Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży?
 |  Wersja do druku
matejanka
 maj 23 2007 13:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Jeszcze dwa slowa do Apologety.
Czy zapomniales ze Jezus przyszedl na swiat aby zbawic to co zginelo a nie aby kogokolwiek potepic? Czy uwazasz ze Bog jest zmienny i jezeli poprzez Jezusa okazal czlowiekowi milosc i nieskoczone wspolczucie i milosierdzie to na koncu swiata nagle stanie sie inny i powie, pal was licho, ci co mnie posluchali tych miluje a tych co nie sa Mi posluszni ci precz ode mnie na zawsze i ich bezlitosnie zniszczy. Jakiego Jezusa poznales w Ewangelii? Przeciez to ma byc Dobra Nowina a nie horror. Czy widziales film pt Decyzja Zofii. To byl dla mnie najbardziej wstrzasajacy film ze wszystkich filmow wojennych gdyz tam hitlerowiec stawia matke dwojga dzieci przed wyborem ktore z jej dzieci ma pozostac przy zyciu a ktore isc na smierc. Przestan wiec teoretyzowac i zastanow sie nad istota przekazu Jezusa a wtedy nie bedziesz pisal takich rzeczy ze Bog kogokolwiek unicestwi i to jeszcze z litosci.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 maj 23 2007 14:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

Co z nas zostaje po śmierci? NIC. Obracamy się w proch, spimy.
Po śmierci fizycznego ciała pozostaje to,czym zawsze jesteśmy

nieśmiertelna dusza.

Ona nie może umrzeć,bo w niej jest:

-DUCH BOŻY,OJCIEC -serce duszy,
-DUCH CHRYSTUSOWY,SYN-Zbawiciel duszy.

Sam pisałeś,:Kto ma Syna ma żywot,kto nie ma SYNA,nie ma żywota".

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 23 2007 14:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

za Matejanka: Äpologeto! Na litosc Boska !!!! Wizja Boga ktory z litosci pali np. moje grzeszne a pomimo to kochane przeze mnie dziecko jest wizja zwyrodniala i do natychmiastowego odrzucenia fuj!!!!!!!


To nie ja, ani Biblia, ale zwolennicy doktryny o nieśmiertelnej duszy, nie znajdując w Biblii argumentów za swoją pozycją chwytają się, jak tonący brzytwy, przypowieści Jezusa o bogaczu i Łazarzu. W tym jednym przypadku przymykają oczy na fakt, że przypowieści Jezusa mają wybitnie figuratywny charakter. W rezultacie, wychodzi im na to, że zbawieni spoglądają jak niezbawieni cierpią nieopodal ból i pragnienie, wołają o pomoc, ale zbawieni, którzy leżą sobie na wielgachnym łonie Abrahama (sic!), mają to gdzieś, że ich dzieci czy rodzice smarzą się w zasięgu ich wzroku i słuchu w wiecznym ogniu. Fajne niebo, nie? Taki obraz nieba zniekształca charakter Boga i wydaje o Nim fałszywe świadectwo. W ten sposób niestety, diabeł przypisuje Bogu swój okrutny charakter. Takie są konsekwencje przyjęcia fałszywego poglądu o nieśmiertelności duszy.

Gdybyś przeczytała to, co napisałem wcześniej, zobaczyłabyś, że według mnie Biblia nie mówi o nieśmiertelnej duszy, ani o wiecznych mękach piekielnych. Mówi jednak o tym, że historia grzechu musi dobiec konca, a wraz z nią każdy, kto odrzuci sprawiedliwość Chrystusa. Inaczej, co by to było za niebo, gdyby tuż obok były istoty niezbawione, a nieśmiertelne. Jak czułabyś się wiedząc, że Twoja córka czy mąż, którzy odrzucili Chrystusa, męczeni są w piekle w nieskonczonosc?

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 23 2007 14:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Apologeta:
To nie ja, ani Biblia, ale zwolennicy doktryny o nieśmiertelnej duszy, nie znajdując w Biblii argumentów za swoją pozycją chwytają się, jak tonący brzytwy, przypowieści Jezusa o bogaczu i Łazarzu. W tym jednym przypadku przymykają oczy na fakt, że przypowieści Jezusa mają wybitnie figuratywny charakter. W rezultacie, wychodzi im na to, że zbawieni spoglądają jak niezbawieni cierpią nieopodal ból i pragnienie, wołają o pomoc, ale zbawieni, którzy leżą sobie na wielgachnym łonie Abrahama (sic!), mają to gdzieś, że ich dzieci czy rodzice smarzą się w zasięgu ich wzroku i słuchu w wiecznym ogniu. Fajne niebo, nie? Taki obraz nieba zniekształca charakter Boga i wydaje o Nim fałszywe świadectwo. W ten sposób niestety, diabeł przypisuje Bogu swój okrutny charakter. Takie są konsekwencje przyjęcia fałszywego poglądu o nieśmiertelności duszy.

Gdybyś przeczytała to, co napisałem wcześniej, zobaczyłabyś, że według mnie Biblia nie mówi o nieśmiertelnej duszy, ani o wiecznych mękach piekielnych. Mówi jednak o tym, że historia grzechu musi dobiec konca, a wraz z nią każdy, kto odrzuci sprawiedliwość Chrystusa. Inaczej, co by to było za niebo, gdyby tuż obok były istoty niezbawione, a nieśmiertelne. Jak czułabyś się wiedząc, że Twoja córka czy mąż, którzy odrzucili Chrystusa, męczeni są w piekle w nieskonczonosc?


demagogia

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 maj 23 2007 14:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

za Matejanka: Jeszcze dwa slowa do Apologety. Czy zapomniales ze Jezus przyszedl na swiat aby zbawic to co zginelo a nie aby kogokolwiek potepic? Czy uwazasz ze Bog jest zmienny i jezeli poprzez Jezusa okazal czlowiekowi milosc i nieskoczone wspolczucie i milosierdzie to na koncu swiata nagle stanie sie inny i powie, pal was licho, ci co mnie posluchali tych miluje a tych co nie sa Mi posluszni ci precz ode mnie na zawsze i ich bezlitosnie zniszczy.


Tak, Jezus przyszedł, aby świat był przez Niego zbawiony. Nawet jezioro ognia nie zostało przygotowane dla ludzi, ale dla diabła i jego aniołów (Mt.25:41). Bóg "chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania Prawdy" (1Tym2:4). Ale Bóg nie może nikogo zmusić do tego wyboru. Stworzył nas z wolną wolą i wolał w Chrystusie cierpieć i umrzeć za nasz zły wybór niż nas go pozbawić i stworzyć sobie robotów. Tak więc, mimo naszego upadku, Bóg znalazł sposób, aby pojednać nas z sobą, a mianowicie za posrednictwem sprawiedliwego życia i niewinnej ofiary Chrystusa, który wziął na siebie nasze grzechy, a wzamian my możemy wziąć Jego sprawiedliwość. Człowiek musi jednak dokonać tego wyboru. Jeśli nie chce, albo woli swoimi sposobami szukać zbawienia (jak Kain), wówczas człowiek pozbawia się jedynego lekarstwa na zbawienie i życie wieczne, dlatego Biblia mówi: Kto ma Syna Bożego, ma życie wieczne, a kto nie ma syna Bożego, nie ma żywota (1J.5:12). Grzech jest straszną chorobą. Myśmy się z nim oswoili, ale to, co dzieje się za sprawą grzechu na naszej planecie jest abnormalne. Dzieło zbawienia człowieka dobiegnie konca dopiero, kiedy Bóg usunie grzech, zło i jego przyczynę, a zatem diabła, jego aniołów oraz wszystkich, którzy wzgardzili Jego darem - zbawieniem za darmo z łaski przez wiarę w ofiarę Jezusa Chrystusa. Z grzechem jest tak jak z rakiem - trzeba go wyciąć. Lekarz nie czyni tego dlatego, że jest nieczuły, albo zły, przeciwnie czyni to z troski o człowieka. Podobnie Bóg, choć dzieło usunięcia grzechu z kosmosu jest dziełem obcym Jego naturze, to jest to dzieło konieczne, a Bóg zrobił wcześniej wszystko, co tylko mógł, aby nikt nie musiał umierać. I w czasie sądu ostatecznego każdy to przyzna, że Bóg jest miłością i jest sprawiedliwy, mimo że będzie musiał zakonczyc historię grzechu i usunąć go wraz z jego przyczyną i skutkami. Także Ty to wtedy przyznasz, nawet jeśli teraz masz inne zdanie.

Natomiast zgodziłbym się, że idea wiecznie trwającego piekła, która wypływa z doktryny o nieśmietelnej duszy, ukazuje Boga w fałszywym świetle, jako okrutnika-psychopate, gorszego jeszcze niż Hitler czy Stalin, ale jak starałem się wykazać - nie jest to biblijna nauka.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 23 2007 14:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Apologeta: Natomiast zgodziłbym się, że idea wiecznie trwającego piekła, która wypływa z doktryny o nieśmietelnej duszy, ukazuje Boga w fałszywym świetle, jako okrutnika-psychopate, gorszego jeszcze niż Hitler czy Stalin, ale jak starałem się wykazać - nie jest to biblijna nauka.

Ponownie demagogia, co więcej pierwszy punkt Godwina dla Ciebie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skans
 maj 23 2007 19:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Mam pytania: 1/ jak to jest dokladnie z oczyszczeniem
duszy,jezeli nie idziemy po smierci do czysca?
2/wg apokalipsy 144 000, ma pojsc do nieba a co z reszta po zmartwychwstaniu, bez oczyszczenia w czyscu?
3/Jan Pawel II tez sie mylil mowiac przed smiercia "ide
do domu Ojca"?
Przeciez chyba Bog nie robi wyjatkow,zabierajac jednych do domu Ojca a drugim karze spac i czekac na zmartwychwstanie.
Bardzo przepraszam,ale ja zyje w Polsce katolickiej,gdzie kaplani glosza o czyscu,zachecaja do zamawiania Mszy Sw. za dusze zmarlych w czyscu cierpiace a ja mam teraz problem. Bardzo prosze o wyjasnienie.


===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 23 2007 22:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

za Skans: Mam pytania: 1/ jak to jest dokladnie z oczyszczeniem duszy,jezeli nie idziemy po smierci do czysca?


Biblia NIC o czyścu nie mówi, ale idea czyśćca okazała się w średniowieczu tak lukratywna dla Kościoła, że w 1439 roku stała się dogmatem, uchwałą soboru florenckiego.

Wielu teologów rzymskokatolickich przyznaje, że idea czyśćca nie pochodzi z Biblii. Autorzy Słownika Katolickiego napisali: „Musimy nawiązywać do ogólnych pryncypiów Pisma Świętego, raczej niż do tekstów, które cytuje się na dowód istnienia czyśćca. Powątpiewamy bowiem, żeby zawierały one wyraźną i bezpośrednią wzmiankę o nim.” Kardynał Nicholas Wiseman w swym wykładzie doktryn katolickich otwarcie przyznał, że w Biblii czytelnik „nie znajdzie ani słowa o czyśćcu.”

W Piśmie Świętym czytamy: „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr.9:27). W czasie sądu ostatecznego, a więc po zmartwychwstaniu otrzymają nagrodę lub karę, nie zaś zaraz po śmierci:

"Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swymi i WTEDY odda każdemu według jego postępowania” (Mt.16:27);
„Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku.” (Ap.22:12).

Zgodnie z Encyklopedią Katolicką czyściec „to przejściowy stan, w którym zeszłe ze świata dusze mogą pokutować za nie wybaczone grzechy, dopóki nie dostąpią ostatecznej nagrody... Karze czyśćcowej mogą ulżyć ofiary składane przez żywych wierzących, takie jak: msze święte, modlitwy, datki, i inne akty pobożności i dewocji.”

Dogmat o czyścu mówi, że można zdobyć miejsce cierpieniem, co jednak kwestionuje doskonałość ofiary Chrystusa, która wg Pisma Świętego jest całkowicie wystarczająca, aby zbawić każdego pokutującego grzesznika (Tyt.2:11; 1J.1:9; 2:1-2).

Sobór watykański II podtrzymał ten dogmat, gwoli jego długiej tradycji: „Od najwcześniejszych czasów w Kościele dobre uczynki oferowano Bogu za zbawienie grzeszników”.

Apostoł Piotr przestrzegł, że takie ludzkie tradycje, jak nauka o czyśćcu czy odpustach cechować będą odstępcze duchowieństwo: „I wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił... Z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści; lecz wyrok potępienia na nich od dawna zapadł i zguba ich nie drzemie” (2P.2:1-3).

Natomiast najpierw Jan XXII (1316-34), a później papież Leon X (1513-21) wyznaczyli opłaty za odpust przeróżnych grzechów. Kradzież, cudzołóstwo, sodomia, kazirodztwo, nawet zbrodnia (!) miały swoją cenę. Nabywców nie brakowało, bo ci, którzy nabyli odpust w kościele nie byli ścigani nawet przez władze świeckie!

Nauka o odpustach, podobnie jak o czyśćcu, ma korzenie w pogaństwie, gdzie ból, ofiary i formułki modlitewne zdobywały przychylność bogów. Kościół usankcjonował te praktyki. Odtąd pielgrzymki, pacierze, ofiara mszy świętej mogą rzekomo skrócić męki człowieka lub jego bliskich w czyśćcu. Ludzie pragną w to wierzyć, gdyż w codziennym życiu także nic nie jest za darmo. Ale prawdziwe zbawienie jest darem Bożym. Dlatego Jezus powiedział uczniom, którzy mieli nieść światu Dobrą Nowinę o zbawieniu z łaski: „Darmo wzięliście, darmo dawajcie” (Mt.10:8). Ciągnąć finansowe korzyści ze zbawienia, które Jezus nabył swoją krwią jest profanacją Ewangelii.

Co prawda papiestwo próbuje się obecnie wycofać z nauki o limbo, a więc o piekle dla nieochrzczonych noworodków, ale do błędu w sprawie czyśćca się dotąd nie przyznało, ani nie zaprzestało posługiwania się odpustami, zapewne ze względów ekonomicznych.

Obawiam się, że nauka o odpustach okrada miliony katolików z pewności zbawienia, jaką niesie przyjęcie Dobrej Nowiny i życie w społeczności z Jezusem (1J.5:11-12). W najważniejszej sprawie na ziemi – swego zbawienia – zdani są na kościół, zamiast na Chrystusa, choć Pan Jezus zapłacił już pełną cenę za ich zbawienie. Słowo Boże mówi, że Jezus „zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego” (Tyt.3:5).

Idea odpustów i czyśćca kłóci się ze Słowem Bożym, które zapewnia, że przyjmując Boga jako Pana nie musimy obawiać się o swój los, gdyż „krew Jezusa Chrystusa, Syna Jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1J.1:7). Biblia uczy, że krew Jezusa „oczyszcza nas od wszelkiego grzechu”, zaś idea czyśćca kwestionuje nawet samą skuteczność ofiary Chrystusa.

Czyściec nie przyczynia się w żaden sposób do uczczenia tego, co Chrystus osiągnął przez swą śmierć. Przeciwnie, sugeruje, że Jego śmierć nie przyniosła pełnego zadośćuczynienia za nasze grzechy, dlatego nasze cierpienie w czyśćcu musi uzupełnić Jego cierpienie i śmierć. Doktryna ta zaprzecza jasnej nauce Pisma Świętego i pomija zbawczą moc krzyża Chrystusowego. Apostoł Paweł powiedział, że Jezus „może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi” (Hbr.7:25). Skoro Jezus „może zbawić na zawsze” każdego wierzącego, zgodnie z Biblią nie ma potrzeby ani miejsca na czyściec.

Do nieba nie idziemy za swoje dobre uczynki, ale dzięki temu, co uczynił dla nas Chrystus: "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił." (Efez.2:8-9). „Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską” (Rz.11:6). Biblia mówi, że „Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg” (Mk.10:18); „Nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego... wszyscy zgrzeszyli” (Rz.3:12.23). To, co ludziom wydaje się dobrymi uczynkami i świętością, w oczach Bożych jest jak „szata splugawiona” (Iz.64:6). Zbawienie jest darem Bożym (Rz.6:23), dlatego idea usprawiedliwienia poprzez czyściec i odpusty graniczy z odrzuceniem tego daru. Jako chrześcijanie mamy oczywiście wydawać dobre owoce (1Tym.6:18; Tyt.3:8), do nich zostaliśmy powołani (Ef.2:10), ale dobre uczynki to rezultat przyjęcia zbawienia od Jezusa, a nie środek do zbawienia (Gal.5:22-23), gdyż zbawienie można otrzymać wyłącznie dzięki doskonałej ofierze i sprawiedliwości Jezusa Chrystusa.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skans
 maj 23 2007 22:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Dziekuje bardzo za wyjasnienie.Mam natomiast jeszcze jedno pytanie. Jezeli wiemy,ze juz jestesmy zbawieni,to
mozemy sobie pofolgowac. Oczywiscie mowie ogolnie,bo nie kazdy zdobedzie sie na naduzywanie Milosierdzia Bozego,ale komus moze przyjsc do glowy taki pomysl. Czy taki ktos bylby skazany na wieczny
ogien? Czy jest w pismie sw. jakas wzmianka na ten temat?
Pozdrawiam.

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 23 2007 23:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Apologeta:
za Skans: Mam pytania: 1/ jak to jest dokladnie z oczyszczeniem duszy,jezeli nie idziemy po smierci do czysca?


Biblia NIC o czyścu nie mówi,

Tak samo jak nic nie mówi o Trójcu świętej.
Za to w wielu miejscach te prawdę sugeruje i da się ją z Biblii wywieść
Quote by Apologeta:
ale idea czyśćca okazała się w średniowieczu tak lukratywna dla Kościoła, że w 1439 roku stała się dogmatem, uchwałą soboru florenckiego.

Zapominasz o wczesniejszym wielowiekowym uznawaniu istnienia czyśćca w Kościele.
Nie istnieje coś takiego, jak dogmat o czyśćcu! Z soboru tego natomiast pochodzi dekret dla Greków, który miał uzgadniać ich poglądy z oficjalnym nauczaniem Kościoła katolickiego. W dekrecie tym wspomniane jest nauczanie o czyśćcu, które jednak nie zostało przecież wprowadzone na tym Soborze. Już w 1274 r. na Soborze Lyońskim wyraźnie jest mowa o tym, że dusze chrześcijan mogą doznawać po śmierci dalszego oczyszczenia z grzechów, o ile nie umarły w stanie grzechu ciężkiego. Nie jest to jednak ujęte w formę dogmatu (na żadnym soborze!), a jedynie przekazane jako nauczanie powszechnie uznawane w Kościele katolickim. Swoją drogą, nauka o czyśćcu jest już zasygnalizowana w 1Kor 3,11-15 i obecna u tak starożytnych teologów jak Klemens z Aleksandrii (II/III w.), a także w zapiskach o męczeństwie św. Perpetui i Felicyty, u Cyryla Jerozolimskiego, u Jana Chryzostoma itd. Krótko mówiąc, istnienie czyśćca jest prawdą obecną w chrześcijaństwie od samego początku, na pewno zaś nie wymyśloną nagle w XV wieku. Prawda ta nigdy nie została formalnie ujęta w formułę dogmatyczną.
Przydałoby sie trochę więcej wiadomości, mniej założonych z góry bzdurnych tez, ktorymi się dyskredytujesz
Quote by Apologeta:
Wielu teologów rzymskokatolickich przyznaje, że idea czyśćca nie pochodzi z Biblii. Autorzy Słownika Katolickiego napisali: „Musimy nawiązywać do ogólnych pryncypiów Pisma Świętego, raczej niż do tekstów, które cytuje się na dowód istnienia czyśćca. Powątpiewamy bowiem, żeby zawierały one wyraźną i bezpośrednią wzmiankę o nim.”

Co oczywiście niczego nie zmienia w świetle tego, co masz powyżej
Quote by Apologeta:
Kardynał Nicholas Wiseman w swym wykładzie doktryn katolickich otwarcie przyznał, że w Biblii czytelnik „nie znajdzie ani słowa o czyśćcu.”

fakt, że takie słowo tam nie występuje, co niczego nie zmienia
Quote by Apologeta:
W Piśmie Świętym czytamy: „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr.9:27). W czasie sądu ostatecznego, a więc po zmartwychwstaniu otrzymają nagrodę lub karę, nie zaś zaraz po śmierci:

a w innym miejscu Pisma jest napisane:
ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień
Quote by Apologeta:
Zgodnie z Encyklopedią Katolicką czyściec „to przejściowy stan, w którym zeszłe ze świata dusze mogą pokutować za nie wybaczone grzechy, dopóki nie dostąpią ostatecznej nagrody... Karze czyśćcowej mogą ulżyć ofiary składane przez żywych wierzących, takie jak: msze święte, modlitwy, datki, i inne akty pobożności i dewocji.”

Dogmat o czyścu mówi, że można zdobyć miejsce cierpieniem,

tego nie mówi, nie osmieszaj się
Quote by Apologeta:
co jednak kwestionuje doskonałość ofiary Chrystusa, która wg Pisma Świętego jest całkowicie wystarczająca, aby zbawić każdego pokutującego grzesznika (Tyt.2:11; 1J.1:9; 2:1-2).

czemu nie zaprzecza nauka o czyśćcu
Quote by Apologeta:
Sobór watykański II podtrzymał ten dogmat, gwoli jego długiej tradycji: „Od najwcześniejszych czasów w Kościele dobre uczynki oferowano Bogu za zbawienie grzeszników”.

Cóz za paradny argument z Twojej strony! Znawca nauki soborów!
Quote by Apologeta:
Apostoł Piotr przestrzegł, że takie ludzkie tradycje, jak nauka o czyśćcu czy odpustach cechować będą odstępcze duchowieństwo: „I wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił... Z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści; lecz wyrok potępienia na nich od dawna zapadł i zguba ich nie drzemie” (2P.2:1-3).

teraz to już dałeś ciała. Apostoł Piotr przestrzegał przed nauką o czyśćcu?
A może jednak myślał o Tobie i Tobie podobnych, ktorzy odrzucaja jedyna prawdziwą naukę?
Quote by Apologeta:
Natomiast najpierw Jan XXII (1316-34), a później papież Leon X (1513-21) wyznaczyli opłaty za odpust przeróżnych grzechów. Kradzież, cudzołóstwo, sodomia, kazirodztwo, nawet zbrodnia (!) miały swoją cenę. Nabywców nie brakowało, bo ci, którzy nabyli odpust w kościele nie byli ścigani nawet przez władze świeckie!

Ciekawe skąd takie wiadomości. Mógłbyś wskazac jakis dokument czy tylko coś zmyślasz?
Quote by Apologeta:
Nauka o odpustach, podobnie jak o czyśćcu, ma korzenie w pogaństwie, gdzie ból, ofiary i formułki modlitewne zdobywały przychylność bogów. Kościół usankcjonował te praktyki. Odtąd pielgrzymki, pacierze, ofiara mszy świętej mogą rzekomo skrócić męki człowieka lub jego bliskich w czyśćcu. Ludzie pragną w to wierzyć, gdyż w codziennym życiu także nic nie jest za darmo.

Ty tak uważasz.
Nauka o czyśćcu jest spójna z całym nauczaniem chrześcijańskim.
To, ze ktoś jej nie rozumie, lub z zasady odrzuca nie świadczy na jej niekorzyść
Quote by Apologeta:
Ale prawdziwe zbawienie jest darem Bożym. Dlatego Jezus powiedział uczniom, którzy mieli nieść światu Dobrą Nowinę o zbawieniu z łaski: „Darmo wzięliście, darmo dawajcie” (Mt.10:8). Ciągnąć finansowe korzyści ze zbawienia, które Jezus nabył swoją krwią jest profanacją Ewangelii.

Ale także: Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu
Quote by Apologeta:
Co prawda papiestwo próbuje się obecnie wycofać z nauki o limbo, a więc o piekle dla nieochrzczonych noworodków,

Wiesz dobrze, że limbo nie jest inną nazwa dla piekła.
Chyba, że nie wiesz, więc po co mówisz na temat, którego nie rozumiesz?
Quote by Apologeta:
ale do błędu w sprawie czyśćca się dotąd nie przyznało, ani nie zaprzestało posługiwania się odpustami, zapewne ze względów ekonomicznych.

Co za przenikliwość.
Argumenty ekonomiczne daruj sobie. Przykro widzieć, jak inteligentny skądinąd, choc błądzący człowiek zniża się do takiej "argumentacji"
Quote by Apologeta:
Obawiam się, że nauka o odpustach okrada miliony katolików z pewności zbawienia, jaką niesie przyjęcie Dobrej Nowiny i życie w społeczności z Jezusem (1J.5:11-12). W najważniejszej sprawie na ziemi – swego zbawienia – zdani są na kościół, zamiast na Chrystusa, choć Pan Jezus zapłacił już pełną cenę za ich zbawienie. Słowo Boże mówi, że Jezus „zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego” (Tyt.3:5).

Co Ty wypisujesz?
To katolicy wedłu Ciebie nie wierzą w zbawienie przyniesione przez Jezusa?
Quote by Apologeta:
Idea odpustów i czyśćca kłóci się ze Słowem Bożym, które zapewnia, że przyjmując Boga jako Pana nie musimy obawiać się o swój los, gdyż „krew Jezusa Chrystusa, Syna Jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1J.1:7). Biblia uczy, że krew Jezusa „oczyszcza nas od wszelkiego grzechu”, zaś idea czyśćca kwestionuje nawet samą skuteczność ofiary Chrystusa.

Nie rozumiesz nauki o czyśćcu.
Ona niczego takiego nie kwestionuje. Wrecz przeciwnie.
jak napisałem wyżej: przydałoby sie tri=oche więcej wiedzy, a mniej zaślepienia
Quote by Apologeta:
Czyściec nie przyczynia się w żaden sposób do uczczenia tego, co Chrystus osiągnął przez swą śmierć. Przeciwnie, sugeruje, że Jego śmierć nie przyniosła pełnego zadośćuczynienia za nasze grzechy, dlatego nasze cierpienie w czyśćcu musi uzupełnić Jego cierpienie i śmierć.

I tu własnie widać jakim jesteś ignorantem
Przeczytaj najpierw coś o nauce o czyśćcu a zaręczam Ci, że więcej takich bzdur nie bedziesz pisał.
Cierpienie w czyśću niczego nie uzupełnia. Niczego, Tylko przygotowuje duszę na przyjęcie pełni łaski i na pełne spotkanie z Bogiem
Quote by Apologeta:
Doktryna ta zaprzecza jasnej nauce Pisma Świętego i pomija zbawczą moc krzyża Chrystusowego. Apostoł Paweł powiedział, że Jezus „może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi” (Hbr.7:25). Skoro Jezus „może zbawić na zawsze” każdego wierzącego, zgodnie z Biblią nie ma potrzeby ani miejsca na czyściec.

Powtarzasz się i to bez sensu
Quote by Apologeta:
Do nieba nie idziemy za swoje dobre uczynki, ale dzięki temu, co uczynił dla nas Chrystus: "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił." (Efez.2:8-9). „Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską” (Rz.11:6). Biblia mówi, że „Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg” (Mk.10:18); „Nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego... wszyscy zgrzeszyli” (Rz.3:12.23). To, co ludziom wydaje się dobrymi uczynkami i świętością, w oczach Bożych jest jak „szata splugawiona” (Iz.64:6). Zbawienie jest darem Bożym (Rz.6:23),

do tej pory zgoda
Quote by Apologeta:
dlatego idea usprawiedliwienia poprzez czyściec i odpusty graniczy z odrzuceniem tego daru.

Bo nie ma idei usprawiedliwienia poprzez czyściec i odpusty.
jeszcze raz proszę: przeczytaj dokumenty Kościoła o czyśćcu i przestań być ignorantem a stań się wykształconym
Quote by Apologeta:
Jako chrześcijanie mamy oczywiście wydawać dobre owoce (1Tym.6:18; Tyt.3:8), do nich zostaliśmy powołani (Ef.2:10), ale dobre uczynki to rezultat przyjęcia zbawienia od Jezusa, a nie środek do zbawienia (Gal.5:22-23), gdyż zbawienie można otrzymać wyłącznie dzięki doskonałej ofierze i sprawiedliwości Jezusa Chrystusa.

I znowu zgoda.
Ale nie ma to najmniejszego związku z tematem

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 maj 23 2007 23:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

za medieval man: I tu własnie widać jakim jesteś ignorantem
Przeczytaj najpierw coś o nauce o czyśćcu a zaręczam Ci, że więcej takich bzdur nie bedziesz pisał.
Cierpienie w czyśću niczego nie uzupełnia. Niczego, Tylko przygotowuje duszę na przyjęcie pełni łaski i na pełne spotkanie z Bogiem.


Obawiam się, że nie rozumiesz biblijnej nauki o zbawieniu z łaski przez wiarę, bo gdybyś ją rozumiał, wiedziałbyś, że jest ona nie do pogodzenia z ideą odpustów i czyśca. Być może na forum nie możesz inaczej, jak tylko tak, rozumiem, ale prywatnie przemyśl to sobie proszę:

Katechizm Kościoła Katolickiego (1031) uczy, że ciężar kary czyśćcowej zależy od rodzaju oraz liczby popełnionych grzechów, a oczyszczenie dokonuje się przez "ogień".

Jak to pogodzić ze Słowem Bożym, które nas zapewnia, że „krew Jezusa Chrystusa, Syna Jego, oczyszcza nas OD WSZELKIEGO grzechu” (1J.1:7).

Czyściec poddaje w wątpliwość to, co Chrystus osiągnął przez swą śmierć na krzyżu, implikując, że Jego ofiara nie przyniosła pełnego zadośćuczynienia za nasze grzechy, skoro kara czyśćcowa zależy od rodzaju i liczby grzechów. W ten sposób doktryna o czyśćcu i odpustach zaprzecza jasnej nauce Pisma Świętego o zbawieniu z łaski przez wiarę w sprawiedliwość Chrystusa, okradając wielu katolików z pewności zbawienia. Biblia mówi, że Chrystus „może zbawić NA ZAWSZE tych, którzy przez niego przystępują do Boga” (Hbr.7:25). Skoro Jezus „może zbawić na zawsze” każdego wierzącego, nie ma potrzeby ani miejsca na czyściec.

Nie ściemniaj ludziom pięknej biblijnej nauki o zbawieniu z łaski przez wiarę na rzecz średniowiecznego zabobonu.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skans
 maj 24 2007 00:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Apologeto
Wlasnie,ze KK tlumaczy inaczej i stad moje pytania. Dotad przyjmowalam nauke KK,ze jest niebo,czysciec i pieklo. Nie czytalam calego pisma sw.
i nie zamierzam czytac od deski do deski. Ale zastanowie sie nad Twoim wywodem.Dziekuje.

medieval man
Tobie radze nabyc troche pokory. Zachowujesz sie na forum jak co najmniej profesor zwyczajny na wykladach.
Mnie nie zapeszysz.Forum jest po to zeby dyskutowac
a nie ganic za dociekliwosc. Ja lubie dyskutowac i bede to robic bez wzgledu na Twoja pinie.
Pozdrawiam.

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 24 2007 00:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

za medieval man: Przydałoby sie trochę więcej wiadomości, mniej założonych z góry bzdurnych tez, ktorymi się dyskredytujesz


Niepotrzebnie mnie besztasz, podczas gdy tym razem pokazałeś, że sam nie orientujesz się aż tak bardzo w katolickiej teologii, jak Ci się wydaje. Napisałeś:

: Wiesz dobrze, że limbo nie jest inną nazwa dla piekła. Chyba, że nie wiesz, więc po co mówisz na temat, którego nie rozumiesz?


Wg nauki katolickiej limbo dla niemowląt to część piekła. Św. Tomasz z Akwinu napisał, że jest to otchłan, gdzie przebywają dzieci, które zmarły bez chrztu, co nie pozwala im osiągnąć Nieba. Ta otchłań JEST częścią piekła, gdzie dusze co prawda nie doświadczają mąk, ale nie widzą Boga (zob. Summa Theologica, III 101 a.1,2).

Istnienie limba dla niemowląt usankcjonował (mający wartość nieomylnej definicji ex cathedra) Dekret dla Greków Soboru Florenckiego, mówiący że "dusze zaś tych, którzy umierają bądź w uczynkowym grzechu śmiertelnym lub w samym grzechu pierworodnym, natychmiast zstępują do piekła, gdzie jednak nierównym podlegają karom".

I kto tu się dyskredytuje twierdzeniami bez pokrycia?

Terminu "dogmat" użyłem w nieścisłym sensie, ale nieumyślnie i bez szkody dla meritum sprawy. Większość wspoółczesnych teologów zgadza się, że Biblia o czyścu milczy. Tekst na jaki się powołujesz to kolejna metafora, w którą trzeba wczytać ideę czyśćca. Podtrzymuję też, że teza o czyścu została zatwierdzona dopiero podczas soboru florenckiego (1438-1445) i trydenckiego (1545-1563). Z tych względów niemal wszystkie nierzymskokatolickie wyznania chrześcijańskie odrzucają czyściec jako niebiblijny zabobon.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 24 2007 00:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta
Odnoszę wrażenie,że nie uznajesz obecności w nas Ducha Chrystusowego,jako Osobistego Zbawiciela naszej duszy.

Jak.1.21...i przyjmijcie z łagodnością wszczepione w was Słowo {Ducha Chrystusowego,Syna},które może zbawić dusze {nieśmiertelne}wasze.

Wynika z tego,że nie zostaliśmy zbawieni przez łaskę.Obecny w nas Syn,Słowo, może nas dopiero zbawić,ale na to potrzeba najczęściej kilku reinkarnacji.

Biblia mówi, że Chrystus „może zbawić NA ZAWSZE tych, którzy przez niego przystępują do Boga” (Hbr.7:25). Skoro Jezus „może zbawić na zawsze” każdego wierzącego, nie ma potrzeby ani miejsca na czyściec.
Może zbawić nie oznacza,że zostaliśmy zbawieni.Czyścem w tym przypaku pozostaje Ziemia,bo ciało fizyczne przez chorobę i cierpienie, przejmuje na siebie część grzechów duszy.W duchowych obszarach oczyszczania nie ma ciała fizycznego i możliwości oczyszczenia się duszy z grzechów są zdecydowanie mniejsze.
Jak to pogodzić ze Słowem Bożym, które nas zapewnia, że „krew Jezusa Chrystusa, Syna Jego, oczyszcza nas OD WSZELKIEGO grzechu” (1J.1:7).

Masz potwierdzenie tego co napisałam wcześniej.Słowo "oczyszcza" jest napisane w czasie teraźniejszym,co potwierdza,że nie zostaliśmy oczyszczeni "od wszelkiego grzechu",tylko,że musimy się od niego dopiero oczyścić.

Nauka o zbawieniu przez łaskę jest piękna,ale nieprawdziwa.
Prawdziwa jest taka,że przez łaskę nie zostaliśmy zbawieni,ale odkupieni.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 maj 24 2007 01:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

skans

Mam pytania: 1/ jak to jest dokladnie z oczyszczeniem
duszy,jezeli nie idziemy po smierci do czysca?
Po śmierci fizycznego ciała,nasza dusza udaje się do duchowych obszarów,gdzie po pewnym czasie powróci na Ziemię,aby na niej oczyszczać się z naszych grzechów.

2/wg apokalipsy 144 000, ma pojsc do nieba a co z reszta po zmartwychwstaniu, bez oczyszczenia w czyscu?
Ponieważ Chrystus jest obecny w każdej duszy,więc wszyscy będą zbawieni.Pisze też w NT,że jak pójdzie do Nieba,to póżniej"wszystkich do Siebie pociągnie".Z NT wynika dla mnie,że nie ma zmartwychwstania ciała,bo jesteśmy nieśmiertelnymi duszami pochodzącymi tak jak Chrystus z Nieba.

3/Jan Pawel II tez sie mylil mowiac przed smiercia "ide
do domu Ojca"?
Przeciez chyba Bog nie robi wyjatkow,zabierajac jednych do domu Ojca a drugim karze spac i czekac na zmartwychwstanie.
Dusza Jana Pawła II zanim trafi do Ojca,musi się tak samo oczyścić z grzechów,jak i każda inna.

Bardzo przepraszam,ale ja zyje w Polsce katolickiej,gdzie kaplani glosza o czyscu,zachecaja do zamawiania Mszy Sw. za dusze zmarlych w czyscu cierpiace a ja mam teraz problem. Bardzo prosze o wyjasnienie.

Zapewne nie sądzisz,że za pieniądze można przekupić Boga.Prawdziwy czyściec dla dusz jest na Ziemii,gdzie musimy oczyszczać się z naszych grzechów w kolejnych reinkarnacjach z pomocą obecnego w każdej duszy Syna.

do Medieval Mana:"Ja lubie dyskutowac i bede to robic bez wzgledu na Twoja pianie".
Masz słuszną rację.Po to jest forum,żeby na nim dyskutować.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 24 2007 09:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Czytam te wszystkie posty i niestety, gdybym byla absolutnie bez przekonan lecz znala Pismo Swiete to nikomu nie przyznalabym pelnej racji, ale w kazdym z waszych postow widzialabym racje czesciowa. I tak racje czesciowa ma Apologeta ale i Medieval Man jak rowniez Eviva. W swietle Pisma jest to do wykazania. Ale to tylko mnozenie postow a wiem ze i tak kazdy jest przekonany ze tylko on ma racje wiec podtrzymuje to co ciagle pisze. W Pismie Swietym istnieje obietnica jednej owczarni i Jednego Pasterza a przepowiednie Pisma sie nie myla. Lecz aby do tego doszlo musi ingerowac Bog. I tak jak juz posiadamy przyjete dwa Testamenty tak musimy przyjac Trzeci aby pomiedzy rodzenstwem nastala zgoda. Ale najpierw musi odbyc sie walka, ostatnia bitwa ciemnosci ze Swiatlem, zapowiadany Armagedon i w nim wlasnie bierzemy udzial. Nikt z nas nie ma patentu na Prawde a nawet dobra wola nie chroni nas przez zwiedzeniem. Tylko Duch Swiety moze nas poprowadzic ale o tego trzeba sie przygotowac i nie uwazac nauki czlowieka jak i jego interpretacji Pisma Swietego za jedyna i ostatnia ani nie ograniczac dzialania Ducha Swietego ani do czasu ani do ludzi ani do miejsca gdyz Duch wieje gdzie chce i dokad chce, wiec jakim prawem my usilujemy Bogu postawic nasze granice. Tak naprawde gdyby Pismo Swiete Starego i Nowego Testamentu bylo uczciwie czytane i nie naciagane do interesow poszczegolnych sposobow wiary to w tych Testamentach jest wszystko zawarte abysmy mogli zrozumiec Boski Plan wobec ludzkosci. ALe poniewaz czlowiek nigdy nie rozumial lub nie chcial zrozumiec Boskich Objawien choc byly one dostosowane do stopnia jego duchowego rozwoju dlatego Bog daje nam czas na wlasna interpretacje swojego Prawa aby w nastepnym objawieniu korygowac nasze bledne zmaterializowane rozumienie Proroctw i Boskiego Prawa.
Czy naprawde teggo nie widzicie? Odpowiedzcie sobie na pytania dlaczego Bog najpierw objawil sie Mojzeszowi jako Prawodawca zamiast od razu objawic Sie w Jezusie? DLaczego nie dal czlowiekowi poprzez Jezusa calej Prawdy lecz poprzez Jezusa zapowiedzial Ducha Prawdy Pocieszyciela ktory wprowadzi swiat we wszelka Prawde, gdyz Jezusowi wspolczesni jeszcze jej nie mogli zniesc? Dlaczego Jezus nie szukal uczniow wsrod uczonych w Pismie, lub sobie wspolczesnych kaplanow, lecz wsrod najprostszych niewyksztalconych i najbiedniejszych? Przeciez odpowiedz jest prosta.. Tylko tacy sa jak dzieci nieobciazone wlasnymi przekonaniami i otwarte na Nowe Interpretacje i na Nowe Objawienie. Ile razy Jezus mowil... Blogoslawiony jestes Ojcze ze objawiles to prostaczkom... Czy Jezus uzywal skomplikowanego jezyka teologow aby przedstawiac Boskie Prawdy? Wiec dlaczego my, aby je przedstawwiac swoim bliznim poslugujemy sie tym jezykiem? Czy aby ich oniesmielic swoja wielkoscia, lub pokazac ze Bog jest zrozumialy tylko dla madrych? Jezus pewne Prawdy przekazywal w Przypowiesciach, ale tylko po to ,aby przetrwaly one niezmienione i dotarly do nastepnych bardziej duchowo rozwinietych pokolen. Nauka Jezusa byla przeznaczona zarowno dla Jemu wspolczesnych jak i dla nas i dlatego, poniewaz Jemu wspolczesni nie mogli jeszcze pojac calej przeznaczonej dla swiata Prawdy, Jezus nie wyrazal sie jednoznacznie na temat zmartwychwstania, Sadu Ostatecznego, Nieba, piekla, diabla itd. Misja Jezusa bylo zasygnalizownie tych nauk jak rowniez wskazanie swiatu drogi do Ojca ktora jest najwazniejsze Prawo bezwzglednej milosci do Boga i do bliznich. Swoja Nauke Jezus przypieczetowal meka i cierpieniem na krzyzu pokazujac czlowiekowi nieograniczona Milosc Boga do czlowieka. Boska Milosc zdolna calkowicie oddac Sie dla zbawienia swoich dzieci az do tego ze Bog w Jezusie pozwolil sie wlasnym dziecciom ubiczowac, opluc jednoczesnie im przebaczajac mowiac Ojcze przebacz im bo nie wiedza co czynia. Czy dzisiaj czlowiek tak bardzo lamiac Boskie Prawa juz wie co czyni? Czy ,na przez was pojmowanym Sadzie Ostatecznym, Bog powie.. nie chce was znac, gdyz grzeszac wieddzieliscie co czynicie? Czy raczej Bog stwarzajac czlowieka wiedzial o jego niedoskonalosci i nie po to go stworzyl, aby poddac go jednorazowemu egzaminowi o niejasnych dla czlowieka zasadach, a raczej po to, aby ten wzrastal duchowo co zostalo mu zapowiedziane podczas jego stwarzania. Bog powiedzial do czlowieka wzrastajcie i rozmnazajcie sie, a nie jak nam podaje Pismo w zlym tlumaczeniu badzcie plodni i rozmnazajcie sie gdyz jest to maslo maslane. Pierwszym Przykazaniem danym czlowiekowi Bog nakazal mu rozmnazac sie cielesnie i wzrastac duchowo.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 24 2007 10:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by skans:
medieval man
Tobie radze nabyc troche pokory. Zachowujesz sie na forum jak co najmniej profesor zwyczajny na wykladach.
Mnie nie zapeszysz.Forum jest po to zeby dyskutowac
a nie ganic za dociekliwosc. Ja lubie dyskutowac i bede to robic bez wzgledu na Twoja pinie.
Pozdrawiam.


Dziekuję za rady, ale nie skorzystam.

Niemniej wdzięczny jestem za zainteresowanie.
Nie mam zamiaru nikogo speszyć.
Cyz gdziekolwiek zganiłem Cię za dociekliwość?
Mnie natomiast irytuja osoby, które w waznych sprawach związanych ze swoim zbawieniem radza się przypadkowych osób na różnych forach i nabierają się na lep ich słówek, które jak kazde antychrześcijańskie oszustwa składaja się z połowy prawdy i połowy kłamstwa.
Prawdy po to, zeby kogos uwieść, kłamstwa, żeby odciagnąć od tego, co słuszne.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 24 2007 10:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Apologeta:
za medieval man: I tu własnie widać jakim jesteś ignorantem
Przeczytaj najpierw coś o nauce o czyśćcu a zaręczam Ci, że więcej takich bzdur nie bedziesz pisał.
Cierpienie w czyśću niczego nie uzupełnia. Niczego, Tylko przygotowuje duszę na przyjęcie pełni łaski i na pełne spotkanie z Bogiem.


Obawiam się, że nie rozumiesz biblijnej nauki o zbawieniu z łaski przez wiarę, bo gdybyś ją rozumiał, wiedziałbyś, że jest ona nie do pogodzenia z ideą odpustów i czyśca. Być może na forum nie możesz inaczej, jak tylko tak, rozumiem, ale prywatnie przemyśl to sobie proszę:

Po pierwsze: nie przyjmuję okreslenia biblijna nauka.
To zabobon praktykowany przez protestantów, ktorzy udają, że nie widzą iż w Biblii Bóg stopniowo odkryła Prawdę o sobie i zbawieniu i w związku z tm ta tak zwana biblijna nauka jest różna w roznych księgach.
Oczywiście nie podważa to natchnienia Biblii i jej nieomylności w sprawach wiary, ale nieomylnośc ta nie polega na tym, że każde zdanie biblijne wyrwane z kontekstu całej Biblii (i nauki Koscioła, który jest Ciałem Chrystusa) jest nieomylne.
Inaczej wziąłbym zdanie z Ps 14, 1: "Nie ma Boga" i twierdził jak kązdy nawiedzony biblista, że Biblia przeczy istnieniu Boga

Po drugie: mój Kościół głosi naukę o zbawieniu z łaski przez wiarę. I podejrzewam, że lepiej ja rozumie niż domorośli bibliści.

Po trzecie: w niczym nie przeczy ona nauce o czyśćcu

Po czwarte: sugerowanie, że ktoś pisze na forum wbrew swoim przekonaniem jest przejawem chamstwa i raczej świadczy o tym, że osoba taka sama pierwsza wpadła na pomysł, ze można byłoby tak postepować. Głodnemu chleb na myśli
Quote by Apologeta:

Katechizm Kościoła Katolickiego (1031) uczy, że ciężar kary czyśćcowej zależy od rodzaju oraz liczby popełnionych grzechów, a oczyszczenie dokonuje się przez "ogień".

Jak to pogodzić ze Słowem Bożym, które nas zapewnia, że „krew Jezusa Chrystusa, Syna Jego, oczyszcza nas OD WSZELKIEGO grzechu” (1J.1:7).

Pomysl, to nie boli.
A wyjasnienia sa wszędzie, na wielu stronach internetowych.
Nie mam zamiaru wyręczać leniwców.
Pomysl jaka jest różnica pomiędzy oczyszczeniem z grzechów, a oczyszczeniem ze skutków grzechu.
Czyściec to trwający po śmierci proces wyzwalania się od konsekwencji grzechów, od których człowiek nie uwolnił się za życia ziemskiego. Głównym następstwem popełniania grzechów jest to, że człowiek – zniewolony przez różne formy egoizmu – nie potrafi w pełni doskonale kochać, nawet jeśli bardzo tego pragnie.
Czyściec jest szkołą miłosci.
Quote by Apologeta:
Czyściec poddaje w wątpliwość to, co Chrystus osiągnął przez swą śmierć na krzyżu, implikując, że Jego ofiara nie przyniosła pełnego zadośćuczynienia za nasze grzechy, skoro kara czyśćcowa zależy od rodzaju i liczby grzechów. W ten sposób doktryna o czyśćcu i odpustach zaprzecza jasnej nauce Pisma Świętego o zbawieniu z łaski przez wiarę w sprawiedliwość Chrystusa, okradając wielu katolików z pewności zbawienia. Biblia mówi, że Chrystus „może zbawić NA ZAWSZE tych, którzy przez niego przystępują do Boga” (Hbr.7:25). Skoro Jezus „może zbawić na zawsze” każdego wierzącego, nie ma potrzeby ani miejsca na czyściec.

W kółko ta sama karuzela. Wyjdź poza nią, prosze
Quote by Apologeta:
Nie ściemniaj ludziom pięknej biblijnej nauki o zbawieniu z łaski przez wiarę na rzecz średniowiecznego zabobonu.

Nie ściemnaij ludziom pieknej nauki Kościoła, wynikajacej z Biblii o doskonaleniu się w miłości w czyśćcu, na rzecz XIX wiecznego zabobonu

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 24 2007 10:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Apologeta:
za medieval man: Przydałoby sie trochę więcej wiadomości, mniej założonych z góry bzdurnych tez, ktorymi się dyskredytujesz


Niepotrzebnie mnie besztasz, podczas gdy tym razem pokazałeś, że sam nie orientujesz się aż tak bardzo w katolickiej teologii, jak Ci się wydaje. Napisałeś:

: Wiesz dobrze, że limbo nie jest inną nazwa dla piekła. Chyba, że nie wiesz, więc po co mówisz na temat, którego nie rozumiesz?


Wg nauki katolickiej limbo dla niemowląt to część piekła. Św. Tomasz z Akwinu napisał, że jest to otchłan, gdzie przebywają dzieci, które zmarły bez chrztu, co nie pozwala im osiągnąć Nieba. Ta otchłań JEST częścią piekła, gdzie dusze co prawda nie doświadczają mąk, ale nie widzą Boga (zob. Summa Theologica, III 101 a.1,2).

Po pierwsze nie ma katolickiej nauki na temat limba.
To tylko rozważania teologów próbujących wyjasnić pewną trudność.
Trudności pojawiaja sie kiedy ktos mysli.
Kiedy nie myśli, wszystko wydaje mu się łatwe.
Św. Tomasz nie był papieżem i jego nauka nie jest ogłoszona jako dogmat.
To była jego próba zbudowania pewnej teorii teologicznej, w którą tak naprawdę nikt nigdy nie wierzył i nie przyjmował.
Pisząc, że ewnetualne limbo jest czymś innym niż piekło, miałem na mysli to, że, jak zresztą Tomasz i jego następcy, pisał "limbo jest raczej miejscem pewnej naturalne szczęścliwości bez obecności Boga"
Otoż nieobecność Boga to własnie piekło.
W tym znaczeniu tak.
Chociaż dzieci w limbo tej nieobecności Boga nie odczuwały, więc siła rzeczy "piekło" nie było dla nich piekłem
Quote by Apologeta:
Istnienie limba dla niemowląt usankcjonował (mający wartość nieomylnej definicji ex cathedra) Dekret dla Greków Soboru Florenckiego, mówiący że "dusze zaś tych, którzy umierają bądź w uczynkowym grzechu śmiertelnym lub w samym grzechu pierworodnym, natychmiast zstępują do piekła, gdzie jednak nierównym podlegają karom".

Niczego nie usankcjonował i wiesz o tym najlepiej.
Nie ma tam słowa o limbo, ale o losie ludzi trwających w grzechu bądź z własnej winy nienawróconych
Dekret ten nie wyjaśnia natomiast sprawy nieochrzczonych nei z własnej winy, w tym dzieci
Quote by Apologeta:
Terminu "dogmat" użyłem w nieścisłym sensie, ale nieumyślnie i bez szkody dla meritum sprawy. Większość wspoółczesnych teologów zgadza się, że Biblia o czyścu milczy. Tekst na jaki się powołujesz to kolejna metafora, w którą trzeba wczytać ideę czyśćca. Podtrzymuję też, że teza o czyścu została zatwierdzona dopiero podczas soboru florenckiego (1438-1445) i trydenckiego (1545-1563). Z tych względów niemal wszystkie nierzymskokatolickie wyznania chrześcijańskie odrzucają czyściec jako niebiblijny zabobon.

Zapominasz o wyznaniu wiary Michała paleologa z sobory w Lyonie 1274 jak wczesniejszych przejawach wiary Kościoła, jakie cytowałem.
Zatwierdzenie tej nauki na soborze florenckim nie zmienia faktu, ze ten "zabobon" jak go nazywasz istniał w Kościele od I wieku. Nauka o czyśćcu jest już zasygnalizowana w 1Kor 3,11-15 i obecna u tak starożytnych teologów jak Klemens z Aleksandrii (II/III w.), a także w zapiskach o męczeństwie św. Perpetui i Felicyty, u Cyryla Jerozolimskiego, u Jana Chryzostoma itd
No cóż, skoro uważasz, że Jan Chryzostom, Klemens, Perpetua widząca swojego młodszego brata w czyśćcu i modląca się za niego, to ludzie zabobonni, to jak nazwać ciebie?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 24 2007 11:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: W Pismie Swietym istnieje obietnica jednej owczarni i Jednego Pasterza a przepowiednie Pisma sie nie myla. Lecz aby do tego doszlo musi ingerowac Bog. I tak jak juz posiadamy przyjete dwa Testamenty tak musimy przyjac Trzeci aby pomiedzy rodzenstwem nastala zgoda.


Hej,hej, a sprawa tak zwanego TT to chyba w innym wątku miała być poruszana (ewentualnie).
Gdzie moderatorzy?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 24 2007 12:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval man! Nie badz taki czujny Napisalam Trzeci nie o konkretnym przekazie tylko jako logiczna konsekwencje. Jezeli Bog jest Trojca i objawil nam Dwa swoje Testamenty to logika nakazuje oczekiwac Trzeciego, gdyz Trzy jest liczba Boga i liczba doskonala, to i Jego Objawien powinno byc Trzy tym bardziej ze Drugi konczy sie obietnica powrotu Jezusa do swiata wiec logika nakazuje przypuszczac ze otrzymamy od Boskiego Slowa, gdy powroci na swiat, ostatni Trzeci Testament, aby z dwoma pierwszymi stanowil doskonala pelnie Boskiego Slowa na ziemi, a w ten sposob ujawniajac i objasniajac cala Prawde, pogodzil zwasnione i uwiklane w spory Boskie dzieci.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 24 2007 13:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval man! Nie badz taki czujny Napisalam Trzeci nie o konkretnym przekazie tylko jako logiczna konsekwencje. Jezeli Bog jest Trojca i objawil nam Dwa swoje Testamenty to logika nakazuje oczekiwac Trzeciego, gdyz Trzy jest liczba Boga i liczba doskonala, to i Jego Objawien powinno byc Trzy tym bardziej ze Drugi konczy sie obietnica powrotu Jezusa do swiata wiec logika nakazuje przypuszczac ze otrzymamy od Boskiego Slowa, gdy powroci na swiat, ostatni Trzeci Testament, aby z dwoma pierwszymi stanowil doskonala pelnie Boskiego Slowa na ziemi, a w ten sposob ujawniajac i objasniajac cala Prawde, pogodzil zwasnione i uwiklane w spory Boskie dzieci.
Pozdrawiam


Jakaś pokręcona ta logika
I nie mów, że nie pisałaś o konkretnym przekazie to raz.
I nie zmuszaj Boga do kolejnych, niepotrzebnych objawień, to dwa

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 maj 24 2007 15:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

za Eviva: Jak.1.21...i przyjmijcie z łagodnością wszczepione w was Słowo {Ducha Chrystusowego,Syna},które może zbawić dusze {nieśmiertelne}wasze.

Wynika z tego,że nie zostaliśmy zbawieni przez łaskę.Obecny w nas Syn,Słowo, może nas dopiero zbawić,ale na to potrzeba najczęściej kilku reinkarnacji.


Dodałaś do tekstu biblijnego słowo "nieśmiertelność", którego tam nie ma. Pismo Święte przestrzega przed tym: "Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę" (Prz.30:6).

Dusza, o której mówi ten tekst, to gr. "psyche", a zatem umysł, emocje i wola. Nie jest ona nieśmiertelna, przeciwnie Słowo Boże wyraznie mówi, że Bóg może ją zniszczyć w jeziorze ognia (Mt.10:28).

Co do zbawienia też się mylisz. Pismo Święte mówi: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił” (Ef.2:8-9); „Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską” (Rz.11:6).

Zbawieni jesteśmy nie ze względu na to, co my robimy, ale ze względu na to, co Jezus zrobił za nas na krzyżu Golgoty. Do tego nie możemy już niczego dodać. Możemy jedynie przyjąć Jego wspaniały dar i odpowiedzieć wdzięcznością, która przejawia się życiem w zgodzie z Jego Słowem.

Tak uczy Biblia. Religie uczą czegoś innego, kładac akcent na ludzkie uczynki, idąc za przykładem Kaina, ale Biblia nazywa tę drogę "tajemnicą bezbożności".

Co do reinkarnacji, to jest to koncepcja sprzeczna ze Słowem Bożym, które stwierdza wyraźnie: „Postanowione jest ludziom RAZ umrzeć, A POTEM sąd” (Hbr.9:27). Słowa te wykluczają kolejne wcielenia i życie w jakiejkolwiek formie przed zmartwychwstaniem!

Reinkarnacja odrzuca Dobrą Nowinę, zaś Ewangelia odrzuca reinkarnację. Tylko nieznajomość Ewangelii sprawia, że wielu chrześcijan akceptuje ten hinduski koncept.

Niektórzy entuzjaści reinkarnacji próbują złożyć „winę” za milczenie Biblii w tej sprawie na kościół katolicki, który rzekomo we wczesnych wiekach usunął z Biblii wspierające ją teksty. W Qumran wydobyto na światło dzienne księgi starotestamentowe, starsze niż samo chrześcijaństwo. Niezależnie odkryto kopie ksiąg nowotestamentowych z pierwszych wieków. Znaleziska te wykluczyły mrzonki o usunięciu z Biblii jakichś tekstów. Utrzymują je dalej tylko ludzie niezorientowani w temacie.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 maj 24 2007 15:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

za Medieval man: Co Ty wypisujesz? To katolicy wedłu Ciebie nie wierzą w zbawienie przyniesione przez Jezusa?


Obruszasz się, ale jak możesz się przekonać ze słów niżej cytowanej Evivy - ludzie wierzący w krajach katolickich nie znają za dobrze tej najważniejszej nauki Pisma Świętego, nie dlatego, aby byli zamknięci na nią, ale dlatego, że została ściemniona przez niebiblijne zabobony w rodzaju, czyśca, piekła, odpustów.

za Eviva: Nauka o zbawieniu przez łaskę jest piękna,ale nieprawdziwa.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 24 2007 16:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Halo Apologeta!
Na watku o niesmiertelnosci duszy wypisalam kilka cytatow z Biblii ktore jednoznacznie potwierdzaja niesmiertelnosc duchowej czesci czlowieka.. Zajrzyj tam,
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 24 2007 17:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Apologeta:
za Medieval man: Co Ty wypisujesz? To katolicy wedłu Ciebie nie wierzą w zbawienie przyniesione przez Jezusa?


Obruszasz się, ale jak możesz się przekonać ze słów niżej cytowanej Evivy - ludzie wierzący w krajach katolickich nie znają za dobrze tej najważniejszej nauki Pisma Świętego, nie dlatego, aby byli zamknięci na nią, ale dlatego, że została ściemniona przez niebiblijne zabobony w rodzaju, czyśca, piekła, odpustów.

za Eviva: Nauka o zbawieniu przez łaskę jest piękna,ale nieprawdziwa.


Apologeta
Nie widzisz, ze Eviva nie jest katoliczką?
Nie widzisz, że w ogóle nie jest chrześcijanką?
Nie widzisz, że to ezoteryczka czerpiąca z róznych wschodnich tradycji, z new age, teozofii, spirytualizmu i kto wie czego jeszcze?

Ja zapytałem Cię tylko, czy uważasz że katolicy według Ciebie nie wierzą w zbawienie przyniesione przez Jezusa?

Odpowiadasz mi argumentem z Evivy?
Rownie dobrze mógłbym ci odpowiedzieć:
Ci, co nie wierza w nauke Kościoła sa tacy jak Eviva. Czy poczuwasz się do zbieżności poglądów z Evivą?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 maj 24 2007 18:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Apologeta

Co do zbawienia też się mylisz. Pismo Święte mówi: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił” (Ef.2:8-9); „Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby łaską” (Rz.11:6).


Jak.1.21...i przyjmijćie z łagodnością wszczepione w was SŁOWO {Ducha Chrystusowego,Syna},
,które może zbawić dusze wasze.

Do czego jest nam potrzebny obecny w każdym człowieku Syn,o którym piszesz,że "Kto ma Syna ma żywot,kto nie ma Syna,nie ma żywota"? Tym co piszesz zaprzeczasz sam sobie i powołujesz się znowu na NT,który ponownienie zawiera sprzeczne w sobie treści.Jeśli Biblia wg Ciebie kłamie,to o czym my dyskutujemy?

medieval man

Nie widzisz, ze Eviva nie jest katoliczką?
Nie widzisz, że w ogóle nie jest chrześcijanką?

Nie ważne za kogo Ty mnie uważasz.Ważne jest,za kogo uważa mnie Bóg,a On ma większe niż Ty wymagania co do tego,kto jest chrześcianinem.

Chrześcianinem jest ten człowiek,który spełnia wolę Bożą.

Nie widzisz, że to ezoteryczka czerpiąca z róznych wschodnich tradycji,z new age, teozofii, spirytualizmu i kto wie czego jeszcze?
Nie dodałeś najważniejszego; "i z nauk Chrystusa".

Ci, co nie wierza w nauke Kościoła sa tacy jak Eviva.
Jak mogę wierzyć w naukę KrK,jeśli ona nie zgadza mi się z tym,co pisze w Biblii.Krk to nie cały Kościół,co słusznie zauważyli już wiele razy matejanka i Dezerter.Ty zawsze podciągasz pod nauki KrK cały Kościół.Jakie były Twoje nauki?

1."Królestwo Boże jest w was",tak udawadniałam,że powinno być w NT,a nie "Królestwo Boże jest pośród was" jak Ty to dowodziłeś,bo tak pisze w Twojej Biblii.Okazało się,że miałam rację ja ,a nie Ty.

2.Zawsze pisałam,że Chrystus jako Duch Chrystusowy jest w każdym człowieku.Ty zaprzeczałeś,że Go nie ma.Jak przytoczyłam encyklili Papieży Piusa XII i Leona X,a Dezerter to poparł wypowiedziami Jana Pawła II,to znów się okazało,że ja mam rację.

Myślę,że jest tak jak napisał Apologeta.Prawdę na pewno znasz,ale nie możesz jej potwierdzić,bo bronisz stanowiska KrK.Co nie wyklucza,że jesteś wyjątkową i wybitną postacią na tym forum,o czym świadczą wypowiedzi matejanki,kasandry,Dezertera itd.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 maj 24 2007 22:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży? - to jest temat tego wątku przypominam!
bo off topa walnęliście strasznego!

Apalogeto - jeśli piszesz w tym wątku - to proszę ustosunkuj się do "naszych ustaleń" donośnie składników człowieka i obecności w nas Duch Bożego

składniki człowieka

I.- "bâśâr" – w uproszczeniu proponuję - „ciało”( „CIAŁO (hebr. bafar, gr. sarks, soma) )
W Starym Testamencie występują synonimy życia. Pierwszym synonimem jest "bâśâr"[27]. Używane jest w różnych znaczeniach, lecz przede wszystkim na określenie widzialnej struktury człowieka w jej całości, jako widzialną część ciała (por. Kpł 19, 28; 1 Krl 21, 27), oraz integralności (por. Kpł 15, 11. 16. 19; 16, 4; 19, 28). Określenie "bâśâr" oznacza też samą skórę odkrywającą ciało (por. Ps 102, 6), istotę żyjącą (por. Rdz 9, 16), jak również istotę o nierozdzielnej jedności psychofizycznej z położeniem akcentu bardziej na "ciało uduchowione" niż "duch ucieleśniony"[28]. "Bâśâr" wskazuje także na pewne odcienie "fizyczności" człowieka, a także na jego słabości: ciało cierpi (por. Hi 14, 22), lęka się (por. Ps. 119, 120) oraz omdlewa z pragnienia (por. Prz 4, 22)[29]. Pojęcie "bâśâr" w Starym Testamencie ma swoje przeciwieństwo – "nefeš"[30].

II.- "nefeš" – w uproszczeniu proponuję – dusza-duch(nasz! - nie ruah!) jako jedno bo ST nie rozróżniał ducha i duszy (ta która „jest we krwi”Wink
„"Nefeš" dla Hebrajczyka znaczy "oddech" i "tchnienie", pozostaje wskaźnikiem życia i identyfikuje się z krwią - "krew to życie" (por. Rdz 9, 4; Pwt 12, 23; Kpł 17, 11.14). Z "nefeš" Stary Testament nie łączy funkcji duchowych, ani nie widzi w niej funkcji życiowej. "Nefeš" - duszą nazywa się wszystko co żyje, nawet zwierzę (por. Rdz 1, 20n). Najczęściej jednak chodzi tutaj o człowieka. Od strony subiektywnej dusza ludzka odpowiada człowieczemu "ja", np.: w wyrażeniu: "Tak, ja żyję na wieki" (Am 6, 8)[34]. Omawiany termin "nefeš" występuje w jahwistycznym opisie stworzenia istoty ludzkiej: "Bóg tchnął w jego nozdrza tchnienie "nesãmah" życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą "nefeš" (Rdz 2, 7). W tym kontekście należy rozumieć całość bytu ludzkiego jako istoty żywej i jedynie przez to tchnienie człowiek jest nazywany istotą żywą "nefeš hajjãh"[35].

O tym samym za Luteranie .pl

„DUSZA (hebr. nepheg, gr. psyche) związana jest bezpośrednio z samym tchnieniem, gdyż dusza to żywy człowiek - ciało będące w nieustannym ruchu z powodu tchnienia ( hebr. ruah ; gr. pneuma )jakie ma w sobie. Jest to ruch nie tylko zewnętrzny - ręką lub głową, bieg lub pływanie, ale także ruch wewnątrz naszego ciała. Ujmując rzecz medycznie, starożytni izraelici utożsamiali duszę w człowieku z tym życiodajnym elementem naszego ciała jakim jest krew (Kpł 17,10n; Pp 12,23). Biblia często na określenie duszy zamiennie używa słowa życie (Ps 74, 19; Ex 21,23). W pierwszej księdze Samuelowej 26,24 czytamy, iż życie jest najcenniejszym darem, więc ocalenie duszy - życia jest równoznaczne z ocaleniem samego siebie. To właśnie Jezus składa swe życie - duszę za wielu (Mt 20, 28). Idąc dalej tropem synonimu dusza - życie, możemy na nowo odczytać wiele tekstów Pisma Świętego, jak np. ten z ewangelii wg Mateusza 10,39: Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je. Możemy powiedzieć, iż dusza to nasze życie nasza codzienna odpowiedź na wezwanie Jezusa - nasze ciągłe wzrastanie,

III.Trzecim „składnikiem” człowieka ale tylko tymczasowym (na życie ziemskie i powtórnie po Sądzie O), „przynależnym Bogu” i po śmierci do Niego wracającym jest mój - punkt 1 czyli „Istnienie/tchnienie życia - to:"nesãmah" /ruah/ gr. pneuma


I żeby była jasność w takim trójskładnikowym człowieku - "w nas" działa :
2. Duch Święty/Boży/Chrystusowy (zwany w niektórych cytatach Łaską Bożą/Uświęcającą) - wszystko wskazuje na to, że ta obecność jest w nas z naszego wyboru i możemy ją odrzucić (a przynajmniej zagłuszyć) - lub inaczej musimy na nią zasłużyć.Tu pełna zgoda z tyn co napisał Tadzcharti:
"chciałbym by tak było.. ale sądzę że zamiast "w KAŻDYM" powinno być ]w każdym, który Go przyjmie["
i czasami bez naszego TAK też działa.

Ps. Medieval w jednym ze swoich postów wysunął ciekawą koncepcje, że :
"„Tchnienie” Boga – ruah ze Starego Testamentu staje się wraz z Jezusem Ruah – Duchem Świętym, który w Jezusie jako pierwszym spośród umarłych, sprawia powrót „tchnienia”, a raczej „Tchnienia”.
O tym Jezusie „ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym” (Rz 1, 4) głosi Ewangelię św. Paweł.

To „Tchnienie” dokonuje dzieła uwielbienia, wyrywając Jezusa z mocy szeolu i wynosząc Go do chwały. Jako nowe "tchnienie życia" w Nim pierwszym objawia się "tym, co pomarli" (1 Kor 15, 20).

Okazuje się więc, że pierwotny plan Boży łączący człowieka przez jego potrójną antropologiczną strukturę ze strukturą całego (ziemskiego, podziemnego i niebiańskiego) świata, ten plan, który jakby się wydawało, spalił na panewce przez grzech pierwszych rodziców, znalazł poprzez Wcielenie i Zmartwychwstanie Chrystusa nowy, nieskończenie głębszy i bogatszy wymiar, gdyż sfera ducha, ciała i duszy została przez Chrystusa podniesiona przez uczestnictwo wszystkich zbawionych w mocy nowego „Tchnienia” Ducha Bożego otwierającego nowy etap dziejów człowieka – powrót do jedności z Bogiem."

Upraszczając Duch z p. 1 jakoś się łączy przemienia w Ducha z P. 2


===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 maj 24 2007 23:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Co do podziału, jaki przedstawiłeś, to jest rzetelny i biblijny. Kilka zdan komentarza:

"Nefesz hajjah", to istota żywa. Z rzadkimi wyjątkami termin ten odnosi się w ST do osoby, dlatego w NT jego odpowiednikiem wydaje się "psyche", czyli osobowość, psychika, jestestwo:

"Umrze tylko ta osoba [nefesz], która zgrzeszyła" (Ez.18:4).
„Jeśli ktoś [nefesz] nieświadomie zgrzeszy...” (Kpł.4:2).

Z powyższego wynika, że "nefesz" jest śmiertelne.

Ciało (hebr. bafar, gr. sarks, soma) staje się prochem ziemi po śmierci, ergo jest śmiertelne.

Idąc za NT można powiedzieć, że składamy się z ciała (hebr. bafar, gr. sarks, soma) i psychiki (hebr. nefesz, gr. psyche). Tę jedność ożywia oddech życia (ruah, neszmah, pneuma), który nie jest świadomym bytem, ale energią życia, którą mają wszystkie żywe istoty:

„Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt: los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam... Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało z prochu i wszystko do prochu znów wraca.” (Koh.3:19-20).

Tym, co różni człowieka od zwierząt nie jest więc ani ciało, ani dech życia, ale osobowość, czyli psychika (gr. psyche), dlatego "nefesz" często powiązane jest z pragnieniami (umysł), emocjami i wolą człowieka (Pwt.23:24; Prz.23:2, Koh.6:7, Rdz.34:3; PnP.1:7;Jer.34:16). Podobnie w NT "psyche" powiązane jest z umysłem, emocjami i wolą (Mk.14:34; Łk.3:35; Dz.14:2; Flp.1:27; Ef.6:6). Wg psychologów psychika/jestestwo składa się z umysłu, emocji i woli. Wg Pisma Świętego jej wszystkie trzy elementy giną w momencie śmierci:

➀ U zmarłego nie zachodzą procesy myślowe: „Gdy tchnienie go opuści, wraca do swej ziemi, wówczas przepadają jego zamiary” (Ps.146:4); dlatego „umarli nic nie wiedzą” (Koh.9:5).

➁ Zmarli nie posiadają emocji: „Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem” (Koh.9:6).

➂ Zmarli nie mają woli, gdyż po śmierci, jak mówi Pismo „nie ma ani działania, ani zamysłów” (Koh.9:10).

Ten stan niebytu Biblia przynajmniej 61 razy nazywa „snem”, raz nawet „snem śmierci” (Ps.13:4). Jezus powiedział uczniom: „Łazarz, nasz przyjaciel zasnął; ale idę zbudzić go ze snu. Tedy rzekli uczniowie do Niego: Panie! Jeśli zasnął, zdrów będzie. Ale Jezus mówił o jego śmierci; oni zaś myśleli, że mówił o zwykłym śnie. Wtedy to rzekł im Jezus wyraźnie: Łazarz umarł.” (J.11:11-14).

Z tego stanu obudzi wszystkich zmarłych głos Chrystusa. Uczył tego STt: „Tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi ze swojego snu” (Hi.14:12) i uczy NT. Apostoł Paweł napisał, że zmarli nie znajdą się w niebię PRZED tymi, którzy żywo doczekają przyjącia Chrystusa, ale RAZEM pójdą do nieba z Chrystusem:

"My, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, RAZEM Z NIMI porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem." (1Tes.4:15-17).

Reasumując: Nefesz umiera (Ez.18:4), tak jak umiera ciało, które jest jego częścia. Psychika (gr. psyche) pogrąża się we śnie śmierci, kiedy umiera ciało, gdyż ona również jest śmiertelna, co potwierdza fakt, że Bóg może ją zniszczyć wraz z ciałem w gehennie (Mk.10:28). Dech życia (ruah, neszmah, pneuma) nie jest świadomym bytem, skoro otrzymują go również zwierzęta.

Reasumując: Biblia ukazuje holistyczny obraz człowieka, w przeciwienstwie do klasycznego dualizmu, który czyni dychotomię między śmiertelnym ciałem i nieśmiertelną duszą. Tego podziału w Biblii nie ma. Człowiek jest w niej jednością, która znika w momencie śmierci i która powstaje przy zmartwychwstaniu. Wtedy zmarli zbawieni powstaną przemienieni, a więc w uwielbionych ciałach, takich jakie miał Pan Jezus po zmartwychstaniu:

"Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie" (1Kor.15:51-54).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 25 2007 08:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Przykro mi Evivo, nie reaguje na różne dziwactwa jakie wypisujesz w tym czy innym wątku, z takich czy innych powodów, ale tam gdzie zmyślałaś nadal zmyślasz:

Quote by Eviva:
1."Królestwo Boże jest w was",tak udawadniałam,że powinno być w NT,a nie "Królestwo Boże jest pośród was" jak Ty to dowodziłeś,bo tak pisze w Twojej Biblii.Okazało się,że miałam rację ja ,a nie Ty.

Widzisz: cały czas powtarzam Ci - sprawdź jak zostało napisane. "Królestwo Boże jest pośród was".
Wystarczy zajrzeć do tekstu greckiego

Quote by Eviva:
2.Zawsze pisałam,że Chrystus jako Duch Chrystusowy jest w każdym człowieku.Ty zaprzeczałeś,że Go nie ma.Jak przytoczyłam encyklili Papieży Piusa XII i Leona X,a Dezerter to poparł wypowiedziami Jana Pawła II,to znów się okazało,że ja mam rację.

Nie ma czegoś takiego jak Chrystus jako Duch Chrystusowy.
Może nie umiesz odczytać treści tych encyklik?
A może papieże ci uzywaja podobnych sformułowań, ktore znacza co innego niż myślisz?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,72 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana