Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 dziewczyna mnie zdradziła
 |  Wersja do druku
dawid1976
 marzec 24 2006 10:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Hermesie,

mam nadzieje że z czasem zmodifikujesz ten podgląd, widze tu sporo wad.

NP: Pawel ostrzega że jeśli mężczyźni uprawiaja seks nawet z prostytutką, to nawet z taką sie "jednoczą",

a więc mężczyzna nie jest takim stworzeniem ze dzis sobie gdzies z kims sie przespi a jutro zapomnie

nie wiem od kogo w ogole masz takie podejscie że jak facet uprawi z kims seks to mu nie zależy. Myśle ze w praktyce jest innaczej. Owszem, są tacy całkowicie zboczeni którzy nazywaja sie kssanowi i nadodatek sa z tego dumni i moga codziennie z inna, i faktycznie nic juz wiecej nie czuja, podobnie jak prostytutki, i tak nam dzissiejsze media probuja przetlumaczec ze mozemy wszedzie i z kazdym, ale rzeczewisosc jest inna,

moim zdaniem, psychicznie zdrowy mężczyzna albo kobieta, oddaja sie rownie psychicznie jak i seksualnie,

zboczenstwo ztraconej spolecznosci nie powinno sluzyc jako standard dla ustawienia swietosci seksualnosci kobiety i mezczyzny, tym bardziej nie jakas babka ktora zbiera wnioski na teori ze czlowiek z malpy pochodzi

Pozdr!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcjon
 marzec 24 2006 12:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/06
Postów:: 65

Ludzie, ta rozmowa chyba troche zeszla na manowce. Zaczynacie z jednej strony ogolnikowac a z drugiej zapodawac przyklady z cyklu "Przebaczyc, tak? A co bys zrobil gdyby...?".

Ciekawy swoja droga byl post Hermesa, pozwole sobie go troche skomentowac.

Kobieta ktora zdradza slusznie jest traktowana z duza wieksza surowoscia. Popelnia czyn wybitnie ochydny, dla ktorej nawet pan Jezus nie mial litosci. Kobieta ktora sie wiaze z jakims mezczyzna oddaje mu siebie, zdradzajac go, zdradza go cala soba. Wynika to z tego co juz wspomnialem - z faktu ze na ogol kobieta uprawiajac seks angazuje w to swoje uczucia, czyli to co dla niej najwazniejsze.
Z mezczyzna jest innaczej - dla niego jest to na ogol tylko chwilowa przyjemnosc, o ktorej drugiego dnia moze zupelnie zapomniec. (Stad tez moim zdaniem w historii sa spotykanie zwiazki poligamiczne - dla kobiety akceptowalne bylo ze jej maz mial tez inne kobiety). Poza tym to kobieta ma byc przywiazana do mezczyzny a nie mezczyzna do kobiety - bo to mezczyzna jest glowa rodziny.

Kwestia zaangazowania emocjonalnego jest kwestia indywidualna. Przeceniasz tu troche aspekt biologiczny. Minelo duzo czasu odkad zeszlismy z drzew i zaczelismy zakladac miasta. Duzo sie przez ten czas zmienilo, pewne roznice w spolecznej roli meszczyzn i kobiet sie zatarly (zwlaszcza odkad wpuszczono kobiety do fabryk amunicji). Troche inna jest tez rola seksu: przetrwanie gatunku osunelo sie troche na plan dalszy. Nadal zadza nami instynkty, ale nasza swiadomosci ich jest troche inna, tzn glownym celem jest budowanie poczucia jednosci i bliskosci no i oczywiscie przyjemnosc.

Kobieta ktora zdradza slusznie jest traktowana z duza wieksza surowoscia. Popelnia czyn wybitnie ochydny, dla ktorej nawet pan Jezus nie mial litosci.

A to ciekawe. Mi przychodza do glowy tylko takie fragmenty Pisma, gdzie Jezus mial litosc dla kobiety. Z reszta w ogole nie znam fragmentow Pisma w ktorych Jezus nie mial litosci, moze po za wypedzeniem kupcow ze swiatyni.

A co do surowosci tego kto powinien byc surowiej traktowany: Dawid ma racje piszac, ze
psychicznie zdrowy mężczyzna albo kobieta, oddaja sie rownie psychicznie jak i seksualnie,

Czyzby wiec wkradal sie jakis szowinizm do twojej wypowiedzi?

Poza tym to kobieta ma byc przywiazana do mezczyzny a nie mezczyzna do kobiety - bo to mezczyzna jest glowa rodziny.

Relacje miedzy kobieta a mezczyzna w rodzinie pozostawmy rodzinom. Nie podoma mi sie troche sposob w jaki gloscisz tzw: "Tradycyjny model rodziny" -nie jest to jedyny sluszny model. Malzenstwo nie daje wladzy zadnej ze stron, co sugerujesz w swojej wypowiedzi.

===

"Słuchajcie więc: To moja pieśń, Moja herezja,(...)Moja nadzieja, Że nie jestem stąd, Nie z tego świata"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 marzec 24 2006 14:07   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Oj sie narobilo z ta moja wypowiedzia

No wiec po kolei:
Na poczatek Milka...

hermesie, co powiesz na temat prostytutek? oni tez cale sie oddaja?


Prostytutki na ogol robia to dla pieniedzy/z przymusu, a nie z wewnetrznej potrzeby, nie sadzisz ?

czy uwazasz ze Bog jest surowszy wobec kobiet?
wiec z tego co piszesz mam wnioskowac ze kobi... itd


Uwazam ze innaczej traktuje jednych a innej drugi, bo jestesmy roznymi stworzeniami - czego innego wymaga od facetow, a czego innego od kobiet. Co zas do dalszej wypowiedzi to ja nigdzie nie pisze o pomaganiu, wiec sie nie denerwuj milka, ale nie bede tego komentowal, bo to co napisalas nie odnosi sie do mojej wypowiedzi...

Hermesie,

mam nadzieje że z czasem zmodifikujesz ten podgląd, widze tu sporo wad.


To nie tyle moj poglad, co raczej pewien poglad nad ktorym sie zastanawiam i ktory z checia poddaje krytyce.
To jest moje alfa i omega.

NP: Pawel ostrzega że jeśli mężczyźni uprawiaja seks nawet z prostytutką, to nawet z taką sie "jednoczą",


Ano, ale ze wzgledu na kobiete. W sumie o tym pisalem...

a więc mężczyzna nie jest takim stworzeniem ze dzis sobie gdzies z kims sie przespi a jutro zapomnie


Kulturowo i moralnie - to zalezy od niego - i tu jest wlasnie miejsce na chrzescijastwo, ale biologicznie z tego co czytam i widze to ma do tego bardzo duze sklonnosci.

nie wiem od kogo w ogole masz takie podejscie że jak facet uprawi z kims seks to mu nie zależy.


Nie mam takiego podejscia, to tylko hipoteza jak juz pisalem wynikajaca z pewnych obserwacji/przemyslen/lektur.

Myśle ze w praktyce jest innaczej. Owszem, są tacy całkowicie zboczeni którzy nazywaja sie kssanowi i nadodatek sa z tego dumni i moga codziennie z inna, i faktycznie nic juz wiecej nie czuja, podobnie jak prostytutki, i tak nam dzissiejsze media probuja przetlumaczec ze mozemy wszedzie i z kazdym, ale rzeczewisosc jest inna,


Nie w tym rzecz. Bycie casanova, wydaje mi sie ze wynika kultury a nie z biologii. Ja pisalem np o poligami...

moim zdaniem, psychicznie zdrowy mężczyzna albo kobieta, oddaja sie rownie psychicznie jak i seksualnie,


To nie zalezy od ich zdrowia psychicznego, tylko raczej od wartosci jakimi sie kieruja...
W moim przekonaniu czlowiek rzeczywiscie wypelnia wole Boza kiedy sie staje z kobieta "jednym cialem". Oznacza to ze zamienia swoje myslenie z "ja" na "my".
Na tym moim zdaniem polega chrzescijanstwo (w tym aspekcie oczywscie)...

I nie zmienia to w zaden sposob faktu ze taki mezczyzna przestaje byc mezczyzna z biologicznego punktu widzenia. Dalej beda go pociagac inne kobiety (co jest nawet oznaka zdrowia), lecz sztuka polega na tym ze to on kontroluje swoj instykt, i dobrze go ukieronkowuje, a nie instykt kieruje nim.

zboczenstwo ztraconej spolecznosci nie powinno sluzyc jako standard dla ustawienia swietosci seksualnosci kobiety i mezczyzny, tym bardziej nie jakas babka ktora zbiera wnioski na teori ze czlowiek z malpy pochodzi


Bog stworzyl czlowiek przez swiat zwierzat. Nie sadzisz ze gdyby bylo innaczej to nie mielibysmy z nimi tyle wspolnego ?

Ciekawy swoja droga byl post Hermesa, pozwole sobie go troche skomentowac.


Psze bardzo, po to wlasnie go napisalem

Kwestia zaangazowania emocjonalnego jest kwestia indywidualna. Przeceniasz tu troche aspekt biologiczny. Minelo duzo czasu odkad zeszlismy z drzew i zaczelismy zakladac miasta. Duzo sie przez ten czas zmienilo, pewne roznice w spolecznej roli meszczyzn i kobiet sie zatarly (zwlaszcza odkad wpuszczono kobiety do fabryk amunicji). Troche inna jest tez rola seksu: przetrwanie gatunku osunelo sie troche na plan dalszy. Nadal zadza nami instynkty, ale nasza swiadomosci ich jest troche inna, tzn glownym celem jest budowanie poczucia jednosci i bliskosci no i oczywiscie przyjemnosc.


A ja nie bardzo wierze, ze tak latwo da sie "oszukac" biologie. To wszytsko co nas otacza wplywa na nasze postepowanie... ale ludzie sa zawsze tacy sami! Tak w czasach Abrahama, Jezusa, Lutra i dziejszych. Potrzeby i instykty sie nie zmieniaja tak szybko jak ludzkie pomysly.


A to ciekawe. Mi przychodza do glowy tylko takie fragmenty Pisma, gdzie Jezus mial litosc dla kobiety. Z reszta w ogole nie znam fragmentow Pisma w ktorych Jezus nie mial litosci, moze po za wypedzeniem kupcow ze swiatyni.


"a kto opusci swoja zona ten dopuszcza sie cudzlostwa chyba ze za wyjatkiem wszeteczenstwa". O starym testamencie juz nie wspomne.

Czyzby wiec wkradal sie jakis szowinizm do twojej wypowiedzi?


??

Relacje miedzy kobieta a mezczyzna w rodzinie pozostawmy rodzinom. Nie podoma mi sie troche sposob w jaki gloscisz tzw: "Tradycyjny model rodziny" -nie jest to jedyny sluszny model. Malzenstwo nie daje wladzy zadnej ze stron, co sugerujesz w swojej wypowiedzi.


? Nie pisalem nigdzie ani o tradycyjnym modelu rodziny, ani o wladzy...

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
zagubiony
 marzec 24 2006 18:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/09/06
Postów:: 13

a czy uważacie że przebaczyc znaczy zapomniec? ja np nie potrafie zapomniec i ciągle mnie to dręczy... no ale przebaczyłem... tak mi się wydaje... miłosc ma do niej jest taka jak spragnionego który widzi szklanke z wodą. najważniejsza dla niego jest woda choc widzi że ktoś już z tej szklanki pił.... nie jest to dla niego najważniejsze ale wolałby pewnie żeby szklanka była czysta... gdybyscie byli na jakiejs długiej imprezie i pilibyście ze szklanki nawet tysiac razy wystarczy że ktos się z niej napije się raz, a wy będziecie o tym wiedziec i to picie nie będzie już takie samo... pozostana ślady... taka jest świadomośc zdrady

no i jeszcze jedno o czym nie napisałem... zdrada była taka że ona zrobiła z kimś coś czego ze mną jeszcze nie robiła... to też mnie dodatkowo boli bo moje wyczekiwanie na ten pierwszy raz już nie bedzie takie samo... nie będzie to nasz wspólny pierwszy raz... będe pił z brudnej szklanki... będę o tym wiedział...

nie wiem czy rozumiecie...

===

"(...)Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość(...)"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 marzec 24 2006 20:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Wcale nie musisz pić z tej brudnej szklanki.

Zastanów sie nad słowami Syna Bożego Jezusa:

Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu.

Przemyślij sobie te słowa. Bo dla mnie ty jesteś niewolnikiem tej młodej kobiety, a lepiej jest być niewolnikiem Pana Jezusa.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 marzec 24 2006 22:26   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Zagubiony... rozumiem cie doskonale. Ale nie moge ci nic doradzic, poza tym co juz napisalem. To jest dla ciebie bardzo ciezkie... ale jezeli nie chcesz z jej powody cierpiec bardziej, to zakoncz ten zwiazek jak najszybciej. Jezeli ona tak sie zachowala to moze naprawde nie jest ciebie warta... Jak napisal Dawid nie badz jej niewolnikiem. Jest jeszcze wiele kobiet na tym swiecie, naprawde nie ta co cie zdradzila musi byc ci pisana.

Spojrz tez na to z tej strony. Kobieta zdradzajac cie okazala najwieksza pogarde jaka mogla okazac. Twoj brak reakcji (trzymanie sie jej) poniza cie, utwierdza ja w przekonaniu ze mozna toba pomiatac, ona cie juz prawdopodobnie nigdy nie bedzie szanowac.... Nie pozwol kobiecie soba rzadzic, i badz mezczyzna! Sa chwile w zyciu gdzie trzeba zacisnac zeby, powstrzymac lzy i isc dalej. Ja ci naprawde nie radze tak zeby bylo ci zle... Juz raz ci pisalem - jezeli chcesz zwij sie na mejla albo na gg, wtedy bede mogl ci wiecej powiedziec, bo tez nie chce sie na forum uzewnetrzniac.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 25 2006 08:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by hermes:
Nie pozwol kobiecie soba rzadzic, i badz mezczyzna!


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 marzec 25 2006 09:03   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by milka:
Quote by hermes:
Nie pozwol kobiecie soba rzadzic, i badz mezczyzna!




"Jezeli jestes doskonaly, zaloz sobie dom i miluj w niej zone swoja jak przystoi(...)
Nie dopuszczaj, aby rzadzil, trzymaj ja z daleka od wladzy; nie dopuszczaj aby ciebie przerosla, innaczej wywola burze."
- Nauki medrca Ptahotepa - z czasow starozytnego Egiptu.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 25 2006 09:09   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by zagubiony:
nie wiem czy rozumiecie...

Zaznaczam, ze nie namawiam Ciebie ani na snucie planów, ani na roztanie.

Teraz ostrzej : Jesteś prawiczkiem ? Nie ? No to jesteś hipokryta. Niby taki czyściutki, wyprasowany, a zwyczajnie hipokryta. Kochałeś się z nią ? No to ześ podwójny hipokryta.
I nie mów nic o wybaczeniu, ty sie po prostu nad SOBĄ użalasz. Jak masz jaja między nogami, to spójrz w lustro i zobacz tam faceta.
Takie gadki o brudnej szklance to możesz równie dobrze powiedzieć o sobie : nie zgrzeszyłeś ? Nigdy ? A teraz rozpaczasz : jaki ja biedulek, taki jestem wspaniały, romantyczny, nawet jej "wybaczyłem", a ona taka "brudna", a fe.

Rozumiem, rozumiem i powiem : wstydź się.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
milka
 marzec 25 2006 18:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Rafi F:
Quote by zagubiony:
nie wiem czy rozumiecie...

Zaznaczam, ze nie namawiam Ciebie ani na snucie planów, ani na roztanie.

Teraz ostrzej : Jesteś prawiczkiem ? Nie ? No to jesteś hipokryta. Niby taki czyściutki, wyprasowany, a zwyczajnie hipokryta. Kochałeś się z nią ? No to ześ podwójny hipokryta.
I nie mów nic o wybaczeniu, ty sie po prostu nad SOBĄ użalasz. Jak masz jaja między nogami, to spójrz w lustro i zobacz tam faceta.
Takie gadki o brudnej szklance to możesz równie dobrze powiedzieć o sobie : nie zgrzeszyłeś ? Nigdy ? A teraz rozpaczasz : jaki ja biedulek, taki jestem wspaniały, romantyczny, nawet jej "wybaczyłem", a ona taka "brudna", a fe.

Rozumiem, rozumiem i powiem : wstydź się.


rafi, ogromny, przewielki plus ode mnie!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 marzec 25 2006 18:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Rafi,

nareszcie wyzwoliłeś tą wielką konzerwe w sobie :-) Teraz Ciebie już nic nie powstrzyma!



===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yustyna
 marzec 25 2006 20:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/22/06
Postów:: 6

Oj kochany z dziewczyną jak z autobusem zawsze bedzie następny. a poza tym tego kwiatu to pół światu znajdź sobie inną...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
QQ
 marzec 28 2006 21:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/22/06
Postów:: 8

hej @ll!
znam się z moją dziewczyną już ponad 3 lata!niedawno mieliśmy rocznic lecz niestety niespędzilismy jej w miłych nastrojach!w ciągu całego naszego związku bywało lepiej i gorzej!zazwyczaj jakoś dochodziliśmy do konsensusu!lecz ostatnim czasem nastąpiła krytyczna sytuacja dla związku!okazało się ze osoba która bardzo Kocham przespała się ze swoim dawnym facetem który jest od niej starszy o 13lat!neiwiem co robic jak to odebrac jestem załamany,zagubiony neiwiem jak z nia rozmawiac!widze ze to przezywa ale napewno nietak jak ja!mowi ze tego załuje!poradzcie mi jakie kroki mam dalej robic-zostałem z tym sam!licze na Was!<font color=black></font>

===

QQ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 28 2006 22:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

rafiiiiiiii!
tylko jeden facet? uuuu, to juz raptem trzeci! sintak, zagubiony, a teraz nowy zdradzony!
i co teraz? och te brudne szklanki!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 28 2006 23:25   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by milka:
i co teraz?



Poradnia kosciol.pl zaprasza

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 29 2006 09:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by maxurd:
Quote by milka:
i co teraz?



Poradnia kosciol.pl zaprasza

jaka poradnia? rady i opowiastki o brudnych szklankach?
ja lubie obserwowac i wyciagac wnioski (moje wnioski nie musza byc w cale prawdziwe). wiec tak, wiekszosc kobiet piszacych listy do kosciol.pl to sa ofiary przemocy domowej.
ale mamy tez ofiary swojego rodzaju - mlodzi mezczyzni zdradzani przez dziewczyn, jedni zdradzani przed narzeczenstwem a drudzy w trakcie.
rozwiazanie wydaje sie jest proste: a) zostawic taka brudna szklanke, b) wybaczyc i zyc dalej. ale zycie nie jest takie latwe, hop-siup!

co ja mysle na temat zdrady? czytajac te fory, hermes pisal ze kobieta oddaje sie cala, wiec, ta co zdradzila ma wiecej problemow niz jej narzeczony. bo jak popatrzec na to, za kazdym razem jak narzeczni sa blisko siebie, to ta automatycznie mysli o tam tym drugim, nie jest mozliwe skasowac z pamieci tego, bedzie myslala o pocalunku z innym, o kazdym dotyku. uwazam ze to moze zniszczyc zwiazek, wszelki zwiazek. to jest taka udreka dla kazdego, i dla mezczyzny i dla kobiety ktorzy sami zdradzili.
mysle ze zdradzajacy zwykle nie ma na celu zdradzic, ulega pokusie, poprostu jest zbyt slaby zeby dotrzymac wiernosc lub pamietac o wartosciach, w chwili pokusy clowiek nie jest w stanie trzezwo myslec, odlatuje mu mozg, zostaje tylkoo pozadanie i chec skosztowania zakazanego owocu.
kazdy z nas upada.
stawialam sobie pytanie, co ja bym zrobila gdyby maz zdradzil. przez dluzszy cas w glowie mialam tylko jedna odpowiedz "nie wiem". a teraz mysle ze wybaczylabym. poniewaz zdrada dotkliwej bolala by meza niz mnie. to on by cierpial. to on by sie miotal miedzy mna a tamtym grzechem. poprostu nie odczuwalabym tego tak bolesnie jak on. moze jestem gruboskurna?

do hermesa
postawiles Boga w moich oczach jako wielkiego dyskrymiantora. zgadza sie, Bog dal kazdemu inne zadanie, inne funkscje, ALE, konsekwencje ponosza tak samo, kazdy z nich ponosi taka sama odpowiedzialnosc.
podales stereotypy powstale wsrod ludzi. one sa nizsczoce, i chciales wcisnac to jako biblijne.
rozwaz to

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 29 2006 10:48   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Wiesz milka, chyba się w całości zgadzam z Twoją wypowiedzią ( świat sie wali ) .
Co do stałych związków ( a dla takiego ortodoksa jak ja to jest to małżeństwo ) to, o ile oboje rozumieją małżeństwo podobnie i podobną wagę przykładają do przysięgi małżeńskiej, zdrada jest raczej objawem choroby. Jeżeli obie strony podchodzą do zdrady lekko i puszczają się, wymieniaja się partnerami itp. to jest to dla mnie chore i sami ponosza konsekwencje tej choroby - zamieniaja się w króliczki. Jeżeli jedna ze stron podchodzi lekko, to wiedząc o odmiennym zdaniu partnera zdradzając jest po prostu oszustem i jest to zdrada wg mnie największa. Jeżeli obie strony podchodzą do wierności poważnie, to zdrada jest objawem choroby związku, nie znajduję innego wytłumaczenia, a taka choroba nigdy nie jest winą jednej strony.
Jak już pisałem, ja wybaczyłem swojej żonie wszystko a priori, tylko jej tego nie mówcie

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 29 2006 10:52   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by milka:
rozwiazanie wydaje sie jest proste: a) zostawic taka brudna szklanke, b) wybaczyc i zyc dalej. ale zycie nie jest takie latwe, hop-siup!

Może tutaj coś innego : dla mnie podstawą każdej decyzji jest wybaczenie. Inaczej to nie decyzja, tylko użalanie się nad sobą.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
dawid1976
 marzec 29 2006 11:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

ja lubie obserwowac i wyciagac wnioski (moje wnioski nie musza byc w cale prawdziwe). wiec tak, wiekszosc kobiet piszacych listy do kosciol.pl to sa ofiary przemocy domowej.


Milka,

poywól że i ja wyciągne wniosek z mojej obserwacji:

Po 1. Jeśli naprawde sądzisz że więkoszość kobiet piszące listy do kosciol.pl to kobiety przemocy domowej, to sądze że powinnaś to równiesz sprawdzić, pani Admin to z łatwością odpowie po naciskaniu dwóch trzech klawiszów,
przy okazji pozwoli to stwierdzić jak prawdziwe są Twoje wnioski z realią.

Po 2. Jakoś mi sie wydaje że mimo temu że widzisz się jako kobieta walcząca dla praw kobiet, jakoś mało kobiet Tobie przy tym przytakuje, a czyteliniczek jest tu sporo. Czy naprawde reprezentujesz interesy przeciętnej polki? A nawet jeśli nie, czy naprawde interesuje Cię co dręczy przeciętną polkę, czy chodzi tu tylko o wypełnienie osobistych ideałów?

Po 3. i ostatecznie: widze że często używasz ten portal aby dać wycisck Twoim frustracjom jako wynik ztarcia Twoich podglądów.
Szczere pytanie: czy nie myślisz że tą energie nie powinnaś wzkorzystać w życiu codziennym? Np użyć ją faktycznie walcząc dla jakiejś kobiety, obojętnie już w jakiej sprawie, zamiast marnować ją przy komputerze?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 29 2006 11:39   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

E, Dawid.
Co do 1-szego punktu masz rację. Zastrzegła nawet, że to jej osobiste i możliwe, że mylne spostrzeżenia.
Co do pozostałych - bądź merytoryczny i konsekwentny. Co robisz na tym forum zamiast naprawiac świat ?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
milka
 marzec 29 2006 11:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Rafi F: E, Dawid.
Co do 1-szego punktu masz rację. Zastrzegła nawet, że to jej osobiste i możliwe, że mylne spostrzeżenia.
Co do pozostałych - bądź merytoryczny i konsekwentny. Co robisz na tym forum zamiast naprawiac świat ?


heh, rafi, nie spodziewalam sie takiego wsparcia od ciebie!
dzieki!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 29 2006 12:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

dawid,
tak sie sklada ze nigdy nie mialam wsparcia ze strony religijnych kobiet i naprawde nie oczekuje tego od nich poniewaz ja ich rowniez zwalczam (zwalczam ich styl, swiatopoglad). takie kobiety sa zadowolone z takiego ukladu i naprawde nic a nic nie potrzebuja. to sa takie zenskie mur-betony!
nigdy nie cieszylam sie popularnoscia w zadnej grupie, ani meskiej, ani zenskiej, ani sztywnych chrzescijan, ani liberalnych rowniez. ciagle lamie stereotypy, ciagle lamie uporzadkowany piekny swiat szczesliwych az do nudy lub swietych nietykalskich. nie dla tego ze mnie to bawi, ale dlatego ze jestem bezradna wobec tego. nie moge byc obojetna. nie pomoge zadnej kobiecie poki ona sama tego nie zechce, na sile nikogo nie bede usczesliwiac. i to mnie wlasnie wkurza, kobieta (znam taka jedna) jest ponizana, ale nic z tym nie robi, chce byc meczenniczka, bo wydaje mi sie ze jest to zakodowane w glowie kobiety. kobiety lubia poswiecac sie i uwazaja ze jest to heroizm i ze Bog ich za to wynagrodzi. ale to ze jest to choroba spoleczna i trzeba jej leczyc i dawac lepszy przyklad swoim corkom to tkwia w tym do konca. na tym cierpia glownie dzieci i powiedzmy najblizsi kobiety. jednym slowem kobiety to sa MASOCHISTKI! a polki zwlaszcza! spoleczenstwo wykreowala obraz matki-polki. a dlaczego nie ma obrazu ojca-polaka? ojciec rowniez jest cescia rodziny, ale ma leksze brzemie niz matka. czemu?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 marzec 29 2006 12:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Quote by milka:
Quote by Rafi F: E, Dawid.
Co do 1-szego punktu masz rację. Zastrzegła nawet, że to jej osobiste i możliwe, że mylne spostrzeżenia.
Co do pozostałych - bądź merytoryczny i konsekwentny. Co robisz na tym forum zamiast naprawiac świat ?


heh, rafi, nie spodziewalam sie takiego wsparcia od ciebie!
dzieki!


Przecież naprawiam świat! Naprawiam Milke!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 marzec 29 2006 12:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

tak sie sklada ze nigdy nie mialam wsparcia ze strony religijnych kobiet i naprawde nie oczekuje tego od nich poniewaz ja ich rowniez zwalczam (zwalczam ich styl, swiatopoglad). takie kobiety sa zadowolone z takiego ukladu i naprawde nic a nic nie potrzebuja. to sa takie zenskie mur-betony!


to może trzeba jakoś dodatkowo zdefinować "religijność" tych kobiet, bo mi sie wydaje że zwłaszcza te co z płaczem pytają pytania : jak nieuważnić małżeństwo, to dla mnie kobiety które sowjej religji raczej NIE znają,

nigdy nie cieszylam sie popularnoscia w zadnej grupie, ani meskiej, ani zenskiej, ani sztywnych chrzescijan, ani liberalnych rowniez. ciagle lamie stereotypy, ciagle lamie uporzadkowany piekny swiat szczesliwych az do nudy lub swietych nietykalskich. nie dla tego ze mnie to bawi, ale dlatego ze jestem bezradna wobec tego.


może powinnaś przystąpić do jakiegoś zespołu rapowego?

kobiety lubia poswiecac sie i uwazaja ze jest to heroizm i ze Bog ich za to wynagrodzi.


dla mnie to nie poświęcenie ale raczej brak dokonywania dobrych decyzji

spoleczenstwo wykreowala obraz matki-polki. a dlaczego nie ma obrazu ojca-polaka? ojciec rowniez jest cescia rodziny, ale ma leksze brzemie niz matka. czemu?


zgadzam się. Polska to kraj maternistyczny. nie wiem czy to ma pogansko słowiańskie źródła,
widze też że tu w Polsce często powodem porblemów małżeńskich bądź rozwodu są właśńie teściowe.

zdrowa rodzina potrzebuje jednak doskonałą równowage żeńsko/męską, decyzje w domu powinny być dokonane razem,
dodatkowy problem w tym że kobietom jako model daje sie kobiete Marie z której sie zrobiło coś czym nigdy nie była, a więc model fikcyjny,
męzczyznom daje sie jako model księdzów, którzy jednak nie mogą pogadać z nimo o najważniejszej sprawie, o małżeństwie, bo nie maja zielonego pojęcia, a jeśli tak to ich ziwązki z kobietami są tajemne i raczej chore bo maja one charakter afery a nie małżeństwa,

to moim zdaniem jeden z ujawów tej choroby społecznej

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 29 2006 12:57   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by milka:
Quote by Rafi F: E, Dawid.
Co do 1-szego punktu masz rację. Zastrzegła nawet, że to jej osobiste i możliwe, że mylne spostrzeżenia.
Co do pozostałych - bądź merytoryczny i konsekwentny. Co robisz na tym forum zamiast naprawiac świat ?


heh, rafi, nie spodziewalam sie takiego wsparcia od ciebie!
dzieki!
Podziękowania niezasłużone. Ponieważ w dużej części identyfikuję się z Twoim tekstem, więc egoistycznie broniłem swojego zdania

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
milka
 marzec 29 2006 13:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Rafi F: Wiesz milka, chyba się w całości zgadzam z Twoją wypowiedzią ( świat sie wali ) .
Co do stałych związków ( a dla takiego ortodoksa jak ja to jest to małżeństwo ) to, o ile oboje rozumieją małżeństwo podobnie i podobną wagę przykładają do przysięgi małżeńskiej, zdrada jest raczej objawem choroby. Jeżeli obie strony podchodzą do zdrady lekko i puszczają się, wymieniaja się partnerami itp. to jest to dla mnie chore i sami ponosza konsekwencje tej choroby - zamieniaja się w króliczki. Jeżeli jedna ze stron podchodzi lekko, to wiedząc o odmiennym zdaniu partnera zdradzając jest po prostu oszustem i jest to zdrada wg mnie największa. Jeżeli obie strony podchodzą do wierności poważnie, to zdrada jest objawem choroby związku, nie znajduję innego wytłumaczenia, a taka choroba nigdy nie jest winą jednej strony.
Jak już pisałem, ja wybaczyłem swojej żonie wszystko a priori, tylko jej tego nie mówcie

alez, my nie mowimy tu o don juanach. mowimy o nas, zwyklych ludzi, ktorzy slubuja milosc i wiernosc do konca. nawracajac sie do Jezusa ciagle Mu obiecujemy ze juz wiecej nie bedziemy grzeszyc, i jak z tym bywa?
wcale nie popieram zdrade, ale chce i probuje zrozumiec osobe ktora sie dopuscila tego. tak samo nie popieram aborcji ale nie chce potepiac tych co dokonali ten grzech. potepiac jest latwo, robilam to jeszcze nawet rok temu, a dzis jestem troche inna. bo sam swiety Jezus nie skresla takiej osoby, a kim ze ja jestem?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 29 2006 13:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Rafi F:
Podziękowania niezasłużone. Ponieważ w dużej części identyfikuję się z Twoim tekstem, więc egoistycznie broniłem swojego zdania

meski egoista - szowinista!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 29 2006 14:07   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by milka:
alez, my nie mowimy tu o don juanach. mowimy o nas, zwyklych ludzi, ktorzy slubuja milosc i wiernosc do konca. nawracajac sie do Jezusa ciagle Mu obiecujemy ze juz wiecej nie bedziemy grzeszyc, i jak z tym bywa?
wcale nie popieram zdrade, ale chce i probuje zrozumiec osobe ktora sie dopuscila tego. tak samo nie popieram aborcji ale nie chce potepiac tych co dokonali ten grzech. potepiac jest latwo, robilam to jeszcze nawet rok temu, a dzis jestem troche inna. bo sam swiety Jezus nie skresla takiej osoby, a kim ze ja jestem?

Ja tez mówię o zwykłych ludziach. Wiem, że to stare, bardzo wytarte porównanie, ale zależy na jakich fundamentach się to małżeństwo buduje. Jak na lichych, to i musi być elastyczne, bo nie przetrwa silniejszego podmuchu. Jak na solidnych, to i tornado niestraszne, choć szkód narobić może. Tak jest i z wiernością. W zdrowym układzie zdrada nie powinna się zdarzyć. Jeżeli obie strony pielęgnuja związek, zdrada jest wręcz nie do pomyslenia. Człowiek zdradzający musi być cholernie samotny, skoro się takiego grzechu dopuścił. Abstrachujac od tego, że chrześcijanin dużej wiary nigdy samotny nie jest, to taki zwykły człowiej jak ja potrzebuje dodatkowego wsparcia. W zdrowym małżeństwie nawet bez względu na światopogląd taka samotność nie powinna się zdarzyć.
Quote by milka: potepiac jest latwo, robilam to jeszcze nawet rok temu, a dzis jestem troche inna. bo sam swiety Jezus nie skresla takiej osoby, a kim ze ja jestem?
Witaj w klubie. Całkiem niedawno też mi potępianie szło łatwo.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
QQ
 kwiecień 01 2006 20:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/22/06
Postów:: 8

a odpowiedzcie mi-co mam zrobić, jak się zachowac-minął już ponad miesiąc od momentu od kiedy moja dziewczyna mnie zdradziła-to jest fatalny okres w moim życiu!praktycznie niepotrafie rozmawiac z nia-wybaczyłem jej ale tak czy inaczej to mnie przerasta-każda chwila męczy mnie myślami i tym jak mi opowiadała jak to było!chciałem by mi o tym powiedziała wiec teraz mam za swoje!ale niepotrafie sobie poradzić-to mnie przerasta!ma do mnie pretensje ze cały czas jej to przypominam i poruszam ten temat ale ja niepotrafie przejsc do porzadku dziennego-może rzeczywiście czasami przesadzam ale niepotrafie!za to ze tak sie zachowuje chce odemnie odejsc ale mimo to jaka krzywde mi sprawiła niepotrafie sobie tego wyobrazić!poprostu sie zagubiłem!pomóżcie!proszę!

===

QQ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 01 2006 22:04   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by QQ: wybaczyłem jej ale tak czy inaczej to mnie przerasta ..... cały czas jej to przypominam i poruszam ten temat ale ja niepotrafie przejsc do porzadku dziennego... jaka krzywde mi sprawiła niepotrafie sobie tego wyobrazić

Wybaczyłeś ? Bzdura !! Sam przeczytaj co napisałeś.
Mówisz, że krzywde TOBIE sprawiła ? A TY JEJ NIE ?? Ech, jak groch o scianę
Skoro wołasz o opinie, to je przeczytaj ze zrozumieniem.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,95 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana