Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy ateista ma po co zyc?
 |  Wersja do druku
Dariusz Kot
 luty 22 2006 17:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/14/06
Postów:: 131

Do Siloam:

Piszesz: "Kiedy ateista miałby żałować, ze uwierzył w boga, którego nie było? Kiedy bedzie zwykłym prochem troche juz za pózno".

Nie jestem do konca pewny, ale to jest chyba Twoja proba obrony zakladu Pascala? Tylko - co w Twoim twierdzeniu pozwala utrzymac zaklad w mocy? Fakt, ze zmarnowanie zycia nie stanie sie nigdy obecne w swiadomosci danej osoby? Co to za argument? Czyzby w ten sposob to zycie przestalo byc zmarnowane?

Rownie dobrze moglbys powiedziec, ze terrorysta-samobojca islamski, zabijajacy nie zolniezy, ale osoby cywilne i dzieci - nie robi nic zlego. Bo niby kiedy ma go obciazyc ta wina? "Kiedy bedzie zwyklym prochem, troche juz za pozno".

Twoje rozumowanie prowadzi do solipsyzmu - do stwierdzenia, ze podstawowa rzeczywistoscia sa tresci mojej pojedynczej swiadomosci. To dokladnie powiedziales - jesli cos nie pojawilo sie w tresci mojej swiadomosci, to znaczy ze nie mialo miejsca. W solipsyzmie, owszem, zaklad Pascala mialby sens, ale niestety - sam fakt, ze nie Ty go wymysliles, ze ktos z zewnatrz Ci go zakomunikowal, swiadczy, ze solipsyzm nie zachodzi, ze jest cos poza Twoim mysleniem.

Zreszta, bylbys chyba pierwszym katolikiem na swiecie, ktory probuje obrony solipsyzmu...

Inne pytanie - naprawde uwazasz, ze niewiara w Boga bezwarunkowo prowadzi do amoralnosci? Bo jak inaczej rozumiec Twoje obawy: "Boga nie ma, grzechu nie ma, oooo, ooooo mogę wszystko"? Czy Ty to mowisz na serio? Nawet doktryna katolicyzmu uwzglednia juz wspolczesnie istnienie tzw. prawa naturalnego, ktore jest POWSZECHNYM prawem moralnym.

===

"Myślę, że mylicie kolejność. Nie można mówić, że Jezus wyrasta ponad historię, bez wcześniejszej próby umieszczenia go w niej" (Geza Vermes)
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
MacTavish
 luty 22 2006 18:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

heinrichboll-> że się tak włączę. IMHO w pytaniu o relację ateizm - amoralność nie można brać pod uwagę ateistów. Bo z całą pewnością sa wśród nich osoby o bardzo wysokiej moralności. Z tym że przypisywałbym to raczej albo efektowi szeroko pojetego przebywania w społeczeństwie ukształtowanym przez moralność chrześcijańską lub/i wyznawanej ideologii, która może być substytutem religii.
Dla mnie logiczną konsekwencją ateizmu jest hedonizm - tak żyj żeby było ci dobrze, abys zaznał jak najwięcej przyjemności i jak najmniej przykrości. Oczywiście trzeba liczyć się z tym ze człowiek jest istotą społeczną, zalezną od innych, zatem trzeba postepowac tez tak aby innych sobie nie zrażać - przynajmniej tych którzy mogą pomóc/zaszkodzić. Niemniej jednak punktem odniesienia powinna ciagle pozostawac własna korzyść.

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcjon
 luty 22 2006 23:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/06
Postów:: 65

Człowieczeństwo samo w sobie to puste słowo. Dopiero Bóg nadaje głębszy sens życiu, tak uważam
ale nie wszyscy tak uwarzaja. Czlowieczenstwo jest wartoscia sama w sobie, w koncu nie tylko wierzacy buduja nasza cywilizacje, przyczyniaja sie do rozwoju ludzkosci.

My wierzymy w Boga. Oni wierza w siebie, w ludzkosc, w spoleczenstwo. Czy to, ze daza do szczescia nie w wymiarze transcendentalnym, oznacza, ze sa hedonistami? Maja jakies cele, jakis swoj system wartosci (czasem bardzo podobny do chrzescijanskiego, jak pokazal nam rhodes)i nim sie kieruja. Maja po prostu swiadomosci, ze to, co stawiaja ponad soba (idee, zasade, ład) jest ich własnym wytworem, proba uporzadkowania swiata. My wierzymy, ze to co jest ponad nami to Bog. I taka jest jedyna roznica. Hedonizm, egoizm, altruizm- to tylko nastawienia do swiata, mogace wystepowac zarowno u ateistow jak i teistow.

===

"Słuchajcie więc: To moja pieśń, Moja herezja,(...)Moja nadzieja, Że nie jestem stąd, Nie z tego świata"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 23 2006 00:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Quote by siloam:
Quote by Rhodes:
1. Poświęca sie dla ludzkosci
2. Święci każdy dzień.
3. Czći ojca swego i matkę swoją.
4. Nie zabija.
5. Nie cudzołoży.
6. Nie kradnie.
7. Nie mówi fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
8. Nie pożąda żony bliźniego swego.
9. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

I czym się różni życie wierzącego od niewierzącego ?

Bardziej szlachetne jest chyba to że jesteśmy dla ludzkosci, a nie tylko po to by umrzeć ?



Rhodes... te Twoje wskazówki dla racjonalisty wyglądaja znajomo Pozbawiłeś religii odniesienia do Boga i to nazywasz racjonalizmem. Powiem Ci: NIE MASZ ŻADNEJ PEWNOSCI,ŻE GO NIE MA, absolutnie żadnej, tak jak my nie mamy,że jest. Bo wiara to nie wiedza. Wierzyć znaczy oczekiwać tego czego nie mozna zobaczyć.

Pisząc to używaż poglądów religijnych, Mozesz napisac,że nie, ale wtedy się tylko ośmieszysz. Bo moralnośc, którą założyłeś bezposrednio odnosi sie do Przykazań. Wiem: powiesz,ze do podobnych poglądów mozna dojśc drogą rozumu. Ale zauważyłem u Ciebie sprzecznośc. Tu piszesz "Nie cudzołoży", a pytasz, dlaczego współżycie przed ślubem jest grzechem. (A grzech jest pojęciem religijnym). Dla mnie jestes zwykłym prowokatorem.

Marcjon: Co do owego braku w zakładzie Pascala (który bynajmniej nie jest zasadą mojego życia). Kiedy ateista miałby żałować, ze uwierzył w boga, którego nie było? Kiedy bedzie zwykłym prochem troche juz za pózno. Ale jak żyje to mu szkoda,ze Kosciół zabrania wielu rzeczy. "Jesli sie myli, to dlaczego miałbym sobie nie poużywać?. Boga nie ma, grzechu nie ma, oooo, ooooo mogę wszystko". Chyba o ten, czysto hedonistyczny, mankament Ci chodziło Po co żyć dobrze skoro i tak skończymy w sumie tak samo???. Człowieczeństwo samo w sobie to puste słowo. Dopiero Bóg nadaje głębszy sens życiu, tak uważam

Macie racje ateista, zyje dla ludzkosci. Siebie uwaza za wyraziciela woli ludzkosci i chce przypisac cechy które sam posiada innym. Zapomina,że jego wyobrazenie o ludzkości też jest subiektywne i że moze sie mylić. (Bo moze, prawda???). Ludzkośc to ja- takie poglądy na temat człowieczeństwa prezentuje ateizm. Tak uważam. Czekam na odp i pozdrawiam wszystkich, w Jezusie Chrystusie Panu naszym


Hmmm a czy nie zauważyleś że specjalnie przytoczylem przykazania ? Czy nie rozumiesz tego że i ja i Ty żyjemy tak samo. Tylko dla Ciebie to głupi zakład pascala - a dla mnie po prostu dobre życie. Nie jestem na tyle obłudny by wierzyć w boga bo moze bede z tego coś miał. Wole zanegowac jego obecność. To pozwala lepiej poznać świat. A ŻYĆ Z "jego" PRAWAMI MOGĘ SAM. NIE MUSZE UZNAWAĆ ICH ZA "jego" PRAWA I PRAWA STADA.

Apropo cudzołożenia. Dlaczego zakładasz że czlowiek będący ateistą nie może miec cnoty którą Ty nazywasz grzechem ? W jego mniemaniu grzechem moze być niezgoda z własnym ja. Zawiedzenie siebie samego.

Apropo zbawienia ludzkości. Powinnieneś wiedziec że rolą filozofa jest przemawiac w imieniu jakiejs grupy społecznej. Nakierowywanie jej na dobry tor (oczywiscie dobry w/g niego).

APROPO CZLOWIECZEŃSTWA. CZŁOWIEKIEM JEST JEDNOSTKA KTÓRA MYŚLI, TO ODRÓŻNIA JĄ OD ZWIERZĘCIA, WIARA ZACZYNA SIE TAM GDZIE MYŚLENIE SIĘ KOŃCZY.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcjon
 luty 23 2006 15:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/06
Postów:: 65

z Rhodes]APROPO CZLOWIECZEŃSTWA. CZŁOWIEKIEM JEST JEDNOSTKA KTÓRA MYŚLI, TO ODRÓŻNIA JĄ OD ZWIERZĘCIA, WIARA ZACZYNA SIE TAM GDZIE MYŚLENIE SIĘ KOŃCZY.
Owszem, czlowiekiem jest jednostka myslaca. tyle, ze wiara zaczyna sie tam, gdzie myslenie ZAWODZI. Czy swoja wypowiedzia chciales zasugerowac, ze wiara stoi w sprzecznosci z czlowieczenstwem, czy ty tylko moja wrodzona zadziornosc kaze mi tak sadzic ?

===

"Słuchajcie więc: To moja pieśń, Moja herezja,(...)Moja nadzieja, Że nie jestem stąd, Nie z tego świata"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 23 2006 21:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

A co za rożnica czy zawodzi czy siekończy ? Faktem jest że rozum we wierze na nic sienie zda. Wniosek z tego taki że wiara zezwierzęca - nie pozwala myśleć. Tak, stoi na przeszkodzie do bycia człowiekiem. O wyższej idei juz nie wspominajac.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 luty 23 2006 22:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Matka Teresa nie była przykładem człowieczeństwa ? Martin Luther King ? O. Beyzym ? Brat Albert ?

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 23 2006 22:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Rhodes

Wyznacznikiem mojego życia nie jest zakład Pascala, co napisałem w poście...przydałoby się czytać posty a nie denerwować sie przy najbliższej okazji.
Poza tym solipsyzm mnie śmieszy i ten post nie miał na celu jego obrony. Użyłem tam pytań retorycznych, ale widać za słabo na to wskazałem...

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 23 2006 22:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Quote by Rhodes: Nie jestem na tyle obłudny by wierzyć w boga bo moze bede z tego coś miał.


Chrześcijańsstwo nie jest nastawione na zysk. Szczęscie jest cieniem Miłości.

Quote by Rhodes:
Wole zanegowac jego obecność. To pozwala lepiej poznać świat. A ŻYĆ Z "jego" PRAWAMI MOGĘ SAM. NIE MUSZE UZNAWAĆ ICH ZA "jego" PRAWA I PRAWA STADA.


Jezeli jest, to wcale lepiej nie poznasz....
Przeczytaj to co napisałeś...nielogiczne cyt.' Żyć z Jego prawami mogę sam, nie musze uznawać ich za Jego prawa...
To w końcu Jego czy nie???

Quote by Rhodes:
Apropo cudzołożenia. Dlaczego zakładasz że czlowiek będący ateistą nie może miec cnoty którą Ty nazywasz grzechem ? W jego mniemaniu grzechem moze być niezgoda z własnym ja. Zawiedzenie siebie samego.


Rozumiem... prwo moralne we mnie. Autonomizm. Sam jesteś dla siebie panem. Tylko nie bierzesz pod uwage, że jesteś omylny....

Quote by Rhodes:
Apropo zbawienia ludzkości. Powinnieneś wiedziec że rolą filozofa jest przemawiac w imieniu jakiejs grupy społecznej. Nakierowywanie jej na dobry tor (oczywiscie dobry w/g niego).


Czyli dobry subiektywnie. Dobry w Jego mniemaniu. Marks też tak uważał...

Quote by Rhodes:
APROPO CZLOWIECZEŃSTWA. CZŁOWIEKIEM JEST JEDNOSTKA KTÓRA MYŚLI, TO ODRÓŻNIA JĄ OD ZWIERZĘCIA, WIARA ZACZYNA SIE TAM GDZIE MYŚLENIE SIĘ KOŃCZY.


Fides querens intellectum. Wiara też wynika z racjonalnych przesłanek.

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 24 2006 09:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

* W mniemaniu zakłądu pascala jest nastawione na zysk. Mało tego nastawione jest na hazard.

* Hmmm nie wiem co tu jest nielogiczne...? Kiedy Ty coś uznajesz za jego prwo - to jestes ograniczony dzwiganiem jego krzyża i w żaden sposób nie uchybianiem sie z tego. Ja mimo iż żyje w/g jego praw - to nie posiadam tej świadomosci. Co tu jest nie logiczne ?

* Mylisz się. Człowiek jest nieomylny. Wszystko co powie jest obiektywne, tylko w świetle społeczeństwa staje sie subiektywne.

* A Jezus nie był takim filozofem ? Jaka pewnosc że w jego mniemaniu dobro jest dobrem ? Jaką masz pewnosc że to co teraz czynisz jest dobrem ? Przy Marksie i Jezusie można postawic znak równości. Nie ideologicznej, ale "dobra w ich mniemaniu". Marks i Jezus chcieli dobrze - pytanie które dobro jest tym dobrem prawdziwym ?

* Tak. Powinnieneś wiedzieć że te racjonalne przesłanki to nic innego jak stworzenie wiary przez ludzi. Racjonalne przesłanki czyli takie z których wiemy że boga nie ma.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,08 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana