Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Księga Urantii - co sądzicie?
 |  Wersja do druku
matejanka
 marzec 15 2008 20:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval man!

Taaaaak! Więc tym wyrwanym cytatem z kontekstu jest całe Pismo Święte!!!!!!

Chciałoby się...
Niestety nie jest tak dobrze.
I żadne zaklinania rzeczywistości nie pomogą.


Kazn 12:7 „Wtedy proch wraca do ziemi, tak jak był, duch zaś wraca do prawdziwego Boga, który go dał.”

List Jakuba 2,26
"Bo jak ciało bez ducha jest martwe, tak wiara bez uczynków jest martwa"
ten sam list Jakuba
Albo czy sądzicie że na próżno Pismo mówi: Zazdrosnie chce On mieć tylko dla Siebie ducha, któremu dał w nas mieszkanie?
List do Jakuba 5, 20
Niech wie, ze ten kto nawróci grzesznika z błędnej drogi jego, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów!
Pierwszy list sw Piotra
1,9
Osiągając cel wiary , zbawienie dusz

Pierwszy list sw Piotra1,24

Gdyż wszelkie ciało jest jak trawa
A wszelka chwała jego jak kwiat trawy
Uschła trawa i kwiat opadł
Ja podaje Ci bez szukania parę cytatów z różnych miejsc.



Gdzie są Twoje?







Ciało to proch i z prochu powstało i do prochu powróci!!!

To zdanie akurat nie jest cytatem biblijnym
I mówi tylko o tym, że nasze życie ziemskie przemija.


Kazn 12:7 „Wtedy proch wraca do ziemi, tak jak był, duch zaś wraca do prawdziwego Boga, który go dał.”





Znajdź mi proszę choć jeden cytat z Pisma ,że jest odwrotnie!!


Bedziemy sie przerzucali cytatami?
Dziekuję...

Bo nie masz czym się przerzucać. To co Ty uprawiasz nazywa się gołosłowie!


Wszędzie matejanko gdzie jest mowa o zmartwychwstaniu, chodzi o zmartwychwstanie ciała.
Dusza przeciez nie umiera?
Chyba, że zmieniłaś (znowu) zdanie?


Dusza nie umiera na zawsze, ale jeżeli jest grzeszna to jest odłączona od Zródła życia, a przez to martwa. Powrót duszy na drogę Boskiego Prawa i wiara w Chrystusa jako Drogę jest jej zmartwychwstaniem. I to jest to zmartwychwstanie o które chodzi, gdyż to jest jednocześnie zbawienie duszy. ALe to jest inne zmartwychwstanie niż zmartwychwstanie ciała, które jest po prostu powrotem duszy na ziemię i daniem przez nią życia prochowi. Czyli tak jak w cytacie, gdy cżłowiek umiera proch wraca tam gdzie był, a duch do Boga
To prochu, czyli ciała zmartwychwstanie jest procesem odwrotnym. Duch z duszą schodzą wcielając się w proch i dając mu życie!!!!!!!!!!
Czy można to jeszcze bardziej i jaśniej wytłumaczyć.

W Wieczności duchowi żadne ciało nie będzie potrzebne.

Duchowi - tak, nie będzie potrzebne.
Cały wic polega na tym, że człowiek nie jest duchem
Kto tak sądzi swiadomie przekręca Pismo


Człowiek nie, ale to co w nim żyje! Gdyż duch daje życie, ciało nic nie pomaga! cyt z ew Jana. Jeżeli ciało nie jest potrzebne, aby człowiek żył, to po co mu ono w Duchowości? Duchowi jest ciało potrzebne do mieszkania na ziemi i na tym koniec! Duch plus ciało jest widzialnym człowiekiem. Ale w ciele mieszka drugi "człowiek niewidzialny" czyli jego duch
Gdzie jest napisane w Biblii że to cżłowiek cielesny zmartwychwstanie do życia w Niebie?
Jeszcze raz posłuże się tym cytatem
Albo czy sądzicie że na próżno Pismo mówi: Zazdrosnie chce On mieć tylko dla Siebie ducha, któremu dał w nas mieszkanie?
Namiot zostaje na ziemi, do Boga idzie tylko ludzki duch i tylko duch posiada życie wieczne!!!

Choć przez chwilę pomyśl logicznie.

Rozbawiłaś mnie.
osoba wypisująca brednie żąda logicznego myślenia.
Nie widzisz sama jak śmiesznie to brzmi?


Też bym się chciała ubawić, ale mam inne poczucie humoru!

Co ma być wieczne?
Która z czyności fizjologicznych? Przecież wszystko w naszym ciele wykształciło się dla życia na ziemi w ziemskiej atmosferze i w warunkach ziemskich. Już na Wenus nasze ciało jest niedostosowane do warunków tam panujących! Więc co ma zmartwychwstać? Opakowanie? Czy przewód pokarmowy, czy mózg, czy nogi, czy ręce , czy system krązenia? Pytam się poważnie co ma zmartwychwstać i po co?

Tylko udajesz, że pytasz poważnie
W grunice rzeczy wypisujesz kolejne brednie.
Mt 22, 28-30
Błądzicie nie znając Pism ani mocy Bożej. Albowiem przy zmartwychwstaniu ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebie

No właśnie! Należy tylko czytać Pismo Swięte a Prawda świeci wielkim blaskiem! Anioły nie posiadają ciała i my gdy zmartwychwstaniemy do życia w Niebie i będziemy godni pozostania w Domu Ojca nie będziemy posiadali ciała materialnego z jego funkcjami rozrodczymi! Gdyż nasze ciało będzie duchowe!!!! Dusza też posiada ciało ale ono z ziemskim nie ma nic wspólnegop i to ciało ani nie umarło, ani nie musi zmartwychwstać. Z nim dusza od razu udaje się na sąd! ALe po sądzie tylko dusza zmartwychwstała czyli zjednoczona z duchem może pozostać w Domu Ojca i tam żyć życiem Anioła!
Ciało jest tylko mieszkaniem dla duszy na ziemi i w niej pozostaje!
Myślę ze podparłam to co piszę wystarczajacą ilością jednoznacznych cytatów!
Pozdrawiam


===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 15 2008 22:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

dziwisz się matejanko, że nie zamierzam przerzucać się z Tobą cytatami z Pisma świętego?
Powód jest jeden:
Cokolwiek sie Tobie napisze, jakikolwiek cytat poda, zaraz szukasz mozliowści wypaczenia i przeinaczenia pomijając całościowy kontekst czy to fragmentu czy księgi, czy to całego Pisma.
W takich okolicznościach jest to zwykłe rzucanie pereł przed wieprze.
Szkoda czasu i pereł.

na przykład:

Quote by matejanka:
Kazn 12:7 „Wtedy proch wraca do ziemi, tak jak był, duch zaś wraca do prawdziwego Boga, który go dał.”

Fragment ten mowi tylko i wyłącznie o naturalnym kresie zycia człowieka na ziemi jakkim jest śmierć
Quote by matejanka:
List Jakuba 2,26
"Bo jak ciało bez ducha jest martwe, tak wiara bez uczynków jest martwa"

O czym mowi ten cytat?
O tym, kim jest człowiek: jednością ciała i ducha
Widzisz matejanko, podawanie cytatów na oślep niczemu nie służy
Quote by matejanka:
ten sam list Jakuba
Albo czy sądzicie że na próżno Pismo mówi: Zazdrosnie chce On mieć tylko dla Siebie ducha, któremu dał w nas mieszkanie?

Jak wyżej.
Poza tym cytat ten brzmi inaczej:
Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził
Quote by matejanka:
List do Jakuba 5, 20
Niech wie, ze ten kto nawróci grzesznika z błędnej drogi jego, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów!

A ten z kolei cytta mówi o czymś zupełnie innym: wcale nie o tym, ze człowiek jest duchem
Quote by matejanka:
Pierwszy list sw Piotra
1,9
Osiągając cel wiary , zbawienie dusz

Pierwszy list sw Piotra1,24

Gdyż wszelkie ciało jest jak trawa
A wszelka chwała jego jak kwiat trawy
Uschła trawa i kwiat opadł

naprawdę sądzisz, że takie cytaty z Pisma świadczą o tym, że człowiek jest tylko duchem?

Quote by matejanka:
Ja podaje Ci bez szukania parę cytatów z różnych miejsc.

Tylko, ze bez sensu, jak pokazałem Ci wyżej
Quote by matejanka:

Gdzie są Twoje?

Jak powiedziałem:
Nie będę rzucał pereł przed wieprze

Quote by matejanka:

Ciało to proch i z prochu powstało i do prochu powróci!!!

To zdanie akurat nie jest cytatem biblijnym
I mówi tylko o tym, że nasze życie ziemskie przemija.


Kazn 12:7 „Wtedy proch wraca do ziemi, tak jak był, duch zaś wraca do prawdziwego Boga, który go dał.”

Jak napisałem, cytat ten mówi tylko o tym, że nasze zycie ziemskie przemija.
Szukanie czegoś innego w nim nie ma sensu

Quote by matejanka:

Znajdź mi proszę choć jeden cytat z Pisma ,że jest odwrotnie!!

całe Pismo, matejanko, matejanko mówi odwrotnie
Quote by matejanka:

Bedziemy sie przerzucali cytatami?
Dziekuję...

Bo nie masz czym się przerzucać. To co Ty uprawiasz nazywa się gołosłowie!

Jesli taki argument Cie uspokaja, nie musze wyprowadzać Cię z błędu
Quote by matejanka:

Wszędzie matejanko gdzie jest mowa o zmartwychwstaniu, chodzi o zmartwychwstanie ciała.
Dusza przeciez nie umiera?
Chyba, że zmieniłaś (znowu) zdanie?


Dusza nie umiera na zawsze, ale jeżeli jest grzeszna to jest odłączona od Zródła życia, a przez to martwa. Powrót duszy na drogę Boskiego Prawa i wiara w Chrystusa jako Drogę jest jej zmartwychwstaniem. I to jest to zmartwychwstanie o które chodzi, gdyż to jest jednocześnie zbawienie duszy.

I po co kręcisz?
Zmartwychwstanie to zmartwychwstanie
Dusza nie umiera, umiera ciało.
Zmartwychwstanie dotyczy ciała.
Nie ma o co się kłócić i wymyslać czegoś czego nie ma w Piśmie

Quote by matejanka: ALe to jest inne zmartwychwstanie niż zmartwychwstanie ciała, które jest po prostu powrotem duszy na ziemię i daniem przez nią życia prochowi. Czyli tak jak w cytacie, gdy cżłowiek umiera proch wraca tam gdzie był, a duch do Boga
To prochu, czyli ciała zmartwychwstanie jest procesem odwrotnym. Duch z duszą schodzą wcielając się w proch i dając mu życie!!!!!!!!!!
Czy można to jeszcze bardziej i jaśniej wytłumaczyć.

czy można to jeszcze bardziej beznadziejnie skomplikować?
Quote by matejanka:

W Wieczności duchowi żadne ciało nie będzie potrzebne.

Duchowi - tak, nie będzie potrzebne.
Cały wic polega na tym, że człowiek nie jest duchem
Kto tak sądzi swiadomie przekręca Pismo


Człowiek nie, ale to co w nim żyje!

I po co takie bezsensowny podział?
Człowiek nie jest duchem.
I tyle.

Quote by matejanka: Gdyż duch daje życie, ciało nic nie pomaga! cyt z ew Jana.

I znowu.
Powtarzasz te same brednie mimo, że wyjasniam Ci cierpliwie, co ten cytat znaczy.
Po rpostu nie chcesz dopusścić do siebie Prawdy

Quote by matejanka:
Jeżeli ciało nie jest potrzebne, aby człowiek żył, to po co mu ono w Duchowości?

Skąd wywnioskowałaś, że ciało nie jest człowiekowi potrzebne?
Widzisz, wprowadzasz sobie jakieś założenie, bez żadnych podstaw, a potem zadajesz beznadziejne pytania na tej podstawie.
Quote by matejanka: Duchowi jest ciało potrzebne do mieszkania na ziemi i na tym koniec!

spirytualizm a nie chrześcijaństwo

Quote by matejanka: Duch plus ciało jest widzialnym człowiekiem. Ale w ciele mieszka drugi "człowiek niewidzialny" czyli jego duch

Widzisz powyżej bzdurę jaką stworzyłaś?
Może jednak się nawrócisz?

Quote by matejanka:
Gdzie jest napisane w Biblii że to cżłowiek cielesny zmartwychwstanie do życia w Niebie?

wystarczy, że napisano o zmartwychwstaniu człowieka a nie ducha.

Quote by matejanka:
Jeszcze raz posłuże się tym cytatem
Albo czy sądzicie że na próżno Pismo mówi: Zazdrosnie chce On mieć tylko dla Siebie ducha, któremu dał w nas mieszkanie?

a ja jeszcze raz przypomne ci, że sfałszowałas ten cytat

Quote by matejanka:
Namiot zostaje na ziemi, do Boga idzie tylko ludzki duch i tylko duch posiada życie wieczne!!!

wmiosek na podstawie fałszywych założeń

Quote by matejanka:

Choć przez chwilę pomyśl logicznie.

Rozbawiłaś mnie.
osoba wypisująca brednie żąda logicznego myślenia.
Nie widzisz sama jak śmiesznie to brzmi?


Też bym się chciała ubawić, ale mam inne poczucie humoru!

Pozostaje Ci więc zazdrościć, że mam z czego się śmiać

Quote by matejanka:
Co ma być wieczne?
Która z czyności fizjologicznych? Przecież wszystko w naszym ciele wykształciło się dla życia na ziemi w ziemskiej atmosferze i w warunkach ziemskich. Już na Wenus nasze ciało jest niedostosowane do warunków tam panujących! Więc co ma zmartwychwstać? Opakowanie? Czy przewód pokarmowy, czy mózg, czy nogi, czy ręce , czy system krązenia? Pytam się poważnie co ma zmartwychwstać i po co?

Tylko udajesz, że pytasz poważnie
W grunice rzeczy wypisujesz kolejne brednie.
Mt 22, 28-30
Błądzicie nie znając Pism ani mocy Bożej. Albowiem przy zmartwychwstaniu ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebie

No właśnie! Należy tylko czytać Pismo Swięte a Prawda świeci wielkim blaskiem! Anioły nie posiadają ciała i my gdy zmartwychwstaniemy do życia w Niebie i będziemy godni pozostania w Domu Ojca nie będziemy posiadali ciała materialnego z jego funkcjami rozrodczymi!

Brawo
matejanka coś odkryła

Quote by matejanka: Gdyż nasze ciało będzie duchowe!!!!

Brawo,
matejanko znowu na coś wpadła

Quote by matejanka: Dusza też posiada ciało

taaaak
Dusza posiada ciało, to tez herezja

Quote by matejanka: ale ono z ziemskim nie ma nic wspólnegop i to ciało ani nie umarło, ani nie musi zmartwychwstać. Z nim dusza od razu udaje się na sąd!

kolejna herezja
Albo nie: zwykła brednia

Quote by matejanka: ALe po sądzie tylko dusza zmartwychwstała czyli zjednoczona z duchem może pozostać w Domu Ojca i tam żyć życiem Anioła!

Kolejna brednia

Quote by matejanka:
Ciało jest tylko mieszkaniem dla duszy na ziemi i w niej pozostaje!

kolejna herezja

Quote by matejanka:
Myślę ze podparłam to co piszę wystarczajacą ilością jednoznacznych cytatów!
Pozdrawiam


Jeśli brednie można podpierać cytatami z Pisma to fakt - wykonałaś wiele uciązliwej i zupełnie niepotrzebnej nikomu pracy

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Fandor
 marzec 16 2008 03:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/03/08
Postów:: 3

Źródłem okultystycznych poglądów zawartych w Urantii były duchowe moce. Biblia przestrzega, że za nimi często kryją się demony, które podają się za bogów, przewodników duchowych, zmarłych przodków, aniołów czy przybyszów z obcych planet, aby nadać swoim przekazom większą rangę. Wiele tego rodzaju ezoterycznych ksiąg powstało w rezultacie tzw. chanellingu. W stan ten wprowadza m.in. introspektywna (wschodnia) medytacja, narkotyki, odpowiedni beat, mantra czy wywoływanie duchów za pośrednictwem deski Ouija. W czasie takiego stanu demony przejmują nad medium kontrolę i używają go jako narzędzia do przekazu swoich poglądów, czasem stan ten przypomina hipnozę, jak było w przypadku Edgara Cayce’a, kiedy demon posługuje się strunami głosowymi człowieka, a inną formą przekazu jest pismo automatyczne, jak w przypadku Heleny Bławatskiej, założycielki teozofii i pionierki ruchu New Age czy też w przypadku Vassuli Ryden. W powstałych w ten sposób książkach jest często wiele mądrości czy frazesy o Bogu i miłości, aby łatwiej zwieść tych, którzy sądzą, że każde nadprzyrodzone zjawisko czy objawienie pochodzi od Boga. Pismo Święte przestrzega, że diabeł z łatwością potrafi przybrać wygląd anioła czy Jezusa, Marii czy ufoludka (2Kor 11:14), a także stworzyć pozory pobożności, wypowiadając słowa, które brzmią religijnie (2Tym 3:5), aby zwiedzenie było skuteczniejsze (Mt 24:24), dlatego do każdego objawienia należy podchodzić krytycznie i badać je z Pismem Świętym w ręku, jeśli nie chcemy być zrobieni na szaro przez inteligencję, z którą nasza równać się nie może. W przypadku Urantii nietrudno zorientować się, że źródłem tych przekazów były demony, ponieważ zawiera ona otwarcie okultystyczną filozofię. Często zwiedzenie, które przychodzi pod płaszczykiem objawienia jest dużo subtelniejsze.

Zainteresowanym tą tematyką polecam m.in. przeciekawą historię nawrócenia Willa Barona pt. „Byłem kapłanem New Age”, książkę pt. „Poradnik walki duchowej”, a także świetną książkę o nawróceniu byłej czarownicy pt.”Byłam czarownicą” (www.betezda.pl).


Księga Urantii nie pasuje w najmniejszym stopniu do definicji okultyzmu, przynajmniej tak, jak okultyzm określa Wikipedia, chociaż przyznaję, jest ona dość trudna do zaklasyfikowania, stąd możliwość wielu błędnych interpretacji. Nie wiem, czy widzenie demonów we wszystkich trudnych do wyjaśnienia zjawiskach z zakresu psychologii, parapsychologii, chanellingu itp. nie zakrawa na swego rodzaju obsesję. Czy przypadkiem nie przypisuje się w ten sposób zbyt wielkiej mocy złym duchom a zbyt małej Bogu? No, ale klasyfikacja dzieła do demonicznego przynajmniej uwalnia od konieczności zapoznania się z nim, zanim zacznie się o nim mówić.
Patrząc z perspektywy czasu wiele było rzeczy przypisywanych diabłu – rower, traktor, telewizja czy Internet. Każda nowa myśl religijna jest z zasady przez kogoś określana jako demoniczna. Działalność Jezusa też nie była tu wyjątkiem, o czym już pisałem. Człowiekowi trudno jest zaakceptować fakt względności wszelkiej prawdy, także religijnej. Znaczy, chętnie zaklasyfikuje do prawd względnych, nawet demonicznych, czyjeś wierzenia, ale jego wierzenie jest prawdą absolutną i niepodważalną. Bóg-Człowiek Jezus też nie dawał swoim współczesnym prawd zaawansowanych a tylko te, które mogli zrozumieć. Tak jak je zrozumieli przetrwały do dziś.

W późniejszych latach, po okresach intensywnej pracy publicznej, apostołowie patrzyli w przeszłość na te cztery miesiące jako na najbardziej cenne i korzystne z całego okresu ich współpracy z Mistrzem. Jezus nauczał tych ludzi wszystkiego, co mogli przyswoić. Nie popełnił tego błędu, aby ich uczyć zbyt wiele. Nie wywoływał zamętu w ich głowach przez przedstawianie prawdy zbyt daleko wybiegającej poza możliwość jej zrozumienia. [KU 137.7.14]

Padło też na tej liście stwierdzenie, że Księga Urantii zawiera mieszankę prawdy i fałszu. Cóż jest tym fałszem? Zdecydowane potępienie Lucyfera, Szatana i innych upadłych istot niebiańskich? Nakaz kochania Boga i bliźniego? Sprawiedliwość Boża, która bezwzględnie niszczy grzech, a stara się oszczędzić grzesznika, kierując się absolutną miłością? A może rozmaite nazwy aniołów i innych istot niebiańskich? A może próba synchronizacji religii z nauką? A może opis nauk proroków ST i jak idea Boga Ojca klaruje się coraz bardziej poprzez te nauki, od surowego Jahwe u Samuela do zaawansowanej koncepcji Boga u Izajasza. A może opisy tych miejsc, gdzie udaje się dusza po śmierci? A może część IV, opis życia i nauk Jezusa, przy którym NT wydaje się streszczeniem? Co jeszcze??
Dziwne jest, że w dyskusji o Księdze Urantii tyle siły przypisuje się mocom zła, nie dopuszczając myśli, że jednak Bóg nas kocha i chce nam pomóc. Zresztą, każdy się może o tym sam przekonać tutaj

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 16 2008 08:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Źródłem okultystycznych poglądów zawartych w Urantii były duchowe moce. Biblia przestrzega, że za nimi często kryją się demony, które podają się za bogów, przewodników duchowych, zmarłych przodków, aniołów czy przybyszów z obcych planet, aby nadać swoim przekazom większą rangę. Wiele tego rodzaju ezoterycznych ksiąg powstało w rezultacie tzw. chanellingu. W stan ten wprowadza m.in. introspektywna (wschodnia) medytacja, narkotyki, odpowiedni beat, mantra czy wywoływanie duchów za pośrednictwem deski Ouija. W czasie takiego stanu demony przejmują nad medium kontrolę i używają go jako narzędzia do przekazu swoich poglądów, czasem stan ten przypomina hipnozę, jak było w przypadku Edgara Cayce’a, kiedy demon posługuje się strunami głosowymi człowieka, a inną formą przekazu jest pismo automatyczne, jak w przypadku Heleny Bławatskiej, założycielki teozofii i pionierki ruchu New Age czy też w przypadku Vassuli Ryden. W powstałych w ten sposób książkach jest często wiele mądrości czy frazesy o Bogu i miłości, aby łatwiej zwieść tych, którzy sądzą, że każde nadprzyrodzone zjawisko czy objawienie pochodzi od Boga. Pismo Święte przestrzega, że diabeł z łatwością potrafi przybrać wygląd anioła czy Jezusa, Marii czy ufoludka (2Kor 11:14), a także stworzyć pozory pobożności, wypowiadając słowa, które brzmią religijnie (2Tym 3:5), aby zwiedzenie było skuteczniejsze (Mt 24:24), dlatego do każdego objawienia należy podchodzić krytycznie i badać je z Pismem Świętym w ręku, jeśli nie chcemy być zrobieni na szaro przez inteligencję, z którą nasza równać się nie może. W przypadku Urantii nietrudno zorientować się, że źródłem tych przekazów były demony, ponieważ zawiera ona otwarcie okultystyczną filozofię. Często zwiedzenie, które przychodzi pod płaszczykiem objawienia jest dużo subtelniejsze.

Zainteresowanym tą tematyką polecam m.in. przeciekawą historię nawrócenia Willa Barona pt. „Byłem kapłanem New Age”, książkę pt. „Poradnik walki duchowej”, a także świetną książkę o nawróceniu byłej czarownicy pt.”Byłam czarownicą” (www.betezda.pl).[

Księga Urantii nie pasuje w najmniejszym stopniu do definicji okultyzmu, przynajmniej tak, jak okultyzm określa Wikipedia, chociaż przyznaję, jest ona dość trudna do zaklasyfikowania, stąd możliwość wielu błędnych interpretacji. Nie wiem, czy widzenie demonów we wszystkich trudnych do wyjaśnienia zjawiskach z zakresu psychologii, parapsychologii, chanellingu itp. nie zakrawa na swego rodzaju obsesję. Czy przypadkiem nie przypisuje się w ten sposób zbyt wielkiej mocy złym duchom a zbyt małej Bogu? No, ale klasyfikacja dzieła do demonicznego przynajmniej uwalnia od konieczności zapoznania się z nim, zanim zacznie się o nim mówić.
Patrząc z perspektywy czasu wiele było rzeczy przypisywanych diabłu – rower, traktor, telewizja czy Internet. Każda nowa myśl religijna jest z zasady przez kogoś określana jako demoniczna. Działalność Jezusa też nie była tu wyjątkiem, o czym już pisałem. Człowiekowi trudno jest zaakceptować fakt względności wszelkiej prawdy, także religijnej. Znaczy, chętnie zaklasyfikuje do prawd względnych, nawet demonicznych, czyjeś wierzenia, ale jego wierzenie jest prawdą absolutną i niepodważalną. Bóg-Człowiek Jezus też nie dawał swoim współczesnym prawd zaawansowanych a tylko te, które mogli zrozumieć. Tak jak je zrozumieli przetrwały do dziś.

W późniejszych latach, po okresach intensywnej pracy publicznej, apostołowie patrzyli w przeszłość na te cztery miesiące jako na najbardziej cenne i korzystne z całego okresu ich współpracy z Mistrzem. Jezus nauczał tych ludzi wszystkiego, co mogli przyswoić. Nie popełnił tego błędu, aby ich uczyć zbyt wiele. Nie wywoływał zamętu w ich głowach przez przedstawianie prawdy zbyt daleko wybiegającej poza możliwość jej zrozumienia. [KU 137.7.14]

Padło też na tej liście stwierdzenie, że Księga Urantii zawiera mieszankę prawdy i fałszu. Cóż jest tym fałszem? Zdecydowane potępienie Lucyfera, Szatana i innych upadłych istot niebiańskich? Nakaz kochania Boga i bliźniego? Sprawiedliwość Boża, która bezwzględnie niszczy grzech, a stara się oszczędzić grzesznika, kierując się absolutną miłością? A może rozmaite nazwy aniołów i innych istot niebiańskich? A może próba synchronizacji religii z nauką? A może opis nauk proroków ST i jak idea Boga Ojca klaruje się coraz bardziej poprzez te nauki, od surowego Jahwe u Samuela do zaawansowanej koncepcji Boga u Izajasza. A może opisy tych miejsc, gdzie udaje się dusza po śmierci? A może część IV, opis życia i nauk Jezusa, przy którym NT wydaje się streszczeniem? Co jeszcze??
Dziwne jest, że w dyskusji o Księdze Urantii tyle siły przypisuje się mocom zła, nie dopuszczając myśli, że jednak Bóg nas kocha i chce nam pomóc. Zresztą, każdy się może o tym sam przekonać

Fandor!!
Mądrze piszesz i mądrze rozumujesz!
Człowiek, gdy w coś mocno wierzy ma łatwośc wpadania w fanatyzm i nadawania innemu sposobowi wiary znamion szatanizmu i będzie bronił swoich przekonań do upadłego, wbrew nawet logicznym argumentom. Jest to niestety prawda i prawie nikt nie jest wolny od takiej tendencji. To szeroki temat i należałoby założyć na niego osobny wątek, pt. Prawda a fanatyzm. Można tylko krótko powiedzieć, że fanatyzm to bardzo trujące dla prawdy nasienie.
ALe cóż, każdy musi sam przyjąć kryteria którymi będzie się kierował w odróżnianiu "pszenicy od ziarna."
Ja mam jedno jedyne a jest nim miłość. Wychodzę z założenia, że Bóg jest Miłością i że jest Wszechmocny i to implikuje całą moją wiarę w to, co może, a co nie może być prawdą.
Podam Ci przykład, który pozornie nie ma związku z ks Uranti
Kobieta zachodzi w ciążę i z powodów nieuleczalnych wad tego płodu usuwa tę ciążę, chociaż bardzo chciałaby mieć to dziecko. Czy to nie jest klęską tej kobiety?
Czy wszechmocny Bóg musi ponosić taką klęskę i musi usuwać nieudane swoje płody ? Czy w ogóle Boski płód może być nieudany?
cyt z ks Izajasza 66,8,9

Czy Naród może zrodzić się za jednym razem
Czy ja mam doprowadzić płód do samego łona, a nie dopuścić do porodu?-mówi Pan-
Albo czy Ja , któy doprowadzam do porodu , mam zamknąć łono?-mówi twój Bóg


Te słowa mają wielką głębię. Boski Naród to cała ludzkoś, to wszycy ludzie!!!!
Bóg jest wszechmocny i nie po to stworzył aby zatracać na zawsze, czy likwidować nieudane egzemplarze. Nawet jeżeli Jego dzieci splamiły się grzechem, który nie współbrzmi z Boskością, to Bóg od początku zanim jeszcze je sworzył, przygotował DROGĘ ich ocalenia!!! Przecież powiedział ustami Jezusa, że jeżeli tylko jedna owca ze stu będzie zgubiona to dobry pasterz zostawi pozostałe i uda się na jej poszukiwanie!!
Dla mnie w tylko te dwa cytaty z Biblii i wiara w wszechmoc i miłość Boga do wszystkiego co stworzył wystarczają, aby księgę Urantii potraktować jako mieszaninę niezaprzeczalnej prawdy ale i oszustwa.
Dodam jeszcze , że ją czytam i te przekazy które zawierają Świało Miłości zachowuję w swoim duchu jako prawdopodobne ,ale niekoniecznie prawdziwe. Czytam gdyż wychodzę z kolejnego założenia ,że jeżeli moja wiara opiera się na kamieniu węgielnym, którym jest Chrystus i na codzień odżywiam się "Słowem, to nawet jak zjem coś trującego to nie może mi zaszkodzić!!!
(parafraza obietnicy Ew)
Natomiast tam gdzie jest mowa o anihilacji o potępieniu kogokolwiek nawet demona na zawsze, to wiem napewno, że to nie jest Boskie!!!! Na sto procent. Ten sam duch wkradł się do chrześcijaństwa i zatruł jego naukę! Gdy nieczysty duch spostrzegł że idea piekła na zawsze i wieczne męki wydają się ludziom niegodne miłosiernego Boga to wymyślił ideę skrócenia męki, czyli anihilację. Czy na taki pomysł nie wpadł również człowiek wymyślając eutanazję? Zły duch idzie z aktualnym prądem czasu i wie co może się podobać zbłądzonej zmaterializowanej ludzkości o kamiennym sercu!!!
ALe, gdy człowiek z Boska pomocą oczyści swoje serce i ono znowu stani się wrażliwe na DUCHOWE , tak jak pisze Izajasz że 19
wtedy Ja dam im nowe serce i nowego ducha włożę do ich wnętrza; usunę z ich ciała serce kamienne i dam im serce mięsiste
gdy to nastąpi to ludzkość wejdzie na drogę prawdziwego Światła, którą jest Jezus Chrystus i nie ma innej!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 marzec 16 2008 23:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Przeczytałem o powstaniu KU
O wiele bardziej wiarygodne niż TT i o wiele spójniejszy i pewniejszy przekaz - co do słowa, zamknięte rękopisy w sejfie , Komisja nadzorująca przekaz i tłumaczenia itp

Powiem tak
gdyby (hipotetycznie ) Bóg chciał kiedyś coś dodać do niepełnych i niewyjaśniających wielu kwestii z dziedziny szeroko pojętej religii/wiary
ST i NT to by zrobił w stylu KU a nie NT - moje zdanie
Przeczytałem Ostatnią Wieczerzę - generalnie bez zastrzeżeń, choć wymowa lekko anty kościelna(instytucja hierarchia)

Odnośnie KU a chrześcijaństwo to jest artykuł (nie czytałem )na ten temat - wyjaśniający ponoć wątpilwości
Dr. Meredith J. Sprunger

KSIĘGA URANTII A CHRZEŚCIJAŃSKI FUNDAMETALIZM

here

Na koniec dodam, że również nie zgadzam się z Medievalem i Apologetą a konkretnie z ich nadinterpretacją roli Księcia tego świata w autorstwie połowy literatury wydawanej na całym świecie

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Fandor
 marzec 17 2008 07:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/03/08
Postów:: 3

Zgadzam się Matejanko z wieloma Twoimi stwierdzeniami. Miedzy innymi z tym, że:

Można tylko krótko powiedzieć, że fanatyzm to bardzo trujące dla prawdy nasienie.
ALe cóż, każdy musi sam przyjąć kryteria którymi będzie się kierował w odróżnianiu "pszenicy od ziarna."
Ja mam jedno jedyne a jest nim miłość. Wychodzę z założenia, że Bóg jest Miłością i że jest Wszechmocny i to implikuje całą moją wiarę w to, co może, a co nie może być prawdą.

Jak również z tym, że:
ALe, gdy człowiek z Boska pomocą oczyści swoje serce i ono znowu stani się wrażliwe na DUCHOWE , tak jak pisze Izajasz że 19
wtedy Ja dam im nowe serce i nowego ducha włożę do ich wnętrza; usunę z ich ciała serce kamienne i dam im serce mięsiste
gdy to nastąpi to ludzkość wejdzie na drogę prawdziwego Światła, którą jest Jezus Chrystus i nie ma innej!

Poza tym w kilku zdaniach widzą poruszone niemalże wszystkie problemy ostateczne, istnienia cierpienia, sensu bytu, wiecznego bytu bądź niebytu.
Doskonały, wszechmądry, miłosierny Bóg stworzył doskonały wszechświat. Niedoskonałość (grzech, zło, cierpienie) czasowej części wszechświata jest częścią Boskiego, doskonałego planu. Gdy kiedyś uda nam się stanąć przed Jego obliczem, myślę, że uda nam się w pełni zrozumieć, po co ta niedoskonałość i cierpienia, jako część doskonałego skądinąd planu.
Wygląda to na pozorną sprzeczność, więc spróbuje to rozwinąć.
Bóg mógłby jednym swoim słowem przekształcić Ziemię w doskonały raj, bez cierpienia, niewygód czy jakiegokolwiek zła. Jeśli tego nie zrobił, co widać, miał w tym jakiś cel. Chyba zbyt nas kocha. Otóż, na naszym poziomie bytu jedyny doskonały świat byłby światem bez wolnego rozumu, zamieszkały przez istoty bez wolnej woli. Jak wiadomo Bóg dał człowiekowi wolną wolę i nigdy arbitralnie nie zabrania człowiekowi postępować według wolnej woli. Sam sobie narzucił to ograniczenie, gdy idzie o nieinterwencję w wolność ludzkiego wyboru. Oczywiście tam gdzie istnieje wolna wola wśród istot niedoskonałych, zło musi powstać samoistnie, ale to nie Bóg je stworzył. Gdybyśmy nie mieli wolnej woli, nie moglibyśmy wybierać pomiędzy dobrem a złem, bylibyśmy zaprogramowanymi (na dobro lub zło) automatami. Ja osobiście preferuję mieć wolną wolę, możliwość popełnienia błędu, niż być bezwolnym automatem.
Najwyższym ludzkim celem w życiu powinno być zgranie swojej wolnej woli z wolą Boga, ale człowiek powinien sam, ze swojej wolnej woli, podjąć taką decyzję.
Wolną wolą dysponują również wyższe od człowieka istoty niebiańskie, takie jak aniołowie. Ich część, wykorzystując swoje prerogatywy wolnej woli, zbuntowała się przeciw Bogu. Narobili niezłego bigosu w sporej części wszechświata. Część naszych problemów, nasze niezrozumienie niektórych zagadnień ostatecznych, również wynika z tego właśnie zamętu, jaki spowodował bunt.
Teraz muszę się zwrócić do Księgi Urantii, bo żadne inne źródło nie daje tylu szczegółów dotyczących buntu.
Bunt został w zasadzie zażegnany, zbuntowani aniołowie w większości uwięzieni, choć niektórzy jeszcze mącą. Schodzi z tym tak wiele czasu, ponieważ wszystkim istotom niebiańskim, których to dotyczyło, dano czas dokonania wyboru, według wolnej woli, pomiędzy dobrem a złem.
Dano im również niezmiernie długi czas (z ludzkiego punktu widzenia) na skruchę, obiecując przebaczenie, jeśli skrucha będzie szczera.
W chwili obecnej (jak podaje KU) większość zbuntowanych aniołów oczekuje wyroku, Bożej sprawiedliwości, łagodzonej miłosierdziem. Jeśli miłosierdzie zostanie przez buntowników odrzucone, jeśli zwycięży ich pycha, wątpię, czy znajdzie się we wszechświecie istota, która będzie ich żałować. Będziesz żałować Szatana, jeśli kiedyś przestanie istnieć?
Jednak, jeśli on i inni buntownicy przestaną istnieć, nie przestanie istnieć zło, tak długo, jak będą istnieć istoty obdarzone wolną wolą, wyborem między tym co dobre a tym co złe.
Czy wszechmocny Bóg musi ponosić taką klęskę i musi usuwać nieudane swoje płody ? Czy w ogóle Boski płód może być nieudany?

Jeśli idzie o problem cierpienia to odsyłam do artykułu, który można znaleźć tutaj

Zresztą znajduje się tam wiele opisywanych tutaj zagadnień, ujętych tylko w innych słowach. Cierpienie jest nieodłączne ludzkiej egzystencji na światach w czasie i przestrzeni. Wiele tak zwanych nieszczęść powoduje sam człowiek, pośrednio lub bezpośrednio. Niektóre pozornie okrutne zdarzenia kształtuję charakter człowieka i w ostatecznym rozrachunku działają dla ludzkiego dobra. Jednak dobro to można czasami zauważyć dopiero na innym świecie. Generalnie, wszystko działa dla powszechnego dobra, tylko to dobro czasami dostrzec można dopiero tam, gdzie czas przestaje istnieć.


Jeszcze raz proszę, nie szukaj wszędzie nieczystych duchów i demonów. One istnieją, lecz ich siła jest znacznie ograniczona po tym, jak Chrystus był na naszej planecie około 2000 lat temu. Za większość zła na tej planecie odpowiedzialni są ludzie i kiedy ludzie to zrozumieją, taka introspekcja będzie pierwszym krokiem do pokonania zła, które tak często jest w nas.

Nie wiem, czy odpowiedziałem na problemy przez Ciebie poruszane. Problem zła pociąga za sobą automatycznie problem wolnej woli a na marginesie bunt pewnych istot przeciw Bogu. Dalej idą problemy względności wolnej woli z punktu widzenia poziomów rzeczywistości wszechświatowej. Jak już się wejdzie na te poziomy, problemy czasu i przestrzeni, jak również wieczności wychodzą same, czyli można by pisać bez końca a mój czas jest niestety trochę ograniczony.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 17 2008 11:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Poza tym w kilku zdaniach widzą poruszone niemalże wszystkie problemy ostateczne, istnienia cierpienia, sensu bytu, wiecznego bytu bądź niebytu.
Doskonały, wszechmądry, miłosierny Bóg stworzył doskonały wszechświat. Niedoskonałość (grzech, zło, cierpienie) czasowej części wszechświata jest częścią Boskiego, doskonałego planu. Gdy kiedyś uda nam się stanąć przed Jego obliczem, myślę, że uda nam się w pełni zrozumieć, po co ta niedoskonałość i cierpienia, jako część doskonałego skądinąd planu.
Wygląda to na pozorną sprzeczność, więc spróbuje to rozwinąć.
Bóg mógłby jednym swoim słowem przekształcić Ziemię w doskonały raj, bez cierpienia, niewygód czy jakiegokolwiek zła. Jeśli tego nie zrobił, co widać, miał w tym jakiś cel. Chyba zbyt nas kocha. Otóż, na naszym poziomie bytu jedyny doskonały świat byłby światem bez wolnego rozumu, zamieszkały przez istoty bez wolnej woli. Jak wiadomo Bóg dał człowiekowi wolną wolę i nigdy arbitralnie nie zabrania człowiekowi postępować według wolnej woli. Sam sobie narzucił to ograniczenie, gdy idzie o nieinterwencję w wolność ludzkiego wyboru. Oczywiście tam gdzie istnieje wolna wola wśród istot niedoskonałych, zło musi powstać samoistnie, ale to nie Bóg je stworzył. Gdybyśmy nie mieli wolnej woli, nie moglibyśmy wybierać pomiędzy dobrem a złem, bylibyśmy zaprogramowanymi (na dobro lub zło) automatami. Ja osobiście preferuję mieć wolną wolę, możliwość popełnienia błędu, niż być bezwolnym automatem.
Najwyższym ludzkim celem w życiu powinno być zgranie swojej wolnej woli z wolą Boga, ale człowiek powinien sam, ze swojej wolnej woli, podjąć taką decyzję.
Wolną wolą dysponują również wyższe od człowieka istoty niebiańskie, takie jak aniołowie. Ich część, wykorzystując swoje prerogatywy wolnej woli, zbuntowała się przeciw Bogu. Narobili niezłego bigosu w sporej części wszechświata. Część naszych problemów, nasze niezrozumienie niektórych zagadnień ostatecznych, również wynika z tego właśnie zamętu, jaki spowodował bunt.

Fandor!

Twoje myślenie jest w pełni słuszne!
Jedyną różnicą między moim a Twoim sposobem patrzenia jest fakt, że Ty uważasz że Bóg stworzył istoty wyższe i niższe, czyli Anioły i nas jako niedoskonałych.(nie wiem co sądzisz o szatanie i skąd się wziął)
Bóg jest nieskończenie sprawiedliwy!
WSzystkie Boskie dzieci mają taką samą szansę na rozwój i
DO ROZWOJU ZOSTAŁY STWORZONE I TAK SAMO ZAOPATRZONE W DUCHOWE DARY W WOLNĄ WOLĘ I WYSŁANE NA RÓŻNE DROGI DLA ZDOBYWANIA DOŚWIADCZEŃ, ABY ZA WYSIŁEK I ZASŁUGI NA DRODZE DOŚWIADCZEŃ KIEDYŚ MĄDRE I RADOSNE WSZYSTKIE SPOTKAŁY SIĘ PRZY JEDNYM STOLE PANA JAKO JEDNA RODZINA

I TO JEST PRZYSZŁOŚC WSZYSTKICH STWORZEŃ OD NAJWIĘKLSZYCH DO NAJMNIEJSZYCH.

TE NAJWIĘKSZE TO SĄ PO PROSTU TE CO MAJĄ JUŻ ZA SOBĄ DŁUGĄ DROGĘ KTÓRĄ WYKORZYSTŁY I OSIĄGNĘŁY SWOJĄ DOSKLONAŁOŚĆ.

ŻEBYŚMY MOGLI BYĆ DZIEDZICAMI DÓBR BOGA MUSIMY BYĆ DOSKONALI.
PAMIETAJ ZE JEZUS POWIEDZIAL ZE PIERWSI BĘDĄ OSTATNI A OSTATNI PIERWSI
(czyli ci wcześniej stworzeni nie muszą wcale pierwsi dotrzeć do celu)
Nie wszyscy na raz czyli nie w jednym czasie wyszliśmy z Boga i dlatego nie wszyscy w tym samym czasie znowu do Niego wrócimy!!
Niestety tak jak piszesz w jednym poście nie można w pełni wszystkiego napisać, ale chciałabym Cię prosić abyś zastanowił się nad tą opcją którą tu podaję
Każda niedoskonałośc jest do zweryfikowania do usunięcia i zadośćuczynienia jeżelii na to jest wystarczająca ilość czasu.
Czy nawet my ludzie nie tworzymy specjalnych szkół dla dzieci o mniejszej zdolności uczenia się i nie dajemy im więcej czasu aby mogły sięczegoś nauczyć co pozwoli im samodzielnie egzystować?
Pytam się dlaczego Bóg miałby być "gorszy" i stawiać nam jakąkolwiek czasową granicę dla naszego rozwoju i osiągnięcia doskonałości jeżeli On ma do dyspozycji wieczność. Ci co czynią zło czynią je po prostu dlatego że nie wiedzą co czynią i jeszcze niepoznali jak wspaniale jest czynić dobro
Czy Jezus dla przykładu nie nazwał Piotra szatanem aby nam uświadomić, że szatan to nie żaded zły duch lecz nieświadomość i braki w duchowym rozwoju.
Dobro stoi na przeciwnym biegunie niż zło i niektórzy, aby dojśc do dobra muszą poznać zło! ALe to nie znaczy że ktokolwiek musi być zły na zawsze.
Zło zostanie zniszczone, ale nigdy Boskie dzieci.
Nie istnieje w Boskim stworzeniu nic i nikt, co nie zawierałoby Świała od Boga, które w odpowiednim czasie będzie płonęło!!!!!!!
Stworzenie pochodzi tylko od Boga i Bóg nie stworzył szatana.
Przecież mamy tyle przykładów w Biblii na nawrócenie ludzi pod wpływem Boskiego Światła a koronnym przykładem jest sw Paweł.
On już był duchowo gotów na spotkanie z Bogiem, ale jego ziemskie materialistyczne przekonania trzymały go w ciemności i dopiero Boskie Świało go z tej ciemności wydobyło.
Tak będzie w odpowiednim czasie z każdym szatanem!!!
Czy nie żal Ci psów które są przez ludzi wystawiane do walki i wzajemnie się mordują?
Czy te psy ze swojej natury są złe?
Nic nie jest złe ze swojej natury i wszystko kiedyś będzie DOBRE!!!!!
ŚWIAT ZOSTAŁ JUZ ZBAWIONY , ale musi jeszcze pójść drogą którą wyznaczył Jezus!




Teraz muszę się zwrócić do Księgi Urantii, bo żadne inne źródło nie daje tylu szczegółów dotyczących buntu.
Bunt został w zasadzie zażegnany, zbuntowani aniołowie w większości uwięzieni, choć niektórzy jeszcze mącą. Schodzi z tym tak wiele czasu, ponieważ wszystkim istotom niebiańskim, których to dotyczyło, dano czas dokonania wyboru, według wolnej woli, pomiędzy dobrem a złem.
Dano im również niezmiernie długi czas (z ludzkiego punktu widzenia) na skruchę, obiecując przebaczenie, jeśli skrucha będzie szczera.
W chwili obecnej (jak podaje KU) większość zbuntowanych aniołów oczekuje wyroku, Bożej sprawiedliwości, łagodzonej miłosierdziem. Jeśli miłosierdzie zostanie przez buntowników odrzucone, jeśli zwycięży ich pycha, wątpię, czy znajdzie się we wszechświecie istota, która będzie ich żałować. Będziesz żałować Szatana, jeśli kiedyś przestanie istnieć?

To wcale nie jest tak.
Te zbuntowane anioły te szatany to właśnie w większości my!!!!
przeczytaj w Biblii o drabinie Jakuba opartej jednym końcem o ziemię i sięgającą Nieba . Anioły schodzą i wchodzą na stopnie drabiny, a na jej szczycie znajduje się Jehowa. Te Anioły to nasze dusze powracające z Duchowości na ziemię ,aby się uczyć i potem startować z wyższego szczebla w następnym życiu, aż do osiągnięcia celu, którym jest Bóg
To my tu na ziemi przechodzmy nasze piekło, nasz czyściec i to my oczekujemy na Boskie Miłosierdzie i ono nas nigdy nie opuszcza nawet w najgłębszych upadkach i w naszym piekle!
Wielu jeszcze nie daje pokonać się miłości, ale też wielu, gdy cierpienie ich dotyka szuka ostatniego ratunku u Ojca i zawsze go znajduje. Bóg wie, że tylko cierpienie może wyrzeźbić naszą zbuntowaną duszę jak lekarstwo i jak dłuto.
Ziemia została przez Boga stworzona dla zbuntowanych dzieci, dla tych które nie chciały iść drogą Jego Prawa w Duchowości. Dlatego dostały odzienie ze skór i muszą ponosić konsekwencje takiego życia jakie same stworzyły, gdyż Bóg na Początku wszystko uczynił dobre i najpierw w Duchowości a dopiero potem w materii
To nasza wolna wola stworzyła obecny świat!
Ja tylko rzucam krótkie tezy z których każdą, aby była wiarygodna trzeba by podeprzeć Biblią.

Jednak, jeśli on i inni buntownicy przestaną istnieć, nie przestanie istnieć zło, tak długo, jak będą istnieć istoty obdarzone wolną wolą, wyborem między tym co dobre a tym co złe.


Więc sam widzisz że tylko DOŚWIADCZENIa wykazujące każdemu inteligentnemu stworzeniu, że zło czyli bunt przeciwko Boskiemu Prawu przynosi tylko cierpienie, może położyć temu złu kres. Samo zniszczenie tych, którzy czynią zło niczego nie załatwia, gdyż ono może zawsze opanować innych. Przecież Bóg wszystko stworzył dobre, a zło weszło na świat na skutek nadużycia wolnej woli i zeby ponownie do tego nie doszło wszystkie Boskie Dzieci muszą osiągnąć odpowiedni poziom rozwoju! Bóg nam nigdy nie odbierze wolnej woli i nasze posłuszeństwo Boskiemu Prawu musi wynikać z miłości i naszej dojrzałości!!!
Co z tego ze ktoś nawet będzie dobrze czynił tylko ze strachu przed karą i cierpieniem?
Potencjalnie zło będzie w nim nadal ukryte!
Zło musi zostać dokumentnie wypalone w Boskim ogniu! Oprócz wolnej woli wszystkie duchy zostały wyposażone w inteligencję! A przecież brakiem rozumu jest wybieranie cierpienia na całą wieczność!

Czy wszechmocny Bóg musi ponosić taką klęskę i musi usuwać nieudane swoje płody ? Czy w ogóle Boski płód może być nieudany?
Jeśli idzie o problem cierpienia to odsyłam do artykułu, który można znaleźć tutaj


W tym moim pytaniu nie chodziło mi o problem cierpienia, gdyż cierpienie jest zawsze konsekwencją przekroczenia Boskiego Prawa i dzialania Prawa przyczyny i skutku! Lecz chodziło mi o to czy Wszechmocny Bóg musi ,aby zlikwidować zło, uczynić to razem z dziećmi czyniącymi zło!? To byłoby klęską Boga ,tak jak moją klęską jako matki byłoby modlenie się o śmierć własnego dziecka, nawet wtedy, gdyby to dziecko byłoby bardzo złe!
Musimy wreszcie zrozumieć że nigdy Plan Boga nie zakładał niczyjej anihilacji . W jeziorze ognia zostaną wypalone tylko wady i błędy a duch wyjdzie z niego oczyszczony!!!! Ogień oczyszcza złoto w tyglu, a go nie niszczy, a nasz duch jest takim złotem w nas, gdyż pochodzi od Boga. Plamy na naszej duszy powstały z powodu wolnej woli i niedoświadczenia, ale tylko te plamy zostaną zniszczone, a nie sama dusza a z duchem!!!

Zresztą znajduje się tam wiele opisywanych tutaj zagadnień, ujętych tylko w innych słowach. Cierpienie jest nieodłączne ludzkiej egzystencji na światach w czasie i przestrzeni. Wiele tak zwanych nieszczęść powoduje sam człowiek, pośrednio lub bezpośrednio. Niektóre pozornie okrutne zdarzenia kształtuję charakter człowieka i w ostatecznym rozrachunku działają dla ludzkiego dobra. Jednak dobro to można czasami zauważyć dopiero na innym świecie. Generalnie, wszystko działa dla powszechnego dobra, tylko to dobro czasami dostrzec można dopiero tam, gdzie czas przestaje istnieć.


W ks. Urantii ja też znajduję wiele prawdziwych przekazÓw ale i działanie sił ciemności!!


Jeszcze raz proszę, nie szukaj wszędzie nieczystych duchów i demonów. One istnieją, lecz ich siła jest znacznie ograniczona po tym, jak Chrystus był na naszej planecie około 2000 lat temu. Za większość zła na tej planecie odpowiedzialni są ludzie i kiedy ludzie to zrozumieją, taka introspekcja będzie pierwszym krokiem do pokonania zła, które tak często jest w nas.

Jestem jak najdalsza od tego, gdyż ja nie dzielę Boskich dzieci na dobre i złe lecz na młodsze , nierozsądne i nieświadome i te starsze, które powinny pomagać młodszym dorastać. Ale nieświadomość często jest szkodliwa i dopóki te duchy nie dorosną i się nie oczyszczą ze swoich pomyłek to uczynią jeszcze wiele szkód , zasieją cierpienie przedłużając wejście innych do Królestwa. I czynią to na wszelkie możliwe sposoby, a jednym z nich jest zaciemnianie Prawdy i czynienie chaosu w Boskim Nauczaniu
Dlatego przyznaję Ci rację ze zło jest w nas!!!
Zło jest w nas ale i w duszach które odeszły z tego świata dysząc zemstą wściekłe na świat i ludzi. I te dusze to są demony, one chcą się mścić i one pozostając przy ziemi działają na szkodę ludzi poprzez podszepty do złego, aż do opętań. To bardzo szeroki temat. I te dusze niektóre są bardzo inteligentne przeciwstawiają się ocaleniu ludzkości i jej wejściu na drogę Światła, gdyż boją się utraty swojego miejsca pobytu i działania, W ich oczach ziemia do nich należy!
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 17 2008 15:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Zmartwychwstanie to zmartwychwstanie
Dusza nie umiera, umiera ciało.
Zmartwychwstanie dotyczy ciała.
Nie ma o co się kłócić i wymyslać czegoś czego nie ma w Piśmie



Wg Apologety jest inaczej...Pamietacie?
Ciało sie obraca w proch, a dusza śpi....aż do zmartwychwstania duszy i ciała razem.
Więc logiczna jest koncepcja Apologety lub Matejanki...
Jeśli dusza żyja po smierci np. w czyśćcu
to wg koncepcji Matejanki mamy tutaj "cialo duchowe"....

Dusza posiada ciało, to tez herezja



Zapewne chodzi o tzw. "ciało duchowe" a nie fizyczne.

Fandor
Sprawiedliwość Boża, która bezwzględnie niszczy grzech, a stara się oszczędzić grzesznika, kierując się absolutną miłością? A może rozmaite nazwy aniołów i innych istot niebiańskich? A może próba synchronizacji religii z nauką? A może opis nauk proroków ST i jak idea Boga Ojca klaruje się coraz bardziej poprzez te nauki, od surowego Jahwe u Samuela do zaawansowanej koncepcji Boga u Izajasza.



Ciekawie to brzmi, ale nie zapoznałam sie jeszcze z KU w takim stopniu jak z TT, więc nie wiem jeszcze jak ja odbierać.
Możesz czasami poprzeć swoje wypowiedzi fragmentem z KU ?
Wtedy stanie się ona bardziej czytelna.


Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,36 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana