Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 blad ewy - grzech ewy
 |  Wersja do druku
milka
 styczeń 28 2006 08:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023


Nigdzie też nie ma mowy o tym, że drzewo, z którego zerwano owoc rosło w centrum Edenu., jest natomiast wyraźnie powiedziane, że było to drzewo poznania dobrego i złego.
Co do dywagacji o tym gdzie był Eden, pozostawiam to na boku, bo zupełnie nie ma to żadnego znaczenia dla omawianej kwestii.[/QUOTE]

"Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy,
3 tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, "

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 28 2006 10:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Maciek:
Nigdzie też nie ma mowy o tym, że drzewo, z którego zerwano owoc rosło w centrum Edenu., jest natomiast wyraźnie powiedziane, że było to drzewo poznania dobrego i złego.

ksiega rodzaju: 3:3 tylko z owocu drzewa, ktore jest w srodku ogrodu...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 styczeń 28 2006 14:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Ale bełkot. Oczywiście, kazy ma prawo do swoich poglądów, choćby najbardziej bzdurnych. Ale jakbyś poparł swoje wnioski konkretnymi przykładami, byloby fajnie. Tak się bowiem słada, że w ST w wielu miejscach JHWH jest tożsame z Elohim. Zresztą ta tożsamosć wynika także z kontekstu samego Pisma.
Poza tym, skąd rozgraniczenie na stworzenie niebio i ziemi oraz nieba i ziemi, jeśli dosłowne tłumaczenie pierwszego zdania Pierwszej Księgi Mojżeszowej brzmi: "Na początku Bóg stworzył tęo niebo i tę ziemię." (podaję za tłmuczeniem Pardes Lauder).
Fakt stania Adama pod drzewem w trakcie rozmowy Ewy z wężem jest fantazją przedmówcy. Trzymajmy się tekstu, a nie własnych wymysłów.
Nigdzie też nie ma mowy o tym, że drzewo, z którego zerwano owoc rosło w centrum Edenu., jest natomiast wyraźnie powiedziane, że było to drzewo poznania dobrego i złego.
Co do dywagacji o tym gdzie był Eden, pozostawiam to na boku, bo zupełnie nie ma to żadnego znaczenia dla omawianej kwestii.

Maćku,
Rzeczywiście, trudno się dyskutuje w próżni.
Ustalmy pewne założenia;
1. Bóg Rdz 1 to Elohim - stwarza, kreuje świat /niebiosa i ziemia/wypowiadając go /bara/ w sześciu dniach /yom/, aby odpocząć.
1.1 Potem jest toledoth pierwszego opisu i pojawia się Jahwe-Elohim w Rdz 2,4b.
W Rdz 1,26-27 Elohim wypowiada /bara/po trzykroć człowieka /adam/ mówiąc: Uczyńmy go na Nasz obraz...
W Rdz 1,31 Bóg Elohim widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. Potem nastaje dzień siódmy.
Bóg Elohim błogosławi i uswięca dzien siódmy i odpoczywa po trudzie /dzieła sześciu dni/.
Drugi opis stworzenia świata i człowieka rozpoczyna się w Rdz 2,4b od słów: [Beyom; Czytaj: W dniu] Gdy Jahwe-Elohim uczynił ziemię i niebo.

Pierwszy opis /Rdz 1;2,4a/ jest datowany na czas niewoli babilońskiej, zaś drugi na czas wyjścia z niewoli egipskiej. Dzieli je około 500 lat.

Elohim i Jahwe-Elohim nie są imionami tożsamymi.

Elohim to Bóg - Stwórca niebios, ziemi i człowieka mocą słowa /bara/. Jego Imię jest w liczbie mnogiej.
Swe dzieła wypowiada i wyprowadza z nieba, gdzie Jest.
Potem te dzieła czyni /uczyńmy../, uświęca i odpoczywa, a więc się uniża przed obrazem tselem_demuth.
Swe dzieła /l'asot/ przekazuje w ręce Jahwe-Elohim, aby ich dopełnić mocą czynu Jahwe-Elohim
Odpoczynek Boga Elohim - to szabat - dzień święty dla wyznawcy Tory.
Dla mnie, to Jego niesłychane uniżenie przed stworzonym /bara/ dziełem, którym jest człowiek jako ludzkość jak najszerzej pomyślana /potrójne bara Ha'adam/.
Wszystko, co wypowiedział Elohim przechodzi w czyn Boga Jahwe-Elohim. W centrum Jego słowa jest człowiek.
Wypowiedział człowieka po trzykroć. Potrójny też jest obraz człowieka /tselem_demuth/.

Trzech było w gościnie u Abrahama pod dębami Mamre.
Kim oni byli Maćku? Trudne pytanie, prawda.

Jahwe-Elohim to Bóg drugiego starszego opisu.
Jest Bogiem czyniącym /asah, yatsar/, a nade wszystko jest Bogiem Przymierza - wchodzi w związki z człowiekiem ewidentnie na ziemi /włącznie z Edenem drugiego opisu/.

Egzegeza biblijna wyprowadza człowieka z II /starszego/ opisu, gdyż obowiązuje historyczna chronologia czasu.
Jeśli się uzna, że pierwszy /młodszy o 5 wieków/ opis dzieje się w niebie, a potem akcja schodzi na ziemię, to cała egzegeza uzyska swą zgodność w wyprowadzeniu człowieka w sposób naturalny tj. niewiasta rodzi mężczyznę. /błogosławieństwo płodności; Rdz 1,28/
Oficjalna egzegeza wyprowadza kobietę /iszsza/ z mężczyzny /ha'adam/, gdyż respektuje chronologię czasu.
Niebo Boga Elohim /aczasowość/ znosi ten egzegetyczny nakaz i egzotyczny wynalazek kobiety z mężczyzny.
Dlatego pytanie o niebiosa /Eden/ jest tu podstawowe i nie może być pominięte w żaden sposób.
Pozdrawiam ciepło w popołudnie, tylko -2 gradusy.
P.S. Proszę o dalsze zarzuty,

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 styczeń 28 2006 15:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Mnie najbardziej dziwi to, że ktoś może być odpowiedzialny za czyjeś postępowanie. Np: wszyscy ludzie mają grzech pierworodny, bo jakiś Adam i Ewa zrobili tak a nie inaczej. Bo Adam zapomniał przekazać Ewie o TAK WAŻNEJ RZECZY!!.
Dla mnie jest to po prostu śmieszne i niewyobrażalne, dlatego w to nie wierzę.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 styczeń 28 2006 15:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Chyba ważna jest nauka jaka płynie z tego fragmentu,nie sądzicie że gdybanie i obarczanie kobiety winą za całe zło tego świata jest bardzo płytką interpretacją???

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pietrucha
 styczeń 28 2006 16:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/24/05
Postów:: 42

Odnośnie całej biblijnej sytuacji z Ewą i Adamem w roli głównej, przypomina mi się pewien humorystyczny tekst "7 dowodów wyższości kobiety nad mężczyzną", który w pewnym momencie mówi tak: do skuszenia Ewy potrzebny był szatan, tymczasem gdy Adam usłyszał, że ma zjeść jabłko, bez pytania zjadł
To tak dla rozluźnienia, a na marginesie dodam że girl power
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 styczeń 28 2006 17:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Ale bełkot. Oczywiście, kazy ma prawo do swoich poglądów, choćby najbardziej bzdurnych. Ale jakbyś poparł swoje wnioski konkretnymi przykładami, byloby fajnie. Tak się bowiem słada, że w ST w wielu miejscach JHWH jest tożsame z Elohim. Zresztą ta tożsamosć wynika także z kontekstu samego Pisma.
Poza tym, skąd rozgraniczenie na stworzenie niebio i ziemi oraz nieba i ziemi, jeśli dosłowne tłumaczenie pierwszego zdania Pierwszej Księgi Mojżeszowej brzmi: "Na początku Bóg stworzył tęo niebo i tę ziemię." (podaję za tłmuczeniem Pardes Lauder).
Fakt stania Adama pod drzewem w trakcie rozmowy Ewy z wężem jest fantazją przedmówcy. Trzymajmy się tekstu, a nie własnych wymysłów.
Nigdzie też nie ma mowy o tym, że drzewo, z którego zerwano owoc rosło w centrum Edenu., jest natomiast wyraźnie powiedziane, że było to drzewo poznania dobrego i złego.
Co do dywagacji o tym gdzie był Eden, pozostawiam to na boku, bo zupełnie nie ma to żadnego znaczenia dla omawianej kwestii.[/QUOTE]

Maćkowi,
Cóż, damasceński syndrom trwa i działa do dzisiaj.

Bóg Elohim nie jest tożsamy z Jahwe-Elohim,

Elohim jest Bogiem Rdz 1;2,4a
Jest Stwórcą mocą swego słowa /bara/
Wypowiada z nieba w ciągu 6 dni niebo, ziemię i człowieka. Dlatego Eden ma istotne znaczenie.
Jak wiesz św. Paweł był w siódmym niebie.
Potem Elohim błogosławi dzieło dni sześciu, uświęca i odpoczywa - uniża się jest toledoth Rdz 1 pojawia się Jahwe-Elohim w Rdz 2.

Jahwe-Elohim jest Bogiem Rdz 2;3 i dalej.
Jest Bogiem czynu /asah, yatsar/.
czyni jakby przetwarza całą rzeczywistość bara.
Wchodzi w związki Przymierza z człowiekiem na ziemi /włącznie z Edenem opisanymw Rdz 2/

Dlatego niebiosa /Eden/ jest kluczowy do rozumienia obu opisów stworzenia człowieka.

Oficjalna egzegeza wyprowadza kobietę /iszsza/ z mężczyzny /ha'adam/ tylko dlatego, że drugi opis jest starszy /wyjście z niewoli egipskiej/ od pierwszego /powrót z niewoli babilońskiej/ o około 500 lat. Chronologia czasu jest święta dla każdego biblisty.

Niebo Boga Elohim znosi tę chronologię /aczasowość albo wieczność/ i wtedy niewiasta rodzi mężczyznę w sposób naturalny jako błogosławieństwo płodności Boga Elohim dla człowieka /zachar_unekebah/.
Znika wtedy cała egzotyka stworzenia kobiety z żebra Adama, zaś Ap 12 staje się kluczem do rozumienia tej wizji stworzenia człowieka.

Drzewo życia jest drzewem środka /por.Rdz 2,9/.
Dialog Ewy z mówiącym wężem i (milczącym) Adamem ma miejsce obok tego drzewa.
Ewa mówi o tym jednoznacznie /por.Rdz 3,2-3/
Nie ma tu mowy o drzewie wiedzy o dobru i złu. Jest to tylko domniemanie z kontekstu Rdz 2,9.
Kontekst ten jest zbyt odległy i drzewo wiedzy o dobru i złu dotyczy człowieka wziętego pierwszy raz do Edenu [por. Rdz 2,8-14].
Rdz 2,15-21 opisuje człowieka drugi raz wziętego do Edenu. Dlatego zasadę nazwy /imienia/ wynikającego z kontekstu można tu zaniedbać, aby stwierdzić, że akcja i dialog węża z Ewą ma miejsce w cieniu drzewa życia w Edenie, ale jakim?

Uszanujmy obaj obowiązujące zasady egzegezy biblijnej a nie częstujmy się obraźliwymi epitetami w stylu bełkot, czyli glosolalia.

Pozdrawiam ciepło i proszę o przemyślane zarzuty,

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 28 2006 21:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Pietrucha: Odnośnie całej biblijnej sytuacji z Ewą i Adamem w roli głównej, przypomina mi się pewien humorystyczny tekst "7 dowodów wyższości kobiety nad mężczyzną", który w pewnym momencie mówi tak: do skuszenia Ewy potrzebny był szatan, tymczasem gdy Adam usłyszał, że ma zjeść jabłko, bez pytania zjadł
To tak dla rozluźnienia, a na marginesie dodam że girl power
Pozdrawiam

pietrucha, strasznie poprawiles mi humor co spada mi czesto az do skarpetek

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 28 2006 23:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

A ja myślałem że Pietrucha to kobieta

Mnie najbardziej dziwi to, że ktoś może być odpowiedzialny za czyjeś postępowanie. Np: wszyscy ludzie mają grzech pierworodny, bo jakiś Adam i Ewa zrobili tak a nie inaczej. Bo Adam zapomniał przekazać Ewie o TAK WAŻNEJ RZECZY!!.
Dla mnie jest to po prostu śmieszne i niewyobrażalne, dlatego w to nie wierzę.


Jestem swiadom że moje poglądy nie zostały jeszcze calkowicie ustabilizowane ( i nie wiem czy będą )
ale grzech czytalem gdzies i tak sobie to tlumacze, jest skutkiem postępowania niezgodnego z wola Boga. Czyli jeśli robię coś przeciwku prawu, spada namnie zło, bo przeciwstawiam sie porządkowi,zasadom które rządza światem.
Czyli będąc obarczeni grzechem pierworodnym, my także odczuwamy skutki zła, wyboru popełnionego przez Adama i Ewę.
Jednym z takich skutków jest np. nasza śmiertelnośc.
To że umiemy teraz odróżnić zło od dobra, co jednoczesnie otworzyło nas na zło, staliśmy sie podatni na zło.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 28 2006 23:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by milka:
Quote by Maciek:
Nigdzie też nie ma mowy o tym, że drzewo, z którego zerwano owoc rosło w centrum Edenu., jest natomiast wyraźnie powiedziane, że było to drzewo poznania dobrego i złego.

ksiega rodzaju: 3:3 tylko z owocu drzewa, ktore jest w srodku ogrodu...


Nie oznacza to jednak centralnego położenia, a takie według Apokalipsy ma mieć Drzewo Życia.
To jest jeden aspekt.
Po drugie, mam wątpliwości, czy można opis z Apokalipsy przenosić dosłownie na Genesis. To są dwa różne stworzenia, dwa różne raje.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 28 2006 23:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by nowe:
Maćku,
Rzeczywiście, trudno się dyskutuje w próżni.
Ustalmy pewne założenia...


No ustalmy.


Swe dzieła /l'asot/ przekazuje w ręce Jahwe-Elohim, aby ich dopełnić mocą czynu Jahwe-Elohim

Nadal nie wiem, na jakiej podstawie tak twierdzisz. To jest twoja interpretacja. I nic więcej.

Odpoczynek Boga Elohim - to szabat - dzień święty dla wyznawcy Tory.
Dla mnie, to Jego niesłychane uniżenie przed stworzonym /bara/ dziełem, którym jest człowiek jako ludzkość jak najszerzej pomyślana /potrójne bara Ha'adam/.
Wszystko, co wypowiedział Elohim przechodzi w czyn Boga Jahwe-Elohim.

I znowu - skąd ta teoria? Poproszę konkretny cytat, odwołanie do Pisma. Bo tak dywagując dojdziemy do kosmitów.

W centrum Jego słowa jest człowiek.
Wypowiedział człowieka po trzykroć. Potrójny też jest obraz człowieka /tselem_demuth/.

No i?

Trzech było w gościnie u Abrahama pod dębami Mamre.
Kim oni byli Maćku? Trudne pytanie, prawda.

Trudne? Dla mnie nie. Bóg (a ściśle preegzystencjalny Syn Boży) z ochroniarzami (aniołami).

Jahwe-Elohim to Bóg drugiego starszego opisu.
Jest Bogiem czyniącym /asah, yatsar/, a nade wszystko jest Bogiem Przymierza - wchodzi w związki z człowiekiem ewidentnie na ziemi /włącznie z Edenem drugiego opisu/.

Jak na razie nie wynika z tego, że Elohim i Jahwe-Elohim są różnymi osobami. Cały czas nie znajduję żadnego potwierdzenia twojej teorii.


Egzegeza biblijna wyprowadza człowieka z II /starszego/ opisu, gdyż obowiązuje historyczna chronologia czasu.
Jeśli się uzna, że pierwszy /młodszy o 5 wieków/ opis dzieje się w niebie, a potem akcja schodzi na ziemię, to cała egzegeza uzyska swą zgodność w wyprowadzeniu człowieka w sposób naturalny tj. niewiasta rodzi mężczyznę. /błogosławieństwo płodności; Rdz 1,28/

Tylko po co? Co to zmienia, poza dorym samopoczuciem twórcy tej teorii?

Oficjalna egzegeza wyprowadza kobietę /iszsza/ z mężczyzny /ha'adam/, gdyż respektuje chronologię czasu.
Niebo Boga Elohim /aczasowość/ znosi ten egzegetyczny nakaz i egzotyczny wynalazek kobiety z mężczyzny.

Bynajmniej nie egzotyczny, taka kosmogonia występuje w większości kultur.


Dlatego pytanie o niebiosa /Eden/ jest tu podstawowe i nie może być pominięte w żaden sposób.

Nie tylko może, ale w kontekście pytania - czyli o zakres winy kobiety i mężczyzny - jest ono zupełnie nie na temat.

Pozdrawiam ciepło w popołudnie, tylko -2 gradusy.
P.S. Proszę o dalsze zarzuty,

Zarzuty, to dużo powiedziane. Na razie nadal nie widzę podstaw (podkreślam, że biblijnych podstaw) do przyjęcia przedstawionej teorii. Tak się składa (nie ma czasu, żeby szukać, ale chyba na kosciol.pl bylo to wałkowane), że JHWH i Elohim są jak najbardziej tożsamymi "imionami" Boga, występującymi często zamiennie w jednym tekście. Cała teoria jest jeszcze bardziej egzotyczna, gdy uświadomimy sobie znaczenie "słowa" "Jahweh", czyli JHWH: oznacza to dokładnie to, co powiedział Bóg do Mojżesza: "Jestem tym, który jest" (w domyśle: innych nie ma). W tej sytuacji bez sensu jest wprowadzanie dwóch istot, z których jedna jest, a druga? Co?
Dalej. Nawet zakładając prawdziwość, że opis pierwszy, to Stworzenie z optyki Boga, a opis drugi, to stworzenie z optyki człowieka (ciekawa teoria), znowu nie wynika z tego, że mówimy o dwóch różnych osobach. Po prostu: pierwsza część, to myśli Boga, a druga jego działanie. I tyle. Mnożenie bytów ponad potrzebę jest bez sensu.
Pomijając, że utożsamienie JHWH z szatanem jest nie tylko bluźnierstwem, ale i idiotyzmem w kontekście całej Biblii.
Zasypanie nas słowami hebrajskimi tylko pozoruje fachowość. Cała teoria jest bowiem dowodem nieznajomości tematu, o którym mówimy.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 29 2006 00:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Gocek: Mnie najbardziej dziwi to, że ktoś może być odpowiedzialny za czyjeś postępowanie. Np: wszyscy ludzie mają grzech pierworodny, bo jakiś Adam i Ewa zrobili tak a nie inaczej. Bo Adam zapomniał przekazać Ewie o TAK WAŻNEJ RZECZY!!.
Dla mnie jest to po prostu śmieszne i niewyobrażalne, dlatego w to nie wierzę.

No to dam ci przykłady z życia:
- matka była prostytutką i zaraziła się chorobą weneryczną, choroba staje się dziedziczna i jest przekazywana kolejnym dzieciom, wnukom, prawnukom itp. Przykład takiego człowieka, który ponosił odpowiedzialność za grzech matki: Ludwig van Beethoven,
- rodzice piją nałogowo alkohol, a dziecko do końca życia ma problemy z tożsamością i poczuciem wartości - nazywa się to syndrom Dużego Dziecka Alkoholika (DDA),
- matka bierze narkotyki, w efekcie dziecko rodzi się z naturalnym uzależnieniem (też opisane klinicznie).
Można tak długo. Z grzechem pierworodnym nie chodzi o to, że ty, czy ja odpowiadamy za postępek Adama i Ewy. Chodzi o to, że ich błąd spowodował dziedziczną skazę na charakterze wszystkich ludzi sprowadzającą się do tego, że chcemy sami być bogami. Nie ciąży na nas wina za ich grzech, ale ciąży na nas ich skłonność do grzechu.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 29 2006 00:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Pietrucha: Odnośnie całej biblijnej sytuacji z Ewą i Adamem w roli głównej, przypomina mi się pewien humorystyczny tekst "7 dowodów wyższości kobiety nad mężczyzną", który w pewnym momencie mówi tak: do skuszenia Ewy potrzebny był szatan, tymczasem gdy Adam usłyszał, że ma zjeść jabłko, bez pytania zjadł
To tak dla rozluźnienia, a na marginesie dodam że girl power
Pozdrawiam


Dokładnie to napisałem wcześniej No i dziewczyna od razu się przyznała, a facet kombinował.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Pietrucha
 styczeń 29 2006 14:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/24/05
Postów:: 42

Quote by Matija: A ja myślałem że Pietrucha to kobieta

Dobrze myślałeś
Wiele osób bierze mnie za mężczyznę ale ja nim nie jestem, Milko
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 29 2006 14:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Pietrucha:
Quote by Matija: A ja myślałem że Pietrucha to kobieta

Dobrze myślałeś
Wiele osób bierze mnie za mężczyznę ale ja nim nie jestem, Milko
Pozdrawiam

o pardon!
takie automatyczne kojarzenie. pietrucha w rosii jest zdrobnieniem na piotra. mowia pietruszka.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 styczeń 29 2006 19:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Poszukiwaczom prawdy, a zwłaszcza Maćkowi na pożegnanie,

Jeśli chcesz znaleźć źródło,
musisz iść do góry pod prąd.
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
wiesz, że ono musi tu gdzieś być-
Gdzie jesteś źródło?... Gdzie jesteś źródło?!

Cisza…
Strumieniu, leśny strumieniu,
odsłoń mi tajemnicę
swego początku!

(Cisza – dlaczego milczysz?
Jakże starannie ukryłeś tajemnicę twego początku.)

Pozwól mi wargi umoczyć
w źródlanej wodzie
odczuć świeżość,
odżywczą świeżość.
JP II, Źródło, Tryptyk rzymski

Maćkowi extra do przemyślenia: J 19, 7
Gdyby obowiązywało teraz, posłałbyś mnie na stos.
Wszyscy (oprócz Jezusa), czyli i Ty nie doceniasz geniuszu Szatana.
Syndrom damasceńskiego oślepienia trwa w Tobie do teraz.
Gdy zrozumiesz, że Jezus nie oślepia, będziesz dopiero u ujścia rzeki do morza (czytaj DA)!

Żegnam w tę smutną niedzielę po tragedii na Śląsku,

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 29 2006 20:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Powyższy, zacytowany fragment twórczości JPII, adoptowany przez Pitra Rubika do oratorium Tu es Petrus świetnie brzmi. W ogóle całe oratorium piękne, doskonale do słów pasuje

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 30 2006 11:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

moj znajomy:
napewno miała oczekiwania nie być tak "ograniczoną", ale stać się równą Bogu.
To była jej motywacja. Chciała czegoś dobrego dla siebie. Egoizm.
Człowiek nigdy nie wybiera czegoś subjektywnie złego dla siebie!
Pomimo to myślę, że będąc przy zdrowych zmysłach i mając swobodę wyboru, podjęła decyzję postąpić tak jak powiedział szatan, a nie tak jak powiedział Bóg, bo zwiodły ją jej zmysły.
Jej feeling był dla niej ważniejszy niż wola Boża. Jeszcze raz Egoizm.
Przyjemny z wyglądu owoc zdawał się bardziej odpowiadać zapewnieniom szatana niż ostrzeżeniom Boga.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 styczeń 30 2006 15:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Ło matko, milka, ale masz najomych a ja, naiwna, myślałam, ze tacy wyginęli
Facet chyba jest typowym, zakompleksionym "macho" który swoje niedociągnięcia i słabości wywołujące frustrację wyładowuje na kobietach i na nie projektuje, bo nie ma odwagi ani siły się z nimi naprawdę zmierzyć. Silny mężczyzna nie boi się silnych kobiet. A podpieranie się Biblią... no cóż... jest sekta, która z Biblii wyczytała, ze ludzie są efektem klonowania komórek dokonanego przez kosmitów (moge podać nazwę i linki)

Milko, wracając do Pawła... cześć to nie "kult" czy "czołobitność", raczej szacunek. Mąż jest przyjacielem - czy możesz się przyjaźnić z kimś, kogo nie szanujesz? Poddanie mężom JAK PANU - to znaczy z miłości, nie ze strachu czy poniżenia. To "poddanie" dla mnie oznacza uszanowanie konstrukcji psychicznej faceta (stworzonej przez Boga!), a facet potrzebuje (czasem przynajmniej) poczuć się szefem. Co nie znaczy, że facet musi podejmowac decyzje zawsze i sam - to własnie oznaka słabości, niedojrzałości (nie tylko męskiej przecież). Kobieta natomiast musi, bo "tak ma z natury", wiedzieć, że jest kochana, czuć się "zaopiekowana" choćby była prezesem koncernu międzynarodowego! O tym też Paweł pisze.

A co do "nieposłusznych" kobiet w Biblii - one były nieposłuszne mężczyznom, racja, ale bez nich historia biblijna nie ruszyłaby z miejsca, nieraz ich nieposłuszeństwo, upor, własne zdanie, odkręcały to, co mężczyźni namieszali. Każda z nich była narzędziem w boskim ręku... Gdzie facet zawalał, tam Bóg kobietę posyłał Jak się dobrze czyta biblię, to widać, ze za wielkimi historiami wielkich mężczyzn zawsze jest jakaś uparta, mądra, pewna swego, posłuszna Bogu a nie patriarchalnemu porządkowi, kobieta.

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 styczeń 30 2006 15:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Quote by Edith: jest sekta, która z Biblii wyczytała, ze ludzie są efektem klonowania komórek dokonanego przez kosmitów (moge podać nazwę i linki)



Edith, ja bym poprosiła o linka

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 30 2006 18:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by milka: moj znajomy:
napewno miała oczekiwania nie być tak "ograniczoną", ale stać się równą Bogu.
To była jej motywacja. Chciała czegoś dobrego dla siebie. Egoizm.
Człowiek nigdy nie wybiera czegoś subjektywnie złego dla siebie!
Pomimo to myślę, że będąc przy zdrowych zmysłach i mając swobodę wyboru, podjęła decyzję postąpić tak jak powiedział szatan, a nie tak jak powiedział Bóg, bo zwiodły ją jej zmysły.
Jej feeling był dla niej ważniejszy niż wola Boża. Jeszcze raz Egoizm.
Przyjemny z wyglądu owoc zdawał się bardziej odpowiadać zapewnieniom szatana niż ostrzeżeniom Boga.


Jest to logiczne. Ale Ewa nie myślała tylko o sobie, ale i o swoim mężu, dla którego chciała tego samego. Zarzut egoizmu pada. Natomiast rzeczywiście, Ewa dała się zwieść brakowi zaufania. Tylko, że twój znajomy cały czas zapomina o tym - czego ty akurat nie przyjmujesz, ale on powinien: że głową jest mężczyzna i to on ponoi odpowiedzialność. Adam mógł zatrzymać grzech i jako głowa oraz pierwszy stworzony, lepiej znający zamysły Boga, miał taki obowiązek. Tymczasem nie tylko nie zrobił nic, żeby przeiwdziałać, ale uczestniczył czynnie w przestępstwie. Tym bardziej jego wina jest znacząca.

Jak to go nie przekona, to nie mam pomysłu, co jest dla niego argumentem.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 30 2006 18:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by nowe: Poszukiwaczom prawdy, a zwłaszcza Maćkowi na pożegnanie,

Jeśli chcesz znaleźć źródło,
musisz iść do góry pod prąd.
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
wiesz, że ono musi tu gdzieś być-
Gdzie jesteś źródło?... Gdzie jesteś źródło?!

Cisza…
Strumieniu, leśny strumieniu,
odsłoń mi tajemnicę
swego początku!

(Cisza – dlaczego milczysz?
Jakże starannie ukryłeś tajemnicę twego początku.)

Pozwól mi wargi umoczyć
w źródlanej wodzie
odczuć świeżość,
odżywczą świeżość.
JP II, Źródło, Tryptyk rzymski

Maćkowi extra do przemyślenia: J 19, 7
Gdyby obowiązywało teraz, posłałbyś mnie na stos.
Wszyscy (oprócz Jezusa), czyli i Ty nie doceniasz geniuszu Szatana.
Syndrom damasceńskiego oślepienia trwa w Tobie do teraz.
Gdy zrozumiesz, że Jezus nie oślepia, będziesz dopiero u ujścia rzeki do morza (czytaj DA)!

Żegnam w tę smutną niedzielę po tragedii na Śląsku,


Argumenty miażdzące i powalające.

Masz o sobie wysokie mniemanie.

Mam dla ciebie złą nowinę. To obowiązuje nadal. Tylko sędzią i wykonawcą wyroku jest Bóg. Więc uważaj, co piszesz, bo ręka Pana cię dosięgnie, a najgorszą z najgorszych kar jest nawrócenie i Jego wybaczenie. Nie ma gorszej kary, niż świadomość zła, które się wyrządziło i kary jaką On za nie poniósł.

A co do reszty: uchodzić za ślepca w oczach niewidomego, to rozkosz dla znawców.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
milka
 styczeń 30 2006 19:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Maciek:
Tylko, że twój znajomy cały czas zapomina o tym - czego ty akurat nie przyjmujesz, ale on powinien: że głową jest mężczyzna i to on ponoi odpowiedzialność.

gdybym nie wyrastala widzac przemoc wobec kobiety, moze bym pojela i przyjela taki ustroj. ale niestety zamiast opieki i milosci widzialam przemoc, ponizanie i pogarde. niektorzy wierzacy przyjmuja slowa pawla zbytnio literalnie i np naprawde traktuja swoje zony w sposob pogardliwy. i bardzo im sie nie podoba gdy swobodnie wypowiadam sie na rozne tematy, bo mysla ze jako kobieta nie powinnam miec swego zdania, bo jestem stworzona tylko jako pomoc i dopelniacz do meza. jeden najblizszy przyjaciel powiedzial do mnie ze nie wiedzial ze kobiety umia myslec. nie wiem... skad u facetow tyle zlosliwosci wobec kobiety. wiec, gdzie nie spojrzalam i nie przystalam widzialam wieczne wywyzszanie sie nad kobieta. dziwisz sie ze reaguje tak a nie inaczej? dziwisz sie ze mam problem z ta "glowa"?
ten sam znajomy traktuje swoja zone jakby byla jego uczennica. potrafi ja upokorzyc przy obcych. i uwaza ze tak chce Bog, ze to porzadek ustalony przez Boga. on - wladca i pan jest od rozkazywania a ona jako pomoc jest od wypelnienia. najlepiej zeby ona miala taka sama wiare i taki sam poglad do Boga, bo to wedlug niego oznacza jednosc. dlatego ze ewa juz schrzanila sprawe w raju przez swoja lekkomyslnosc teraz kobieta powinna oddac myslenie mezczyznie.
a od czego jest glowa dla kobiety? dla ozdoby? jakby Bog chcial aby kobieta byla tylko od slepego wypelnienia rozkazow to poprostu moglby stworzyc ja bez glowy lub z mniejsza glowa

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 30 2006 19:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by milka:
Quote by Maciek:
Tylko, że twój znajomy cały czas zapomina o tym - czego ty akurat nie przyjmujesz, ale on powinien: że głową jest mężczyzna i to on ponoi odpowiedzialność.

gdybym nie wyrastala widzac przemoc wobec kobiety, moze bym pojela i przyjela taki ustroj. ale niestety zamiast opieki i milosci widzialam przemoc, ponizanie i pogarde. niektorzy wierzacy przyjmuja slowa pawla zbytnio literalnie i np naprawde traktuja swoje zony w sposob pogardliwy. i bardzo im sie nie podoba gdy swobodnie wypowiadam sie na rozne tematy, bo mysla ze jako kobieta nie powinnam miec swego zdania, bo jestem stworzona tylko jako pomoc i dopelniacz do meza. jeden najblizszy przyjaciel powiedzial do mnie ze nie wiedzial ze kobiety umia myslec. nie wiem... skad u facetow tyle zlosliwosci wobec kobiety. wiec, gdzie nie spojrzalam i nie przystalam widzialam wieczne wywyzszanie sie nad kobieta. dziwisz sie ze reaguje tak a nie inaczej? dziwisz sie ze mam problem z ta "glowa"?
ten sam znajomy traktuje swoja zone jakby byla jego uczennica. potrafi ja upokorzyc przy obcych. i uwaza ze tak chce Bog, ze to porzadek ustalony przez Boga. on - wladca i pan jest od rozkazywania a ona jako pomoc jest od wypelnienia. najlepiej zeby ona miala taka sama wiare i taki sam poglad do Boga, bo to wedlug niego oznacza jednosc. dlatego ze ewa juz schrzanila sprawe w raju przez swoja lekkomyslnosc teraz kobieta powinna oddac myslenie mezczyznie.
a od czego jest glowa dla kobiety? dla ozdoby? jakby Bog chcial aby kobieta byla tylko od slepego wypelnienia rozkazow to poprostu moglby stworzyc ja bez glowy lub z mniejsza glowa


No rozumiem twoje podejście. Przypomnij sobie, e właśnie otakiej patologii "głowy", o jakiej piszesz ja pisałem w "Bajce o głowie i ciele". Głowa nie licząca się z ciałem, nie słuchająca go, ignorująca potrzeby ciała nadcaje się tylko do aputacji. Bo głowa bez ciał nie może istnieć. Jest zbędna.

Przykładem właściwej relacji mąż-żona jest Chrystus i jego Lud (w tym Izrael i Kościoł) i co? Czy Chrystus jako głowa tylko wydaje rozkazy i żąda posług? Nie, On służy ciału. On ryzykuje Samym Sobą, oddaje siebie za ciało.
Porównanie głowa-ciało ma wyrażać właściwe relacje - i twój znajomy niech dokładnie przeczyta, co naprawdę napisał Paweł - a to oznacza:
- SŁUŻEBNOŚĆ głowy wobec ciała, czyli służebność męża wobec żony, ciało sygnalizuje potrzeby, OBOWIĄZKIEM głowy jest je zaspokoić,
- DBAŁOŚĆ i SZACUNEK głowy w stosunku do ciała - Paweł wręcz mówi, że nikt normalny nie ma ciała w pogardzie, lecz o nie dba. Mąż nie szanujący żony jest jak głowa idioty,
- ODPOWIEDZIALNOŚĆ głowy za ciało, mąż JEST odpowiedzialny za żonę, ale tak jak głowa nie może narzucić sercu jakim rytmem bije, tak mąż nie może narzucić żonie myślenia,
- DOSTOSOWANIE i SHARMONIZOWANIE z ciałem - tak jak głowa nie może od ciała wymagać rzeczy dla niego nieosiągalnych, tak mąż MUSI dostosować się do możliwości żony.

Jak widzisz, bycie głową, to nie władza nad kobietą, ale służenie jej, wspieranie, opieka. Jak twój znajomy chce sterować żoną ręcznie, to niech najpierw poćwiczy jogę i opanuje własne ciało na tyle, by regulować rytm serca. Wtedy może próbować rządzić żoną.
Imperare sibi maximum est imperium (panowanie nad sobą najwyższą jest władzą).

Ja na przykład jako głowa zawiodłem, bo nie udało mi się powstrzymać mojej "Ewy" przed pójściem w złą stronę. Uległa wężowi, ja nie. W efekcie oddalamy się od siebie duchowo i psychicznie, a w dodatku jej stan zdrowia pograsza się z miesiąca na miesiąc. Obawiam się, że katastrofa jest kwestią czasu. Przynajmniej tak to teraz wygląda.
Wszystko przez to, że byłem zbyt mało stanowczy, kiedy postanowiła pójść do szarlatanki "czarownicy" się "leczyć", choć nie była chora. Dziś wygląda jak własne zombie. Gdybym wtedy się z nią nawet pokłócił, to może zatrzymałbym to.

Ale radzę ci, w dyskusji wykorzystaj tok myślenia twojego znajomego przeciw niemu. Jeśli mężczyzna jest głową, to Adam miał obowiązek powstrzymania Ewy nawet siłą. A jeśli tego nie zrobił, a wręcz współuczestniczył, to on jest równie winien jak ona, a zdecydowanie bardziej odpowiedzialny.
Jeśli winna jest tylko kobieta, to mężczyzna nie jest głową i nie ma prawa się za takiego uważać.
Wóz albo przewóz. Nie można być częściowo w ciąży.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Edith
 styczeń 30 2006 20:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Allygator, a proszę: sekta raelian
http://www.kulty.info/art/598

wybacz, ze tylko tyle, ale uważam, że podanie linków do ich nauczań byłoby niestosowne na tym forum, zwłaszcza, że w Polsce są niezarejestrowani.

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 30 2006 22:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Maciek:
Ale radzę ci, w dyskusji wykorzystaj tok myślenia twojego znajomego przeciw niemu. Jeśli mężczyzna jest głową, to Adam miał obowiązek powstrzymania Ewy nawet siłą. A jeśli tego nie zrobił, a wręcz współuczestniczył, to on jest równie winien jak ona, a zdecydowanie bardziej odpowiedzialny.
Jeśli winna jest tylko kobieta, to mężczyzna nie jest głową i nie ma prawa się za takiego uważać.
Wóz albo przewóz. Nie można być częściowo w ciąży.

nie zgadzam sie z tym. powstrzymania sila? wlasciwie jak pomyslec to wszystko mialo tak byc. mial byc grzech, updaek i mial nadejsc ratunek i zbawienie. nie zgadzam sie z tym ze adam jest bardziej winny. to tak troche meska ambicja traci. zaczynajac ten watek nie chcialam dociekac tego kto jest bardziej winny czy w ogole winny, osobiscie nie szukam winy i nie oskarzam ani ewy ani adama. tylko pytam dlaczego w srodowiskach protestanckich ten stereotyp jest mocno zakorzeniony? katolicy w tym aspekcie czuje, sa do przodu.
nie mow, ze moglbys powstrzymac swej zony. tego nie da rady uniknac! to bylaby juz niebezpiczna kontrola! nawet Bog na sile nikogo nie zbawia! mezczyzni maja sklonnosc do kotrolowania wszystkiego co sie da. wiem to po mezu! mozna rozmawiac i dyskutowac, przekonywac! nawet dziecko w pewnym momencie juz nie mozna na sile wychowywac. oskarzajac adama przesadzasz w jedna strone, wchodzisz w niebezpieczny teren dumy!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 styczeń 30 2006 22:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Przepraszam Cię Maćku, jeśli Cię uraziłem.
Tak czy inaczej, wybacz mi.
Jako NOWEGO staranowałeś mnie na dzień dobry.
Przypisałeś mi bluźnierstwo, a Biblia ocieka krwią.
Moja teza brzmi: wszyscy, oprócz Jezusa są w jakiś sposób oślepieni przez Szatana - władcę widzialnego świata. Nawet św. Paweł pisze pisze o nim w ten sposób w 2 Kor 11, 14.
Dla mnie jest oczywiste, że Jezus nie oślepia.
Jest czulszy niż łono matki dla dziecka.
Jest Miłością Rahamim swego Ojca, zaś to oznacza dla mnie, że nigdy, ale to przenigdy Jezus nie oślepia, aby czuć potem ból, nie jeść, nie pić przez trzy dni.
Żadna apologetyka nie znajdzie u mnie usprawiedliwienia.
Jezus nie oślepia i kropka.
I niech to będzie moje zaślepienie, jak piszesz.
Nawet nie próbuj mnie z tego leczyć.
Jezus jest dobry jak chleb.
Jest Chlebem Życia.

Wracając do Twego ostatniego zdania dla Milki, to Ewa dla mnie jest niewinna /została zwiedziona przez Szatana/ oraz Adam jest niewinny.
Dla mnie jest to drzewo życia /środka Edenu/ na wysokości.
Dlatego Szatan mógł tam wejść tylko pod postacią mówiącego węża. Zwiódł ją subtelnie, aby zerwała niedojrzały owoc z drzewa życia.
W niebie jest tylko jedno prawo - miłość wzajemna.
Zapomnieć o sobie a pamiętać o bliźnich.
Niewinność Ewy wykorzystał Szatan - zwiódł a może uwiódł ją i zapomniała o Adamie.
Adam nie zapomniał o Ewie. Kochał ją nad życie i śmierć.
Dlatego zapomniał o sobie, gdy skosztowała owoc i podała mu, wziął i zjadł. Ocalił w ten sposób miłość. Dla Adama miłość do Ewy była najważniejsza.
Miłość potężna jak Płomień Jahwe w Pnp.
Wody wielkie i rzeki nie zatopią tej miłości.
Przyjdzie czas, że będziemy się wstydzić za egzegezę grzechu, albo nieposłuszeństwa Adama.

Za tym wszystkim widzę geniusz Szatana.

Czyni on wszystko, aby odwlec swój wyrok, który wydał sam na siebie - węża jako Jahwe-Elohim z pokoleń zwierząt lądu w Protoewangelii.
My odejdziemy do domu Ojca, on zaś tu pozostanie, aż do kresu widzialnego świata.
Bóg jest Miłością, nie sądzi nikogo, nie zabiera nikomu raz danego daru!

Dla mnie Adam jest synem Bożym i Ojcem nas wszystkich ludzi. Otwiera rodowód Jezusa u Łukasza.

Doszedłem do takiego wniosku wychodząc z Rdz 1,1.
Ty zaś przypisujesz mi pychę i zarozumiałość.
Uznaj proszę, że taka jest moja wiara we mnie.
Pozdrawiam w ten smutny czas zamiast płakać i milczeć.

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 31 2006 01:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by nowe: Przepraszam Cię Maćku, jeśli Cię uraziłem.
Tak czy inaczej, wybacz mi.

Nie mam potrzeby. Nie uraziłeś mnie.

Jako NOWEGO staranowałeś mnie na dzień dobry.
Przypisałeś mi bluźnierstwo, a Biblia ocieka krwią.

Staranowany, to ty jeszcze przeze mnie nie byłeś, a jeśli to, co piszesz zatrąca o bluźnierstwo, to mam obowiązek cię uprzedzić. Napisałeś dość wyraźnie, ze twoim zdaniem JHWH (czy jak napisałeś Jahwe-Elohim), to szatan. I to jest bluźnierstwo. Choćby dlatego, że Jezus, to wcielenie JHWH. Jeśli więc JHWH, to szatan, to Jezus jet szatanem. W takim razie rację mieli rabini oskarżający Go o opętanie. A skoro tak, to nie zmazał naszych grzechów i cała Biblia na nic.

Jeśli coś innego miałeś na myśli, to proszę, pisz wyraźnie, żeby taki prostak jak ja zrozumiał.


Moja teza brzmi: wszyscy, oprócz Jezusa są w jakiś sposób oślepieni przez Szatana - władcę widzialnego świata. Nawet św. Paweł pisze pisze o nim w ten sposób w 2 Kor 11, 14.

I tu się zgadzam.


Dla mnie jest oczywiste, że Jezus nie oślepia.
Jest czulszy niż łono matki dla dziecka.
Jest Miłością Rahamim swego Ojca, zaś to oznacza dla mnie, że nigdy, ale to przenigdy Jezus nie oślepia, aby czuć potem ból, nie jeść, nie pić przez trzy dni.
Żadna apologetyka nie znajdzie u mnie usprawiedliwienia.
Jezus nie oślepia i kropka.

No dobrze, to w takim razie co zdarzyło się Pawłowi pod Damaszkiem?
A w takim razie kto wypędzał przekupniów ze Świątyni przy pomocy bicza?
W rozdziale 1 Ewangelii Marka, gdy Jezus wypędza demony, a one demaskują go wołając: Przyszedłeś, by na zgubić, święty Boży, On mówi do nich słowa tłumaczone, jako zamilcz. Jesteś na tyle obryty, że wiesz na pewno jak jest w tekście źródłowym. Słowa te dosłownie tłumaczy się: stul mordę.
Jezus nie jest i nie był nigdy przewrażliwionym pięknoduchem i taki Jego obraz jest fałszywy. Jeśli bierzesz Jezusa, to w całości: czułego dla Swoich uczniów i bezwzględnego dla demonów. Współczującego skruszonym grzesznikom i w sumie okrutnego dla tych, co cynicznie zbijają kasę na wierze zwykłych ludzi. Taki jest obraz Jezusa zawarty w Ewangelii. I to nie jest żadna apologetyka, tylko treść Pisma. A Pismo, to nie supermarket. Bierzesz całość, albo nie.


I niech to będzie moje zaślepienie, jak piszesz.
Nawet nie próbuj mnie z tego leczyć.
Jezus jest dobry jak chleb.
Jest Chlebem Życia.

I przyszedł dać miecz i rzucić ogień na Ziemię. No i?
Nie możesz opierać swojego myślenia na wybranych fragmentach wyrwanych z kontekstu. Całość, albo nic.

Wracając do Twego ostatniego zdania dla Milki, to Ewa dla mnie jest niewinna /została zwiedziona przez Szatana/ oraz Adam jest niewinny.
Dla mnie jest to drzewo życia /środka Edenu/ na wysokości.
Dlatego Szatan mógł tam wejść tylko pod postacią mówiącego węża. Zwiódł ją subtelnie, aby zerwała niedojrzały owoc z drzewa życia.
W niebie jest tylko jedno prawo - miłość wzajemna.
Zapomnieć o sobie a pamiętać o bliźnich.
Niewinność Ewy wykorzystał Szatan - zwiódł a może uwiódł ją i zapomniała o Adamie.
Adam nie zapomniał o Ewie. Kochał ją nad życie i śmierć.
Dlatego zapomniał o sobie, gdy skosztowała owoc i podała mu, wziął i zjadł. Ocalił w ten sposób miłość. Dla Adama miłość do Ewy była najważniejsza.
Miłość potężna jak Płomień Jahwe w Pnp.
Wody wielkie i rzeki nie zatopią tej miłości.
Przyjdzie czas, że będziemy się wstydzić za egzegezę grzechu, albo nieposłuszeństwa Adama.

Nie przyjdzie, bo pewne rzeczy są powiedziane jednoznacznie. Jeśli Pismo jest dla ciebie Święte, to nie możesz podchodzić do niego wybiórczo, biorąc tylko to, co pasuje ci do teorii. Jeśli tak czynisz, to właśnie stajesz się sędzią Słowa i w efekcie sędzią Boga, bo oceniasz, kiedy ma On rację, a kiedy nie. I właśnie w tym momencie idziesz za szatanem. Bo on tego chce, abyś oskarżył Boga.
Ewa miała wolną wolę. Nie była głupiutką, niedorozwiniętą dziewczynką. Mogła podjąć suwerenną decyzję i podjęła. Podjęła decyzję sprzeczną ze znaną jej wolą Boga.
Adam miał wolną wolę i znał wolę Boga. Mógł podjąć suwerenną decyzję i podjął ją. I to jest ich wina. Nie ma znaczenia, czy dla ciebie są winni, czy nie. Według Pisma są. Bóg powiedział, że są. Jeśli twierdzisz inaczej, oskarżasz Boga i czynisz z Niego kłamcę.


Za tym wszystkim widzę geniusz Szatana.

Coś za bardzo on cię fascynuje. Nie jest "genialny", wierz mi. Gdyby był, nie doprowadziłby do skazania i zabicia Jezusa i nie wpuściłby Boga do swego królestwa, nie pozwoliłby głosić więzionym przez siebie duszom. Bóg ograł go jak debila, bo sztan jest sprytny, ale nie jest mądry. Mądry już 2000 lat temu unzałby, ze jest pokonany. Ale w sumie pycha, to odmiana głupoty.


Czyni on wszystko, aby odwlec swój wyrok, który wydał sam na siebie - węża jako Jahwe-Elohim z pokoleń zwierząt lądu w Protoewangelii.

O, wreszcie jakieś źródło. Tyle, że nie uznane przez Kościół. Czemu? Może dlatego, że fałszywe?


My odejdziemy do domu Ojca, on zaś tu pozostanie, aż do kresu widzialnego świata.

Naprawdę, nie wiem, skąd wziąłeś te bzdury. CZy wiesz, co oznacza imię Jezus? JEHOSZUA - JHWH jest zbawieniem. Jezus, to sam JHWH. Jak może być jednocześnie szatanem. Człowieku, to właśnie są bluźnierstwa!


Bóg jest Miłością, nie sądzi nikogo, nie zabiera nikomu raz danego daru!

Tak, ale człowiek ten dar moze odrzucić, a miłość nie wmusza się na siłę, tylko czeka, na odpowiedź.


Dla mnie Adam jest synem Bożym i Ojcem nas wszystkich ludzi. Otwiera rodowód Jezusa u Łukasza.


Syn boży jest "zrodzony, a nie stworzony". Adam nie jest Synem Bożym.


Doszedłem do takiego wniosku wychodząc z Rdz 1,1.
Ty zaś przypisujesz mi pychę i zarozumiałość.
Uznaj proszę, że taka jest moja wiara we mnie.
Pozdrawiam w ten smutny czas zamiast płakać i milczeć.

Uznaję, że masz taką wiarę, ale ponieważ wyrażasz ją publicznie usiłując przekonać innych, ja mam prawo publicznie ją ocenić.
Przypisuję ci pychę? Nie, tylko ostrzegam przed nią. Ile razy w twoim tekście podważasz wolę Boga? Ile razy kwestionujesz Jego słowo? Ile razy Go oceniasz? To jest pycha, czy tego chcesz, czy nie.

Przemyśl to, co napisałem. Bóg nie da się z Siebie naśmiewać. Możesz myśleć i głosić, co chcesz, tylko nie zdziw się konsekwencjami. To nie Bóg odrzuca nas, ale my odrzucamy Boga. Takze poprzez odrzucenie Jego Słowa i postawienie się nad nim. Poprzez osądzanie Słowa. Bo Słowo, to sam Syn Boży, a Syn Boży, to sam JHWH.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 31 2006 08:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by milka:
Quote by Maciek:
Ale radzę ci, w dyskusji wykorzystaj tok myślenia twojego znajomego przeciw niemu. Jeśli mężczyzna jest głową, to Adam miał obowiązek powstrzymania Ewy nawet siłą. A jeśli tego nie zrobił, a wręcz współuczestniczył, to on jest równie winien jak ona, a zdecydowanie bardziej odpowiedzialny.
Jeśli winna jest tylko kobieta, to mężczyzna nie jest głową i nie ma prawa się za takiego uważać.
Wóz albo przewóz. Nie można być częściowo w ciąży.

nie zgadzam sie z tym. powstrzymania sila? wlasciwie jak pomyslec to wszystko mialo tak byc. mial byc grzech, updaek i mial nadejsc ratunek i zbawienie. nie zgadzam sie z tym ze adam jest bardziej winny. to tak troche meska ambicja traci. zaczynajac ten watek nie chcialam dociekac tego kto jest bardziej winny czy w ogole winny, osobiscie nie szukam winy i nie oskarzam ani ewy ani adama. tylko pytam dlaczego w srodowiskach protestanckich ten stereotyp jest mocno zakorzeniony? katolicy w tym aspekcie czuje, sa do przodu.
nie mow, ze moglbys powstrzymac swej zony. tego nie da rady uniknac! to bylaby juz niebezpiczna kontrola! nawet Bog na sile nikogo nie zbawia! mezczyzni maja sklonnosc do kotrolowania wszystkiego co sie da. wiem to po mezu! mozna rozmawiac i dyskutowac, przekonywac! nawet dziecko w pewnym momencie juz nie mozna na sile wychowywac. oskarzajac adama przesadzasz w jedna strone, wchodzisz w niebezpieczny teren dumy!


A powiedz, jak mam zareagować, kiedy osoba, którą kocham świadomie chce faszerować się trucizną? Co ma zrobić, kiedy sama przyrządza sobie wywar, po którym przestaje kontrolować emocje? Czy nie powinienem uniemożliwić jej dalsze zatruwanie siebie? A co zrobić, żeby zdecydowała się na wizytę u lekarza? Bo może jeszcze nie jest za późno, może organizm leczony wróci do normy? Czy nie najlepszym rozwiązaniem jest jakaś forma przymusu - niekoniecznie fizycznego. mam do czynienia z osobą, która przestała mieć własne zdanie. Która ma tak rozbitą psychikę, że robi co jej się każe.
I ja sam nie wiem do końca jak z tego wybrnąć.

Myślę, że zdrowo jest, kiedy ty, jako kobieta dostrzegasz winę Ewy, a ja jako mężczyzna dostrzegam winę Adama. Wtedy w istocie każde z nas widzi własne słabości, bo mimo, że opis biblijny może odzwierciedlać prawdziwe zdarzenie (w co nie wątpię), to jednocześnie pozostaje symbolem walki, jaka toczy się codziennie w każdy z nas. I gdy rozumiemy przyczyny upadku pierwszych ludzi, potrafimy sami przeciwstawić się wężowi. Chore byłoby wtedy, gdybyśmy reagowali jak twój znajomy: dostrzegali swoje winy nawzajem.

Z takim chorym myśleniem, jakie opisałaś spotkałem się także u katolików. Tu nie ma reguły. Natomiast żadne - o ile wiem - oficjalne nauczanie kościelne takiego myślenia nie uzasadnia i nie popiera.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
nowe
 luty 10 2006 10:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Maciek:
Quote by nowe:
Trzech było w gościnie u Abrahama pod dębami Mamre.
Kim oni byli Maćku? Trudne pytanie, prawda.

Trudne? Dla mnie nie. Bóg (a ściśle preegzystencjalny Syn Boży) z ochroniarzami (aniołami).

Maćku,
Oto moja odpowiedź w Duchu prawdy:

Chodzi o Ducha prawdy - takich czcicieli chce mieć mój Ojciec, który jest większy ode Mnie - jak powiada Jezus Samarytance przy studni Jakuba.

Duch prawdy, to Bóg Elohim

Duch prawdy, to Adam święty i niewinny mąż Ewy - wcielenie Boga Elohim

Duch prawdy, to Jutrznia Światłości - Lucyfer strącony przez arch. Michała - władcę widzialnego świata - ojca Zła
arch. Rafał - syn ojca zła /Szaweł spotkał go w drodze do Damaszku, już wtedy cierpiał syn /rafał/ ojca /michała/
arch. Gabriel - duch święty - emanacja /manifestacja/ ojca i syna - arch. Michała i arch. Rafała

Wszyscy Trzej archaniołowie - michał-rafał-gabriel to emanacja trójcy
Byli u Abrahama pod dębami Mamre
michał prowadził targ z Abrahamem, zaś gabriel i rafał poszli do Sodomy i Gomory

Każdy prawdę pozna, jeśli napije się wody życia z dzbana, który stoi obok. Jezus go napełnił, zaś Samarytanka pobiegła do miasta.

Co jeszcze mam Wam powiedzieć?

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,76 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana