Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Wiara wyprzedza rozum
 |  Wersja do druku
Andrzej
 wrzesień 18 2006 15:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval Man jeżeli propagandą nazywasz mówienie prawdy, to faktycznie tak czynię. Zarzucasz mi że piszę elaboraty. Też prawda, lecz czy Ty odpowiadasz na moje argumenty?


Moment
Nie manipuluj znowu, proszę.

Na razie zażyczyłas sobie, żebym odpowiadał ci po kolei na różne pytania.

Tak zrobiłem, (pytanie o osoby genetycznie naznaczone cierpieniem) a Ty nawet nie odniosłas się do moich argumentów, za to teraz zarzucasz mi, ze nie odpowiedziałem Ci na pytanie, o jakim jeszcze nie zaczęlismy rozmawiac?

Nie wiem kto uczył Cie manipulowania, ale gratuluje mu. Ma świetna uczennicę.

Proponuje kolejność:
- odnieś się do mojej odpowiedzi na Twoje pytanie
- dopiero potem zadaj następne
- wtedy ewentualnie zarzucaj mi że nie odpowiadam.

Bardzo mi przykro, ale odczytuje Twoją obecność na tym forum jako bezładne i bezskładne szermowanie niespójnymi i synkretycznymi poglądami - wszystko w sosie miłych słówek i uwodzicielskich sformułowań, oraz pomijanie rzeczowych odpowiedzi, a w ich miejsce pisanie nowych elaboratów nie mających związku z udzielona ci odpowiedzią.

Mam nadzieję, że się mylę. Udowodnij to

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 wrzesień 18 2006 16:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Są dwa wyjasnienia:
- na płaszczyźnie wiedzy przyrodniczej wiemy, ze istnieją ludzie rodzący się jako obciążeni dziedzicznie ciężkimi wadami wykluczajacymi szczęśliwe życie, skazanymi na nieustanne cierpienie. Sama napisałaś - wynika to z defektu genetycznego i doskonale to potwierdza współczesna nauka. W tej perspektywie wyjaśnien udzielą ci biologowie czy biochemicy i lekarze.

Na płaszczyźnie religijnej możesz co najwyżej zadawać pytanie dlaczego Bóg dopuszcza, by takie defekty genetyczne miały miejsce.
Na pewno nie są one skutkiem przekazania cech wskutek rzekomej reinkarnacji.
Ja uważam, ze Biblia tłumaczy to juz w opisie upadku pierwszych rodziców i jego konsekwencji. Natura ludzka, skażona grzechem jest podatna na choroby i słabości. I tyle.

A po drugie: Bóg obiecuje wszystkim (nawet cięzko pokryzwdzonym przez los i przez chorobę, a może przede wszystkim tym), lepszy los:
Wtedy przejrzą oczy niewidomych
i uszy głuchych się otworzą.
Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń
i język niemych wesoło krzyknie.
Bo trysną zdroje wód na pustyni
i strumienie na stepie; (Iz 35, 5-6)




Najmocniej przepraszam rzeczywiście w gąszczu różnych postów zapomniałam ustosunkować sie do Twojej odpowiedzi
Postaram sie to nadrobić.
Co do wad genetycznych, akurat mam coś wspólnego z medycyną wiec nawet nie muszę specjalnie nikogo pytać. Niestety na płaszczyźnie naukowej nie znajdziemy odpowiedzi dlaczego? co najwyżej taką, że mechanizm genetyczny na skutek działania róznych czynników może zostać zakłócony na różnych etapach życia przed zapłodnieniem w jego trakcie i po zapłodnieniu.
Natomiast na płaszczyźnie wiary w miłującego Boga na to pytanie odpowiedź jest znacznie trudniejsza i np. twierdzenie że Adam i Ewa sa winni gdyż skazili całą ludzkość grzechem pierworodnym jest absolutnie niewystarczajace i absurdalne. Zawsze pozostanie pytanie w jaki sposób ten jeden grzech miałby skazić całą ludzkość i przez to przynieść taki ogrom nieszcześć, a co za tym idzie natychmiast następne pytanie, to dlaczego Pan Bóg nie zlikwidował od razu tej niefortunnej pary i nie zrobił "drugich" pierwszych rodziców, czyż nie byłoby to bardziej "humanitarne" niz zsyłanie potopu jak juz sie dobrze narozmnażali. Zaś Noe sprawiedliwy który dał początek nowej ludzkosci przez to równiez musiał być nieźle skażony jezeli nie potrwało długo a juz trzeba było likwidować zwyrodniałą Sodomę. Inaczej sprawa wyglada gdy włączamy ideę reinkarnacji. W takim aspekcie grzech pierwszych ludzi, jest naszym własnym grzechem, gdyż w tym momencie rozumiemy Adama, lub Ewę, jako pierwszego cżłowieka który zgrzeszył, ale będącego naszym własnym pierwszym człowiekiem czyli posiadającym duszę, która jest naszą , powracajacą i próbującą za każdym razem udoskonalić się , rozwinąć, aby wreszcie móc pozostac w Duchowości bez konieczności oczyszczania na ziemi na której tak bardzo się zanieczyściła. I tak jezeli przez Adama, pierwszego człowieka( w nas )zgrzeszyliśmy to przez Chrystusa możemy zostać oczyszczeni, gdyż On po to przyszedł na świat aby nam pokazać drogę do Ojca. Tak samo w tym świetle wygląda sprawa potopu. Ludzkość rzeczywiście używajac wolnej woli i czując się materią, tak dalece zwyrodniała, ze tylko całkowita jej zagłada dawała szansę na przetrwanie idei dobra i bogobojności. Noe dał poczatek nowej lepszej ludzkosci której obyczaje przez jakiś czas były przyzwoite. Lecz znowu wolna wola i daleko idące zmaterializowanie dusz i ich niewielki stopień rozwoju, zmusiły Boga do likwidacji Sodomy i zsyłaniu różnych plag zawracających ludzi z drogi grzechu i bałwochwalstwa.( lecz dusze te oczywiście nie zostały wysłane na zawsze do piekła tylko pouczone powróciły na ziemię, aby dalej się rozwijać w mniej zwyrodniałym srodowisku) Dlatego ludzkość widziała w Bogu przede wszystkim Boga mściwego i strasznego. Obraz Boga zmienił się po przyjściu na świat Jezusa, ale trwało to przeciez jakiś czas..... . A, co do cytowanego przez Ciebie fragmentu, to uwazam ze nie mówi on o naszym ciele, lecz o naszym Duchu, posilonym i uzdrowionym Wodą Żywą, którą są Boskie Objawienia. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 wrzesień 18 2006 20:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kobieta
Dziekuję za podanie odnośnika,chętnie z niego skorzystam.Moje pytania do Ciebie:
1.Dlaczego uważasz,że nie powinno się leczyć ,,bioenergią"?
2.Czy obowiązuje teraz prawo,,co zasiejesz,to żąć będziesz",czy przez swoją ofiarę na krzyżu Jezus je zniósł,tak jak ostatnio mówili mi Świadkowie Jehowy?
Pozdrawiam.eviva

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 18 2006 20:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Medieval man
O pisaniu Matejanki
Bardzo mi przykro, ale odczytuje Twoją obecność na tym forum jako bezładne i bezskładne szermowanie niespójnymi i synkretycznymi poglądami - wszystko w sosie miłych słówek i uwodzicielskich sformułowań, oraz pomijanie rzeczowych odpowiedzi, a w ich miejsce pisanie nowych elaboratów nie mających związku z udzielona ci odpowiedzią.
Mnie się podoba to co pisze Matejanka,zawsze wiem o co Jej chodzi,przynajmniej do tej pory.Pozdrawiam.eviva

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 18 2006 20:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man
Najważniejsze jest zdanie:
A jak zmartwychwstają umarli...
Jest tylko jedna możliwość.Zmartwychwstaje do nowego życia na Ziemi dusza-nasza właściwa istota.Później człowiek-ciało fizyczne umiera.Dusza przechodzi na drugą stronę i po pewnym czasie znów zmartwychwstaje do nowego życia.Takie cykliczne powracanie duszy na ziemię,jest to reinkarnacja.Odnośnie Twojego cytatu:

Paweł pisze w kontekście pytania żywego pośród pierwszych chrześcijan, którzy nie potrafili sobie wyobrazić zmartwychwstania w ciele, pytajac o jakie ciało chodzi.
...zmartwychwstania duszy w ciele...,tak ja to rozumiem.
Chodzi o zmartwychwstanie w czasie kiedy oni żyli.Jak zmartwychwstają umarli,a nie jak zmartwychwstaną.Pozdrawiam.eviva

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 18 2006 22:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

"Cytat:
"1.Dlaczego uważasz,że nie powinno się leczyć ,,bioenergią"?
Bioenergioterapia zakłada w praktyce leczenie w oparciu o jakieś moce duchowe nie wiadomo skąd pochodzące - niezgodne z naukami Jezusa.

2.Czy obowiązuje teraz prawo,,co zasiejesz,to żąć będziesz",czy przez swoją ofiarę na krzyżu Jezus je zniósł,tak jak ostatnio mówili mi Świadkowie Jehowy?
Świadkowie Jehowy nie głoszą spójnej nauki - rozpatrują wersy z Biblii w oderwaniu od kontekstu i wychodzą im różne dziwactwa interpretacyjne, nie wiem co tutaj mieli na myśli.
Jedna z ich nauk mówi o śmiertelności duszy, czyli zaniku egzystencji duchowej. Oznacza to w uproszczeniu ze dusza po śmierci przestaje istnieć na zawsze, jeśli nie zostanie wskrzeszona podczas Armagedonu. Oznacza to że człowiek nie będzie osądzony i nie ma wiecznej kary za grzechy.

„Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.”
Galacjan 6:7-10

===

 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 18 2006 23:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

mamiya

Dołączył: 29 Mar 2006
Posty: 6

PostWysłany: Sro 29 Mar, 2006 Re: REINKARNACJA Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem
ialena napisał/a:
Czy ktoś z was poddał się hipnozie regresywnej? Czy czuliście jakąś ulgę po takim seansie? Napiszcie coś więcej, bo chciałabym poddac się takiej hipnozie, ale mam pewne obawy. Wspomnienia, które jak sądzę pochodzą z moich poprzednich inkarnacji utrudniaja mi zycie teraźniejsze, nie wytrzymam tego dłużej.


Ja się poddałem, ale bez szczególnych efektów Laughing nie jestem aż tak podatny na hipnozę. Za to sam zabrałem się (amatorsko) za hipnotyzowanie i poszło mi znaacznie lepiej Laughing Generalnie polecam, ale taką dogłębną regresje i do poprzednich wcieleń obejmującą również okresy pomiędzy wcieleniami oraz kontakt z własnym przewodnikiem duchowym lub przynajmniej własną wyższą jaźnią. Powinno bardzo pomóc. Dla wytrwałych polecam autohipnozę plus medytacje. Krótko mówiać zaufajcie sobie. Smile

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 18 2006 23:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Hej Eviva, jakiś pogmatwany ten Twój post
Ale gdyby dotyczyło to Ciebie, to zastanów się co robisz. Poczytaj trochę o stanowisku przeciwników hipnozy.
Ja zawsze tak robię, staram się zdobyć pełną wiedzę na dany temat: od zwolenników i przeciwników.
Pomódl się głeboko i z wiarą dostaniesz odpowiedź co masz robić.
A co będzie jak Twoje obawy zamienią się w coś większego?

===

 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 19 2006 01:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Reinkarnacja.Świadectwo o regresingu hipnotycznym.
myake Płeć:Kobieta
» Wsparcie


Droga życia: 7
Zodiak: Rak
Dołączyła: 17 Sty 2006
Dni na forum: 245
Posty: 78
Skąd: Poznań

postWysłany: 15-02-2006, 17:38 Odpowiedz z cytatem
Aby przekonać się, że reinkarnacja naprawdę istnieje, najlepiej doświadczyć tego na samemu sobie. Wielokrotnie doświadczałam regresji w moje poprzednie wcielenia i jestem absolutnie przekonana, że nie były to żadne konfabulacje. Czułam się w 100% tą samą osobą jaką jestem teraz, chociaż miałam inny wygląd, a nawet inny charakter, to wciąż byłam ja. Intensywność przeżyć i emocji jest przy tym tak wielka, że nie może być to, jak niektórzy sugerują, zapis jakiś obrazów widzianych czy zasłyszanych podczas obecnego życia, a potem zapomnianych. Nie może być to również coś w rodzaju śnienia, ponieważ obrazy są jak najbardziej rzeczywiste i w dodatku w porządku chronologicznym.

Dlaczego tak po prostu nie pamiętamy swoich poprzednich wcieleń? Sądzę, że myślenie, że gdybyśmy pamiętali to nie popełnialibyśmy ponownie tych samych błędów jest trochę naiwne. Ludzie są tylko ludźmi, a śmierć fizyczna wcale nas nie uszlachetnia. Każdy przenosi do życia bezcielesnego, a następnie do kolejnego, ziemskiego te cechy osobowości jakie sobie do tej pory wypracował. Gdyby ktoś kto został skrzywdzony, a nawet zabity przez jakąś osobę w poprzednim życiu, teraz narodził się jako powiedzmy ojciec tej właśnie osoby i gdyby o tym pamiętał, czy czasem nie zechciałby się mścić? Powstałby totalny chaos i zamiast postępu mielibyśmy degradację. Nasza ziemska świadomość nie pamięta, ale nasza Wyższa Świadomość tak, i to wystarcza. A kto ma poznać swoje poprzednie wcielenia w obecnym, ziemskim życiu, temu z pewnością się to uda.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 19 2006 01:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Gabriela Bukała-świadectwa o reinkarnacji.
Wierzę w reinkarnację,ponieważ doświadczyłam cofnięcia do poprzednich swoich wcieleń. Chociaż dotyczą bardzo odległej przeszłości, rezonują w obecnym wcieleniu. Dowiedziałam się, że najczęściej byłam mężczyzną i wtedy zwykle robiłam sobie złą karmę. Kiedy byłam kobietą, przeważnie byłam ofiarą. Nigdy wcześniej w tym życiu nie przypuszczałam, że mogłam mieć kiedyś jakikolwiek udział w najstraszniejszych ludzkich zachowaniach. A jednak musiałam zmienić swoje mniemanie o sobie, że jestem „niewinną duszą”, którą w tym życiu spotkało tak wiele "niesprawiedliwości". Identyfikacja podczas sesji była dość oczywista w odczuciach, aby uwierzyć w wewnętrzne wizje. Oglądałam siebie ze zdziwieniem w różnych wcieleniach:

*

Wojownik grecki p.n.e., którego bohaterstwo polegało na niszczeniu życia. Rozbijał głowy i palił domy, z oddziałem wojowników zdobywał nowe tereny dla swojego władcy, zamieniając w dym całe wioski wraz z mieszkańcami. Miał ogromną siłę, sprawność fizyczną, niesamowitą odwagę, pewność siebie i niewzruszone zimne serce. Był niezwyciężony. Umarł na serce w dojrzałym wieku.
*

Rycerz w średniowiecznej Francji, ćwiczony od dzieciństwa tylko do walki. Stracił wolę walki, gdy zakochał się. Został zmuszony przez ojca do udziału w walkach. Uwięziony przez wrogów, umarł młodo w lochu.
*

Młody złodziej gdzieś na Wschodzie (w ciepłym klimacie), rabujący w nocy na polecenie herszta. Złapany i pobity, zniechęcił się do tego zajęcia i został zasztyletowany przez herszta za odmowę posłuszeństwa.
*

Biedny handlarz ryb w Indiach. Zaprzepaścił swoją miłość do dziewczyny dla złudnych korzyści w związku ze starszą bogatą kobietą. Wykorzystany przez nią i wyrzucony, chory i bezdomny umarł w samotności.
*

Żeglarz z Dubrownika handlujący z Afryką północną, silny i twardy "bosman", pracowity, ale źle traktujący załogę. Czuł się kimś lepszym od innych. Podstępnie zamordowany w podstarzałym wieku przez załogę.
*

Turecki właściciel dużego gospodarstwa. Stracił rodzinę w napadzie bandyckim na jego dom przez nieznanych sprawców. Dożył samotnie późnego wieku i umarł z poczuciem niezaspokojonej zemsty, pełny nieufności do ludzi.
*

Dziewczyna na wydaniu w Rosji. Wychowywana tylko przez matkę w średnio zamożnym domu. Jej chciwa matka chciała ją zmusić do małżeństwa ze starym, ale bogatym. Sprzeciwiła się woli matki, za co została wywieziona do lasu i przywiązana do drzewa w celu wymuszenia posłuszeństwa. Umarła z głodu trwając do końca w uporze i nienawiści do matki.
*

Cygan w Europie środkowej agresywny i mściwy, który potajemnie zamordował wroga Cyganów, bez konsekwencji. Dożył starości i wyjawił swoją tajemnicę ze skruchą dopiero na łożu śmierci.
*

Dziecko cygańskie, które umarło po napadzie bandytów na tabor. Rodzice bardziej się troszczyli o dobytek niż o rannego syna.
*

Dziewczyna wśród pierwszych włoskich osiedleńców w Ameryce, napadnięta z rodziną przez bandytów. Zginęła samobójczo, uciekając przed gwałtem, w płomieniach palącego się domu.
*

Dziewczyna urodzona w austriackiej bardzo pobożnej rodzinie. Dobrowolnie poszła do klasztoru i została zakonnicą do końca życia. Platonicznie zakochana w jednym dostojniku kościelnym, nigdy nie wyjawiła swojej tajemnicy.
*

Jedyna córka włoskiego arystokraty. Straciła wcześnie matkę, a ojciec nie pozwolił jej wyjść za mąż, zazdrośnie i despotycznie trzymając ją wyłącznie dla własnego towarzystwa. Kiedy zmarł, jej życie straciło sens i też wkrótce się zakończyło.
*

Rudy Anglik, wykształcony. Pracował jako urzędnik. Zdradzał żonę i miał na sumieniu nadużycia wobec wielu kobiet. Nie interesował się swoimi dziećmi. Umarł w starszym wieku na nieuleczalną chorobę, wyizolowany przez rodzinę, przepełniony poczuciem winy.
*

Chłopiec w Skandynawii osierocony w wieku kilku lat, wychowywany przez ciotkę. Niekochany przez nikogo i poniewierany przez przybraną rodzinę, popełnił samobójstwo w wieku dojrzewania topiąc się w rzece.
*

Nielegalny drwal w Rosji. Nękany biedą zdecydował się przyłączyć do grupy mężczyzn, którzy w nocy wycinali drzewa z cudzego lasu. Zginął przywalony drzewem, które sam ściął.
*

Pracownik tartaku w Ameryce, odprawiający załadunki drewna. Handlował „na lewo” drewnem, palił dużo papierosów i miał poczucie winy wobec bosa. Żył samotnie mając tylko paru kompanów do butelki. Wątpił w sens życia. Umarł młodo na płuca.
*

Przystojny, wykształcony i zarozumiały mężczyzna w Szwajcarii. Wyemigrował do Ameryki na początku XX wieku, zostawiając swoją dziewczynę. Udało mu się urządzić w związku z zaradną Amerykanką. Próbował zrealizować się w biznesie, bez powodzenia. Został bankrutem i stracił wiarę w siebie. Dożył starości ignorowany przez żonę i dzieci. Za to ominął obie wojny światowe.

Oczywiście nie są to moje wszystkie wcielenia. Przedstawiam je w skrócie. Zasygnalizowane tutaj w paru zdaniach każde wcielenie przerabiałam zwykle w kilkugodzinnej sesji.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 19 2006 09:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Od siebie dodam, że parę lat temu, u znajomej psycholog, chciałam się przekonać co jest na rzecy po telewizyjnym programie i poddać się u niej hipnozie regresyjnej. Nic z tego nie wyszło, gdyż miałam uczucie, że ona mnie wypytuje z ciekowości o moje przeżycia i nastąpiła u mnie całkowita blokada, a ponadto odczuwałam wewnętrzny sprzeciw przeciwko poddaniu swojej osobowości cudzej ingerencji. Dodatkowo seans odbywał się po niemiecku co nie było przyjemne. Teraz myślę ze nigdy nie nalezy przeprowadzać takich seansów po "znajomości"pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 wrzesień 19 2006 10:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Do przemyślenia:

Na temat reinkarnacji:

http://www.psychomanipulacja.pl/baza/reinkarnacja/

Na temat bioenergioterapii:

http://www.psychomanipulacja.pl/baza/bioenergoterapia/bylam-podajaca-u-harrisa.htm

Powinnyście jak najpredzej uwolnic się od tego poprzez modlitwę.

===

 
 Profil   Email 
Dezerter
 wrzesień 19 2006 11:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Hipnoza regresyjna jest to łamanie naturalnej blokady, która KTOŚ, po coś założył , znam wiele opinii ludzi zajmujacych się rozwojem duchowym , którzy twierdzą, że znajomość poprzednich wcieleń nie jest nam potrzebna a napewno nie konieczna do "wzrastania duchowego" i generalnie może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Jeśli ktoś tego naprawdę potrzebuje (zdrowie psychiczne czy fizyczne, bądź natrętne wspomnienia)to niech kożysta
, ale u sprawdzonego Dr nauk medycznych a nie u hipnotyzera amatora o niewiadomej reputacji.
Poddając się hipnozie oddajesz kontrolę nad sobą obcej osobie!!!
Nie lepiej poczytać o tym?
pozdrawiam

Ps
Kobieto
A czy nakładanie rąk i leczenie stosowane przez apostołów to nie była bioemergoterapia!
Wielu bioenergoterapeutów to ludzie głęboko wierząci i twierdzący , że ten dar dostali od Boga aby pomagać bliźnim. Gdybyś TY taki dar otrzymała to pomagała byś bliźnim czy nie????

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 wrzesień 19 2006 12:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by Dezerter: Hipnoza regresyjna jest to łamanie naturalnej blokady, która KTOŚ, po coś założył , znam wiele opinii ludzi zajmujacych się rozwojem duchowym , którzy twierdzą, że znajomość poprzednich wcieleń nie jest nam potrzebna a napewno nie konieczna do "wzrastania duchowego" i generalnie może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Jeśli ktoś tego naprawdę potrzebuje (zdrowie psychiczne czy fizyczne, bądź natrętne wspomnienia)to niech kożysta
, ale u sprawdzonego Dr nauk medycznych a nie u hipnotyzera amatora o niewiadomej reputacji.
Poddając się hipnozie oddajesz kontrolę nad sobą obcej osobie!!!
Nie lepiej poczytać o tym?
pozdrawiam

Ps
Kobieto
A czy nakładanie rąk i leczenie stosowane przez apostołów to nie była bioemergoterapia!
Wielu bioenergoterapeutów to ludzie głęboko wierząci i twierdzący , że ten dar dostali od Boga aby pomagać bliźnim. Gdybyś TY taki dar otrzymała to pomagała byś bliźnim czy nie????

Dezerter w stu procentach jestem tego samego zdania!!!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 wrzesień 19 2006 12:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter
1.Czy wg Ciebie regresingi hipnotyczne potwierdzają istnienie reinkarnacji?
2.Uważam,że każdy względnie uczciwy człowiek,ma taki dar leczenia dany od Boga.W NT pisze,,Ja pragnącemu dam darmo wody żywota".Trzeba Boga poprosić o Jego Bożą energię i kierowanie leczeniem zgodnie z Jego wolą.I to jest cała tajemnica tego daru.Każdy może to łatwo sprawdzić jeśli wierzy w Boga i w Chrystusa.Dlatego nie rozumiem sprzeciwu kosciołów,które zakazują tego typu leczenia.Nie ma w tym nic cudownego,jeśli jest to zgodnie z wolą Bożą.Jest to metoda bardzo skuteczna i tylko trzeba żałować,że się o tym nie mówi i nie pisze.Ludzie płacą duże pieniądze za lekarstwa,które na jedno pomagają,a na drugie szkodzą.A Leczenie Bożą energią mają za darmo.Tylko trzeba mieć trochę wiary w Boga i Mu zaufać.Odnoszę wrażenie ,że ten kościelny Bóg jest dla przeciętnego człowieka bardzo odległy.Chociaż można powiedzieć,że są sakramenty itd.Może to zależy od indywidualnej wiary człowieka? Pozdrawiam.eviva.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 19 2006 12:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Nie przypominam sobie aby Apostołowie mieli gabinety bioenergoterapeutyczne i pobierali opłaty za swoje usługi.

Zgadzamy się, że człowiek "sam z siebie" nie dysponuje taką mocą.
Są tylko dwa źródła: Bóg i szatan.
Skąd wiadomo od kogo ma tę moc zupelnie nieznany wam człowiek?

3 Moj. 19:31
31. Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym.
(BW)

===

 
 Profil   Email 
karol_dabrowski
 wrzesień 19 2006 14:52   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Droga Evivo. Czytam Twoje posty i wnioskuję z nich że jesteś osobą o dobrym sercu która szuka Boga. Może wtrące kilka zdań na tematy poruszane przez Ciebie. Wspominasz o wielu zjawiskach nadprzyrodzonych, reinkarnacji itp. Po pierwsze Biblia nie wspiera reinkarnacji. Jako osoba raz powołana do zycia jestes dla Boga unikalna i nie jestes skazana na wędrówkę dusz. Świety Paweł w liście do Filipian jest pewny że po śmierci będzie z Chrystusem, to samo obiecuje Jezus łotrowi, który umierał obok Niego na krzyżu. Szatan doskonale imituje rózne działania a szczególne pole do popisu ma w sferze nadprzyrodzonej - dltaego Bóg tak surowo tego zakazywał w ST a Izraelitów jednak na okrągło ciagnęło do róznorakich praktyk okultystycznych. Dla złego ducha to przysłowiowa pestka sprawić byś odczuła że miałaś "przeszłe wcielenia", unosiła się nad ziemią, przemieszczała przedmioty itp. Ale co jest ważne spotkanie z Bogiem również może przybrać wymiar nadnaturalnego odczucia, uczucia miłości, uwolnienia (przy okazji niedawno znalazłem na tym forum ciekawe świadectwo niejakiego marcina_w pt "spotkałem szatana"). Mnie przekonuje jedno. Słyszałem wiele świadectw ludzi którzy po tułaniu się wśród religii wschodu znajdowali ukojenie w Chrystusie, natomiast nie słyszałem nigdy by ktoś kto "zasmakował Pana" - mam na myśli realne spotkanie z Chrystusem i przemianę życia nagle zmieniał się w buddystę czy hinduistę. Po prostu nie musi juz dalej szukać. Powiem Ci że szukanie nie jest złe i doskonale Cię rozumiem, ale jest często wynikiem tego że ludzie doświadczają odarcia chrześcijaństwa z realnej mocy Boga, ze zjawisk nadprzyrodzonych właściwych mu, o których czytamy w Biblii jak uzdrawianie chorych (moca Jezusa), wyganianie demonów moca Boga, czynienie cudów itp. A stan taki wpędza w pustkę i karze szukać. I tu jest sedno tym jest woda żywa o której mówi Jezus we fragmencie podanym przez Ciebie - pijąc ją nie będziesz łaknąć a jest nią sam Duch Świety, Duch Boga realnie istniejący i działający dziś. To tak kilka słów ode mnie. Oczywiście nie naruszam Twoich poglądów, szanuje je, wyrażam tylko kilka swych myśli. Pozdrawiam serdecznie

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 19 2006 16:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by karol_dabrowski: Droga Evivo. Czytam Twoje posty i wnioskuję z nich że jesteś osobą o dobrym sercu która szuka Boga. Może wtrące kilka zdań na tematy poruszane przez Ciebie. Wspominasz o wielu zjawiskach nadprzyrodzonych, reinkarnacji itp. Po pierwsze Biblia nie wspiera reinkarnacji. Jako osoba raz powołana do zycia jestes dla Boga unikalna i nie jestes skazana na wędrówkę dusz. Świety Paweł w liście do Filipian jest pewny że po śmierci będzie z Chrystusem, to samo obiecuje Jezus łotrowi, który umierał obok Niego na krzyżu. Szatan doskonale imituje rózne działania a szczególne pole do popisu ma w sferze nadprzyrodzonej - dltaego Bóg tak surowo tego zakazywał w ST a Izraelitów jednak na okrągło ciagnęło do róznorakich praktyk okultystycznych. Dla złego ducha to przysłowiowa pestka sprawić byś odczuła że miałaś "przeszłe wcielenia", unosiła się nad ziemią, przemieszczała przedmioty itp. Ale co jest ważne spotkanie z Bogiem również może przybrać wymiar nadnaturalnego odczucia, uczucia miłości, uwolnienia (przy okazji niedawno znalazłem na tym forum ciekawe świadectwo niejakiego marcina_w pt "spotkałem szatana"). Mnie przekonuje jedno. Słyszałem wiele świadectw ludzi którzy po tułaniu się wśród religii wschodu znajdowali ukojenie w Chrystusie, natomiast nie słyszałem nigdy by ktoś kto "zasmakował Pana" - mam na myśli realne spotkanie z Chrystusem i przemianę życia nagle zmieniał się w buddystę czy hinduistę. Po prostu nie musi juz dalej szukać. Powiem Ci że szukanie nie jest złe i doskonale Cię rozumiem, ale jest często wynikiem tego że ludzie doświadczają odarcia chrześcijaństwa z realnej mocy Boga, ze zjawisk nadprzyrodzonych właściwych mu, o których czytamy w Biblii jak uzdrawianie chorych (moca Jezusa), wyganianie demonów moca Boga, czynienie cudów itp. A stan taki wpędza w pustkę i karze szukać. I tu jest sedno tym jest woda żywa o której mówi Jezus we fragmencie podanym przez Ciebie - pijąc ją nie będziesz łaknąć a jest nią sam Duch Świety, Duch Boga realnie istniejący i działający dziś. To tak kilka słów ode mnie. Oczywiście nie naruszam Twoich poglądów, szanuje je, wyrażam tylko kilka swych myśli. Pozdrawiam serdecznie

Karolu Dobrowolski, przepraszam że się wtrącam, ale nie mogę się oprzeć. Równiez po czytaniu Twoich postów odnoszę wrazenie że jesteś dobrym cżłowiekiem i starasz się przestrzegać chrześcijańskich zasad i w Twoich wypowiedziach nie odczuwa się agresji i nienawiści do innego sposobu myślenia niż ortodoksyjnie chrzescijańskie. Nie mniej jednak czy nie zauważyłes że eviva równiez wierzy w Tego samego Jezusa w którego wierzysz Ty, rozszerzając tylko tę wiarę na wszystkich ludzi?Oznacza to że powtórne wcielenie się duszy, czyli reinkarnacja nie jest jakimś skazaniem, ale szansą na spotkanie Jezusa dla duszy której nie udało się poznać Boga w poprzednim jej wcieleniu. A unikalność człowieka nie leży w jego ciele, lecz w jego duszy. Ciało jak każdy z nas wie juz w czasie życia zmienia się i często w w cżłowieku dorosłym nie mozna rozpoznać, ani dziecka którym był ani młodzieńca, czy dziewczyny na starość. Czasem zmiany psychofizyczne zachodzą tak daleko, że cżłowiek w ogóle jest nie do poznania. Tym co w człowieku jest unikalne i wieczne jest jego duch i on jest obrazem Stwórcy i o jego zbawienie chodzi. Nie ma żadnej sprzeczności, ani kolizji w wierze chrzescijańskiej z wiarą w reinkarnację duszy. Wprost przeciwnie wiara ta tłumaczy wiele z tego czego nauczął nas Mistrz. I naprawdę jest tylko kwestią czasu, że wszyscy ludzie ją przyjmą jako wyraz Boskiej Sprawiedliwości i miłości. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 wrzesień 19 2006 19:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

karol dąbrowski
Wierzę w Chrystusa,że jest w niebie,ale przez Swojego Ducha jest obecny we mnie.Jak wg Ciebie mam rozumieć :IKor.15.35.,,A jak zmartwychwstają umarli?..."
Dla mnie jest to zmartwychwstanie duszy do nowego ciała.A cały powtarzający sie cykl,to jest reinkarnacja.A to nic nie ma wspólnego z religią wschodu,która nie uznaje Chrystusa jako naszego Zbawiciela.
Mówi się o leczeniu bioenergią,ale to jest nieprawda.To jest leczenie Duchem Bożym,a nie żadną bioenergią,energią kosmiczną, czy o innej nazwie.Są grupy bardzo temu przeciwne jak lekarze,koncerny wytwarzajace leki itd.Kościoły zamiast tego uczyć każdego wiernego,to jeszcze tego zabraniają.Widać nie chcą,lub nie rozumieją istoty Boga.Sami się leczą u bioenergoterapeutów,a innym zabraniają,o co tu chodzi?I mam pytanie do Ciebie.Czy Jezus zniósł prawo karmy?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 19 2006 19:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Czy Jezus zniósł prawo karmy?



Słyszałem wiele świadectw ludzi którzy po tułaniu się wśród religii wschodu znajdowali ukojenie w Chrystusie, natomiast nie słyszałem nigdy by ktoś kto "zasmakował Pana" - mam na myśli realne spotkanie z Chrystusem i przemianę życia nagle zmieniał się w buddystę czy hinduistę


doświadczenie duchowe buddystów i chrześcijan nie różnią się.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 19 2006 23:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

karol dabrowski i kobieta
Jeszcze raz wyjaśnię,że każdy poważnie wierzący w Boga człowiek,może leczyć siebie i innych przy pomocy Ducha Bożego.Zgodnie z tym co pisze w NT:
Marka 16.17. A takie znaki towarzyszyć będą tym,którzy uwierzyli:...
Marka 16.18...Na chorych ręce kłaść będą,a ci wyzdrowieją.Pozdrawiam.eviva

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
karol_dabrowski
 wrzesień 20 2006 00:22   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Quote by eviva: karol dąbrowski
Wierzę w Chrystusa,że jest w niebie,ale przez Swojego Ducha jest obecny we mnie.Jak wg Ciebie mam rozumieć :IKor.15.35.,,A jak zmartwychwstają umarli?..."
Dla mnie jest to zmartwychwstanie duszy do nowego ciała.A cały powtarzający sie cykl,to jest reinkarnacja.A to nic nie ma wspólnego z religią wschodu,która nie uznaje Chrystusa jako naszego Zbawiciela.
Mówi się o leczeniu bioenergią,ale to jest nieprawda.To jest leczenie Duchem Bożym,a nie żadną bioenergią,energią kosmiczną, czy o innej nazwie.Są grupy bardzo temu przeciwne jak lekarze,koncerny wytwarzajace leki itd.Kościoły zamiast tego uczyć każdego wiernego,to jeszcze tego zabraniają.Widać nie chcą,lub nie rozumieją istoty Boga.Sami się leczą u bioenergoterapeutów,a innym zabraniają,o co tu chodzi?I mam pytanie do Ciebie.Czy Jezus zniósł prawo karmy?


Droga Evivo.
Rozumiem że masz swoje spojrzenie na sprawę. Szanuję to. I szanuję to że wierzysz w reinkarnację. Ale wg mnie bez urazy podpinanie tego poglądu pod chrześcijaństwo uważam za błąd. Biblia nic nie mówi o reinkarnacji, nie wspiera takiego poglądu, jest to pogląd niechrześcijański. Co do 1 Kor 15 poczytaj dalej - szczególnie werset 49. Człowiek raz sie rodzi, raz żyje na ziemi mając czas wybrac lub odrzucić Jezusa, raz umiera i po śmierci czeka go byt z Chrystusem albo z dala od niego. To proste i taki pogląd w skrócie Biblia wyraża, z resztą wspomniałem o tym wczesniej. I nie istnieje żadny cykl, o którym mówisz - zmartwychwstanie to powstanie do nowego ciała niebieskiego przy powtórnym powrocie Chrystusa następuje ono raz i nie wiem kto wymieszał te pojęcia - tak mówi Pismo Święte jasno i wyraźnie. Spójrz na Ewangelię Łukasza 20:27 - 39 oraz 16:19-31 rzuc też okiem na 1 Tes 4:13-18.
Co do bioenergii - znów nie nalezy mieszać pojęć. Charyzmat uzdrawiania w imię Jezusa, nakładanie rąk i modlitwa, sytuacje gdzie człowiek odzyskuje zdrowie w imie Boże, gdzie Jezus odbiera chwałę i Jego imię jest wywyższone to zupełnie co innego niż leczenie bioprądami, radiestezja itp. Ci ludzie zazwyczaj odpowiadają że nie wiedza skąd mają takie właściwości - moc, po drugie wbrew opiniom często nie są to ludzie wierzący w Jezusa, może za takich się uważają i tak twierdzą ale wątpię szczerze że mają doświadczenie nawrócenia i spotkania Jezusa. Także bionenergoterapia czymkolwiek jest, z Jezusem akurat za wiele wspólnego nie ma. Ale to oczywiście moje (choc wiem że nie tylko) subiektywne poglądy. Nie obraź się Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
karol_dabrowski
 wrzesień 20 2006 00:25   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Quote by eviva: Czy Jezus zniósł prawo karmy?

Oczywiście - umierając na krzyżu za mnie i za Ciebie

===

 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 20 2006 01:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

karol dabrowski
1.Czy umarli już zmartwychwstają,czy dopiero zmartwychwstaną?
2.Jeśli ci co uwierzyli nie leczą przez nakładanie rąk,to widać jeszcze nie uwierzyli,tak jak powinni.Mogą mówić o wierze ,Bogu i Chrystusie,ale to są tylko puste słowa.Nie mają Bożej mocy od Boga,ani od Chrystusa.Dlatego,że mają słabą wiarę,albo wyznają fałszywe zasady wiary.A może jedno i drugie.Bóg zna każdego z nas i wie jaka jest nasza wiara.Każda energia pochodzi od Bogą,ale nie każda jest jednakowa,bo może być przetworzona na inny poziom.Dlatego posiadanie mocy Ducha Bożego,jest miernikiem prawdziwej wiary.Jeśli nie masz tej mocy,to możesz być tylko współczesnym faryzeuszem,lub uczonym w piśmie.Nie mówię to tylko do Ciebie,ale ogólnie.
3.Gdzie w Biblii pisze,ze Jezus zniósł prawo karmy i jak to rozumieć?
4.Czy możesz spytać się Swojego Ducha Chrystusowego, Pocieszyciela,czy istnieje reinkarnacja?Nie wiem jak dla Ciebie,ale dla mnie tylko On,jako Duch Prawdy,jest jedynym autorytetem w sprawach prawdy.
Pozdrawiam.eviva

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 20 2006 08:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Gdzie w Biblii pisze,ze Jezus zniósł prawo karmy i jak to rozumieć?


eviva powiedz co rozumiesz pod pojęciem prawa karmy??Co masz na myśli?

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 20 2006 10:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

czildren
Czy już o tej karmie napisałeś,tak jak obiecałeś?
Prawo karmy wg NT,,co zasiejesz,to żąć będziesz".
Zło, rodzi zło.To co uczynisz bliźniemu,spadnie tak samo na ciebie.Dobro,rodzi dobro.Tu zacytuję wspaniałe słowa Chrystusa:,,Cokolwiek uczynićie z bezwarunkowej miłości,będzie wam wielokrotnie wynagrodzone".Bardzo się opłaca być dobrym i dawać miłość.To tak,że inwestujesz w dane dobro 1 zł, a otrzymujesz np.10 zł,albo i więcej.Prawo karmy działa automatycznie.Źle zrobisz,dostajesz porcję negatywnej energii,która jak błotko cię oblepia w odpowiednim miejscu.A po pewnym czasie,,karencji"działa,że możesz być chory,lub spotka nas jakieś nieszczęście.Mam wrażenie ,że bardzo dużo ludzi nie zna tego podstawowego prawa życia.Za to co ich spotyka obwiniają najczęsciej Pana Boga i wszystkich innych,a nie samego siebie.Dlatego niektórzy rodzą się kalekami w tym życiu,bo nagrzeszyli za dużo w poprzednich żywotach,tak jak pisała o tym matejanka.Z odpowiedzi jaką dostałam od karola dabrowskiego wynika,że Jezus to prawo usunął,z czym ja się nie zgadzam,a i matejanka też,jeśli mnie pamięć nie myli.
Bhagavadgita,to zapewne jak wiesz Pismo Święte w hinduiźmie.Pod względem duchowej Prawdy,bardzo przewyższa np.Stary Testament,który w porównaniu z Bhagavadgitą,niektórzy określają jako ,,Baśnie z tysiąca i jednej nocy". Pozdrawiam.eviva

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 20 2006 10:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Regresing
1.Pytania:
-Chciałabym wiedzieć,czym różni sie regresing od hipnozy.I czy to nie jest zbyt niebezpieczne.Co mogę dzięki temu zyskać?
-W jaki sposób człowiek jest w stanie wrócić pamięcią do swoich poprzednich wcieleń?
2.Odpowiedzi:
-Podczas hipnozy nie jesteś świadoma tego co robi hipnotyzer, natomiast podczas regresingu jak najbardziej zachowujesz pełna swiadomość całej sesji i wszystkich doznań.

Poza tym większość hipnotyzerów wprowadza kody do podświadomości, aby łatwiej im było nastepnym razem zahipnotyzować. Podczas regresingu nic takiego nie ma miejsca.

Jesli chodzi o regresing to możesz dzięki niemu wyrzucić z podświadomosci wszystkie negatywne wzorce, które cię blokują. Jest możliwość cofnięcia się pamięcią do poprzednich wcieleń.


Hipnoza jest niebezpieczna, nie masz pewności czy hipnotyzer czegoś nie wprowadził, natomiast podczas sesji regresingu jesteś przez cały czas wszystkiego świadoma i jest to jak najbardziej bezpieczne i pomocne. Regresingiem da się np. obrzydzić pociąg do alkoholu lub narkotyków.
-...wszystko to co przeżyliśmy,wszystkie wspomnienia z tego i z poprzednich wcieleń,są zapisane w podświadomości.No i takim sposobem wchodząc w podświadomość,można się cofnąć nawet bardzo daleko...
-Ja jestem już po kilku sesjach i wierzcie mi,że naprawdę można się sporo cofnąć.Ja się cofnęłam tak z ponad 2000 lat,a wspomnienia były plastyczne jakby z wczoraj.Pamiętałam nawet jak wyglądał stół i jak kobieta upuściła dzbanek.

Tekst pochodzi ze strony:

http://reiki-usui.pl/forum/viewtopic.php?id=13

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 20 2006 11:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Czy już o tej karmie napisałeś,tak jak obiecałeś?


Wiesz temat jest totalnie trudny. Zaczałem pisać ,ale niewiem kiedy skończe. Całość omowię w kontekscie HIOBA i Filmu dzieci z leningradzkiego.

To co piszesz o karmie to się zgadzam z toba w 100 %.
Jest jednak coś jeszcze. Ale to otym jak tylko skończe pisać.


Bhagavadgita,to zapewne jak wiesz Pismo Święte w hinduiźmie.Pod względem duchowej Prawdy,bardzo przewyższa np.Stary Testament,który w porównaniu z Bhagavadgitą,niektórzy określają jako ,,Baśnie z tysiąca i jednej nocy".


dzieki za informacje , nawet niewiedziałem że hinduiści mają taka księge.
Apropo pism świętych różnych religi: Biblia, Koran, Bhagavadhgita, Tipitaka. Ta ostatnia to jest własnie buddyjska.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 20 2006 11:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

W jaki sposób człowiek jest w stanie wrócić pamięcią do swoich poprzednich wcieleń?


choć mózg i komórki pamięci umierają wraz z ciałem to jednak wszelkie wrażenia i wspomnienia są nadal obecne w umyśle(to niematerialne coś) i można je sobie przypomnieć(tylko po co? ja już mam dość problemów w tym zyciu:> ) - przynajmniej tak tłumaczą to mistrzowie buddyzmu wadźrajana.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
eviva
 wrzesień 20 2006 11:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

karol dabrowski,kobieta ,matejanka,czildren i wszyscy inni zainteresowani
Twój cytat:
,,Co do bioenergii - znów nie nalezy mieszać pojęć. Charyzmat uzdrawiania w imię Jezusa, nakładanie rąk i modlitwa, sytuacje gdzie człowiek odzyskuje zdrowie w imie Boże, gdzie Jezus odbiera chwałę i Jego imię jest wywyższone to zupełnie co innego niż leczenie bioprądami, radiestezja itp. Ci ludzie zazwyczaj odpowiadają że nie wiedza skąd mają takie właściwości - moc, po drugie wbrew opiniom często nie są to ludzie wierzący w Jezusa, może za takich się uważają i tak twierdzą ale wątpię szczerze że mają doświadczenie nawrócenia i spotkania Jezusa. Także bionenergoterapia czymkolwiek jest, z Jezusem akurat za wiele wspólnego nie ma. Ale to oczywiście moje (choc wiem że nie tylko) subiektywne poglądy."

Moja odpowiedź:
Przeczytaj artykuły:
1.Dlaczego Jezus?
2.Uzdrawianie chrystusowe.
Są na stronie: http://www.reiki-usui.pl/art_goscie.php
Piszesz szczerze,masz też dobre serce,co słusznie zauważyła matejanka,więc znalazłam dla Ciebie,Kobiety,Matejanki,Czildrena i innych zainteresowanych, stronę o wspaniałym uzdrowicielu i egzoryście,który leczy mocą Bożą.Sama nawet nie sądziłam,że Jezus może mieć z tego typu leczeniem,aż tak bardzo dużo wspólnego.Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii,po przeczytaniu tych artykułów.Pozdrawiam.eviva

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Zawartość wygenerowana w: 0,73 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana