Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

10 przykazań - kolejne wątpliwości

PolemikiOdpowiedź na pytanie dotyczące Dekalogu i jego katolickiej interpretacji (artykuł: Czy Kościół katolicki sfałszował dekalog?) wzbudziła duże zainteresowanie, a także liczne kontrowersje. Przedstawiamy związane z tym pytania wątpliwości jednego z Czytelników wraz z odpowiedziami autora tekstu, do którego owe wątpliwości się odnoszą.

1. Pan Zając odpowiadajac na pytanie,dał do zrozumienia, iż Żydzi odczytujac "nie będziesz robił obrazu rytego itd"uważają ten tekst jako drugie przykazanie.Dlaczego więc Kościół Rzymsko Katolicki w taki sam sposób nie odczytuje przykazań? Przykazanie 9 i 10 według nowego katechizmu jest prawie identyczne nie ma żadnej różnicy czyli dokładnie jest 9 przykazań a nie 10.

Odp.: Prosze jeszce raz przeczytać mój artykuł, bo mam wrażenie, ze czytał go Pan nieuważnie. Na początek sprostowanie. Żydzi nie maja ODRĘBNEGO przykazania o zakazie sporządzania wizerunków. Jest to dla nich (podobnie jak katolików) uzupełnienie przykazania "Nie bedziesz miał Bogów cudzych obok mnie". Dla katolików przykazanie zakazujące politeizmu jest pierwsze, a dla Żydów drugie, bo za pierwsze uważają "Ja jestem Pan Bóg Twój, ktory cie wywiódłz ziemi egipskiej z domu niewoli". Podział przykazań i ich numeracja jest jak już pisałem kwestią umowną. KRK opiera się na wersji z Księgi Powtórzonego prawa, gdzie zakaz pożądania żony bliźniego jest oodzielony od zakazu pożądania jego dóbr. Proszę porównać wersję z Wj i wersję z Pwt. Wersja z Ksiegi Wyjścia traktuje kobietę jako część inwentarza meżczyzny, na równi z trzodą. Pwt zawiera dojrzalszą deuteronomistyczną myśl teologiczną powstałą po reformie Jozjasza. Należy przypuszczać, że świadomie wyodrębniono kobietę z inwentarza meżczyzny, bo pożadania żony bliźniego nie można traktoać na równi z jego dome, osłami czy owcami. Reforma deuteronomistyczna doceniła wiec godność kobiety (choc w praktyce niewielę się zmieniło). Powtarzam to raz jeszcze: KRK opiera się na późniejszej wersji dekalogu z Księgi Powtórzonego Prawa.

2. Prosze mi też odpowiedzieć czy Mojżesz kiedy wystawił węża miedzianego to kazał się Izraelitom do niego modlić? A co robią katolicy przed obrazami ręką ludzką uczunionymi nie tylko się modlą ale nawet calują je zdejmują czapki itp czy się mylę?

Odp.: Owszem. Myli się Pan, bo katolicy NIE MODLĄ SIĘ DO OBRAZÓW. Obrazy są dla nas pomocą i przypomnieniem. Przytaczałem w mym artykule fragmenty Katechizmu Koscioła Katolickiego i postanowień soboru trydenckiego, które wyraźnie o tym mówią, a jest to przecież oficjalne nauczanie KRK.

W "Małym słowniku teologicznym" Rahnera można przeczytać, ze prawdziwa adoracja przsługuje wyłącznie Bogu, a obrazom należna jest jedynie cześć. Cześć ta zawsze dotyczy zaś przedstawianej osoby i na nią ma być ukierunkowana. Mając zdjęcie ukochanej osoby i patrząc na nie, również nie "wzdycham do zdjęcia" ale do tej właśnie osoby, a zdjęcie mi ją tylko przypomina. Obraz lub figura nie są oczywiście nieodzowne do modlitwy. Modlimy się też w pomieszczeniach gdzie ich brak. Jeśli zaś chodzi o pewne symboliczne gesty wyrażające szacunek, to ludzie zdejmują także czapkę, gdy grany jest hymn narodowy, w pewnych okolicznościach całujemy sztandar lub inne symboliczne przedmioty. Polscy protestanci również, jak sądzę, zdejmują czapkę przy hymnie "Jeszcze Polska nie zginęła". W każdym razie na pewno czynił tak premier Buzek. W liturgii małżeństwa małżonkowie całują obrączki jako symbol wzajemnej wierności i przynależności, co nie znaczy przecież, ze modlimy sie do obrączek. Wielka cześć oddawana jest w KRK Biblii, ktora przecież również jest materialnym przedmiotem. Ksiądz przed czytaniem Ewangelii podczas mszy kłania się w stronę Świętej Księgi i całuje z czcią Ewangeliarz. Jest to wyraz szacumku do Słowa Bożego. Nie oznacza to natomiast, że modlimy się do książki, która została wydrukowana przez drukarnię na papierze. Nie czcimy papieru, ale Słowo Boże.

Bóg nakazał Izraelitom uczynić węża miedzianego i z wiarą na niego spogladać, aby każdy kto na niego spojrzy, mógł uzyskać uzdrowienie (Lb 21, 8n). Oczywiście, gdy Żydzi gromadzili się przed wężem, aby doznać uzdrowienia swą nadzieję kierowali na Boga, choć stali przed uczynionym ludzkimi rękami miedzianym wężem. Nie chodziło po prostu o zwyczajne spojrzenie na węża, ale o zawierzenie Bogu, który nakazał im spojrzeć z wiarą na ten wizerunek. Chodziło o to czy wierzą w Bożą pomoc. Wąż miedziany na pustyni był rzecz jasna zapowiedzią Chrystusa, który wiele wieków później przyniósł ludzkości uzdrowienie i uwolnienie z niewoli grzechów. Gdy Jezus przyszedł na świat, powiedział, ze Syn Człowieczy zostanie wywyzszony jak wąż na pustyni, majac na myśli swą śmierć krzyżową, dzięki której zostaliśmy uzdrowieni. Podobnie jak wizerunek węża przechowywany przez Żydów przypominał im o pomocy Boga, który uzdrowił ich przodków, tak wizerunki Chrystusa ukrzyżowanego przypominają chrześcijanom o ofierze, jaką poniósł za nas Chrystus. Św. Paweł napisał w Lście do Galatów, ze przed ich oczyma nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego (Ga 3, 1).Patrząc z wiarą na krucyfiks, nie modlimy się do tego wizerunku, ale do Chrystusa, naszego Zbawiciela. Modlimy się do Boga (jako Ojca, Syna i Ducha Świętego) a Maryję i świętych prosimy o łączenie się z nami w modlitwach ("Święta Mario, Matko Boża módl się za nami"). W sensie ścisłym tzw. "Pozdrowienie anielskie" nie jest więc modlitwą, ale prośbą o modlitewne wstawiennictwo i wsparcie. Jest prośbą o współuczestniczenie w modlitwie do Boga

3. Przyrównywanie węża, arki czy nawet cherubów,po to tylko żeby pokazać,że Żydzi też robili sobie obrazy do czci jest nie własciwe ponieważ Izraelici nie modlili sie do arki bali sie ponieważ dotknięcie arki przez osobę nieupoważnioną groziło smiercia, nigdzie w Biblii jednak nie pisze,że modlili się do niej.Co nie można powiedzieć o katolikach modlą się przed obrazami.

Odp.: Katolicy często modla się DO BOGA (a nie do obrazów) PRZED OBRAZAMI, podobnie jak Żydzi modlili się DO BOGA np. przed arką przymierza, a nie modlili sie do arki. Obrazy są tylko pomocą, o czym juz pisałem. W tym miejszu warto postawić pytanie, czy Pismo Św. pozwala czcić jakieś materialne przedmioty? Otóż np. Kpł 26,2 mówi, aby czcić święty przybytek Pana. Widać więc, że choć Bóg zakazywał czcić posągi pogańskich bożków, to jednak pozwalał czcić to, co jest związane z Jego Osobą. Jeśli czczono świątynię (zbudowaną nota bene ludzkimi rękoma), to również wszystko, co się w niej znajdowało. Proszę przeczytać Wj 40,9 : "Wtedy weźmiesz olej namaszczenia i namaścisz przybytek i WSZYSTKO, CO W NIM JEST; poświęcisz go i WSZYSTKIE JEGO SPRZĘTY, i będzie święty". Przybytek był święty wraz z zawartością - więc także z miedzianą misą umieszczoną na posągach wołów i z posagami cherubów. Był świety czyli uświęcony obecnością Boga i godny czci, jak wszystko co Bóg uświęcił.

Zanim zbudowano świątynię kult koncentrował sie wokół namiotu świadectwa. Było to przenośne sanktuarium z okresu wędrówki Izraelitów przez pustynię; miejsce symbolicznego przebywania Boga wśród swego ludu, a głównym wyposażeniem tego sanktuarium była Arka Przymierza, jako najwieksza swietość. Arka przymierza była widzialnym znakiem obecności Boga dlatego stała się dla Izraela najświętszym obiektem kultu, przedmiotem, który pomagał w oddawaniu czci Jedynemu Bogu, co oczywiście nie znaczy, że modlono się do arki. Hebrajczycy wierzyli jednak w jej szczególną moc, która miał pochodzić od samego Boga. Bóg wydał zresztą szczegółowe przepisy kultyczne dotyczące arki. Na przykład tylko wybrani mieli zaszczyt przenoszenia jej, co obwarowane było nawet groźbą śmierci, jeśli arki dotknąłby ktoś niegodny. Arka noszona była również w kultycznych procesjach. Dlatego Żydzi modlili się do Boga Jahwe właśnie PRZED arką. Zob. Joz 7,6 : "Wtedy Jozue rozdarł swoje szaty i padł twarzą na ziemię PRZED ARKĄ PAŃSKĄ aż do wieczora, on sam i starsi Izraela. I posypali prochem swe głowy".

Później jak relikwie przechowywano w Arce Przymierza mannę i laskę Aarona (Hbr 9,4). Zresztą Biblia wzmiankuje, że w Izaelu istniała cześć dla relikwii (np. w 2Krl 13,21 jest np mowa o wskrzeszających właściwościach kości Elizeusza).

4. Skąd Pan Zając wie, że aniołowie są podobni do cherubów, w Biblii też nic na ten temat nie pisze. Proszę zauważyć,że nie były to niczyje podobizny pewnie był taki zwyczaj w tamtych czasach do strojenia wnętrz.Czy może Pan Zając powiedzieć i dać dowód Biblijny,że do cherubów Żydzi sie modlili?

Odp.: Cheruby (hebr. cherubim) to potężne nadprzyrodzone istoty, stojące bardzo wysoko w hierarchii bytów, znajdujące się w bezpośredniej bliskości Boga. Tradycja chrześcijańska zalicza cheruby do aniołów, choć według wczesnej tradycji hebrajskiej określenie anioł (hebr. mal'ach, posłaniec) było raczej zarezerwowane dla tych istot niebiańskich, które przekazywały ludziom Boże przesłania, cheruby zaś były strażnikami Bożego tronu i rydwanu. Dlatego Bóg nazywany jest w Psalmach cwałującym lub zasiadającym na cherubach. Są jednak teksty biblijne, które także cherubów ukazują jako wysłanników Boga. Obecnie słowo anioł odnosimy do wszystkich istot niebiańskich służących Jahwe. Etymologia hebrajskiego słowa cherub jest niepewna, ale wydają się prawdopodobne związki z akkadyjskim słowem karibu, oznaczającym istotę ujmującą się za człowiekiem i go strzegącą. Biblia, która wzmiankuje o cherubach około 100 razy, przedstawia je zazwyczaj jako ogromne, hybrydoidalne istoty o orlich skrzydłach, ludzkich twarzach i tułowiu na poły lwa, na poły wołu. Prorok Ezechiel w swej wizji Bożego Tronu ujrzał w jego pobliżu cztery cheruby. Każdy z nich miał po dwie pary skrzydeł: "Gdy szły, słyszałem poszum ich skrzydeł jak szum wielu wód, jak głos Wszechmogącego, odgłos ogłusZający jak zgiełk obozu żołnierskiego" (Ez 1, 24). "Ich całe ciało - plecy, ręce, skrzydła [...] u wszystkich wypełnione były oczami" (symbol wiedzy, por. Ez 10, 12; zob. również Ap 4, 6-8). Pismo święte dodaje, że cheruby pełniły także funkcje strażników ogrodu w Edenie, gdzie strzegły drzewa życia - po wygnaniu stamtąd pary pierwszych ludzi. Znajduje to pewną analogię w ogromnych posągach skrzydlatych wołów o ludzkich twarzach, strzegących wejść świątyń i pałaców w Mezopotamii. Asyryjczycy nazywali je kerubim.

Z kolei w opisach arki przymierza wspomina się o posągach cherubów, stojących po obu jej stronach, zwróconych twarzami do siebie (sic!) i osłaniających ją skrzydłami rozpostartymi ponad wiekiem arki. Archeolodzy uważają, ze cheruby na Arce Przymierza miały zapewne postać skrzydlatych ludzi. Istnieją różne próby rekonstrukcji, jak mogło to wygladać. Godne uwagi paralele kananejskie to płaskorzeźby z kości słoniowej odkryte w Megiddo (ok. 1200 przed Chr.) oraz sarkofag Ahirama z Fenicji (ok. 1000 przed Chr.); na obu pojawiają się skrzydlate cheruby, wspierające tron miejscowego władcy. Również w świątyni jerozolimskiej wejście do najświętszego przybytku przyozdobione było posągami cherubów (por. 1 Krl 6, 29-35). Wynika to z tego, ze Biblia nazywa Boga "Panem Zastępów spoczywającym na cherubach" (2 Sm 6,2). Warto też wspomnieć, ze Bóg rozmawiał z Mojżeszem "spośród cherubów" (Wj 25,17-22). A zatem cheruby wskazywały na obecność Boga.

Politeistyczni sąsiedzi Izraela traktowali istoty tego rodzaju jako część panteonu, natomiast Biblia opisuje je jako istoty stworzone, nie dające się w żaden sposób porównać z Bogiem i służące mu. Dlatego oczywiście Hebrajczycy nie modlili się DO cherubów i ja nic takiego nie sugerowałem. Modlili się jednak PRZED przybytkiem. Zob. np. Ps 5, 8 :"Ja zaś dzięki obfitej Twej łasce, wejdę do Twojego domu, upadnę PRZED ŚWIĘTYM PRZYBYTKIEM Twoim przejęty Twoją bojaźnią". A ponieważ niewidzialny tron Boga w przybytku symbolizowany był przez posągi cherubów, Izraelici modlili sie DO Boga właśnie PRZED posągami cherubów, choć nie do nich oczywiście kierowali modlitwy.

Roman Zając

Zapraszamy do dyskusji na FORUM



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20041005011616982

No trackback comments for this entry.
10 przykazań - kolejne wątpliwości | 11 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
10 przykazań - kolejne wątpliwości
Joel wto, 5 paź 2004, 17:39:03
Uwazam,ze pan Roman Zajac nic innego napisac nie moze gdyz jego kosciol tak naucza.zakaz sporzadzania wizerunkow i oddawania im czci jest jasny-nie czynic tego.Wobec tego po co i dlaczego sporzadza sie je w kosciele katolickim czy prawoslawnym?oddaje im czesc(jakby na to nie patrzec),nazywa cudownymi,całuje,peregrynuje itd a nawet pielgrzymuje sie do nich..czy gdyby na "jasnej Gorze" nie bylo obrazu ludzie by tam pielgrzymowali?Swoja droga postaram sie skontaktowac ze wspolnota zydowska i potwierdzic wam oryginalne ulozenie dekalogu.Ja odbieram przykazanie zabranijace oddawania czci wizerunkom jakos osobne pominiete w katolickim uproszczonym dekalogu,. wobec czego rozdwojono ostatnie..czy w Biblii znajduje sie gdzies osobne przykazanie nr 10."ani zadnej rzeczy ktora jego jest"?????chyba raczej nie.Tak wiec moi drodzy-po spotkaniu z zydami dam wam znac jak sprawa wyglada z ich punktu widzenia.Jednak uwazam,ze jesli czerpiemy z ich wzrocow(dekalog),i chcemy postepowc zgodnie z wola Boga  nie powinnismy w zaden sposob odnosic sie do wizerunkow, Zywy Bog nam wystarcza i zadne tlumaczenia,ze obrazy maja nam pomoc nie sa tu wytlumaczeniem, gdyz, to jest tylko wylacznie ludzki wymysl.zakaz to zakaz!Ja nie raz widzialem katolikow modlacych sie do obrazow, calujacych je jakby byly przynajmniej zywymi istiotami a to tak naparwde tylko kawalek deski czy płótna z jakims malunkiem...na dodoatek nie może byc cudowny jak niektórzy sądzą i nauczają.Aha, inaczej ma sie sprawa z pewnymi wyjatkami,ale jak Biblia pokazuje zostaly one stworzone na wyrazny nakaz Boga,a pobadto nikt nie oddawal im czci ani zadnego uwielbienia.

---
Joel

 
10 przykazań - kolejne wątpliwości
rys czw, 7 paź 2004, 21:20:25
 Dziękuję Panu Romanowi Z,za odpowiedź jednak taka odpowiedź mnie nie satysfakcjonuje.Biblia to jak stare skrzypce każdą meledię mozna na niej wygrać i widze,że Pan gra i to ostro nie zważając na fałszowanie nuty.Mówi Pan np.,że obraz przypomina świętą lub świętego i lepiej katolik może zrozumieć patrząc na obraz.Przecież wie Pan doskonale ,że na tych obrazach nie są prawdziwe podobizny świetych np. Marii itp. nie chcę być w tej chwili niegrzeczną ale Pan wie kto pozował przeważnie malarzom do portretów.I co taka kobieta ma mi przypominać św.np.Marię matke Jezusa? przecież to jest zakłamanie i obłuda.Robi Pan porównanie do zdięcia bliskiej osoby że się nieraz takie zdięcie całuje, tak ja też nieraz swoje dziecko całuję ale  to jest naprawde moje dziecko i tu jest róznica całować "metresę" lub prawdziwe zdięcie.Pisze Pan dużo o wystroju świątnicy itd każdy widzi co chce widzieć np. w namiocie zgromadzenia na pustyni nie było żadnych wołow i innych zwierząt były tylko potrzebne sprzęty do składania ofiar które nie mają nic z świetością.Mam dekalog  Żydowski podzielony na 10 oddzielnych zdań przykazań i są identyczne jak w  2 Mojż 20:2-17 czyli tak jak maja protestancji.Katolicy też by tak mieli Panie Romanie tylko te obrazy były powodem,że zostało to przykazanie w katechiźmie ominięte. pozdrawiam  krys.
 

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń