Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 czy wierzący mają po co żyć
 |  Wersja do druku
nowe
 luty 26 2006 14:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes: Siloam ja bym sieprzedwczesnie nie cieszyl na Twoim miejscu. Skoro użyłes tego cytatu ze swej świętej ksiegi to wytłumacz proszę kilka kwestii.

O co chodzi w tym:
"Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących."

Szczegolnie wyjaśnij mi to że jesteście zbawieni przez "głupstwo gloszenia słowa"

To też wyjaśnij:
"To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi."

Pavwic - Na końcu drogi życia ziemskiego będzie... uwaga uwaga... śmierć... TYLKO

Matija -
1. Kto powiedzial że życie zawsze jest ciezkie ? A jeśli ktoś sie rodzi księciem, a później królem ? I załóżmy że nie ma zmartwień przez całe życie ?
Co znaczy że życie jest trudem ? "trud" to pojkecie względne - mozna podpasowac pod nie wszystko. Od zasznurowania buta, po śmierć najbliżeszj rodziny.

2. Z jakim prawem i zasadami ? Z prawem państwowym czy bożym ?

3. Tak moze żyć każdy człowieka - nie koniecznie wierzący - wiec co to za powód ?

Trzy rzeczy w Twoim poście to po prostu bajka.

Ciekawe ze celem życia nie jest ratowanie ludzkości... no cóż widac w milosci do bliźniego to sie nie miesci. Dla mnie bardziej święty jest ten kto wymyślił leki na jakaś chorobę, a niżeli jakiś święty katolicki. Ten pierwszy uratował życie milionom. Ten drugi nie wiadomo co tak naprawde zrobił...

Rhodes,
Ubiłeś wszystko na czystą pianę.
A pytanie jest takie: czy wierzący mają po co żyć?

Moja odp: mają tak samo jak niewierzący,
Innymi słowy: totalna równość i jedność

I to jest właśnie ekumenizm



===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 26 2006 15:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

No to skoro macie po co żyć i nie wierzący mają po co żyć - to dlaczego uważacie że bog nadaje waszemu zyciu sens ?

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 26 2006 17:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes: No to skoro macie po co żyć i nie wierzący mają po co żyć - to dlaczego uważacie że bog nadaje waszemu zyciu sens ?

Rhodes Przyjacielu,
Zakładam, ze pytasz we własnym Imieniu,
więc Ci odpowiem:
Jesteś złapany we własne sidła,
czyli jesteś albo wierzący, albo niewierzący.
Skoro tak, to znasz moją odpowiedź.

Daję Ci jednak szansę - tertium datur:
Jesteś Poszukujący prawdy.

Skoro tak to także mam dla Ciebie dobrą odpowiedź;
Zostań poszukującym ducha prawdy, a gdy go znajdziesz
zostaniesz Jego czcicielem.

Jego imię dla Ciebie: Jestem, którego nie ma.
Zaś, gdy znajdziesz prawdę w sobie;
sam mi wtedy odpowiesz?

Jeśli jednak nie znajdziesz, to miej żal do siebie,
że jej nie szukałeś.
Ale On i tak nigdy kochać Cię nie przestanie,
Zobaczysz!
Nawet gdy noc pośrodku dnia stanie,
Niebem bez gwiazd w żałobnych strojach,
A Ty samotny, na dnie rozpaczy,
By wszystko ujrzeć - to samo - co ja.

(....)

Wtedy On przyjdzie i przy Tobie stanie,
Aby Cię ocalić, wybawić z rozpaczy
I nie przepadniesz bez wieści. Zobaczysz!

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 26 2006 20:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Quote by Rhodes:
O co chodzi w tym:
"Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących."


O to : Bóg nie jest Bogiem filozofów, ale Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba. Grecy uważali,że św. Paweł na Aeropagu mówił głupstwa, do czego też nawiązuje w swoim liście.

Quote by Rhodes:
To też wyjaśnij:
"To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi."


8 Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami -
wyrocznia Pana.
9 Bo jak niebiosa górują nad ziemią,
tak drogi moje - nad waszymi drogami
i myśli moje - nad myślami waszymi.
Iz 55

Bóg mierzy inną miarą niż my.

Quote by Rhodes:
Pavwic - Na końcu drogi życia ziemskiego będzie... uwaga uwaga... śmierć... TYLKO


Rhodes skąd Ty to wiesz? Widzałeś? Po prostu krzyczysz jak rewolucjoniści francuscy, hehe...

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 luty 26 2006 21:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by Rhodes: Siloam ja bym sieprzedwczesnie nie cieszyl na Twoim miejscu. Skoro użyłes tego cytatu ze swej świętej ksiegi to wytłumacz proszę kilka kwestii.

O co chodzi w tym:
"Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących."

Szczegolnie wyjaśnij mi to że jesteście zbawieni przez "głupstwo gloszenia słowa"

To też wyjaśnij:
"To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi."

Pavwic - Na końcu drogi życia ziemskiego będzie... uwaga uwaga... śmierć... TYLKO

Matija -
1. Kto powiedzial że życie zawsze jest ciezkie ? A jeśli ktoś sie rodzi księciem, a później królem ? I załóżmy że nie ma zmartwień przez całe życie ?
Co znaczy że życie jest trudem ? "trud" to pojkecie względne - mozna podpasowac pod nie wszystko. Od zasznurowania buta, po śmierć najbliżeszj rodziny.

2. Z jakim prawem i zasadami ? Z prawem państwowym czy bożym ?

3. Tak moze żyć każdy człowieka - nie koniecznie wierzący - wiec co to za powód ?

Trzy rzeczy w Twoim poście to po prostu bajka.

Ciekawe ze celem życia nie jest ratowanie ludzkości... no cóż widac w milosci do bliźniego to sie nie miesci. Dla mnie bardziej święty jest ten kto wymyślił leki na jakaś chorobę, a niżeli jakiś święty katolicki. Ten pierwszy uratował życie milionom. Ten drugi nie wiadomo co tak naprawde zrobił...


Otóż zadałeś pytanie wierzącemu, musisz się liczyć z tym że nie powiem iż szczęściem jest mieć 10 MBW, villę z ogrodem, i 50 nałożnic. Ja wiem, że jest to szczęście złudne. Istnieje ponad tym o wiele większe szczęście którego Ty widocznie nie znasz, mówiąc o jakimś tam królu.
Do Tego Szczęścia nie można dążyć łatwą, drogą bez żadnych trudności.
ad.2 Chodzi o prawo boże oraz to człowiecze. Jak narazie nie negują się nawzajem.

ad.3 Każdy człowiek tak może żyć, ale nie kazdy widzi sens takiego postępowania.

Wiem że to mogą być dla Ciebie bajki, ale szczęście o jakim mówię widocznie jest Ci obce, dlatego nie zrozumiesz narazie. To jest jak rozmowa o wyśmienitym smaku owocu granatu, jeśli jeden z rozmówców go w życiu nie jadł. Wręcz neguje jego istnienie, bo jadł banana i uważa iż lepszego smaku niż bananowy nie ma, dlatego nawet nie szuka tego granatu.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 26 2006 22:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Ad. 1. Co znaczy że życie jest trudem ? "trud" to pojkecie względne - mozna podpasowac pod nie wszystko. Od zasznurowania buta, po śmierć najbliżeszj rodziny. - na to nie odpowiedziałes.

Ad. 2. Nie gryzie się ? A czy bog każe płacić Ci podatki ? Hmmm to moze inaczej. A jesli bog postawi Cie w takiej sytuacji jak Abrahama ? - będzie ci kazal zabić syna - o czy to sie nie gryzie z prawem na ziemii ?

Ad. 3. Ale kazdy równie dobrze mógłby odnaleźć takie postepowanie bez wiary.

Rozumiem Twoje szczescie - ale nim można sie cieszyc bez boga. Nie trzeba też uznawać praw kościoła i praw stada za swoje bo zawesze z czymś można sie nie zgodzić, nie wszysy ludzie są tacy sami.

Siloam - Twoimi słowami mi na to odpowiedz -a nie dajesz kolejne cytaty. Napisz co TY przez to rozumiesz.

"Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących."

"To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi."

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 26 2006 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

nowe - Mylisz się - ja prawdę znam

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 27 2006 07:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Quote by Rhodes: nowe - Mylisz się - ja prawdę znam


Znasz prawdę? No, bo widzisz, ja też I nowe też i pawvic i hermes i wielu innych

Niezły argument, hahaha

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 27 2006 09:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by Rhodes: nowe - Mylisz się - ja prawdę znam


Rhodes

Możesz mi powiedzieć po co jesteś takim "wojującym ateistą"? Mnie tam mój niewierzący ślubny nie przekonuje, że mam durne poglądy na życie i śmierć, nawet jeśli ich nie podziela... A ja też raczej się nie zastanawiam, czy on ma po co żyć. Ma po co żyć! Mamy kapitalne dziecko do wychowania. Mamy zamiar chodzić na łyżwy, rower, podziwiać przyrodę, budować niespotykane i nowe konstrukcje z klocków... Rhodes, skąd masz głębokie przekonanie, że wierzący = otępiały ciemnogród? Przepraszam, ale tak czasem odbieram twoje komentarze! Nawet jeśli nie jestem oczytana w dziełach współczesnych filozofów - a czy muszę?...

Rhodes - my God is inside my heart. I saw Him. I feel him and I know Him!...



===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 27 2006 13:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

"hahahah" ? hmmm a ja myślalem że u Was tylko bog zna prawdę. Wy jedynie jej poszukujecie. Czyż nie mam racji ?

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 marzec 01 2006 16:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes: "hahahah" ? hmmm a ja myślalem że u Was tylko bog zna prawdę. Wy jedynie jej poszukujecie. Czyż nie mam racji ?


Rhodes,
Zaiste, masz jednak w sobie geniusz rozeznania
i niezwykłą intuicję!

Istotnie, tylko Duch prawdy zna całą prawdę.
Istotnie, my prawdy poszukujemy,
ale tylko tyle, aby nas ona wyzwoliła.

Co to oznacza?
Otóż, ja na kanwie Biblii szukam
własnego objawienia,
daru darowanego mi przez Ruah

Otóż, wyobraź sobie - znalazłem
Czuję się wyzwolony do życia wiecznego.

A Ty Rhodes, czego poszukujesz?
Napisz nam Przyjacielu

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
sp
 marzec 10 2006 00:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/17/06
Postów:: 62

Tak mnie zastanawia w czym widzą sens życia niektórzy (aktywni antychrześcijanie) z tych, co w Boga nie wierzą? No bo przecież wyścigu szczurów do paszy (może brutalne porównanie, ale takim świat właśnie w ich ustach jest) nie można nazwać sensem życia człowieka... Czy szczytem ludzkich pragnień jest według nich dobrobyt za cenę kompromisów z prawdą, zwłaszcza prawdą własnego sumienia? To przecież mniej więcej tak jak oddawać wolność za liche, błyszczące świecidełka, aby się tylko móc przez chwilę w nich poprzeglądać. Jeśli to miałoby się stać sensem mojego życia, to rzeczywiście wolałbym nie istnieć...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 marzec 10 2006 15:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by Rhodes: Ad. 1. Co znaczy że życie jest trudem ? "trud" to pojkecie względne - mozna podpasowac pod nie wszystko. Od zasznurowania buta, po śmierć najbliżeszj rodziny. - na to nie odpowiedziałes.

Ad. 2. Nie gryzie się ? A czy bog każe płacić Ci podatki ? Hmmm to moze inaczej. A jesli bog postawi Cie w takiej sytuacji jak Abrahama ? - będzie ci kazal zabić syna - o czy to sie nie gryzie z prawem na ziemii ?

Ad. 3. Ale kazdy równie dobrze mógłby odnaleźć takie postepowanie bez wiary.

Rozumiem Twoje szczescie - ale nim można sie cieszyc bez boga. Nie trzeba też uznawać praw kościoła i praw stada za swoje bo zawesze z czymś można sie nie zgodzić, nie wszysy ludzie są tacy sami.



ad1. wszystko co staje czlowiekowi na jego drodze, utrudnia osiagniecie celu, spełnienie woli.
Dla inwalidy może to być zawiązanie buta, dla innych może być śmierć przyjaciela.

ad2.oddaj cesarzowi co cesarskie, a Bogu co boskie.
to był wyjątek z Abrahamem, a i tak zauważ że ofiara z Izaaka nie zostala złożona...więc nie ma sprawy

ad3. teraz Ty mnie nie zrozumiałeś. Każdy z nas widzi wiele dróg , którymi może iść. Ateista też widzi jak żyją wierzący, ich wartości, zasady, zakazy. Ale sęk w tym aby czuć sens takiego postępowania. Ja widze sens postępowania chrzescijanina ze względu na Jezusa... ale ateiście będzie trudno ten sens znaleśc, bo on w Jezusa nie wierzy...

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 marzec 12 2006 15:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Tak mnie zastanawia w czym widzą sens życia niektórzy (aktywni antychrześcijanie) z tych, co w Boga nie wierzą?

Antychrześcijanie, czy może szerzej ateiści wojujący bądź racjonalni? Teista ma jedno zasadnicze ograniczenie po przez religię - nie jest w stanie pojąć, że można być takim samym a nawet lepszym człowiekiem nie ulegając ułudom i religijnej fantazji. Otóż wiedza, refleksje, rozum oraz świadomość człowieka czym jest religia powoduje przeważnie odrzucenie fantazji.
No bo przecież wyścigu szczurów do paszy (może brutalne porównanie, ale takim świat właśnie w ich ustach jest) nie można nazwać sensem życia człowieka...

A dla Ciebie paszą nie jest wyimaginowane życie wieczne? Skoro będziesz sobie żył wiecznie i takie tam, to zostaw tych, którzy nie chcą i niech się nacieszą tym marnym życiem na Ziemii.
Czy szczytem ludzkich pragnień jest według nich dobrobyt za cenę kompromisów z prawdą, zwłaszcza prawdą własnego sumienia?

Znowu manipulacja słowem prawda. Prawdą jest natura, zwierzęta, człowiek a nie można do niej zaliczyć "boga" bo on jest prawdą subiektywną, dla każdego człowieka inny - jest tylko upersonifikowaniem jego pragnień, potrzebą szczęśliwości itd. zresztą po co się rozpisywać, udowodnij, że jesteś warty rozmowy
To przecież mniej więcej tak jak oddawać wolność za liche, błyszczące świecidełka, aby się tylko móc przez chwilę w nich poprzeglądać.

Wiesz co? Najrozsądniej byłoby i dobrze sobie żyć na Ziemii i później wiecznie po śmierci (paradoks). Jak to robią często racjonalni teiści (kolejny paradoks). Dlatego polecam przejście na doktrynę "neotomizmu" (pełne konto w banku) i przyjęcie Jezusa nie badząc na czyny (tak tutaj niektórzy myślą).
Jeśli to miałoby się stać sensem mojego życia, to rzeczywiście wolałbym nie istnieć...

A ja wolałbym nie istnieć wierząc w jakiegoś "boga" w takiej czy innej postaci, czy to "boga" materialnego pogańskiego czy "boga" myśli np: abstrakcyjnego chrześcijańskiego.
Przekształciłem tylko tezę w antytezę, co nie znaczy, że tak uważam - udowadniam tylko, że takie gadanie i myślenie jest wielce ograniczone i nieprzemyślane.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
sp
 marzec 13 2006 00:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/17/06
Postów:: 62

Pięknie, Gocek, się rozpisałeś ale na pytanie, w czym widzisz sens życia, jakoś nie odpowiedziałeś... przeoczenie, czy manipulacja? Jest dla Ciebie w życiu jakiś sens, który potrafiłbyś jasno określić?

Co do prawdy, to jeśli istnieją co najmniej dwa odmienne poglądy na jakąś sprawę, to znaczy, że co najmniej jeden z nich jest fałszywy. Nie ma "prawdy" dla każdego innej, jest za to wiele błędów i jedna prawda.
"Co to jest prawda?" pytał więc Piłat, skazując na śmierć Niewinnego, a prawdą było choćby to, że wydał wyrok wbrew prawdzie.

Określenie siebie mianem 'chrześcijanin' nie jest równoznaczne z 'absolutnie sprawiedliwy'. Dramatycznym przykładem tego jest Judasz, który przebywał przecież blisko Jezusa, a mimo to nie zdołał się zmienić, co zaowocowało tragicznym skutkiem - samobójstwem. Człowiek ma z natury wpisane w siebie dążenie do prawdy. Prawda jest jednak dopiero pierwszym krokiem, dalej potrzebna jest wola zmiany siebie tak, aby być jak najbardziej wiernym Prawdzie. Wtedy Prawda staje się dla człowieka pożywieniem i człowiek nie chce więcej napełniać się "paszą" - korzystaniem z życia wbrew Prawdzie - bo odnalazł coś o wiele bardziej wartościowego. W ten sposób można nawet już na ziemi żyć szczęśliwie.

Mam nadzieję, żę uda Ci się zobaczyć uniwersalność tych słów, nawet bez odnoszenia ich bezpośrednio do wiary.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 marzec 13 2006 16:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Pięknie, Gocek, się rozpisałeś ale na pytanie, w czym widzisz sens życia, jakoś nie odpowiedziałeś... przeoczenie, czy manipulacja? Jest dla Ciebie w życiu jakiś sens, który potrafiłbyś jasno określić?

W życiu mam wiele celów - wykształcić się, znaleść pracę, godnie żyć, założyć rodzinę, mieć samochód, poszerzać wiedzę, rozwijać zainteresowania, zmieniać świat na lepszy (...) w końcu by na starość nauczać wnuków i odejść z tego świata, jak wszystko co żyje.
Co do prawdy, to jeśli istnieją co najmniej dwa odmienne poglądy na jakąś sprawę, to znaczy, że co najmniej jeden z nich jest fałszywy. Nie ma "prawdy" dla każdego innej, jest za to wiele błędów i jedna prawda.

Co do prawdy w sensie stricte, czy np: coś jest czy nie, coś było, czy nie itd. Dobra albo może być albo nie - czyli albo jest prawdą (czyli powiedzmy, że istnieje), albo jest nieprawdą (czyli nieistnieje) tutaj możemy to zastosować takie kryterium.
Natomiast przypisując "Bogu" prawdę w sensie ogólnym, czyli pozbawiając ją cech, podobnie jak miłość, dobro jest uogólnieniem pozbawiającym te przymioty jakiejkolwiek wartości. Bo czym jest prawda, miłość, dobro? Albo jest prawda dot. np: czegoś, miłość np: kogoś do czegoś, dobro wynikające z tego czy tamtego. Dlatego używanie sformułowań, że prawda = "bóg", jest podobnie jak samo słowo "bóg" - niczym - tzn. nic nie znaczy i w to miejsce można sobie wstawiać wszystko co sobie człowiek wymyśli.
"Co to jest prawda?" pytał więc Piłat, skazując na śmierć Niewinnego,

Opowieści religijne przestają być historycznymi, kiedy stają się religine.
Prawdą w tej opowieści jest to, że Piłat skazał Jezusa, a nie to, że go skazał wbrew temu, że go skazał - rozumiesz?
a prawdą było choćby to, że wydał wyrok wbrew prawdzie.

Co to za ekwiwokacja? Wbrew prawdzie, tzn. wbrew "bogu"?
Określenie siebie mianem 'chrześcijanin' nie jest równoznaczne z 'absolutnie sprawiedliwy'.

To oczywiste, gdyż nikt nie jest absolutnie sprawiedliwy i nie może być.
Dramatycznym przykładem tego jest Judasz, który przebywał przecież blisko Jezusa, a mimo to nie zdołał się zmienić, co zaowocowało tragicznym skutkiem - samobójstwem.

Naprawdę tragiczna religijna opowieść. Nieznane są wyroki boskie.
Człowiek ma z natury wpisane w siebie dążenie do prawdy.

Powiedzmy, że każdy - jednak niektórzy zadowalają się fantazjami, tzn. sami sobie tworzą prawdę itd.
Prawda jest jednak dopiero pierwszym krokiem, dalej potrzebna jest wola zmiany siebie tak, aby być jak najbardziej wiernym Prawdzie.

Prawda jest celem, a nie pierwszym krokiem. Jeżeli człowiek pozna prawdę (jakaś dziedzina), to w wyniku jego natury (co pisaleś wyżej) nie może już głosić nieprawdy, gdyż byłoby to wbrew jego naturze. Należy także dodać, że odkrycie prawdy o wszystkim jest praktycznie niemożliwe, a do tego niektórzy twierdzą, że już to odkryli.
Wtedy Prawda staje się dla człowieka pożywieniem i człowiek nie chce więcej napełniać się "paszą" - korzystaniem z życia wbrew Prawdzie - bo odnalazł coś o wiele bardziej wartościowego. W ten sposób można nawet już na ziemi żyć szczęśliwie.

Widzę, że dla Ciebie najwyższą wartością jest prawda, więc sobie tworzysz chyba boga prawdy, bo czytając Twoje wypowiedzi mam takie wrażenie.
Mam nadzieję, żę uda Ci się zobaczyć uniwersalność tych słów, nawet bez odnoszenia ich bezpośrednio do wiary.

Niestety za dużo niejasności i subiektywizmu. Nie ma tutaj nic o tym, czym jest prawda. Jest tylko przypowieść o Piłacie, która nic nie wyjaśnia (tylko żekomą pomyłkę - gdyż nie tak miało niby być, chociaż faktycznie miało - bo było z góry zaplanowane przez Boga, bo przecież nic nie dzieje się bez jego ingerencji!). Absolutnie nie widzę tutaj uniwersalności!
Co do uniwersalności:
Klasyczna teoria prawdy - prawdą określa się to - co jest zgodne z obiektywną rzeczywistością - Arystoteles.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 marzec 17 2006 17:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by Matija:
3 powody dla których warto żyć:
1. Przyszłe wieczne szczęście (które jednak wymaga najpierw , abyśmy zadali sobie trochę trudu tutaj na ziemi,tylko za pracę jest zapłata.)
2. Możliwość osiągniecia zadadku szczęścia przyszłego już tutaj , poprzez życie skoncentrowane na duchu, zgodne z Prawem, zasadami.
3. Pomoc innym, w zdobywaniu szczęścia i wewnętrznego pokoju, harmonii, powoduje że uczestniczymy w radości także innych , przez co stajemy sie bogatsi wewnętrznie.

Powyższe 3 rzeczy to po prostu => szczęście( trwałe, a nie chwilowe = zmysłowe). Innego celu, sensu zycia nie ma.

Przepraszam, za poziom posta. Teraz jestem ledwo żywy,tak zmęczony ;]


To mi się podoba. Spokojnie to przyjmuje jako swoje powody, dla których warto żyć!

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 marzec 17 2006 17:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by martanb: . Mamy kapitalne dziecko do wychowania. Mamy zamiar chodzić na łyżwy, rower, podziwiać przyrodę, budować niespotykane i nowe konstrukcje z klocków...


I to też są moje powody, dla których warto żyć. Mam troje wspaniałych dzieci, którym chcę pomóc, uwielbiam spacery, przyrodę, rozmowy, lektury... Nawet jak są smutniejsze dni, to nie odchodzi ode mnie chęć do życia. W DESIDERACIE jest taki fragment:
Jesteś dzieckiem wszechświata, niemniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne, czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien. Tak więc bądź w pokoju z Bogiem cokolwiek myślisz o jego istnieniu..."
Sens mojemu życiu nadaje Zbawcza Ofiara Jezusa Chrystusa... A każdy dzień jest tylko wtedy udany, gdy staram się prosić Dobrego Boga o wskazanie Jego woli wobec mnie... choć czasami tak wielu rzeczy nie rozumiem, buntuję się, chcę po swojemu (co najczęsciej oznacza, że po głupiemu).
Pozdrawiam

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
sp
 marzec 22 2006 02:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/17/06
Postów:: 62

Quote by Gocek:
Co do prawdy w sensie stricte, czy np: coś jest czy nie, coś było, czy nie itd. Dobra albo może być albo nie - czyli albo jest prawdą (czyli powiedzmy, że istnieje), albo jest nieprawdą (czyli nieistnieje) tutaj możemy to zastosować takie kryterium.
Natomiast przypisując "Bogu" prawdę w sensie ogólnym, czyli pozbawiając ją cech, podobnie jak miłość, dobro jest uogólnieniem pozbawiającym te przymioty jakiejkolwiek wartości. Bo czym jest prawda, miłość, dobro? Albo jest prawda dot. np: czegoś, miłość np: kogoś do czegoś, dobro wynikające z tego czy tamtego. Dlatego używanie sformułowań, że prawda = "bóg", jest podobnie jak samo słowo "bóg" - niczym - tzn. nic nie znaczy i w to miejsce można sobie wstawiać wszystko co sobie człowiek wymyśli.

A co możesz powiedzieć o prawdzie w sensie moralnym? Chyba tylko to, że to jest właśnie nic. Jeśli tak, to nie możesz narzekać, że ktoś Ci ukradnie ten samochód, bo on będzie miał "swoją prawdę" w tym względzie...


Quote by Gocek:
"Co to jest prawda?" pytał więc Piłat, skazując na śmierć Niewinnego,

Opowieści religijne przestają być historycznymi, kiedy stają się religine.
Prawdą w tej opowieści jest to, że Piłat skazał Jezusa, a nie to, że go skazał wbrew temu, że go skazał - rozumiesz?
a prawdą było choćby to, że wydał wyrok wbrew prawdzie.

Co to za ekwiwokacja? Wbrew prawdzie, tzn. wbrew "bogu"?

Tzn wbrew prawdzie, tylko tyle co napisałem. Prawda była taka, że Jezus był niewinny, a Piłat, który jak sam przyznał, nie wiedział co to jest prawda absolutna, wybrał własną prawdę - wolał raczej skazać niewinnego niż narażać się arcykapłanom.


Quote by Gocek:
Dramatycznym przykładem tego jest Judasz, który przebywał przecież blisko Jezusa, a mimo to nie zdołał się zmienić, co zaowocowało tragicznym skutkiem - samobójstwem. Człowiek ma z natury wpisane w siebie dążenie do prawdy.

Naprawdę tragiczna religijna opowieść. Nieznane są wyroki boskie.

Judasz Prawdy nie chciał przyjąć. Wolał zadać sobie śmierć.

Quote by Gocek:
Powiedzmy, że każdy - jednak niektórzy zadowalają się fantazjami, tzn. sami sobie tworzą prawdę itd.

Tak jak Judasz. Stworzył sobie własną prawdę i według niej postąpił.

Quote by Gocek:
Prawda jest jednak dopiero pierwszym krokiem, dalej potrzebna jest wola zmiany siebie tak, aby być jak najbardziej wiernym Prawdzie.

Prawda jest celem, a nie pierwszym krokiem. Jeżeli człowiek pozna prawdę (jakaś dziedzina), to w wyniku jego natury (co pisaleś wyżej) nie może już głosić nieprawdy, gdyż byłoby to wbrew jego naturze. Należy także dodać, że odkrycie prawdy o wszystkim jest praktycznie niemożliwe, a do tego niektórzy twierdzą, że już to odkryli.

Poznanie prawdy moralnej jest pierwszym krokiem (trudnym), bo do zmiany siebie według rozpoznanej prawdy droga może być bardzo długa i prowadzić pod prąd własnych zachcianek oraz złego przykładu innych. Nie każdemu chce się nią iść.


Quote by Gocek:
Wtedy Prawda staje się dla człowieka pożywieniem i człowiek nie chce więcej napełniać się "paszą" - korzystaniem z życia wbrew Prawdzie - bo odnalazł coś o wiele bardziej wartościowego. W ten sposób można nawet już na ziemi żyć szczęśliwie.

Widzę, że dla Ciebie najwyższą wartością jest prawda, więc sobie tworzysz chyba boga prawdy, bo czytając Twoje wypowiedzi mam takie wrażenie.

Jezus powiedział, że jest Drogą, Prawdą i Życiem. Nie tworzę więc sobie żadnego bożka.


Quote by Gocek:
Klasyczna teoria prawdy - prawdą określa się to - co jest zgodne z obiektywną rzeczywistością - Arystoteles.

Definicja mówi, że prawda to zgodność osądu z rzeczywistością.
I nie ma w niej mowy, że jest to zgodność osądu tylko z tym światem, który człowiek postrzega fizycznymi zmysłami.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 marzec 23 2006 17:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

A co możesz powiedzieć o prawdzie w sensie moralnym? Chyba tylko to, że to jest właśnie nic. Jeśli tak, to nie możesz narzekać, że ktoś Ci ukradnie ten samochód, bo on będzie miał "swoją prawdę" w tym względzie...

Moralność, podobnie jak wszelkie prawa, normy i sankcje są wytworami człowieka - społeczeństwa. Każdy ma swoją moralność subiektywną, ale istnieje też ogólna społeczna, czy narodowa moralność, do której każdy z nas musi się dostosować, w przeciwnym razie poniesie sankcje. Moralność jest ściśle związana z procesem socjalizacji i nie w moralności szuka się prawdy - moralnośc po prostu jest. Złodzieje też mają swoje zasady, kodeksy, "prawo moralne", stworzone przez samych złodziei.
Tzn wbrew prawdzie, tylko tyle co napisałem. Prawda była taka, że Jezus był niewinny, a Piłat, który jak sam przyznał, nie wiedział co to jest prawda absolutna, wybrał własną prawdę - wolał raczej skazać niewinnego niż narażać się arcykapłanom.

Piłat posłuchał ludu, nie wiedział, czy Jezus jest winny, czy nie - dlatego się upewnił i skazał Jezusa będac przekonany, że ten jest winny - gdyż lud tak twierdził. I sprecyzuj co masz na myśli mówiąc prawda absolutna? Bo wszystko na świecie dzieje się z woli bożej - patrz wyrok Piłata, więc chyba wszystko szło zgodnie z planem?
Judasz Prawdy nie chciał przyjąć. Wolał zadać sobie śmierć.

Judasz prawdę znał, dlatego postanowił zginąć - prawda w oczy kole
Tak jak Judasz. Stworzył sobie własną prawdę i według niej postąpił.

Judasz jest tylko częścią jednej wielkiej fantazji
Poznanie prawdy moralnej jest pierwszym krokiem (trudnym), bo do zmiany siebie według rozpoznanej prawdy droga może być bardzo długa i prowadzić pod prąd własnych zachcianek oraz złego przykładu innych. Nie każdemu chce się nią iść.

Co rozumiesz przez prawdę moralną? Najpierw sprecyzuj o czym mówisz, bo używasz teologicznego języka.
Jezus powiedział, że jest Drogą, Prawdą i Życiem. Nie tworzę więc sobie żadnego bożka.

A czym to on nie jest? Skoro jest bogiem myśli i wyobraźni.
Definicja mówi, że prawda to zgodność osądu z rzeczywistością.
I nie ma w niej mowy, że jest to zgodność osądu tylko z tym światem, który człowiek postrzega fizycznymi zmysłami.

Przepraszam a czy jest jakiś inny świat? Chyba tylko w wyobraźni. Natomiast my żyjemy w świecie fizycznym a nie fantastycznym. W świecie fizyki prawdy są absolutne (przynajmniej mogą być i do tego się dąży), natomiast w świecie wyobraźni prawda może być wszystkim jak i niczym.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,18 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana