Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 proszę o pomoc - nie chcę odejść od religii
 |  Wersja do druku
Rafi F
 maj 31 2006 11:50   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by matejanka:I wcale się nie dziwię, gdyz ogromnym egoizmem ze strony każdego chrześcijanina jest uważanie ze ktokolwiek zasługuje na karę niekończącego sie piekła, podczas gdy innych za niewiele dobra oczekuje wieczna nagroda.pozdrawiam matejanka


Twoje uogólnienie jest bardzo krzywdzące.

Jeżeli jakikolwiek chrześcijanin pokazuje palcem i mówi "ty i tobie podobni pójdziecie do piekła" to chyba niewiele z nauk Jezusa zrozumiał. Jezus pokazał drogę do zbawienia i przestrzegł zarówno przed drogą świadomego zła, jak i przed próbą ludzkiego sądu szansy zbawienia, bo nie do człowieka sąd należy.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 maj 31 2006 11:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

"I wcale się nie dziwię, gdyz ogromnym egoizmem ze strony każdego chrześcijanina jest uważanie ze ktokolwiek zasługuje na karę niekończącego sie piekła, podczas gdy innych za niewiele dobra oczekuje wieczna nagroda"

Było małżeństwo, w którym kobieta całe życie uważała się za wierzącą, usiłowała nawrócić swojego męża i to jej się nie udawało. Gdy ten nawrócił się krótko przed śmiercią, nie mogła pogodzić się z tym, że on otrzyma taką samą nagrodę jak i ona.
To po co ona starała się przez całe życie, a on tak krótko.

Myślę, że takie myślenie niestety pokutuje wśród wielu ludzi uważających się za chrześcijan.
A tymczasem Pan Bóg cieszy się z każdego nawróconego grzesznika.
I nie każdy, kto mówi Panie, Panie otrzyma możliwośc obcowania z Bogiem.
Ale nie nam wydawać sądy na wyroki Boskie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 31 2006 12:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Macie oczywiście rację nie mniej jednak wiele jest w Biblii mówione na temat absolutnej Boskiej Sprawiedliwości, ale i nieskończonym Miłosierdziu. Więc jezeli jest ono nieskończone to dlaczego Bóg wytracił ludzkość potopem i jeżeli Jezus powiedział ze jeżeli 99 owiec znajduje się w owczarni a tylko jednej brakuje to On pójdzie szukać tej jednej.Czy nie widzicie w tym wszystkim sprzeczności? I jezeli Bóg pofatygował się na świat aby go zbawić i dać mu swoją naukę to dlaczego w wieczności miałby być nieprzejednany, gdy Chrystus wszyskim przebaczał, kochał i bronił grzeszników. Dlaczego śmierć miałaby być granicą tej miłości? Chociaż raz spróbujcie odpowiedzieć nie zasłaniając się szacunkiem Boga do naszej wolności woli, gdyz od A do Z wszystko zależy od Woli Ojca. pozdrawaim matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 maj 31 2006 12:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

W swoich przypowieściach Jezus mówi, że nie wszyscy będą zbawieni. Na przykład O pannach głupich i mądrych.
Jest tamn takie zdanie:
A kiedy tamte poszły kupować, nadszedł pan młody, i te które były gotowe, weszły razem z nim na wesele.
I zamknięto drzwi. W końcu przychodzą i pozostałe panny i mówią: Panie, panie, otwórz nam - On zaś odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam: Nie znam was.
"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny."

Gdzie indziej:
"Kiedy Syn Człowieczy przyjdzie w chwale, a z Nim wszyscy Jego aniołowie, wtedy zasiądą na tronie w całej swej chwale. I zgromadzą się przed Nim narody całego świata, zaś On oddzieli jedne od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej stronie, a kozły po lewej. Wtedy król powie tym po prawej stronie: Chodźcie, błogosławieni mojego Ojca, weźcie w posiadanie królestwo przygotowane dla was od stworzenia świata."
I dalej.... proszę czytać

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 31 2006 13:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kobieta: W swoich przypowieściach Jezus mówi, że nie wszyscy będą zbawieni. Na przykład O pannach głupich i mądrych.
Jest tamn takie zdanie:
A kiedy tamte poszły kupować, nadszedł pan młody, i te które były gotowe, weszły razem z nim na wesele.
I zamknięto drzwi. W końcu przychodzą i pozostałe panny i mówią: Panie, panie, otwórz nam - On zaś odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam: Nie znam was.
"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny."

Gdzie indziej:
"Kiedy Syn Człowieczy przyjdzie w chwale, a z Nim wszyscy Jego aniołowie, wtedy zasiądą na tronie w całej swej chwale. I zgromadzą się przed Nim narody całego świata, zaś On oddzieli jedne od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej stronie, a kozły po lewej. Wtedy król powie tym po prawej stronie: Chodźcie, błogosławieni mojego Ojca, weźcie w posiadanie królestwo przygotowane dla was od stworzenia świata."
I dalej.... proszę czytać
Tak, przypowieść o pannach mądrych i głupich ma wiele znaczeń, jedno jest znaczeniem indywidualnym nakazującym czuwanie aby być personalnie gotowym na przyjęcie Pana w swoim sercu, a drugim znaczeniem jest to, dotyczące powrotu Chrystusa i tych którzy Go rozpoznają będąc na to przygotowani, tzn. ci którzy zachowają prawdziwą wiarę. Ci wezmą udział w weselu,a gdy reszta zajęta sprawami świata się zorientuje Chrystus już zakończy swoje Nowe Objawienie i drzwi się zamkną. A opis Sądu po Jego przyjściu jest opisem symbolicznym i mówi o czasach które zaczęły się w 1866 roku. Od tamtej pory wszystko podlega sądowi począwszy od wyznań wiary i konfesjii, a zakończywszy na człowieku. Czy uważasz że dwie światowe wojny, które obnażyły oblicze systemów i ujawnienie się ohydy ludzkich systemów sprawowania władzy to nie Sąd. Czy dzisiaj jeszcze ktoś wierzy politykom, czy ludzkość nie przekonuje się na każdym kroku że przemoc i wojna nigdy nie przyniosą nam upragnionego pokoju, czy zamknięte wizytą papieża Benedykta koło historii w obozie zagłady wraz z tęcza pokoju i pojednania wydaje Ci się przypadkowe ? Czy te wszystkie katastrofy naturalne i spowodowane przez człowieka nie są sądem nad nami? Czy nie zauważasz że w obecnym czasie wszystko to co złe wychodzi na jaw i jest osądzane? Wystarczy zacząć pod tym kątem patrzeć na świat a wszystko staje się jasne. Człowiek znowu nadał przypowieściom i symbolom materialne znaczenie i oczekuje powrotu Pana jako spektakularnego zjawiska na niebie materialnym, gdy tymczasem gdy przyjrzy sie pozostałym przepowiedniom to nie zdarzy się na świecie nic co będzie od razu zauważalne. Czy nie wydaje Ci się ze gdyby Chrystus chciał pojawić sie widzialnie na niebie to częśc uważałaby to za zjawisko które urządzili Amerykanie z satelity a część po prostu bałaby się.A poza tym jak miałby być Chrystus widoczny na całej kuli ziemskiej, a może miałoby być ich wielu ? A może stałby się nadludzkich rozmiarów? Nie!!! Nigdy Bóg nie działa w ten sposób. Tak jak odszedł tak się pojawił Duchowo. Czy sądzisz że Bóg się powtarza? Jezus jako cżłowiek dokonał ofiary na krzyżu i zrobił to raz na zawsze, natomiast Boskie Objawienia nie będą miały nigdy końca. Gdyż Bóg jest naszym Ojcem i nigdy nie zostawi nas naszej niewiedzy i pomyłkom i tak jak przyszedł na świat w Jezusie tak powrócił jako Duch Święty, aby pozostawić dla nas dalsze pouczenia i wyjaśnienia. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 maj 31 2006 17:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

W Księdze Rodzaju jest zapis:

"Zawieram przymierze z wami. Żadna istota cielesna nie zostanie już nigdy zgładzona przez wody potopu, bo nigdy już nie będzie potopu niszczącego ziemię.
- A oto znak przymierza. Kładę go pomiędzy mną a wami- i wszelką żywą istotę, która jest z wami - po wieczne czasy."

I jeszcze:

"Ja świadczę każdemu, kto słucha proroczych słów tej księgi: jeśliby ktoś cokolwiek do nich dodał, to Bóg doda mu plag zapisanych w tej księdze.
A jeśliby ktoś ujął co z proroczych słów tej księgi,
Bóg ujmie jego uczestnictwo w drzewie życia i w Mieście Świętym opisanym w tej księdze."

Tak mówi Słowo Boże, a ja w nie wierzę.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 maj 31 2006 17:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Ponieważ, nie ma sensu riposta, boć to wojna pozycyjna

Trafnie to ująłeś
ze swej strony postaram się w te wakacje sięgnać do proponowanych tytułów. Choć wiem co tam znajdę.

Tutaj mnie zaskoczyłeś. Wypowiadasz się o pewnej grupie w sposób niby przekonujący, a okazuje się, że obracasz się wśród uogólnień i mitów.
Pewnie udowadnianie potrzeby istnienia podstaw moralnych lub utylitaryzmu na gruncie współczesnego humanizmu, bez najmniejszych odwołań do Boga, jako wymysłu ciemnych, bojaźliwych jednostek lub źródła dochodów finansowych kasty światynnej.

Znajdziesz tam przede wszystkim zdemaskowanie człowieka, odkrycie jego motywów działania, istotę relgii, istotę ideologii boga. Prawa moralne są dodatkiem jak u np: Feuerbacha - filozofia nowoczesna.
Przynajmniej jeszcze bardziej utwierdzę się w mym przekonaniu. Ale zajrzę...

Nie bój się, może zrozumiesz, wiedza nie szkodzi. Zrozumienie rodzi tolerancję
Zabójstwo w konflikcie zbrojnym tak samo jak pijackiej burdzie uważam za takie samo zło.

Nie mówię zabójstwo (kojaży się z morderstwem), lecz zabicie człowieka. spójność aksjologiczna musi być zabójstwo to zabójstwo - i nie ma żadnego relatywizmu w tym sensie. Ale ważny jest "kontekst interakcji" - relatywny z założenia.
Drugi przykład z tym chlebem jest oczywisty. Kradzież z powodu głodu, nie jest grzechem.

Podobnie jak u mnie - nie jest złem.
Nawet jeśli w pewnych sytuacjach zgodzimy się w osądzie moralnym, (i bardzo dobrze) to zazwyczaj i tak , dowody nasze na slusznosc- nie slusznosc, dobro-zlo danego czynu będą diametralne różne.

Wątpię. Opieramy się na tych samych korzeniach, kulturze. Różnica będzie występować przeważnie w abstrakcji, gdyż co do niej właśnie diametralnie się różnimy.
Nie jest mi przykro , że uwazasz mnie za stereotypowca szczególnie iż jest to opinia na podstawie kilku zdań na forum. Dlatego, że musialbys mnie dluzej znać, aby te słowa jednoznacznie potwierdzić.

Zgadzam się z Tobą! Niestety jestem w stanie ocenić Cię w stanie obecnym jedynie na podstawie Twoich wypowiedzi. Mam nadzieję, że moje stwierdzenia ad personam są błędne.
Czy uważasz tak, ze względu na moje microdoświadczenie, którym się posluguje?

Między innymi dlatego. Dodatkowo, jako osoba o konserwatywnych poglądach trudno jest Ci zrozumieć pewne rzeczy i innych.
Staram się być do tego rodzaju rzeczy zdystansowany.
Ale zauważ, że to samo microdoświadczenie ukształtowało w Tobie ateistę.

To niezupełnie. Empiria, refleksja, nauka, zainteresowania filozofią, obserwacja natury, zainteresowania religioznawstwem, racjonalizm. Uważam, że nie tylko mikrodoświadczenia z teistami spowodowały mój ateizm, który jest świadomym i suwerennym wyborem. Czytać dzieła ateistów zacząłem dopiero po staniu się ateistą.
ad. ks Rydzyka. Nie znam tego człowieka.

Wiesz media ukazują dużo żeczy - Stany Zjednoczone, Irak, inne miasta, Prezydenta Polski itd. Ich też nie znasz?
Albo inaczej, znam go mniej niż Ciebie w gruncie rzeczy.

A ja wiem o nim dużo z publicznych źródeł informacji - ale osobiście nie znam go.
Nigdy do konfrontacji na tle ideowym nie doszło.
Radia Maryja slucham jeśli są czasami nadawane przemówienia JP2 archiwalne. One mają dla mnie dużą wartość. Samego 'ojca dyrektora' naprawdę nie znam, więc go nie oceniam.

Korzystasz z mediów w sposób instrumentalny, ale dla niektórych jest to jedyne źródło wszelkiej informacji, jest nałogiem.
Tym bardziej nie może być mi autorytetem.

Nie mówię o Tobie, lecz o wiernych tego Pana . Jakiś Ajatollah dla nas nie jest żadnym autorytetem, lecz dla społeczności z nim związanej - wielkim. I trzeba się z kolesiem liczyć.

KOBIETA
Zbiję Twoje gliniane argumenty, stosując argumenty przeciwne, analogiczne do Twoich. Po co mam się rozpisywać, jak niektórzy są zamknięci w swojej ignorancji i nie-rozumie.
Ateiści są więźniami swojego własnego umysłu. Siedzą w jego ciasnych ścianach i nie widzą, że poza nimi jest coś jeszcze.Albo miotają się po swojej klatce, albo siedzą zrezygnowani pogrążeni w swoim status guo.

Teiści są więźniami swoich własnych iluzji i wyobrźni. Siedzą w ich sidłach i nie wiedzą, że jest to tylko ułuda i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Uwolnienie ich z tych sideł wywołało by szok egzystencjalny.
Są i tacy, którym wydaje się, że są bezpieczni, bo nie muszą wychodzić, wystarcza im to małe, ciasne pomieszczenie.

Są i tacy, którym wydaje się, że są bezpieczni, bo nie muszą MYŚLEĆ, wystarcza im to małe, ciasne, kłamstewko
MATEJANKA OZNAJMIA
Co do ateistów to być może niektórzy są tacy jak napisałaś ale niektórzy tylko dlatego odwrócili się od Boga ponieważ w żadnej z religii nie znajdują odpowiedzi na egzystencjalne pytania

Odpowiedzi są! Właśnie dlatego! Gdyż wszystko wskazuje na to, że są one wynikiem fantazji.
a Bóg jakiego im się proponuje nie jest Bogiem Wszechmocnym, gdyz nie potrafi według wyznań chrzescijańskich zbawić każdego cżłowieka i tak jak Juliette nie są w stanie takiego Boga zaakceptować.

Nie chodzi o cechy BOGA - DLA ATEISTY NIE MA TO ŻADNEGO ZNACZENIA lecz o idęę boga wogóle. Skąd się wzięła, jaki jest jej cel, co człowiek dzięki temu zyskuje etc.
I wcale się nie dziwię, gdyz ogromnym egoizmem ze strony każdego chrześcijanina jest uważanie ze ktokolwiek zasługuje na karę niekończącego sie piekła, podczas gdy innych za niewiele dobra oczekuje wieczna nagroda.pozdrawiam matejanka

Skoro tak mówisz? W końcu obracasz się w tym środowisku

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 31 2006 17:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kobieta: W Księdze Rodzaju jest zapis:

"Zawieram przymierze z wami. Żadna istota cielesna nie zostanie już nigdy zgładzona przez wody potopu, bo nigdy już nie będzie potopu niszczącego ziemię.
- A oto znak przymierza. Kładę go pomiędzy mną a wami- i wszelką żywą istotę, która jest z wami - po wieczne czasy."

I jeszcze:

"Ja świadczę każdemu, kto słucha proroczych słów tej księgi: jeśliby ktoś cokolwiek do nich dodał, to Bóg doda mu plag zapisanych w tej księdze.
A jeśliby ktoś ujął co z proroczych słów tej księgi,
Bóg ujmie jego uczestnictwo w drzewie życia i w Mieście Świętym opisanym w tej księdze."

Tak mówi Słowo Boże, a ja w nie wierzę.

Dokładnie tak samo ja w nie wierzę. Ale to nie zmienia niczego w tym co napisałam. Ja niczego nie dodaję do słów Apokalipsy, gdzież bym śmiała, wiele razy juz pisałam ze jest to zamknięta księga rozwoju duchowego ludzkości. Natomiast wyjaśnienie jej moze dać tylko Baranek, czyli Chrystus, On jest Tym jedynym który może otworzyć Księgę Siedmiu Pieczęci. Nigdy nie zastanawiałaś się w jaki sposób się o tym dowiemy? pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 maj 31 2006 19:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Szczerze mówiąc nie, Matejanko, nie zastanawiałam się nad tym, nie rozkładałam również na czynniki pierwsze wszystkiego co jest napisane w Biblii.
Właśnie dlatego, aby nie dodawać, ani nie ujmować.
Nie sądzę, aby ktokolwiek był do tego zdolny.
Ale powiem Ci, że im dłużej czytam Pismo, tym więcej z niego rozumiem.
Pamiętam jakie ciężkie były początki, gdy wiele rzeczy było dla mnie niezrozumiałych.
Ale ponieważ kocham Boga całym sercem i umysłem, Jego Słowo jest dla mnie coraz bardziej jasne.
Nie jestem osobą nowonawróconą, wrecz przeciwnie, Bóg jest obecny w moim życiu (a to już sporo lat) przez cały czas.
Nie miałam też nigdy zawirowań, ani zachwiań wiary.
Powoli do swojej wiary, dokładałam wiedzę.
Pozdrawiam Cię ciepło.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 maj 31 2006 20:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

1. Błąd! To ze sięgne do tytułow które podales, nie znaczy, ze DOPIERO teraz zapoznam sie z ateizmem!!!
Stykalem sie z jego haslami, wiele razy, także w formie komentarzy do niego. Ale nie zainteresowal mnie wcale, więc po co mam w nim grzebać głębiej?!
W ten sposób jak ty piszesz, ja bym musial wyrażić się tak :

Jak mozesz kształtować sobie opinię o chrześcijaństwie nie czytając wszystkich postanowień soboru watykanskiego II, sumy teologicznej i filozoficznej sw. Tomasza, dzieł Augustyna czy chociażby Jana od Krzyza ?!
Albo maxa schelera i jego krytyki humanizmu u Nietschego?

Takie argumentowanie jest bezsensowne. Wątpię, abyś powyzsze ksiazki pzreczytał, z tego co wiem to nawet Wojtyla "doczytywal" Tomasza juz na studiach teologicznych.

2. Czy uważasz, że jestem nietolerancyjny? I dlaczego?

3. Zabicie człowieka w czasie wojny, jest tym samym złem jak podczas burdy pijackiej. Różnica jest tylko w tym, że wina za zabicie czlowieka nie spada tylko na żołnierza.

4. Test: Dlaczego zabójstwo to zło? Odpowiedz.

5. Oceniasz moją osobe na podstawie moich słów. Tylko, że moje słowa są dla Ciebie głupotą. Dlatego nie oceniasz mnie, tylko moje poglądy w rzeczywistości.


6. Konserwatyzm. Mylisz się, i uogólniasz już zupełnie!
Widze , ze wg. Ciebie konserwatysta to czlowiek zamknięty na nauki przyrodnicze, wierzący w zabobony, kochajacy stereotypy, nie cierpiacy zmian, uparty i nie słuchajacy innych, otoczenia.
To, że moje poglady można nazwać konserwatywnymi, nie oznacza że są błędne. Wybrałem je bo uważam, je za prawdziwe. Rozmowa z Tobą jest dowodem, że nie zamknięty jestem na otoczenie. Wręcz pzreciwnie!
Natomiast mam kolegów, którzy są ateistami, ale do dyskusji na temat światopogladu szalenie trudno ich zaciagnać. Oni wiedzą swoje. I na tym ich dążenie do poznania sie kończy. Boga nie ma i bez dyskusji!!
Podobnie chcialem kiedyś zaciagnąc do dysputy na temat filozofii, na temat koncepcji powstania świata, mojego znajomego ateistę - komunistę. Jedyne co z niego wyciagnąłem to to :wszystko to materia , cząsteczki, nie ma nic poza tym.
I to jest wszystko co miał mi do powiedzenia!!

Ty jesteś chyba 2 ateistą z którym rozmowa ma sens, bo się toczy. I jak ja mam mieć takie a nie inne zdanie o ateistach? Kazdy z nich obrazilby się gdybys go nie chcial ateistą nazwać, a ignorantem.

7.
Wszyskie dziedziny które wymieniłes ( empiria, refleksja, nauka...)zrodziły we mnie wiarę dojrzałą.
Czy Ty uważasz, że dyskutujesz z czlowiekiem którego swiatopoglad ukształtowała katechetka na kilku lekcjach religii w drugiej podstawówce ?????????!!!!
Coraz bardziej dajesz znaki, ze tak właśnie myślisz.
Moze to te zbójeckie książki doktorów ateizmu, ukształtowały w Tobie taki stereotypowy wizerunek człowieka wierzącego. Tak to jest jak korzysta się tylko z jednego, stronniczego źródła.

8.
Naszego prezydenta też nie znam
Mówie tak, ponieważ już kilka razy przekonałem się, jak błędne było moje mniemanie o pewnych ludziach, których TYLKO widziałem, slyszalem ich parę przemów, slyszalem o nich. Dopiero rozmowa z nimi, lub głębsze zapoznanie się z ich życiorysem, z ich ksiażkami, pozwoliło na obiektywne ich ocenienie. I to zarówno była ocena pozytywna jak i negatywna.


yo!

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 maj 31 2006 21:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Czy to ten sam Matija

1. Błąd! To ze sięgne do tytułow które podales, nie znaczy, ze DOPIERO teraz zapoznam sie z ateizmem!!!
Stykalem sie z jego haslami, wiele razy, także w formie komentarzy do niego. Ale nie zainteresowal mnie wcale, więc po co mam w nim grzebać głębiej?!

Dopiero teraz zapoznasz się z ateizmem. Po przeczytaniu tych dzieł nie będziesz miał wątpliwości czym jest i nic, Cię nie powinno zaskoczyć.
W ten sposób jak ty piszesz, ja bym musial wyrażić się tak :
Jak mozesz kształtować sobie opinię o chrześcijaństwie nie czytając wszystkich postanowień soboru watykanskiego II, sumy teologicznej i filozoficznej sw. Tomasza, dzieł Augustyna czy chociażby Jana od Krzyza ?!
Albo maxa schelera i jego krytyki humanizmu u Nietschego?

Po pierwsze: religia jest nauczana w szkołach, po drugie praktyka wiary, po trzecie większość osób z otoczenia wierzący, po czwarte literatura "Wierzenia i relgie w dziejach ludzkości", "Zarys dziejów religii", "Katolicyzm jako religia i ideologia", Wizyty i nauki papieży, filozofia np: augustianizm, tomizm etc. Chyba mogę budować sobie uzasadnione zdania, w przeciwieństwie do Twoich mikroobserwacji na temat ateizmu i złych skojażeń - bo ktoś coś tam powiedział?.
PS. Do Schelera jeszcze niedoszedłem, lecz krytyka jest bardzo ważna - dzięki niej można weryfikować poglądy i je ulepszać, bądź absurdy porzucić.
Takie argumentowanie jest bezsensowne. Wątpię, abyś powyzsze ksiazki pzreczytał, z tego co wiem to nawet Wojtyla "doczytywal" Tomasza juz na studiach teologicznych.

Jest sensowne - jak zrozumiesz o co mi chodzi. Nie trzeba czytać wszystkich książek np: Tomasza, czy Nietzschego. Często są dostępne antologie, a jak Cię coś zainteresuje, to można sięgnąć do źródła.
Dlatego polecam Ci "U źródeł współczesnego ateizmu" Marcela Neuscha (TEOLOG).
Przyjmując Twoje skrajne podejście - nie możemy oceniać większości rzeczy i ideologii, bo co czytałeś KAPITAŁ Marksa? Nie?
2. Czy uważasz, że jestem nietolerancyjny? I dlaczego?

Mówię tylko, że jak zrozumiesz ateizm i wogóle inne postawy wobec pewnych spraw, to uprzedzenia stają się irracjonalne. Powtórzę jeszcze raz: zrozumienie rodzi tolerancję
3. Zabicie człowieka w czasie wojny, jest tym samym złem jak podczas burdy pijackiej. Różnica jest tylko w tym, że wina za zabicie czlowieka nie spada tylko na żołnierza.

A Twój dziadek jak zabijał Niemców? Morderca!
4. Test: Dlaczego zabójstwo to zło? Odpowiedz.

A co chciałbyś, aby Cię ktoś zamordował? Czy wogóle jakakolwiek istota ŻYWA chce aby ktoś ją unicestwił? Ot dlatego! Powiedz mi, czy potrzeba idei i straszaka boga, żeby sobie to uświadomić?
5. Oceniasz moją osobe na podstawie moich słów. Tylko, że moje słowa są dla Ciebie głupotą. Dlatego nie oceniasz mnie, tylko moje poglądy w rzeczywistości.

Jasnowidzem nie jestem Korzystam z tego co mam.
6. Konserwatyzm. Mylisz się, i uogólniasz już zupełnie!

Za bardzo kojarzy mi się z oszołomami z MW.
Widze , ze wg. Ciebie konserwatysta to czlowiek zamknięty na nauki przyrodnicze, wierzący w zabobony, kochajacy stereotypy, nie cierpiacy zmian, uparty i nie słuchajacy innych, otoczenia.

Dramatyzujesz - nie uprzedzaj faktów, tani chwyt nieskuteczny.
Konserwatysta to dla mnie jak z definicji: człowiek o przekonaniach zachowawczych, zwolennik tradycji i tego, co stare, dawne; przeciwnik zmian (zwłaszcza w życiu społecznym i politycznym). Jako człowiekowi konserwatywnemu trudno będzie Ci zaakceptować np: wzrastającą ich rolę powiedzmy w legislatywie (stanowieniu prawa) etc. Czy mylę się do Ciebie? Sprostuj jakby co.
Wręcz pzreciwnie!
Natomiast mam kolegów, którzy są ateistami, ale do dyskusji na temat światopogladu szalenie trudno ich zaciagnać. Oni wiedzą swoje. I na tym ich dążenie do poznania sie kończy. Boga nie ma i bez dyskusji!!

Są ignorantami, albo na swój sposób mądrzy. Niektórzy się śmieją, że ateiści to ludzie, którzy uważają, że boga nie ma, a cały czas o nim ględzą . Może jesteś za konserwatywny dla nich? Ja też nie rozmawiam o tych sprawach z osobami, które w mojej subiektywnej ocenie na to nie zasługują. A zwłaszcza z ludźmi, którzy są zaślepieni stereotypami i uprzedzeniami.
Podobnie chcialem kiedyś zaciagnąc do dysputy na temat filozofii, na temat koncepcji powstania świata, mojego znajomego ateistę - komunistę. Jedyne co z niego wyciagnąłem to to :wszystko to materia , cząsteczki, nie ma nic poza tym.
I to jest wszystko co miał mi do powiedzenia!!

Przecież to komunista - to czego się spodziewałeś? Przeczytaj sobie o komunistach Nic nowego nie odkrył.
To, że moje poglady można nazwać konserwatywnymi, nie oznacza że są błędne. Wybrałem je bo uważam, je za prawdziwe. Rozmowa z Tobą jest dowodem, że nie zamknięty jestem na otoczenie.

Matija - to, że czasami walę ad personam, to tylko takie chwyty erystyczne - nie bież sobie do siebie. Gdybyś nie był choć trochę otwarty [jest tu taki jeden, chyba Mateuszwróc, czy jakoś tak] postąpił bym w stosunku do Ciebie, jak Twoi koledzy ateiści

Ty jesteś chyba 2 ateistą z którym rozmowa ma sens, bo się toczy. I jak ja mam mieć takie a nie inne zdanie o ateistach? Kazdy z nich obrazilby się gdybys go nie chcial ateistą nazwać, a ignorantem.

Dziękuję za komplement. Powiem może tak: Im bardziej doktryna pospolita - Tym niższa jakość. Dlatego szukaj autorytetów, a nie mas. Wiesz o co chodzi. Ile bym dał, żeby porozmawiać na temat filozofii chrześcijańskiej z Ratzingerem Lubię chłopa.
7.
Wszyskie dziedziny które wymieniłes ( empiria, refleksja, nauka...)zrodziły we mnie wiarę dojrzałą.
Czy Ty uważasz, że dyskutujesz z czlowiekiem którego swiatopoglad ukształtowała katechetka na kilku lekcjach religii w drugiej podstawówce ?????????!!!!

Empiria - załużmy (subiektywne odczucia boga ok), refleksja - własne przemyślenia ok, nauka - NIGDY, nauka nie zajmuje się bogiem ani innymi wymysłami w jej mniemaniu. Dyskutuję z człowiekiem o ugruntowanym światopoglądzie, któremu staram się jedynie zmienić obraz spaczonego ateizmu - do niewiary Cię nie namawiam . Tak nikt nigogo jeszcze naprawdę nie nawrócił.
Coraz bardziej dajesz znaki, ze tak właśnie myślisz.
Moze to te zbójeckie książki doktorów ateizmu, ukształtowały w Tobie taki stereotypowy wizerunek człowieka wierzącego. Tak to jest jak korzysta się tylko z jednego, stronniczego źródła.

Znowu wyprzedzasz rozmowę i fakty. Przede wszystkim czytuję różną literaturę, zarówno teologiczną (przecież trzeba wiedzieć, co się obala ) [Grahamy, MC'Dowelly, C.S. Lwis etc], ale także ateistyczną [Feuerbach, Nietzsche, Wolter (nie lubił ateizmu, choć z działania był], Sartre, Markiz de Sade etc]. Czytuję również psychologię i filozofię ogólnie nauka: [Freud, Adler, Fromm, Dostojewski, Jung etc] [Hume, Darwin, Dawkins, Monteskiusz "O duchu praw" etc]. Nie mówię, że jestem omnibusem, ale wiem na czym stoję. A o religoznawstwie wspominałem? Poczytaj sobie o wierzeniach ludzkości całego świata na przestrzeni dziejów - to naprawdę ciekawe.
8.
Naszego prezydenta też nie znam
Mówie tak, ponieważ już kilka razy przekonałem się, jak błędne było moje mniemanie o pewnych ludziach, których TYLKO widziałem, slyszalem ich parę przemów, slyszalem o nich. Dopiero rozmowa z nimi, lub głębsze zapoznanie się z ich życiorysem, z ich ksiażkami, pozwoliło na obiektywne ich ocenienie. I to zarówno była ocena pozytywna jak i negatywna.

Zgadza się, niestety mam nikłe szanse na poznanie Rydzyka osobiście. No może, gdybym należał do rządu hehe. Mi wystarczy fakt, że pierze mózgi staruszkom - np: moja babcia. Taka była dobra, a ile teraz w niej nienawiści. Ona myśli, że ten świat jest DIABELSKI wertykalnie i horyzontalnie. Nie wspomnę o antysemityzmie i innych mainpulacjach - to radio kreuje postawy. Przeczuwam fanatyzm - to wysarczy. Nie bez przyczyny Episkopat w Polsce boi się podjąć radykalne środki. A niektórzy dramaturdzy gadają o schizmie w przypadku podjęcia działań.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 31 2006 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kobieto, bardzo dziękuję za pozdrowienie i za szczerość. W Twoich wypowiedziach czuję miłośc do Boga i dojrzałość Twojej wiary. Nie mam zamiaru udowadniać Ci że wiem coś lepiej od Ciebie, gdyż moim zdaniem każdy cżłowiek ma swój sposób odnajdywania Boga i żaden nie jest lepszy. Dyskutować można ale nie wolno dyskredytować. Ja mam tylko dla Ciebie propozycję i to całkiem nieobowiązującą. Bardzo mnie interesuje Twoje zdanie na temat rozdziału z Trzeciego Testamentu dotyczącego Zbawienia. Czy znalazłabyś trochę czasu aby go przeczytać? pozdrawiam również ciepło matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 maj 31 2006 22:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Nun hat die Bekehrung zum DT angefangen.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 31 2006 22:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by piotr.:
Nun hat die Bekehrung zum DT angefangen.

Piotrze, przejrzałes mnie!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 maj 31 2006 22:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Wachsamkeit schadet nicht
Gott sei Dank!

Pozdrawiam!

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 maj 31 2006 22:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Matejanko, przeczytam - gdyby mi się nie udało zdobyc TT w inny sposób zwrócę sie do Ciebie o przesłanie, dobrze?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 31 2006 22:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kobieta: Matejanko, przeczytam - gdyby mi się nie udało zdobyc TT w inny sposób zwrócę sie do Ciebie o przesłanie, dobrze?

TT jest na internecie www.trzecitestament.com rozdział 31 pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 czerwiec 01 2006 00:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

1. Religia nauczana w szkołach działa jak straszak dla wierzących i wątpiących. U niewierzących zaobserwowałem skrajne postawy- od zainteresowania po ROTFL
Praktyka wiary? Nie bardzo rozumiem o co Ci tutaj chodziło.
Wśród wierzących jest tak samo, sorry..kilka milionów więcej ignorantów niż wśród ateistów Tylko tutaj jest gorzej. Bo nie samo ignoranctwo, ale jeszcze obłuda. Straszny widok.
Chciałbym widzieć jak Gocek poprawia Schelera
Ale na poważnie, dla mnie okazał się bardzo wartościowy, choć z pewnymi jego załozeniami, pzreprowadzonymi dowodami zgodzić się nie mogę.
Trudno znaleść ideał filozofa, który myśli tak samo jak ty . Ale chyba za dużo wymagam

2. To skrajne podejście : nie możemy oceniać większości rzeczy i ideologii, bo co czytałeś KAPITAŁ Marksa? Nie?
..właśnie je piętnowałem. Oczywiście najlepiej byłoby znać zaplecze wroga, aby z góry wiedzieć jakiego kalibru broni uzyje Ale moze się okazać, że nie zdąże pzreczytać dzieł, wielkich ludzi których poglądy biegną w podobnym kierunku jak moje. Ale po Neuscha siegnę. (hehe, akurat jak na złość dzieła Lenina i Stalina mam w domu, a z Husserlem mialem problem nawet w bibliotece miejskiej.)

3. Każda śmierć człowieka z ręki innego człowieka - w świadomym akcie - jest złem. Czyn ten jest moralnie potępiony. Inna sprawa jest, że za ten sam akt,( różne czynniki zewn. i wewn. ) różna może spadać wina na człowieka. Np. w akcie samoobrony ze skutkiem śmiertelnym, wina może spaść właściwie do minimum, do zera. A wojna? Zabawa w żołnierzyki dużych chłopców na wysokich stanowiskach...ale jaki skutke!!!

ad 4. Widzisz. Różnica jednak jest. My uwazamy, ze nie należy mordować, bo sprzeciwia się to przykazaniu miłości. Ty bo ktoś by nie chciał być zamordowany.
Nasz dowód opiera się na pojęciu wspólnoty, na miłości braterskiej. Dlatego, ze kocham - nie zabijam.
Natomiast Twój na wspl. humanizmie, na egoiźmie tak naprawdę. "Czy chciałbym aby mnie ktoś zamordował?"
To jest różnica w dowodzie, mimo że osąd moralny podobny, lub właściwie identyczny.

5. Krótko. Zgadzam się aby mnie nazywano konserwatystą. Bo 'lubię to co stare'. ALE...
To co lubię jest stare. Nie natomiast - coś lubię BO to jest stare. To jest duża różnica. Prawda objawiona jest stara ma ładnych parę tysięcy lat. I tego nie zmienię.
Jednak wybieram ją, a nie ateizm, dlatego, ze uważam ją za prawdziwą, pomimo, że stara jest. Nie natomiast, że stara jest to ją wybieram.

W ostatniej wypowiedzi na temat czlowieka konserwatywnego , jakby słów brakowało ...wzrastającą ich role...kogo?..czego?
Nie mam nic przeciwko zmianom. Tylko, to jest zbyt szerokie pojecie. Owszem, w pewnym okresie mego żywota zaakceptowałem anarchię I teraz moj pogląd na tyle sie tylko zmienił, ze anarchia to idylla wiec od razu pzrestałem sobie tym zaprzątać głowę.
Chrzescijanin odnajdzie się w każdym systemie politycznym. Jednak niektóre z nich sprzyjają powstawaniu postaw niechrześcijańskich. hmm, znowu odbiegam..konserwatyzm to wlasciwie odrębny prąd, istniejący obok chadecji a nie 'w'. Sam siebie raczej nie nazywam konserwatystą. Chociaż wiem, ze inni moga znaleść we mnie jego cechy, i mi to 'kolokwialnie mowiąc - zwisa

6.kua, przydałoby się nowe oczy kupić!
Mów co chcesz. Nauka, pokazuje mi Boga. To jest tak jak dzieciństwie - dochodzilismy od mety do startu w labiryncie (w praktyce, różnie było z tego skutecznoscia )Tutaj od dzieł Boga, do ich Twórcy.

Gocek,
myślisz, że gdybyśmy się wymienili literaturą którą ja i Ty czytaliśmy, a która jednak różni się, to właśnie ona ukształtowała by w nas odpowiedno ateizm i wiarę?

Ja myślę, że ateizm i wiara, nie wypływa z wiedzy.
Do obu tych postaw, przyznają się ludzie których nazwać można mądrymi. Tak samo i głupcy.
Ja nie moge podważyć, zdolności Comte'a lub Sartre'a.
Ale z drugiej strony tak jak pisałeś, kim jest Ratzinger? Kim był Wojtyla?
Wielcy ludzie, a mimo to - wierzący. A mimo to - ateiści.

Milo sie z Tobą dyskutuje, i nie mów, ze ja Ciebie nie rozumiem. Sam wiele razy stawałem nad przepaścią, (patrząc z obecnej perspektywy) i mogłem wpaść w ateizm, to było baardzo bliskie. Ale na szczęście nie było mi to dane. Poza Toba, mój jeden z najbliższych przyjaciół jest ateistą - świadomym i nie ignorantem.
Myślę, że dzięki niemu ( a znamy się już z 13 lat) nauczyłem się - bardziej zrozumiałem co to znaczy tolerancja. A to jest forum. Nie zawsze wychodzi tak jak się chciało.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 czerwiec 01 2006 00:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Quote by matejanka:
Quote by kobieta: Matejanko, przeczytam - gdyby mi się nie udało zdobyc TT w inny sposób zwrócę sie do Ciebie o przesłanie, dobrze?

TT jest na internecie www.trzecitestament.com rozdział 31 pozdrawiam matejanka

Ech... Osobiście nie polecam.
Przytoczę cytat z TT (31, 20):
Dzisiaj, w oddaleniu o wiele setek lat od tego zdarzenia, powiadam wam, że-chociarz, wylałem Moją Krew za całą ludzkość-tylko ci mogli osiągnąć ratunek swojej Duszy, którzy poszli drogą nauczaną przez Jezusa; podczas gdy wszyscy ci, tkwiący w swojej niewiedzy w swoim fanatyzmie, pomyłkach i w grzechu, jeszcze nie są uratowani.

Po co zacytowałem? Aby pani Kobieta zobaczyła, że nie ma sensu czytać TT, aby przez przypadek nie wchłonąć części tych kłamstw.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Leon
 czerwiec 01 2006 04:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/05
Postów:: 159

Quote by matejanka:
Quote by kobieta: Ateiści są więźniami swojego własnego umysłu.


Podoba mi się wasza dyskusja. Widzę, że szukacie prawdy i z tego się cieszę. Może dołożę do tego moje spojrzenie. Ateiści nie są wieźniami swojego umysłu. Są więźniami ducha, którego zaakceptowali i swoim stylem go wielbią. Po prostu mają swojego bożka, który ich przewodzi. To rodzaj religii, czy kościoła.

Co do ateistów to być może niektórzy są tacy jak napisałaś ale niektórzy tylko dlatego odwrócili się od Boga ponieważ w żadnej z religii nie znajdują odpowiedzi na egzystencjalne pytania, a Bóg jakiego im się proponuje nie jest Bogiem Wszechmocnym, gdyz nie potrafi według wyznań chrzescijańskich zbawić każdego cżłowieka i tak jak Juliette nie są w stanie takiego Boga zaakceptować.


No no no Kościół Katolicki zawsze głosił i głosi Boga Wszechogocego, bo takim Jest. Oni poprostu tego Boga nie chcą i tyle. Mają wolną wolę więc odrzucają Boga, zbawienie Jezusa i Jego życie w Niebie. Bóg jest Wszechmogący i Nieskończenie Miłosierny, ale jest jedna bardzo ważna sprawa. Musimy do tego Boga Wszechmogącego i Miłosiernego przyjść i poprosić Go o pomoc. Ich pycha nie pozwoli im tego uczynić i tu jest ich problem.
Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym przyszedł do spowiedzi i moje grzechy były mi niewybaczone. Kiedy wyznałem moje grzechy i usłyszałem słowa kapłana Przebaczam ci w imię Ojca i Syna i Ducha Swiętego stałem się wolnym i czystym człowiekiem. Czyli doświadczyłem Wszechmocy Boga, Szatan i grzech łatwo zostali pokonani. Miłosierdzie Boże nie zna granic.
Ja jednak musiałem przyjść do spowiedzi i stanąć przed Bogiem Miłosiernym. Jeżeli bym do spowiedzi nie poszedł, chociaż Bóg jest Kim Jest, nie miałbym z tego korzyści.
Pozdrawiam Leon

===

Jezus jest naszym Panem i Bogiem
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 czerwiec 01 2006 10:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

1. Religia nauczana w szkołach działa jak straszak dla wierzących i wątpiących. U niewierzących zaobserwowałem skrajne postawy- od zainteresowania po ROTFL

No ja mam na świadectwie maturalnym celujący . Śmieszne nie?
Praktyka wiary? Nie bardzo rozumiem o co Ci tutaj chodziło.

Moja praktyka wiary. W końcu ateistą stałem się dopiero w wieku 19 lat.
Wśród wierzących jest tak samo, sorry..kilka milionów więcej ignorantów niż wśród ateistów Tylko tutaj jest gorzej. Bo nie samo ignoranctwo, ale jeszcze obłuda. Straszny widok.

Skoro to im pomaga znieść życie - to niech stosują takie praktyki. U ludzi istnieje wrodzona arystokracja, jest to rodzaj cnoty i talenty Niestety ludzie nie są równi. Dla pospólstwa tworzy się pospolitą relgię, bo nie są w stanie zrozumieć głębi etc.
Chciałbym widzieć jak Gocek poprawia Schelera

Od razu poprawia, nie przesadzaj Im więcej człowiek zna światopoglądów i alternatyw, tym trudniej coś przyjąć.
Ale na poważnie, dla mnie okazał się bardzo wartościowy, choć z pewnymi jego załozeniami, pzreprowadzonymi dowodami zgodzić się nie mogę.

Dobrze, że czytasz - bardzo duża część naszego społeczeństwa wogóle nie czytuja książek
Trudno znaleść ideał filozofa, który myśli tak samo jak ty . Ale chyba za dużo wymagam

W moim przypadku FEUERBACH - wyjaśnił istotę relgii, którą sobie uświadamiałem jeszcze przed przeczytaniem jego książek (jakbym czytał swoje przemyślenia), NIETZSCHE - uzmysłowił jaki człowiek jest obłudny, FREUD - nieświadomość i jej rola.
Nie zgadzam się z wszystkim, nie mówię, że są ideałami, lecz wychwytuję od nich to, co uważam za słuszne.
Ale po Neuscha siegnę. (hehe, akurat jak na złość dzieła Lenina i Stalina mam w domu, a z Husserlem mialem problem nawet w bibliotece miejskiej.)

Allegro - tam szukaj.
3. Każda śmierć człowieka z ręki innego człowieka - w świadomym akcie - jest złem. Czyn ten jest moralnie potępiony. Inna sprawa jest, że za ten sam akt,( różne czynniki zewn. i wewn. ) różna może spadać wina na człowieka. Np. w akcie samoobrony ze skutkiem śmiertelnym, wina może spaść właściwie do minimum, do zera. A wojna? Zabawa w żołnierzyki dużych chłopców na wysokich stanowiskach...ale jaki skutke!!!

Widzisz, teraz dochodzi świadomy akt oraz różne czynniki wewnętrzne i zewnętrzne i o to mi chodzi.
A co do wojny - myślisz, że dziadek walczył dla zabawy? Że Polska przeciwstawiła się agresji niemiec dla zabawy?
ad 4. Widzisz. Różnica jednak jest. My uwazamy, ze nie należy mordować, bo sprzeciwia się to przykazaniu miłości. Ty bo ktoś by nie chciał być zamordowany.
Nasz dowód opiera się na pojęciu wspólnoty, na miłości braterskiej. Dlatego, ze kocham - nie zabijam.
Natomiast Twój na wspl. humanizmie, na egoiźmie tak naprawdę. "Czy chciałbym aby mnie ktoś zamordował?"
To jest różnica w dowodzie, mimo że osąd moralny podobny, lub właściwie identyczny.

Z tego wynika, że wasz dowód opiera się na bogu. Bez niego nie bylibyście w stanie kochać i mordowalibyście się wzajemnie.
Mój dowód opiera się na zrozumieniu, na doświadczeniu i empatii oraz egoizmie. Należy wiedzieć, że człowiek jest egoistą - i bynajmniej nie jest to powód do wstydu.
To jest różnica w dowodzie, mimo że osąd moralny podobny, lub właściwie identyczny.

Tym samym można różnymi drogami dojść do podobnych skutków, tzn. nie trzeba wierzyć w boga, aby być człowiekiem dobrym - ocenianym przez innych jako dobry.
5. Krótko. Zgadzam się aby mnie nazywano konserwatystą. Bo 'lubię to co stare'. ALE...
To co lubię jest stare. Nie natomiast - coś lubię BO to jest stare. To jest duża różnica. Prawda objawiona jest stara ma ładnych parę tysięcy lat. I tego nie zmienię.
Jednak wybieram ją, a nie ateizm, dlatego, ze uważam ją za prawdziwą, pomimo, że stara jest. Nie natomiast, że stara jest to ją wybieram.

Definicja jest ogólna, uproszczona. Jednak co do prawdy objawionej - w ciągu tych 2 tys. lat przechodziła takie metamorfozy i walki doktrynalne.
W ostatniej wypowiedzi na temat czlowieka konserwatywnego , jakby słów brakowało ...wzrastającą ich role...kogo?..czego?

Innowierców, ateistów, heretyków - ludzi o różnym światopoglądzie.
Nie mam nic przeciwko zmianom. Tylko, to jest zbyt szerokie pojecie. Owszem, w pewnym okresie mego żywota zaakceptowałem anarchię I teraz moj pogląd na tyle sie tylko zmienił, ze anarchia to idylla wiec od razu pzrestałem sobie tym zaprzątać głowę.

Też uważam, że anarchia to absurd.
Jednak niektóre z nich sprzyjają powstawaniu postaw niechrześcijańskich. hmm, znowu odbiegam..konserwatyzm to wlasciwie odrębny prąd, istniejący obok chadecji a nie 'w'. Sam siebie raczej nie nazywam konserwatystą. Chociaż wiem, ze inni moga znaleść we mnie jego cechy, i mi to 'kolokwialnie mowiąc - zwisa

Człowiek jest istotą, która potrafi dostosować się do każdego systemu politycznego.
W którymś tam poście określiłeś sie jako konserwatysta, dlatego wkroczyliśmy na ten teren
6.kua, przydałoby się nowe oczy kupić!
Mów co chcesz. Nauka, pokazuje mi Boga. To jest tak jak dzieciństwie - dochodzilismy od mety do startu w labiryncie (w praktyce, różnie było z tego skutecznoscia )Tutaj od dzieł Boga, do ich Twórcy.

Powiedz mi jak to jest możliwe? To ja już nic nie rozumiem. Nauka falsyfikuje dogmaty, ukazuje, że rzeczywistością rządzi przypadek, że można wszystko wyjaśnić w sposób naturalny, teoria ewolucji - wyjaśnienie genezy człowieka itd. Nie wiem, ale ja mogę powiedzieć, że nauki relgijne uświadamiają mi, że bóg nie istenieje Byłeś kiedyś na przedstawieniach np: zielonoświądkowców (ja czasem odwiedzam różne grupy wyznaniowe - oczywiście, nie mówię ,że jestem ateistą )
Piękne przedstawienie nieba i piekła, księgi życia, życia i śmierci ludzi, powierzenie swojego życia Chrystusowi i takie tam..., ale przede wszystkim oberwało się: nauce, profesorom, filozofii, no i TEORII EWOLUCJI .
Gocek,
myślisz, że gdybyśmy się wymienili literaturą którą ja i Ty czytaliśmy, a która jednak różni się, to właśnie ona ukształtowała by w nas odpowiedno ateizm i wiarę?

Nie! Ona poszeżyła by nasze horyzonty i wiedzę. Dokonalibyśmi rewizji ateizmu i teizmu. Moglibyśmy zmienić nawet optykę na pewne sprawy. Ale przejścia na teizm, czy ateizm - wątpię. Człowiek czuje immanentnie, że jest bóg, lub go nie ma. Dużo zależy od tego, gdzie się urodziłeś, jak Cię wychowano, jakie środowisko, jakie doświadczenia życiowe, jakie predyspozycje uwarunkowane genetycznie, jaka inteligencja i co czytasz
Urodzisz się w Teheranie - powieżysz swoje życie Islamowi, urodzisz się w rodzinie ateistycznej, zapomnij o bojaźni bożej
Ja myślę, że ateizm i wiara, nie wypływa z wiedzy.

Nie bezpośrednio.
Do obu tych postaw, przyznają się ludzie których nazwać można mądrymi. Tak samo i głupcy.

Zgadza się.
Ja nie moge podważyć, zdolności Comte'a lub Sartre'a.
Ale z drugiej strony tak jak pisałeś, kim jest Ratzinger? Kim był Wojtyla?

Ratzinger - teolog, Wojtyła filozof chrześcijański, ludzie wykształceni, wyróżniający się z plebsu, arystokraci umysłowi. Ludzie wartościowi, ponad przeciętni.
Wielcy ludzie, a mimo to - wierzący. A mimo to - ateiści.

I to chroni człowieka przed uważaniem swojego światopoglądu za jedyny słuszny - chroni go przed popadnięciem w fanatyzm.
Milo sie z Tobą dyskutuje, i nie mów, ze ja Ciebie nie rozumiem. Sam wiele razy stawałem nad przepaścią, (patrząc z obecnej perspektywy) i mogłem wpaść w ateizm, to było baardzo bliskie. Ale na szczęście nie było mi to dane. Poza Toba, mój jeden z najbliższych przyjaciół jest ateistą - świadomym i nie ignorantem.
Myślę, że dzięki niemu ( a znamy się już z 13 lat) nauczyłem się - bardziej zrozumiałem co to znaczy tolerancja. A to jest forum. Nie zawsze wychodzi tak jak się chciało.

A mój przyjaciel jest teistą - katolikiem. Ale z nim najbardziej się rozumiemy.
Ostatnie zdanie jest owocem tej przyjaźni. Też nauczyłem się dzięki przyjaźni tolerancji. Ale wyznaję także małą zasadę w modzie idź z duchem czasu, lecz w wartościach bądź nieugięty.

LEONQ
Ateiści nie są wieźniami swojego umysłu. Są więźniami ducha, którego zaakceptowali i swoim stylem go wielbią. Po prostu mają swojego bożka, który ich przewodzi. To rodzaj religii, czy kościoła.

Ateista nie uznaje ducha, duszy. Ateista nie ma bożków, nie ma relgii. Twój stereotyp wynika z tego, że nie możesz pojąć, że człowiek może żyć bez tej nerwicy, jaką jest religia
No no no Kościół Katolicki zawsze głosił i głosi Boga Wszechogocego, bo takim Jest. Oni poprostu tego Boga nie chcą i tyle. Mają wolną wolę więc odrzucają Boga, zbawienie Jezusa i Jego życie w Niebie.

Może inaczej - widzę, że merytorycznie nie można do Ciebie przemówić.
Tego boga nie ma i tyle, a wszystkie jego przedstawienia i interpretacje, są dziełem fantazji i egoizmu człowieka.
Bóg jest Wszechmogący i Nieskończenie Miłosierny, ale jest jedna bardzo ważna sprawa. Musimy do tego Boga Wszechmogącego i Miłosiernego przyjść i poprosić Go o pomoc. Ich pycha nie pozwoli im tego uczynić i tu jest ich problem.

Pycha powoduje, że człowiek uważa się za dziecko jakiegoś boga. Że jest istotą wybraną, stworzoną na podobieństwo [ ].
Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym przyszedł do spowiedzi i moje grzechy były mi niewybaczone.

Wytwory wczesnego średniowiecza jeszcze obowiązują
Kiedy wyznałem moje grzechy i usłyszałem słowa kapłana Przebaczam ci w imię Ojca i Syna i Ducha Swiętego stałem się wolnym i czystym człowiekiem. Czyli doświadczyłem Wszechmocy Boga, Szatan i grzech łatwo zostali pokonani. Miłosierdzie Boże nie zna granic.

Ah jakie to wspaniałe. Nie ma to jak komfort psychiczny.
Ja jednak musiałem przyjść do spowiedzi i stanąć przed Bogiem Miłosiernym. Jeżeli bym do spowiedzi nie poszedł, chociaż Bóg jest Kim Jest, nie miałbym z tego korzyści.

W boga wierzysz bo też masz z tego korzyści! I to jest ta obłuda i egozim

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 01 2006 11:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

W boga wierzysz bo też masz z tego korzyści! I to jest ta obłuda i egozim
Przepraszam a jakie korzyści mieli pierwsi chrzescijanie którzy ginęli za wiarę? Jakie korzyści mają ludzie którzy z miłości do Chrystusa poświęcili swoje życie drugiemu człowiekowi jak np. Matka Teresa. pozdrowienia matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 czerwiec 01 2006 15:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Quote by matejanka: W boga wierzysz bo też masz z tego korzyści! I to jest ta obłuda i egozim
Przepraszam a jakie korzyści mieli pierwsi chrzescijanie którzy ginęli za wiarę? Jakie korzyści mają ludzie którzy z miłości do Chrystusa poświęcili swoje życie drugiemu człowiekowi jak np. Matka Teresa. pozdrowienia matejanka

A jakie korzyści ma umierający za wiarę muzułmanin?

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 01 2006 16:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Gocek, tez się pytam pozdrawiam Cie serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 czerwiec 01 2006 16:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Różnica pomiędzy umierającym za wiarę muzułmaninem, a chrześcijaninem polega też między innymi na tym, że muzułmanie popełniają samobójstwa, chrześcijanie zostają za nią mordowani. Motywy ich działań też są różne - muzułmanie mordują wyznawców innych religii, chrześcijanie ich kochają - dlatego prowadzą ewangelizację.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 czerwiec 01 2006 17:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by kobieta:muzułmanie mordują wyznawców innych religii, chrześcijanie ich kochają


Oczywiście, chrześcijanie kochają muzułmanów - każdy o tym wie.

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 01 2006 17:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dopóki człowiek nie zrozumie że wszyscy ludzie są rodzeństwem i że wszyscy mają tego samego Ojca, dopóty nie będzie pokoju i miłości pomiędzy ludźmi. Aby to zrozumieć musi się wiedzieć kim jest Ojciec i kim my jesteśmy. O Ojcu powiedział Jezus że Bóg jest Duchem a On stworszył nas na swój obraz i podobieństwo, a więc też musimy być istotami duchowymi i jesteśmy z ducha rodzeństwem. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 czerwiec 01 2006 21:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Gocek, tez się pytam pozdrawiam Cie serdecznie

Za życie wieczne, wino i dziewice . Zwłaszcza tego ostatniego trudno znaleść . Czy nie warto poświęcić życia, dla takiej nagrody?
Różnica pomiędzy umierającym za wiarę muzułmaninem, a chrześcijaninem polega też między innymi na tym, że muzułmanie popełniają samobójstwa, chrześcijanie zostają za nią mordowani. Motywy ich działań też są różne - muzułmanie mordują wyznawców innych religii, chrześcijanie ich kochają - dlatego prowadzą ewangelizację.

No teraz role się odwróciły bo jak wiemy kiedyś było na odwrót - no ale to wynika między innymi z rozwoju cywilizacyjnego itp.
To o czym mówisz to tylko forma. Muzułmanie równie dobrze będąc ciemiężeni np: Indie (chrześcijanie zresztą też), giną za wiarę, sami będąc ofiarami. Ważne jest to, że giną dla ideologii. Dlatego pisząc o chrześcijańskich męczennikach piszesz o fanatykach ideologicznych. A wielu było ludzi, co ginęło za np: komunizm.
Motywy ich działań też są różne - muzułmanie mordują wyznawców innych religii, chrześcijanie ich kochają - dlatego prowadzą ewangelizację.

Czy ktokolwiek po przeczytaniu tej wypowiedzi jest w stanie coś napisać?
Dopóki człowiek nie zrozumie że wszyscy ludzie są rodzeństwem i że wszyscy mają tego samego Ojca, dopóty nie będzie pokoju i miłości pomiędzy ludźmi. Aby to zrozumieć musi się wiedzieć kim jest Ojciec i kim my jesteśmy. O Ojcu powiedział Jezus że Bóg jest Duchem a On stworszył nas na swój obraz i podobieństwo, a więc też musimy być istotami duchowymi i jesteśmy z ducha rodzeństwem. pozdrawiam matejanka

Alleluja
OBCY
Oczywiście, chrześcijanie kochają muzułmanów - każdy o tym wie.

Tristan i Izolda - miłość aż do śmierci

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 czerwiec 01 2006 22:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

1. Celujacy?
Albo rzeczywiscie miales dużą wiedze religijną, albo ksiądz wpisywał wam tak jak u nas, wszystkim od dołu do góry piatki na koniec roku (sic! tak się zagolopował że piątkę wpisał nawet dziewczynie która wypisała się z religii, 2 lata wcześniej!! )

2. Praktyka wiary.
Tzn. w moim własnym przekonaniu, ktoś kto dotknął prawdziwej wiary, nie może przejść na ateizm. Może tak jak szatan, przeciwstawić się Bogu, walczyć z Nim, ignorować Go, ale nie może już negować jego istnienia.

3. Wiesz, myślę że katolicy-ignoranci, nie zmienili by nic w swoim postępowaniu gdyby nagle stali się ateistami. Jedyne co broni im odejscia od 'wiary' to presja i opnia społeczna.
Najwyżej mięli by jedną godzinę wolną wiecej w niedzielę.

4. Mój dziadek stawiał opór w AK, z tego co wiem, śmierci człowieka nigdy nie miał na sumieniu.
Ale do rzeczy. Nasi dziadkowie stali się ofiarami, kaprysu dwóch totalitarnych sąsiadów. Żądza władzy, cheć zamanifestowania siły doprowadziły do wysłania pionków-żołnierzy na wojnę, aby ten kaprys spełnić (analogia ołowianych żolnierzyków w rękach urwisa).
Wojna - trudna sprawa. Sam chyba nie mógłbym zabić czlowieka. Szczególnie z tą świadomościa, ze zabijam mojego brata, którym 'chory urwis' manipuluje.
Ale jeśli Ty byś stawiał zbrojny opór- samoobrona to być czynił słusznie. Mam nadzieje, że przed tym wyborem nigdy nie stanę.

5. dOWÓD MORALNY.
Bez Boga, kierowałbym się MOŻE Twoim humanizmem. A może, byłbym nihilistą. Nie wiem. Gdyby zabić we mnie wszelka wiarę, to boję się co by zostało. Ty masz i bez Boga system wartości. Bardzo dobrze. Ale ja nie wiem, czy gdybym był ateistą, to nie stałbym się tym nihilistą i ignorantem którego krytykujemy.

6.Nie trzeba wierzyc Boga aby być ocenianiym jako dobry. Zgadzam się, tylko my uważamy, ze dzieje się tak za przyczyna smienia - glosu Boga w każdym z nas. Pragnieniu Boga zapisanym w naszych sercach niezależnie od światopogladu, kultury itd. To nasza wykładnia.

7. Prawda objawiona.
Taaak. Były metamofrozy, choć nie wiem czy to nie za mocne slowo Te metamorofzy i 'tolerancyjnosc' ludzi, doprowadzila do walk dokrtynalnych. Konsekwencją jest podzaił w Kościele chrześcjańskim, oraz siła KRK, który w ogniu walk wypróbował się, umocnił i udoskonalił nauczanie.

8. Konserwa.
Mysłałem, ze to TY w którymś tam poście nazwałeś mnie konserwatystą . Ja jak mówię, raczej nie używam tego slowa w stosunku do siebie.

9.Nauka.
Ja osobiście jestem jak najbardziej za rozwojem nauk przyrodniczych, podziwiam matematykę za jej prostotę i schludnosc fizykę za wielki dynamizm i siłę wszechświata jaki mi ukazała, biologię za piękno i różnorodnosć natury, za misterium Życia w które się nieustannie wgłębia ; chemii nie lubię , ale doceniam jej zasługi w dziedzinie medycyny.
Poza nimi historia jako doświadczenie i mądrość pokoleń minionych.
KK nie jest przeciwny nauce, jej osiagnięciom.
SW II, nauki JP2 nigdzie nie negowały wartości jakie nauka z sobą niesie. Przeciwnie.
Mnie nigdy nie zadowalały nawet w najmniejszym stopniu wyjaśnienia ateistów np. na temat początku wszechświata.
- Bóg jako wieczny atom, z którego powstał świat
- Nieskończoność wymiarów i światów, przechodzących jedne w drugie
- Big Bang ( jako definitywny początek)
- wieczność materii wogóle
Nigdy nie zrozumię, jak mozna wierzyć w wyłącznie materialny charakter wszechświata. Absurdem dla mnie jest, że w pewnym momencie przemian ( jak się ma ewolucja do wzrastajćej entropii układów, którą wszędzie obserwujemy, do mutacji, które w przeważajacej mierze są destrukcyjne i prowadzą do obnizenia wartości układu, osobnika, gatunku) powstał czlowiek który w swej ogromnej sile rozumu, "objął" materię z której powstał i zaczął ją opisywać, samemu dobrowolnie przeksztalcać i wykorzystywać. Jak bezrozumna materia mogła stać się nagle tak rozumna, inteligentna i rządzić sama sobą. Nie wyobrażam sobie, jak powstały, jak działają i dlaczego - prawa przyrody. Grawitacja, magnetyzm, powstanie życia, reprodukcja DNA.
Im bardziej zagłębiam się w te procesy tym bardziej wzrasta mój podziw dla Absolutu.
Czytajac National Geographic, Focusa itd, widze potęgę i mądrość Boga.
Przepraszam - przypadku tam nie widzę. I chyba to decyduję , że ja jestem wierzący a Ty ateista. Inaczej interpretujemy te same dane.

ad marginum
Dogmaty wcale nie są bezsensownym, nielogicznym wybrykiem biskupów. NIEEE. Tu potrzebny jest tylko zmysł wiary. Później układa się wszystko jak puzzle. Serio, serio
Obecnie wgłębiam się w dogmaty maryjne - chyba najtrudniejsze do świadomego przyjecia. Ale powoli, powoli widzę już swiatło w oddali.

10.w modzie idź z duchem czasu, lecz w wartościach bądź nieugięty.
Baardzo ciekawe!
Chcociaż ja z modą to chyba na bakier :/ Lubię łączyć style, od kompa prawiem uzałeżniony choć na komórce mojej znajdziesz warstwę kilkumiesiecznego kurzu

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Leon
 czerwiec 02 2006 03:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/05
Postów:: 159

Quote by Gocek:Ateiści nie są wieźniami swojego umysłu. Są więźniami ducha, którego zaakceptowali i swoim stylem go wielbią. Po prostu mają swojego bożka, który ich przewodzi. To rodzaj religii, czy kościoła.
Ateista nie uznaje ducha, duszy. Ateista nie ma bożków, nie ma relgii.


Ateism czy lubisz czy nie jest religią tylko ciemności. Naukę, którą prezentuje ludzie przyjmują, w to wierzą i wg. wytycznych tej religii żyją. Duchem tej religii jest duch ciemności jako osoba, czyli bożek.

W boga wierzysz bo też masz z tego korzyści! I to jest ta obłuda i egozim


Mówiłem o spowiedzi i o korzyści, którą Bóg z łaski oferuje tym, którzy z niej skorzystają. To nie jest egoizm, ale przywilej płynący z Łaski.
Wierzę w Boga, gdyż jestem jego dzieckiem. (tak w skrócie).
Pozdrawiam Leon

===

Jezus jest naszym Panem i Bogiem
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,19 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana