Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Wiara wyprzedza rozum
 |  Wersja do druku
Esteban
 wrzesień 03 2006 21:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/02/06
Postów:: 11

Quote by Gocek: Przepraszam, że się wtrącę. Ale po co kłucić się o gałęzie liście. Zejdźmy do początku - do korzenia.

Istnienie czegoś takiego jak Bóg jest nielogiczne. Nie mówiąc już o tzw. jego doktrynach (zbawieniach) i ideologiach (królestwo boże na Ziemii itp.). A to, czy Bóg woli blondynki czy brunetki, nie jest chyba tak istotne.

Każdy, kto wyznaje wiedzę o myśleniu mózgiem jest wrogiem Boga, jest ateistą i to jest jego czyn, z którego jednak zostanie po śmierci mózgu rozliczony, bez względu na fakt, w co wierzył. Obecna nauka penetrując najgłębsze przestworza struktur biologicznych w ciele człowieka doszła do postawienia pytania:, po co jest cały człowiek w strukturze makro, skoro cała istota życia koncentruje się w strukturach transkrypcji DNA? Czy struktura makro jest tylko opakowaniem dla genów, które decydują jak będzie wyglądać to opakowanie?więcej

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 03 2006 23:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Dlatego zaprzeczanie ustalonym dogmatom i prawdom musi być poparte głębokimi przemyśleniami i odpowiednią wiedzą, a nie tylko zwykła przekorą i walką pokoleń. Obecny czas jest bardzo trudnym czasem i ogromnie ważne jest odnalezienie Prawdy, która jest częściowo obecna we wszystkich wspólnotach religijnych i nalezy tylko odnaleźć to co wspólne, logiczne i zawierające miłość, a Prawda objawi się nam jako jasno świecące Światło. Lecz nie osiągnie się tego bez pracy i medytacji.


czesc matejanka,:>
praktykujesz medytację?
Oto moje przemyślenia:
Prawda ma dwa wymiary. Relatywny - to ta prawda którą zawiera każda religia i prawda absolutna - ta do której każda z religii prowadzi.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 04 2006 11:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by czildren:



czesc matejanka,:>
praktykujesz medytację?
Oto moje przemyślenia:
Prawda ma dwa wymiary. Relatywny - to ta prawda którą zawiera każda religia i prawda absolutna - ta do której każda z religii prowadzi.

Halo Czildren, to co religie wschodu nazywają medytacją dla mnie jest modlitwą a właściwie otwarciem się na Głos Boga, który każdy moze usłyszeć w swoim wnętrzu jezeli odpowiednio się do tego przygotuje. Wszyscy ludzie przeznaczeni są do tego wewnętrznego bezpośredniego dialogu z Ojcem. Niestety wielkie religie zamiast nauczać ludzi odszukiwania Boga w sobie samym, usiłują zamknąć Go w zewnętrzności, w kościołach czy symbolach. Nawet modlitwa jest narzucana i nie ma w niej miejsca na Boską odpowiedź. A rozmowa z Bogiem i światem duchowym jest w naszym życiu najważniejszym jego elementem, z niej możemy czerpać mądrość, siłę i zrozumienie otaczającego świata.
A co do Prawdy Absolutnej, to na obecnym etapie rozwoju ludzkiego ducha, jest jeszcze do niej bardzo daleko i żaden cżłowiek ani żadna religia jej nie zna. Natomiast o Bogu wiemy tyle ile On nam o sobie objawił, lecz i te objawienia człowiek zinterprtetował w zalezności od swoich potrzeb i wygody, daleko odchodząc od Boskiej Prawdy Objawionej. Stąd nieustająca walka pomiędzy róznymi wyznaniami i filozofiami. Lecz tak jak pisałam czas obecny jest czasem ostatecznego rozliczenia Prawdy z zakorzenionym kłamstwem i cała dostępna objawiona Prawda i jej prawidłowa interpretacja, musi zwyciężyć zgodnie z danymi człowiekowi Proroctwami. A Prawda zwycięży dlatego, że duch ludzki przeszedł już wiele bytów ludzkich tzn. reinkarnacji i rozwinął się już na tyle że nie jest łatwo mu więcej wciskać kłamstwa i oszustwa, które zawsze miały na celu władzę nad jego duszą poprzez strach i zabobony. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Maciek Janson
 wrzesień 04 2006 11:20   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Byl taki jeden temat do rozmawiania z Matejanka... Informuje tylko, ze tutaj dalej nie bedzie zadnych rozmow z jej udzialem Od taka moderatorska zapobiegliwosc Natomiast tam serdecznie zapraszam. Mysle, ze sama zainteresowana moze odswierzyc temat

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 04 2006 12:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

matejanka,
W ramach pewnej ciekawostki. Kiedyś miałem bardzo ciężki okres we własnym życiu. I zwróciłem się ku Bogu, a raczej Jezusowi.
i wtedy poczułem Ducha Świętego(chyba dobrze mowie?)
I o dziwo gdy przychodził strach myślałem o Jezusie i wtedy strach mijał(mój przyjaciel był przymnie). Myślałem o Bogu napełnijając się ogromnym spokojem. Wszelkie wczesniejsze absurdy takie jak maryja dziewcia czy Bog sie gniewa odeszły już mnie to nieinteresowało wreszcie znałem prawde. Ten spokoj, ta radość życia. Zakaz seksu przed małżeństwem niebył juz dla mnie beznadziejną próba manipulacji Kościoła, ale czymś pieknym, pewnym zobowiazaniem które dawało mi cos w zamian...

Jęsli mówisz o takiej Prawdzie. Prawdzie która przynosi szczęście tobie i innym to odkryłąś Największą z Prawd;>
To czy po śmierci pojdziemy do nieba czy bedziemy odradzać się na ziemi, to wydaje mi się niemiec żadnego znaczenia. Co ty na to?
Pozdrawiam czildren

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 04 2006 20:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

Matejanka - nom cos w tym jest, mowisz ze rozwijam swojego ducha, dziekuje

Może powiem jak ja to widze, zaczelo się od prostej zagadki logicznej (na katehezie w podstawowce, zatem baaaardzo dawno temu ).

Pani tak ładnie mowiła o atrybutach Boga i prawdach związanych z Jezusem (swoją droga była to mądra kobieta), że zaczely nachodzić mnie wątpliwości, z natury piekne rzeczy budzą moją podejrzliwośc, ten typ tak ma

I tak sobie pomyślalem:
Co się stanie kiedy spotkają się Muzłumanin, Żyd i Katolik ?
Każdy z nich ma wiare pełną i prawdziwą i nie sposob dowieść że któryś z Bogów jest lepszy, ani empirycznie ani nie sposób zbadać jakości ducha tych że panów.

Taka myśl mnie naszla: To co oni mają wspólne to dogmat, przy tym logiczny, że Bóg istnieje.
Jest to analityczne zdanie, idealnie proste i spojne.
Jest coś, a jestestwo bytu to aksjomat umysłu dla ktorego nie ma innego stanu jak bycie pelne lub nie bycie wogule, + podmiot, rzecz do której to jestestwo się odnosi, czyli Bóg.
I to jest jedyna prawda jaką niosą w sercu Ci wyznawcy.
"Bóg istnieje."

To jest aksjomat nie podważalny dla nich w myśl ich wiary, nie ma zresztą co nad nim debatować, możemy go przyjąć lub też nie, nie ma stanów pośrednich.

Różnice w religiach biorą się natomiast z dogmatów opisujący świat doświadczeń, nadających cechy lub też opisujące rzeczy fizyczne, zjawiska przyczynowo skutkowe, także logiczne lub też nie, ale nie bedace wiedza analityczną, np. można dać wiare że Bóg istnieje ale nie wynika z tego żeJezus jest jego synem, jest to wiedza wtórna , tutaj wiara nie odnosi sie do pewnych prawd które niejako wymusza rozum, np. pierwsza przyczyna, istnienie istoty najwyższej, a dajemy prawde w wiedze historyczna, w przekaz slowny w daną informacje odnoszącą sie do świata fizycznego, która może byc dowolna.

dlatego wydało mi się bezsensowne przyjmowanie jakieś religi tj. katolickiej i poznawanie świata przez jej pryzmat, a logiczniejsze i bliższe prawdy przyjecie tego że Bóg istnieje, bo tak czulem i taką mam wielką nadzieje i wychodząc od tej idei postanowilem filozofować sobie

i tak stałem sie deistą.

a czy dojde do jakieś prawdy czy nie to się okaże pozdrawiam

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 05 2006 01:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Cytat:
"I tak sobie pomyślalem:
Co się stanie kiedy spotkają się Muzłumanin, Żyd i Katolik ?
Każdy z nich ma wiare pełną i prawdziwą i nie sposob dowieść że któryś z Bogów jest lepszy, ani empirycznie ani nie sposób zbadać jakości ducha tych że panów."

Jesli każdy z nich będzie twierdził, że jego wiara ma pełnię, to tylko jeden z nich bedzie miał rację, pozostali będą w błędzie.
Ja upieram się, że Prawda tkwi w chrześcijaństwie.

Ponieważ przedstawianie dowodów jest obszerne, podeślę Ci adres, pod którym możesz zapoznac się z wyjaśnieniem tej kwestii:
http://www.trinitarians.info/load.php?artykulID=272

Miłej lektury.

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 05 2006 01:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

W związku z tym przypomniał mi się dowcip wyczytany dawno temu w "Przy szabasowych świecach":
Dwaj Żydzi przed rabinem spierają się o jakąś sprawę.
Po wysłuchaniu pierwszego z nich rabin mówi: no, tak masz rację.
Wysłuchuje drugiego i mówi: no, tak masz rację.
Ależ rabbi obydwaj nie możemy mieć racji, mówi jeden z nich.
No tak, masz rację.

Prawda jest jedna - tylko trzeba ją odnaleźć.

===

 
 Profil   Email 
Ewa
 wrzesień 05 2006 10:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Mentos,
to chyba kazdy ma watpliwosci..moze nie tyle watpliwosci co chcialby swa odkrywcza natura zrozumiec tak malo logiczne rzeczy ktore nie maja miejsca w materialnym swiecie..pozostaje filozofia...albo wiara..a dla niektorych fikcja.
Ale kurde czy na wszystko musi byc odpowiedz,nie jestesmy rozumi jak nasz Stworca! jestesmy jedynie stworzeni na jego wizerunek...czy musimy wszystko tlumaczyc? mniec niezbite dowody?zeby wiedziec!wierzyc!uwierzyc!?Czy to jest zle, jezeli szukamy? logicznego wytlumaczenia?materialnego..typu..jestem bo mam rodzicow..z jednego rodzica nie moglam powstac..itd.
Zyjemy tylko od daty Chrystusa 2000 lat,a cywilizacja siega innych tysiecy...znalezli oni odpowiedz?
Nam nie jest dane rozumiec, nam jest dane wierzyc,a zalezy od nas samych w co wierzymy i jak sie do tego odnosimy..na szczescie-nikt oprucz nas nie moze nam tego zabrac..i nikt nie ma wplywu na nasze mysli...nikt!To jest jedyne miejsce (mozg),ktore jest wylacznie dla nas,mowic mozemy wszystko.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
Ewa
 wrzesień 05 2006 10:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Prawda o Bogu jest jedna napewno!ale tu na ziemi istnieje cale mnustwo prawd..bo jestesmy jako jednostka z natury subjektywni-to wszystko przez te uczucia!i odczucia!,ktorymi natura nas wyposarzyla.Taki pech.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
Ewa
 wrzesień 05 2006 11:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

tak...i dlatego "wiara wyprzedza rozum".Myslisz, ze dorosniemy aby to wszystko objac rozumem?zrozumiec?

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 05 2006 11:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

http://www.trinitarians.info/load.php?artykulID=272


ten tekst mnie kompletnie nieprzekonał. Nie można mówić o czymś czego się poprostu niezna:

Tak naprawdę poza chrześcijaństwem spośród wielkich koncepcji duchowych tylko jedna światowa religia twierdzi obecnie, że jest jedyną prawdą: Islam. Buddyzm, inna wielka religia światowa, to dość kontrowersyjny system filozoficzny, który wcale nie rości sobie pretensji do bycia jedyną prawdziwą religią.


No właśnie, Budda twierdził że kążdy kroczy własną scieżką i że każda scieżka oparta na miłości i zrozumieniu jest scieżką dobrą.Oczywiście sciezka Buddhy jest najlepsza,ale to tak zawsze, każdy sobie rzepke skrobie:>

Budda, założyciel tego systemu przekonań na pewno tak nie twierdził, mniemał on jedynie, że osiągnął coś na kształt oświecenia


Chodzi tu o nirvane, czyli stan w którym nienawiść gniew i ułuda zostają w pełni wykorzenione.

Sam jednak głosił, że nie posiada pewności odnośnie swych przekonań, przeciwnie, zalecał każdemu przemyślenie, czy w ogóle ma to sens, zanim ten ktoś podzieli jego światopogląd


O nie to nie tak. To słowa autor artykułu wzioł ze słynnej Kalama Sutty w której Budda mówi ,aby nigdy niebrać niczego na rozum, ale sprawdzać to. I dopiero jeśli coś przynosi szczesćie nam i naszym bliskim wtedy powinniśmy podązać za tym.
Kalama Suttę błogosławiony zakończył bardzo pięknie. "Niewierzcie w coś tylko dlatego że Buddha to powiedział" - tu jest własnie kot zakopany , autor zle to zinterpretował.

Sam Budda „Nie tylko odmawiał roztrząsania filozoficznych problemów, ale nawet nie chciał wypowiadać się w szeregu kwestiach kluczowych dla swej doktryny


Wszyscy nazywaja buddyzm filozofią.Budda zakazał nam filozofowania ponieważ twierdził iż rozumowe poznanie świata na nic nam się przyda, tylko zacznie rodzić nowe problemy.
Kluczowe elementy doktryny to 4 szlachetne prawdy i szlachetna ośmioraka scieżka, czyli nauki o tym jak żyć (które Budda wygłaszał przez 45 lat swojego życia). Na tematy co jest po śmierci? czy czy istnieje dusza? Buddha niewypowiadał się ponieważ nie były one związane ze świetym życiem.Co nieznaczy że Budda nigdy o nich niemówił.

Budda nie życzył sobie nawet tego, aby po jego śmierci ustanawiano coś na kształt instytucji doktrynalnej sankcjonującej prawdy


To prawda. Budda nigdy niezostawił po sobie żadnego następcy czy instytucji, co nieznaczy że to coś złego,jak sugeruje autor.

Buddyzm nie rości sobie więc prawa do jakiejś nadzwyczajnej prawdy, mogącej ulec zweryfikowaniu i potwierdzeniu

Buddyzm nie poszukuje prawdy, buddyzm uczy jak żyć.
"Szukanie prawdy to szukanie żółwia z wąsami,tak go nieznajdziesz. Lecz gdy zajrzysz w swoje serce prawda sama zacznie cię szukać" - parafraza pewnego buddyjskiego świetego


Warto dodać, że nawet najstarsze części buddyjskich kanonów świętych pism, które zawierały nauki Buddy i zachowały się do dziś, były w najlepszym wypadku redagowane dopiero minimum sto lat po jego śmierci

tipitaka choc spiana kilka wiekow po smierci buddy, byla przekazywana ustnie przez mnichow od 1 soboru czyli od odejscia błogosławionego.


To jest już moja ostatnia wypowiedz na tym forum, miło było. Pozdrawiam Panie i Metosa.

P.s
te wypowiedzi autora o buddyzmie są zupełnie analogiczne do moich wczesniejszych "Bóg się gniew",itp. Jak się okazuje to wynikała z mojego niezrozumienia chrześcijaństwa z niczego innego.Pa pa

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 05 2006 11:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Na zakończenie w ramach dialogu przypowiesc pochodząca z kanonicznych tekstów wczesnego buddyzmu :
Pewnego razu Budda natknał sie na pewną debatę. jej członkowie strasznie sie kłucili. Jedni twierdzili że istnieje dusza , drudzy ze nie. Jedni twierdzili ze świat jest taki i taki, drudzy ze taki i taki.
Wtedy własnie Błogosławiony widząc to rzekł im tą oto przypowiesć:
"Pewnego razu w miesice Savatthi żył pewien bardzo mądry król.Pewnego razu nakazał słudze aby ten poszedł do miasta i zebrał wszystkich slepców. Sługa usłuchał.Zebrał ich wszystkich razem.
-teraz moj wierny sługo przyprowadź slonia.-rzekl król
Sługa usłuchał.
-Co dalej panie-rzekł
-teraz pokaż im słonia.Niech każdy z nich dotkinie innej jego czesci.
I tak uczynił.
ten co dotknał nogi stwierdził ze słon jest jak kolumna w swiatyni, ten co dotknął ogona ,stwierdził ze jest jak bat.Ten co dotknał głowy rzekł ze jest jak kamien.itd...
Potem zapytani przez króla czym jest w rzeczywistości słoń poczeli się kłocic. Jeden przekrzykiwał drugiego "nie to nieprawda mylisz sie słon nie jest jak kamien on jest jak światynny filar"."Nie on jest jak bat".

Moral: Sami wyciagnijcie.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 05 2006 23:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

[QUOTE=kobieta]
Jesli każdy z nich będzie twierdził, że jego wiara ma pełnię, to tylko jeden z nich bedzie miał rację, pozostali będą w błędzie.[/QUOTE]

W najlepszym przypadku, jeden będzie miał racje, ale co ważniejsze może się zdażyć że żaden nie będzie miał racji.

[QUOTE=kobieta]
Ponieważ przedstawianie dowodów jest obszerne, podeślę Ci adres, pod którym możesz zapoznac się z wyjaśnieniem tej kwestii:
http://www.trinitarians.info/load.php?artykulID=272[/QUOTE]

Jaka kwestie mial wyjasnic zamieszczony tekst?

Corka - jestem za, jako deista sam obrałem pewne zalożenia a priori, a zatem dałem im wiare, jestem wierzący

czildren- wlaśnie mnie olśniło że nic nie wiem o Buddyzmie, nigdy się tym nie interesowalem, możesz polcić jakąś lekture ?

a co do przypowieści to ja mam jeden morał, zamiast mówić jaki jest sloń ograniczmy się do tego że ten słoń jest i niepodobnym stwierdzić nic pewnego o jego naturze. Moral: Sami wyciagnijcie.

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 06 2006 09:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

czildren- wlaśnie mnie olśniło że nic nie wiem o Buddyzmie, nigdy się tym nie interesowalem, możesz polcić jakąś lekture ?


czesc Mentos,
Buddyzm dzieli się na trzy odłamy: Theravada, Mahajana, Wadżrajana. One bardzo się różnią. Mahajana i Wadżrajana to buddyzmy synkretyczne które ewoluowały poprzez połączenie się z kultura lokalną danego rejonu. I tak mamy wadżrajanę(buddyzm tybetański) i mahajanę(chociażby zen japoński czy chiński). Therawada(do ktorej cały czas nawiązywałem w swoich wypowiedziach) jest najwierniejszym przekazem nauk Buddy. Bazuje na Tipitace("Buddyjska Biblia":> ), czyli naukach wypowiedzianych przez samego Pana Buddę. Therawada nie dopuszcza takich praktyk jak modlenie się do buddy czy recytowanie mantr twierdzac ze to narusza nauki błogosławionego.
Książki która ci serdecznie polecam to Keown Damien Buddyzm(powinia być w każdej bibliotece, a jeśli nie to w każdym sklepie), oraz na deser dwa rarytasy dla deisty:>(ale to jest już bardziej spekulowanie na temat budowy świata i jego problemów niż wprowadzenie do buddyzmu.)
here
oraz
here

a co do przypowieści to ja mam jeden morał, zamiast mówić jaki jest sloń ograniczmy się do tego że ten słoń jest i niepodobnym stwierdzić nic pewnego o jego naturze. Moral: Sami wyciagnijcie.

w dodatku ta przypowieść również mówi o tym że każdy patrzy na świat przez kolorowe okulary, i co ciekawe barwa tego świata zależy własnie od koloru szkieł w okularach:>

P.s
Mentos gdybyś miał jakieś pytania na temat buddyzmu to wal śmiało.Mojego maila znasz.
Podejrzewam że jako że jesteś deistą powinna zainteresować cię buddyjska przypowieść o stworzeniu świata i człowieka?


===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 06 2006 13:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Każdemu, kto zamierza poznawać religie wschodu polecam do przeczytania dwie pozycje:

ŚMIERĆ GURU autor Rabi R.Maharaj

i SPOTKANIE Z GURU autor Barbara Szandorowska

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 06 2006 14:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

¦MIERĆ GURU autor Rabi R.Maharaj

i SPOTKANIE Z GURU autor Barbara Szandorowska


Przeczytałem recenzję obu książek. Są to przemyślenia dwójki chrześcijan na temat hinduizmu , który niema kompletnie nic wspólnego z buddyzmem.
(No może oprócz buddyzmu wadżrajany gdzie słowo guru funkcjonuje oraz gdzie korzysta się z mantr)

Damien Keown Buddyzm - specjalnie podałem tą pozycję ponieważ jest pisana objektywnie, Autor jest wykładowcą religi indyjskiej na Uniwersycie Londyńskim. Tak więc śmiało można czytać nieobawiając się o jakiegokolwiek przekłamania.



===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 06 2006 16:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Nie mówwię o recenzjach - mówię o książkach - opartych na własnych przeżyciach - są to postaci autentyczne, opisują to co im się przydarzyło.

Są i ciekwe (jedne z wielu) informacje na temat buddyzmu.


http://www.egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=231&Itemid=66

http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/282/109/
http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/283/109/

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 06 2006 18:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

S± i ciekwe (jedne z wielu) informacje na temat buddyzmu.

http://www.egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=231&Itemid=66


czesc kobieta,
jak narazie przeczytałem ten tekst, Bartka o jego nieudanej praktyce. Na pozostałe dwa postaram się rzucić okiem pod wieczór.

Może na początek trzy słowa

Buddyzm stwierdza że, nie istnieje Bóg, a jednak w swoich ofiarach min. Przez wypowiadanie "mantry" odnosi się np. do tu cytat: "OBECNE TU ZGROMADZENIE MNICHÓW OFIAROWUJE RECYTACJĘ MANTRY SIURANGAMA NIEBIAŃSKIM SMOKOM BRONIĄCYM DHARMĘ ORAZ CHRONIĄCYM ZIEMIĘ I ŚWIĘTE BUDYNKI ŚWIĄTYNI." Żadna medytacja wschodnia, praktyki jogi nie są przeprowadzane tylko dla przeprowadzenia. Pozorne uspokojenie niesie za sobą szereg groźnych skutków. W tych modlitwach(mantrach) często powierza się siebie w opiekę i w "schronienie"; np. duchowym strażnikom( strażnik ścieżki), lamom, wierząc w ich duchową obecność.

No właśnie ja już wcześniej mówiłem.Jest dużo odłamów buddyzmu i każdy musi znaleźć coś co mu najlepiej odpowiada. Ten chłopak widocznie praktykował wadźrajanę, mantry, jakieś ofiary, strażnicy i takie tam pierdoły. Gdyby zdecydował się na praktykę therawady , niemiałby poprostu z takimi rzeczami do czynienia.

Ja miałem szczęście nie próbowania, głębokiej medytacji, "oczyszczania umysłu". Jestem z tego powodu szczęśliwy że Bóg wskazał mi właściwą drogę....Wyjście ze świadomości buddyjskiej medytacji bywa trudne. Dlatego PRZESTRZEGAM!


Tu zupełnie nierozumiem. Medytacja to nie jest jakis stan umysłu. To jest uważność , to jest nieustanna obserwacja własnego wnętrza.

Ogólnie nie mam czasu na zagłebianie się w ten artykuł.
Rozumiem chłopaka bo sam przechodziłem przez podobne męczarnie.
Zmiana wiary jest ciężka, a szczególnie przejście na religię w której za główną metodę rozwoju duchowego uznaje się medytację, a nie wiarę w Boga.
Każdy neofita wie o czym mówię. Strasznie się bałem.Jakieś pół roku męczyłem się, probując obserwować swoj umysł.Częstokroć wahałem się,myślałem nad powrotem do Jezusa.Jednak nigdy tego niezrobiłem. Obserwowałem swoje niepokoje, swoje strachy, obserwowałem złość i gniew.
Dziś idę ulicą, uśmiechnięty obserwując swoje ciało i umysł.Zawsze uważny , skupiony na ciele i umyśle.
Nie ma rzeczy która by mnie wytrąciła z równowagi, nie ma żeczy która by mnie zmartwiała. NIe ma człowieka który by mnie rozzłościł. Nie ma bólu,którego bym nie dostrzegł.
Czasem ktoś krzyczy, wyzywa , czasem moi bliscy się kłocą. Ja tylko z usmiechem wrtącam dwa zdania łagodząc sytuację.
To pięknie czuć że gniew nie ma już nad tobą żadnej władzy.
Czasem przygladam się moim starszym kolegom. Ludziom wyjątkowym,którzy z każdym wdechem napeniaja się wpólczuciem i miłościom, ludzie którzy wykorzenili swoj egoizm ludzie którzy podązają ku prawdzie.

Patrzę na zagubionych ludzi którzy latają tu i tam w pogoni ,za lepszym życiem, za karierą i pieniędzmi i uśmiecham się mrócząc sobie pod nosem nie tędy droga, nie tędy droga:>

P.s
NO jest jedna rzecz która mnie wytrąca z rownowagi:> FORUM:>>>> tak więc powoli się żegnam z forumowczami w mojej pogoni za wyzwoleniem.PAPA

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Andrzej
 wrzesień 06 2006 18:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by czildren: NO jest jedna rzecz która mnie wytrąca z rownowagi:> FORUM:>>>> tak więc powoli się żegnam z forumowczami w mojej pogoni za wyzwoleniem.PAPA


Czy to streszcza cały twój buddyzm?
Oderwanie się od ludzi dla komfortu własnego dobrego samopoczucia i poczucia równowagi? Pogoń za wyzwoleniem, które jest egoizmem?

A Theravada nie jest przypadkiem jakąś Hinayaną?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 06 2006 19:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

czesc medievel

Czy to streszcza cały twój buddyzm?

Nie to streszcza cały mój egoizm

Oderwanie się od ludzi dla komfortu własnego dobrego samopoczucia i poczucia równowagi? Pogoń za wyzwoleniem, które jest egoizmem?

Widzisz to są analogiczne pytania do tych jak na przykład "Dlaczego bóg każe ludziom znosić cierpienie",które bardzo cięzko wytłumaczyć gdy się niepraktykuje.

W gruncie żeczy przypatrz się nam ludziom, ile my myslimy ,ile się przejmujemy na codzien,jak mało jest w nas zrozumienia i miłosci do drugiego człowieka. Buddyzm nie uczy egoizmu, buddyzm mówi o wlasciwym życiu, o końcu cierpienia. NIestety każdy czlowiek odpowiada za samego siebie i nikt niemoże go zbawić(czyt.żaden drugi człowiek).Ja mógłbym was przekonywać ze buddyzm jest najlepszy i ze to jedyna droga(z mojego punktu widzenia)ale to wywolaloby tylko zamieszanie i niepotrzebne napiecie. Tak wiec niemorzemy zrobić nic dla waszego dobra.Chyba że pomoc materialna itp.
Budda mówil o tym ze niemożna pomóc tonącemu gdy samemu nieumiemy pływać. Dlatego tez buddyzm to własnie nauka takiego pływania,uczymy sie pływać by być w życiu silnymi by nieść pomoc potrzebującym.
Gdy naprawde solidnie praktykujemy, zaczynamy widzeć swiat innym, już niemyślisz tyle o przyszłosci, nie przejmujesz się przeszłoscią.jesteś wolny ,spokojny pełen wspólczucia.gotowy by pomagać potrzebujacym(chociażby zwyczajne wsparcie gdy go potrzebują,szczera i bezinteresowna przyjazn).
Medytacja to nie jest pogrążania się w błogości,to obserwowanie błogości, wogule nielgnąc do niej.
Z czasem praktyki takie szkodliwe emocje jak gniew i strach znikają a na ich miejsce pojawia sie bezinteresowna miłość do każdej istoty i nieskończony pokuj.Egoizm zaczyna zanikać,wszyscy stajemy się jedną wielką rodziną, bez wzgledu na rasę , przekonania czy religię.


Therawada nie jest Hinayaną. Tu musisz porozmawiać z buddologiem,bo niejestem pewien.Jedno wiem napewno therawada nie ma nic wspolnego z egoistyczna sciezką hinayany.pa

P.s
jak walnełem jakos gafe to przez pospiech.i sorki za pisownie.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 06 2006 19:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Cytat:

"jak narazie przeczytałem ten tekst, Bartka o jego nieudanej praktyce. Na pozostałe dwa postaram się rzucić okiem pod wieczór."

Całe szczęście, że mial sobie jeszcze dość siły, żeby sie oprzeć fałszywym obiecankom, które już niejednego doprowadziły do nieszczęścia.

Szatan posługuje się kłamstwem i zwodzi wielu ludzi takimi fałszywymi namiastkami prawdy.
Wiem o wielu ludziach, ktorzy dali się oszukać, a ich droga z powrotem do Boga, była trudna i pełna przeszkód. Bo trzeba na niej stoczyć walkę.

Nie daj się zwieść fałszywym prorokom - nie szukaj bożków, gdy masz przed sobą prawdziwego Boga.
Czasami trzeba posłuchac ostrzeżeń, nie zamykać oczu i uszu na nie. Najgorsze jest odrzucanie prawdy, bo nie jest zgodna z obecnym stanem naszej wiedzy.
Poszukaj innych świadectw, pozdrawiam Cię gorąco.
I pilnuj się, abyś nie zbłądził.

Niektórzy ludzie twierdzą, że chrześcijaństwo i Bóg ograniczają calkowitą wolność człowieka.
Ten fatalny omam, że możemy sobie pozwolic na wszystko i łamać te prawa, to przyczyna wszystkich naszych bolączek.

Jedyna prawdziwa wolność jest w Jezusie, a jedyny powód, dla którego ludzie Go odrzucają, to fałszywe swiadectwa innych, powód niezwiązany z samym Jezusem. Wini się Go za to, co zrobili inni w Jego imieniu, to nieuczciwe.
Ale On wybacza nam nawet wrogość. Jeśli prosimy Go o chleb, podaje nam chleb, nie kamień.
Czego i Tobie życzę.

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 06 2006 19:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

czesc kobieta ,

Wyobraź sobie taką sytuację ze bartek jakiś tam.
Ma problemy.I próbuje zwrócić się do Boga i do Jezusa.Po pewnym czasie postanawia przerwać poszukiwania.I otwarcie zaczyna głosić iż, Katolicyzm to nie nic nie daje , a na dodatek te dziwne modlitwy i śpiewy są naprawde dziwne.
Podobnie odebrałem ten artykuł o buddzymie I Bartku
To na tyle.

Ogolnie bardzo się cieszę ze tak do tego podchodzisz.W moim przekonaniu niewzburzona wiara to cenny skarb(chodz pamietaj ze ja to traktuje w kwesti pewnej metody,)
I jeśli ktoś ci kiedyś powie że Bóg i wiara ogranicza człowieka zamiast dawać mu wolność zignoruj go.Nie ma racji ponieważ nigdy niepoczuł prawdziwej wolności jaka płynie z wiary w Boga i miłości.
Pozdrawiam


===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 06 2006 20:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Nie wiem, czy masz w domu posążek Buddy - jeśli tak, to odpowiedz sobie na pytanie, czy jest to zgodne z przykazaniami, danymi nam przez Boga w Biblii.
Jeśli oczywiście ma to dla Ciebie znaczenie.

Sto lat temu, zupełnie nieświadomie, bo jeszcze nie miałam wiedzy - kupiłam dla ozdoby, bez żadnej ideologii posążek Buddy.
Dopiero jedna z moich chrześcijańskich koleżanek zwróciła mi na niego uwagę, bo od wielu lat stał w przedpokoju na szafie i przestałam go zauważać.
Zniszczyłam wtedy wszystkie rzeczy tego typu, jakie miałam w domu (jakieś obrazki, figurki, itp.) i wtedy poczułam jak w moim domu zapanował spokój.
Do tej pory, mimo modlitw i jak mi się wtedy wydawalo bliskości z Bogiem, czułam jakiś dziwny niepokój i napięcie jakie panowały w moim domu.
Może nie uwierzysz, ale to odeszło.
I nie były to rzeczy związane tylko z buddyzmem, także jakieś inne z pozoru niewinne rzeczy, które nie podobały się Bogu.
Dzisiaj Panem mojego domu jest Jezus.

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 06 2006 20:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Nie wiem, czy masz w domu pos±żek Buddy

A wiesz że nie mam
U nas w Therawadzie obrzędowość i rytualizm stoi na marnym poziomie. Bardziej szukamy Buddy w naszych sercach niż na zewnątrz. Czasem w podzięce mruczymy sobie Namo Tassa Bhagavato Arahato Sammasambuddhasa, co oznacza Chwała Błogosławionemu w Pełni Wyzwolonemu by podziekować za tą sciezkę która wyznaczył nam Budda.

jeśli tak, to odpowiedz sobie na pytanie, czy jest to zgodne z przykazaniami, danymi nam przez Boga w Biblii.
Jeśli oczywiście ma to dla Ciebie znaczenie.

No właśnie w buddyzmie jest tylko 5 przykazań.
1.Nie zabijaj
2.Nie bierz tego co niejest ci dane
3.Nie uprawiaj seksu który powdował by cierpienie innych
4.Nie kłam,niebądż dla nikogo szorstki w mowie i niepaplaj bezsensu
5.Nie pij alkoholu ani nie zarzywaj narkotyków
,które w gruncie rzeczy są połową dekalogu,prawda?
Tak więc jakby niepatrzeć choć w połowie jestem chrześcijaninem

Sto lat temu


wtedy poczułam jak w moim domu zapanował spokój.

Niesądze by to miało jakiś wpływ, no ale kto wie.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 06 2006 21:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

"Tak więc jakby niepatrzeć choć w połowie jestem chrześcijaninem"

Rozumiem, że to żart, ale odpowiem serio - obawiam sie, że nie jesteś nawet w ćwierci - co nie znaczy, że nie możesz być - bo umysł i serce masz otwarte.
A wybór jeszcze należy do Ciebie.

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 06 2006 21:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

I Przymierze Boga z Mojżeszem:

Nie będziesz miał żadnych innych Bogów oprócz mnie.
Nie będziesz tworzył żadnej rzeźby (bożka)ani żadnej podobizny tego, co jest w górze na niebie lub co jest na dole na ziemi, ani co jest w wodzie poniżej ziemi.
Nie będziesz padał na twarz przed nimi i nie będziesz im służył; ...

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 06 2006 21:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

pomyłka:
z rozpędu napisałam bogów dużą literą - powinno być oczywiście jw.

===

 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 06 2006 21:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

czildren - narazie robie sobie przerwe do 15 stego, ale potem zabieram sie za ksiazki zaczne od Buddyzmu, zaintrygowany jestem dzieki za pomoc, pozdrawiam

[QUOTE=czildren]
Rozumiem chłopaka bo sam przechodziłem przez podobne męczarnie.[/QUOTE]

Nie jestem pewien, to do mnie ? Bo ja nigdy nie miałem religji

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 06 2006 22:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Hej Mentosie, jeśli można - później weź się też za książki o chrześcijaństwie, a zacznij od Biblii.

===

 
 Profil   Email 
Zawartość wygenerowana w: 0,62 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana