Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Naturalne Planowanie Rodziny a antykoncepcja

Jaka jest różnica między naturalnymi metodami planowania rodziny a antykoncepcją? Niejednokrotnie spotykam się z tego rodzaju pytaniem. Moi interlokutorzy twierdzą, że pomiędzy naturalną regulacją poczęć (NPR) a antykoncepcją nie ma żadnej różnicy, gdyż efekt jest ten sam: brak poczęcia.

Zanim jednak dokonam zestawienia pomiędzy NPR a antykoncepcją, proszę o chwilę uwagi.

Czy aktywność seksualna człowieka jest czymś, co determinuje jego naturę? Albo prościej, czy akt seksualny człowieka jest jego jedyną formą aktywności wykonywaną przez 365 dni w roku, przez 24 godziny na dobę? Zdrowy rozsądek mówi nam, że tak nie jest.

Pozwolę sobie wobec powyższego na następne pytanie: czy cykliczność okresów płodnych oraz niepłodnych w organizmie kobiety jest czymś zgodnym z naturą biologiczną człowieka, czy też nie? Co jest dla organizmu kobiecego naturalne: stała bezpłodność czy też okresowość cykli? Ponownie zdrowy rozsądek stwierdza, że cyklicznośc okresów płodnych i niepłodnych jest czymś naturalnym, czymś, co się nazywa życiem w zgodzie z ekologią, jest oznaką zdrowia prokreacyjnego. Natomiast czymś nienaturalnym dla organizmu kobiety jest pozostawanie w okresie bezpłodnym - ten skutek otrzymuje się poprzez sztuczne utrzymywanie podwyższonego stężenia hormonów (najczęściej poprzez wprowadzenie sztucznych hormonów w pigułce antykoncepcyjnej). Aby osiągnąć zamierzony skutek, czyli obezpłodnić kobietę, używa się sztucznych hormonów w celu "ogłupienia" przysadki mózgowej; przysadka mózgowa odpowiedzialna jest za gospodarkę hormonami płciowymi w organizmie.

 A teraz małe zestawienie[1]:

Naturalna Regulacja Poczęć Antykoncepcja
Jest naturalna, zdrowa, ekologiczna Zawsze jest szkodliwa dla organizmu
Nie narusza naturalnej płodności Niszczy lub narusza naturalną płodność
Kobieta potrafi rozpoznać objawy swojej płodności i ją określić Zakłada, że kobieta nie potrafi rozpoznać swojej płodności
Kobieta ufa sobie i swojemu ciału. Mąż ufa swojej żonie. ZAUFANIE DO OSOBY Małżonkowie ufają przedmiotowi lub fabryce farmaceutycznej. ZAUFANIE DO PRZEDMIOTU
Pełna akceptacja kobiecości wraz z cykliczną płodnością Brak pełnej akceptacji - nie akceptuje się płodności, ale walczy się z nią
Uczy odpowiedzialności za drugą osobę Odpowiedzialność przenoszona jest na przedmiot lub na partnera - "musi się zabezpieczyć"
Uczy pracy nad sobą, panowania nad sobą i systematyczności Zwalnia z myślenia za skutki postępowania oraz z odpowiedzialności. Kobieta lub mężczyzna jest "zawsze do wzięcia".
Sprzyja dialogowi małżeńskiemu : mąż musi się dowiedzieć, w którym dniu cyklu jest żona Niszczy dialog małżeński. Kobieta lub mężczyzna musi się "zabezpieczyć" i jest to jej/jego problem.
Sprzyja wierności jednemu partnerowi Często prowadzi do chęci zmiany partnera
Nie jest dla nikogo źródłem dużych dochodów Przemysł antykoncepcyjny zarabia na człowieku
Kobieta jest niezależna, sama potrafi sobie poradzić Rodzi się uzależnienie od środka, preparatu, producenta
Ułatwia przeżywanie aktu małżeńskiego jako pełnego kontaktu osobowego Skupia uwagę przede wszystkim na przyjemności, na "zaspokojeniu siebie"

Różnica pomiędzy NPR a antykoncepcją nie polega wcale na skutku, ale na sposobie dochodzenia do skutku. Nikt nie mówi, że tylko i wyłącznie akt małżeński ma na celu prokreację. Akt małżeński posiada podwójny wymiar: jednoczący i prokreacyjny. Jednak nie zawsze prokreacja zachodzi, gdyż taka jest fizjologia człowieka. Chodzi opełną akceptację drugiej osoby - w tym przypadku kobiety i jej płodności. Z chwilą gdy uciekam się do antykoncepcji to: a) nie ufam drugiej osobie; b) nie akceptuję jej płodności. Czy w takiej sytuacji można jeszcze mówić o pełnej akceptacji, o pełnym oddaniu się drugiej osobie - to znaczy łącznie z cyklami płodnymi i niepłodnymi? Antykoncepcja sprowadza człowieka do rzędu istot bezmyślnych, które nie potrafią panowac nad sobą, które nie potrafią wziąć odpowiedzialności za drugą osobę. Antykoncepcja uczy braku zaufania do osoby.

Pozwolę sobie na małe porównanie w celu lepszego zobrazowania różnicy pomiędzy NPR a antykoncepcją. Weźmy dla przykładu samochód. Dobre jest to ustrojstwo, pozwala się poruszać. Ułatwia życie. Czyli samochód sam w sobie jest dobry. Jak jednak mogę nabyć taki samochód? Mogę zarobić pieniądze, udać się do salonu samochodowego i kupić to ustrojstwo. Ale mogę także pójść na parking, wybić szybę i ukraść zaparkowany tam samochód. Mogę także zabić kogoś na ulicy, zabrać mu kartę kredytową, pójść do salonu i kupić samochód za ukradzone pieniądze. SKUTEK JEST TEN SAM: POSIADAM SAMOCHÓD. ALE SPOSÓB DOJŚCIA DO TEGO SKUTKU? Jest chyba różnica pomiędzy uczciwą pracą a kradzieżą. Tak więc NPR to uczciwa praca nad sobą, natomiast antykoncepcja to kradzież godności drugiej osobie (sprowadzenie jej do rzędu "dostarczyciela przyjemności", brak zaufania do niej - bardziej się ufa przedmiotowi, to odrzucenie odpowiedzialności za drugą osobę - "niech się zabezpieczy").

POWALCZMY Z MITAMI[2]

Metody naturalne to inaczej "Kalendarzyk Małżeński"
"Kalendarzyk Małżeński" to jedna z pierwszych metod NPR wprowadzona na początku XX wieku. DZIŚ TO JUŻ HISTORIA - MA ONA JEDYNIE HISTORYCZNE ZNACZENIE.

Metody naturalne są nieskuteczne
Badania wskazują, że metody naturalne (objawowo-termiczna, Billingsa, Roetzera) mają lepszą skuteczność od najskuteczniejszych metod antykoncepcyjnych. Np. metoda Roetzera jest skuteczna w 99,8%!

Metody naturalne są dobre jedynie dla kobiet o regularnych cyklach
Współczesne metody NPR nie opierają się na regularności cyklu. Okresy płodności wyznacza się w nich na podstawie obserwacji objawów, odzwierciedlających aktualny stan hormonów w organizmie.

Metody naturalne są bardzo skomplikowane i trudno się ich nauczyć
Jeśli byłaby to prawda, to jak wytłumaczyć fakt, że NPR z dobrym skutkiem wprowadzane jest w krajach afrykańskich, wśród kobiet nie umiejących czytać? Piszący te słowa także prowadził taki kurs wśród emigrantek z Kenii, Konga i Tanzanii we Włoszech.

Metody naturalne są bardzo uciążliwe
Obserwacja śluzu i odczuć w metodzie Billingsa nie wymaga żadnych specjalnych zabiegów. Natomiast poranny pomiar temperatury, wymagany w metodzie objawowo-termicznej, nie jest bardziej uciążliwy od dajmy na to mycia zębów. Po krótkim czasie staje się nawykiem. Jeżeli kobieta ma trudności z interpretacją wyników obserwacji, to np. we Włoszech w aptekach, można kupić specjalne termometry, które wskazują kobiecie w jakim cyklu się znajduje; są także urządzenia do badania śluzu, które określają czy kobieta jest płodna czy też nie. Uwaga! Urządzenia te jednak nie zastąpią wiedzy kobiety o sobie samej. Mogą jej tylko pomóc.

Minipigułka zawiera minimalne ilości hormonów i jest zupełnie nieszkodliwa dla zdrowia
Zawartość hormonów jest jedynie ok. 2 razy mniejsza niż w pigułce tradycyjnej. Natomiast jej toksyczność nie jest wiele mniejsza. Jej istotnie słabsze działanie antykoncepcyjne "uzupełniane" jest działaniem poronnym - wywołanie efektu tzw. "chudego endometrium".    

Pigułki hormonalne regulują cykle i łagodzą dolegliwości w czasie miesiączki
Przy stosowaniu antykoncepcji hormonalnej cykle nie są fizjologiczne, a miasiączki nie są "prawdziwe" - są to krwawienia z odstawienia hormonów. Po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej cykle nieregularne i dawne objawy z reguły powracają.

Pigułka antykoncepcyjna zmniejsza zachorowalność na niezłośliwe choroby piersi
Tylko dlaczego kobiety zażywające pigułki antykoncepcyjne muszą częściej poddawać się badaniom mammograficznym (min. co 6 miesięcy) ? Jaka z tego korzyść, jeżeli równocześnie na skutek przyjmowania pigułek antykoncepcyjnych wzrasta zachorowalność na nowotwory złośliwe?

Pigułka antykoncepcyjna powoduje zmniejszenie możliwości wystąpienia torbieli jajnika
Jest to prawdą tylko w stosunku do wysoko dozowanych pigułek antykoncepcyjnych - ale ceną jest zwiększenie wystąpienia choroby zatorowo-zakrzepicowej (skutek najczęściej śmiertelny). Przy pigułkach nisko dozowanych wsytępuje zwiększenie ilości przypadków torbieli jajnika.

Dwuskładnikowa pigułka ma pozytywny wpływ na niektóre problemy skórne, jak np. trądzik
Jednak z chwilą jej odstawienia schorzenie z reguły zaraz powraca. Poza tym trądzik spotyka się raczej u młodych dziewcząt, dla których pigułki hormonalne są szczególnie szkodliwe ze względu na niedojrzały jeszcze układ hormonalny. Jest to podobna sytuacja, jakby ktoś chciał naprawiać precyzyjny zegarek firmy SWATCH przy pomocy impulsownika kinetycznego płaskiego z naprowadzaczem trzonkowym (młotek) o wadze 10 kg.

Ale inne leki też bywają szkodliwe...
co takiego "leczy" antykoncepcja? Czyżby płodność była chorobą? Objawem zdrowia jest regularność cykli płodnych i niepłodnych. Antykoncepcja, szczególnie hormonalna, dąży do zniszczenia tej regularności.

Światowa Organizacja Zdrowia wymienia 65 jednostek chorobowych wywołanych środkami antykoncepcyjnymi. Oto niektóre z nich:

1. Dotyczące układu sercowo-naczyniowego: powstawanie nadciśnienia tętniczego, zakrzepicy z zatorami, wylew krwi do mózgu.

2. Dotyczące układu pokarmowego - choroby wątroby (gruczolak wątroby), kamica pęcherzyka żółciowego, żółtaczka cholestatyczna.

3. Zaburzenia dotyczące sfery seksualnej - zmniejszone libido lub jego zanik.

4. Zaburzenia w sferze psychicznej - depresja.

5. Ryzyko raka szyjki macicy, raka piersi, raka wątroby.[3]

No cóż, wydaje mi się, że istnieje zasadnicza różnica pomiędzy NPR a antykoncepcją - chodźby w podejściu do zagadnienia V Przykazania Dekalogu ("Nie zabijaj istoty niewinnej" - hebr. "RASAH").

WPŁYW HORMONÓW NA DZIECKO POCZĘTE (OKRES PO ODSTAWIENIU !)

Specyfik Następstwa w odniesieniu do dziecka poczętego
ESTROGENY (Oestradiolum benzoicum, Fostrolin, Mestranol, Dienoestrolum, Estrofen, Oestrofeminal, Ortho-Gynest [kremy, globulki], Ovestin [kremy, globulki], Estraderm TTS [plaster], System 50 [plaster]) Ryzyko uszkodzenia płodu
PROGESTAGENY (Progesteronum, Provera, Ehisteron, Novehisteron, Turinal, Orgametril, Kaprogest) Ryzyko wad wrodzonych i maskulinizacji płodów żeńskich (gdy używano gestagenów syntetycznych)
ANTYKONCEPCJA HORMONALNA (np. Cilest, Femoden, Gravistat, Loveston, Anteovin, Trinodiol, Tririston, Postinor, Diana 35, Minulette, Depo-Provera) 1) Działanie wczesnoporonne
2) zmiany w strukturze genetycznej u kobiety i u dziecka[4].
STYMULATORY OWULACJI (Clomiphene) Ciąża mnoga
GONADOTROPINY (Humegon, Biogonadyl) Ciąża mnoga
ANTAGONIŚCI GONADOTROPIN (Danazol, Danol). Używane w leczeniu endometriozy. 1) Ryzyko wczesnego poronienia
2) Uszkodzenia płodu
3) Maskulinizacja płodów żeńskich

Cóż więcej dodać? Bynajmniej nikogo nie chcę straszyć. Te następstwa zdrowotne związane z antykoncepcją hormonalną miałem okazję obserwować w latach 1994-1997 podczas pracy w Klinice San Raffaelle w Mediolanie. Sami lekarze-ginekolodzy mówili, że NPR przynajmniej nie niszczy zdrowia. Nie są to dane wzięte gdzieś tam z książek; przypisy podałem dla zainteresowanych, aby sięgnęli do literatury fachowej.

Obecnie, przynajmniej we Włoszech, producenci środków antykoncepcyjnych, wszelkiego typu i rodzaju, mają obowiązek w szczegółach informować na ulotkach dołączonych do specyfiku, o wszelkich następstwach zdrowotnych.

Jednak dla mnie, zasadnicza różnica pomiędzy NPR a antykoncepcją znajduje się w podejściu do osoby ludzkiej.

Dla zainteresowanych polecam taką małą książeczkę pod moją redakcją: Artur J. Katolo, Bezdroża antykoncepcji, Lublin 2001.



[1] Por. Lekceważone zagrożenie, czyli dlaczego antykoncepcja niszczy małżeństwo, red. P. Wosicki, Fundacja "Głos dla Życia", [Poznań 2003], s. 31.

[2] Por. tamże, s. 30.

[3] Por. A. G. Spagnolo, Bioetica nella ricerca e nella prassi medica, Torino 1997, s. 131-187; Domowy kurs naturalnego planowania rodziny, red. A. i R. Strusowie, M. Tabor, Piaseczno 2002.

[4] Por. A. G. Spagnolo, s. 139-140. Por. także: H. Olsson, Proliferation and DNA ploidy in malignant breast tumors in relation to early oral contraceptive use and early abortions, “Cancer" 1991 nr 67, s. 1285-1290.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20040611162417233

No trackback comments for this entry.
Naturalne Planowanie Rodziny a antykoncepcja | 10 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Naturalne Planowanie Rodziny a antykoncepcja
Admin sob, 19 cze 2004, 15:45:16

Publikując serię artykułów o antykoncepcji, zapraszamy użytkowników do dyskusji na temat postawionych w nich tez. W kwestii odniesienia antykoncepcji do etyki chrześcijańskiej pokutuje bardzo wiele stereotypów. Mamy nadzieję, że przedstawione przez nas artykuły pozwolą w inny sposób spojrzeć na te stereotypy i wywołają merytoryczną dyskusję.

Osoby, które chcą przedstawić punkt widzenia swoich kościołów i wspólnot w tej sprawie zapraszamy do przesyłania tekstów za pomocą serwisu lub na adres redakcja@kosciol.pl

---
Joanna Gacka

 
Naturalne Planowanie Rodziny a antykoncepcja
TanPra pon, 12 lip 2004, 13:47:07

Moje wątpliwości co do argumentów podanych w artykule:

1. Czy wszystko to, co jest w niezgodzie z naturą ma materię grzechu ciężkiego? Czy operacje plastyczne ( skracanie nosa, powiększanie biustu itp.) to grzechy ciężkie? Przecież to nie  jest w zgodzie z naturą. Czy wreszcie obrzezanie, które obecnie nie jest praktykowane w kościele katolickim, jest zgodne z naturą? Czy to nie jest "poprawianie Pana Boga"? Nic nie słychać ( ja przynajmniej nie słyszałam), aby to były grzechy ciężkie.
Dlatego nie rozumiem argumentu, że skoro antykoncepcja jest nienaturalna to jest grzechem.   2. Czy wszystko to, co jest szkodliwe dla organizmu jest grzechem ciężkim?
To jakim prawem księża, którzy palą papierosy odprawiają mszę świętą? Ja czując się katoliczkę, ale nieodczuwającą we własnym sumieniu antykoncepcji jako czynu, którym obrażam Boga, nie mam prawa do przystępowania do Komunii św. Nie miałam go również wtedy, gdy planowałam poczęcie mojego kolejnego dziecka i w czasie ciąży, ponieważ nawet wtedy stan mojego sumienia się nie zmienił tzn. nadal nie uważałam tego za grzech ciężki.   3. Różnica w sposobie dochodzenia do celu. Sam fakt, że nie planuje się w danym momencie potomka jest OK, natomiast to w jaki sposób się do tego dochodzi już NIE. DLACZEGO ?
Porównanie z samochodem można podpiąć do wszystkiego. Np. używanie pralki automatycznej i zmywarki jest grzechem, ponieważ wszystko można zrobić o wiele lepiej i dokładniej (w zgodzie z naturą) piorąc i myjąc ręcznie. A jakie cechy charakteru to w nas wyrabia. Ćwiczy naszą wolę. Efekt jest ten sam: rzeczy są czyste, ale sposób w jaki się do tego doszło może być uznany za grzech ciężki.   4. Antykoncepcja ma zły wpływ na małżeństwo (brak zaufania, brak akceptacji). Ile rzeczy i zdarzeń ma zły wpływ na małżeństwo? Jest tego cała masa. Poczynając od drobnych kłótni o codzienne sprawy, a na nieliczeniu się z małżonkiem kończąc. Czy to są grzechy ciężkie, przez które nie mamy prawa w pełni uczestniczy we Mszy Świętej? Te wszystkie zdarzenia powodują spadek zaufania do małżonka lub brak akceptacji jakichś jego cech. Czy są to grzechy ciężkie?   5. Zaufanie do przedmiotu. Tu nie ma żadnego zaufania do przedmiotu. Jest tylko zmniejszenie prawdopodobieństwa poczęcia dziecka. Nie ma tej pewności i nigdy nie będzie, nawet w przypadku najlepiej stosowanych metod NPR ( tutaj szumnie nazwanym ZAUFANIEM DO CZŁOWIEKA). To nie ma nic wspólnego z zaufaniem ani do przedmiotu, ani do drugiej osoby. A nawet jeśli, to czy zaufanie do przedmiotu (pralka, zmywarka) jest grzechem ciężkim?   Dlatego nie rozumiem dlaczego w kościele katolickim, do którego chciałabym należeć, ale mam coraz więcej wątpliwości, antykoncepcja uważana jest za grzech ciężki. Problem jest masowy. Dotyczy chyba 99,9% katolickich małżeństw. Nawet tych, które te metody stosują, ale czują się w ten sposób pokrzywdzeni. A w kościele bardzo trudno jest znaleźć osobę kompetentną, z którą można by na ten temat porozmawiać. Czyn, który jest w tak mętny i naciągany sposób argumentowany/przedstawiany jako grzech ciężki odizolowuje ogromną ilość rodzin od kościoła. Ostatnio ksiądz mi powiedział, że jest to złamanie 5 przykazania Bożego. Czy na pewno? Co Wy na to? Którego to dotyczy przykazania?

---
Magda

 
Naturalne Planowanie Rodziny a antykoncepcja
milka wto, 13 lip 2004, 15:55:05
Jest taka sprawa, ze niektorzy ludzie nie rozumieja albo nie maja pojecia o zyciu w małżeństwie i jak to wyglada w praktyce. To co wszystko rozpisuje pan katolo jest jedynie piekna teoria, tak powinno wyglądać i funkcjonowac według chrześcijańskich wartości. A zycie nie układa się według wzorcow niektórych „myślicieli”.

Kobieta potrafi rozpoznać objawy swojej płodności i ją określić. > ja nigdy tego nie potrafiłam, jest zbyt skomplikowane (może jestem kompletna debilka?), często miałam nieregularne miesiaczki.

Kobieta ufa sobie i swojemu ciału. Mąż ufa swojej żonie. ZAUFANIE DO OSOBY. > nie rozumiem tego. Niby npr wprowadza wieksze zaufanie do rodziny? Smiechu warte. Gdy stosowałam NPR nigdy nie ufalam swemu cialu. Dzieki npr mamy nie planowane dzieci (przynajmniej tak wczesnie nie planowaliśmy) ale dzieki Bogu bardzo kochane (wiec dowodzi to nieskuteczność npr-u), ach, znam kilka rodzin stosujących npr, maja wpadki zupełnie nie planowane. Skad taki procent 99,8 dla npr? Oznacza to ze ja i moi znajomi jesteśmy tym 0,2%. A reszta swiata skutecznie korzysta z npr bez problemu. He-he

Pełna akceptacja kobiecości wraz z cykliczną płodnością. > Przepraszam, co za bzdura? Czy nie mamy nic wiecej do robienia? Kto na to ma czas? Co to znaczy ze kobieta za antykoncepcja nie akceptuje siebie?

Uczy odpowiedzialności za drugą osobę. > zostawiam to bez komentarzy, bo wogole nie lapie o co tu chodzi autorowi, bez npr jesteśmy mniej odpowiedzialni?

Uczy pracy nad sobą, panowania nad sobą i systematyczności. > jestem buntowniczka, nie panuje nad soba, sytematycznosc jest tam gdzie stabilność. Czy ja mam uwierzyc w to ze Afrykanki którzy nie umia czytac potrafia prowadzic kalendarzyk i mierzyc temperature i badaja wydzieliny? To jest dla mnie szczyt kłamstwa. Pan katolo choćby nauczyl się pan porzadnie kłamać.

Sprzyja dialogowi małżeńskiemu : mąż musi się dowiedzieć, w którym dniu cyklu jest żona. > chwala npr, chwala wszechwiedzącym duchownym! Ciezko pracuja nad lepszym dialogiem małżeńskim.

Sprzyja wierności jednemu partnerowi. > nie stosuje npr, wiec jestem mniej wierna, moj maz mnie zdradza? Ha-ha.

Nie jest dla nikogo źródłem dużych dochodów. > na mnie i na moich dzieciach, na mojej matce dosc dobrze zarabiaja farmaceuci i nie tylko, producenci obuwi, odzieży, żywności itd. itp. Czy dam rade kontrolowac tego wszystkiego aby nikomu nie dac zarobic?

Kobieta jest niezależna, sama potrafi sobie poradzić. > ach, tak a ile stresu!

Ułatwia przeżywanie aktu małżeńskiego jako pełnego kontaktu osobowego. > a to zdanie naprawde jest niesamowite. Czy autor wyczuwa sens tego zdania?
 
Naturalne Planowanie Rodziny a antykoncepcja
KMMG śro, 14 lip 2004, 13:26:38

Przeczytałam uważnie artykuł pt. „Naturalne planowanie rodziny a antykoncepcja” autorstwa A.J. Katalo, przeczytałam uważnie dotychczasowe komentarze. Hm...

I napisałam list do Redakcji

 
Naturalne Planowanie Rodziny a antykoncepcja
zgryzolec pon, 13 gru 2004, 18:22:32
Bez kitu, czytam to i inne newsy tutaj i nie obrazcie sie ale wyglada mi to na czysta propagande! Po pierwsze: antykoncepcja to nie tylko chemia! Skrupulatnie pomijany jest temat prezerwatyw. Moim zdaniem tabelka z porownaniem powinna byc rozszerzona o ta wlasnie rubryke. Moje 3 grosze w temacie:   1) i 2) Kto mi wytlumaczy w jaki sposob uzycie prezerwatywy moze byc szkodliwe dla organizmu??? (pominmy temat 'bubli') Nie narusza tez 'naturalnej plodnosci' 3) Uzywanie prezerwatywy w dni plodne MOZE zwiekszyc ryzyko zajscia w ciaze, wiec wiedza ta tez jest potrzebna! 4) W zwiazku z pktem 3) zaufanie do swojego ciala takze jest niezbedne, ale to prawda: skoro uzywamy 'gumy' to musimy jej 'ufac' 5) Stosowanie JAKIEJKOLWIEK antykoncepcji jest aktem nieakceptacji plodnosci kobiety. 6) Jesli w zwiazku jest milosc to jesli wogole dochodzi do seksu to powinno to byc posuniecie odpowiedzialne. Na glupote lekarstwa jeszcze nie wynaleziono. 7) W zwiazku z brakiem 100% skutecznosci NIE ZWALNIA z myslenia o skutkach! 8) Uzywanie prezerwatywy w dni plodne ZWIEKSZA prawdopodobienstwo zajscia w ciaze (dla niedowierzajacych aksjomat: 'istnieje skonczone prawdopodobienstwo zdarzenia rzeczy niemozliwych') 9) Noz w reku bandyty sprzyja dokonaniu morderstwa. Tak samo prezerwatywa: zalezy od osobowosci ludzi ktorzy jej uzywaja. A niezaprzeczalnie zabezpiecza przed chorobami zalapanymi w zwiazku z niewiernoscia. 10) 7zl za paczke... FAkt, Jesli ktos zuzywa paczke dziennie to koszta sa niebagatelne :] 11) PRezerwatywa to nie papierosy/alkohol/narkotyki. Nie powoduje uzaleznienia!!! Co to za bzdura?? Jedyne uzaleznienie to chec do seksu bez poczecia 12) No i punkt dla przeciwnikow: uzycie wiaze sie ze stresem, trzeba uwazac zeby sie nie zsunela, 'czy aby nie pekla' itp itd. zgadza sie. Co nie znaczy, ze obaw nie ma przy stosowaniu antykoncepcji w postaci NPR.   Porownanie uzycia antykoncepcji do wlamu do samochodu przemilcze, bo mogloby mnie poniesc.   Skad wziela sie skutecznosc metod naturalnych, skad te dane?? W gronie studenckim jakos nie slyszalem o 'wpadce' w zwiazku z antykoncepcja, za to przy uzyciu antykoncepcji 'naturalnej' jest ona niemal 100%! Jedni mieli 'pecha' za pierwszym razem, inni po pol roku, rekordzisci po poltorej roku. Poprosze o obiektywne dane dotyczace skutecznosci tej metody zebrane przez jakies reprezentatywne urzedy/osrodki badawcze.   Jesli chodzi o tabletki - zgoda niemalze w 100% (nie zgodzilbym sie chyba tylko w przypadku leczenia torbieli - skoro pigulki to sama smierc to czemu lekarze wlasnie je przypisuja jako glowny lek w tym przypadku?). Ale totalne przemilczenie prezerwatywy wydaje mi sie powaznym niedopatrzeniem, zwlaszcza ze nie niszczy fizycznie zdrowia kobiety, poza tym nie powoduje poronienia, bo po prostu uniemozliwia polaczenie sie komorki jajowej z plemnikiem. Rozumiem spor o aborcje, ze nie wiadomo kiedy tak naprawde stajemy sie ludzmi (szokujace wypowiedzi nie_matki czy teorie alefa), ale czemu prezerwatywa mialaby nie byc rozpatrywana na rowni z NPR?   Zapraszam do dyskusji :]

---
Debil nie wie że jest debil a mądry to wie

 
Naturalne Planowanie Rodziny a antykoncepcja
Anna Gabriela pią, 4 lut 2005, 14:52:39

Naturalne planowanie rodziny to kwestia samodzielnego, dobrowolnego wyboru. Nie może być narzucane jako jedyna dopuszczalna metoda, bo wtedy nie sprawdzi się. Osoby, które będą stosować NPR z przymusu, bo inaczej nie można itp. będą czuły się pokrzywdzone, zniewolone, w głębi duszy będą odczuwać żal. NPR przyniesie zadowolenie, jeśli jest wybrane z przekonaniem, jeśli dana osoba naprawdę tego chce. Każdy może i powinien sam wybrać, co chce stosować: czy antykoncepcję czy NPR, czy kalendarzyk. To bardzo osobista sprawa. A kwestia grzechu? Czy warto się o to spierać? A od czego macie sumienia?

Jeśli macie wątpliwości i nie jesteście pewni/ pewne, czy chcecie stosować
NPR, czy antykoncepcję, to chętnie pomogę wam podjąć decyzję. Żeby się
zdecydować, trzeba wiedzieć, w czym się wybiera. Żeby wiedzieć, trzeba się
nauczyć, ale gdzie? Jak wybrać i kto wam może w tym pomóc? Odpowiedź na te i
inne pytania znajdziecie na blogu: www.wybierz.blog.onet.pl.

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,495 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń