Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Duch, dusza, ciało-jedność, czy trójca?
 |  Wersja do druku
matejanka
 marzec 07 2007 16:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dla mnie staje się coraz jaśniejsze i pewniejsze, że jest w nas obecna cząstka Boga jako duch/tchnienie czy "istnienie"

I nie pozwól sobie tego wybić z głowy, gdyz na tym polega godność każdego człowieka bez wyjątku. Również mordercy(nawet seryjnego ) A reszta teologii musi do tego pasować, albo jest fałszywa(nieprawdziwa) Pozdrawiam Cię serdecznie matejanka i jej duchowa Zawartość.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 07 2007 17:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Nie wytrzymałam i zaczęłam szukać i co znalazłam?
Że dusza nieśmiertelna nie istnieje....

http://tylkobiblia.dekalog.pl/artykuly/dusza.htm
Dusza nieśmiertelna? Nie! Jedynie Bóg jest nieśmiertelny!

2.) "A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona. I stało się tak." Rdz 1:30 BT. BW - "tchnienie życia, BG - "dusza żywiąca".
3.)"I wróci się proch do ziemi, jako przedtem był, a duch wróci się do Boga, który go dał." Kazn. 12:7 BG.
"Bo przypadek synów ludzkich, i przypadek bydła, jest przypadek jednaki. Jako umiera ono, tak umiera i ten, i ducha jednakiego wszyscy mają, a nie ma człowiek nic więcej nad bydlę; bo wszystko jest marność. Wszystko to idzie na jedno miejsce; a wszystko jest z prochu, i wszystko się zaś w proch obraca. A któż wie, że duch synów ludzkich wstępuje w górę? a duch bydlęcy, że zstępuje pod ziemię?" Kazn. 3:19-21 BG.

"Bo przypadek synów ludzkich, i przypadek bydła, jest przypadek jednaki. Jako umiera ono, tak umiera i ten, i ducha jednakiego wszyscy mają, a nie ma człowiek nic więcej nad bydlę; bo wszystko jest marność. Wszystko to idzie na jedno miejsce; a wszystko jest z prochu, i wszystko się zaś w proch obraca. A któż wie, że duch synów ludzkich wstępuje w górę? a duch bydlęcy, że zstępuje pod ziemię?" Kazn. 3:19-21 BG.

"Albowiem dusza wszelkiego ciała we krwi jego jest... "Bo dusza każdego ciała jest krew jego, która jest miasto duszy jego; przetożem powiedział synom Izraelskim: Krwi wszelkiego ciała jeść nie będziecie; bo dusza wszelkiego ciała jest krew jego; kto by ją kolwiek jadł, wytracony będzie." 3 Moj. 17:11,14 BG.
"Tylko bądź statecznym, abyś krwi nie jadał, bo krew jest dusza; przetoż nie będziesz jadł duszy z mięsem jej." 5 Moj. 12:23 BG.

" Według Biblii wygląda to inaczej: człowiek jest śmiertelny - nieśmiertelność zaś to przyszłość. Pozostaje ona jako obietnica, jako nagroda! Komentatorzy biblijni podkreślają, że będzie to nieśmiertelność warunkowa - uwarunkowana posłuszeństwem względem woli Bożej".


Podobnie jest pod innym linkiem
http://www.kchds.pl/lbib-pl/16.htm

1. Człowiek "składa się" z duszy, ducha i ciała (1 Tes 5,23).

" b. Duch (hebr. ruach, gr. pneuma, łac. spiritus).

1) Jest to "tchnienie życia" (1 Mjż 2,7), udzielone stworzonemu na początku człowiekowi, by żył.
2) jest to energia życiodajna, pochodząca od Boga, użyczona człowiekowi, podobnie jak innym , ziemskim stworzeniom;
3) "tchnienie życia" posiadają także zwierzęta (por. Kazn. Sal. 3,19-21);
4) bez niego nie ma życia (Ijoba 34,14.15; Ps 146,4; Ezech. 37,1-14).

c. Dusza (hebr. nepfesz, gr. psyche, Łac. anima).

1) Słowo to w żadnym z przypadków, w jakich jest użyte w Biblii, nie oznacza "duszy nieśmiertelnej";
2) Oznacza: życie (czytaj: 1 Krl 17,21.22; Sędz 16,30; Ps 119,175; Jer 37,16; Ezech 13,19; Mt 6,25; Rz 11,13, Flp 2,30 - ostatnie teksty w gr. psyche);
3) dusza jest utożsamiona z krwią (krew - nośnik życia, substancja życiodajna: 1 Mjż 17,10; 11,14; 5 Mjż 12,23);
4) dusza - także: człowiek, istota ludzka (1 Mjż 2,7; 12,5; 46,26; Joz 10,28; Rz 13,1; DzAp 2,41; 3,23);
5) termin ten wyraża także: myśl, uczucie, wolę, czyli psychikę człowieka (Przyp.Sal. 10,3; Ps 42,2.3; 63,2; 103,1.2; Iz 1,14; Jer 6,16; Mt 1,19; 22,37; Ef 6,6; Kol 3,23)".

Eh....czyli duszy nieśmiertelnej nie ma...

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 07 2007 18:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Kasandro, zajrzyj jeszcze tutaj, aby poznać stanowisko Kościoła Katolickiego na sprawy duszy ludzkiej i jej nieśmiertelności

http://www.teologia.pl/m_k/zag03-03.htm

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 07 2007 18:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kasandro!
Nie przejmuj się. Po prostu w czasie gdy powstawał ST ludzkości jeszcze nie zostało jednoznacznie objawione istnienie duszy nieśmiertelnej i miała ona tylko mgliste o niej pojęcie. Nie mówiąc juz o zyciu pozagrobowym. Nawet Mojżesz czy Salomon niewiele by Ci na ten temat powiedzieli, gdyz po prostu tej prawdy nie znali. Ludzkośc była w tamtych czasach bardzo ziemska, a dusze młode w okresie niemowlęctwa i jak już pisałam po śmierci ciała wraz z ciałem spały. Dopiero Jezus objawił nieśmiertelność duszy, a te które spały uwolnił i obudził zstępując do piekieł i głosząc im zmartwychwstanie. Dlatego natchnieni prorocy mówili o duszach w szeolu. Uwierz mi, ze to prawda i to prawda, którą potwierdza Pismo Swięte tylko trzeba się wczytać. A co do tego ,że człowiek niewiele sie różni od zwierząt, to też prawda gdyz nasza dusza powstaje na drodze ewolucji z duszy zwierzęcej i dopiero gdy osiągnie ludzki poziom staje się duchem, dzieckiem Boga. Podział na duszę i ducha jest tylko umowną konstrukcją, aby odróżnić dusze ludzką od zwierzęcej. W naszym duchu posiadamy sumienie będące głosem Boga którego, żadne zwierze nie posiada.
Pozdrawiam Cię

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 07 2007 18:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Jeszcze jedno, jest wielkim błędem kurczowe trzymanie się słów z ST bez brania pod uwagę faktu że Bóg wraz z naszym rozwojem duchowym objawia wciąż nowe prawdy dostosowane do naszego rozwoju. To co bylo w poprzednich objawieniach musi się tylko zawrzeć w nowym ale te nowe mogą częściowo te prawdy zmieniać. Tak było np. z rozwodami na które Mojżesz zezwalał a Jezus nazywał powtórne wychodzenie za mąż cudzołóstwem, lub prawo "oko za oko ząb za ząb" zamienione przez Jezusa na prawo bezwzględnego przebaczenia czy wprowadzenie przez Jezusa pojęcia Królestwa Niebieskiego i drogi do Niego i wiele innych Prawd o których nie było mowy w Pierwszym Testamencie. Nie przypominam sobie również, aby Jezus używał kiedykolwiek terminu szeol. pozdrawiam
Ps. na pociechę cytat "Bóg jest Bogiem żywych, nie umarłych... Jn 11:35-45 "

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Michał Pająk
 marzec 07 2007 19:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by Dezerter: a skoro nie ma życia bez Ducha to jakim cudem "dusza nie umiera" - czemu istnieje bez "istnienia"??!!


Ostatnio miałem trochę mniej czasu i niestety siadła na trochę strona z której korzystałem z tekstów św Tomasza z Akwinu tak więc opóźniłem się z odpowiedzią.

Szczerze mówiać niewiele dało mi ponowne zajrzenie do jego tekstów, ponieważ łatwe w odbiorze nie są (wiele jeszcze przede mną), ale znalazłem w necie fragment dotyczący interesującego Cię tematu:

Od strony ontycznej ciało jest strukturalnym elementem budowy człowieka. Obok duszy stanowi ono konieczny czynnik determinujący metafizyczną konstytucję człowieka. Ciało wprawdzie jest czynnikiem koniecznym, ale nie jest czynnikiem wystarczającym. Do tego, bowiem aby został ukonstytuowany byt ludzki, konieczna jest jeszcze dusza. Samo zaś ciało jest także koniecznym elementem zaistnienia duszy w człowieku. Dusza, bowiem choć posiada samoistny sposób istnienia, dany jej przez Boga, w kondycji człowieka może istnieć tylko w ciele. Ciało, zatem jest warunkiem koniecznym dla duszy. Dusza zaś, jako podmiot samoistny, może istnieć po śmierci.

(za: http://www.patos.pl/filozofia-klasyczna-o-ciele-a11.html)

Quote by Dezerter:Czyli "istnienie" jest cząstką(duchem-tchnieniem) Boga w nas ,

Quote by Dezerter:
Ale skoro istnienie pochodzi od Boga i jest w każdej żywej istocie to jest i w NAS - nie ważne czy w ciele czy w duszy wg tradycyjnego pojmowania czy gdzieś"pomiędzy - ważne że w jakiś sposób w NAS,. nie musi być nawet nie "zmieszane" (duch Chrystusowy w Jezusie też ponoć nie był a działał i był obecny).


Tak więc:
1. Istnienie pochodzi od Boga, ale nie jest elementem Boga. Bóg nie udziela nam jakiejś swojej części, czy energii daje nam istnienie.
2. Istnienie, czy ruah także nie jest czymś co powoduje nasze życie (nie jest przyczyną), to że krew płynie w żyłach czy soki płyną w roślinie. Istnienie według mnie należy rozumieć jako sam fakt płynięcia tych soków czy np. rośnięcia włosów.
3. Itnienie nie jest "czymś" tak więc mimo, że od Boga pochodzi to nie jest iskierką ani energią ani pierwiastkiem (które są bytami).

Quote by matejanka:
I nie pozwól sobie tego wybić z głowy, gdyz na tym polega godność każdego człowieka bez wyjątku. Również mordercy(nawet seryjnego ) A reszta teologii musi do tego pasować, albo jest fałszywa(nieprawdziwa)


Hm... czyli godność człowieka polega na tym, że ma w sobie "pierwiastek" Boży?

KKK 1700 Godność osoby ludzkiej ma podstawę w stworzeniu jej na obraz i podobieństwo Boże (artykuł pierwszy); wypełnia się ona w powołaniu jej do Boskiego szczęścia (artykuł drugi). Jest właściwe istocie ludzkiej, że w sposób dobrowolny dąży do tego wypełnienia (artykuł trzeci). Osoba ludzka przez swoje świadome czyny (artykuł czwarty) dostosowuje się lub nie do dobra obiecanego przez Boga i potwierdzonego przez sumienie moralne (artykuł piąty). Ludzie kształtują samych siebie i wzrastają wewnętrznie; całe swoje życie zmysłowe i duchowe czynią przedmiotem swojego wzrostu (artykuł szósty). Z pomocą łaski wzrastają w cnocie (artykuł siódmy), unikają grzechu, a jeśli go popełnili, jak syn marnotrawny (Por. Łk I 5,11-31) powierzają się miłosierdziu naszego Ojca niebieskiego (artykuł ósmy). W ten sposób osiągają doskonałość miłości.

Dla mnie to wiąże się z godnością każdego człowieka bez wyjątku. Nie ogranicza się do jakiejś boskiej "cząsteczki" ale wiąże się z jego wolną wolą, możliwością dążenia do Boga lub także odrzucenia Go.

Jeśli zaś chodzi o teologię - dziwne masz o niej pojęcie.

Teologia opiera się na Biblii. Medieval_man podkreślał biblijne pochodzenie nauki o ciele, duszy i tchnieniu. Tak więc teologia musi pasować do Biblii. I tak właśnie się dzieje. Czy coś co ma swoje źródło (a zatem i potwierdzenie w Biblii) może być fałszywe?

Koncepcja biblijna ciało, dusza i tchnienie jest pierwotna w stosunku do teologii. Tak więc twierdzenie o tym, że coś trzeba dopasować do niej (teologii) wydaje się być dość dziwne. Szczególnie, że opiera się na naprawdę solidnych podstawach.

Quote by Dezerter:
Nie wytrzymałam i zaczęłam szukać i co znalazłam?
Że dusza nieśmiertelna nie istnieje....


Faktycznie są pewne odłamy chrześcijaństwa które twierdzą, że dusza jest śmiertelna.

Natomiast KK twierdzi:

Wspomniany List Kongregacji przypomina prawdę wyrażoną przez Chrystusa, że duszy zabić nie można. Jezus istotnie powiedział: “Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10,28).

O nieśmiertelnej duszy istniejącej po śmierci mówi również Apokalipsa: “A gdy otworzył pieczęć piątą, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli” (Ap 6,9).


(za: http://www.teologia.pl/m_k/zag08-1a.htm#Is)

Dodatkowo oprócz argumentu biblijnego został podany argument św. Tomasza z Akwinu wynikający z filozoficznego podejścia do tego tematu.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 07 2007 19:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

No i jeszcze jedno. Czytając link podany przez kobietę natrafiłam na kłamstwo które czuję się zobowiązana wyprostować. I choć ten link wiele spraw podaje w miarę rozsądnie to w tym miejscu muszę zaprotestować.
A oto ten fragment.
Zwolennicy reinkarnacji usiłują ją udowodnić, powołując się na seanse hipnotyczne, w czasie których uczestniczący w nich człowiek przedstawia, co działo się z nim np. 400 lat temu, gdzie wtedy przebywał, opisuje bezbłędnie te miejsca itp. Ten argument za prawdziwością reinkarnacji wydaje się jednak wątpliwy. Poddany bowiem wpływowi hipnotyzera pacjent otwiera się zupełnie na jego oddziaływanie, a tym samym na wszystkie inne możliwe, w tym — na oddziaływanie złych duchów, w których istnienie Kościół wierzy. Te upadłe istoty duchowe są zainteresowane zwodzeniem człowieka, co dokonuje się między innymi w czasie seansów spirytystycznych. Szatanowi i innym złym duchom z pewnością zależy na szerzeniu wiary w reinkarnację, gdyż pogląd ten nie zachęca do unikania grzechu ani do troski o dobre życie. Według teorii reinkarnacji los ostateczny każdego człowieka będzie taki sam, czyli takie samo zespolenie się wszystkich z boskimi energiami kosmicznymi.
Już pomijam fakt że na tym linku twierdzi się, że idea reinkarnacji zakłada możliwość wcielania się duszy ludzkiej w zwierzę, co nigdy nie ma miejsca, gdyż raz uzyskane Dziecięctwo Boże przez duszę nie jest jej odbierane, a jej inkarnacje mają służyć wyłącznie jej dojrzewaniu i zbieraniu najróżniejszych doświadczeń, aby rozwijając się mogła rozumieć Boskie Objawienia i w końcu obudziła się do duchowego życia wkraczajac na drogę Boskiego Prawa. Nikt tu na tym forum n ie zaprzeczy chyba, że ludzie znajdują się na różnych poziomach możliwości pojmowania i niektórzy nawet nie są zdolni do tego, aby przeczytać Pismo Swięte nie mówiąc już o pojęciu jakiejkolwiek teologii. Z tego by wynikało, że czytanie Pisma jest zarezerwowane tylko dla niektórych dusz jak i poznanie Zbawiciela. A przecież Jezus powiedział wyraźnie, że Dobra Nowina musi być głoszona wszystkim Narodom.
Natomiast wierutnym kłamstwem jest mówienie, że wiara w prawdziwość idei reinkarnacji nie zachęca do życia w cnocie i w zgodzie z Boskim Prawem. Pytam się niby dlaczego? Czy świadomość gdy się jest młodzieńcem, że i tak będę stary, zniechęca do życia według Boskich Przykazan? Co ma piernik do wiatraka? Czy katolickie nauczanie nigdy nie zrezygnuje ze straszenia piekłem i nie zrozumie wreszcie, że człowiek aby był zbawiony musi z wolnej woli kochać Boga w swoim bliźnim a nie ze strachu przed potępieniem. Naprawdę takie nauczanie zaczyna juz budzić obrzydzenie. Kolejną bzdurą jest twierdzenie "że los każdej duszy po kolejnych inkarnacjach jest taki sam." Każda dusza idzie indywidualną ścieżką osobistego rozoju i na tej ścieżce kształtuje na zasadzie właśnie różnych doświadczeń tylko sobie właściwy indywidualny charakter który na końcu drogi rozwoju będzie zasadniczo ją różnił od innych dusz. Końcowy los każdej duszy jest tylko pod tym względem taki sam, że tym celem dla każdej jest Bóg Ojciec. Wszystkie dusze gdy osiągną swoją doskonałość i czystośc(co mogą osiągnąć tylko dzięki drodze wyznaczonj przez Jezusa) zamieszkają na Łonie Ojca, a co to bedzie oznaczało dla każdej duszy indywidualnie "to ani oko ani ucho nie słyszało" i ludzki rozum tego nie pojmie.
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 marzec 07 2007 19:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kasandra K80

Człowiek=ciało+duch+dusza+oddech żywotów

ciało=ciało fizyczne,dla którego oddechem życia jest powietrze.
duch+dusza=ciało duchowe,dla którego oddechem życia jest DUCH ŚWIĘTY.

DUCH LUDZKI,to nie jest oddech życia,tchnienie życia.

Kor.2.11.Bo którz z ludzi wie kim jest człowiek,prócz ducha ludzkiego,który w nim jest...
I Kor.15.47.Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi, ziemski;drugi człowiek jest z nieba.
II Tym.1.7.Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni,lecz mocy i miłości i powściągliwości.
Jak.4.5...Zazdrośnie chce On {Bóg} mieć tylko dla siebie ducha,któremu dał w nas mieszkanie.
I Piotra 3.4.Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha,który jedynie ma wartość przed Bogiem.
Jan.4.24.Bóg jest duchem...
Jan.3.6.Co się narodziło z ciała,ciałem jest,a co się narodziło z Ducha,duchem jest.


DUCH ,jest to nasza właściwa istota stworzona{zrodzona}w niebie przez Boga.

Dezerter

Jestem pewna,że widziałeś fotografie ludzi wykonane metodą Kirliana.Widać na nich człowieka jako ciało fizyczne i drugą postać w ciele duchowym,które ją otacza.Na temat siedmiu ciał duchowych człowieka i siedmiu czakramów,jest bardzo dużo stron w internecie.Jest to wiedza ezoteryczna,więc trudno wymagać,żeby była ona umieszczona w Biblii.Chociaż E.Cayce mówił,że jednak o tym pisze w Biblii,ale w sposób ukryty.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 07 2007 19:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Snafu! A czy potępieni w piekle posiadają jeszcze tę godnośc i czy Bóg ich jeszcze kocha?

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 marzec 07 2007 20:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

No i jeszcze jedno. Czytając link podany przez kobietę natrafiłam na kłamstwo które czuję się zobowiązana wyprostować


Już pomijam fakt że na tym linku twierdzi się, że idea reinkarnacji zakłada możliwość wcielania się duszy ludzkiej w zwierzę, co nigdy nie ma miejsca, gdyż raz uzyskane Dziecięctwo Boże przez duszę nie jest jej odbierane, a jej inkarnacje mają służyć wyłącznie jej dojrzewaniu i zbieraniu najróżniejszych doświadczeń, aby rozwijając się mogła rozumieć Boskie Objawienia i w końcu obudziła się do duchowego życia wkraczajac na drogę Boskiego Prawa.


Za Wikipedią:
Śmierć w hinduizmie :
W hinduizmie śmierć nie jest kresem życia. Przejęta jest tu wiara w reinkarnację, czyli ponowne wcielanie się atmana (duszy). Nie musi to jednak być wcielenie w człowieka, a na przykład w zwierzę albo boga.
-----------------------------------------------------------------------------------
za stroną:
http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/dobkowski_reinkarnacja2.htm

Dualiści
Wędrówka dusz była także częścią nauki wygasłej religii dualistycznej manicheizmu, który rozwijał się w Europie, Azji i na północy Afryki od III do XIV wieku n.e. Dobry punkt wyjścia do dyskusji na temat transmigracji u manichejczyków stanowi polemiczny tekst chrześcijański, Acta Archelai, z 1. poł. IV wieku[6].
Powiem wam zatem, jak dusza transmigruje do różnych ciał. Po pierwsze tylko mała jej część jest oczyszczana, a w związku z tym przechodzi ona do ciała psa, wielbłąda lub innego żywego stworzenia. Jeśli jest duszą mordercy przenoszona jest do ciał trędowatych; jeśli okaże się, że uczestniczyła w żniwach — do tych, którzy są upośledzeni w mowie. (Określenia duszy mogą być następujące: umysł (nous), myślenie, intelekt, myśl, rozum).
--------------------------------------------------------------------------------
I jeszcze definicja kłamstwa za Wikipedią:
Kłamstwo - wypowiedź zawierająca informacje niezgodne z przekonaniem osoby mówiącej o rzeczywistości. Kłamca przekazuje informacje niezgodne z jego przekonaniem o rzeczywistości z intencją, by zostały one wzięte za prawdziwe.

Kłamstwem mogą być także wypowiedzi zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, o ile autor przekazu nie ma świadomości tego faktu.




===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 07 2007 21:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kobieto!
Nie przeczytałaś mojego postu dokładnie. Napisałam że wierutnym kłamstwem jest twierdzenie że wiara w reinkarnację nie zachęca do życia w cnotach i ze szatanowi zależy na jej szerzeniu. Częściowym kłamstwemn jest rownież podawanie, że dusza ludzka moze wcielić się w duszę zwierzęcą jako integralną częśc tej idei. Jest to manipulowanie prawdą. Dobrze wiesz że szczególnie na terenie Europy czy Ameryki przeważa wiara w ideę reinkarnacji duszy, która nigdy nie cofa się na swojej ścieżce rozwoju do swiata zwierzęcego. To raz. Mówienie części prawdy, aby osiągnąć jakiś efekt, aby kogoś szkalować jest kłamstwem, chociaż ja akurat nie cytowałam tego fragmentu o inkarnowaniu ludzkiej duszy w ciała zwierząt, jako przykładu kłamstwa w tej wypowiedzi. A dwa, w tym kontekście mogłaś sobie oszczędzić cytowania czym jest reinkarnacja w pojęciu Hindusów, i zająć się sednem mojej wypowiedzi zarzucającej wspólczesnej teologii straszenie ludzi niedostąpieniem zbawienia, zamiast dbaniem o ich duchowy rozwój i poznanie prawdziwego objawionego Boga. Prawda jest taka, że siłom ciemności zależy na zahamowaniu duchowego rozwoju człowieka i między innymi na tym, aby Prawda o Reinkarnacji była utrzymywana przed nim w tajemnicy. Gdyż ta świadomość pozwoli wierzyć mu w nieskończenie miłosiernego Boga, który bezgranicznie kocha każde swoje dziecko i nigdy żadnego nie odrzuci. Siły ciemności chcą aby ludzie bali się Boga, aby nie śmieli wznosić do Niego swoich dusz, aby z Nim rozmawiać. Tym siłom zależy, aby utrzymywać duszę w nieświadomości, aby sądziła że wypełniając prawa religii podoba się Bogu, sama nigdy z Bogiem nie mając doczynienia. Gdyż rytuały, nabożeństwa i zewnętrzne sakramenty nigdy duszy do Ojca nie zbliżą, a wręcz ją trzymają od Niego z daleka. Człowiek najczęściej uzyskuje prawdziwy kontakt z Ojcem wtedy gdy doświadcza nieszczęścia. Wtedy spontanicznie wznosi swoją duszę do Boga bez żadnych rytuałów i sztucznych modlitw i woła do Niego jak dziecko o pomoc, a Ojciec wtedy go słyszy. Wszystkie te celebracje i liturgie, kadzidła i inne sztuczności, komu są one potrzebne?
Prawda o reinkarnacji pozwoliłaby wreszcie ludziom bez lęku patrzeć na bliskich którzy pogrążeni w nałogu nie rokują na to, że w tym życiu powrócą na dobrą drogę, lub da nadzieję matkom kórych dzieci umarły w narkotycznym otumanieniu itd. A tak swoją drogą jaki jest cel ludzkiego życia?

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 marzec 07 2007 22:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

A dwa, w tym kontekście mogłaś sobie oszczędzić cytowania czym jest reinkarnacja w pojęciu Hindusów, i zająć się sednem mojej wypowiedzi zarzucającej wspólczesnej teologii straszenie ludzi niedostąpieniem zbawienia, zamiast dbaniem o ich duchowy rozwój i poznanie prawdziwego objawionego Boga. Prawda jest taka, że siłom ciemności zależy na zahamowaniu duchowego rozwoju człowieka i między innymi na tym, aby Prawda o Reinkarnacji była utrzymywana przed nim w tajemnicy. Gdyż ta świadomość pozwoli wierzyć mu w nieskończenie miłosiernego Boga, który bezgranicznie kocha każde swoje dziecko i nigdy żadnego nie odrzuci. Siły ciemności chcą aby ludzie bali się Boga, aby nie śmieli wznosić do Niego swoich dusz, aby z Nim rozmawiać. Tym siłom zależy, aby utrzymywać duszę w nieświadomości, aby sądziła że wypełniając prawa religii podoba się Bogu, sama nigdy z Bogiem nie mając doczynienia. Gdyż rytuały, nabożeństwa i zewnętrzne sakramenty nigdy duszy do Ojca nie zbliżą, a wręcz ją trzymają od Niego z daleka.


Skąd wzięłaś tę teorię Matejanko droga - nie mów mi tylko, że z tt, bo równie dobrze mogłabyś powiedzieć, że z niczego, czyli z głowy

Na ostatnie pytanie już miałaś odpowiedzi sto razy - nie chce mi się w kółko powtarzać tego samego, sorry

Mam takie samo prawo, a nawet większe (poparte dwoma tysiącami lat Kościoła) twierdzić, to co cytowałam wcześniej - jak Ty do opowiadania swoich bajek o reinkarnacji i bardzo proszę, abyś ważyła słowa, bo znajdujesz się na forum chrześcijańskim nie gnostycznym i nie obrażała Kościoła Katolickiego.
Możesz się oczywiście nie zgadzać z jego nauką, ale nie pysznij się, że jesteś posiadaczką prawdy czy Prawdy.
Więcej pokory - wszak pycha to ulubiony grzech szatana!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 08 2007 07:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

kobieta:
Jeszcze inaczej można duszę określić jako duchowe "ja", nieśmiertelne, zdolne posługiwać się uzdolnieniami duchowymi oraz posiadanymi dzięki ciału. ...
Zdolność poznawcza tego "ja", nazywana świadomością....
człowiek może poznawać w sposób doskonalszy niż zwierzęta, postępować w sposób wolny, kierować się sumieniem, kochać bezinteresownie.



Przecież świadomość mają też zwierzęta, zwłaszcza małpy człekokształtne.
A jeśli wyróznikiem jest sumienie, to człowiek jako gatunek dalej jest barbarzyńcą, popatrz na wojny, czystki i całą ludzką historię.
W zgodzie z "sumieniem" w skali ogólnoświatowej, żyją tylko jednostki więc niewiele osób będzie wskrzeszonych? Hm...a reszta ludzi do piekła?
Poza tym nie jesteśmy "wolni", ale od narodzin aż do smierci jesteśmy zdeterminowani okolicznościami i bodźcami zewnętrznymi.
Nie mamy nawet wolności w wyborze religii, bo w takiej religii w jakiej się rodzimy, w takiej z reguły umieramy.
A w niektórych krajach zmiana religii jest uznawana za grzech śmiertelny i surowo karana - więc gdzie jest ta wolność?


Dusza jest nieśmiertelna, czyli nie można jej zabić (por. Mt 10,28).
Dusza nigdy nie przestanie istnieć, ponieważ została stworzona przez Boga z innej substancji niż materia.
....każda stworzona dusza nie przestanie nigdy istnieć.
...Zwierzęta posiadają duszę zmysłową, rośliny zaś - wegetatywną.
Dusza zwierząt i roślin przestaje istnieć z chwilą ich śmierci.


Brzmi to ciekawie i budzi nadzieję.
Pytanie: z jakiej substancji jest stworzona dusza ?
Może i dusze innych istot żywych są nieśmiertelne?
Dlaczego Biblia i dla człowieka i dla zwierząt używa tego samego określenia: "dusza" ?
Jest to mylące, jeśli zwierzęta duszy nieśmiertelnej nie mają.


matejanka:
Wszystkie te celebracje i liturgie, kadzidła i inne sztuczności, komu są one potrzebne?


Przeczytałam kiedyś mądrą sentencję, że modlitwa jest szukaniem rady u Boga,
Biblia jest busolą i światłem moralnym wskazującym jak poruszać się między siłami zła,
a sakramenty dają MOC, umocnienie od Boga.

Prawda o reinkarnacji pozwoliłaby wreszcie ludziom bez lęku patrzeć na bliskich którzy pogrążeni w nałogu nie rokują na to, że w tym życiu powrócą na dobrą drogę, lub da nadzieję matkom kórych dzieci umarły w narkotycznym otumanieniu itd.


To prawda, jest to duża nadzieja i może to jest prawda.
Ale reinkarnacją usprawiedliwia się też bierność wobec nędzy i chorób tłumacząc, że jest to kara za poprzednie życie (patrz Indie).


A tak swoją drogą jaki jest cel ludzkiego życia?


Jeśli duszy nieśmiertelnej nie ma, to tak naprawdę żaden. Tzn żyjemy wówczas tylko dla zachowania swojego gatunku.

Ale skoro tylko wierzymy i niczego nie wiemy, to każdy wariant jest możliwy. Również nieistnienie po śmierci.

Chyba że istnieją dowody na poparcie każdej z tez. Np. jakieś świadectwa ludzi świętych, objawienia, świadectwa joginów itp.
Istnieje coś takiego?

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 08 2007 09:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Mam takie samo prawo, a nawet większe (poparte dwoma tysiącami lat Kościoła) twierdzić, to co cytowałam wcześniej - jak Ty do opowiadania swoich bajek o reinkarnacji i bardzo proszę, abyś ważyła słowa, bo znajdujesz się na forum chrześcijańskim nie gnostycznym i nie obrażała Kościoła Katolickiego.
Możesz się oczywiście nie zgadzać z jego nauką, ale nie pysznij się, że jesteś posiadaczką prawdy czy Prawdy

Prawo ma każdy mówić co mu się podoba, istnieje coś takiego jak wolnośc słowa. Reinkarnacja jest starsza niż Kościół i w początkach chrześcijaństwa nie była niczym wyklętym i byla poważnie brana pod uwagę . Z Biblii została usunięta w momencie gdy zaczęła przeszkadzać w panowaniu nad ludzkimi duszami. Została zastąpiona wiecznym piekłem(na zawsze) czyśccem i niebem. A ciała zmartwychwstanie zostało przesunięte tylko na koniec czasów, gdy tymnczasem św. Paweł mówi o tym, że ciała zmartwychwstają na bieżąco,. Ciekawe skąd on to wziął? Niestety Biblią było manipulowane ale żądanie dzisiaj na to dowodów jest bez dostępu do dokumentów nie do spełnienia Nie pysznię się też że posiadam jakąś tajemną wiedzę. W idęę reinmkarnacji wierzy juz większoć świata, gdyż ta Prawda należy do rowzoju duchowego ludzkości i kościół też o tym wie i czas, aby została również ujawniona w kościele. I o to będę walczyć niezależnie od tego na jakim forum się znajdę. Jestem chrześcijanką w rozumieniu wczesnych chrześcijan i tak jak Ty walczysz o to, aby kościół utrzymał swoją władzę nad duszami tak ja walczę, aby dusze zbierały się w kościele z miłości do Boga, a nie ze strachu przed potępieniem i piekłem. Przykro mi, że urażam Twoje uczucia, ale tak to w moich oczach wygląda.
Kasandra!Na reinkarnacje jest wiele dowodów pośrednich i bezpośrednich w regresingach. Na Wikipedii są podane również miejsca w Biblii w których zachowały się ślady nauki reinkarnacji, chociaż jeszcze raz podkreślam, że Jezus nie nauczał jej tłumom, gdyz ta Prawda mogłaby mieć w tamtych czasch takie same skutki jak dzisiaj w Indiach. Byłaby powodem do nie udzielania pomocy bliźnim pod pretekstem wypełniającej się karmy. W nauczaniu Jezusa najważniejsze było wskazanie ludzkości drogi do Ojca, która niezależnie od kolejności wcielenia jest zawsze taka sama, miłośc do Boga poprzez miłość do rodzeństwa i przyjęcie własnych doświadczeń(krzyża) jako wypełnienie swojej karmy i zadośćuczynienie za popełnione przewinienia. Chrystus tylko wskazał na wyzwoleńczą rolę cierpienia nie tłumacząc tego, ale zapowiedział, że Prawda której ludzkość za jego czasów nie może znieść zostanie jej dana w innych czasch, wtedy gdy powróci i zastanie ducha ludzkiego bardziej dojrzałym, co wcale nie znaczy że ten duch będzie lepszy. "Czy Syn Człowieczy zastanie jeszcze wiarę na ziemi, gdy powróci" Jezus zadając takie pytanie sugerował, że tak nie będzie , że to co ludzkość będzie nazywała chrześcijaństwem będzie tylko dalekim odbiciem Jego Nauki Milośći. I niestety nie pomylił się(Bóg się nie myli) Ludzkość pomimo wskazania drogi i dokonania przez Jezusa ofiary krzyża jest uwikłana w bratobójcze wojny, i wzajemną nienawiść. I tak jak przez wieki używała krzyża jako pretekstu do siania zła, mordu i przemocy, nadal to czyni i mieniąc się chrześcijańską przyzwala na wojny i przelewanie krwi braci. Więc można się zapytać jakie działanie miała ofiara Jezusa i czyżby Bog się pomylił? Bóg się nie myli. To my posiadająć wolną wolę jej nadużywamy i stad mamy efekty naszejk woli. DLatego zostało powiedziane, że nadejdą Czasy Ostateczne w których zostanie przez Boga tak pokierowane losami ludzkimi, gdzie Bóg posłuży się nasza karmą i postawi naprzeciwko siebie ludzi kórzy będą oddawali nam to co kiedyś uczyniliśmy naszym bliźnim i będzie to odbywało się(już się odbywa) tak wyraźnie że w końcu luidzkośc to zobaczy. Każdy na własnej skórze odczuje Boską Sprawiedliwość, która jest sprawiedliwością absolutną i ne ma w niej miejsca na bajki, że można całe życie grzeszyć, a tylko przed śmiercią nawrócić się i jesteśmy w Niebie. Owszem takie nawrócenie może nas wznieść po śmierci do światów światła i spowodować, że dusza nie będzie błąkać się lub nie pozostanie w ciemności. Ale wyrządzone zło trzebna będzie w taki czy inny sposób naprawić. Uczynki wynikające z prawdziwej miłości są taką zapłatą, możemy też pomagać innym spłacając ich długi modlitwą i poświęceniem. W tym miejscu nauka kościoła jest słuszna. Jeszcze raz przepraszam jeżeli urażam czyjeś uczucia ale nie emogę pewnych rzeczy wciąż owijać w bawełną gdyz wtedy mogę sobie w ogóle oszczędzić pisania. Kobieto dobrze wiesz że nie jestem gnostykiem ani buddystą ani nie należę do żadnej sekty. Jestem chrześcijanką spirytualiską jeżeli już koniecznie muimy przyklejać mi jakąś nalepkę. Większośc swojego życia spędziłam w kościele katolickim więc można powiedzieć że jego nauki nie są mi obce. Przed kilkoma miesiącami byłam na seminarium we wrocławskiej katedrze i próbowałam rozmawiać z pewnym profesorem teologii ale jemu spieszyło się na obiad.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 marzec 08 2007 10:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Reinkarnacja jest starsza niż Kościół i w początkach chrześcijaństwa nie była niczym wyklętym i byla poważnie brana pod uwagę . Z Biblii została usunięta w momencie gdy zaczęła przeszkadzać w panowaniu nad ludzkimi duszami. Została zastąpiona wiecznym piekłem(na zawsze) czyśccem i niebem. A ciała zmartwychwstanie zostało przesunięte tylko na koniec czasów, gdy tymnczasem św. Paweł mówi o tym, że ciała zmartwychwstają na bieżąco,. Ciekawe skąd on to wziął? Niestety Biblią było manipulowane ale żądanie dzisiaj na to dowodów jest bez dostępu do dokumentów nie do spełnienia



Jeśli nie ma się na coś dowodów, oprócz własnego przekonania, to warto byłoby sprawdzić, czy to w w ogóle prawda - a może jesteś w błędzie?

Znudziło mi się słychać, jak to Kościół pousuwał z Biblii to i owo - skoro nie ma na to dowodów, to skąd wiadomo, że to tam w ogóle było i co zostało usunięte?

Klepie się takie farmazony, a naiwni łykają bezkrytycznie - podważasz w ten sposób wszystko w moim Kościele - nazywasz go oszustem i fałszerzem, manipulatorem - wiem, wiem pewnie jeszcze wszetechnicą i antychrystem!
A co, jak sfałszował jedno, dlaczego nie miałby w ogóle nauczać fałszywie. Cała reszta też jest podejrzana.

Mam tylko nadzieje, że kiedyś zadasz sobie naprawdę trochę trudu i zobaczysz, że to TY jesteś w błędzie i powrócisz na łono Kościoła, jak syn marnotrawny.!

Ja nie walczę o to aby Kościół utrzymał swoją władzę nad duszami - jak próbujesz mi imputować, wręcz przeciwnie jestem od tego daleka, ale nie mogę zgodzić się na pomawianie - co to zresztą znaczy "władza nad duszami:" - dla zysków tak, dla kasy Kościół naucza o Bogu i przekazuje nauki Jezusa, tak??
Może czas skończyć z tą komunistyczną czarną propagandą!



Przed kilkoma miesiącami byłam na seminarium we wrocławskiej katedrze i próbowałam rozmawiać z pewnym profesorem teologii ale jemu spieszyło się na obiad.


A to bzydki pan!
Kimże jest Matejanka, aby wymagać dla siebie czasu na rozmowę, wtedy kiedy jej to pasuje!!

Jeden mój kolega przestal chodzić do kościoła, bo ksiądz na spowiedzi krytykował go i pouczał!
Eh...., ci księża

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 08 2007 11:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

A to bzydki pan!
Kimże jest Matejanka, aby wymagać dla siebie czasu na rozmowę, wtedy kiedy jej to pasuje!!

Jeden mój kolega przestal chodzić do kościoła, bo jeden ksiądz na spowiedzi krytykował go i pouczał!
Eh...., ci księża

A kimże byli trędowaci w Galilei, grzesznicy, celnicy i cała banda innych maluczkich, że sam Bóg im poświęcał swój czas?!!!!!!!!!!!!! Czyż Jezus nie mówił że zostawi 99 owieczek a pojdzie za tą jedną? Ale mi wcale nie o to chodzi i nie księża są tymi których krytykuję, to są zwykli ludzi i zawsze takimi byli, są omylni tak jak wszelkie synody i adhortacje i inne ludzkie postanowienia i jeżeli do dzisiaj będziemy wciąż nazywali heretykami ludzi, którzy wnosili świało do kościelnej instytucji, to kościół przestanie istnieć jako instytucja, gdyż nic nie powstrzyma rozwoju ludzkiego ducha. Dzisiaj już coraz mniej działają straszaki typu wyklęcie i przeklęcie. Ludzie zadają pytania i zadawać je będą. Kościół oczyszcza się obecnie tak jak każda inna ludzka instytucja gdyż żyjemy w Czasach Ostatecznych i każdy zbiera
(narody, ludzie, instytucje,) to co zasiał.
Cyt. ks. Izajasza,40
Oto wasz Bóg!»
Oto Pan Bóg przychodzi z mocą
i ramię Jego dzierży władzę.
Oto Jego nagroda z Nim idzie
i przed Nim Jego zapłata.
Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę,
gromadzi [ją] swoim ramieniem,
jagnięta nosi na swej piersi,
owce karmiące prowadzi łagodnie.
I w NT. Mat. 16, 27.
Albowiem Syn Człowieczy,przyjdzie w Chwale Ojca swego razem z Aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania.
I o czym tu jest według Ciebie mowa ? Czy o tym, że wystarczy przed śmiercią poświęcić minutę na nawrócenie i siup do Nieba? Czy o tym że zbawienie jest za darmo i nasze uczynki się nie liczą? Czy jednak może trzeba będzie się ze swojego postępowania wtedy rozliczyć tu na ziemi i to każdy, bez wyjatku, który w tym czasie zmartwychwstanie. Jest napisane, odda każdemu a nie tylko niektórym.I jak to sobie praktycznie wyobrażasz?

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Michał Pająk
 marzec 08 2007 11:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by matejanka: Snafu! A czy potępieni w piekle posiadają jeszcze tę godnośc i czy Bóg ich jeszcze kocha?


Jasne. Bóg ich kocha, niestety oni Go nie kochają.
Godność też mają. Dlaczego mieliby ją stracić?

Quote by kasandra_K80:
Przecież świadomość mają też zwierzęta, zwłaszcza małpy człekokształtne.


Według mnie nie należy identyfikować duszy z świadomością w naszym ludzkim sensie, ponieważ to co my doświadczamy jest raczej elementem naszej psychiki. Dusza jako świadomość czy wewnętrzne "ja" leży gdzieś zdecydowanie głębiej i w zasadzie jej działalność jest dla nas bezpośrednio niepoznawalna, ponieważ na efekty jej działania patrzymy zawsze w kontekście naszej psychiki. Tak więc świadomość ma swoje źródło w duszy ale to co na codzień nazywaś świadomością jest elementem naszej psychiki.

Quote by kasandra_K80:
A jeśli wyróznikiem jest sumienie, to człowiek jako gatunek dalej jest barbarzyńcą, popatrz na wojny, czystki i całą ludzką historię.


Konsekwencja wolnej woli. Możemy przecież działać wbrew swojemu sumieniu lub nawet o nim zapomnieć, przestać się do niego odwoływać.

Quote by kasandra_K80:
W zgodzie z "sumieniem" w skali ogólnoświatowej, żyją tylko jednostki więc niewiele osób będzie wskrzeszonych? Hm...a reszta ludzi do piekła?


Według nauki Kościoła Katolickiego wszyscy zmartwychwstaną i źli i dobrzy. Ewentualne piekło jest dopiero potem.

Jeśli zaś chodzi o wąską bramę do nieba to ciężko chyba cokolwiek na ten temat powiedzieć. Zwróć uwagę, że nasza, ludzka, sprawiedliwość jest bardzo ułomna na co wskazuje często rozdźwięk pomiędzy prawem i sprawiedliwością (oczywiście nie chodzi mi o partię ). Bóg jest sprawiedliwy bo wie co się kryje w sercu człowieka.

Quote by kasandra_K80:
Poza tym nie jesteśmy "wolni", ale od narodzin aż do smierci jesteśmy zdeterminowani okolicznościami i bodźcami zewnętrznymi.


Fakt, nie jesteśmy w 100% wolni ale też nie jesteśmy w 100% zdeterminowani przez czynniki zewnętrzne. One nas ograniczają, ale nadal pozostaje nam spory zakres działania i możliwości podejmowania decyzji.

Quote by kasandra_K80:
Nie mamy nawet wolności w wyborze religii, bo w takiej religii w jakiej się rodzimy, w takiej z reguły umieramy.
A w niektórych krajach zmiana religii jest uznawana za grzech śmiertelny i surowo karana - więc gdzie jest ta wolność?


No cóż. W naszym kraju akruat problem religii nie jest tak ostro zarysowany jak w np. Afganistanie. U nas możesz dość dowolnie wybrać sobie religię, wystarczy, że jesteś do niej naprawdę przekonana.

Jeśli zaś chodzi o kraje o zdecydowanie ograniczonej wolności religijnej (głównie kraje muzłumańskie) to faktycznie jest to problem. Jednak chciałbym zwrócić uwagę, że według Kościoła Katolickiego człowiek jest rozliczany nie tylko z wiary ale także z uczynków.

Quote by kasandra_K80:
Pytanie: z jakiej substancji jest stworzona dusza ?


Jeśli substancję rozumiesz jako materię to z ŻADNEJ dusza jest niematerialna - nie możesz pytać się o jej wagę, rozmiar czy gęstość.

W filozofi św. Tomasza z Akwinu występuje termin "substancja" aczkolwiek w tym przypadku dusza raczej jest substancją niż jest zbudowana z substancji. Trochę to zagmatwane, nie jestem ekspertem od tomizmu, jeśli będę miał czas wczytam się bardziej i wtedy może lepiej bym był w stanie to objaśnić. Może ktoś na forum lepiej zna się na filozofii św. Tomasza z Akwinu i wyjaśni to konkretniej.

Quote by kasandra_K80:
Może i dusze innych istot żywych są nieśmiertelne?


Według św. Tomasza z Akwinu dusza zwierzęcia jest duszą zmysłową. Zwierzęta posługują się tylko zmysłami, które są zależne od ciała. Tak więc ich dusze jako całkowicie zwiazane z ciałem umierają wraz z ciałem. Tak to mniej więcej wydaje się wyglądać. Jak już napisałem wcześniej ekspertem nie jestem, medieval_man wyjaśniał to wcześniej (przejrzyj posty).

Generalnie polecam to: http://www.katedra.uksw.edu.pl/suma/suma6.htm, aczkolwiek jest to ciężki kawałek chleba do zgryzienia (przynajmniej dla mnie).

Quote by kasandra_K80:
Dlaczego Biblia i dla człowieka i dla zwierząt używa tego samego określenia: "dusza" ?
Jest to mylące, jeśli zwierzęta duszy nieśmiertelnej nie mają.


To prawda, używane jest to samo określenie, ale w komentarzach do Biblii Tysiąclecia jest zwrócona uwaga, że mimo użycia takiego samego okreslenia to istnieje rozróżnienie pomiędzy zwierzętami a ludźmi (gdyby dusza była taka sama to przecież bylibyśmy tym samym co zwierzęta - różnica w budowie ciała nie byłaby aż taką przeszkodą aby temu zaprzeczyć).

Adam określa wszystkie inne istoty na ziemi jako "istoty żywe", czyli rozróżnia je od siebie jako coś innego i równocześnie obdażonego jedną nazwą. Czyli zwierzęta są podobne do siebie z jakiegoś powodu ale odmienne od człowieka też z jakiegoś powodu.

Św. Tomasz z Akwinu wyjaśniał to rozróżnienie poprzez koncepcję duszy zmysłowej i wegetatywnej które odpowiednio są duszami zwierząt i roślin. Są one tak więc podobne do siebie (zwierzęta do zwierząt, a rośliny do roślin), ale różne od duszy człowieka.

Co ciekawe św. Tomasz z Akwinu wyszedł z filozofii a dotarł do Biblii wyjaśniając zawarty w niej podział.

Judaizm także zwraca uwagę na to, że dusza zwierzęca jest inna od ludzkiej.

Quote by kasandra_K80:
(...)sakramenty dają MOC, umocnienie od Boga.


Wiem, że odnosiło się to do wypowiedzi matejanki, ale chciałem zwrócić uwagę na to sformułowanie z użyciem słowa moc.

W tym przypadku rozumiałbym to raczej jako siłę. Chyba w dawnej polszczyźnie siła i moc oznaczało to samo, jednak teraz wydaje się że te dwa słowa nie mają jednakowego znaczenia.

Moc kojarzy się dzisiaj raczej właśnie z jakąś energią, jak np. w Gwiezdnych Wojnach rycerze Jedi umieli wykorzystywać moc z wszechświata do robienia różnych sztuczek (sorry za porównanie, ale właśnie to jest moje pierwsze skojarzenie, które mimo trywialności chyba dość dobrze ilustruje koncepcje). W tym wypadku użyłbym raczej sformułowania sakramenty dają siłę.

Według mnie sakramenty nie dają mi mocy w sensie jakichś nadprzyrodzonych zdolności ale dają mi siłę aby w momencie pokusy powiedzieć "nie".

Taka refleksja.


Odnośnie Twojej wymiany zdań z matejanką dotyczącej reinkarnacji dodam, że np. jeśli chodzi o alkoholików to wcale brak reinkarnacji nie przekreśla im drogi do zbawienia.

Zwróćmy uwagę, że serce osoby uzależnionej nie jest pogrążone w złu. Alkoholicy przecież też mają wyrzuty sumienia. Jeśli pojawia się wyrzut sumienia i chęć poprawy (choćby nieudana) to już oznacza, że człowiek nie jest stracony.

Na dodatek jeśli weźmiesz pod uwagę, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym to przecież będzie On wiedział wiecej niż my - będzie znał serce człowieka, jego myśli intencję oraz powód uzależnienia. Jeśli w tym człowieku jest chociażby najmnijesza cząstka dobra (a chyba w to nie wątpimy) to znaczy to, że nie jest stracony dla zbawienia. Jak to Bóg oceni to On tylko wie. Ja wierzę w Jego dobroć i sprawiedliwość.

Quote by kasandra_K80:
Jeśli duszy nieśmiertelnej nie ma, to tak naprawdę żaden. Tzn żyjemy wówczas tylko dla zachowania swojego gatunku.


My wierzymy w duszę nieśmiertelną.

Quote by kasandra_K80:
Ale skoro tylko wierzymy i niczego nie wiemy, to każdy wariant jest możliwy. Również nieistnienie po śmierci.


Myślę, że najlepiej na ten temat wypowiedział się ks. Józef Tischner w książeczce "Jak żyć". Jest w niej kilka rozdziałów poświęconych wierze przy czym 14, zatytułowany "Wiara religijna" jest odpowiedzią na Twój problem. Polecam tę książeczkę (jest krótka, rozdziały także), niestety nie zacytuję jej tutaj, ponieważ zapewne złamałbym prawa autorskie (jej tekstu nie ma w necie) a dość dużo jest tego tekstu (jak na przepisywanie). Jednak radziłbym Ci się zapoznać z tą pozycją, jest dość szeroko dostępna, jest u mnie w bibliotece rejonowej, nie powinno być także problemu z jej kupnem, nie powinna być droga (tutaj nie jestem pewien, zakładam to na podstawie rozmiarów książeczki, mój egzemplarz jest sprzed paru lat).

Warta przeczytania, naprawdę polecam.

Quote by kasandra_K80:
Chyba że istnieją dowody na poparcie każdej z tez. Np. jakieś świadectwa ludzi świętych, objawienia, świadectwa joginów itp.
Istnieje coś takiego?


Dla mnie największym autorytetem ze wszystkich jest Biblia. Równie ważna jest Tradycja która bezpośrednio pochodzi od apostołów.

Tak więc każdą tezę porównuję i konsultuję z tym własnie autorytetem.


I na koniec odpowiedź do matejanki, która dodała coś od siebie kiedy pisałem ten długaśny post:

Quote by kasandra_K80:
I o czym tu jest według Ciebie mowa ? Czy o tym, że wystarczy przed śmiercią poświęcić minutę na nawrócenie i siup do Nieba? Czy o tym że zbawienie jest za darmo i nasze uczynki się nie liczą?


A czy myśl nie jest w pewnym sensie uczynkiem? Zwróć uwagę, że jeśli osoba całkowicie sparaliżowana się nawróci, będzie dążyła do Boga to nie może tego robić poprzez uczynki (w Twoim ich rozumieniu) tak więc jeśli chodzi o życie doczesne to już jest stracona.

Na dodatek nie wiem o co Ci chodzi że siup i do nieba. W nauce KK istnieje coś takiego jak czyściec, czyli stan gdy dusza jest szlifowana z egoizmu i przygotowywana na spotkanie z Bogiem. Więc nie zawsze tak od razu siup.

Quote by kasandra_K80:
Czy jednak może trzeba będzie się ze swojego postępowania wtedy rozliczyć tu na ziemi i to każdy, bez wyjatku, który w tym czasie zmartwychwstanie. Jest napisane, odda każdemu a nie tylko niektórym.I jak to sobie praktycznie wyobrażasz?


Bóg odda każdemu wedle tego co zrobił. Jeśli robił źle i miał Boga w głębokim poważaniu to poniesie tego konsekwencje, owszem.

Dlaczego twierdzisz, że "zapłata" musi się koniecznie odbyć tutaj na ziemi? W zacytowanym przez Ciebie tekście i w konfrontacji jego z ewangelią Mateusza wynika jedynie że "zapłata" czyli oddanie "każdemu według jego postępowania" musi się dobyć przed nagrodą. Według mnie to jest to po prostu wyraźna aluzja do Sądu Ostatecznego. Najpierw następuje osąd (oddanie każdemu według jego postępowania) a potem nagroda (ewentualnie kara).

Jeśli uznasz piekło za stan oddalenia od Boga to musisz uznać, że wówczas istnieje tylko nagroda (kara jest tak naprawdę brakiem nagrody). W tym kontekście można nawet lepiej zrozumieć fragment o tym, że nagroda idzie z Nim - nagroda jest bliskością z Bogiem.

I nadal mamy każdego, nadal mamy zapłatę i nadal mamy nagrodę, nadal natomiast nie mamy reinkarnacji.

I jescze jedno. Skoro Kościól Katolicki oczyszcza się obecnie to wniosek jest prosty, że Kościół Pierwotny z czasów apostołów musiał być strasznie "zanieczyszczony" i oderwany od Boga, prawda? Wydaje się być to jasne skoro dopiero teraz odbywa się oczyszczenie.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 08 2007 14:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dlaczego twierdzisz, że "zapłata" musi się koniecznie odbyć tutaj na ziemi? W zacytowanym przez Ciebie tekście i w konfrontacji jego z ewangelią Mateusza wynika jedynie że "zapłata" czyli oddanie "każdemu według jego postępowania" musi się dobyć przed nagrodą. Według mnie to jest to po prostu wyraźna aluzja do Sądu Ostatecznego. Najpierw następuje osąd (oddanie każdemu według jego postępowania) a potem nagroda (ewentualnie kara)

Ten tekst odnosi się do Powrotu Chrystusa na ziemię, a nie do sądu w zaświatach. Sąd Ostateczny odbędzie się też na ziemi(odbywa sie właśnie) to wynika z całej Biblii i z Apokalipsy jak i z Ewangelii.I to tu na ziemi Jezus będzie oddawał każdemu według jego uczynków. I tylko reinkarnacja pozwoli aby każdy człowiek poniósł na ziemi konsekwencje tego, co uczynił. W Biblii w wielu miejscach jest powiedziane i podkreślane, że poznamy Boską Sprawiedliwośc. Jak na razie z Twoich postów wynika, że masz o niej tylko mgliste pojęcie. Reinkarnacja natomiast jest wiedzą która w pełni odpowiada na pytanie jaka jest ta doskonała Boska Sprawiedliwość. Jaki miałoby sens mówienie w Biblii o tym, jeżeli ta wiedza do niczego nam się nie przydawałaby. Biblia dana jest nam dla nauki, a nie aby nam grozić. Pomijam już fakt, że po co komu byłyby przepowiednie których spełnienia człowiek nigdy nie miałby zobaczyć. One mają swój cel i są skierowane do każdego człowieka, aby mu pokazać że Ojciec czuwa nad swoimi dziećmi i jest Wszechwiedzący. Co Ci z tego, że ja powiem dzisiaj, że za tysiąc lat na ziemi będzie raj. Ale gdy za tysiąc lat przyjdziesz na swiat i przeczytasz te słowa, a na ziemi będzie raj, to powiesz, że Duch Święty natchnął wtedy matejankę gdy o tym mówiła. Nie bierz tych moich słów zbyt poważnie, bo to tylko taki przykład a nie że uważam siebie za natchnioną.

Jeśli uznasz piekło za stan oddalenia od Boga to musisz uznać, że wówczas istnieje tylko nagroda (kara jest tak naprawdę brakiem nagrody). W tym kontekście można nawet lepiej zrozumieć fragment o tym, że nagroda idzie z Nim - nagroda jest bliskością z Bogiem.

Merytoryczne mnasz rację ale tu nie o to chodzi. Na Sądzie Ostatecznym nie chodzi o posłanie kogoś do piekła, czy do nieba.
Cytowane przeze mnie fragmenty mówią nie o zaświatach i życiu w Wieczności, ale o tym co bedzie tu na ziemi. Oczywiście może się zdarzyć, ze część dusz juz otrzyma wieczną nagrodę i pójdzie do Duchowych Światów Światła.
DLatego jest to tak sformułowane aby obejmowałowszystkie przypadki Sądu. Zwróć uwagę na wypowiedzi Jezusa o zmartwychwstaniu w dniu ostatnim. Nie potwierdzają one tej wizji Sądu Ostatecznego jakiej naucza kościół. Mówi tylko lakonicznie że On wskrzesi człowieka w dniu ostatnim, a nie mówi nic o powszechnym wspólnym sądzie. Gdyz to wskrzeszenie to zmartwychwstanie ducha w nas i znowu słowa Jezusa obejmuja różne sytuacje. Zarówno ożycie sprawiedliwych do życia w Królestwie Chrystusa , jak i indywidualne zmrtwychwstanie ducha w poszczególnych ludziach które mogło się rownież odbyć przed Czasem Ostatecznym i te dusze nazwane świętymi pozostaną w Duchowosci symbolicznie przed tronem Baranka(Apokalipsa)Również pytany o zmartwychwstanie Jezus nie potwierdza wiedzy o Sądzie Ostatecznym nauczanej przez kościół.
Sprawę zmartwychwstania duszy i tę podwójnośc innych wypowiedzi Jezusa ilustruje najlepiej cytat z ew. Łukasza 20,35.
Lecz ci, którzy zostaną uznani za godnych dostąpienia tamtego świata i zmartwychwstania, ani się zenią ani za mąż wychodzą.
Gdyż już nie mogą umrzeć, są bowiemn równi Aniołom, a jako uczestnicy zmartwychwstania są Synami Bożymi.


Ten malutki fragmencik jest niezwykle ważny dla zroumienia sprawy i zmartwychwstania i zbawienia, a jak mało się o nim mówi i pisze.
Przyjrzyjmy się mu bliżej. Co oznacza uznani za godnych dostąpienia tamtego świata.? Oznacza to jednoznacznie, że tylko ci pozostaną w zaświatach którzy na to zasłużą. Bo na śmierć nikt nie musi specjalnie zasługiwać, każdy umiera. Innej interpretacji nie ma. A z tego wynika że w tamtym świecie nie zawsze się zostaje pomimo śmierci. Na to trzeba zasłużyć!!!!!
Teraz dalej zmartwychwstanie wobec tego jest czymś innym niż zbawienie.
Jest również powiedziane, że przez zmartwychwstanie stajemy się Synami Bożymi
. Gdyby chodziło o zmartwychwstanie cielesne to dlaczego automatycznie z tewgo powodu mielibyśmy stać się synami Bozymi? Oznacza to że zmartwychwstanie jest duchowym zmartwychwstaniem, a nie cielesnym, a synostwo Boże polega na obudzeniu się w nas tego co tym dzieckiem Boga jest czyli naszego ducha.
Jeszcze wracając do tych co pozostali w zaświatach, co znaczy że oni juz nie mogą umrzeć? Czy nie wydaje sie to dziwne sformułowanie w swietle jednorazowości pobytu duszy na ziemi? Każde zejście na ziemię jest rodzajem śmierci duszy, która w nowym ciele zapomina to kim była i staje się jakby nową duszą, choć z zapisaną w duchu pamięcią z poprzednich wcieleń. O tym samym jest mowa w Apokalipsie, że dla tych którzy będą żyli w Tydsiącletnim Królestwie Chrystusa śmierć druga, nie ma nad nimi władzy. świetle reinkarnacji oznacza to, że oni już nie przyjdą więcej na swiat z amnezją tego kim byli.
I jescze jedno. Skoro Kościól Katolicki oczyszcza się obecnie to wniosek jest prosty, że Kościół Pierwotny z czasów apostołów musiał być strasznie "zanieczyszczony" i oderwany od Boga, prawda? Wydaje się być to jasne skoro dopiero teraz odbywa się oczyszczenie.

Kościół miał swój czas na działalnośc według swojej woli, a teraz doszedł jak my wszyscy do Czasów Ostatecznych w których wszystko i wszyscy są ze wszystkiego rozliczani. Nie, kościół pierwotny nie byl grzeszny i w naszym obecnym kościele jest jego świętość i dlatego to co dobre nadal w nim jest. Nigdy nie mówiłam i nigdy nie powiem że nauczanie kościoła jest w pełni błędne, bo to nie prawda i ja wcale tak nie uważam. Ale miłośc do kościola nie może polegać na bezmyślnosci i odrzucaniu logicznych prawd czy objawień tylko z tego powodu że kościół tego nie naucza. To my wszyscy powinniśmy mieć wpływ na to czego naucza kościół, a on nie powinien się izolować od ducha czasu,a to co głosił przed dwustu laty dzisiaj po prostu jest juz nie do przyjęcia, chociaż podstawy wiary są te same-wiara w Syna Bożego na ziemi Jezusa Chrystusa.
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 08 2007 17:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

snafu
Generalnie polecam to: http://www.katedra.uksw.edu.pl/suma/suma6.htm



A teraz popatrz co zawiera ten traktat:

====

/6/ a. 2 odp. Teza tomistyczna 15 opiewa: „Dusza ludzka bytuje samoistnie, a stwarza ją Bóg w chwili, gdy 'podmiot jest dostatecznie do wlania jej przystosowany; jest też z istoty swej niezniszczalna i nieśmiertelna”.

Naukę Kościoła podał Sobór Lat. V. r. 1513: „Potępiamy i odrzucamy zdania tych, co twierdzą, że dusza umysłowa jest śmiertelna, albo że jest jedyna na całą ludzkość ...

CZY DUSZA LUDZKA JEST NIEŚMIERTELNA?

1. Kohelet pisze: „Los synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt: los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego” (3, 19). Ale wraz ze śmiercią zwierzęcia nierozumnego ginie i jego dusza. A więc i dusza ludzka ulega zniszczeniu wraz ze śmiercią człowieka.
2. Według Filozofa (10 Metaphys. com. 36): zniszczalne i niezniszczalne różnią się rodzajowo. Lecz dusze: ludzka i nierozumnych zwierząt nie różnią się rodzajowo, gdyż również człowiek i zwierzę nierozumne nie różnią się rodzajowo. A więc dusza człowieka i dusza nierozumnych zwierząt nie różnią się według różnicy: zniszczalne — niezniszczalne. Lecz dusza zwierząt nierozumnych jest zniszczalna. A więc i dusza ludzka jest zniszczalna.
6. Wszystko, co istnieje, jest albo zniszczalne, albo niezniszczalne. Jeżeli więc dusza ludzka nie jest niezniszczalną wed­ług jej natury, wychodzi na to, że według swojej natury jest zniszczalna.
7. Wszystko, co niezniszczalne, ma moc istnieć zawsze. Jeżeli więc dusza ludzka jest niezniszczalną, ma moc istnieć zawsze. Zatem nie ma istnienia po nie istnieniu, co jest sprzeczne z wiarą.
8. Zdaniem Augustyna (19 De Civ. Dei 26): Jak Bóg jest życiem duszy, tak dusza jest życiem ciała. Lecz śmierć jest utratą duszy. A zatem przez śmierć dusza bywa zatraconą i zniszczoną.
16. Do wykonywania czynności właściwej dla gatunku dochodzą albo wszyscy, albo wielu z należących do gatunku. Otóż li tylko znikoma ilość ludzi dochodzi do tego, że można ją uznać za myślącą. A więc myślenie nie jest czynnością właściwą duszy ludzkiej; a skoro tak, nie ma potrzeby uznawać duszy ludzkiej za niezniszczalną z tego powodu, iż jest myślącą.
19. Wszystko, co jest z nicości, może obrócić się w nicość. Lecz dusza ludzka jest stworzona z nicości. Może więc obrócić się w nicość. A więc jest zniszczalną.

Wbrew temu w Księdze Mądrości czytamy: „Bóg stworzył człowieka nieśmiertelnym i uczynił go na wyobrażenie podobieństwa swego” (2, 23; tak Wulgata; zaś Biblia Tysiąclecia: 'Dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka — uczynił go obrazem swej własnej wieczności czy natury'). Z tego można wywnioskować, że człowiek jest nieśmiertelny, tj. niezniszczalny i to właśnie z tego powodu, że jest na obraz Boga. Jest zaś — jak twierdzi Augustyn (10 De Trin. 1) — na obraz Boga według duszy. A więc dusza ludzka jest niezniszczalną.
Pozostaje więc, że pierwiastek umysłowy, którym człowiek myśli, jest formą mającą istnienie. Stąd też z konieczności jest niezniszczalną.
Wreszcie. Filozof tak pisze (2 De Anima, text. 21): Myśl jest oddzieloną od materii tak, jak to, co wiecznotrwałe, od tego, co zniszczalne. Lecz myśl — jak sam powiada — jest częścią duszy. A więc dusza ludzka jest niezniszczalną.
To także miał na uwadze Filozof pisząc (3 De Anima, com. 10), że myśl jest czymś Boskim i wiecznym. Otóż w poprzednich zagadnieniach wykazano, że pierwiastek umysłowy, którym człowiek myśli, nie jest jakąś substancją oddzieloną od człowieka, ale jest czymś formalnie tkwiącym w człowieku: jest nim dusza lub część, czyli władza duszy. Stąd wynika ostateczny wniosek, że dusza ludzka jest niezniszczalna.

Na 15. Wprawdzie dusza ludzka nie dociąga do tego poziomu myślenia, na jakim są substancje wyższe, dociąga jednak do właściwego sobie poziomu myślenia, który wystarcza do wykazania jej niezniszczalności.

/20/ a. 6 na 1. To prawda, że między człowiekiem a nierozumnymi zwierzętami jest wiele podobieństw. Każdy jednak musi dostrzec różnice zachodzące między nimi — i to zasadnicze. świadczą one o istnieniu w człowieku pierwiastka wyższego, tłumaczącego ową wyższość, owo wybijanie się nad zwierzętami nierozumnymi. I to też jest dość oczywistym świadectwem na duchowość i nieśmiertelność duszy: Człowiek mówi. Mowa człowieka jest zgoła innego pokroju niż dźwięki czy głosy zwierząt; a mają podobne organy głosowe! Człowiek ma zainteresowania wyższe: chce wiedzieć; gromadzi wiedzę;

=======


Moje Podsumowanie:
Dusza jest nieśmiertelna: od strony myśli, poziomu myśli ( tzn. chęć zdowywania wiedzy, mowa, sztuka ) i pożądania przez człowieka wieczności.
Dowodem jest też cytat z Biblii, o stworzeniu człowieka na podobieństwo boskiej natury i zapewnienie Boga w Biblii, że stworzył go dla nieśmiertelności.

Hm...czyli JEDYNYM liczącym się dowodem na nieśmiertelność duszy są cytaty z Biblii.

Ale jaka jest ta boska natura? Co to określenie oznacza?

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 09 2007 09:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Ale jaka jest ta boska natura? Co to określenie oznacza?


Jeszcze o nieśmiertelnej duszy i jej boskiej substancji.

W New Catholic Encyklopedia,1967,t 13 str.452-454 pisze: dopiero Orygenes (zm. ok. 254r.) oraz św. Augustyn (354-430 r.) uznali, ze dusza jest substancją duchową i stworzyli jej koncepcję filozoficzną.
Byli oni pod wpływem neoplatonizmu. Nieśmiertelność duszy jest pojęciem greckim, powstałym w starożytnych kultach i rozwiniętym przez filozofa Platona (Presbyterian Life z 1 maja 1970, str.35)
Patrz 'Fedeon' Platona str. 381-464 - platońskia koncepcja o nieśmiertelnej duszy.

A teraz Księga Mądrości i wypowiedzi Jezusa.
Księga Mądrości: 'Bóg stworzył człowieka nieśmiertelnym i uczynił go na wyobrażenie podobieństwa swego' (2, 23; tak Wulgata; zaś Biblia Tysiąclecia: 'Dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka — uczynił go obrazem swej własnej wieczności czy natury').
Mateusza 10:28
'I nie bójcie się tych, co zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie'.

Islam
=====
Sura 57:2
Do Niego należy królestwo niebios i ziemi. On daje życie i On powoduje śmierć. On jest nad każdą rzeczą wszechwładny!

oraz

Sura 39:42
Bóg zabiera dusze w chwili śmierci; wzywa także te, które nie umarły, tylko są we śnie. On zatrzymuje te, których śmierć zdecydował, a odsyła inne do wyznaczonego terminu. Zaprawdę, w tym są znaki dla ludzi, którzy się zastanawiają!

Wedle Kartezjusz substancja duchowa jest nierozciągła i jest nią myśl, ponieważ to co się myśli nie jest ciałem.
zeszytf.w.interia.pl/dualizm.html

GROSSETESTE Robert mówi o SUBSTANCJI BOSKIEJ - Świetle.
http://66.102.9.104/search?q=cache:KkE_lbRXGCgJ:www.kul.lublin.pl/efk/pdf/g/grossetester.pdf+%22substancja+duchowa%22&hl=pl&ct=clnk&cd=3&gl=pl&lr=lang_pl

Bóg (pojmowany jako transcendentna wobec stworzenia formaform) stworzył wszechświat z niczego w postaci materialnego punktu obdarzonego formą, którym było światło (lux), nazwane pierwszą formą cielesną.
Pierwszym przejawem istnienia światła jest samoistna, substancjalna Boża Światłość. Jest ona transcendentną postacią światła duchowego, wyrażającą się w naturze Bożej — przewyższa wszelkie postacie światła w bytach stworzonych przez Światłość (Boga), mocą jej wolnej woli. Wszelkie przejawy światła duchowego i cielesnego są jedynie odbiciem stwórczej przyczyny Boskiego Światła, które utrzymuje je w istnieniu. W pierwszym dniu stworzenia Bóg stworzył z niczego wtórne światło. G. przypisuje mu 3 znaczenia: 1) światło widzialne przez pierwsze trzy dni stworzenia; 2) naturę anielską zwróconą ku Bogu (in Dei contemplatione conversa); 3) substancjalną formę realnie aktualizującą materię.
Światło duchowe przejawia się we wszechświecie w postaci jednostkowych natur aniołów i dusz ludzkich.
Światło jest nie tylko formą cielesności, ale także formą nadającą rzeczom ich aktywność. Światło cielesne jest natomiast przygaszoną formąświatła duchowego, osłabioną przez połączenie z elementem materialnym.
Właściwym działaniem dla substancji świetlnej jest samorodzenie (gignere) i samotworzenie (generare), istnieją bowiem dwie postacie światła: tworząca i wytwarzana. Światło tworzące (lux) i jego wytworzona postać, zw. blaskiem (splendor), stanowią realną jedność.
Stworzona substancja duchowa istnieje w dwojaki sposób — jako sama w sobie i jako istniejąca w Bożym Słowie.
Wielość bytów powstaje na skutek pomnażania się światła i przetwarzania jedności w wielość. Światło — jako zasada pierwotna (principium) — zapewnia związek porządku Boskiego ze stworzeniem.
Naturę anioła, podobnie jak św. Augustyn, rozumie G. jako światło stworzone przez Boga w pierwszym dniu...
No i Światło cielesne — niższe w hierarchii doskonałości poprzez swój związek z materią ...
W człowieku światło duchowe umysłu ze światłem materialnym ciała tworzy jedność. Bóg oddziałuje na świat przezstworzone przez siebie światło; podobnie w człowieku — dusza poprzez światło wpływa na zmysły i ciało.

Czyli tą SUBSTANCJĄ BOSKĄ obecną w duszy , która nigdy nie umiera JEST ŚWIATŁO !!!

A teraz przegląd kto wierzy (lub nie) w nieśmiertelność duszy:

FARYZEUSZE, JUDAIŚCI I WIĘKSZOŚĆ CHRZEŚCIJAN:
Nieśmiertelność duszy - tak
Zmartwychwstanie ciała - tak

Świadkowie Jechowi, BADACZE, ADWENTYŚCI :
Nieśmiertelność duszy - nie
Zmartwychwstanie ciała - tak

To na razie tyle

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 marzec 09 2007 11:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kasandra K80

A teraz przegląd kto wierzy (lub nie) w nieśmiertelność duszy:

FARYZEUSZE, JUDAIŚCI I WIĘKSZOŚĆ CHRZEŚCIJAN:
Nieśmiertelność duszy - tak
Zmartwychwstanie ciała - tak

1.FARYZEUSZE wierzyli w nieśmiertelność ducha-duszy,a nie fizycznego ciała!

Dz.Ap.23.8.Saduceusze bowiem uczą,że nie ma zmartwychwstania ani anioła,ani ducha {ludzkiego},natomiast faryzeusze uznają i jedno i drugie.

Faryzeusze wiedzieli,że naszą właściwą istotą jest nieśmiertelny duch -dusza ludzka,a nie śmiertelne ciało fizyczne.Zmartwychwstanie naszego ducha -duszy ludzkiej do życia w kolejnych ciałach fizycznych,to jest REINKARNACJA,w którą powszechnie wierzono w początkach chrześcijaństwa i o której nauczał Chrystus.

Zwróć uwagę,że w Dz.Ap.23.8. jest mowa o
zmartwychwstaniu ducha,a nie fizycznego ciała.

2.Koncepcja zmartwychwstania fizycznego ciała jest nieprawdziwa,co potwierdza cytat z NT: :..ciało{fizyczne} i krew , nie odziedziczą Królestwa Bożego.

3.Duch-dusza ludzka jest nieśmiertelna.
A teraz Księga Mądrości i wypowiedzi Jezusa.
Księga Mądrości: 'Bóg stworzył człowieka nieśmiertelnym i uczynił go na wyobrażenie podobieństwa swego' (2, 23; tak Wulgata; zaś Biblia Tysiąclecia: 'Dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka — uczynił go obrazem swej własnej wieczności czy natury').

Co do tego faktu,nie powinno być żadnych wątpliwości.
To skąd pojawiły się w Biblii takie brednie jak:".a jak postanowione człowiekowi raz umrzeć,a potem sąd,z prochu powstałeś,w proch się obrócisz,nie ma człowiek nic ponadto niż bydlę" itd? To są następne sprzeczności,które zawiera Biblia,a których nie chcą niektórzy widzieć,jak np.snafu,który twierdzi;"że Biblia nie zawiera żadnych sprzeczności".

4.Czym jest człowiek żyjacy na ziemi?

człowiek= ciało fizyczne+duch-dusza+DUCH BOŻY+DUCH CHRYSTUSOWY

5.Wspominałaś,że masz książkę E.Cayce o zdrowiu.Ponieważ zdrowie fizyczne i choroba zależy od stanu zdrowia naszego ducha-duszy,więc w tej książce powinno pisać czym jest duch-dusza itd.
E.Cayce uważał,że dusza jest naszą nieśmiertelną właściwą istotą stworzoną w niebie,obdarzoną umysłem{świadomością} i wolną wolą.
Napisz,co na ten temat pisze w tej Twojej książce.

Pozdrawiam

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 09 2007 12:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

To skąd pojawiły się w Biblii takie brednie jak:".a jak postanowione człowiekowi raz umrzeć,a potem sąd,z prochu powstałeś,w proch się obrócisz,nie ma człowiek nic ponadto niż bydlę" itd? To są następne sprzeczności,które zawiera Biblia,a których nie chcą niektórzy widzieć,jak np.snafu,który twierdzi;"że Biblia nie zawiera żadnych sprzeczności".

Eviva!
Ja uważam że nie są to brednie ani sprzeczności, a po prostu kwestia interpretacji. Jeżeli jest w Biblii mowa o człowieku który umiera raz potem sąd to jest mowa o jego ciele. To co widzimy jako człowieka i to co na naszych oczach może umrzeć jest jego ciałem. Sądowi podlega jego dusza. Ten sam człowiek już nigdy nie zmartwychwstanie lecz tylko jego dusza, w innym ciele jako inny człowiek. Np. Napoleon był tylko raz na swiecie jako człowiek Napoleon. I nawet jeżeli jego dusza inkarnowała i spotkamy ją w innym ciele na naszej drodze to np. wypełniając swoją karmę możemy go spotkać jak rozwozi śmieci. Czy poznamy w nim Napoleona? Przeciez że nie.
To samo odnosi się do prochu z którego powstało ludzkie ciało. Ono właśnie obraca się w proch. Ciało jest śmiertelne i przemijające. W tym niczym nie różnimy się od bydląt. A jeżeli mamy martwego ducha to też jesteśmy tacy sami jak te bydlęta. Widzimy to zarówno w księdze natury jak i zostało nam objawione w Biblii. Nieśmiertelna dusza z duchem natomiast nawet jak jest w ciele martwa, to martwa nie jest, a tylko unieruchomiona, a dokładniej jej duch. Trzeba zrozumieć że ten podział na duszę i ducha jest tylko po to żeby rozróżnić, że tym co inkarnuje w ciało jest dusza, a duch jest jakby pomiędzy duszą a wiecznością.
Dusza bardzo zmaterializowana prawie nie różni się od duszy bydląt i to chciał nam przekazać ten biblijny fragment.
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 marzec 09 2007 13:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Eviva,
interesujesz się innym podejściem do wiary, więc tym razem daję coś dla Ciebie.
http://www.waisznawa.pl/readarticle.php?article_id=32

" Zarówno religia jak i filozofia muszą iść razem tak jak dwie szyny pociągu. Jeżeli będziemy mieli religię pozbawioną filozofii, czyli wiedzy, to staje się ona jedynie sentymentem, albo fanatyzmem. A jeżeli będziemy mieli filozofię bez religii, to będzie to jedynie mentalna spekulacja.
Chrystus. On nigdy nie mówił, że to jest dla mnie. On zawsze chciał dać wszystkim tego rodzaju zrozumienie. Tak więc dlaczego nie spróbować stać się takim, jak On pragnął. On uczył jak się modlić:
Ojcze, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje. I my również mówimy że imię Boga jest świętym imieniem....

W świecie duchowym wszyscy wiedzą że Bóg jest w centrum. Kiedy ja pragnę znaleźć się sam w centrum, to tam dla mnie nie ma miejsca, dlatego że Bogiem nie można się stać. Bogiem, już ktoś jest, zawsze nim był i zawsze nim pozostanie. A ja jestem jego cząstką.
A jeżeli mi się: ten fakt nie podoba, to dla mnie stworzono takie miejsce, gdzie mogę myśleć że jestem Bogiem. Jest to świat iluzji. To tak jak idziemy do kina. Tam jestem kowbojem, Romeo czy Julią. Wcielam się w różne role. Oryginalnie pochodzimy z jednego miejsca, ze świata duchowego, który jednocześnie jest jedny i różny od Boga. Różny w tym sensie że On ma swoją własną formę, którą można zobaczyć, można z nim rozmawiać.
W tym sensie nie jestem w Nim, ale jestem w nim jako że jestem w Jego stworzeniu.

Więc musimy zrozumieć, że duch bądź dusza generuje świadomość. Substancja duchowa jest świadoma.
.... dusza jest: wieczna, jest pełna wiedzy i jest pełna szczęścia. Oczywiście, nie możemy doświadczać teraz naszej wieczności, wiedzy i szczęścia a to z tej przyczyny że jesteśmy przykryci tym materialnym ciałem.
....substancja duchowa z której jest złożone ciało Boga jest z pierwiastka wieczności....
Kryszna wyjaśnia w Bhagavat-gicie, że żywa istota czyli dusza, jest wieczna.
Wieczność oczywiście oznacza obydwa kierunki; istnieliśmy zawsze w przeszłości i będziemy istnieli zawsze w przyszłości.
To prowadzi nas do pewnej koncepcji ... jest to transmigracja duszy.
W rzeczywistości jest to bardzo logiczne i rozsądne rozumienie.
I to zrozumienie pozwoli nam zająć właściwą postawę wobec takiego dylematu jakim jest
np: Jeżeli Bóg jest wszechmiłosierny, wszechdobry i jednocześnie wszechpotężny, to dlaczego pozwala cierpieć jakimś niewinnym dzieciom.
Również w Biblii jest powiedziane, że jak zasiejesz tak będziesz zbierał".


Jednym słowem jeśli chrześcijanie wierzą w życie wieczne i nieśmiertelność duszy,
to musi (lub musiało) się to łączyć w jakimś momencie dziejów z wiarą w karmę, a dalej jest już reinkarnacja.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 marzec 09 2007 13:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka

1.Jeśli przyjmiemy z tego co piszesz,że: duch-dusza=dusza, a duch=Duch {Boży}to z tego wynika:
człowiek=dusza + Duch
,a dla mnie jeszcze dochodzi Duch Chrystusowy,więc mozna napisać,że człowiek jako nasza właściwa istota,to:

2.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 09 2007 13:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Eviwa! Kasandra ! Koniecznie zajrzyjcie na ten link. Dzięki niemu zrozumiałam wiele rzeczy. Na prawdę gorąco polecam. Wymaga trochę czasu, gdyż jest dość długi, ale dla otwartych na duchowe sprawy może być rewolucją w myśleniu.
here
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 marzec 09 2007 13:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka

1.Jeśli przyjmiemy z tego co piszesz,że: duch-dusza=dusza, a duch=Duch {Boży}to z tego wynika:
człowiek=dusza + Duch
,a dla mnie jeszcze dochodzi Duch Chrystusowy,więc mozna napisać,że człowiek jako nasza właściwa istota,to:

człowiek=dusza+DUCH BOŻY+DUCH CHRYSTUSOWY

Masz rację,ze nasza właściwa istota dusza ,reinkarnuje się w kolejnych żywotach na ziemi,a ciało fizyczne umiera bezpowrotnie.

kasandra K80

2.Dusza zwierząt nie umiera.Jeśli zwierzę przestaje żyć,to jego dusza wraca do tzw.duszy grupowej.Dusza jest ciałem duchowym,a co duchowe nie umiera.

Kryszna wyjaśnia w Bhagavat-gicie, że żywa istota czyli dusza, jest wieczna.

O tym miałam Ci napisać.

Również w Biblii jest powiedziane, że jak zasiejesz tak będziesz zbierał".

Dlatego mnie można twierdzić,że Chrystus uwolnił wszystkich ludzi od grzechów całego swiata.Prawo karmy nadal nas obowiązuje.
Jednym słowem jeśli chrześcijanie wierzą w życie wieczne i nieśmiertelność duszy,
to musi (lub musiało) się to łączyć w jakimś momencie dziejów z wiarą w karmę, a dalej jest już reinkarnacja.
Reinkarnacja istnieje,a obecny w nas CHRYSTUS przez SWOJEGO ŚWIĘTEGO DUCHA CHRYSTUSOWEGO,pozwala nam się uwolnić od naszych grzechów w kolejnych reinkarnacjach
Np. kobieta twierdziła,że w reinkarnacji nie ma miejsca dla CHRYSTUSA,a okazuje się,że DUCH CHRYSUSOWY jest konieczny dla naszego ZBAWIENIA.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 09 2007 13:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by eviva: matejanka

1.Jeśli przyjmiemy z tego co piszesz,że: duch-dusza=dusza, a duch=Duch {Boży}to z tego wynika:
człowiek=dusza + Duch
,a dla mnie jeszcze dochodzi Duch Chrystusowy,więc mozna napisać,że człowiek jako nasza właściwa istota,to:

2.

Tak Eviwa masz rację w naszym d,uchu posiadamy obecność Boga i można powiedzieć również że jest to Duch Chrystusa. ALe te podziały na duszę ducha i Ducha Chrystusa są tylko aby nam duchowe przybliżyć, a nie do sztywnego rozumienia. Pozdrawiam i przypominam o podanym w poprzednim poście linku

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 09 2007 13:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Ponieważ chwilowo nie ma Medieval Mana więc nie od razu zniszczy moją wypowiedż którąś z doktryn, więc pozwolę sobie puścić wodze fantazji. W zasadzie podział na dusza duch (pomijam pierwiastek Boski) i ciało jest też tylko umowny, gdyż w świetle kwantowej fizyki, materia nie istnieje, a więc i ciało też nie, a to co obserwujemy jest tylko wirtualną konstrukcją służącą wychowywaniu naszego ja, które jest nieśmiertelną duszą. Dlatego nie może być w ogóle mowy o zmartwychwstaniu ciała, gdyż to co na prawdę istnieje jest tylko naszą świadomością, a cały świat i my sami jako ludzie tylko iluzją. Dlatego ten świat musi "poddać się" wysoko rozwiniętemu duchowi, który wraz ze swoim rozwojem i wzrostem odpowiedzialności nigdy nie zrobi niczego w tym świecie co szkodziłoby rozwojowi innych dusz(świadomości) choć ze wzrastającą wiedzą i wiarą będzie posiadał coraz większą władzę nad otaczającą iluzją materii. Stąd słowa Jezusa "Gdybyscie mieli wiare jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyscie tej górze: "Przesun sie tam!" a przesunie sie. I nic niemozliwego nie bedzie dla Was".
To nie była wcale przenośnia tylko uświadomienie człowiekowi jego przyszłości w Królestwie Chrystusa na ziemi i zawartych w jego duchu możliwości będących utraconym dziedzictwem marnotrawnego syna. Możemy się tylko cieszyć z tego, że nasze obecne cielesne cierpienia są przejściowe i czeka nas podniecająca i wspaniała przyszłośc jako dzieci Boga; najpierw tu na ziemi, a potem w duchowych światach. Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 marzec 09 2007 15:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka,kasandra K80,Dezerter

Duchowni wiedzą, że jest karma, że jest reinkarnacja. Jednak, aby oficjalnie mogli to zaakceptować, musi być jakiś autorytet, który to wniesie, który to potwierdzi. Kościół (cerkiew) chce uznać wiele spraw, lecz nie może. Stosunek kościoła jest równocześnie pozytywny i negatywny. Przecież kościół odrzucił kiedyś prawdę, że Ziemia jest okrągła i przy tym bardzo surowo odnosił się do uczonych. Pozostaje niezrozumiałym fakt, dlaczego chrześcijańskie kościoły, potwierdzając wieczne istnienie duszy, odmówiły zaakceptowania prawa karmy i wielokrotnych wcieleń, wbrew biblijnej logice.

Podany przez matejankę artykuł jest bardzo ciekawy.Autor widzi pole duchowe człowieka.To same,które widać przy robieniu fotografii człowieka metodą Kirliana.Widzi też poprzednie ludzkie wcielenia i ich związek z obecnym zdrowiem człowieka.Potwierdza istnienie
REINKARNACJI I PRAWA KARMY.

Tak samo pisała wcześniej matejanka o karmie i reinkarnacji i ostatnio kasandra:

" Jednym słowem jeśli chrześcijanie wierzą w życie wieczne i nieśmiertelność duszy,
to musi (lub musiało) się to łączyć w jakimś momencie dziejów z wiarą w
KARMĘ,a dalej jest już REINKARNACJA".

Pozdrawiam.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 09 2007 17:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Eviva!

" Jednym słowem jeśli chrześcijanie wierzą w życie wieczne i nieśmiertelność duszy,
to musi (lub musiało) się to łączyć w jakimś momencie dziejów z wiarą w
KARMĘ,a dalej jest już REINKARNACJA".

Bardzo słuszny wniosek. W przypadku gdyby chrześcijaństwo od początku wierzyło w ciała zmartwuychwstanie na końcu czasów to po co po drodze jakiś jednostkowy sąd nad człowiekiem i nieśmiertelna dusza, kóra jako niekompletny człowiek fruwa w zaświatach. Wyeliminowanie reinkarnacji z wiary chrześcijańskiej na każdym kroku mści się niezrozumieniem lub niepełnym zrozumieniem Pisma Świętego. Przykładów można mnożyć, a jeszcze nikt z zagorzałych przeciwników reinkarnacji nie polem,izował z tym na podstawie Pisma.
Powócę tu do mojego juz raz napisanego postu i do cytatu z ew. Łukasza 20,35.
Lecz ci, którzy zostaną uznani za godnych dostąpienia tamtego świata i zmartwychwstania, ani się zenią ani za mąż wychodzą.
Gdyż już nie mogą umrzeć, są bowiemn równi Aniołom, a jako uczestnicy zmartwychwstania są Synami Bożymi.



Przyjrzyjmy się temu bliżej. Co oznacza uznani za godnych dostąpienia tamtego świata.? Oznacza to jednoznacznie, że tylko ci pozostaną w zaświatach którzy na to zasłużą. Bo na śmierć nikt nie musi specjalnie zasługiwać, każdy umiera. Innej interpretacji nie ma. A z tego wynika że w tamtym świecie nie zawsze się zostaje pomimo śmierci. Na to trzeba zasłużyć!!!!!
Teraz dalej zmartwychwstanie wobec tego jest czymś innym niż zbawienie.
Jest również powiedziane, że przez zmartwychwstanie stajemy się Synami Bożymi. Gdyby chodziło o zmartwychwstanie cielesne to dlaczego automatycznie z tewgo powodu mielibyśmy stać się synami Bozymi? Oznacza to że zmartwychwstanie jest duchowym zmartwychwstaniem, a nie cielesnym, a synostwo Boże polega na obudzeniu się w nas tego co tym dzieckiem Boga jest czyli naszego ducha
Jeszcze raz zacytowałam samą siebie gdyz uważam ten mały fragment Ewangelii Łukasza za niezwykle ważny. Kto pokusi się o jego wiarygodną interpretację bez nauki reinkarnacji?
Jeszcze zwrócę waszą uwagę na to "stają się równi Aniołom." Co pod tym rozumiecie?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,39 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana