Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy naprawdę wszytkie religie są równe?
 |  Wersja do druku
kazema
 listopad 27 2007 15:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Dezerter.

Zgadzam sie ze sw.Hieronimem, sw.Faustyną.
Co do Matki Teresy: wiem o niej tylko tyle, ze dzialala charytatwywnie w imie Jezusa, a nie zapoznawalam sie z jej pogladami na temat innych religii.

Matka Teresa byla osoba prosta(to nie jest absolutnie ujma, zreszta tak jak sw. Faustyna, ktora podziwiam i wierze w jej mistycyzm).Zeby zrozumiec ich przeslanie trzeba poczytac o nich wiecej, a nie analizowac ich postawy,poglady na podstawie jednego zdania.

Ale, jesli tak bardzo chcesz, zebym odniosla sie do przytyczonego przez Ciebie zdania to wydaje mi sie,ze mogla MT miec na mysli kulture a nie religie. Mozna byc zakochanym w obcej kulturze, ale w religii?

Tak tu gratulujecie Matejance, a ja chce pogratulowac naszemu forumowemu Hieronimowi - Madivalowi!

Malo jest osob o solidnym fundamencie.

Pozdrawiam!

ps Przez Was, nie moge sie skupic na pracy





===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kazema
 listopad 27 2007 15:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Zdanie, że wszystkie religie są drogami do Boga oznacza tylko, że każda ludzka dusza, niezależnie od tego jaką drogą pójdzie, kiedyś do Boga musi dojść.


Nie musi.

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 27 2007 16:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval man!

Szczerze powiedziawszy powinnam przynajmniej pół godziny odczekać zanim odpiszę na Twój post gdyż zbyt emocjonalnie w tej chwili jestem nastawiona i kłębi mi się w głowie, co nie sprzyja precyzyjnej i przemyślanej wypowiedzi! ALe muszę
Uff!
Nawet nie wiem od czego zacząć!

Burzysz się i reagujesz emocjonalnie, matejanko, bo swoje zwykłe, ludzkie rozumienie spraw Bożych przedkładasz ponad to wszystko, co znalazłabyś w Kościele czyli w Chrystusie, gdybyś tylko ufnie zadała w tym Kościele (czyli w związku z Chrystusem) pytanie i Bogu powierzyła troske o znalezienie Jego (a nie swojej) odpowiedzi
Quote by matejanka:

No to weźmy to zdanie

Moim zdaniem teologia mojego Kościoła jest na tyle spójna i zbudowana jako organiczna całość, że nie może być mowy o tym, że w jakimś jednym miejscu nie pasuje ona do całości.

Teologia Twojego kościoła mówi cyt. katechizm którego się uczyłam " Bóg za dobro wynagradza a za zło karze!!!

To tylko katechizmowy skrót.
Katechizmowy punkt wyjścia.
Zeby w ogóle o tym stwierdzeniu dyskutowac trzeba w swietle Bożej miłości odpowidzieć sobie na pytanie co oznacza, że Bóg wynagradza, a co że Bóg karze...
Quote by matejanka:
Za co karze niewinne nowonarodzone ciężko chore dzieci?!!!(zaznaczam, że nie są to moje pytania, gdyż ja znam w świetle mojej wiary na nie odpowiedź, ale są to pytania do katolika ortodoksyjnie wierzącego)

A kto wpakował Ci do głowy pomysł, że Bóg karze niewinne, nowonarodzzone cięzko chore dzieci?
Ich choroba nie jest żadną karą, lecz stanem w jakim się urodziły.
Od czasów grzechu pieroworodnego na świat weszło zło, którego skutkiem jest między innymi osłabienie ludzkiej natury.
Stąd nie rodzimy się wszyscy zdrowi, piękni i bogaci.
Mieszanie do tego Boga brzmi jak pytanie muchy o to czemu łapie ją w sieci i zjada pająk.
Całe stworzenie jest dotkniete skutkami grzechu pierowrodnego i az do dzisiaj jęczy i wzdycha w bólach rodzenia

Quote by matejanka:
Za co jest ukarany ślepy od urodzenia!!!!
Dodaję że teologia uznaje grzech jako przyczynę chorób.

Teologia mówi jedynie, że grzech oprócz skutków duchowych wprowadzać może skutki doczesne - niepowodzenie, nieszczęście, chorobę...
Nie mówi natomiast, że każda choroba jest skutkiem grzechu.
Owszem jest, ale skutkiem grzechu pierworodnego, czyli winą człowieka.
Więc proszę, zastanów sie raz i nie powtarzaj nonsensownych pytań "filozofów podejrzenia"
Quote by matejankaRazzołącz to z tym, że Bóg za dobro wybnagradza, a za zło karze, jak się to ma do siebie.

Teraz w świetle tego co napisałem, ośmielasz się jeszcze zadawac takie pytanie?
Quote by matejanka:
Dalej Bóg według teologii jest Wszechmocny i
Bóg pragnie zbawienia każdego cżłowieka czy może WSzechmocny Bóg być bezsilny wobec ludzkiej gtrzeszności spowodowanej jego wolną wolą i nie znaleźć możliwości zbawienia każdego cżłowieka. I nie pisz mi tutaj o teorii apokastazy, gdyż ona w świetle Pisma Świętego pojmowanego przez teologię katolicką nie może być prawdziwa. Pismo jej zaprzecza!!!!

Pismo nie zaprzecza nadziei powszechnego zbawienia. Czyż Jezus nie powiedział, że "przyszedł po to, by dac życie owocom i dac je w obfitości"?
Quote by matejanka:
Mołabym tak długo ale uważam że wystarczy! Czy jesteś w stanie bez zawikłanych teologicznych rozważań i uciekania się na kazdym kroku do tajemnic wiary odpowiedzieć mi jednoznacznie na te podstawowe pytania?
Uff !!!
Pozdrawiam

Jak widzisz nie ma w tym żadnego problemu. Nie trzeba uciekać się do wydumanych ludzkich teorii reinkarnacji i uwalniania się z materii czy prawa rozowju, by cieszyć się Dobrocią Boga w tym tylko, co głosi Jego Kościół

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 27 2007 17:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval man!
Twoja odpowiedź jest taka jakiej się spodziewałam, czyli nie dałeś mi żadnej odpowiedzi!
W mojej rodzinie wszyscy są katolikami i zawsze żyli w pełni zaufania do kościoła i do Boga w kościele.
nie będę tego tematu mojej rodziny pogłębiać, gdyż już raz na ten temat pisałam. I uwierz mi, ten problem to nie tylko był mój problem. Gdy tylko jakiś ksiądz lub biskup daje sie do dyspozyji i pozwala stawiać sobie pytania, od razu pada pytanie o cierpienie na świecie, o dobroć i sprawiedliwość Boga, w obliczu róznic już na starcie w ludzkich losach!!!
Sprawa niezasłużonego cierpienia na świecie od zawsze jest problemem teologii i zwalanie wszystkiego na grzech pierwszych ludzi jest kpieniem z Boskiej Sprawiedliwości, o której sam Bóg powiedział w Piśmie, że nie zazna zmierzchu i że jest absolutna. Nigdzie nie znalazłam w Piśmie Swiętym ST i NT, aby Bóg powiedział że Jego Sprawiedliwość jest tajemnicą i wynikiem grzechu pierworodnego Adama i Ewy i dotyka ludzi przypadkowo. Również Jezus wypowiadał się na temat grzeszności poszczególnych ludzi i tego konsekwencji. Mówił wyraźnie , że każdy otrzyma rachunek za swoje grzechy a nie za grzechy pierwszych rodziców, więc skąd Twoje wnioski. Jeżeli niemowlę cierpi z powodu grzechu pierwszych rodziców to dlaczego inne rodzi się zdrowe i wesołe? Dlaczego jeden się rodzi tylko po to aby cierpieć, a drugi do życia lekkiego i przyjemnego? Jest chyba różnica urodzić się jako dziecko z aids w Afryce, lub jako dziecko z zamożnej zdrowej rodziny! Jezeli teologia nie potrafi dać zadawalającej odpowiedzi na tak podstawowe pytanie dotyczące powodów różnicy w ludzkich losach, to co może nam ona zaproponować jako wyjaśnienie i uzasadnienie tego jaki jest Bóg.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 listopad 27 2007 18:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Eviva

ze jak poprosze?
-ze jak niby ma myslec to poparzone male dziecko?
Nie no chyba zle Cie zrozumialas-brzmisz jak Siostra teresa z Kalkuty( -to dziecko potrzebowalo srodka przeciwbolowego, ktore w Polsce mozna kupic w Kiosku ruchu

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 listopad 27 2007 18:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Eviva

ze jak poprosze?
-ze jak niby ma myslec to poparzone male dziecko?
Nie no chyba zle Cie zrozumialas-brzmisz jak Siostra teresa z Kalkuty( -to dziecko potrzebowalo srodka przeciwbolowego, ktore w Polsce mozna kupic w Kiosku ruchu

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 27 2007 18:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval man!
Twoja odpowiedź jest taka jakiej się spodziewałam, czyli nie dałeś mi żadnej odpowiedzi!

Matejanko
Twoja reakcja jest taka jakiej się spodziewałem, czyli nie chciałaś uzyskac żadnej odpowiedzi.

I na tym mógłbym ten off-top zakończyć, ale nie pozostawię cię w fałszywym przeświadczeniu, że nauka Krk jest unikaniem odpwoiedzi na najwazniejsze pytania ludzi
Quote by matejanka:
W mojej rodzinie wszyscy są katolikami i zawsze żyli w pełni zaufania do kościoła i do Boga w kościele.
nie będę tego tematu mojej rodziny pogłębiać, gdyż już raz na ten temat pisałam. I uwierz mi, ten problem to nie tylko był mój problem. Gdy tylko jakiś ksiądz lub biskup daje sie do dyspozyji i pozwala stawiać sobie pytania, od razu pada pytanie o cierpienie na świecie, o dobroć i sprawiedliwość Boga, w obliczu róznic już na starcie w ludzkich losach!!!

Takie pytania zawsze sobie ludzie stawiają, od tysiącleci i teologia biblijna jest własnie na takie pytania odpowiedzią.
Wystarczy czytać Pismo i słuchać nauczania Kościoła.
Oczywiście nie wszyscy otwierają serca na te odpowiedzi, czego Ty (między innymi) jesteś przykładem.
Quote by matejanka:
Sprawa niezasłużonego cierpienia na świecie od zawsze jest problemem teologii i zwalanie wszystkiego na grzech pierwszych ludzi jest kpieniem z Boskiej Sprawiedliwości, o której sam Bóg powiedział w Piśmie, że nie zazna zmierzchu i że jest absolutna.

Kpiną raczej jest wyrywkowe czytanie Pisma świetego po to tylko, żeby Boga przyłapać na niekonsekwencji.

Pismo wyraźnie tłumaczy, ze Przez jednego człowieka grzech wszedł na ten świat, a przez grzech śmierć. Stąd na wszystkich ludzi śmierć przeszła, ponieważ wszyscy zgrzeszyli (Rz 5, 12) oraz
Przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami (Rz 5, 19)

Akceptuję, że tego nie rozumiesz, bo źle czytasz Pismo i nie słuchasz nauki Kościoła, ale nie akceptuję zaślepienia w odrzucaniu wszystkiego, co tylko nie zgadza się z naszymi wyobrażeniami

Quote by matejanka:
Nigdzie nie znalazłam w Piśmie Swiętym ST i NT, aby Bóg powiedział że Jego Sprawiedliwość jest tajemnicą

A kto kazał Ci tego szukać?
Chyba nie ja.
Nie doczytałaś, matejanko, w czytanym wyrywkowo Pismie, że Bóg jest sprawiedliwy przez to, że spełnia swoją obietnicę pomimo naszego grzechu, właśnie czyniąc nam miłosierdzie, czyli przebaczając nam nasze wszystkie zerwania Przymierza nie domagając się przy tym od winnych jakimi jesteśmy zadośćuczynienia za doznaną niesprawiedliwość.

Bóg jest sprawiedliwy ponieważ dotrzymuje Słowa i wypełnia je mimo naszych zdrad, ze względu na wierność swemu Świętemu Imieniu: Dlatego mów do domu Izraela: Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście. (Ez 36, 22).

Bóg jest sprawiedliwy ponieważ zbawia, potwierdza Jan Paweł II, wypełniając w ten sposób swe obietnice, podczas gdy sąd nad grzechem i nad niesprawiedliwymi jest jedynie druga stroną jego miłosierdzia. Szczerze nawrócony grzesznik może zawierzyć tej miłosiernej sprawiedliwości” (por. Ps. 51, 6.16).

Quote by matejanka:
i wynikiem grzechu pierworodnego Adama i Ewy i dotyka ludzi przypadkowo.

Nie przeczytałaś Listu Pawła do Rzymian?
Zachęcam Cie więc, odczytaj go sobie i przemyśl.
Tam jest wyraźnie napisane, że zło na świecie jest skutkiem grzechu pieroworodnego.
Oczywiście, możesz odrzucać tę nauke, ale wtedy nie jestes chrześcijanką
Quote by matejanka:
Również Jezus wypowiadał się na temat grzeszności poszczególnych ludzi i tego konsekwencji. Mówił wyraźnie , że każdy otrzyma rachunek za swoje grzechy a nie za grzechy pierwszych rodziców, więc skąd Twoje wnioski.

Mylisz skutki grzechu pieroworodnego w ludzkiej naturze i w świecie z odpowiedzialnością za nasze życie, z naszą osobistą grzesznością, która może być przezwyciężona łaską Bożą (zbawienie) wbrew grzechowi pieroworodnemu
Quote by matejanka:
Jeżeli niemowlę cierpi z powodu grzechu pierwszych rodziców to dlaczego inne rodzi się zdrowe i wesołe?

To bzdura, matejanko.
Niemowlę i w ogóle kazdy człowiek cierpi, bo pierwotny zamysł Boży został zakłocony przez grzech pieroworodny.
Dlatego na świecie jest nieuporządkowanie.
Dlatego jedni rodza się zdrowi, a drudzy chorzy.
Sprawiedliwość Boża nie ma nic do tego.
I to napisałem powyżej
Quote by matejanka:
Dlaczego jeden się rodzi tylko po to aby cierpieć, a drugi do życia lekkiego i przyjemnego? Jest chyba różnica urodzić się jako dziecko z aids w Afryce, lub jako dziecko z zamożnej zdrowej rodziny! Jezeli teologia nie potrafi dać zadawalającej odpowiedzi na tak podstawowe pytanie dotyczące powodów różnicy w ludzkich losach, to co może nam ona zaproponować jako wyjaśnienie i uzasadnienie tego jaki jest Bóg.
Pozdrawiam

To, że Ty nie akceptujesz nauki Kościoła i stwierdzeń teologii nie oznacza wcale, że nie daje ona odpowiedzi.
Daje.
I to zadowalające.
Natomiast odpowiedzi te widocznie do Ciebie nie docierają, nie trafiają, z jakichś powodów.
Z jakich?
Pycha, zaślepienie, uwierzenie w kłamstwo węża:
Wtedy rzekł wąż do niewiasty: "Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło".

Mam nadzieję, że to koniec tego off-topa.
Reguly nas zjedzie....

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 27 2007 19:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval man! To niestety nie jest off top!
Gdyż ten sposób wiary w Boga, który da ludzkośći nie zawoalowaną, czyli żadną odpowiedź, lecz odpowiedź zaspakającą głód duchowej wiedzy, zostanie kiedyś przez ludzkośc uznany za prawdziwy i lepszy. Czyli trzymamy się tematu
Gdyby to co piszesz wystarczało jako wyjaśnienie, nie byłoby za prawie każdym razem, gdy kogoś nieprzygotowanego dosięga nieszczeście, powtarzajacego się pytania "jak Bóg mógł do tego dopuścić" Uwierz mi że matce zgwałconego dziecka nie wytłumaczysz tego zdarzenia grzechem Adama i Ewy.
Czym innym jest grzech pierworodny, o którym pisze Sw Paweł. To jest grzech każdego z nas, a nie czyjś! Gdyż wszyscy zgrzeszyliśmy bez wyjątku, zarówno niemowlęta jak i starcy, dziewice i dzieci. Na ziemi nie ma nikogo bez grzechu. I dopiero po tej małej, ale jakże istotnej poprawce, reszta , czyli wszystko to co dalej napisałeś się zgadza.
Pozdrowienia

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 listopad 27 2007 19:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kazema

matejanka:" Zdanie, że wszystkie religie są drogami do Boga oznacza tylko, że każda ludzka dusza, niezależnie od tego jaką drogą pójdzie, kiedyś do Boga musi dojść."

Cytat kazema:Nie musi.

1. "Ten, który jest "obrazem Boga niewidzialnego" (Kol 1,15), jest człowiekiem doskonałym, który przywrócił synom Adama podobieństwo Boże, zniekształcone od czasu pierwszego grzechu. Skoro w nim przybrana natura nie uległa zniszczeniu, tym samym została ona wyniesiona również w nas do wysokiej godności. Albowiem On, Syn Boży, przez wcielenie swoje

zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem."-Sobór Watykański II

2."Jest to podstawowy Dar Ducha Świętego dla człowieka"-Jan Paweł II

3.Dzięki temu jest tak jak pisze matejanka:

",..że każda ludzka dusza, niezależnie od tego jaką drogą pójdzie,kiedyś do Boga musi dojść."
----------

corka

Masz rację.
----------

medieval mana:"Słowo Boże, to Syn Boży, to druga Osoba Trójcy, to Jezus Chrystus obecny w swoim Ciele, w swoim Kosciele, przez dar Ducha Świętego."


1.Co uważasz za Kościół i w jaki sposób jest w nim obecny Chrystus jako dar Ducha Świętego?
2.Dlaczego nadal nie uznajesz obecności tego daru w ludzkich sercach,jako konkretnej,rzeczywistej obecności Ducha Świętego,jako Bożej energii? Jeśli byłeś ochrzczony,bierzmowany,dostałeś dar Ducha Świętego,to jak On jest w Tobie obecny?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kazema
 listopad 28 2007 11:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Hej Evivo.

Piszac ",..że każda ludzka dusza, niezależnie od tego jaką drogą pójdzie,kiedyś do Boga musi dojść."

Macie racje. Z tym, ze wy rozumiecie to dojscie jako koniec wedrowki duszy (TT).

A ja jednak jestem zdania, ze tu nie chodzi o samo dojscie do Pana, ale o dokonanie wyboru.Samo odnalezienie drogi do Boga nie wystarczy. Potzreba jeszcze naszej 'akceptacji', aby podazyc ta droga.

Ja wierze w zbawienie i potepienie dusz. Wy glosicie reinkarnacje(co wiaze sie rzeczywiscie z ostatecznym happy endem). I stad ta roznica w pogladach.

Pozdrawiam i milego dnia!

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 28 2007 11:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kazema!
Zgodnie z tym co napisałaś według Twojej wiary i wyznawanej religii, część dusz zostanie na zawsze potępiona za swoje grzeszne i niepoprawne życie, czyli znajdzie się na zawsze w piekle. Czy tak mam rozumieć Twoją wypowiedź? Czy to jest ta dobra nowina w którą wierzysz?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kazema
 listopad 28 2007 11:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Kazema!
Zgodnie z tym co napisałaś według Twojej wiary i wyznawanej religii, część dusz zostanie na zawsze potępiona za swoje grzeszne i niepoprawne życie, czyli znajdzie się na zawsze w piekle. Czy tak mam rozumieć Twoją wypowiedź? Czy to jest ta dobra nowina w którą wierzysz?


Nie za grzeszne i nieporawne zycie, ale za sprzeciwstawienie sie woli Bozej. Zakladajac, ze nasze sumienie to glos Boga (Duch Swiety), to za popelnienie grzechu przeciwko Duchowi Swietemu. To nie ma nic wspolnego z nasza inna ewentualna grzeszniscia.

Pozdrawiam.

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 28 2007 12:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Kazema!
Zgodnie z tym co napisałaś według Twojej wiary i wyznawanej religii, część dusz zostanie na zawsze potępiona za swoje grzeszne i niepoprawne życie, czyli znajdzie się na zawsze w piekle. Czy tak mam rozumieć Twoją wypowiedź? Czy to jest ta dobra nowina w którą wierzysz?
Pozdrawiam


Matejanko,
przekręcasz naukę naszego Pana tylko po to, żeby przeforsować wydumane poglądy ludzkie.

Otóż Bóg od samego poczatku przeznaczył wszystkich ludzi do zbawienia, czyli do życia w łączności z Sobą poprzez udział w życiu Jego Syna, ktory po to się wcielił, po to stał się człowiekiem, aby człowiek mógł w Nim zjednoczyć się z Bogiem.
Taka jest Dobra Nowina.
Ci, którzy przyjmą zbawienie przyniesione w Jezusie zyskają życie wieczne w Bogu.

Jednak Bóg nie uczynił nas robotami, ale dał nam wolną wolę.
Z tego powodu każdy człowiek ma możliwość zrezygnowania z udziału w życiu Bożym poprzez świadomą decyzję swej woli, źle korzystajac z najwiekszego boskiego daru jakim jest wolność. A świadoma decyzja może zapaść tylko wtedy gdy poznasz Boga takim jakim jest i Go odrzucisz.
Tak jak zrobił to Szatan.
Otoż nikt z nas nie poznał jeszcze Boga takiego jakim jest

Tak więc być może część dusz odrzuci zbawienie, lecz nie przez swoje grzeszne i niepoprawne życie, ale poprzez własną, świadomą decyzję.

Matejanko, znowu kłania sie List Pawła do Rzymian:
- chrześcijanin wie, że nic, nawet największy jego grzech nie odłączy go od miłości Jezusa.
(Rz 8, 31-39)

Popatrz:

Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować?

Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał?
Czyż Bóg, który usprawiedliwia?
Któż może wydać wyrok potępienia?
Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?


oraz dalej:

I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

czytasz dobrze, matejanko?
NIC i NIKT nie zdoła sprawić, że zostaniemy odłączeni od Boga.

Czy to nie jest odpowiedź na wszystkie Twoje watpliwości?
Tu przecież Bóg tak naprawdę mówi, że chce, aby nikt nie znalazł się w piekle, aby nikt nie został potepiony. Stąd nadzieja, (nie pewność) że piekło jest puste.

Ciesz się tą Radosną Nowiną, zamiast szukać wydumanych hipotez nie bioracych pod uwagę prawdziwgo słowa Bożego i prawdziwej nauki Kościoła.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 listopad 28 2007 12:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139


Otóż Bóg od samego poczatku przeznaczył wszystkich ludzi do zbawienia, czyli do życia w łączności z Sobą poprzez udział w życiu Jego Syna, ktory po to się wcielił, po to stał się człowiekiem, aby człowiek mógł w Nim zjednoczyć się z Bogiem.
Taka jest Dobra Nowina.
Ci, którzy przyjmą zbawienie przyniesione w Jezusie zyskają życie wieczne w Bogu.

Trzeba jeszcze dodać,że aby zjednoczyć się z Bogiem,trzeba najpierw zjednoczyć się z obecnym w nas Duchem Świętym Chrystusowym,Słowem Bożym,Królestwem Bożym,Słowem,Duchem Prawdy,Pocieszycielem,naszym Osobistym Zbawicielem,którego otrzymaliśmy dzięki zbawczej śmierci Jezusa.Jezus umarł za wszystkich.

I to jest Dobra,Radosna Nowina dla każdego,ale nie każdy wierzy w tą Miłość Bożą,rozlaną w sercach naszych{Rzym.5.5}.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 28 2007 12:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval man !
Dlaczego nie piszesz prawdy o piekle, tej którą głosi oficjalna kościelna teologia, tylko wymyślasz własną teologię. Ja byłam nauczana mniej więcej tego, co podaje poniższy fragment z wypowiedzi ksiedza katolickiego Michała Kaszkowskiego na temat piekła!!!!!




Ks. Michał Kaszowski
TEOLOGIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH



--------------------------------------------------------------------------------

Dramat piekła



--------------------------------------------------------------------------------

Zagadnienia poruszane na stronie ujęte w formie pytań:

Dlaczego grzech jest niebezpieczny dla wiecznego zbawienia?
J 3,19-21
Na czym polega istota potępienia i dlaczego jest ono wieczne?
2 Tes 1,5-10; por. Mt 25,31-46
Co oznacza „ogień piekielny"?
Mt 25,41-46
Dlaczego bez pomocy Chrystusa nikt nie mógłby osiągnąć wiecznego zbawienia?
Tt 2,14; por. 1 P 1,18-19; Rz 3,23-24
Dlaczego bez łaski Chrystusa nikt nie potrafiłby się szczerze nawrócić?
Łk 15,8-10
Jakie możliwości zbawienia posiada człowiek, który nawraca się dopiero w chwili śmierci?
Mt 20,1-16
Dlaczego odkładanie nawrócenia i pokuty na moment śmierci stanowi niebezpieczeństwo dla wiecznego zbawienia?
Mt 24,42-51
Na czym polega bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu?
Mk 3,20-30


--------------------------------------------------------------------------------

VII. Dramat piekła

Życie człowieka może skończyć się wiecznym zbawieniem lub potępieniem, do którego wiedzie grzech. Najniebezpieczniejszy nazywany jest bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu.

1. Dlaczego grzech jest niebezpieczny dla wiecznego zbawienia? J 3,19-21

Grzech śmiertelny pozbawia człowieka łaski zjednoczenia z Bogiem, czyli oddala od Niego. Tę prawdę obrazowo przedstawia Księga Rodzaju mówiąc, że po upadku Adam i Ewa ukrywali się przed Bogiem: „Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w porze, kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu" (Rdz 3,8).

Chrystus, Syn Boży, jest prawdziwym Światłem, które przyszło na świat. Jednak wielu ludzi znienawidziło Go, ponieważ ich uczynki były złe. Niemoralne postępowanie niszczy pełne miłości odniesienie człowieka do Boga, który nienawidzi zła. Grzesznik miłujący zło ma równocześnie w nienawiści światło, czyli Boga: Prawdę i Miłość. Chrystus stwierdza to słowami: „Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła, i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków" (J 3,20). Człowiek, który nie żałuje za swoje grzechy, oddala się od Boga, od Jego prawdy, np. zaczyna się ciągle usprawiedliwiać, zrzuca winę na innych (por. Rdz 3,12). Chcąc „ukryć się" przed Bogiem i zagłuszyć w sobie Jego prawdę, człowiek taki nie modli się, nie zastanawia się nad swoim postępowaniem, gdyż — jak twierdzi — „nie ma na to czasu"; nie uczestniczy w liturgii, nie przystępuje do sakramentu pojednania. Nieraz także prześladuje Kościół, kpi sobie z ludzi szlachetnych, poniża ich, dokucza im, a nawet—zabija.

Grzech rodzi nienawiść do dobra i prawdy, a tym samym — do Boga, który jest Dobrem i Najwyższą Prawdą. Z powodu tej nienawiści zaślepiony i nie żałujący grzesznik „nie zbliża się do światła", czyli do Boga, „aby nie potępiono jego uczynków" (por.J3.20).

To „uciekanie" grzesznika od Boga-Prawdy i Miłości po śmierci przekształci się w wieczne oddalenie od Niego, czyli — w potępienie. Kiedy Bóg na sądzie po śmierci zdemaskuje wszystkie złe czyny, czyż tym samym nie rozbudzi wielkiej nienawiści do siebie w tych, którzy tylko się usprawiedliwiali, którzy nie przyznawali się do błędów i nie żałowali za swoje grzechy? Czyż ludzie ci będą się chcieli na zawsze zbliżyć do Boga-Światłości?
Na sądzie po śmierci ujawni się głęboka nienawiść do Boga-Światłości tych, których uczynki były złe. Nienawiść stanie się przyczyną ich wiecznego potępienia. Czyż może się cieszyć obecnością Boga ten, kto Go znienawidził? Tego, kto nie miłuje Boga, nie uszczęśliwi wieczne spotkanie z Nim. Chrystus powiedział: „Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu" (J 3,21). Kto kocha Boga, ten pragnie się z Nim spotkać, tęskni za Nim; w kim zaś nie ma miłości, nie ma też pragnienia spotkania się.

2. Na czym polega istota potępienia i dlaczego jest ono wieczne? 2 Tes 1,5-10; por. Mt 25,31-46

Potępienie to wieczne oddalenie od Boga. Jest ono rezultatem grzechu, który niszczy jedność z Bogiem. Kto umiera pogrążony w grzechach śmiertelnych, za które nie żałuje, ten będzie na zawsze oddalony od Boga, ponieważ przez swoje w pełni świadome i dobrowolne upadki zniszczył w sobie łaskę miłości Bożej, łaskę zjednoczenia z Nim.


Bóg jest miłością i chce wszystkich ludzi zjednoczyć ze sobą, zbawić. Grzesznik, przez swoje świadome i dobrowolne złe decyzje, oddala się od Boga-Miłości, bo niszczy w sobie dar Jego miłości rozlewany w sercach ludzkich przez Ducha Świętego (por. Rz 5,5).

O potępionych św. Paweł mówi: „Jako karę poniosą oni wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego" (2 Tes 1,9).

Los potępionych zmieniłyby się zapewne, gdyby— porzuciwszy swoją nienawiść — szczerze pokochali Boga i zbawionych, gdyby zaczęli żałować za swoje grzechy i chcieli Mu wynagrodzić miłością za swoją nienawiść. Taka przemiana nie może się jednak dokonać po śmierci w tych, którzy przed odejściem z tego świata nie żałowali za swoje grzechy z miłości do Boga, którzy umarli w nienawiści, pozbawieni łaski Bożej miłości. Kto aż do śmierci odrzucał łaskę Bożą, nie chciał się nawrócić i pokochać Go, ten będzie pozbawiony tej łaski także po śmierci; ten skostnieje na zawsze w swym egoizmie i nienawiści, która osiągnie swoją pełną dojrzałość.

Bóg nie chce bez końca, przez całą wieczność, przymuszać człowieka do miłości, do przyjaźni ze sobą, ponieważ szanuje naszą wolność i decyzje. W czasie ziemskiego życia każdy otrzymuje wystarczająco dużo łaski, by — współdziałając z nią — osiągnąć wieczne zbawienie. Kto swoimi świadomymi i dobrowolnymi grzesznymi decyzjami niszczy w sobie dar Bożej miłości, ten skazuje się na wieczną nienawiść i związane z nią cierpienie, czyli skazuje siebie na wieczne potępienie. Wieczne piekło to rezultat uporu człowieka, który w swej pysze wzgardził Bożym zaproszeniem do przyjaźni i postanowił uformować swoje istnienie na nienawiści.
3. Co oznacza „ogień piekielny"? Mt 25,41-46

Pragnąc przedstawić cierpienia potępionych Chrystus mówi o wiecznym ogniu (por. Mt 25,41), o nie umierającym robaku (por. Mk 9,48), o więzieniu, o ciemnościach zewnętrznych (por. Mt 25,30) itp. Te obrazowe wyrażenia przedstawiają nieszczęście tych, którzy — znienawidziwszy prawdę i dobro —oddalili się od Boga. Nienawiść uniemożliwia potępionym doznawanie szczęścia miłowania, zjednoczenia z Bogiem i zbawionymi. Wybrana przez potępionych nienawiść jest dla nich nieszczęściem i męczącą karą, ogniem, robakiem. Piekło jest więzieniem w tym znaczeniu, że uniemożliwia potępionym czynić to, czego pragnęliby najbardziej, mianowicie — szkodzić Bogu i zbawionym. Pycha potępionych to ich ciemności. W pysznym człowieku nie ma pełnej prawdy, gdyż ceni on sobie bardziej wyobrażenia o swojej rzekomej wielkości i małości innych niż światło prawdy.

Kościół uczy, że kara piekła obejmie całe jestestwo grzesznika, który po zmartwychwstaniu będzie istotą duchowo-cielesną na zawsze. Nie można jednak dokładnie określić, na czym będzie polegać ta kara.

Tak więc dla mnie nie jest to dobra nowina gdyż niestety znam ludzi nawet na tym forum którzy nienawidzą koscioła, a Boga za to że skazuje ludzi na cierpienie!!!!!!
A jest tak, gdyż kościelna teologia takiego Boga przedstawia ludziom przed oczy!!!
Kary piekielne zawsze służyły do zniewalania ludzi i powodowały, że jedni ze strachu przed karą nie przekraczali Boskich P"rzykazań, a inni "odważni" i zbuntowani odwracali się od takiego Boga.
Oczywiście zawsze istniała grupa myślących ludzi, którzy przeczuwali ,że Miłosierdzie i Miłość mają się nijak do potępieni na zawsze i ci, jeżeli chcieli pozostać na łonie kościoła stwarzali teorie np. apokastazy i inne uniki niezgodne jednak z Pismem Św.!!!!!!! Dodam, że teoria apokastazy też została potępiona na kościelnym synodzie!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 28 2007 14:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kazema:
Kazema!
Zgodnie z tym co napisałaś według Twojej wiary i wyznawanej religii, część dusz zostanie na zawsze potępiona za swoje grzeszne i niepoprawne życie, czyli znajdzie się na zawsze w piekle. Czy tak mam rozumieć Twoją wypowiedź? Czy to jest ta dobra nowina w którą wierzysz?


Nie za grzeszne i nieporawne zycie, ale za sprzeciwstawienie sie woli Bozej. Zakladajac, ze nasze sumienie to glos Boga (Duch Swiety), to za popelnienie grzechu przeciwko Duchowi Swietemu. To nie ma nic wspolnego z nasza inna ewentualna grzeszniscia.

Pozdrawiam.

Kazema! Czy mogłabyś sprecyzować na czym polega to sprzeciwianie się woli Bożej?
No i z tego co piszesz wynika, że nasza grzeszność nie jest sprzeciwianiem się Boskiej Woli
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 28 2007 15:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval man !
Dlaczego nie piszesz prawdy o piekle, tej którą głosi oficjalna kościelna teologia, tylko wymyślasz własną teologię. Ja byłam nauczana mniej więcej tego, co podaje poniższy fragment z wypowiedzi ksiedza katolickiego Michała Kaszkowskiego na temat piekła!!!!!

Cieszę się, że tak wielką wagę przywiązujesz do wyjaśnień ks. Kaszowskiego.
Te wyjaśnienia to oczywiście druga strona medalu.
Jak napisałem, Bóg od samego początku przeznaczył wszystkich ludzi do zbawienia. Nic nie zdoła odłączyć nas od miłości Boga. Nawet grzech, bo nie liczy się ile razy upadniemy, lecz czy się nawracamy, czyli czy zwracamy się zawsze ku Bogu.
Wtedy bowiem realizujemy Boże zamiary wobec nas.

Inaczej jest kiedy nie zwracamy się w żaden sposób do Boga, czyli nie nawracamy się, albo wręcz uważamy, że nie potrzebujemy nawrócenia.
Taka postawa jest odwróceniem się od Boga, a jej konsekwencje sięgają także życia wiecznego.

Słusznie więc ks. Kaszowski przypomina o tym, że konsekwencją naszego odwrócenia się od Boga jest piekło, czyli własnie trwanie w tym odwróceniu.

Słusznie przypomina, że grzech może osłabić w nas naszą wolę nawrócenia.

Najważniejsze zdanie z wyjaśnień tego księdza brzmi:

Bóg jest miłością i chce wszystkich ludzi zjednoczyć ze sobą, zbawić. Grzesznik, przez swoje świadome i dobrowolne złe decyzje, oddala się od Boga-Miłości, bo niszczy w sobie dar Jego miłości rozlewany w sercach ludzkich przez Ducha Świętego (por. Rz 5,5).

Nauka o piekle i wiecznym potepieniu jest więc przestrogą, matejanko.

Jednak nauka mojego Kościoła nic nie mówi o tym, że Bóg chce potepienia grzesznika, wręcz odwrotnie.

Ty także nie zaprzeczysz przestrogom Jezusa, ktory mówi o wiecznym ogniu (por. Mt 25,41), o nie umierającym robaku (por. Mk 9,48), o więzieniu, o ciemnościach zewnętrznych (por. Mt 25,30) itp.

No chyba, że te słowa masz w głębokiej pogardzie.

Szkoda, że z całej teologii Kościoła uczepiłaś się tylko tego co jest przestrogą wynikajacą z logiki i słów Jezusa, a nie dostrzegasz Ewangelii - Radosnej Nowiny o tym, że:

tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 28 2007 16:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval man!

Dlaczego nie piszesz prawdy o piekle, tej którą głosi oficjalna kościelna teologia, tylko wymyślasz własną teologię. Ja byłam nauczana mniej więcej tego, co podaje poniższy fragment z wypowiedzi ksiedza katolickiego Michała Kaszkowskiego na temat piekła!!!!!

Cieszę się, że tak wielką wagę przywiązujesz do wyjaśnień ks. Kaszowskiego.


Jak wiesz przywiązuje wielką wagę do Prawdy!


Te wyjaśnienia to oczywiście druga strona medalu.
Jak napisałem, Bóg od samego początku przeznaczył wszystkich ludzi do zbawienia. Nic nie zdoła odłączyć nas od miłości Boga. Nawet grzech, bo nie liczy się ile razy upadniemy, lecz czy się nawracamy, czyli czy zwracamy się zawsze ku Bogu.
Wtedy bowiem realizujemy Boże zamiary wobec nas.

Inaczej jest kiedy nie zwracamy się w żaden sposób do Boga, czyli nie nawracamy się, albo wręcz uważamy, że nie potrzebujemy nawrócenia.
Taka postawa jest odwróceniem się od Boga, a jej konsekwencje sięgają także życia wiecznego.
Słusznie więc ks. Kaszowski przypomina o tym, że konsekwencją naszego odwrócenia się od Boga jest piekło, czyli własnie trwanie w tym odwróceniu.Słusznie przypomina, że grzech może osłabić w nas naszą wolę nawrócenia.

Dlaczego nie piszesz jasno, że zgodnie z katechizmem istnieje piekło i potępienie po śmierci ciała na zawsze bez możliwości odwrotu. Wieczna męka!!!! I jeszcze na końcu świata ci potępieni zmartwychwstaną cieleśnie. Czyli nie wystarczy, że dusze nędznych grzeszników, już cierpią to jeszcze otrzymają ciała, aby ich cierpienia dotyczyły ich grzesznej całości no i wszyscy muszą ujrzeć tych wyklętych na zawsze,(patrz Apokalipsa)


Najważniejsze zdanie z wyjaśnień tego księdza brzmi:

Bóg jest miłością i chce wszystkich ludzi zjednoczyć ze sobą, zbawić. Grzesznik, przez swoje świadome i dobrowolne złe decyzje, oddala się od Boga-Miłości, bo niszczy w sobie dar Jego miłości rozlewany w sercach ludzkich przez Ducha Świętego (por. Rz 5,5).

Nauka o piekle i wiecznym potepieniu jest więc przestrogą, matejanko.

Jest przestrogą dla kogo?!!!!!!!!
Gdyż istnieją tacy których to w ogóle nie interesuje ze wzgęldu na historię chrześcijaństwa żyją sobie etycznie, ale nie chcą mieć z chrześcijańskim Bogiem ani z kościołem do czynienia!
Są też inni, którzy prowadząc grzeszne życie, nie chcą z niego zrezygnować i uważają że i tak niema dla nich przebaczenia!!!
Są jeszcze inni których te sprawy z powodu wychowania, w ogóle nie interesują i żyją tak jak im wygodnie. Ta przestroga ich nie dotyczy bo nie wierzą w ogóle w Boga. Więc pytam się dla kogo jest ta przestroga?Czyżby tylko dla porządnych wierzących, aby się bali?

Jednak nauka mojego Kościoła nic nie mówi o tym, że Bóg chce potepienia grzesznika, wręcz odwrotnie.

Jeżeli Bóg czegoś nie chce i nie potrafi sprawić aby tego nie było to nie jest Bogiem!!! Jeżeli jest doskonały to potrafi znaleźć środki, aby wszystkie Jego dzieci osiągnęły Zbawienie. To On je stworzył i za nie odpowiada. Przecież jako Wszechwiedzący z góry wiedział które są nieudane!!! No chyba, że nie jest Wszechwiedzący.A poza tym dlaczego Bogu nie udały się niektóre dzieci? DLaczego śmierć jest granicą poza którą Bóg przestaje przebaczać, szukać i kochać grzesznika? Na ziemi Chrystus zostawiłby 99 owiec i szukał tej zagubionej, aż znajdzie, a w zaświatach tylko już osądza. Jaki dziwny jest ten katolicki Bóg, który kocha grzesznika tylko w ciele i aż za niego ofiarował życie swojego Syna, a gdy grzesznik nie zdąży się nawrócić przed śmiercią to go na zawsze odrzuca? Czy nie widzisz tu sprzeczności? Co jest lepszego i bardziej wratościowego w grzeszniku za ziemskiego życia?

Ty także nie zaprzeczysz przestrogom Jezusa, ktory mówi o wiecznym ogniu (por. Mt 25,41), o nie umierającym robaku (por. Mk 9,48), o więzieniu, o ciemnościach zewnętrznych (por. Mt 25,30) itp. No chyba, że te słowa masz w głębokiej pogardzie.

Absolutnie nie zaprzeczę i potwierdzam że tak jest!!!!
Każde słowo które wyszło z ust Pana jest Święte
i prawdziwe, trzeba je tylko zrozumieć tak jak zostało powiedziane a nie przekręcać i źle tłumaczyć. Wieczny wcale nie znaczy na zawsze. To stwierdziło już wielu tych, którzy zajmują się językoznastwem i znaczeniem używanych słów w Biblii. Ty też powinienieś to wiedzieć. ALe oczywiście nie można tego ogłosić wszem i wobec, no bo straci się bat nad duszami. One aby były posłuszne powinny się bać piekła i odrzucenia na zawsze!
Szkoda, że z całej teologii Kościoła uczepiłaś się tylko tego co jest przestrogą wynikajacą z logiki i słów Jezusa, a nie dostrzegasz Ewangelii - Radosnej Nowiny o tym, że:

tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego

Wprost przeciwnie. Tylko tak jak powyżej napisałam Pismo Święte w świetle kościelnej interpretacji zaprzecza samo sobie i wypowiedzi Jezusa są w tej interpretacji również sprzeczne. Gdyż faktycznie rzeczywistośc piekła i potępienia przewija się jednoznacznie przez wiele wypowiedzi Mistrza i nie można tego lekceważyć i hulaj dusza piekła nie ma.
ALe dzisiejszy rozwinięty duch ludzki powinien już znać pełną prawdę o piekle i potępieniu, a nie wykrzywioną i niepełnąI tak długo jak długo teologia nie sięgnie do nauki Ducha Prawdy ten problem potepienia zawsze będzie powracał jak bumerang!!!!!!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 28 2007 17:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
Jak wiesz przywiązuje wielką wagę do Prawdy!

W to akurat powątpiewam.
Zainteresowanie wszelkimi ludzkimi wymysłami z ich szczytem w TT świadczy o czymś zupełnie przeciwnym
Quote by matejanka:
Dlaczego nie piszesz jasno, że zgodnie z katechizmem istnieje piekło i potępienie po śmierci ciała na zawsze bez możliwości odwrotu. Wieczna męka!!!! I jeszcze na końcu świata ci potępieni zmartwychwstaną cieleśnie. Czyli nie wystarczy, że dusze nędznych grzeszników, już cierpią to jeszcze otrzymają ciała, aby ich cierpienia dotyczyły ich grzesznej całości no i wszyscy muszą ujrzeć tych wyklętych na zawsze,(patrz Apokalipsa)

Przeciez wiesz o tym.
I to nie jest nauka tylko jednego Koscioła, tylko katechizmu, ale całego chrześcijaństwa. To nauka wywodząca się z Biblii.
Chcesz się jej przeciwstawiać?
Ale to nie Bóg uczynił piekło.
Piekło gotuje sobie każdy kto odwraca się od Boga.
Quote by matejanka:
Jest przestrogą dla kogo?!!!!!!!!

Dla Ciebie i dla mnie.
Dla każdego kto szuka Boga.
Quote by matejanka:
Gdyż istnieją tacy których to w ogóle nie interesuje ze wzgęldu na historię chrześcijaństwa żyją sobie etycznie, ale nie chcą mieć z chrześcijańskim Bogiem ani z kościołem do czynienia!


Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: "Panie, a co z tym będzie?"
Odpowiedział mu Jezus: "Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!"


Quote by matejanka:
Są też inni, którzy prowadząc grzeszne życie, nie chcą z niego zrezygnować i uważają że i tak niema dla nich przebaczenia!!!

Więc powiedz im, że jest dla nich przebaczenie, a nie opowiadaj im bajek o prawie rozwoju, reinkarnacji i innych wymysłach
Quote by matejanka:
Są jeszcze inni których te sprawy z powodu wychowania, w ogóle nie interesują i żyją tak jak im wygodnie. Ta przestroga ich nie dotyczy bo nie wierzą w ogóle w Boga.

Dotyczy wszystkich.
Nie chodzi przecież o wiarę w dogmaty, ale o zwrócenie do Dobra.
Poza tym znowu musze odwołac się do Listu Pawła do Rzymian:
To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił.
Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.

Quote by matejanka:
Więc pytam się dla kogo jest ta przestroga? Czyżby tylko dla porządnych wierzących, aby się bali?

Dla wszystkich ludzi, matejanko
Quote by matejanka:
Jeżeli Bóg czegoś nie chce i nie potrafi sprawić aby tego nie było to nie jest Bogiem!!!

Oczywiście.
Nie moze też stworzyć kamienia tak ciężkiego, że sam nie mogłby go podnieść.
Przeczytaj w ogóle co piszesz....
Quote by matejanka:
Jeżeli jest doskonały to potrafi znaleźć środki, aby wszystkie Jego dzieci osiągnęły Zbawienie.

I w tym się zgadzamy.
Też w to wierzę.
Wiec nie zarzucaj z góry mojemu Bogu tego, czego nie sprawił....
Quote by matejanka:
To On je stworzył i za nie odpowiada. Przecież jako Wszechwiedzący z góry wiedział które są nieudane!!! No chyba, że nie jest Wszechwiedzący.A poza tym dlaczego Bogu nie udały się niektóre dzieci?

Dziwaczne i pokrętne myslenie. Jak blisko do stwierdzenia: Masz mnie Boże takiego jakiego mnei stworzyleś, więc się odczep.
Znowu mam Ci przypominac nauke o grzechu pierworodnym?
Chrześcijaństwo ma to do siebie, że nie można oddzielnie mówić w nim o kazdej sytuacji, lecz o wszystkim w kontekście całości.
Quote by matejanka: DLaczego śmierć jest granicą poza którą Bóg przestaje przebaczać, szukać i kochać grzesznika?
Na ziemi Chrystus zostawiłby 99 owiec i szukał tej zagubionej, aż znajdzie, a w zaświatach tylko już osądza. Jaki dziwny jest ten katolicki Bóg, który kocha grzesznika tylko w ciele i aż za niego ofiarował życie swojego Syna, a gdy grzesznik nie zdąży się nawrócić przed śmiercią to go na zawsze odrzuca? Czy nie widzisz tu sprzeczności? Co jest lepszego i bardziej wratościowego w grzeszniku za ziemskiego życia?

Więc teraz najwazniejsza część mojej wypowiedzi, matejanko:

Dlatego, że śmierć jest ostateczną rzeczą człowieka.
To wszystko jakimi stawaliśmy się w życiu zanosimy w śmierć.
Jeśli kończymy życie w buncie wobec Boga, jest to decyzja ostateczna, mająca swą kontynuację w wieczności.
Bo wieczność jest jak twierdzi filozofia "nunc stans" - "trwającym teraz"
To nie jest tak, że Bóg po naszej śmierci przestaje przebaczać, szukać i kochać grzesznika.
On nadal, po jego śmierci przebacza mu wszystko, kocha go pełnią miłości i szuka żarliwie w wieczności - nunc stans
To człowiek jest zamknięty wtedy, w wiecznosci - nunc stans - na przyjęcie przebaczenia, miłosci i poszukiwania.

Quote by matejanka:
Absolutnie nie zaprzeczę i potwierdzam że tak jest!!!!
Każde słowo które wyszło z ust Pana jest Święte
i prawdziwe, trzeba je tylko zrozumieć tak jak zostało powiedziane a nie przekręcać i źle tłumaczyć.

Ale Ty za to otrzymałaś pewnie natchnienie co do dobrego tłumaczenia?
Quote by matejanka:
Wieczny wcale nie znaczy na zawsze. To stwierdziło już wielu tych, którzy zajmują się językoznastwem i znaczeniem używanych słów w Biblii. Ty też powinienieś to wiedzieć. ALe oczywiście nie można tego ogłosić wszem i wobec, no bo straci się bat nad duszami. One aby były posłuszne powinny się bać piekła i odrzucenia na zawsze!

wielu badaczy w dziejach znalazło wiele roznych interpretacji.
Najczęściej takich jakie im sa wygodne.
Co z tego?
Quote by matejanka:

ALe dzisiejszy rozwinięty duch ludzki powinien już znać pełną prawdę o piekle i potępieniu, a nie wykrzywioną i niepełnąI tak długo jak długo teologia nie sięgnie do nauki Ducha Prawdy ten problem potepienia zawsze będzie powracał jak bumerang!!!!!!


No to sobie pozostań przy wymysłach tak zwanego Ducha Prawdy, a nam pozwól wierzyć w to, co Chrystus mówi w swoim Kościele.
Może gdyby problem potępienia nie powracał jak bumerang, wielu w ogole nie zastanawiałoby się nad sprwami życia wiecznego.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 listopad 28 2007 17:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139


matejanka

Bóg jest miłością i chce wszystkich ludzi zjednoczyć ze sobą, zbawić. Grzesznik, przez swoje świadome i dobrowolne złe decyzje, oddala się od Boga-Miłości, bo niszczy w sobie dar Jego miłości rozlewany w sercach ludzkich przez Ducha Świętego (por. Rz 5,5).

Jan Paweł II ten dar Bożej Miłości rozlany w sercach naszych nazywa Osobą-Miłością i określa go jako podstawowy dar Ducha Świętego.Tą obecność w nas Boga-Miłości,trzeba traktować jako Bożą osobę,która jest w nas realnie,rzeczywiście jako Oblubieniec i światło naszej duszy.Jeśli ten dar Ducha Świętego jest taki ważny dla zbawienia naszej duszy,to dlaczego ludzie tego nie wiedzą?Można by powiedzieć:"Nie wiadomo czego szukacie,sami nie wiecie co posiadacie."

Jeżeli Bóg czegoś nie chce i nie potrafi sprawić aby tego nie było to nie jest Bogiem!!! Jeżeli jest doskonały to potrafi znaleźć środki, aby wszystkie Jego dzieci osiągnęły Zbawienie. To On je stworzył i za nie odpowiada.
Właśnie obecność w sercu każdego człowieka daru Bożej Miłości,czyni naszą duszę nieśmiertelną.Dlatego słuszne jest to co napisałaś wcześniej:

",..że każda ludzka dusza, niezależnie od tego jaką drogą pójdzie,kiedyś do Boga musi dojść."

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 28 2007 18:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medievl man!
Poczatek i Twoje wątpliwości po spirytualistycznemu Ci daruję!

Dlaczego nie piszesz jasno, że zgodnie z katechizmem istnieje piekło i potępienie po śmierci ciała na zawsze bez możliwości odwrotu. Wieczna męka!!!! I jeszcze na końcu świata ci potępieni zmartwychwstaną cieleśnie. Czyli nie wystarczy, że dusze nędznych grzeszników, już cierpią to jeszcze otrzymają ciała, aby ich cierpienia dotyczyły ich grzesznej całości no i wszyscy muszą ujrzeć tych wyklętych na zawsze,(patrz Apokalipsa)

Przeciez wiesz o tym.
I to nie jest nauka tylko jednego Koscioła, tylko katechizmu, ale całego chrześcijaństwa. To nauka wywodząca się z Biblii.
Chcesz się jej przeciwstawiać?
Ale to nie Bóg uczynił piekło.
Piekło gotuje sobie każdy kto odwraca się od Boga
.
Medieval man! Ja jako matejanka niczemu się nie przeciwstawiam. Ale w sakramencie bierzmowania zostałam żołnierzem Chrystusa i jako żołnierz Chrystusa walczę o Prawdę, tam gdzie Oblicze Boga zaciemnia "czarny obłok.
Jeżeli całe chrześcijanstwo głosi potępienie na zawsze to całe chrześcijaństwo nie poznało całej Prawdy o Bogu w Jezusie i Go nie zrozumiało!
Natomiast zdanie, że piekło gotuje sobie każdy odwracający się od Boga jest prawdą.




Jest przestrogą dla kogo?!!!!!!!!

Dla Ciebie i dla mnie.
Dla każdego kto szuka Boga.

To prawda!

Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: "Panie, a co z tym będzie?"
Odpowiedział mu Jezus: "Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!"

Medieval man! Z ust wyjąłeś mi ten cytat.Jezus odpowiedział Piotrowi prawdziwie, aczkolwiek nie wdając się w szczegoły. W tej wypowiedzi Jezus zawarł ukrytą prawdę o reinkarnacji duszy, czyli o jej wielokrotnym wcielaniu się. Ten kto nie urodzi się z ducha za czasów Piotra "pozostanie" czyli będzie tak długo wracał na ziemię, aż się nawróci, możliwe że, aż do przyjścia Pana, choć może się zdarzyć że i wtedy też nie, ale to inny temat. Bóg wie który człowiek musi się jeszcze raz, lub wiele razy narodzić i że nawracanie go przed czasem, jest rzucaniem pereł przed wieprze. Gdyż tylko Bóg wie kiedy dusza jest gotowa i może ją do Siebie przyciągnąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. W tym świetle stają się jasne słowa Jezusa że nikt nie przychodzi do Ojca, jeżeli Ojciec go do Siebie nie pociągnie!

Więc powiedz im, że jest dla nich przebaczenie, a nie opowiadaj im bajek o prawie rozwoju, reinkarnacji i innych wymysłach

W pierwszym członie tego zdania masz absolutną rację. Najważniejsze jest poznanie Ojca od strony Jego Miłości i Miłosierdzia. To pierwsze należy czynić, lecz tego drugiego nie zaniedbywać , gdyż dla wielu znajomość Prawdy jest warunkiem wiary.

Dotyczy wszystkich.
Nie chodzi przecież o wiarę w dogmaty, ale o zwrócenie do Dobra.

Tu też się zgadzamy!!!

Poza tym znowu musze odwołac się do Listu Pawła do Rzymian:
To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił.
Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.

No szczególnie buszmenom !!!!Ale i tak się zgadzam gdyż Bóg, jako kochający Ojciec każdej duszy ujawnia Siebie !!!!


Jeżeli Bóg czegoś nie chce i nie potrafi sprawić aby tego nie było to nie jest Bogiem!
Oczywiście.
Nie moze też stworzyć kamienia tak ciężkiego, że sam nie mogłby go podnieść.

Medieval man! Wiesz że Cię lubię . Czym innym jest brak logiki, a czym innym tak podstawowa sprawa jak Zbawienie. Przecież to chodzi o życie wieczne dzieci Boga!!!!
Ja też nie potrafię dać mojemu dziecku gwiazdki z nieba, ale potrafię nauczyć je podstawowych umiejętności i w ten sposób przygotować do życia. To potrafi każdy rodzic, również wśród zwierząt. Czyżby tylko Bóg nie umiał wszystkich swoich dzieci tak nauczać, aby potrafiły przeżyć?
Tak więc powtarzam zdanie.

Jeżeli jest doskonały to potrafi znaleźć środki, aby wszystkie Jego dzieci osiągnęły Zbawienie.


I w tym się zgadzamy.
Też w to wierzę.
Wiec nie zarzucaj z góry mojemu Bogu tego, czego nie sprawił....

No tak, a co ma na myśli Jezus mówiąc:
Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych (50) i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębówAlbo zacytujmy Apokalipsę:
opis piekła podaje św. Jan w Apokalipsie: „A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu i ten, kto bierze znamię jej imienia” (Ap 14,11).
Z tych cytatów wcale nie wygląda na to, aby to było tylko ostrzeżenie!!!



To On je stworzył i za nie odpowiada. Przecież jako Wszechwiedzący z góry wiedział które są nieudane!!! No chyba, że nie jest Wszechwiedzący.A poza tym dlaczego Bogu nie udały się niektóre dzieci?

Dziwaczne i pokrętne myslenie. Jak blisko do stwierdzenia: Masz mnie Boże takiego jakiego mnei stworzyleś, więc się odczep.
Znowu mam Ci przypominac nauke o grzechu pierworodnym?
Chrześcijaństwo ma to do siebie, że nie można oddzielnie mówić w nim o kazdej sytuacji, lecz o wszystkim w kontekście całości.


Przecież wiesz, że tych argumentów użyłam tylko jako prowokacji. Tak argumentują przeciwnicy wiary w Boga! Ja znam Prawdę Ducha Swiętego pozwalającą zrozumieć, że Bóg jest nieskończenie sprawiedliwy i miłosierny i pragnę aby każdy ją poznał i uznał!

DLaczego śmierć jest granicą poza którą Bóg przestaje przebaczać, szukać i kochać grzesznika?
Na ziemi Chrystus zostawiłby 99 owiec i szukał tej zagubionej, aż znajdzie, a w zaświatach tylko już osądza. Jaki dziwny jest ten katolicki Bóg, który kocha grzesznika tylko w ciele i aż za niego ofiarował życie swojego Syna, a gdy grzesznik nie zdąży się nawrócić przed śmiercią to go na zawsze odrzuca? Czy nie widzisz tu sprzeczności? Co jest lepszego i bardziej wratościowego w grzeszniku za ziemskiego życia?

Więc teraz najwazniejsza część mojej wypowiedzi, matejanko:

Dlatego, że śmierć jest ostateczną rzeczą człowieka.
To wszystko jakimi stawaliśmy się w życiu zanosimy w śmierć.
Jeśli kończymy życie w buncie wobec Boga, jest to decyzja ostateczna, mająca swą kontynuację w wieczności.
Bo wieczność jest jak twierdzi filozofia "nunc stans" - "trwającym teraz"
To nie jest tak, że Bóg po naszej śmierci przestaje przebaczać, szukać i kochać grzesznika.
On nadal, po jego śmierci przebacza mu wszystko, kocha go pełnią miłości i szuka żarliwie w wieczności - nunc stans
To człowiek jest zamknięty wtedy, w wiecznosci - nunc stans - na przyjęcie przebaczenia, miłosci i poszukiwania.


A teraz najważniejsza część mojej wypowiedzi!
1. Czy może istnieć dusza stworzona przez Boga, która nie posiada w sobie w ogóle Boskiego Zbawczego Świała?
2. Jezus zbawił wszystkie dusze a więc każda otrzymała dodatkowe zbawcze Światło, po ofierze Jezusa!!! Pytanie czy to Światło u niektórych nie ma mocy zbawczej ? Czyżby grzech i śmierć w ostateczności zwyciężyły w grzeszniku? Nie jest to zgodne z teorią Zbawienia głoszonąprzez Pismo!!!! A jeżeli wszyscy będą zbawieni to o czym jest mowa w Apokalipsie i o czym mówił Jezus, zapowiadając płacz i zgrzytanie zębów?

Absolutnie nie zaprzeczę i potwierdzam że tak jest!!!!
Każde słowo które wyszło z ust Pana jest Święte
i prawdziwe, trzeba je tylko zrozumieć tak jak zostało powiedziane a nie przekręcać i źle tłumaczyć.

Ale Ty za to otrzymałaś pewnie natchnienie co do dobrego tłumaczenia?

Nie niestety sama nie jestem językoznawcą. Na ten temat są opracowania specjalistów!!! I te opracowania czytałam i te które tłumaczą, że użyte słowo wieczny w Piśmie Sw. nie oznacza wieczności na zawsze ale bardzo długi czas! Ale co sie będę męczyć podaję link i napradę warto go przeczytać here

Może gdyby problem potępienia nie powracał jak bumerang, wielu w ogole nie zastanawiałoby się nad sprwami życia wiecznego.

Coś w tym jest co napisałeś. Gdyż jak wszyscy wiemy "nawet liść nie porusza się na drzewie bez woli Najwyższego"
Pozdrawiam Cię cierpliwy współrozmówco!!!

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skans
 listopad 28 2007 18:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Bog jest jeden i bez wzgledu na nasza przynaleznosc do religii kocha nas wszystkich. Nie ma wzgledu na osoby. Troszczy sie o kazdego z osobna. Nikogo nie odrzuca i nie potepia. Przeciwnie, kiedy widzi, ze nie dajemy rady, pomaga nam.Bog jest miloscia, nadzieja, swiatlem dla kazdego, kto zechce Go przyjac. Nikomu niczego nie narzuca. Dal nam wolna wole i pragnie abysmy go swiadomie i dobrowolnie przyjeli i traktowali jak przyjaciela.

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 28 2007 18:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by skans: Bog jest jeden i bez wzgledu na nasza przynaleznosc do religii kocha nas wszystkich. Nie ma wzgledu na osoby. Troszczy sie o kazdego z osobna. Nikogo nie odrzuca i nie potepia. Przeciwnie, kiedy widzi, ze nie dajemy rady, pomaga nam.Bog jest miloscia, nadzieja, swiatlem dla kazdego, kto zechce Go przyjac. Nikomu niczego nie narzuca. Dal nam wolna wole i pragnie abysmy go swiadomie i dobrowolnie przyjeli i traktowali jak przyjaciela.

Ładnie i prawdziwe napisałaś, podpisuję się pod tym oboma rękoma
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
robaczek2
 listopad 29 2007 00:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/06
Postów:: 273

Wspolczuje wszystkim odkrywcom, ktorzy uzywaja pieknych slowek typu ss lub "hurra Bog cie kocha i nie zwraca uwagi" aby rozwodnic Prawde, ze "nic nieczystego". Nawet do zbierania smieci trzeba miec jakies kwalifikacje typu - dysponowac wzrokiem i potrafic sie poruszac a coz dopiero do dostapienia zaszczytu bycia z Najwyzszym. Jak to jakis byly pastor napisal: "Worse, after I actually gave the sermon, I realized I could not administer communion to people who were divorced and remarried."
Jak mozna glosic kazanie i udzielac komunii ludziom, ktorzy sie rozwiedli i pobrali powtornie. Czyste kpiny. Wszystko wolno. Wybierz swoja religie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 listopad 29 2007 07:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Dlatego, że śmierć jest ostateczną rzeczą człowieka.
To wszystko jakimi stawaliśmy się w życiu zanosimy w śmierć.
Jeśli kończymy życie w buncie wobec Boga, jest to decyzja ostateczna, mająca swą kontynuację w wieczności.
Bo wieczność jest jak twierdzi filozofia "nunc stans" - "trwającym teraz"



Słyszałam historię osoby, która straciła kogoś w obozie koncentracyjnym i odwróciła się od Boga. Nie przyjęła Go również w godzinę śmierci (nie przyjęła sakramentów).
Zgodnie z tym co piszesz, spotkała tę osobę krzywda za życia, a potem potępienie wieczne, bo umarła w buncie przeciw Bogu?

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 29 2007 09:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu i ten, kto bierze znamię jej imienia” (Ap 14,11).


Kochani!
W poście do Medieval mana zacytowałam fragment z Apokalipsy dotyczący piekielnych katuszy "grzeszników".
Wygląda ten fragment na opis piekła. Ale moim zdaniem jest to piekło nie po śmierci ciała, lecz na ziemi! Gdyż grzech ma moc "wrzucenie człowieka z ciałem i duszą do piekła"(to są słowa Jezusa), to znaczy za ziemskiego życia.
Zwróćcie uwagę na słowa "we dnie i w nocy". Jeżeli piekło miałoby być w wieczności, poza ziemskim istnieniem, to tam nie ma podziału na dzień i noc. Jeżeli Jan użył tych słów, to miał w tym konkretny cel. Tym celem było danie nam do wiadomości, że to piekło będzie dla czcicieli bestii tu na ziemi, że to będzie ich własny ogień Sumienia dręczacy ich dniem i nocą, że to będą ich własne plony zbierane przez nich za odwrócenie się od Boskiego Prawa na rzecz materializmu.
Z tego i wielu innych fragmentów Apokalipsy jasno wynika, że Apokalipsa opisuje Sąd i oczyszczenie ludzkość tu na ziemi i do życia na ziemi, a zmartwychwstanie ciał jest powrotem w ciele na ziemię wszystkich dusz, które zostały do tego przeznaczone. Że Apokalipsa nie dotyczy końca świata, jako końca istnienia ziemskiego świata.Apokalipsa opisuje walkę dobra ze złem na ziemi, z tego konsekwencjami dla żyjących.
Dlaczego o tym piszę na tym wątku? Ano właśnie dlatego aby wykazać słabości i niespójności teologii większości religii chrześcijańskich, co z kolei powinno skłaniać chrzescijan do szukania prawdy również poza tą jedną teologią. No i oczywiście powinno za tym pójść zrozumienie, że nie istnieje jedna najlepsza i posiadająca całą Prawdę religia!!!!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
WcWojen
 listopad 29 2007 09:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/30/06
Postów:: 146

Quote by corka:Ci ludzie, ktorzy mordowali w imie religii w imie wiary po dzisiejszy dzien-robia to z wielkim przekonaniem i z wielka wiara o slusznosci w imie tego w co wierza.
I na tej oto podstawie , bo oni chca najlepiej sluzyc jak umieja poswiecajac nawet swoje zycie-czyli to co dla nich jest nadrogocenniejsze-ja i dla mnie sa oni -NIEwinni.


Przyznam, że w takim razie nadal nie rozumiem... Bo jak dla mnie to oni wcale nie poświęcali swojego życia, lecz przede wszystkim cudze.


To zle gloszona prwda o Bogu robi z nich mordercow, fundamentalistow-a czasem zwykla ludzka desperacja.Modlmy sie azebysmy nigdy nie byli tak daleko zdesperowani abysmy nie musieli ubrani w bomby i granaty poswiecac wlasnego zycia-aby za sprawa blednej wiary to zycie mialo owocowac ku leprzemu zyciu.


Pomijając, że nadal jest to poświęcanie raczej cudzego życia (bo zamach obliczony jest zazwyczaj na możliwie wiele niczego się niespodziewających ofiar, często zwykłych cywili), to wcześniej wyraźnie pisałaś zupełnie o czym innym, o inkwizycyjnych wręcz praktykach, gdzie narzucanie wiary odbywa się przez zastraszenie, ból i cierpienie, a niejednokrotnie nawet przez odebranie życia ( a oprawcom przy tym nic nie grozi, lub nawet czerpią z tego sadystyczną przyjemność).

Aby te praktyki jaskiniowe-nie mialy juz na ziemi miejsca.
Winnymi jestesmy MY. Ci ktorzy zezwalaja na tego typu praktyki polityczne i na skutki tych praktych i za naszych czasow-ale to nie na ten watek.


Może faktycznie to nie ten watek szczególnie, że nadal niezbyt jasno się wyrażasz...

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 29 2007 11:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by kasandra_K80:
Dlatego, że śmierć jest ostateczną rzeczą człowieka.
To wszystko jakimi stawaliśmy się w życiu zanosimy w śmierć.
Jeśli kończymy życie w buncie wobec Boga, jest to decyzja ostateczna, mająca swą kontynuację w wieczności.
Bo wieczność jest jak twierdzi filozofia "nunc stans" - "trwającym teraz"



Słyszałam historię osoby, która straciła kogoś w obozie koncentracyjnym i odwróciła się od Boga. Nie przyjęła Go również w godzinę śmierci (nie przyjęła sakramentów).
Zgodnie z tym co piszesz, spotkała tę osobę krzywda za życia, a potem potępienie wieczne, bo umarła w buncie przeciw Bogu?

Pozdrawiam



Nie możemy i nie mamy prawa osądzać drugiej osoby.
Nie wiemy na czym polegało jej "odrzucenie Boga". Można sądzić, że traumatyczne przeżycia spowodowały, iż odrzucała ona pewien fałszywy obraz Boga.
Byc może odrzucenie takiego, fałszywego obrazu Boga, jaki w sobie wcześniej hołubiła spowodowało zwrocenie się ku prawdziwej Miłości? Niezależnie od tego jak ta osoba tę Miłość nazywała?

Mam wrażenie, że nasz Bóg jest na tyle Dobry, Wierny i Miłosierny, tak bardzo nas ogarnia, że prawdziwe odwrócenie się od Niego jest wręcz nieprawdopodobne.
Do tego trzeba przede wszystkim o wiele lepszego poznania i o wiele lepszego umysłu, i o wiele pełniejszej wolnej woli, niż nasze poznanie, umysł i wola.

No... trzeba mieć umysł i wolę szatana.

W każdym człowieku, nawet tym, który wydaje się być nam najbardziej oddalonym od Boga jest ta sfera, w której nie odwrócił się on od Dobra, Piękna i Miłości, ta sfera, w której, jak na cienkiej nitce, nadal należy on do Boga, nadal do Niego dąży, choćby twierdził i mówił co innego.

Przykład osoby, który podałaś nie upoważnia nas wcale do twierdzenia, że zerwała ona tę ostatnią nić, tę ostatnią więź, ktora kierowała ją ustawicznie do Boga jako najwyższej Sprawiedliwości, Pocieszenia i Nagrody.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 listopad 29 2007 11:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by kazema: Wiara w to, ze wszystkice religie sa rowne(wszystkie drogi prowadza rzekomo do PRAWDY) daleko nie odbiega od bycia poganinem.


Kazema - przez wypowiedzi z ostatnich kilku dni staralismy sie wlasnie zaznaczyc, ze nie nalezy tu mieszacz lub wrecz mylic pewnych pojec (ale nie bede sie powtarzal za Matejanka). Raczej chyba nikt natomiast nie kwestionuje tego, ze religie sa rozne i prezentuja mniej lub bardziej rozne sposoby (w tym byc moze kilka calkowicie blednych) zblizenia sie do Boga. Jesli wiec chodzi o rownosc to nalezaloby raczej sprecyzowac o jaka rownosc chodzi, rozumiana w jakich kryteriach. Jesli zas chodzi o bycie poganinem... zakladajac, ze jednym ze znaczen tego terminu, jest to deprecjonujace przez Katolikow okreslenie na wyznawcow wszystkich innych systemow wyznaniowych, to zapewne masz racje.

Quote by matejanka:Zdanie, ze wszystkie religie sa drogami do Boga oznacza tylko, ze kazda ludzka dusza, niezaleznie od tego jaka droga pojdzie, kiedys do Boga musi dojsc. I ze kazda droga, ktora dana dusza sobie obrala, akurat jej jest potrzebna w dojsciu do Stworcy!!!


Notabene w tym miejscu nie podzielam calkowicie pogladu Matejanki, ze "wszystkie religie sa drogami do Boga"... moze nie wszystkie (a jesli nawet, to nie wszystkie rownie dobrymi), choc moze wiekszosc... Lecz zasadniczo to nie ta kwestia powinna moim zadaniem decydowac o rownosci religii lecz fakt, ze czlowiek sam powinien miec wolne prawo decydowac, jaka forme zblizenia sie do boga chce wybrac (nawet jesli ten wybor nie jest najlepszy).
Zasadniczo zgodzic sie moge natomiast odnosnie co duszy (choc w moim przypadku wynika to raczej z zalozen mojego systemu wyznaniowego). Ostatecznie bowiem wszystko i tak zawarte jest w Bogu Najwyzszym...

Quote by medieval_man: Bardziej szanuje wyznawce jakiejkolwiek religii, ktory twierdzi, ze tylko jego religia jest prawdziwa


Swoj pozna swego. Ciekawe, ze sprawdza sie to nawet w srod fanatykow...

Quote by medieval_man: niz wyznawce, ktory dopuszcza, ze inna religia moze tez zapewnic mu to, co obiecuje mu jego wlasna religia


NTW (ta twoja nadinterpretacja). Tu jest mowa co najwyzej o wyznawcach, ktorzy dopuszczaja mozliwosc, ze dla innych ludzi inne religie moga byc rownie dobre, co ich wlasna dla nich. Lub inaczej - sadza, ze ich wybor religii jest najlepszy dla nich, podobnie jak dla innych, najlepszy moze okazac sie wybor innej religii (lub tez, ze najlepszy dla nich wybor, wcale nie musi być takim dla kogos innego). Dostrzegasz roznice? Co do reszty, to juz to przerabialismy i widze, ze cos jednak zostalo...

To pogaństwo, w specyficznym, a własciwie źródłowym sensie, bo w pierwszych wiekach poganie to byli wyznawcy chrześcijaństwa, ktorzy mieszkając na wsiach - paganos - mieszali rozne kulty ze sobą i tak naprawdę wierzyli częściowow w chrześcijaństwo, a częsciowo w bóstwa lokalne - czytaj: brak ugruntowanej, jednorodnej, świadomej wiary


Bzdura kolego (znow proba przeinaczenia znaczen?)...
Samo słowo "pogaństwo" pojawiło się w V w. Wtedy to miała miejsce wzmożona chrystianizacja Cesarstwa Rzymskiego, której skutecznie opierali się mieszkańcy wiosek. Wioski te po łacinie nazywano pagus i właśnie od tego słowa powstało określenie "pogaństwo" (według części odmiennych opinii słowo paganus oznaczało pierwotnie "górala", mieszkańca górskiej gminy pasterskiej).
- NIe chodzilo wiec wcale o chrzescijan ale o ludnosc, do ktorej z tym chcrzesciajsntwem najtrudniej bylo dotrzec, a tym samym w srod ktorej najdluzej utrzymywaly sie wierzenia przedchrzescijanskie (czyli tzw. 'poganskie').

Quote by kasandra_K80:Mimo że była chrześcijańską misjonarką, nikogo nie nawracała na swoją religię.
Tzn. pomagała chorym nie analizując ich wiary i nie stawiając w tym względzie żadnych warunków.


Co do tego mam spore watpliwosci... (p. link do zapodanego wczesniej arta). Szczegolnie, ze teoria czesto rozmija sie z praktyka a kreowany PR od rzeczywistosci.

Quote by medieval_manRazzo co czynić jakieś nierealne i wydumane założenia?


Tak jak zostalo juz wczesniej napisane - pojecie zalozenia hipotetycznego jest MM calkowicie obce... Szkoda czasu Matejanko...

Quote by skans: Bog jest jeden


Bog Najwyzszy jest jeden... i jest tozsamy otaczajacemu nas swiatu, metawszechswiatem... jest wiec nie tylko miloscia, nadzieja i swiatlem... a wszyscy juz teraz jestesmy w nim zawarci.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 listopad 29 2007 11:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139


1.DOBRA NOWINA.Łaską jesteśmy zbawieni,przez dar Ducha Świętego.

Efez.2.8.Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę,i to nie z was:Boży to dar{Ducha Świętego}.
I Kor.12.13.Bo też w jednym Duchu {Świętym Chrystusowym}

wszyscy zostaliśmy ochrzczeni

w jedno ciało-czy to Żydzi,czy to niewolnicy,czy wolni,

i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem.
-------------

2.ŁASKA według KATECHIZMU KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO

1997 Łaska jest uczestniczeniem w życiu Boga; wprowadza nas w wewnętrzne życie Trójcy Świętej. Przez chrzest chrześcijanin uczestniczy w łasce Chrystusa, Głowy swego Ciała. Jako "przybrany syn" chrześcijanin może odtąd nazywać Boga "Ojcem", w zjednoczeniu z Jedynym Synem. Otrzymuje on życie Ducha który tchnie w niego miłość i buduje Kościół.

1999 Łaska Chrystusa jest darem darmo danym, przez który Bóg obdarza nas swoim życiem wlanym przez Ducha Świętego do naszej duszy, by ją uleczyć z grzechu i uświęcić. Jest to łaska uświęcająca lub przebóstwiająca, otrzymana na chrzcie. Jest ona w nas źródłem dzieła uświęcenia (Por. J 4,14; 7,38-39):

2014 Postęp duchowy zmierza do coraz bardziej wewnętrznego zjednoczenia z Chrystusem. Zjednoczenie to jest nazywane zjednoczeniem "mistycznym" ponieważ jest ono uczestnictwem w misterium Chrystusa przez sakramenty –"święte misteria" – a w Nim, w misterium Trójcy Świętej. Bóg wzywa nas wszystkich do tego wewnętrznego zjednoczenia z Nim, nawet jeśli szczególne łaski czy nadzwyczajne znaki życia mistycznego są udzielane jedynie niektórym,

by ukazać darmowy dar udzielony wszystkim.

2019 Usprawiedliwienie obejmuje odpuszczenie grzechów, uświęcenie i odnowienie człowieka wewnętrznego.

2023 Łaska uświęcająca jest darem darmo danym, przez który Bóg obdarza nas swoim życiem wlanym przez Ducha Świętego do naszej duszy, by ją uleczyć z grzechu i uświęcić.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,47 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana