Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Inne wyznanie
 |  Wersja do druku
Magdalena
 styczeń 31 2006 09:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

nie wiedziałam że spotkam tutaj takiego PRYMITYWA

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 31 2006 10:44   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Pavic... Dwie rzeczy sa nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie...
Leah zostan jest fajnie :-)

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 31 2006 11:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by maxurd: Pavic... Dwie rzeczy sa nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie...
Leah zostan jest fajnie :-)


Z definicji to jeszcze metawszechswiat...

Leah - co sie przejmujesz jednym gupkiem?...

PS. W orginale to kosmos i ludzka glupota jak powiedizal Einstein... ale to nie pierwszy raz jak pewna wiara podbiera innym ich zlote mysli.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
milka
 styczeń 31 2006 11:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by reguly:

Leah - co sie przejmujesz jednym gupkiem?...


przejmuje sie bo jest nowa! z reguly, panie reguly, nie jestesmy goscinni!
ale moze i jest dobrze, tak sie hartuje stal! tu jest jak na wojaku! na dzien dobry zimny przysznic!
i tak natychmiast wylonil sie slynny polski antysemitizm!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 31 2006 11:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

To że pavic .. legitymuje się polskim pochodzeniem to tylko wielka szkoda dla Polski i Polaków.Ja nigdy nie powiedziałm że Polacy to antysemici,bo zaraz mam przed oczami prof.Bartoszewskiego,
O NIE - POLACY TO NIE ANTYSEMICI,a ja jestem dumna i z mojego polskiego pochodzenia i żydowskiego.
I NIECH KTÓRYŚ MI POWIE ŻE NIE JESTEM POLKĄ A POLSKA TO NIE MÓJ KRAJ - TO POLECĄ NOŻE

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 31 2006 11:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Milka nie przesadzajmy. Zauważ że Pavic to ewenement. Typ odrobinę odrażający, fakt, ale nikt tu Leah zimną wodą nie polewa, pzeciwnie - większość osób zgodnym chórem co chwilę ją przekonuje, żeby jednak pisała, nie odchodziła z forum.. Boże, ile czułości

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 31 2006 11:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by allygator: Milka nie przesadzajmy. Zauważ że Pavic to ewenement. Typ odrobinę odrażający, fakt, ale nikt tu Leah zimną wodą nie polewa, pzeciwnie - większość osób zgodnym chórem co chwilę ją przekonuje, żeby jednak pisała, nie odchodziła z forum.. Boże, ile czułości

no widzisz, allygator, jacy my czuli?!
pawvic nie jest niestety ewenemnt! moze jest ewenementem na tym portalu. ale biorac rzecz szeroko, tak, spotkalam sie z duzym antesymetizmem, na ulicy, w sklepie, w pracy i w domu niestety. chyba ze sa oni nie polacy a ufoludki?!
facet chcial w sklepie kupic czosnek z promocji, a wiesz co odpowiedziala jego zona? fuj! bedziesz smierdziec jak zyd! a wygladali na porzadnych ludzi. w pracy duzo tego spotkalam. szczerze mowiac, naprawde o antysemitzmie dowiedzialam sie najwiecej tu w polsce. niestety, tego nie da sie ukryc, i zamiesc pod dywan!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 styczeń 31 2006 11:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Co by nie powiedzieć Leah ubogaciłaś nas swoją obecnością zmuszając do nowego spojrzenia na to co dla wielu wydawało się takie oczywiste.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 31 2006 13:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Zawsze to jakieś urozmaicenie,prawda?
A tak na poważnie,dziękuję tym wszystkim którzy nie zgadzają się z Pavic.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Thomas Z
 styczeń 31 2006 13:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/02/06
Postów:: 306

Z resztą Pavic jest taki "odważny". Łatwo mu przez neta kogoś obrażać na odległość. Ludzie niekiedy myślą że w necie mogą obrażać, bo odzielają ich kilometry od danej osoby i czują się mocni. Jak dla mnie takie zachowanie jest po prostu nieodpowiedzialne i bez sensu, żeby nie powiedzieć głupie. Ktoś już z resztą tu pisał o nieskończonej głupocie...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 31 2006 14:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Takie osoby nie są w stanie mnie urazić,po prostu jestem zdziwiona że miało to miejsce właśnie tutaj na forum ekumenicznym.No ale czarne owce zdarzają się wszędzie.
To jednak pokazało (z czego się baaardzo cieszę) jakĄ opinię macie Wy w tym temacie,stokrotne dzięki i wszystkim tym osobom przesyłam BUZIACZKI (
PO PRZYJACIELSKU OCZYWIŚCIE ŻEBY NIE BYŁO

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 styczeń 31 2006 20:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by Leah: I NIECH KTÓRYŚ MI POWIE ŻE NIE JESTEM POLKĄ A POLSKA TO NIE MÓJ KRAJ - TO POLECĄ NOŻE

No już dobrze ... przecież to były tylko żarty.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 styczeń 31 2006 23:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Leah,

pamiętaj - noże to polecą, jak ktoś wykaże choćby najdrobniejsze przejawy antysemityzmu, a ja będę rzucał pierwszy... Jak słyszę jakiegoś antysemitę głoszącego swoje 'mądrości', to mnie aż skręca... do tego stopnia, że potrafię zapomnieć nawet o zasadach kultury...

Ważne żebyś wiedziała, że... z nami jesteś bezpieczna.

Pozdrawiam,
Marek

PS. Szkoda, że tylko po przyjacielsku...

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof
 luty 01 2006 01:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/05
Postów:: 59

Odnośnie zbawienia.
Rzeczą bardzo smutną i niegodną jest licytowanie się kto będzie zbawiony, odmawianie tego tym, którzy nie powiedzą Jezu. Dla chrześcijan droga do Boga wiedzie tylko przez Jezusa, ale jakże może być inaczej skoro Jezus jest dla chrześcijan Bogiem. A więc każda droga do Boga i tak musi wieść przez Boga. Jeżeli ktoś odrzuca imię Jezusa, będzie mu to wybaczone, nie o tym przecież On mówił. Jedynie temu kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu nie będzie odpuszczone.

Kto przecież podważy te słowa:

Błogosławieni ubodzy duchem albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
...
Błogosławieni miłosierni albowiem dostąpią miłosierdzia.
...
Błogosławieni czystego serca, albowiem zobaczą Boga.
...
Błogosławieni, którzy zabiegają o pokój, albowiem będą nazwani synami Boga.
...
Błogosławieni, którzy znoszą prześladowania dla sprawiedliwości, do nich bowiem należy królestwo niebieskie.

===

rise
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 luty 01 2006 01:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Odnośnie Twojego posta, Rise.

Wyrywanie cytatów z Pisma aby udowodnić rzekomo swoje racje to stary i powszechny zabiego - a jednak nijak się ma on do prawdy. Od tak sobie przytoczyłeś błogosławieństwa jako dowód na zbawienie 'dobrze czyniących'. Tylko chyba zapomniałeś o słowach Jezusa, w których wskazuje Siebie jako jedyną drogę do Ojca, a zatem do zbawienia.

A fragment dotyczący nie wybaczania grzechów przeciw Duchowi Świętemu jest chyba najbardziej enigmatycznym ze wszystkich fragmentów Pisma - więc lepiej uważaj jak go interpretujesz, bo to naprawdę 'wyższa szkoła jazdy'.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof
 luty 01 2006 02:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/05
Postów:: 59

O słowach, ze Jezus wskazuje Siebie jako jedyną drogę do Ojca nie zapomniałem i mój post temu nie przeczył.
Skoro nie zgadzasz się z tym co napisałem wykaż, że jest inaczej, zamiast rzucać puste słowa o nieprawdziwych zabiegach. Również w sprawie domyślnie złej interpretacji fragmentu o bluźnierstwu przeciw Duchowi Świętemu byloby dużo lepiej - jak sądzę - abyś zamiast ostrzegania coś w tej kwestii sam napisał.
Inaczej, to Ty sobie, ot tak, przekazałeś co Ci do głowy przyszło.

===

rise
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 luty 01 2006 02:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770

A Ty nie przekazałeś sobie, ot tak, tego, co Ci do głowy przyszło? W taki sposób zazwyczaj następuje wzięcie udziału dyskusji.

Moim zdaniem, przynajmniej tak postrzegam Twoją wypowiedź, znosisz poniekąd konieczność zwiastowania Ewangelii, bo przecież {tu następują błogosławieństwa}, jednocześnie sugerując, że jeśli ktoś dobrze żył, to i odrzucając Chrystusa może zostać zbawionym - na co niestety nie mogę się zgodzić. Pozwolisz, że później dorzucę cytaty - późno już i nie chce mi się szukać.

Tak ja odczytuję Twoją wypowiedź - jeśli się mylę, to pokornie proszę o wybaczenie błędu i wyjaśnienie.

Co zaś do fragmentu o bluźnierstwie przeciw Duchowi Świętemu, to - co powinieneś wywnioskować - wolę się nie wypowiadać. Wiesz, ostatnio na tym forum dużo herezji (z dowolnego chrześcijańskiego punktu widzenia) leciało, a ja nie chcę powiększać ich puli. Po prostu nie chę głosić błędnych nauk. I tak to robię, ale... nie w materii tak poważnej jak ta.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 01 2006 02:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Hahahaha, od razu antysemita.
Wiecie co, nie nazywajcie każdej osoby, która wyrazi się w negatywnym tonie o Żydach - antysemitą. Ta pani, Leah, wywarła na mnie złe wrażenie. Ja miałem osobiście kilkakrotnie możliwość zetknięcia się z Żydami - i wcale nie wywarli na mnie pozytywnego wrażenia - a czemu, to już nie musicie pytać.

Piszecie bardzo ciekawe rzeczy. Wiele jest do przemyślenia. Chociaż wydaje mi się, że wystarczy powiedzieć, że odrzucając Boga, odrzuca się szczęście wieczne. To byłyby chyba słowa podsumowania.

Pozwólcie jeszcze, że zacytuję coś:

OPOWIEŚCI Z NARNI
Ostatnia bitwa
Rozdział 15
Dalej wzwyż i dalej w głąb


- Wiedzcie, o waleczni królowie - zaczął Emet - i wy, szlachetne panie, których piękność rozjaśnia wszechświat, że jestem Emet, siódmy syn Harfy Tarkaana z miasta Tehiszbaan, leżącego na zachód od Wielkiej Pustyni. W ostatnich dniach przybyłem do Narni wraz z dwudziestoma dziewięcioma towarzyszami pod wodzą Riszdy Tarkaana. Kiedy dowiedziałem się, że czeka nas wyprawa do Narni, moje serce wypełniła radość, wiele bowiem słyszałem o waszym kraju i pragnąłem spotkać się z wami na polu bitwy. Lecz kiedy odkryłem, że mamy tu przyjść w przebraniu kupców - co jest niegodne rycerza i syna Tarkaana - i działać posługując się kłamstwem i podstępem, radość opuściła moje serce. A kiedy powiedziano nam, że musimy czekać na zdradę małpy, a później, że Tasz i Aslan to jedna osoba, wówczas świat pociemniał w moich oczach. Albowiem służyłem Taszowi wiernie od czasu, gdy byłem małym chłopcem, i zawsze marzyłem o tym, aby poznać go lepiej, a jeśli to będzie możliwe, aby spojrzeć w jego oblicze. A imienia Aslana nienawidziłem z całego serca. I oto, jak sami widzieliście, wzywano nas wszystkich noc po nocy przed pokrytą słomą szopę i rozpalano wielkie ognisko, a małpa wyprowadzała z szopy jakieś czworonożne stworzenie, którego nigdy nie widziałem dokładnie, a ludzie i zwierzęta oddawali mu pokłony. Ja jednak myślałem: Oto Tarkaan daje się oszukiwać małpie, bo przecież to wyprowadzane ze Stajni zwierzę nie jest ani Taszem, ani żadnym innym bóstwem. Ale kiedy przypatrywałem się uważnie twarzy Tarkaana i słuchałem bacznie tego, co mówił do małpy, zmieniłem zdanie, ponieważ stało się dla mnie jasne, iż Tarkaan sam nie wierzy w to wszystko. I wtedy zrozumiałem, że on w ogóle nie wierzy w Tasza, bo gdyby wierzył, to czyż ośmielałby się z niego szydzić? Kiedy to pojąłem, wielki gniew wypełnił moje serce i dziwiłem się, dlaczego prawdziwy Tasz nie spali małpy i Tarkaana ogniem z nieba. Ukryłem jednak mój gniew i nakazałem swemu językowi, by milczał, czekając, jak to się wszystko skończy. Ale ostatniej nocy, jak niektórzy z was wiedzą, małpa nie wyprowadziła ze Stajni żółtego stworzenia, lecz powiedziała, że wszyscy, którzy chcą spojrzeć w oblicze Taszlana - tak pomieszali te dwa imiona, udając, że to jedna osoba - muszą wejść pojedynczo do szopy. I powiedziałem sobie: Zaprawdę, to jeszcze jedno oszustwo. Lecz kiedy wszedł kot i wypadł z szopy ogarnięty szaleństwem z przerażenia, powiedziałem sobie: Oto ten, w którego oni nie wierzą i którego wzywali, nie wiedząc, kogo wzywają, prawdziwy Tasz pojawił się wśród nas, aby pomścić swoje zniewagi. I chociaż moje serce stało się niczym woda w obliczu wielkości i grozy Tasza, to jednak moje pragnienie było silniejsze od lęku. Nakazałem swym kolanom, by nie drżały, a swoim zębom, by przestały szczękać, i postanowiłem spojrzeć w oblicze Tasza, nawet jeśliby miał odebrać mi życie. Tak więc wystąpiłem i oznajmiłem przed wszystkimi, że chcę wejść do szopy. A Tarkaan, choć niechętnie, musiał się na to zgodzić. Kiedy tylko przekroczyłem próg Stajni, spostrzegłem ze zdumieniem, że jestem w pełnym słońcu - tak jak teraz - choć wnętrze szopy z zewnątrz wydawało się ciemne. Nie miałem jednak czasu, by się temu dziwić, bo natychmiast zostałem zmuszony do walki o życie z jednym z naszych ludzi. Gdy tylko go ujrzałem, zrozumiałem, że to małpa i Tarkaan kazali mu stanąć przy Drzwiach i zabić każdego, kto wchodzi, chyba że byłby we wszystko wtajemniczony. Ten człowiek był więc kłamcą i bluźniercą, a nie prawdziwym sługą Tasza. Dlatego z ochotą uśmierciłem łotra, a jego ciało wyrzuciłem przez Drzwi. Potem rozejrzałem się wokół siebie, zobaczyłem niebo i rozległą, zieloną krainę i poczułem słodką woń. I powiedziałem do siebie: „Na wszystkich bogów, cóż to za urocze miejsce, czy to możliwe, bym znalazł się w krainie Tasza?" Wyruszyłem więc w wędrówkę po tej przedziwnej okolicy, aby go odnaleźć. Szedłem przez wiele ukwieconych łąk i pośród najróżniejszych rodzajów życiodajnych, pokrytych wyśmienitymi owocami drzew, aż oto w wąskim przejściu między dwiema skałami spotkałem wielkiego Lwa. Poruszał się z szybkością strusia, a wielki był jak słoń; jego grzywa lśniła jak czyste złoto, a oczy płonęły mu jak złoto roztopione na powierzchni. Był straszniejszy niż Płonąca Góra Lagur, a jego piękność przewyższała wszystko, co istnieje na świecie, tak jak uroda kwitnącej róży przewyższa pył pustyni. Upadłem na twarz u jego stóp i pomyślałem: Oto nadeszła godzina mojej śmierci, bo przecież ów godzien najwyższej czci Lew pozna, że przez wszystkie dni mojego życia nie służyłem jemu, lecz Taszowi. Czyż jednak nie lepiej zobaczyć Lwa i umrzeć, niż być Tisrokiem całego świata i żyć, nie widząc go? Lecz oto Wspaniały pochylił głowę, dotknął mego czoła swym językiem i powiedział: „Bądź pozdrowiony, synu". A ja odpowiedziałem: „Niestety, panie, biada mi, bo nie jestem twoim synem, lecz sługą Tasza". Ale on odrzekł: „Moje dziecię, wszystko, co uczyniłeś dla Tasza, ja przyjmuję jako służbę mnie". A wówczas, nie mogąc już dłużej poskromić mojej żądzy poznania i zrozumienia, przemogłem strach i zapytałem Wspaniałego: „Panie, a więc to prawda, że ty i Tasz to jedno?" Lew wydał z siebie gniewny pomruk, od którego ziemia zadrżała, i powiedział: „To fałsz, a wszystko, co czyniłeś dla Tasza, przyjmuję tak, jakbyś to czynił dla mnie - nie dlatego, że on i ja jesteśmy jedną osobą, lecz dlatego, że jesteśmy swoimi przeciwieństwami. Ja i on tak bardzo się różnimy, iż żaden niegodziwy czyn nie może być dokonany w moje imię, a żaden czyn, który jest godziwy, nie może być dokonany w jego imię. Dlatego, jeśli ktokolwiek przysięga na Tasza i dotrzymuje przysięgi, ponieważ ją złożył, naprawdę przysięga mnie, choć o tym nie wie, i to ja udzielam mu nagrody. I jeśli ktokolwiek wyrządza okrucieństwo w moje imię, wówczas, choć wymawia imię Aslana, naprawdę służy Taszowi, i to Tasz przyjmuje jego czyn. Czy zrozumiałeś to, moje dziecko?" A ja powiedziałem: „Panie, wiesz, że zrozumiałem". Lecz umiłowanie prawdy nakazało mi dodać: „A jednak przez wszystkie dni mojego życia szukałem Tasza". A Wspaniały rzekł: „Mój umiłowany synu, gdybym to nie ja był tym, za kim tęskniłeś, nie szukałbyś tak długo i tak szczerze. Bo wszyscy znajdą to, czego naprawdę szukają". Potem tchnął na mnie, a drżenie moich członków ustąpiło i mogłem wstać. Powiedział, że powinniśmy się jeszcze spotkać i że muszę podążać dalej wzwyż i dalej w głąb. I zmienił się w burzę i potok ognia, i nagle zniknął. I od tej chwili, czcigodni królowie i szlachetne panie, wędruję przed siebie, aby go spotkać, a przepełnia mnie tak wielkie szczęście, że nawet odczuwam nawet słabość, jakbym był zraniony. Bo zaprawdę, czyż nie jest to dziw nad dziwy, że nazwał mnie umiłowanym synem, mnie, który jestem tylko psem[...]

Nie muszę chyba mówić, jakie wnioski wypływają z tego tekstu. Według mnie C. S. Lewis był geniuszem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof
 luty 01 2006 02:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/05
Postów:: 59

Ok. Ale zanim zaczniesz szukać, to weź pod uwagę, że nie mówie o odrzuceniu Jezusa, ale Jego imienia.
Warto też przemyśleć fakt, że dla osoby wierzącej najgorsza rzecz jaka może się bliźniemu przytrafić, to brak zbawienia. Warto mieć to na uwadze, gdy chce się twierdzić, że miliardy ludzi na świecie moglyby być tego pozbawionymi - w obecnych czasach w zasadzie każdy ma szansę sie zetknąć z Ewangelią, a chrześcijan wcale nie przybywa. Ludzie ci nie przyjmuje prawdy o Jezusie, nie dostrzegają w Nim Boga. Często wierzą w inny sposób, a pytanie powinno brzmieć, czy nie moze to być już drogą Jezusa. Nie uważam, żeby wyznanie chrześcijańskie było warunkiem niezbędnym dostepu do zbawienia, bowiem "kto zachowuje moje słowa...".

===

rise
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 01 2006 06:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by pawvic: Nie uważacie, że wystarczy przeczytać 1 Kor, 13, 13: "Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość."
Miłość, a nie wiara jest największa.

I kilka słów do Leah. Uważam, że jesteś złą kobietą, próbujesz tutaj wprowadzić nieprzyjazną atmosferę. Z trudem powstrzymałem się, by skomentować twoje słowa o Hitlerze... Skoro nie wierzysz, że Bóg wg chrześcijan jest w trzech osobach, to dobrze, ale nie uszczęśliwiaj innych na siłę. OK? I kto ci powiedział, że droga do nieba prowadzi tylko poprzez życie w jednej słusznej wierze? "Łaska boska do zbawienia jest koniecznie potrzebna", więc tylko przez Jezusa można osiągnąć niebo, choćby nie wierząc w niego na ziemi. Więc gdzie problem?
Leah, prowokujesz, okropna prowokatorko.
Żydówko. Ja osobiście współczuję Żydom tylko wtedy, gdy czytam książki lub oglądam filmy o tematyce eksterminacji Żydów podczas drugiej wojny światowej.


pawivic,

nie powiesz może że w powyższym tekście nie wyraz "Żydówko" nie został użyty jako wyzwisko? Nie wiem co ty masz do przedstawicieli Gminy Żydowskiej, ale sposób okazania tego wybrałeś sobie jak najgorszy.

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 01 2006 10:35   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by rise: Odnośnie zbawienia.
Rzeczą bardzo smutną i niegodną jest licytowanie się kto będzie zbawiony, odmawianie tego tym, którzy nie powiedzą Jezu. Dla chrześcijan droga do Boga wiedzie tylko przez Jezusa, ale jakże może być inaczej skoro Jezus jest dla chrześcijan Bogiem. A więc każda droga do Boga i tak musi wieść przez Boga. Jeżeli ktoś odrzuca imię Jezusa, będzie mu to wybaczone, nie o tym przecież On mówił. Jedynie temu kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu nie będzie odpuszczone.

Kto przecież podważy te słowa:
...


Od konca... Nikt nie podwazy... Zwaz tylko jak one brzmia w doslownym tlumaczeniu... Podpowiem Ci: Szczesliwi... Nic to sie ma do zbawienia...

I teraz od poacztku. Piszesz duzo nieprawdy i bardzo, bardzo krecisz. Po pierwsze o ile jeszcze oczywiscie mozna uznac, ze jest wiele drog do Boga, to nie mozna twierdzic, ze jest wiecej niz jedna brama
Skoro z taka pewnoscia poruszasz sie po Biblii to zapewne znany jest Ci fragemnt z 10 rozdzialu ewangelii Jana... Poza tym nie chodzi o to, zeby robic, co robill Jezus i dobrze postepowac. To wszystko jest owocem tego:
To jest dzieło Boże: wierzyć w tego, którego On posłał.
Jana 6:29
Jak mozesz wypelniac Boze dzielo nie wierzac w Jezusa?? Piszesz, ze ludzie nie znaja Jezusa, lub go odrzucaja bo jest im przekazywany w zly sposob... Zastanawiasz sie co z nimi będzie?? Powiem CI. Oni zgina, ale Bog zarzada ich krwi od Ciebie... Wiec jezeli czujesz, ze sa dla Ciebie wazni Ci ludzie to pakuj sie i jedz zwiastowac ewangelie. Jezeli jednak nie myslisz jechac nigdzie to przyjmij pokornie prawde do wiadomosi i modl sie za tych, ktorzy pojechali jednak ewangelie glosic. Nie chodzi o to, by postepowac dobrze, bo nie jestes w stanie byc dobry. Nie jestes w stanie zakryc swoim dobrym postepowaniem grzechów, za ktore zaplata jest smierc. Czaisz?? Jak mozesz powiedziec Bogu, ze ma Cie zbawic, skoro bez Jezusa jestes caly wypelniony grzechem... Nie da sie. Zwyczajnie sie nie da. I nie mysl o Bozym milosierdziu, bo ono nie polega na przyjmowaniu kazdego grzesznika do nieba, ale na tym, ze dal nam na ziemi ratunek w postaci Jezusa... I nie chodzi tu o licytacje, ale o prawde... a co to jest prawda?? Jan 14;6 a wtedy Jan 8;32 . Nie mozesz byc wolny bez Jezusa, bo tylko on ma moc Cie wyzwolic.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 01 2006 16:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Quote by martanb:
pawivic,

nie powiesz może że w powyższym tekście nie wyraz "Żydówko" nie został użyty jako wyzwisko? Nie wiem co ty masz do przedstawicieli Gminy Żydowskiej, ale sposób okazania tego wybrałeś sobie jak najgorszy.


Jaka jesteś upierdliwa. Daj sobie siana. Że jest Żydówką, to co na to poradzę. Ile jeszcze będziecie rozstrząsać te słowa, by pokazać jacy to nie jesteście wspaniali. Dość. Akurat, że nie mam najlepszego zdania o Żydach, nie powinno stanowić treści rozważań na tym forum. OK?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 01 2006 16:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

...to może przybliż mi proszę, jakie wnioski wypływają z cytowanego przez Ciebie fragmentu Lewisa, bom... wybacz... za głupia na wysnucie... co ma piernik do wiatraka.

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 01 2006 16:47   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by pawvic:
Jaka jesteś upierdliwa. Daj sobie siana. Że jest Żydówką, to co na to poradzę. Ile jeszcze będziecie rozstrząsać te słowa, by pokazać jacy to nie jesteście wspaniali. Dość. Akurat, że nie mam najlepszego zdania o Żydach, nie powinno stanowić treści rozważań na tym forum. OK?


No faktycznie niewiele mozesz poradzic na to ze nie lubisz tych czy owych. Niemniej pozwol ludziom komentowac swoje poglady skoro wyrazasz je publicznie. Mozesz pisac ze kazdy Zyd to zaraza. My mozemy napisac, ze jestes durny.

PS

I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi.
Rodzaju 12:3

Wiesz kto do kogo to mowil?? Radze wiec zwazac na slowa, bo miec przeciwko sobie Boga zywego to powazna sprawa.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 01 2006 17:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

MARTANB -> chyba nie wczytałeś się w słowa Lewisa. Dobra, to wskażę istotny fragment.

„Bądź pozdrowiony, synu". A ja odpowiedziałem: „Niestety, panie, biada mi, bo nie jestem twoim synem, lecz sługą Tasza". Ale on odrzekł: „Moje dziecię, wszystko, co uczyniłeś dla Tasza, ja przyjmuję jako służbę mnie". A wówczas, nie mogąc już dłużej poskromić mojej żądzy poznania i zrozumienia, przemogłem strach i zapytałem Wspaniałego: „Panie, a więc to prawda, że ty i Tasz to jedno?" Lew wydał z siebie gniewny pomruk, od którego ziemia zadrżała, i powiedział: „To fałsz, a wszystko, co czyniłeś dla Tasza, przyjmuję tak, jakbyś to czynił dla mnie - nie dlatego, że on i ja jesteśmy jedną osobą, lecz dlatego, że jesteśmy swoimi przeciwieństwami. Ja i on tak bardzo się różnimy, iż żaden niegodziwy czyn nie może być dokonany w moje imię, a żaden czyn, który jest godziwy, nie może być dokonany w jego imię. Dlatego, jeśli ktokolwiek przysięga na Tasza i dotrzymuje przysięgi, ponieważ ją złożył, naprawdę przysięga mnie, choć o tym nie wie, i to ja udzielam mu nagrody. I jeśli ktokolwiek wyrządza okrucieństwo w moje imię, wówczas, choć wymawia imię Aslana, naprawdę służy Taszowi, i to Tasz przyjmuje jego czyn. Czy zrozumiałeś to, moje dziecko?"
Rozumiesz? Ten człowiek służył innemu bogu, ale według Aslana, to on Jemu służył. Więc nieważna jest wiara, ważne, że szuka się Prawdy, szuka się tego jednego Boga. Opowieści z Narni, jak ktoś powiedział, jest alegorią chrześcijaństwa. I to prawda. Tyle, że w chrześcijaństwie ma się większe możliwości zjednoczenia z Bogiem poprzez sakramenty święte.

MAXURD -> piszesz "Mozesz pisac ze kazdy Zyd to zaraza". To są twoje słowa, nie moje. Tamte słowa z Biblii wypowiedział Bóg do Abrahama. I nie przestraszysz mnie tym, że złorzecząc jakiemukolwiek Żydowi będę miał przechlapane bardziej niż wtedy, gdybym złorzeczył człowiekowi innego wyznania, chyba, że ten pierwszy może mnię rąbnie po głowie. Żyd to Żyd, też człowiek. Ja też jestem człowiekiem. I co?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 01 2006 18:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

"Tyle, że w chrześcijaństwie ma się większe możliwości zjednoczenia z Bogiem poprzez sakramenty święte."

- zdaniem chrześcijan.

Wiem, upierdliwa jestem...
Dzięki za wyjaśnienia.

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof
 luty 01 2006 18:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/05
Postów:: 59

Quote by maxurd:
Od konca... Nikt nie podwazy... Zwaz tylko jak one brzmia w doslownym tlumaczeniu... Podpowiem Ci: Szczesliwi... Nic to sie ma do zbawienia...


Chodzi Ci o to, że zamiast błogosławieni czytasz szczęsliwi? -Użyte słowo ma oba te znaczenia. Nie ono jest tu jednak kluczowe, ale to o królestwie niebieskim. W wersjach greckich jest dokladnie tak samo jak w polskiej: βασιλεια των ουρανων, tj. królestwo niebieskie. Powiedz Maxurd, czy dla Ciebie ludzie, o ktorych Jezus mówi, ze do nich należy królestwo niebieskie, dostąpia miłosierdzia, nazywani będa synami Bożymi, i będą oglądać Boga, to nie będą ludzie zbawieni?

Quote by maxurd:I teraz od poacztku. Piszesz duzo nieprawdy i bardzo, bardzo krecisz.

Udowodnij mi nieprawdę, a nie oskarżaj, gdyż wtedy Twoje słowa obracają się przeciwko Tobie.

Quote by maxurd: Po pierwsze o ile jeszcze oczywiscie mozna uznac, ze jest wiele drog do Boga, to nie mozna twierdzic, ze jest wiecej niz jedna brama
Skoro z taka pewnoscia poruszasz sie po Biblii to zapewne znany jest Ci fragemnt z 10 rozdzialu ewangelii Jana... Poza tym nie chodzi o to, zeby robic, co robill Jezus i dobrze postepowac. To wszystko jest owocem tego:
To jest dzieło Boże: wierzyć w tego, którego On posłał.
Jana 6:29
Jak mozesz wypelniac Boze dzielo nie wierzac w Jezusa??


Zapalczywie bronisz swego utartego sposobu myślenia, nie zdając sobie chyba sprawy, że podważasz Jego słowa. W ten sposob odmawiasz swoim bliźnim mozliwosci zbawienia. Jezus jest i bramą i drogą, ale imię Jego nie jest tamą.
Weź pod uwagę również ten fragment:
Mt 7:21 Do królestwa niebieskiego wejdzie nie ten, kto mówi: Panie, Panie, lecz ten, kto czyni wolę Ojca Niebieskiego.

Quote by maxurdRazziszesz, ze ludzie nie znaja Jezusa, lub go odrzucaja bo jest im przekazywany w zly sposob... Zastanawiasz sie co z nimi będzie?? Powiem CI. Oni zgina, ale Bog zarzada ich krwi od Ciebie... Wiec jezeli czujesz, ze sa dla Ciebie wazni Ci ludzie to pakuj sie i jedz zwiastowac ewangelie. Jezeli jednak nie myslisz jechac nigdzie to przyjmij pokornie prawde do wiadomosi i modl sie za tych, ktorzy pojechali jednak ewangelie glosic.


Maxurd, spokojnie W tej chwili staramy się dociekać prawdy. Myśle, ze chyba nie zrozumiałes, iz w tym wątku nie rozmawiamy o głoszeniu Ewangelii, ale o niej samej i pewnych wnioskach z tym związanych.

Quote by maxurd:Nie chodzi o to, by postepowac dobrze, bo nie jestes w stanie byc dobry. Nie jestes w stanie zakryc swoim dobrym postepowaniem grzechów, za ktore zaplata jest smierc. Czaisz?? Jak mozesz powiedziec Bogu, ze ma Cie zbawic, skoro bez Jezusa jestes caly wypelniony grzechem... Nie da sie. Zwyczajnie sie nie da. I nie mysl o Bozym milosierdziu, bo ono nie polega na przyjmowaniu kazdego grzesznika do nieba, ale na tym, ze dal nam na ziemi ratunek w postaci Jezusa... I nie chodzi tu o licytacje, ale o prawde... a co to jest prawda?? Jan 14;6 a wtedy Jan 8;32 . Nie mozesz byc wolny bez Jezusa, bo tylko on ma moc Cie wyzwolic.

Prawdą jest Jezus i Jego słowa. Jeżeli chcemy poznać prawdę, musimy je dobrze znać, i przede wszystkim odczytać ich głęboki sens, co uchroni nas przed pomijaniem pewnych fragmentów na rzecz innych. Wszystkie słowa zaś musimy uznać za prawdziwe i tworzące spójną całość. Jeśli tak nie wychodzi, to być moze nie potrafi się ich dobrze odczytać.

===

rise
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 luty 01 2006 19:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

a może ty masz kompelsky na punkcie Żydów w końcu nieźle sobie radzimy w życiu,no i rządzimy całym światem.
A tak na poważnie,nie ma najmniejszego sensu dyskutować z antysemitami.Mozesz mnie nazywać jak chcesz wisi mi to i powiewa.Naprawdę nie jesteś w stanie mnie urazić.Po prostu twoje antysemickie wypowiedzi świadczą tylko o Tobie i wszyscy na forum to wiedzą.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof
 luty 01 2006 19:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/05
Postów:: 59

Do Leah.
Zapewniam Cie, że ja nie mam kompleksów na punkcie Żydów, ani nie jestem antysemitą
Wiem, wiem, ze nie pisałaś tego do mnie , ale jeśli nie cytujesz lub nie piszesz do kogo, to w sumie wygląda jakbyś odpisywała na poprzedzający post. A jak parę wątków toczy sie jednocześnie, to mozna sie zupełnie pogubić.

===

rise
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 luty 01 2006 19:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

wiadomo o kogo mi chodziło

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,41 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana