Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Dlaczego powinniśmy chrzcić niemowlęta?

Dlaczego protestanci chcą chrzcić niemowlęta? Czy nie czytają Pisma Św. gdzie jest napisane, że ci, którzy się chrzcili, najpierw wyznawali swoją wiarę? A może zatęsknili za Rzymem i przestraszeni konsekwencją odejścia z kościoła katolickiego chcą z powrotem wrócić do łask papieża?
W niniejszym artykule opiszę pięć głównych powodów, które mnie osobiście przekonały, że chrzest niemowląt jest biblijnym i logicznym  wnioskiem wynikającym ze studiowania całości Pisma Św. jako jednej księgi.
Wiele naszych problemów wynika z czytania Starego i Nowego Testamentu jako dwóch oddzielnych i nie za bardzo powiązanych ze sobą ksiąg.


Z własnego doświadczenia wiem, że bardzo trudno jest przestudiować owo zagadnienie bez uprzedzeń i emocjonalnego zaangażowania. Powodów na to może być wiele, jak to było również w moim przypadku (wychowanie, doświadczenia życiowe, skojarzenia z katolicyzmem, presja, sytuacja rodzinno-materialna itp.). Zachęcam jednakże do możliwie najbardziej wnikliwego zapoznania się z owym tematem po to, byśmy - jak uczy Piotr - „byli zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej.” (1 P 3:15). Stańmy w jednym szeregu z Berejczykami, którzy usłyszane słowa uważnie badali na podstawie Pism (Dz 17:11).

Na temat chrztu powstało mnóstwo książek i rozpraw akademickich.

Ów artykuł został napisany, by w bardzo ogólny sposób rzucić światło na powody, dla których uważam chrzest niemowląt za praktykę wczesnego kościoła apostolskiego, którą powinniśmy stosować w naszych zborach. Dodam, że chrzest niemowląt w kościołach protestanckich nie jest marginalną praktyką. W teologii przymierza, uznawanej w kościołach o tradycji reformowanej za wierną nauczaniu Pisma Św., jest logicznym, konsekwentnym i biblijnym wnioskiem wynikającym z założenia, że historia chrześcijaństwa zaczyna się nie na Ewangelii Mateusza, lecz na Księdze Rodzaju.

Dlaczego więc chrzcić niemowlęta?


1. Z powodu jedności Biblii i ciągłości przymierza.

Mamy jedność i ciągłość Ludu Bożego w Starym i w Nowym Testamencie. Kościół jest nazywany Izraelem Bożym i jest kontynuacją Zboru Pańskiego ze Starego Testamentu.

Zauważmy, że te same zwroty mamy odniesione do Izraela i do kościoła. Porównajmy tylko kilka z nich:

2 Mojż 19:6 por. z 1 P 2:9 („naród święty, królewskie kapłaństwo”)

2 Mojż 10:3; 15:16 por. z 1 P 2:10 („lud mój, lud Boży”)

Ps 60:7 por. z 1 Tes 1:4 („umiłowani przez Boga”)

Ps 30:5 por. z 1 Kor 1:2 („święci”)

3 Mojż 8:4; Joz 18:1 por. z Dz 5:11; 1 Kor 11:18 („zbór”)

1 Kor 10:1 – Paweł zwracając się do Koryntian mówi o Izraelitach jako o „naszych ojcach”.


Zmiana jaką widzimy w Nowym Testamencie to włączenie pogan do kościoła (oraz związana z tym zmiana znaku), a NIE wyłączenie dzieci. Mamy więc, pomimo oczywiście wielu zmian, ciągłość i kontynuację przymierza. Wyraźnie pokazuje to Rzym 11:17-24.

Poganie (dzikie gałązki) zostali dołączeni do drzewa, które istniało dużo wcześniej. Nie zmienia się natura drzewa (natura przymierza). Zmieniają się gałązki! W miejsce naturalnych gałązek (Żydów) wszczepiane są dzikie (poganie), jednak wciąż do tego samego drzewa!

Zmiany, które zaszły są zmianami wynikającymi z kontynuacji i rozwoju objawienia, nie zaś z Bożych zamiarów tworzenia zupełnie nowej w swojej naturze rzeczywistości. Nowe Przymierze zastąpiło Stare. Kościół zastąpił Izrael. Chrzest zastąpił obrzezanie. Nie zmienił się jednak model, że przynależeć do Ludu Bożego mają prawo zarówno starcy, jak i dzieci. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Zarówno biedni, jak i bogaci.

Innym fragmentem mówiącym na ten temat jest Efezjan 2:11-13:

11. Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki, dokonanej ręką na ciele,

12. Byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie.

13. Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową.


Apostoł Paweł poucza nas, że poganie, którzy byli dalecy i obcy obietnicom oraz przymierzom stali się bliscy przez krew Chrystusa. Nie stali uczestnikami przymierza, które jest zupełnie nie związane z poprzednim(i), lecz weszli do przymierza, które jest zarówno lepszą, jak i doskonalszą kontynuacją Starego. Nowe Przymierze usunęło i zastąpiło Stare. Nie jest jednak inne w swej naturze. Owszem, jest wieczne, jeśli chodzi o jego trwanie, czego nie można powiedzieć o Starym Przymierzu. Nie oznacza to jednak, że jego członkowie nie mogą złamać warunków przymierza i być odciętymi. Wyraźnie ilustruje to obraz odciętych gałązek z drzewa oliwnego (Rzym 11) oraz odciętych latorośli z krzewu winnego (Rzym 15).

Drzewo oliwne oraz winny krzew wciąż trwają. Jednak gałązki i latorośle mogą zostać odcięte i wyrzucone. Oczywiście nie są to obrazy mówiące o utracie zbawienia. Ci, którzy zostali przez Ojca wybrani, których Syn indywidualnie odkupił na krzyżu, a Duch Św. skutecznie powołał – wytrwają na wieki. Zbawienie wybranych jest pewne i skuteczne (Jana 10:27-30).

Mówimy jednak o możliwości złamania przymierza i bycia odrzuconym z Ludu Przymierza. Wyraźnie ilustrują to powyższe fragmenty Bożego Słowa. Wciąż w przymierzu są ludzie prawdziwie odrodzeni oraz nieodrodzeni. Sąd Boży ostatecznie oddzieli jednych od drugich.


Mówiąc o ciągłości i jedności Starego i Nowego Testamentu musimy zwrócić uwagę na podstawowe podobieństwa i różnice między jednym a drugim, o których mówi Pismo.

Podstawowe podobieństwa, o których mówi Nowy Testament:

- Usprawiedliwienie odbywało się na tej samej zasadzie w Starym Przymierzu i w Nowym Przymierzu – z łaski przez wiarę (Rzym 4). Nigdy nie „przeszkadzało” to jednak Bogu by włączać dzieci do zboru Pańskiego.

- Istnieje możliwość odstępstwa w Starym jak i w Nowym Przymierzu. Wyraźnie pokazują to np. Jana 15; Rzym 11:17-24; Gal 5:4; Hbr 3:12-14; 6:4-6; Hbr 10:26,29; 1 Kor 10:1-13. Pomimo realnych ostrzeżeń przed odejściem mamy zapewnienia, że wybrani w SP i w NP zostaną zachowani na wieki – Jana 10:27-30.

- Życie i uwielbienie kościoła opiera się na tych samych zasadach w SP i w NP. (przywódcza rola starszych zboru, śpiewanie Psalmów, udział dzieci w publicznych zgromadzeniach, ustanowienia Pańskie mające (pomimo pewnych różnic) swoje obrazy w ST – obrzezanie/chrzest, Pascha/Wieczerza, domostwa)

- ST to Pisma dla chrześcijan. Jezus nie założył nowej religii, stąd jeśli coś w NT nie jest odwołane – wciąż obowiązuje.

O dzieciach w NT nigdzie nie jest powiedziane, że odtąd powinny być usunięte z kościoła. Wręcz przeciwnie. Stosunek Jezusa i Listy apostolskie wzmacniają przekonanie.


Podstawowe zmiany o których mówi Nowy Testament:

- Odsłonięcie pełni Ewangelii w Chrystusie, który jest naszym doskonałym arcykapłanem

- Koniec systemu ofiarniczego, kasty kapłanów, ziemskiej świątyni (Hbr 7-9)

- Koniec etnicznego Izraela jako uprzywilejowanego Ludu, poganie są członkami tego samego ciała (Ef 2:11-22; 3:4-6).


Pismo więc milczy na temat zmian jeśli chodzi o uczestnictwo dzieci w przymierzu. Nowy Testament wręcz potwierdza, że są one częścią Ludu Bożego (Mat 18:1-6, Mk 10: 13-16; Łuk 18:15-17, Dz 2:38-39; Ef 6:1-4; Kol 3:20).

Pomyślmy: Dla nawróconych Żydów chcących obrzezywać pogan o ileż większym problemem byłby fakt, gdyby mieli wyrzucić swoje własne dzieci ze społeczności Ludu Bożego! Czy przeszliby wobec tak radykalnej zmiany obojętnie? Odrzucając ich prawo do otrzymania znaku chrztu musimy stwierdzić, że dla Żydów z pierwszego wieku nie było żadnego problemu, że odtąd ich dzieci nie mają prawa do bycia częścią Ludu, którego częścią były od setek pokoleń. Pismo na temat takiej zmiany milczy.


2. Z powodu tego co Biblia mówi na temat dzieci z chrześcijańskich rodzin.

Pismo uczy, że dzieci (również wierzących rodziców) są grzeszne od poczęcia i potrzebują odkupienia (Ps 51:7). Uczy również, że Bóg jest jednak ich Bogiem (a nie wrogiem) ze względu na obietnice Przymierza (Ps 71:5-6, Ps 22:10-11, Mal 3:15). Zapewniamy je o tym ucząc modlitwy „Ojcze Nasz”, ucząc zwracać się do Jezusa – Panie, zapewniając je o odkupieniu w Chrystusie, wspólnie z nimi uwielbiając Boga w domu, modlitwach i pieśniach w kościele itp.

Pismo poucza nas również o tym, że są one od najwcześniejszych chwil życia członkami Ludu Bożego (już od Starego Testamentu) i nazywane (w Nowym Testamencie) „świętymi”. Widzimy więc, że Nowy Testament nie tylko nie znosi, ale i potwierdza fakt, że dzieci są częścią kościoła. Zarówno w Starym, jak w Nowym Testamencie są wymienione jako część Ludu Bożego i wspólnie z całymi rodzinami stawiały się przed Panem jako część zgromadzenia. ( Joz 8:35; 2 Kron 20:13; Joel 2:15-16; Ef 6:1-3, Kol 3:20). Wynika to z faktu, że dzieci są dziedzicami tych samych obietnic co ich rodzice (Ps 102:22-29, 103:17-18, Izaj 59:21; Jer 32:37-40; Ez 37:24-26).

W Biblii są one odróżnione od dzieci pogańskich rodziców - nazywanych „nieczystymi”. Choć nie daje to automatycznego zbawienia, widzimy, że Bóg czyni różnicę między dziećmi wierzących, a dziećmi pogan – 1 Kor 7:14.

Warty zauważenia jest również fakt, że kiedy Ap. Paweł wymienia kwalifikacje starszych zboru, stwierdza, że muszą mieć „dzieci wierzące” (Tyt 1:6). Czy oznacza to, że starszym może być osoba której wszystkie dzieci złożyły wiarygodne wyznanie wiary przez zborem i zostały ochrzczone w wieku „świadomym”? Do tego musiałoby się sprowadzić konsekwentne traktowanie dzieci w kościele jako niewierzących, którzy nie mają prawa do członkostwa w zborze.



3. Z powodu analogii chrztu i obrzezania.

Przymierze z Abrahamem miało charakter duchowy (1 Mojż 17:7, Hbr 11:10-16), stąd również obrzezanie jako znak owego przymierza miało charakter duchowy. Poganie są uczestnikami Przymierza Abrahamowego (Gal 3:14).

Pomimo pewnych różnic mamy jednak analogie związane ze znaczeniem obrzezania i chrztu. Wyraźnie mówi na ten temat Kol 2:11-12.

Obrzezanie ciała – symbolizuje obrzezanie serca (oczyszczenie z grzechów – por. 5 Mojż 10:16; 30:6; Jer 4:4).

Z czasem, kiedy Izraelici odchodzili od Boga - obrzezanie stawało się dla nich czymś co zatraciło religijne znaczenie na rzecz kulturowego. Było powodem ich poczucia wyższości rasowej i wyznaniowej. Być zbawionym wg nich oznaczało być Żydem, a być Żydem to być obrzezanym. Nie miało to wiele wspólnego z żywą wiarą i powodem dla którego Bóg nakazał się obrzezać Abrahamowi i jego potomstwu.

Chrzest wodą – również symbolizuje oczyszczenie z grzechów. Mimo iż niektórzy (jak Żydzi z obrzezaniem) robią z niego czysto formalny, nominalny znak lub przesadnie akcentują jego znaczenie w zbawieniu.

Obrzezanie i chrzest w Bożych zamiarach wskazują na tą samą duchową rzeczywistość (choć inną symboliką)

Potwierdzenie, że obrzezanie było znakiem usprawiedliwiania z wiary mamy w Liście do Rzymian 4:11-13. Zauważmy, że ów znak był udzielany nie tylko Abrahamowi, ale i jego potomstwu. Podobnie rzecz się ma z chrztem.


Analogię obrzezania i chrztu zauważmy w dwóch poniższych tabelach:


Tabela 1.


Obrzezanie Chrzest
Obrzęd

Nacięcie ciała

Obmycie ciała

Rzeczywistość na którą wskazywało

Obrzezanie Chrystusowe

Obrzezanie serca


Więź z potomstwem

Oczyszczenie przez Ducha Św.

Oczyszczenie serca

Więź z duchowym potomstwem

Uczestnicy

Naród Izraela/wszyscy w domostwie (tylko chłopcy)

Każdy naród/wszyscy w domostwie (chłopcy i dziewczynki)

Źródło: Gregg Strawbridge, Baptism in the Bible and Infant Baptism, www.wordMp3.com


Tabela 2.

OBRZEZANIE I CHRZEST


FRAGMENTY BIBLIJNE

Są znakami inicjacji

1 Mojż 17:10-11; Mat 28:19; Dz 2:38-39; 8:12-13

Wskazują na niewiedzialną rzeczywistość


Rzym 2:28-29; Kol 2:11-12; Fil 3:3

Obrazy śmierci starego, grzesznego człowieka


Rzym 6:3-7; Kol 2:11-12

Obrazują upamiętanie


Jer 4:4; 9:25; 3 Mojż 26:40-41; Dz 2:38

Obrazują odrodzenie


Rzym 2:28-29; Tyt 3:5

Symbolizują usprawiedliwienie z wiary


Rzym 4:11-12; Kol 2:11-14

Symkbolizują oczyszczenie serca

5 Mojż 10:16; 30:6; Izaj 52:1; Dz 22:16; Tyt 3:5-7

Symbolizują zjednoczenie i społeczność z Bogiem

1 Mojż 17:7; 2 Mojż 19:5-6; 5 Mojż 7:6; Heb 8:10

Wskazują na „obywatelstwo” w społeczności Izraela

1 Mojż 17:4; Gal 3:26-29; Ef 2:12-13; 4:5

Wskazują na oddzielenie od świata


2 Mojż 12:48; 2 Kor 6:14-18; Ef 2:12

Mogą nieść błogosławieństwa lub przekleństwa

Rzym 2:25; 1 Kor 10:1-12; 11:28-30


Źródło: Robert R. Booth,, Children of the Promise, Presbyterian and Reformed Publishing, 1995


4. Z powodu działania Boga i zbawiania ludzi poprzez pobożne rodziny.


W Starym Testamencie mamy włączane do Ludu całe rodziny i model odpowiedzialności za rodzinę Głowy domostwa. Ten sam model mamy w NT. Chrzty domowników – to odniesienie do modelu włączania rodzin do kościoła w Starym Testamencie. W dyskusji nie chodzi o to, czy zawsze (lub nigdy) były w owych domostwach niemowlęta.

Możemy jednak założyć, że domostwo to domostwo – czyli wszyscy którzy w nim są. Jeśli więc całe domy były obrzezywane lub chrzczone – to jeśli znajdowały się w nich niemowlęta otrzymywały ten sam znak co ich rodzice.

Bóg zbawia nasze dzieci poprzez wierzące rodziny. Ten model widzimy w całym Piśmie Św.

1 Mojż 6:9,17-18; 2 Mojż 12:3; 5 Mojż 28:4; Joz 24:15; 1 P 3:20-21; Hbr 11:7; Dz 11:14; Dz 16:30-31 itp.

Ze współczesnej indywidualistycznej XXI wiecznej perspektywy te słowa brzmią obco w uszach europejczyka. Biblijny model mówi o włączaniu w Przymierze całych rodzin, nie tylko niezależnych jednostek.

Spośród 10 opisanych przypadków chrztu w NT – aż połowa to opisy chrztu całych domostw. Widzimy więc, że w czasach apostolskich była to pewna norma, a nie coś wyjątkowego.


Tabela 3.

Chrzest dorosłych

Chrzest domowników

3000 mężczyzn w Pięćdziesiątnicę – Dz 2:41

Korneliusz i jego dom Dz 10:47-48; 11:14

Samaria (kobiety i mężczyźni), Szymon Czarnoksiężnik – Dz 8:12


Lidia i jej dom – Dz 16:15

Eunuch etiopski – Dz 8:27-38

Stróż więzienny i jego dom – Dz 16:32-33

Apostoł Paweł- Dz 9:1-18

Kryspus i jego dom – Dz 18:8


12 uczniów Jana Chrzciela – Dz 19:1-5

Stefan i jego dom – 1 Kor 1:16


Źródło: ed. Gregg Strawbridge, The case for covenantal infant baptism, Presbyterian and Reformed Publishing, 2003


5. Z powodu stosunku Jezusa do dzieci

Jezus ich co prawda nie chrzcił (tak jak nie chrzcił nawracających się dorosłych), lecz stawiał jako wzór i przyjmował.

My często czynimy odwrotnie. Mówimy dzieciom: „Zanim wejdziecie do Królestwa Bożego musicie się stać jak my (dorośli), bo my mamy świadomą, dojrzałą wiarę, potrafimy ją wyznać i poprosić o chrzest.”

Kilka ważnych obserwacji z tekstów o stosunku Pana Jezusa do dzieci:

Mat 18:1-6 – mamy stać się jak dzieci

Łuk 18:15-17 (por. Mat 19:13-15).

Zauważmy, że:

- Pan Jezus traktuje dzieci, które zostały do niego przyniesione, jako te które przyszły do Niego

- Greckie słowo użyte w tekście to brefos (niemowlę). Cokolwiek myślimy o chrzcie – miejmy postawę Jezusa, który przyjmował dzieci i stawiał je za wzór. Nie uczmy ich, że chrześcijaństwo jest religią dorosłych, gdyż właśnie do takich należy Królestwo Niebios.

Czy więc należy do nich Królestwo Niebios, ale nie należy do nich społeczność i członkostwo w kościele? Taki wniosek byłby wbrew intencją Jezusa i wymowie tego tekstu.

- Jezus nie mówi: „będzie należało” (w przyszłości, gdy podejmą „decyzję”) lecz „należy”. Nie mówi też: „Do takich jak one, lecz nie do nich samych należy Królestwo.” Nasze dzieci są traktowane przez Jezusa jako uczestnicy Królestwa. Dlaczego więc mielibyśmy im zamykać drzwi do członkostwa w naszych zborach?

Ich wiara pojawia się bardzo wcześnie (odkąd zaczynają mówić lub nawet wcześniej). I jest to szczera wiara (stawiana za wzór dorosłym), choć z pewnością niedojrzała. Nasz racjonalizm i przesadny intelektualizm będzie powątpiewał mówiąc: „Dopóki nie zobaczę, nie wyjaśnię, nie zrozumiem – to nie uwierzę.”

Powątpiewanie w wyznania dzieci to pchanie ich do świata i zapewnianie, że ich wczesne wyznania wiary nie mogą być traktowane poważnie. Nie dziwmy się więc, kiedy dzieci zaczną postrzegać swoje wyznanie w sposób w jaki postrzega je kościół (sceptycznie i niepoważnie). Kościół powinien przyjmować dzieci wierzących rodziców i wychowywać je, karmić duchowo (podobnie jak rodzice), a nie odrzucać i powątpiewać. Miejscem ich chrześcijańskiego wzrostu (tak jak w przypadku ich rodziców) powinien być kościół, a nie świat.


Zauważmy również, że sposób wychowywania i prowadzenia dzieci ku dojrzałości w Panu nie zmienił się. Jest taki sam w S.T i w N.T. Często czerpiemy zasady ze S.T. dotyczące wychowania naszych dzieci, jednocześnie postrzegając je jako „małych pogan” (druga możliwość – to „dzieci Boże”). Wzór prowadzenia i wychowania powinien być ten sam.

Stąd od maleńkości powinniśmy traktować nasze dzieci jako wierzące i zapewniać je, że Jezus umarł za nie i kocha je. W taki sposób wyrastały w poznaniu Boga dzieci w Izraelu.

2 Tym 3:14-16 – mamy przykład w Tymoteuszu, który pewnie nie potrafiłby wskazać „decyzji” nawrócenia jak wymaga się to dziś od naszych dzieci, lecz od niemowlęctwa („brefos”) znał Pisma z ust i czynów swojej mamy i babci.

Nikt w Izraelu nie wymagał od dzieci podjęcia „decyzji dla Jahwe” mimo iż zasada zbawienia była ta sama – poprzez wiarę. „Mieć wiarę” nie jest tożsame z „podjąć decyzję w wieku dorosłym”. Wiara 3 latka może być o wiele większa niż wiara 30 latka.


W NT nasze dzieci nie powinny być uczone, że muszą podjąć „decyzję” w pewnym momencie swojego życia. Muszą wierzyć od maleńkości, odkąd rodzice czytają z nimi Pismo, modlą się i dają przykład swoim życiem. Przykłady biblijne i wielu współczesnych chrześcijan pokazują, że jest to możliwe. Nasze dzieci powinny być tak wychowywane, aby nie pamiętały chwil w swoim życiu kiedy nie kochały Pana Jezusa.


Tabela 4.

Miejsce dzieci wierzących rodziców


Stary Testament

Nowy Testament

Obowiązki rodziców

„Nakazał synom swoim i domowi swemu strzec drogi Pana” (1 Mojż 18:19)

„Napominajcie i wychowujcie je w karności dla Pana” – Ef 6:4

Obowiązki dzieci

„Czcij ojca swego i matkę swoją” (2 Mojż 20:12)

„Czcij ojca swego i matkę swoją” – Ef 6:2

Błogosławieństwa

Aby długo trwały Twoje dni na ziemi” (2 Mojż 20:12)

„Abyś długo żył na ziemi” – Ef 6:3

Dzieci muszą być posłuszne Słowu

„Przestrzegając przykazań które nakazuję Tobie, twoim synom i wnukom” – 5 Mojż 6:2

„Trwaj w tym (Pismo) czegoś się nauczył... od dzieciństwa (niemowlęctwa)” – 2 Tym 3:14-15

Przywódcza rola

głowy domostwa

„Lecz ja i dom mój służyć będziemy Panu” – Joz 24:15

„ (Stróż) Weselił się wraz z całym swoim domem” – Dz 16:34

Realność obietnic

„Wyleję mego Ducha na Twoje potomstwo” – Izaj 44:3

„”Obietnica ta (Ducha Św.) odnmosi się do was i do dzieci waszych” – Dz 2:39

Okres włączania potomstwa

„Do tysiącznego pokolenia dochowuje przymierza i okazuje łaskę tym którzy go miłują i strzegą Jego przykazań – 5 Mojż 7:9

Miłosierdzie Jego z pokolenia w pokolenie nad tymi, którzy się go boją” – Łuk 1:50

Znak włączenia

Wszyscy też mężczyźni (Abrahama) domu...zostali obrzezani – 1 Mojż 17:27

„(Stróż) został ochrzczony i wszyscy jego domownicy” – Dz 16:33

Źródło: Gregg Strawbridge, Baptism and Infant Baptism, www.wordMp3.com



6. Zarzuty przeciwko chrzczeniu niemowląt:


- Nie ma wyraźnego nakazu chrzczenia niemowląt

Zauważmy raczej, że nie ma wyraźnego zakazu. A raczej tego powinniśmy oczekiwać jeśli miałyby być tak drastyczne zmiany. Dla Żydów byłaby to tak duża zmiana, ze powinniśmy oczekiwać ich zdecydowanego sprzeciwu, skoro problemem dla nich był już sam fakt, że poganie nie muszą się obrzezywać. Zasada autorów NT jest jasna: to co nie jest odwołane – jest aktualne. Wiele rzeczy jest zniesionych, ale mamy na ten temat jasne stwierdzenia w NT.

Na temat wyłączenia dzieci z Ludu Przymierza – NT milczy.

Po drugie, ów argument działa też w drugą stronę: Nie mamy w NT żadnego przypadku chrztu dziecka z wierzącej rodziny na wyznanie wiary.

Nie zawsze praktykujemy rzeczy, co do których mamy proste stwierdzenia lub bezpośredni nakaz. Np. Biblia nigdzie wprost nie mówi, że „Bóg jest Trójjedyny”. Nie ma też opisanego przypadku przystępowania kobiet do Wieczerzy (przy ustanowieniu nie było żadnej kobiety!). Jednakże przyjmujemy te rzeczy (zupełnie słusznie) na podstawie logicznego wnioskowania z różnych fragmentów Pisma. Podobnie rzecz się ma z chrzczeniem niemowląt.

Jest on naturalnym i oczywistym wnioskiem wynikającym z przestudiowania całości Pisma Św. i Bożego działania w historii.


- Wszyscy ochrzczeni to byli dorośli i wyznawali wiarę. Wiara stawiana jest jako warunek chrztu.

Jeśli to prawda, to nie powinniśmy więc chrzcić młodzieży. Nie mamy przykładu chrztu ani młodzieży ani dzieci z rodzin wierzących na wyznanie wiary. Po drugie to są opisy nie wykluczające chrztu dzieci. Jeśli mówię, że dziś ochrzciliśmy 30 kobiet, nie znaczy to, że mamy zasadę, że nie chrzcimy mężczyzn. Po prostu oznajmiłem, że danej sytuacji ochrzciliśmy kobiety, nic nie mówiąc na temat zasady dotyczącej mężczyzn. Jeśli Biblia mówi, że ochrzczeni zostali dorośli, nic nam to nie mówi na temat zasady dotyczącej ich dzieci.

Wyznanie wiary jest konieczne dla dorosłego nawróconego.

Działalność wczesnego kościoła była działalnością skoncentrowaną na misji. Ewangeliści i apostołowie spotykali się z osobami które nigdy wcześniej nie zostały włączone do kościoła poprzez chrzest, stąd zrozumiałe jest, że oczekiwali wyznania wiary od owych osób (np. Dz 8:36-37). Podobnie było w czasach Starego Przymierza, gdy ktoś chcąc się przyłączyć do Ludu Bożego musiał zostać obrzezany jako dorosły.

Wiara jest stawiana jako warunek chrztu dla dorosłych, którzy są w stanie wyznać wiarę i nigdy wcześniej nie zostali ochrzczeni. W przeciwnym wypadku argument przeciwko chrzczeniu niemowląt jest argumentem przeciwko ich zbawieniu.

Gdyż skoro wiara jest wymogiem chrztu (bezwzględnie i zawsze) to również powinna być wymagana jako warunek zbawienia (bezwzględnie i zawsze).

Konsekwencją tego podejścia powinno być traktowanie wszystkich zmarłych niemowląt jako spędzających swą wieczność w piekle w obliczu Bożego gniewu. Pismo uczy, że wszyscy jesteśmy grzesznikami od samego poczęcia i jedynym sposobem ucieczki przed Bożym gniewem jest wiara w Jezusa Chrystusa. Ci, którzy nie są w stanie uwierzyć, nie są w stanie uciec przed owym gniewem i nie mogą być traktowani jako uczestnicy niebiańskiej świątyni.

Do takich wniosków powinno prowadzić nas traktowanie wszystkich niemowląt jako nie będących częścią Ludu Bożego.

Co ciekawe jednak, nie znam chrześcijanina, który z całym przekonaniem i pewnością uważa, że wszystkie zmarłe niemowlęta idą do piekła, tak jak z całym przekonaniem stwierdza, że nie powinny być chrzczone.

Jako dowód, że nie wszystkie zasady Pisma są stawiane jako bezwzględny i absolutny warunek dla wszystkich zobaczmy 2 Tes 3:10. Nie znam niemowlęcia, ani osoby umysłowo upośledzonej, która wyraża chęć pracowania. Czy zgodnie z tym wersetem powinno się jej odmawiać pożywienia?

Oczywiście niemowlęta nie mają zdolności, by wierzyć w Jezusa. Podobnie jak owej zdolności nie ma żadna osoba dorosła. Nikt z nas nie posiada wiary ze względu na rozwiniętą świadomość lub wysoki iloraz inteligencji. To co powstrzymuje niemowlęta przed wiarą jest nie tyle ich jeszcze nierozwinięty mózg ile grzeszne i martwe duchowo serce.

Pismo jednak uczy, że Bóg jest większy niż nierozwinięty umysł i grzeszne serce. Jeśli Bóg dokonuje cudu nowego narodzenia na dorosłych grzesznikach (jak ja lub Ty), to potrafi i czyni to również w życiu małych dzieci.


- Chrzest jest dla odrodzonych

Jeśli tak stawimy sprawę, to mamy problem ważności chrztu kogokolwiek. Nie zbadamy serc. Zbory wierzące, że chrzest tylko jest dla odrodzonych konsekwentnie chrzczą ludzi po kilkanaście razy nie mając pewności, że w końcu dana osoba się narodziła na nowo. Takie podejście to absurd.

Poza tym Pismo uczy, że niemowlęta mogą być tak samo odrodzone jak dorosły (Jan Chrzciciel – Łuk 1:15; 1:41). Nie naszą rzeczą jest jednak wnikać w to kto jest odrodzony, to dzieło Ducha Św. (Jana 3:3-5). Ważność chrztu nie zależy więc od stanu serca osoby chrzczonej (zob.art. pt. „Przymierze” – aut. PB).


- Chrzest niemowląt przyczynia się do rozszerzania nominalnego chrześcijaństwa

To fakt. Jednakże dyscyplina to problem w każdym zborze. Z drugiej strony nadmierna gorliwość w dyscyplinie szkodzi (sekty były elitarnymi grupami). Wiele zborów chrzczących tylko na wyznanie wiary nie stosuje dyscypliny. Również tam panuje nominalizm, legalizm i letniość. Problemem nie jest więc to, jaką dany zbór ma praktykę chrztu, ale zaniedbania w przestrzeganiu dyscypliny kościelnej. Jest to więc problem duszpasterski zarówno zborów reformowanych, jak i baptystycznych. Zaniedbania są wszędzie. W wielu zborach są hipokryci i niewiele się z tym w większości sytuacji robi.

Co ciekawe, bardzo często nie kwestionuje się nawrócenia chrześcijanina pojmującego niewierzącą osobę („toleruje” się wyznanie wiary osób których nie ma w zborze od roku lub są ze sobą skłócone), a kwestionuje się wyznanie gorliwego dla Pana 4-latka który mówi, że kocha Jezusa, bo Ten umarł za jego grzechy.

Pan Jezus i Jego kościół to nie są dziedziny „tylko dla dorosłych”. Chrześcijaństwo to nie religia tylko dla dojrzałych, intelektualnie rozwiniętych ludzi, lecz również dla „tych najmniejszych”.


- Chrześcijaństwo to sprawa samodzielnego wyboru.

I nie ma co „na siłę” czynić z nikogo chrześcijanina – dodaje się.

Jednakże zauważmy, że „dedykacja” w Kościele Baptystów, karmienie, dyscyplinowanie dziecka, katechizacja, ubieranie to rzeczy które czynimy nie pytając o zgodę dziecka. Czy ono te rzeczy wybrało? Nikt nie pyta o zgodę dziecka czy chce pójść na nabożeństwo lub Szkółkę. Rodzice wiedzą co jest dla dziecka dobre i stosują tą zasadę w wielu doczesnych sprawach. Lekceważą zaś ją często w o wiele ważniejszych – wiecznych, mówiąc: „Jak dorośnie samo wybierze czy pójdzie za Jezusem”. Jeśli wierzysz, że masz prawdziwy skarb – prawdę, która daje życie, to czy będziesz wychowywał dziecko w wolności i neutralności? Będziesz dzieciom wskazywał możliwości wyboru (Budda, Jezus, Mahomet, Karol Marks, Platon, Konfucjusz, Wisznu itp.), czy też ze względu na jego wieczność prowadził ku prawdzie i życiu?

- To powrót i nieotrząśnięcie się z katolicyzmu

To słowa osoby, która nie zadała sobie trudu by posłuchać o przyczynach chrzczenia niemowląt w teologii reformowanej.

Kościół Katolicki chrzci wierząc, że bez chrztu nie można być zbawionym. Zgodnie z podejściem katolickim chrzest sam w sobie obmywa grzech pierworodny i łączy się z automatycznym otrzymaniem Ducha Św. To sakramentalizm.

Nie z takich powodów praktykuje się chrzest niemowląt w kościołach reformowanych.

Reformatorzy prowadzili żywą dysputę z anabaptystami na ów temat przedstawiając mnóstwo argumentów biblijnych za włączeniem dzieci do społeczności kościoła. Nieprawdą jest więc również to, że nie zdążyli zająć się tematem chrztu (i z rozpędu przejęli go z katolicyzmu) będąc pochłoniętymi przez doktryny zbawienia z łaski i usprawiedliwienia przez wiarę.

W teologii reformowanej chrzest jest znakiem włączenia do Przymierza i społeczności Ludu Bożego.

Naznacza dziecko jako ucznia Jezusa, który jest zobowiązany żyć dla Boga. Nauczycielami w tym procesie są rodzice, zaś miejscem gdzie dziecko duchowo wzrasta – rodzina i kościół.




Gdańsk 2005-01-22

Zobacz też artykuł przedstawiający inny punkt widzenia: Skąd u protestantów wziął się chrzest niemowląt?



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050508151723322

No trackback comments for this entry.
Dlaczego powinniśmy chrzcić niemowlęta? | 12 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Dlaczego powinniśmy chrzcić niemowlęta?
Joel nie, 8 maj 2005, 16:36:54
artykuł tendencyjny,tzw."argumenty"a może raczej wypadałoby powiedzieć domniemania bądź poszlaki naciągane "na siłę". Aż dziw bierze,że ktoś chciał zmarnować tyle czasu na napisanie czegoś takiego.Przy okazji polecam dzieła Lenina-ten sam gatunek:)

---
Joel

 
Dlaczego powinniśmy chrzcić niemowlęta?
Wlodert nie, 8 maj 2005, 22:47:08
Tekst jest dlugi i w zwiazku z tym trudno jest go skomentowac merytorycznie w kilku slowach. Jego slaboscia jest to, ze wszystkie argumenty na jakie sie powoluje to sa dowody posrednie, argumenty "nie wprost", zalozenia apriori itp. Autor w nawale prztaczanych fragmentow (glownie ze ST)sprytnie "gubi" podstawowe teksty NT, mowiaca wprost o zasadzie chrztu, jaka wniosl Chrystus (chocby Mt 28:19-20, Mk 16:15-16, Dz 2:37-38). Autor pisze o podobienstwach miedzy Starym a Nowym Przymierzem. Gdybym chcial napisac o roznicach pomiedzy SP a NP - powstalby z tego tekst jeszcze dluzszy niz jego.
Nawet katoliccy historycy Kosciola (choc oczywiscie nie wszyscy) przyznaja, ze chrzest niemowlat jest zjawiskiem nie znamym Kosciolowi apostolskiemu. (Argument o chrzczonych calych domach - jest slabym dowodem, bo zbudowanym na podwojnej lub nawet potrojnej hipotezie).
Slaboscia calego tego wywodu o ciaglosci przymierzy i milosci Jezusa do dzieci jest fakt, ze wynika z tego wniosek,iz nie ma potrzeby nawracac sie, rodzic sie na nowo - co jest jedna z glownych koncepcji Jezusa w NP (np. J 3:3)- aby stac sie chrzescijaninem, skoro mozna to samo osiagnac przez chrzest niemowlecy. Wystarczy miec wierzacych rodzicow. Warto przy tym zwrocic uwage, ze NT nie byl wcale kierowany jedynie do ludzi nawroconych wprost z poganstwa - stad takie a nie inne sformulowania, bo najpozniejsze listy NT pisane byly do drugiego a nawet trzeciego pokolenia chrzescijan. Czyli do dzieci pochodzacych z chrzescijanskich rodzin, a mimo to nauczanie na temat zbawienia i chrztu nie zmienia sie.
Niektrych argumentow nawet nie warto komentowac, bo sa calkowicie niepowazne - jak ten, ze przeciez NT nie pisze wprost, ze chrzest niemowlat jest niewlasciwy.
 
Dlaczego powinniśmy chrzcić niemowlęta?
milka pon, 9 maj 2005, 11:09:41

pozwole sobie skrytykowac twoj artykul panie pawle. czy chrzest dzieci jest wazny na rowni ze zbawieniem? pozostawmy ten chrzest naszym dzieciom! niech kazdy decyduje o tym czy chce sie chrzcic czy nie!

pozdrawiam i sie nie zgadzam z pogladami

 
Dlaczego powinniśmy chrzcić niemowlęta?
Stanley pon, 9 maj 2005, 11:13:49
Jako katolik musze stwierdzic, ze tezy, ktore zaprezentowal w powyzszym tekscie Pawel Bartosik nie da sie obronic ani w swietle Nowego Testamentu (tym bardziej Starego) ani historycznie. Wiadoma rzecza jest ze pierwsze praktyki chrztu dzieci byly dokonywane pod koniec II wieku/na poczatku III w.

Oczywiscie kazdy ma prawo do swojego sposobu rozumienia i historii i slow zawartych w Biblii.

Ja jednak nie moge zgodzic sie z argumentacja przedstawiona przez autora. Podzielam glosy moich przedmowcow, ze sa one tendencyjne i naciagane.

Dla przykladu (nie sposob odniesc sie do wszystkiego, bo musialby powstac tekst dluzszy niz powyzszy artykul), autor na poczatku stawia teze:
"Zmiana jaką widzimy w Nowym Testamencie to włączenie pogan do kościoła (oraz związana z tym zmiana znaku), a NIE wyłączenie dzieci. Mamy więc, pomimo oczywiście wielu zmian, ciągłość i kontynuację przymierza. Wyraźnie pokazuje to Rzym 11:17-24."

1. Izrael nie byl na podstawie przymierza synaickiego Kosciolem. Pojecie starotestamentalnego ludu Bozego ma zupelnie inne znaczenie niz nowotestamentalny Kosciol - Cialo Chrystusa, w ktore wszczepieni sa wierzacy w Niego i w Niego ochrzczeni zarowno Zydzi jak i nie-Zydzi: "Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie" (Gal 3,26-28).

2. Zydzi, ktorzy uwierzyli w Jezusa byli chrzczeni. (Dz 2,22.38-42: "A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła. Wielu też innymi słowy składał świadectwo i napominał ich, mówiąc: Ratujcie się spośród tego pokolenia przewrotnego. Ci więc, którzy przyjęli słowo jego, zostali ochrzczeni i pozyskanych zostało owego dnia około trzech tysięcy dusz. I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.").

Tak wiec chrzest nie zastapil obrzezania dla pogan wlaczanych do Kosciola. Nie ma wiec tu zmiany znaku, tylko jest zmiana przymierza. Jezus wyraznie stwierdzil: "Ten kielich to NOWE Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana" (Lk 22,20)

3. Rz 11,17-24, na ktore powoluje sie Pawel Bartosik nie mowi nic o przymierzu z Bogiem, tylko o wybraniu przez Boga. To zasadnicza roznica.

O zniesieniu Starego Przymierza i zawarciu Nowego Przymierza mowi, np. Hebr 8,7-13: "Gdyby bowiem pierwsze przymierze było bez braków, nie szukanoby miejsca na drugie. Albowiem ganiąc ich, mówi: Oto idą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe. Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdym ujął ich za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi egipskiej; ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto Ja nie troszczyłem się o nich, mówi Pan. Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich umysły i na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem. I nikt nie będzie uczył swego ziomka ani też swego brata, mówiąc: Poznaj Pana, bo wszyscy mnie znać będą od najmniejszego aż do największego z nich. Gdyż łaskawy będę na nieprawości ich, a grzechów ich nie wspomnę więcej. Gdy mówi: Nowe, to uznał pierwsze za przedawnione; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku."

oraz Gal 4,24-26: "A to jest powiedziane obrazowo: oznaczają one dwa przymierza, jedno z góry Synaj, które rodzi w niewolę, a jest nim Hagar. Hagar jest to góra Synaj w Arabii; odpowiada ona teraźniejszemu Jeruzalem, gdyż jest w niewoli razem z dziećmi swymi. Jeruzalem zaś, które jest w górze, jest wolne i ono jest matką naszą."

Nie ma tu mowy o KONTYNUACJI, tylko jest mowa o NOWYM, pierwsze rodzi niewole, drugie, nowe - wolnosc.

4. Dzieci nie byly chrzczone w Kosciele apostolskim. Przyjmowanie chrztu bylo poprzedzone SLUCHANIEM Slowa Bozego, i UWIERZENIEM. Dotyczy to rowniez wypowiedzi nowotestamentowych z uzyciem okreslenia "caly dom" (Dz 16,31-34; Dz. 18,8).
Dzieci, pomimo, ze nie byly chrzczone, nie byly przez to skazane na szpony diabla, ale mialy udzial w swietosci ich rodzicow, podobnie zreszta jak niewierzacy wspolmalzonkowie:
"Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby nieczyste, a tak są święte" (1Kor 7,14).


****

Tak wiec nic dziwnego ze bledne zalozenia autora skutkuja blednymi wnioskami.

---
- Maranatha! Przyjdź Panie Jezu!
- "Przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną"
 
Dlaczego powinniśmy chrzcić niemowlęta?
thorgal17 sob, 12 sie 2006, 20:59:54
Stanley napisał: "Jako katolik musze stwierdzic, ze tezy, ktore zaprezentowal w powyzszym tekscie Pawel Bartosik nie da sie obronic ani w swietle Nowego Testamentu (tym bardziej Starego) ani historycznie."

Stanleyu, dlaczego świadomie wprowadzasz ludzi w błąd podając się za katolika?
 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,655 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń