Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Inne wyznanie
 |  Wersja do druku
Magdalena
 styczeń 25 2006 19:09  (Czytany 29142 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Chcialam poznać wasz punkt widzenia,czy dla Was jest to problem gdy wasza dziewczyna/chłopak jest innego wyznania? czy skreślacie juz taką osobę? w końcu ponad 90% Polaków to katolicy.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Thomas Z
 styczeń 25 2006 19:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

Z tego co wiem 90 procent to ludzie ochrzczeni, a jaka dokładnie jest rzeczywista liczba ludzi wierzących to nie wiem ale napewno mniej.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 25 2006 19:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

wybacz,ale nie takie było pytanie ilu jest ochrzczonych.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Thomas Z
 styczeń 25 2006 19:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

Ok tak chciałem tylko to wyjaśnić. Jeśli chcesz poznać moją opinie to dla mnie nie ma znaczenia jakiego wyznania jest osoba z która się żenie ale nie jestem Chrześcijaninem.
Ale niech się wypowiedzą osoby pytane.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 styczeń 25 2006 19:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Mój mąż - jak twierdzi - jest niewierzący.

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
macli
 styczeń 25 2006 20:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Quote by Leah: Chcialam poznać wasz punkt widzenia,czy dla Was jest to problem gdy wasza dziewczyna/chłopak jest innego wyznania? czy skreślacie juz taką osobę? w końcu ponad 90% Polaków to katolicy.


W Polsce jest 89% (z groszem) katolikow.
Oczywiscie wg rejestracji.

Wyznanie moze byc sprawa powazna i skreslac zwiazek jezeli nie mozna dojsc do zadnego porozumienia.
Moja narzeczona nie jest luteranka, ale bez problemu uzgodnilismy sprawy wyznaniowe rodziny ktora wkrotce stworzymy.

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 25 2006 21:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Nie, myślę że żadnego znaczenia to nie ma. Kilku moich najbliższych (największych) przyjaciół jest ateistami, a przecież miłość nie patrzy na wyznanie.
Jeśli komuś w związku wyznanie przeszkadza, to znaczy że to nie jest miłośc a związek taki nie ma sensu, więc tym lepiej dla obojgu, że zrywają ze sobą.

Jeśli moja druga połowa, należy do innego kościoła, religii to spoko. Jeśli jednak to byłaby jakaś sekta, to tym bardziej z miłości do niej starałbym się ją z tego wyciągnąć, pomóc, a nie z nią zrywać.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 25 2006 22:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Wporządku,może nie wyraziłam się zbyt precyzyjnie,chciałabym żebyscie tą sytuację odnieśli do mnie ja jestem w.mojżeszowego a ktoś katolickiego.Czy nie przeszkadzałoby to w jakiś sposób?

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 25 2006 22:19   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Leah, dobrze wiesz, że jest Człowiek i człowiek, i wyznanie nie ma tu nic do rzeczy. Jedyny problem, to ten zaznaczony przez macli - kultura i wyznanie w którym będą wychowywane dzieci - żeby później jedni, czy drudzy teściowie trudności nie robili.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 25 2006 22:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Z jednej strony,tak przecież powinno być,ale z drugiej judaizm i chrześcijaństwo to dwie różne religie prawda? Tyle różnic,co innego jeżeli mówicie o religiach chrześcijańskich.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 26 2006 00:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Sprawa wbrew pozorom nie jest taka prosta. Na początku jest ok, przecież jesteśmy tolerancyjni. Ale związek nie polega na tolerancji. Pomyśl jak będą wychowywane Twoje dzieci, jakie wartości im wpoicie, zastanów się czy nie dostaną rozdwojenia jaźni, gdy zadając trudne pytania usłyszą 2 różne odpowiedzi. Jakie znaczenie będzie miało dla dziecka to, że tatuś chodzi do kościoła, jeśli mamusia z nimi nie pójdzie. Albo jak zaakceptują Boga, którego nie uznaje jedno z rodziców (co to za Bóg skoro nie trzeba w Niego wierzyć?). Świat nie jest czarno biały... To byłoby za porste.

Ja jestem związana z ateistą (a właściwie z agnostykiem, mniejsza). Na początku myślałam, jakie to może mieć znaczenie dla kochających się ludzi. Ale ma. Bardzo ma. Teraz na nikogo innego na świecie bym go nie zamieniła, ale gdyby czas nagle się cofnął to chyba bym jednak szukała chrześcijanina.

Także jeśli ktoś pytałby mnie o zdanie, to bym odpowiedziała: póki jeszcze masz wybór, wybierz osobę, z którą będziesz mógł iść do wspólnego celu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 26 2006 11:05   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Leah: Wporządku,może nie wyraziłam się zbyt precyzyjnie,chciałabym żebyscie tą sytuację odnieśli do mnie ja jestem w.mojżeszowego a ktoś katolickiego.Czy nie przeszkadzałoby to w jakiś sposób?


1. Jezeli chcesz odniesc cos do chrzescijanstwa (a mniemam, ze taka jest intencja skoro pytanie zadajesz na forum ekumenicznym) to warto pisac nie tyle katolickiego co chrzescijanskiego. Naprawde unikasz wtedy wielu nieporozumien
2. Z mojej strony nie wyobrazam sobie slubu z osoba nienawrocona do Boga. Nie tyle nawet ochrzczona (bo to nie jest gwarant nawrocenia) ale zyjaca z Bogiem. Dlaczego?? Bo Biblia formuluje pewne wymagania co do kobiet i mezczyzn w malzenstwie. Jak moglbym oczekiwac, ze moja niewierzaca zona bedzie postepowala wg nauk, ktorych nie podziela?? Przeciez to byloby ochydne gdybym tego sie domagal! Z drugiej strony wiem, ze Bog powoluje nas do pokoju a nie do konfliktow - a jak unikac tych konfliktow podpowiada przez formulowanie owych wymagan...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 26 2006 13:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Nie wiem dlaczego uważasz mnie za osobę niewierzącą???

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 26 2006 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

wogóle,przecież wierzę w Boga tylko nie wierzę w człowieka jako Jezusa który jest Bogiem,robienie ze mnie ateistę jes nie na miejscu.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 26 2006 13:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

ten post kasuje

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 26 2006 14:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Yyyy? Specjalnie przeczytałam post Maxurda jeszcze raz i naprawdę dojść nie mogę, gdzie dopatrzyłaś się rzekomego oskarżenia o ateizm.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Markiewicz
 styczeń 26 2006 14:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1091

Quote by macli:W Polsce jest 89% (z groszem) katolikow.
Oczywiscie wg rejestracji.


W Polsce katolicy to 94.34% społeczeństwa.

===

"Nikt nie może się zbawić, jeżeli nie trwa w łonie Kościoła katolickiego i w łączności z nim." Sobór Florencki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 26 2006 14:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

1) cytat:"nie wyobrazam sobie slubu z osoba nienawrocona do Boga"Nie tyle nawet ochrzczona (bo to nie jest gwarant nawrocenia) ale zyjaca z Bogiem"2)"Jak moglbym oczekiwac, ze moja niewierzaca zona bedzie postepowala wg nauk, ktorych nie podziela"

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 26 2006 14:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Nie sądzę, aby Maxurd pisząc "moja niewerząca żona" miał na myśli konkretnie Ciebie

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 26 2006 14:34   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Fakt, trochę się zagalopował. No i trafił troszkę kulą w płot, bo akurat model rodzinny przedstawiony w listach można też znaleźć w księgach starego przymierza. Tutaj więc problemu nie ma.
Jeżeli mamy teoretyzować dalej, to dokładnie jakiego wyznania jesteś ? (nie wiem jak to określić, w końcu jest całe bogactwo : od mesjanistycznych, po reformowanych)

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 26 2006 14:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Fajnie że Cię to bawi,oczywiście że nie miał na myśli mnie,le użył słowa niewierząca.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 26 2006 14:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

konserwatywny

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 26 2006 14:37   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Leah: Nie wiem dlaczego uważasz mnie za osobę niewierzącą???


Nawet nie smiem formulowac takich ocen:-) Sama wiesz kim jestes przed Bogiem. Ja natomiast twierdze, ze nie wyobrazam sobie zycia z osoba nienawrocona do Boga. Przez Boga rozumiem tez oczywiscie Jezusa.

Tak na marginesie. Jak wytlumaczysz mi taki fragment z Izajasza:

Izajasza 53:1 Kto uwierzył wieści naszej, a ramię Pana komu się objawiło?
2 Wyrósł bowiem przed nim jako latorośl i jako korzeń z suchej ziemi. Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy i nie był to wygląd, który by nam się mógł podobać.
3 Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na Niego.
4 Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony.
5 Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
6 Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich.
7 Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust.

No i wrocmy do tematu:
Faktycznie z uwagi na to ze mamy do czynienia z osoba taka jak Ty odpowiedz musi byc zupelnie inna bo wierzymy w jednego Boga (W przeciwienstwie do Arabow czy wyznawcow jeszcze innych religii) Postaw sobie jedno zasadnicze pytanie. Jak moze sie ostac dom, ktory jest rozdwojony?? Wyobrazasz sobie, ze nie ma zgodnosci miedzy malzonkamiw najwazniejszej sprawie?? Dlatego ja nierozumiem KK pozwalajacego na sluby miedzywyznaniowe... W obrebie chrzescijan jestem w stanie sobie wyobrazic, ale poza tym?? Tak jak mowie Ty jestes dosc szczegolnym przypadkiem w pozytywnym tego slowa znaczeniu:-) Niemniej jednak nie sadze zebym sie zdecydowal...

I jeszcze jedno. Jak wyobrazasz sobie milosc meza chrzescijanina do Ciebie... Widzisz. On ma Cie kochac tak jak Chrystus umilowal swoj kosciol:-)

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 26 2006 14:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Leah, nie bawi mnie to, po prostu ja odebrałam wypowiedź Maxurda nieco inaczej. Pytałaś czy jest możliwy związek między Tobą a kimś, kto wyznaje inną religię (tu nazwijmy ateizm swoistą religią). Maxurd stwierdził, że dla niego byłoby to raczej niemożliwe, ze względu na różnicę przekonań i hierarchii wartości. Według mnie była to ogólna wypowiedź stwierdzająca, że taka różnica może uniemożliwić Ci zbudowanie dobrej relacji. Ale może się mylę, więc kończę już domyślanie się tego "co autor miał na myśli"

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 26 2006 14:48   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by allygator: Leah, nie bawi mnie to, po prostu ja odebrałam wypowiedź Maxurda nieco inaczej. Pytałaś czy jest możliwy związek między Tobą a kimś, kto wyznaje inną religię (tu nazwijmy ateizm swoistą religią). Maxurd stwierdził, że dla niego byłoby to raczej niemożliwe, ze względu na różnicę przekonań i hierarchii wartości. Według mnie była to ogólna wypowiedź stwierdzająca, że taka różnica może uniemożliwić Ci zbudowanie dobrej relacji. Ale może się mylę, więc kończę już domyślanie się tego "co autor miał na myśli"


Nic sie nie mylisz

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 26 2006 14:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Co do cytatu z Izajasza...
Na wykładzie z Chrystologii słyszałam, że Żydzi interpretują ten fragment w odniesieniu do cierpień Izraela. Przy czym kontrargumentacja jest taka, że po pierwsze, w ST nie ma nigdzie motywu cierpienia za pogan, a po drugie, jest tam gdzieś fragment stwierdzający, że "On przyniesie narodom Prawo". Izrael przecież nie przynosi prawa, tylko Bóg.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 26 2006 15:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Myślę że małżeństwo nawet jesli jedna ze stron jest niewierząca jest calkowicie mozliwe, nie skazane z góry na niepowodzenie.
Jeśli jest miłość, to ona wymaga czegoś on małżonków, wymaga wzajemności, odpowiedzialności za siebie i za druga osobę. Mimo że o Bogu nie ma mowy, to przez miłośc małżonków On uczestniczy w tej komunii mężczyzny i kobiety.
Miłość ma swoje prawa, stawia wymagania, niezależnie od wiary.
Nawet w związku dwóch ateistów, jeśli jest miłość jest także w pewien sposób Bóg obecny.
Bóg jest miłością.

Tym bardziej nie widzę problemu małżeństwa katolika z żydówką, czy żyda z katoliczką
Wierzymy w jednego Boga , a szczególy nie musza być poruszane. Życie , chęc dobra i pełne oddanie tej drugiej osobie jest ważniejsze od różnic w obrzędach, dogmatów.

To moje stanowisko, ale czy Ty, Leah jako osoba wyznania mojżeszowego też nie miała byś nic przeciwko związkowi z chrześcijaninem??
Szczególnie że jak mówisz jesteś tą "konserwatywną" ?

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 26 2006 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Leah: Chcialam poznać wasz punkt widzenia,czy dla Was jest to problem gdy wasza dziewczyna/chłopak jest innego wyznania? czy skreślacie juz taką osobę? w końcu ponad 90% Polaków to katolicy.


Ja ci powiem tak - da sie zyc aczkolwiek nie da sie uniknac tarc... Podstawa to wzajemne poszanowanie roznicy w wyborze wyznania. Jelsi jedno i drugie potrafi uszanowac odmiennosc stanowiska w kwesti wiary i nie stara sie tego drugiego 'nawrocic' to generalnie jest OK... Z drugiej jednak strony, w przypadku zwiazku osoby wyznania mniejszosciowego z osoba wyznania dominujacego w Polsce, zwyklych tarc sie po prostu calkowicie uniknac nie da (nwet jesli ta druga osoba jest dalece liberalna). Kwestia polega na tym, ze mniejszosc wyznaniowa jest bardziej czula na wszelkiego rodzaju formy bombardowania jej na sile religia dominujaca, jej wiekszymi przywilejami (czy to przez media czy formalnosci zalatwiane w urzedach) - w takich sytuacjach osoba o wyznaniu mniejszosciowym zwyczajnie zacznie sie irytowac, wpieniac i.... komentowac, a osoba wyznania dominujacego (nawet jesli irytacja byla sluszna) odbierze to jako posredni atak pod jej adresem... Innymi slowy krytykujac wspolnote dominujaca posrednio krytykujesz dana osobe do tej wspolnoty nalezaca - to wywolac moze przykrosci. Reasumujac - lepiej sie wiazac z osoba wlasnego wyznania ale jak juz ktos napisal milosc jest czesto slepa... wtedy taki zwiazek nalezy oprzec jak juz zaznaczylem na wzajemnym poszanowaniu godnosci drugiego czlowieka... zyczajnie sie szanowac i po prostu widziec w drugiej osobie tylko czlowieka... bo co bys np. zrobil gdyby osoba ktora kochasz zmienila wiare juz po slubie z toba? Albo z troche innej strony prubujac ugryzdz problem - przestalbys kochac swoje dziecko/rodzica gdyby raptem zmienil/obral inna wiare niz twoja? Akceptacja i zrozumienie kolego...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 26 2006 15:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

sorry ale jaki KOLEGO wydawało mi się jasne że jestem 100% kobietą nie mężczyzną proszę się na drugi raz nie mylić

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 styczeń 26 2006 16:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

MOIM ZDANIEM (podkreślam, żeby ktos mnie nie posądził o ocenianie kogokolwiek) każdy układ małezeński da się wynegocjować, ale dobrze zabrać się za to na długo przed zawarciem zwiazku. Oczywiście nie mówię o jakiejś "intercyzie" którą potem strony będą egzekwować pokazując palcem "a 30 lat temu w punkcie 158 obiecałeś/aś", bo ludzie zmieniają się, dojrzewają, nawracają itd. Mam na mysli ustalenie podstawowych zasad, np. uczestnictwa w nabożeństwach (razem czy osbno), obchodzenia świąt, kontaktow z rodziną, i co uważam za najwazniejsze, tego, jak wychować dzieci. Znam pary, które rozstawały się dosłownie "przed ołtarzem" wskutek niedogadania właśnie kwestii wychowania dzieci, małżeństwa, które się rozbijały "o religię", i, niestety takie, które w pewnym momencie zaczynały toczyć boje wyznaniowe, co zaowocowało buntem niemal dorosłych dzieci i ich totalnym nihilizmem (i ateizmem).

Dla mnie osobiście (co nie znaczy ze dla kogo innego też) relacja z Bogiem jest kluczowa i podstawowa dla mojego zycia, ważniejsza niż relacja z mężem, dziećmi, rodzicami itd. Związki "narzeczeńskie" w których byłam rozpadały się z różnych powodów, ale nauczyłam się, ze cokolwiek da się zbudowac tylko jeżeli ma się wspólny priorytet - dla nas jest to właśnie relacja z Bogiem. Oczywiście nie oznacza to, że mogłabym dobrze żyć z każdym nawróconym chrześcijaninem Smile Wyszło mi z tym, którego wybrał mi Bóg. Smile

Leah, jeżeli mogę coś doradzić, o ile Twoje pytanie dotyczy konkretnego związku, może poszukajcie dobrych warsztatów dla ludzi planujących wspólne zycie. Tam można dowiedzieć się ciekawych rzecy nie tylko o drugiej osobie, przede wszystkim o sobie samym, i nauczyć się komunikacji w związku, także w trudnych, bardzo subiektywnych sprawach, jak np. wyznanie. Nie wiem, jak wygląda w Twojej Wspólnocie (Gminie) przygotowanie do małżeństwa, ale wiem, że warsztaty dla narzeczonych prowadzą niektóre ośrodki rozwoju osobistego, poradnie rodzinne, poradnie psychologiczne, no i oczywiście tego typu placówki prowadzone przez KK, ale w tym ostatnim przypadku ciężko trafić dobrze. Jakby co, dysponuję kontaktami "psychologicznymi" ("świeckimi" )w Krakowie, możesz wysłać do mnie e-mail.

Niech Ci Pan błogosławi w Twoich decyzjach małżeńskich!

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,47 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana