Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 seks przed ślubem, a spowiedź
 |  Wersja do druku
dawid1976
 listopad 06 2006 15:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Hi Ewa,

jesli moge dozcucic moje 5 gr,

Wiara w Jezusa Chrystusa niesie ze soba to ze sie nie tylko w JEGO wierzy ale i sie JEMU wierzy ;-)

wiara niestety nie zawsze polega na tym ze musimy zrozumiec,

a widze ze ty szczerze nie rozumiesz ze dlaczego seks przed malzenstwem mial by byc grzechem,

moze i nigdy nie zrozumiesz, ale mozesz uwierzyc,

podobnie jak moj maly syn wiele rzeczy w tej chwili nie rozumie, ale to nie zmienia faktu ze mu pewne rzeczy nie wolno,

mozesz wiec wsadzic reke do ognia bo nie rozumiesz dlaczego by nie, ale to nie zmieni faktu ze ewtl stracisz twoja reke

pozdr serdecznie!

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 06 2006 17:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

rafi:
"Co do reszty: żyjecie razem, grzeszycie i
1) nie chcesz zrezygnować z seksu z jakiś "ważnych" powodów (coś krucha ta podstawa związku)
- skad wnioskujesz ze podstawa mojego zwiazku jest seks? Nie opisywalam podstaw mojego zwiazku, tylko zadalam pytanie dotyczace spowiedzi. Ale jak bardzo chcesz wiedziec jakie sa podstawy mojego zwiazku to po prostu zapytaj a nie wyciagaj blednych wnioskow opierajac sie na na wiedzy dotyczacej TYLKO jednej plaszczyzny na jakiej zyje dwoje ludzi - takich plaszczyzn sa setki(i jest w nich hierarhia).
2) odkładasz ślub, bo to kosztuje (przerabialiśmy to : nie kosztuje nic, albo tyle, ile wspólny wypad wieczorem), tylko nie mów o weselu na 200 osób i całej "obowiązkowej" oprawie, ślub bierze się przed Panem, nie przed krewnymi
Skoro Ty masz taki poglad to ok - masz prawo. Ja chce aby moj slub nie byl czysta formalnoscia na szybciocha przed Bogiem, ale zeby byl pieknym dniem, nie odwalonym byle jak, byleby byl. I dla mnie branie slubu nie sprowadza sie do 1 dnia("wypadu wieczorem"!?), jest to zalozenie rodziny - o czym chyba zapomniales, a sytuacja materialna jest tu ISTOTNA!!!!
Porozmawiaj z matkami, ktore oddaly swoje dzieci do domow dziecka, bo nie bylo ich stac na utrzymanie. Albo z malzenstwami ktorzy aby zdobyc pieniadze robia sobie trzecie dziecko i sie rozwodza (chodz naprawde sie kochaja, ale robia tak by miec dofinansowanie z urzedu) - to nie wymysly tylko znam takich ludzi. I to sa efekty zaczynania rodziny od dlugow. Ale jesli sie z tym nie zgadzasz to twoja sprawa, ale nie wciskaj mi ze bez pieniedzy sobie poradze. Nie sa one najwazniejsze, ale bez nich nawet do lekarza dzisiaj nie pojdziesz!

Ludzie na slubie (choc wiadomo,ze nie sa najwazniejsi) sa istotni. Slub jest slubowaniem: Bogu, dugiej osobie i przyrzekaniem przed innymi ludzmi (po co kosciol wymaga przynajmniej 2swiadkow?-pomysl). Wejscie w malzenstwo zmienia rowniez twoje prawa spoleczne. Takze jest to decyzja do ktorej trzeba byc przygotowanym (nie tyle duchowo, ale tez finansowo)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 06 2006 17:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

matejanka:

Jest jedna twoja cecha ktorej nie znosze w ludziach:
"Jesteś młodziutką osobą i bardzo jest wspaniałe to, że zadajesz sobie pytanie : czy moje życie, i droga która zaczęłam iść podoba się Bogu?"
W kazdej dyskusji jaka prowadzisz(czytalam twoje wypowiedzi na inne tematy) zawsze musisz podkreslic ze jestes starsza (choc tego nie wiesz)a reszta to tacy mlodziutcy zaczynajacy zycie.. (Powinnas pisac teksty do hip - hopu )Ludzie ktorzy argumentuja swoje wypowiedzi wiekiem maja kompleksy i musza zaznaczyc swoja wyzszosc. Takze nie obrazaj sie, bo madrze momentami piszesz, i nie mam Ci nic za zle ale pomysl kiedys o tym. To na prawde uniza twoja osobe..

Ale tak jak pisalam, twoje przemyslenia sa momentami madre, nie zamykasz sie w schemacie:

"Rozważ, że szóste Przykazanie brzmi "nie cudzołóż." I tak jak ono brzmi rozpatruj w swoim kontekście. To znaczy, czy to, co czynisz jest wykroczeniem przeciwko temu Przykazaniu. Bóg nie powiedział w nim, że nie wolno miec seksu przed ślubem kościelnym, tylko nie cudzołóż, czyli nie czyń seksu poza związkiem w którym jestes,związkiem który jest duchową i cielesną miłością dwóch serc." - ja tez tak uwazam

Nie badz zla za pierwsza moja uwage
Pozdrawiam goraco

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Wladyslaw Bodzek
 listopad 06 2006 17:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/25/05
Postów:: 22

Quote by ewa_wr: rafi:
I dla mnie branie slubu nie sprowadza sie do 1 dnia("wypadu wieczorem"!?), jest to zalozenie rodziny - o czym chyba zapomniales, a sytuacja materialna jest tu ISTOTNA!!!!


Rozumiem, ze obawy materialne wyplywaja z mozliwosci posiadania potomstwa. Bo w innym przypadku to bedziecie miec dokladnie takie same wydatki jak teraz.

Odpowiedzialni malzonkowie moga przeciez podjac decyzje, ze na razie nie chce miec dzieci i poczekac az ich sytuacja zyciowa bedzie juz odpowiednia do tego i dopiero wtedy zdecydowac sie na dziecko.

Wydaje mi sie, ze w czysto materialnym podejsciu Wasze ewentualne malzenstwo bez dzieci nioslo by za soba takie same wydatki jak teraz ponosicie. Mysle, ze warto sie nad tym zastanowic. Jesli sie kochacie i chcecie reszte zycia spedzic wspolnie (wlasnie razem radzac sobie z trudnosciami, ktore przyjda) to wlasnie sakrament malzenstwa jest najlepszym sposobem na to.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 06 2006 17:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

3) Żeby kupić mieszkanie, wziąłem kredyt na 20 lat. Sądzisz, że powinieniem wziać ślub po spłaceniu kredytu?!?
Nie, dobrze zrobiles. Ale kredyt wziales na WSPOLNE mieszkanie. Nie miales innego zobowiazania finansowego wzgledem banku i innych ludzi. A ja tak.

Sam ślub kosztuje niewiele (ja za swój dałem 400zł, musiałem zapłacić 100zł - , reszta to "co łaska"), a w uzasadnionych sytuacjach nie kosztuje nic.
Zamiast wesela możesz zrobić chociażby obiad dla rodziny i świadków - koszt max 1000zł

O

2) Jeśli twój "partner" lub seks jest ważniejszy dla ciebie niż Pan Bóg, to coś tutaj jest nie tak.

Bog jest miloscia - On jako milosc jest w nas. Bog jest w ludziach, wiec jak mozna rozdzielac kto jest wazniejszy?! Bog to milosc.


1) Seks z osobą inną niż małżonek jest grzechem. "nie cudzołóż"...
Inną sprawą jest dlaczego jest grzechem i to cieżkim. Po pierwsze - jest złamaniem przykazania danego przez Boga. Po drugie - nie możesz zagwarantować, że wogóle będzie ślub. Możesz byc tylko o tym przekonana. (inna sprawa, że po zawarciu małżeństwa oczywistym stanie się, że współżyłaś z osobą która jest twoim mężem, więc nie będzie to cudzołóstwo).
- uwazam ze Bog nie zmienia zdania i On wie co sie dalej potoczy. Poza tym inaczej pewnie patrzy na ludzi ktorzy siebie kochaja i nie chca brac slubu - jest on dla nich nie wazny (wtedy moze poczuc sie zraniony), a inaczej na ludzi ktorzy chca wziac slub,ale chca madrze dom budowac. Sam to podkreslal ze dom buduje sie na skale i choc ta przypowiesc dotyczy innej sprawy to jest to uniwersalna prawda.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 06 2006 18:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29




Do wszystkich bioracych udzial w rozmowie:

Schodzimy mocno z tematu.
Przypominam, ze pytanie brzmialo:

jak sie spowiadac (i czy sie spowiadac) za grzech ktorego sie nie zaluje.

a NIE:
"Dlaczego seks przed slubem jest zly"
"Czy mieszkanie razem jest zle"
"Slub - czemu nie teraz"

Te tematy sa poruszane na forum w innych tematach. Ja prosze oskupienie sie na spowiedzi, a sugestie apropo seksu - do tematu"dlaczego seks przed slubem jest grzechem".

Dziekuje

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 06 2006 18:33   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by ewa_wr:
Ludzie na slubie (choc wiadomo,ze nie sa najwazniejsi) sa istotni. Slub jest slubowaniem: Bogu, dugiej osobie i przyrzekaniem przed innymi ludzmi (po co kosciol wymaga przynajmniej 2swiadkow?-pomysl). Wejscie w malzenstwo zmienia rowniez twoje prawa spoleczne. Takze jest to decyzja do ktorej trzeba byc przygotowanym (nie tyle duchowo, ale tez finansowo)

Świadkowie są z przyczyn formalnych - ludzkich.
Tak, wejscie w małżeństwo zmienia stan społeczny - zwiazek zaczyna być chroniony przez prawo (także i zwyczajowe). trzeba byc przygotowany do tego finansowo ? Uzasadnij proszę ta tezę, bo ja mimo sporej wyobraźni nie potrafię.
Quote by ewa_wr:
a inaczej na ludzi ktorzy chca wziac slub,ale chca madrze dom budowac. Sam to podkreslal ze dom buduje sie na skale i choc ta przypowiesc dotyczy innej sprawy to jest to uniwersalna prawda.

Ową skałą jest wiara, nie fałsz i naginanie przykazań bożych. Jak chcesz budować na fauszu, to jesteś na najlepszej drodze, ale czy taki dom przetrzyma pierwszą burze (a będzie ich sporo) ?
Quote by ewa_wr:
jak sie spowiadac (i czy sie spowiadac) za grzech ktorego sie nie zaluje.

Odpowiedź jest prosta : iść do spowiednika, wyspowiadać się zgodnie z prawdą, otrzymać pouczenie, nie otrzymać rozgrzeszenia i umówić się na prywatne rekolekcje.
I niech twoja mowa będzie prosta: tak tak, nie nie.

Sugerowałbym wybranie jednego spowiednika i umówienie się z nim wcześniej przedstawiając przy tym z grubsza problem, aby mógł się dobrze przygotować.

Prawda jest taka : rozgrzeszenia przy opisanych przez ciebie warunkach nie otrzymasz.


I nie schodzimy z tematu, bo problemem nie jest Bóg, kościół, czy ksiądz, ale twój grzech.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 06 2006 18:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

"trzeba byc przygotowany do tego finansowo ? Uzasadnij proszę ta tezę.."
To bylo uogulnienie tego co pisalam wyzej, tzn nie tylko do slubu ale i zycia po nim. Nowozency po slubie ida na wlasne mieszkanie. Mieszkanie kupujesz za gotowke, albo na kredyt. Tak czy owak trzeba miec stala prace.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 06 2006 19:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

"[Cytat za: ewa_wr]
a inaczej na ludzi ktorzy chca wziac slub,ale chca madrze dom budowac. Sam to podkreslal ze dom buduje sie na skale i choc ta przypowiesc dotyczy innej sprawy to jest to uniwersalna prawda.

Ową skałą jest wiara, nie fałsz i naginanie przykazań bożych. Jak chcesz budować na fauszu, to jesteś na najlepszej drodze, ale czy taki dom przetrzyma pierwszą burze (a będzie ich sporo) ?"

Napisalam ze ta przypowiesc dotyczy innej sprawy(tak jak napisales wiary), ale jest to uniwersalna prawda:

Budujesz dom na skale, przychodzi wiatr i nic ci sie nie stanie; budujesz dom na piachu przychodzi wiatr i caly sie wali.
Analogicznie:
Zakladasz rodzine na szybciocha, bez zadnych srodkow finansowych - narastaja wydatki, nie masz za co placic rachunkow za mieszkanie, za co ugotowac obiad mezowi, komornik przychodzi i "wasz dom upada" - zostajecie na ulicy. Zakladasz rodzine i jestes przygotowany, zyjesz dlugo i szczesliwie
Czy Ty naprawde uwazasz i chcialbys zakladac rodzine bedac na dlugach i mieszkac na ulicy i twoja ukochana???

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Monika Moryc
 listopad 06 2006 19:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/24/06
Postów:: 53

Ja widze u Ciebie taki rodzaj pobożności ludowo-pokazowy! Z naciskiem na to drugie. Nie uważasz tego za grzech to się nie spowiadaj! Twoja sprawa. Nikt Ci w zbawieniu nie pomoże, to jest tylko i wyłącznie Twój wybór.Jeżeli Ci w ogóle na tym zależy, bo mam poważne wątpliwości.

===

« Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim » (1 J 4, 16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jacek
 listopad 06 2006 20:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/22/05
Postów:: 58

Ja w Twojej sytuacji (tak jak niektórzy to proponowali) przystąpił bym do rozmowy ze spowiednikiem. Opowiedział o swoich wątpliwościach ,problemach tez osobistych i swoim zapatrywniu na niektóre grzechy. Zobaczymy co powie. Ważne żebyś była szczera. Ja polecam spowiedź u dominikanów jeżeli masz możliwość.

A co do małżeństwa. Moi bliscy przyjaciele byli ze sobą kilka lat, aż na 4 roku studiów zdecydowali obydwoje, że skoro się kochają to chcą się pobrać. Cały czas (teraz są na 4 roku) mieszkją w jednym pokoju w akademiku, w luksusy nie opływają. Ale są mężem i żoną, choć o dzieci na razie się nie strają. Co warto dodać obydwoje biorą kredyt studencki, który jest ich głównym środkiem utrzymania (ze strony rodziców mieli wesele w większości sponsorowane, to fakt). Wiec można, nie mają mieszkania dzieci ale razem są. Pamiętaj Jezusowi trzeba czasem zaufać, choć nie jest łatwo. Zyczę Ci szczerze dużo dobra!

===

Lux in tenebris...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 07 2006 08:43   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by ewa_wr: "[Cytat za: ewa_wr]
a inaczej na ludzi ktorzy chca wziac slub,ale chca madrze dom budowac. Sam to podkreslal ze dom buduje sie na skale i choc ta przypowiesc dotyczy innej sprawy to jest to uniwersalna prawda.

Ową skałą jest wiara, nie fałsz i naginanie przykazań bożych. Jak chcesz budować na fauszu, to jesteś na najlepszej drodze, ale czy taki dom przetrzyma pierwszą burze (a będzie ich sporo) ?"

Napisalam ze ta przypowiesc dotyczy innej sprawy(tak jak napisales wiary), ale jest to uniwersalna prawda:

Budujesz dom na skale, przychodzi wiatr i nic ci sie nie stanie; budujesz dom na piachu przychodzi wiatr i caly sie wali.
Analogicznie:
Zakladasz rodzine na szybciocha, bez zadnych srodkow finansowych - narastaja wydatki, nie masz za co placic rachunkow za mieszkanie, za co ugotowac obiad mezowi, komornik przychodzi i "wasz dom upada" - zostajecie na ulicy. Zakladasz rodzine i jestes przygotowany, zyjesz dlugo i szczesliwie
Czy Ty naprawde uwazasz i chcialbys zakladac rodzine bedac na dlugach i mieszkac na ulicy i twoja ukochana???

No dobra, przyjmę na pewien czas twój punkt widzenia. Do dobrego małżeństwa potrzebna jest pełna stabilizacja zawodowa i materialna. Czyli jeżeli twój kandydat nie sprosta temu, to na męża się nie nadaje. Krótko mówiąc spisz z nim w nadziei, że skończy studia i znajdzie dobrą pracę. A jak nie? Jak zawali studia, jak nie znajdzie pracy, jak ulegnie wypadkowi i do wózka będzie przykuty ? Wtedy powiesz (to raczej męska kwestia) "Sorry Genia, świat się zmienia" ??
Skoro tak zrobisz (będąc konsekwentną), to nie jesteście małżeństwem i cudzołożycie.
Jeżeli porażki twojego wybranka nie zmienią twojej decyzji, to przestań cudzołożyć lub weź ślub teraz.

Istnieje jeszcze jedna możliwość : przejmujesz pogląd chłopaka jako swój. Cóż, argumenty te same. Co kieruje twoim chłopakiem ?

Jest w tej chwili wiele ogłoszeń np. w Warszawie, możesz zamieszkać w luksusie, nic nie płacić, jeszcze dostać fundusze na żywność. W zamian będziesz dbała o porzadek, kilka razy w miesiącu ugotujesz obiadek dla człowieka sukcesu (przedział powiedzmy 25-35 lat i pół miliona na koncie) + niezobowiązujący seks (powiedzmy co niedziela)- te same plusy, a jeszcze w luksusie i bez zobowiązań - bez mydlenia komukolwiek oczu. Twój status by się nie zmienił, może miałabyś lepszy start i nie musiałaśby wiązać się z ewentualnym nieudacznikiem

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
ags
 listopad 07 2006 11:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Quote by ewa_wr:
Ja chce aby moj slub nie byl czysta formalnoscia na szybciocha przed Bogiem, ale zeby byl pieknym dniem, nie odwalonym byle jak, byleby byl.

Ale właśnie to co robisz teraz sprawia że slub staje się formalnością ("zalegalizowaniem związku")! Jeśli chodzi Ci tylko o wrażenia estetyczne związane ze ślubem- nie mamy o czym rozmawiać.

Quote by ewa_wr:Nie, dobrze zrobiles. Ale kredyt wziales na WSPOLNE mieszkanie. Nie miales innego zobowiazania finansowego wzgledem banku i innych ludzi. A ja tak.

Mieszkanie kupiliśmy po 3 latach małżeństwa, i mając na utrzymaniu 2 dzieci ;-). Przedtem mieszkaliśmy w wynajmowanych mieszkaniach. Mogę ci powiedzieć, że Pan Bóg o nas dbał, bo udawało nam się znaleźć mieszkania za opłaty znacznie poniżej rynkowych - z ogłoszenia.

Jak widzisz mam zobowiązania wobec innych ludzi (oprócz mieszkania muszą coś jeść). Co ciekawe, moja żona czyni cuda i z pensji która starcza wyłącznie na ratę kredytu i opłaty dodatkowo karmi nas, i często coś odkładamy ;-)

Quote by ewa_wr:Bog jest miloscia - On jako milosc jest w nas. Bog jest w ludziach, wiec jak mozna rozdzielac kto jest wazniejszy?! Bog to milosc.


Ciekawe podejście, ale Pan Bóg mówił (z pamięci, więc nie ścisłe):
"Będziesz miłował Pana boga swego z całego serca swego, ze wszystkich myśli i ze wszystkich swoich sił;
a bliźniego swego jak siebie samego"

Jak widzisz Pan Bóg to rozdziela, zarówno w Starym jak i Nowym testamencie. Sam wiele razy modliłem się:
"Panie Boże nie pozwól mi aby moja żona była ważniejsza od Ciebie", wydaje mi się że pomogło. Dla wszystkich ludzi najważniejszy powinien być Bóg! Ludzie są na dalszym miejscu. U Ciebie zdaje mi sie że jest na odwrót.


Quote by ewa_wr:
uwazam ze Bog nie zmienia zdania i On wie co sie dalej potoczy.
On tak, my nie wiemy

Quote by ewa_wr: Poza tym inaczej pewnie patrzy na ludzi ktorzy siebie kochaja i nie chca brac slubu - jest on dla nich nie wazny (wtedy moze poczuc sie zraniony), a inaczej na ludzi ktorzy chca wziac slub,ale chca madrze dom budowac.

Jest takie madre przysłowie "Dobrymi chęciami piekło wybrukowane". Też mi się wydaje, że Bóg ocenia zarówno czyny jak i intencje, ale znasz słowa Pana Jezusa (Łk 12:22):
"Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać.
życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.
Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki!"
Czym Wasz związek różni się od małżeństwa?

Quote by ewa_wr: Sam to podkreslal ze dom buduje sie na skale i choc ta przypowiesc dotyczy innej sprawy to jest to uniwersalna prawda.

nie wiem na czym wy budujecie swój dom, ale skoro odrzuca się Boga (choćby chwilowo, jak u was), na pewno nie jest to skała.

Quote by ewa_wr: Zakladasz rodzine na szybciocha, bez zadnych srodkow finansowych - narastaja wydatki, nie masz za co placic rachunkow za mieszkanie, za co ugotowac obiad mezowi, komornik przychodzi i "wasz dom upada" - zostajecie na ulicy. Zakladasz rodzine i jestes przygotowany, zyjesz dlugo i szczesliwie
Czy Ty naprawde uwazasz i chcialbys zakladac rodzine bedac na dlugach i mieszkac na ulicy i twoja ukochana???


Ja tak założyłem. Jedynym źródłem dochodów była pensja żony (~700zł) oraz moje stypendia (drugie tyle). Do tego żona studiowała zaocznie za 3000/rok. Potem zacząłem zarabiać dorywczo (przychody tego samego rzędu, bez gwarancji wysokości, bo mogłem byc wezwany do pracy na 2 dni w miesiącu, a mogłem i codziennie). Rozmowę w sprawie pracy stałej (pierwszej do której poszedłem) miałem w dniu narodzin pierwszego dziecka. Do tego mieszkaliśmy w mieszkaniu na umowę ustną, bez żadnej gwarancji, że nie bedzie ona rozwiązana. ( czynsz+ prąd 600zł - niemal połowa ówczesnych dochodów) Fajny początek, nie?

A wracając do meritum sprawy - rafi dobrze Ci doradził - idź do księdza, porozmawiaj z nim, wyspowiadaj się. Na rozgrzeszenie raczej nie powinnaś liczyć (i słusznie)- to sie nazywa przywiązanie do grzechu. Ale może ksiądz wytułmaczy ci co jak. Nie rozumiem dlaczego nie możecie zrezygnowac z seksu, ani z mieszkania razem. Pierwsze jest grzechem, drugie okazja do grzechu i zgorszeniem
(Mt 18:7 "Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.")
Zgadzam się że może być to bardzo trudne, ale "co nas nie zabije, to nas wzmocni"

W sposób nieszczery - nie masz co się spowiadać, zaciągasz na siebie kolejny grzech, a rozgrzeszenia i tak nie dostaniesz - bo łamiesz warunki spowiedzi. W najgorszym razie wyspowiadasz się dopiero przed ślubem - wtedy rozgrzeszenie dostaniesz. Ale wiele ryzykujesz. I osoba którą kochasz też...

Życzę ci powodzenia, i przepraszam za przydługi post, ale nie mogłem tego powiedzieć dwoma słowami.

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 07 2006 12:06   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by ags}
.
.
.
W sposób nieszczery - nie masz co się spowiadać, zaciągasz na siebie kolejny grzech, a rozgrzeszenia i tak nie dostaniesz - bo łamiesz warunki spowiedzi. W najgorszym razie wyspowiadasz się dopiero przed ślubem - wtedy rozgrzeszenie dostaniesz. Ale wiele ryzykujesz. I osoba którą kochasz też...
[/QUOTE:
A jak się przed ślubem wyspowiada ? "Grzeszyłam, ale nie zgadzam się z tym, ze to był grzech i nie żałuję go, wręcz mam żal do Kościoła za nauczanie, że cudzołóstwo jest grzechem" ? Kpina. Nie ma tak, ze teraz sobie pogrzeszę, a później się wyspowiadam, ot tak na wszelki wypadek. Albo się Pana przyjmuje (i błądzi, ale czasami na drogę sie wchodzi) albo się odrzuca ( i błądzi i idzie w ciemny las, brnie coraz dalej i tonie w bagnie)

Ze swej strony, podobnie jak któryś z poprzedników, polecam dominikanów.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
ags
 listopad 07 2006 13:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Quote by Rafi F:
A jak się przed ślubem wyspowiada ? "Grzeszyłam, ale nie zgadzam się z tym, ze to był grzech i nie żałuję go, wręcz mam żal do Kościoła za nauczanie, że cudzołóstwo jest grzechem" ? Kpina. Nie ma tak, ze teraz sobie pogrzeszę, a później się wyspowiadam, ot tak na wszelki wypadek. Albo się Pana przyjmuje (i błądzi, ale czasami na drogę sie wchodzi) albo się odrzuca ( i błądzi i idzie w ciemny las, brnie coraz dalej i tonie w bagnie)

1) Moja wypowiedź opierała się na opini, że seks przed zaistniałym ślubem nie jest grzechem. Ponieważ nie jestem w stanie odnaleźć autora tej opini (miałem ją za opinię Kościoła Katolickiego), uznaje że opinia ta jest fauszywa. W związku z tym odwołuje moje wcześniejsze wypowiedzi na ten temat.

2) Nigdzie nie napisałem "grzesz, potem się wyspowiadasz, na wszelki wypadek". jest to
a) namawianie do grzechu
b) namawianie do grzechu przeciw duchowi świętemu
"1. Grzeszyć zuchwale w nadziei Miłosierdzia Bożego."
(grzesz, potem się z tego wyspowiadaj)
c) namawianie do grzechu spowiedzi nieszczerej

Wypowiedż moja była warunkowa ("w najgorszym razie") czyli jeśli masz się spowiadać źle (niegodnie), lepiej nie spowiadaj się wcale, do momentu ślubu. Moment ślubu powoduje spełnienie jednego z warunków ważności spowiedzi (postanowienie poprawy - "współżyłam z moim chłopakiem, co jest grzechem, od jutra będe współżyła z moim mężem, co nie jest grzechem"). Nie mówiłem nic o żalu za grzechy, zakładam, że Ewa_wr jest w stanie w sobie taki żal wzbudzić, choćby dla tego że ranni Pana Boga. Z mojego postu chyba jasno wynika co jest dobre (ślub jak najszybciej się da, lub rezygnacja z seksu i z mieszkania razem, jeśli nie dasz rady, ewentualnie poszukaj nauki i porady u spowiednika). Nieszczęśliwe było tylko sformuowanie "wyspowiadasz się". Chodziło mi o spowiedź zakończoną rozgrzeszeniem. Powinno być
"W najgorszym razie rozgrzeszenie dostaniesz przed samym ślubem"

Przepraszam wszystkich, którzy mogli odebrać mój post inaczej.

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 07 2006 13:27   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Przepraszam ags. Mam od kilku dni trochę "gorąca głowę". Nie chciałem, abyś odebrał to tak osobiście.
Pzdr

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 listopad 07 2006 13:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

OFF TOPIC!!

Ech... wy młodzi...(i nie tylko)
niech tylko w wątku (nie tylko tym) pojawi się słowo sex
a zobaczcie
jakie emocje
ile postów
zamknięte wątki
...a wszyscy tacy niby ...uduchowieni

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Monika Moryc
 listopad 07 2006 14:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/24/06
Postów:: 53

OFF TOPIC!

Dezerterze, po polsku pisze się seKS! Namiętne używanie X w polskich słowach to okaleczanie języka i świadczy o ignorancji.

===

« Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim » (1 J 4, 16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 07 2006 14:50   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

OFF TOPIC !
No wiesz Dezerter, możesz mnie też łatwo wywołać do tablicy próbując wmówić, że wegetarianizm wynika z chrześcijaństwa. Zawsze koszula, ops, schabowy bliższy żołądkowi.


===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
ags
 listopad 07 2006 14:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Quote by Rafi F: Przepraszam ags. Mam od kilku dni trochę "gorąca głowę". Nie chciałem, abyś odebrał to tak osobiście.
Pzdr

Nie masz za co przepraszać. Dałeś mi sporo do myślenia, i co gorsza miałeś racje;-). Problem w tym, że nieświadomie namawiałem do grzechu.

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Basia
 listopad 07 2006 16:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/21/06
Postów:: 4

Ewo. Masz sumienie,które samo mówi Ci co jest grzechem... Sakrament jest to POWAŻNA sprawa- bo jest to KONTAKT Z BOGIEM, kontakt SZCZEGÓLNY. Tego nie można opierać na "częściowej prawdzie".Dlatego pojawiło się słowo KRETACTWO.
EWO nie zatracaj sumienia- bo je jeszcze masz i myślę, że ono Tobą dobrze kieruje. Tu, na forum, spotkasz ludzi przypadkowych, którzy chcąc Twojego dobra mogą "nagiąć Toje sumienie" EWO Trzymaj się .POWODZENIA stawania w prawdzie (ja wiem ,że czasem to boli i dalej wierzę, że sama wiesz co powinnaś zrobić...)Nie pytaj. Porozmawiaj ze spowiednikiem- szczerze, do końca szczerze i stań przed Bogiem w prawdzie.
Rafi -dziękuję - jasno stawiasz sprawę.

Ewo pozdrowienia i ukłony. Obiecuję westchnienie modlitewne.

===

BAK
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Liza Kowalska
 listopad 07 2006 18:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/18/06
Postów:: 6

Quote by MonikaM: Ja widze u Ciebie taki rodzaj pobożności ludowo-pokazowy! Z naciskiem na to drugie. Nie uważasz tego za grzech to się nie spowiadaj! Twoja sprawa. Nikt Ci w zbawieniu nie pomoże, to jest tylko i wyłącznie Twój wybór.Jeżeli Ci w ogóle na tym zależy, bo mam poważne wątpliwości.


dobrze, Moniko, że Ty jesteś taka "idealna". Ewo, nie przejmuj się! To jest twoja sprawa z czego się spowiadasz i Boga sprawa czy Ci wybaczy czy nie, a nie księdza w konfesjonale.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 07 2006 18:34   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by liza:
Quote by MonikaM: Ja widze u Ciebie taki rodzaj pobożności ludowo-pokazowy! Z naciskiem na to drugie. Nie uważasz tego za grzech to się nie spowiadaj! Twoja sprawa. Nikt Ci w zbawieniu nie pomoże, to jest tylko i wyłącznie Twój wybór.Jeżeli Ci w ogóle na tym zależy, bo mam poważne wątpliwości.


dobrze, Moniko, że Ty jesteś taka "idealna". Ewo, nie przejmuj się! To jest twoja sprawa z czego się spowiadasz i Boga sprawa czy Ci wybaczy czy nie, a nie księdza w konfesjonale.

Proszę, nie nakłaniaj Ewy do grzechu. Tak, to jej sprawa. Jej sprawa, czy chce żyć uwieziona w grzechu, z dala od Jezusa i zbawienia.
Tak, to problem relacji Ewy z Bogiem. Bóg mówi : "nie cudzołóż", Ewa może odpowiedzieć : "OK, choć nie wiem dlaczego, zaufam Tobie" lub "Nie pierdziel, ja wiem lepiej".
Ty Liza wiesz lepiej?

Wątpię, aby Monika była idealna. Grzeszy ile wlezie (możemy się policytować kto więcej, pewnie bym "wygrał"), ale stara się się to zmienić i żałuje, że idzie to tak topornie i nigdy się za życia nie skończy - tak jak każdy Chrześcijanin.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Monika Moryc
 listopad 08 2006 14:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/24/06
Postów:: 53

Quote by liza:
Quote by MonikaM: Ja widze u Ciebie taki rodzaj pobożności ludowo-pokazowy! Z naciskiem na to drugie. Nie uważasz tego za grzech to się nie spowiadaj! Twoja sprawa. Nikt Ci w zbawieniu nie pomoże, to jest tylko i wyłącznie Twój wybór.Jeżeli Ci w ogóle na tym zależy, bo mam poważne wątpliwości.


dobrze, Moniko, że Ty jesteś taka "idealna". Ewo, nie przejmuj się! To jest twoja sprawa z czego się spowiadasz i Boga sprawa czy Ci wybaczy czy nie, a nie księdza w konfesjonale.


Widzę, że niechcący stałam się powodem czyjejś frustracji.
Kto Ci powiedział,że jestem idealna? Ja mówię, że człowiek wierzący powinien dążyć do zbawienia i to jest chyba założenie bezdyskusyjne, nie tylko dla chrześcijan...Taki sposób pojmowania wiary jaki przedstawiła Ewa to właśnie taka pobożność o jakiej napisałam poprzednio: ludowo-obrzędowo-pokazowa. Inaczej rzecz ujmując (takie powiedzenie jest): "Modli się pod figurą,a diabła ma za skórą".
Poza tym w swoim poście wypaczasz ideę spowiedzi: to nie ksiądz odpuszcza Ci grzechy lub nie, tylko Bóg! Ksiądz to tylko pośrednik. Takie są reguły KrK. Wybacz,ale z ust świeżo upieczonej katoliczki takie rzeczy brzmią conajmniej dziwnie.

Quote by Rafi F:Wątpię, aby Monika była idealna. Grzeszy ile wlezie (możemy się policytować kto więcej, pewnie bym "wygrał"), ale stara się się to zmienić i żałuje, że idzie to tak topornie i nigdy się za życia nie skończy - tak jak każdy Chrześcijanin.


Dziękuję Ci Rafi Właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Żeby zmieniać się na lepsze z każdym dniem.

===

« Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim » (1 J 4, 16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 listopad 08 2006 17:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167



jak sie spowiadac (i czy sie spowiadac) za grzech ktorego sie nie zaluje.


Stanowisko Kościoła jest jasne - świadome zatajenie grzechu ciężkiego przy spowiedzi czyni spowiedź nieważną.Spowiadać należy się w pierwszej kolejności z grzechów ciężkich. Kto nie ma grzechu ciężkiego nie musi lecieć do konfesjonału, ponieważ grzechy lekkie/codzienne zostają odpuszczone np. przy pełnej obecności we mszy św.
Jak się spowiadać? Udaj się do dowolnej księgarni katolickiej i poproś o odpowiednią pozycję książkową - zazwyczaj są to cieniutkie książeczki traktujące o tym, jak i z czego należy się spowiadać, co jest grzechem ciężkim a co lekkim. Koszt to ok 10-12zl.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,70 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana