Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Wiara wyprzedza rozum
 |  Wersja do druku
piotr.
 wrzesień 06 2006 23:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Quote by czildren:buddolog


Przepraszam najmocniej, ale... ale mam pytanko - czy naprawde fachowa nazwa szpeca od Buddy(zmu)?

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 07 2006 00:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

Hmm no zważywszy na zainteresowanie filozofią i polożenie geograficzne, oczywiście Biblie czytałem , stary testament, no powiedzmy że nie wczytywałem się , ale nowy owszem znam

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
karol_dabrowski
 wrzesień 07 2006 00:53   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Tak na marginesie Mentosie się zastanawiałem ostatnio pod wpływem twojego postu nad róznymi aspektami wiary które bardzo ściśle łączą się z nauką. I doszedłem że jednym z nich na pewno jest fakt powstania świata. Przypomniałem sobie iż znalazłem ciekawą stronkę opisującą kreacjonistyczne poglądy na stworzenie, co troszkę mi się łączy z wizją biblijną tematu . Jeśli to Cię w ogóle interesuje to kiedys mozesz kliknac na ta stronke jak bedziesz miał ochote. Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 07 2006 00:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

", ale nowy owszem znam"

Co znaczy "znam"?
Czy z tej znajomości wypływa coś jeszcze?

Przypominam, że szatan też wierzy, że Bóg istnieje, czyli potocznie mówiąc - wierzy w Boga.

Znam i przestrzegam?
Znam i odrzucam?

===

 
 Profil   Email 
karol_dabrowski
 wrzesień 07 2006 00:55   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Kurcze odnośnik nie działa :/ adres to http://creationism.org.pl/

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 07 2006 09:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

witam wszystkich,

Nie będziesz miał żadnych innych Bogów oprócz mnie.
Nie będziesz tworzył żadnej rzeĽby (bożka)ani żadnej podobizny tego, co jest w górze na niebie lub co jest na dole na ziemi, ani co jest w wodzie poniżej ziemi.
Nie będziesz padał na twarz przed nimi i nie będziesz im służył; ...


kobieta - Ja nie łamię tych przykazań.


Mentos, miłego czytania :>. Może buddyzm nie bedzie spełniał wszystkich twoich oczekiwań(jako deisty, ponieważ on w większości zaprzecza Bogu-kreatorowi swiata), ale napewno znajdziesz coś co cię zainteresuje. Czymś nowym ,może być dla ciebie cykliczna koncepcja świata.(miedzy innymi własnie brak wiecznego potępienia o którym wspominałeś). Pewna część doktryny buddyjskiej ma bardzo dużo wspólnego z fizyką(co jest przedmiotem dyskusji w wielu ksiązkach).Otóż dziś fizycy wysnuwają pewną teorię na temat jakoby wszechświat istniał wiecznie , w tym sensie iż on powstaje(wielki wybuch) rozszerza się , a nastepnie kurczy i tak na okrągło. Dziś w kanonie buddyjskich pism możemy znalezc nauke w ktorej budda mowi iż wszechswiat roszerza sie i kurczy,powstaje i ginie i tak naokrogło(mit o kreacji świata).No ale to tylko w ramach ciekawostki. Wielu fizyków bylo zresztą buudystami, A Albert Einsztajn deista, sympatyzował z buddyzmem.
Choć budyzm nieuznaje podstawowego założenia deizmu jakoby mozna było poznać prawdę za pomocą naukowych teorii, to jednak nie przekreśla nauki jako takiej.

piotr- tak, buddolog to własnie ten pan co się zajmuje buddyzmem jako nauką.

Pozdrawiam

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 07 2006 10:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

jako deisty, ponieważ on w większo¶ci zaprzecza Bogu-kreatorowi swiata)

Tu jeszcze kwoli wyjasnienia.Mała korekta
Budda NIGDY NIE ZAPRZECZYŁ ISTNIENIU BOGA WSZECHMOGĄCEGO!!!(Jedynie w ramach własnej doktryny nie uznał tego elementu jako istotnego.

Tu trzeba zaznaczyć iż Budda nie traktował soich nauk(doktryny) jak jakąś prawdę. Tu trzeba przypomnieć pewne jego kazanie. Błogosławiony porównywał swoje nauki do tratwy. Która ma nam służyć do przeprawienia się na drugi brzeg(osiągnięcie oświecenia,wyzwolnenia).
Gdy człowiek już przeprawi się na drugi brzeg nie bierze tratwy na plecy i nie idzie dalej,to bez senu. Powinien wyrzucić tą tratwę ponieważ ona jest już zbedna. Tak samo każdy kroczacy sciezka Buddhy ma traktować nauki błogosławinego jako pewna metode która prowadzi do celu.Gdy ten cel osiagnie wtedy te nauki już niesą mu potrzebane ,może je wyrzucić.
Budda móił aby nie przywiązywać się do doktryny, ani nie potepiąć innych doktryn.

Drugim przykładem jaki podał Budda jest pewna historyjka:
"Budda rzekł: ,,Posłuchajcie mojej przypowieści. Żył kiedyś bogaty człowiek. Zdarzyło się, że pod jego nieobecność dom jego stanął w płomieniach. Gdy wrócił, dzieci jego bawiły się wewnątrz, nie zauważywszy pożaru. Krzyknął do nich: ,,Uciekajcie! Szybko wybiegnijcie z domu''.

Lecz dzieci go nie posłuchały.

Lękając się o nie, zawołał: ,,Mam tu dla was wspaniałe zabawki. Wyjdźcie z domu i weźcie je''. Tym razem dzieci posłuchały i wybiegły z płonącego domu''.

Ten świat jest jak płonący dom, lecz ludzie nieświadomi są tego, że mogą zginąć w płomieniach. Miłosierny Budda obmyśla sposoby, aby ich ratować.
")


Gdy budda widywał ludzi wierzących w Boga chwalił ich , gdy widział w nich miłość i współczucie. Gdy spotykał ludzi którzy nie robili nic oprócz obrzadków religijnych i pustych modlitw ganił ich.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Dezerter
 wrzesień 07 2006 11:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Czildren
To dlaczego wcześniej napisałeś, że rozmowa (modlitwa) z Jezusem jest raczej już niemożliwa. Czy uważasz , że Kazania na Górze nie mógł by wygłosić Budda, czy nauki, ich jądro i sens(a nie religie!)Jezusa i Buddy są tak różne?? (idę o zakład, że gdyby się spotkali to przegadali by ze sobą nie jedną noc )
Otóż nie! (wiem, że dla wielu to herezja - nie musicie o tym pisać )
Jezus dał jedno "nowe" przykazanie - czy go nie przestrzegasz, przecież jest oczywiste, że jest jeden Bóg do którego się modlmy czy medytujemy o Nim, a czy imie jest ważne?
Jestem który Jestem
Gdybyśmy przestrzegali przykazanie zabraniającego tworzenia sobie podobizny Niepojętego, Wszechobecnego Stwórcy - nie było by tylu nieporozumień, sporów i niezrozumienia.
Wszyscy jesteśmy dziećmi Ojca i nie ma bękartów w śród piszących na tym forum - mam rację?

A tak w temacie wątku to dla mnie jako inżyniera, który liznął troche filozofii, to właśnie logika doprowadziła mnie do głębokiej wiary w Boga.
A szczegóły i dogmaty wymyślone (pozytywne znaczenie)przez ludzu próbujących opisać Nieopisanego (Trójca Św), są tylko mniej lub bardziej nieudanymi próbami skazanymi na niepowodzenie!
Czas zdac sobie sprawe, że na obecnym poziomie rozwoju jesteśmy tylko misiami ze swym małym rozumkiem i łatwymi do oszukania ułomnymi zmysłami.

Ps
Jest to najciekawsze forum jakie znalazłem w necie więc niech się nikt(matejanka, mentos , children) nie waży dochodzić!
Pozdro 4 all

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 07 2006 12:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

czesc dezerter,
troszkę się rozminelismy,gdy ja modyfikowałem swoj ostatni post, ty pisałeś swoj.

To dlaczego wcze¶niej napisałe¶, że rozmowa (modlitwa) z Jezusem jest raczej już niemożliwa

Tu mnie zaskoczyłeś. W którym z postów tak powiedziałem?



Czy uważasz , że Kazania na Górze nie mógł by wygłosić Budda, czy nauki, ich j±dro i sens(a nie religie!)Jezusa i Buddy s± tak różne?? (idę o zakład, że gdyby się spotkali to przegadali by ze sob± nie jedn± noc )


Kazanie na Górze wygłosił Budda
"Kiedy wokół Buddy zebrali się uczniowie spragnieni wyjaśnienia najgłębszego sensu nauki, mistrz wziął do ręki pospolity kwiat, obrócił go w palcach i uśmiechnął się. Tylko tyle"
Co do nauk Jezusa, Buddyści nie twierdzą że to są nauki gorsze, tylko poprostu inne. i osobiście sądzę tak jak ty że Jezus i Budda dogadaliby się od razu i to bez słów :>

Jezus dał jedno "nowe" przykazanie - czy go nie przestrzegasz, przecież jest oczywiste, że jest jeden Bóg do którego się modlmy czy medytujemy o Nim, a czy imie jest ważne?

Otóż my Buddyści czasami sobie kontemplujemy,czyli rozmyslamy nad sensem życia itp.
Medytacja natomiast to czysta obserwacja, nieważne czy chodzisz po ulicy czy sobie siedzisz w kącie,Medytacja to tylko obserwowanie naszego wnetrza(a nie jak mylnie sugeruje łaciński źródłosłów.meditatio rozmyslanie , badz myslnie itp.).Obserwojemy gniew , jak się wije,myśli jak powstają i odchodzą etc...
Nie ma nic nad czym można by medytować:>


Czas zdac sobie sprawe, że na obecnym poziomie rozwoju jeste¶my tylko misiami ze swym małym rozumkiem i łatwymi do oszukania ułomnymi zmysłami.

O właśnie

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Dezerter
 wrzesień 07 2006 13:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by czildren:
Czildren, chyba niechcacy przestawiły Ci się literki, księga nazywa się Habakuka

tak

Bóg się na Ciebie nie pogniewał i czeka, aż się odezwiesz do Niego - mówi±c tak po ludzku.

to już jest teoretycznie niemożliwe. Poprostu lata zupełnie odmiennego światopoglądu zrobiły swoje. Nawet gdybym chciał to poprostu niedałbym rady. To że światem rzadzi prawo karmy jest dla mnie oczywiste.


-a jednak się nie pomyliłem
a Habakuka to tylko czytałeś to teraz posłuchaj - jeśli lubisz to moim zdaniem najlepsze reage w Polsce.
Słusznie mnie poprawiłeś - kontenplacja,
tak dla jasności wysoko oceniam buddyzm i buddystów - czego jesteś potwierdzeniem, ale skąd nawet u was ciągotki do uBustwiania Buddy (figórki itp), przecież to był zwykły(niezwykły) człowiek.
A hasło Judi Krisznamurti coś ci mówi - moim zdaniem jeden z najciekawszych (nie znaczy że się z nim zgadzam we wszystkim)ludzi XX wieku

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 07 2006 14:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

A hasło Judi Krisznamurti co¶ ci mówi - moim zdaniem jeden z najciekawszych (nie znaczy że się z nim zgadzam we wszystkim)ludzi XX wieku

Jiddu Krisznamurti :>>> przepiekny człowiek,poczatkowo mój mentor duchowy. On bardzo pieknie mówił.
Chociażby "Prawda jest krainą bez dróg"
Ja choć jestem Buddystą to czuję do niego wielki sentyment, choć Krisznamurti nigdy niedażył sympatią żadnej religi(w tym buddystów). Ja kiedyś próbowałem kłócić się z buddystami twierdząc żę oni co oni robią to do nikąt nieprowadzi tylko indoktrynują sie niepotrzebnie tymi pierdołami. Dziś kompletnie się zmieniłem.Zrozumiałem że najważniejsza jest praktyka(medytacja).
W gruncie żeczy Krisznamurti był mistrzem medytacji i on miał w gruncie rzeczy dużo racji,tyle że buddystom nie podobały się jego metody jako takie(których niebylo )

was ci±gotki do uBustwiania Buddy (figórki itp), przecież to był zwykły(niezwykły) człowiek

Krisznamurti kiedyś opowiadał jak to Szatan ze swoim przyjacielem spacerowali po ziemi i obserwowali ludzi, W pewnym momencie Pewien Spieszący w Tłumie człowiek wywrócił się..Podniósł się i otrzepał, cofnął i podniosł to o co się potknął. Człowiek ten Podnióśł kawałek Prawdy, schował ja do kieszeni i pomaszerwoał dalej.
Wtedy przyjaciel szatana rzekł do niego z niepokojem:
-Czemu nic nie zrobisz?Pozwalasz im tak? Przecież to niejest ci na rękę
Wtedy Szatan uśmiechnął się i rzekł:
-Nie, bo ten człowiek bedzie chciał teraz tą prawdę zinstytucjonizować(chyba jakos tak sie to pisze)
Taka sobie historyjka z pamieci pisana. Może nie odrazu refleksyjna,ale warto to przemyśleć,chociażby w kontekście tych figurek. Buddyzm a Nauki Pana Buddy to dwie różne sparwy.

to już jest teoretycznie niemożliwe. Poprostu lata zupełnie odmiennego ¶wiatopogl±du zrobiły swoje. Nawet gdybym chciał to poprostu niedałbym rady. To że ¶wiatem rzadzi prawo karmy jest dla mnie oczywiste.

Wiesz ja w gruncie rzeczy w nic nie wierze . A nawet jeśli to to jest namniej istotne.
Tu przypomina mi sie pewna historyjka.
Budda kiedyś niestrudzenie nauczał pewnych arystokratów. Był z nim jego najlepszy uczeń Sariputta.
Gdy budda skonczyl mowic do arystokratów. Zerknął na Sariputtę. i zagadnął do niego:
Sariputto czy wierzysz, w to co rzekłem?
Sariputta wstał , uśmiechnął się i rzekł:
Nie, nie wierzę ,ale sprawdzę- i odwrócił się i pomaszerwoał przed siebie.
Wtedy Buddha uśmiechnął się i rzekł:
-Oto najdoskonalszy z moich uczniów.

P.s
Gdy tylko trafiłem do buddystów,bardzo duzo rozmyslałem o naukach błogosławionego i o mojej religijność. Co ciekawe od razu zostałem przytemperowany i musiałem siedziec i medytowac:>

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 07 2006 20:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

karol_dabrowski - aktualnie czasu nie mam, ale dzieki za linka , zajrze

kobieta - no znam na tyle nowy testament, że czytalem, co wiecej można powiedziec, nie bardzo rozumiem, znam nauczania Chrystusa i nie przemawiaja one do mnie jako cos niesamowitego, ot mistyk jakich wiele, tyle ze kosciul zalozyl

Pozdrawiam wszystkich.

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 07 2006 21:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Mentosie pozwól, że posłużę się cytatem z książki Josha McDowella - Więcej niz cieśla:

"C.S. Lewis, który był profesorem na Uniwersytecie w Cambridge oraz kiedyś agnostykiem, rozumiał całą sprawę bardzo dobrze. Oto co pisze: "Próbuję tu zapobiec mówieniu bardzo głupiej rzeczy, którą się często słyszy: "Jestem gotów zaakceptować Jezusa jako wielkiego nauczyciela - moralistę, nie akceptuję jednak Jego twierdzeń o boskości". Nie wolno nam wygadywać takich rzeczy. Człowiek, który by był tylko człowiekiem i mówił to, co Jezus, nie byłby wielkim nauczycielem - moralistą. Byłby albo szaleńcem - niczym człowiek, który twierdzi, że jest jajkiem na twardo - albo samym diabłem z piekła. Musisz sam zdecydować. Albo ten człowiek był i nadal jest Synem Bożym, albo szaleńcem lub kimś jeszcze gorszym".

===

 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 13 2006 21:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

Szczerze, głupi ten cytat :/

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 13 2006 22:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Pozwól Mentosie, że się z Tobą nie zgodzę.
Twoja wypowiedź choć dosadna, jest mało treściwa.

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 13 2006 23:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Ale rozumiem, że się nie zgadzasz z jego treścią.

===

 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 14 2006 00:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

W rogu masz taki przycisk edytuj, nie rob postow jeden po drugim, plz

Głupim tencytat mi się zdaje bo nic nie wnosi i o niczym nie mowi, ba nawet do wiekszej refleksji nie zmusza,
bo cóż to znaczy za prawde przectawić coś co tez prawdą byc nie musi, a jest kwestją wiary, to właśnie jest głupota, a idzie o slowa "Albo ten człowiek był i nadal jest Synem Bożym, albo szaleńcem", dlaczegoż przydomek moralista jest odżucony na podstawie słów jak najbardziej z ust moralisty, mistyka wypowiedzianych ? Nie rozumiem co też ten cytat ma wnieść i co też tak wielkiego jest w Nowym Testamencie zawarte. Dodam jeszcze że Islam , Judaizm , Jezusa właśnie za proroka mają i nic więcej

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 14 2006 12:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Dla mnie wielkim moralistą, albo autorytetem, nie mógłby być ktoś, komu nie wierzę i nie ufam!
Jeśli Jezus mówi sam o sobie, że jest Bogiem, a ja udaję, że tego nie słyszę i wybieram to co dla mnie wygodne, to jest w tym jakieś rozdwojenie jaźni.
To tak jakbym mówiła: aha.. , "dobra, dobra ty se mów, a ja zdrów - wiemy o co chodzi"
Jak można kogoś takiego traktować poważnie?
Sorry, że w ten sposób to przedstawiam, ale chciałam, aby było obrazowo.

A może warto byłoby poszukać dowodów na to, że to co mówił jest jednak prawdą, albo po prostu nie zawracać sobie nim głowy.
Bo sens Jego wypowiedzi opiera się przede wszystkim na tym jednym stwierdzeniu. I cała reszta wynika właśnie z niego.



===

 
 Profil   Email 
Redlight
 wrzesień 14 2006 12:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/11/06
Postów:: 14

W szkole średniej oprócz zajęć z religii miałem również etykę. Jednym z tematów wypracowań na lekcji etyki było spotkanie z Jezusem dzisiaj, tzn. co by było, gdyby Jezus pojawił się w dzisiejszym świecie i głosił, że jest Synem Bożym itd. (nie pamiętam dokładnie, jak sformułowany był ten temat) Większość osób piszących te wypracowania doszła do bardzo smutnych konkluzji. Na ogół pisano, że Jezus skończyłby dziś w szpitalu psychiatr6ycznym, albo w więzieniu, uznany za przedstawiciela jakiejś dziwacznej sekty. To niestety bardzo prawdopodobne wersje wydarzeń. Czyli można powiedzieć, że zostałby ukrzyżowany - tak samo, jak 2000 lat temu. Oczywiście ukrzyżowany w metaforycznym sensie - dziś (przynajmniej w naszym kręgu kulturowym) nie krzyżuje się ludzi, zmieniły się metody, sposoby traktowania ludzi niewygodnych, ale można stwierdzić, że zamknięcie Chrystusa w domu wariatów byłoby takim dzisiejszym ekwiwalentem ukrzyżowania.
Jak dla mnie świat zwyczajnie nie dorósł do nauk Jezusa. Nie był przygotowany na ich przyjęcie 2000 lat temu, nie jest przygotowany dzisiaj. Dla mnie Jezus był z pewnością geniuszem, kimś, kto wyprzedzał swoje pokolenie o całe tysiąclecia. Niewielu było takich ludzi. Może jeszcze Sokrates i św. Franciszek. Sokratesa zresztą spotkał podobny los, co Jezusa. Zaznaczam, że nie wierzę w boskość Jezusa - nie tyle może nie wierzę, co po prostu nie wiem, nie mam na ten temat zdania. Wolę oceniać Jezusa jako człowieka. Nie był według mnie szaleńcem. Wciąż nie jesteśmy gotowi, wciąż nie potrafimy po prostu wcielić jego nauk w życie. Świat zmienia się powoli, ale bardzo powoli. Powoli też zmienia się Kościół, ale z pewnością wciąż nie jest taki, jakim chciał go widzieć Jezus. Uważam, że niestety właśnie Kościół odszedł bardzo daleko od jego nauk.

===

 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 14 2006 15:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

"albo po prostu nie zawracać sobie nim głowy." święte słowa, osoba Jezusa wiele traci bez uznania jego boskości.
Moralista ot co.

No i powtarzam że przecierz Jezus wystepuje w innych religiach jako nie-boska postać, a jego nauka nie traci na wartości tamże.

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
Maciek Janson
 wrzesień 14 2006 15:52   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Mentos23: "albo po prostu nie zawracać sobie nim głowy." święte słowa, osoba Jezusa wiele traci bez uznania jego boskości.
Moralista ot co.

No i powtarzam że przecierz Jezus wystepuje w innych religiach jako nie-boska postać, a jego nauka nie traci na wartości tamże.


Jezus o sobie mowil, ze jest Bogiem. Wybieranie tego co pasuje i odrzucanie tego co nie pasje to objaw nieuczciwosci lub niezrozumienia. Jedno i drugie wcale niedobre

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 14 2006 18:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891


No i powtarzam że przecierz Jezus wystepuje w innych religiach jako nie-boska postać, a jego nauka nie traci na wartości tamże.

I dlatego pełnia Prawdy i poznania jest w chrześcijaństwie.
Inne religie wykroiły dla siebie tylko to co im pasuje, odrzucając te rzeczy , na których opiera się chrześcijaństwo. Boskość Jezusa i Jego Zmartwychwstanie. Czyli najistotniejszą część posłannictwa Jezusa.
Dla mnie trąci to fałszerstwem i manipulacją.

Prypominam, że nawet komuniści twierdza, że Jezus był pierwszym bojownikiem o wolność, równość i braterstwo.

Pewnie, że można i tak, ale jest to wypaczanie Jego misji i nauk.

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 14 2006 19:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Coś mi uciekło

Cytat:
"No i powtarzam że przecież Jezus wystepuje w innych religiach jako nie-boska postać, a jego nauka nie traci na wartości tamże."

Wiele religi okroliło chrześcijaństwo przywłaszczając sobie z niego co nieco.
Tak jest i z Jezusem - odrzucono to co najważniejsze w Jego misji Zmartwychwstanie i Jego Boskość. Ale jest to fałsz i manipulacja. Pełnia Prawdy związana jest z tymi dwoma "atutami"

Wszelkiego rodzaju lewactwo, także przyznaje sie do Niego twierdząc, że był pierwszym bojownikiem o wolność, równość i braterstwo.

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 14 2006 21:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

odrzucono to co najważniejsze w Jego misji Zmartwychwstanie i Jego Boskość


my buddyści mamy w swoich kręgach pewien żarcik .Oczywiście powiem jeśli sie nie obrazicie.

Pewnego razu za czasów inkwizycji do tybetu przybyli chrześcijańscy misjonarze. Tego własnie czasu główną tybetańską religią był buddyzm.
Misjonarze zaczęli opowiadać jak to Jezus zginął na krzyżu i jak zmartwychwstał. Gdy skończyli rozglądneli się dokoła patrząc po obojętnych minach słuchaczy.
Wtedy jeden z tybetańczyków zapytał lekko zmieszny:
-i co dalej?
Misjonarze lekko zdziwili się. Wtedy zaczeli opowiadać dalej jak to Jezus uleczał trędowatych, i przywracał ludzi do życia. Nim skończyli na sali niebyło juz prawie nikogo. Gdy ostatni z tybetańczyków wychodził,jeden z misjonarzy zagadnął:
-dlaczego wszyscy poszli? czyż nie fascynują was te piekne cuda jakich dokonał Jezus?
Tybetańczyk odwrócił się na pięcie i mruknął:
-Panie takie rzeczy to robi człowiek dwie wioski z tąd (tybet zawsze słynał z paranormalnych wyczynów)

Oczywiście chrześcijaństwo to chrześcijaństwo. Podejrzewam że motyw zbawienia i Boskości Jezusa jest niezwykle istotny.Jednak pamiętajmy aby po drodze nie zatracić realnych wartości jakich nauczał Jezus.

P.s
Jeśli ktoś mógłby wyjaśnić:
Nas buddystów kłopocze jedna rzecz,której poprosty nie umiemy zrozumieć u chrześcjan.Mianowićie dlaczego tak bardzo akcentuje się straszną smierć Jezusa , gdy on tak pięknie żył.Gdy nauczał tak pięknych rzeczy.??
Pozdrawiam czildren

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Andrzej
 wrzesień 14 2006 22:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by czildren: Jeśli ktoś mógłby wyjaśnić:
Nas buddystów kłopocze jedna rzecz,której poprosty nie umiemy zrozumieć u chrześcjan.Mianowićie dlaczego tak bardzo akcentuje się straszną smierć Jezusa , gdy on tak pięknie żył.Gdy nauczał tak pięknych rzeczy.??
Pozdrawiam czildren


Akcentuje sie w chrześcijaństwie przede wszystkim fakt, że transcendentny Bóg, całkowicie inny od stworzenia, poprzez osobę Chrystusa, swego Syna, okazał solidarność z człowiekiem aż do śmierci.

Jezus nie przyszedł na świat jako człowiek po to, żeby pięknie żyć, wygłaszać piękne nauki, nauczyc nas modlitwy "Ojcze nasz", wygłosić Kazanie na Górze.

On nie był mędrcem czy guru i nie założył swojej szkoły, a to, ze chodzili za nim uczniowie nie było w Jego przyjściu na ziemię najistotniejsze.
Był Bogiem, który stał sie człowiekiem z solidarności i miłosci, aby naturę ludzką w swoim ciele przywrócić do utraconego stanu komunii z Bogiem.

Solidarność swą i miłość posunął do tego, zeby doświadczyć losu najmniej wartego spośród ludzi, zgadzając się na najpodlejszą śmierć w najgorszym opuszczeniu.

Jesli ktoś chce widzieć w Jezusie przykład pięknego życia i pieknej nauki, patrzy na Niego tylko po ludzku i niczego nie rozumie.

Istotą chrześcijaństwa nie jest więc zachwycanie się pieknem życia Jezusa lub zachwycanie sie Jego pieknymi naukami, ale uświadomienie sobie, że w Nim Bóg pojednał ludzkość ze sobą, że dał człowiekowi możliwość wejścia w komunię z Bogiem i przyjecie tego daru, który jest darem przemieniającym

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
karol_dabrowski
 wrzesień 14 2006 23:04   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Quote by czildren:
Nas buddystów kłopocze jedna rzecz,której poprosty nie umiemy zrozumieć u chrześcjan.Mianowićie dlaczego tak bardzo akcentuje się straszną smierć Jezusa , gdy on tak pięknie żył.Gdy nauczał tak pięknych rzeczy.??
Pozdrawiam czildren


Myślę że akcentuje się śmierc Pana Jezusa z prostego powodu - ponieważ wziął on na siebie karę i przekleństwo za każdego człowieka. On przyszedł na pomoc grzesznikowi znajdującemu się w stanie upadku w grzechu i potępienia bez nadzieji. Patrzę na Jezusa i widzę na jaką karę ja zasługiwałem ale już nie zasługuję bo Ktoś ja wycierpiał za mnie, za darmo. To właśnie jest wspaniałe - za free mam zbawienie bo ktoś spłacił mój dług. Oddał swoje zycie. To rodzi ogromną wdzięczność i daje życie w wolności dziecka Najwyższego Boga.
Ale oczywiście nikt nie zapomina myślę o życiu Pana Jezusa i bynajmniej chrześcijanie wcale nie pomijają jak pięknie żył.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 14 2006 23:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Children, kiedy naprawdę zrozumiesz czym była ofiara Jezusa, pokochasz Go całym sercem.

Jest taka przystępnie napisana książka o chrześcijaństwie pt.Więcej niż cieśla.
Jest tam najprostsze i najlepsze wyjaśnienie sprawy, o którą pytasz.
Dam Ci tu adres do rozdziału, który jej dotyczy.

http://rnz.org.pl/index/?id=a284df1155ec3e67286080500df36a9a

===

 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 14 2006 23:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

Kiedyś już brałem udział w takiej dyskusji, i ja miałem takie na to spojrzenie, dlatego też nie podobał mi się cytat kobiety, że nauka Jezusa, ba nawet cała osoba Jezusa nic nie znaczy, bo iluż ciekawszych prorków, moralistów , filozofow ciekawiej mówilo od niego, a ile podobnie !

I gdyby nie dogmat o jego boskości, nikt by nie znał jego imienia, to pewne Siła Jezusa , jego nauk tkwi w liczebności wyznawców, ok 1mld ! to wyobrażalnym nie jest.

I tu zgoda, sila Jezusa to dogmat o Boskości Jezusa, bez tego Jezus byłby chistorycznym 0.
No ale tak sie stalo ze miliard mieszkancow tego globu czci go, jego nauka przetrwala i jest z czym polemizować, i dlatego właśnie z powodzeniem można powiedzieć że

TAK Jezus był pięknym mówcom i moralistą, ale zmartwychwstaniu mówie NIE.

Nie rozumiem czemu katolicy odmawiają mi tego prawa, nie mówie o tym forum, jak juz wspominalem przechodzilem przez rozmowe podobnej trsci

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 15 2006 00:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Widzisz Mentosie, to nie jest dogmat - to Jezus nie zostawił nam innego wyjścia:

A wy za kogo mnie uważacie?

===

 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 15 2006 12:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Mentos 23
A czy odpowiada Ci idea zmartwychwstania Jezusa nie wg ciała,tylko wg ducha.O takim zmartwychwstaniu pisala matejanka w którymś z jej postów.Pisze o tym w V Ewangelii i w Biblii.Na cytat z niej powoływała się matejanka {jeśli mnie pamięć nie myli}pisząc,że Jezus,,w duchu został przywrocony życiu".Nie jestem w temacie,ale przy okazji wolnej chwili,przeczytam Twoje poglądy i dyskusje od początku.Pozdrawiam.eviva.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Zawartość wygenerowana w: 0,42 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana