Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Ostatnie uderzenie młotem w religię.
 |  Wersja do druku
wojwa
 październik 08 2006 17:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

Wojwa zignorowałe¶ moj± poprzedni± wypowiedĽ, odpisz mi proszę.

TO ci się tak tylko wydaje

Które to były? Podaj przykład. Je¶li chcesz mogę zaproponować Ci takie systemy, które na pewno nie s± strat± czasu.

Roczny kurs filozofii zakończony egzaminem. Nie dziękuje za systemy ( nawet chociażby z braku czasu ).
Człowiek jest najbardziej agresywnym i okrutnym stworzeniem w ¶wiecie zwierz±t – dlaczego?

Człowiek jest najbardziej inteligentny, ma największą siłę, a do tego ma wolna wolę, zna ( no przyanjmniej ma znać ) co dobre i złe. I dlatego jest " koroną stworzenia " co nie oznacza, że siły, inteligencji, mocy nie może użyć do zniszczenia.
Król może być zły lub dobry, co nie oznacza, że zły król przestaje być królem.
Wiesz ile jest systemów religijnych na ¶wiecie? Jak wytłumaczysz powstawanie religii na terytoriach oddzielonych, odległych, w¶ród kultur które nie miały ze sob± kontaktu? Je¶li wszystkie s± prawda objawiona to należałoby wyznawać politeizm. Sk±d przekonanie, że twoja religia jest jedyn± słuszn±?

Nie wiem ile jest sys. religijnych, pewnie dużo. Każdy człowiek ma w sobie siłe do poszukiwania początku - stąd tyle religii. Szatan zna i wykorzystuje tę siłę. Religii jest dużo, wiara jest jedna. Skąd przypuszczenie, że wszysktkie są prawdą objawioną ? Z tego co ja wiem, zbawienie pochodzi od jednego narodu.
Tak na marginesie. Chrześcijaństwo to nie religia. W religi ludzie zastanawiają się co mogą zrobić dla boga aby zaskarbić sobie jego przychylność, zbawienie. W chrześcijaństwie to B-g daje zbawienie. Dlatego ja nie jestem religijny.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 08 2006 17:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Nie wiem, może chce uratować wszystkich ludzi. Stworzył nas na swoje podobieństwo - widać nie lubi samotności - tak jak my ludzie. Może to grzech i bunt uczynił ten świat patologicznym i opacznym ?

Teraz pomyśl, że to co napisałeś to błędne koło. Bo co chwila rodzą się nowi ludzie, na planecie, którą Bóg stworzył trochę za małą! I Ci ludzie mają w takich warunkach walczyć o zbawienie? Niech skończy ten teatr raz na zawsze, bo ludzi coraz więcej i coraz mniejsze prawdopodobieństwo zbawienia.
Widać, że Bóg nie tylko w kwestii samotności jest podobny do człowieka, ale także w kwestiach egoizmu i sadyzmu.
Ludzie są " koroną stworzenia " w świecie zwierząt. Bo mogą wybierać pomiędzy tym co dobre, a tym co złe.

Zapomniałeś dodać, że wcześniej sami ustalają co jest dobre, a co złe. Niestety nie zmienia to kwestii, że są tylko zwierzętami, bardziej rozwiniętymi. Bo tak jak one musi człowiek: jeść, pić, oddychać i poddany jest prawom przyrody. Jego życie zależy tak samo od środowiska jak innych zwierząt. Jedynie może trochę nim manipulować. Człowiek jest koroną stworzenia, ponieważ jako jedyny potrafi mordować dla samej przyjemności mordowania, zresztą podobny w tym pewnie jest do Boga.
Ludzie nie mogą stworzyć Boga, bo sami są stworzeniem. No chyba, że ty potrafisz

Doprawdy? To znaczy, że wszyscy Bogowie na przestrzeni dziejów istnieją? Na Zeusa!
Jak ci napiszę, że mnie nie interesuje bóg stworzony przez ciebie, to mi zaraz zarzucisz, że jestem ignorantem.

Zajmij się najpierw tym stworzonym przez siebie
Jezus zdecydował, powtórzę - mógł uciec. Wykonał wolę Ojca. Jeśli twierdzisz, że był Bogiem, to na podstawie czego, kogo ?

Na podstawie nauczania religii i autorytetów ludzi wierzących. Ale Ty pewnie Trójcy nie uznajesz i już są jaja. Kolejny przykład tego, że Bóg jest takim jakim go sobie wyobrazimy i tylko do wyobraźni się odnosi.
Od miłości i modlitwy do kultu to jeszcze b. daleka droga. Idź do KK albo jeszcze lepiej do cerkwi, zobaczysz.

Sama modlitwa jest kultem. To co Ty uważasz za kult to po porostu inny rodzaj - bardziej wspólnotowy i na pokaz.
Nie boję się potępienia, bo jestem WOLNY w Chrystusie.

No jasne
Znasz wszystkie systemy filozoficzne, ideologie, rozumiesz je ? Ja nie znam i nie wstydzę się tego. Te które próbowałem poznać okazały sie stratą czasu.

Nikt nie zna wszystkich systemów filozoficznych jest to niemożliwością, jednak żeby coś wartościować bądź uważać za jedyne prawdziwe, trzebaby wiedzieć, że takich prawd było, jest i będzie więcej.
A co ma do tego pluralizm i to w dodatku wiedzy ? Gdzie ja napisałem, że ty nie możesz wiedzieć, co chcesz ? Skoro B-g dał ci wolną wolę, to co mi do twojej wiedzy ?

Wielość wiedzy pomaga w ocenie i wartościowaniu. Daje podstawy do wysówania prawidłowości i krytycznego nań spojżenia. Znając tylko jedyną prawdziwą wiarę, stajesz się człowiekiem o wąskich horyzontach - tylko tyle.
Co do dalszej części odnośnie wolnej woli - żaden Bóg mi jej nie dał, choćby z tego powodu, że uczestniczę w jego zabawie ze zbawieniem.
A czy ja ci bronię mieć " twój świat " ? Gdzie ja tak napisałem ? Ja nie mam siły aby zmienić twój świat. Za kogo ty mnie uważasz, żebym zmieniał twój świat ?

Określałem po prostu zachowanie, które zauważyłem u Ciebie, czyli: "mam swój świat, swoją wiarę, swojego Chrystusa i nic innego mnie nie obchodzi, nie chcę wiedzieć, to jest prawda i koniec". O to mi chodziło.
Rozumiem, że ty wiesz wszystko i dlatego się wypowiadasz ?

Czym jest wszystko dla Ciebie? Ważne żeby być zbawionym, czyż nie (tzn. komfort egzystencjalny)?
tak na marginesie - w przyszłym świecie zwierzęta też mają swój udział

A jednak głodu w niebie nie wyeliminują - eee, to ja wolę nie istnieć
Myślę, że nie ma " ślepej wiary " , co najwyżej to moze być chciejstwo. Wiara jest pewnością - odsyłam do odp. na 1 pytanie.

To Ty tak uważasz
Widać ja nie jestem w początkowej fazie. Zresztą pewnie nazywali ich tak niewierzący.

Otóż jesteś - tylko nieświadomie. Sam mówisz, że nie obchodzą Cię rządzący, że chcą tylko kasę itp. Dopiero jak zaczęli by dobierać Ci się do skóry zobaczyłbyś, że bajka z wiecznym życiem w niebie ze zwierzętami nie wystarcza na tę "chorobę egzytencjalną"
Nie zrozmiałeś, polecam więcej mysleć, takie czasy, że każdy umie pisać. Pytanie było o konkretną książke - Młot na czarownice, nigdzie nie napisałem, że nic mnie nie interesuje i nic nie wiem. Po prostu na kimś innym skupiam moja uwagę. Jezus jest moim Panem ( inaczej władcą ).

Zastosowałem generalizację - gdyż nie można Ci niczego udowodnić (w sensie semantycznym i argumentu), kiedy nie interesuje Cię nic poza Jezusem (panem). Kolejny przykład niewolnictwa
To twoje zdanie. Na podstawie czego odmawiasz mi wiary ? Ty wiesz wszystko ? Czy z faktu, że ktoś twierdzi, że wie oznacza prawdę ?

Nie odmawiam Ci wiary, lecz nawiązuje do Twoich wcześniejszych wypowiedzi. Włączyłeś się do poważnej dyskusji w sposób niepoważny, czyli : Tak musi być, jest Jezus i koniec, inne wersje mnie nie interesują, ba nawet ich nie znam . Możesz sobie wierzyć w 10 Jezusów panów - Twoja sprawa, nie o to chodzi.
Mi chodzi o Twoje odpowiedzi na poważne pytania Julietty, czyli o sposób w jaki na nie odpowiedziałeś. Jak mówiłeś każdy potrafi pisać - a ja Ci mówię, że nie.
Powtórzę raz jeszcze nie interesuje mnie religia. Jeśli są kapłani, którzy ustanawiają religię , to ich sprawa, a co mnie do tego ?

Nie interesuje Cię coś, czego jesteś częścią? To na jakich podstawach wierzysz w Jezusa, Sąd ostateczny, niebo i rolę człowieka i na dodatek zwierząt po rozliczeniu?
Tak AMEN i chwała Jezusowi !

Człowiek areligijny chwali jednego z protoplastów religii

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 październik 08 2006 18:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Na pytanie czy musiało dojść do powstawania religii na terytoriach oddzielonych, odległych, wśród kultur które nie miały ze sobą kontaktu istnieje tylko jedna logiczna odpowiedź: widocznie musiało, skoro doszło!



A teraz poważnie:
Odpowiem z prostoty mojego serca, tak jak to czuję, bez wielkich słów i naukowych terminów.

Ponieważ czlowiek został stworzony przez Boga Jedynego, to każdy z nas ma dzięki temu zakodowaną informację o Jego istnieniu, w swoim sercu, duszy, umyśle,
( a co z nią później robi, to inna sprawa).

Fakt, że niezależnie od siebie w poszczególnych rejonach świata wierzono w jakąś wielką siłę, która stworzyła swiat i nim włada wynika właśnie z tej informacji.

Ludzie obserwujący przyrodę widzieli, że są wobec niej bezradni i zupełnie słusznie utożsamiali ją z czymś większym niż oni sami. Źródłem prawdy była dla nich rzeczywistość, którą oceniali używanym jeszcze wtedy rozumem.

Intuicyjnie też wyczuwali, że to większe musi być stwórcą i władcą mniejszego . Nie mieli tylko namacalnych dowodów, że tak jest, ale czuli to. Obcowali na codzień z przyrodą, a w niej najmocniej objawia się moc i potęga Stwórcy.

A później Bóg objawił się ludziom.
Teraz należało tę informację upowszechnić i uporządkować poszczególne wierzenia. Co dzieje się do dzisiaj.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojwa
 październik 08 2006 18:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

GOCEK napiał :

I Ci ludzie maj± w takich warunkach walczyć o zbawienie?

O zbawienie się nie walczy, ono jest w Chrystusie. Właśnie na tym polega chrześciajństwo, zbawienie " załatwił " nam B-g. Co najwyżej toczymy " bój " wiary.
Zapomniałe¶ dodać, że wcze¶niej sami ustalaj± co jest dobre, a co złe.

B-g decyduje, nie ja i wyobraź sobie nawet nie ty Człowiek może umrzeć za innego, niekoniecznie związanego więzami krwi bo go kocha, m.in. tym różnimy się od zwierząt.
Człowiek jest najbardziej inteligentny, ma największ± siłę, a do tego ma wolna wolę, zna ( no przyanjmniej ma znać ) co dobre i złe. I dlatego jest " koron± stworzenia " co nie oznacza, że siły, inteligencji, mocy nie może użyć do zniszczenia.
Król może być zły lub dobry, co nie oznacza, że zły król przestaje być królem.
[Cytat Ludzie nie mog± stworzyć Boga, bo sami s± stworzeniem. No chyba, że ty potrafisz


Doprawdy? To znaczy, że wszyscy Bogowie na przestrzeni dziejów istniej±? Na Zeusa!

Coś pomajtałeś ?
Potrafisz stworzyć boga ? No to nawet ciekawe twierdzenie

Zajmij się najpierw tym stworzonym przez siebie

Ja nie stwarzałem żadnego, no chyba że wiesz lepiej niż ja
Na podstawie nauczania religii i autorytetów ludzi wierz±cych.

Nie mów, że uznajesz wierzących za autorytety ? Jakoś tak nie widać po tobie, ale pamiętaj Jezus jest autorytetem, wierzy się w niego nie w ludzi. Ale z drugiej strony coś cię ciągnie na tego rodzaju dyskusje ? Zastanawiałeś się nad tym ? Pamiętaj B-g nagradza tych którzy Go szukają.
Kolejny przykład tego, że Bóg jest takim jakim go sobie wyobrazimy i tylko do wyobraĽni się odnosi.

Jeśli B-g miałby być takim jakim sobie wyobrażamy, to nie jest już B-giem. O B-gu możemy powiedzieć tyle na ile On nam się Objawi. Nawet nie wiem, co oznacza, że B-g jest światłością ?
Sama modlitwa jest kultem. To co Ty uważasz za kult to po porostu inny rodzaj - bardziej wspólnotowy i na pokaz.

Kolejny już raz mówisz " za " mnie. Sama modlitwa to za mało aby być w " kulcie ". Niestety nie jestem w żadnej wspólnocie zatem i nie ma pokazów. Apeluję mów za siebie nie za mnie
Każdy z nas ma " kalki " myślowe, tacy juz jesteśmy, nie przyklejaj mi łatek.

[Cytat Nie boję się potępienia, bo jestem WOLNY w Chrystusie.


No jasne

Tak to jest jasne.
Nikt nie zna wszystkich systemów filozoficznych jest to niemożliwo¶ci±, jednak ...

mi to zarzucasz.
Z zasmej znajomości systemów filozoficznych nie możesz wyciągać wniosku, który jest prawidziwy lub że żaden nie jest. Możesz co najwyżej stwierdzić, że to już było. I co to ma wspólnego z wiarą ?
Wielo¶ć wiedzy pomaga w ocenie i warto¶ciowaniu.

Guzik prawda. Ilość wiedzy na temat danych metorologicznych wcale nie daje pewnych prognoz. Na św. Hieronima jest zima albo i jej ni ma. Ilość wiedzy nie oznacza, że masz rację.
Znaj±c tylko jedyn± prawdziw± wiarę, stajesz się człowiekiem o w±skich horyzontach - tylko tyle.

Znając jedną prawdziwą wiarę w Syna Człowieczego mam wszyskto, co mieć mogę. Szerokie horyzonty nie ustrzegą od błędu. Nie jesteś wszechmocny.
Co do dalszej czę¶ci odno¶nie wolnej woli - żaden Bóg mi jej nie dał, choćby z tego powodu, że uczestniczę w jego zabawie ze zbawieniem.

? Nie za bardzo wiem, o co chodzi ?
Twoja wolna wola umożliwia ci jak to piszesz " zabawę ze zbawieniem ".
Okre¶lałem po prostu zachowanie, które zauważyłem u Ciebie, czyli: "mam swój ¶wiat, swoj± wiarę, swojego Chrystusa i nic innego mnie nie obchodzi, nie chcę wiedzieć, to jest prawda i koniec".

Jeśli " mam " prawdę w Chrystusie, to po co mam szukać gdzie indziej ?

Ważne żeby być zbawionym, czyż nie (tzn. komfort egzystencjalny)?

I tego ci życzę !!
[Cytat My¶lę, że nie ma " ¶lepej wiary " , co najwyżej to moze być chciejstwo. Wiara jest pewno¶ci± - odsyłam do odp. na 1 pytanie.


To Ty tak uważasz

Nie zapominaj m.in. o św. Pawle
Otóż jeste¶ - tylko nie¶wiadomie. Sam mówisz, że nie obchodz± Cię rz±dz±cy, że chc± tylko kasę itp. Dopiero jak zaczęli by dobierać Ci się do skóry zobaczyłby¶, że bajka z wiecznym życiem w niebie ze zwierzętami nie wystarcza na tę "chorobę egzytencjaln±"

Jeśli rządzącym zapłacę kasę to po co mi się mają dobierać do skóry ? Co im przyjdzie jak umrę ? Majątku nie mam żadnego
Gdyby cię uważał za " chorego egzystencjalnie " , to bym z toba nie gadał
Zastosowałem generalizację - gdyż nie można Ci niczego udowodnić (w sensie semantycznym i argumentu), kiedy nie interesuje Cię nic poza Jezusem (panem). Kolejny przykład niewolnictwa

Jeśli nie możesz mi udowodnić to na czym ma polegać dyskusja ? A w jakim sensie możesz mi udowodnić i co ?
Tak Jezus jest moim Panem i chwała B-gu za to ! W nim mam wolność.
Wł±czyłe¶ się do poważnej dyskusji w sposób niepoważny, czyli : Tak musi być, jest Jezus i koniec, inne wersje mnie nie interesuj±, ba nawet ich nie znam . Możesz sobie wierzyć w 10 Jezusów panów - Twoja sprawa, nie o to chodzi.

Według ciebie jaką i w jakich ilościach trzeba dysponować wiedzą, aby uznać dyskusje za poważną ? Jakie kryteria decyduja o powadze dyskusji ? Czy Objawienie zawarte w Biblii jest niepoważne ? Jeśli tak uważasz to co tu robisz ? Jeśli uważasz mnie za niepoważnego dlaczego dyskutujesz ? Uważam cię za osobe rozsądną, zatem nie traktuj, że cię wyganiam, zresztą to nie mój czat nie mam takiego prawa.
Jeśli uważasz, że B-g nie może Objawić swojej woli, to udowodnij to, jeśli nie potrafisz to na podstawie czego odrzucasz taką możliwość ? Nie zatwardzaj swojego serca albo po twojemu, zmień myślenie - Bóg jest większy od każej twojej myśli - mozesz zrobić takie założenie, czy nie wchodzi to w rachubę ?.
Popatrz co pisał Paweł, cyt. :
1Kor 1:23 Bw "my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo,"
1Kor 2:2 Bw "Albowiem uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego."
Możesz sobie wierzyć w 10 Jezusów panów - Twoja sprawa, nie o to chodzi.

A o co ? Mi chodzi o prawde, bo ona wyzwala. Jezus jest jedyny, nie kombinuj
Człowiek areligijny chwali jednego z protoplastów religii

Jezus nie zakładał religi.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 09 2006 18:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

O zbawienie się nie walczy, ono jest w Chrystusie. Właśnie na tym polega chrześciajństwo, zbawienie " załatwił " nam B-g. Co najwyżej toczymy " bój " wiary.

Na tym polega "wasza" wiara, co tym bardziej jest podejżane, a broń boże prawdziwe.
B-g decyduje, nie ja i wyobraź sobie nawet nie ty

Człowiek decyduje, a potem ustala się, że to Bóg - i tak masz święte księgi, pełne sprzeczności i różnic hermeneutycznych, mnóstwo wyznań, sekt i interpretacji dobra i zła.
Człowiek może umrzeć za innego, niekoniecznie związanego więzami krwi bo go kocha, m.in. tym różnimy się od zwierząt.

Wiesz, że ptaki też potrafią ostrzec przed zbliżającym się drapieżnikiem, same się poświęcając (jednostki) dla dobra grupy? Człowiek ma bardziej rozwinięty mózg, więc jego działania są mocniej zaawansowane i scharakteryzowane oraz dodana jest do tego otoczna ideologiczna.
Człowiek jest najbardziej inteligentny, ma największ± siłę, a do tego ma wolna wolę, zna ( no przyanjmniej ma znać ) co dobre i złe.

Nie widzę w inteligencji źródła boskiej mocy, bądź pochodzenia. Co do siły, to przegrałby np: z gorylem, a jeżeli byłby nieuważny to i pies by go zagryzł. Nie będę wspominał o słoniach (Hannibal, Indie...).
I dlatego jest " koron± stworzenia " co nie oznacza, że siły, inteligencji, mocy nie może użyć do zniszczenia.

Jest koroną ewolucji, natomiast zwłaszcza inteligencji używa do niszczenia i budowy. Do tworzenia ideologii, pojęć, argumentacji, moralności, bogów (przykładów samych bogów mamy wiele)
Król może być zły lub dobry, co nie oznacza, że zły król przestaje być królem.

Nie ma Króla bez poddanych. Nie ma Boga bez wyznawców - patrz wcześniejsi bogowie.
Coś pomajtałeś ?
Potrafisz stworzyć boga ? No to nawet ciekawe twierdzenie

Jeżeli Zeus nie był stworzony przez człowieka, gdyż ten (człowiek) sam jest stworzeniem, tzn. że każdy wyznawany przez człowieka bóg istnieje. Nawet ten, którego sobie wymyślę na poczekaniu.
Ja nie stwarzałem żadnego, no chyba że wiesz lepiej niż ja

No faktycznie stworzyli go inni, Ty natomiast wierzysz w stworzonego przez nich Boga.
Nie mów, że uznajesz wierzących za autorytety ?Jakoś tak nie widać po tobie, ale pamiętaj Jezus jest autorytetem, wierzy się w niego nie w ludzi.

Jeżeli wypowiadam się na tematy wiary i religii, to powołuję się na autorytety w tej dziedzinie. Jeżeli chodzi o teologię i doktrynę wiary, to powołuję się na kapłanów bądź przedstawicieli tej religii! Co nie znaczy, że się z nimi zgadzam, lecz jeżeli o czymś się wypowiadam, muszę to trochę znać
Ale z drugiej strony coś cię ciągnie na tego rodzaju dyskusje ? Zastanawiałeś się nad tym ? Pamiętaj B-g nagradza tych którzy Go szukają.

Chęć zbadania przyczyn powstania i żywotności największego absurdu, który zaprząta umysły ludzi i działa jak lekarstwo na trudy życia. Nie oczekuję żadnej nagrody, gdyż chcę po prostu nie istnieć, mam gdzieś nagrody po śmieci, ala lizaki od Mengele dla dzieci, które szły na śmierć
Jeśli B-g miałby być takim jakim sobie wyobrażamy, to nie jest już B-giem. O B-gu możemy powiedzieć tyle na ile On nam się Objawi. Nawet nie wiem, co oznacza, że B-g jest światłością ?

Zauważ, że w to co wierzysz - czyli Jezus (Bóg) troszkę różni się od wielkich autorytetów i jedynych pierwotnych interpretatorów (choćby Kościoła). Są spory w samej doktrynie, istoty Boga, zbawienia, eschatologii, roli człowieka, uczynków, dobra i zła. Zauważ, że każdy modyfikuje te cechy dla swoich celów (czy to burżuazja, panowie feudalni, komuniści, kapitaliści, technokraci, prości ludzie, myśliciele (np: Spinoza panteizm, Wolter - deizm itd...)
Kolejny już raz mówisz " za " mnie. Sama modlitwa to za mało aby być w " kulcie ".

Modlitwa do Boga jest kultem. «cześć religijna oddawana Bogu, bóstwom, świętym osobom lub rzeczom; też: zewnętrzne objawy tej czci» D przen. «szacunek i uwielbienie okazywane komuś lub czemuś». Myślałem, że przy tej sprzeczce chociaż to sprawdzisz . Przy okazji - źródło ENCYKLOPEDIA PWN 2006
Niestety nie jestem w żadnej wspólnocie zatem i nie ma pokazów.

To chociaż coś pozytywnego
Każdy z nas ma " kalki " myślowe, tacy juz jesteśmy, nie przyklejaj mi łatek.

Nie rób z siebie męczennika
Tak to jest jasne.

Moim zdaniem jest to tak jasne, jak Sansara (wędrówka dusz) czy karma w hinduizmie, bądź raj u Muzułmanów.
mi to zarzucasz.

Tobie zarzucam brak wiedzy (co sam przyznałeś), oraz postawa ignoranta, kiedy ktoś się na nie powołuje.
Z zasmej znajomości systemów filozoficznych nie możesz wyciągać wniosku, który jest prawidziwy lub że żaden nie jest. Możesz co najwyżej stwierdzić, że to już było. I co to ma wspólnego z wiarą ?

Ale możesz doszukać się pewnych schematów i prawidłowości, sztuczek i chwytów psychologicznych. Możesz wywnioskować, że to w co wierzysz - jest kolebką wcześniejszych mitów, tylko trochę bardziej transcendentna i zracjonalizowana.
Guzik prawda. Ilość wiedzy na temat danych metorologicznych wcale nie daje pewnych prognoz. Na św. Hieronima jest zima albo i jej ni ma. Ilość wiedzy nie oznacza, że masz rację.

Natomiast ilość wiedzy w budowie samochodu, pozwala go naprawić, a w przypadku komputerów - programować. Tak samo jak ilość wiedzy w przypadku religii i wierzeń pozwala tworzyć nowe, bądź podważać wcześniejsze.
Akurat pogoda jest typowym przykładem teorii chaosu
Znając jedną prawdziwą wiarę w Syna Człowieczego mam wszyskto, co mieć mogę. Szerokie horyzonty nie ustrzegą od błędu. Nie jesteś wszechmocny.

Tak Ci się tylko wydaje - ale to Twoja sprawa. W racjonalnej dyskusji nie jest to jednak argument, a na niego się TYLKO powołujesz, na zasadzie tak jest i basta - bo tak chce i wogóle inaczej być nie może, ba nawet nie dopuszczam takiej myśli, bo mi to nie pasuje. Jeżeli szerokie horyzonty nie ustrzegą od błędu, to uwierz mi, że wąskie tym bardziej .
Co do wszechmocy - jest to absurd i abstrakcja, cecha charakterystyczna dla wymyślanych Bogów.
? Nie za bardzo wiem, o co chodzi ?
Twoja wolna wola umożliwia ci jak to piszesz " zabawę ze zbawieniem ".

Zabawę ze zbawieniem umożliwia mi KAPRYS BOGA, a nie żadna wolna wola. Wolna wola nie oznacza możliwości dokonywania wyborów - wolna wola oznaczałaby możliwość skończenia tej całej maskarady i teatru, oznaczałaby możliwość latania kiedy mam na to ochotę i czynienia wszystkiego czego pragnę, bez konsekwencji ze strony innych bądź środowiska.
Jeśli " mam " prawdę w Chrystusie, to po co mam szukać gdzie indziej ?

Bo możesz się mylić
I tego ci życzę !!

Nie chce mi się wymyślać jako kontrżyczenie innych fantasmagorii . Dzięki ale wolałbym żebyś życzył mi chociażby wygranej w lotka - bo przynajmniej to jest rzeczywistość.
Nie zapominaj m.in. o św. Pawle

OK
Jeśli rządzącym zapłacę kasę to po co mi się mają dobierać do skóry ? Co im przyjdzie jak umrę ? Majątku nie mam żadnego

Ty chyba nie wiesz do czego władza jest zdolna. Mogą się dobrać do Ciebie w innym sensie - przymusowa praca, zakaz wiary, rodzina, dzieci, przyszłość, samorozwój, wojna itd. Śmierć może im dać to samo, co śmierć dziennikarki w Rosji
Gdybym cię uważał za " chorego egzystencjalnie " , to bym z toba nie gadał

Każdy z nas jest chory - jak to nazwano na chorobę zwaną śmiercią - tzn. każdy z nas umrze. Niektórzy szukaja na to leku w postaci fantazji i wiary w życie po śmierci.
Jeśli nie możesz mi udowodnić to na czym ma polegać dyskusja ? A w jakim sensie możesz mi udowodnić i co ?

Dyskusja jest po to, żebyśmy się czegoś dowiedzieli i wypowiedzieli na określony temat. Natomiast co do udowodnienia - można Ci udowodnić sprzeczność, lub to, że opierasz swoje argumenty jedynie na wierze. Czyli tak jakbyś mówił, że Ziemia jest podtrzymywana przez Tytanów.
Tak Jezus jest moim Panem i chwała B-gu za to ! W nim mam wolność.

Alleluja
Według ciebie jaką i w jakich ilościach trzeba dysponować wiedzą, aby uznać dyskusje za poważną ?

Trochę większą niż sama wiara
Jakie kryteria decyduja o powadze dyskusji ?

To na co się powołuje adwersarz w dyskusji, na dowody i doświadczenia.
Czy Objawienie zawarte w Biblii jest niepoważne ?

Wyjątkowo niepoważne jak wszelkie inne księgi święte. A co Ty sądzisz o innych księgach, choćby Awestach lub Wedach (system kast), czy traktujesz je na równi z Biblią?
Jeśli tak uważasz to co tu robisz Big Grin ?

Chcę się czegoś nauczyć i porozmawiać. Poznać jak rozumują inni, a może też coś zmienić w swojej percepcji świata i ideologii.
Jeśli uważasz mnie za niepoważnego dlaczego dyskutujesz ?

Zacząłem Cię za takiego uważać dopiero podczas dyskusji, w tzw. afekcie.
Uważam cię za osobe rozsądną, zatem nie traktuj, że cię wyganiam, zresztą to nie mój czat nie mam takiego prawa.

Spoko - bywało gorzej
Jeśli uważasz, że B-g nie może Objawić swojej woli, to udowodnij to, jeśli nie potrafisz to na podstawie czego odrzucasz taką możliwość ?

Jeżeli uważasz, ze Bóg może Objawić swoją wolę, to udowodnij to.
Dlaczego nie piszesz słowa Bóg, tylko B-g, czyżby to coś oznaczało? Nie możesz wymawiać jego imienia jak Żydzi?
Nie zatwardzaj swojego serca Smile albo po twojemu, zmień myślenie - Bóg jest większy od każej twojej myśli - mozesz zrobić takie założenie, czy nie wchodzi to w rachubę ?

Wiem, że Twoje intencje są wynikiem szczerej WIARY, ale wybacz efekt nawoływań jest odwrotnie proporcjonalny do intencji.
Popatrz co pisał Paweł, cyt. :
1Kor 1:23 Bw "my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo,"

Nawet sam to przyznał, cóż za cynizm
1Kor 2:2 Bw "Albowiem uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego."

Prometeusz też umarł dla człowieka, a męczy się jeszcze do dziś
A o co ? Mi chodzi o prawde, bo ona wyzwala. Jezus jest jedyny, nie kombinuj

Każdemu z nas chodzi o prawdę. Jezusa mają Katolicy, Protestanci, Muzułmanie (zwykły prorok) itd.
Jezus nie zakładał religi.

„Ty jesteś Piotr, skała i na tej skale zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16, 16). Jeśli Chrystus, Skała, kamień żywy i drogocenny nazywa swojego Apostoła skałą, to znaczy, że chce, żeby Piotr, a razem z nim Kościół cały, był widzialnym znakiem jedynego Zbawcy i Pana - tym samym stworzył instytucję i religię. I na to powołuje się "Jedyny, nasz głosiciel woli bożej - Kościół Rzymskokatolicki".

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojwa
 październik 09 2006 21:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

Na tym polega "wasza" wiara, co tym bardziej jest podejżane, a broń boże prawdziwe.

Znam to uczucie ! Moje własne " ja " krzyczało, że to nie jest możliwe abym nie mógł zbawić ( uratować ) sam siebie.
Zbawienie przez B-ga z łaski jest podejrzane dla tych co nie chcą sie ukorzyc przed Bogiem.
Człowiek decyduje, a potem ustala się, że to Bóg - i tak masz ¶więte księgi, pełne sprzeczno¶ci i różnic hermeneutycznych, mnóstwo wyznań, sekt i interpretacji dobra i zła.

Człowiek nie ustala, a to że nie rozumiemy wielu rzeczy, myśli, zdań nie oznacza automatycznie sprzeczności samego Objawienia. Sam B-g mówił, ze jest taki jakim Go w danej chwili potrzebujemy. To że się różnimy w wyznawaniu, nie oznacza zaraz sprzeczności.
Wiesz, że ptaki też potrafi± ostrzec przed zbliżaj±cym się drapieżnikiem, same się po¶więcaj±c (jednostki) dla dobra grupy?

Ptaki to robią, bo muszą mają taki instynkt, człowiek nie.
Nie widzę w inteligencji Ľródła boskiej mocy, b±dĽ pochodzenia.

Bo to jest kwestia wiary, a nie widzenia.
Co do siły, to przegrałby np: z gorylem, a jeżeli byłby nieuważny to i pies by go zagryzł. Nie będę wspominał o słoniach (Hannibal, Indie...).

Jak na razie goryli jest coraz mniej w przeciwieństwie do ludzi, psy mieszkają w budach, nie mówiąc, że to my jeździmy na słoniach, a nie odwrotnie.
Jest koron± ewolucji, natomiast zwłaszcza inteligencji używa do niszczenia i budowy.

Jest " koroną stworzenia " co nie wyklucza, że ewolucję też stworzył Bóg
Nie ma Króla bez poddanych. Nie ma Boga bez wyznawców

Nie ma wierzących bez B-ga.
Jeżeli Zeus nie był stworzony przez człowieka, gdyż ten (człowiek) sam jest stworzeniem, tzn. że każdy wyznawany przez człowieka bóg istnieje. Nawet ten, którego sobie wymy¶lę na poczekaniu.

Nie za bardzo czaję ?
Tak, Zeus nie był stworzony przez ludzi. No chyba, że twierdzisz, iż mieszka na Olimpie ? Nie umiesz stworzyć B-ga, nie kombinuj - możesz sobie, co najwyżej go wyrzeźbić lub pomyśleć o nim, i tylko tyle, to za mało. Co to za bóg co jest w twojej głowie ?
Ty natomiast wierzysz w stworzonego przez nich Boga.

To twoje zdanie.
Jeżeli wypowiadam się na tematy wiary i religii, to powołuję się na autorytety w tej dziedzinie.

Ty jak twierdzisz nie wierzysz, a autorytet to ktoś kto ma poważanie. Ktoś kto według ciebie jest w błędzie nie może być twoim autorytetem. Dla mnie, np. muzułmanin nie będzie autorytetem, bo uważam, że jest w błędzie, co nie oznacza, że dla innego może być.
Co nie znaczy, że się z nimi zgadzam, lecz jeżeli o czym¶ się wypowiadam, muszę to trochę znać

Masz rację, żeby wypowiadać się na temat wiary, trzeba ją w sobie odszukać, chociaż tyle, co ziarno gorczycy. Wiara to też dar, a dar się po prostu ma, nie trzeba tylko zatwardzać serca.
Chęć zbadania przyczyn powstania i żywotno¶ci największego absurdu, który zaprz±ta umysły ludzi i działa jak lekarstwo na trudy życia.

Jeśli twierdzisz, że wiara to absurd to jak będziesz ją badał ? Negując ją na wstępie lub zakładając, że jest absurdem ? Bądź uczciwy wobec siebie.
Nie oczekuję żadnej nagrody, gdyż chcę po prostu nie istnieć,...

Ci co nie chcą żyć wiesz jak kończą ? Ty w żadnym stopniu na takiego nie wyglądasz, wręcz przeciwnie
Modlitwa do Boga jest kultem. «cze¶ć religijna oddawana Bogu, bóstwom, ¶więtym osobom lub rzeczom; też: zewnętrzne objawy tej czci» D przen. «szacunek i uwielbienie okazywane komu¶ lub czemu¶». My¶lałem, że przy tej sprzeczce chociaż to sprawdzisz . Przy okazji - Ľródło ENCYKLOPEDIA PWN 2006

Czytałem definicje. Jeszcze trochę, a mi napiszesz, że osoba kochająca B-ga jest w " kulcie ". Dlatego napiszę raz jeszcze - Od miłości i modlitwy do kultu to jeszcze b. daleka droga. Idź do KK albo jeszcze lepiej do cerkwi, zobaczysz co to kult.
[Cytat Niestety nie jestem w żadnej wspólnocie zatem i nie ma pokazów.


To chociaż co¶ pozytywnego

Niestety to nie jest pozytywne
Hbr 10:25 BT "Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień."
Nie ma chrześcijan samotników. Prosze B-ga o innych wierzących.
[Cytat Każdy z nas ma " kalki " my¶lowe, tacy juz jeste¶my, nie przyklejaj mi łatek.


Nie rób z siebie męczennika

To było do ciebie
[Cytat [Cytat Nie boję się potępienia, bo jestem WOLNY w Chrystusie.


No jasne


Tak to jest jasne.

Tak jest to dla mnie jasne w przeciwieństwie do tego, cyt. " Moim zdaniem jest to tak jasne, jak Sansara (wędrówka dusz) czy karma w hinduizmie, b±dĽ raj u Muzułmanów.
. "
Tobie zarzucam brak wiedzy (co sam przyznałe&para, oraz postawa ignoranta, kiedy kto¶ się na nie powołuje.

Mi zarzucasz brak wiedzy ale sam przyznajesz, że ty jej nie posiadasz w całości, no w końcu to mnie nie dziwi jesteś stworzeniem. To, że nie mam wiedzy odnośnie filozofii nie oznacza, że nie mogę mieć wiary i życ zgodnie z nią. Tak na marginesie ile trzeba mieć tej wiedzy, aby dyskutować z tobą - tyle co ty ? Czy trochę mniej
Ale możesz doszukać się pewnych schematów i prawidłowo¶ci, sztuczek i chwytów psychologicznych

Ale to że znasz te sztuczki i schematy nie ustrzeże cię przed popełnieniem błędu - zawsze możesz popełnić inny. Nigdy nie będziesz wiedział wszystkiego, ilość wiedzy nie zawsze pomaga rozwiązać problem, czasami potrafimy się pogubić.
Natomiast ilo¶ć wiedzy w budowie samochodu, pozwala go naprawić,

Ale żeby jeździć nie musisz wiedzieć jak zbudowany jest samochód, tak jak aby żyć wiarą nie muszę znać czyjejś filozofii.
Tak samo jak ilo¶ć wiedzy w przypadku religii i wierzeń pozwala tworzyć nowe, b±dĽ podważać wcze¶niejsze.

Bez wiedzy w zakresie religii też możesz stworzyć nową, a jeśli się okaże, że taka już była, no będzie argument
Akurat pogoda jest typowym przykładem teorii chaosu

Tak jak filozofia, ilu szkół i filozofów tyle racji, a może i jeszcze więcej, zależy kiedy i gdzie. Tak jak z pogoda kto ma rację okaże się po czasie - albo będzie tak, że wszyscy się mylili. W przeciwnieństwie do filozofii i prognoz pogody - wiara jest jedna.
Tak Ci się tylko wydaje - ale to Twoja sprawa.

Mówisz tak jakbyś wiedział ?
W racjonalnej dyskusji ...

W racjonalnej dyskusji przyjąć trzeba, że B-g może się Objawiać, niekoniecznie dać się poznać przez wnioskowanie i filozofię.
Zabawę ze zbawieniem umożliwia mi KAPRYS BOGA, a nie żadna wolna wola.

TO jest B-g, czy Go nie ma ? Jeśli twierdzisz, że nie to nie powołuj się na Niego.
Wolna wola nie oznacza możliwo¶ci dokonywania wyborów - wolna wola oznaczałaby możliwo¶ć skończenia tej całej maskarady i teatru, oznaczałaby możliwo¶ć latania kiedy mam na to ochotę i czynienia wszystkiego czego pragnę, bez konsekwencji ze strony innych b±dĽ ¶rodowiska.

Wolna wola oznacza, że masz wybór możesz, np. kraść albo i nie. I konsekwencje lub ich brak nie ma znaczenia.
[Cytat Je¶li " mam " prawdę w Chrystusie, to po co mam szukać gdzie indziej ?


Bo możesz się mylić

Jeśli " mam " prawdę w Chrystucie to z nim nie mogę się mylić
Dzięki ale wolałbym żeby¶ życzył mi chociażby wygranej w lotka - bo przynajmniej to jest rzeczywisto¶ć.

Nie życzę tobie tego czego nie życzę sam sobie. Natomiast niech w naszym życiu będzie Jego Wola.
Ty chyba nie wiesz do czego władza jest zdolna. Mog± się dobrać do Ciebie w innym sensie - przymusowa praca, zakaz wiary, rodzina, dzieci, przyszło¶ć, samorozwój, wojna itd. ¦

Władza zwierzchnia, której mam być posłuszny to taka, która za dobre pochwala, a za złe odpłaca. POlecam czytać Biblię Zob. List do Rzymian 13. To o czym piszesz, przymusowa praca, zakaz wiary to juz nie włądza, to inny temat.
Każdy z nas jest chory - jak to nazwano na chorobę zwan± ¶mierci± - tzn. każdy z nas umrze

Każdy z nas grzeszy dlatego umrze.
Natomiast co do udowodnienia - można Ci udowodnić sprzeczno¶ć, lub to, że opierasz swoje argumenty jedynie na wierze. Czyli tak jakby¶ mówił, że Ziemia jest podtrzymywana przez Tytanów.

Nie udowadniaj mi czegoś o czym sam mówię.
[Cytat Jakie kryteria decyduja o powadze dyskusji ?


To na co się powołuje adwersarz w dyskusji, na dowody i do¶wiadczenia.

Dlaczego wykluczasz Objawienie zawarte w Biblii ? Bo takie ustaliłeś kryteria dyskusji poważnej ?
A co Ty s±dzisz o innych księgach, choćby Awestach lub Wedach (system kast), czy traktujesz je na równi z Bibli±?

A jak myślisz ? Inne księgi nie są Objawione zatem trudno uznać je za święte i poważne.
Zacz±łem Cię za takiego uważać dopiero podczas dyskusji, w tzw. afekcie.

Nie denerwuj się B-g cię kocha, bo On taki jest.
Jeżeli uważasz, ze Bóg może Objawić swoj± wolę, to udowodnij to.

Z faktu, że nie mogą udowodnić ci Objawienia nie oznacza, że masz rację odrzucając Objawienie. Nie mogę uwierzyć za " ciebie " Nie ma czegoś takiego, każdy sam musi szukać B-ga. Nikt za ciebie tego nie zrobi.
Wiem, że Twoje intencje s± wynikiem szczerej WIARY, ale wybacz efekt nawoływań jest odwrotnie proporcjonalny do intencji.

Ależ słuchaj nigdy nie twierdziłem, ze to ja lub moje gadanie może cię przekonać. To może zrobić tylko Duch Święty.
Każdemu z nas chodzi o prawdę. Jezusa maj± Katolicy, Protestanci, Muzułmanie (zwykły prorok) itd.

Gwoli ścisłości o Jezusie jako o Zbawicielu mówią tylko chrześcijanie.
„Ty jeste¶ Piotr, skała i na tej skale zbuduję mój Ko¶ciół, a bramy piekielne go nie przemog±” (Mt 16, 16). Je¶li Chrystus, Skała, kamień żywy i drogocenny nazywa swojego Apostoła skał±, to znaczy, że chce, żeby Piotr, a razem z nim Ko¶ciół cały, był widzialnym znakiem jedynego Zbawcy i Pana

Oj, to tak mówi m.in. Papież ale już tak co niektórzy Ojcowie kościoła nie twierdzili - zdaje się m.in. św. Augustyn. Polecam inne tłumaczenia, np.
Mt 16:18 Bw „A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go.”
Problem polega na tym, kim lub może czym jest ta opoka. Są tacy co mówią, że opoką jest Chrystus, Objawienie, w każdym razie nie człowiek.
No tu mi podpadłeś Masz straszne braki. Zacznij czytać Biblię. Wiara rodzi się ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe. No chbya że się boisz, że uwierzysz Zobaczysz juz nic nie będzie takie same, Bóg cię kocha i wie, że go szukasz. Sory już ledwie patrzę na oczy. Idę spać.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 październik 10 2006 00:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Problem polega na tym, kim lub może czym jest ta opoka. Są tacy co mówią, że opoką jest Chrystus, Objawienie, w każdym razie nie człowiek.


przepraszam, ale to bzdura do potegi entej.
ciekawe co stoi na przeszkodzie, zeby czlowiek nie mogl zostac nazwany opoką czy skałą. jestem bardzo ciekaw. Proszę zwrócić uwagę, że fundamentem jest sam Jezus Chrystus:

Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. 1Kor. 3:11

Jednak nie przeszkadza to, zeby fundamentem zostali nazwani i apostolowie:

zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. Ef. 2:20

A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu,
a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka
Ap.21.14

ale takze i nauki sa fundamentem:

Dlatego pominąwszy podstawowe nauki o Chrystusie przenieśmy się do tego, co doskonałe, nie zakładając ponownie fundamentu, jaki stanowią: Hbr. 6:1

oraz nasza wiara:

Wy zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary Jud. 1:20

Skałą nazwany jest też Abraham - Iz. 51:1 chociaz z kart ST wiemy, ze Bóg nazwany został jedyną skałą.

Podobnie jak Bóg jest naszą Twierdzą (psalmy!!!), tak i Jeremiasz został nazwany twierdzą.
Albo budowniczym jest Bóg (Hbr 3:4) ale i Paweł nazwany jest budowniczym (1Kor. 3:10)

Nic nie stoi na przeszkodzie, zeby okreslic czlowieka terminem za pomoca ktorego okresla sie i Boga. Całe sedno sprawy lezy w tym, ze Bog sam z siebie jest Twierdza, Opoką, Skałą etc. ale poszczegolni ludzie zostają nimi czyli twierdzą opoką czy skałą tylko i wyłącznie z ustanowienia Boga. Tak tez i Piotr mogl zostac skałą z ustanowienia Bożego dzięki partycypacji w misji Jezusa Chrystusa.

Podobnie rzecz ma sie w nazywnictwie kogoś ojcem - "Nikogo nie nazywajcie ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec w niebie" - i po raz kolejny mozna zauwazyc, ze nie chodzi tu o zakaz stosowania takiego tytułu wobec czlowieka, tylko o nie zrównywanie nikogo z Ojcem w niebie, poniewaz Abraham został nazwany ojcem, a i apostol Pawel sam siebie nazywa ojcem.
Analogicznie rzecz ma sie z posrednictwem. Jedyny posrednik to Jezus Chrystus jak wiemy, ale i aniolowie nazwani sa posrednikami czy tez listy i przekazy ustne.

Ponadto proszę zauważyć, ze język, ktorym sie posługiwał Jezus był aramejski. A zatem slowa z Mt 16 ("Ty jestes Piotr czyli skala [...]") zostaly wypowiedziane w tym wlasnie jezyku. skała po aramejsku to KEFA. w greckim tekscie 1Kor 1:12, 15:5, Ga 2:14 zostało użyte w odniesieniu do Piotra słowo KEFA, a w 1Kor 3:22, 9:5 Piotr nazwany jest KEFAS. Oznaczałoby to, ze KEFA i KEFAS to synonimy, dwa rownoznaczne okreslenia - skała.

Istotne jest tez to, ze imie Piotr praktycznie rzecz biorac nie istnialo dopoki Jezus go nie wymyslil i nie nadal Szymonowi. O ile Szymonow w Biblii jest troche, o tyle tylko jeden jest Piotr. Zmiana imienia przez Jezusa oraz unikalnosc tego imienia musiala zatem cos oznaczac...



===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 10 2006 17:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Znam to uczucie ! Moje własne " ja " krzyczało, że to nie jest możliwe abym nie mógł zbawić ( uratować ) sam siebie.

A od czego niby masz się ratować?
Zbawienie przez B-ga z łaski jest podejrzane dla tych co nie chcą sie ukorzyc przed Bogiem.

Mógłbym ukorzyć się przed czymś co istnieje, a nie przed fantazjami.
Człowiek nie ustala, a to że nie rozumiemy wielu rzeczy, myśli, zdań nie oznacza automatycznie sprzeczności samego Objawienia. Sam B-g mówił, ze jest taki jakim Go w danej chwili potrzebujemy. To że się różnimy w wyznawaniu, nie oznacza zaraz sprzeczności.

Człowiek właśnie ustala. Bibilia i inne święte księgi nie były wielkim odkryciem, tylko skodyfikowanym prawem moralnym i politycznym.
Ptaki to robią, bo muszą mają taki instynkt, człowiek nie.

Człowiek też ma instynkt, a nie jakąś wolną wolę. Natomiast co powiesz na to, że niektóre ostrzegają a inne nie? (czyżby instynkt dla nich był różny?). To zależy od ptaka, gdyż zwierzęta też potrafią się uczyć, choćby reagowania na ludzką mowę.
Bo to jest kwestia wiary, a nie widzenia.

Ja chcę dowodów, a nie wiary, których pełno.
Jak na razie goryli jest coraz mniej w przeciwieństwie do ludzi, psy mieszkają w budach, nie mówiąc, że to my jeździmy na słoniach, a nie odwrotnie.

Bakterie potrafią zniszczyć większość populacji ludzkiej (boskiej), czy to oznacza, że są od nas silniejsze? Przy okazji nie wiem czy wiesz, ale w tym momencie jesteś żywicielem dla setek pasożytów
Nie ma wierzących bez B-ga.

To co się stało z wszystkimi wcześniejszymi Bogami? Czyżby okazali się ułudą? . Nie ma wyznawców nie ma Boga - zrozum.
Nie za bardzo czaję ?
Tak, Zeus nie był stworzony przez ludzi. No chyba, że twierdzisz, iż mieszka na Olimpie ? Nie umiesz stworzyć B-ga, nie kombinuj - możesz sobie, co najwyżej go wyrzeźbić lub pomyśleć o nim, i tylko tyle, to za mało. Co to za bóg co jest w twojej głowie ?

Jeżeli mam uwierzyć w Twojego Boga, albo wogóle jakiegoś innego, to w konsekwencji muszę wierzyć w poprzednich, gdyż wartość i jakość dowodów oraz powodów ich istnienia jest IDENTYCZNA.
Ty jak twierdzisz nie wierzysz, a autorytet to ktoś kto ma poważanie. Ktoś kto według ciebie jest w błędzie nie może być twoim autorytetem. Dla mnie, np. muzułmanin nie będzie autorytetem, bo uważam, że jest w błędzie, co nie oznacza, że dla innego może być.

Ten ktoś ma poważanie u innych wierzących i na nich się powołuje. Dla mnie np: muzułmanin (Ajatollah, Mufti, Imam) będzie autorytetem jeżeli będę się wypowiadał o Islamie i wierzeniach ludowych krajów arabskich, na ktorych owa wiara się opiera.
bo uważam, że jest w błędzie, co nie oznacza, że dla innego może być.

To jest najśmieszniejsze właśnie - bo zamiast się zastanowić, przemyśleć spojżeć na to krytycznie, to każdy ma swojego Boga . I teraz komu mam wierzyć Tobie, czy jemu? Tzn. Twojemu wymyślonemu Bogu, czy jego?
Masz rację, żeby wypowiadać się na temat wiary, trzeba ją w sobie odszukać, chociaż tyle, co ziarno gorczycy. Wiara to też dar, a dar się po prostu ma, nie trzeba tylko zatwardzać serca.

Myślisz, że jestem ateistą przez całe życie? Wcześniej miałem zbawienie w kieszeni
Jeśli twierdzisz, że wiara to absurd to jak będziesz ją badał ? Negując ją na wstępie lub zakładając, że jest absurdem ? Bądź uczciwy wobec siebie.

Choćby z psychologicznego, czy szerzej z naukowego punktu widzenia. Pewne choroby są absurdalne (np: nerwice natręctw), ale po znalezieniu przyczyn choroba przeważnie ustępuje.
Ci co nie chcą żyć wiesz jak kończą ? Ty w żadnym stopniu na takiego nie wyglądasz, wręcz przeciwnie

I to jest właśnie kolejny absurd! Nie chciałem być stworzony, nie chcę żyć wiecznie, ale też nie chcę kończyć jak potępiony - tutaj widać boską komedię i despotyzm.
Czytałem definicje. Jeszcze trochę, a mi napiszesz, że osoba kochająca B-ga jest w " kulcie ". Dlatego napiszę raz jeszcze - Od miłości i modlitwy do kultu to jeszcze b. daleka droga. Idź do KK albo jeszcze lepiej do cerkwi, zobaczysz co to kult.

Nie relatywizuj - kult to kult. A jego rodzaje możesz sobie wymieniać, co nie zmienia znaczenia semantycznego słowa.
Niestety to nie jest pozytywne Frown
Hbr 10:25 BT "Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień."
Nie ma chrześcijan samotników. Prosze B-ga o innych wierzących.

Bo na tym polega ułuda - mnogość myślących tak jak ja - napędza tą spiralę ślepej wiary i konformizmu. Im więcej osób myśli tak jak ja - wydaje mi się to prawdą i nie zaczynam się zastanawiać. Siła grupy i zbiorowej persfazji.
To było do ciebie

A to do Ciebie.
Tak jest to dla mnie jasne w przeciwieństwie do tego, cyt. " Moim zdaniem jest to tak jasne, jak Sansara (wędrówka dusz) czy karma w hinduizmie, b±dĽ raj u Muzułmanów.

Czyli uważasz, że jedynie Twoja wiara jest prawdziwa? Na jakiej zasadzie odmawiasz prawdy innym? Masz jakieś dowody?
Mi zarzucasz brak wiedzy ale sam przyznajesz, że ty jej nie posiadasz w całości, no w końcu to mnie nie dziwi jesteś stworzeniem. To, że nie mam wiedzy odnośnie filozofii nie oznacza, że nie mogę mieć wiary i życ zgodnie z nią. Tak na marginesie ile trzeba mieć tej wiedzy, aby dyskutować z tobą - tyle co ty ? Czy trochę mniej

Nikt nie posiada wiedzy w całości? Ale jak będziesz rozmawiał z jakimś naukowcem to Cię zagnie w swojej dziedzinie - choć nie zna wszystkiego. To co podważysz jego wiedzę na tym kontraście? Co ty Fausta szukasz?
To, że nie masz wiedzy filozoficznej dyskredytuje Cię jako wiarygodnego teistę i schodzisz na poziom przeciętnego wierzącego muzułmanina z prowincji
A wiedzy trzeba mieć tyle, żeby obronić swoje stanowisko, a nie argumentować bo tak musi być i koniec - bo tak jest i koniec, bo to jest wiara.
Ale to że znasz te sztuczki i schematy nie ustrzeże cię przed popełnieniem błędu - zawsze możesz popełnić inny. Nigdy nie będziesz wiedział wszystkiego, ilość wiedzy nie zawsze pomaga rozwiązać problem, czasami potrafimy się pogubić.

Ale to, że nie znasz sztuczek i schematów prowadzi do tego, że jeszcze łatwiej wpadasz w sidła iluzji i manipulacji. Zrozum, że wiedza jest lepsza niż niewiedza w każdej dziedzinie, no chyba, że to niezgodnie z Twoją wiarą
Nikt nigdy nie będzie wiedział wszystkiego, ale zawsze ktoś będzie wiedział więcej od innego. I ten, który wie więcej będzie bardziej wiarygodny i przekonujący.
Ale żeby jeździć nie musisz wiedzieć jak zbudowany jest samochód, tak jak aby żyć wiarą nie muszę znać czyjejś filozofii.

Ale musisz nauczyć się jeździć, posiąść wiedzę odnośnie prowadzenia pojazdu, a nie wymyślać sobie samemu prawo jazdy i budowę samochdu - mylić samochód z rowerem. Musisz wiedzieć - co to jest samochód, jak powstał z czego się składa. Musisz wiedzieć gdzie są biegi i zasady ich zmiany (nawet kolejność i obroty silnika). A jak znasz budowę samochodu, to jak się schrzani to wiesz co i jak
Bez wiedzy w zakresie religii też możesz stworzyć nową, a jeśli się okaże, że taka już była, no będzie argument

Dlatego do dzieła - szukaj wiedzy
Tak jak filozofia, ilu szkół i filozofów tyle racji, a może i jeszcze więcej, zależy kiedy i gdzie. Tak jak z pogoda kto ma rację okaże się po czasie - albo będzie tak, że wszyscy się mylili. W przeciwnieństwie do filozofii i prognoz pogody - wiara jest jedna.

Ile religii, tylu ludzi, ilu ludzi tylu Bogów. Nie porównój ślepych dogmatów z umiłowaniem mądrości, na których (zapewne nie wiesz), Twoja wiara się opiera.
Monizm wiary - podważa jej wiarygodność - to nie jest cecha pozytywna, a wręcz pejoratywna. Gdyż takich Kolumbów z wiarą było pełno
Mówisz tak jakbyś wiedział ?

Mam na to argumenty, które Ty będziesz zbijał na zasadzie Boga i wiary.
W racjonalnej dyskusji przyjąć trzeba, że B-g może się Objawiać, niekoniecznie dać się poznać przez wnioskowanie i filozofię.

Racjonalizm wyklucza Boga, który jest irracjonalny.
TO jest B-g, czy Go nie ma ? Jeśli twierdzisz, że nie to nie powołuj się na Niego.

Muszę hipotetycznie założyć, że on istnieje, żeby wskazać na absurdy dotyczące tej fantazji. Jeżeli nie ma Hobgoblinów, to nie możesz o nich mówić, albo ich opisywać?
Wolna wola oznacza, że masz wybór możesz, np. kraść albo i nie. I konsekwencje lub ich brak nie ma znaczenia.

To jest możliwość dokonywania wyboru zależnego od sytuacji i środowiska, kontekstu i innych czynników. Wolna wola jest kolejnym mitem.
Jeśli " mam " prawdę w Chrystucie to z nim nie mogę się mylić

Przeczytaj siebie i zastanów się nad tym co powiedziałeś oraz wartości tego twierdzenia. Nie będę jak dziecko się kłucił, że nie masz, czy inne takie gierki. Po prostu udowodnij to.
Nie życzę tobie tego czego nie życzę sam sobie. Natomiast niech w naszym życiu będzie Jego Wola.

Niech będzie wola kogo sobie każdy wymyśli Marzyć można, na szczęście religia tego nie zabrania, choć w pewnych sferach to grzech
Władza zwierzchnia, której mam być posłuszny to taka, która za dobre pochwala, a za złe odpłaca. POlecam czytać Biblię Smile Zob. List do Rzymian 13. To o czym piszesz, przymusowa praca, zakaz wiary to juz nie włądza, to inny temat.

Poddani nie wybierają władzy, często także w demokracji parlamentarnej (np: wybory proporcjonalne, możliwość migracji międzypartyjnej itp). Masz szczęście, że żyjesz w Polsce. Mogłeś urodzić się w Korei Północnej, tam też jest władza zwierzchnia niezależnie od tego, czy ją uznajesz, czy nie - ona po prostu jest faktem.
Każdy z nas grzeszy dlatego umrze.

Fauna i Flora nie grzeszy i też umiera. Dziecko ochrzczone też może umrzeć - możesz to sprawdzić empirycznie.
Nie udowadniaj mi czegoś o czym sam mówię.

Widocznie nie wiesz o czym mówisz.
Dlaczego wykluczasz Objawienie zawarte w Biblii ? Bo takie ustaliłeś kryteria dyskusji poważnej ?

Bo zacząłem myśleć nad tą sprawą. Zacząłem interesować się człowiekiem, religiami, kwestiami wiary.
A jak myślisz ? Inne księgi nie są Objawione zatem trudno uznać je za święte i poważne.

One są objawione - zapytaj się każdego z ich wyznawców! Dlaczego to ignorujesz? Zastanów się człowieku.
Nie denerwuj się B-g cię kocha, bo On taki jest.

Każdy Bóg mnie kocha
Z faktu, że nie mogą udowodnić ci Objawienia nie oznacza, że masz rację odrzucając Objawienie.

Udowodnić coś musi ten, który coś wymyśla, bądź czymś się posługuje jako argument, bądź dowodem. Jeżeli powiem, że świat jest podtrzymywany przez niewidzialny spodek od herbaty (Russel), to jeżeli mi nie udowodnisz, że to nieprawda, to będzie to oznaczało prawdę? Pytam się - gdzie dowody?
Nie mogę uwierzyć za " ciebie " Nie ma czegoś takiego, każdy sam musi szukać B-ga. Nikt za ciebie tego nie zrobi.

Nie mogę szukać czegoś, czego nie ma.
Ależ słuchaj nigdy nie twierdziłem, ze to ja lub moje gadanie może cię przekonać. To może zrobić tylko Duch Święty.

Ciebie też pewnie przekonał Duch Święty. Lecz gdybyś wychowywał się w Islamie, uczył się w Madrasach, resztę sobie sam dopisz.
Gwoli ścisłości o Jezusie jako o Zbawicielu mówią tylko chrześcijanie.

No właśnie - nie jest to sprawa taka oczywista.
Oj, to tak mówi m.in. Papież ale już tak co niektórzy Ojcowie kościoła nie twierdzili - zdaje się m.in. św. Augustyn. Polecam inne tłumaczenia, np.
Mt 16:18 Bw „A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go.”
Problem polega na tym, kim lub może czym jest ta opoka. Są tacy co mówią, że opoką jest Chrystus, Objawienie, w każdym razie nie człowiek.
No tu mi podpadłeś Big Grin Masz straszne braki. Zacznij czytać Biblię. Wiara rodzi się ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe. No chbya że się boisz, że uwierzysz Big Grin Zobaczysz juz nic nie będzie takie same, Bóg cię kocha i wie, że go szukasz. Sory już ledwie patrzę na oczy. Idę spać.

Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi doszedłem do wniosku, że dla Ciebie prawdą jest jedynie to w co Ty wierzysz. W takim razie rzyczę powodzenia w nie myśleniu. I jeżeli powołujesz się na "czytanie", to polecam rózne pozycje - a nie tylko Biblię, którą uważasz za dzieło Boga zupełnie bez żadnego dowodu, tak na zasadzie wiary - bo mnie tak nauczyli.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojwa
 październik 11 2006 19:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

A od czego niby masz się ratować?

Od grzechu, który panoszył sie we mnie. Z którym nie mogłem sobie dać w żaden sposób rady.
Mógłbym ukorzyć się przed czym¶ co istnieje, a nie przed fantazjami.

Cyżbyś znał dowód na nieistnienie B-ga ? Przecież nie potrafisz udowodnić, że Boga nie ma, zatem dlaczego zakładasz, że jest to fantazja ?
Człowiek wła¶nie ustala. Bibilia i inne ¶więte księgi nie były wielkim odkryciem, tylko skodyfikowanym prawem moralnym i politycznym.

To ci się tak tylko wydaje. Bo samo pismo mówi, cyt. " Hbr 4:12 Bw "Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca;"
Przed tobą stoi wybór !
Człowiek też ma instynkt, a nie jak±¶ woln± wolę.

Człowiek oprócz instynktu ma wolną wolę, ptaki muszą - człowiek nie.
Natomiast co powiesz na to, że niektóre ostrzegaj± a inne nie? (czyżby instynkt dla nich był różny?).

A dlaczego nie ? Poza tym niektóre mogą się, np. bać.
To zależy od ptaka, gdyż zwierzęta też potrafi± się uczyć, choćby reagowania na ludzk± mowę.

Papugę możesz nauczyć błogosławić i przeklinać ale nie nauczysz jej co jest dobre lub złe, najwyżej co jest korzystne. Człowiek znał co jest prawdziwe a co fałszywe, nie wiedział co jest dobre albo zło, do czasu grzechu.
Ja chcę dowodów, a nie wiary, których pełno.

To radzę uważać.
1Kor 3:19 Bw "Albowiem mądrość tego świata jest u Boga głupstwem. Napisano bowiem: On chwyta mądrych w ich własnej chytrości;"
A nie przyszło ci do głowy, że
2Kor 4:4 BT "dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata , aby nie olśnił ich blask Ewnagelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga."
Tak na marginesie słuchaj Słowa, bo Rz 10:17 Bw "Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe." Wiary nie nabędziesz przez dowód ale właśnie przez słuchanie.
To co się stało z wszystkimi wcze¶niejszymi Bogami? Czyżby okazali się ułud±? .

Tak, część z nich nie istnieje, inni to bogowie tego świata, zob. ww. 2 Kor. 4:4.
Nie ma wyznawców nie ma Boga - zrozum.

Bez względu na to co twierdzisz Bóg jest - zrozum, nawet jak nas nie było.
Bakterie potrafi± zniszczyć większo¶ć populacji ludzkiej (boskiej), czy to oznacza, że s± od nas silniejsze?

Jednak nie zniszczą całej. Dlatego nie są silniejsze.
Jeżeli mam uwierzyć w Twojego Boga, albo wogóle jakiego¶ innego, to w konsekwencji muszę wierzyć w poprzednich, gdyż warto¶ć i jako¶ć dowodów oraz powodów ich istnienia jest IDENTYCZNA.

Otóż nieprawda, bo w przeciwieństwie do tzw. bogów, co czytałeś wcześniej ?
Hbr 4:12 Bw "Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca;"
Mój Bóg jest żywy to po pierwsze, a po drugie jest większy niż bóg tego świata. Tu nie w dowodach jest problem, tu chodzi o zmianę mojego i twojego życia.
Dla mnie np: muzułmanin (Ajatollah, Mufti, Imam) będzie autorytetem jeżeli będę się wypowiadał o Islamie i wierzeniach ludowych krajów arabskich, na ktorych owa wiara się opiera.

Muzułmanin będzie autorytetem w spawach Islamu i wierzeń ludowych ale nie w sprawie wiary w B-ga. Żeby powoływać się na autorytety wiary trzeba przyznać, że wiara jest. Jeśli nie uznajesz wiary, to nie możesz uznać autorytetów.
To jest naj¶mieszniejsze wła¶nie - bo zamiast się zastanowić, przemy¶leć spojżeć na to krytycznie, to każdy ma swojego Boga . I teraz komu mam wierzyć Tobie, czy jemu? Tzn. Twojemu wymy¶lonemu Bogu, czy jego?

A czy tobie nie przyszło na myśl, że ja się zastanawiałem ? Nie przyszło ci na myśl, że miliony ludzi sie zastanawiało ! I wiem, że Słowo jest SKUTECZNE ! I wiara " ma " coś jeszcze
Rz 1:16 Bw "Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka,"
Podjąłęś wysiłek szukania Boga, ukorzenia się i stosownania Jego Słowa w swoim życiu ? Bo ja tak. Wierz Jezusowi, temu co mówił, nie temu, co ktoś ci mówi. Myśli w naszych głowach mogą nas oszukiwać, cyt. 2Kor 10:5 Bw " ... i wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi,"
Wcze¶niej miałem zbawienie w kieszeni

Nie miałeś, nie okłamuj siebie, co najwyżej tak jak może ja byłem, po prostu religijnie wychowany i tyle.

[
Cytat Je¶li twierdzisz, że wiara to absurd to jak będziesz j± badał ? Neguj±c j± na wstępie lub zakładaj±c, że jest absurdem ? B±dĽ uczciwy wobec siebie.


Choćby z psychologicznego, czy szerzej z naukowego punktu widzenia. Pewne choroby s± absurdalne (np: nerwice natręctw), ale po znalezieniu przyczyn choroba przeważnie ustępuje.

Choroba jest absurdalna, ale jest ! Jak będziesz badał wiarę skoro twierdzisz, że jej nie ma ? Tak jak istnieje grawitacja, chociaż do końca nie wiem, jak to się odbywa, tak też istnieje wiara, której też do końca nie rozumiemy ale widzimy jej skutki.
I to jest wła¶nie kolejny absurd! Nie chciałem być stworzony, nie chcę żyć wiecznie, ale też nie chcę kończyć jak potępiony - tutaj widać bosk± komedię i despotyzm.

No wybacz, ale nie dziw się - nie jesteś B-giem.
Nie relatywizuj - kult to kult.

Dobrze miłując Boga i modląc się do niego - również spełniam def. kultu. Życzę ci tego samego.
Bo na tym polega ułuda - mnogo¶ć my¶l±cych tak jak ja - napędza t± spiralę ¶lepej wiary i konformizmu. Im więcej osób my¶li tak jak ja - wydaje mi się to prawd± i nie zaczynam się zastanawiać. Siła grupy i zbiorowej persfazji.

Nie prawda ilu ludzi myśli tak jak ja ? Znasz wielu takich ? Moja wiara wynika właśnie z zastanowienia się, a nie ze zbiorowej perswazji.
Czyli uważasz, że jedynie Twoja wiara jest prawdziwa? Na jakiej zasadzie odmawiasz prawdy innym? Masz jakie¶ dowody?

Nie odmawiam prawdy innym - to po pierwsze. On zmienił moje życie. Jak zmieni twoje, to zrozumiesz, że dowody nie są ci potrzebne.
Nikt nie posiada wiedzy w cało¶ci? Ale jak będziesz rozmawiał z jakim¶ naukowcem to Cię zagnie w swojej dziedzinie - choć nie zna wszystkiego.

I co z tego, że mnie zagnie ? A czy to oznacza, że ma rację ? Choćbym się uczył całe życie to i tak filozofia nie dawała mi spokoju, pewności, itd, itp.
A wiedzy trzeba mieć tyle, żeby obronić swoje stanowisko, a nie argumentować

To o co ci chodzi, żebyś ty miał rację, czy żebyś znał jaka jest prawda ?
A wiedzy trzeba mieć tyle, żeby obronić swoje stanowisko, a nie argumentować bo tak musi być i koniec - bo tak jest i koniec, bo to jest wiara.

Nigdzie nie mówiłem na zasadzie, że - tak musi być. Nie mów za mnie. Ja opieram ( staram się na ile mogę ) opierać swoje życie na wierze, a nie na filozofii, bo filozofia NIE DZIAŁA. Mnoży pytania, na które nie potrafi dać odpowiedzi, daj odpowiedzi, które są fałszywe albo nic nie wnoszą.
Ale to, że nie znasz sztuczek i schematów prowadzi do tego, że jeszcze łatwiej wpadasz w sidła iluzji i manipulacji.

Jeśli zmiana mojego życia jest iluzją i manipulacją, to ja chce tego. Spotkałeś ludzi, których zmieniła wiara w Jezusa, bo ja tak ! Radzę ci - poszukaj takich. Tylko nie zajmuj się martwą religią !
Ale musisz nauczyć się jeĽdzić, posi±¶ć wiedzę odno¶nie prowadzenia pojazdu, a nie wymy¶lać sobie samemu prawo jazdy i budowę samochdu - mylić samochód z rowerem.

Nie rozmawiamy o wiedzy technicznej. Żeby żyć wiarą nie muszę znać filozofii. A nie przyszło ci do głowy, ze właśnie jej jakaś znajomość doprowadza ludzi do jej odrzucenia ?
No chyba, że założysz że wierzący, to chorzy ludzie ? Jeśli tak, to zmnień założenia.
Ile religii, tylu ludzi, ilu ludzi tylu Bogów. Nie porównój ¶lepych dogmatów z umiłowaniem m±dro¶ci, na których (zapewne nie wiesz), Twoja wiara się opiera

Moja wiara nie opiera się na dogmatach ale na Żywym Słowie, które mnie uratowało od grzechu. Sam nie dawałem rady, nie miałem takiej siły. Poznanie uwalnia.
Racjonalizm wyklucza Boga, który jest irracjonalny.

Wyklucza Boga bo tworzy takie założenie. Racjonalistom nie przyjedzie na myśl, że Bóg jest większy od ich myśli. Gdyby Boga można " zważyć " , " zmierzyć " , " poznać jak dział " itp. itd. to by go właśnie nie było.
W Biblii często używa się wobec Niego słowa " święty " a jednym z tłumaczeń jest - " inny " . B-g jest inny. Inny od tego co możesz sobie wyobrazić.
Ap 4:8 Bw "A każda z tych czterech postaci miała po sześć skrzydeł, a wokoło i wewnątrz były pełne oczu; i nie odpoczywając ani w dzień, ani w nocy śpiewały: Święty, święty, święty jest Pan, Bóg Wszechmogący, który był i który jest, i który ma przyjść." Widziały B-ga i co potrafiły wymówić ? Jesteś - Inny, Inny, Inny.
Przeczytaj siebie i zastanów się nad tym co powiedziałe

Przeczytałem i potwierdzam to co napisałem. Słowo jest skuteczne. Nie udowodnie ci, bo NIKT ZA CIEBIE TEGO NIE ZROBI w twoim własnym życiu. J 16:8 Bw "A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie;" Nie zatwardzaj serca.
Poddani nie wybieraj± władzy, często także w demokracji parlamentarnej (np: wybory proporcjonalne, możliwo¶ć migracji międzypartyjnej itp). Masz szczę¶cie, że żyjesz w Polsce. Mogłe¶ urodzić się w Korei Północnej, tam też jest władza zwierzchnia niezależnie od tego, czy j± uznajesz, czy nie - ona po prostu jest faktem.

A co to ma wspólnego z tym co napisałem ? Nic.
One s± objawione - zapytaj się każdego z ich wyznawców! Dlaczego to ignorujesz? Zastanów się człowieku.

No zastanów sie dlaczego ignoruje inne religie, filozfie ? Czytałeś wcześniej o Chrystusie, który zmienia ?
No wła¶nie - nie jest to sprawa taka oczywista.

Właśnie jest, tylko w chrześcijaństwie Jezus jest zbawicielem.
... to polecam rózne pozycje - a nie tylko Biblię, któr± uważasz za dzieło Boga zupełnie bez żadnego dowodu, tak na zasadzie wiary - bo mnie tak nauczyli.

Wierzę w to co mówi Słowo i to uznaję za prawdę. Dowodem w moim życiu jest skutczność Słowa. Jest wiele myśli, słów, w Biblii których nie rozumiem ale uznaje je, że są prawdziwe. Uczyli mnie właśnie INACZEJ !!! Uczyli mnie ( to zapamiętałem ) właśnie religii, kultu, a nie wiary !

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 październik 12 2006 10:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Uczyli mnie ( to zapamiętałem ) właśnie religii, kultu, a nie wiary !


a czy mozna kogokolwiek nauczyć wiary?
wiara jest łaską. dostajesz ją w prezencie. i to od ciebie zależy czy ją przyjmiesz, czy nie.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 12 2006 17:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

WOJWA

Od grzechu, który panoszył sie we mnie. Z którym nie mogłem sobie dać w żaden sposób rady.

Tzw. zaburzeniami natury psychicznej o podłożu moralno-egzystencjalnym.
Cyżbyś znał dowód na nieistnienie B-ga ? Przecież nie potrafisz udowodnić, że Boga nie ma, zatem dlaczego zakładasz, że jest to fantazja ?

Dowodem na nieistnienie czegoś jest jego nieistnienie w rzeczywistości. Dlatego nie wierzę w Boga, gdyż nie ma dowodu jego istnienia. Choć wiem, że jest on żywotną i ewoluującą ideą (memem).
To ci się tak tylko wydaje. Bo samo pismo mówi, cyt. " Hbr 4:12 Bw

To, że tak jest napisane w jakiejś księdze nie oznacza, że jest to prawdą. Nie będziemy komentować innych cytatów - zwłaszcza ze Starego Testamentu.
Człowiek oprócz instynktu ma wolną wolę, ptaki muszą - człowiek nie.

Zapytaj etologów - zwierzęta też nie muszą i mają wolną wolę w pewnych kwestiach. Tylko sobie dodajesz coś, żeby odróżnić się od zwierząt - oczywiście to coś jest fantazją. Człowiek też musi się pożywiać, oddychać, spać, rozwijać, uczyć itd. Podziękuj mózgowi i ewolucji. Zwierzęta po urodzeniu w większości potrafią sobie radzić, człowiek pozostawiony sam - umiera natychmiast.
A dlaczego nie ? Poza tym niektóre mogą się, np. bać.

A człowiek się nie boi? Czemu zwierzęta nie mogą mieć wolnej woli w sensie człowieka, tyle że ograniczoną do poziomu złożoności podmiotu, że wyrażę się jak Ty: "Czemu nie?"
Papugę możesz nauczyć błogosławić i przeklinać ale nie nauczysz jej co jest dobre lub złe, najwyżej co jest korzystne. Człowiek znał co jest prawdziwe a co fałszywe, nie wiedział co jest dobre albo zło, do czasu grzechu.

Człowiek tak wie, co jest dobre a co złe, że dla jednego atak samobójczy jest dobrem a dla innego nie. Zrozum to wreszcie. Dla Fundamentalisty Ewangelika z prawicy w USA zabicie lekarza, zwolennika aborcji jest dobrem. Choć każdy wie, że zabójstwo jest złem.
To radzę uważać.
1Kor 3:19 Bw "Albowiem mądrość tego świata jest u Boga głupstwem. Napisano bowiem: On chwyta mądrych w ich własnej chytrości;"
A nie przyszło ci do głowy, że
2Kor 4:4 BT "dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata , aby nie olśnił ich blask Ewnagelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga."
Tak na marginesie słuchaj Słowa, bo Rz 10:17 Bw "Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe." Wiary nie nabędziesz przez dowód ale właśnie przez słuchanie.

Na tym polega aprobata głupoty i ciemnoty. Przecież każdy wie, że człowieka mniej inteligentnego i wiedzącego łatwiej kontrolować. Nigdy się nad tym nie zastanawiałeś - dlaczego wszelkie prawdy objawione boją się konkurencji, skoro uważają, że są jedynymi obiektywnymi prawdami? Skoro takimi są nie powinny obawiać się prostych kłamstewek.
Tak, część z nich nie istnieje, inni to bogowie tego świata, zob. ww. 2 Kor. 4:4.

A gdzie masz dowody ich nieistnienia?
Bez względu na to co twierdzisz Bóg jest - zrozum, nawet jak nas nie było.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Nie będę wspominał o dowodzie.
Jednak nie zniszczą całej. Dlatego nie są silniejsze.

A czy człowiek potrafi zniszczyć wszelkie bakterie? Czy przez to jest słabszy?
Otóż nieprawda, bo w przeciwieństwie do tzw. bogów, co czytałeś wcześniej ?

Nie ma boga prócz Allaha... Zrozum, że każdy Bóg ma swoje dogmaty i koniec. To podważa wiarygodność każdego z nich. Biblia sama stanowi dogmat.
Muzułmanin będzie autorytetem w spawach Islamu i wierzeń ludowych ale nie w sprawie wiary w B-ga. Żeby powoływać się na autorytety wiary trzeba przyznać, że wiara jest. Jeśli nie uznajesz wiary, to nie możesz uznać autorytetów.

Wiara jest - ale podmiot w który się wierzy niekoniecznie. Jak wiesz jest to wynikiem samej wiary.
A czy tobie nie przyszło na myśl, że ja się zastanawiałem ? Nie przyszło ci na myśl, że miliony ludzi sie zastanawiało ! I wiem, że Słowo jest SKUTECZNE ! I wiara " ma " coś jeszcze

Wątpię, że się zastanawia większość ludzi, zwłaszcza w wieku dziecięcym. Co innego, gdyby do adolescencji nie indoktrynowano dzieci w ideolgiach religijnych, podobnie jak nie robi się tego w przypadku ideologii politycznych.
Wtedy nie byłoby 95% muzułmanów w Iranie i 95% katolików w Polsce, tylko zróżnicowanie będące wynikiem przemyślenia, natomiast tutaj jest niemyślenie.
Nie miałeś, nie okłamuj siebie, co najwyżej tak jak może ja byłem, po prostu religijnie wychowany i tyle.

Religijnie nie byłem wychowywany, po prostu uwierzyłem ludziom, którzy mnie nakłaniali do wiary w Boga.
Choroba jest absurdalna, ale jest ! Jak będziesz badał wiarę skoro twierdzisz, że jej nie ma ?

Wiara jest - ale nie ma przedmiotu kultu (tzn. jest podobnie jak choroba psychiczna w głowie, natury neurologiczno-psychicznej)
Tak jak istnieje grawitacja, chociaż do końca nie wiem, jak to się odbywa, tak też istnieje wiara, której też do końca nie rozumiemy ale widzimy jej skutki.

Marne porównanie. Grawitację można obliczyć i przetestować na WSZYSTKICH BYTACH - wszystkie byty będą oddziaływały identycznie, zarówno muzułmanin jak i Chrześcijanin, czy Buddysta.
No wybacz, ale nie dziw się - nie jesteś B-giem.

I nie mam wolnej woli. Skoro nie ma wolnej woli, to i Boga pewnie też
Dobrze miłując Boga i modląc się do niego - również spełniam def. kultu. Życzę ci tego samego.

Może uda Ci się na zasadzie kultu dojść też do innych rzeczy - tego ja Ci życzę
Nie prawda ilu ludzi myśli tak jak ja ? Znasz wielu takich ? Moja wiara wynika właśnie z zastanowienia się, a nie ze zbiorowej perswazji.

Bardzo wielu określa się ich mianem teistów.
Nie odmawiam prawdy innym - to po pierwsze. On zmienił moje życie. Jak zmieni twoje, to zrozumiesz, że dowody nie są ci potrzebne.

Narkotyki też zmieniają życie ludzi. Wiedza też zmienia życie ludzi etc. I nie chodzi tutaj o skutki, lecz o przyczynę.
I co z tego, że mnie zagnie ? A czy to oznacza, że ma rację ? Choćbym się uczył całe życie to i tak filozofia nie dawała mi spokoju, pewności, itd, itp.

Zapewne będzie miał rację, gdyż jego wywody będą bardziej logiczne i bliższe prawdzie niż Twoje. Dzięki temu możemy wartościować i oceniać, że szczególna teoria grawitacji jest bliższa prawdzie i rzeczywistości, niż teoria Newtona.
To o co ci chodzi, żebyś ty miał rację, czy żebyś znał jaka jest prawda ?

Żeby Ci uzmysłowić, że możesz się mylić, po przez syntezę tej polemiki. Dzięki temu, może zrozumiesz, że argumenty "bo tak i koniec" są nic nie warte i zupełnie nieprzekonujące. Że takich ludzi są miliony "OŚWIECONYCH", że tego typu myślenie prowadzić może do największych nikczemności - i co najgorsze. Motywów nie da się racjonalnie uzasadnić, jak np: chorego psychicznie można zdiagnozować.
Nigdzie nie mówiłem na zasadzie, że - tak musi być. Nie mów za mnie.

A tezy dotyczące Biblii?
bo filozofia NIE DZIAŁA. Mnoży pytania, na które nie potrafi dać odpowiedzi, daj odpowiedzi, które są fałszywe albo nic nie wnoszą.

Człowieku nie wiem, gdzieś Ty słyszał takie bzdury na temat filozofii? Dzięki tym pytaniom, ktoś próbuje na nie odpowiedzieć! A w przypadku religii i wiary mamy gotowe odpowiedzi - i dopiero wtedy nikt nie działa - wszyscy oczekują końca świata. Boże święty co za wyrafinowanie.
Jeśli zmiana mojego życia jest iluzją i manipulacją, to ja chce tego. Spotkałeś ludzi, których zmieniła wiara w Jezusa, bo ja tak ! Radzę ci - poszukaj takich. Tylko nie zajmuj się martwą religią !

Brawo! Nareszcie doszliśmy do sedna. Cieszę się, że to wypowiedziałeś. Teraz druga strona - niektórzy nie chcą tego - wolą myśleć i szukać. Wolą zadawać pytania i szukać odpowiedzi.
I Tym ludziom nie możesz wmawiać, że Bóg i Biblia są jedyną prawdą - oni są Twoim lekarstwem, są tym czym chcesz, żeby byli. Oni Cię zmieniają jak mawiał Marks - jak opium. Na szczęście nikt nie narzuca dzieciom spożywania opium bądź bycia komunistom, czy też ateistycznego punktu widzenia. Niech ludzie sami wybierają. Niech badają rzeczywistość i wyciągają wnioski.
Nie rozmawiamy o wiedzy technicznej. Żeby żyć wiarą nie muszę znać filozofii.

Oczywiście, że nie musisz ale jak będziesz wtedy jeździł?
A nie przyszło ci do głowy, ze właśnie jej jakaś znajomość doprowadza ludzi do jej odrzucenia ?

To tak jakby znajomość biologii powodowała jej odrzucenie. Filozofia ma to do siebie, że jest zróżnicowana i samej teorii prawdy jest kilkanaście, czy kilkadziesiąt. Filozofii jest tyle ilu filozofów, choć można je klasyfikować ze względu na cechy charakterystyczne etc. To jest właśnie jej uniwersalizm i chęć poznania prawdy. Nawet ja i Ty mamy swoje filozofie, Ty opierasz się na filozofii Chrześcijańskiej i zasadach moralnych religijnego Chrystusa (Nowy Testament). Ja lubię wszelkiego rodzaju poglądy i staram się poznawać różne spojżenia na sprawę, różnych filozofów i moralistów (Konfucjusz, Budda), a wszystko to filtruję przez swoje doświadczenia i rozum.
No chyba, że założysz że wierzący, to chorzy ludzie ? Jeśli tak, to zmnień założenia.

Jeżeli uważa, że w to co wierzy jest jedyną prawdą, gdy przeczy temu rzeczywistość, to jest niewątpliwie chory.
Moja wiara nie opiera się na dogmatach ale na Żywym Słowie, które mnie uratowało od grzechu. Sam nie dawałem rady, nie miałem takiej siły. Poznanie uwalnia.

Podziękuj filozofii za te Żywe Słowa i wymyśleniu grzechu.
Wyklucza Boga bo tworzy takie założenie. Racjonalistom nie przyjedzie na myśl, że Bóg jest większy od ich myśli. Gdyby Boga można " zważyć " , " zmierzyć " , " poznać jak dział " itp. itd. to by go właśnie nie było.

No właśnie dlatego Bóg jest irracjonalny i na jego temat nie można rozmawiać w sposób racjonalny - a tak chciałeś , żebyśmy rozmawiali i mówiłeś jakoby było to możliwe. Bóg jest irracjonalny z założenia, dlatego istnieje w świecie nierzeczywistym, dlatego go nie ma, podobnie jak innych nierzeczywistych tworów.
W Biblii często używa się wobec Niego słowa " święty " a jednym z tłumaczeń jest - " inny " . B-g jest inny. Inny od tego co możesz sobie wyobrazić.

Jest podobny do człowieka przecież, możemy to wnioskować z nauk o wierze chrześcijan. Bo skoro stworzył nas na swoje podobieństwo, to musimy być do niego podobni, zatem możemy wnioskować jaki on jest.
Przeczytałem i potwierdzam to co napisałem.

Naprawdę szkoda. Jeśli ja mam prawdę w x to nie mogę się mylić - gratuluję.
A co to ma wspólnego z tym co napisałem ? Nic.

Ma bardzo dużo wspólnego - władzę można narzucić.
No zastanów sie dlaczego ignoruje inne religie, filozfie ? Czytałeś wcześniej o Chrystusie, który zmienia ?

Zmienia Chrystus, zmienia Allah, Muhammad, Sigharta Gautama (Budda), Zaratustra - Człowieka zmieniają IDEE, słowa, empiria, nauka, wiedza, środki stymulujące itd. Co nie jest dowodem istnienia Boga w sensie rzeczywistym (a co za tym idzie - całego zbawienia i innych rzeczy), lecz dowodem, że on istnieje w ludzkiej świadomości jako idea, mem. Ale tak istnieje wiele rzeczy np: wilkołaki, czy inne potwory, choćby w głowie dziecka - zobacz jak na nie to działa.
Właśnie jest, tylko w chrześcijaństwie Jezus jest zbawicielem.

To tak jakby grawitacja działała tylko w Chrześcijaństwie.
Wierzę w to co mówi Słowo i to uznaję za prawdę.

To Twoja sprawa. Lecz każdy o tym wie, że chrześcijanin uważa to za prawdę. To dlaczego, gdy chodzi o dyskusję używasz tego, jako argumentu na Twoją korzyść. To tak jakby komunista uważał, że jest to doktryna korzystna dla rozwoju i ludzi, gdyż w to wierzy! Doświadczenie mówi co innego.
Uczyli mnie właśnie INACZEJ !!! Uczyli mnie ( to zapamiętałem ) właśnie religii, kultu, a nie wiary !

Uczyli Cię jednego i drugiego, choć z religii instytucjonalnej się wyzwoliłeś, to wiara w transcendencję pozostała. Zawsze to lepsze, bo przynajmniej jest to Twoja prywatna sprawa.
PIOTR
Dlatego uczono go jednego i drugiego - co napisałem wyżej.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 październik 14 2006 02:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Quote by juliette:
Rhodes – jestem zapewne w takim samym stopniu feministką jak i Ty : ) czy Twój adres mailowy jest zarezerwowany tylko i wyłącznie dla Gocka, czy też i ja mogę się nim posłużyć?


Mój adres email'owy czeka - z miłą checią dam się wciągnąc w rozmowę

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojwa
 październik 14 2006 14:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

Gocek

Tzw. zaburzeniami natury psychicznej o podłożu moralno-egzystencjalnym.

Jeśli przeczytam w Biblii, że coś jest grzechem to nie mam zaburzeń o podłożu moralno-egzystencjalnym, po postu uznaje to - ja w swoim życiu mogę nie widzieć takiego grzechu, a jednak takie zachowanie uznaje za grzeszne. Jeśli grzechem jest zabójstwo własnej matki, to jakie mam zaburzenia ?
Dowodem na nieistnienie czego¶ jest jego nieistnienie w rzeczywisto¶ci.

Rozumiem, że ty taki dowód posiadasz ?
Dlatego nie wierzę w Boga, gdyż nie ma dowodu jego istnienia.

A jeśli jest inna rzeczywistość ? Jeśli " nasz świat " nie jest jedyny ? Jeśli inne światy wpływają na nas, a my na inny świat ? Dlaczego racjonalnym jest odrzucenie tego ?
Racjonalizm zakłada, że skoro jego metody działają w kwestii np. budowy silnika, a nie działają w kwestii " budowy boga " to B-ga nie ma.
Cyt. " 1Kor 2:13 Bw "Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę." Przykładasz do innego świata " twój racjonalizm " i potem twierdzisz, że to nie prawda. Oczywiście wcześniej definiując, co jest prawdą.
Choć wiem, że jest on żywotn± i ewoluuj±c± ide± (memem).

To co ty nazywasz " mem " to jest ziarno wiary w każdym z nas.
Zapytaj etologów - zwierzęta też nie musz± i maj± woln± wolę w pewnych kwestiach.

W pewnych kwestiach mogą mieć wolną wolę. Pisząć, że " ptaki muszą " chodziło mi o sytuację gdzie za działaniem stoi instynkt, a nie rozróźnienie dobra od zła.
Nic sobie nie dodaję, po postu to co jest dobre i złe to rozróżniają ludzie. A to że niektórzy odrzucają co dobre to już inna srawa.
A człowiek się nie boi? Czemu zwierzęta nie mog± mieć wolnej woli w sensie człowieka, tyle że ograniczon± do poziomu złożono¶ci podmiotu

Człowiek się boi, a czy to oznacza, że nie odróżnia zła od dobra. Może się bać ale i tak może zrobić to co uważa za dobre.
Człowiek tak wie, co jest dobre a co złe, że dla jednego atak samobójczy jest dobrem a dla innego nie. Zrozum to wreszcie. Dla Fundamentalisty Ewangelika z prawicy w USA zabicie lekarza, zwolennika aborcji jest dobrem. Choć każdy wie, że zabójstwo jest złem.

Skoro jak napisałeś każdy wie, że zabójstwo jest złe, a jednak tego dokonuje, to znaczy, że wybiera zło.
Na tym polega aprobata głupoty i ciemnoty. ... Nigdy się nad tym nie zastanawiałe¶ - dlaczego wszelkie prawdy objawione boj± się konkurencji,

Prawda nie boi się konkurencji.
A gdzie masz dowody ich nieistnienia?

Nie mam dowodu, tak jak i ty.
Zrozum, że każdy Bóg ma swoje dogmaty i koniec. To podważa wiarygodno¶ć każdego z nich. Biblia sama stanowi dogmat.

O Allachu nie czytałeś wcześniej. Hbr 4:12 Bw "Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca;" Nie wierzysz i nie chcesz aby w twoim życiu było żywe i skuteczne.
Wiara jest - ale podmiot w który się wierzy niekoniecznie. Jak wiesz jest to wynikiem samej wiary.

Wiara jest skutkiem, przyczyną Bóg.
W±tpię, że się zastanawia większo¶ć ludzi, zwłaszcza w wieku dziecięcym. Co innego, gdyby do adolescencji nie indoktrynowano dzieci w ideolgiach religijnych, podobnie jak nie robi się tego w przypadku ideologii politycznych.
Wtedy nie byłoby 95% muzułmanów w Iranie i 95% katolików w Polsce, tylko zróżnicowanie będ±ce wynikiem przemy¶lenia, natomiast tutaj jest niemy¶lenie.

Kiedyś nie było katolików i muzułman - nikt żydów nie wychowywał " w Chrystusie " a jednak stali się jego wyznawcami. Niktórym dzieciom mówi się, że Chrystusa nie ma, a jednak ich decyzja jest inna. Św. Paweł zabijał chrześcijan był 100 % Żydem, a jednak dał się zabić za Chrystusa itd. itp. Życie przeczy temu co twierdzisz. A że jest wielu ludzi, którzy są religijni, a czy ja mówię, że nie są ? Ilu ludzi jest ochrzczonych w Polsce ? Tak +/- 95 % a ilu chodzi do kościoła ? Ilu jest wierzących ? A ci co są ilu z nas wytrwa w wierze ?
Religijnie nie byłem wychowywany, po prostu uwierzyłem ludziom, którzy mnie nakłaniali do wiary w Boga.

No i to był twój błąd Wiara opiera się na B-gu a nie na ludziach.
Cyt. " Dz 17:11 Bw " którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają."
Co robili pomimo, że św. Paweł głosił ? Badali Pisma, czy tak się rzeczy mają.
Marne porównanie. Grawitację można obliczyć i przetestować na WSZYSTKICH BYTACH - wszystkie byty będ± oddziaływały identycznie,

Może i marne. Jeśli przyjąć, że myśl jest bytem, to jak znajdziesz dowód wpływu grawitacji na twoją myśl, to daj znać
I nie mam wolnej woli.

Masz, bo możesz zaufać Chrystusowi. Pamiętaj " nawrócenie " to zmiana myślenia. To nic wielkiego, wszak jesteś racjonalistą. Na jakie myślenie ? Zgodne z Chrystusowym.
Pamiętaj Biblia mówi, cyt. 2Kor 4:4 Bw "w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga."
Możesz przyjąć taką myśl, że bóg tego świata zaślepia nasze umysły, czy jest to poza twoimi możliwościami.
Swoją drogą, zachęcam cię do :
- czytaj Biblię
- poszukaj wierzących, sam zobacz, bądź jak ci Galacjanie, sprawdzali czy tak się rzeczy mają.
Może uda Ci się na zasadzie kultu doj¶ć też do innych rzeczy - tego ja Ci życzę

Wybacz, ale nie wiem jakie " inne rzeczy " masz na myśli dlatego życzeń nie przyjmuję.
Narkotyki też zmieniaj± życie ludzi. Wiedza też zmienia życie ludzi etc. I nie chodzi tutaj o skutki, lecz o przyczynę.

Z tymi narkotykami to raczej kiepski przykład. Zwłaszcza, że część ludzi używa narkotyków aby " wejść " w duchową rzecywistość.
Dzięki temu możemy warto¶ciować i oceniać, że szczególna teoria grawitacji jest bliższa prawdzie i rzeczywisto¶ci, niż teoria Newtona.

NIe spieramy się o nasze rozumienie praw fizycznych tego świata i że jedna teoria jest bliższa prawdzie drugiej.
Żeby Ci uzmysłowić, że możesz się mylić, po przez syntezę tej polemiki.

A bierzesz pod uwagę, że ty możesz się mylić ? Bierzesz pod uwagę, że moje gadanie to są tylko, tzw. " argumenty ", a Bóg istnieje pomimo mojego gadania.
A tezy dotycz±ce Biblii?

Nigdzie nie twierdziłem, że tak musi być - szczególnie w twoim życiu albo innych ludzi, a że Biblia mówi, że tak jest.
Człowieku nie wiem, gdzie¶ Ty słyszał takie bzdury na temat filozofii?

Ja nie słyszałem, ja to sprawdziłew w swoim życiu. Zresztą przeczytaj samego siebie, cyt. " Filozofia ma to do siebie, że jest zróżnicowana i samej teorii prawdy jest kilkana¶cie, czy kilkadziesi±t. " CO CI DAJE KILKADZIESIĄT TEORII PRAWD ? Bo mi tylko mętlik, a żyć jakoś trzeba, którą wybierasz " prawdę " ?
A w przypadku religii i wiary mamy gotowe odpowiedzi - i dopiero wtedy nikt nie działa - wszyscy oczekuj± końca ¶wiata. Boże ¶więty co za wyrafinowanie.

B-g mówi, że mamy czynić ziemię sobie poddaną, pracować, a nie czekać końca świata. Kto nie pracuję ten niech nie je - to nie Stalin, to św. Paweł powiedział
... niektórzy nie chc± tego - wol± my¶leć i szukać. Wol± zadawać pytania i szukać odpowiedzi.

A czy ja im bronię ? Niech szukają teorii prawd jest w filozofii kilkadziesiąt, jak sam stwierdzasz. Mi to nic nie dało.
I Tym ludziom nie możesz wmawiać, że Bóg i Biblia s± jedyn± prawd± - oni s± Twoim lekarstwem, s± tym czym chcesz, żeby byli.

Ja im proponuję, oni mają wybór. Mylisz się, ja sam właśnie nie chcę być tym - kim jestem lub chce być moje " ego " . Tym bardziej nie proponuję innym, by byli tym czym jest moje " ego ", Oni mają być tacy jak Chrystus, cyt. " 1Kor 2:16 Bw "Bo któż poznał myśl Pana? Któż może go pouczać? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej." Ja mam być myśli Chrystusowej.
Na szczę¶cie nikt nie narzuca dzieciom spożywania opium b±dĽ bycia komunistom, czy też ateistycznego punktu widzenia.

No tu bym uważał, bo jest jeszcze KRLD.
Oczywi¶cie, że nie musisz ale jak będziesz wtedy jeĽdził?

Tak jak i ty jeździsz, nie znasz wszystkich praw rządzących jazdą samochodem, tak jak nie znasz budowy całego komputera a z niego korzystasz, tak ja nie znając twojej filozofii mogą żyć wiarą w Chrystusa.
Filozofii jest tyle ilu filozofów, choć można je klasyfikować ze względu na cechy charakterystyczne etc.

No właśnie
Ty opierasz się na filozofii Chrze¶cijańskiej i zasadach moralnych religijnego Chrystusa (Nowy Testament).

Ja proszę o łaskę opierania się na wierze, a nie na filozofii.
Kol 2:8 Bw "Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie;"
Ja lubię wszelkiego rodzaju pogl±dy i staram się poznawać różne spojżenia na sprawę, różnych filozofów i moralistów (Konfucjusz, Budda), a wszystko to filtruję przez swoje do¶wiadczenia i rozum.

No nie za bardzo możesz filtrować, bo coś mówiłeś, że nie masz wolnej woli ? A może i nie masz, może właśnie wiesz co mówisz ? Zob. 2Kor 4:4 Bw "w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga."

Ga 4:3 Bw "Podobnie i my, gdy byliśmy dziećmi, byliśmy poddani w niewolę żywiołów tego świata;"
Jeżeli uważa, że w to co wierzy jest jedyn± prawd±, gdy przeczy temu rzeczywisto¶ć, to jest niew±tpliwie chory.

No tak tylko najpierw trzeba założyć, że jest jedna rzeczywistość, akurat ta, która przeczy wierze.
2Kor 5:7 Bw "gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy."
Podziękuj filozofii za te Żywe Słowa i wymy¶leniu grzechu.

O żywym Słowie mówił św. Paweł, cyt. Hbr 4:12 Bw "Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca;"
który pisał również, cyt. Kol 2:8 Bw "Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie;"
Żywe Słowo - TAK, filozofia - NIE
No wła¶nie dlatego Bóg jest irracjonalny i na jego temat nie można rozmawiać w sposób racjonalny - a tak chciałe¶ , żeby¶my rozmawiali i mówiłe¶ jakoby było to możliwe.

O Bogu możemy powiedzieć tyle ile On nam o sobie Objawił, ty nie możesz powiedzieć nic, bo odrzucasz Objawienie.
Bóg jest irracjonalny z założenia, dlatego istnieje w ¶wiecie nierzeczywistym, dlatego go nie ma, podobnie jak innych nierzeczywistych tworów.

B-g jest irracjonalny, bo ty robisz założenie, co jest, a co nie jest racjonalne. Robisz założenie, że jeśli jest B-g to musi być taki jak ten świat. Co jest tylko twoim założeniem, niczym więcej.
Istnieje w świecie nierzeczywistym ? Tzn. w którym ? Przecież jest nierzeczywisty, to jak może być ?
Jest podobny do człowieka przecież, możemy to wnioskować z nauk o wierze chrze¶cijan. Bo skoro stworzył nas na swoje podobieństwo, to musimy być do niego podobni, zatem możemy wnioskować jaki on jest.

Jak możesz wnioskować coś o B-gu skoro twoim zdaniem On jest irracjonalny ? Z Biblii ? Przecież odrzucasz ją.
To, że ulepisz figurkę z gliny i będzie, co nieco na twoje podobieństwo, nie oznaczy zaraz, że może o tobie wnioskować. Tak jak ty nie możesz z tego faktu wnioskować, że Boga nie ma albo budwać def. jaki jest B-g.
On jest taki jakiego w danej chwili potrzebujemy, On wie co jest dla nas potrzebne, ale jest też " inny ".
Naprawdę szkoda. Je¶li ja mam prawdę w x to nie mogę się mylić - gratuluję.

W Chrystusie jest prawda, ja mogę się mylić, On nie.
Ma bardzo dużo wspólnego - władzę można narzucić.

A czy ja mówię, że nie ? Mamy demokrację, i władzę mam narzuconą, tak jak znaczna część społeczeństwa, bo ilu ludzi głosowało na Kaczyńskich ?
Zmienia Chrystus, zmienia Allah, Muhammad, Sigharta Gautama (Budda), Zaratustra - Człowieka zmieniaj± IDEE, słowa, empiria, nauka, wiedza, ¶rodki stymuluj±ce itd.

A czy ja mówię, że nie zmieniają ? Tylko w co ? Tak Słowo zmienia !!! Jak Jego Słowo cię zmieni to nie będziesz domagał się dowodu, bo po co ?
Ga 1:16 Bw "żeby objawić mi Syna swego, abym go zwiastował między poganami, ani przez chwilę nie radziłem się ciała i krwi,"
Paweł nie radził się swojego ciała, czy jest Bóg, czy go nie ma !
Ale tak istnieje wiele rzeczy np: wilkołaki, czy inne potwory, choćby w głowie dziecka - zobacz jak na nie to działa.

Ja nie twierdzę, ze człowiek się nie boi i nie ma to wpływu na niego, wręcz przeciwnie ma. Ale przeciwieństwem strachu jest wiara.
Lecz każdy o tym wie, że chrze¶cijanin uważa to za prawdę. To dlaczego, gdy chodzi o dyskusję używasz tego, jako argumentu na Twoj± korzy¶ć.

POnieważ chrześcijanie nie wierzą w to - co chcą - ( chociaż przyznaję, że tak czasami jest ) ale w to co mówi Bóg, dlatego powołują się na Słowo.
To tak jakby komunista uważał, że jest to doktryna korzystna dla rozwoju i ludzi, gdyż w to wierzy!

Komunista wierzy w to, co on uważa za słuszne. Jeśli jak coś czytam w Bibli i to nie zgadza się z moją " wiarą " to pokutuję i zmieniam myślenie, a nie zmieniam Biblię. Komunista nie zmieni myślenia - bo on wierzy - w to co chce.
Uczyli Cię jednego i drugiego, choć z religii instytucjonalnej się wyzwoliłe¶, to wiara w transcendencję pozostała.

Ja wierzę w Jezusa. On jest moim zbawicielem i AMEN.

PS
Na interii ukazał się artykuł o Maleńczuku - " Maciej Maleńczuk: Boga nie ma "
Cyt. ... Przez lata uprawiałem agnostycyzm. Dalej uważam, że tego nie ma i wiem, że tego nie ma! To jest jak u Stanisława Lema: to nie jest kwestia czy ja wierzę, czy nie wierzę. Jak wiem ...!
Swoją drogą ciekawe, skąd on wie ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 14 2006 18:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

WOJWA

Jeśli przeczytam w Biblii, że coś jest grzechem to nie mam zaburzeń o podłożu moralno-egzystencjalnym, po postu uznaje to - ja w swoim życiu mogę nie widzieć takiego grzechu, a jednak takie zachowanie uznaje za grzeszne. Jeśli grzechem jest zabójstwo własnej matki, to jakie mam zaburzenia ?

Jeżeli Biblia byłaby TYLKO kodeksem moralnego postępowania i reguł behawioralnych - nie ma sprawy. Biblia natomiast stanowi coś więcej. Owo więcej to są właśnie te zaburzenia. Lekarstwem jest: boskie usprawiedliwienie, komfort zbawienia i przede wszystkim nagroda po śmierci. Inną kwestią są efekty uboczne tego panaceum na życie, skrajną formą uboczną jest fundamentalizm religijny.
Rozumiem, że ty taki dowód posiadasz ?

Boga nie ma - oczywistość. Bóg jest - wiara. To jest dowód, że on nieistnieje.
A jeśli jest inna rzeczywistość ? Jeśli " nasz świat " nie jest jedyny ? Jeśli inne światy wpływają na nas, a my na inny świat ? Dlaczego racjonalnym jest odrzucenie tego ?

A jeśli nie ma innej rzeczywistości? Racjonalizm nie plega na dywagacjach i spekulacjach tego typu. Wiara w Boga, to nie tylko możliwość jego istnienia, ale szereg determinujących ludzkie życie czynników - wśród nich jest wieczne potępienie. Światów mogą być miliony - racjonalizm może to przyjąć - ale już szczegóły odnośnie stworzenia przez taką a nie inną istotę, a zwłaszcza MY będący jej dziećmi - absurd.
Racjonalizm zakłada, że skoro jego metody działają w kwestii np. budowy silnika, a nie działają w kwestii " budowy boga " to B-ga nie ma.

Racjonalizm zakłada rzeczywistość, a nie wymysły, którymi uzasadnia się rzeczywistość. RACJONALIZM TO DOWÓD, PRZYCZYNA-SKUTEK, POWÓD, LOGIKA, ROZUM. O ile silnik spełnia wszystkie wymogi - ba sam jest skonstruowany przez człowieka, o tyle Bóg zgadza się w jednym z silnikiem - też jest tworem człowieka.
Cyt. " 1Kor 2:13 Bw "Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę." Przykładasz do innego świata " twój racjonalizm " i potem twierdzisz, że to nie prawda. Oczywiście wcześniej definiując, co jest prawdą.

Rozumiem, że Twoja wiara-doktryna zabezpiecza się przed demistyfikacją. Szkoda, że sam tego nie wymyśliłeś, tylko czerpiesz garściami z wymysłów innych
To co ty nazywasz " mem " to jest ziarno wiary w każdym z nas.

Wiarę ma każdy - problemem jest w co i komu się wierzy.
W pewnych kwestiach mogą mieć wolną wolę. Pisząć, że " ptaki muszą " chodziło mi o sytuację gdzie za działaniem stoi instynkt, a nie rozróźnienie dobra od zła.
Nic sobie nie dodaję, po postu to co jest dobre i złe to rozróżniają ludzie. A to że niektórzy odrzucają co dobre to już inna srawa.

To co jest dobre i złe - najpierw ludzie ustalają, a potem to rozróżniają. Zwierzęta też ustalają swoje zasady, których złamanie jest piętnowane - ale na odpowiedni sobie sposób. Człowiek jest rozumowo bardziej skomplikowany i rozwinięty, to i jego dobro i zło jest odpowiednio zaimplikowane do poziomu. Bóg jest dobrym argumentem na słuszność, bądź uzasadnienie czegoś.
Człowiek się boi, a czy to oznacza, że nie odróżnia zła od dobra. Może się bać ale i tak może zrobić to co uważa za dobre.

Otóż to - TO CO UWAŻA ZA DOBRE
Skoro jak napisałeś każdy wie, że zabójstwo jest złe, a jednak tego dokonuje, to znaczy, że wybiera zło.

Według Ciebie wybrał zło, według niego nie. Tak samo jak on myśli, że wybrał prawidłowego Boga, a Ty nie.
Prawda nie boi się konkurencji.

No właśnie - dlatego Bóg nie jest prawdą.
Nie mam dowodu, tak jak i ty.

I o to chodzi. Jeżeli miałbym uwierzyć, że Twój Bóg jest prawdą, to musiałbym przyznać ich Bogom też prawdę - a jak wiesz wasi Bogowie różnią się ogromnie, często widać szczególną dychotomię.
O Allachu nie czytałeś wcześniej. Hbr 4:12 Bw "Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca;" Nie wierzysz i nie chcesz aby w twoim życiu było żywe i skuteczne.

Tak żywe i skuteczne, że trzeba go nauczać i wysyłać misjonarzy etc. Wcześniej było tak żywe i skuteczne, że aby się rozładować trzeba było organizować wyprawy na tych, którzy nie mieli szczęścia dostąpić objawienia.
Wiara jest skutkiem, przyczyną Bóg.

Czyli ludzie wierzą w Boga dlatego, że on jest?
Ludzie niewierzą w Boga dlatego, że go nie ma?
Kiedyś nie było katolików i muzułman - nikt żydów nie wychowywał " w Chrystusie " a jednak stali się jego wyznawcami.

Polecam Witold Tyloch "Judaizm" Warszawa 1987r.
Powiem inaczej: Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam to nie jedyne religie na świecie. Spójż na to trochę szerzej.
Niktórym dzieciom mówi się, że Chrystusa nie ma, a jednak ich decyzja jest inna.

Większości dzieciom mówi się, że Bóg (tu wstaw sobie wszystkie możliwe wymysły) jest. Gdyby uczono religioznawstwa, a nie religii. Albo gdyby religia nazwana była po imieniu - religia Chrześcijańska, czy rzymsko-katolicka. Ale tutaj przeprowadza się indoktrynację na zasadzie kija i marchewki. Dziecko jest tak skonstruowane, że do pewnego wieku jest podatne na sugestie rodziców, osbób starszych, czy uznane w ich mniemaniu za autorytety. Żadne dziecko nie uzna tego za kłamstwa, czy będziesz mu wpajał Allaha, Winszu, Sziwę, Brahmę, Ahuramazdę, boga w naturze, powetrzu, czasie - Zurwanizm etc. Dopiero w wieku dojżewania, buntu, początku własnego myślenia niektórzy potrafią się uwolnić.
Św. Paweł zabijał chrześcijan był 100 % Żydem, a jednak dał się zabić za Chrystusa itd. itp. Życie przeczy temu co twierdzisz. A że jest wielu ludzi, którzy są religijni, a czy ja mówię, że nie są ? Ilu ludzi jest ochrzczonych w Polsce ? Tak +/- 95 % a ilu chodzi do kościoła ? Ilu jest wierzących ? A ci co są ilu z nas wytrwa w wierze ?

A Chrystus nie był Żydem? Dał się zabić w jego mniemaniu (Pawła) za mesjasza. Życie przeczy temu co Ty twierdzisz
I zostaw ludzi religijnych w spokoju - mają takie same podstawy, żeby uważać się za zbawionych i odmienionych jak Ty. Jakim prawem odmawiasz im prawdy? Wg. nich Bóg chce rytuałów i religijności.
Wierzących jest mnóstwo, tylko trochę się różnią wiarą. Wytwają w wierze wszyscy wierzący.
No i to był twój błąd Cool Wiara opiera się na B-gu a nie na ludziach.

Nie przekonujesz mnie - nie wierzę Ci.
Może i marne. Jeśli przyjąć, że myśl jest bytem, to jak znajdziesz dowód wpływu grawitacji na twoją myśl, to daj znać

Bóg jest myślą, ideą (memem) - przecież cały czas to mówię - podobnie jak wampiry i inne stwory. Grawitacja - oddziaływuje permamentnie na nas, czy to się komuś podoba, czy nie - czy wierzy w nią, czy nie. Grawitację można obliczyć - można ją udowodnić wszystkim ludziom. Z Bogiem jest inaczej - gdyż nie idzie nawet ustalić czym jest. Samych ideii Boga jest tyle ilu ludzi w niego wierzących. Grawitacja jest taka, jaką ją obliczono (gn ≈ 9,80665 m/s&#178
Masz, bo możesz zaufać Chrystusowi.

Nie mam, bo gdy mu nie zaufam - zostanę potępiony na wieki. Gdyby to było prawdą, to nie mam wyboru. Wybór mam przy zakupie samochodu, choć i tutaj determinuje wybór cena i zasobność środków nabywczych.
Pamiętaj " nawrócenie " to zmiana myślenia. To nic wielkiego, wszak jesteś racjonalistą. Na jakie myślenie ? Zgodne z Chrystusowym.

Ale dlaczego mam to zmienić? Podoba mi się mój sposób myślenia - dociekanie, poszukiwanie, krytycyzm, sceptycyzm, naukowa metodologia, logika. Dlaczego mam stać się irracjonalny - przestanę być sobą. Dlaczego mam przyjąć fantazje za prawdy?
Pamiętaj Biblia mówi, cyt. 2Kor 4:4 Bw "w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga."

Biblia mówi mnóstwo rzeczy, włącznie z zabijaniem niewiernych żon i niewiernych ludzi (w sensie wiary). Każdy wyciąga i interpretuje z niej to, co akurat mu jest przydatne. Zabójca i ofiara motywują swoje działania tym samym Bogiem, tym samym pismem.
Możesz przyjąć taką myśl, że bóg tego świata zaślepia nasze umysły, czy jest to poza twoimi możliwościami.

Patrzę na wyznawców Boga - i nie chcę przyjąć ich przedmiotu kultu.
Przy okazji Bóg i królestwo jego jest nie z tego świata - cytat sam sobie poszukaj.
Swoją drogą, zachęcam cię do :
- czytaj Biblię
- poszukaj wierzących, sam zobacz, bądź jak ci Galacjanie, sprawdzali czy tak się rzeczy mają.

Muszę przeczytać Stary Testament, gdzie Bóg jest bardziej konkretny, bliższy Allahowi.
Czy czytasz coś innego niż Biblia?
Wybacz, ale nie wiem jakie " inne rzeczy " masz na myśli dlatego życzeń nie przyjmuję.

Nie ma sprawy - trwajcie mocni w wierze
Z tymi narkotykami to raczej kiepski przykład. Zwłaszcza, że część ludzi używa narkotyków aby " wejść " w duchową rzecywistość.

Twierdzisz, że narkotyki nie zmieniają życia? Ludzie używają wiary, z podobnych pobódek.
NIe spieramy się o nasze rozumienie praw fizycznych tego świata i że jedna teoria jest bliższa prawdzie drugiej.

Żyjesz w Tym świecie, natomiast inny świat jest przedmiotem Twoich marzeń i pragnień, wyrażanch przez wiarę. Mieszasz rzeczywistości i myślisz, że możesz innym wmówić "swoje prawdy". Używasz innej rzeczywistości w momencie dla siebie korzystnym, a jeżeli jest moment niekomfortowy - usprawiedliwiasz to tym światem. Absurd.
A bierzesz pod uwagę, że ty możesz się mylić ? Bierzesz pod uwagę, że moje gadanie to są tylko, tzw. " argumenty ", a Bóg istnieje pomimo mojego gadania.

Oczywiście mogę się mylić, jednak w tej rozmowie myśli te się oddalają z każdym wersem. Wynika to z faktu Twojej nieomylności.
Przy okazji - gdyby nie takie gadania w przeszłości nie byłoby Twojego innego świata. Nie zastanawiałeś się, że Bóg nie istnieje pomimo mojej i innych wiary
Nigdzie nie twierdziłem, że tak musi być - szczególnie w twoim życiu albo innych ludzi, a że Biblia mówi, że tak jest.

Czyli Biblia mówi nieprawdę, gdyż w moim i innych życiu tak nie jest, mimo tego, że Biblia mówi, że tak jest.
Ja nie słyszałem, ja to sprawdziłew w swoim życiu. Zresztą przeczytaj samego siebie, cyt. " Filozofia ma to do siebie, że jest zróżnicowana i samej teorii prawdy jest kilkana¶cie, czy kilkadziesi±t. " CO CI DAJE KILKADZIESIĄT TEORII PRAWD ? Bo mi tylko mętlik, a żyć jakoś trzeba, którą wybierasz " prawdę " ?

Sprawdziłeś w życiu tylko jedną filozofię i koncepcje prawdy - chrześcijańską.
Tak w filozofii jest więcej niż jedna koncepcji prawdy - najbardziej znana jest klasyczna teoria prawdy Arystotelesa. Prawdą jest to, co jest zgodne z rzeczywistością.
Możesz dokonać wyboru i dokonałeś - masz swoją prawdę, nazywasz ją Chrystusem, czy wieczną miłością etc. Ale czy to oznacza, że Chrystus jest prawdą, że istnieje? Bo kij, którym możesz komuś przylać istnieje i ja za prawdziwy uznaję kij, a nie Boga.
W "Autostopem przez galaktykę" sensem życia była liczba (nie jestem pewny) 56.
B-g mówi, że mamy czynić ziemię sobie poddaną, pracować, a nie czekać końca świata. Kto nie pracuję ten niech nie je - to nie Stalin, to św. Paweł powiedział

To może niech powtórzy. Dziwię się, że Bóg nie może jeszcze raz czegoś powiedzieć - przecież tyle niedociągnięć i problemów przez te jego nieprecyzyjne boskie zwroty.
A czy ja im bronię ? Niech szukają teorii prawd jest w filozofii kilkadziesiąt, jak sam stwierdzasz. Mi to nic nie dało.

A wynalezienie promieniowania we wszechświecie coś dało? Odkrycie szczątków dinozaurów coś dało? Wogóle jakiekolwiek odkrycie coś daje?
Dzięki teoriom prawdy (bo to, że jest ich kilkadziesiąt nie oznacza, że są równoważne), wiemy co jest prawdą, a co nie. Bo teoria musi być spójna i zrozumiała dla każdego tak samo - musi być obiektywna i naukowa.
Ja im proponuję, oni mają wybór. Mylisz się, ja sam właśnie nie chcę być tym - kim jestem lub chce być moje " ego " . Tym bardziej nie proponuję innym, by byli tym czym jest moje " ego ", Oni mają być tacy jak Chrystus, cyt. " 1Kor 2:16 Bw "Bo któż poznał myśl Pana? Któż może go pouczać? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej." Ja mam być myśli Chrystusowej.

Jeszcze sam nie jesteś a już proponujesz innym.
No tu bym uważał, bo jest jeszcze KRLD

I jak widzisz większość wolnego świata KRLD potępia. Masz doskonały przykład indoktrynacji.
Tak jak i ty jeździsz, nie znasz wszystkich praw rządzących jazdą samochodem, tak jak nie znasz budowy całego komputera a z niego korzystasz, tak ja nie znając twojej filozofii mogą żyć wiarą w Chrystusa.

Bo z samochodem jest jak z filozofią - wiemy do czego służy i jak się nim jeździ (jak się uprawia filozofię), znamy ograniczenia i prawo jazdy (metodologię). Mając wiedzę techniczną (rzeczywistość), wiemy jakie są możliwości samochodu, wiemy że pewne rzeczy są niemożliwe, nie są absolutne jak się niektórym wydaje. Posiadając wiedzę można samochód ulepszyć, albo wynaleść nowy silnik, dzięki temu samochód będzie szybszy etc.
Natomiast wiara jest samochodem, który lata bez prawa jazdy, gdzie każdy ustala jak samochód ma wyglądać i z czego jest zbudowany.
No właśnie

No właśnie demaskuje to tylko fakt, że "prawda objawiona" jest mitem.
Ja proszę o łaskę opierania się na wierze, a nie na filozofii.
Kol 2:8 Bw "Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie;"

Opierasz się na filozofii, którą cały czas cytujesz. Do wiary nie potrzebowałbyś tej podpory.
No nie za bardzo możesz filtrować, bo coś mówiłeś, że nie masz wolnej woli ?

Nie w tym sensie, który starasz się mi wmówić
No tak tylko najpierw trzeba założyć, że jest jedna rzeczywistość, akurat ta, która przeczy wierze.

Zakłada się, że jest więcej niż jedna rzeczywistość, a nie na odwrót. Totalne poprzekręcanie.
O Bogu możemy powiedzieć tyle ile On nam o sobie Objawił, ty nie możesz powiedzieć nic, bo odrzucasz Objawienie.

Nie objawił się to tylko potwierdza to, że jest wymysłem.
B-g jest irracjonalny, bo ty robisz założenie, co jest, a co nie jest racjonalne. Robisz założenie, że jeśli jest B-g to musi być taki jak ten świat. Co jest tylko twoim założeniem, niczym więcej.
Istnieje w świecie nierzeczywistym ? Tzn. w którym ? Przecież jest nierzeczywisty, to jak może być ?

Co znaczy a jeżeli? A jeżeli Boga nie ma? Ty zakładasz że jest, na dodatek mówisz, że jest taki a nie inny! Co jest tylko Twoim założeniem, niczym więcej.
Jak możesz wnioskować coś o B-gu skoro twoim zdaniem On jest irracjonalny ? Z Biblii ? Przecież odrzucasz ją.

Muszę hipotetycznie założyć (co Ty czynisz cały czas), że on istnieje, żeby o nim mówić. Muszę powoływać się na te same źródła co Ty, żebyśmy mówili o tym samym tworze.
To, że ulepisz figurkę z gliny i będzie, co nieco na twoje podobieństwo, nie oznaczy zaraz, że może o tobie wnioskować. Tak jak ty nie możesz z tego faktu wnioskować, że Boga nie ma albo budwać def. jaki jest B-g.

Ale zawsze coś o mnie powie. Bo będzie to podobieństwo.
Definicje jaki jest Bóg tworzą wierzący, ja się tyko na nich opieram I POWTARZAM: MOŻNA MÓWIĆ O BAŚNIOWYCH STWORACH, NIEKONIECZNIE W NIE WIERZĄC
On jest taki jakiego w danej chwili potrzebujemy, On wie co jest dla nas potrzebne, ale jest też " inny ".

I wszystko jasne - on jest lekarstwem na nasza bolączki życia, on jest życiem wiecznym, wszechmocną miłością, panem świata, panem dobra...
W Chrystusie jest prawda, ja mogę się mylić, On nie.

Typowa projekcja. Ty możesz się mylić, Chrystus nie. Ty oddałeś swoje serce Chrystusowi, czyli uważasz, że się nie mylisz. Stąd te Twoje autorytarne stwierdzenia o prawdzie itp. Bo skoro sam nie umiesz się obronić, zasłaniasz się stworzonym Chrystysem - pięknie
To tak jakby komunista powiedział - ja mogę się mylić, ale komunizm nie.
A czy ja mówię, że nie ? Mamy demokrację, i władzę mam narzuconą, tak jak znaczna część społeczeństwa, bo ilu ludzi głosowało na Kaczyńskich ?

To o co Ci chodzi?
A czy ja mówię, że nie zmieniają ? Tylko w co ? Tak Słowo zmienia !!! Jak Jego Słowo cię zmieni to nie będziesz domagał się dowodu, bo po co ?

W to samo.
Ja nie twierdzę, ze człowiek się nie boi i nie ma to wpływu na niego, wręcz przeciwnie ma. Ale przeciwieństwem strachu jest wiara.

Wiara jest skutkiem strachu i nadzieją.
POnieważ chrześcijanie nie wierzą w to - co chcą - ( chociaż przyznaję, że tak czasami jest ) ale w to co mówi Bóg, dlatego powołują się na Słowo.

Tak samo robią muzułmanie i inni - POWTARZAM PYTANIE.
Komunista wierzy w to, co on uważa za słuszne. Jeśli jak coś czytam w Bibli i to nie zgadza się z moją " wiarą " to pokutuję i zmieniam myślenie, a nie zmieniam Biblię. Komunista nie zmieni myślenia - bo on wierzy - w to co chce.

Ty uważasz Biblię i opisanego w niej Boga za słuszność. Komunista też ma swoje fundamenty, których się trzyma i uważa za słuszność. I to jest podobne, że niektórzy chodzą do Kościołą i modlą się do ikon, a niektórzy jak Ty uważają się za lepszych, bo odrzucili instytucję (analogicznie do rewolucji choćby).
Ja wierzę w Jezusa. On jest moim zbawicielem i AMEN.

Miłego zbawienia.
PS
Na interii ukazał się artykuł o Maleńczuku - " Maciej Maleńczuk: Boga nie ma "
Cyt. ... Przez lata uprawiałem agnostycyzm. Dalej uważam, że tego nie ma i wiem, że tego nie ma! To jest jak u Stanisława Lema: to nie jest kwestia czy ja wierzę, czy nie wierzę. Jak wiem ...!
Swoją drogą ciekawe, skąd on wie ?

Może też doznał objawienia - bliżej nieokreślonego bytu z 24 wszechświata.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bogusia
 październik 14 2006 19:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/12/06
Postów:: 136

"Głupi rzekł w sercu swoim : nie ma Boga..." Psalm

===

Bogusia
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 październik 14 2006 19:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Dla odsapnięcia parę mądrości:

"Odrobina filozofii skłania umysł człowieka ku ateizmowi. Ale prawdziwa głębia filozofii zwraca umysł ku religii."
Francis Bacon

"Kto chce zrozumieć naturę wiary religijnej, niech będzie przygotowany na spotkanie z prostotą. Trudność rozumienia nie polega bowiem na tym, że wiara jest złożona, a my prości, ale na tym, że my powikłani a wiara prosta."
ks. Józef Tischne

"Największą wiarę mają ateiści: wierzą, że Boga nie ma."
Andrzej Majewsk

"Nikogo nie przeraża myśl, że Boga nie ma; ludzie boją się raczej, że jest."
Denis Diderot
21.

"Człowiek tak jak nie może sam siebie stworzyć, tak nie może sam siebie uszczęśliwić."
św. Augustyn

"Miłość porusza się na dwóch nogach. Jedną z nich jest miłość do Boga, a drugą miłość do ludzi. Rób wszystko, abyś nie kuśtykał, ale biegnij na obu aż do samego Boga."
św. Augustyn

I na koniec"

"Boga się nie udowadnia, Boga się poznaje."
ks. Jan Twardowski

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojwa
 październik 15 2006 00:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

Biblia natomiast stanowi co¶ więcej.

Tak, masz rację - Biblia to coś więcej.
Owo więcej to s± wła¶nie te zaburzenia. Lekarstwem jest: boskie usprawiedliwienie, komfort zbawienia i przede wszystkim nagroda po ¶mierci.

To zdecyduj Biblia jest lekarstwem, czy zaburzeniem, czy jednym i drugim, a może lekarstwem na zaburzenia ?
Zbawienie już się dokonało, to już mamy w Chrystusie. B-g dał nam to za darmo z łaski ( nic nie musisz robić ) ono już jest . Możesz je przyjąć lub odrzucić, B-g szanuje twoją wolę, wszak takim cię stworzył. Nie pchałeś się na ten świat, nikt cię nie pytał czy chcesz żyć i nikt nie pyta cię czy chcesz aby zbawienie było - powtarzam ono już jest.
Mamy być jak dzieci, one nie pytają się co mają zrobić w zamian jeśli matka da im jeść, jak się odwdzięczyć, to robimy my dorośli - dlatego Jezus mówił mamy być jak dzieci. Zbawienie się " bierze " modlimy się - daj - i się nim żyje, odpowiedzią na miłość B-ga jest nasza miłość do niego - nie dlatego, że ty jesteś mu coś winien. Jeśli chciałbym B-g coś dać aby w zamian coś otrzymać, to nie dam rady. Takie myślenie trzeba odrzucić, bo ono nic nie daje. Ono prowadzi do " funamentalizmu religijnego " do myślenia typu - zrobię coś dla B-ga. Co ja mogę zrobić ? Np. to i to. Będę ważny, bo coś zrobiłem, B-że zobacz jaki jestem wielki, widzisz to mogę się nazwać twoim przyjacielem, bo przecież zrobiłem to.
Co B-g na to ? Nasze uczynki są jak szata splugawiona. Gdzieś spoktałem tłumaczenie jak " śmiędzące gacie "
Powtórzę ci co wcześniej napisałem, chrześcijaństwo to nie religia, w religi musisz kombinować co zrobić aby zasłużyć na zbawienie, jak zasłużyć na przychylność B-ga. Jezus zbawił nas zanim się urodziliśmy, to już jest.
Inn± kwesti± s± efekty uboczne tego panaceum na życie, skrajn± form± uboczn± jest fundamentalizm religijny.

Zawsze twierdzę, że wiara i religia to nie to samo.
Boga nie ma - oczywisto¶ć. Bóg jest - wiara. To jest dowód, że on nieistnieje.

To żaden dowód. Dla ciebie wcale to nie jest takie oczywiste, że B-ga nie ma !! Ty o tym nie wiesz, bo ograniczasz się przez rządanie dowodu, na jego nieistnienie. Niżej przeczytasz o Maleńczuku.
A je¶li nie ma innej rzeczywisto¶ci?

A jeśli nie ma innej rzeczywistości, co nie daj Boże, to - 1Kor 15:32 Bw "... jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy."
Mi na twoim miejscu szkoda byłoby czasu. Swoją drogą nie zastanawia cię to, że jednak nie szkoda ci ?
Racjonalizm nie plega na dywagacjach i spekulacjach tego typu.

A czy ja twierdzę, że wiara polega na spekulacji. Jeszcze raz zob. Hebrajczyków 11.1 - czytałeś !! ( zob. w Biblii Warszawskiej ).
Wiara w Boga, to nie tylko możliwo¶ć jego istnienia, ale szereg determinuj±cych ludzkie życie czynników - w¶ród nich jest wieczne potępienie.

Wiara w Boga uwlania od potępienia, a nie potępia.
wiatów mog± być miliony - racjonalizm może to przyj±ć - ale już szczegóły odno¶nie stworzenia przez tak± a nie inn± istotę, a zwłaszcza MY będ±cy jej dziećmi - absurd.

Aaa czyli racjonalizm może przyjąć, że są inne światy, no ale że jest Bóg tego już nie może -właśnie to jest absurdalne. Dlaczego tak przyjmuję ? Bo musiałyby przyjąć, że to co racjonalne w jego założeniach może okazać się inne ?
Racjonalizm zakłada rzeczywisto¶ć, a nie wymysły, którymi uzasadnia się rzeczywisto¶ć.

Ale robi założenie - co jest, a co nie jest rzeczywiste. Dlaczego - bo sam uważa się za " boga " Skoro nie widzę czegoś i nie mogę stwierdzić metodami ktore zakładam albo ich nie mam, to to nie istniej ?
2Kor 5:7 Bw "gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy."
O ile silnik spełnia wszystkie wymogi - ba sam jest skonstruowany przez człowieka, o tyle Bóg zgadza się w jednym z silnikiem - też jest tworem człowieka.

Bóg nie może się zgodzić lub nie z silnikiem.
Silnik jest skonstruowany przez człowieka skoro B-g też jest stworzony przez człowieka to dlaczego racjonalnie nie możesz udowodnić, że go nie ma ?
Rozumiem, że Twoja wiara-doktryna zabezpiecza się przed demistyfikacj±.

Tego nie wiem ale do dzieła dokonaj demistyfikacji.
Wiarę ma każdy - problemem jest w co i komu się wierzy.

Ooo, a jednak ma każdy. Tak można wierzyć w " boga tego świata "
Jk 2:19 Bw "Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą."
To co jest dobre i złe - najpierw ludzie ustalaj±, a potem to rozróżniaj±.

Nie przypominam sobie kiedy i w jaki sposób ustalili, że nie zabija się swojej matki.
Zwierzęta też ustalaj± swoje zasady, których złamanie jest piętnowane - ale na odpowiedni sobie sposób.

Ustalają co jest korzystne, a co nie. Jak stwierdzisz, ze ustalają co jest dobre lub złe, to daj znać.
Człowiek jest rozumowo bardziej skomplikowany i rozwinięty,

I to jest m.in. powód dalczego jest "koroną stworzenia " .
Bóg jest dobrym argumentem na słuszno¶ć, b±dĽ uzasadnienie czego¶.

B-g nie jest argumentem, On jest przyczyną.
Otóż to - TO CO UWAŻA ZA DOBRE

Człowiek uważa, że nie jest dobre zabicie własnej matki, co nie zabezpiecza go przed dokonaniem tego. Mogę odrzucić to co jest dobre, tak jak narkoman odzruca myśl aby nie brać narkotyku, co więcej nawet jak już dobrze wie.
Według Ciebie wybrał zło, według niego nie. Tak samo jak on my¶li, że wybrał prawidłowego Boga, a Ty nie.

Mój zły wybór nie ozncza, że Boga nie ma albo że nie mogę wybierać tego co dobre.
Cytat Prawda nie boi się konkurencji.
No wła¶nie - dlatego Bóg nie jest prawd±.

No właśnie ? Jakimi drogami chodzą twoje myśli ?
Bóg nie boi się prawdy bo On jest prawdziwy.
Jezus mówił, że jest Słowem, mówił że jest Prawdą.
Powiedział też, że prawda nas wyzwoli. Nawet nie On, nawet nie B-g ale prawda. Szatan może tylko oszukiwać, jak skonfrontować jego z prawdą to jest bezsilny.
I o to chodzi. Jeżeli miałbym uwierzyć, że Twój Bóg jest prawd±, to musiałbym przyznać ich Bogom też prawdę - a jak wiesz wasi Bogowie różni± się ogromnie, często widać szczególn± dychotomię.

Ponieważ mój B-g jest inny niż bóg tego świata, to jeśli uwierzysz w B-ga Abrahama, Izaaka i Jakuba to przestaniesz wierzyć w innych bogów. Problem jednak, że ty nie chcesz, nie zatwardzaj serca.
Tak żywe i skuteczne, że trzeba go nauczać i wysyłać misjonarzy etc.

A co ma do tego wysyłanie misjonarzy ? Jeśli nie znasz słowa to jak masz w nie uwerzyć ?
Hbr 4:2 Bw "I nam bowiem była zwiastowana dobra nowina, jak i tamtym; lecz tamtym słowo usłyszane nie przydało się na nic, gdyż nie zostało powiązane z wiarą tych, którzy je słyszeli."
Wcze¶niej było tak żywe i skuteczne, że aby się rozładować trzeba było organizować wyprawy na tych, którzy nie mieli szczę¶cia dost±pić objawienia.

Mój grzech nie niweczy wierności B-ga.
Czyli ludzie wierz± w Boga dlatego, że on jest?
Ludzie niewierz± w Boga dlatego, że go nie ma?

Ludzie podejmują decyzję, nie jesteśmy bozwolnymi robotami.
Powiem inaczej: Judaizm, Chrze¶cijaństwo i Islam to nie jedyne religie na ¶wiecie. Spójż na to trochę szerzej.

Spoglądałem.
Gdyby uczono religioznawstwa, a nie religii. Albo gdyby religia nazwana była po imieniu - religia Chrze¶cijańska, czy rzymsko-katolicka.

Rozmawiamy o wierze i filozofii, religia to tak przy okazji jak do czegoś się przydaje.
Ale tutaj przeprowadza się indoktrynację na zasadzie kija i marchewki. Dziecko jest tak skonstruowane, że do pewnego wieku jest podatne na sugestie rodziców, osbób starszych, czy uznane w ich mniemaniu za autorytety.

Kij i marchewka stsowane są i wobec dorosłych a jednak pojawiają się ci co wierzą w Jezusa.
A Chrystus nie był Żydem? Dał się zabić w jego mniemaniu (Pawła) za mesjasza.

I Chrystus i Paweł byli żydami, a Paweł dodatkowo faryzeuszem, wychownym od małego, co nie przeszkodziło mu wybrać Jezusa.
zostaw ludzi religijnych w spokoju - maj± takie same podstawy, żeby uważać się za zbawionych i odmienionych jak Ty. Jakim prawem odmawiasz im prawdy? Wg. nich Bóg chce rytuałów i religijno¶ci.

A czy ja bronię być im religinymi ? Czy ja im bronię być zbawionymi ? Można być katolikiem ( modlić się przed obrazami, prosić o wstawiennictwo świętych itd, itp ) i mieć więcej wiary niż ja !!! Bóg jest większy niż religia.

Wytwaj± w wierze wszyscy wierz±cy.

No cóż odp. tak jak ty
Życie przeczy temu co Ty twierdzisz

Niestety !

Nie przekonujesz mnie - nie wierzę Ci.

I b. dobrze.
Bóg jest my¶l±, ide± (memem) - przecież cały czas to mówię - podobnie jak wampiry i inne stwory.

Bóg jest - działa w życiu. Demony też działają, co nie przeszkadza, że wampir to mój wymysł.
Samych ideii Boga jest tyle ilu ludzi w niego wierz±cych.

Idei jest dużo, B-g jest Jeden.
Nie mam, bo gdy mu nie zaufam - zostanę potępiony na wieki.

Jak to nie masz ? Jeśli zjadłeś jabłko to nie miałeś wyboru ? MASZ wybór - tu i teraz - potem możesz go juz nie mieć. Gdy mu nie zufasz to Słowo cię potępi.
J 12:48 Bw "Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;"
Ale dlaczego mam to zmienić? Podoba mi się mój sposób my¶lenia - dociekanie, poszukiwanie, krytycyzm, sceptycyzm, naukowa metodologia, logika.

No jeśli podoba ci się, że masz kilkadziesiąd teorii prawdy - to twój wybór. Logika tu nie ma znaczenia, myśleć ci nikt nie zabroni. Z krytycyzmu, sceptycyzmy, naukowej metodologii można sobie zrobić " bożka ".
Chodzi ci żeby dociekać, czy żeby żyć w prawdzie ? To są warownie w naszych umysłach. Cyt. 2 Kor. 10:4 "Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej; nim też unicestwiamy złe zamysły(5) i wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi, "
Dlaczego mam stać się irracjonalny - przestanę być sob±.

Wiara nie powoduje, że stajesz się irracjonalny. A może twoje " ego " przestanie tobą rządzić ?
Patrzę na wyznawców Boga - i nie chcę przyj±ć ich przedmiotu kultu.

Nie przyjmuj kultu - uwierz.
Przy okazji Bóg i królestwo jego jest nie z tego ¶wiata

Ale ty jesteś na tym świecie.
Czy czytasz co¶ innego niż Biblia?

Łatwo się domyśleć, czytam m.in. ciebie
Twierdzisz, że narkotyki nie zmieniaj± życia? Ludzie używaj± wiary, z podobnych pobódek.

Ludzie używają wiary aby się uwolnić od narkotyków.
Żyjesz w Tym ¶wiecie, natomiast inny ¶wiat jest przedmiotem Twoich marzeń i pragnień, wyrażanch przez wiarę.

Żyję w tym świecie, a że inne światy mają wpływ na mój świat, no cóż nie ja to stworzyłem. Inne światy to nie moje marzenie to coś co istnieje.
Oczywi¶cie mogę się mylić, jednak w tej rozmowie my¶li te się oddalaj± z każdym wersem. Wynika to z faktu Twojej nieomylno¶ci.

Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że ja jestem nieomylny. A to że cię wkurza, że nie podzielam twoich poglądów, no cóż - nie ja tak mówię. Po prostu nie chcesz przyjąć, że może być inaczej niż ty uważasz. TO nie ja to Słowo jest ostre jak miecz obosieczny, kroi do szpiku kości. Pamiętaj jak będziesz przebywał i słuchał Słowa, nie zatwardzał swojego serca itd. itp to ono też cię pokroi B-g nie ma względu na osoby, skoro innym mógł to ciebie też.
Nie zastanawiałe¶ się, że Bóg nie istnieje pomimo mojej i innych wiary

Zastanawiam się dlaczego raz twierdzisz, że niewierzysz, a teraz mówisz że wierzysz ?
Czyli Biblia mówi nieprawdę, gdyż w moim i innych życiu tak nie jest, mimo tego, że Biblia mówi, że tak jest.

To, że Biblia tak mówi, a my tego nie mamy w swoim życiu to jest kwestia naszej niewiary i braku łaski B-ga ,a nie mówienia nieprawdy.
Abraham to inaczej - " Ojciec wielu narodów. " Pewnie się go pytali, jeśli jesteś ojcem wielu narodów to ilu masz potomków, no Abraham wcześniej nie miał żadnego. Ale to nie oznacza, że nie został Ojcem, a żydzi jego potomkami z krwii.
Sprawdziłe¶ w życiu tylko jedn± filozofię i koncepcje prawdy - chrze¶cijańsk±.

Sprawdzałem filozofie i nie działały. Zadziałała wiara !
Bo kij, którym możesz komu¶ przylać istnieje i ja za prawdziwy uznaję kij, a nie Boga.

Bóg tego świata też istnieja i może nam przylać.
To może niech powtórzy. Dziwię się, że Bóg nie może jeszcze raz czego¶ powiedzieć - przecież tyle niedoci±gnięć i problemów przez te jego nieprecyzyjne boskie zwroty.

To nasz grzech, a nie nieprecyzyjne zwroty. B-g mówi, przez swoje Słowo.
A wynalezienie promieniowania we wszech¶wiecie co¶ dało?

Wynależć to można rower na strychu, a promieniowanie można odkryć.
Dzięki teoriom prawdy (bo to, że jest ich kilkadziesi±t nie oznacza, że s± równoważne), wiemy co jest prawd±, a co nie.

Dzięki teoriom prawdy to mamy teorie, a nie prawdę.
Jeszcze sam nie jeste¶ a już proponujesz innym.

Nie proponuję im i tobie nic - co jest poza Słowem.
Posiadaj±c wiedzę można samochód ulepszyć, albo wynale¶ć nowy silnik, dzięki temu samochód będzie szybszy etc.

Posiadając wiedzę można coś ulepszyć albo nie. Posiadanie filozofii nie zbawia.
Natomiast wiara jest samochodem, który lata bez prawa jazdy, gdzie każdy ustala jak samochód ma wygl±dać i z czego jest zbudowany.

To ci się tak wydaje, że wiara " lata bez prawa ". Wiara jest pełna warunków. Masz ziarno wiary, jest też coś takiego jak owoc wiary, a owoc to wiadomo, wymaga pracy, Św. Szczepan był " pełen wiary " czyli mozna mieć jej mniej i więcej. Czytaj Biblię.
Nie w tym sensie, który starasz się mi wmówić

A w jakim sensie masz wolną wolę lub jej nie masz ?
Zakłada się, że jest więcej niż jedna rzeczywisto¶ć, a nie na odwrót.

Racjonaliści zakładają, że jest jedna rzeczywistość. Ale ich problem polega na tym, że zakładają, iż B-ga nie ma.
Nie objawił się to tylko potwierdza to, że jest wymysłem.

Z faktu, że komuś się nie objawił nie można zakładać że wszystkim, a i dalej, że jest wymysłem.
Co jest tylko Twoim założeniem, niczym więcej.
Wiara nie jest założeniem, pzeczytaj Hebrajczyków 11.1
Muszę powoływać się na te same Ľródła co Ty, żeby¶my mówili o tym samym tworze.

Nie musisz - powołaj się na coś innego, co potwierdzi twoje zdanie. Jeśli powołujesz się na Biblię to jedyne co możesz mi zarzucić, to że żle ją rozumiem.
I wszystko jasne - on jest lekarstwem na nasza bol±czki życia, on jest życiem wiecznym, wszechmocn± miło¶ci±, panem ¶wiata, panem dobra...

A czy ja mówiłem, że nie ? Powtórzę jeszcze raz - ile czasu mi zajęło aby stawiać Jego na pierwszym miejscu, a nie siebie ( a ile pewnie czasu mi zajmnie żeby on był na pierwszym miejscu ), żeby zdać sobie sprawę, że nie zbawię się sam.
Ty oddałe¶ swoje serce Chrystusowi, czyli uważasz, że się nie mylisz. St±d te Twoje autorytarne stwierdzenia o prawdzie itp. Bo skoro sam nie umiesz się obronić, zasłaniasz się stworzonym Chrystysem - pięknie

Z tym sercem to się bym zastanwawiał, człowiek nie może sam zmienić swojego serca, sam Dawid modlił się - stwórz we mnie serce czyste. Tak, powtórzę raz jeszcze nie umiem zbawić się sam - nie ja jestem również prawdą.
To o co Ci chodzi?

To przeczytaj od początku dyskusji, o tym że moja Ojczyzna jest w niebie - będziesz wiedział o co chodziło .
Wiara jest skutkiem strachu i nadziej±.

Wiara to nie nadzieja, nie majtaj, to dwa rózne byty - mówiąć po twojemu
Tak jak lekarstwo nie jest skutkiem choroby, tak wiara nie jest skutkiem strachu lecz lekarstwem na strach. Jeśli się ktoś boi to nie wierzy. Jeśli wierzy to się nie boi.
I to jest podobne, że niektórzy chodz± do Ko¶cioł± i modl± się do ikon, a niektórzy jak Ty uważaj± się za lepszych, bo odrzucili instytucję (analogicznie do rewolucji choćby).

Nie uważam się za lepszego. Matomiast muszę uważać bo mi wciskasz to czego ja nie mówię Jeśli chodzi o " instytucję " to jej szukam. Nie ma wśród chrześcijan " wolnych elektronów " Jeśli się okaże, że nauka KK jest zgodna z Biblią - wrócę.
Może też doznał objawienia - bliżej nieokre¶lonego bytu z 24 wszech¶wiata.

Ja wiem, że Jezus żyje dlatego wierzę, Maleńczuk wie, że B-ga nie ma, a ty nie wiesz

Pamiętaj B-g cię kocha. Po prostu On taki Jest.





===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 15 2006 11:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Tak, masz rację - Biblia to coś więcej.

Czyli się zgadzamy. Biblia mówi nam jaki Bóg jest, co lubi, czego nie lubi. I tylko dlatego wydaje Ci się, że wiesz w co wierzysz. Bo gdyby nie Biblia nie znałbyś Chrystusa i żadnego objawienia by niebyło. Na tym właśnie to polega - na indoktrynacji religijnej. Bo nawet jeżeli nie jesteś człowiekiem religijnym, to czerpiesz z fundamentów religii garściami.
Eskimos nigdy nie dozna objawienia Boga Chrześijańkiego. Ktoś musi mu o tym powiedzieć. Dlatego nie Bóg dokonuje objawienia, ale sam człowiek we własnym umyśle.
To zdecyduj Biblia jest lekarstwem, czy zaburzeniem, czy jednym i drugim, a może lekarstwem na zaburzenia ?

Wiara w Boga miłości i ojca nie z tego świata jest lekarstwem na życie doczesne. Panaceum na problem egzystencjalny jakim jest nieuchronna śmierć i brak sensu istnienia. Jest prostą odpowiedzią na zasadzie wiary na najbardziej nurtujące człowieka pytania.
Zbawienie już się dokonało, to już mamy w Chrystusie. B-g dał nam to za darmo z łaski ( nic nie musisz robić ) ono już jest .

Może koniec świata też już się dokonał? Świat nie różni się niczym po "niby zbawieniu".
Możesz je przyjąć lub odrzucić, B-g szanuje twoją wolę, wszak takim cię stworzył.

PO CO MNIE TWORZYŁ? I nie wmawiaj mi wolnej woli, bo samo stworzenie mi ją odbiera. Gdybym miał wolną wolę, to niemusiałbym stawać przed tym wyborem, przed którym mnie stawia niby-Bóg. Nie chcę dokonywać tego wyboru! Tego chce moja wolna wola i dlatego tego nie robię.
Nie pchałeś się na ten świat, nikt cię nie pytał czy chcesz żyć i nikt nie pyta cię czy chcesz aby zbawienie było - powtarzam ono już jest.

W Twojej głowie.
Mamy być jak dzieci, one nie pytają się co mają zrobić w zamian jeśli matka da im jeść, jak się odwdzięczyć, to robimy my dorośli - dlatego Jezus mówił mamy być jak dzieci.

I gdzie tutaj wolna wola - to jest nakaz, bo inaczej...
Powtórzę ci co wcześniej napisałem, chrześcijaństwo to nie religia, w religi musisz kombinować co zrobić aby zasłużyć na zbawienie, jak zasłużyć na przychylność B-ga. Jezus zbawił nas zanim się urodziliśmy, to już jest.

Chrześcijaństwo jest religią.
Zawsze twierdzę, że wiara i religia to nie to samo.

To czym wg. Ciebie różni się religia od wiary? Tym, że nie ma organizacji? Tylko tym? Czy może Tym, ze tylko wierzący ma rację?
To żaden dowód. Dla ciebie wcale to nie jest takie oczywiste, że B-ga nie ma !! Ty o tym nie wiesz, bo ograniczasz się przez rządanie dowodu, na jego nieistnienie. Niżej przeczytasz o Maleńczuku.

A skąd w takim razie wiesz, że nie ma Tytanów podtrzymujących Ziemię? Przecież mogą być niewidoczni i niepoznawalni dla tak ograniczonych istot jak my.
A jeśli nie ma innej rzeczywistości, co nie daj Boże, to - 1Kor 15:32 Bw "... jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy."
Mi na twoim miejscu szkoda byłoby czasu. Swoją drogą nie zastanawia cię to, że jednak nie szkoda ci ?

Nie jest mi szkoda. W bajki nie wierzę. Wolę rzeczywistość. Jeżeli wszechmocny i wszechwiedzący jakikolwiek Bóg jest, to mnie zrozumie.
A czy ja twierdzę, że wiara polega na spekulacji.

Wiara polega na przyjmowaniu czegoś za prawdę. Ale co jest tą prawdą, to już spekulacja.
Wiara w Boga uwlania od potępienia, a nie potępia.

I tylko dlatego został wymyślony Bóg. Dzięki temu wszystko jest jasne.
Aaa czyli racjonalizm może przyjąć, że są inne światy, no ale że jest Bóg tego już nie może -właśnie to jest absurdalne. Dlaczego tak przyjmuję ? Bo musiałyby przyjąć, że to co racjonalne w jego założeniach może okazać się inne ?

Hipotetycznie można przyjąć, że są inne światy (np: inny układ planetarny), może przyjąć hipotetycznie, że jest jakiś byt, który to stworzył. Jednak racjonalizm ma to do siebie, że ślepo w to nie wierzy i nie tworzy CECH TEGO BOGA, DOKTRYNY ŻYCIA, ZBAWIENIA, CUDÓW ETC. Przyjąć można nawet postawę solpsystyczną - jednak nie na zasadzie ślepej wiary, autorytetu, czy księgi. Możliwe jest wszystko, przyjmujemy jednak to, co jest możliwe w rzeczywistości. Gdyby był jeden Bóg rozumiany tak samo przez wszystkich - niebyłoby problemu dla racjonalisty - niestety jest inaczej.
Racjonalizm nie odrzuca możliwości i hipotez, ale niektóre są absurdalne w założeniu. Np: KONIECZNE ISTNIENIE BOGA - aburd.
Ale robi założenie - co jest, a co nie jest rzeczywiste.

Przeprowadza doświadczenia, bada przyczyny i skutki, szuka dowodów i powodu, regulacji, prawidłowości, faktów.
Dlaczego - bo sam uważa się za " boga " Skoro nie widzę czegoś i nie mogę stwierdzić metodami ktore zakładam albo ich nie mam, to to nie istniej ?

Ty chyba sam się uważasz za Boga. Nie jesteś w stanie pojąć, że niektórzy w przeciwieństwie do Ciebie nie muszą wymyślać sobie Bogów, żeby normalnie żyć.
Bóg nie może się zgodzić lub nie z silnikiem.
Silnik jest skonstruowany przez człowieka skoro B-g też jest stworzony przez człowieka to dlaczego racjonalnie nie możesz udowodnić, że go nie ma ?

Bo najpierw trzeba by racjonalnie udowodnić, że on jest. A jak wiesz Bóg jest tworem wyobraźni, fantazji, podobnie jak inne twory naszego umysłu. Jedynym dowodem racjonalnym jest nieistnienie bytu w rzeczywistości. Przecież minotaura nie spotkasz na Krecie, chociaż w mitach on istnieje. Podobnie jest z Bogiem - istnieje on pod różnymi postaciami w różnych mitach, sektach i religiach.
Tego nie wiem ale do dzieła dokonaj demistyfikacji.

Juz dawno tego dokonano - tylko Ty nie przyjmujesz tego do siebie, bo za bardzo potrzebujesz wiary.
Ooo, a jednak ma każdy. Tak można wierzyć w " boga tego świata "

Wiarę ma każdy, nawet ja - tyle, że nie w Bogów. A jak ktoś chce to może wierzyć nawet w Boga tego świata i 100 innych - udowodnij, że ich nie ma.
Nie przypominam sobie kiedy i w jaki sposób ustalili, że nie zabija się swojej matki.

Czyżby przed dziesiątkami-tysiącami lat ludzie zabijali swoje matki? A czy zwierzęta zabijają swoje matki? Czyżby ktoś im zaszczepił wiarę religijną, doktryny Chrześcijańskiej?
Ustalają co jest korzystne, a co nie. Jak stwierdzisz, ze ustalają co jest dobre lub złe, to daj znać.

Korzystne tzn. dobre. Podobnie jak nie zabijaj jest korzystne dla człowieka, dlatego człowiek to ustalił. Bo chce żyć w pokoju, tak samo jak nie cudzołóż etc.
Wiara w Boga i jej oddziaływanie na ludzkie społeczności jest korzystna dla władzy i utrzymania porządku, oraz sankcjonowania moralności Dlatego na odpowiednim poziomie rozwoju ludzkości - stworzono taką a nie inną wiarę i takiego a nie innego Boga.
Jeżeli się mylę, to czekam na objawienie
I to jest m.in. powód dalczego jest "koroną stworzenia " .

Ale nie jest to dowodem, że jest dzieckiem Boga. Człowiek jest koroną ewolucji - ale tej pewnie też nie znasz, bo po co? Wiara w stworzenie jest łatwa i przyjemna - można uważać się za nie wiem kogo - dziecko boże, które bez wody padnie jak każde inne zwierze.
B-g nie jest argumentem, On jest przyczyną.

Wymyślony Bóg jest przyczyną prawdziwej wiary i prawdziwego uzasadnienia postępowania.
Człowiek uważa, że nie jest dobre zabicie własnej matki, co nie zabezpiecza go przed dokonaniem tego. Mogę odrzucić to co jest dobre, tak jak narkoman odzruca myśl aby nie brać narkotyku, co więcej nawet jak już dobrze wie.

Ale człowiek uważa, że zabicie innego człowieka, bądź zwierzęcia (konsumpcja) jest dobre. Najpierw człowiek ustala zasady potem się im podporzodkowuje. Prawo religijne jest uproszczonym prawem świeckim. Żeby zmusić prostaków do przestrzegania prawa, trzeba im wielkiego brata i ogromnej kary, a mimo to czasami człowiek zabije swoją matkę, wiedząc, że to jest złem. Ale i tak znajdzie na ten czyn usprawiedliwienie - ważne, żeby przekonać do tego innych. I dzięki takiemu procesowi psychologicznemu mamy wszelkie zbrodnie uzasadniane wolą bożą.
Mój zły wybór nie ozncza, że Boga nie ma albo że nie mogę wybierać tego co dobre.

Dlatego mówię, że każdy ma swojego Boga jakiego sobie zapragnie. Człowiek inteligentny ma inteligentnego Boga, człowiek prosy ma Boga, którego łatwo obalić. Rolnik ma Boga pogody i urodzaju etc.
No właśnie ? Jakimi drogami chodzą twoje myśli ?

"Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną"
Bóg nie boi się prawdy bo On jest prawdziwy.

Prawdziwy? Gdzie?
Jezus mówił, że jest Słowem, mówił że jest Prawdą.

Ja też mogę tak mówić - równie dobrze Ty możesz tak mówić i ktokolwiek inny. Mesjaszów w historii było wielu i wielu im uwierzyło oraz oddało życie.
Powiedział też, że prawda nas wyzwoli. Nawet nie On, nawet nie B-g ale prawda. Szatan może tylko oszukiwać, jak skonfrontować jego z prawdą to jest bezsilny.

Nie on a prawda? WOW jeszcze bardziej abstrakcyjne pojęcie. Bo nawet jeżeli się obali mit o Chrystusie, to zawsze zostaje prawda, którą on ustanowił . Co do Szatana - to musiał człowiek coś takiego wymyśleć, żeby usprawiedliwić sprzeczności samego Boga.
Ponieważ mój B-g jest inny niż bóg tego świata, to jeśli uwierzysz w B-ga Abrahama, Izaaka i Jakuba to przestaniesz wierzyć w innych bogów. Problem jednak, że ty nie chcesz, nie zatwardzaj serca.

Twój Bóg jest inny - ale to nic nie znaczy. Bóg Jehowych też jest inny. Nie wiem może będę musiał się zastanowić i dobrać sobie Boga odpowiedniego do moich aspiracji . Nie idę na to WOjwa.
Co się tyczy tego, że nie chcę: 1. Nie objawił się 2. Wierzący i ich argumenty na zasadzie wiary w zbawienia i życia pośmierci mnie nie przekonują.
A co ma do tego wysyłanie misjonarzy ? Jeśli nie znasz słowa to jak masz w nie uwerzyć ?

Objawienie. To mitów o Bogu trzeba nauczać? Jak widzisz gdyby sekta Chrześcijańska nie została zaimplikowana w Rzymie, ten Bóg umarłby tak samo jak Bóg choćby chrzczeńców, czy esseńczyków.
Mój grzech nie niweczy wierności B-ga.

Skąd to wiesz? Bo sobie to wmówiłeś.
Ludzie podejmują decyzję, nie jesteśmy bozwolnymi robotami.

Nadal nie widzę związku z tezą, którą starasz się udowodnić. Podejmujesz decyzję, że Bóg istnieje - tzn. że istnieje, podejmujesz że nieistnieje tzn. że nieistnieje.
Spoglądałem.

Wątpię.
Rozmawiamy o wierze i filozofii, religia to tak przy okazji jak do czegoś się przydaje.

Rozmawiamy o wielu rzeczach. A z nauczania religii bierze się wiara i sam Bóg. Nie ma wiary bez religii. Gdyż religia tworzy Boga i doktrynę zbawienia etc, wiara jest procesem.
Kij i marchewka stsowane są i wobec dorosłych a jednak pojawiają się ci co wierzą w Jezusa.

Bo człowiek jako zwierzę też się boi - np: śmierci i cierpienia. Sama religia mówi, że trzeba być jak dzieci. Natomiast gdyby dzieci uczono myślenia zamiast religii i wiary, tych co wierzą w Jezusa byłoby znacznie mniej. I nie byłoby takich gorliwców i fanatyków.
I Chrystus i Paweł byli żydami, a Paweł dodatkowo faryzeuszem, wychownym od małego, co nie przeszkodziło mu wybrać Jezusa.

Bo uważał go za mesjasza, gdzie Faryzeusze o tym nauczali.
A czy ja bronię być im religinymi ? Czy ja im bronię być zbawionymi ? Można być katolikiem ( modlić się przed obrazami, prosić o wstawiennictwo świętych itd, itp ) i mieć więcej wiary niż ja !!! Bóg jest większy niż religia.

To dlaczego mówisz, żeby nie mieszać religii z wiarą, skoro podstawy i cel jest ten sam? Akurat Tobie nie odpowiada instytucja Kościoła. I dlatego Twój skorygowany Bóg tego już nie pragnie. Natomiast ich Bóg pragnie ich w niedzielę na mszy.
Bóg jest - działa w życiu. Demony też działają, co nie przeszkadza, że wampir to mój wymysł.

Jakby działał w życiu nie byłoby niewierzących i konfliktów na jego temat.
Idei jest dużo, B-g jest Jeden.

Jeden Bóg jest jedną z wielu ideii bogów.
Jak to nie masz ? Jeśli zjadłeś jabłko to nie miałeś wyboru ? MASZ wybór - tu i teraz - potem możesz go juz nie mieć. Gdy mu nie zufasz to Słowo cię potępi.

Nie mam wolnego wyboru, gdyż jestem zdeterminowany potępieniem - konsekwencjami tego wyboru. Muszę uwierzyć w tego Boga i jego Słowo, żeby uratować swoją duszę. Co to za wybór pomiędzy przepaścią a mostem, żeby przejść. Wolny wybór byłby gdybym wybierał kolor samochodu, a nie bycie rozjechanym przez samochód, czy rozjeżdżającym.
Twój wybór wygląda następująco: WYBIERASZ ŻYCIE WIECZNE, CZY WIECZNĄ ŚMIERĆ? Znajdziesz mi kogoś, kto przy tak postawionym pytaniu (zakładając, że to prawda), wybrałby to drugie? Nawet Bóg by w to nie uwierzył
No jeśli podoba ci się, że masz kilkadziesiąd teorii prawdy - to twój wybór.

Podoba mi się to, że wiem że prawda jest względna w niektórych przypadkach. Wiem, że niektóre fantazje są tylko fantazjami, a nie prawdą, gdyż nie spełniają wymogów żadnej z kilkudziesięciu teorii prawdy.
Logika tu nie ma znaczenia, myśleć ci nikt nie zabroni. Z krytycyzmu, sceptycyzmy, naukowej metodologii można sobie zrobić " bożka ".

Można, ale nie trzeba.
Chodzi ci żeby dociekać, czy żeby żyć w prawdzie ?

W jakiej prawdzie? W tej, którą sobie ktoś wymyślił przed 2000 tysiącami lat? Wolę dociekać i mówić, że nie znam prawdy. Ale jeżeli o czymś mówię, to staram się to udowodnić i argumentować.
Wiara nie powoduje, że stajesz się irracjonalny. A może twoje " ego " przestanie tobą rządzić ?

Zobacz lepiej jak Twoje "superego", żeby oszukać "ego" stworzyło sobie Boga.
Nie przyjmuj kultu - uwierz.

Dlaczego mam uwierzyć? Jaki jest powód i argument, żeby uwierzyć w te akurat mity?
Ale ty jesteś na tym świecie.

No właśnie - Ty też.
Łatwo się domyśleć, czytam m.in. ciebie

Ehh
Ludzie używają wiary aby się uwolnić od narkotyków.

Ludzie używają wiary, aby się uwolnić od cierpienia egzystencji.
Żyję w tym świecie, a że inne światy mają wpływ na mój świat, no cóż nie ja to stworzyłem. Inne światy to nie moje marzenie to coś co istnieje.

Inne światy owszem istnieją ale w Twojej głowie. Ich wartość prawdopodobieństwa jest równa wszystkim innym światom, jakie stworzy sobie ktokolwiek.
Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że ja jestem nieomylny.

Poczytaj siebie jeszcze raz i swoje autorytarne stwierdzenia o świata, prawdzie, zbawieniu itd.
A to że cię wkurza, że nie podzielam twoich poglądów, no cóż - nie ja tak mówię.

Akurat wielce mnie to wkurza - jakbym nie miał innych problemów niż jeden z milionów kreatorów Boga we własnej głowie.
Po prostu nie chcesz przyjąć, że może być inaczej niż ty uważasz.

Przyjmuję to cały czas, aczkolwiek nikt nie jest w stanie mnie przekonać do tego.
TO nie ja to Słowo jest ostre jak miecz obosieczny, kroi do szpiku kości. Pamiętaj jak będziesz przebywał i słuchał Słowa, nie zatwardzał swojego serca itd. itp to ono też cię pokroi Wink B-g nie ma względu na osoby, skoro innym mógł to ciebie też.

O przykład jak nieomylny człowiek głosi o Bogu . Bóg woli blondynki czy brunetki - to dla mnie ważne.
Zastanawiam się dlaczego raz twierdzisz, że niewierzysz, a teraz mówisz że wierzysz ?

Nie mówię, że wierzę, lecz wyrażałem się w stwierdzeniu mojej i innych jakobyś Ty to mówił. Bo Ty masz wiarę i inni mają też wiarę. Twoja wiara różni się od wiary innych.
To, że Biblia tak mówi, a my tego nie mamy w swoim życiu to jest kwestia naszej niewiary i braku łaski B-ga ,a nie mówienia nieprawdy.

To dlaczego powołujesz się na Biblię, a nie na łaskę Boga? Biblia bez łaski jest nic nie warta. Przekaż wszystko na pastwę i łaskę Boga i zakończmy tą farsę
Sprawdzałem filozofie i nie działały. Zadziałała wiara !

Ci co nie wiedzą - wierzą.
Bóg tego świata też istnieja i może nam przylać.

Jaki Bóg tego świata? Przecież on jest nie z tego świata.
To nasz grzech, a nie nieprecyzyjne zwroty. B-g mówi, przez swoje Słowo.

TO niech powie jeszcze raz, bo wielu jego słowo przekręca.
Wynależć to można rower na strychu, a promieniowanie można odkryć.

Czy odkrycie promieniowania we wszechświecie coś dało?
Dzięki teoriom prawdy to mamy teorie, a nie prawdę.

A bez teorii nie mamy niczego. Gdyż każdy uważa za prawdę wedle swojej wiary.
Nie proponuję im i tobie nic - co jest poza Słowem.

Ale proponujesz to co jest wg. Ciebie Słowem.
Posiadając wiedzę można coś ulepszyć albo nie. Posiadanie filozofii nie zbawia.

Ale filozofię zbawienia - czyli wiara w Słowo zbawia? Zamieniłes tylko słowa i znaczenia, a nadal poruszasz się po filozofii.
To ci się tak wydaje, że wiara " lata bez prawa ". Wiara jest pełna warunków. Masz ziarno wiary, jest też coś takiego jak owoc wiary, a owoc to wiadomo, wymaga pracy, Św. Szczepan był " pełen wiary " czyli mozna mieć jej mniej i więcej. Czytaj Biblię.

Ja to widzę na codzień. Widzimy to na całym świecie. To nie są moje wymysły, to są fakty. Po co mam czytać Biblię skoro to, co ona mówi nie jest prawdą, bo wszystko (jak sam powiedziałeś) zależy od Boga.
A w jakim sensie masz wolną wolę lub jej nie masz ?

W takim jakim mają zwierzęta.
Racjonaliści zakładają, że jest jedna rzeczywistość. Ale ich problem polega na tym, że zakładają, iż B-ga nie ma.

To, że jest nasza rzeczywistość, że istniejemy jest faktem. To, że jest więcej niż ta rzeczywistość i że jest Bóg jest założeniem i na tym polega problem wierzących.
Z faktu, że komuś się nie objawił nie można zakładać że wszystkim, a i dalej, że jest wymysłem.

Można.
Wiara nie jest założeniem, pzeczytaj Hebrajczyków 11.1

Wg. Ciebie wszystko jest założeniem tylko nie wiara - co za człowiek.
Nie musisz - powołaj się na coś innego, co potwierdzi twoje zdanie. Jeśli powołujesz się na Biblię to jedyne co możesz mi zarzucić, to że żle ją rozumiem.

Muszę! Bo poza Biblią tego nigdzie nie spotkasz. Tak samo jak nie spotkasz Zeusa poza mitologią grecką.
A czy ja mówiłem, że nie ?

To tylko potwierdza psychologiczne wyjaśnienie istoty Boga.
że nie zbawię się sam.

Kolejne uzasadnienie istoty Boga. Lęk przed byciem potępionym i niedostąpieniu wyimaginowanego zbawienia.
Z tym sercem to się bym zastanwawiał, człowiek nie może sam zmienić swojego serca, sam Dawid modlił się - stwórz we mnie serce czyste. Tak, powtórzę raz jeszcze nie umiem zbawić się sam - nie ja jestem również prawdą.

Co nie zmienia tego o czym mówiłem. Zasłaniasz się cały czas tym co Cię zbawia i niby dlatego uważasz, że głosisz prawdę. Jako człowiek nie jesteś przekonujący, to może Twór jakim jest Bóg i jego Słowo przekona innych.
To przeczytaj od początku dyskusji, o tym że moja Ojczyzna jest w niebie - będziesz wiedział o co chodziło

No tak jak zwykle o fantazje.
Wiara to nie nadzieja, nie majtaj, to dwa rózne byty - mówiąć po twojemu Wink
Tak jak lekarstwo nie jest skutkiem choroby, tak wiara nie jest skutkiem strachu lecz lekarstwem na strach. Jeśli się ktoś boi to nie wierzy. Jeśli wierzy to się nie boi.

Jeśli ktoś się boi, że nie będzie zbawiony to wierzy w to, że będzie. Jeśli ktoś jest chory (boi się skutków choroby), używa lekarstwa (wiary), w celu wyleczenia się ze skutków choroby.
O to chodzi. Wiara jest skutkiem choroby (strachu). Choroba jest przyczyną wiary.
Nie uważam się za lepszego. Matomiast muszę uważać bo mi wciskasz to czego ja nie mówię Laughing Out Loud Jeśli chodzi o " instytucję " to jej szukam. Nie ma wśród chrześcijan " wolnych elektronów " Smile Jeśli się okaże, że nauka KK jest zgodna z Biblią - wrócę.

Nie wmawiam Ci niczego, tylko wnioskuję na zasadzie Twoich wypowiedzi. Ty robisz to samo. Nauka Kościoła jest zgodna z Biblią, ale może nie jest zgodna z Twoją wersją Biblii?
Ja wiem, że Jezus żyje dlatego wierzę, Maleńczuk wie, że B-ga nie ma, a ty nie wiesz

Tak - ja nie wiem! Ale uważam, że Bóg jest wymysłem i istnieje w ludzkich głowach, podobnie jak setki innych bogów powstałych i umarłych na przestrzeni dziejów ludzkości.
Pamiętaj B-g cię kocha. Po prostu On taki Jest.

Bóg o ile jest, to jest jaki jest, a nie taki jakim powiesz, że jest.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojwa
 październik 15 2006 14:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/28/04
Postów:: 76

Wystarczy !
Gocek nie bedziemy kręcić się w kółko i spierać o słowa.

... uważam, że Bóg jest wymysłem i istnieje w ludzkich głowach ...

Tak uważasz bo nigdy nie przeżyłeś Jego obecności.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 15 2006 16:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Riposta:
NAPISAŁEM

uważam, że Bóg jest wymysłem i istnieje w ludzkich głowach, podobnie jak setki innych bogów powstałych i umarłych na przestrzeni dziejów ludzkości.

TY NAPISAŁEŚ
Tak uważasz bo nigdy nie przeżyłeś Jego obecności.

Powinno być: Bo nigdy nie przeżyłem ich obecności, podobnie jak Ty nigdy nie przeżyłeś obecności Brahmy, czy Allaha w sensie muzułmańskim z Koranem i Sunną na czele.
Wystarczy !
Gocek nie bedziemy kręcić się w kółko i spierać o słowa.

Jak sobie życzysz

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 październik 16 2006 09:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

... i tak następna próba ewangelzacyjna Gocka spełzła na niczym....
kolejni "misjonarze" odchodzą ... a on ciągle ten sam.
Ale jak znam, zycie to nie będziesz musiał długo czekać, aby sobie "soczyście" podyskutować.
Proponuję ustanowić nogrodę (sława i chwała po kres istnienia forum Kościół.pl) dla tego kto pokona (a przynajmniej zmęczy ) Gocka w dyskusjach.
Ja już próbowałem, kto następny?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 październik 16 2006 18:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

... i tak następna próba ewangelzacyjna Gocka spełzła na niczym....

Hehe Dezerter, czyżbyś się martwił o amoralnego ateistę?
kolejni "misjonarze" odchodzą ... a on ciągle ten sam.

Tak też bywało wcześniej w dziejach ludzkości. Ale i znaleziono na to sposób - przymus
Ale jak znam, zycie to nie będziesz musiał długo czekać, aby sobie "soczyście" podyskutować.

Czyżby się coś gotowało?
Proponuję ustanowić nogrodę (sława i chwała po kres istnienia forum Kościół.pl) dla tego kto pokona (a przynajmniej zmęczy Wink ) Gocka w dyskusjach.

Nie róbmy jaj - w końcu po 100 postach prowadzonych z kilkoma będących ze sobą sojuszu adwersarzami w różnych tematach - prowadzi do tego, że nie wiem już czego dotyczyła dyskusja - a czytać ponownie te wypociny, za dużo czasu mija. Panowie w kupie siła . Gdy wrogów kupa i herkules...
Ja już próbowałem, kto następny?

Zapewne się zmęczyłeś?

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dobry_dziekan
 październik 16 2006 20:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/08/06
Postów:: 48

Quote by wojwa: Wystarczy !
Gocek nie bedziemy kręcić się w kółko i spierać o słowa.
... uważam, że Bóg jest wymysłem i istnieje w ludzkich głowach ...

Tak uważasz bo nigdy nie przeżyłeś Jego obecności.

Tak, Ty pewnie przeżyłeś* ; - )

*Ktoś wyzdrowiał z ciężkiej choroby(czyt .lekarstwa)/ktoś przeżył w wypadku samochodowym(czyt .poduszki powietrzne)/pomodliłeś się będąc szczęśliwym(czyt. podatność umysłu na takie rzeczy)/piesek cudem umknął przed pojazdem(OLABOGA)/i wiele wiele innych podobnych sytuacji lub zbiegów okoliczności.

===

Zmartwychwstanie? Bóg? Nie wierzę w bajki ; -)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ania
 październik 16 2006 22:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 3

Quote by Gocek:

Ja chcę dowodów, a nie wiary, których pełno
Nikt nie jest w stanie udowodnić Ci istnienia Boga tak samo jak Ty nie jesteś w stanie udowodnić Jego nieistnienia.


Wiesz zawsze można zastosować zakład Pascala (wówczas napewno nic nie stracisz)
Masz szeroką wiedzę jeśli chodzi o filozofię,ale zastanów się na czym tak naprawdę się opierasz ??Co stanowi podwaliny Twoich poglądów?? Czyjeś wywody przemyślenia,rozważania ,które nie zawsze muszą być słuszne i prawdziwe,zgodne z prawdą.

Powiedziałeś że nie chcesz "wiary , których pełno" , ja z kolei nie chcę filozofii , których pełno

Napisałeś że człowiek nie ma wolnej woli a ja Ci mówię że ma a Ty jesteś tego najlepszym przykładem.Sam,dobrowolnie odrzucasz Boga,a wybierasz racjonalizm.Wolna wola

Mam jeszcze pytanie odnośnie nurtu filozoficznego,którym się kierujesz.Jak racjonalizm tłumaczy niemożliwe z medycznego punktu widzenia uzdrowienia chorych ludzi skoro nawet najlepsi w tej dziedzinie specjaliści jakimi są lekarze nie potrafią , nie są w stanie w jakikolwiek sposób tego wyjaśnić??


Skoro odrzucasz Biblię to proponuję abyś zaznajomił się z innymi świadectwami wiary chrześcijańskiej,a nie poprzestawał jedynie na filozofii.Zapoznaj się z biografią takich osób jak Oj Pio,Marta Robin,Katarzyna Szymon a później wytłumacz mi to wszystko w racjonalny sposób. Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 październik 17 2006 11:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285



Z NOTATNIKA "A JA JESTEM OSŁEM !".

Quote by nunia:
Wiesz zawsze można zastosować zakład Pascala (wówczas napewno nic nie stracisz)


Pomysl chwilę - jeśli stosujesz zakład Pascala to musisz miec boga za głupka.

Quote by nunia:
Masz szeroką wiedzę jeśli chodzi o filozofię, ale zastanów się na czym tak naprawdę się opierasz ??Co stanowi podwaliny Twoich poglądów?? Czyjeś wywody przemyślenia,rozważania ,które nie zawsze muszą być słuszne i prawdziwe,zgodne z prawdą.


Podejrzewam że i jego i Wasze poglądy nie mają z prawdą nic wspólnego. Filozofia i bóg to bajka. I jedo i drugie stworzone z braku lepszego zajęcia. Niestety taka jest prawda. Wyobraźmy sobie filozofa, tgo clowna, który błądzi, próbuje uchwycic byt, próbuje go znelźć, próbuje dowiedziec sie skąd przyszedł. Moze byt powąchac nosem ? Może go posmakowac jezykiem ? Może odszukac go w historii ? Nic bardziej mylnego. Jeśli filozof jest prawdziwym filozofem niech w imię bytu umrze, wszak tylko wtedy przekona się czy istniał on, bóg i świat.
Może czas wyjawic "prawdę" ? Moze czas powiedziec Wam wszystkim, że należy zapomiec o ideałach, autorytetach, wzorcach, podstawach myslowych ? Czy nie widzicie że to wyrządza wam krzywdę ? Zrozumcie jedną rzecz: Będąc wierzacym, niewierzącym, libertarianinem, komunistą, socjalistą, demokratą, republikaninem etc. zamykacie się w szufladę. Czy ktoś z Was wierzących chce dostrzec co dobrego jest w niewierze ? Czy, który kolwiek z niewierzących chce dostrzec co dobrzego jest w wierze ?
Cisza. Milczycie. Zamkneliscie się w swoich głowach i ideałach - nie wychodzicie z nich. I siedzcie tam do śmierci w jednym, jedynym "własciwym" punkcie !! Hominis est errare, insipientis in errore perseverare.

Quote by nunia:
Powiedziałeś że nie chcesz "wiary , których pełno" , ja z kolei nie chcę filozofii , których pełno


Otwórz oczy !! Czy nie widzisz ? Ty nie chcesz słuchac jego a on nie chce słuchac Ciebie. Jestescie scianami które maja ręce i rzucaja w siebie grochem. Ty nie poznasz jego ideałów on Twoich. Niech łączy Was śmierc i śmieszna zagadka nicosci. Czy wiele się pomyle pisząc: Pomóżcie sobie wzajemnie - pozabijajacie się. Filozof osiągnie szczescie z uchwycenia bytu, wierzący stanie przed obliczem pana. Jestescie chodzacymi trupami.

Quote by nunia: Napisałeś że człowiek nie ma wolnej woli a ja Ci mówię że ma a Ty jesteś tego najlepszym przykładem. Sam,dobrowolnie odrzucasz Boga,a wybierasz racjonalizm. Wolna wola


Ani Ty, ani On, ani Ja, ani nikt na tym forum, ani prezydent, ani premier nie majawolnej woli. Nie ma jej nikt na tym świecie. To co nazywasz wolna wolą to iluzja. Ciii.... OBUDŹ SIĘ !!!!! Nie widzisz co zgotowaliśmy sobie na wzajem ? To iluzja... OBUDŹ SIĘ !!
Nie wiem jakim jezykiem trzeba do Was pisac, nie wiem jak trzeba Wam to tłumaczyc - ZYJEMY W FIKCJI ! BAJCE KTÓRĄ SAMI SOBIE ZGOTOWALISMY.

Quote by nunia:Mam jeszcze pytanie odnośnie nurtu filozoficznego,którym się kierujesz. Jak racjonalizm tłumaczy niemożliwe z medycznego punktu widzenia uzdrowienia chorych ludzi skoro nawet najlepsi w tej dziedzinie specjaliści jakimi są lekarze nie potrafią , nie są w stanie w jakikolwiek sposób tego wyjaśnić??
Skoro odrzucasz Biblię to proponuję abyś zaznajomił się z innymi świadectwami wiary chrześcijańskiej,a nie poprzestawał jedynie na filozofii.Zapoznaj się z biografią takich osób jak Oj Pio,Marta Robin,Katarzyna Szymon a później wytłumacz mi to wszystko w racjonalny sposób. Pozdrawiam


OTWÓRZ OCZY !! Czy nie widzisz że te świadectwa sfałszowano ? Sfałszowano tak samo jak pojecie racjonalizmu ! Czy nie widzicie że podstawy racjonalizmu tworzą racjonalisci, a podstawy wiary tworzą księża. Czy zaufalibyscie mi gdybym to ja kształtował Twoja wiarę/ Twój racjonalizm ? NIE !! A czemu wierzycie im ? Jesteście pewni że nie maja z tego żadnych korzysci ? Nie widze róznicy między panem Rydzykiem a Agnosiewiczem. Oni Was potrzebuja ! Potrzebują Was żeby lepiej życ ! Jesteście marionetkami ! Nie ma Racjonalizmu, Religii, Dobra, Zła. Nie ma NIC !! WSTAŃ I PATRZ !! OBSERWUJ LUDZI !! Racjonalizm - co mozna stwierdzic za pomocą rozumu ? Czy słonce świeci ? Czy są chmury na niebie ? Tego za pomocą rozumu nie stwierdzisz. Podasz wymiar ławki, skonstruujesz samochód ? I to jest lepsze niz religia ? Nie znam ani jednego wynalazku, który prędzej czy później nie zabiłby człowieka. Tak samo jak nie znam ani jednego boga, który chciałby aby ludzie byli szcześliwi, aby żyli jak najdłużej. Nie znam boga który nie kazałby swoim wiernym umierac w jego imie. Bo o bogu dobrym i miłosciwym zapomnieliby wszyscy. Wiec musi Was karac abyscie pamiętali o jego obecnosci. Musi wami manipulowac żebyscie chwalili jego imie. Ten bóg jest TAK SAMO ZŁY JAK WY !! JAK RACJONALIZM i WSZYSCY LUDZIE !! FAŁSZ !! OBŁUDA !! JESTEŚCIE NIEWOLNIKAMI !! CIESZYCIE SIĘ MITEM WOLNOSCI - na tym świecie nie ma NIC szlachetnego !! NIC !! I NIE MA ŻADNEJ WOLNOŚCI !! Wszędzie gdzie patrze widze tylko małpy waszych ideałów ! Jana Pawła, Woltera, Nietzsche... etc. MAŁPY !! CZAS PRZESTAC SIĘ OSZUKIWAC !


Tylko OSIOŁ potrafi się cieszyc. Tylko on odchodzi śmiejąc się z Wasej głupoty. I uwierzcie mi, śmieje sie. Patrze na Was jak na najbardziej pierwotne zwierzęta. Zagubione zwierzęta, biedne, smutne. Jedne szukają szczescia w rozumie - próżno go tam szukac. Inni w bogu - próżno go tam szukac. Przeżyjcie swoje życie w tym miejscu w którym jestescie. Stójcie i czekajcie pokornie na śmierc. Wierzcie w moje słowa bedzie ona ulgą dla wszystkich włącznie z Wami. Mozecie zgłębiac tajniki wiedzy, wiary, zdobywac kolejne stopnie wtajemniczenia - ja BYŁEM NA KOŃCU TEGO WSZYSTKIEGO - WIEM CO TAM JEST - TAM NIE MA NIC !

Zyć RADOŚCIĄ DZIECKA, nie poszukiwac go w żadnych doktrynach, sposobach na życie !

Ja jestem szczesliwy, bo wciaz się śmieje
I jest to radość irracjonalna i bezbożna.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 październik 17 2006 12:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Rhodes
Bóg jest Miłością,Mądrością i Prawdą.To nie jest ten Bóg z Biblii i z kościołów.Prawdziwego Boga przedstawił też E.Cayce.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 17 2006 12:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Rhodes:

Tylko OSIOŁ potrafi się cieszyc.
Tylko on odchodzi śmiejąc się z Wasej głupoty.
I uwierzcie mi, śmieje sie.
Patrze na Was jak na najbardziej pierwotne zwierzęta. Zagubione zwierzęta, biedne, smutne.
Jedne szukają szczescia w rozumie - próżno go tam szukac.
Inni w bogu - próżno go tam szukac.
Przeżyjcie swoje życie w tym miejscu w którym jestescie.
Stójcie i czekajcie pokornie na śmierc.
Wierzcie w moje słowa bedzie ona ulgą dla wszystkich włącznie z Wami.
Mozecie zgłębiac tajniki wiedzy, wiary, zdobywac kolejne stopnie wtajemniczenia
- ja BYŁEM NA KOŃCU TEGO WSZYSTKIEGO - WIEM CO TAM JEST - TAM NIE MA NIC !

Zyć RADOŚCIĄ DZIECKA, nie poszukiwac go w żadnych doktrynach, sposobach na życie !

Ja jestem szczesliwy, bo wciaz się śmieje
I jest to radość irracjonalna i bezbożna.


Rhodes - ładny utwór.

Naprawdę podobało mi się.

Takie pełne woli do mocy.
Takie dionizyjskie.
Takie anty-nihilistyczne.
Takie twórczo-ekstatyczne.
Takie pełne pędu ku sile.

Kurczę, co ten Nietzsche potrafi zrobić z człowiekiem!
Gdyby istniał Kościół Nietzcheański byłbyś dzisiaj jednym z lepszych jego kaznodziejów.

ps. Nie czujesz się zniewolony Nietzschem?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 październik 17 2006 14:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

...!WOW!...
Rhodes!
ale pojechałeś
Witkacy u dołu obrazu podawał "pod wpływem czego" tworzył - zdrać i Ty - ja też tak chcę!!!
Na powaznie - jestem pod wrażeniem - chyba to sobie wydrukuje i będe w wolnych chwilach studiował.

by mediaval man

wto 17 paź 2006 12:52:15 CEST
[Cytat za: Rhodes]

Tylko OSIOŁ potrafi się cieszyc.
Tylko on odchodzi śmiejąc się z Wasej głupoty.
I uwierzcie mi, śmieje sie.
Patrze na Was jak na najbardziej pierwotne zwierzęta. Zagubione zwierzęta, biedne, smutne.
Jedne szukają szczescia w rozumie - próżno go tam szukac.
Inni w bogu - próżno go tam szukac.
Przeżyjcie swoje życie w tym miejscu w którym jestescie.
Stójcie i czekajcie pokornie na śmierc.
Wierzcie w moje słowa bedzie ona ulgą dla wszystkich włącznie z Wami.
Mozecie zgłębiac tajniki wiedzy, wiary, zdobywac kolejne stopnie wtajemniczenia
- ja BYŁEM NA KOŃCU TEGO WSZYSTKIEGO - WIEM CO TAM JEST - TAM NIE MA NIC !

Zyć RADOŚCIĄ DZIECKA, nie poszukiwac go w żadnych doktrynach, sposobach na życie !

Ja jestem szczesliwy, bo wciaz się śmieje Smile
I jest to radość irracjonalna i bezbożna.


Rhodes - ładny utwór.
Smile
Naprawdę podobało mi się.

Takie pełne woli do mocy.
Takie dionizyjskie.
Takie anty-nihilistyczne.
Takie twórczo-ekstatyczne.
Takie pełne pędu ku sile.


pełna zgoda , ale to coś więcej moim zdaniem niż Nietzche.
by Rhodes
Podejrzewam że i jego i Wasze poglądy nie mają z prawdą nic wspólnego. Filozofia i bóg to bajka.


Ale Ty też tylko "podejrzewasz"!
A co ty myślisz , że ateiści i wierzący nie mają wątpliwości? Człowiek myślący musi je mieć!

Może czas wyjawic "prawdę" ? Moze czas powiedziec Wam wszystkim, że należy zapomiec o ideałach, autorytetach, wzorcach, podstawach myslowych ? Czy nie widzicie że to wyrządza wam krzywdę ? Zrozumcie jedną rzecz: Będąc wierzacym, niewierzącym, libertarianinem, komunistą, socjalistą, demokratą, republikaninem etc. zamykacie się w szufladę. Czy ktoś z Was wierzących chce dostrzec co dobrego jest w niewierze ? Czy, który kolwiek z niewierzących chce dostrzec co dobrzego jest w wierze ?
Cisza. Milczycie. Zamkneliscie się w swoich głowach i ideałach - nie wychodzicie z nich. I siedzcie tam do śmierci w jednym, jedynym "własciwym" punkcie !!


Z tym moja zgoda - po łacinie nie kumam - ale nie pełna bo człowiek nie krowa i poglądy zmienia czasem o 180 st., a nawet po kilkukrotnych zmianach poglądów wracają niektórzy do punktu wyjścia.
Ale widzisz większości ludziom przewodnicy i mniej lub bardziej szerokie szufladki są potrzebne. Tylko wibitne jednostki magą sobie pozwolić na "swobodne serfowanie bez uwięzi". Większość by albo utonęła albo pogrążyła się w "odmęty". Jeśli Ty należysz do wybranych to zadroszcze-
"
Mozecie zgłębiac tajniki wiedzy, wiary, zdobywac kolejne stopnie wtajemniczenia - ja BYŁEM NA KOŃCU TEGO WSZYSTKIEGO - WIEM CO TAM JEST - TAM NIE MA NIC !

to może zdradzisz drogę jaką tam doszedłeś - ja też bym chciał się przekonać a nie znów WIERZYĆ - tym razem tobie!!
Ani Ty, ani On, ani Ja, ani nikt na tym forum, ani prezydent, ani premier nie majawolnej woli. Nie ma jej nikt na tym świecie. To co nazywasz wolna wolą to iluzja. Ciii.... OBUDŹ SIĘ !!!!! Nie widzisz co zgotowaliśmy sobie na wzajem ? To iluzja... OBUDŹ SIĘ !!
Nie wiem jakim jezykiem trzeba do Was pisac, nie wiem jak trzeba Wam to tłumaczyc - ZYJEMY W FIKCJI ! BAJCE KTÓRĄ SAMI SOBIE ZGOTOWALISMY.

Tu pełna niezgoda!
Mam wolną wolę i nic ani nikt bez mojej zgody nie może jej odebrać! Powiesz a uwarunkowania społeczno-kulturowe -mogę je złamać i zmienić całkowicie, całe swoje życie mogę nawet je zakończyć choćby dziś z WŁASNEJ WOLI. i wiem co pisze!!
OTWÓRZ OCZY !! Czy nie widzisz że te świadectwa sfałszowano ?

No rozumie gdybyś to powiedział o religii ale o racjonaliźmie?! - nie znam się za bardzo ale są chyba jakieś oryginalne pisma twórców racjonalizmu.
!! CZAS PRZESTAC SIĘ OSZUKIWAC !

Skoro nie ma nic i wszystko to fałsz to co proponujesz:
Tylko OSIOŁ potrafi się cieszyc. Tylko on odchodzi śmiejąc się z Wasej głupoty. I uwierzcie mi, śmieje sie.(...)
Zyć RADOŚCIĄ DZIECKA, nie poszukiwac go w żadnych doktrynach, sposobach na życie !

Ja jestem szczesliwy, bo wciaz się śmieje Smile
I jest to radość irracjonalna i bezbożna.

Albo to co proponujesz to ja bym nazwał nichilizm-hedonistyczny a to też koncepcja filozoficzna
albo
"trawy się najarałeś" - bo objawy podobne
pozdrawiam serdecznie

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 październik 17 2006 14:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Smieje sie. Umarliscie od Własnej kuli. Czas ku temu był najwyższy.

Anthony de Mello, jezuita - "PRZEBUDZENIE"

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 17 2006 14:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Rhodes: Smieje sie. Umarliscie od Własnej kuli. Czas ku temu był najwyższy.

Anthony de Mello, jezuita - "PRZEBUDZENIE"


tak tylko, że ta kula była nie pierwszej świeżości:

W 1998 roku publikacje Anthony'ego de Mello zostały potępione przez Kongregację Nauki Wiary Kościoła katolickiego (na czele której stał kardynał Ratzinger, późniejszy papież) jako niedopuszczalne odejście od doktryny katolickiej w stronę religii Wschodu (buddyzmu, taoizmu) i panteizmu. Główne zarzuty kierowane przez autorów krytycznej Notyfikacji pod adresem poglądów hinduskiego jezuity:

Zastąpienie przez niego objawienia Bożego dokonanego w Chrystusie przez intuicję Boga, twierdzenie że aby dojść do Boga wystarczy patrzeć na stworzony świat, pewna forma religii naturalnej.
Odejście od chrześcijańskiej definicji Boga: określenie Boga jako czystej pustki, Niepoznawalnego, twierdzenie że jedyna znajomość jest nieznajomością, poglądy głoszące że nawet pytanie o Jego istnienie jest już czystym absurdem.
Traktowanie Pisma Świętego i innych świętych ksiąg oraz wszystkich religii wyłącznie jako informacji służącej do osiągnięcia wewnętrznego spokoju, która interpretowana nieodpowiednio jest przeszkodą w dążeniu do Prawdy i czyni ludzi agresywnymi oraz ograniczonymi.
Zrównanie Jezusa z innymi mistrzami duchowymi.
Niechrześcijańska koncepcja losu człowieka po śmierci -"rozpłynięcia" w Bogu nieosobowym na podobieństwo soli w wodzie.
Bagatelizowanie pytania o ostateczne przeznaczenie człowieka.
Dobro i zło są tylko rozumowym wartościowaniem narzuconym na rzeczywistość; nie można mówić o obiektywnych zasadach moralnych, ponieważ zło jest jedynie nieznajomością.


Masz cos jeszcze?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,24 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana