Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 [ważne] Czy jest dla mnie miejsce w niebie?
 |  Wersja do druku
goku
 grudzień 03 2006 21:23  (Czytany 8506 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/03/06
Postów:: 6

Witam. Piszę tutaj ponieważ od dawna dręczy mnie jeden problem. Otóż ludzie "żyją z Bogiem" po to aby w nagrodę dostać szczęśliwe, wieczne życie w Raju. Ale co będzie gdy nie będę szczęśliwy w niebie?

Fascynuje mnie nauka i możliwość poznawania świata. Kiedyś na lekcjach religii ksiądz powiedział, że dopiero w niebie poznamy całą prawdę o naszym świecie, w którym teraz żyjemy.
Ale czy Bóg mi powie czym jest miejsce, w którym się z nim znajduję, jakie obowiązują tu prawa fizyki, z czego się składa otaczająca nas rzeczywistość i czym jest on sam (Bóg). Zapewne nie otrzymam żadnej odpowiedzi bądź taką w stylu "wszystkim i niczym" itp. Przecież gdyby to powiedział, przestałby być już Bogiem.
Ale to sprawia, że niebo wcale nie będzie dla mnie rajem bo mi taka odpowiedź by nie wystarczyła i wielu innym ludziom leż bo przecież jak kogoś za życia fascynuje poznawanie naszego świata, to czy nie będzie chciał robić tego samego w Raju? Czy Einstein nie będzie chciał sprawdzić czy jego teoria ma jakieś znaczenie w miejscu, gdzie teraz się znajduje, a czy ktoś kto przez całe życie badał ludzką psychikę nie będzie chciał sprawdzić co dzieje się z nią teraz w raju? A w ogóle w jaki sposób myśli Bóg? Po za tym czy nie znalazłby się człowiek, który nie chciałby tej wiedzy przekazać na ziemię? Na pewno tak!
Tylko, że Bóg na to na pewno nie pozwoli! Ale co zrobi z tymi, którzy nie będą chcieli się podporządkować? Podobno nie można iść z nieba do piekła. Po za tym czy Bóg nie staje się tutaj tyranem podobnym do Stalina, a czy niebo nie staje się kolejną "ziemią" w której ludzie będą marzyć o lepszym świecie, zaczną wierzyć w kolejny raj i boga nad Boga?
Dla mnie nie ma raju w jakim byłbym szczęśliwy! A główną zasadą wiary jest to, że wierzymy w życie wieczne we właśnie idealnym świecie. A skoro raj nie da mi szczęścia, to JAKI SENS MA MOJA WIARA!!!!!!!!!!!!!!!! :[

Dostanę pewnie odpowiedź, że nie mogę myśleć w taki sposób bo raj jest zupełnie czym innym i nie można pojmować go w "ziemski" sposób (tak przynajmniej było mówione na religii). Ale jeśli tak, to umysł człowieka też staje się czym innym nie jestem już sobą, czyli tak naprawdę umarłem, tam jest kto inny ! Więc jakikolwiek sens ma raj postrzegany tylko w "ziemski" sposób.
Może więc od razu powinienem zaprzedać dusze diabłu, może w piekle będzie lepiej nawet jeśli raj i piekło są takie jak opisuje je biblia? Bo czy tortury cielesne na pewno są gorsze od zabrania wolności myśli? Może szatan chociaż powie mi czym (jakim ścierwem (bo przecież nienawidzi Boga)) jest Bóg i to jego całe p*** niebo!

Skoro moja wiara nie ma sensu, to jaki sens ma moja modlitwa, chodzenie do Kościoła?? A może już w ogóle jestem skazany na piekło za to co napisałem, za swoje myśli? A czy w ogóle ma sens bezsens? Ratujcie !!!

To co napisałem jest w 100% poważne. Z góry przepraszam za pewien chaos, ale przy sprawach tej wagi trudno jest pozbierać myśli.
Proszę także wszelkiego rodzaju trolli nie mających nic do powiedzenia, a szczególnie pismowych cytowaczy, co to zarzucą jakiś fragmencik i wielce znawcy udają mądrych a g*** wnoszą, o nieudzielanie się!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 grudzień 03 2006 22:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Witaj Goku! Napisałeś bardzo interesujący post i poruszyłeś kilka bardzo poważnych problemów. W mojej odpowiedzi nawet nie pokuszę się, aby Ci na nie wszystkie udzielić wyczerpującej odpowiedzi i ponieważ nie do końca podzielam zdanie Krk w sprawie Nieba być może nie będę dla Ciebie również autorytetem. Dlatego napiszę Ci krótko. Odziedziczone po przodkach pojmowanie Nieba i Piekła nie odpowiada Prawdzie!!!! Po śmierci nie idzie się, ani do Nieba, ani do Piekła lecz dalej się żyje w duchowym świecie i dalej się uczy i rozwija. Do tego aby osiągnąć najwyższe Niebo czyli, aby osiągnąć swój ostateczny rozwój i mądrość, to jest do pokonania dla każdego człowieka, a właściwie jego duszy, cała masa szczebli na drabinie rozwoju. Więc z mojego punktu widzenia nie należy sobie tym głowy zawracać tylko pracować nad sobą, aby gdy znajdziemy się po drugiej stronie, trafić do światów, które będą lepsze od naszego. Gdyż, tam ,jest zgodnie z tym co powiedział Jezus, wiele mieszkań i im wyżej zajdziemy w naszym duchowym rozwoju, tym będzie ciekawiej i większe możliwości poznawcze będzimy mieli.Zapewniam cię że duchowe życie jest i interesujące i wspaniałe. Tam nie ma żadnej stagnacji i jednego nudnego nieba, gdzie będziemy śpiewać nudne religijne pieśni. Tam tętni prawdziwe życie i oczekuje nas nowe poznanie. pozdrawiam Cię

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 grudzień 03 2006 23:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Gdybym napisał, że mnie twoje wynurzenia zaskoczyły zgrywałbym ważniaka, bo niestety nie zaskoczyły mnie one wcale.
Wiele osób dzisiaj jakoś tam "przylepionych" jeszcze do chrześcijanstwa wyraża podobne przekonania, które dla normalnie myślących chrześcijan są niczym legendy o yeti.

Quote by goku: Witam. Piszę tutaj ponieważ od dawna dręczy mnie jeden problem. Otóż ludzie "żyją z Bogiem" po to aby w nagrodę dostać szczęśliwe, wieczne życie w Raju. Ale co będzie gdy nie będę szczęśliwy w niebie?

Bład logiczny: niebo jest z definicji stanem pełnego dynamicznego szczęścia. Jeśli nie jesteś szczęśliwy, to znaczy, że nadal nie umarłeś, ale śni Ci się tylko, ze dostaleś się do jakiegś nieba. Przygotuj sie więc na wybudzenie z narkozy.
Quote by goku:
Fascynuje mnie nauka i możliwość poznawania świata.

Fajnie. Fascynacja to bardzo pozytywna rzecz.
Quote by goku:Kiedyś na lekcjach religii ksiądz powiedział, że dopiero w niebie poznamy całą prawdę o naszym świecie, w którym teraz żyjemy.

Chyba nie miał na mysli tego, że Bóg w niebie poda Ci wzory na wszystkie chemiczno-fizyczne zjawiska na planecie Ziemia i okolicach
Quote by goku:
Ale czy Bóg mi powie czym jest miejsce, w którym się z nim znajduję, jakie obowiązują tu prawa fizyki, z czego się składa otaczająca nas rzeczywistość i czym jest on sam (Bóg).

Zaręczam Ci, że po pierwsze nie obowiązują tam żadne prawa fizyki, a po drugie w ogóle nie będzie Cie to obchodziło. Czy jak jesteś z osobą, którą kochasz i ktora Cię kocha i wyrażacie wobec siebie swa miłośc interesuje cię prowadzenie pogłebionej analizy zmiany ładunków elektrycznych na jej skórze w zalezności od pory dnia, czy nocy i dobowej zmiany temperatury w celu zbudowania ogólnej teorii wszystkiego?
Quote by goku:
Zapewne nie otrzymam żadnej odpowiedzi bądź taką w stylu "wszystkim i niczym" itp. Przecież gdyby to powiedział, przestałby być już Bogiem.

Niby czemu by przestał? Czy można przestać byc Bogiem?
Quote by goku:
Ale to sprawia, że niebo wcale nie będzie dla mnie rajem bo mi taka odpowiedź by nie wystarczyła i wielu innym ludziom leż bo przecież jak kogoś za życia fascynuje poznawanie naszego świata, to czy nie będzie chciał robić tego samego w Raju?

Po co? Skoro juz wszystko pozna i jedno co może w nim się rowijać to poznawanie Boga i coraz głębsze zakochiwanie się w Nim?
Quote by goku:Czy Einstein nie będzie chciał sprawdzić czy jego teoria ma jakieś znaczenie w miejscu, gdzie teraz się znajduje, a czy ktoś kto przez całe życie badał ludzką psychikę nie będzie chciał sprawdzić co dzieje się z nią teraz w raju?

Patrz wyżej
Quote by goku:
A w ogóle w jaki sposób myśli Bóg? Po za tym czy nie znalazłby się człowiek, który nie chciałby tej wiedzy przekazać na ziemię? Na pewno tak!

Skąd larwa może wiedzieć o czym mysli motyl?
Quote by goku:
Tylko, że Bóg na to na pewno nie pozwoli! Ale co zrobi z tymi, którzy nie będą chcieli się podporządkować?

Pytanie jest inne: czy szczęśliwie zakochany chce przestać kochać?
Quote by gokuRazzodobno nie można iść z nieba do piekła. Po za tym czy Bóg nie staje się tutaj tyranem podobnym do Stalina, a czy niebo nie staje się kolejną "ziemią" w której ludzie będą marzyć o lepszym świecie, zaczną wierzyć w kolejny raj i boga nad Boga?

My jednak troche inaczej to sobie wyobrażamy. W niebie nie ma tyranii. Z definicji. Jest miłość wszystkich do Boga i Boga do każdego. I wzajemna miłość kazdego do wszystkich. Najpełniejsza jaka może miec miejsce. Tak wielka jakiej nie ma na ziemi. Gdzie tu miejsce na tęsknotę za kolejną "ziemią"?
Quote by goku:
Dla mnie nie ma raju w jakim byłbym szczęśliwy! A główną zasadą wiary jest to, że wierzymy w życie wieczne we właśnie idealnym świecie. A skoro raj nie da mi szczęścia, to JAKI SENS MA MOJA WIARA!!!!!!!!!!!!!!!! :[

Czemu założenie uznajesz za twierdzenie? Widocznie rzeczywiście twoja wiara jest jak na razie najdalsza od jakiegokolwiek sensu. Pora ją zgłębić i przestać wierzyć jak małe dziecko.
Quote by goku:
Dostanę pewnie odpowiedź, że nie mogę myśleć w taki sposób bo raj jest zupełnie czym innym i nie można pojmować go w "ziemski" sposób (tak przynajmniej było mówione na religii). Ale jeśli tak, to umysł człowieka też staje się czym innym nie jestem już sobą, czyli tak naprawdę umarłem, tam jest kto inny !

Czego się tak boisz? Jeśli umarłeś to "dobrodziejstwo" wyimaginowanego sobie przez ciebie raju nie istnieje dla ciebie. Jesli żyjesz nadal w raju to z definicji jest to dla ciebie rajem - czyli szczęściem.
Quote by goku:Więc jakikolwiek sens ma raj postrzegany tylko w "ziemski" sposób.

Tak, najlepiej z mlodymi hurysami dla najdzielniejszych laborantów dexterów
Quote by goku:
Może więc od razu powinienem zaprzedać dusze diabłu, może w piekle będzie lepiej nawet jeśli raj i piekło są takie jak opisuje je biblia?

Z defincji w piekle bedzie nieskończene gorzej. Zaufaj mi.
Quote by goku:
Bo czy tortury cielesne na pewno są gorsze od zabrania wolności myśli?

A kto ci nawrzucał bajek o torturach cielesnych? Jakis niedorobiony katecheta w szkole?
Quote by goku:Może szatan chociaż powie mi czym (jakim ścierwem (bo przecież nienawidzi Boga)) jest Bóg i to jego całe p*** niebo!

O tak. Szatan aż się pali do tego, żeby zapewnić Ci szczęscie
Quote by goku:
Skoro moja wiara nie ma sensu, to jaki sens ma moja modlitwa, chodzenie do Kościoła??

Faktycznie.
Może zacznij poznawać swoją wiare?
Quote by goku:A może już w ogóle jestem skazany na piekło za to co napisałem, za swoje myśli? A czy w ogóle ma sens bezsens?

Poużalaj się jeszcze trochę nad sobą. Niewatplwiie Bóg jak pająk czyha, żeby przyłapać Cię na najdrobniejszej myśli, na najdrobniejszym przewienieniu.
Bo stworzył Cie, zeby cię zabic, żeby Cię zniszczyć. Przeciez jest bezsensowny, więc powołuje ludzi do zycia bez sensu (taki sarkazm )
Quote by goku:Ratujcie !!!

Nie do nas wołaj, ale do twojego Boga, jesli w Niego wierzysz...
Quote by goku:
To co napisałem jest w 100% poważne. Z góry przepraszam za pewien chaos, ale przy sprawach tej wagi trudno jest pozbierać myśli.
Proszę także wszelkiego rodzaju trolli nie mających nic do powiedzenia, a szczególnie pismowych cytowaczy, co to zarzucą jakiś fragmencik i wielce znawcy udają mądrych a g*** wnoszą, o nieudzielanie się!

Może i jest poważne. Ja tez odpwoiadałem ci poważnie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 grudzień 03 2006 23:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Odziedziczone po przodkach pojmowanie Nieba i Piekła nie odpowiada Prawdzie!!!! Po śmierci nie idzie się, ani do Nieba, ani do Piekła lecz dalej się żyje w duchowym świecie i dalej się uczy i rozwija.


Znowu mieszasz ludziom w głowie? I to ludziom zadającym powazne pytania?
Po śmierci idzie się albo do nieba albo do piekła.
I przynajmniej taką wiarę wyznajemy dopóki jesteśmy chrześcijanami.

Postapiłas w tym momencie bardzo nieetycznie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
goku
 grudzień 04 2006 00:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/03/06
Postów:: 6

Quote by medieval_man:
Zaręczam Ci, że po pierwsze nie obowiązują tam żadne prawa fizyki, a po drugie w ogóle nie będzie Cie to obchodziło. Czy jak jesteś z osobą, którą kochasz i która Cię kocha i wyrażacie wobec siebie swa miłośc interesuje cię prowadzenie pogłebionej analizy zmiany ładunków elektrycznych na jej skórze w zalezności od pory dnia, czy nocy i dobowej zmiany temperatury w celu zbudowania ogólnej teorii wszystkiego?


Na 100% obowiązują tam jakieś prawa. Wszystko co istnieje musi mieć jakąś zasadę funkcjonowania, nawet Bóg! Nawet nic czymś jest. Po za tym gdybym miał cała wieczność to nawet siedząc z kochającą osobą w końcu zainteresuje mnie prowadzenie pogłębionej analizy zmiany ładunków elektrycznych na jej skórze w zależności od pory dnia, czy nocy i dobowej zmiany temperatury w celu zbudowania ogólnej teorii wszystkiego?

Quote by medieval_man:
Po co? Skoro juz wszystko pozna i jedno co może w nim się rowijać to poznawanie Boga i coraz głębsze zakochiwanie się w Nim?


No właśnie nie pozna niczego (czy ten Bóg poda mi te wzory? Pewnie ich nie zna :/) a w szczególności Boga. Tylko że interesuje mnie tylko czysto fizyczne poznawanie Boga. Na pewno gdybym go zobaczył, nie pomyślałbym "jak go kocham, jaki jest wspaniały" tylko "czym jest". A jak w niebie mam być pozbawiony swoich myśli i tylko wpatrywać się jakbym był naćpany w Boga to ja dziękuję. Nie będę całą wieczność tracił czasu. Ile rzeczy mógłbym podczas tej wieczności odkryć (Może jak zostać bogiem ... sic) Wysiadam!

Quote by medieval_man:
Skąd larwa może wiedzieć o czym mysli motyl?


Właśnie to jest piękno nauki. Człowiek stara się poznać otaczający go świat, którego złożoność przekracza możliwości wyobrażenia go przez człowieka. Potrafisz wyobrazić sobie czterowymiarową kostkę? Nie, bo ewolucja przystosowała ludzki mózg do postrzegania trzech wymiarów. Radzę zainteresować się na przykład M teorią. Na pewno dużo bardziej genialne niż jakiś tam Bóg.

Quote by medieval_man:
Pytanie jest inne: czy szczęśliwie zakochany chce przestać kochać?


Czyli Bóg w niebie jest bezsilny wobec człowieka. Jeśli człowiek ma pozostać sobą to już na pewno ktoś to wykorzystał.

Quote by medieval_man:
Czemu założenie uznajesz za twierdzenie? Widocznie rzeczywiście twoja wiara jest jak na razie najdalsza od jakiegokolwiek sensu. Pora ją zgłębić i przestać wierzyć jak małe dziecko.


Po prostu nie ma bardziej idealnego świata niż ten w którym żyjemy. Można tu porównać kapitalizm z komunizmem. Pierwszy bardziej przypomina nasz świat, a drugi raj. Który ustrój przetrwał?
Kiedyś czytałem taki fajny tekst o utopii. Nie pamiętam nazwy ale utopia jest chyba wszystkim znana. W każdym razie pod koniec tekstu było o śladach stóp ginących w morzu. Jak moje przemyślenia wydają się dziecinne, to jako zamiennik może posłużyć właśnie ten tekst jeśli ktoś wie co to za tekst ....

Quote by medieval_man:
Z defincji w piekle bedzie nieskończene gorzej. Zaufaj mi.
...
A kto ci nawrzucał bajek o torturach cielesnych? Jakiś niedorobiony katecheta w szkole?


Oj, tak napisałem dla przykładu. W każdym razie jeśli w niebie bądź piekle stracę swoją świadomość, to jest to dla mnie obojętne gdzie się znajdę bo to już nie będę ja, niech ten ktoś sobie cierpi w piekle, mam to w dupie.
Mogę równie dobrze nigdzie nie iść.
Wiesz, najlepszym niebem dla mnie byłoby życie wieczne na ziemi. Abym mógł patrzeć jak cywilizacja ludzka się rozwija.

Wiem, że wg definicji niebo nie ma być niczym ziemskim, ale w takim wypadku już nie jestem sobą. A gdy sobą pozostanę, niebo stanie się drugą ziemią bo ją tworzą ludzie. CHODZI MI TYLKO O TEN PARADOKS. I tego paradoksu akurat mi nie wyjaśniłeś.
Te wszystkie pierdoły o diabełkach, ludziach w niebie, nauce itp to tak dla przykładu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
goku
 grudzień 04 2006 00:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/03/06
Postów:: 6

Quote by medieval_man:
Nie do nas wołaj, ale do twojego Boga, jesli w Niego wierzysz...


Latami rozmawiałem z Bogiem i co? Kiedyś chyba aż za bardzo wierzyłem w Boga, lubiłem także filozofować - na moje nieszczęście. Szukałem więc sensu istnienia nas, świata i niezbitego dowodu na istnienie Boga. Było to tak ślepe myślenie, że wszystko zawsze naginałem tak aby pasowało do Boga (nie mówię tu bynajmniej o ewolucji jak i reszcie nauki bo to jest nade łatwo pogodzić z Bogiem). Były to raczej rzeczy natury moralnej Cóż, wtedy "boży świat był dla mnie wszystkim" Wszystko jednak prysło osiem lat temu gdy zadałem sobie pytanie jaki sens ma wiara w Boga i wymyśliłem min to powyżej. Niemiłe uczucie gdy nagle ginie wszystko to na czym opierał się świat. No cóż, teraz mam to wszystko w dupie, tylko jak to bywa w "moim gronie" "robi się wszystko aby nie robić tego co trzeba, czyli się uczyć " Tak więc pisze na tym forum.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Morzan
 grudzień 04 2006 07:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243

Na pewno jest dla Ciebie miejsce w niebie. Bóg sam nas tak stworzył, że na pewno przewidział to, że człowiek w swojej wysoko rozwiniętej inteligencji będzie zadawał pytania podobne do twoich. I na pewno przygotował dla takich jak ty satysfakcjonujące rozwiązanie. Nie rozumiem tylko dlaczego tak się denerwujesz. Czy to jest grzech, że człowiek chce poznać fizyczne aspekty czegoś duchowego? Na pewno nie. Poznawaj więc nadal i ucz się, a przy okzaji wierz, bo nie wszystko to co pochodzi z wiary można wytłumaczyć naukowo. Rzucasz w Boga oskarżeniami i przyrównujesz go do Stalina, a to on Cię stworzył i z pewnością wie jak uszczęścliwić TYCH KTÓRZY W NIEGO WIERZĄ I WYPEŁNIAJĄ JEGO PRZYKAZANIA po ich śmierci.

Było to tak ślepe myślenie, że wszystko zawsze naginałem tak aby pasowało do Boga.

a to ciekawe, trochę to dziwne, możesz dać jakiś przykład?


pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 grudzień 04 2006 08:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Kiedys spotkalem sie z opinia pewnego chr-janina, ze pobyt w niebie bedzie laczyl sie z poczuciem pelnej szczesliwosci... Bedziesz mial poczucie osiagniecia pelni, ciagle poczucie spelnienia, i radosci... Cos troche jak pobyt na chaju tylko bez ubocznych, negatywnych skotkow. Tylko co w takim razie z osobami, ktore nie moga byc szczesliwe bez swoich najblizszych a zaluzmy ci wcale do nieba nie trafili? Czy ten warunek zostanie im wymazany, zostana poddani swego rodzaju lobotomi? Czy wowczas nadal beda faktycznie soba? Posiadajacy wolna wole? Naturalnie mozna by tu podtrzymac poruszona przez medieval_man'a kwestie "Skąd larwa może wiedzieć o czym mysli motyl?", tylko wowczas nalezaloby sie zastanowic czy aby taka eweolucją/przeobrazeniem jestesmy naprawde zainteresowani i czy nie narusza to tzw. naszej wolnej woli?...

Inna koncepcja z jaka sie spotkalem (choc juz nie koniecznie chr-janska) to taka, ze kazdy bedzie mial swoje niebo, dla kazdego bedzie ono wygladalo inaczej...

Osobiscie jednak wierze w Nawie, pewien stan duchowej ewolucji polegajacy na jednosci z wszechswiatem (czy jak kto woli Bogiem Najwyzszym), do ktorego sie trafia pomiedzy kolejnymi zyciami (czy jak kto woli - wcieleniami), ktore maja miejsce wcale nie koniecznie tylko na tej Ziemi... Te kolejne wcielenia przebiegaja zas w roznych swiatach, warunkach - jednych lepszych, drugiech gorszych; z których jedne beda przypominaly wyobrazenie raju z poprzedniego zycia, drugie zas wyobrazenie piekla...
Byc moze czyny jakie podejmujesz w tym zyciu, w jakims stopniu wplywaja na kolejne miejsce twojego wcielenia, ale to już rozwazania na zupelnie odrebny temat

Wiecej np. tutaj...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 grudzień 04 2006 09:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

reguly

Byc moze czyny jakie podejmujesz w tym zyciu, w jakims stopniu wplywaja na kolejne miejsce twojego wcielenia, ale to już rozwazania na zupelnie odrebny temat Wink
Masz na myśli reinkarnację? Uważam,że nadal działa na każdego z nas prawo skutku i przyczyny,które decyduje o naszym życiu.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 grudzień 04 2006 10:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by eviva: reguly
Byc moze czyny jakie podejmujesz w tym zyciu, w jakims stopniu wplywaja na kolejne miejsce twojego wcielenia, ale to już rozwazania na zupelnie odrebny temat Wink
Masz na myśli reinkarnację?


Pod pewnymi wzgledami zasadniczo tak (choc pamietaj prosze, ze pod pojeciem reinkarnacji mamy ujetych kilka koncepcji)... Sklaniam sie np. ku założeniu wystepujacemu w hinduizmie, ze cykl smierci i ponownych narodzin dusz jest zasadniczo nieskonczony (tak jak Metawszechswiat, w ktorym ma miejsce i ktorego elemnty sa Jego czescia), tworząc rodzaj nigdy nie kończącego się koła (jestesmy jak takie krwinki w krwioobiegu wszechswiata). Nie jestem natomiast przekonany do tego co dalej twierdzi hinduizm, mianowicie ze cykl ten moze byc (szczegolnie trwale) przerwany (po tzw. osiągnięciu oświecenia)...

Uważam,że nadal działa na każdego z nas prawo skutku i przyczyny,które decyduje o naszym życiu.

Z pewnoscia nie pozostaje to bez istotnego znaczenia... No ale nie wiem czy ten watek, to wlasciwie miejsce na dalsze rozwijanie dyskusji w tym kierunku.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 grudzień 04 2006 11:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval Man! ja nikomu nie mieszam w głowie tylko uważam, że człowiek dojrzał do poznania Prawdy a nie do niekompletnych i przeczących zdrowemu rozsądkowi teorii nie opartych na Piśmie Świętym. Niebo i Piekło nie są miejscem lecz stanem Ducha. Wynika to z analizy Pisma Świętego. Zacznę od piekła na to, że jest to stan mamy potwierdznie w wypowiedzi Jezusa(cyt. z głowy gdyż mam ograniczony czas) w której Jezus ostrzega przed zgorszeniami i przed tym, "który ma moc i ciało i duszę wtrącić do piekła". W tym fragmencie nie jest podane kim jest ten który ma taką moc. W moich oczach chodzi o złego i o grzech. To po pierwsze a po drugie, jeżeli jest mowa i o ciele i o duszy to znaczy, że w piekle można być już za życia na ziemi, a więc jest to stan duszy, a nie miejsce. Ciało nie może znależć się w duchowości ani w piekle ani w niebie. Ciało zgodnie z tym co mówi cała Biblia jest prochem i stanie się nim znowu po fizycznej śmierci. Następnym błędem teologii jest niezrozumienie i nieodróżnianie "Nieba Ducha" od Królestwa Boga lub jego Synonimu Królestwa Niebieskiego.
Gdy Jezus uczył uczniów modlitwy Ojcze nasz, powiedział który jesteś w Niebie, a nie który jesteś w Królestwie Niebieskim.
Niebo jest najwyższym stanem Ducha w którym jest nasz Ojciec będący absolutną doskonałością nie podlegającą rozwojowi. Wszystko inne Stworzone jest poddane Prawu Rozwoju i na drodze doświadczeń ma osiągnąć doskonałość zawartą w doskonałym ziarnie jakim jest duchowe pochodzenie. To ziarno podlegając wzrostowi może rosnąć w błędnym kierunku, zgodnie z wolną wolą ale nie może nigdy ulec całkowitemu zepsuciu, gdyż jego duchowe jądro jest niezniszczalne. Po drodze wiele jego gałęzi i pędów mogą obumrzeć i zostać zniszczone, ale to ziarno będzie tak długo wypuszczało nowe i szukało drogi, aż wzrośnie w górę osiągając swój pełny wzrost zakończony po eonach czasu Stanem Nieba Ducha. Po drodze natomiast wzrastając i robiąc doświadcznia Duch może trafiać do różnych światów, o różnej ilości Światła i na różnym, odpowiadającym jego rozwojowi stopniach rozwoju, gdzie dalej się uczy , cieszy lub martwi, poznaje i bada i wciąż wyżej i wyżej. Od woli i pragnienia wzrostu poszczególnych Stworzeń zależy szybkość wzrostu i długość drogi jaką będzie musiała pokonać ich dusza. "Oczywiście ta droga jest nadzorowana przez Ojca i On jest Tym który czuwa aby, ani jedo z Jego ziaren nie zginęło. To On stawia przd swoimi dziećmi doświadczenia, które sprowadzają je na prawidłową drogę i wreszcie to On poszedł za swoimi dziećmi w materię aby pokazać im ich prawdziwe pochodzenie i prawdziwy dom.
Stare pojecia Nieba i Piekła nie wytrzymują krytyki. Chociażby uważanie, że cyt Medieval Man

My jednak troche inaczej to sobie wyobrażamy. W niebie nie ma tyranii. Z definicji. Jest miłość wszystkich do Boga i Boga do każdego. I wzajemna miłość kazdego do wszystkich. Najpełniejsza jaka może miec miejsce. Tak wielka jakiej nie ma na ziemi. Gdzie tu miejsce na tęsknotę za kolejną "ziemią"?

Taka wizja Nieba po śmierci, zakłada, że śmierć sama w sobie kompletnie zmienia człowieka i po niej nagle staje się on idealny i bez ziemskich wad i może z innymi tworzyć idealną społeczność, której tu na ziemi jeszcze nikt nie potrafił utworzyć, a jest to absurd, gdyż wtedy trzeba tylko umrzeć, aby trafić do nieba i wszystkie nasze wysiłki i praca nad sobą tu na ziemi są według tego zbędne. W niebie natomiast sterowani siłą wyższą bedziemy bez udziału naszej starej woli razem zgodnie śpiewali Alleluja. Przyjrzyjmy się temu co twierdzi teologia jeszcze blizej. Min. jest powiedziane że nawet największy grzesznik jeżeli w ostatniej chwili wzniesie myśli do Boga, to trafi do Nieba, lub do czyśca. Jest to kolejny absurd. To co w nas jest złe wymaga długiego czasu i doświadczeń, nieraz wielkiego cierpienia aby zostało wyrugowane z naszego charakteru i abysmy się zmienili. Tego nie może nikt uczynić w jednym momencie. W jednym momecie jedynie może zwrócić się o pomoc do Boga, a co za tym idzie otworzyć na duchowe życie i dzięki temu po śmierci ciała przejść do świata światła, a nie pozostać przy ziemi, lub w ciele i błąkać się po manowcach. Natomiast, aby pozbyć się złych cech charakteru i duchowo wzrosnąć, na to potrzeba zawsze doświadczeń i czasu. Nie wystarczy tylko nie chcieć zła trzeba, umieć tego zła nie czynić gdy nastąpi doświadczenie i pokusa, to znaczy trzeba nie mieć już w sobie potencji do czynienia zła. Mowa o czyśccu w teologii pojawiła się wraz ze zrozumieniem tego problemu i nonsensowności życia na ziemi w obliczu podziału po śmierci na niebo i piekło. Nie zmienia to faktu, że o czyśćcu Jezus nie powiedział ani słowa, co jest conajmniej dziwne(gdyby istniał w takiej formie w jakiej naucza nas teologia) jeżeli mówił o niebie i o piekle i o Królestwie Boga. Świadczy to tylko o tym że czyściec w tej formie jest wymyślonym pojęciem przez teologię i zastępuje oczyszczanie się duszy na drodze jej rozwoju w kolejnych inkarnacjach jak i jej dalsze wzrastanie w kolejnych światach duchowych. Reasumując zgodnie z tym co pisze Pismo Święte niebo i piekło są nie miejscem, a stanem ducha, a Królestwo Niebieskie są to przygotowane dla nas duchowe Ojczyzny w których będziemy żyli doświadczali, oczyszczali się i rozwijali dalej, aż do osiągnięcia stanu Duchowego Nieba i zamieszkania na Łonie Ojca. A co to oznacza żyć na Łonie Ojca to jest na naszym etapie rozwoju niemożliwe do pojęcia. Natomiast nikt na ziemi nie jest gotowy od razu do przeskoczenia z pełnego wad charakteru do stanu świętości i bezgrzeszności. pozdrawiam

.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 grudzień 04 2006 11:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

reguly


Z pewnoscia nie pozostaje to bez istotnego znaczenia... No ale nie wiem czy ten watek, to wlasciwie miejsce na dalsze rozwijanie dyskusji w tym kierunku.
Ten wątek pośrednio mówi o tym,co może być ewentualnym naszym grzechem,który oddala naszą drogę do nieba.Wierzę w słowa Chrystusa:

"Wszystkie dusze i wszyscy ludzie zstąpili jednak z nieba i wejdą tam znowu,gdyż z nieba pochodzą.Moim zadaniem jako ZBAWCY jest sprowadzić wszystkich z powrotem do wiecznego OJCA ,w odwieczne niebiosa".

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 grudzień 04 2006 11:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka

Zbliża się Twój 1000 post. Z tej okazji życzę Ci nadal dużo wytrwałości w głoszeniu PRAWDY.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 grudzień 04 2006 12:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by eviva: reguly

Z pewnoscia nie pozostaje to bez istotnego znaczenia... No ale nie wiem czy ten watek, to wlasciwie miejsce na dalsze rozwijanie dyskusji w tym kierunku.
Ten wątek pośrednio mówi o tym,co może być ewentualnym naszym grzechem,który oddala naszą drogę do nieba.


Mialem na mysli zagadnienia dotyczace reinkarnacji...

Wierzę w słowa Chrystusa:

"Wszystkie dusze i wszyscy ludzie zstąpili jednak z nieba i wejdą tam znowu,gdyż z nieba pochodzą.


Generalnie nie wiedze wiekszych sprzecznosci...

Moim zadaniem jako ZBAWCY jest sprowadzić wszystkich z powrotem do wiecznego OJCA ,w odwieczne niebiosa".


...o ile wierzysz, ze jakikolwiek zabwaca jest ci do czegokolwiek potrzebny...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 grudzień 04 2006 13:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: matejanka

Zbliża się Twój 1000 post. Z tej okazji życzę Ci nadal dużo wytrwałości w głoszeniu PRAWDY.


Musiałaby najpierw JĄ poznać a jak na razie nie jest nawet na początku drogi

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 grudzień 04 2006 13:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man:
Quote by eviva: matejanka

Zbliża się Twój 1000 post. Z tej okazji życzę Ci nadal dużo wytrwałości w głoszeniu PRAWDY.


Musiałaby najpierw JĄ poznać a jak na razie nie jest nawet na początku drogi

No to wszystko przede mną i mam się na co cieszyć . Nie ma dla mnie nic smutniejszego jak uznanie że już poznałam całą pełnię Prawdy i utknięcie na moich wyobrażeniach o niej. A tak mogę nieustająco i z radością oczekiwać ekscytującej podróży w krainę duchowego poznania Boga. Czego i Tobie życzę

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 grudzień 04 2006 14:53   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

A ja serdeczne zapraszam Matejanke i Evive do zglebiania prawdy w temacie trzeci testament...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 grudzień 04 2006 14:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

No tak... 1000 postów o TT czyli o niczym. Gratulacje.
Może admini zmienią nazwę strony z kosciol.pl na trzecitestament.pl?
Wystarczy przejrzeć statystyki, żeby znaleźć uzasadnienie tej sugestii

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
ags
 grudzień 04 2006 15:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Quote by goku:Na 100% obowiązują tam jakieś prawa.
Wszystko co istnieje musi mieć jakąś zasadę funkcjonowania, nawet Bóg!

Ma. Ale niekoniecznie zasady fizyki czy chemii
Quote by goku:
Nawet nic czymś jest.

Ma nazwą, ma definicję ("Stan czasoprzestrzeni o najniższej enegrgii"), ale czy jest czymś? Czy niebyt jest bytem?

Quote by goku:
Po za tym gdybym miał cała wieczność to nawet siedząc z kochającą osobą w końcu zainteresuje mnie prowadzenie pogłębionej analizy zmiany ładunków elektrycznych na jej skórze w zależności od pory dnia, czy nocy i dobowej zmiany temperatury w celu zbudowania ogólnej teorii wszystkiego?

Jeśli ta osoba jest nieskończenie interesująca, to nawet przez wieczność się nie znudzisz...

Quote by goku:No właśnie nie pozna niczego (czy ten Bóg poda mi te wzory? Pewnie ich nie zna :/) a w szczególności Boga.

A może pozna wszystko i wtedy wszelkie poznawanie czegokolwiek (poza Bogiem) przestanie mieć jakikolwiek sens?

Quote by goku:
Tylko że interesuje mnie tylko czysto fizyczne poznawanie Boga. Na pewno gdybym go zobaczył, nie pomyślałbym "jak go kocham, jaki jest wspaniały" tylko "czym jest".

A jeśli jest niematerialny;-)?

Quote by goku:A jak w niebie mam być pozbawiony swoich myśli i tylko wpatrywać się jakbym był naćpany w Boga to ja dziękuję.

Jeśli nie będziesz
"Kochać Pana Boga swego z całego serca swego, ze wszystkich swoich myśli i ze wszystkich swoich sił" to i tak w niebie nie będziesz.

Quote by goku:Nie będę całą wieczność tracił czasu. Ile rzeczy mógłbym podczas tej wieczności odkryć (Może jak zostać bogiem ... sic) Wysiadam!

Nic. Każdy będzie już wtedy wszystko wiedział. Dla mnie powli coś co nie wiąże sie z Bogiem staje się stratą czasu ;-)

Quote by goku:Właśnie to jest piękno nauki. Człowiek stara się poznać otaczający go świat, którego złożoność przekracza możliwości wyobrażenia go przez człowieka.


Quote by goku:
Potrafisz wyobrazić sobie czterowymiarową kostkę? Nie, bo ewolucja przystosowała ludzki mózg do postrzegania trzech wymiarów. Radzę zainteresować się na przykład M teorią. Na pewno dużo bardziej genialne niż jakiś tam Bóg.

1) Tak - przez analogię z 3 wymiarową kostką i 2 wymiarową przestrzenią ;-)
2) A czy istnieje 4 wymiarowa kostka? Czy jest bytem, czy tylko abstrakcją? Jeśli twierdzisz że istnieje - skąd to wiesz?!?
Quote by goku:
Czyli Bóg w niebie jest bezsilny wobec człowieka. Jeśli człowiek ma pozostać sobą to już na pewno ktoś to wykorzystał.

Dla tego do nieba dostaną się tylko ludzie mający właściwą chierarchię wartości. Pierwszym celem życia człowieka musi byc Bóg. Jeśli coś jest dla ciebie ważniejsze niż On, to twój pęd do wiedzy nie będzie zaspokojony. Nie będziesz wiedział, jak to jest być w niebie...

Quote by gokuRazzo prostu nie ma bardziej idealnego świata niż ten w którym żyjemy. Można tu porównać kapitalizm z komunizmem. Pierwszy bardziej przypomina nasz świat, a drugi raj. Który ustrój przetrwał?

A masz go z czym porównać że wartościujesz lepszy-gorszy? Bo jedyne z czym możesz to swoje wyobrażenie o innym świecie...

Quote by goku:
Kiedyś czytałem taki fajny tekst o utopii. Nie pamiętam nazwy ale utopia jest chyba wszystkim znana. W każdym razie pod koniec tekstu było o śladach stóp ginących w morzu. Jak moje przemyślenia wydają się dziecinne, to jako zamiennik może posłużyć właśnie ten tekst jeśli ktoś wie co to za tekst ....

"Utopia" Tomasza Morusa?
Quote by goku:
Oj, tak napisałem dla przykładu. W każdym razie jeśli w niebie bądź piekle stracę swoją świadomość, to jest to dla mnie obojętne gdzie się znajdę bo to już nie będę ja, niech ten ktoś sobie cierpi w piekle, mam to w dupie.Mogę równie dobrze nigdzie nie iść.
Wiesz, najlepszym niebem dla mnie byłoby życie wieczne na ziemi. Abym mógł patrzeć jak cywilizacja ludzka się rozwija.

Możesz być pewny, że świadomości nie stracisz.

Quote by goku:
Wiem, że wg definicji niebo nie ma być niczym ziemskim, ale w takim wypadku już nie jestem sobą. A gdy sobą pozostanę, niebo stanie się drugą ziemią bo ją tworzą ludzie. CHODZI MI TYLKO O TEN PARADOKS. I tego paradoksu akurat mi nie wyjaśniłeś.
Te wszystkie pierdoły o diabełkach, ludziach w niebie, nauce itp to tak dla przykładu.

Po prostu - z takim podejsciem i tak do nieba nie pójdziesz. Pan Bóg na siłe cię zbawiać nie będzie. Skoro Go odrzucasz - jest to twój wybór (choć moim zdaniem głupi)

Quote by goku:Latami rozmawiałem z Bogiem i co? Kiedyś chyba aż za bardzo wierzyłem w Boga, lubiłem także filozofować - na moje nieszczęście. Szukałem więc sensu istnienia nas, świata i niezbitego dowodu na istnienie Boga.

Rozmawiałeś, czy modliłeś się? I jak się modliłeś?
Sens istnienia nas i sens istnienia świata jest taki sam
Jakiego chcesz niezbitego dowodu? Chcesz objawienia? cudu?

Quote by goku:
Było to tak ślepe myślenie, że wszystko zawsze naginałem tak aby pasowało do Boga (nie mówię tu bynajmniej o ewolucji jak i reszcie nauki bo to jest nade łatwo pogodzić z Bogiem). Były to raczej rzeczy natury moralnej

???
Jakie naginanie? Możesz jaśniej?

Quote by goku:
Cóż, wtedy "boży świat był dla mnie wszystkim" Wszystko jednak prysło osiem lat temu gdy zadałem sobie pytanie jaki sens ma wiara w Boga i wymyśliłem min to powyżej.

Sens czy cel? Bo jaki sens ma niewiara w Boga???

Quote by goku:Niemiłe uczucie gdy nagle ginie wszystko to na czym opierał się świat.

"2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym. "

Quote by goku:
No cóż, teraz mam to wszystko w dupie, tylko jak to bywa w "moim gronie" "robi się wszystko aby nie robić tego co trzeba, czyli się uczyć " Tak więc pisze na tym forum.

jakbyś miał to tam gdzie napisałeś, to byś nie pisał postów na tym forum(?)

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 grudzień 04 2006 21:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by goku:
Wiem, że wg definicji niebo nie ma być niczym ziemskim, ale w takim wypadku już nie jestem sobą. A gdy sobą pozostanę, niebo stanie się drugą ziemią bo ją tworzą ludzie. CHODZI MI TYLKO O TEN PARADOKS. I tego paradoksu akurat mi nie wyjaśniłeś.
Te wszystkie pierdoły o diabełkach, ludziach w niebie, nauce itp to tak dla przykładu.


Czyli wszystko sprowadza się u Ciebie do mierzenia się z tym paradoksem?

Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że jesli niebo jest czymś zupełnie różnym od ziemi (rozumiem przez to: życie zbawionego człowieka po śmierci z Bogiem, jest czymś zupełnie innym niz zycie jeszcze niezbawionego, zyjącego życiem ziemskim człowieka), to nie jesteś juz sobą?

Dla mnie zbawienie jest spełnieniem całego człowieka a nie tylko jednego z jego pojedynczych wymiarów.

Tak więc jesteś sobą, tylko wszystkie wymiary Twojego bytu są "spełnione", są takie jakie zamierzył Bóg, są doskonałe.

Oznacza to, że w niebie będziemy tym samym człowiekiem tylko posiadającym w pełni rozwinięte wszystkie zlożone w nas dzisiaj możliwości dotyczące zarowno sfery duszy - Władze wyższe odnoszace się do rozumu (myślenie, poznawanie, pamiętanie), woli (miłość), uczucia, i władze niższe czyli związane z ciałem zmysły - jak i do sfery ciała, które stanie się ciałem uwielbionym.

To, że pozostaniesz sobą (i inni ludzie pozostaną) nie oznacza, że niebo stanie się czymś ziemskim.

To prawda, że będą je tworzyli ludzie, ale ludzie z Bogiem i w Bogu, ludzie zbawieni, czyli spełnieni, ludzie nie odczuwający żadnego braku (tak w sferze poznania, czy uczuć, czy woli), żadnej niedoskonałości - motyle wobec ziemskiej larwy.

Tam na wszystkie pytania dostaniesz odpowiedź, bo bedziesz miał doskonałe poznanie wszystkiego w Bogu.

Taki jest sens tego, w co wierzą chrześcijanie - nie jakiś sielski obrazek nieba z przechadzającymi się w komeżkach świętymi, spiewającymi chorał gregoriański na cześć Boga, ale obraz nieba, w którym Bóg jest wszystkim we wszystkich, w którym włączeni w Boga doznajemy udoskonalenia całej naszej natury, całego naszego jestestwa i żyjemy wewnętrznym życiem Trójcy Świętej, Boga, który nieustannie poznaje Siebie wypowiadając Słowo jakie staje się przedmiotem Jego miłości, a Słowo samo oddaje Mu tę miłość jaka jest Duchem Świętym. I w to życie Boga zostajemy włączeni.

Nie ma tu żadnego paradoksu: jesteśmy sobą, ale jednocześnie jesteśmy podniesieni do udziału w życiu Bożym.

I jeszcze odpowiadajac na Twoje głowne pytanie: Czy jest dla mnie miejsce w niebie?
Jest, ale dla ciebie jako pełnego człowieka, a nie dla jakichś wybiórczych wymiarów tego, czym jesteś.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 grudzień 04 2006 21:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by goku: Właśnie to jest piękno nauki. Człowiek stara się poznać otaczający go świat, którego złożoność przekracza możliwości wyobrażenia go przez człowieka. Potrafisz wyobrazić sobie czterowymiarową kostkę? Nie, bo ewolucja przystosowała ludzki mózg do postrzegania trzech wymiarów. Radzę zainteresować się na przykład M teorią. Na pewno dużo bardziej genialne niż jakiś tam Bóg.



Na pewno M teoria jest piękna, choć z powodu niedoskonałości ludzkiego mózgu tak niemożliwa do wyobrażenia sobie.
Tez uwielbiam fizykę i astronomię, choć intelektualnie pod tym względem daleko mi do pojemności i sprawności umysłu Wittena.
Z drugiej strony, choc wielu zwolenników kosmologii kwantowej, uważa istnienie swiata za przypadkowe, a więc bezsensowne, nie przeszkadza mi to widzieć konieczności rozważan ontologicznych wobec kwantowej teorii o spontanicznej kreacji wszechświata "z niczego".
Zastanawiam się też, skoro M teoria jest tak genialna, o ile genialniejszy jest Ten, dla którego nie jest ona teorią, ale rzeczywistość przez nią opisywana jest efektem aktu Jego woli...

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
goku
 grudzień 05 2006 04:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/03/06
Postów:: 6

Proszę przeczytać cały post. Miejscami może się wydawać że napisałem pierdoły, ale pomiędzy nimi ukryte są ważne pytania i problemy. .... od następnego postu zacznę chyba używać pogrubienia


Ma. Ale niekoniecznie zasady fizyki czy chemii


A czy fizyka nie opisuje podstawowych zasad istnienia? Przecież nikomu nie chodzi tu o naukę jaką poznajesz w szkole. W uogólnieniu jest to przecież matematyka (dąży się do jak najprostszego opisu świata), a na niej wszystko się opiera. Zauważ, że cały świat jest opisany matematyką, więc Bóg musi mieć z nią związek jeśli stworzył nasz świat. Czy jeśli nasz świat funkcjonuje wg logicznych, zapewne prostych, reguł to czy Bóg stwarzając go nie musiał posługiwać się tą samą logiką? Tak więc łączą nas zasady matematyki.


Jeśli ta osoba jest nieskończenie interesująca, to nawet przez wieczność się nie znudzisz...


a jeśli będę ją poznawać wg funkcji 1/(x-z) obciętej do przedziału (0,z) to poznam ją w nieskończoności już po z jednostkach czasu. A co z resztą jednostek czasu, bo nieskończoność - z i tak daje nieskończoność.


A jeśli jest niematerialny;-)?


A czym jest dla ciebie materia a czym niemateria? Czy materia w ogóle istnieje? Co charakteryzuje materie a energie? Przecież kwarki i podobne im cząstki można uznać za punktowe źródło energii. Nie ma czegoś takiego jak materia i energia - to jedno i to samo a pojęcia zostały wymyślone przez człowieka bo mózg jedno widzi a drugiego nie.
A wg M teorii sprawa wygląda jeszcze ciekawiej. Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, że zupełnie wszystko to po prostu drgające, jedenastowymiarowe struny, które w zależności od swoich drgań tworzą odpowiednie cząstki w pewnych trzech wymiarach? Co jeszcze ciekawsze (i dzięki czemu jest to jak na razie najbardziej rozwinięta teoria w tej dziedzinie) wszystkie zachowania cząstek (łącznie z grawitacją) można opisać za pomocą kilku równań opisujących drgania tych strun! I oczywiście wszystko się zgadza. Właśnie ta teoria jest genialna bo pokazuje prostotę ..sic! wszechświata.


Na pewno M teoria jest piękna, choć z powodu niedoskonałości ludzkiego mózgu tak niemożliwa do wyobrażenia sobie.


Wystarczy że wszystko zgadza się w matematyce a wszystko zobaczysz w równaniach


Zastanawiam się też, skoro M teoria jest tak genialna, o ile genialniejszy jest Ten, dla którego nie jest ona teorią, ale rzeczywistość przez nią opisywana jest efektem aktu Jego woli...


Właśnie tak tłumaczyłem sobie ewolucję i cała "niespójną" wiedzę. Ale wy przytaczacie to zdanie tylko gdy nie chodzi o to. SPÓJRZ DO TEMATU O EWOLUCJI !!! Czemu 99% wierzących wyśmiewa choćby ten fakt? Czyżby nie utożsamiali się z resztą dzieła Bożego? Czy uważają się za coś lepszego niż reszta stworzona przez Boga?
A czy niektórzy nie podważają geniuszu Boga mówiąc, że proste organizmy mogą się rozwijać a bardziej skomplikowane już nie? Czyż Bóg nie był w stanie zaprojektować lepszego mechanizmu przystosowywania się do otoczenia, że działa on tylko u małych istot? A po za tym czy skomplikowanie mrówki i krowy jest proporcjonalne do ich rozmiarów? A co te osoby powiedzą na to jak powiem że za czasów dinozaurów owady miały rozmiary nawet 1,5 metra ?!?!
Nie mówię już o totalnych ignorantach którzy nadal uważają mikroewolucję za bezsens a zostało przeprowadzonych wiele eksperymentów od bakterii po owady. Pewnie ich mózgi nie są w stanie sobie tego wyobrazić, ale czy niemożność rozumowania tak przyziemnych rzeczy nie umożliwia przypadkiem im poznawania sfer duchowych? Czy nie tłumaczą sobie oni Bogiem swojej niewiedzy? Bo przecież wszystko stworzył Bóg, niepoznawalne to jest itp więc dla takiej osoby nie jest już problemem pytanie o istnienie wszechświata itp. Czy wiara w Boga nie ogranicza w pewnym sensie nauki??
Jaki sens ma powyższe zdanie napisane przez ciebie skoro wszyscy mają je gdzieś?


1) Tak - przez analogię z 3 wymiarową kostką i 2 wymiarową przestrzenią ;-)
2) A czy istnieje 4 wymiarowa kostka? Czy jest bytem, czy tylko abstrakcją? Jeśli twierdzisz że istnieje - skąd to wiesz?!?


Tak, jeśli potrafisz ją sobie wyobrazić, to teraz policz sobie jej ściany, wierzchołki i boki .... Taki mądry? Są oczywiście na to wzory matematyczne, więc jeśli jesteś ciekawy, możesz sobie wyliczyć. Bez problemu możesz sobie wyobrazić funkcje czterowymiarowe - a nawet je zobaczyć bo w trzech wymiarach tworzą różnokształtne obiekty.
A czy figury czterowymiarowe istnieją? hmm, istnieją tak samo jak dwuwymiarowe, trzy itp.


Sens czy cel? Bo jaki sens ma niewiara w Boga???


Oszczędność czasu!

No właśnie. Nowa myśl Po co niektórzy ludzie marnują całe życie do zgłębiania swojego ducha i doskonalenie siebie. Czyż to nie egoistyczne? Nie lepiej zrobić czegoś dla przyszłych pokoleń, pomóc w rozwoju cywilizacji, by ludziom żyło się lepiej. Bo przecież ogół jest najważniejszy! Liczy się przecież przetrwanie gatunku. A ujmując życie ludzkie jako istnienie całego gatunku to można założyć że jest to "byt wieczny".

I jeszcze jedno, czy gdyby w zamian za zaprzedanie swojej duszy diabłu miałbym uszczęśliwić milion ludzi na ziemi. Czy nie byłoby warto poświęcić jedno, marne istnienie dla milionów ludzi?

Po prostu widzę miliomy sprzeczności w rozumowaniu ludzi wierzących czyli brak logiki. Patrz w górę przykład z ewolucją.

---------------------------
PS:

Tez uwielbiam fizykę i astronomię, choć intelektualnie pod tym względem daleko mi do pojemności i sprawności umysłu Wittena.
Z drugiej strony, choc wielu zwolenników kosmologii kwantowej, uważa istnienie swiata za przypadkowe, a więc bezsensowne, nie przeszkadza mi to widzieć konieczności rozważan ontologicznych wobec kwantowej teorii o spontanicznej kreacji wszechświata "z niczego".

Może nie jesteś jedną z osób tego motłochu (patrz temat o ewolucji) co uważa, że "ziemia jest płaska".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 grudzień 05 2006 10:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Bardzo fajnie Goku piszesz tylko sam zmieniasz nagle temat ktory sam założyłeś i jego reguły.
Może rzeczywiście powinienes pisać boldami?

Zacząłeś od tego, że nie widzisz sensu istnienia nieba (jak rozumiem w sensie chrześcijańskim a nie bajki dla mojej siedmioletniej córki) a kończysz na przybliżaniu nam M teorii, która z pojęciem chrześcijańskiego nieba niewiele ma wspólengo.
(no moze tylko to, że w niebie okaże się, że istnieje jakas Alfa teoria, której M teoria jest tylko szczególnym przypadkiem, ale powtarzam, nie to będzie w niebie najistotniejsze)

Zastanawiam się czy jest sens odpowiadania na twoje posty
Widzisz prostotę wszechświata i zachwycasz się nią. Nie rozumiem tylko dlaczego ten zachwyt musi przesłaniać Ci rzeczy ontologicznie jeszcze prostsze.

Może na początek przyjmij, że tak jak Ciebie zachwyca zgłębianie trudno wyrażalnej tajemnicy istoty fizycznej świata tak innych zachwyca odkrywanie równie trudno wyrażalnej istoty świata metafizycznej.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
goku
 grudzień 05 2006 11:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/03/06
Postów:: 6


Zacząłeś od tego, że nie widzisz sensu istnienia nieba (jak rozumiem w sensie chrześcijańskim a nie bajki dla mojej siedmioletniej córki) a kończysz na przybliżaniu nam M teorii, która z pojęciem chrześcijańskiego nieba niewiele ma wspólengo.


Mam tyle pytań, że jakbym chciał założyć do każdego oddzielny topic to chyba ze dwie strony na liście forum by zajęło. Dlatego piszę tutaj, przynajmniej topic może dłużej pożyje Teraz nic nie napiszę, bo po co zadawać kolejne pytania, skoro na tyle nie ma odpowiedzi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ags
 grudzień 05 2006 12:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Quote by goku: A czy fizyka nie opisuje podstawowych zasad istnienia? Przecież nikomu nie chodzi tu o naukę jaką poznajesz w szkole. W uogólnieniu jest to przecież matematyka (dąży się do jak najprostszego opisu świata), a na niej wszystko się opiera. Zauważ, że cały świat jest opisany matematyką, więc Bóg musi mieć z nią związek jeśli stworzył nasz świat. Czy jeśli nasz świat funkcjonuje wg logicznych, zapewne prostych, reguł to czy Bóg stwarzając go nie musiał posługiwać się tą samą logiką? Tak więc łączą nas zasady matematyki.

Nauką o istnieniu jest jednak filozofia, nie fizyka, czy matematyka. Fizyka zajmuje się konkretnymi zjawiskami, nawet jeśli do ich wyjaśnienia używa pojeć, które mogłyby de facto nie istnieć. Nauką o Bogu zajmuje się z kolei teologia. Masz rację tym co łączy te dziedziny jest logika. Nie wiem czy jest cokolwiek co Bóg musiał, zapewne doskonałość logiki jest pochodną doskonałości Boga(? to tylko moja teza)
Quote by goku:a jeśli będę ją poznawać wg funkcji 1/(x-z) obciętej do przedziału (0,z) to poznam ją w nieskończoności już po z jednostkach czasu. A co z resztą jednostek czasu, bo nieskończoność - z i tak daje nieskończoność.

1) Z matematyki wiesz na pewno, że nieskończoność nieskończoności nierówna.
2) Twój przykład (granica funkcji 1/(x-z przy x->z) dąży IMHO do minus nieskończoności, ale błagam, nie pytaj mnie jakie to ma znaczenie praktyczne...
3) będziesz poznawał IMHO ją według funkcji poznanie(t)=at, a t i at dążą do nieskończoności tego samego rodzaju (alef 1), czyli poznasz nieskończonego boga po nieskończonym okresie czasu...
4) Zarowno twoja wypowiedź jak i moja jest bezprzedmiotowa, teologia uważa, że Bóg jest ponadczasowy. Według fizyki czas to taki sam wymiar jak x,y,z tylko w dziedzinie liczb urojonych ;-)
5) Nie bardzo wiem na jakim ppoziomie moge z tobą rozmawiać. kończyłem kiedyś fizykę, a o Tobie nie wiem nic ;-)

Quote by goku:A czym jest dla ciebie materia a czym niemateria? Czy materia w ogóle istnieje? Co charakteryzuje materie a energie? Przecież kwarki i podobne im cząstki można uznać za punktowe źródło energii. Nie ma czegoś takiego jak materia i energia - to jedno i to samo a pojęcia zostały wymyślone przez człowieka bo mózg jedno widzi a drugiego nie.

Zadajesz bardzo trudne pytania. Nie ma przeciwwskazań, żeby cały wszechświat traktówać jako "chwilową" fluktuacje czasoprzestrzeni - co pozwoliłoby stwierdzić że wszechświat (zarówno materia jak i energia) nie istnieje (w myśl nieoznaczoności heisenberga deltaE*delta t =
Zarówno materia, jak i energia są "materialne" czyli np. mierzalne

Quote by goku:A wg M teorii sprawa wygląda jeszcze ciekawiej. Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, że zupełnie wszystko to po prostu drgające, jedenastowymiarowe struny, które w zależności od swoich drgań tworzą odpowiednie cząstki w pewnych trzech wymiarach? Co jeszcze ciekawsze (i dzięki czemu jest to jak na razie najbardziej rozwinięta teoria w tej dziedzinie) wszystkie zachowania cząstek (łącznie z grawitacją) można opisać za pomocą kilku równań opisujących drgania tych strun! I oczywiście wszystko się zgadza. Właśnie ta teoria jest genialna bo pokazuje prostotę ..sic! wszechświata.

To co mówisz powstawało za moich studenckich czasów jako o ile pamietam teoria superstrun. Ale niewiele o niej wiem (pamietam tylko ową jedenastowymiarowość). O ile wiem teoria ta ma jednak wiele braków, także w tej chwili. Ale moge nie mieć aktualnych danych...

Quote by goku:
Na pewno M teoria jest piękna, choć z powodu niedoskonałości ludzkiego mózgu tak niemożliwa do wyobrażenia sobie.

Wystarczy że wszystko zgadza się w matematyce a wszystko zobaczysz w równaniach

1) Nie jest to "niedoskonałość ludzkiego mózgu. jest to ograniczenie przestrzeni w której żyjemy
2) Matematyka ma jedną wadę. nie jest w stanie stwierdzić, co jest prawdą. może tylko wskazać twierdzenia nieprawdziwe...

Quote by goku:
Właśnie tak tłumaczyłem sobie ewolucję i cała "niespójną" wiedzę. Ale wy przytaczacie to zdanie tylko gdy nie chodzi o to. SPÓJRZ DO TEMATU O EWOLUCJI !!!

Sorry, nie zrozumiałem wypowiedzi. W temacie ewolucji nie wypowiadałemm się...

Quote by goku:
Czemu 99% wierzących wyśmiewa choćby ten fakt?

Jaki fakt?
Quote by goku:
Czyżby nie utożsamiali się z resztą dzieła Bożego? Czy uważają się za coś lepszego niż reszta stworzona przez Boga?

Oczywiście. Poczytaj Biblię

Quote by goku:A czy niektórzy nie podważają geniuszu Boga mówiąc, że proste organizmy mogą się rozwijać a bardziej skomplikowane już nie? Czyż Bóg nie był w stanie zaprojektować lepszego mechanizmu przystosowywania się do otoczenia, że działa on tylko u małych istot? A po za tym czy skomplikowanie mrówki i krowy jest proporcjonalne do ich rozmiarów?

Zdaje się że zbaczasz z tematu. Ale niech będzie: spojrz na chodowle psów - człowiek choduje psy w zasadzie od początku historii. Jak do tej pory hodowla doprowadziła do zróżnicowania na rasy, w żadnym razie na gatunki. Dodam że rasy są doskonale przystosowane do warunków w których żyją...


Quote by goku:A co te osoby powiedzą na to jak powiem że za czasów dinozaurów owady miały rozmiary nawet 1,5 metra ?!?!

A jakie to ma znaczenie?!?
Quote by goku:
Nie mówię już o totalnych ignorantach którzy nadal uważają mikroewolucję za bezsens a zostało przeprowadzonych wiele eksperymentów od bakterii po owady.

TO nie jest mikroewolucja. W żadnym przypadku nie otrzymano nowego gatunku ;-)

Quote by gokuRazzewnie ich mózgi nie są w stanie sobie tego wyobrazić, ale czy niemożność rozumowania tak przyziemnych rzeczy nie umożliwia przypadkiem im poznawania sfer duchowych?



Quote by goku:Czy nie tłumaczą sobie oni Bogiem swojej niewiedzy? Bo przecież wszystko stworzył Bóg, niepoznawalne to jest itp więc dla takiej osoby nie jest już problemem pytanie o istnienie wszechświata itp.

Poczytaj choćby kanony soboru trydenckiego. Możliwe jest poznanie Boga za pomocą rozumu

Quote by goku:
Czy wiara w Boga nie ogranicza w pewnym sensie nauki??
Jaki sens ma powyższe zdanie napisane przez ciebie skoro wszyscy mają je gdzieś?

Wybacz, czasem piszesz tak chaotycznie, że nie sposób odgadnąć o co Ci chodzi. Może i mój mózg ma jakieś wady?

Quote by goku:

1) Tak - przez analogię z 3 wymiarową kostką i 2 wymiarową przestrzenią ;-)
2) A czy istnieje 4 wymiarowa kostka? Czy jest bytem, czy tylko abstrakcją? Jeśli twierdzisz że istnieje - skąd to wiesz?!?

Tak, jeśli potrafisz ją sobie wyobrazić, to teraz policz sobie jej ściany, wierzchołki i boki .... Taki mądry? Są oczywiście na to wzory matematyczne, więc jeśli jesteś ciekawy, możesz sobie wyliczyć.

Przy "odrobinie" wolnego czasu moge nawet wyprowadzić te wzory :-p

Quote by goku:Bez problemu możesz sobie wyobrazić funkcje czterowymiarowe - a nawet je zobaczyć bo w trzech wymiarach tworzą różnokształtne obiekty.

Obawiam się, że twierdzenie tu zawarte nie jest prawdziwe. Funkcja nie tworzy obiektu. Funkcja co najwyżej opisuje obiekt, a wykres funkcji może mieć kształt.

Quote by goku:A czy figury czterowymiarowe istnieją? hmm, istnieją tak samo jak dwuwymiarowe, trzy itp.

To pokaż mi realnie istniejący punkt ;-) albo prostą (ma mieć tylko długość, szerokość punktową).

Quote by goku:
Sens czy cel? Bo jaki sens ma niewiara w Boga???
Oszczędność czasu!

Moim zdaniem to jest cel nie sens ;-)

Quote by goku:No właśnie. Nowa myśl Po co niektórzy ludzie marnują całe życie do zgłębiania swojego ducha i doskonalenie siebie.

Bo tylko to ma w tymżyciu sens?
Quote by goku:Czyż to nie egoistyczne?
Być może ale kożyści z tego odnosi cała ludzkość :-p

Quote by goku:Nie lepiej zrobić czegoś dla przyszłych pokoleń, pomóc w rozwoju cywilizacji, by ludziom żyło się lepiej.

Od kiedy to rozwój cywilizacji zapewnia lepszy byt ludzkości? To wbrew pozorom nie jest naiwne pytanie - postęp ,b> techniczny jakiego jesteśmy świadkami wiąże się z koszmarnymi szkodami dla środowiska. Że nie będe wspominał o czymś takim jak upadek ducha

Quote by goku:Bo przecież ogół jest najważniejszy!
Nie najważniejszy jest Bóg

Quote by goku:Liczy się przecież przetrwanie gatunku.
Dlatego człowiek produkuje bron jądrową, której ilość na świecie gwarantuje zagłade całej ludzkości. W myśl (starej co prawda) zasady "maximum overkill"?

Quote by goku:A ujmując życie ludzkie jako istnienie całego gatunku to można założyć że jest to "byt wieczny".
Patrz punkt poprzedni

Quote by goku:I jeszcze jedno, czy gdyby w zamian za zaprzedanie swojej duszy diabłu miałbym uszczęśliwić milion ludzi na ziemi.

1) Co znaczy twoim zdaniem uszczęśliwić? Dać im więcej pieniędzy? Jedzenia? nowy samochód? nowy komputer? Mało który z ludzi wie co naprawde uczyni go szczesliwym. Ale ty o nich pisałeś że to egoistyczne ;-)
2) Nie znam sie na paktach z diabłem, ale z tego o czytałem, diabeł zrealizowałby twój pomysł uszczęśliwienia ludzi. Biedni by byli ci ludzie;-)

Quote by goku:Czy nie byłoby warto poświęcić jedno, marne istnienie dla milionów ludzi?

1) To poświęćmy takiego jednego Alberta Einstaina, za milion panow Zenków spod budki z piwem ;-). Zakładasz że wartość każdego człowieka jest równa? Liczy się ilość, nie jakość?

Quote by gokuRazzo prostu widzę miliomy sprzeczności w rozumowaniu ludzi wierzących czyli brak logiki. Patrz w górę przykład z ewolucją.

A ja obiawam się, że te miliony sprzeczności, gdyby przedstawić je konkretnie, zmieściłyby się na stronie a4 druku. Ale to tylko moja opinia

Quote by goku:Może nie jesteś jedną z osób tego motłochu (patrz temat o ewolucji) co uważa, że "ziemia jest płaska".

Bo w większości "zastosowań" jest płaska. jakby była okrągła, to idąc x do przodu, skręcając (o 90st) w lewo, idąc x do przodu, skręcając w lewo i idąc x do przodu dojdziesz tam skąd przyszedłeś ;-). A z reguły tak nie jest

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 grudzień 05 2006 12:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

cała wasza dyskusja jest interesująca - możecie kontynuowac
ja tylko do fizyka - ags - z prośbą:
mógłbyś kruciutko wyjaśnić:

1) Nie jest to "niedoskonałość ludzkiego mózgu. jest to ograniczenie przestrzeni w której żyjemy


przestrzeni? - jakie? czym?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
goku
 grudzień 05 2006 15:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/03/06
Postów:: 6


Nauką o istnieniu jest jednak filozofia, nie fizyka, czy matematyka. Fizyka zajmuje się konkretnymi zjawiskami, nawet jeśli do ich wyjaśnienia używa pojęć, które mogłyby de facto nie istnieć.


Tak, ale czy fizyka nie dąży do ujednoliconego opisu wszystkiego, a nie tylko konkretnych zjawisk? Zaś czy problemy z którymi próbuje się zmierzyć dzisiaj nie wchodzą w dziedzinę filozofii?


2) Twój przykład (granica funkcji 1/(x-z przy x->z) dąży IMHO do minus nieskończoności, ale błagam, nie pytaj mnie jakie to ma znaczenie praktyczne...


Przepraszam, zawsze myli mi się. Trzeba dodać (-) z przodu


To co mówisz powstawało za moich studenckich czasów jako o ile pamietam teoria superstrun. Ale niewiele o niej wiem (pamietam tylko ową jedenastowymiarowość). O ile wiem teoria ta ma jednak wiele braków, także w tej chwili. Ale moge nie mieć aktualnych danych...


Tak, właśnie wtedy powstała teoria strun Ze względu na niedoskonałości przeszła na plan dalszy i dopiero w latach 90 rozwiązano wiele kluczowych problemów i ta zmodyfikowana teoria strun to właśnie M teoria. Ma zostać przeprowadzone nawet doświadczenie sprawdzające jej słuszność, polegające na zaobserwowaniu ucieczki części energii do innego wymiaru podczas zderzenia cząstek. Tylko, że odpowiedni akcelerator nie jest jeszcze gotowy do użycia. O tym jednak się już więcej nie będę wypowiadać bo na pewno coś pokręcę, a nasza rozmowa nie ma dotyczyć M teorii :]


2) Matematyka ma jedną wadę. nie jest w stanie stwierdzić, co jest prawdą. może tylko wskazać twierdzenia nieprawdziwe...


No właśnie, a czy nie można przeprowadzić dowodu "nie wprost" (często stosowany podczas wyprowadzania wszelkich twierdzeń). Bo jeśli coś nie jest nieprawdziwe to jest prawdziwe.


1) Nie jest to "niedoskonałość ludzkiego mózgu. jest to ograniczenie przestrzeni w której żyjemy


No właśnie nie. Tzn "ograniczenie przestrzeni" jest źródłem "niedoskonałości ludzkiego umysłu" ponieważ w tych warunkach bezcelowa była by umiejętność postrzegania świata w inny sposób.


Obawiam się, że twierdzenie tu zawarte nie jest prawdziwe. Funkcja nie tworzy obiektu. Funkcja co najwyżej opisuje obiekt, a wykres funkcji może mieć kształt.


Oczywiście chodziło mi o wykres a wykres jest obrazem funkcji więc jakby "można zobaczyć funkcję"


5) Nie bardzo wiem na jakim ppoziomie moge z tobą rozmawiać. kończyłem kiedyś fizykę, a o Tobie nie wiem nic ;-)


No ja to dopiero studiuję Ale my tu i tak nie rozmawiamy na temat konkretnych praw i oddziaływań, tylko bardziej filozofujemy na temat fizyki (chyba o to tu chodzi bo to nie jest forum naukowe) więc się nie krępuj


1) To poświęćmy takiego jednego Alberta Einsteina, za milion panow Zenków spod budki z piwem ;-). Zakładasz że wartość każdego człowieka jest równa? Liczy się ilość, nie jakość?


Ah, wiedziałem że trzeba było zmienić treść ..... ale już była 5:30 i mi się nie chciało. Zamiast tego miliona miała być rzecz kluczowa dla rozwoju i przyszłości gatunku ludzkiego.
A po za tym czym się sugerujesz, że nie chodziło mi akurat o takiego Mietka tylko o Einsteina?


2) Nie znam się na paktach z diabłem, ale z tego o czytałem, diabeł zrealizowałby twój pomysł uszczęśliwienia ludzi. Biedni by byli ci ludzie;-)


No to by zrealizował, czy nie? A jeśli tak to czemu byli by biedni?
Na Mr Szatana zostawię sobie czas na później, bo to nie ta pora. A postać też bardzo ciekawa bo z tego jak ją przedstawiają wydaje się być jednocześnie genialna ale i pozbawiona logiki.


A ja obawiam się, że te miliony sprzeczności, gdyby przedstawić je konkretnie, zmieściłyby się na stronie a4 druku. Ale to tylko moja opinia


Hmm, gdybym miał od razu tak wszystko napisać to pewnie i by się zmieściło na jednej kartce, ale przecież podczas rozmowy jedno pytanie i choć częściowa odpowiedź stwarza kilka innych (takie chyba ogólnie znane prawo, że im więcej wiemy, tym więcej nie wiemy) A pytań i wątpliwości mam do wielu rzeczy. Mr Szatan i człowiek stworzony przez człowieka już czekają na dłuższą chwilę wolnego czasu.

-----------------------------------
PS:
Do tematu nieba na razie nie wrócę, bo wszystko sprowadza się do sposobu pojmowania siebie przez każdego człowieka. Większość pospolitych osób wierzących wyobraża sobie jednak niebo w przedstawiony przeze mnie sposób i dlatego zwróciłem na to uwagę. Tak więc dla jednych żadnego paradoksu nie ma a dla innych coś jest nie tak (oczywiście nie zdają sobie z tego sprawy).
Na razie nie wiem jak dobrze ugryźć ten temat aby coś wniósł a nie chce ciągle pisać tego samego więc rozmawiamy o czym innym bo jak wspomniałem już wyżej zakładając ten temat nie miałem zamiaru przedstawienia jednego problemu.


Wybacz, czasem piszesz tak chaotycznie, że nie sposób odgadnąć o co Ci chodzi. Może i mój mózg ma jakieś wady?


Trzeba przeczytać temat o ewolucji. Zresztą do tego też jeszcze wrócę.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ags
 grudzień 05 2006 16:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Quote by Dezerter:
1) Nie jest to "niedoskonałość ludzkiego mózgu. jest to ograniczenie przestrzeni w której żyjemy

przestrzeni? - jakie? czym?

Człowiekjest istotą żyjącą w 3 (4 jeśli liczyć czas) wymiarach. Skoro człowiek jest ograniczony do 3 wymiarowej przestrzeni, postrzeganie mózgu też jest tak ograniczone. Co nie wyklucza istnienie umysłów swobodnie operujących w większej ilości wymiarów...

Quote by goku:Tak, ale czy fizyka nie dąży do ujednoliconego opisu wszystkiego, a nie tylko konkretnych zjawisk? Zaś czy problemy z którymi próbuje się zmierzyć dzisiaj nie wchodzą w dziedzinę filozofii?

Fizyka tworzy modele opisujące rzeczywistość. Fakt - w pewnych dziedzinach zachacza o filozofie lub wręcz o teologię ;-). Ale fizyka nie stworzy teorii wszystkiego. Próbowałeś zastosować mechanikę kwantową do opisu ruchu planet?!? Układ równań z n! newiadomymi, gdzie n to ilość atomów wchodzących w interakcje - koszmar. Tu znacznie lepsza jest mechanika newtona - i tu doskonale się sprawdza. W pewnych zastosowaniach można przyjąć że iemia jest płaska, w innych że okrągła, a do innych konieczne jest opisanie rzeczywistego kształtu ziemi. To zależy co liczysz. Fizyka apisuje konkretne zdarzenia, ale nie oczekuj, że to samo równanie opisze ci odzziałyania słabe i spadek swobodny w atmosferze... Jeśli wiesz co to są szeregi Taylora czy Mc Laurena, czy fouriera - wiesz co mam na myśli.

Quote by goku:Ma zostać przeprowadzone nawet doświadczenie sprawdzające jej słuszność, polegające na zaobserwowaniu ucieczki części energii do innego wymiaru podczas zderzenia cząstek.

Zajmę się więc tym jak ten eksperyment się powiedzie. Nota bene de facto nie spełni on kryterium poprawności eksperymentu, gdyż w żadnym innym miejscu nie da się go powtórzyć - nigdzie nie będzie innego akeleratora zdolnego to powtórzyć ;-)

Quote by goku:No właśnie, a czy nie można przeprowadzić dowodu "nie wprost" (często stosowany podczas wyprowadzania wszelkich twierdzeń). Bo jeśli coś nie jest nieprawdziwe to jest prawdziwe.

Niezupełnie. Możesz twierdzić że liczba nie jest parzysta, bo kończy się cyfrą 1, ale nie wynika z tego, że liczba która nie kończy się jedynką jest parzysta. W matymatyce nazywa się to warunek konieczny niewystarczający

Quote by goku:
2) Nie znam się na paktach z diabłem, ale z tego o czytałem, diabeł zrealizowałby twój pomysł uszczęśliwienia ludzi. Biedni by byli ci ludzie;-)

No to by zrealizował, czy nie? A jeśli tak to czemu byli by biedni?
Na Mr Szatana zostawię sobie czas na później, bo to nie ta pora. A postać też bardzo ciekawa bo z tego jak ją przedstawiają wydaje się być jednocześnie genialna ale i pozbawiona logiki.

1) Zrealizowałby
2) Ludzie byliby biedni, bo nie masz pojecia czego oni do szczęścia potrzebują. Dodatkowo szatan byłby pomysłowy w realizacji twoich pomysłów, i jakbyś sobie zażyczył powiedzmy po milionie dolarów dla każdego, zrobiłby to za pomocą jednocentówek;-). Nadto zdarzyłyby sie rzeczy których nie przewidziałeś. i z tego dajmy na to miliona dolarów na świecie zapanowałaby taka inflacja, że starczyłoby to na bochenek chleba ;-)
3) Szatan jest logiką, oraz inteigencją. Dlatego tak trudno się z nim walczy. Jest też (wbrew średniowiecznym bajkom) inteligentniejszy niż ktokolwiek z ludzi

Weź pod uwagę że objawienie (zakładając że istniało) miało miejsce 2000 lat temu. A z założenia ma ono trafić do każdego człowieka. Myślisz że zrozumieliby, gdyby umieścić tam twierdzenie o wirale ;-)?

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 grudzień 05 2006 21:20   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Goku mam propozycje. Zadaj jedno najbardziej nurtujace Cie pytanie. Potem zadasz nasatepne kiedy usatysfakcjjonuje Cie jakas z odpowiedzi Chetnie bym odpowiedzial na jakies pytanie, ale zbyt ich wiele u Ciebie

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 grudzień 06 2006 10:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Uwaga
To wszystko co poniżej jest to nieudany post ags (patrz wyżej)



Quote by ags:
1) Nie jest to "niedoskonałość ludzkiego mózgu. jest to ograniczenie przestrzeni w której żyjemy
przestrzeni? - jakie? czym?

Człowiekjest istotą żyjącą w 3 (4 jeśli liczyć czas) wymiarach. Skoro człowiek jest ograniczony do 3 wymiarowej przestrzeni, postrzeganie mózgu też jest tak ograniczone. Co nie wyklucza istnienie umysłów swobodnie operujących w większej ilości wymiarów...

Quote by goku:Tak, ale czy fizyka nie dąży do ujednoliconego opisu wszystkiego, a nie tylko konkretnych zjawisk? Zaś czy problemy z którymi próbuje się zmierzyć dzisiaj nie wchodzą w dziedzinę filozofii?

Fizyka tworzy modele opisujące rzeczywistość. Fakt - w pewnych dziedzinach zachacza o filozofie lub wręcz o teologię ;-). Ale fizyka nie stworzy teorii wszystkiego. Próbowałeś zastosować mechanikę kwantową do opisu ruchu planet?!? Układ równań z n! newiadomymi, gdzie n to ilość atomów wchodzących w interakcje - koszmar. Tu znacznie lepsza jest mechanika newtona - i tu doskonale się sprawdza. W pewnych zastosowaniach można przyjąć że iemia jest płaska, w innych że okrągła, a do innych konieczne jest opisanie rzeczywistego kształtu ziemi. To zależy co liczysz. Fizyka apisuje konkretne zdarzenia, ale nie oczekuj, że to samo równanie opisze ci odzziałyania słabe i spadek swobodny w atmosferze... Jeśli wiesz co to są szeregi Taylora czy Mc Laurena, czy fouriera - wiesz co mam na myśli.

Quote by goku:Ma zostać przeprowadzone nawet doświadczenie sprawdzające jej słuszność, polegające na zaobserwowaniu ucieczki części energii do innego wymiaru podczas zderzenia cząstek.

Zajmę się więc tym jak ten eksperyment się powiedzie. Nota bene de facto nie spełni on kryterium poprawności eksperymentu, gdyż w żadnym innym miejscu nie da się go powtórzyć - nigdzie nie będzie innego akeleratora zdolnego to powtórzyć ;-)

Quote by goku:No właśnie, a czy nie można przeprowadzić dowodu "nie wprost" (często stosowany podczas wyprowadzania wszelkich twierdzeń). Bo jeśli coś nie jest nieprawdziwe to jest prawdziwe.

Niezupełnie. Możesz twierdzić że liczba nie jest parzysta, bo kończy się cyfrą 1, ale nie wynika z tego, że liczba która nie kończy się jedynką jest parzysta. W matymatyce nazywa się to warunek konieczny niewystarczający

Quote by goku:
2) Nie znam się na paktach z diabłem, ale z tego o czytałem, diabeł zrealizowałby twój pomysł uszczęśliwienia ludzi. Biedni by byli ci ludzie;-)

No to by zrealizował, czy nie? A jeśli tak to czemu byli by biedni?
Na Mr Szatana zostawię sobie czas na później, bo to nie ta pora. A postać też bardzo ciekawa bo z tego jak ją przedstawiają wydaje się być jednocześnie genialna ale i pozbawiona logiki.

1) Zrealizowałby
2) Ludzie byliby biedni, bo nie masz pojecia czego oni do szczęścia potrzebują. Dodatkowo szatan byłby pomysłowy w realizacji twoich pomysłów, i jakbyś sobie zażyczył powiedzmy po milionie dolarów dla każdego, zrobiłby to za pomocą jednocentówek;-). Nadto zdarzyłyby sie rzeczy których nie przewidziałeś. i z tego dajmy na to miliona dolarów na świecie zapanowałaby taka inflacja, że starczyłoby to na bochenek chleba ;-)
3) Szatan jest logiką, oraz inteigencją. Dlatego tak trudno się z nim walczy. Jest też (wbrew średniowiecznym bajkom) inteligentniejszy niż ktokolwiek z ludzi

Weź pod uwagę że objawienie (zakładając że istniało) miało miejsce 2000 lat temu. A z założenia ma ono trafić do każdego człowieka. Myślisz że zrozumieliby, gdyby umieścić tam twierdzenie o wirale ;-)?



Dezerter (od siebie)

Słyszałem o 4 wymiarze (nie czas ) a nawet o więcej wymiarach i nawet jedna z teorii była tak obrazowa, że byłem (przez momęt) sobie wyobrazić go!
Są tacy którzy twierdzą, że czwarty wymiar to jest właśnie świat duchowy i cieszę się, że Ty:
Co nie wyklucza istnienie umysłów swobodnie operujących w większej ilości wymiarów...

a wydawałeś się taki "tradycyjny"
Takie nieliczne umysły "czterowymiarowe" mają kontakt ze światem duchowym - ale to tylko "filozofowanie na temat fizyki" - bo ja (niestety) jestem z tych trójwymiarowych.

Ps
Goku
To nie jest dobry pomysł ciągnąc jeden wątek na różne tematy - gubią się ważne żeczy(tematy), jest rozwlekły a to zniechęca - kto w wątku o niebie będzie szukał teorii M???

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,42 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana