Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Duch, dusza, ciało-jedność, czy trójca?
 |  Wersja do druku
matejanka
 luty 26 2007 13:25  (Czytany 31259 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dezerter!

Właśnie wracam z tej strony którą tu zacytowałeś aby Ci ją polecić Jednocześnie na nią weszliśmy. Uwazam te rozważania za doskonałe i wiele wyjaśniające i każdemu chrześcijaninowi godne gorącego polecenia.
Jako próbkę podaję ten fragment.

"Następnym punktem do rozważania jest kwestia: czym jest dusza w odróżnieniu od ducha i jakie są jej funkcje? Tutaj pewne cytaty z innych autorów pomogą nam, zanim zwrócimy się do Pisma, odkryć, co apostoł miał na myśli przez użycie wyrażenia "rozdzielenie duszy i ducha" i w ten sposób jasno zrozumieć, jak mogą być "duch, dusza i ciało" uświęcone i zachowane bez nagany na przyjście Pana. Tertulian, jeden z Ojców Kościoła piszący we wczesnych stuleciach chrześcijaństwa nazywa ciało lub jestestwo fizyczne "ciałem duszy", a duszę "naczyniem ducha". Dusza stoi pomiędzy duchem a ciałem, gdyż bezpośrednia komunikacja między duchem a ciałem jest niemożliwa; ich związek może się dokonywać za pośrednictwem medium - dusza jest tym medium (Pember- Earth's Earliest Ages).

"Dusza jest miejscem spotkania, punktem jedności (unii) pomiędzy ciałem i duchem" - pisze dr Andrew Murray. "Poprzez ciało człowiek - żyjąca dusza (Rdz.2.7- hebr.) - stoi w relacji do zewnętrznego świata zmysłowego; przez "ducha stoi w relacji do świata duchowego" - (A. Murray - The Spirit of Christ"). Pember bardzo jasno tłumaczy każdą część człowieka, kiedy mówi: "Ciało można nazwać świadomością zmysłową, duszę - świadomością siebie (samoświadomość), ducha - świadomością Boga". I znowu, jak mówi: "ciało używa pięciu zmysłów", dusza "intelektu, który pomaga nam w obecnym stanie egzystencji oraz emocji, które pochodzą od zmysłów", podczas gdy duch jest najwyższą częścią, która przyszła bezpośrednio od Boga i jedynie przez którą możemy przybliżyć się do Niego i czcić Go. Dr A. Murray zgadza się z tym, kiedy pisze, że darami, w które dusza została wyposażona, gdy człowiek stał się "duszą żyjącą" były "świadomość, autodeterminacja lub umysł i wola"; były zaś one tylko "kształtem lub naczyniem" dla otrzymania ducha. Dr Murray mówi także, że "duch jest siedliskiem świadomości Boga, dusza - naszej samoświadomości, ciało - naszej świadomości świata. W duchu mieszka Bóg, a w duszy - ja, w ciele zaś zmysł" (jw.). Odnośnie stworzenia człowieka Pember pisze ponownie jak została uformowana trzyczęściowa istota - "Bóg najpierw uformował kształt bez zmysłów, a potem tchnął w niego 'oddech życia' (Rodz.2.7 - w oryginale jest tchnienie żywotów - liczba mnoga), a to może odnosić się do faktu, że tchnienie Boże wytworzyło dwojakie życie - zmysłowe (w znaczeniu odnoszącym się do zmysłów) i duchowe ..." W odnośniku dodaje, że możliwe znaczenie użycia liczby mnogiej "oddechu żywotów" oznacza, że "tchnienie Boga stało się duchem i równocześnie poprzez jego działanie na ciało wytworzyło duszę". "

Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 26 2007 13:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by matejanka: Dezerter!

Właśnie wracam z tej strony którą tu zacytowałeś aby Ci ją polecić Jednocześnie na nią weszliśmy. Uwazam te rozważania za doskonałe i wiele wyjaśniające i każdemu chrześcijaninowi godne gorącego polecenia.
Jako próbkę podaję ten fragment.

"Następnym punktem do rozważania jest kwestia: czym jest dusza w odróżnieniu od ducha i jakie są jej funkcje? Tutaj pewne cytaty z innych autorów pomogą nam, zanim zwrócimy się do Pisma, odkryć, co apostoł miał na myśli przez użycie wyrażenia "rozdzielenie duszy i ducha" i w ten sposób jasno zrozumieć, jak mogą być "duch, dusza i ciało" uświęcone i zachowane bez nagany na przyjście Pana. Tertulian, jeden z Ojców Kościoła piszący we wczesnych stuleciach chrześcijaństwa nazywa ciało lub jestestwo fizyczne "ciałem duszy", a duszę "naczyniem ducha". Dusza stoi pomiędzy duchem a ciałem, gdyż bezpośrednia komunikacja między duchem a ciałem jest niemożliwa; ich związek może się dokonywać za pośrednictwem medium - dusza jest tym medium (Pember- Earth's Earliest Ages).

"Dusza jest miejscem spotkania, punktem jedności (unii) pomiędzy ciałem i duchem" - pisze dr Andrew Murray. "Poprzez ciało człowiek - żyjąca dusza (Rdz.2.7- hebr.) - stoi w relacji do zewnętrznego świata zmysłowego; przez "ducha stoi w relacji do świata duchowego" - (A. Murray - The Spirit of Christ"). Pember bardzo jasno tłumaczy każdą część człowieka, kiedy mówi: "Ciało można nazwać świadomością zmysłową, duszę - świadomością siebie (samoświadomość), ducha - świadomością Boga". I znowu, jak mówi: "ciało używa pięciu zmysłów", dusza "intelektu, który pomaga nam w obecnym stanie egzystencji oraz emocji, które pochodzą od zmysłów", podczas gdy duch jest najwyższą częścią, która przyszła bezpośrednio od Boga i jedynie przez którą możemy przybliżyć się do Niego i czcić Go. Dr A. Murray zgadza się z tym, kiedy pisze, że darami, w które dusza została wyposażona, gdy człowiek stał się "duszą żyjącą" były "świadomość, autodeterminacja lub umysł i wola"; były zaś one tylko "kształtem lub naczyniem" dla otrzymania ducha. Dr Murray mówi także, że "duch jest siedliskiem świadomości Boga, dusza - naszej samoświadomości, ciało - naszej świadomości świata. W duchu mieszka Bóg, a w duszy - ja, w ciele zaś zmysł" (jw.). Odnośnie stworzenia człowieka Pember pisze ponownie jak została uformowana trzyczęściowa istota - "Bóg najpierw uformował kształt bez zmysłów, a potem tchnął w niego 'oddech życia' (Rodz.2.7 - w oryginale jest tchnienie żywotów - liczba mnoga), a to może odnosić się do faktu, że tchnienie Boże wytworzyło dwojakie życie - zmysłowe (w znaczeniu odnoszącym się do zmysłów) i duchowe ..." W odnośniku dodaje, że możliwe znaczenie użycia liczby mnogiej "oddechu żywotów" oznacza, że "tchnienie Boga stało się duchem i równocześnie poprzez jego działanie na ciało wytworzyło duszę". "

Pozdrawiam

Najpierw przeprosiny za to że zdublowałam temat, całkiem niechcący i przez techniczną głupotę.
A dwa mam pytanie do znawcy bilijnego języka Medieval Mana: czy jest prawdą to co zaznaczyłam na końcu fragmentu tłustym drukiem, to o liczbie mnogiej żywotów?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź jezeli mi takowej w swojej uprzejmości udzielisz.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 26 2007 15:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

„I tchnął [Jehowa] w nozdrza jego [Adama] dech żywotów”.

Medieval Man
Nie czekając na Twoją odpowiedź poszperałam po internecie i chociaż niewielu o tym pisze, co wydaje się aż nieprawdopodobne wobec tej sensacji, wiadomość ta jest prawdziwa. Bóg tchnał w nozdrza pierwszego człowieka DECH ŻYWOTÓW. Oczywiscie zdaję sobie sprawę że dla wielu to oczywiście nie jest żaden dowód na fakt ze Bóg stwarzając człowieka dał jego duszy potencję wielu żywotów a nie jednego tylko pobytu na ziemi, lecz dla mnie jest to dowód na manipulowanie Biblią podczas jej tłumaczenia i w dodatku po to aby ukryć przed ludzkością PRAWDĘ O MOŻLIWOŚCI WIELOKROTNEGO PRZYCHODZENIA DUSZY NA ZIEMIĘ. Dalszy ciąg jest równiez zmieniony: W tłumaczeniach Biblii mamy, że stał się pierwszy człowiek istotą żyjącą lecz w oryginale jest że stał się DUSZĄ ŻYJĄCĄ. i to zmienia zupełnie postać rzeczy. Musiało mieć to dla kogoś ogromne znaczenie że dokonał takich zmian w tłumaczeniu Pisma Świętego. Oczywiście w dalszym ciągu można mówić na białe czarne i odwrotnie lecz dla mnie potrzebny dowód na potencjalną wielokrotność ziemskiego życia duszy został właśnie znaleziony.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 luty 26 2007 16:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

w oryginale hebrajskim jest rzeczywiście chi-im (nshmth chiim), co rzeczywiście jest formą liczby mnogiej, od cha-i żywy, życie ale nie znaczy tchnienie żywotów, ale tchnienie (właściwe dla) istot żywych
Po prostu taka konstrukcja mówi o tym, że tchnienie to jest takie jak.
Chi-im to przymiotnik zywy w liczbie mnogiej, a nie rzeczownik zycie w liczbie mnoegiej

W grece (Septuaginta) jest ζωῆς co jest genitivem singulier feminin od ζωή - zycie

ŻADNE uznane tłumaczenie nie podaje tchnienie zywotów
przykro mi
faktycznie w dalszym ciągu możesz mówic na białe czrne i odwrotnie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 26 2007 18:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man: w oryginale hebrajskim jest rzeczywiście chi-im (nshmth chiim), co rzeczywiście jest formą liczby mnogiej, od cha-i żywy, życie ale nie znaczy tchnienie żywotów, ale tchnienie (właściwe dla) istot żywych
Po prostu taka konstrukcja mówi o tym, że tchnienie to jest takie jak.
Chi-im to przymiotnik zywy w liczbie mnogiej, a nie rzeczownik zycie w liczbie mnoegiej

W grece (Septuaginta) jest ζωῆς co jest genitivem singulier feminin od ζωή - zycie

ŻADNE uznane tłumaczenie nie podaje tchnienie zywotów
przykro mi
faktycznie w dalszym ciągu możesz mówic na białe czrne i odwrotnie

Chociaż angielska i polska Biblia używa słowa "życie" w liczbie pojedynczej, to jednak orginalny hebrajski tekst, z którego angielska wersja została przetłumaczona, ma słowo "życie" użyte w liczbie mnogiej-"żyć".
I takich tłumaczeń można znaleźć na internecie więcej. Co z tego wynika? Albo Ty masz rację albo inni, albo obie wersje są dopuszczalne.
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 luty 26 2007 18:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Chociaż angielska i polska Biblia używa słowa "życie" w liczbie pojedynczej, to jednak orginalny hebrajski tekst, z którego angielska wersja została przetłumaczona, ma słowo "życie" użyte w liczbie mnogiej-"żyć".


Nie:
ma słowo "żywy" "zyjący" - PRZYMIOTNIK w liczbie mnogiej: "żywi", "żyjący"

tchnienie (takie jak innych) żywych, zyjących

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 26 2007 19:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

w oryginale hebrajskim jest rzeczywiście chi-im (nshmth chiim), co rzeczywiście jest formą liczby mnogiej, od cha-i żywy, życie

W którymś miejscu sobie zaprzeczasz. To jest chi-im liczbą mnogą od słowa zycie czy nie ?

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 luty 26 2007 19:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem w pierwszej odpowiedzi.
Od słowa "zywy". Słowo życie jest używane w tłumaczeniu z hebrajskiego (m.in. na grekę) tylko analogicznie, dla ułatwienia zrozumienia skótu myslowego w hebrajskim.
Hbr- nshmth chiim - tchnienie (wlaściwe dla, takie jak) żywych, żyjących
Natomiast w grece jest "zycie" ale w liczbie pojedynczej - właśnie jako efekt tłumaczenia, które upraszcza.
gr - tchnienie życia

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 26 2007 20:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by medieval_man: Przeczytaj jeszcze raz, co napisałem w pierwszej odpowiedzi.
Od słowa "zywy". Słowo życie jest używane w tłumaczeniu z hebrajskiego (m.in. na grekę) tylko analogicznie, dla ułatwienia zrozumienia skótu myslowego w hebrajskim.
Hbr- nshmth chiim - tchnienie (wlaściwe dla, takie jak) żywych, żyjących
Natomiast w grece jest "zycie" ale w liczbie pojedynczej - właśnie jako efekt tłumaczenia, które upraszcza.
gr - tchnienie życia


Po raz pierwszy nie rozumiem tego co piszesz, chociaż dotychczas wypowiadałeś się bardzo precyzyjnie.
Mógłbyś jasniej?
Matejankę zrozumiałam o co pyta...

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 luty 27 2007 12:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval Man!
Dzięki, że mi w ogóle tłumaczysz, ale pozwól że zadam Ci jeszcze jedno pytanie gdyż nie mogę dojść do ładu z tym słowem. Czy jesteś mi w stanie powiedzieć jak wygląda liczba mnoga po hebrajsku od słowa życie. I dlaczego uznano, że w tym przypadku chodzi o przymiotnik żywy, a nie rzeczownik życie.
Pozdrawiam i z góry dziękuję

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 27 2007 14:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval Man!
Jak to się mówi ciekawość....Ale już wyjaśniłam i nie musisz się fatygować. Zadzwoniłam do znajomej która jest wykładowcą aramejskiego na Uniwersytecie w Warszawie i ona mnie oświeciła na tyle, że mogę Ci dać spokój. Otóż wyjaśniła mi że słowo życie po hebrajsku nie posiada formy liczby mnogiej i samo w sobie jest juz albo jednym życiem albo wieloma i można tłumaczyć tak i tak. A czy to jest przymiotnik czy rzeczownik w tym przypadku to decyduje ten kto tłumaczy i od tego jakie samogłoski wstawi. Podobno tylko na słuch można pewne słowa odróżnić tzn. w zależności od postawionego akcentu. A więc facit jest taki że wszelkie tłumaczenia Biblii nie są w stu procentach pewne i zawsze są efektem czyjegoś założenia że tak właśnie jest.
Serdecznie pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 luty 27 2007 14:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Mnie ten artykuł przekonuje - czytam go już któryś raz i taki podział na ciał dusze i ducha jaki tam proponują (nie mogę dojść co to za kościół/wyznanie?) bardziej mnie przekonuje i jest bardziej Biblijny niż nasz tradycyjny
ciało - inteligencja/rozum - dusza czy
ciało i dusza
Artykuł ten zdaje się potwierdzać również, że:
nasz duch ma wiele wspólnego z Duchem Boskim
Duch Boski może mieszkać w nas (a nie tylko pośród nas)
jesteśmy dziećmi bożymi

ps
poprosił bym moderatorów- albo ty to Matejanko zrób
o zmianę nazwy twojego (tego) wątku ( jeśli się zgadzasz)
na Np. Dusza i Duch

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 27 2007 15:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Halo bracie Dezerterze!
Bardzo chętnie zmieniłabym, nazwę tego wątku na dusza i duch ale nie wiem jak się to robi. Ten artykuł uważam równiez za niezwykle trafny i wcale bym się nie zdziwiła gdyby został napisany przez kogoś wyznania katolickeigo. Ostatnio czytałam polemikę jednego z księzy kat. ze Św. Jehowy dotyczącą ich pojmowania duszy i z tej dyskusji wynika że Krk stoi na stanowisku nieśmiertelnego pierwiastka w człowieku który przeżywa śmierć ciała. Trochę w tym miejscu nie rozumiem Medieval Mana jako przedstawiciela myśli Krk który upiera się przy jedności ciała i duszy. Gdyby tak było nie mogły by one wydstępować oddzielnie, a dusza żyć samodzielnie, ani nie można by zabić ciała nie zabijając duszy. Wracając do tego artykułu jest tam świetnie określone czym jest Duch w człowieku. Jest to właśnie ta nasza częśc która nadaje nam godność bycia dzieckiem Boga. Ale duch występuje jakby w ukryciu i od duszy zależy czy będzie się materializowała i odzielała od swojego ducha czy też będzie rosła w górę i dążyła do scalenia ze swoim duchem.
Napisz mi proszę jeżeli sam tego nie zrobisz jak mam zamienić tytuł tego wątku na dusza duch.
Serdecznie Cię pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 luty 27 2007 15:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by matejankaSurprised! liczbie mnogiej żywotów


Cóż - istnieją pewne (niechrzescijanskie) koncepcje duszy / ducha, upatrujace w czlowieku więcej niż tylko jeden element duchowy.

Bardzo chętnie zmieniłabym, nazwę tego wątku na dusza i duch ale nie wiem jak się to robi.


Wchodzisz w opcje "zmien" na dole pierwszego, twojego postu w tym watku i zmieniasz temat...
PS. Watek o podobnym tytule juz jest (link zapodany wyzej) - moze po prostu lepiej na "Dech żywotów..."?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 27 2007 15:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Reguły! Zrobiłam tak jak napisałeś i udało się. Dzięki.
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Michał Pająk
 luty 27 2007 15:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Takie coś wrzucę odnośnie dualizmu duch-dusza.

http://www.biblebb.com/files/tonyqa/tc00-107.htm

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 luty 27 2007 17:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Ostatnio czytałam polemikę jednego z księzy kat. ze Św. Jehowy dotyczącą ich pojmowania duszy i z tej dyskusji wynika że Krk stoi na stanowisku nieśmiertelnego pierwiastka w człowieku który przeżywa śmierć ciała. Trochę w tym miejscu nie rozumiem Medieval Mana jako przedstawiciela myśli Krk który upiera się przy jedności ciała i duszy. Gdyby tak było nie mogły by one wydstępować oddzielnie,

a niby dlaczego?
Quote by matejanka:
a dusza żyć samodzielnie,

a niby dlaczego?
Quote by matejanka:
ani nie można by zabić ciała nie zabijając duszy.

a niby dlaczego?
Poczytaj sobie jeszcze. Skoro zaczęłas czytac to jesteś na dobrej drodze.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 27 2007 18:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval Man!
Czym innym dla mnie jest być z czymś zjednoczonym a czym innym być całością. Dla mnie dusza żyje w ciele, ciało jest nią ożywiane i prowadzone.Człowiek jest duszą żyjącą w materii. Lecz dusza może obyć się bez ciała w takim sensie, że może je opuścić i żyć poza nim. Czy może opuścić nas ręka i samodzielonie egzystować, lub inna częśc ciała? Ciało jest jednością, a dusza jest z tym ciałem ściśle związana, lecz nie jest z nim jednością. Dusza należy do wieczności a ciało jest śmiertelne i przemijające. Pochodzą z dwóch różnych swiatów i każde po wykonaniu zadania powróci tam skąd przyszedł. Dusza do Wieczności, a ciało do ziemi. Ciało jest prochem i do prochu musi powrócić i nic tego nie zmieni. Owszem ciało w Królestwie Chrystusa i w Nowym Jeruzalem będzie stało na o wiele wyższym poziomie, gdyz zostanie oczyszczone z grzechu tak jak cała ziemia, ale wciąż pozostanie przemijającym ciałem, chociaż śmierć straci swoją grozę gdyż nie będzie, ani bólu ani cierpienia i chorób, a tylko łagodne opuszczenie po wykonaniu zadania powłoki cielesnej i powrót na Łono Ojca. Ta zmiana będzie polegała na przejściu całego Stworzenia na wyższy stopień uduchowienia a przez to na zdobyciu przez materię nowych właściwości. Człowiek nie będzie juz tak skazany na potrzeby ciała i na jego dzisiejsze ograniczenia, ale jak to będzie dokładnie wyglądało w Nowym Jeruzalem to przekonamy się po zakończeniu Apokaliptycznych zdarzeń i po oczyszczeniu ziemi. Na razie strzeżmy naszych dusz, gdyz lepiej jest wyłupić sobie oko niż pozwolić aby było powodem zgorszenia naszej duszy. Te słowa Mistrza świadczą chociażby o dualiźmie człowieka i o ważności tego co ma zycie wieczne wobec tego co przemija.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 luty 27 2007 19:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval Man!

Czym innym dla mnie jest....

Dla mnie dusza....


A juz myślałem, że zaczełaś czytać, a Ty dalej opierasz się na swoich pomysłach...

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 luty 27 2007 19:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

wytłumaczenie zagadnienia jedności duszy i ciała (dla nie-ezoteryków ), wg ks. Kaszowskiego:

Na ziemi istnienie duszy tak ściśle jest połączone z materialnym ciałem, że tworzy ona wraz z nim jedną istotę ludzką. Kościół podkreśla tę jedność ucząc, że dusza rozumna jest formą ciała. Naukę tę podał Sobór w Vienne, (1311-1312) (por. BF 34).

Pomimo tej jedności – jak uczy Kościół – dusza może oddzielić się od ciała i istnieć bez niego. Katechizm Kościoła Katolickiego wyraźnie przypomina prawdę o oddzieleniu się duszy od ciała w chwili śmierci: W tym "odejściu" (Flp 1, 23), jakim jest śmierć, dusza jest oddzielona od ciała. Połączy się z nim na nowo w dniu zmartwychwstania umarłych.” (Por. Paweł VI, Wyznanie wiary Ludu Bożego, 28; KKK 1005; por. KKK 366)

Może jednak powstać pytanie, czy nie ma sprzeczności w nauczaniu Kościoła o jedności człowieka i o istnieniu samej duszy odłączonej od ciała po śmierci. Z pewnością nie. Te dwie prawdy bowiem nie wykluczają się wzajemnie.

Nauczanie Kościoła można zilustrować porównaniem do wody, w której rozpuszczono trochę soli. Istnieje odtąd jeden płyn będący po prostu słoną wodą. Można jednak ponownie odłączyć dwa zmieszane ze sobą składniki. Kiedy wyparuje woda, pozostanie sama sól. Można też słony płyn poddać procesowi destylacji i dzięki temu uzyska się czystą wodę, bez soli. Coś podobnego jest z człowiekiem. Obecnie jest istotą złożoną z dwóch elementów: materialnego i duchowego. Tak samo będzie też po przyszłym zmartwychwstaniu ciał
(...)
Tak więc chociaż za życia ziemskiego dusza ludzka stanowi z ciałem ścisłą jedność, może istnieć oddzielnie po śmierci. Dusza ludzka została bowiem stworzona przez Boga jako byt szczególny. Jej wyjątkowość polega na tym, że jako dusza może ożywiać ciało i tworzyć wraz z nim jedną istotę: człowieka. Ale dusza jest równocześnie duchem. Jest więc bytem niematerialnym, nieśmiertelnym, wolnym, świadomym, zdolnym do poznania – mogącym istnieć także bez ciała.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Lenonek
 luty 27 2007 19:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/09/07
Postów:: 18

Owszem ciało w Królestwie Chrystusa i w Nowym Jeruzalem będzie stało na o wiele wyższym poziomie, gdyz zostanie oczyszczone z grzechu tak jak cała ziemia, ale wciąż pozostanie przemijającym ciałem, chociaż śmierć straci swoją grozę gdyż nie będzie, ani bólu ani cierpienia i chorób, a tylko łagodne opuszczenie po wykonaniu zadania powłoki cielesnej i powrót na Łono Ojca.

Co sie ma stac na ziemi, że niebedzie chorob, bolu ani cierpienia? Jakie wtedy bedziemy miec zadanie skoro kazdy bedzie szczesliwy tu na ziemi??

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 luty 28 2007 09:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Z czego składa się człowiek:

1.W niebie.
człowiek=duch+ DUCH BOŻY

2. Między niebem a ziemią.
człowiek=duch+DUCH BOŻY+ dusza

3.Na ziemi do czasu smierci Jezusa.
człowiek=duch +DUCH BOŻY+dusza+ ciało fizyczne

4.Na ziemi od czasu śmierci Jezusa.
człowiek=duch + DUCH BOŻY+dusza+ciało fizyczne+DUCH CHRYSTUSOWY

Naszą właściwa istotą stworzoną{zrodzoną} przez Boga w niebie jest duch,którego sercem jest DUCH BOŻY.Nasz duch jest "czysty"tzn.wolny od grzechów.Kiedy zaczęliśmy oddalać się od Boga i grzeszyć,przybyło nam siedem grzesznych ciał duchowych zwanych duszą.Kiedy znaleźliśmy się na ziemi przybyło nam jeszcze ciało fizyczne.Materię nie stworzył Bóg tylko zbuntowane istoty duchowe.Bóg to później uporządkował,aby ludzie mogli się uwolnić od grzesznych szat duszy w ciele fizycznym w kolejnych reinkarnacjach,przy pomocy danego nam od CHRYSUSA DUCHA CHRYSTUSOWEGO.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 luty 28 2007 10:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by medieval_man:wytłumaczenie zagadnienia jedności duszy i ciała (dla nie-ezoteryków )


Quote by medieval_man:Obecnie jest istotą złożoną z dwóch elementów: materialnego i duchowego.

Myślę, że wszyscy na tym forum są przekonani tak jak ty
że tworzymy jedność psychofizyczną tu na Ziemi i że składamy się z ciała fizycznego, które umiera i podlega rozkładowi ( po Sądzie O. będzie nowe (lub odnowione) "ciało duchowe" ) i "części niematerialnej"
I skupmy się na niej bo jest chyba ważniejsza dla ludzi "duchow(n)ych".


Ateiści dokładają do ciała sferę psychiczną czyli psyche (emocje, intelekt, świadomość) - ta sfera jest związaną z mózgiem i systemem nerwowym lub jak psychologia woli z podświadomością i świadomością czyli jest to tak zwane nasze "ja".

Ludzie wierzący dokładają do tego ducha/dusze - różnie te słowa są rozumiane stąd częste nieporozumienia - ale ogólna zgoda (poza Św. Jechowy i niektórymi Ewangelistami), że jest to część nas nieśmiertelną
Psychologia nazywa tę naszą część nadświadomością lub wyższym ja (np Jung)

Medievalu
nie wypowiedziałeś się jeszcze (nie przeczytałeś?- naprawdę warto!) na temat omawianego artykułu i zaproponowanego tam podziału "pierwiastka niefizycznego" na :
dusze (psyche)- intelekt, umysł, wola, samoświadomość
i Ducha (pneuma),- ożywiciel - "tchnienie boże", najbardziej uduchowiona i ukryta(nieświadoma) cząstka nas, dzięki której/przez którą /w której jest możliwy "kontakt" z Bogiem - najbardziej podobna do Ojca.
To właśnie tutaj dopatruję się obecności w nas "iskry" Boga

pozdrawiam
i nie bądź zawsze takim sztywnym strażnikiem ortodoksyjnej ortodoksji

Leonku

Ale to dopiero po Sądzie Ostatecznym, gdy Jezus do nas powróci

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 28 2007 11:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Co sie ma stac na ziemi, że niebedzie chorob, bolu ani cierpienia? Jakie wtedy bedziemy miec zadanie skoro kazdy bedzie szczesliwy tu na ziemi??

Lenonku!
Tak jesteśmy przyzwyczajeni do zła, grzechu, nieszczęść i cierpienia, że nie wyobrażamy sobie już życia bez tego. A przecież nie w takim celu Bóg stworzył świat i całe jego piękno. Uwierz mi, że nasze podobieństwo do Ojca-na razie jeszcze w nas bardzo głęboko ukryte-jest silniejsze od tego wszystkiego, o czym powyżej napisałam, a naszym naturalnym stanem jako dzieci Wszechmogącego Doskonałego Ojca jest stan dobra, cnót i miłości. Na ziemię powróci Raj zaplanowany dla pierwszych ludzi i powróci braterstwo z całą naturą, czyli ze światem zwierzęcym i elementami tej natury. Czy naprawdę uważasz że nie będzie nic na ziemi do roboty jeżeli nie będziemy musieli borykać się z nieszczęściem? Otóż dopiero wtedy kiedy do każdego serca jako jedyny Pasterz powróci Duch Chrystusa,a właściwie gdy zaczniemy Go wszyscy słyszeć i odbierać(gdyż On tam jest od zawsze w naszym duchu, w czystym dziecku Boga, a musi narodzić się ponownie w naszych sercach)wówczas bedziemy mogli pozwolić naszemu duchowi na swobodny rozwój, na poznawanie przez niego tajemnic Stworzenia i Stwórcy tego Stworzenia. Wtedy duch będzie kierował naszym mózgiem, a nie tak jak dzisiaj słaby mózg usiłuje kierować światem i nauką. Kierowani przez Ducha Chrystusa naukowcy odkryją rzeczy o których nam się nigdy nie śniło i w ten sposób ludzkość będzie mogła nakarmić wszystkich ludzi przychodzących na świat i nikt nie będzie przedwcześnie umierał, nie będzie granic,itd. Te obietnice znajdują się zarówno w ST jak i w NT. Czy uważasz że gdy człowiek będzie mógł cieszyć się owocami własnej pracy to bedzie mu nudno. Pamiętaj że odnowiona ziemia to jeszcze nie Niebo ducha i aby się do niego dostać duch musi osiągnąć po pierwsze absolutną czystość i swój rozwój. Ale ziemia po oczyszczeniu będzie juz takim przedsionkiem doskonałego życia ducha na Łonie Ojca. Ale nic nie odbędzie się automatycznie i będą musieli ludzie dobrej woli odbudowywać to co całe pokolenia na ziemi zniszczyły, oczywiście przy pomocy i ingerencji Boskiej. Dzieło oczyszczania ziemi jest już wszędzie widoczne, oczyszczają się ludzie, instytucje, kościoły czy tego nie widzisz? Bóg będzie budował nowy świat na trwałych fundamentach, a nie na gruzach. Pozdrawiam Cię serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Michał Pająk
 luty 28 2007 11:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Dezerterze,

Dałem już link do strony omawiającej zagadnienie duszy i ducha w kontekście biblijnym.

Natomiast jeśli chodzi o podział ciało + dusza (psyche) + duch (pneuma) to uważam, że niestety jest on dość nonsensowny. Chciałbym Ci zwrócić uwagę, że w tym przypadku dusza (zgodnie z zaproponowaną przez Ciebie terminologią) byłaby śmiertelna.

Weźmy pod uwagę ludzi którzy doznali rozległych, organicznych uszkodzeń mózgu, załóżmy, że przypadek jest wyjątkowo ciężki i w zasadzie funkcjonuje sam pień mózgu - osoba jedynie wegetuje, działają tylko podstawowe funkcje fizjologiczne takie jak oddychanie czy bicie serca. W tym momencie ciężko mówić o istnieniu w tym ciele duszy (psyche).

Zwróćmy jednak uwagę na koncepcję dusza + ciało jako jedność. W tym przypadku psyche istniałoby jakby "na styku" duszy i ciała. Dusza byłaby jakby iskierką, pewnym potencjałem które ciało by rozwijało. Oznacza to że istota psyche znajduje się w duszy ale ciało jest wymagane do jej rozwoju. W tym momencie osoba w przykładzie powyżej posiada nadal ciało i nieśmiertelną duszę ale z powodu uszkodzenia tego pierwszego nie możemy obserwować psyche.

Dodatkowo za tą propozycją przemawia fakt zmartwychwstania - ciało jest do czegoś potrzebne.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 luty 28 2007 11:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Dezerter: [Medievalu
nie wypowiedziałeś się jeszcze (nie przeczytałeś?- naprawdę warto!) na temat omawianego artykułu i zaproponowanego tam podziału "pierwiastka niefizycznego" na :
dusze (psyche)- intelekt, umysł, wola, samoświadomość
i Ducha (pneuma),- ożywiciel - "tchnienie boże", najbardziej uduchowiona i ukryta(nieświadoma) cząstka nas, dzięki której/przez którą /w której jest możliwy "kontakt" z Bogiem - najbardziej podobna do Ojca.
To właśnie tutaj dopatruję się obecności w nas "iskry" Boga

pozdrawiam
i nie bądź zawsze takim sztywnym strażnikiem ortodoksyjnej ortodoksji



Dla mnie ten artykuł to czysta spekulacja poszukująca na siłę uzasadnienia w cytatach biblijnych dla zalożonej z góry nieprawdziwej tezy.
Szkoda go czytać.

Autor opiera się na błędnej przesłance bioracej się z manipulacyjnego odczytania drugiego opisu stworzenia człowieka z Księgi Rodzaju:

Odnośnie stworzenia człowieka Pember pisze ponownie jak została uformowana trzyczęściowa istota - "Bóg najpierw uformował kształt bez zmysłów, a potem tchnął w niego 'oddech życia' (Rodz.2.7 - w oryginale jest tchnienie żywotów - liczba mnoga), a to może odnosić się do faktu, że tchnienie Boże wytworzyło dwojakie życie - zmysłowe (w znaczeniu odnoszącym się do zmysłów) i duchowe ..." W odnośniku dodaje, że możliwe znaczenie użycia liczby mnogiej "oddechu żywotów" oznacza, że "tchnienie Boga stało się duchem i równocześnie poprzez jego działanie na ciało wytworzyło duszę".

Reszta jest tylko wynikiem tego założenia, które czytelnikowi usiłuje sie wtłoczyć do głowy jako niezbity fakt. (niezbity: może, możliwe )


A zebyś nie uważał mnie za ortodoksyjnego ortodoksa, patrz co na temat duszy, ducha i ciała sadzą protestanci

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 luty 28 2007 12:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by snafu: Dezerterze,

Dałem już link do strony omawiającej zagadnienie duszy i ducha w kontekście biblijnym.

Natomiast jeśli chodzi o podział ciało + dusza (psyche) + duch (pneuma) to uważam, że niestety jest on dość nonsensowny. Chciałbym Ci zwrócić uwagę, że w tym przypadku dusza (zgodnie z zaproponowaną przez Ciebie terminologią) byłaby śmiertelna.

Weźmy pod uwagę ludzi którzy doznali rozległych, organicznych uszkodzeń mózgu, załóżmy, że przypadek jest wyjątkowo ciężki i w zasadzie funkcjonuje sam pień mózgu - osoba jedynie wegetuje, działają tylko podstawowe funkcje fizjologiczne takie jak oddychanie czy bicie serca. W tym momencie ciężko mówić o istnieniu w tym ciele duszy (psyche).

Zwróćmy jednak uwagę na koncepcję dusza + ciało jako jedność. W tym przypadku psyche istniałoby jakby "na styku" duszy i ciała. Dusza byłaby jakby iskierką, pewnym potencjałem które ciało by rozwijało. Oznacza to że istota psyche znajduje się w duszy ale ciało jest wymagane do jej rozwoju. W tym momencie osoba w przykładzie powyżej posiada nadal ciało i nieśmiertelną duszę ale z powodu uszkodzenia tego pierwszego nie możemy obserwować psyche.

Dodatkowo za tą propozycją przemawia fakt zmartwychwstania - ciało jest do czegoś potrzebne.

Snafu!
W pewnym stopniu masz rację. Mózg jest materialnym aparatem na kórym dusza w zależności od jego sprawności moze się rozwijać i z nim współpracować. Jeżeli aparat jest zepsuty to i dusza(psyche) jest ograniczona w swoim wzrastaniu, choć jest to dla niej również doświadczenie które może jej pomagać w rozumieniu ograniczeń materii. Lecz ciało wcale nie jest konieczne do rozwoju duszy, choć bardzo przydatne Dusza otrzymuje takie ciało(mózg) na jakie można powiedzić sobie zasłużyła i jakie jest potrzebne dla jej pokuty i rowoju. Od tego jak wykorzysta otrzymaną szansę zależy jej dalszy los. Ten artukuł o którym tu jest mowa doskonale te niuanse oddaje tylko trzeba się w niego wczytać. Natomiast Twoje rozumowanie które twierdzi że w upośledzonym mózgu nie ma duszy daje koszmarne wnioski chociażby takie że istnieją ludzie bez duszy. To co jest materią(ciałem) w naszym świecie jest efektem grzechu naszej duszy, lecz nie należy patrzeć na ludzi upośledzonych jako na większych grzeszników od nas gdyż ten świat jaki mamy obecnie ze wszystkimi konsekwencjami jest efektem działania nas wszystkich i naszej wspólnej grzeszności a poszczególni ludzie ponoszą konsekwencje na miarę swoich możliwości i nieraz cierpią dla zbawienia innych o tym trzeba zawsze pamiętać i nigdy nie sądzić. Dlatego nie każdemu człowiekowi jest dane wierzyć w reinkarnację, gdyz wtedy może uczynić się sędzią nad innymi co jest jeszcze gorsze niz nie wiara w tę Boską Sprawiedliwośc. Reasumując prawidłowy jest podział na dusza, duch, ciało, z tego nieśmiertelna jest dusza z duchem. Dusza jest tym co połączone z ciałem i ożywiające to ciało ma wzrastać do duchowości i ma starać słuchać się ducha w którym jest zapisane Boskie Prawo i przez którego jesteśmy połączeni z Duchem Ojca jak równiez w którym zapisane są szystkie przeżycia i doświadczenia zebrane przez duszę jak również przyszłość. Można powiedzieć, że dusza jest tą częścią ducha, która zgrzeszyła i odeszła od Ojca. Dusza na drodze pokuty i oczyszczenia kiedyś zjednoczy się ze swoim duchem, a ten osiągnie swoją doskonałość dzięki doświadczeniom i wówczas będzie mógł wejśc do Nieba ducha, czyli znaleźć się na Łonie Ojca. Droga duszy z duchem do doskonałości i do osiągnięcia stanu Nieba ducha jest znacznie dłużza niż dotychczasowe chrześcijaństwo sądziło, a zarówno Niebo jak i piekło nie są miejscem tylko stanem duszy odpowiadającym jej czystości i uduchowieniu. Na ten fakt zwrócił już uwagę Jan Paweł II nazywając piekło stanem duszy w oddaleniu od Boga.
Pozdrawiam



Pozdrawiam Cię

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Michał Pająk
 luty 28 2007 13:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by matejanka:
Jeżeli aparat jest zepsuty to i dusza(psyche) jest ograniczona w swoim wzrastaniu, choć jest to dla niej również doświadczenie które może jej pomagać w rozumieniu ograniczeń materii. Lecz ciało wcale nie jest konieczne do rozwoju duszy, choć bardzo przydatne


Z tym się nie zgodzę. Ciało jest darem od Boga, nie jest "apratem" - mięsem w którym żyje dusza tylko integralną częścią człowieka.

Quote by matejanka:
Dusza otrzymuje takie ciało(mózg) na jakie można powiedzić sobie zasłużyła i jakie jest potrzebne dla jej pokuty i rowoju. Od tego jak wykorzysta otrzymaną szansę zależy jej dalszy los.


Ciekawe co musi odpokutować w tym ciele. Bóg najpierw stworzył człwieka a on dopiero potem popełnił grzech.

Quote by matejanka:
Natomiast Twoje rozumowanie które twierdzi że w upośledzonym mózgu nie ma duszy daje koszmarne wnioski chociażby takie że istnieją ludzie bez duszy.


Źle mnie zrozumiałaś. Jedyne co chciałem wskazać to, że utożsamianie duszy z psyche nie jest do końca prawidłowe. Według mnie dusza stanowi podstawę psyche, lecz aby zaistniała psyche wymagane jest ciało.

Tym samym propozycja dezertera żeby nazwać psyche duszą jest nietrafiona. Psyche, niestety, jest śmiertelna.

Quote by matejanka:
To co jest materią(ciałem) w naszym świecie jest efektem grzechu naszej duszy, lecz nie należy patrzeć na ludzi upośledzonych jako na większych grzeszników od nas gdyż ten świat jaki mamy obecnie ze wszystkimi konsekwencjami jest efektem działania nas wszystkich i naszej wspólnej grzeszności a poszczególni ludzie ponoszą konsekwencje na miarę swoich możliwości i nieraz cierpią dla zbawienia innych o tym trzeba zawsze pamiętać i nigdy nie sądzić.


Nie uważam ludzi upośledzonych i z obrażeniami mózgu za bardziej grzesznych. Zupełnie nie to miałem na myśli, dokonałaś trochę nadinterpetacji.

Quote by matejanka:
Dlatego nie każdemu człowiekowi jest dane wierzyć w reinkarnację, gdyz wtedy może uczynić się sędzią nad innymi co jest jeszcze gorsze niz nie wiara w tę Boską Sprawiedliwośc.


Nie wierzę w reinkarnację.

Quote by matejanka:
Reasumując prawidłowy jest podział na dusza, duch, ciało, z tego nieśmiertelna jest dusza z duchem. Dusza jest tym co połączone z ciałem i ożywiające to ciało ma wzrastać do duchowości i ma starać słuchać się ducha w którym jest zapisane Boskie Prawo i przez którego jesteśmy połączeni z Duchem Ojca jak równiez w którym zapisane są szystkie przeżycia i doświadczenia zebrane przez duszę jak również przyszłość.


Czytałaś artykuł którego adres podałem?

Quote by matejanka:
Można powiedzieć, że dusza jest tą częścią ducha, która zgrzeszyła i odeszła od Ojca. Dusza na drodze pokuty i oczyszczenia kiedyś zjednoczy się ze swoim duchem, a ten osiągnie swoją doskonałość dzięki doświadczeniom i wówczas będzie mógł wejśc do Nieba ducha, czyli znaleźć się na Łonie Ojca. Droga duszy z duchem do doskonałości i do osiągnięcia stanu Nieba ducha jest znacznie dłużza niż dotychczasowe chrześcijaństwo sądziło, a zarówno Niebo jak i piekło nie są miejscem tylko stanem duszy odpowiadającym jej czystości i uduchowieniu.


Raczej w Biblii tego nie znajdziesz ale cóż, każdy ma prawo do swoich poglądów.

Quote by matejanka:
Na ten fakt zwrócił już uwagę Jan Paweł II nazywając piekło stanem duszy w oddaleniu od Boga.


Co nie było żadną nowością i nie potwierdza w żaden sposób Twoich propozycji.

Podsumowując:
Twierdzę, że istnieje dusza i ciało. Stanowią one jedność. Ciało jest darem od Boga. Dusza jest jakby podstawą psyche lecz nie można jej jednoznacznie utożsamić z psyche. Ludzie upośledzeni i z uszkodzeniami mózgu mają duszę, defekty ciała mogą "uszkodzić" psyche lecz nie naruszają duszy.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 luty 28 2007 13:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Twierdzę, że istnieje dusza i ciało. Stanowią one jedność. Ciało jest darem od Boga. Dusza jest jakby podstawą psyche lecz nie można jej jednoznacznie utożsamić z psyche. Ludzie upośledzeni i z uszkodzeniami mózgu mają duszę, defekty ciała mogą "uszkodzić" psyche lecz nie naruszają duszy.

Jeżeli tak twierdzisz to dlaczego niektóre dusze posiadają upośledzone ciała i nie mogą rozwijać swojej psyche? To raz. Dwa. Ciało oczywiście jest darem od Boga dla duszy dla jej rozwoju, ale dlaczego dusze posiadają takie różne ciała? Dalczego nie wszystkie mają taką samą szansę na poznawanie Boga i jaki jest cel tego daru, mam na myśli ciało?

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 luty 28 2007 13:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Snafu i Medievalu

podział tylko na ciało i dusze rodzi absurdy! jak ten ze strony katolickiej Nauka Kościół w pytaniach i odpowiedziach:

"Dlaczego dusza ludzka jest nieśmiertelna?

— Przyczyna nieśmiertelności duszy

Dusza nigdy nie przestanie istnieć, ponieważ została stworzona przez Boga z innej substancji niż materia. Cechą charakterystyczną dla bytów materialnych jest to, że — z powodu złożenia z różnych elementów — zawsze mogą się rozpaść na czynniki, które je tworzą, i w ten sposób ulec zniszczeniu. Ciało ludzkie jest śmiertelne, gdyż po odłączeniu się od duszy ulega rozkładowi.

Dusza ludzka nie jest złożona z żadnych elementów, które mogłyby stać się powodem jej rozkładu, czyli śmierci. Nie można sobie nawet wyobrazić czegoś takiego, by myśli, decyzje ludzkie, odczucia odłączyły się od duchowego "ja", powodując jego rozpad równoznaczny ze zniszczeniem duszy.

Tylko Bóg swoją wszechmocą mógłby unicestwić duszę ludzką, On jednak nigdy tego nie uczyni. Ponieważ postanowienia Boże opierają się na nieskończonej mądrości Boga, dlatego nie wycofuje się On nigdy ze swoich postanowień. Z tego też powodu każda stworzona dusza nie przestanie nigdy istnieć.

Czy zwierzęta i rośliny posiadają duszę?

Duszą w sensie ogólnym nazywa się pierwiastek życiowy, dlatego też w takim sensie można mówić nie tylko o duszy ludzkiej, ale również o duszy zwierzęcej, a nawet - roślinnej. Zwierzęta posiadają duszę zmysłową, rośliny zaś - wegetatywną. Dusza ludzka jednak zdecydowanie różni się od duszy roślinnej i zwierzęcej, ponieważ jest duchowa i nieśmiertelna. Dzięki niej człowiek potrafi poznawać rozumowo i kochać w sposób zupełnie wolny. Dusza zwierząt i roślin przestaje istnieć z chwilą ich śmierci."


Dez:
Albo jest albo nie jest nieśmiertelna?!
albo jest z "innej substancjii niż materia" albo nie?!

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,23 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana