Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 rozwod po katolicku
 |  Wersja do druku
kobieta
 marzec 16 2006 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Znalezione w internecie:

"Pretensje...
Pewien człowiek, widząc świat pełen okrucienstwa, uniósł swoją gorycz ku niebu: "Panie, czemu pozwalasz na cierpienie, i głód niewinnych? Czemu nie stworzysz czegoś, co temu zaradzi?"
Bóg odpowiedział: "Stworzyłem przecież Ciebie"

18:00, ksgrzegorz

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Asia
 marzec 16 2006 12:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

no, właśnie chocby taką Milkę..., nikt nie zrzuca całkowitej winy na kosciół, bo to byłoby bez sensu. Ale kościół pielęgnuje patriarchat, uległość, posłuszność kobiety i jej rolę w społeczeństwie, stąd wynika naprawdę wiele problemów.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 16 2006 12:50   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Kobieta, medieval... Ale jakie sa przeslanki waszych twierdzen... Bardzo chetnie pomowie o konkretnych zapisach prawa, ktore sprawiaja, ze tak mowicie. Bo chyba macie jakies merytoryczne przeslanki zeby tak twierdzic?? Czy tez to tylko takie mowienie, bo sie wam wydaje??

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 16 2006 13:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by kobieta: Mnie i moich dzieci nie wychowuje społeczeństwo - mnie wychowała moja mama, a moje dzieci ja i jeśli miałabym winić kogos za coś na pewno nie "społeczeństwo".
Moja mama jest katoliczką, ja jestem i nigdy nie przekazywałam mojej córce aby pozwalała na bicie jej przez męża. Zresztą gdzie w Bibli czy nauce Kościoła jest przyzwolenie na takie traktowanie drugiego człowieka??
Wręcz przeciwnie. Nie wiem skąd bierzesz takie treści.
Przecież to człowiek sam jest odpowiedzialny za to co go spotyka, poprzez swoje życiowe wybory.
Moja znajoma (wcale nie katoliczka) baba wielka na dwa metry była bita przez męża i znosiła swój los w milczeniu - do czasu - kiedyś mu przyłożyła i odtąd są szczęśliwym małżeństwem. A "męskich boksereK" jest więcej niż Ci się wydaje. Zresztą kobiety niszczą mężów subtelniej. Potrafią stosować "przemoc domową" nie gorzej od mężczyzn. Mam oczy i widzę. To nie jest kwestia płci. Raczej braku stosowania właśnie zasad chrześcijańskich w codziennym życiu. A życzenia były szczere.

ty i twoja rodzina jestescie oderwani od spoleczenstwa? mowisz ze spoleczenstwo nie wychowuje? jestes tak bardzo uzalezniona od tradycji i obyczajow katolick-polskich ze nie wyobrazasz sobie zycia bez obrzadkow.
a czy np twoja mama nie mowi: "o rany boskie, co ludzie powiedza?!" ?
jak twojemu dzieku nie ulozy sie zycie na pewno bedziesz obwiniala spoleczenstwo, ba a nawet caly swiat! bo nie zawsze moze zawinic twoje dziecko. zycze ci aby twoja corka wyszla za porzadnego katolika i miala rozowe bezstresowe zycie. tylko ja sie dziwie jak wy zyjecie w oderwanej rzeczywistosci?
jak sie mowi o sukcesach to sa sukcesy katolickie, a jak sie mowi o zlych rzeczach okazuje sie ze nie sa to katolickie.
mowisz ze ci co bija zon nie sa katolikami, kim sa? ufoludkami? ponoc przewazajaca wiekszosc to sa katolicy. to sa ludzie co chodza do kosciola katolickiego, oni nie chodza do mojego kosciola.
jezeli w twojej rzeczywisctosci jest dobrze i kolorowo to nie oznacza ze wszedzie jest tak.
a powiedz mi co bedziesz radzic takiej biednej kobiecie? jaka bedzie twoja rada? zostac meska bokserka?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 16 2006 14:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Maxurd:

Ponieważ nawet nie śmiem pomarzyć o zniesieniu przymusu edukacji, to na początek niech rodzice mają wpływ na to, czego nauczane są ich dzieci pod przymusem w szkołach publicznych. Jeśli są rodzice chcący, aby nauczać ich dzieci o tym, że można zabić dziecko, jak się go nie chce, to proszę bardzo - ja wolę, aby moje dzieci miały przekazywaną wiedzę (w szkole, bo w domu mam wpływ), o tym jak być odpowiedzialnym za swoje czyny. Po co trzynastoletnim dziewwczynkom wiedza o antykoncepcji?? Ale jeśli rodzice się na to godzą, to ich wybór. Ja nie - musiałam toczyć boje, aby dziecko nie było nauczane edukacji seksualnej, czy jak tam to nazwali.
Jestem zwolennikiem szkół prywatnych i wyznaniowych, także edukacji domowej.
I niech państwo zostawi w spokoju rodzinę, niech jej nie pomaga i nie przeszkadza. Od pomaganie są inni ludzie, rodzina bliższa i dalsza.
Ale po co skoro państwowe instytucje, w założeniu są do tego powołane. A wiem coś o tym jak działają i czym się zajmują, tak naprawdę. Przez uzależnienie zwykłego człowieka od państwa zabija się odpowiedzialność, samodzielność i zdolność do radzenia sobie w trudnych sytuacjach.
Zależności kondycji moralnej społeczeństwa od ustroju gospodarczo- politycznego są ogromne, nie ma tu miejsca, aby to opisywać.
A w ogóle, to żyjemy w czasach, gdy zło nazwane zostało dobrem, a dobro jest zwalczane jako ciemnogród i zacofanie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 16 2006 14:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Droga Milko, jestem ostatnią osobą na tym forum, która kiedykolwiek obciążała za swoje błedy społeczeństwo.
I zapewniam Cię, że nigdy tego nie uczynię. Nie znasz mnie wcale.
Nikt nie ma bezstresowego życia i nie powinien mieć, to niezdrowe.
A moje życie nie jest sielanką i nie żyję w raju.
Myślę, że żyjemy w tej samej rzeczywistości, tylko inaczej w niej sobie radzimy i inaczej ją osądzamy.
Ja żyję z Jezusem. On jest dla mnie Drogą, Prawdą i Życiem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 16 2006 14:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by kobieta: Maxurd:

Ponieważ nawet nie śmiem pomarzyć o zniesieniu przymusu edukacji, to na początek niech rodzice mają wpływ na to, czego nauczane są ich dzieci pod przymusem w szkołach publicznych. Jeśli są rodzice chcący, aby nauczać ich dzieci o tym, że można zabić dziecko, jak się go nie chce, to proszę bardzo - ja wolę, aby moje dzieci miały przekazywaną wiedzę (w szkole, bo w domu mam wpływ), o tym jak być odpowiedzialnym za swoje czyny. Po co trzynastoletnim dziewwczynkom wiedza o antykoncepcji?? Ale jeśli rodzice się na to godzą, to ich wybór. Ja nie - musiałam toczyć boje, aby dziecko nie było nauczane edukacji seksualnej, czy jak tam to nazwali.
Jestem zwolennikiem szkół prywatnych i wyznaniowych, także edukacji domowej.
I niech państwo zostawi w spokoju rodzinę, niech jej nie pomaga i nie przeszkadza. Od pomaganie są inni ludzie, rodzina bliższa i dalsza.
Ale po co skoro państwowe instytucje, w założeniu są do tego powołane. A wiem coś o tym jak działają i czym się zajmują, tak naprawdę. Przez uzależnienie zwykłego człowieka od państwa zabija się odpowiedzialność, samodzielność i zdolność do radzenia sobie w trudnych sytuacjach.
Zależności kondycji moralnej społeczeństwa od ustroju gospodarczo- politycznego są ogromne, nie ma tu miejsca, aby to opisywać.
A w ogóle, to żyjemy w czasach, gdy zło nazwane zostało dobrem, a dobro jest zwalczane jako ciemnogród i zacofanie.

dzieki Bogu ze nie jest tak jak ty mowisz! ciesze sie ze nie jestem zdana tylko na rodzine, bo rodzina moze byc tak wstretna, zaczynajac wlasnie od wlasnej matki.
swoja corke bede sama nauczac na temat sexu. dlatego ze jestesmy normalna rodzina. a czesto w przecietnej katolickiej rodzinie na ten temat nie rozmawiaja bo to jest tabu. ciebie twoja matka pouczala o seksie? watpie. takich rodzin gdie roszice bez skrepowania potrafia wyjasniac na temat seksu w polsce jest zaledwie garstka. to co ty wypisujesz bylo by jedynie idealem, nie do osiagniecia, wiec nie praktyczne, zeby jej osiagnac wszyscy polacy musieliby natychmiast poznac Boga.
widze ze nie zyjesz w rzeczywistosci, nie chcesz do tego podejsc tak na serio, przykladasz do wszystkiego swoj ideal, ale ideal nie pasuje do tego szarej rzeczywistosci. twoja jedyna reakcja byla;"to same kobiety zle wybieraja". i na tym koniec.
ja tez tak potrafie myslec. ja tez tak mysle. same sobie sa winne. czasem marze o tym zebym rano sie przebudzila i juz nie byloby na swiecie pedfolilow, mordercow, i wszystkich innych zlych ludzi.
naprawde, chowasz sie pod swoje cieple kolderko i mowisz "wszystko okey". no dobra, mnie tam tez wszystko jedno, z reszta nie muze dzielic losu polskich kobiet. ja mam swoje zycie. ale kurcze nie da sie udawac, ze nie ma patalogii.
apropos spoleczenstwa, dzieki takiemu spoleczenstwu co wszystko zamiata pod dywan mamy dewiacji hohoho, kobieta 4 rzy byla w ciazy w malej wiosce i wszystkich zakisila w kapuscie. bardzo ciekawa argumentcja, nawet sad polknal: maz nie wiedzial ze zona jest w ciazy, choc ona musiala je urodzic, on w ogole nic nie wie (z reszta tak jak ty) sasiedzi (fajne spoleczenstwo)tez nic nie wiedza. a to wszystko przez taka mentalnosc: szszsz, cicho, wszystko gra, najwazniejsze ze jestesmy dobrymi katolikami. kobieta bodaj ze dostala dozywocie, a maz marne kilkanascie, sasiedzi dostali niezla sensacje, a dzieci niezla kasze do zjedzenia.
a np kazirodztwo uparcie chowane pod kolderko. wszystko musi zostac w graniach rodziny (niech sie panstwo nie miesza) nawet kosztem ofiar w postaci dzieci, dzieci wyrastaja, maja normalne zycie, w czym problem? nie ma problemu!
a katolicy szukaja brudu pod paznokciami, na sile odnajduja garstke gejow, resztke komuchow i zaciekle bronia ojca dyrektora. to jest wlasnie to co wy robicie.
kobieto, ja nie jestem tobie wrog. wymyslilas ze jestem twoim wrogiem. twoim wrogiem jest twoja religijnosc. ona ciebie zadawala i zamyka twoi oczy na prawdziwy problem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 16 2006 14:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Milko jest w Tobie strasznie dużo sprzeczności - widzę, że Ci o coś chodzi, ale jeszcze nie znalazłaś swojej drogi. Miotanie się nie prowadzi do niczego dobrego.
To nie ja, ani katolicyzm jest Twoim wrogiem, Ty nie jesteś moim - nie wiem skąd wzięłaś to stwierdzenie.
Myślę, że jesteś dobrym człowiekiem, ale trochę sfrustrowanym, bo nie wiesz jak zaradzić złu tego świata. Ja nie dam Ci gotowej odpowiedzi. Szukaj swojej drogi, a ją znajdziesz. Powodzenia i pozdrawiam Cię. Myślę, że ciągniecie tego wątku z mojej strony jest bezcelowe.
No chyba, że coś mnie zbulwersuje.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 marzec 16 2006 18:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by kobieta: Milko jest w Tobie strasznie dużo sprzeczności - widzę, że Ci o coś chodzi, ale jeszcze nie znalazłaś swojej drogi. Miotanie się nie prowadzi do niczego dobrego.
To nie ja, ani katolicyzm jest Twoim wrogiem, Ty nie jesteś moim - nie wiem skąd wzięłaś to stwierdzenie.
Myślę, że jesteś dobrym człowiekiem, ale trochę sfrustrowanym, bo nie wiesz jak zaradzić złu tego świata. Ja nie dam Ci gotowej odpowiedzi. Szukaj swojej drogi, a ją znajdziesz. Powodzenia i pozdrawiam Cię. Myślę, że ciągniecie tego wątku z mojej strony jest bezcelowe.
No chyba, że coś mnie zbulwersuje.

mnie nie interesuje co ty o mnie myslisz, kobieto. nie rob analizy mojej osoby. niestety nic wartosciowego lub konkretnego na temat nie potrafilas powiedziec. nie odpowiedzialas na zadne moje pytanie. skupilas sie na mojej "najajsniejszej" osobowosci. klocilas sie ze mna wypisujac jaka ja jestem zla. nie musisz mnie informowac jaka ja jestem to jest mniej wazne. kota ogonem odwrocilas.
oczywiscie nie mozesz ciagnac tego watku bo naprawde nie wiesz o co chodzi, bo zbyt rozowe okulary nosisz.
mowisz ze zareagujesz w razie jak cos cie zbulwersuje? tylko tak mozesz odpowiadac? czekasz az znowu sprowokuje atakiem na kosciol? co mnie w ogole obchodzi kosciol? obchodza mnie ludzie zle traktowane przez koscioly.
kobieto, wydaje mi sie ze to ty wydajesz narazie osady na moj temat. a ja tylko uogolniam przykladajac twoj sposob myslenia na polskie rodziny lub jej przeciwstawiajac.
pozdrawiam cie, wierna obronczyni dobrej wzorowej katolickiej rodziny.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,09 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana