Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Chrześcijańskie proroctwa niebiblijne
 |  Wersja do druku
matejanka
 luty 21 2007 08:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Bóg ten sam i tylko On się nie zmienił –idzie nadal boso ..bez drugiej sukni. .bez sakiewki ....i kocha wszystkich niezmiennie –bez żadnych ograniczeń , jest dostępny –ma dla mnie czas i powiedział nawet ,że to On Sam -umyje mi nogi .....mnie... grzesznikowi i bluźniercy .

bodyw!
Pięknie to napisałeś, i choć prawdopodobnie moje poglądy nie są takie same jak Twoje w kwestiach formalnych wiary, to w tym miejscu popieram Twoją wypowiedź w stu procentach!!!! I nie chodzi mi o to, by tylko poprzeć tę wypowiedź ale o to, aby na nią zwrócili uwagę inni bracia chrześcijanie, gdyż właśnie o tej bartdzo istotnej cnocie naszego Ojca zapomina się najczęściej nie rozumiejąc, że to co my po ziemsku pojmujemy jako Boską Chwałę jest właśnie Jego Pokorą.
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 luty 21 2007 10:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

bodyw

Zaczęłam czytać twoją stronę o Annie.Jak na początek to jest bardzo ciekawa,o niebo prawdziwsza niż sprzeczne z Biblią papieskie dekrety.Bardzo mnie ucieszył poniższy fragment:

"Dlatego Syn Boży mówił: „Królestwo Niebieskie w was jest". Tylko od człowieka zależy, czy zechce żyć w miłości ze Mną, który ofiarowuję mu - Siebie. Lecz jeśli chce Mnie przyjąć, już na ziemi żyć może ze Mną, Bogiem i Ojcem Swoim.".

Wcześniej pisałem,że w NT Jezus mówił:"Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego ,a wszystko inne będzie wam dodane",oraz"...Królestwo Boże jest w was".

KrK świadomie zmienił tekst:"Królestwo Boże jestw was" na "Królestwo Boże jest pośród was",żeby wiernym czasem nie przyszło do głowy go szukać,zgodnie z tym co nakazał Jezus.Medieval man zarzucił mi oszustwo itd.

"..KRÓLESTWO BOŻE JEST W WAS",to są prawdziwe słowa JEZUSA,

a nie :"Królestwo Boże jest pośród was",tak jak podaje Krk i ci co nie chcą kochać:
BOGA,BLIŹNICH i PRAWDY.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 luty 21 2007 10:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: I nie chodzi mi o to, by tylko poprzeć tę wypowiedź ale o to, aby na nią zwrócili uwagę inni bracia chrześcijanie, gdyż właśnie o tej bartdzo istotnej cnocie naszego Ojca zapomina się najczęściej nie rozumiejąc, że to co my po ziemsku pojmujemy jako Boską Chwałę jest właśnie Jego Pokorą.
Pozdrawiam serdecznie


Żeby było jasne: nie sądzę, żeby dla któregokolwiek z chrześcijan piszących na tym forum, sformułowania bodywa były nowością.
Nie rozmawiamy raczej na tym forum po to, by zachwycać się naszym Bogiem, byłby to wtedy portal kwietystyczny.
To, że nasz Bóg kocha nas miłością bezmierną przyjęliśmy już na samym początku, choć zgadzam się, że zawsze jest potrzeba, by o tym przypominać.
Celem naszych rozmów jest rozumienie rózncyh odłamów chrześcijaństwa i sposobu wyrażania naszego chrześcijaństwa, które choć różne w zależności od Kościoła, lub jego braku, zawsze wychodzi od doświadczenia Bożej miłości.

btw.
Jak zwykle matejanka musiała wyrazić swój atrynitaryzm:
Ten Bóg bodywa ... idący nadal boso...etc. to Syn Boży, Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej, a nie Ojciec w swojej ziemskiej manifestacji Drugiego Czasu.

Oczywiście wszelkie działania Trójcy ad extra są wspólne, ale takie małe rozrożnienie mające przy okazji także wymiar historyczny i dogmatyczny nie jest chyba niepotrzebne?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 luty 21 2007 10:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva:
KrK świadomie zmienił tekst:"Królestwo Boże jestw was" na "Królestwo Boże jest pośród was",żeby wiernym czasem nie przyszło do głowy go szukać,zgodnie z tym co nakazał Jezus.Medieval man zarzucił mi oszustwo itd.

i nadaL ci zarzuca.
KŁAMIESZ, ALBO WYMYSLASZ co na jedno wychodzi: przedstawiasz nam NIEPRAWDĘ.
Quote by eviva:
"..KRÓLESTWO BOŻE JEST W WAS",to są prawdziwe słowa JEZUSA,

a nie :"Królestwo Boże jest pośród was",tak jak podaje Krk i ci co nie chcą służyć BOGU i PRAWDZIE.

Gdybyś znała Biblię wiedziałabyś, że kłamiesz.
Nie znasz, więc nie wiesz.
Co cię nie usprawiedliwia.
Zbyt wiekle razy zwrócono Ci uwagę, zebyś mogła bez grzechu trwać przy kłamstwie.

W Łk 17, 20-21 napisano
Basileia Theos esti entos humon
entos - pośród, pomiędzy

edit:
i tak podaje nie tylko Krk, ale wszystkie Kościoły na podstawie zachowanych kodeksów greckich, uprzedz Twój zarzut, zachowanych jeszcze sprzed czasów Konstantyna, jak i cytowanych przez pisarzy chrześcijańskich, jeszcze na dlugo przed Konstantynem.

Fałszujesz więc TY, evivo.
No, ale na szczęście wszyscy na tym forum juz o tym wiedzą

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2007 11:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Eviva, Medieval Man !
Natrafiłam na taką wizję kościoła na jednej ze stron internretowych. Czyż nie godzi ona waszych stanowisk i nie sprowadza do wspólnego mianownika. Ja przynajmniej całkowicie zgadzam się z tą wizją.




Ostatnio zwróciłem uwagę na wizję Kościoła opartą o model ludu wybranego, narodu wędrującego z Egiptu do Ziemi Obiecanej. Kiedy Izraelici zorganizowali swoje państwo przez królów: Saula, Dawida i Salomona, w ich świadomości pojawiła się wizja Królestwa Bożego, Królestwa Mesjańskiego. Prorocy coraz częściej mówili o nadejściu Królestwa Bożego, które będzie oparte o sprawiedliwość, prawdę i miłość. Ta wizja proroków została mylnie odebrana i odczytana przez Izraelitów. Nadano jej bowiem charakter polityczny. Wierzono, że chodzi o idealną społeczność na ziemi, zbudowaną głównie przez Izraelitów przy nadzwyczajnej interwencji Boga. Uwierzono, że można zbudować wspaniałe państwo, królestwo, tylko i wyłącznie odgórnie. Wystarczy, że pojawi się wolny i sprawiedliwy władca z rodu Dawida -- Mesjasz, który wprowadzi idealne prawo i wszyscy do tego prawa się dostosują. Na realizację tego programu czekano wieki i powiedzmy otwarcie, wielu czeka do dziś.

Z tym wypaczonym pojęciem Królestwa Bożego polemizował Chrystus. Chciał ukazać, że nie da się zbudować idealnego królestwa na ziemi odgórnie. Może być idealna władza i doskonałe prawo, prawo zostanie podeptane przez podwładnych, a wspaniały władca ukrzyżowany. Nie tędy droga do szczęścia. Dlatego, kiedy Syn Boży przyszedł na ziemię, nie organizował Królestwa Bożego odgórnie, nie zajął miejsca w pałacu Piłata, który miał władzę na terenie Palestyny, nie zajął miejsca w Rzymie w pałacu cezara, gdzie mógł mieć do dyspozycji legiony, senat i prawo. Wiedział bowiem, że pretensje do władzy, do prawa będą dotąd, dopóki będą karłowate, małe ludzkie serca. Pracę trzeba rozpocząć od przemiany serc. A więc budowanie Królestwa Bożego jest możliwe tylko i wyłącznie oddolnie. Trzeba przemienić serca. To samo bowiem ludzkie serce można ukształtować jako serce potwora i to samo serce można ukształtować jako serce świętego. Wszystko zależy od tego, czy człowiek będzie pielęgnował wady, czy talenty i cnoty. Chrystus zaczął mówić o Królestwie Bożym nie w znaczeniu politycznym, lecz religijno-moralnym. Owszem istnieje wspaniałe Królestwo Boże, ale ono nie jest rzeczywistością ziemską. Tu, na tej ziemi, jest ono dopiero zasiane. Pan Jezus mówi o Królestwie Bożym w wielu przypowieściach. Ponad trzydzieści Jego przypowieści podejmuje temat Królestwa Bożego. W samej Ewangelii św. Mateusza mamy aż pięćdziesiąt razy użyte słowo "Królestwo Niebieskie, Królestwo Ojca".


Prawda o Kościele zostaje przez Chrystusa ukazana w wizji Królestwa Bożego, na zasadzie korekty źle zrozumianych przez Żydów przepowiedni mesjańskich. Pan Jezus oczyszcza to pojęcie z naleciałości politycznych.

Jakie są najważniejsze prawdy dotyczące Królestwa Bożego, o których Chrystus mówi w przypowieściach? Królestwo Boże, rozumiane jako życie Boże w sercu człowieka, jest najwyższą wartością. Chrystus mówi o drogocennej perle, o skarbie. Ten, kto odkrył wartość Królestwa Bożego, jest gotów sprzedać wszystko, co posiada, byle tylko uczestniczyć w Królestwie Bożym.

Królestwo może być przyjęte i może być odrzucone. Pan Jezus mówi o ziarnie, które pada na glebę; od jej urodzajności zależy los ziarna. W innej przypowieści Jezus mówi o dzierżawcach, którzy zabili właściciela i chcą przywłaszczyć sobie winnicę. Tracą w ten sposób nie tylko winnicę, ale i dzierżawę, a nawet życie. Królestwo Boże posiada potężną moc, samo jest jak ziarno, które potrafi przebić ziemię i wyróść jako wspaniałe drzewo.

Niedawno obserwowałem wymowny obraz. Dzieci, jedząc słonecznik, pogubiły jego ziarna na płytach chodnikowych. Ponieważ z racji budowy teren zagrodzono i nikt tam nie chodził, między płytami chodnika wyrósł wspaniały słonecznik. On znalazł w szczelinie glebę, potrafił wyróść i dziś dojrzewa duża tarcza słonecznika. Wymowny obraz potężnej mocy Królestwa Bożego, która w tym świecie betonowych chodników potrafi znaleźć szczelinę i ma w sobie tyle siły, by nawet w tak niewielkiej przestrzeni wyróść i wydać owoce. Oto moc Królestwa Bożego w nas. Oto tajemnica Kościoła istniejącego na ziemi.W Królestwie Bożym potrzeba naszej współpracy i wysiłku. Pan Jezus mówi o zakopanych i wykorzystanych talentach. Ciągle Królestwo Boże jest zagrożone przez zło. Nie da się go definitywnie oddzielić od zła. Kąkol i pszenica sąsiadują z sobą, ich korzenie są splecione. Na ziemi nie da się ich rozłączyć, trzeba czekać na czas żniwa, to znaczy na czas ostateczny, wtedy zło zostanie oddzielone od dobra. Ludzkie serce dojrzewa w bliskim kontakcie ze złem.

Istnieje możliwość utraty Królestwa Bożego. Syn marnotrawny porzuca dom i po bolesnych doświadczeniach wraca do ojca. Utrata i odzyskanie Królestwa Bożego. Jest wreszcie wyczekiwanie na pełnię objawienia, na spotkanie się z czystym dobrem, ze świętością samego Boga. O tym mówi przypowieść o dziesięciu pannach. Przygotowane, oczekujące są szczęśliwe, nie przygotowane, zaskoczone -- nieszczęśliwe. Chrystus każe nam się modlić "przyjdź Królestwo Twoje". My wszyscy w swojej codziennej modlitwie prosimy o realizację, o rozwój Kościoła rozumianego jako Królestwo Boże.


W tym wielkim skrócie chciałem ukazać, że Kościół w naszym ludzkim rozumieniu jest daleki od tego, czym chce go mieć Chrystus. Niestety my często mamy obraz Kościoła tak wypaczony, jak wypaczony mieli obraz Królestwa Bożego Żydzi, traktując je jako wspólnotę doskonałą. Mamy pretensje o to, że on nie działa idealnie. Byli święci papieże, a w Kościele za ich czasów było wiele nadużyć, byli święci biskupi, a w ich diecezjach było wielu grzeszników, byli i są święci proboszczowie i kapłani, a w ich parafiach jest więcej kąkolu niż pszenicy. Kościół jest święty od wewnątrz. Jeśli się spotkają święte serca, to one potrafią stworzyć wspólnotę świętą. Trzeba się wciąż liczyć z wszystkimi zagrożeniami, o których bardzo wyraźnie mówi Chrystus w swoich przypowieściach.

Kościół na ziemi jest miejscem dojrzewania ludzkiego serca do tego, by mogło być sercem przeniesionym do wspólnoty istniejącej wiecznie. To jest twórcze środowisko. Cały proces dojrzewania ludzkiego serca dokonuje się w Kościele, dlatego Kościół w każdym pokoleniu ma wielkich świętych. To dowód na to, że ktokolwiek autentycznie chce, może i dziś zostać świętym.

Jeśli myślimy o Kościele takim, jakiego pragnie Chrystus, to znika wiele trudności, o które często się rozbijamy. Wtedy się nie dziwmy, że w Kościele, jak w sieci, są ryby dobre i złe, nie dziwny się, że syn marnotrawny odchodzi z Kościoła i do niego wraca, że pracują w nim dobrzy pasterze i źli najemnicy.

Ten, kto odkrył Kościół tworzony przez Chrystusa, a rozumiany jako potężna moc ukryta i przeobrażająca serce człowieka, ten odkryje moc tego słonecznika, który potrafił pokonać wszystkie trudności, wyróść ponad wszystkie płyty, zakwitnąć i wydać piękne owoce. To jest tajemnica Kościoła. Kto doświadczył tej mocy, ten nie dziwi się trudnościom. Chodnik nie jest miejscem uprawy słonecznika, a jednak jest możliwe, że między płytami chodnika słonecznik wyrośnie i wyda wspaniałe owoce. Tak jest z Kościołem. On zawsze jest rzucony na chodnik tego świata. Zawsze się boryka z trudnościami. Tak jest w skali społecznej i tak jest w skali indywidualnej. Każdy z nas ma wydać owoc mimo trudnej sytuacji, choćby był ściśnięty różnymi betonowymi płytami tego świata.

Jeśli dotkniemy tej duchowej mocy Kościoła, to odkryjemy swoje miejsce w trudnej sytuacji naszego narodu. Miejsce i szansę, bo w nas jest ta Boża energia. Trzeba ją odkryć i w pełni wykorzystać.
Pozdrawiam was oboje

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 21 2007 11:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Medieval_man wspomniał o sw. Teresa z Lisieux.
Kontynuując wątek tematyczny, podaję linki i ciekawe cytaty.

http://www.sw.tereska.pl/start.php?d=dziela

"Jezus przyjdzie nas odnaleźć jakkolwiek daleko będziemy i przemieni nas w ogniu miłości."


Jezus powiedział: "Kto ma, temu będzie dane, i nadmiar mieć będzie". Za wierność jednej łasce udzielał mi mnóstwo innych.


http://www.voxdomini.com.pl/sw/sw11.html

"Zachwycała mnie modlitwa za grzeszników; ale modlić się za dusze kapłanów, które uważałam za czystsze nad kryształ, wydawało mi się rzeczą dziwną!..
Jakże piękne jest powołanie Karmelu, ponieważ jedynym celem naszych modlitw i ofiar jest to, abyśmy jako apostołki apostołów błagały za nimi, podczas gdy oni głoszą duszom Ewangelię słowem, a nade wszystko przykładem."

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus
wypełni misję, jaką na siebie wzięła:
"Przyszłam ratować dusze i przede wszystkim po to, aby się modlić za kapłanów".
Jezus pozwolił jej zrozumieć, że da jej dusze przez krzyż. Ona zaś coraz bardziej miłowała cierpienie.

9 czerwca Teresa czyni na drodze dziecięctwa heroiczny akt: ofiaruje siebie jako ofiarę całopalną Miłości miłosiernej. Odnawia ten akt aż do śmierci.
Pan przyjmuje Teresę jako ofiarę. Ma 22 lata. Pozostaje jej 2 lata życia.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2007 12:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kochani!
Jeszcze raz pragnę wszystkich zachęcić do czytania zapisków Anny zatytułowanych "Boże Wychowanie" to wspaniała pouczająca lektura. Szczególnie jej rozmowy z nieżyjącą już na ziemi siostrą uważam za niezwykle wartościowe gdyż odsłaniają nieco z tajemnic życia po drugiej stronie materii i są doskonałą wskazówką jak traktować śmierć fizycznego ciała; nie jako śmierć lecz jako narodziny do nowego życia, do cudownego duchowego życia. Poza tym te zapiski rozgrzewają do wiary w kochającego Ojca i do pragnienia służenia Mu ze wszystkich sił już tu na ziemi aby potem nie być wykluczonym z pracy w jego Winnicy. A oto mały fragment z "Bożego Wychowania:
U nas nazywa się ten dzień Narodzinami, Przybyciem, Spotkaniem. Nie wiesz nawet, z jakim utęsknieniem czeka rodzina, wszyscy najbliżsi, chcący przyspieszyć tę chwilę, aby nareszcie być razem. Jak dobrze jest mieć tu tylu przyjaciół!

Alina była zupełnie przygotowana i przeszła granicę bez bólu, bez lęku ani niepokoju. Szła do siebie, do domu, do bliskich i drogich sobie, nic dziwnego, że z radością zrzuciła ciało. To jest moment, córeczko, sekunda, to nie boli, o ile człowiek nie trzyma się kurczowo ciała i nie opiera się, a Ala miała taką pomoc i tyle miłości ją otaczało, że wbiegła po prostu w nasz świat. Jest szczęśliwa nieskończenie; zasłużyła sobie na miłość i szczęście, które ją otaczają.

Ala jest i będzie z nami (...). Mogę być z nią w każdej chwili, a i ona może być z każdym z nas. Teraz jest tu przy tobie. Prosi, żebyś nigdy nie płakała, a jeśli zatęsknisz, wołaj ją po prostu. Mówi do ciebie:

„Moje Kochanie Drogie! Jak mi dobrze! Dziękuj Jezusowi za Jego miłość do mnie! Tylko to; nic mi nie trzeba. To wy proście; powiedz wszystkim — pomogę. On jest taki dobry, że nie odmawia nam, gdy prosimy. Kochanie, wszystkie moje sny nie oddają nawet w przybliżeniu tej pełni miłości, w której tu żyjemy. Jakie szczęście, piękno, rozmach! Jaka swoboda! Szczęście, szczęście, szczęście! Nigdy nie potrafimy oddać Mu Jego miłości!"

Jak myślisz, czy ktoś w takiej chwili ma ochotę zajmować się sprawami pogrzebu, oglądać swoje ciało, wszystkie zabiegi, ceremonie urzędowe? Jeżeli coś odciąga i mąci radość, to rozpacz i ból żyjących. Trzeba wtedy pamiętać, że dla zmarłego — to święto, nowy świat, świadomość własnej nieśmiertelności i niezniszczalności.

— Przecież nie dla każdego?

— Naturalnie, że nie dla wszystkich. Są tacy, którzy długo nie wierzą, że „umarli" — myślą, że śpią. Gorzej, są tacy, którzy w ogóle nie wierzą w życie po śmierci i z uporem zaprzeczają mu, tak że sami pogrążeni są w mroku i niewiedzy, i wegetują, a nie żyją, bo własne ich myśli, ponure i złe, odgradzają ich od wszelkiej pomocy. To, z czym przyszli, otacza ich i nadal; dlatego tak ważny jest moment śmierci. Lęk, złość, nienawiść czy własne uprzedzenia otaczają takiego człowieka, a jeśli nie miał w sobie wcale miłości, skazany jest na pozostawanie z sobą samym bez pomocy. Trzeba bardzo prosić za takich nieszczęśliwych. Wujek Stefan (mąż jednej z ciotek, naukowiec, „europejczyk", mason, człowiek cyniczny, traktujący ludzi wierzących z politowaniem) jest bardzo nieszczęśliwy.

— Czy jest z wami?

— Nie, z nami być nie może; tu trzeba kochać i chcieć kochać więcej. Dobre, życzliwe myśli pomagają zrozumieć, gdzie się jest i dlaczego — one kierują człowiekiem i rozpędzają mroki. Modlitwy to nic innego. Wspólne zbiorowe modlitwy mają ogromną siłę — to wielka pomoc, dowód waszej miłości do tego, za kogo prosicie. Wasza miłość oręduje za takim biedakiem, a Pana naszego wzrusza wasza troska i wstawiennictwo. Jakże często daje się uprosić, zwłaszcza wtedy, kiedy proszą skrzywdzeni za tego, kto ich skrzywdził, a jeśli ofiara błaga o litość dla swego kata, przebaczając mu, może wyprosić niebo temu, kto się sam przez swoje zbrodnie potępił. Wtedy jest to prośba wspólna z Jezusem na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią", i Bóg wobec tej wspólnoty (z Jezusem) zawiesza swoją sprawiedliwość. Dla ofiary niesprawiedliwości lub zbrodni nie ma szybszej drogi do Serca Bożego, jak ta. Wielu jest takich męczenników w naszym narodzie i są naszą dumą i chwałą przed majestatem tronu Boga.

Jeżeli człowiek w życiu cokolwiek kochał bezinteresownie, ta miłość przyciąga doń podobnie kochających — wtedy już ma pomoc i opiekę. Wprowadzają go w swoje „koło" — koło wspólnej miłości — które powiększa się przez to i rośnie, a miłość tego „wprowadzonego" potęguje się ogromnie.
pozdrawiam wszystkich

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 21 2007 13:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Podaję następną osobę:
Św. Teresa od Jezusa, doktor Kościoła zwana Wielką
oraz linki:
http://www.karmel.pl/carmelitana/wprowadzenie/teresa2.html
http://www.karmel.pl/czytelnia/droga/index.html

"Głównym celem św. Teresy w tym traktacie jest zachęcenie czytelników do modlitwy wewnętrznej
i przygotowanie ich do niej przez ascezę i pokutę.
Teresa proponuje przygotowanie się do życia mistycznego w dwóch ścisłych etapach.
Pierwszy polega na ćwiczeniu się w cnotach;
drugi wyraża się przez praktykę modlitwy ustnej i myślnej.
Przez modlitwę bowiem upraszamy sobie łaskę Bożą, konieczną do urzeczywistnienia aktów nadprzyrodzonych.
To jest główny przedmiot książki. Święta nazwała ją Drogą doskonałości, ponieważ jakby po drodze cnót i bogomyślności,
prowadzi ona dusze do źródła wody żywej, którą jest modlitwa doskonała".


Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2007 13:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

A ja nie mogę się oprzeć aby nie zacytować kolejnego fragmentu z zapisków Anny. Ten Głos który do niej mówi jest tym samym który słyszę u innych mistyków i jest tym samym który codziennie poznaję....

Żyjecie, dzieci, wedle praw waszego świata. Jednym z nich jest początek życia, wzrastanie, dojrzałość, owocowanie i śmierć. Nikt z was nie wątpi, że kiedyś umrze i nikt też nie może zatrzymać swojego dzieciństwa, zahamować wzrostu, zmienić praw waszej natury fizycznej.

A co dzieje się z waszą naturą duchową? Ofiarowałem wam wolność wyboru i cóż wybraliście? Sprzeciwiacie się prawom Moim.

Pomyślcie, przecież znacie krótki czas ludzkiego życia i jego zagrożenia: choroby, kalectwa, nagłą śmierć. Wiecie, że wraz z rozwojem fizycznym rozwija się wasz umysł. Przyjmujecie konieczność uczenia się jako wasz przywilej, a wola wasza służy wam w tym. Dbacie o rozwój swojego intelektu i sprawności.

Jakże się to dzieje, że serce waszego życia - duszę waszą - pozostawiacie w zapomnieniu?... A przecież jej prawem jest nieustanny wzrost. Prawem duszy waszej jest rozwój aż do doskonałości dla niej możliwej. Prawem duszy człowieczej jest życie wieczne - nie śmierć, gdyż do Mnie Samego uczyniłem ją podobną. Prawem waszym jest wzrastanie i rozkwit Mojego podobieństwa w was.

A kiedy dojrzeje ono, staje się waszym Darem dla świata - nieskończonej mocy - i nie przemija ani nie umiera, bo czerpie z Mojej Natury.

Miłość Moja tak obdarowała was.

Widzicie i cenicie w sobie to, co przejściowe, zmienne, podległe śmierci i rozpadowi, a nie pojmujecie, czym sami jesteście; to bowiem, co Moje w was jest - w ukryciu żyje, posiadając naturę duchową tak niewidzialną, jak niewidzialny, niewyobrażalny, nieprzenikniony dla zmysłów waszych jestem Ja, Ojciec wasz.
Dodam Ojciec spełnionych obietnic.
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 21 2007 17:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Matejanka
Jeszcze raz pragnę wszystkich zachęcić do czytania zapisków Anny zatytułowanych "Boże Wychowanie" to wspaniała pouczająca lektura.
[.....]Alina była zupełnie przygotowana i przeszła granicę bez bólu, bez lęku ani niepokoju. Szła do siebie, do domu, do bliskich i drogich sobie, nic dziwnego, że z radością zrzuciła ciało. To jest moment, córeczko, sekunda, to nie boli, o ile człowiek nie trzyma się kurczowo ciała i nie opiera się, a Ala miała taką pomoc i tyle miłości ją otaczało, że wbiegła po prostu w nasz świat. Jest szczęśliwa nieskończenie; zasłużyła sobie na miłość i szczęście, które ją otaczają.
Jeżeli coś odciąga i mąci radość, to rozpacz i ból żyjących. Trzeba wtedy pamiętać, że dla zmarłego — to święto, nowy świat, świadomość własnej nieśmiertelności i niezniszczalności.
[....]Są tacy, którzy długo nie wierzą, że „umarli" — myślą, że śpią. Gorzej, są tacy, którzy w ogóle nie wierzą w życie po śmierci i z uporem zaprzeczają mu, tak że sami pogrążeni są w mroku i niewiedzy, i wegetują, a nie żyją, bo własne ich myśli, ponure i złe, odgradzają ich od wszelkiej pomocy. To, z czym przyszli, otacza ich i nadal



Hm....dlaczego więc przedłuzamy ludzkie życie za cenę transplantacji ludzkich organów lub innych metod?
Tak naprawdę, to nic nie wiemy o jakimkolwiek alternatywnym świecie.
Żeby chociaz można doświadczyć OOBE, może byśmy uwierzyli?


Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 luty 21 2007 20:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Hm....dlaczego więc przedłuzamy ludzkie życie za cenę transplantacji ludzkich organów lub innych metod?
Tak naprawdę, to nic nie wiemy o jakimkolwiek alternatywnym świecie.
Żeby chociaz można doświadczyć OOBE, może byśmy uwierzyli?

Człowiek powinien dbać o swoją cielesną powłokę, aby mu służyła i pomagała wypełnić misję. Określenie granicy, kiedy jest to dbanie o zdrowie, a kiedy bezsensowne działanie w celu jedynie przedłużania życia jest trudne i dla każdej sytuacji inne. Na pewno granicą jest zmuszanie ducha do przebywania w ciele, które już samodzielnie nie potrafi egzystować; tego nie należy czynić. Lecz nikomu z nas nie wolno skracać życia, ani sobie, ani bliźniemu, nawet na jego wyraźne życzenie. Jak wygląda sprawa transplantacji w świetle Boskiego Prawa trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć, tutaj powinno zawsze decydować sumienie.
A co do sprawy zaświatów, to wydaje mi się, że informacji pozwalającej na ich ogólne zrozumienie jest już wystarczająco dużo, należy tylko po nie sięgnąć. Na razie nie możemy na ten temat wiedzieć wszystkiego gdyż wtedy nikt chyba nie potrafiłby chętnie przebywać tutaj na ziemi w ciele.
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 22 2007 08:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Matejanka
Na pewno granicą jest zmuszanie ducha do przebywania w ciele, które już samodzielnie nie potrafi egzystować; tego nie należy czynić. Lecz nikomu z nas nie wolno skracać życia, ani sobie, ani bliźniemu, nawet na jego wyraźne życzenie.


Człowiek nieuleczalnie chory człowiek powinien mieć prawo do godnej śmierci,
czyli do śmierci na życzenie uzasadnionej prawnie w szczególnych warunkach.
Przecież po drugiej stronie też jest zycie, więc dlaczego wbrew jego woli więzimy go
np. przez naście lat przykutego do łoża?
No chyba że nic nie ma po drugiej stronie....


Jak wygląda sprawa transplantacji w świetle Boskiego Prawa trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć, tutaj powinno zawsze decydować sumienie.


Czytałam sporo artykułów o zdiagnozowaniu czyjejś śmierci (śmierci pnia mózgu),
a potem okazywało się, że człowiek którego rodzina nie zgodziła się na pobranie narządów
- przeżył i miał się dobrze.
Również spory procent lekarzy pobierających narządy ma wątpliwości, czy pobierają je od osoby jeszcze żywej, czy już martwej.
Wielu fachowców z różnych dziedzin określa tę metodę leczenia mianem "kanibalizmu naszych czasów".
No i jeszcze dodatkowy problem, to szerokie pole do nadużyć w tej sferze takich jak,
skracanie potencjalnym dawcom życia lub byle jakie ich leczenie.
To są zarzuty od strony etycznej.

Pozostają jeszcze te związane z wiarą: według mnie nie ma Boga,
bo ludzie wierzący nie uciekali by się do tak nieetycznej metody przedłużania sobie życia,
jak transplantacje cudzych narządów. Umieli by się pogodzić ze śmiercią.

A co do sprawy zaświatów, to wydaje mi się, że informacji pozwalającej na ich ogólne zrozumienie jest już wystarczająco dużo, należy tylko po nie sięgnąć.


Masz na myśli relacje ludzi po smierci klinicznej?
W sumie tak, ale zawsze mozna powiedzieć, że to są objawy niedotlenionego mózgu. Tak jak mówi się, że objawienia świetych były tylko ich urojeniami lub wizjami szatańskimi.


Na razie nie możemy na ten temat wiedzieć wszystkiego gdyż wtedy nikt chyba nie potrafiłby chętnie przebywać tutaj na ziemi w ciele.


Przyznaję Ci rację.
Kto chciałby znosić cierpienia i kłopoty w ciele, jeśli miałby pod ręką lepszy duchowy świat?

W tym momencie niezrozumiała jest dla mnie zgoda na cierpienie niektórych świętych np. Faustyny czy sw. Teresa z Lisieux,
które ofiarowały siebie jako ofiarę całopalną Miłości miłosiernej za grzeszników.
To są osoby święte czy szalone?
I jak w świetle tych przykładów interpretować transplantacje?
Czy one zgodziły by się przydłużyć swoje życie kosztem cudzego życia?
A może ich przykłady to rojenia chorych umysłów?
No i dlaczego Bóg miałby chcieć od nich cierpienia, skoro dał nam TYLKO JEDNO życie i w ich przypadku bez prawa bycia szczęśliwymi?

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 luty 22 2007 09:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kasandro!
Poruszyłaś odwieczny problem cierpienia o który najwięksi filozofowie kruszyli sabie zęby. Dlatego w jednym wątku nie jestem w stanie go szeroko omówić.
Jedno mogę natomiast napisać z całą pewnością, Bóg nie stworzył naszego cierpienia, ani nie lubuje się w nim. Nasze cierpienie stworzyliśmy sami i ono jest objawem Sprawiedliwości to znaczy jest wykonaniem Prawa Przyczyny i Skutku.
Korzenie cierpienia wychodzą poza granice naszego świata i nie w nim mają swój początek. Wszędzie tam gdzie dusze łamią Boskie Duchowe Prawo, na podstawie daru Wolnej Woli, odczuwają cierpienie, aby powróciły na ścieżkę tego Prawa i to zarówno w materii jak w duchowości.
Dopiero w wyzszych światach to znaczy w światach Światła cierpienia nie ma, albo jest ono niewielkie i raczej spowodowane świadomością duszy, że cierpi rodzeństwo, co jest motorem dla tej duszy do pomocy i wstawiennictwa .
Wracając do sprawy prawa do godnego jak Ty piszesz zakończenia ludzkiego życia. W moich oczach godne zakonczenie życia to zakończenie w otoczeniu miłości i pojednania z Bogiem. Wszelkie skracanie życia jest niedopuszczalne, gdyż może zaważyć na przyszłości duszy, skazując ją na na wielki zatracenia, gdyż każda myśl w kierunku Ojca w kierunku Światła daje szanse ludzkiej duszy po śmierci fizycznego ciała na zamieszkanie w którymś ze światów Śiatła i poza tym daje jej szansę na wypełnianie do końca przeznaczonej dla niej misji. Np. Jeżeli ktoś jest nieuleczalnie chory i swoje cierpienia ofiaruje za inne dusze to robi ogromny postęp na drodze swojego duchowego rozwoju, a dla każdej duszy ten postęp jest najważniejszy i po to przyszła na ziemię. Oczywiście należy korzystac ze zdobyczy medycyny która potrafi juz skutecznie uśmierzać ból.
W sprawie transplantacji nie wypowiadam się jednoznacznie i jak już pisałam każdą sprawę należy rozstrząsać indywidualnie. Nie mam np. nic przeciwko oddawaniu przez członków rodziny jednej nerki swoim bliskim dla ratowania ich życia. Sądzę że gdybym stanęła przed takim wyborem, to dla któregoś ze swoich dzieci, czy innych bliskich nie wahałabym się. I tu nie chodzi o przedłużanie na siłę życia, a raczej o sprawdzian miłości. A miłość, aby była silna musi być sprawdzana. Przypomnij sobie jak Jezus sprawdzał Piotra aż jego miłości mógł zaufać.
Piszesz, że nie ma Boga bo wtedy wierzący nie chcieliby przedłużania swojego życia przez transplantację narządów. To co napisałaś jest nie gniewaj się dziecinne. Gdyby o istnieniu Boga lub nie decydowało nasze postępowanie, czy nawet postępowanie duchownych to cóz to byłby za Bóg. Na szczeście On istnieje niezależnie od nas i od naszej wiary w Niego. On nam dał się cały i pozwolił poznać i wciąż pozwala, a to co my z tym zrobimy leży w gestii naszej wolnej woli. Wiem jedno, życie bez Boga , a nawet jedna chwila bez Boga to stracone życie i chwile. Nie ma w moich oczach gorszego nieszczęścia niż utrata wiary. Dobrze jest szukać, pytać, nawet watpić i zastanawiać się, ale źle jest od razu wyciągać wnioski, gdyż zło tylko czyha, aby nas pochwycić i zasilić swoje szeregi, przed czym strzeżmy siebie i wszystkich naokoło.
Pozdrawiam cię serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 22 2007 09:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by matejanka: Kasandro!
Poruszyłaś odwieczny problem cierpienia o który najwięksi filozofowie kruszyli sabie zęby. Dlatego w jednym wątku nie jestem w stanie go szeroko omówić.
Jedno mogę natomiast napisać z całą pewnością, Bóg nie stworzył naszego cierpienia, ani nie lubuje się w nim. Nasze cierpienie stworzyliśmy sami i ono jest objawem Sprawiedliwości to znaczy jest wykonaniem Prawa Przyczyny i Skutku.
Korzenie cierpienia wychodzą poza granice naszego świata i nie w nim mają swój początek. Wszędzie tam gdzie dusze łamią Boskie Duchowe Prawo, na podstawie daru Wolnej Woli, odczuwają cierpienie, aby powróciły na ścieżkę tego Prawa i to zarówno w materii jak w duchowości.
Dopiero w wyzszych światach to znaczy w światach Światła cierpienia nie ma, albo jest ono niewielkie i raczej spowodowane świadomością duszy, że cierpi rodzeństwo, co jest motorem dla tej duszy do pomocy i wstawiennictwa .
Wracając do sprawy prawa do godnego jak Ty piszesz zakończenia ludzkiego życia. W moich oczach godne zakonczenie życia to zakończenie w otoczeniu miłości i pojednania z Bogiem. Wszelkie skracanie życia jest niedopuszczalne, gdyż może zaważyć na przyszłości duszy, skazując ją na na wielki zatracenia, gdyż każda myśl w kierunku Ojca w kierunku Światła daje szanse ludzkiej duszy po śmierci fizycznego ciała na zamieszkanie w którymś ze światów Śiatła i poza tym daje jej szansę na wypełnianie do końca przeznaczonej dla niej misji. Np. Jeżeli ktoś jest nieuleczalnie chory i swoje cierpienia ofiaruje za inne dusze to robi ogromny postęp na drodze swojego duchowego rozwoju, a dla każdej duszy ten postęp jest najważniejszy i po to przyszła na ziemię. Oczywiście należy korzystac ze zdobyczy medycyny która potrafi juz skutecznie uśmierzać ból.
W sprawie transplantacji nie wypowiadam się jednoznacznie i jak już pisałam każdą sprawę należy rozstrząsać indywidualnie. Nie mam np. nic przeciwko oddawaniu przez członków rodziny jednej nerki swoim bliskim dla ratowania ich życia. Sądzę że gdybym stanęła przed takim wyborem, to dla któregoś ze swoich dzieci, czy innych bliskich nie wahałabym się. I tu nie chodzi o przedłużanie na siłę życia, a raczej o sprawdzian miłości. A miłość, aby była silna musi być sprawdzana. Przypomnij sobie jak Jezus sprawdzał Piotra aż jego miłości mógł zaufać.
Piszesz, że nie ma Boga bo wtedy wierzący nie chcieliby przedłużania swojego życia przez transplantację narządów. To co napisałaś jest nie gniewaj się dziecinne. Gdyby o istnieniu Boga lub nie decydowało nasze postępowanie, czy nawet postępowanie duchownych to cóz to byłby za Bóg. Na szczeście On istnieje niezależnie od nas i od naszej wiary w Niego. On nam dał się cały i pozwolił poznać i wciąż pozwala, a to co my z tym zrobimy leży w gestii naszej wolnej woli. Wiem jedno, życie bez Boga , a nawet jedna chwila bez Boga to stracone życie i chwile. Nie ma w moich oczach gorszego nieszczęścia niż utrata wiary. Dobrze jest szukać, pytać, nawet watpić i zastanawiać się, ale źle jest od razu wyciągać wnioski, gdyż zło tylko czyha, aby nas pochwycić i zasilić swoje szeregi, przed czym strzeżmy siebie i wszystkich naokoło.
Pozdrawiam cię serdecznie


No cóż, odpowiadając Ci posłużyłam się argumentacją pewnej grupy osób, z którymi niedawno dyskutowałam. I nawet nie wszystko przytoczyłam.

Twoje argumenty też są sensowne.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 22 2007 13:07   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Male wtracenie do dyskusji... Slyszal ktos moze o proroctwach Ricka Joynera?? Wydano w Polsce dwa tomy zapisanego proroctwa i ostatnio wpadlo to w moje rece...

Chetnie bym porozmawial z kims kto czytal cos o nich albo je same

Pozdrawiam

M.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 22 2007 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by maxurd: Male wtracenie do dyskusji... Slyszal ktos moze o proroctwach Ricka Joynera?? Wydano w Polsce dwa tomy zapisanego proroctwa i ostatnio wpadlo to w moje rece...

Chetnie bym porozmawial z kims kto czytal cos o nich albo je same



Niestety nie słyszałam.
Jest tylko kilka ogólnych linków na ten temat

http://www.docelu.jezus.pl/artykuly/rj.htm

http://www.nowysacz.kwch.pl/html/ruchy_zielonooewi1tkowy__chary.html

http://www.chn.kz.pl/Archiwum/2000/01-02/rozmawiajmy.html

http://www.chn.kz.pl/Archiwum/2000/03-04/rozmawiajmy.html

http://przebudzenie.asternet.pl/slowa/ksiazki/zastepy%20piekielne%20maszeruja.htm

http://www.ulicaprosta.net/pl/aa_nazwijmy_rzeczy_po_imieniu_1.php

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 22 2007 14:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Oczywiscie chetnie usłyszę, co o nich sądzisz, a także o jego głównym przesłaniu....

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 23 2007 08:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Objawienia z Medziugorje
Od 24 czerwca 1981 Matka Boża objawia się jako Królowa Pokoju w Medziugorju, w maleńkiej wiosce w Hercegowinie, w diecezji Mostar. Codzienne objawienia trwają do dziś. Widzący, którzy już są dorośli i założyli rodziny, nadal spotykają się z pielgrzymami, dając świadectwo o Bożej miłości i obecności.
Każdego 25 dnia miesiąca Marija Pavlović-Lunetti otrzymuje orędzie dla parafii w Medziugorju i dla świata. W jednym z pierwszym objawień Maryja powiedziała: "Jestem Królową Pokoju. Świat żyje w grzechu. Jeśli będzie tak dalej postępował, koniec będzie tragiczny. Tylko w pokoju można znaleźć zbawienie, a pokój osiągnie się tylko wtedy, gdy odnajdzie się Boga... Nawróćcie się, nie zwlekajcie, bo nie wiecie, co Pan Bóg dopuści na świat... Bóg nie chce, aby ludzkość cierpiała i ginęła; przyjmijcie poważnie moje prośby."
To trwa do dziś.


http://www.krolowapokoju.alleluja.pl/archn.php?ro=2003=
Matka Boża nie przynosi nam czegoś, bo pokój to nie coś, ale ktoś. Jest to osoba, która nosi imię Króla Pokoju – nowonarodzony Jezus Chrystus. Nie zadowalajmy się przeciętnością, nijakością, tradycją i zwyczajami towarzyszącymi Bożemu Narodzeniu, ale szukajmy tego co jest istotą świąt. Jeżeli o tym pamiętamy wszystko nabierze sensu. I uroczysty strój i ucztowanie i wszystkie ozdoby towarzyszące Bożemu Narodzeniu. Tak jak mówi jedno powiedzenie: „Po co ci szybkość jeśli nie masz celu?” Tak też się dzieje z naszą wiarą. Po co nam zwyczaje religijne jeśli nie wiemy na czym się opierają i jaki jest ich istota i sens?

12 września 1998 r. Matka Boża powiedziała Jakovowi Czolo:
„Drogie dzieci! Dziś, kiedy Jezus w szczególny sposób pragnie wam darować swój pokój, wzywam was byście modlili się o pokój w swoich sercach. Dzieci, bez pokoju w sercach nie możecie odczuć miłości i radości narodzenia Jezusa. Dlatego dziatki, dziś w szczególny sposób, otwórzcie swoje serca i zacznijcie się modlić. Jedynie poprzez modlitwę i całkowite oddanie wasze serce będzie wypełnione miłością i pokojem Jezusa. Błogosławię was moim matczynym błogosławieństwem.”


http://www.krolowapokoju.alleluja.pl/archn.php?ro=2007&mi=2
Luty 2007
"Ludzkość żyje w grzechu, Moje dzieci. Ludzkość żyje tak, jakby Boga nie było. Obrażają Mnie i Mój Święty Krzyż, który jest zbawieniem ludzkości. Dlaczego ludzie odrzucają Mój Krzyż? Dlaczego ludzkość odrzuca Mnie? Boleść przeszywa Serce Moje. Kolce cierniowej korony wbijają Mi się do środka. Moje Serce krwawi. Przychodźcie pod Mój Święty Krzyż, Moje dzieci. Przychodźcie i adorujcie Go. Otoczcie Go miłością. Z niego płyną łaski dla was i świata całego. Kochajcie za tych, którzy przeklinają Krzyż, którzy drwią z Krzyża. Oni nie wiedzą co czynią, Moje dzieci, dlatego was proszę swój krzyż łączcie z Moim Krzyżem a otrzymacie siłę do dźwigania go. Ze swoim krzyżem adorujcie Mój Krzyż, abym mógł na niego zesłać Moje łaski i błogosławić go, aby nie był dla was takim ciężarem. Pod Mój Krzyż przychodźcie z aktem miłości, on wyjmuje kolce z Serca Mojego.
Błogosławię was, Moje dzieci."

http://www.wandea.org.pl/medjugorie/dragicevic.htm
"Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie. Wszystko badajcie, a co szlachetne, zachowujcie.
Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła" (1 Tes 5.19).

"Dobro nie leży w samej wizji, lecz w tym, który ją otrzymuje i korzysta z niej w pokorze... Choćby wizja pochodziła od ducha ciemności, nie zaszkodzi duszy prawdziwie pokornej. W braku pokory jednak, wizja nawet od Boga pochodząca, nie przyniesie korzyści" .
Św. Teresa Wielka


W Medziugoriu liczne wezwania do pokuty, modlitwy, nawrócenia, pojednania same w sobie są słuszne i godne tego, aby je zachować, niezależnie od tego, z jakiego źródła pochodzą. Mogą też spowodować dobre skutki w duszach, zwłaszcza że ludzie przyjmują je w dobrej wierze. Dlatego można je uznać, cieszyć się nimi i ich nie odrzucać.
JPII

Do szukania prawdy zobowiązuje Pismo św.: "Nie każdemu duchowi wierzcie, ale badajcie duchy, czy od Boga są. albowiem wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie" (I J4, l). "Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości" (I Kor 11, 14).
Są dwie drogi możliwe szukania prawdy w takich sprawach, nie wykluczające się, owszem, uzupełniające się wzajemnie:
I. Zostawić to organom oficjalnym Kościoła i przyjąć ulegle ich orzeczenie.
II. W oparciu o zasady rozpoznawania duchów urabiać sąd własny, zawsze z gotowością poddania się wyrokowi Kościoła.

Jeśli ktoś chce więcej, może sobie zajrzeć do linków.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 23 2007 10:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

ANNA - jej książka „POZWÓLCIE OGARNĄĆ SIĘ MIŁOŚCI" i jej najciekawsze fragmenty.
Oczywiście Matejanka ma rację, jest bardzo ciekawa. Oceńcie sami.

http://www.sm.fki.pl/Anna/Anna.php?nr=Anna_Pozwolcie_Ogarnac_sie_Milosci

- Jesteście kochani bezwarunkowo. Miłość Boża zapragnęła was i staliście się istnieniem. Żyjecie objęci Miłością, która trwa niezmienna i niezniszczalna. Ona naprawia wasze błędy, wspomaga was, leczy i ratuje. Ani jeden człowiek - dopóki żyje - nigdy nie był i nie będzie poza środowiskiem Bożym, którym jest Miłość.

Kiedy człowiek rozumem i wolą wybiera Mnie jako Dobro Największe i gotów jest wszystko inne odsunąć, a Mnie w sercu swym uczynić pierwsze miejsce, wydaje się, iż wybór już uczynił. Lecz jest to wybór tej tylko chwili, a człowiek żyje w czasie. Wszak tylu już ludzi wybrawszy Mnie, a nawet służąc Mi gorliwie niekiedy przez wiele lat, potem zmieniało zdanie i odchodziło do bożków, które rozpaliły pożądanie w ich sercach.

Stwórca zapragnął wejść w przymierze ze stworzeniem swoim i dlatego obdarzył je wolnością. Bo tam tylko przymierze jest możliwe, gdzie mieszka wolność. Ja jestem Wolnością i tego samego pragnę dla was. W wolności waszej rozmawiam z każdym z was. Nie wabię was, nie obiecuję, nie przymuszam. Ja tylko kocham.
Kto spragniony jest Miłości - znajdzie ją we Mnie.

Przymierze zawrzeć może tylko byt wolny, dlatego tę wolność wyboru ofiarowałem wam. I oto Ja, Pan Nieskończoności, wieczyście niezmienny w Miłości Swojej, daję wam, bytom przeze Mnie powołanym do istnienia, bytom ode Mnie całkowicie zależnym - daję wam wolność, abyście mogli stać się partnerami Moimi. Abyście w pełni wolności zawrzeć mogli - jeśli zechcecie - przymierze ze Mną. Wolni z Wolnym - wedle woli waszej.

Teraz Ja zapytam cię, dziecko - jak możliwa jest przyjaźń bez ufności? Niemożliwa, prawda?
Przyjacielowi ufa się, polega na nim, liczy na niego jak na siebie samego, dzieli z nim pragnienia, zamiary i współpracuje w ich realizacji.
Takim przyjacielem jest Bóg dla tego, kto Go wybiera i pragnie z Nim iść.

Ofiarowuję wam pertnerstwo - przyjaźń i współdziałanie.

Ja jestem Światłem świata; kto ze Mną idzie, widzi nie tylko zabłąkanych, nieszczęśliwych i ślepych - widzi też środki ratunku, bo Ja mu je wskażę i nauczę, jak ich używać.

Życie jest czasem waszego wyboru - macie prawo do poszukiwań, pomyłek i błędów, Ja zaś czekam cierpliwie. W każdym z was jest ukryte podobieństwo do Mnie - pragnienie darzenia, poszukiwanie tego, co nazywacie szczęściem spełnienia, jest to ukryty głód bycia kochanym i odwzajemniania miłości.

Ja wzywam wszystkich. Przyjdźcie do Mnie, będziemy razem ratować świat, który bez waszej Miłości zginie!


To wszystko, co sprzeciwia się Miłości Prawdziwej, Miłości Darzącej, Miłości Dobroczynnej, zawsze istniejącej i zawsze równie nieskończenie udzielającej się wszystkiemu, co powołała do istnienia - usuńcie z serc waszych. Wyrzuciwszy zaś wszelkie zanieczyszczenia wyobrażeń, umysłu i emocji waszych, uczyńcie miejsce Mnie, abym mógł wejść i wypełnić was Sobą.

Czytacie Pismo Moje. Wiecie, iż obiecałem wam pomoc Ducha Bożego, Ducha Pocieszyciela i Nauczyciela waszego. Służy On wszelkimi Darami Bożymi i pragnie udzielać się wam stale i towarzyszyć wam w życiu. Jeden jest Bóg i On Sam w pełni Swojej zamieszkać pragnie w duszy wzywającego Go, pragnącego i oczekującego. Oczekiwanie zaś wasze nie jest biernością, przeciwnie, jest czujnością i przygotowywaniem się na przybycie Pana.

Sakramenty Moje są znakiem i dowodem Mojej do was Miłości, ale tylko wtedy skutecznie objawiają Moc Swoją dla duszy waszej, kiedy przyjęte będą w szczerości serca.

- Dlatego proszę was, dzieci, dbajcie o czystość waszego serca. Zbadajcie wasze intencje, plany, zamiary, wasze pożądania w świetle Ducha Świętego, który wam pomoże na pewno, jeśli Go zapragniecie. Chciejcie zobaczyć się w Mojej Prawdzie.

Powiedziałem, kto się nie narodzi ponownie, nie wejdzie do Królestwa Bożego. Jeśli nie staniecie się jako dzieci...
Dziecko kocha i ufa. Nie wątpi, że jest kochane, nie podejrzewa zdrady, nie ma w nim nic prócz szczerości uczuć.


I nic o tym nie wiecie, że Ja za wami idę krok w krok. Pilnie rozglądam się, skąd może was nieprzyjaciel zaskoczyć, zachodzę mu drogę, wam zaś otwieram drzwi - abyście uciec mogli. Moja Przyjaźń zobowiązuje Mnie.

A trzeba, dzieci, ratować świat. Tylko miłość ugasić może ognie nienawiści, okrucieństwa, zbrodniczej obojętności, którymi rozpalona jest ziemia. Lecz jakże wy, z trudem zdobywając się na kilka kropel letniej i zatęchłej wody waszego współczucia, możecie sami ugasić pożar świata?...


Miłość nie zadaje bólu. Miłość ból ukochanej osoby pragnie przejąć na siebie.
Ja, Bóg, stałem się człowiekiem po to, aby całą ludzkość uratować od zguby; by Sobą osłonić was przed Sprawiedliwością Ojca.


Czytajcie życiorysy świętych Moich - tych, którzy aż do końca życia wytrwali przy Mnie; czyż nie zdumiewa was rozmaitość wezwań i metod Moich?

Życie wasze jest czasem wyborów, lecz kiedy już uczyniliście wybór ostateczny, bo wybierając Mnie, wybieracie szczęście nieskończone i bezgraniczne, bądźcie wyborowi swemu wierni.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 23 2007 11:27   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by kasandra_K80: Oczywiscie chetnie usłyszę, co o nich sądzisz, a także o jego głównym przesłaniu....

Pozdrawiam


Jestem na tak

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 luty 23 2007 12:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

1.matejanka

..bo w nas jest ta Boża energia. Trzeba ją odkryć i w pełni wykorzystać.

To jest wg ezoteryki KRÓLESTWO BOŻE i potwierdzenie tego co mówił JEZUS i jak powinno być prawidłowo napisane w Nowym Testamencie,a ja zawsze przypominam:

"..KRÓLESTWO BOŻE JEST W WAS".

Ta Boża energia jest dla wszystkich dostępna np.do leczenia metodą Reiki,ale KrK tego zabrania i ogłosił to sektą,chociaż w NT pisze:"...Ja pragnącemu dam darmo wody żywota".Tą energią i z Bożą pomocą,każdy może leczyć siebie i inne osoby.

2.kasandra K80
Żeby chociaz można doświadczyć OOBE, może byśmy uwierzyli?

Jest bardzo dużo stron na ten temat.Najwięcej na temat "innych światów"{w których byli}napisali:R.Monroe i B.Moen.Jak będziesz chciała się dowiedzieć na ten temat,możesz zajrzeć na str. http://www.oobe.pl/

3.maxurd

[Cytat za: kasandra_K80] Oczywiscie chetnie usłyszę, co o nich sądzisz, a także o jego głównym przesłaniu....

Ja też chętnie bym się coś dowiedziała na ten temat.

Jestem na tak

Jak mamy to rozumieć?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
sługa
 luty 23 2007 13:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/06
Postów:: 59

Quote by kasandra_K80:

- Jesteście kochani bezwarunkowo. Miłość Boża zapragnęła was i staliście się istnieniem. Żyjecie objęci Miłością, która trwa niezmienna i niezniszczalna. Ona naprawia wasze błędy, wspomaga was, leczy i ratuje. Ani jeden człowiek - dopóki żyje - nigdy nie był i nie będzie poza środowiskiem Bożym, którym jest Miłość.


Śmiem wątpić w bezwarunkową miłość Boga do człowieka.

Ofiarowuję wam pertnerstwo - przyjaźń i współdziałanie.


w partnerstwo także śmiem wątpić

Moja Przyjaźń zobowiązuje Mnie.


Coś i tu nie pasuje. Przyjaźń Boga do człowieka zobowiązuje Go do pomagania nam i nie oczekuje niczego w zamian przy okazji nie przeszkadza to Mu w wyrządzaniu nam największej możliwej krzywdy jaką jest miłość bezwarunkowa.
hmm... bynajmniej mnie Pani Anna nie przekonała i w moim odczuciu jest jakąś szarlatanką. Może jakiś mały stosik rozwiązał by drzemiące we mnie wątpliwości

Co do rzekomych objawień w Medziugorje to kiedyś sporo czytałem na ich temat i radziłbym zapoznać się z powodami dla których Kongregacja Nauki Wiary nie dała wiary pani Vasuli.
Najbardziej utkwiły mi w pamięci dwa zdarzenia które opisuje Vasula:
1)W momencie gdy zapytała się Boga jak masz na imię a on odpowiedział "mam na imię Jahwe" i wtedy zacząłem się zastanawiać czy jest to możliwe.
2)Drugie zdarzenie miało miejsce gdy Bóg kazał Vasuli iść ze swoimi objawieniami do księdza i gdy ta wróciła zapłakana że nici z tego to Bóg obiecał że złamie tego księdza (Czy tak wyraża sie Bóg?) i chodziła jeszcze kilka razy z marnym skutkiem, minęło teraz ponad 20lat, księdza już nie ma i tak się zastanawiam co teraz Bóg Vasuli zacznie łamać.
Pozdrawiam

===

"Aby ludzie widzieli dobre czyny w Was i chwalili Ojca który w niebie jest"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
sługa
 luty 23 2007 13:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/06
Postów:: 59

Quote by kasandra_K80:

- Jesteście kochani bezwarunkowo. Miłość Boża zapragnęła was i staliście się istnieniem. Żyjecie objęci Miłością, która trwa niezmienna i niezniszczalna. Ona naprawia wasze błędy, wspomaga was, leczy i ratuje. Ani jeden człowiek - dopóki żyje - nigdy nie był i nie będzie poza środowiskiem Bożym, którym jest Miłość.


Śmiem wątpić w bezwarunkową miłość Boga do człowieka.

Ofiarowuję wam pertnerstwo - przyjaźń i współdziałanie.


w partnerstwo także śmiem wątpić

Moja Przyjaźń zobowiązuje Mnie.


Coś i tu nie pasuje. Przyjaźń Boga do człowieka zobowiązuje Go do pomagania nam i nie oczekuje niczego w zamian przy okazji nie przeszkadza to Mu w wyrządzaniu nam największej możliwej krzywdy jaką jest miłość bezwarunkowa.
hmm... bynajmniej mnie Pani Anna nie przekonała i w moim odczuciu jest jakąś szarlatanką. Może jakiś mały stosik rozwiązał by drzemiące we mnie wątpliwości

Co do rzekomych objawień w Medziugorje to kiedyś sporo czytałem na ich temat i radziłbym zapoznać się z powodami dla których Kongregacja Nauki Wiary nie dała wiary pani Vasuli.
Najbardziej utkwiły mi w pamięci dwa zdarzenia które opisuje Vasula:
1)W momencie gdy zapytała się Boga jak masz na imię a on odpowiedział "mam na imię Jahwe" i wtedy zacząłem się zastanawiać czy jest to możliwe.
2)Drugie zdarzenie miało miejsce gdy Bóg kazał Vasuli iść ze swoimi objawieniami do księdza i gdy ta wróciła zapłakana że nici z tego to Bóg obiecał że złamie tego księdza (Czy tak wyraża sie Bóg?) i chodziła jeszcze kilka razy z marnym skutkiem, minęło teraz ponad 20lat, księdza już nie ma i tak się zastanawiam co teraz Bóg Vasuli zacznie łamać.
Pozdrawiam

===

"Aby ludzie widzieli dobre czyny w Was i chwalili Ojca który w niebie jest"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 23 2007 14:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Sługa
Śmiem wątpić w bezwarunkową miłość Boga do człowieka.

w partnerstwo także śmiem wątpić

Coś i tu nie pasuje.


Dlatego sięgnij do oryginału (linku).

Ja wybrałam cytaty tak jak w przypadku Twojej wypowiedzi.
Puste linie między wypowiedziami są przerwą do nastepnego cytatu.
Wystarczy skopiować wybranną przeze mnie wypowiedź i kazać znaleźć w tej książce, a potem poczytać. Pozwoli ci lepiej zrozumieć jej kontekst.

Życzę miłej lektury.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
bodyw
 marzec 03 2007 12:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/07
Postów:: 98

Quote by kasandra_K80:
Sługa
Śmiem wątpić w bezwarunkową miłość Boga do człowieka.

w partnerstwo także śmiem wątpić

Coś i tu nie pasuje.


Dlatego sięgnij do oryginału (linku).

Ja wybrałam cytaty tak jak w przypadku Twojej wypowiedzi.
Puste linie między wypowiedziami są przerwą do nastepnego cytatu.
Wystarczy skopiować wybranną przeze mnie wypowiedź i kazać znaleźć w tej książce, a potem poczytać. Pozwoli ci lepiej zrozumieć jej kontekst.

Życzę miłej lektury.

Pozdrawiam


Witaj Siostro –pragnę jeszcze uzupełnić podany link przez Ciebie o nowy bardziej pełny
Pod adresem :
www.annapisze2.republika.pl

Jest nowsze wydanie z roku 2004 –powiększone o rozdział V -bardzo ważny ..nie wiem czemu na stronie podanej przez Ciebie tego działu niema ..Możliwe że była to inna wersja lub co gorsza –zadziałała cenzura.. oto mały cytat z działu V ...

-„Jeżeli cokolwiek dobrego uczynić możecie to dlatego, że Bóg dał wam istnienie, chronił je i ubogacał, że dał wam sprawność umysłu i ciała do stateczną, abyście służyć Mu mogli, a codziennie daje wam nowe okazje i warunki stwarza wam do wykazania waszych umiejętności. Wy zaś dzień, po dniu nowe długi zaciągacie, wciąż dla siebie samych pracując. Jakże rzadko, niechętnie i niecierpliwie dla bliźnich waszych pozostawiacie ułamek czasu, możliwości waszych i sił.
Wolą zaś Moją jest, by wszystko, czym uposażyłem was, rozdawane była, bo o was Ja Sam się troszczę i nieskończone szczęście macie zapewnione.
Czegóż wam brakuje? Czy i tu, na ziemi, przez te niewiele lat musicie posiadać to wszystko, co tak ceni świat?

Czemuż zachłanność wasza jest tak wielka, że mając niezmierzone bogactwa Ojca, Jego Królewskie pałace i Jego dziedzicami będąc, w Jego szlachetność, godność i wielkoduszność widomie odziani, rzucacie się żarłocznie na żałosne pożywienie biedaków, pragnąc dla siebie zdobyć i te tak nędzne ochłapy, o które świat walczy, nie znając nic lepszego?...
Łakomie pochłaniacie okruchy wygód, znaczenia, pieniędzy. Oszałamia was odór uznania, pochwał, poklasku. Czołobitność, pochlebstwu wyniesienie ponad innych nasyca waszą próżność, a władza was upaja.
Jakże śmieszny, godzien pogardy, odrażający jest widok syna Królwskiego, który wyrywa swemu pastuchowi jego jedyny kawałek czarnego chleba...
A wy? Was pełno jest na wszystkich targowiskach świata. Nadal pożądacie udziału w jego zyskach i to ze względu na to, że MNIE reprezentujecia Jestem waszym pretekstem. Miast służyć Mi, frymarczycie Majestatem Moim!

Jeśli istotnie zależy wam tak bardzo na Mojej - a nie waszej - chwale jeżeli tak gorliwi jesteście Mnie służąc - nie własnym waszym interesom i upodobaniom, to czyńcie to, co Ja czynię i służcie światu, jak służył Syn Boży.
Jezus powiedział wam: „To jest Moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście Przyjaciółmi Moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję... Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili; i by owoc wasz trwał. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali"...
Powiedział wam też: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata."

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej lektury

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 13 2007 13:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Skoro natrafiłam na niebiblijne objawienie dotyczące czyśćca, to wypada je podać.
O czyśćcu pisze VASSULA. Podaję link: http://www.voxdomini.com.pl/vass/czysciec.html

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 19 2007 10:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Dzięki kobiecie mamy następne przesłanie, związane z zyjącym i mającym sie dobrze stygmatykiem Giorgio Bongiovanni. Jest on chrześcijaninem, Włochem i ma do świata skierowane przesłanie.
No więc poniżej mam ciekawe linki z nim związane:

http://www.ctn.com.pl/kronika/bon.html
"Otóż, podjął się on misji głoszenia światu treści Trzeciej Przepowiedni Fatimskiej a ta z kolei, jak twierdzi, ma związek z aktywnością istot z poza naszego świata. Stygmaty są jego „wizytówką” i pewnym potwierdzeniem podawanych przez niego informacji".

http://www.sm.fki.pl/Giorgio_Bongiovanni.htm
"Autentyczność jego stygmatów została wielokrotnie potwierdzona przez wielu zagranicznych lekarzy, choć podaje się oczywiście różne wyjaśnienia tego fenomenu. Na kontrowersyjność słynnego Włocha wpływa również przesłanie jakie głosi. Otóż, podjął się on misji głoszenia światu treści Trzeciej Przepowiedni Fatimskiej a ta z kolei, jak twierdzi, ma związek z aktywnością istot z poza naszego świata.
Stygmaty są jego „wizytówką” i pewnym potwierdzeniem podawanych przez niego informacji".

http://jp315.ovh.org/bilokacja.php?tekst=5

http://www.jezus.pl/wortal/mod.php?mod=faq&op=show_answer&faq_id=628
"Najprawdopodobniej stygmaty Bongiovanniego są prawdziwe. Jednak to, co widać, nie zawsze potwierdza prawdę i prawdziwość głoszonego przesłania. Fakty są takie, że chociaż Bongiovanni uznaje Jezusa jako Syna Bożego, to jednak wiele głoszonych przez niego poglądów jest jawnie sprzecznych z Pismem Świętym. Zgodnie z przepowiednimi fatimskimi wierzy on w spotkanie w 2012 z istotami pozaziemskimi. Uznaje reinkarnację, czyli koło życia i śmierci".

http://www.nowe-panstwo.pl/archiwum/nr27/glowna/241_cywilizacja_tajne_oredzie.htm
'Z rozkazu tak zwanej Matki Boskiej
Po opublikowaniu całej serii podobnych artykułów gazeta objęła patronatem "sympozjum": Objawienia - przesłania z innych światów, podczas którego wyjawiono prawdziwe orędzie Fatimskiej Pani, istoty - jak napisał dziennikarz - podającej się za Matkę Boską. Do jej odkrycia przyczynił się Giorgio Bongiovanni, włoski stygmatyk i ufolog, główny gość sympozjum.
Cierpienia i choroba papieża, skorumpowani kardynałowie, III wojna światowa, której początkiem jest konflikt w byłej Jugosławii, wielka, bliżej nie określona katastrofa, pierwsze kontakty z istotami pozaziemskimi (początek spotkań - około roku 2012) oraz - nie bez znaczenia - drugie "nadejście" Chrystusa - to główne wątki "tajnego orędzia".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 19 2007 12:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

"Stygmaty wewnętrzne
Stygmaty mogą być także męką duchową, niewidoczną na zewnątrz, co jeszcze bardziej potwierdza charakter tych ran jako indywidualnego kontaktu a nie otrzymywania ich w celu dowodzenia swojej słuszności. Takie stygmaty miał najprawdopodobniej św. Paweł, miała je także św. Faustyna Kowalska. U niektórych stygmatyków nie było ran, tylko samo krwawienie w niektóre dni.

Stygmaty nie są automatyczne
Krytycy opierając się na parapsychologii uważają że szczególne przeżywanie mąk Chrystusa i szczególna pobożność mogą wywołać zmiany psychiczne które poprzez autosugestię wywołują stygmaty. Jest jednak znanych wielu świętych, którzy szczególnie silnie przeżywali te sprawy a jednak nigdy nie otrzymali stygmatów - począwszy od Maryi, św. Jana, Marii Magdaleny. Jest to dowód na to że stygmaty są udzielane w zależności od Woli Bożej.

Fałszywi stygmatycy
Stygmaty są łaską dla człowieka który w ten sposób może się zbliżyć do Chrystusa i Jego cierpień. Jest to sprawa prywatna i dla większości rzecz którą się nie chwalą. Całkiem inaczej wyglądają stygmaty posiadane przez oszołomów i szarlatanów. Posługują się oni religijno-parapsychologicznym bełkotem, stygmaty starają się eksponować. Często stygmaty te są bardzo spektakularne. Zły też może wywoływać efekty fizyczne - np. rany podobne do stygmatów.

Przykłady fałszywych stygmatyków:
Magdalena z Kordoby - żyjąca w XVI wieku sama stymulowała stygmaty, wyznała to pod koniec życia.
Paweł Diabeł - niemiecki szewc żyjący w latach międzywojennych. Podróżował po Europie prezentując rany na czole i płacząc krwawymi łzami. Oszustwo polegało na własnoręcznym nakłuwaniu sobie czoła i kącików oczu.
Giorgio Bongiovanni - włoski stygmatyk, który podjął się misji głoszenia trzeciej przepowiedni fatimskiej, jako przesłania od obcych cywilizacji. Chętnie pokazuje się, filmuje, daje badać a jego rany są najobfitsze ze wszystkich stygmatyków - łącznie z wielką raną na czole w kształcie krzyża. Chętnie sugeruje że wiara katolicka powinna być opisana szerszym językiem parapsychologii i New Age'u."

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 19 2007 12:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Jest to dowód na to że stygmaty są udzielane w zależności od Woli Bożej.


Jeśli stygmaty są udzielane z Woli Bożej, to czy nie jest to dowód na prawdziwość przesłania tych osób, które je otrzymały ?

Przykłady fałszywych stygmatyków:


Tego nigdy nie mogłam zrozumieć: fałszywe stygmaty - prawdziwe stygmaty.
Fałszywe cuda - prawdziwe cuda.

Czy jeśli coś nie jest spreparowane przez daną osobę, to czy nie pochodzi od Boga?
To co jest sfabrykowane powinno dać się łatwo odróżnić, jak odróżnić można fałszywy banknot od prawdziwego. Kwestia prawidłowej metody.

Jednym słowem, jeśli już wykluczymy fałsz, czyli to coś jest jednak od Boga, to czy WOLNO nam podważać treść przesłania?

Giorgio Bongiovanni - włoski stygmatyk, który podjął się misji głoszenia trzeciej przepowiedni fatimskiej, jako przesłania od obcych cywilizacji. Chętnie pokazuje się, filmuje, daje badać a jego rany są najobfitsze ze wszystkich stygmatyków - łącznie z wielką raną na czole w kształcie krzyża. Chętnie sugeruje że wiara katolicka powinna być opisana szerszym językiem parapsychologii i New Age'u."


Ja tutaj widzę obsesję na punkcie New Age.
Udowadniasz tutaj, że nie chodzi o autentyczność (lub nie) tych stygmatów, ale o TRESĆ przesłania.
Jeśli odbiega od głoszonej normy, to nawet jeśli było by to przesłanie od Boga, uczeni w Piśmie je odrzucą i powiedzą że są one od diabła.

Jednym słowem, coś mi tutaj nie pasuje.

A Jezus kiedyś prosto mówił: że dobro - daje dobre owoce, a zło - złe.
A cuda są "znakiem" Jego posłannictwa.
Jeśli więc cuda lub stygmaty są prawdziwe - to i przesłanie MUSI być przyjęte jako prawdziwe.

Jest jeszcze trzecia droga: cudów nie ma i nigdy nie było.
Są to zjawiskami naturalne (tak jak np. medycyna), których nauka na dzień dzisiejszy nie rozszyfrowała.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 19 2007 15:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

"Jeśli dobrze wgłębimy się w okoliczności i cel cudów Jezusa, sami będziemy umieli odróżniać cuda prawdziwe od fałszywych. Pozostawmy na boku, jako dla naszego tematu mniej ważne, różne wydarzenia nadzwyczajne, które zdają się nie mieć żadnego sensu, ani bożego, ani bezbożnego. Otóż sam Pan Jezus przestrzegał nas przed fałszywymi mesjaszami i fałszywymi prorokami, którzy "działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych" (Mt 24,24). Apostoł Paweł fałszywe cuda przypisywał szatanowi (2 Tes 2,9-11). W Apokalipsie wyraźnie mówi się o tym, że celem fałszywych cudów jest doprowadzenie ludzi do tego, ażeby zaczęli kłaniać się Bestii (13,13n; 16,13n).
Krótko mówiąc, fałszywość cudów poznaje się zwłaszcza po tym, że wprowadzają one zamęt w nasze relacje z Bogiem, a nawet podpowiadają nam odejście od Boga do takich lub innych służb bałwochwalczych. Dodatkowym kryterium fałszywości cudu jest egocentryzm cudotwórcy lub jego daltonizm na prawa miłości oraz na obietnicę życia wiecznego."

Cuda prawdziwe i fałszywe:
http://www.nonpossumus.pl/biblioteka/jacek_salij/praca_nad_wiara/49.php

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,53 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana