Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Trzeci Testament
 |  Wersja do druku
Ewa
 wrzesień 08 2006 16:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Dezerter,
zgadzam sie jak najbardziej-->totalnie sie zgadzam!, staram sie jedynie zrozumiec, dlaczego -3T nie jest w ogole w jaki kolwiek sposob respektowany przez chrzescijanstwo.
Nie zawiera bowiem NIC zlego-totalnie nic.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 08 2006 18:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by corka: Dezerter,
zgadzam sie jak najbardziej-->totalnie sie zgadzam!, staram sie jedynie zrozumiec, dlaczego -3T nie jest w ogole w jaki kolwiek sposob respektowany przez chrzescijanstwo.
Nie zawiera bowiem NIC zlego-totalnie nic.

Córko, nauka głoszona przez Jezusa nie zawierała w sobie ani jednego złego słowa, a jednak z jej powodu ludzkość Go ukrzyżowała. Czy uważasz, że tak bardzo zmieniliśmy się? W dalszym ciągu jeszcze wielu ludziom zależy na władzy nad ludzkimi duszami, a nie na Prawdzie, a częściowo ponosimy równiez konsekwencje decyzji wysoko postawionych duchownych z przeszłosci, których interpretacje przyjmujemy jeżeli pragniemy pozostać w danej wspólnocie i mało kto odważa się podważać uznane przez nich prawdy. Dopiero ci co całkowicie odchodzą od wszelkich organizacji, posiadają odwagę aby im się sprzeciwiać i jaśniej widzą nową jutrzenkę na ciemnym horyzoncie naszego nieba. Lecz tak jak Dobra Nowina Jezusa rozeszła sie po całej kuli ziemskiej tak i rozejdzie się Dobra Nowina Ducha Świętego, mówiąca że Bóg jest najlepszym z Ojców, ze Jego Sprawiedliwość jest absolutna, lecz poniewaz jest równiez nieskończenie miłosierny, przewidział dla każdego swojego dziecka drogę rozwoju prowadzącą do Niego, czyli do zbawienia. Jego miłość nie wyklucza również demonów i szatana. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 wrzesień 11 2006 12:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Z dużym zainteresowaniem prześledziłam dyskusje na temat 3T.Nie wiedziałam,że 3T istnieje.Był poruszany temat zmartwychwstania.Jeśli 3T mówi o zmartwychwstaniu duszy,a nie ciała,to tak samo pisze w V Ewangelii.Nie wiem czy temat V Ewangelii był poruszany wcześniej na Forum.Przeglądając przypadkowo książkę,,Historia Chrześcijaństwa", praca zbiorowa,przeczytałam,że V Ewangelia była używana przez jakieś grupy wyznaniowe.Nie zwróciłam na to specjalnej uwagi,bo mnie to nie interesowało.Może używali jej gnostycy? Z jej treści wynika,że może to być bardzo prawdopodobne.Gnostycyzm upadł,ale V Ewangelia istnieje,tak samo jak jakieś 3T.Przypomniało mi się,że w V Ewangelii też pisze o reinkarnacji,że istnieje.Ciekawe,czy są też i inne zbieżności między 3T i V Ewangelią?Matejanka,czy Ty czytałaś V Ewangelię?Jej treść jest na Wikipedii.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 11 2006 12:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Ponieważ jest to mój pierwszy komentarz,zapomniałam napisać ,że serdecznie Wszystkich pozdrawiam.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 11 2006 18:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Eviva muszę dać małe sprostowanie. Gnostycyzm nie upadł i nadal ma swoich zwolenników, między innymi jednym ze znaczących współczesnych gnostyków jest prof. Prokopiuk. Natomiast ja nie jestem gnostykiem ani też TT nie jest pismem gnostycznym, chociaz mozna znaleźć paralele. Wynika to z tego że każdy zwalczany przez wielkie konfesje ruch był dlatego zwalczany, że często mówił prawdę zatajaną, lub niebezpieczną dla niej . Lecz z kolei żaden z tych ruchów nie posiadał Prawdy całkowitej, tak jak do dzisiaj nikt jej nie posiada. Jest to naturalne jezeli zważymy ograniczoność ludzkiego umysłu uwikłanego w życie materialne w stosunku do wieczności i absolutu. Możemy tu na ziemi i na określonym etapie naszego rozwoju przyjąć, zrozumieć i zaakceptować taką Prawdę jaka temu roZwojowi odpowiada. Inaczej byłoby to tak jakby ktoś próbował od razu poznać matematykę wyższa nie znając jej podstaw. Dlatego Bóg wprowadza nas w Prawdę o Sobie stopniowo objawiając jej za każdym razem więcej i dając nam na jej przyjęcie zawsze czas pomiędzy kolejnymi objawieniami . Jeszcze się nie zdarzyło, aby człowiek od razu pojął Boskie Objawienie.Stąd problemy z przyjęciem i akceptacją tego ostatniego będącego Objawieniem Ducha Świętego w Meksyku i nazwanego przez samego Boga Trzecim Testamentem. Wszelkie informacje na ten temat znajdują się na stronie internretowej o tym tytule, lub bardziej szczegółowe, gdy ktoś zna niemiecki lub angielski na stronach w tych językach. Można też znaleźć informację po francusku lub hiszpańsku i o ile się nie mylę juz równiez po japońsku. Jezeli będzie was cos szczególnie interesowało możecie się zwracać do mnie na moją skrzynkę. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 wrzesień 11 2006 20:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

To się wszystko zgadza co piszesz,ale byłam ciekawa czy słyszałaś coś na temat v Ewangelii? Jeśli sobie dobrze przypominam,to o niej pisał ten Pan Prokopiuk.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 12 2006 08:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

matejanka,
przeczytałem wstęp i fragment podziały reinkarnacja na ziemi rozdział 32(strona trzecitestament.com). Podoba mi się.
Mogła byś powiedzieć kilka zdań o kosmologi świata przedstawionego w 3 testamencie?
Chodzi mi ogólnie ile jest światów.Jaka jest ich hierarchia? Zauważułem taki świat jak "kraina duchów" , co to jest??



===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 12 2006 08:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

spotkałem się równierz z określeniem "istoty duchowe".
Czy np. owa duchowa istota przebywa np. w moim psie czy kocie??

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 12 2006 09:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Halo Czildren w Trzecim Testamencie jest jeden rozdział poświęcony kosmologii. Wynika z niego, że nie jesteśmy sami we wszechświecie, że cały został stworzony dla rozwoju i doskonalenmia się duszy, że z "kosmitami" będziemy w kontakcie i oni sami nas odnajdą gdy na ziemi nastapi pokój, gdyż Bóg zaznacza ze dopóki nie potrafimy tego pokoju ustanowić na małej planecie ziemia to nie jesteśmy godni do kontaktów z nimi, gdyz wszędzie sialibyśmy niezgodę i podziały. TT nie porusza szczegółów, a sądze że dlatego że było to mówione do ludzi sto lat temu i nie uwierzyliby oni i uznali to za fikcje. W jednym miejscu Chrystus mówi, że gdyby nam powiedział z jakich światów przyszliśmy na ziemię, to nie uwierzylibyśmy. Na temat hierarchii niewiele tez mogę Ci napisać, ale wygląda to mniej więcej tak, że rozwój duszy przebiega w siedmiu etapach. Jeżeli ktoś osiągnie siódmy stopień rozwoju to jest już doskonały i osiąga stan najwyższej szczęśliwości i wspólnoty z Bogiem, osiąga Niebo. Światów do których możemy przejść po życiu na ziemi jest wiele i idziemy do takiego, jaki odpowiada naszemu rozwojowi. (w domu Ojca jest mieszkań wiele, cyt z Ewangelii) Najprawdopodobniej ziemia jest jednym z najnizej rozwiniętych światów, miejscem, gdzie odbywa się walka dobra ze złem i tego zła jest najwięcej. Na ziemię przychodza najbardziej zatwardziałe dusze, które potrzebują do swojego rozwoju cierpienia, aby zrozumiały swoje błędy. Czas obecny jest jednak czasem ostatecznym, takim w którym każda dusza odbiera swój sąd, a planeta ziemia przewidziana jest do osiągnięcia wyższego stopnia uduchowienia, co Biblia nazywa zapanowaniem na niej Kólestwa Boga. Proces ten rozpoczął sie w 1866 roku i napewno jeszcze długo będzie trwał. Nas czas jest czasem szóstej pieczęci(jest ich siedem). Gdy zostanie siódma otwarta, należąca do samego Boga i Jego zwycięstwa, wówczas po reszcie przykrości jakie jeszcze nastąpią na ziemi nasza planeta stanie się wspaniałym miejscem do życia, świętością we wszechświecie.(opis w Apokalipsie)pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 12 2006 10:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

matejanka, rozumiem że pod pojęciem 'kosmici' kryje się poprostu jakaś inna cywilizacja zamieszkująca nasz wszechświat.
To co mówisz jest bardzo podobne do buddyjskiej kosmologii.

miejscu Chrystus mówi, że gdyby nam powiedział z jakich ¶wiatów przyszli¶my na ziemię, to nie uwierzyliby¶my

Buddyści wierzą ,że wszyscy ludzie pierwotnie zamieszkiwali niebiańskie krainy(nieba) delektując się rozkoszą niebiańską. Gdy ukształtował się nasz wszechświat - powstała materia i ziemia ukształtowała się. Owe niebiańśkie istoty zaczeły zchodzić na ziemie. Bardzo im się tu podobało(choć ziemia była tylko pustą skalista planetą)Z czasem ich ciała zaczynały się materializować. Początkowo istoty te wracały jeszcze do swoich nieb by tam się żywić(delektować rozkoszami niebiańskimi),lecz z czasem utraciły tę zdolność. Ich ciała stawały się coraz to bardziej materialne.Ich boskie zdolności takie jak latanie poczeły słabnąć. Wtedy też jak mówi legenda wyrosła pierwsza roslina, i owe istoty zaczeły żywić się materialnym pożywieniem. Powstawało pragnienie.Jedne istoty stawały się piękne drugie były brzydsze jak ich ciała ulegały materializacji.Wtedy też powstała pycha i te piekniejsze istoty zaczeły się wywyższać mówiąc że to my jesteśmy ładniejsze niż wy.
Tak powstawał "grzech".Gdy "grzech" narastał różnice między tymi istotami pogłebiały się coraz bardziej, aż doszło do rozdzielniea się płci.Tak powstał kobieta i mężczyzna.Potem powstało pragnienie.Mężczyzna czuł do kobiety pociąg, a kobieta do mężczyzny. Z czasem wyrosłe na ziemi pożywienie zaczynało się kończyć.Owe istoty zmuszone były uprawiać ziemie.Zakładać rodziny,prowadząc ze sobą wojny. Tak powstał człowiek.


w domu Ojca jest mieszkań wiele, cyt z Ewangelii

dokładnie 26.
A poważnie te 7 swiatów o których piszesz u na s to są:
NIEBA
ŚWIAT LUDZI
ŚWIAT ZWIERZĄT
ŚWIAT ASIURÓW
ŚWIAT DUCHÓW
PIEKŁA
jest ich 6, a co najciekawsze każdy z tych światów odpowiada stanowi umysłu(czyli duchowemu rozwojowi) siódmym stanem jest nirvana(czyli pełne wyzwolenie). Jest 26 krain niebieskich ,a jedną z nich zamieszkuje WSZECHMIŁOŚIERNY BÓG.

P.S
Matejanka czy nieuważasz że buddysci i chrześcijanie mają ze sobą więcej wspólnego niż nam się zdaje?
Pozdrawiam czildren

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 12 2006 10:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Czildren uważam ze wszystkie ludzkie wierzenia są mieszanką Prawdy i Mitów ludzkich. Muszą wiec siłą rzeczy tam gdzie głoszą Prawdę mieć wspólne elementy. Z całą pewnością Buddyzm nie pochodzi od szatana lecz z Boskiej inspiracji a Budda był zapewne Boskim Posłańcem na grunt wschodni. Nie oznacza to że wszystko to, w co wierzą buddyści jest całą Prawdą. Jak juz wielokrotnie pisałam całą Prawdę dopstępną na ziemi mozemy znaleźć kosztujac owoców wiary wszystkich naszych braci ze wszystkich wierzeń i wtedy Prawda pojawi się jak Światło przed naszymi oczami. Lecz Prawda nie oznacza szczegółów, gdyż rzeczy Niebieskie nie są do pojęcia przez nasze ograniczone umysły. Dlatego Trzeci Testament
takich szczegółów nie podaje i pozostawia otwarte drzwi dla kolejnych Boskich Objawień, które dotrą do nas wtedy gdy będziemy do nich dojrzali. Sądzę, że juz obecnie one się dzieją poprzez wewnętrzne Słowo u niektórych tak zwanych "Boskich Narzędzi", lecz odróżnienie przesłania od Duchowego Świata Światła od tego które pochodzi z ciemności nie jest łatwe i wymaga wielkiej intuicji. Jak juz tez pisałam nadejdą czasy w których każda dusza przebywająca w ciele będzie potrafiła prowadzić ten wewnętrzny dialog z Bogiem co będzie oznaczało nastanie na ziemi Królestwa Chrystusa. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 wrzesień 12 2006 12:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

spotkałem się równierz z określeniem "istoty duchowe".
Czy np. owa duchowa istota przebywa np. w moim psie czy kocie??


Zależy co rozumiemy pod słowem istota duchowa. Na przykład dziecko Boga znajduje się na ziemi tylko w człowieku, jest nazywane przez Biblię Duchem cżłowieka i jest on właśnie obrazem i podobieństwem Ojca, tym co w człowieku jest najświętsze i najczytsze. Dusza natomiast jest właściwością wszystkiego żyjącego i w każdym stworzeniu wzrasta drogą ewolucji do scalenia się kiedyś z Duchem będącym dzieckiem Boga. Tak przynajmniej ja to zrozumiałam. Reasumując, w Twoim psie czy kocie znajduje się dusza, czyli istota duchowa, nie ma on jednak jeszcze Ducha, a więc nie posiada sumienia, ani wolnej woli w ludzkim rozumieniu. Rozwój przebiega liniowo to znaczy jezeli dusza została człowiekiem to już nigdy nie może stać się zwierzęciem, chyba że Stwórca jeszcze raz kazałby przejść swojemu stworzeniu drogę rozwoju od początku, ale tak jak mówi TT , Bóg znajdzie środki zbawienia dla kazdej duszy i nie będzie to potrzebne. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 12 2006 17:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Rozwój przebiega liniowo to znaczy jezeli dusza została człowiekiem to już nigdy nie może stać się zwierzęciem, chyba że Stwórca jeszcze raz kazałby przejść swojemu stworzeniu drogę rozwoju od początku, ale tak jak mówi TT , Bóg znajdzie środki zbawienia dla kazdej duszy i nie będzie to potrzebne. pozdrawiam matejanka


a co jeśli czlowiek zabije np. kilka milionów osób.?
Słyszałaś może matejanko o bodhisattwach? Ludziach którzy kierując się współczuciem i bezinteresowną miłością, przysięgają że nigdy nie zostaną zbawieni dopóki wszyscy ludzie nie zostaną zbawieni.i tak tułają się wiekami po ziemi cierpiąc i pomagając innym. Jednym z bodhisattwów jest Dalaj Lama. I tu pytanie czy zostałbym od razu zbawiony za taką postawę??
Pzdrawiam

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 12 2006 17:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

"Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił"

Children nie łudź się - zbawiony możesz byc tylko z łaski przez Jezusa Chrystusa, jeśli przyjmiesz Jego ofiarę.

A tak błądzisz po manowcach, jak ta zabłąkana owca, bez swojego pasterza.

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 12 2006 18:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Zbawiony będzie ten kto pójdzie za Jezusem, kto zrozumie i zastosuje Jego naukę. Każdy kto chce dostąpić życia wiecznego musi wziąć własny krzyż i go zaakceptować, gdyz każdy z nas na niego zasłużył.(DLatego Jezus powiedział przed odejściem, że przyśle Ducha Świętego, który przekona świat o grzechu.) Jezus który nigdy nie popełnił zadnego grzechu, składając ofiarę ze swojego życia, dał nam przykład do naśladowania jacy musimy sie stać aby osiągnąć doskonałość i zbawienie. Oczywiście nigdy nie będziemy tak doskonali jak nasz Mistrz, ale przynajmniej musimy się starać. Po odejściu Pana ludzie nie zostali pozostawieni sami sobie. Bóg zawsze wysyłał do ludzkości Proroków i Posłańców. Posłańcami są inkarnowane dusze, które już osiągnęły zbawienie i które dobrowolnie schodzą na ziemię, aby spełnić zadanie przyspieszania rozwoju ludzkości i aby ludziom pomagać . Anioły, czyli Dusze Światła czynią to dobrowolnie z miłości do ludzi. Sądze ze takie postacie mają buddyści na myśli. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 wrzesień 12 2006 18:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Jeszcze jedno. Zabicie milionów osób nie zmienia faktu, że kazda dusza dostąpi zbawienia, lecz oczywiście nie akurat w życiu w którym popełniła te zbrodnie. Dostanie natomiast szansę na zadośćuczynienie swoich zabójstw, przychodząc na świat na przykład jako wielki dobroczyńca ludzkości, poświęcający swoje życie dla innych, rezygnujący z własnych wygód i narażający swoje zdrowie dla bliźnich. To tylko taki przykład. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 wrzesień 12 2006 19:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Matejanko, nie odbierz tego jako atak, ale powiedz mi czy dobrze rozumiem, że jedna dusza może być w jednym życiu zabójcą, a w następnym dobroczyńcą?
Jak to jest możliwe, co ją skłania do zmiany postępowania, w Twoim rozumieniu chrześcijaństwa?

Reinkarnacji nie da się pogodzić z nauką ewangeliczną, która mówi jak wiesz i sama powtarzasz, że zbawienie jest darem Bożym przez Jezusa.
Dokonuje się raz:
"Postanowione ludziom raz umrzeć a potem sąd"(Hbr 9, 27).

Chrześcijaństwa z kolei w żaden sposób nie da sie pogodzić z wiarą w reinkarnację: które z ciał jest przeznaczone do zmartwychwstania, a co dzieje się z pozostałymi?

Teraz już wiem, dlaczego TT - przekręca nauki Jezusa, aby dopasować je do własnych wyobrażeń. Sorry, ale taka jest prawda, im prędzej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie.

Jak rozumiesz słowa:

"Słowo stało się Ciałem"?

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 12 2006 20:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kobieta: Matejanko, nie odbierz tego jako atak, ale powiedz mi czy dobrze rozumiem, że jedna dusza może być w jednym życiu zabójcą, a w następnym dobroczyńcą?
Jak to jest możliwe, co ją skłania do zmiany postępowania, w Twoim rozumieniu chrześcijaństwa?

Reinkarnacji nie da się pogodzić z nauką ewangeliczną, która mówi jak wiesz i sama powtarzasz, że zbawienie jest darem Bożym przez Jezusa.
Dokonuje się raz:
"Postanowione ludziom raz umrzeć a potem sąd"(Hbr 9, 27).

Chrześcijaństwa z kolei w żaden sposób nie da sie pogodzić z wiarą w reinkarnację: które z ciał jest przeznaczone do zmartwychwstania, a co dzieje się z pozostałymi?

Teraz już wiem, dlaczego TT - przekręca nauki Jezusa, aby dopasować je do własnych wyobrażeń. Sorry, ale taka jest prawda, im prędzej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie.

Jak rozumiesz słowa:

"Słowo stało się Ciałem"?


Po kolei. Pytasz co skłania duszę do zmiany postępowania? Odpowiadam: Sumienie. Jeżeli nie zostanie ono dostatecznie wysłuchane w jednym życiu i nie wystarczą duszy doświadczenia z tego jednego życia, aby poznała swój błąd i pokutowała za swoje wykroczenia, to taka dusza gdy umrze poddana jest sądowi Sumienia, którego w zaświatach nie może uciszyć i które w sposób jasny pokazuje jej minione życie w tym konkretnym ciele, pokazuje jej jak nie potrafiła opanować ciała, pozwoliła ponieść się jego pożądaniom i upadła. Po przetrwaniu ognia własnego sumienia, taka dusza z wdzięcznością przyjmuje kolejną szansę wcielenia się i przyjęcia nowego ciała z nowymi doświadczeniami, aby tym razem kierowana wyższym już lepiej przygotowanym i silniejszym ja, opanować ziemskie żądze i pędzić życie pełne dobra i miłości bliźniego. Niektórym duszom udaje sie to szybciej a u innych trwa to dłużej. Oczywiście że po każdym życiu następuje sąd konkretnego człowieka i jego ziemskiego życia, gdyż taki sam już nigdy się nie narodzi. Natomiast ciało powraca tam skąd przysżło, do natury, aby po oczyszczeniu dać budulec dla nowego życia. Najpierw w postaci roślin, potem zwierząt a potem cżłowieka. Każdemu chyba jest znany obrót materii. Natomiast wcielająca sie dusza ponownie daje życie powstałemu z materii nieożywionej ciału, które służąc jej jako powłoka łączaca ją ze światem materii, ma pozwolić jej zebrać zasługi i dokonać zadośćuczynienia w świecie materialnym dzięki przeciwstawieniu się grzechowi i zapanowaniu nad słabościami tego ciała...
Jak rozumiem Słowo stało się ciałem? Rozumiem jako wcielenie się Chrystusa w Jezusie. Chrystus jest Boskim Słowem, które przyszło na świat aby dać świadectwo Prawdzie. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 12 2006 20:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

czołem dziewczyny,

że jedna dusza może być w jednym życiu zabójc±, a w następnym dobroczyńc±?
Jak to jest możliwe, co j± skłania do zmiany postępowania, w Twoim rozumieniu chrześcijaństwa


kobieta - nie wiem czy słyszałaś o Milarepie ,jednym z najwiekszych buddysjkich świetych. W tym roku nakręcono o jego życiu film(niedługo trafi zapewne do polskich kin). Ja jak narazie widziałem jedynie plakat filmu,na którym wielkimi literami widnieje napis:"Jego droga do oświecenia("zbawienia"), zaczeła się od zemsty)". Milarepa w swojej młodości zabił ponad 30 osób,nastepnie kierowany ogromnymi wyrzutami sumienia pożucił wszystko i zaczął głęboką praktykę. W końcu osiągnął wyzwolenie.

Anioły, czyli Dusze ¦wiatła czyni± to dobrowolnie z miło¶ci do ludzi. S±dze ze takie postacie maj± buddy¶ci na my¶li.


matejanka - może jeśli chodzi o ich pewne cechy anielskie.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 12 2006 21:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Czy Milarepa zrobił coś dobrego dla innych, czy tylko chciał naprawić swoją karmę, aby nie być zwierzęciem w nastepnym życiu?
Nie za wiele wiem o jego życiu, dlatego pytam.
Na czym polegało jego "nawrócenie" i "wyzwolenie"?

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 12 2006 22:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Czy Milarepa zrobił coś dobrego dla innych, czy tylko chciał naprawić swoją karmę, aby nie być zwierzęciem w nastepnym życiu?


Milarepa to święty buddyzmu tybetańskiego, tak więc moja wiedz na jego temat jest cząstkowa.
Po tym jak zabił 35 osób, zaczeły dręczyć go wyrzuty.Bojąc się nagromadzonej złej karmy rozpoczął praktykę buddyjską.
Czy zrobił coś dobrego dla kogoś? Napewno tak. Może nie w sensie ,że nakarmił głodnego czy przyodział zmarźniętego ,ponieważ Milarepa sam mieszkał w jaskini nie posiadając niczego.(nie mylić z ascetyzmem!!)
jednak miał on również uczniów ktorych nauczał i tu można dopatrywać się dobra jakie zasiał.Milarepa uważany jest za jednego z pierwszych siewców nauk Buddy w tybecie(o ile sie niemylę)

Na czym polegało jego "nawrócenie" i "wyzwolenie"?


"nawrócenie"???? był złym człowiekiem , stał się dobrym.

"wyzwolenie"?? oto kilka synonimów "wyzwolenia":
oświecenie, przebudzenie, nirvana. W gruncie żeczy nie mają one zbyt wiele wspólnego z chrześcijańskim "zbawieniem". To wyzwolenie które osiągnął Milarepa to stan w którym cała złość, gniew ,nienawiść, strach, iluzja i pragnienia przestają istnieć. To stan który Budda przyrównywał do zdmuchnięcia świeczki. To że ogień przestał płonąć nie oznacza anihilacji ,a jedynie całkowite wykorzenienie owych negatywności. Mysle że "stanie się świętym" jest najlepszym chrześcijańskim odpowiednikiem nirvany.
Pozdrawiam czildren

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 12 2006 22:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Czildren, czy klasyczny Buddyzm rzeczywiście zakłada możliwość powrotu duszy człowieka do zwierzęcego ciała?
pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 13 2006 09:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Czildren, czy klasyczny Buddyzm rzeczywiście zakłada możliwość powrotu duszy człowieka do zwierzęcego ciała?


Matejanko, pozwól że trochę poszerze zagadnienie.
Wczesny buddyzm mówi o istnieniu istot(sattva),które mogą zamieszkiwać 6 światów:
Nieba,
Świat ludzi,
Świat zwierząt,
Świat duchów,
Świat demonów
Piekła
//pogrupowane od najszczęśliwszych krain do tych najnieszczęśliwszych

Analogicznie ty jesteś sattvą która ma poprostu ludzkie ciało. Mój pies jest sattvą(istotą) ,która na swojej ścieżce rozwoju duchowego jest na nizszym sczeblu.
Budda miał kiedyś wizję i zobaczył wszelkie istoty jako rosące na polu kwiaty lotosu. Jedne były małe ,drugie duże, jedne dopiero co przebijały się przez glebę ,drugie rozłrzyste kwitnące(bliskie oswieceniu). I tak samo wszystkie istoty są sobie równe.Poprostu jedne są bardziej zagubione, drugie mniej. Jednak z drugiej strony cenność poszczególnych bytów jest określona. Człowiek posród wszystkich form jest istotą najbardziej cenną.(cenniejszą nawet od "aniołów" ponieważ anioły choć są bardzo dobre to jednak rozkoszują się one blogimi stanami i nie cierpią, a bez cierpienia nie ma zbawienia)
Wczesny buudyzm widzi pewne żeczy tak:
1. Żaden z 6 swiatów, nie jest światem w którym przebywamy wiecznie(nawet piekła).Gdy dobra lub zła karma wypali się ,wtedy odradzamy się na którymś z pozostałych światów. np. jeśli jesteśmy w piekle pokutujemy męki przez jakiś czas, aż nasz zła karma skończy się lub będąc w niebiosach ,nasze dobre zasługi wyczerpią się(dobra karma) wtedy będąc aniołem umieramy i rodzimy się w którymś z niższych światów np . jako człowiek.

2. Podczas tej transmigracji nie zaczynamy w piekla , a kończymy na niebie(proces liniowy na moim modelu),Ale odradzamy się w róznych światach w zależności od naszych uczynków.Tak wiec w jednym życiu będać aniołem można coś zkonocić i w następnym życiu będziemy mieć futerko na zimę. Wyjątkiem jest tu właśnie bodhisattva,który nie może urodzić się niżej niż w swiecie ludz.Albo anioł albo ciało ludzkie.

3. To nagromadzona karma(nasze przeszłe i obecne uczynki) oraz praktyka decyduje o zakończeniu wędrówki

4.Końcem wędrówki jest Nirvana(jakby 7 naciagany swiat).
Gdy osiagniemy nirwane już nie bedziemy cierpiec i doradzać się.Ujrzymy prawde że odradzaliśmy się dlatego że grzeszylismy i ulegaliśmy pokusom.

Ogólnie człowiek jest stanem najbardziej cenionym ze wszystkich.Czlowiek czasem cierpi , czasami jest szcześliwy.Ma wolną wolę i inteligencję.
Istoty piekielne , demony, duchy i zwierzeta doświadczają jedynie cierpienia, złosći, pragnien.- to są stany w który bardziej pokutujemy nasz grzechy niż możemy coś ze sobą zrobić. Anioły to stan gdzie nie doświadczamy cierpienia jedynie szczeście. Tak wiec nie możemy nic ze sobą zrobić ponieważ gdy nie ma cierpienia nie ma tego bodzca któryt moglby nas zmusić do pracy nad sobą.W prawdzie anioły żyją długo.bardzo długo to jednak one także podlegaja przemianie.
Jedynymi istotami które niepodlegają transmigracji i ciepieniu są Buddowie i Arahaci.
W ramach ciekawostki Buddyści uznają Jezusa za Budde czyli przebudzonego. Tego który wykorzenił wszelka złość, gniew i pożądanie

p.s
Słowo anioł powinno być w cudzysłowiach, ponieważ oznacza ono devy, czyli niebianów.Są to istoty bardzo zróznicowane.jeden ogarnięte ogromnym współczuciem i mądrości , drugie głupie i jedynie rozkoszujące się.
mam nadzieję że nie zamotałem. Ten problem jest dośc zawiły.Starałem się używać takiej terminolgi by chrześcjanin bez trudu zrozumiał.

Pozdrawiam czildren

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 13 2006 11:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

MATEJANKA
Napisz na czym polega wg 3T zbawienie.Napisałaś,że Chrystus obiecał przysłać Swojego Ducha.Wynika z tego,że dzięki Niemu osiągniemy zbawienie,ale jak to jest dalej. Czy ten Duch jest już przysłany?Pozdrawiam.eviva

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 13 2006 11:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

czildren
Dobrze,że piszesz o buddyzmie,bo można się też dowiedzieć ciekawych rzeczy.Nie bardzo rozumiem,że buddyści uważają Buddę za Jezusa.Przecież były to dwie różne osoby,które osiągnęły wyzwolenie wg Twojej terminologii.Pozdrawiam eviva.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 13 2006 11:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Czildren serdeczne dzięki za bardzo interesujący wykład. W rewanżu napiszę Ci jakie ja wysnułam wnioski po przeczytaniu TT lecz zaznaczam ze ponieważ jestem jeszcze na początku drogi mogłam coś przekręcić.
A wygląda to w moich oczach następująco.
1. Bóg stworzył najpierw świat Duchowy. Uczynił to z miłości i pragnienia dzielenia z kimś Swojej Wspaniałości.
2. Czas jaki upłynął od stworzenia pierwszych istot duchowych, do stworzenia materii, jest dla nas niewyobrażalny.
3. Stworzone istoty duchowe, będace dziećmi Boga były każda Jego cząstką i doskonałe, lecz niedoświadczone. Bóg obdarzył je wolną wolą i Sumieniem w którym zostało zapisane Jego Prawo, aby podczas drogi swojego rozwoju i zbierania doświadczeń zachowywały je, aby nie zboczyć z wyznaczonej przez Boga drogi.
4. TT nie mówi nic o Lucyferze a przynajmniej ja nie natrafiłam, ale sądze że był to jeden z najpiękniejszych duchów, który zaślepiony otrzymanymi od Boga darami i stwórczymi możliwościami sam obwołał się Bogiem wobec stworzonych przez siebie dzieci i łamiąc Boskie Prawo spowodował w swoim stworzeniu chaos, prowadzący do upadku i odłączenia siebie i swoich dzieci od Żródła Życia, czyli Boga. Bóg kochający Lucyfera i Jego dzieci, które przeciez zostały powołane do życia mocą sprawczą Boga, a więc były to dzieci Boga, pospieszył na pomoc , czego ślad mamy w Biblii w postaci zdania, że ziemia była bezładem i pustkowiem; ciemność była nad otchłanią. (w innych tłumaczeniach używany jest nieprawidłowo termin nad bezmiarem wód) To właśnie w tę otchłań i chaos zostały strącone upadłe anioły. Nie jest to w TT zbyt jasno powiedziane, ale przypuszczalnie materia jest jakby uwięzieniem upadłego Ducha, jego zamrożeniem, aby na drodze ewolucji i powolnego wydostawania się z materii nieożywionej duch ten rozwijał się, zdobywał doświadczenia odbywał swoją pokutę i mógł powrócić do Domu Ojca. W każdym razie świat materialny który Bóg uczynił z tego chaosu, był pięknym światem, w którym wszystko zostało zaplanowane dla dobra, radości i rozwoju rodzących się na nim ludzkich dzieci. To co Bóg stworzył było dobre. Ale jak wiemy człowiek upadł również w materii, pociagając za sobą całe materialne stworzenie, czyniąc z ziemi dolinę łez. Sprawa jest jak przypuszczam bardziej skomplikowana, gdyz z TT wynika również, że na ziemi inkarnują również istoty z innych światów, a to te dla rozwoju których ziemia jest bardzo korzystna. Tak więc na ziemi żyją ludzie pochodzący z "ziemi" jak równiez z innych światów. (są to jednak moje interpretacje TT)
Część duchów rozwijających się w Duchowości, pozostała tam jednak, nie zbaczając z drogi i osiągając wysoki stopień rozwoju przez co może pomagać innym zagubionym dzieciom Boga w różny sposób. Jedne z nich na skutek własnej decyzji schodzą na ziemię, gdzie rodzą się jako zwykli ludzie, jednak o większym świetle przynosząc ludzkości Boskie Prawdy. Zawsze jednak podlegając ryzyku upadku, mogą się splamić grzechem, dać się uwieść wspaniałościami świata i zapomnieć o swojej misji. Inne jednoczą się w duchowości w rzesze Duchów Świała, aby stamtąd wpływać na ludzkość, jak my to mówimy inspirować i namawiac do odnowy, dobra i miłośći. Nie należy przy tym zapominać że istnieje też w Duchowości druga strona ta ciemna. Są to dusze, które odeszły z tego świata wściekłe na ludzi, rozgoryczone, takie które zostały skrzywdzone(w swoim pojęciu) i pragną się zemścić i czynić tyle zła ile tylko mogą. Dusze te działają na ludzi namawiając ich do upadku, do zła, aby gdy ci umrą powiększali ich szeregi i aby coraz silniejsi mogli nadal panować nad ziemią, którą uważają za swoją własność. A ludzkość nieświadoma walki toczącej sie Duchowości ulega niestety wpływom zła, toczac wojny, bratobójcze walki itd. Lecz jak wiele razy już pisałam cały świat duchów inlkarnowanych i bezcielesnych jest na drodze do Boga, tylko droga ta jest dla jednych dłuższa a dla innych krótsza.Na końcu przez bramy prowadzące do Nieba przejdzie równiez Lucyfer i wtedy odbędzie się w całym Niebie wielkie Świętowanie gdzie cała rodzina Boskich dzieci zbierze się z Ojcem. Ale do tego czasu upłyną jeszcze Eony i jeszcze wiele wydarzeń zapowiedzianych przez Apokalipsę musi nastapić. To tak w skrócie. Myślę ze można znaleźć w tych naszych dwóch modelach cechy wspólne. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 wrzesień 13 2006 12:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by eviva: MATEJANKA
Napisz na czym polega wg 3T zbawienie.Napisałaś,że Chrystus obiecał przysłać Swojego Ducha.Wynika z tego,że dzięki Niemu osiągniemy zbawienie,ale jak to jest dalej. Czy ten Duch jest już przysłany?Pozdrawiam.eviva

Eviva, zbawienie według TT polega na pójściu śladem Jezusa i wzięciu własnego krzyża. Polega również na przestrzeganiu Boskiego Prawa i wzrastaniu do coraz większej świadomości duchowej. Duch, którego obiecał Jezus, Duch Prawdy, Pocieszyciel już przyszedł właśnie w Meksyku, jako Objawienie Ducha Świętego, a księgi spisane z tego objawienia zostały na życzenie Boga nazwane Trzeci Testament. Było to ogromne wydarzenie na terenie Meksyku które zapoczątkowane w 1866 roku trwało do 1950 roku. Polegało ono na tym, że Bóg zsyłał Promień swojej Mądrości,Promień swojego Ducha na umysły tak zwanych Przekazicieli, którzy wpadając w rodzaj transu, będąc prostymi meksykańskimi ludźmi mówili prawdy teologiczne jakich sami w żadnym przypadku nie mogli wymyśleć. Aby ludzkość mogła łatwiej uznać prawdziwość tych Przekazów, w czasie ich trwania działy się liczne cuda, uzdrowienia, zmartwychwstania i inne niezwykłości. Poza tym Przekazy odbywały się na całym ogromnym obszarze Maksykańskiego państwa potwierdzajac się nawzajem. Jeszcze dodam dla wyjaśnienia, ze Duch Swięty, Bóg Ojciec i Chrystus to jest jeden Bóg, który objawił się człowiekowi w Trzech Czasach i nie ma w Bogu trzech osób, lecz są to trzy Boskie Aspekty. A więc obietnica przysłania Ducha Świętego spełniła sie w Meksyku rozpoczyjnając dla ludzkości Trzeci Czas, Epokę Ducha Świętego, epokę w której na ludzkość wylewa się Boska Mądrość. Dlatego cały świat jest poruszony, ludzkie umysły są poruszone, a od 1866 roku wiedza na swiecie rośnie w obłędnym tempie. Niestety cżłowiek wykorzystuje Światło Ducha Świętego również po to aby czynić zło, produkować śmiercionośne bomby(Hiroszima, Nagasaki)lub badać w niedozwolony sposób Boskie Stworzenie. Reasumując. Przysłanie Ducha Świętego na ziemię zaowocowało księgami z Meksyku o nazwie TT, lecz nie tylko, gdyż Duch Sw. wylewa sie na każdego człowieka i działa wszędzie, czego ślady możemy obserwować na każdym polu, w zależnoci od gotowości danej osoby lub organizacji na Jego przyjęcie. (też w każdej wspólnocie religijnej, w każdej rodzinie) Oczywiście ciemność przeciwstawia sie temu jak tylko może i dlatego wszystko na ziemi w chwili obecnej jest poruszone. Nigdzie nie ma spokoju i pokoju. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 13 2006 13:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

matejanka - ja niemusze nic mówić oczywiście że 3T mi się poprostu podoba. raz oczywiście za pewne elementy wspólne z buddyzmem , a dwa i szczególnie za jego pokojowe idee. Brak wiecznego potepienia , danie szansy ludziom na płaszczynie kilku wcielen. Wysłałem ci wczesniej zresztą maila.
Mojm zdanie chrześcijaństwo nietradycyjne(3T) jest własnie tym czego brakuje chrześcijaństwu tradycyjnemu.


===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Andrzej
 wrzesień 13 2006 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by czildren: Mojm zdanie chrześcijaństwo nietradycyjne(3T) jest własnie tym czego brakuje chrześcijaństwu tradycyjnemu.


jako przedstawiciel chrześcijanstwa tradycyjnego mogę tylko dodać, że nie odczuwamy potrzeby szansy w kilku wcieleniach
(zresztą wiele wcieleń - konieczność reinkarnacji jest w niektórych wyznających reinkarnację duchowosciach - uwazane za przekleństwo a nie błogosławieństwo)

i serdecznie dziekujemy, ale z tej opcji nie skorzystamy

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 13 2006 14:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

nie bardzo rozumiem,że buddyści uważają Buddę za Jezusa.Przecież były to dwie różne osoby,które osiągnęły wyzwolenie wg Twojej terminologii.


Od razu powiem ze to nie tak ze Budda umarł i odrodził się jako Jezus.
Buddha znaczy tyle co "przebudzony" i jest tytułem nadawanym najbardziej doskonałym duchowo istotą , które wykorzenił złość,pożadania i gniew, nauczają ludzi kierując się wspólczuciem i dobrem każdej żywej istoty.
Buddysjki BUDDA nazywał się Sidhartta Gotama i mówił że jest 4 Buddą tej epoki(aktualnego eonu,czyli trwającego miliardy lat cyklu świata,podczas którego to wszechswiat powstaje, roszerza sie i kurczy ulegajac destrukcji).


Cytat za: czildren] Mojm zdanie chrześcijaństwo nietradycyjne(3T) jest własnie tym czego brakuje chrześcijaństwu tradycyjnemu.

pamiętaj meddievel że to tylko mój prywatny pogląd tak wiec nie muszę mieć racji.

(zresztą wiele wcieleń - konieczność reinkarnacji jest w niektórych wyznających reinkarnację duchowosciach - uwazane za przekleństwo a nie błogosławieństwo)


może nie odrazu przekleństwo,ale drogę i perspektywę cięższą i trudniejszą.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Zawartość wygenerowana w: 1,07 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana