Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 blad ewy - grzech ewy
 |  Wersja do druku
milka
 styczeń 27 2006 10:44  (Czytany 8163 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

dreczy mnie jeden moj znajomy. pyta dlaczego ewa wybrala opcje nie posluchania Boga ale wybrala te posluchania szatana.
moj znajomy obwinia kobiet za to co sie stalo w raju. i uwaza dlatego za kare kobieta powinna byc posluszna mezowi i podporzadkowana absolutnie. bo kobieta nie potrafi uzytkowac wlasnej glowy i dlatego popelnila ten grzech i dlatego jej glowa odtad staje sie maz.
wrzucie tu wasze przemyslenia, prosze.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 27 2006 11:06   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Problem polega na tym, ze Ewa nie wiedziala o tym, ze nie wolno jej jesc z tego drzewa. Nakaz Bog skierowal tylko do Adama. Ewy jeszcze nie bylo w raju kiedy Bog zakazal Adamowi jesc z tego drzewa. To Adam mial uprawiac ogrod i go strzec. Tak naprawde Adam dal ciala jako pierwszy, bo nie ustrzegl Ewy przed zwiedzeniem... No i nie od wtedy mezczyzna jest glowa kobiety, ale juz wczesniej przed grzechem zostala stworozna jako pomocnik dla mezczyzny. Nie, ze gorsza, ale uzupelniajaca doskonale czlowieczenstwo Na obraz swoj stworzyl ich mezczyzne i kobiete... Mezczyzna bez kobiety to jak zolnierz bez karabinu:-) . Teza chybiona. Zreszta Biblia wiele pozniej mowi o tym jak panowie winni traktowac swoje panie i jak powinni je kochac

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 27 2006 11:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

pozdrów tego znajomego
Wiesz bylo prawdopodobieństwo 50% jakby może Adam przechodzil blizej zakazanego drzewa to wąż skusiłby go, i dzisiaj mężczyxni byliby obwiniani za "słabą głowę"
Nie pisze w Biblii, że Adam byl kuszony przez szatana, ale mu nie ulegl. Po prostu bialogłowa miała pecha.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 27 2006 11:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

hmm Ewa wiedziala ze nie wolno jeść

To właśnie on zapytał niewiastę: Czy to prawda, że Bóg polecił wam, żebyście nie jedli owoców z żadnego drzewa w tym ogrodzie? (2) A niewiasta odpowiedziała wężowi: Nie! Możemy jeść owoce z drzew w tym ogrodzie.
Rdz 3:3 Br "Tylko o owocach z drzewa, które rośnie w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam ich spożywać ani nawet dotykać tego drzewa. W przeciwnym bowiem razie pomrzecie."

Maxurd, takiego uchybienia to Bóg by się ni dopuścił

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 11:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

A ja na Twoim miejscu spytałabym przede wszystkim ile kolega ma lat, bo rozumue jak dziecko. Opis stworzenia świata to obrazowe opowiadanie napisane przez starożytnego autora (natchnionego skądinąd), aby lepiej zobrazować współczesnym mu rodakom historię rozprzestrzeniania się grzechu. Bez sensu jest takie rozumowanie, to zrobiła Ewa a to Adam. Jest to po prostu historia gzechu człowieka jako takiego (swoją drogą dla tych którzy nie mają doczynienia z teologią wyjaśniam, iż Adam to nie imię własne. Po hebrajsku oznacza ono po prostu "człowiek". Do tego jest użyte bez rodzajnika, co wskazuje iż nie chodziło tu o konkretną osobę, ale o człowieka wogóle, o ludzi po prostu). A z opisu o stworzeniu świata i grzechu pierworodnym wcale nie wynika jakaś "gorszość" kobiety. Wręcz przeciwnie. Tekst i tak był ostry jak na tamte czasy pod względem ukazania jedności mężczyzny i kobiety, podczas gdy kobietę traktowano wówczas niemal jak zwierzę. Podsumowując, historia z księgi Rodzaju, to opowieść o grzechu wogóle. Człowiek sprzeciwił się Bogu i płaci teraz za to skażoną naturą, a to że to Ewa czy Adam zjadła jabłuszko czy gruszkę to już tylko obrazowy dodatek. Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 27 2006 11:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

No wiesz to jest tak jak pytanie" ewolucjonizm czy kreacjonizm".
Czy Bóg stworzył nagle tysiąc, milion ludzi?
Czy rzeczywiście zaczęło sie od jednej pary....
Adam - czlowiek, to chyba logiczne, skoro był pierwzy, trudno żeby adam mialo znaczyć : pochodzący z Dacji, trzymający az pięte, czy męzny
Nie można powiedzieć obiektywnie jak to było na początku, chociaz powinniśmy wierzyć że był Adam i Ewa, jesli jesteśmy chrześcijanami. W końcu dzieje Adama i Ewy, nawet juz po wygnaniu, są dosyć "realistyczne" nie są symboliczne, opisywane sa w Biblii z uwzględnieniem chronologii, tzn wymieniani sa ich synowie, wnukowie, prawnukowei,, i tak dalej, pzrez Mojżesza az do Jezusa.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 styczeń 27 2006 13:03   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Matija: hmm Ewa wiedziala ze nie wolno jeść
Maxurd, takiego uchybienia to Bóg by się ni dopuścił


Zle sie wyrazilem Nie wiedziala w przeciwienstwie do Adama co to za drzewo :-) Generalnie jednak napewno Adam mial strzec i pilnowac ogrodu a tego nie zrobil...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 13:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Jeśli chodzi o chronologię, to np. opowiadanie ostworzeniu świata było o wiele później napisane niż opowieść o Kanie i Ablu. Poza tym chronologia wydarzeń wcale nie stwierdza, że opowiadania te nie są symbliczne. Moim zdaniem wręcz przeciwnie, gdyby tak nie było to zamiast traktować Biblię jak księgę nachnioną traktowalibyśmy ją jak instruktarz kazirodztwa

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 13:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

I jeszcze co do imienia Adam. Zaznaczyłam że nie każdy się na tym zna i dlatego właśnie wyjaśniam znaczenie imienia, przy czym ideą przewodnią tego posunięcia było wykazanie, że Adam (napisany bez rdzajnika) oznacza tyle co człowiek wogóle, ludzie, a nie konkrtena osoba, dlatego trochę bezpodstawnie ironizujesz. Stąd też wypływa wniosek, że nie można przyjmować tego rodzaju opisów dosłownie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 27 2006 14:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

no wlasnie, pomimo bardzo dojrzalego wieku (ma ponad 40lat) zachowuje sie i mysli troche dziecinnie. twierdzi ow czlowiek ze wszedzie w bibli sa wskazowki na to ze zona winna bezwzglednego posluszenstwa mezowi. (np. 1 piotra 3.) ma przyjac kazda decyzje meza z radoscia i nie ma prawa narzekac i myslec samodzielnie. niestety doslownie tak bylo w jego wlasnym malzenstwie az do teraz gdy zona juz nie potrafi byc posluszna sluzaca, wskutek czego powstal kryzys malzenski i oczywiscie z winy znow ze kobiety. czlowiek ten oskarza wszystkie biblijne kobiety ze byly nie posluszne (ewa, sara, rebekka) ze przez nich jest zle na swiecie.
na niego watpie by te argumenty wasze zadzialaly. a ja szczerze mowiac mam zal do piotra i pawla ze tak napisali, daje to takim mezom ogromny pretekst zeby wlasnie tak traktowac kobiety. w takich przypadkach chyba juz nic nie pomoze. tacy ludzie zmienia swoje poglady dopiero wtedy kiedy sie pismo swiete zmieni

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 27 2006 14:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

ot takie pytania znow dostalam od mego znajomego:

skoro uwierzyła szatanowi, to nie uwierzyła Bogu!

Miała do dyspozycji dwie możliwości:
1. postąpić tak jak mówił Bóg - zaufać słowom Boga,
albo
2. postąpić tak jak mówił szatan - zaufać szatanowi.

Dlaczego zdecydowała się na tą drugą?
Co przeważyło? Co było decydujące przy podjęciu wyboru?

(Co mówi Biblia na ten temat?)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 14:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

I tu z przyjemnością przytoczę co o moralności chrześcijańskiej wg św. Pawła pisał niejaki S.T.Pinckaers.
Na pierwszy rzut oka teksty św. Pawła przyjmują i utwierdzają stosunki panujące w ówczesnym społeczeństwie między mężem i żoną oram między panem a niewolnikiem ("Żony niechaj będą poddane swym mężom", "Niewolnicy, bądźcie posłuszni waszym panom"). Ale św. Paweł nie rozpatruje problemu rodziny i niewolnictwa na płaszczyźnie socjologicznej! Nie taka jest tu jego misja. Jednakże zdanie otwierające wykład św. Pawła - zasada która odnosi się do wszystkich - brzmi: "Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej". Oznacza to głęboką przemianę, któa podporządkowuje te stosunki równości wszystkich osób wobec Boga. Stąd Paweł z naciskiem mówi o wymaganiach obustronnych ("niechaj każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niech się ze czcią odnosi do swego męża! (...) A wy panowie tak samo wobec niewolników postępujcie, świadomi że w niebie jest Pan zarówno ich jak i wasz, który nie ma względu na osoby").

Podsumowując.. św. Paweł to nie socjolog, on głosi Chrystusa we współczesnych sobie czasach, w warunkach socjologicznych w jakich sam żyje. To nie oznacza, że skoro pisze, że to wstyd dla kobiety wejść do świątyni bez okrycia głowy, to kobiety dziś powinny się spowiadać z tego, że weszły do kościoła bez kapelusza. Są inne czasy, inne warunki, ale myśl przewodnia pozostaje ta sama - wszyscy są równi wobe Chrystusa i tak powinni się traktować. Amen

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 14:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Nie wiem czy dobrze rozumiem pytanie Twojego kolegi...
Odpowiedź jest chba prosta... Według Biblii szatan kusił Ewę wizją stania się takim jak Bóg. Omamił ją to wizją, a Ewa zamiast zaufać Bogu, temu że On by jej nie oszukał, zaczęła Go podejrzewać o najgorsze - że coś przed nią ukrywa. Miała jeszcze możliwość się opamiętać, ale chciała dorównać Bogu - to się nazywa pycha. I tym właśnie zgreszyła.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 27 2006 15:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

no dobra, allygator, ja tez to mniej wiecej w taki sposob rozumuje (choc z trudem). ale z ta czcia do meza, to zupelnie nie moge zakceptowac. z czcia i powaga odnosze sie do mego profesora lub szefa. ale maz jest moim przyjacielem najblizszym w dodatku, z ktorym dziele sie, ktoremu ufam a takze z ktorym moge poklocic sie o byle co. jezeli pawel mial na mysli ze jest to ustepowanie i zgadzanie sie na wszystko co proponuje maz, to niestety, pawel mnie czyni gorsza. jak zaczne meza czcic do z pewnoscia od niego sie odsune.
bo widzisz my rodzice tak traktujemy nasze dzieci, kochamy ich ale i wymagamy aby byly nam posluszne. ale chyba tak nie powinno byc w relacjach: maz zona.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 27 2006 15:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by allygator: Nie wiem czy dobrze rozumiem pytanie Twojego kolegi...
Odpowiedź jest chba prosta... Według Biblii szatan kusił Ewę wizją stania się takim jak Bóg. Omamił ją to wizją, a Ewa zamiast zaufać Bogu, temu że On by jej nie oszukał, zaczęła Go podejrzewać o najgorsze - że coś przed nią ukrywa. Miała jeszcze możliwość się opamiętać, ale chciała dorównać Bogu - to się nazywa pycha. I tym właśnie zgreszyła.

zgadzam sie z toba, to byla pycha (pech tez). tak zgrzeszyla. jest to fakt oczywisty. ale czy to oznacza ze ewa byla glupia? skoro Bog ja stworzyl doskonala? wiem ze wykazala sie naiwnoscia. moj znajomy do tego wlasnie pije. ze skoro ewa byla tak naiwna i nie potrafila uzywac glowy to oznacza ze powinna przestac miec glowe i zostac calkowicie poddana mezowi. jego zdaniem kobiety nie umia myslec (nie intelegentni) i dlategoz dla wlasnego dobra powinni byc podporzadkowani mezom.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 27 2006 15:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by allygator: I jeszcze co do imienia Adam. Zaznaczyłam że nie każdy się na tym zna i dlatego właśnie wyjaśniam znaczenie imienia, przy czym ideą przewodnią tego posunięcia było wykazanie, że Adam (napisany bez rdzajnika) oznacza tyle co człowiek wogóle, ludzie, a nie konkrtena osoba, dlatego trochę bezpodstawnie ironizujesz. Stąd też wypływa wniosek, że nie można przyjmować tego rodzaju opisów dosłownie.

a wiesz ze slowo "adam" w jezyku kazaskim oznacza "czlowiek" "ludzkosc"? ciekawe no nie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 15:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Ehhh widzę że na próżno się tak rozpisałam. Tak jak wcześniej napisałam, nikt nie wymaga od Ciebie abyś chodziła do kościoła w kapeluszu. Co ma oznaczać tyle, że Paweł pisał we współczesnym sobie systemie społecznym i nie musisz wszystkich jego nakazów odnosić do siebie, jako że żyjesz w zupełnie innej kulturze. Jedyne co musisz uwzględnić, bo jest to wymóg moralności chrześcijańskiej to to, że wszyscy jesteśmy wobec Boga równi i tak mamy się nawzajem traktować. A inna sprawa to to, że nie rozumiem dlaczego uważasz że szacunek wobec męża jest przeciwny partnerstwu. Chyba tym bardziej, że jest to Twój mąż to powinnaś okazywać mu szacunek. I nie ma się co kłócić o słówka... do tego trzeba by sięgnąć do oryginału. Jak wiesz, jedno słowo może być rozmaicie przetłumaczone, ale chyba sens w tym wypadku jest dosyć jasny. Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 styczeń 27 2006 15:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Dlaczego Bóg zabronił człowiekowi spożywania owocu z "drzewa poznania dobra i zła"?
Bo chciał podkreślić, że człowiek stworzony na Jego obraz i podobieństwo ma zdolnośc do samostanowienia i podejmowania decyzji samodzielnie, w tym do łamania zakazów swego Stwórcy, tego który uczynił człowieka swoim namiestnikiem na Ziemi. Bóg pokazał, że Adam i Ewa byli wolnymi istotami, ale z wszystkimi tej wolności konsekwencjami.
Przyczyną tego pierwszego grzechu była chęć "uniezależnienia" się od Boga,chęć życia zgodnie ze swoją wolą, chęć dorównania swemu Stwórcy. Wiadomo jak kończą ci, którzy Boga wyrzucają ze swojego życia - grzech doporowadza ich do ruiny i spustoszenia - zarówno fizycznego, jak i psychicznego.
Po złamaniu zakazu Adam i Ewa zaczęli ukrywać się przed Bogiem, bo nastąpiło zniszczenie duchowej relacji i więzi z Nim.
I oni oboje zniszczyli tę relację, a winy szukali w kimś innym - Adam obwiniał Ewę, Ewa szatana.
Zawsze szukamy usprawiedliwienia dla naszych grzechów i do dzisiaj mówimy, to jego wina nie moja, to przez niego, nią.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 15:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Przede wszystkim, Ewa nie była dosonała. Fakt, była obdarzona łaską nadzwyczajną, ale wciąż miała tylko ludzką naturę. Nawet anioły potrafią się sprzeciwić Bogu i odwrócić się od niego, tak jak uczynił szatan, choć są zapewnie mądrzejsze i są bliżej Boga niż my. A rozumowanie Twojego kolegi jest naprawdę niedojrzałe. Po pierwsze, Adam zgrzeszył podobnie jak Ewa, bez sensu jest myślenie, że to Ewa go podstępnie skusiła. On dobrze wiedział, co robi. Inaczej nie byłoby grzecu, bo istotą grzechu jest zła intencja. No i tak jak wcześniej pisała, Adam i Ewa to symbolicznie pierwsi ludzie. Nie wynika z tego, że to faktycznie kobieta się pierwsza odwróciła od Boga. Tak jest to po prostu obrazowo przedstawione przez starożytnego autora. Istotą jest po prostu to że człowiek się odwrócił od Boga (nie są ważne dewagacje czy kobeta czy mężczyzna, nie o to w tym opisie chodzi)

PS. Sorry za mój profesorski ton, czasem pewnie to może wkurzać

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 27 2006 15:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by allygator:

PS. Sorry za mój profesorski ton, czasem pewnie to może wkurzać

spoko, w ogole nie wyczulam profesorskiego tonu.
z rszta, ja rozumiem, o co chodzi, ale mowa przez caly czas o srodowiskach chrzescjianskich tam gdzie postepuja tak literalnie wedlug biblii. np dla nich biblia sie nie zmienia bo nie zmienia sie Bog i Boska kultura. slowa pawla sa aktualne, powinno tak byc. wrecz sa tacy co uwazaja ze zniesienie niewolnictwa bylo nie po bozemu. bo w biblii pisze niech niewolnik pozostanie niewolnikiem. choc pawel chcial wykazac zupelnie cos innego, zeby byl pokoj i pokora. i dlatego chyba nikt nie powinien sie dziwic na moje zachowanie, na to co mowie ze jest liberalem i feministka. bo sie wkurzam na ludzi co sa mur-beton.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 16:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

No więc widzisz, to jest tak, istnieje coś takiego jak pedagogia Boga. Bóg nie od razu objawił ludziom wszystkie prawdy. w pewnym sensie dostosował przekaz swego Objawienia do stanu umysłowości ludzi. Co z tego, że objawiłby im coś, czego by kompletnie nie pojęli. Postąpił jak rodzic, który uczy swe dziecko. Wiadomo że są różne etapy rozwoju. Tak więc zaczął od nakazów i zakazów (Dekalog m.in.). Tak jak postępują rodzice wobec dziecka, które nie rozumie może do końca dlaczego nie należy rozmawiać z obcymi, przecież matka nie powie 4 córeczce, że może ją ktoś zgwałcić. Ona tylko mówi, nie rozmawiaj z obcymi. Najjpierw był dekalog, potem 8 błogosławieństw - wymagające już głębszego zrozumienia. Ludzie o których piszesz, twierdząc że wszystko należy dosłownie traktować, mylą się, bo przez takie rozumienie doszlibyśmy do przekonania, że Stary testamnet jest zupełnie sprzeczny z treścią Nowego Testamentu (oko za oko kontra miłość nieprzyjaciół), ale tak naprawdę oba testamenty nie są bynajmniej sprzeczne, Bóg po prostu objawiał swe prawdy stopniowo. Nie wzięcie więc pod uwagę kultury i uwarunkować osobistych autorów biblii jest grubym nieporozumienie. Pamiętajmy, że Biblia ma 2 autorów - niezmiennego Boga i zmiennego człowieka.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 styczeń 27 2006 18:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Zaciekawił mnie tytuł. Wg mnie jest ogromna różnica pomiędzy grzechem Ewy /iszsza/ a grzechem Adama /isz/. Powiem więcej, podoba mi się tytuł - błąd Ewy.
Wg mnie jest bliższy prawdy.
Dyskusja jest jakby prowadzona w próżni, tzn. bez dokładnego określenia miejsca /Eden, ale jaki i gdzie? Np. św. Paweł był w siódmym niebie/
Gdzie zatem dzieje się ta akcja?
W którym niebie?
Wszak w niebie trwa wieczność.
Czas jakby stoi w miejscu.
Dla wyznawcy Tory niebo /Eden/ znaczy tyle samo co Bóg. Jeśli Bóg, to jakie jest Jego imię. Ewa /iszsza/ i wąż /hanachash/ wspominają w dialogu pod drzewem o Bogu Elohim, zaś Adam /isz/ milczy cały czas, stojąc obok.
Dlaczego milczy i nic nie mówi, nie protestuje, a tylko bierze owoc od Ewy i sam zjada, gdy ona zerwała bez pytania i zjadła?
Kto wie, co to jest miłość wzajemna - ahabah, ten zna odpowiedź.
Miłość Adama do Ewy jest na życie i śmierć!
Oto odpowiedź.
Kim zatem jest Adam?
Teraz nie napiszę tego, gdyż wielu by nie zniosłoby tej odpowiedzi.

Potem oboje są sądzeni przez Boga Jahwe-Elohim, który także ich wypędza z Edenu.
Jahwe-Elohim osądza węża, Ewę i Adama.
Sąd może być przeprowadzony w innym Edenie, gdyż po zjedzeniu owocu oczy się im /Adam i Ewa/ otwarły, zrobili sobie przepaski i ukryli się.
Wracając do sceny kuszenia Ewy przez węża, to Ewa mówi o drzewie środka ogrodu, a drzewem tym może być na pewno drzewo życia, zaś owoce z drzewa życia nie były zakazane.
Wąż kusi Ewę mówiąc: Ale wie Bóg [Elohim], że [beyom] gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg [Elohim]będziecie znali dobro i zło. Słowo beyom oznacza w dniu. Zatem Ewa i Adam, czekają /czytaj dojrzewają jak owoc/ na swój dzień beyom.
Wg mnie ten dzień zapowiedział Jezus w Wieczerniku obiecując nam ucztę z Nim w niebie, gdy powróci.
Wg mnie Bóg Elohim - to Stwórca niebios i ziemi /Rdz 1/
Wg mnie Bóg Jahwe-Elohim - to Twórca ziemi i nieba /Rdz 2;3/
Jestem gotów bronić tezy, że Jahwe-Elohim z pokolenia zwierząt lądu - Wąż starodawny /Ap12/ - to Szatan.
Tak więc Szatan osądził siebie jako węża, Adama i Ewę a następnie wypędził ich z Edenu do ziemi, gdzie ich uczynił /et-ha'adamah/.
Sąd Szatana nad wężem jest jego samosądem /życzeniem/.
Wg mnie taki był początek szatańskiego planu, aby dorównać Bogu Elohim, który jest Stworzycielowi nieba i ziemi oraz człowieka ha'adam - Jego tselem_demuth trzykrotnego bara.
Proszę o chwilę przemyślenia tego, co napisałem.
Moja chwila trwa już 25 lat.
Pozdrawiam w te zimne wieczory i poranki,

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 27 2006 19:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

I jeszcze co do imienia Adam. Zaznaczyłam że nie każdy się na tym zna i dlatego właśnie wyjaśniam znaczenie imienia, przy czym ideą przewodnią tego posunięcia było wykazanie, że Adam (napisany bez rdzajnika) oznacza tyle co człowiek wogóle, ludzie, a nie konkrtena osoba, dlatego trochę bezpodstawnie ironizujesz. Stąd też wypływa wniosek, że nie można przyjmować tego rodzaju opisów dosłownie


Hmm nie o ironię mi chodziło, a o wskazanie że możliwość rzeczywistego istnienia dwóch jednostek (pary) Adama i Ewy jest tak samo prawdopodobna jak to ze są tylko symbolem.
A co do chronologii, to uważam za ważne to że w ogóle istnieje. Że te poszczególne osoby są przedstawiane jako przodkowie i potomkowie, bezpośrednio, po sobie następujacy.
Czyli jesli pisze że 'X' mial takich synów, ci z kolei takich i takich, to jest to prawdą, bo nie ma sensu doszukiwac sie w tym symbolu.(bo jakiego?)
A takie drzewo genealogiczne istnieje w Bibli w sposób nieprzerwany, bez wyraźnych zakłóceń.
Proszę przeczytać jeszzce raz początkowe rozdzialy, i wskazać od którego momentu symbol zamienia się prawdę historyczną, tzn już konkretnych ludzi.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 20:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Nie chodzi o to, aby udowodnić że jedna część Biblii jest oparta na faktach, a druga nie. Wiadomo że jedne postacie są historyczne, a o innych nic nie wiemy, ale to nie umniejsza wagi tekstów biblijnych, bo najważniejsze to zwrócić uwagę na myśl przewodnią i uczynić przedmiotem naszej wiary. Opowieść o Jonaszu np. ma duże znaczenie teologiczne, nie znaczy to jednak, że historyczna postać faktycznie spędziła 3 dni we wnętrznościach historycznej ryby.

A co do chronologii to nie jest prawdą, że nie ma to żadnego teologicznego znaczenia. Biblia jest słowem Boga i żadne słowo nie znajduje się tam bez potrzeby. Sam fakt wybrania Izraela - naród koczowniczy, nic nie znaczący... nic dziwnego że autorzy biblijni tak się zatroszczyli o przedstawienie ciągłości historycznej. Sam fakt poszególnych pokoleń ma przecież bogate znaczenie (m.in. dla ukazania że z jednego z tych pokoleń wyjdzie Mesjasz). Spójrz np. na genealogię jaką umieszcza Mateusz na początku swej Ewangelii. Zobacz, że tam nie do końca trzyma się on znanych mu dobrze faktów historycznych, bo ważniejsze jest dla niego zamknięcie tego rodowodu w symbolicznych 14-kach.

Nie jestem pewna czy się jasno wyraziłam, ale mam nadzieję że się połapiesz

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 27 2006 23:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

hmm ale czemu miał by sie nie trzymać ściśle faktów historycznych? Przez to symboliczna 14 nie miala by sensu, gdyby rzeczywistość byłaby naginana pod symbolikę.
odnośnie. Adama i Ewy
Zawsze jest pierwszy raz. Musiało być w historii człowieka, ze pierwszy raz popełnił on grzech.
Pierwszy raz sprzeciwił się woli Bożej, odstąpił od niego. Oczywiście ogólniej patrząc i tak wynika z tego fakt , że czlowiek wybrał zło w jakimś momencie w przeszłości.
Przecież mozemy mówić tak jak ty chcesz nawet.
Możemy zamienić Adama i Ewę na męza i mężynę ( nie wiem jak isz i iszsza przetlumaczyc)
Imiona nie mają znaczenia, ale fakt, że człowiek po raz pierwszy zerwał bliski kontakt z Bogiem, z własnej winy i wyboru.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 23:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

No ale czy z tego wynika, że to kobieta jako pierwsza się odwróciła od Boga? Bo chyba o to chodziło w tym wątku. Ja tylko twierdzę, że z opisu o grzechu pierworodnym tak naprawdę to nie wynika.

A co do tej 14, to nie mam teraz czasu podać Ci przykładów, bo jestem w rakcie sesji (właśnie czeka mnie examin z katechetyki :/
ale po sesji chętnie Ci pokażę, a póki co popzestanę tylko na ogólnym stwierdzeniu, że taki jest fakt: Mateusz specjalnie coś dodał, coś ujął, po to aby właśnie uwypuklić to, że Jezu jest tym który wypełnia Stary Testament i zrobił to w bardzo przystępny i lubiany przez swoich rodaków sposób - za pomocą symboliki licz. Cdn Wracam do katechetyki

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 27 2006 23:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

I sorry za literówki

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 28 2006 00:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

ok, nie no tamto to już ustalone, ten znajomy musiał mieć w pzreszłości jakiś zatarg z kobietą I pozostał mu taki uraz.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 28 2006 04:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by milka: dreczy mnie jeden moj znajomy. pyta dlaczego ewa wybrala opcje nie posluchania Boga ale wybrala te posluchania szatana.
moj znajomy obwinia kobiet za to co sie stalo w raju. i uwaza dlatego za kare kobieta powinna byc posluszna mezowi i podporzadkowana absolutnie. bo kobieta nie potrafi uzytkowac wlasnej glowy i dlatego popelnila ten grzech i dlatego jej glowa odtad staje sie maz.
wrzucie tu wasze przemyslenia, prosze.


To powiedz znajomemu, żeby dokładnie przeczytał tekst. Kobieta owszem, uległa pokusie. Mężczyzna jednak popełnił przestępstwa poważniejsze:
1. Jako odpowiedzialny przed Bogiem za całość stworzenia, w tym kobietę, uległ kobiecie. Mógł i powinien inteweniować i sprowadzić ją na właściwą drogę, ale tego nie zrobił. Nie ma nawet śladu, że miał jakieś wątpliwości. Po prostu, bezmyślnie wziął i jadł.
2. Kiedy Bóg spytał ich, czy jedli owoc z drzewa, kobieta od razu przyznała się i wskazała pprzyczynę. Mężczyzna natomiast w odpowiedzi zrobił dokładnie to, co twój znajomy: zrzucił winę na kobietę i oskrażył Boga, że tę "złą i niedobrą" dostał od Niego (czyli w sumie "winien" jest Bóg). Jego grzech był więć poważniejszy.

Dlatego Paweł mówi o tym, że skutki "grzechu Adama na drzewie" musiał zmazać Adam także na drzewie. Adam, czyli mężczyzna. Grzech prarodzicó zmazać musiał mężczyzna, bo to grzech mężczyzny był poważniejszy: oskarżenie Boga.
We fragmencie dotyczącym zakazu nauczania Paweł pisze, że kobiecie do zbawienia wystarczy, że będzie dobrą matką. Facet swoją wiarę musi potwierdzać na miliony sposobów i zawsze będzie upadał.

A na kobiec spytaj znajomego jakiej płci był wąż. ;-)

Kobieta owszem, łatwo ulega pokusom i daje się zwodzić. To prawda, doświadczam tego na codzień. Ale to mężczyźni są zwodzicielami. W żadnej kobiecie nie też tyle pychy i arogancji, co w mężczyznach.
Tak więć wszystko przez facetów. ;-)

P.S.
Ale feministyczny tekst mi wyszedł ;-)

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 28 2006 04:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by nowe: Zaciekawił mnie tytuł. Wg mnie jest ogromna różnica pomiędzy grzechem Ewy /iszsza/ a grzechem Adama /isz/. Powiem więcej, podoba mi się tytuł - błąd Ewy.
Wg mnie jest bliższy prawdy.
Dyskusja jest jakby prowadzona w próżni, tzn. bez dokładnego określenia miejsca /Eden, ale jaki i gdzie? Np. św. Paweł był w siódmym niebie/
Gdzie zatem dzieje się ta akcja?
W którym niebie?
Wszak w niebie trwa wieczność.
Czas jakby stoi w miejscu.
Dla wyznawcy Tory niebo /Eden/ znaczy tyle samo co Bóg. Jeśli Bóg, to jakie jest Jego imię. Ewa /iszsza/ i wąż /hanachash/ wspominają w dialogu pod drzewem o Bogu Elohim, zaś Adam /isz/ milczy cały czas, stojąc obok.
Dlaczego milczy i nic nie mówi, nie protestuje, a tylko bierze owoc od Ewy i sam zjada, gdy ona zerwała bez pytania i zjadła?
Kto wie, co to jest miłość wzajemna - ahabah, ten zna odpowiedź.
Miłość Adama do Ewy jest na życie i śmierć!
Oto odpowiedź.
Kim zatem jest Adam?
Teraz nie napiszę tego, gdyż wielu by nie zniosłoby tej odpowiedzi.

Potem oboje są sądzeni przez Boga Jahwe-Elohim, który także ich wypędza z Edenu.
Jahwe-Elohim osądza węża, Ewę i Adama.
Sąd może być przeprowadzony w innym Edenie, gdyż po zjedzeniu owocu oczy się im /Adam i Ewa/ otwarły, zrobili sobie przepaski i ukryli się.
Wracając do sceny kuszenia Ewy przez węża, to Ewa mówi o drzewie środka ogrodu, a drzewem tym może być na pewno drzewo życia, zaś owoce z drzewa życia nie były zakazane.
Wąż kusi Ewę mówiąc: Ale wie Bóg [Elohim], że [beyom] gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg [Elohim]będziecie znali dobro i zło. Słowo beyom oznacza w dniu. Zatem Ewa i Adam, czekają /czytaj dojrzewają jak owoc/ na swój dzień beyom.
Wg mnie ten dzień zapowiedział Jezus w Wieczerniku obiecując nam ucztę z Nim w niebie, gdy powróci.
Wg mnie Bóg Elohim - to Stwórca niebios i ziemi /Rdz 1/
Wg mnie Bóg Jahwe-Elohim - to Twórca ziemi i nieba /Rdz 2;3/
Jestem gotów bronić tezy, że Jahwe-Elohim z pokolenia zwierząt lądu - Wąż starodawny /Ap12/ - to Szatan.
Tak więc Szatan osądził siebie jako węża, Adama i Ewę a następnie wypędził ich z Edenu do ziemi, gdzie ich uczynił /et-ha'adamah/.
Sąd Szatana nad wężem jest jego samosądem /życzeniem/.
Wg mnie taki był początek szatańskiego planu, aby dorównać Bogu Elohim, który jest Stworzycielowi nieba i ziemi oraz człowieka ha'adam - Jego tselem_demuth trzykrotnego bara.
Proszę o chwilę przemyślenia tego, co napisałem.
Moja chwila trwa już 25 lat.
Pozdrawiam w te zimne wieczory i poranki,


Ale bełkot. Oczywiście, kazy ma prawo do swoich poglądów, choćby najbardziej bzdurnych. Ale jakbyś poparł swoje wnioski konkretnymi przykładami, byloby fajnie. Tak się bowiem słada, że w ST w wielu miejscach JHWH jest tożsame z Elohim. Zresztą ta tożsamosć wynika także z kontekstu samego Pisma.
Poza tym, skąd rozgraniczenie na stworzenie niebio i ziemi oraz nieba i ziemi, jeśli dosłowne tłumaczenie pierwszego zdania Pierwszej Księgi Mojżeszowej brzmi: "Na początku Bóg stworzył tęo niebo i tę ziemię." (podaję za tłmuczeniem Pardes Lauder).
Fakt stania Adama pod drzewem w trakcie rozmowy Ewy z wężem jest fantazją przedmówcy. Trzymajmy się tekstu, a nie własnych wymysłów.
Nigdzie też nie ma mowy o tym, że drzewo, z którego zerwano owoc rosło w centrum Edenu., jest natomiast wyraźnie powiedziane, że było to drzewo poznania dobrego i złego.
Co do dywagacji o tym gdzie był Eden, pozostawiam to na boku, bo zupełnie nie ma to żadnego znaczenia dla omawianej kwestii.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,59 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana