Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy naprawdę wszytkie religie są równe?
 |  Wersja do druku
Reguly
 listopad 23 2007 19:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by medieval_man:No to przyjrzyjmy się tej wypowiedzi WcWojena i mojej na tę wypowiedź reakcji


I zeby sie przyjzec, koniecznie wymaga to twoich komentarzy? Pewnie za tepi jestesmy, ja i wszyscy pozostali, by samodzielnie dojsc do stosownych wnioskow? Inna sprawa - szkoda, ze podobnie glebokiej analizy nie wykazales wowczas (udzielajac odpowiedzi), tylko probujesz teraz, chcac nas raczyc tymi odgrzewanymi kawalkami (moze jeszcze zamierzasz poddac podobnej analizie, kazda wypowiedz z okresu ostatnich trzech dni?... toż to zaraz bedzie dyskusja o dyskusji). No ale popatrzmy cos tam naplodzil tym razem...

Quote by WcWojen: Ludzie są różni. Dokonując wyborów kierujemy się swoimi gustami, upodobaniami, preferencjami, możliwościami... Czemu więc niektórzy próbują innym narzucić twierdzenie, że dobra dla wszystkich może być tylko jedna religia? Reasumując sadzę, że choć każda inna, wszystkie powinny być równe (szczególnie wobec prawa, o ile tego prawa nie naruszają i nie przyczyniają się w tym zakresie, do ograniczania wolności wyboru innych ludzi).

Quote by medieval_man:Równe wobec prawa?
To chyba nie podlega żadnej watpliwości.
Natomiast istotą religii jest przynoszenie zbawienia (choć roznie się to zbawienie rozumie).
W związku z tym religie nie mogą być równe z zasady.
Jedna może być prawdziwa.
Reszta to ułuda.
Z zasady

Jak widzisz:
- odpowiedziałem potwierdzając prawo Wcwojena do poruszenia zagadnienia z innej strony i przedstawienia własnego stanowiska,
- co więcej zgodziłem się z tym stanowiskiem (co do równości wobec prawa),


- Skoro to az tak "chyba nie podlegało żadnej watpliwości", to czemu wymagalo az tak wyraznego twojego potwierdzenia?...

- natomiast wyraziłem odmienny pogląd co do rowności religii w kontekście ich prawdziwości.
- jak więc widzisz, odniosłem się wtedy zarowno do postu WcWojena sprzed kilku dni, jaki i do postu otwierającego ten wniosek przed kilkoma miesiącami


- No i co to zmienia w kontekscie tego, co napisalem w mojej poprzedniej wypowiedzi (szczegolnie, ze do postu otwierajacego ten watek odniosles sie chyba juz wczesniej - masz az tak nieodparte parcie na szklo )???

Odbierasz mi to samo prawo, które przyznajesz WcWojenowi? (przedstawienie własnego stanowiska)


Alez skad, szczegolnie zawsze i wszedzie, gdzie tylko masz ku temu sposobnosc... Nawet JW., gdy pretekstem do tego jest wypowiedz wedlug ciebie nie podlegajaca "chyba zadnej watpliwosci", ani nawet wowczas, gdy juz to wczesniej uczyniles (chocby w tym samym watku)... W koncu 'dobre swiadectwo swej wiary, trzeba dawac zawsze i wszedzie'... chocby i nawet do znudzenia.

Najwidoczniej...


...widze, ze do tego ekspert w stawianiu pytan, na ktore sam sobie potrafi udzielic najwlasciwszej odpowiedzi... Co ja tam wiec bede dalej glos zabieral...

Jeśli chesz mnie rozbawić, napisz ponownie w odpowiedzi, że niczego nie zrozumiałem


Niczego nie zrozumiales?...
Czy moze raczej - ciekawe czy dostatecznie wiele zrozumiesz z niniejszej (czy tez znow poddasz ja glebszej analizie, dopiero za jakies trzy dni )...
Z bogiem... W jakiegokolwiek wierzysz...




Quote by medieval_man:
Quote by maxurd:
Quote by medieval_man:
Quote by maxurd: Drogi medievalu - kiedy Profesor matematyki mega tajemnej i wielce skomplikowanej przekonuje mnie, ze dwa ogorki i dwa ogorki to jest 7 ogorkow, ktore nie sa ogorkami ale bananami, bo jemu to wynika z dwoch tysiecy lat badan to zaczynam sie o niego niepokoic


To musze Cię pocieszyć, ze w matematyce zdarzają się jeszcze dziwniejsze rzeczy i nikt tych matematyków do szpitala psychiatrycznego nie wysyła.
Podobnie ze współczesną fizyką. Normalny człowiek (przepraszam fizyków) ktory zapozna się z odkryciami współczesnej fizyki tez chiałby umieścić fizyków w psychiatryku.
Niestety.
Nie on ma rację.


Bede sie jednak upieral, ze kiedy w sklepie poprosze o cztery zielone ogoreczki to bede mial prawo sie nie zgodzic kiedy Pani ekspedientka bedzie mi wciskala do torby 7 bananow. Moze miec dyplomy wszystkich uczelni swiata i byc Banachem dzisiejszej matematyki, ale ja chce salatke z ogorkow


To ja też się uprę i pójdę jeszcze dalej, maxurdzie.
W twoim przykładzie gość, który domaga się w sklepie czterech zielonych ogóreczków to jest ten, który nie odrzucił wielowiekowego rozwoju teologii.


Tylko, ze to juz wowczas nie jest jego przyklad (ktory kazdy sobie moze przesledzic samodzielnie w powyzszym cytowaniu) ale twoj MM (w rzeczywistosci zupelnie inny, choc oparty na podobnej metawforze)...
To ja jednak pojde w podobnym kierunku co Maxurd (che, che - do czego to dochodzi )... Jesli ktos przekonuje mnie, ze dwa ogorki i dwa ogorki to siedem ogorkow, ktore notabene nie sa ogorkami tylko piecioma bananami, to w sytuacji gdy proszac sprzedawce o ogorki na (ogorkowa) salatke otrzymuje banany, to niezaleznie od tego co odrzucilem lub tego, na podstawie jakiej wieloletnie tradycji wyniklo to sprzedawcy (wedlug jego twierdzen), to bede domagal sie jednak ogorkow... Czy wowczas moj brak zgody na banany bedzie dostatecznie zrozumialy? No ale jesli MM zalicza sie do tych, ktorzy zamawiaja gotowa, tzw. 'salatke szefa kuchni', skladajaca sie w 50% procentach z ogorkow, przy czym jednak szef kuchni po pewnym okresie czasu postanowia zamienic jej recepture zastepujac ogorki bananami, co jednak w niczym zupelnie nie przeszkadza MM byle tylko nadal mogl zamawiac 'salatka szefa kuchni', to takiej osobie faktycznie moze byc ciezko ogarnac zasadnosc naszych wymagan co do ogorkow

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 23 2007 20:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by reguly:

I zeby sie przyjzec, koniecznie wymaga to twoich komentarzy? Pewnie za tepi jestesmy, ja i wszyscy pozostali, by samodzielnie dojsc do stosownych wnioskow?
(...)

Z bogiem... W jakiegokolwiek wierzysz...


Widzisz tylko, co chcesz widzieć,
czytasz, co chcesz czytać,
rozumiesz, co chcesz rozumieć

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 listopad 23 2007 20:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by medieval_man:Widzisz tylko, co chcesz widzieć,
czytasz, co chcesz czytać,
rozumiesz, co chcesz rozumieć


Jak dobrze, ze jest ktos kto wie lepiej od nas samych co widzimy, co czytamy i co rozumiemy (a byc moze nawet co chcielismy wyrazic przez swoje posty)... a do tego, nam o tym powie.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
WcWojen
 listopad 24 2007 21:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/30/06
Postów:: 146

Widzisz tylko, co chcesz widzieć

Powiedział ekspert subiektywnego obiektywizmu, dla którego "inne religie mogą co najwyżej doprowadzić ludzi do takiego miejsca, gdzie będą gotowi przyjąć jego religię".

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 listopad 26 2007 16:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Z tego co wyczytalam, to Medieval jest gleboko wierzacym czlowiekiem.
Dlaczego zarzucamy mu jego doglebna i prawdziwa wiare-to jest przeciez wielki DAr W TEN SPOSOB WIERZYC I NIE BLADZIC po innych religiach.
To nie moze podlegac naszej czy innej ocenie.
Chcialabym bardzo posiadac te wiedze o Religii w ktora wierze -ktora ma Medieval i przy tej wiedzy tak wierzyc na dodatek jak on.
To musi byc pelnia oddania sie Panu Bogu w obliczu mojej niezglebionej wiedzy.Tak chyba powinno byc z kazdym, kto nazywa sie wyznawca danej religii-a nie tak pol na pol-bo jak nie wiedzy to wiary nam brak.
Pozdrawiam .

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 listopad 27 2007 08:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by corka: Z tego co wyczytalam, to Medieval jest gleboko wierzacym czlowiekiem.
Dlaczego zarzucamy mu jego doglebna i prawdziwa wiare-to jest przeciez wielki DAr W TEN SPOSOB WIERZYC I NIE BLADZIC po innych religiach.
To nie moze podlegac naszej czy innej ocenie.
Chcialabym bardzo posiadac te wiedze o Religii w ktora wierze -ktora ma Medieval i przy tej wiedzy tak wierzyc na dodatek jak on.
To musi byc pelnia oddania sie Panu Bogu w obliczu mojej niezglebionej wiedzy.Tak chyba powinno byc z kazdym, kto nazywa sie wyznawca danej religii-a nie tak pol na pol-bo jak nie wiedzy to wiary nam brak.
Pozdrawiam .


Oprócz wiedzy i wiary potrzebna jest odporność na doświadczenia życiowe.

Jeśli Medieval_man również w obliczu doświadczeń zachował swoją wiarę, wówczas i ja wyrażę swój podziw dla Jego wiary.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
WcWojen
 listopad 27 2007 09:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/30/06
Postów:: 146

Quote by corkaBig Grinlaczego zarzucamy mu jego doglebna i prawdziwa wiare


Tu nie chodzi o "zarzucanie" mu głębi (bo kwestia prawdziwości jest tu jak dla mnie daleko wątpliwa) jego wiary ale to, do czego w jego przypadku ona prowadzi... Należy też umieć odróżnić wiarę od fanatyzmu (szczególnie tego, który najkrótszą drogą prowadzi do nietolerancji i zawiści, i czyni głuchym na głosy innych, na dialog). Nie sztuką natomiast jest wierzyć nie mając wątpliwości, istotne jest by wierzyć mimo nich... Jak bowiem widać http://www.kosciol.pl/article.php/20070828132504216 nawet święci wątpią... Na koniec przypomnę jeszcze natomiast, że to nie kwestia jego wiary jest tematem tego wątku...

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 listopad 27 2007 09:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Corko - masz rację

Kasandro - odporność na doświadczenia życiowe - daje właśnie wiara i wiedza...("opoka") i myślę, że on ją ma...i tu wcale nie o podziw chodzi.
Pomyśl - gdyby nie było takich jak Medieval, Maxudr, Matejanka, Reguly, czy ...Gocek - którzy są pewni, że znaleźli , czy warto by było szukać tej najwłaściwszej drogi...
Ja tam wierze w słowa:
"szukajcie a znajdziecie
proście a będzie wam dane"
Czy gdy ty znajdziesz tą swoją najwłaściwszą (czego Ci szczerze życzę)- czy nie będziesz się dzieliła tą radością z innymi , czy nie będziesz dawała gorącego świadectwa, czy nie będziesz chciała wskazać właściwego kierunku błądzącym...

Czy wszystkie religie są równe - nie!
Ale wiem jedno
Wszystkie religie powinny przepraszać Najwyższego za marne wyniki w przekazywaniu jego SŁOWA ...

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 listopad 27 2007 09:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Dezerter:Wszystkie religie powinny przepraszać Najwyższego za marne wyniki w przekazywaniu jego SŁOWA ...


...przynajmniej wszystkie, ktore obraly to sobie za glowny cel...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 listopad 27 2007 10:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Nie sztuką natomiast jest wierzyć nie mając wątpliwości, istotne jest by wierzyć mimo nich...


Hm...niektórym żeby wierzyć, potrzebna jest WIEDZA czyli PEWNOŚĆ.
Taką opcję proponuje film: "Linia życia" (Flatliners z 1990 r.)
Film z gwiazdorską obsadą: Julią Roberts, Kieferem Sutherlandem i Kevinem Baconem,
produkcja: USA

"Przygoda z pogranicza życia i śmierci. Grupka studentów medycyny podejmuje wyzwanie, postanawiają przekonać się co dzieje się po śmierci z człowiekiem. Ma im w tym pomóc naukowe podejście, w tym celu przygotowywują specjalną salę i wyposażenie reanimacyjne, potem po kolei przy pomocy leków wprowadzają się w stan śmierci. Dla każdego z nich jest to zupełnie inne, osobiste przeżycie..."

Hm.... co myślicie o takiej opcji jak powyżej lub podobnej, która wyeliminowałaby gdybanie co jest po śmierci, a dała pewność (wiedzę) ?
Zdecydowalibyście się na taki eksperyment, gdyby był w zasięgu waszej ręki?

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 listopad 27 2007 10:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Jesli nie zagrazalo by to mojemu zyciu lub zdrowiu - czemu nie? Inna sprawa, ze panteisci swoja wiare zasadniczo juz niejako opieraja na wiedzy (a w zasadzie w sposob, nie bedacy z nia w sprzecznosci).

PS. Ciekawe watki o 'zyciu po zyciu' i zaswiatach mamy tu lub tu - dla tych co by chcieli odbiegac od tematu

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 listopad 27 2007 10:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Linię życia oglądałem - mocna - polecam!
ale ale
oni nie znaleźli żadnej odpowiedzi
a ...
zabawy w Boga ... źle się skończyły...
ale chyba ty tak zdesperowana nie jesteś...

ale wracając do religii i ich równości to podyskutujmy o tym co powiedziała na ten temat
Matka Teresa

– Jaka jest największa nadzieja Matki tutaj, w Indiach?

– Przynieść wszystkim Jezusa.

– Ale nie ewangelizuje Matka w tradycyjnym sensie tego słowa.

– Ewangelizuję poprzez moje dzieła miłości.

– Czy to najlepszy sposób?

– Dla nas tak. Dla każdego coś innego. Ewangelizuję tak, jak Bóg tego oczekuje ode mnie. Jezus powiedział: „idźcie i nauczajcie wszystkie narody". Obecnie w tak wielu narodach głosimy Ewangelię poprzez nasze dzieła miłości. „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali". To jest głoszenie, które my realizujemy, i uważam, że jest ono bardziej realne.

– Przyjaciele Matki mówią, że jest rozczarowana, iż Jej praca nie przyniosła więcej nawróceń w tym wielkim hinduistycznym narodzie.

– Misjonarze nie myślą o tym. Chcą tylko głosić Słowo Boże. Liczby nie mają z tym nic wspólnego. Ale ludzie wprowadzają modlitwę w działanie przychodząc i służąc innym. Ludzie stale przychodzą, by karmić i służyć tak wielu – idź i zobacz... Wszędzie ludzie pomagają. Nie znamy przyszłości, lecz drzwi do Chrystusa są już otwarte. Może nie być to jakieś wielkie nawrócenie, ale co dzieje się w duszy, nie wiemy.

– Co Matka sądzi o hinduizmie?

– Kocham wszystkie religie, ale jestem zakochana w mej własnej. Bez dyskusji. Oto, co musimy im udowodnić. Widząc, co robię, zdają sobie sprawę, że jestem zakochana w Jezusie.

– Czy oni również powinni kochać Jezusa?

– Naturalnie, jeśli pragną pokoju, jeśli chcą radości, pozwólmy im znaleźć Jezusa. Jeżeli ludzie staną się lepszymi hinduistami, lepszymi muzułmanami, lepszymi buddystami dzięki naszym aktom miłości, to wyrośnie tam coś więcej. Będą coraz bliżej Boga. A gdy już się zbliżą, będą musieli dokonać wyboru.

całość wywiadu here
Zgadzam się z tym zdaniem całkowicie :
Jeżeli ludzie staną się lepszymi hinduistami, lepszymi muzułmanami, lepszymi buddystami dzięki naszym aktom miłości, to wyrośnie tam coś więcej. Będą coraz bliżej Boga.
powiem więcej - przypomniało mi to identyczne niemal słowa pewnego mądrego "Krisznity" - spytany czy muszę zostać krisznitą odparł-
nie!
Bóg chce byś go kochał ,byś kochał bliźniego i całe stworzenie, a do tego wystarczy byś poważnie przyjął i wypełnił jego przykazania. Nieważne czy jeśteś (jeśli już jesteś) chrześcijaninem, hindusem, buddystą czy muzułmaninem-
bądź na serio i na prawdę!
a nie byle jak i na niby
O to samo chodziło Matce Teresie gdy mówiła , że najważniejsze, aby dzięki nam (naszej miłości) ludzie stali się lepszymi
hinduistami, buddystami, panteistami, czy spirytualistami, czy innymi poszukiwaczami "Boskiejwiedzy"
jak rozumiecie jej słowa?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 listopad 27 2007 10:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

ha i tu roznie sie zdecydowanie od wiekszosci ludzkich stworzen!

Ja ze wzgledu na odpowiedzialnosc-nie chcialabym podjac sie tego experymentu.
Jaka odpowiedzialnosc?
Odpowiedzialnosc za skutki tego czynu-nie wiem co by bylo, nie wiem czy nie byloby to zagrozeniem zycia mojego-moich znajomych, rodziny itp.
Wlasnie tej odpowiedzialnosci zabraklo naszym wielkim jak M.C.Sklodowski i innym. A najwiekszym przykladem tego jest: atom->a widocznym skutkiem->klimat ziemi i przyroda->wszystko jest zniszczone.

Droga Kasandro znam ten film, oni powracaja tam by "zalatwic" niedopowiedziane sprawy,"odpokutowac"w jakis sposob "winy"-cos co pozostalo i siedzi na ich sumieniu.
Na moim sumieniu mialabym was wszystkich-gdybym stracila kontrole nad takim experymentem.Jak widac nie sztuka jest byc wynalazca, ale sztuka jest zapanowac i panowac nad swoim wynalazkiem z pelna odpowiedzialnoscia. M.C.Sklodowski umarla, na skutki porazenia itd...
Po wybuchu w Czarnoblinie-czy Czarnobyle jak kto woli...umieraja po dzis dzien dzieci, dorosli, a ile osob umarlo bo musieli pojsc do pracy..w ruiny reaktomowe?
Gdzie jest ta nasza ludzka odpowiedzialnosc?, ktora tak czyni nas czlowiekiem homo sapiens sapiens?.
Smiem twierdzic, ze niewielu nam z "ojcow przeszlosci" pozostawilo mysl, czy ideologie poza Panem Bogiem -ktora by byla ponadczasowa i mowila o tym jak mamy zyc abysmy mogli Zyc a nie wegetowac bo nie ma nawet zywnosci-ktora by nas leczyla bo wszystko jest zatrute.
Nie, nie mam co do tego watpliwosci osobiscie-nie ma Religii, ktora by byla bezwzglednie jedyna i nie ma takiej ktora ma monopol na zbawienie. Nie ma takiej.
A ci ktorzy tak mysla-ze jest taka jedna jedyna wiara z monopolem na zbawienie-niech tak wierza i zachowuja te wiare i niech jej przestrzegaja. Bo jezeli oni grzesza -to grzesza nieswiadomie i to wyplywa z ich najwiekszej potrzeby najleprzego sluzenia.
To tak jakbysmy teraz oceniali tych, ktorzy niegdys skazywali na stos calopalny niewierzacych lub wierzacych w innych bozkow.Tych fundamentalistow w tym znaczeniu zna ziemia matka wielu.
Ktoz to taki jest fundamentalista?.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 27 2007 11:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775


Hm...niektórym żeby wierzyć, potrzebna jest WIEDZA czyli PEWNOŚĆ.
Taką opcję proponuje film: "Linia życia" (Flatliners z 1990 r.)
Film z gwiazdorską obsadą: Julią Roberts, Kieferem Sutherlandem i Kevinem Baconem,
produkcja: USA

"Przygoda z pogranicza życia i śmierci. Grupka studentów medycyny podejmuje wyzwanie, postanawiają przekonać się co dzieje się po śmierci z człowiekiem. Ma im w tym pomóc naukowe podejście, w tym celu przygotowywują specjalną salę i wyposażenie reanimacyjne, potem po kolei przy pomocy leków wprowadzają się w stan śmierci. Dla każdego z nich jest to zupełnie inne, osobiste przeżycie..."

Hm.... co myślicie o takiej opcji jak powyżej lub podobnej, która wyeliminowałaby gdybanie co jest po śmierci, a dała pewność (wiedzę) ?
Zdecydowalibyście się na taki eksperyment, gdyby był w zasięgu waszej ręki?

Hmm! Pewnie kiedyś tak, o ile eksperyment byłby całkowicie bezpieczny. Dlatego moja droga do Prawdy prowadziła poprzez naukę, a szczególnie pokładałam nadzieję w astrofizyce i fizyce kwantowej.
Prawdę powiedziawszy na tamtejszym etapie mojego duchowego racjonalnego rozwoju się nie zawiodłam gdyż właśnie dzięi przygodzie z fizyką mogłam znowu uwierzyć że Bóg może istnieć.
Ogromnie zrażało mnie do mojej religii, w której się urodziłam pełne wyższości stwierdzenie tych wierzących szczęśliwców, że wiara jest łaską. W młodosci człowiek ma skłonności do buntu. Ja z powodu moich doświadczeń byłam szczególnie zbuntowana przeciwko nierówności w traktowaniu ludzi i jeżeli nawet sam Bóg miałby jednych obdarzać a innym odmawiać łaski to byłam skłonna z takiego boga zrezygnować.
Wiarę przywróciła mi właśnie nauka i dopiero z perspektywy nauki zaczęłam powracać do zagłębiania się w mistykę. Niestety w mistyce wielu rzeczy nie rozumiałam, szczególnie tej apoteozy fizycznego cierpienia. Próbowałam ukorzyć mojego zbuntowanego ducha i zmusić się do teologii koscioła w którym się urodziłam. Lecz tam wciąż potykałam się o Piekło i Niebo jako kres naszej ziemskiej pielgrzymki.
Dzisiaj jestem wolna jak ptak i mój duch szybuje swobodnie w poznawaniu Stwórcy i jest to cudowne uczucie. Mogę obecnie powiedzieć że mój duch nie cierpi więcej na wątpliwości , niepokoje i lęki, co nie oznacza że wszystko wie i rozumie bo na to potrzebna jest wieczność. Lecz mam ogromne pragnienie, aby tego uczucia wolności doświadczyli inni, aby też rozkoszowali się wspaniałością swobodnego wznoszenia, stąd też tyle moich postów na tym forum.
W konkluzji mogę napisać. Nie ma żadnej jedynej religii gdyż wszystkie są drogami do tego samego Boga inaczej Bóg nie byłby Bogiem Wszechmocnym, gdyby każda droga nie prowadziła do Niego!!!!
jest to tylko kwestia długości tej drogi.

Najprościej jest zrozumieć to na przykładzie z Księgi życia:, Tak jak żadna naukowa dziedzina, nie może obejśc się bez innych nauk i musi korzystać ze zdobyczy innych dziedzin nauki, tak samo żadna religia nie jest w "Pełni" i powinna skorzystać z dorobku innych religii. Dla mnie jest to takie oczywiste, dlaczego nie dla wszystkich?!!!!I tak jak nauka powinna weryfikować przyjmowanie zdobyczy różnych dziedzin tak religie muszą mieć miarę do weryfikacji owoców innych religii, gdyż oczywiste jest, że zawsze ludzkie miesza się z Boskim(tak jak w każdym człowieku) i od tego stwierdzenia już tylko krok od przyjęcia miary którą są "Boskie Objawienia" a nie żadna ludzka instytucja!Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 listopad 27 2007 11:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Droga Matejanko
dlaczego wiara ma nie byc Laska?.
Kiedys uslyszalam, ze jak przestalo sie kogos kochac to znaczy, ze nie zasluzylismy sobie na te milosc przestajemy ja dostrzegac w naszych sercach.To milosc jest motorem zycia.

Czy rozumiesz te kwintesencje?
Inni maja laske szukania prawdy, szukania Stworcy.
To jest jak
wedrowka w poszukiwaniu Skarbu..takie poszukiwanie Boga.
Siostra Teresa z Kalkuty, slyszalam rozne rzeczy o tej kobiecie.Nie moge sie pozytywnie na ten temat wypowiadac.To bylo najbiedniejsze miasto jakie widzialam, pierwsza mysla bylo ze to jest miasto opuszczone przez Boga-cos strasznego. Cieszmy sie, ze mozemy tak zyc jak zyjemy.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 listopad 27 2007 11:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Jakies dziecko bardzo cierpialo i jeczalo az z bolu-chyba z poparzenia? i wtedy Siostra Teresa mialaby jakoby szepnac do tego dziecka, ze ma pomyslec ze cierpi ono dla Pana Jezusa i jemu ma ofiarowac to cierpienie.
Prosze mi wybaczyc ale nie moge tego zrozumiec.I inne rzeczy, ktorych nie chce tu przywolywac do zycia-bo i nie ma sensu. Na pewno zrobila tez cos dobrego-np. dala swiatu swiadectwo o istniejacej nedzy i potrzebach ludzi zyjacych w wykraczajacym dla nas wowczas parametrze zycia-takiego nikt z nas nie mogl sobie wyobrazic.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 listopad 27 2007 11:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter

Czy wszystkie religie są równe - nie!
Ale wiem jedno
Wszystkie religie powinny przepraszać Najwyższego za marne wyniki w przekazywaniu jego SŁOWA ...

Dla medieval mana Słowo Boże jest to Biblia.Dla mnie Słowo Boże,jest to obecny w nas dar Ducha Świętego,Duch Święty Chrystusowy,Słowo Boże,Syn,Pocieszyciel,Królestwo Boże,Duch Prawdy,itd.Przypominasz sobie ile razy medieval man nazwał mnie kłamcą za moje udawadnianie,że :"..Królestwo Boże jest w was".Dopiero moje dowody w postaci wypowiedzi Papieża Jana II i Kardynała S.Wyszyńskiego,że :

"..Królestwo Boże jest w was"

udowodniły,że to ja mam rację.

O ie ja zawsze piszę o konkretnej obecności Słowa Bożego w nas,o tyle medieval man zaprzecza,że go tam nie ma.Tą obecność Chrystusa w każdym z nas jako Oblubieńca naszej duszy,potwierdza też św.Teresa z Avril.Link do strony o niej podała Tobie wcześniej matejanka.

corka
Jakies dziecko bardzo cierpialo i jeczalo az z bolu-chyba z poparzenia? i wtedy Siostra Teresa mialaby jakoby szepnac do tego dziecka, ze ma pomyslec ze cierpi ono dla Pana Jezusa i jemu ma ofiarowac to cierpienie.
Prosze mi wybaczyc ale nie moge tego zrozumiec.

Chrystus,który jest obecny w nas,pomaga nam nieś krzyż naszego życia.Jeśli my Go poprosimy o przejęcie naszych kłopotów,chorób,cierpienia naszego ciała,grzechów itd,to On nas może od nic uwolnić.Jak widzisz Kościół jakoś o tym nie mówi,jeśli ludzie o tym nie wiedzą.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 listopad 27 2007 11:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Dezerter: Jeżeli ludzie staną się lepszymi hinduistami, lepszymi muzułmanami, lepszymi buddystami dzięki naszym aktom miłości, to wyrośnie tam coś więcej. Będą coraz bliżej Boga.


Slowa warte uwagi, choc postac Agnes Gonxha Bojaxhiu dosc kontrowersyjna (m.in co do metod stoswania owego 'aktu milosci' w jej wykonaniu) - no ale to nie watek o niej...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 27 2007 11:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: Dezerter
Czy wszystkie religie są równe - nie!
Ale wiem jedno
Wszystkie religie powinny przepraszać Najwyższego za marne wyniki w przekazywaniu jego SŁOWA ...


Dla medieval mana Słowo Boże jest to Biblia.Dla mnie Słowo Boże,jest to obecny w nas dar Ducha Świętego,Duch Święty Chrystusowy,Słowo Boże,Syn,Pocieszyciel,Królestwo Boże itd.

A skąd Ci to przyszło do głowy?
Słowo Boże, to Syn Boży, to druga Osoba Trójcy, to Jezus Chrystus obecny w swoim Ciele, w swoim Kosciele, przez dar Ducha Świętego.
Jednym z przejawów takiej obecności jest też Biblia
Quote by eviva:

Przypominasz sobie ile razy medieval man nazwał mnie kłamcą za moje udawadnianie,że :"..Królestwo Boże jest w was".Dopiero moje dowody w postaci wypowiedzi Papieża Jana II i Kardynała S.Wyszyńskiego,że :

"..Królestwo Boże jest w was"

udowodniły,że to ja mam rację.

Przykro mi.
Wykazałem Ci, że w cytowanych przez Ciebie słowach z Pisma napisano, że "Królestwo Bozej jest pośród was" i dlatego cały czas zarzucam ci świadome kłamstwo.

Natomiast jeśli ktoś źle przetłumaczy albo napisze, że "Królestwo Boże jest w was" to tylko po to, żeby podkreślić jeden z aspektów wiary, a mianowicie ten, że Boga spotykamy też w naszym sercu, w naszym wnętrzu
Quote by eviva:

O ie ja zawsze piszę o konkretnej obecności Słowa Bożego w nas,o tyle medieval man zaprzecza,że go tam nie ma.

Więc błagam: nie mieszaj.
Najpierw piszesz o obecności Królestwa Bożego w nas, a potem o obecności Słowa Bożego w nas.

Zdecyduj się.
Nigdy nie zaprzeczałem, ze Słowo Boże w nas zamieszkuje.
Może tylko inaczej to rozumiem niż Ty.
Quote by eviva:
Tą obecność Chrystusa w każdym z nas jako Oblubieńca naszej duszy,potwierdza też św.Teresa z Avril,link do której podała Tobie wcześniej matejanka.


Widzisz jak mieszasz?
- Czym innym jest obecność Krolestwa pośród nas (według słów Jezusa z Pisma)
- Czym innym jest obecność w nas Słowa Bożego (która może być rozumiana na przykład jako obecność w nas nauki Jezusa, lub zamieszkanie w nas Syna Bożego)
- Czym innym jeszcze jest obecność Chrystusa w naszej duszy jako Oblubieńca (chodzi o doświadczenia modlitwy mistycznej)

Najłatwiej jest używać zamiennie różnych pojęć, używać bezmyślnie sformułowań, ktore w tradycji chrześcijańskiej oznaczają zupełnie coś innego niz Ci się wydaje, a potem mieć pretensje, że ktoś wytyka Ci błędy i nazywa kłamcą.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
WcWojen
 listopad 27 2007 11:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/30/06
Postów:: 146

Quote by corka:Bo jezeli oni grzesza -to grzesza nieswiadomie i to wyplywa z ich najwiekszej potrzeby najleprzego sluzenia.


Dla mnie to zupełnie nie wystarcza... Zły sługa, choćby z najlepszymi intencjami, gdy nie ma w nim woli poprawy, zawsze pozostanie złym sługą...

To tak jakbysmy teraz oceniali tych, ktorzy niegdys skazywali na stos calopalny niewierzacych lub wierzacych w innych bozkow.


Twoim zadaniem to nie było złem (czy to wówczas czy teraz)?

Tych fundamentalistow w tym znaczeniu zna ziemia matka wielu.


...Ciekawe, że ich największe natężenie fanatyków spotykamy właśnie w monoteizmach.

Ktoz to taki jest fundamentalista?.


Proponuje sprawdzić w słowniku

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 listopad 27 2007 11:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Eviva, MM - trzymajmy sie prosze tematu...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kazema
 listopad 27 2007 12:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Wiara w to, ze wszystkice religie sa rowne(wszystkie drogi prowadza rzekomo do PRAWDY) daleko nie odbiega od bycia poganinem.

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 listopad 27 2007 12:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Wc Wojen

nie zrozumiales mnie-ale i ja przyznaje jasno sie moze nie wyrazilam.
Ci ludzie, ktorzy mordowali w imie religii w imie wiary po dzisiejszy dzien-robia to z wielkim przekonaniem i z wielka wiara o slusznosci w imie tego w co wierza.
I na tej oto podstawie , bo oni chca najlepiej sluzyc jak umieja poswiecajac nawet swoje zycie-czyli to co dla nich jest nadrogocenniejsze-ja i dla mnie sa oni -NIEwinni.To zle gloszona prwda o Bogu robi z nich mordercow, fundamentalistow-a czasem zwykla ludzka desperacja.Modlmy sie azebysmy nigdy nie byli tak daleko zdesperowani abysmy nie musieli ubrani w bomby i granaty poswiecac wlasnego zycia-aby za sprawa blednej wiary to zycie mialo owocowac ku leprzemu zyciu.
Aby te praktyki jaskiniowe-nie mialy juz na ziemi miejsca.
Winnymi jestesmy MY. Ci ktorzy zezwalaja na tego typu praktyki polityczne i na skutki tych praktych i za naszych czasow-ale to nie na ten watek.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 27 2007 12:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kazema: Wiara w to, ze wszystkice religie sa rowne(wszystkie drogi prowadza rzekomo do PRAWDY) daleko nie odbiega od bycia poganinem.

Kazema!
Nie nazywaj wiarą, poglądu! To raz.
Dwa. Nie mieszaj pojęć.W jakim znaczeniu wszystkie religie mają być sobie są równe i kto tak twierdzi?
Czy matematyka jest równa fizyce? Czy biologoia jest równa geografii?
Czy wszystkie w jednakowym stopniu prowadzą do poznawania świata i natury?
A przecież wszystko są to dziedziny nauki!
Zdanie, że wszystkie religie są drogami do Boga oznacza tylko, że każda ludzka dusza, niezależnie od tego jaką drogą pójdzie, kiedyś do Boga musi dojść. I że każda droga, którą dana dusza sobie obrała, akurat jej jest potrzebna w dojściu do Stwórcy!!!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 27 2007 13:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by kazema: Wiara w to, ze wszystkice religie sa rowne(wszystkie drogi prowadza rzekomo do PRAWDY) daleko nie odbiega od bycia poganinem.

Dokładnie.
Powiem więcej: to zwykły relatywizm i liberalizm bazujący na braku zakorzenionych przekonań.

Bardziej szanuję wyznawcę jakiejkolwiek religii, ktory twierdzi, ze tylko jego religia jest prawdziwa niż wyznawcę, który dopuszcza, że inna religia może też zapewnić mu to, co obiecuje mu jego własna religia.

Jeśli ktoś wierzy w zasady i treść swojej religii to z taką osobą mogę dyskutować, mogę rozmawiać, a przede wszystkim mogę szanować ją samą, nawet jeśli nie zgadzam się z jej poglądami.

Jeśli ktoś tylko połowicznie czy częściowo wierzy w to, co głosi, to tak naprawdę w nic nie wierzy.

Jeszcze raz: wyznawcom wszystkich religii i wszystkim religiom należy się taki sam szacunek i takie samo traktowanie przez prawo ( oczywiście z zastrzeżeniem kultów legalnych i moralnych), co wcale nie oznacza, ze wszystkie religie są równe na innej niż prawna płaszczyźnie.
Każdy z wyznawców określonej religii ma prawo, a nawet obowiązek uważać, że jego religia jest prawdziwa i przedstawiać na poparcie takiej tezy stosowne argumenty.
Natomiast żaden nie może, a nawet nie powinien dopuszczać mozliwości, że niewazne jest w co wierzy, że prawdę rownie dobrze mozna odnaleźć w innej religii.

To pogaństwo, w specyficznym, a własciwie źródłowym sensie, bo w pierwszych wiekach poganie to byli wyznawcy chrześcijaństwa, ktorzy mieszkając na wsiach - paganos - mieszali rozne kulty ze sobą i tak naprawdę wierzyli częściowow w chrześcijaństwo, a częsciowo w bóstwa lokalne - czytaj: brak ugruntowanej, jednorodnej, świadomej wiary

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 27 2007 13:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man:
Quote by kazema: Wiara w to, ze wszystkice religie sa rowne(wszystkie drogi prowadza rzekomo do PRAWDY) daleko nie odbiega od bycia poganinem.

Dokładnie.
Powiem więcej: to zwykły relatywizm i liberalizm bazujący na braku zakorzenionych przekonań.

Bardziej szanuję wyznawcę jakiejkolwiek religii, ktory twierdzi, ze tylko jego religia jest prawdziwa niż wyznawcę, który dopuszcza, że inna religia może też zapewnić mu to, co obiecuje mu jego własna religia.

Jeśli ktoś wierzy w zasady i treść swojej religii to z taką osobą mogę dyskutować, mogę rozmawiać, a przede wszystkim mogę szanować ją samą, nawet jeśli nie zgadzam się z jej poglądami.

Jeśli ktoś tylko połowicznie czy częściowo wierzy w to, co głosi, to tak naprawdę w nic nie wierzy.

Jeszcze raz: wyznawcom wszystkich religii i wszystkim religiom należy się taki sam szacunek i takie samo traktowanie przez prawo ( oczywiście z zastrzeżeniem kultów legalnych i moralnych), co wcale nie oznacza, ze wszystkie religie są równe na innej niż prawna płaszczyźnie.
Każdy z wyznawców określonej religii ma prawo, a nawet obowiązek uważać, że jego religia jest prawdziwa i przedstawiać na poparcie takiej tezy stosowne argumenty.
Natomiast żaden nie może, a nawet nie powinien dopuszczać mozliwości, że niewazne jest w co wierzy, że prawdę rownie dobrze mozna odnaleźć w innej religii.

To pogaństwo, w specyficznym, a własciwie źródłowym sensie, bo w pierwszych wiekach poganie to byli wyznawcy chrześcijaństwa, ktorzy mieszkając na wsiach - paganos - mieszali rozne kulty ze sobą i tak naprawdę wierzyli częściowow w chrześcijaństwo, a częsciowo w bóstwa lokalne - czytaj: brak ugruntowanej, jednorodnej, świadomej wiary

Medieval man!
A co zrobisz jak któregoś dnia odkryjesz,(oczywiście czysto teoretycznie) że poglądy np. Adwentystów w pewnym miejscu bardziej do Ciebie przemawiają, niż teologia katolicka. ALe zaznaczam tylko w jednym miejscu, reszta jednak Cię nie przekonuje. Czy wtedy zamkniesz oczy i bedziesz udawał że tego nie ma?
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 listopad 27 2007 13:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Corka

Ja ze wzgledu na odpowiedzialnosc-nie chcialabym podjac sie tego experymentu.
Jaka odpowiedzialnosc?
Odpowiedzialnosc za skutki tego czynu-nie wiem co by bylo, nie wiem czy nie byloby to zagrozeniem zycia mojego-moich znajomych, rodziny itp.



Hm...ale już nie sprzeczałabyś się, że po drugiej stronie NIC nie ma, WIEDZIAŁABYŚ...
A oto m.in. chodzi np. ateistom którzy twierdzą, że po smierci NIC nie ma...

Poza tym w filmie jego twórcy doszli do konkretnych wniosków, takich jakie były potrzebne producentowi.
A jaki byłby Twój wniosek z takiego eksperymentu, tego nie wiesz...

Dezerter
Matka Teresa
>>– Co Matka sądzi o hinduizmie?
– Kocham wszystkie religie, ale jestem zakochana w mej własnej.
>>Nie ma żadnej jedynej religii gdyż wszystkie są drogami do tego samego Boga inaczej Bóg nie byłby Bogiem Wszechmocnym, gdyby każda droga nie prowadziła do Niego!!!!
jest to tylko kwestia długości tej drogi.

>Nieważne czy jeśteś (jeśli już jesteś) chrześcijaninem, hindusem, buddystą czy muzułmaninem-
bądź na serio i na prawdę!


Również Matka Teresa dostrzega wartość innych dróg (religii) do Boga.
Mimo że była chrześcijańską misjonarką, nikogo nie nawracała na swoją religię.
Tzn. pomagała chorym nie analizując ich wiary i nie stawiając w tym względzie żadnych warunków.
W chwili śmierci jakiegoś Hindusa pomagała mu jednać się z Bogiem w jego religii...


Wiara w to, ze wszystkice religie sa rowne(wszystkie drogi prowadza rzekomo do PRAWDY) daleko nie odbiega od bycia poganinem.


Wszystkie religie są drogami do Boga, do Prawdy.
Hm... nawet JPII dał wyraz takiemu rozumieniu religii, spotykając się z ich przedstawicielami na wspólnej modlitwie w Asyżu.


Matejanka
>Zdanie, że wszystkie religie są drogami do Boga oznacza tylko, że każda ludzka dusza, niezależnie od tego jaką drogą pójdzie, kiedyś do Boga musi dojść. I że każda droga, którą dana dusza sobie obrała, akurat jej jest potrzebna w dojściu do Stwórcy!!!


Brawo za wnioski !!!!

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 27 2007 13:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
Medieval man!
A co zrobisz jak któregoś dnia odkryjesz,(oczywiście czysto teoretycznie) że poglądy np. Adwentystów w pewnym miejscu bardziej do Ciebie przemawiają, niż teologia katolicka. ALe zaznaczam tylko w jednym miejscu, reszta jednak Cię nie przekonuje. Czy wtedy zamkniesz oczy i bedziesz udawał że tego nie ma?
Pozdrawiam


Po co czynić jakieś nierealne i wydumane założenia?

Moim zdaniem teologia mojego Kościoła jest na tyle spójna i zbudowana jako organiczna całość, że nie może być mowy o tym, że w jakimś jednym miejscu nie pasuje ona do całości.

Być może teologia ta nie opisała jeszcze wszystkiego i nigdy nie opisze. Nie oznacza to jednak, że można z niej wyjąc jakis jeden kawałek i wstawić na to miejsce element pochodzący z innej układanki.

Poza tym, staram się miec w pamięci słowa, że bardziej nalezy wierzyc Bogu niż ludziom.
A skoro Bóg przemawia w moim Kościele, to bardziej wierzę mojemu Kościołowi niż temu, co mi samemu mogłoby w pewnym momencie (teoretycznie) wydawać się bardziej przekonujące czy przemawiające.
Wiem, że ja mogę się pomylić, a mój Kościół=Chrystus nie może.
I nie ma to nic wspólnego z fanatyzmem, czy przejawem braku samodzilenego myślenia jak niektórzy chcieliby z pewnością zarzucić.

Bardziej przemawia do mnie to, że ziemia jest płaskim dyskiem niż kulą.
Jednak zamykam oczy i skłaniam się do tezy, iż jest ona bardziej kulą
Czy głupio robię ja zamykając oczy czy Ty idąc za tym co "do Ciebie bardziej przemawia"?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 listopad 27 2007 14:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by matejanka:
Quote by kazema: Wiara w to, ze wszystkice religie sa rowne(wszystkie drogi prowadza rzekomo do PRAWDY) daleko nie odbiega od bycia poganinem.

Kazema!

Zdanie, że wszystkie religie są drogami do Boga oznacza tylko, że każda ludzka dusza, niezależnie od tego jaką drogą pójdzie, kiedyś do Boga musi dojść. I że każda droga, którą dana dusza sobie obrała, akurat jej jest potrzebna w dojściu do Stwórcy!!!
Pozdrawiam

jasne, że nie wszyskie są równe - kto tak twierdzi?
Kazema - to z Matką Teresą też się nie zgadzasz?
Propomuje jeszcze raz podyskutujmy o tym:

– Co Matka sądzi o hinduizmie?

– Kocham wszystkie religie, ale jestem zakochana w mej własnej. Bez dyskusji. Oto, co musimy im udowodnić. Widząc, co robię, zdają sobie sprawę, że jestem zakochana w Jezusie.

– Czy oni również powinni kochać Jezusa?

– Naturalnie, jeśli pragną pokoju, jeśli chcą radości, pozwólmy im znaleźć Jezusa. Jeżeli ludzie staną się lepszymi hinduistami, lepszymi muzułmanami, lepszymi buddystami dzięki naszym aktom miłości, to wyrośnie tam coś więcej. Będą coraz bliżej Boga. A gdy już się zbliżą, będą musieli dokonać wyboru.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 27 2007 14:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775


Po co czynić jakieś nierealne i wydumane założenia?

Moim zdaniem teologia mojego Kościoła jest na tyle spójna i zbudowana jako organiczna całość, że nie może być mowy o tym, że w jakimś jednym miejscu nie pasuje ona do całości.

Być może teologia ta nie opisała jeszcze wszystkiego i nigdy nie opisze. Nie oznacza to jednak, że można z niej wyjąc jakis jeden kawałek i wstawić na to miejsce element pochodzący z innej układanki.

Poza tym, staram się miec w pamięci słowa, że bardziej nalezy wierzyc Bogu niż ludziom.
A skoro Bóg przemawia w moim Kościele, to bardziej wierzę mojemu Kościołowi niż temu, co mi samemu mogłoby w pewnym momencie (teoretycznie) wydawać się bardziej przekonujące czy przemawiające.
Wiem, że ja mogę się pomylić, a mój Kościół=Chrystus nie może.
I nie ma to nic wspólnego z fanatyzmem, czy przejawem braku samodzilenego myślenia jak niektórzy chcieliby z pewnością zarzucić.

Bardziej przemawia do mnie to, że ziemia jest płaskim dyskiem niż kulą.
Jednak zamykam oczy i skłaniam się do tezy, iż jest ona bardziej kulą
Czy głupio robię ja zamykając oczy czy Ty idąc za tym co "do Ciebie bardziej przemawia"?

Medieval man!

Szczerze powiedziawszy powinnam przynajmniej pół godziny odczekać zanim odpiszę na Twój post gdyż zbyt emocjonalnie w tej chwili jestem nastawiona i kłębi mi się w głowie, co nie sprzyja precyzyjnej i przemyślanej wypowiedzi! ALe muszę
Uff!
Nawet nie wiem od czego zacząć!
No to weźmy to zdanie

Moim zdaniem teologia mojego Kościoła jest na tyle spójna i zbudowana jako organiczna całość, że nie może być mowy o tym, że w jakimś jednym miejscu nie pasuje ona do całości.

Teologia Twojego kościoła mówi cyt. katechizm którego się uczyłam " Bóg za dobro wynagradza a za zło karze!!!
Za co karze niewinne nowonarodzone ciężko chore dzieci?!!!(zaznaczam, że nie są to moje pytania, gdyż ja znam w świetle mojej wiary na nie odpowiedź, ale są to pytania do katolika ortodoksyjnie wierzącego)
Za co jest ukarany ślepy od urodzenia!!!!
Dodaję że teologia uznaje grzech jako przyczynę chorób. Połącz to z tym, że Bóg za dobro wybnagradza, a za zło karze, jak się to ma do siebie.
Dalej Bóg według teologii jest Wszechmocny i
Bóg pragnie zbawienia każdego cżłowieka czy może WSzechmocny Bóg być bezsilny wobec ludzkiej gtrzeszności spowodowanej jego wolną wolą i nie znaleźć możliwości zbawienia każdego cżłowieka. I nie pisz mi tutaj o teorii apokastazy, gdyż ona w świetle Pisma Świętego pojmowanego przez teologię katolicką nie może być prawdziwa. Pismo jej zaprzecza!!!!
Mołabym tak długo ale uważam że wystarczy! Czy jesteś w stanie bez zawikłanych teologicznych rozważań i uciekania się na kazdym kroku do tajemnic wiary odpowiedzieć mi jednoznacznie na te podstawowe pytania?
Uff !!!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,14 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana