Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 proszę o pomoc - nie chcę odejść od religii
 |  Wersja do druku
matejanka
 maj 23 2006 21:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by Matija: Matejanko, istnienie piekła potwierdzilo objawienie w Fatimie - ktorego najwidocznieje nie uznajesz, natomiast objawienie TT jest dla Ciebie wyrocznią. Jak to możliwe ?
W czym pierwsze objawienie było od drugiego gorsze (dodam ze KRK pierwsze uznaje, drugiego - nie )?

towarzysz śledczy Matija :]

Zdziwisz się ale ja uznaję objawienia Maryjne, zresztą T.T. je potwierdza. Oczywiście ze piekło jest stanem ducha a nie miejscem mało tego niebo to równiez stan ducha. Tylko piekło nie jest stanem na zawsze, tylko tak długo trwającym aż ten ogień sumienia nas oczyści. Co Ty na to mój towarzyszu śledczy?

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 maj 23 2006 21:29   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Jest to herezja apokatastazji matajenko! Ponadto jesli uznajesz objawienia maryjne, wiedzialabys, ze pieklo jest pieklem. Na zawsze.


Matija - co zas dotyczy Fatimy. Kosciol nie uznaje tego objawienia, a jedynie stwierdza jego niesprzecznosc z chrzescijanską doktryną.

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 23 2006 22:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Matija nie zrozumiałeś mnie, niebo ducha to stan doskonałości ducha który może obcować z Bogiem. Jest to stan najwyższej czystości której nie osiąga się przez samousprawiedliwienie. Grzechy przbacza nam Bóg Ojciec, lecz my musimy im zadośćuczynić, mozemy zrobić to na dwa sposoby albo spłacamy długi cierpieniem albo uczynkami miłości. Na obu drogach rozwijamy się i oczyszczamy. Nie pojmuję jak chrzescijanie mogą uważac ze człowiek wejdzie do Nieba aby stanąć przed Bogiem twarzą w twarz nie będąc doskonale oczyszczonym i rozwiniętym zachowujac w sobie te cechy które były powodem jego grzeszności na ziemi. Co z tego że Bóg mi wybaczy moje grzechy jeżeli ja w swoim wnętrzu zachowałam gotowość do nich. Nie wiem czy mnie rozumiesz? My musimy być w niebie idealni, podobni do Ojca inaczej szybko zrobimy z "nieba" taki sam padół jaki zrobiliśmy z ziemi. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 maj 23 2006 22:22   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by matejanka:
Maxurd, czy gdybyś miał taką władzę wtrąciłbyś kogokolwiek do piekła, na mękę która nie ma nigdy końca, Czy skazałbyś kogoś na piekło mając świadomość ze nie pełni to juz nawet funkcji kary, lecz jest znęcaniem się nad karanym.


Ja Ciebie prosze zebys nie starala sie naprawiac swiata... Zeby uniknac piekla nie trzeba sie wysilac. Trzeba uznac jeden fakt i z tym zaczac zyc... Co mozna zrobic wiecej by ulatwic czlowiekowi zbawienie?? I nie pisz, ze mozna wszystkch zbawic, bo zaplata za grzech jest smierc. Ktos zaplacic musi... To takie prawo, wg ktorego stworzono ten swiat...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 23 2006 22:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Maxurd dobrze piszesz, że to takie prawo według którego stworzono ten świat. Prawo co się zasiało musi się zebrać, ale czy kara na zawsze jest przeciwwagą dla ograniczonego grzechu. To wobec tego czy zamordowałam czy ukradlam czy przespałam się z sąsiadem za wszystko gdy nie załuję wieczna kara? Nigdy się z tym nie zgodzę!!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 maj 23 2006 22:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Bóg nie stworzył piekła dla ludzi. Piekło jest dla Szatana, kóry chce do niego wprowadzić jak najwięcej ludzi, poprzez odciągnięcie ich od Boga.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 maj 23 2006 23:12   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by matejanka: Maxurd dobrze piszesz, że to takie prawo według którego stworzono ten świat. Prawo co się zasiało musi się zebrać, ale czy kara na zawsze jest przeciwwagą dla ograniczonego grzechu. To wobec tego czy zamordowałam czy ukradlam czy przespałam się z sąsiadem za wszystko gdy nie załuję wieczna kara? Nigdy się z tym nie zgodzę!!


To nie kara. To zaplata za grzech. Zaplata, ktora jest smierc. Albo uznjesz, ze zrobil to Jezus, albo decydujesz sie na smierc... Nie ma trzeciej drogi

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 maj 24 2006 00:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Quote by Jakub:
Matija - co zas dotyczy Fatimy. Kosciol nie uznaje tego objawienia, a jedynie stwierdza jego niesprzecznosc z chrzescijanską doktryną.


Fatima nie jest uznana przez Kościół katolicki?
A może pod pojęciem "uznawać" rozumiesz zgoła coś innego niż ja...

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 maj 24 2006 09:07   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Jako osoba, której zalezy na czystości wiary silnie bojuje przeciwko dogmatycznemu ujmowaniu objawień, na zasadzie Kosciol uznal, wiec trzeba wierzyc...

Tymczasem Kosciol, jedynie wnikliwie przebadawszy treść objawień, stwierdził, że nie przekazują one nic, co by nie zgadzało się z depozytem wiary.

Silna wiara papieża Jana Pawła II, okazywana nawet publicznie, była nadal jego własną, maryjną pobożnością.

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bogusia
 maj 24 2006 15:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/12/06
Postów:: 136

"Smiejka, ale co to za sen gdy robak gryzie? pozdrowienia matejanka"

Matejanko! Jezus przyrównał śmierć do snu (historia Łazarza). Tak jak w zdrowym śnie nic nie czujesz i nie wiesz jak upływa czas nocy tak samo jest ze śmiercią. I na pewno nie poczujesz jak cię gryza te robaki.Pozdrawiam

===

Bogusia
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 maj 24 2006 16:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Quote by matejanka:
Quote by Morzan: matejanka

Bóg nikogo do piekła nie wrzuca, człowiek sam wybiera tą drogę.

Pozdrawiam

To po co stworzył piekło? Dodaje że ja w nie nie wierzę. ALe zadaje takie pytania żeby wam uzmysłowić absurd idei piekła na zawsze za ograniczoną grzeszność na ziemi. pozdrawiam matejanka



Zgadzam się z Tobą, mi też trudno zrozumieć jak ktoś nieskończenie dobry miałby tworzyć piekło? Nikt przez swoje krótkie życie nie zdołałby nagrzeszyć tyle, żeby cierpieć wiecznie! Jak sobie pomyślę, że tam mogą być ludzie którzy cierpią straszne męki i nigdy stamtąd nie wyjdą to mi się włos na głowie jerzy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 maj 24 2006 16:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Quote by matejanka: Maxurd dobrze piszesz, że to takie prawo według którego stworzono ten świat. Prawo co się zasiało musi się zebrać, ale czy kara na zawsze jest przeciwwagą dla ograniczonego grzechu. To wobec tego czy zamordowałam czy ukradlam czy przespałam się z sąsiadem za wszystko gdy nie załuję wieczna kara? Nigdy się z tym nie zgodzę!!


To chyba piekło by w szwach pękło gdyby tak było!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 maj 24 2006 18:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Bóg nie stworzył piekła dla ludzi. Piekło jest dla Szatana, kóry chce do niego wprowadzić jak najwięcej ludzi, poprzez odciągnięcie ich od Boga.

A Bogu zależy, aby stworzeni przez Niego do miłości, żyli z nim - dlatego wciąż trwa walka Szatana o dusze ludzkie.
A w końcu, to i tak ludzie wybierają: śmierć albo życie wieczne ze Stwórcą.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 maj 24 2006 20:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Jak się czyta wypowiedzi, to można paść ze zdumienia. Różne nurty się tu ścierają: od ortodoksi, bo racjonalny teizm (oksymoron), aż po jakieś New Age of Empires'y z TT na szczycie. Fajnie się nawet czyta takie spekulacje - to kto powie ostatnie słowo ten wygrywa? Czy może ilość zwolenników oznacza prawdę?

Nie chciałem się wtrącać do tematu, ale jak przeczytałem tą wypowiedź to, zresztą przeczytajcie sami:

Bóg nie stworzył piekła dla ludzi. Piekło jest dla Szatana, kóry chce do niego wprowadzić jak najwięcej ludzi, poprzez odciągnięcie ich od Boga. A Bogu zależy, aby stworzeni przez Niego do miłości, żyli z nim - dlatego wciąż trwa walka Szatana o dusze ludzkie.

Tradycyjny dualizm - to teraz Szatan osiągnął pozycję boga, a wręcz antyboga (coś jak Ahuramazda i Aryman), walka trwa - ciekawe kto zwycięża? Patrząc na świat to chyba Szatan . Ciekawe czy Szatan wie, że przegra wojnę? Skoro wie - dziwię się po co walczy? Może grają sobie z bogiem w kości, ale ten pierwszy oszukuje

Świat dobra walczy ze złem, bóg i szatan walczą tam na górze, zastępy aniołów walczą z upadłymi, my jesteśmy surowcem do zasilania bądź to nieba, bądź piekła. Jesteśmy jak ropa naftowa w dzisiejszym świecie - najważniejsi.

Ciekawe jaką bóg przygotował karę dla szatana po konflikcie - wieczne potępienie? Nie! Pewnie mu wybaczy - bo w końcu jest wszechmocny i miłosierny. A skoro jest wszechmocny to po co ma potępiać taką ograniczoną istotę jak szatana. A skoro jest miłosierny, a ten jest jego dzieckiem - to mu przebaczy. Zresztą szatan pewnie w dniu sądu się nawróci - bo też jest kwintesencją cech ludzkich - wogóle cały ten boży świat jest jakiś ludzki

A w końcu, to i tak ludzie wybierają: śmierć albo życie wieczne ze Stwórcą.

Wybieram śmierć - nicość, nieistnienie. Wszystko jest jakieś nieskończone, transcendentne, wręcz omnipotencjalne! Mam nadzieję, że śmierć uwalnia od tego wszystkiego.
Osobiście nie boję się śmierci - tylko umierania.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 maj 25 2006 11:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Do Gocka:

Apokalipsa, 20.9-10.
"A do Boga z nieba zstąpił ogień i pochłonął ich.
Diabła zać, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie Bestia, i Fałszywy Prorok.
A będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków."

Ap. 20. 13-15.
"Morze wydało umarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały umarłych, co w nich byli, i osądzono każdego według jego czynów.
a Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia.
To jest śmierć druga- jezioro ognia.
Kogo zaś nie znaleziono wpisanego do księgi życia, wrzucono do jeziora ognia."

Ap.2.7.
"Kto ma uszy, niech usłyszy, co mówi Duch do Kościołów.
Zwyciężcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga."

I nie ma to nic wspólnego z dualizmem, tym bardziej "tradycyjnym".

Poza tym gratuluję wyboru. Powodzenia w przyszłym życiu. Amen.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 maj 25 2006 21:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Apokalipsa, 20.9-10.
"A do Boga z nieba zstąpił ogień i pochłonął ich.
Diabła zać, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie Bestia, i Fałszywy Prorok.
A będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków."

ale się mu dostanie. Jak można skazać kogoś na takie potępienie? Co to za bóg? Czy on nie rozumie złych ludzi? Nie zna ich motywów, nie zna diabła? I jeszcze wrzuci tam biednych ludzi, których nie będzie w jakiejś księdze!
Bóg istnieje sobie wieczność od zawsze, tworzy sobie zabawki i świat, który jest tak nafaszerowany niebezpieczeństwem i na dodatek pozwala majstrować tam swojemu odwiecznemu (?) wrogowi! Co oni grają w Chińczyka? Albo w Ryzyko? Tylko niektórzy dożywają przeszło 100 lat, a większość pada wcześniej z przyczyn naturalnych (ostatnie lata - to jeszcze większa męka), choroby, które bóg wymyślił, to chyba ulubiona metoda pastwienia się nad ołowianymi żołnierzykami [ludźmi].
Staję w obronie człowieka ! Dość tego!
Czy prosiłem boga o to, żeby mnie stworzył? A do tego jeszcze jakiś szantaż z piekłem! Znajdź sobie boże równego sobie przeciwnika, bo chyba wieczność jest nudna, że masz takie pomysły

Nie ma to jak strach - ten nie zawiedzie NIGDY!
Przebacz im ojcze - bo nie wiedzą co czynią!
Ap. 20. 13-15.
"Morze wydało umarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały umarłych, co w nich byli, i osądzono każdego według jego czynów.
a Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia.
To jest śmierć druga- jezioro ognia.
Kogo zaś nie znaleziono wpisanego do księgi życia, wrzucono do jeziora ognia."

Szykuje się dobra posadka
Ap.2.7.
"Kto ma uszy, niech usłyszy, co mówi Duch do Kościołów.
Zwyciężcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga."

Ale ja nie chcę żyć ANI W RAJU, ANI W PIEKLE - CHCE UMRZEĆ!!! Nie chce uczestniczyć w storzonej przez niego grze! Chce jak zwierzę bez duszy po prostu zniknąć.

I nie ma to nic wspólnego z dualizmem, tym bardziej "tradycyjnym".

Dobro, zło, bóg, szatan, niebo, piekło, księga życia, wieczna kaźń, sąd ostateczny, odwieczna walka dobra ze złem etc. To jest dualizm w pełnej okazałości.
Poza tym gratuluję wyboru. Powodzenia w przyszłym życiu. Amen.

Gratulujesz? Złośnica! Miłej wieczności w Niebie z bogiem - Pozdrów go ode mnie i powiedz, że nigdy mu nie wybaczę, że stworzył to wszystko!

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 maj 25 2006 21:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Obawiam się drogi Gocku, że sam się będziesz musiał tłumaczyć. Nie ma tak dobrze, żeby sobie wynajmować adwokata
Choć myślę, że dopóki żyjesz, to wszystko jeszcze przed Tobą. Może już jutro Twoje serce i umysł otworzy się na miłość Jezusa, czego Ci z całego mojego serca życzę.
Niezbadane są wyroki Boskie.
I zapewniam Cię, że moja wiara oparta jest na miłości, nie na strachu, na bojaźni owszem. Różnica jest subtelna, ale łatwa do zrozumienia jeśli pokocha się BOga całą duszą, sercem i umysłem, czego Ci jeszcze raz życzę.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 25 2006 22:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

**********
Fragment objawienia Boga Ojca doświadczonej przez Eugenię Ravasio w 1932 roku. Kopiuję część istotną dla tego tematu. Gorąco polecam zapoznanie się z linkami: TYM i TYM.

[..]Malarz lubuje się w kontemplowaniu obrazu, który namalował. Podobnie Ja znajduję upodobanie i radość w przychodzeniu do ludzi – arcydzieła Mego dzieła Stworzenia! Czas nagli. Chciałbym, żeby człowiek dowiedział się jak najprędzej, że kocham go i doznaję największej radości, przebywając z nim i rozmawiając jak ojciec ze swymi dziećmi.
Jestem Wiekuisty i kiedy żyłem Jeden Jedyny, już wówczas postanowiłem użyć całej Swej Potęgi do stworzenia istot na Mój Obraz. Najpierw jednak trzeba było stworzyć materię, aby istoty te mogły znaleźć środki utrzymania. Stworzyłem zatem świat. Napełniłem go tym wszystkim, co – jak wiedziałem – będzie ludziom potrzebne: powietrzem, słońcem, deszczem i wieloma innymi rzeczami, o których wiedziałem, że będą im niezbędne do życia.
W końcu został stworzony człowiek! Cieszyłem się Moim dziełem! Człowiek jednak dopuszcza się grzechu, ale to właśnie wówczas objawia się Moja nieskończona dobroć.
Aby żyć wśród ludzi przeze Mnie stworzonych, wybrałem w Starym Testamencie proroków. Pouczyłem ich o Moich pragnieniach, o Moich troskach i Moich radościach, żeby ukazali je wszystkim. Im bardziej szerzyło się zło, tym bardziej Moja dobroć pobudzała Mnie do porozumiewania się z duszami sprawiedliwymi, aby przekazywały Moje polecenia tym, którzy powodowali nieład. Niekiedy musiałem posłużyć się surowością, aby ich odzyskać – a nie karać, gdyż to spowodowałoby jedynie zło – aby ich odwieść od zła i skierować ku ich Ojcu i Stworzycielowi, o którym zapomnieli i przestali Go znać w swej niewdzięczności. Później zło tak zalało serca ludzi, że byłem zmuszony zesłać na świat nieszczęścia, aby oczyścić człowieka poprzez cierpienie, zniszczenie jego dóbr czy nawet utratę życia. Był potop, zniszczenie Sodomy i Gomory, wojny itp...
Zawsze jednak pragnąłem pozostawać na tym świecie, między ludźmi. I tak – podczas potopu – byłem blisko Noego, jedynego wówczas sprawiedliwego. Również w czasie innych nieszczęść zawsze znajdowałem jakiegoś sprawiedliwego, u którego przebywałem i poprzez którego mieszkałem pośród ludzi owego czasu. I tak było zawsze.
Świat często doznawał oczyszczenia z zepsucia dzięki Mojej nieskończonej dobroci względem ludzkości. Nadal zatem wybierałem niektóre dusze, w których miałem upodobanie, aby móc poprzez nie radować się razem z Moimi stworzeniami, ludźmi.
Obiecałem światu Mesjasza. Czego nie uczyniłem, aby przygotować Jego przyjście! Ukazywałem się w symbolach, które Go przedstawiały już tysiące lat przed Jego przyjściem![...]

Na tym zakończę cytat. Odsyłam do linków!

**********
Jeśli chodzi o szatana, polecam przeczytać to, co następuje. Oto link.

Wyjątek z rękopisu Fryderyka Ritter V. Lamma, cytowany za: Hr. Emmanuel de Rouge, „Wyznanie wiary człowieka opętanego”.

«Ja, Lucyfer, stałem się Szatanem...!»

„Pokrywam świat ruinami, zalewam go potopem krwi i łez. Oszpecam to, co piękne, zohydzam, co czyste, burzę, co wielkie. Czynię wszystko zło, do jakiego jestem zdolny, a nawet chciałbym je pomnażać w nieskończoność. Jestem cały nienawiścią, niczym innym, jak tylko nienawiścią. Gdybyś mógł ogarnąć myślą głębokość, wysokość i szerokość tej nienawiści, posiadłbyś inteligencję większą od wszystkich inteligencji, jakie były od początku, nawet gdyby były złączone w jednej. A im bardziej nienawidzę, tym bardziej cierpię. Moja nienawiść i moje cierpienie jest nieśmiertelne, jak ja jestem nieśmiertelny. Mogę tylko nienawidzić i cierpieć.

Chcesz wiedzieć, co pomnaża moją nienawiść i moje cierpienie? Świadomość, że jestem zwyciężony, że nienawidzę bezskutecznie i bezskutecznie czynię tyle zła. Bezskutecznie? Nie! Nie! Przecież mam radość, o ile to można nazwać radością. Gdyby to była radość, byłaby jedyną radością, jaką mam. Moją radością jest zabijać dusze, za które On przelał Krew! On za nie przelał Swoją Krew, umarł za nie, Zmartwychwstał i wstąpił do Nieba, a ja sprawiam, że Jego Wcielenie i śmierć – śmierć Boga – stają się nieskuteczne, nieskuteczne w duszach, które zabijam.

Rozumiesz? Zabić duszę! On ją stworzył według własnego obrazu i uczynił ją podobną do siebie. Ukochał ją miłością nieskończoną, dla niej został ukrzyżowany. A ja odbieram Mu tę duszę i morduję ją! Nienawidzę do najwyższego stopnia i prowadzę do potępienia. Ona mnie przedkłada nad Niego, choć ja nie zstąpiłem dla niej z Nieba!

Dlaczego mówię o tym z tobą? Może nawrócisz się, może wymkniesz mi się, a mimo to muszę ci to powiedzieć.

On zmusza mnie do tego. On posługuje się mną przeciw mnie. Mam Go ciągle przed oczyma mego rozumu Jego: Boga, jakim był, gdy uwielbiałem Go z takim oddaniem, że serca wszystkich Jego świętych nie wytrzymałyby tego, gdyby mogli odczuć to, co ja wówczas odczuwałem. Gdybyś mógł to widzieć! Gdybyś mógł widzieć to światło, tę piękność, tę wielkość, tę doskonałość. Wszystko to straciłem! Byłem szczęśliwy, tak szczęśliwy. Teraz jestem nieszczęśliwy na wieki i nienawidzę Go, Jego Bóstwa, Jego Człowieczeństwa, Jego Aniołów, Jego Świętych, Jego Matki, zwłaszcza Jego Matki. Ona mnie zwycięży! Chcesz zrozumieć, jak bardzo nienawidzę i jak bardzo cierpię? Teraz jestem w tej samej mierze zdolny do nienawiści i cierpienia, jak kiedyś byłem zdolny do miłości i szczęścia.

Ja, Lucyfer, stałem się szatanem, który zawsze jest przeciwnikiem i wrogiem. W obecnej chwili moje myśli napełniają całą ziemię, wszystkie narody, wszystkie rządy, wszelkie prawa. Trzymam w ręce nici wszelkiego zła, jakie się dokonuje i kieruję wszystko przeciw temu Kapłanowi, Staremu, Papieżowi. Gdybym mógł Papieża wciągnąć w potępienie! Papież, który by się potępił! O ile jednak mogę skusić człowieka-Papieża, nie mogę skłonić go do wypowiedzenia błędu. Rozumiesz? Duch Święty czuwa nad nim. Duch Święty nie dopuszcza, by głosił błędną naukę, naukę wątpliwą, gdy przemawia jako Papież. To zdumiewające.

Jestem z góry zwyciężony, ale coś wygrywam: dusze, które zabijam. Zabijam dusze, za które On zapłacił cenę Kalwarii. Jakimi głupcami są ludzie! Za odrobinę ambicji, trochę brudu, trochę złota, dają się kupić! On cierpiałby za nie, gdyby mógł jeszcze raz cierpieć! Ale już nie może. Co mnie to obchodzi? Ja zabijam Mu dusze, zabijam Mu dusze, zabijam Mu dusze...


Może teraz Gocek będzie miał więcej przemyśleń.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
juliette
 maj 25 2006 23:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/22/06
Postów:: 38

Nieskonczona dobroc Boga nie polega na tym, ze ludzie sa wolni od ponoszenia konsekwencji swoich czynow

To dlaczego istniej grzech, pokuta i piekło?
Popelnil samobojstwo i poszedl do piekla...

Czyli konsekwencja jest

Czy poszedł by rzucić się do stóp Jezusa i błagać go o przebaczenie?? NIE!! Wolał iść i się powiesić, bo nie wierzył w Boże miłosierdzie, które jest nieskończone

Oczywiście, ja to rozumiem. Z Waszego punktu widzenia Bóg na pewno wybacza jeśli się go o to prosi i żałuje. Tylko zobacz, że Bóg stwarzając Judasza wiedział, że żałować i przepraszać nie będzie... na tym polega cały problem

Czemu nie chcesz odejść od religii?

Jestem agnostykiem, nie ateistą. Przez wiele lat byłam osobą wierzącą i dużo czasu spędziłam aby wiedzieć w co wierzę (rozumiesz co mam na myśli?) może mi tego czasu szkoda... na razie nie odpowiem na to pytanie
co zas dotyczy Fatimy. Kosciol nie uznaje tego objawienia, a jedynie stwierdza jego niesprzecznosc z chrzescijanską doktryną

wiem, że to nie na temat – ale kto decyduje o tym, czy objawienie się uznaje, czy nie? Co jest brane pod uwagę? Jest na ten temat jakaś publikacja?

===

odi profanum vulgus et arceo
 
 Profil   Email 
 Cytat 
juliette
 maj 26 2006 00:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/22/06
Postów:: 38

Wiem, że nie pisze się dwóch postów pod rząd, ale to musze napisać, bo się uduszę.
Gocku – ja się zgłaszam na Twojego obrońcę. Moim zdaniem jak umrzesz okażę się, ze nie ma NIC i Twoje pragnienie zostanie spełnione. Gdyby faktycznie Bóg istniał i nie dał nicości tylko od momentu stworzenia (bez Twojej oczywiście wiedzy i ochoty) na cała wieczność skazał Cię na COŚ to faktycznie sadyzm swoisty. Mogę Ci polecić dobrą książkę: Richard Dawkin „Ślepy zegarmistrz”, PIW, ’94 z serii ”biblioteka myśli współczesnej”. „Czy Bóg gra w kości” pewnie znasz – wnioskuje po metaforze z chińczykiem.

Nie jesteś jedynym, który czuje się pionkiem w grze. Jak tu się nie buntować? Bóg daje hormony, a potem „nie cudzołóż”? Czy jakikolwiek mężczyzna w wieku 15 – 35 napisze mi tu pod spodem, że to się da zrobić? Bóg stwarza nas i każe żyć w domu o przechylonej podłodze (wszystko leci w dół, do piekła, do zła), stawiasz szklankę na stole, zagapisz się chwilę – buch. Nie ma szklanki. A potem Bóg Cię wzywa i rozlicza: zbiłeś 1345 szklanki i 389 kubków. A momencie kiedy Cię stwarzał już wiedział, że to zrobisz, już wiedział że Ci to powie, już wiedział jak Cię ukaże i jak wtedy będziesz cierpieć. Co nam po dobrej woli i jakiej dobrej woli, przecież Bóg wie co będziesz robić w każdej sekundzie życia, jeszcze zanim się tu pojawiłeś. Jak umrzesz Gocku i się okaże, że On jest to zadzwoń po mnie. Obronię Cię po takiej linii: 1. to Ty napisałeś scenariusz, a nie Gocek 2. jeśli scenariusz jest niezgodny z twoimi przykazaniami – patrz punkt pierwszy.
Albo zrób tak, jak pijak z „Legendy o pijaku” (siedemnastowieczne piśmiennictwo rosyjskie, książka trafiła na indeks ksiąg zakazanych). Umarł pijak i zaczął dobijać do nieba. Św. Piotr go nie chciał wpuścić to mu wypomniał trzykrotne zaparcie się Jezusa. Kolejna „bramkę” stanowił Dawid – wypomniał, że cudzołożył z Betsebee, aż iskry leciały, potem św. Mikołaj – spoliczkowanie Ariusza na soborze nicejskim. I wiecie jaki był finał? Dostał w niebie „najlepsze miejsce”.

===

odi profanum vulgus et arceo
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 26 2006 00:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Quote by juliette:
wiem, że to nie na temat – ale kto decyduje o tym, czy objawienie się uznaje, czy nie? Co jest brane pod uwagę? Jest na ten temat jakaś publikacja?

Masz tutaj linka i nie marudź: ROZEZNAWANIE OBJAWIEŃ.
Czemu polecasz książkę "Czy Bóg gra w kości?", która zupełnie nie traktuje o religii, tylko o chaosie - matematyce? Nie rozumiem?!!!

I W KOŃCU PROSZĘ WAS - ROZRÓŻNIJCIE TRZY FAKTY:
1. BÓG ZNA NASZĄ PRZYSZŁOŚĆ.
2. BÓG CHCE NASZEGO SZCZĘŚCIA WIECZNEGO.
3. CZŁOWIEK POSIADA W_O_L_N_Ą W_O_L_Ę, KTÓRĄ NA SWOJE NIESZCZĘŚCIE CZĘSTO UŻYWAMY P_R_Z_E_C_I_W PLANOM BOGA.

Cytat z objawienia Boga Ojca (patrzcie kilka postów wstecz):
"Ludzie myślą, że jestem groźnym Bogiem i wtrącam całą ludzkość do piekła. Co za niespodzianka przy końcu czasów, kiedy ujrzą, że bardzo wiele dusz, które uważali za stracone, cieszy się wieczną szczęśliwością wśród wybranych!"
A Apokalipsa o ilu ludziach pisze, że zostanie zbawionych?

I usłyszałem liczbę opieczętowanych:
sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych
ze wszystkich pokoleń synów Izraela
(Ap 7,4)

Jak podaje komentarz do Biblii: "Izraelem Bożym" jest Kościół powszechny Nowego Przymierza. Liczba symboliczna (liczba pokoleń Izraela do kwadratu, mnożona przez tysiąc) = mnóstwo.
Widzicie? M_N_Ó_S_T_W_O! Czemu myślicie, że Bóg jest Bogiem okrutnym? CZEMU?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 maj 26 2006 00:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


heh heh heh
pawvic poprawiłeś co nieco w tym poście, prawda?

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 26 2006 00:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Często mnie ponosi i po ostudzeniu się i przeczytaniu swoich wypocin jeszcze raz, dochodzi się do wniosku, że jest się nieuprzejmym. Więc się poprawiam.
Piotrze, dobry jesteś! Spostrzegawczy!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
juliette
 maj 26 2006 12:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/22/06
Postów:: 38

dziekuję za link - narazie czytam, skomentuję potem

Czemu polecasz książkę "Czy Bóg gra w kości?"

Żartujesz, prawda? Pierwsze słyszę, aby z czytania i polecania książek trzeba było się tłumaczyć! Bo chce być mądrym człowiekiem – dlatego czytam książki wszelakie. Co w tym jest dziwnego? Tylko pytanie: „dlaczego nie czytasz?” mogłoby mnie zawstydzić, albo speszyć. "Does God Play Dice? The New Mathematics of Chaos” - polecić warto wszystkim myślącym, a za takiego uważam Gocka po jego ostatnim poście. Streszczenie za PWN: „Wielcy uczeni XVII wieku myśleli, że odkryli niezmienne prawa Wszechświata, który działa jak mechanizm zegarowy. Ale mylili się... Od najmniejszych cząstek w fizyce kwantowej do planetoid w Układzie Słonecznym - nie wspominając o kulach bilardowych, pogodzie i giełdzie - nic we Wszechświecie nie zachowuje się w sposób całkowicie przewidywalny. Książka Iana Stewarta stanowi niemal popularne wprowadzenie do zagadnień chaosu deterministycznego. Wyjaśnia zdumiewające nowe teorie układów, które podlegają prostym prawom, ale których zachowania nie można przewidzieć. Książka odkrywa nowy dziwny świat, w którym nic nie jest takie jak się wydaje. Jest to nowe podejście do matematyki, które pomaga nam zrozumieć świat wokół nas. Pozycja adresowana została do szerokiego kręgu czytelników - jej zrozumienie nie wymaga przygotowania w dziedzinie matematyki ani fizyki.”

Czemu myślicie, że Bóg jest Bogiem okrutnym?

A przyjrzałeś się kiedyś jak jest skonstruowany świat przyrody, kły, zęby, pazury, wszystko żre się nawzajem, rywalizacja, agresja wewnątrzgatunkowa, Ty też masz w mózgu ośrodek agresji, mój drogi. Bóg Ci go dał, a potem rozliczy Cię za każde jego użycie.
Jerzy Kijewski „O wrodzonej moralności i naturze ludzkiej” odpowiada na pytanie 'czemu myślicie etc' - cytuję fragmenty:
1. Człowiek rodzi się z gotową i niezmienną psychiczną strukturą szlachetności, pospolitości, podłości lub bestialstwa. Znaczy to, że człowiek rodzi się z konkretną strukturą etyczno-moralną.
2. Szlachetność człowieka wyższego nie jest jego żadną zasługą, podobnie jak podłość, prymitywizm, chamstwo czy bestialstwo człowieka niskiego, nieszlachetnego, nie jest jego żadną winą. „Winę”, czy „grzech” możemy „udowodnić” człowiekowi wyłącznie na podstawie ideologicznych przesłanek. W naukowej interpretacji człowieka „wina” jest równie absurdalna jak „grzech”.
3. Zupełna nieodpowiedzialność człowieka za swe postępowanie i swą istotę jest najbardziej gorzką kroplą, którą poznający połknąć musi. (Nietzsche)
4. Nie można czynić człowieka odpowiedzialnym za nic — ani za jego istotę, ani za motywy, ani za czynności, ani za ich skutki. Trzeba dojść do poznania, że historia pojęć moralnych jest historią błędu, błędu o odpowiedzialności, a ten opiera się na błędzie o wolności woli. (Nietzsche)
5. Założenie, że „wolna wola” musi mieć jakieś uwarunkowania, odbiera jej cały autorytet. Założenie, że „wolna wola” nie ma żadnych uwarunkowań nadaje jej charakter czysto magiczny, absurdalny — „duchowy”. Wiele przykładów mamy na to, że zarówno szlachetny jak i podły człowiek nie mają wyboru swoich uczuć, myśli, czynów i zamiarów. Nasze wybory nie wynikają z jakiejś magicznej „wolnej woli”, lecz z przekazu genetycznego, z naszej wrodzonej natury. Ani nie odczuwamy, ani nie myślimy, ani nie czynimy tak jak byśmy chcieli, lecz tak jak musimy. A więc „wolna wola” jest fikcją, ideologicznym pojęciem ściśle wpisanym w światopogląd masowy.
6. Człowiek nie posiada żadnej „wolnej woli”. Nie posiadając „wolnej woli”, nie może ponosić jakiejkolwiek odpowiedzialności za swą istotę, myśli, uczucia, stopień moralności, czy swe postępowanie. Nie może być też nigdy „winny” z powodu swej istoty, osobowości, charakteru, moralności, myśli, uczuć, emocji, czy zachowań. Odrzucając istnienie „wolnej woli”, negujemy automatycznie całą ideologię o człowieku jako „istocie odpowiedzialnej” z zainstalowaną gdzieś tam, jakąś magiczną — wymyśloną w epoce kamienia łupanego — „duszą”. Człowiek jest w stu procentach istotą biologiczną.
7. Szlachetność, dostojeństwo, dzielność, czy pospolitość człowieka, czy jego chamstwo, prymitywizm, podłość, psychopatia, nikczemność, to nie żadne „nabyte kategorie moralne”, lecz wrodzone, trwałe i niezmienne moralne kategorie psychicznej struktury mózgu, uformowane w okresie płodowym według konkretnego psychogenotypu, kodu genetycznego.
8. Człowieka szlachetnego, o wysokim stopniu moralności, tworzy dobrze wykształcona, biologiczna sfera wrodzonej uczuciowości wyższej — a nie religia, środowisko czy dobre wychowanie.
9. STOPIEŃ MORALNOŚCI i nasze poczucie dobra i zła są nam dane w momencie urodzenia. Nie wymagają one ani odwoływania do „Boga”, ani do żadnych przepisów. Zupełnie niezależnie od „Boga”, czy kanonów moralno- etycznych kanalia myśli, lubi i czyni swoje — szlachetny swoje.
10. Ludzie z dobrze wykształconą biologiczną sferą uczuciowości wyższej nie popełniają z reguły czynów kryminalnych. Natomiast czynów takich dopuszczają się z reguły psychopaci — osobnicy genetycznie pozbawieni uczuciowości wyższej, szlachetnej; osobnicy napiętnowani genetycznym niedorozwojem podstawowych ludzkich uczuć. Otóż antyeugeniczny kurs cywilizacji zachodniej deprawuje, a nie żadna telewizja, bieda, nieprzestrzeganie „wartości chrześcijańskich”, „brak perspektyw”, bezrobocie (tak jakby każdy zatrudniony stawał się automatycznie dobrym człowiekiem), czy inne, ideologiczne, czy „poprawne politycznie” przyczyny. Rozwój właściwości specyficznie ludzkich następuje niemal wyłącznie w procesie biologicznym, eugenicznym, ewolucyjnym.
streszczenie - rodzisz się z gotową i niezmienną psychiczną strukturą, od niej zależy jak będziesz żyć. Jeśli jestes wierzący to ową strukturę dał Ci Bóg - co jesli mamy do czynienia ze strukturą wykolejeńca moralnego? Czemu masz za to odpowiadać?

===

odi profanum vulgus et arceo
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 maj 26 2006 16:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Do Juliette:
"Bo chce być mądrym człowiekiem – dlatego czytam książki wszelakie. Co w tym jest dziwnego? "

Polecam w związku z powyższym;"Bóg na ławie oskarżonych" C.S.Lewis'a i dwie pozycje Josha McDowell'a: "Więcej niż cieśla" i "Sprawa Zmartwychwstania".
Krótkie, szybko się czyta.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 26 2006 16:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Juliette -> W takim razie przeczytaj sobie wszystkie książki z najbliższej biblioteki. Jak skończysz je czytać, to polecam ci gorąco przeczytanie pozycji z innych bibliotek. A jak skończą się książki w języku polskim, to gorąco polecam przeczytanie książek w językach obcych. Gorąco polecam założenie kart bibliotecznych we Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji, Brazylii, Kanadzie, Peru, Boliwii, Zimbabwe, Wietnamie, Laosie, Tybecie, Australii, Korei Północnej, Uzbekistanie, Pakistanie, Afganistanie, Iranie, Iraku, Egipcie. W ogóle polecam ci wszystkie książki świata.

A jeżeli chcesz zachowywać się jak ZWIERZĘ, które nie posiada nad sobą kontroli, to proszę bardzo. Tłumacz się, że nie masz innego wyjścia, bo "mam takie a nie inne ośrodki w mózgu".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 maj 26 2006 18:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Najlepszą odpowiedzią na wszystkie pytania jest osobiste nawiązanie relacji z Jezusem. Od tego momentu wszystkie wątpliwości znikają, a pojawia się pewność i spokój.
Ponoć istnieją dwa sposoby: wiara lub rozum. Obydwie drogi prowadzą do Chrystusa.
Znam takich, co rozumowo poznali chrześcijaństwo, a wiara przyszła jako następstwo wiedzy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 maj 26 2006 19:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Po kolei:
KOBIETA SAYS:

Obawiam się drogi Gocku, że sam się będziesz musiał tłumaczyć. Nie ma tak dobrze, żeby sobie wynajmować adwokata

To jest jak "Proces" Kafki. Ale może w moim przypadku koleś w oknie zareaguje?
Choć myślę, że dopóki żyjesz, to wszystko jeszcze przed Tobą. Może już jutro Twoje serce i umysł otworzy się na miłość Jezusa, czego Ci z całego mojego serca życzę.

A może na miłość Allaha, albo innego z tysięcy bogów? Czy ktoś udowodnił ich nieistnienia? Nie! A zatem oni istnieją?
Niezbadane są wyroki Boskie.

Albo niebo, albo piekło - już dawno zbadane.
I zapewniam Cię, że moja wiara oparta jest na miłości, nie na strachu, na bojaźni owszem. Różnica jest subtelna, ale łatwa do zrozumienia jeśli pokocha się BOga całą duszą, sercem i umysłem, czego Ci jeszcze raz życzę.

Moje życie też opiera się min. na miłości, ale do człowieka.
JULIETTE POWIEDZIAŁA SOBIE:
Gocku – ja się zgłaszam na Twojego obrońcę. Moim zdaniem jak umrzesz okażę się, ze nie ma NIC i Twoje pragnienie zostanie spełnione.

Czy mogę powiedzieć - wierzę w to?
Gdyby faktycznie Bóg istniał i nie dał nicości tylko od momentu stworzenia (bez Twojej oczywiście wiedzy i ochoty) na cała wieczność skazał Cię na COŚ to faktycznie sadyzm swoisty. Mogę Ci polecić dobrą książkę: Richard Dawkin „Ślepy zegarmistrz”, PIW, ’94 z serii ”biblioteka myśli współczesnej”. „Czy Bóg gra w kości” pewnie znasz – wnioskuje po metaforze z chińczykiem.

Dawkins jest cholernie drogi "Samolubny gen", "Ślepy zegarmistrz", "Czy bóg gra w kości" są to pozycje obowiązkowe i planuje je przeczytać. Metafora z chińczykiem to moje własne przemyślenia, to z surowcem też . Narazie zaczytuję się w "Zarys dziejów Religii", "Źródła współczesnego ateizmu", dzieła Wiktora Suvorowa oraz Julietta Markiza de Sade .
Nie jesteś jedynym, który czuje się pionkiem w grze. Jak tu się nie buntować? Bóg daje hormony, a potem „nie cudzołóż”?(...)

Zgadzam się:
Użyłem argumentów ad hominem, co nie znaczy, że w to wierzę! Dla mnie bóg to synonim absurdu. Ale żeby wogóle o nim rozmawiać muszę opierać się na argumentach, cechach, opisach adwersarzy i tam logicznie konstruować wypowiedzi i na poziomie semiotyki polemizować z niektórymi teistami - starającymi swoją wiarę uracjonalniać.
Obronię Cię po takiej linii: 1. to Ty napisałeś scenariusz, a nie Gocek 2. jeśli scenariusz jest niezgodny z twoimi przykazaniami – patrz punkt pierwszy.

Bóg już kiedyś pokazał działanie swojego sądu - INKWIZYCJA . Zapomnij o prawie do obrony! Najgorsze będą tortury!
KTOŚ ZADAŁ PYTANIE:
[Cytat Czemu myślicie, że Bóg jest Bogiem okrutnym?

Czemu myślisz, że bóg jest miłosierny?
KOBIETA NAPISAŁA:
Polecam w związku z powyższym;"Bóg na ławie oskarżonych" C.S.Lewis'a i dwie pozycje Josha McDowell'a: "Więcej niż cieśla" i "Sprawa Zmartwychwstania".
Krótkie, szybko się czyta.

"Bóg na ławie oskarżonych" pozycja na mojej liście.
Ale Josh MC'Dowell to 100 razy nawrócenia, za 101 zaczynasz wierzyć! Na okładce powinien być Goebbels w tle
"Jezus, więcej niż cieśla" czytałem - skutek odwrotny niż był w zamierzeniach autora. Czytanie kolejnych aktów nawrócenia i korzyści z nich płynących...
PAVIC OSTRO POJECHAŁ:
Juliette -> W takim razie przeczytaj sobie wszystkie książki z najbliższej biblioteki. Jak skończysz je czytać, to polecam ci gorąco przeczytanie pozycji z innych bibliotek. A jak skończą się książki w języku polskim, to gorąco polecam przeczytanie książek w językach obcych. W ogóle polecam ci wszystkie książki świata.

Wg. Ciebie wystarczy pewnie bibila. Czy ty nie umiesz wyzbyć się skrajności? Biblia wystarczy, a inną alternatywą jest przeczytanie wszystkich książek? Co ty myślisz, ze Julietta to jakiś FAUST?
Ja czytam zarówno książki teologiczne (Mc' Dowell, Graham, Marcel Neush i inni), ale czytam też inne książki - czego Tobie życzę, a może nie? A z resztą to Twoja "wolna wola", w końcu świadomy obskurantyzm, to też jakiś wybór
Niektórzy po prostu chcą coś wiedzieć i opierając się o wiedzę i doświadczenie dokonać wyboru. Dlatego pluralizm poglądów i źródła alternatywnych podejść do pewnych spraw, jest bardzo ważna. Człowiek może dokonać suwerennego, uzasadnionego, racjonalnego wyboru - w moim przypadku ateizm.
A jeżeli chcesz zachowywać się jak ZWIERZĘ, które nie posiada nad sobą kontroli, to proszę bardzo. Tłumacz się, że nie masz innego wyjścia, bo "mam takie a nie inne ośrodki w mózgu".

A Ty to co dziecko boga? Jesteś takim samym człowiekiem jak inni, podlegasz tym samym prawom, ale masz jedną cechę wyostrzoną - OBŁUDA!
KOBIETA DODAŁA:
Najlepszą odpowiedzią na wszystkie pytania jest osobiste nawiązanie relacji z Jezusem. Od tego momentu wszystkie wątpliwości znikają, a pojawia się pewność i spokój.

Jakie nawiązanie relacji? Chyba wiara w nawiązanie relacji! Marks bardzo dobrze określił ten stan i chyba nie muszę cytować, posłużę się tylko alegorią: niektórzy nie mogą doczekać się zbawienia i używają środków odurzających, stymulujących - pojawia się pewność i spokój.
Ponoć istnieją dwa sposoby: wiara lub rozum. Obydwie drogi prowadzą do Chrystusa.

Wiara jest irracjonalna, rozum - racjonalny. Totalna dychotomia - nie ma możliwości łączenia obydwu. Racjonalny teizm - teologia jest zaprzeczeniem wiary, która jest irracjonalna w założeniu i niepotrzebuje dowodów.
Znam takich, co rozumowo poznali chrześcijaństwo, a wiara przyszła jako następstwo wiedzy.

A ja znam takich co rozumowo poznali chrześcijaństwo, a ateizm przyszedł jako następstwo wiedzy.


===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 maj 26 2006 20:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Do Gocka:

1.Cytat: A może na miłość Allaha, albo innego z tysięcy bogów? Czy ktoś udowodnił ich nieistnienia? Nie! A zatem oni istnieją?
Mówię wyraźnie na miłość Jezusa, bo tam odnajdziesz wszystko, czego szukasz!

2. Cytat: Niezbadane są wyroki Boskie.
Albo niebo, albo piekło - już dawno zbadane.
Mówię o sytuacjach, które mogą wydarzyć się w czasie ziemskiego życia.

3. Cytat: "Moje życie też opiera się min. na miłości, ale do człowieka. "

Takie miałam wrażenie przy czytaniu Twoich postów.
Ale nie wydaje mi się to prawdą.
Jeśli tak, to jestem pełna podziwu, bo mnie bez miłości do Boga, trudno byłoby kochać człowieka z jego pychą, egoizmem i innymi wadami.
Chociaż z drugiej strony, trudno mi w to uwierzyć, czytając Twoje wpisy:
"A to już nie nastąpiło, rozejrzyj sie ile zła jest dookola, koniec świata jest bliski."
"Jestem ateistą ale jak patrze na ten świat - to z niecierpliwością czekam na jego koniec"
Czy to są wpisy świadczące o miłości do człowieka?? - wszak to ludzie są częścią składową tego znienawidzonego przez Ciebie świata.
Jak można kochać ludzi, nienawidząc dzieł, które tworzą.

4. [Cytat Najlepszą odpowiedzią na wszystkie pytania jest osobiste nawiązanie relacji z Jezusem. Od tego momentu wszystkie wątpliwości znikają, a pojawia się pewność i spokój.

I marazm.
Tego nie możesz wiedzieć bez doświadczenia - możesz snuć jedynie przypuszczenia, niekoniecznie prawdziwe.

5. Cytat: ja znam takich co rozumowo poznali chrześcijaństwo, a ateizm przyszedł jako następstwo wiedzy.

Być może tak było, ale nie chce mi się w to wierzyć !


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 maj 26 2006 20:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Quote by Gocek:
Juliette -> W takim razie przeczytaj sobie wszystkie książki z najbliższej biblioteki. Jak skończysz je czytać, to polecam ci gorąco przeczytanie pozycji z innych bibliotek. A jak skończą się książki w języku polskim, to gorąco polecam przeczytanie książek w językach obcych. W ogóle polecam ci wszystkie książki świata.

Wg. Ciebie wystarczy pewnie bibila. Czy ty nie umiesz wyzbyć się skrajności? Biblia wystarczy, a inną alternatywą jest przeczytanie wszystkich książek? Co ty myślisz, ze Julietta to jakiś FAUST?
Ja czytam zarówno książki teologiczne (Mc' Dowell, Graham, Marcel Neush i inni), ale czytam też inne książki - czego Tobie życzę, a może nie? A z resztą to Twoja "wolna wola", w końcu świadomy obskurantyzm, to też jakiś wybór
Niektórzy po prostu chcą coś wiedzieć i opierając się o wiedzę i doświadczenie dokonać wyboru. Dlatego pluralizm poglądów i źródła alternatywnych podejść do pewnych spraw, jest bardzo ważna. Człowiek może dokonać suwerennego, uzasadnionego, racjonalnego wyboru - w moim przypadku ateizm.
A jeżeli chcesz zachowywać się jak ZWIERZĘ, które nie posiada nad sobą kontroli, to proszę bardzo. Tłumacz się, że nie masz innego wyjścia, bo "mam takie a nie inne ośrodki w mózgu".

A Ty to co dziecko boga? Jesteś takim samym człowiekiem jak inni, podlegasz tym samym prawom, ale masz jedną cechę wyostrzoną - OBŁUDA!


1. To była odpowiedź na to:

Napisałem: Czemu polecasz książkę "Czy Bóg gra w kości?"
Juliette odpisała:
Żartujesz, prawda? Pierwsze słyszę, aby z czytania i polecania książek trzeba było się tłumaczyć!

To skoro akurat TĄ, to czemu w zamian nie mógłbym jej polecić innych? A CO MA DO JASNEGO GWINTA MATEMATYKA ("Czy Bóg gra w kości?") Z RELIGIĄ?! Stąd moja irytacja.

2. Tak, jestem człowiekiem i podlegam tym samym prawom co inni. Każdy jest dzieckiem Boga. I o jakiej obłudzie piszesz? Coś ci się pomyliło.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,87 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana