Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Dlaczego Kościół usuną drugie przykazanie Boże, a rozwiną dziewiąte?
 |  Wersja do druku
Apologeta
 czerwiec 27 2007 10:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Argument biblijny jest taki, że mam odpocznienie w Chrystusie, a nie w starym zakonie. Sabat nie był tylko dniem odpocznienia po sześciu dniach pracy. Był on również przymierzem, które zawarł Bóg z Izraelem.

To nie jest biblijny argument. Nie rozumiesz nawet na czym polega różnica między Starym i Nowym Przymierzem. Sabat nie był częścią Starego Przymierza. I nie mógł być, ponieważ Bóg dał go ludziom zanim jeszcze nastał grzech i Stare Przymierze. Biblia mówi, że ten sam sabat będzie obchodzony także w przyszłym królestwie Bożym (Iz.66:23), dlatego sądzić, iż sabat jest czymś przebrzmiałym i nieaktualnym trzeba uznac na nonses.

Bóg dał w Raju ludziom tylko dwie instytucje: sabat i malżenstwo. Czy małżenstwo to także cześć Starego Przymierza?

Dla mnie to co się wydarzyło w niedzielę jest bez precedensu większym wydarzeniem niż stworzenie świata.

A kto był tym, który dał ludziom sabat w Raju? Przecież to był ten sam Chrystus, ktory umarł za nas na krzyżu (J.1:1-3). Chrystus, który odpoczął o zmierzchu w piątek po stworzeniu świata, odpoczął również o zmierzchu w piątek (w grobie) po śmierci na Golgocie, po czym powstał w pierwszym dniu tygodnia, aby kontynuować dzieło zbawienia. Chrześcijanie to Jego naśladowcy. Jeśli Go miłujemy będziemy postępować tak jak On, a Chrystus miał zwyczaj uczeszczać w sobotę do kościoła i studiować Pisma (Łk.4:16). Jezus nie zakłądał, aby chrześcijanie w kilkadziesiąt lat po Jego śmierci, kiedy nadszedł czas oblężenia Jerozolimy, święcili inny dzien niż sobotę: "Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat" (Mat.24:20).

A pamiątką zmartwychwstania nie miała być niedziela, lecz chrzest (Rzym.6).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 27 2007 11:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Snafu: Tutaj dochodzimy do sprawy szabatu. W ewangeliach widzimy wyraźnie "bitwy" jakie toczył Chrystus z Żydami odnośnie sposobu jego święcenia. Najtrafniej to podsumowuje zdanie: "To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.". Szabat nie jest dniem formy ale dniem treści.

Nie ma ani jednego tekstu, w którym Chrystus zakwestionowałby potrzebę święcenia sabatu. Jezus kwestionował jedynie pozabiblijne, legalistyczne tradycje, jakimi faryzeusze obciążyli ten dzien.

Czytaj Biblię w kontekście, a unikniesz wyciągania pochopnych wniosków, które zdradzają brak znajomości teologii i egzegezy, co nie jest grzechem, ale nie sądź, że pustosłowie zakryje takie braki.

Nie mamy zapisanych wszystkich mów Jezusa, a jedynie część więc aby dowiedzieć się więcej na ten temat trzeba się odwołać do listów apostolskich:
Kol 2,16-17
16 Niechaj więc nikt o was nie wydaje sądu co do jedzenia i picia bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu! 17 Są to tylko cienie spraw przyszłych, a rzeczywistość należy do Chrystusa.

Podałem wiele tekstów biblijnych, które potwierdzają, że w sabaty, nowie i święta składano specjalne ofiary. Ofiary te były cieniem wskazującym na Chrystusa, dlatego ap. Paweł napisał, że po śmierci Chrystusa dalsze składanie tych ofiar nie ma sensu.

Ty natomiast nie podałeś ANI jednego tekstu, który dowodziłby, że sabat był cieniem wskazującym na Chrystusa. Dopóki nie dowiedziesz, że sabat był cieniem wskazującym na Mesjasza, widać będzie nie tylko brak znajomości Biblii, ale także fakt, że nadużyłeś tekstu Pisma Świętego.

Dodamy do tego świadectwa historyczne i wychodzi, że chrześcijanie zbierali się w niedzielę - dzień zmartwychwstania Chrystusa i zesłania Ducha Świętego. Forma przeminęła, treść pozostała.

Dlaczego ich więc nie dodajesz? Podaj jakieś historyczne świadectwa z pierwszych wieków, które mówią coś innego niż to, co już powiedziałem, a także ustosunkuj się do wypowiedzi biskupa Atanazego Wielkiego (III w.) oraz historyka Kościoła Sokratesa Scholastyka (V wiek), którzy napisali, że sobota była jeszcze w ich czasach powszechnie święcona przez chrześcijan.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 27 2007 11:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Według Nowego Testamentu "Dniem Panskim" jest sobota, a nie niedziela: "Albowiem Syn Człowieczy jest Panem sabatu" (Mat.12:8).

Jezus, gdy zapowiadał zniszczenie Jerozolimy w 70 roku n.e., zakładał, że chrześcijanie w 40 lat po Jego zmartwychwstaniu, wciąż będą święcić sobotę: "Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat." (Mat.24:20).

Sobota miała pozostać dniem odpoczynku dla ludu Bożego: "A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego." (Hbr.4:9).

Oferuję 1000 zł. każdemu, kto znajdzie w Piśmie Świętym choć JEDEN tekst, który mówi, że niedziela ma być obchodzona jako dzien święty w miejsce soboty.

Kto to wykaże zarobi łatwo 1000 zł. Jeśli zaś tego nie potraficie wykazać, wówczas zamiast dalszego pustosłowia, miejcie honor, aby przyznać, że ta zmiana nie ma za sobą autorytetu Pisma Świętego.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
LuTom
 czerwiec 27 2007 11:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

W takim razie kto i kiedy zmienił zwyczaj i zaczął świętować niedziele? I jak to się stało, że prawie na całym świecie niedziela jest dniem wolnym od pracy?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Damian Kowalski
 czerwiec 27 2007 12:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/07/03
Postów:: 294

Quote by LuTom: W takim razie kto i kiedy zmienił zwyczaj i zaczął świętować niedziele? I jak to się stało, że prawie na całym świecie niedziela jest dniem wolnym od pracy?


Już apostoł Paweł to zmienił: Tedy pierwszy dzień po sabacie, gdy się uczniowie zgromadzili na łamanie chleba, Paweł rozmawiał z nimi, mając iść precz nazajutrz, i przedłużył mowę aż do północy. Dz 20,7

Więc już w czasach apostolskich z tego widać gromadzili się apostołowie w pierwszy dzień po sabacie (czyli niedzielę) na łamaniu chleba - czyli Eucharystii.


I po drugie to "To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu." Mk 2, 27

===

"Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada." św. Augustyn
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 27 2007 17:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

DDI: Zapoznaj się najpierw z wcześniejszymi wypowiedziami na tym forum, bo ten tekst był już wyjaśniany. Dowodzi on jedynie, że Paweł święcił sobotę, a niedziela była dla niego powszednim dniem, w którym podróżował:

„A pierwszego dnia po sabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę, aż do pół-nocy... a wróciwszy na górę łamał chleb i spożywał, i mówił długo, aż do świtania, i tak odszedł” (Dz.20:7.11).

To spotkanie rozpoczęło się w sobotę, a nie w niedzielę. Wiedz chyba, że w czasach biblijnych doba trwała od zmierzchu do zmierzchu? (Rdz.1:5; Mk.1:32). A zatem sobota zaczyna się w piątek o zmierzchu i kończy się w sobotę wieczorem? Paweł spotkał się z wierzącymi w sobotę, jak to miał w zwyczaju. Spotkanie przeciągnęło się poza sobotni zmierzch w noc, a od zmierzchu w sobotę zaczyna się pierwszy dzień tygodnia.

Pomyśl: Czy gdyby Paweł święcił niedzielę, ruszyłby w niedzielny poranek w długą, wyczerpującą podróż na piechotę, zamiast pozostać ze współwierzącymi na niedzielnym nabożenstwie

"To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu." Mk 2, 27

No właśnie, jak widzisz sabat został ustanowiony dla każdego człowieka, a nie tylko dla Żyda, tak samo jak małżenstwo, które również datuje się z Raju. Czy my jesteśmy "nie-ludzmi", że sabat nie jest dla nas DD1? Przeczytaj kontekst tej wypowiedzi Jezusa, a zobaczysz, że Jezus potępiał pozabiblijne brzemiona, jakie faryzeusze narzucili na dzien sabatu, a nie sam sabat, inaczej musiałby potępić samego siebie, bo to przecież On dał sabat w Raju całej ludzkości! Kimże jest człowiek czy nawet Kościół, żeby poważyć się na zmainę tego, co ustanowił Bóg?

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 27 2007 17:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

OD SOBOTY DO NIEDZIELI

W takim razie kto i kiedy zmienił zwyczaj i zaczął świętować niedziele? I jak to się stało, że prawie na całym świecie niedziela jest dniem wolnym od pracy?

Polecam w odpowiedzi na to pytanie fascynującą książkę pt. "Od soboty do niedzieli" (Znaki Czasu), która zawiera treść pracy obronionej na Gregorianskim Uniwersytecie Papieskim przez dr Samuele Bacchiocchi. WIele z poniższych informacji dotyczących przejścia od święcenia soboty do świecenia niedzieli w chrześcijanstwie pochodzi z w/w ksiażki. Kto więc ma zastrzeżenia do tych informacji, niech je kieruje do wykładowców wspomnianej prestiżowej papieskiej uczelni

Jak doszło do tego, że większość wierzących święci niedzielę? Nie było tak zawsze. Adam i Ewa święcili sobotę, podobnie Abraham, Mojżesz, Dawid, Jan Chrzciciel, Józef i Maria, Piotr i Paweł. W tym dniu Jezus nie pracował, lecz był w kościele (Łk.4:16).

Chrystus nieraz sprzeciwił się tradycjom jakimi obciążono sabat, ale święcił go zgodnie z przykazaniem (Łk.4:16). Czyniąc tak, Ten który jest doskonałym przykładem życia w „nowym przymierzu, potwierdził że Bóg uczynił ten dzień błogosławieństwem dla całej ludzkości (Rdz.2:2-3; Mk.2:27).

Czy Jezus zapomniałby powiadomić swoich uczniów o przeniesieniu świętości sabatu na niedzielę, gdyby należało wprowadzić taką zmianę? Taka poprawka w Prawie Bożym byłaby najpoważniejszą zmianą w dziejach wszechświata!

Bóg spisał Dekalog własnym palcem, gdyż reprezentuje on niezmienność Jego charakteru! Jezus nie zapowiedział żadnej zmiany w nim. Przeciwnie, podkreślił, że ani jedna kreska nie może przeminąć w Prawie. Użył eufemizmu „dopóki niebo i ziemia nie przeminą”, który oznaczał „nigdy”.

„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść prawo albo proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę powiadam wam: Dopóki niebo i zie-mia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.” (Mt.5:17-18).

Czy apostołowie zmienili coś w Prawie Bożym? Profesor Albert E. Waffle napisał: „Jak daleko sięgają zapisy nie ma żadnych dowodów, aby apostołowie wydali jakieś polecenie w sprawie zastąpienia święcenia soboty – siódmego dnia tygodnia – przez święcenie pierwszego dnia tygodnia.”

Dzieje Apostolskie sprawozdają, że apostołowie święcili sabat zarówno wśród chrześcijan pochodzenia żydowskiego, jak pogańskiego (Dz.13:14.42-48; 17:1-4; 18:4). Paweł i Barnaba „z Perge powędrowali dalej i dotarli do Antiochii Pizydyjskiej. A w dzień sabatu weszli do synagogi i usiedli” (Dz.13:14). Wielu Żydów było niezadowolonych, gdy Paweł mówił o Chrystusie, natomiast poganie prosili „ich, aby w następny sabat opowiedzieli im znowu o tych sprawach” (Dz.13:42). Była to sposobność, aby zachęcić pogan do święcenia niedzieli, gdyby apostołowie uważali, że niedziela powinna zająć miejsce soboty, jako dzień nabożeństwa. Paweł mógł poprosić ich, aby przyszli posłuchać kazania w niedzielę. Zamiast tego, czytamy, że „w następny sabat zebrało się prawie całe miasto, aby słuchać Słowa Bożego” (Dz.13:44) i „poganie radowali się i wielbili Słowo Pańskie” (Dz.13:48). Historycy stwierdzają, że chrześcijanie jeszcze przez wiele lat, a nawet wieków „obchodzili sabat regularnie”.

Nowy Testament nie daje podstaw do zmiany przykazania sobotniego ani nie zawiera żadnego nakazu święcenia niedzieli. Natomiast, zarówno prorok Daniel, jak apostoł Paweł zapowiedzieli odstępstwo w chrześcijaństwie wymierzone właśnie przeciwko przykazaniom Bożym, zwłaszcza przeciwku przykazaniu, które dotyczy czasu, czyli przeciwko przykazaniu sobotniemu (Dn.7:25; 2Tes.2). W Dziejach Apostolskich czytamy, że odstępstwo miało wyjść z grona biskupów kościoła (Dz.20:28-31).

Zaczęło się niewinnie. Sykstus, biskup rzymski około 135 roku n.e. nakazał uczcić zmartwychwstanie Chrystusa w niedzielę wielkanocną, zamiast 14 Nisan (przypadającego na różne dni tygodnia). Chodziło o odcięcie się od Żydów, gdyż na ten dzień przypadało święto Paschy. W 200 roku biskup rzymski Wiktor uczynił święcenie wielkanocnej niedzieli obowiązkiem. Papież Sylwester (314-335) nakazał w sobotę post, zaś Innocenty (401-417) uczynił go obowiązkiem. Kolej-ni papieże zaniżali wartość sabatu, wywyższając w jego miejsce niedzielę.

Pierwsze kościelne prawo niedzielne przeforsowała rzymska delegacja podczas synodu przywódców chrześcijańskich w Laodycei w 364 roku. W kanonie 29 tego prawa czytamy: „Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, lecz pracować; natomiast dzień Pański [niedzielę] powinni uhonorować i będąc chrześcijanami, jeśli możliwe, nie pracować tego dnia. Jeśli zaś będą judaizować, należy ich odsunąć od Chrystusa.”

Jakby w odpowiedzi na to, biskup Atanazy Wielki (296-373) napisał w IV wieku n.e.: „W dzień sabatu spotykamy się razem, nie dlatego, żebyśmy byli pod wpływem judaizmu, gdyż nie zachowujemy fałszywych sabatów, lecz spotykamy się, aby w sabat wielbić Jezusa, który jest Panem sabatu.”

Jako pierwsi odstąpili od sabatu chrześcijanie w Rzymie, do czego przyczynił się fakt, iż tamtejszy kościół składał się głównie z chrześcijan nawróconych z kultów solarnych, dla których niedziela była "dniem słonca". Doszło do tego zapewne około 135 roku, kiedy Żydzi stali się przedmiotem prześladowań w całym Imperium Rzymskim na skutek powstania przeciwko Rzymowi. Chrześcijanie byli uważani za żydowską sektę, dlatego aby uniknąć prześladowań przez asocjację z Żydami, wielu z nich odcięło się dcinało się od wszystkiego co judejskie, w tym od sabatu. Nie miało to jednak nic wspólnego z nakazem Boga czy apostołów.

Poprzez kompromisy ze światem rzymskim chrześcijanie pragnęli odciąć się od prześladowanych Żydów, a zarazem przybliżyć do czczących słońce pogan. Za sprawą kultów solarnych w II wieku n.e. dzień poświęcony słońcu stał się pierwszym i najważniejszym dniem tygodnia w Imperium Rzymskim. Znalazło to w kościele rzymskim odzwierciedlenie w przesunięciu dnia nabożeństwa i odpoczynku z soboty na dzień słońca (łac. dies Solis) do czego nawiązuje jego nazwa w niektórych językach (ang. Sunday, niem. Sonntag). Później przemianowano na Boże Narodzenie doroczne święto ku czci boga Sol Invictus, które przypadało na 25 grudnia, choć Jezus nie mógł narodzić się w grudniu, o czym bibliści wiedzą.

Historyk kościoła Sokrates Scholastyk napisał w V wieku n.e.: „Mimo, że wszystkie kościoły na całym świecie mają nabożeństwo co tydzień w sabat, to chrześcijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejś starodawnej tradycji, zaprzestali tego.”

Tą tradycją były kulty słoneczne, szczególnie mitraizm, który w pierwszych wiekach był największym rywalem chrześcijaństwa. Historyk Franz Cumont pisze, że wyznawcy Mitry „święcili także niedzielę oraz 25 grudnia, jako dzień narodzin Słońca”. Historyk Arthur Weigall w książce The Paganism in Our Christianity (Pogaństwo w naszym chrześcijaństwie) napisał: „Ale jako święto słońca, niedziela była dniem poświęconym Mitrze. Warto zauważyć, że skoro Mitrę nazywano Dominus, czyli ‘Pan’, niedziela musiała być ‘Dniem Pańskim’ na długo przed czasami chrześcijańskimi.”

Pomimo wpływu kultów słonecznych i zaniżania wartości soboty przez kolejnych biskupów Rzymu, wielu chrześcijan wciąż uważało sabat za dzień odpoczynku i nabożeństwa. Potwierdza to historyk Sozomen, który napisał w 440 roku n.e. (V wiek!): „W Konstantynopolu ludzie zbierają się razem zarówno w dzień sabatu, jak pierwszego dnia tygodnia, ale zwyczaju tego nie przestrzega się w Rzymie czy Aleksandrii.”

Pierwsze świeckie prawo niedzielne wydał cesarz Konstantyn 7 marca 321 roku. Brzmiało tak: „W czcigodny dzień Słońca [venerabili die Solis], niech urzędnicy i mieszkańcy miast wypoczywają, zaś wszystkie sklepy i warsztaty niech będą pozamykane. Na wsi jednak osoby zajmujące się rolnictwem mogą swobodnie kontynuować swoje zajęcia.”

Znawca starożytności, profesor Aleksander Krawczuk, trafnie zauważył: „Można rzec bez przesady, że edykt Konstantyna obowiązuje w większości krajów świata aż po dzień dzisiejszy; ów bowiem ‘dies Solis’ to oczywiście nasza niedziela.”

W 538 roku, podczas synodu w Orleanie, kościół rzymski wydał bardziej rygorystyczne prawo niedzielne, niż edykt Konstantyna z 321 roku. W kanonie 28 uchwalonym przez ten synod czytamy, że nawet „prace wiejskie mają być zaprze-stane, aby nic nie mogło przeszkodzić ludziom w uczęszczaniu do kościoła.”

Papież Grzegorz I (590-604) nakazał represje wobec chrześcijan święcących sobotę, których było wówczas wielu. Znali go celtyccy chrześcijanie, zapewne od początków II wieku, gdy Ewangelia dotarła na Wyspy Brytyjskie. Wiemy, że święcili sobotę w czasach wielkiego chrześcijańskiego misjonarza Kolumby w VI, aż po podbój Wysp Brytyjskich przez Normandów w XI wieku. W Walii była ona święcona jeszcze w XII wieku, gdy w St. David zasiadł po raz pierwszy biskup posłany z Rzymu, choć wtedy wielu walijskich chrześcijan wolało wybrać ustron-ne życie, niż jego nakazy. Zapiski soboru w Bergen wskazują, że sobota była święcona przez chrześcijan na niektórych terenach jeszcze w XV wieku:

„Doniesiono nam, że pewni ludzie w różnych częściach królestwa przyjęli i święcą sobotę. Prawo kościelne surowo zakazuje święcenie jakiegokolwiek dnia, z wyjątkiem tych wyznaczonych przez papieża, arcybiskupa czy biskupów. Święcenie soboty jest niedopuszczalne. Dlatego polecamy wszystkim przyjaciołom Boga w całej Norwegii, którzy pragną być posłuszni świętemu kościołowi, aby zaprzestali święcenia soboty, zaś wszystkim pozostałym zakazujemy święcenia soboty pod groźbą surowych kar.”

Sabat święciło wielu waldensów i anabaptystów, a za ich pośrednictwem liczni chrześcijanie na terenie Czech, Moraw, Słowacji i Śląska. Musiało to być znaczące zjawisko w Europie, skoro „sobór florencki w roku 1441 wydał formalny zakaz obchodzenia soboty, jako dnia świętego.”

XVI-wiecznej Reformacji chrześcijanstwo zawdzięcza wiele, gdyż przywróciła mu zapomniane w mrokach średniowiecza liczne prawdy biblijne. Niestety, sabat nie był jedną z nich, co być może przeszkodziło Reformacji odnieść pełniejszy sukces.

Otóż do debaty z Lutrem papiestwo wezwało doświadczonego teologa dr Ecka. Dyskusja toczyła się wokół autorytetu Pisma Świętego. Luter twierdził, że kościół nie może stać ponad Biblią, zaś Eck, broniący teologii rzymskiej, utrzymywał że w przypadku sprzeczności z Biblią ostatnie słowo ma Rzym. Argumentował zaś, uderzając w słabe ogniwo Reformacji, mówiąc: „Kościół przeniósł święto z soboty na niedzielę, swoją własną mocą, na co wy nie macie wsparcia Pisma Świętego.”

Dr Eck obnażył niekonsekwencję protestantów, którzy twierdzili, że kierują się zasadą sola Scriptura („tylko Biblia” ), według której każda doktryna musi opierać się wyłącznie na Biblii, a tymczasem święcenie niedzieli nie ma żadnego wsparcia w Biblii, dlatego jeden z duchownych katolickich słusznie napisał:

„Jeśli szukasz w Biblii potwierdzenia dla święcenia tego dnia, nie znajdziesz go tam. Dobrze jest przypomnieć kalwinom, metodystom, baptystom, i innym chrześcijanom, którzy znaleźli się poza Matką Kościołem, że Biblia nie wspiera ich nigdzie w sprawie święcenia niedzieli. Adwentyści Dnia Siódmego są jedynymi protestantami, którzy poprawnie rozumieją termin „sabat”, gdyż jako dzień odpoczynku święcą siódmy dzień tygodnia, a nie pierwszy.”

Biblia przestrzega przed jakąkolwiek zmianą w Prawie Bożym. Bóg powiedział: „Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając Przykazań Pana, waszego Boga” (Pwt.4:2).

Kościół zastąpił Dekalog Boży własną wersją, przenosząc święcenie sabatu z soboty na niedzielę. Nie była to jedyna zmiana w Prawie Bożym. Jak inni wskazali w tej dyskucji, Kościół rzymski usunął także przykazanie II, zaś X rozdzielił na dwie części, aby wciąż zgadzała się liczba przykazań, od któej bierze nazwę Dekalog. Zabieg ten wypełnił proroctwo Daniela o odstępczym Małym Rogu, który miał w czasach chrześcijańskich próbować zmienić przykazanie dotyczące czasu, a także prześladować i torturować wierzących, którzy nie poddają się jego autorytetowi, co średniowieczne papiestwo czyniło (Dn.7:25).

Jak Pan Jezus odniósłby się do zmian dokonanych w Prawie Bożym przez biskupów i papieży, skoro zganił przywódców duchowych, którzy w Jego czasach dokonali podobnej zmiany słowami: „Ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże. Obłudnicy, dobrze o was powiedział prorok Izajasz: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.” (Mt.15:6-9).

Jezus powiedział: „Ktokolwiek zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.” (Mt.5:18-20).

Katolicki komentarz do Ewangelii wg Mateusza (wydany przez KUL) tak wyjaśnia tę kwestię: „Najmniejszy... wielki w królestwie niebieskim – są to zwroty pochodzenia judaistycznego, które wyrażają wykluczenie lub przynależność do królestwa Bożego, a nie oznaczają najniższej lub najwyższej pozycji hierarchicznej w królestwie Bożym.”

W królestwie Bożym nie będzie miejsca dla osób, które odrzucają Prawo Boże lub świadomie uczą jego zmienionej wersji. Takie postawy motywuje rebelia lub obojętność, zamiast miłości i posłuszeństwa. Jezus zapowiedział: „A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym” (Ap.22:18-19).

Przestrzeganie przykazań Bożych nie zbawi nikogo. Zbawienie nie było celem przykazań. Z grzechów może nas zbawić tylko sprawiedliwość Chrystusa (Tyt.3:5), ale ignorowanie przykazań Bożych jest owocem ducha rebelii, który niesie grzech i śmierć (Jk.1:15):

„A z tego wiemy, że Go znamy, jeśli przykazania Jego zachowujemy. Kto mówi: Znam Go, a przykazań Jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma. Lecz kto zachowuje Słowo Jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w Nim jesteśmy. Kto mówi, że w Nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował.” (1J.2:3-6).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 czerwiec 27 2007 18:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167




To nie jest biblijny argument.


Jest, bo wynika z przesłania dla ludzi zawartego w Piśmie.


Nie rozumiesz nawet na czym polega różnica między Starym i Nowym Przymierzem.


Zasadniczą różnicę już ci opisałem jakbyś nie zauważył.


Sabat nie był częścią Starego Przymierza. I nie mógł być, ponieważ Bóg dał go ludziom zanim jeszcze nastał grzech i Stare Przymierze. Biblia mówi, że ten sam sabat będzie obchodzony także w przyszłym królestwie Bożym (Iz.66:23), dlatego sądzić, iż sabat jest czymś przebrzmiałym i nieaktualnym trzeba uznac na nonses.

Bóg dał w Raju ludziom tylko dwie instytucje: sabat i malżenstwo. Czy małżenstwo to także cześć Starego Przymierza? Smile


Podaj waszmość podstawę biblijną potwierdzającą tezę, że sabat został dany ludziom już w raju i że był on obchodzony od czasów Adama i Ewy do Mojżesza.



A kto był tym, który dał ludziom sabat w Raju? Przecież to był ten sam Chrystus, ktory umarł za nas na krzyżu (J.1:1-3).


Jak wyżej


Chrystus, który odpoczął o zmierzchu w piątek po stworzeniu świata, odpoczął również o zmierzchu w piątek (w grobie) po śmierci na Golgocie, po czym powstał w pierwszym dniu tygodnia, aby kontynuować dzieło zbawienia. Chrześcijanie to Jego naśladowcy. Jeśli Go miłujemy będziemy postępować tak jak On, a Chrystus miał zwyczaj uczeszczać w sobotę do kościoła i studiować Pisma (Łk.4:16). Jezus nie zakłądał, aby chrześcijanie w kilkadziesiąt lat po Jego śmierci, kiedy nadszedł czas oblężenia Jerozolimy, święcili inny dzien niż sobotę: "Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat" (Mat.24:20).


ehe, Jezus zachowywał szabat jak na rasowego żyda przystało, nie ma co...


A pamiątką zmartwychwstania nie miała być niedziela, lecz chrzest (Rzym.6). Smile


Ten sam list mówi: Albowiem grzech nie powinien nad wami panować, skoro nie jesteście poddani Prawu, lecz łasce.
Chrzest to nie jakaś tam pamiątka.
Wielką niesprawiedliwością wobec Boga by było, gdybyśmy tylko raz w życiu obchodzili pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa.
Poza tym dla mnie niedziela to przede wszystkim Dzień Chrystusa, dzień w którym moje zbawienie stało się realne.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 czerwiec 27 2007 18:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Kto więc ma zastrzeżenia do tych informacji, niech je kieruje do wykładowców wspomnianej prestiżowej papieskiej uczelni Smile


A co, ma ona imprimatur Kościoła rzymskokatolickiego?

[/QUOTE]

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 czerwiec 27 2007 18:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Kto więc ma zastrzeżenia do tych informacji, niech je kieruje do wykładowców wspomnianej prestiżowej papieskiej uczelni Smile


A co, ma ona imprimatur Kościoła rzymskokatolickiego?

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 27 2007 21:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Piotr: Podaj waszmość podstawę biblijną potwierdzającą tezę, że sabat został dany ludziom już w raju.

To nie jest teza, lecz fakt rozpoznawany przez biblistów na podstawie Rdz.2:1-3; Wyj.20:11.

...i że był on obchodzony od czasów Adama i Ewy do Mojżesza.

A Ty uważasz, że sabat został dany ludziom dopiero przez Mojżesza na górze Synaj?

Poza tym dla mnie niedziela to przede wszystkim Dzień Chrystusa, dzień w którym moje zbawienie stało się realne.

Jakie znaczenie ma to, czym dla Ciebie jest niedziela? Dyskusja nie toczy się wkoło Ciebie, ale dotyczy tego: Kto i dlaczego zmienił Boży Dekalog.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 27 2007 21:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Piotr: ehe, Jezus zachowywał szabat jak na rasowego żyda przystało, nie ma co...

"Jezus spojrzał nań z miłością i rzekł mu: Jednego ci brak... przyjdź i naśladuj Mnie." (Mk.10:21).

A co, ma ona imprimatur Kościoła rzymskokatolickiego?

A jeśli ma, co wtedy? Zaczniesz naśladować Jezusa Chrystusa i święcić sobotę, jak On? (Łuk.4:16). Czy też powiesz Mu: "Nie, rasowy żydzie, ja mam swoją niedzielę".

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof_P
 czerwiec 27 2007 23:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/07/06
Postów:: 78

Jezus nie zakłądał, aby chrześcijanie w kilkadziesiąt lat po Jego śmierci, kiedy nadszedł czas oblężenia Jerozolimy, święcili inny dzien niż sobotę: "Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat" (Mat.24:20).

1. Przecież Jezus wyraźnie mówił, że przynajmniej w stanach wyższej konieczności można łamać sabat, a ratowanie życia raczej taką koniecznością jest. Ostatecznie i za to potępiali go faryzeusze, jak mówi Pismo: "Dlatego też Żydzi tym usilniej starali się o to, aby go zabić, bo nie tylko łamał sabat, lecz także Boga nazywał własnym Ojcem, i siebie czynił równym Bogu" (Jan 5,17).
2. Jest też wyjaśnienie dlaczego uieczka w sabat byłaby niemożliwa:
"Wydałem więc zarządzenie, że gdy w przeddzień sabatu będzie się ściemniać wokół bram jeruzalemskich, ma się zamknąć wrota. Nakazałem też, żeby ich nie otwierano, aż dopiero po sabacie (...)" Neh 13,19.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 28 2007 00:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

A miało być o drugim przykazaniu i i dziewiątym a zrobiło się o 3
ale jaki problem panowie czy nie zauważyliście , że mamy wolne soboty! - cały czas powtarzam - idzie ku lepszemu!


Quote by Krzysztof_P:
"Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat" (Mat.24:20).


2. Jest też wyjaśnienie dlaczego uieczka w sabat byłaby niemożliwa:
"Wydałem więc zarządzenie, że gdy w przeddzień sabatu będzie się ściemniać wokół bram jeruzalemskich, ma się zamknąć wrota. Nakazałem też, żeby ich nie otwierano, aż dopiero po sabacie (...)" Neh 13,19.


nie tylko dla tego - przestrzegając Prawa można było zrobić w szabat 613 kroków - niedawno to wyczytałem, a to dość krótka ucieczka.

Dzięki za ciekawy artykuł Apologeto - a jak byś nie zauważył to w dziale Media jest wątek "Miejsca w internecie które warto odwiedzić" i tam możesz wrzucać ciekawe linki z krótką rekomendacją i
"To warto przeczytać" - gdzie polecamy wartościowe książki
a może masz coś ciekawego na temat wyjścia religii chrześcijańskiej z judaizmu - kiedy dlaczego?
, ale z tym 1000 to pojechałeś.....

A tak wracając do soboty/niedzieli to nie zauważyliście drodzy współwyznawcy, że pojawiła sie Msza Sobotnia/Niedzielna więc jaki problem można w sobotę - idzie ku korzeniom z uporem maniaka będe powtarzał i modlił się o to

Zdrowia życzę

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Krzysztof_P
 czerwiec 28 2007 01:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/07/06
Postów:: 78

nie tylko dla tego - przestrzegając Prawa można było zrobić w szabat 613 kroków - niedawno to wyczytałem, a to dość krótka ucieczka.

Oczywiście można to przyjąć za argument, jeśli przyjmiemy założenie, że pierwsi chrześcijanie stosowali się do wszystkich zasad nie tyle Prawa Mojżeszowego, co tradycji żydowskiej(bo to z niej wynika przepis o drodze szabatowej), którą Jezus wielokrotnie potępiał. Założenie o tyle karkołomne, że Jezus wielokrotnie mówił, że łamanie sabatu jest dopuszczalne przynajmniej w sytuacjach wyższej konieczności.

A tak wracając do soboty/niedzieli to nie zauważyliście drodzy współwyznawcy, że pojawiła sie Msza Sobotnia/Niedzielna więc jaki problem można w sobotę

Najczęściej jest ona o 18, więc zimą odprawia się ją już po zachodzie słońca, czyli w niedzielę.

A co do wszystkich domagających się przestrzegania sabatu od zachodu do zachodu słońca, to według jakiego czasu mają go obchodzić ludzie żyjącego za kołem polarnym? Londyńskiego, Jerozolimskiego czy innego? A może raz na siedem lat (ale wtedy według jakiego cyklu)? Zawsze mnie to interesowało.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 28 2007 15:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Krzysztof: 1. Przecież Jezus wyraźnie mówił, że przynajmniej w stanach wyższej konieczności można łamać sabat, a ratowanie życia raczej taką koniecznością jest. Ostatecznie i za to potępiali go faryzeusze, jak mówi Pismo: "Dlatego też Żydzi tym usilniej starali się o to, aby go zabić, bo nie tylko łamał sabat, lecz także Boga nazywał własnym Ojcem, i siebie czynił równym Bogu" (Jan 5,17).

Zgadza się. Prawo pozwalało ratować w sobotę zwierzę, a tym bardziej życie ludzkie. Przepisy zakazujące zrobienia więcej niż 1000 kroków w sabat (Dezerter) były pozabiblijną tradycją, wątpiwe czy przestrzeganą przez chrześcijan, skoro sam Jezus ignorował pozabiblijne tradycje dotyczące obchodzenia soboty, czym się naraził na zarzut o łamianie sabatu, choć go przestrzegał (Łk.4:16), tyle że nie w duchu legalizmu.

2. Jest też wyjaśnienie dlaczego uieczka w sabat byłaby niemożliwa:
"Wydałem więc zarządzenie, że gdy w przeddzień sabatu będzie się ściemniać wokół bram jeruzalemskich, ma się zamknąć wrota. Nakazałem też, żeby ich nie otwierano, aż dopiero po sabacie (...)" Neh 13,19.

Nawet jednak w czasach Nehemiasza (V wiek p.n.e.) nie chodziło o trzymanie ludzi w mieście, ale kontekst mówi o potrzebie odstręczenia poganskich kupców, którzy przyjeżdzali do Jerozolimy w sobotę na handel. Zadne ze strożytnych źródeł nie mówi, aby ten problem przetrwał do czasów Jezusa. W tych czasach faryzeusze narzucili taki reżim, co do przestrzegania sabatu, że i bez zamykania bram uporaliby się z kupcami, którzy mieliby ochotę na handel w sobotę (dzisiejszy Kościół próbując narzucić całemu społeczenstwu wolną niedzielę idzie śladami faryzeuszy). Nie znam starożytnych źródeł, wg których ten problem istniał w czasach Jezusa.

Wątpię czy istnieje starożytne źródło mówiące, że wszystkie bramy Jerozolimy był przez sobotę zamknięte. Jeśli takie znasz, podaj je. Inaczej bardziej prawdopodobne jest to, że ucieczka w sobotę z Jerozolimy (przed oblężeniem ze strony wojsk rzymskich w 70 r.), choć była możliwa (zwłaszcza dla chrześcijan, których nie obowiązywały przepisy faryzeuszy), to przeszkodziłaby im w sobotnim nabożenstwie i odpoczynku, dlatego Jezus polecił, aby się modlili, by nie wypadła ona w sobotę. Ewidentnie modlili się i zostali wysłuchani, bo ucieczka ta (do Pelli, a więc kawał męczącej drogi!) nie wypadła w sobotę. I dzięki Bogu, że stamtąd wyszli, bo to co się działo później w Jerozolimie... było po prostu makabryczne (szczegóły ktoś opisał w książce pt. "Skarby Świątyni").

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 28 2007 16:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Dezerter: idzie ku korzeniom z uporem maniaka będe powtarzał i modlił się o to

Taką nadzieję miał Luter, Zwingli i wielu innych reformatorów, którzy byli duchownymi katolickimi, ale KRK nie chciał wrócić do nauk apostolskich, o których mówi Biblia, dlatego zostali wykluczeni. Niektóre praktyki były zbyt dochodowe, aby je zarzucić (np. odpusty, msze za zmarłych, celibat), a poza tym, gdyby Kościół przyznał się do błędu w sprawach doktrynalnych, utraciłby nimb nieomylności, jaki przypisał papieżowi. Tak więc jest nieprawdopodobne, aby KRK zdecydował się wrócić do tych nauk i praktyk apostolskich, od których odszedł. Zauważyłeś sam, że katoliccy bibliści czy historycy Kościoła zdają sobie sprawę np. z tego, że Biblia nie wspiera doktryny o nieśmiertelnej duszy, ani też święcenia niedzieli, o czym świadczą poniższe wypowiedzi wysoko postawionych katolickich duchownych:

„To Kościół Katolicki przeniósł dzień odpoczynku na niedzielę... Dlatego święcenie niedzieli przez protestantów jest hołdem, jaki mimowolnie oddają autorytetowi tego Kościoła.”

„Możecie przeczytać Biblię od księgi Rodzaju po Apokalipsę, i nie znajdziecie ani jednej linijki autoryzującej świętość niedzieli. Pismo Święte nakazuje święcenie soboty, dnia którego my nie święcimy.”

„Jeśli szukasz w Biblii potwierdzenia dla święcenia tego dnia, nie znajdziesz go tam. Dobrze jest przypomnieć kalwinom, metodystom, baptystom, i innym chrześcijanom, którzy znaleźli się poza Matką Kościołem, że Biblia nie wspiera ich nigdzie w sprawie święcenia niedzieli. Adwentyści Dnia Siódmego są jedynymi protestantami, którzy poprawnie rozumieją termin „sabat”, gdyż jako dzień odpoczynku święcą siódmy dzień tygodnia, a nie pierwszy.”

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof_P
 czerwiec 28 2007 18:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/07/06
Postów:: 78

Zauważyłeś sam, że katoliccy bibliści czy historycy Kościoła zdają sobie sprawę np. z tego, że Biblia nie wspiera doktryny o nieśmiertelnej duszy, ani też święcenia niedzieli, o czym świadczą poniższe wypowiedzi wysoko postawionych katolickich duchownych:

Niestety niektórzy katolicy kwestionują biblijność wielu zasad wiary, uciekając się nawet do podważania wiarygodności Pisma Świętego, by uzasadnić oparcie się na tradycji jako źródle doktryn. Może przez SV II nazywano protestantów heretykami, ale przynajmniej nie stosowano tak perfidnych i w gruncie rzeczy destruktywnych dla chrześcijaństwa metod.
Takie wypowiedzi nie są dla mnie zadnym argumentem za przestrzeganiem sabatu, jedynie dowodem arogancji tych, którzy je wypowiadali (wypowiedzi 1 i 3) i przypisywaniem jednemu wyznaniu dziedzictwa całego chrześcijaństwa.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 czerwiec 28 2007 23:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by Apologeta:
Według Nowego Testamentu "Dniem Panskim" jest sobota, a nie niedziela: "Albowiem Syn Człowieczy jest Panem sabatu" (Mat.12:8).


Niekoniecznie.

Spójrzmy na cały fragment:

Mt 12,1-8
1 Pewnego razu Jezus przechodził w szabat wśród zbóż. Uczniowie Jego, odczuwając głód, zaczęli zrywać kłosy i jeść. 2 Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: "Oto Twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat". 3 A On im odpowiedział: "Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze? 4 Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom? 5 Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? 6 Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. 7 Gdybyście zrozumieli, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary4, nie potępialibyście niewinnych. 8 Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu".

Fragment ten nie odnosi się do szabatu jako Dnia Pańskiego, lecz mówi o władzy Chrystusa nad tą instytucją.

Do Dnia Pańskiego raczej odnosi się raczej ten fragment:

Ps 118
22 Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
23 Stało się to przez Pana:
cudem jest w oczach naszych.
24 Oto dzień, który Pan uczynił:
radujmy się zeń i weselmy!


W nowym testamencie symbolika ta jest często stosowana własnie do Chrystusa. Tak więc raczej Dniem Pańskim będzie dzień Jego zmartwychwstania - niedziela.

Dzień Pański nie był identyfikowany z sobotą już za pierwszych pisarzy chrześcijańskich, którzy odrzucali szabat jak chociażby:

Ignacy Antiocheński
Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu, ale obchodzą Dzień Pański, w którym to przez Jezusa Chrystusa i przez śmierć Jego także i nasze życie wzeszło jak słońce.

Justyn Męczennik
Jeśli (...) przytem nadzieję pokładają w Chrystusie i przestrzegają odwiecznych i przyrodzonych zasad sprawiedliwości i bogobojności, jeśli się godzą na współżycie z chrześcijanami i wiernymi, nie narzucając im, jak się wyżej rzekło, ani obrzezania, któremu się sami poddali, ani święcenia szabatów, ani wreszcie żadnych innych przepisów, tedy oświadczam, że należy ich przyjąć i do zupełnego współżycia przypuścić jak rodzonych braci.

Quote by Apologeta:
Sobota miała pozostać dniem odpoczynku dla ludu Bożego: "A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego." (Hbr.4:9).


Warto spojrzeć na ten fragment w szerszym kontekście:

Hbr 4,1-13
1 Lękajmy się przeto, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Jego odpoczynku, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony. 2 Albowiem i myśmy otrzymali dobrą nowinę, jak i tamci, lecz tamtym słowo usłyszane nie było pomocne, gdyż nie łączyli się przez wiarę z tymi, którzy je usłyszeli. 3 Wchodzimy istotnie do odpoczynku my, którzy uwierzyliśmy, jak to powiedział:
Toteż przysiągłem w gniewie moim:
Nie wejdą do mego odpoczynku,
aczkolwiek dzieła były dokonane od stworzenia świata. 4 Powiedział bowiem [Bóg] na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich. 5 I znowu na tym [miejscu]: Nie wejdą do mego odpoczynku. 6 Wynika więc z tego, że wejdą tam niektórzy, gdyż ci, którzy wcześniej otrzymali dobrą nowinę, nie weszli z powodu [swego] nieposłuszeństwa, 7 dlatego Bóg na nowo wyznacza pewien dzień - "dzisiaj" - po upływie dłuższego czasu, mówiąc przez Dawida, jak to przedtem zostało powiedziane:
Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie,
nie zatwardzajcie serc waszych!
8 Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do odpoczynku, nie mówiłby potem o innym dniu. 9 A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego. 10 Kto bowiem wszedł do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich. 11 Spieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie szedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa. 12 Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. 13 Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek. [...]


Wówczas widzimy, że nie chodzi tutaj o ziemski odpoczynek, lecz, że tekst odnosię się do zbawienia. Dopiero wówczas odpoczniemy po swoich czynach.

O tym z resztą możemy poczytać w Liście Barnaby:
„Powiedziano jeszcze także: ‘Będziesz święcił [szabat] z czystymi rękami i z czystym sercem’. Gdyby zatem w obecnym świecie mógł jakiś człowiek, tylko dlatego, że jest czystego serca, święcić ów dzień, który Bóg uświęcił, my bylibyśmy całkowicie w błędzie. Oto jednak dopiero wtedy osiągniemy prawdziwy odpoczynek, by móc święcić, kiedy najpierw sami zostaniemy usprawiedliwieni (...) a Pan odnowi wszystkie rzeczy. Wówczas będziemy mogli święcić dzień siódmy, sami już uświęceni. Mówi im jeszcze: ‘Waszych świąt nowiu i szabatu nie mogę ścierpieć’. Popatrzcie, co to znaczy: Nie te teraźniejsze szabaty są dla mnie przyjemne, lecz ten, który sam ustanowiłem i w którym doprowadziwszy wszystko do spoczynku uczynię początek dnia ósmego, to jest początek nowego świata. Dlatego też świętujemy z radością dzień ósmy: w dniu tym Jezus powstał z martwych i ukazawszy się [uczniom] wstąpił od nieba”

Quote by Apologeta:
Jezus, gdy zapowiadał zniszczenie Jerozolimy w 70 roku n.e., zakładał, że chrześcijanie w 40 lat po Jego zmartwychwstaniu, wciąż będą święcić sobotę: "Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat." (Mat.24:20).


Niekoniecznie. Tekst mówi o tym, że chrześcijanie nie będą mogli uciekać w szabat. Sam Jezus mówił, że w szabat można np. uratować owcę, że życie ludzkie jest ważniejsze od święcenia tego dnia. Tym samym twierdzenie, że nie będą mogli uciekać bo będą świętować szabat jest nonsensowne. Dość łatwo jednak dowiedzieć się co Jezus mógł mieć na myśli:

Ne 13,19
19 I wydałem rozkaz: "Skoro przed szabatem mrok pokryje bramy Jerozolimy, wrota zostaną zamknięte". I drugi rozkaz: "Nie zostaną one otwarte, aż dopiero po szabacie". Następnie niektórych z moich sług postawiłem przy bramach z dalszym rozkazem: "Żaden ładunek nie przedostanie się w dzień szabatu".

Bramy Jerozolimy były zamykane na czas szabatu. Tak więc jeśli by ich ucieczka wypadła na ten dzień nie mogliby się wydostać z miasta. Tak więc fragment ten nie odnosi się do świętowania szabatu przez chrześcijan, lecz do żydowskiego nakazu zamykania bram na czas szabatu.

Mały edit, ponieważ zdążyłeś odpowiedzieć na ten argument:

Quote by Apologeta:
Nawet jednak w czasach Nehemiasza (V wiek p.n.e.) nie chodziło o trzymanie ludzi w mieście, ale kontekst mówi o potrzebie odstręczenia poganskich kupców, którzy przyjeżdzali do Jerozolimy w sobotę na handel. Zadne ze strożytnych źródeł nie mówi, aby ten problem przetrwał do czasów Jezusa. W tych czasach faryzeusze narzucili taki reżim, co do przestrzegania sabatu, że i bez zamykania bram uporaliby się z kupcami, którzy mieliby ochotę na handel w sobotę (dzisiejszy Kościół próbując narzucić całemu społeczenstwu wolną niedzielę idzie śladami faryzeuszy). Nie znam starożytnych źródeł, wg których ten problem istniał w czasach Jezusa.


No tak. Mamy historyczne źródło, odszem dość wczesne, mówiące o zamkniętych bramach. Jako kontrargument przytaczasz swoją niepopartą niczym opinię.

Swoją drogą ciekawy sposób argumentacji. Jeśli chodzi o szabat okresu Abrahama kiedy nie ma ani słowa o jego święceniu zakładasz że go święcił opierając się o tekst dotyczący wcześniejszych zdarzeń (odpoczynek Boga). Z drugiej strony gdy znów nie ma mowy o zamykaniu bram i akurat pasuje Ci do argumentacji to samo nie wspominanie o tym uznajesz za dowód (i poniżej każesz nam udowadniać coś innego), że nic takiego nie miało miejsca.

Quote by Apologeta:
Wątpię czy istnieje starożytne źródło mówiące, że wszystkie bramy Jerozolimy był przez sobotę zamknięte. Jeśli takie znasz, podaj je. Inaczej bardziej prawdopodobne jest to, że ucieczka w sobotę z Jerozolimy (przed oblężeniem ze strony wojsk rzymskich w 70 r.), choć była możliwa (zwłaszcza dla chrześcijan, których nie obowiązywały przepisy faryzeuszy), to przeszkodziłaby im w sobotnim nabożenstwie i odpoczynku, dlatego Jezus polecił, aby się modlili, by nie wypadła ona w sobotę. Ewidentnie modlili się i zostali wysłuchani, bo ucieczka ta (do Pelli, a więc kawał męczącej drogi!) nie wypadła w sobotę. I dzięki Bogu, że stamtąd wyszli, bo to co się działo później w Jerozolimie... było po prostu makabryczne (szczegóły ktoś opisał w książce pt. "Skarby Świątyni").


Doprawdy ciekawa interpretacja. Jezus w środku przepowiedni mówiącej o rzezi Jerozolimy każe się modlić chrześcijanom aby przypadkiem ucieczka przed masakrą nie przeszkodziła im w nabożeństwie. Dobre.

Quote by Apologeta:
Czytaj Biblię w kontekście, a unikniesz wyciągania pochopnych wniosków, które zdradzają brak znajomości teologii i egzegezy, co nie jest grzechem, ale nie sądź, że pustosłowie zakryje takie braki.


Quote by Apologeta:
Ty natomiast nie podałeś ANI jednego tekstu, który dowodziłby, że sabat był cieniem wskazującym na Chrystusa. Dopóki nie dowiedziesz, że sabat był cieniem wskazującym na Mesjasza, widać będzie nie tylko brak znajomości Biblii, ale także fakt, że nadużyłeś tekstu Pisma Świętego.


Zapewne Ignacy Antiocheński też nie miał "kontekstu", przecież w przeciwieństwie do nas żył w czasach apostolskich. Pewnie też nadużył tekstu Pisma Świętego i nie rozumiał nauki apostołów, przecież niewiele się na nim znał skoro był jedynie uczniem Jana Apostoła. Ale zapewne wiesz więcej od niego.



Quote by Apologeta:
Polecam w odpowiedzi na to pytanie fascynującą książkę pt. "Od soboty do niedzieli" (Znaki Czasu), która zawiera treść pracy obronionej na Gregorianskim Uniwersytecie Papieskim przez dr Samuele Bacchiocchi. WIele z poniższych informacji dotyczących przejścia od święcenia soboty do świecenia niedzieli w chrześcijanstwie pochodzi z w/w ksiażki. Kto więc ma zastrzeżenia do tych informacji, niech je kieruje do wykładowców wspomnianej prestiżowej papieskiej uczelni


A ja natomiast polecam ten artykuł: http://www.wcg.org/lit/law/sabbath/history1.htm, który opisuje świadectwa historyczne o święceniu niedzieli przez chrześcijan już od pierwszego wieku naszej ery. Odnosi się też do teorii Bacchiocchi'ego wskazując pewne jej nieścisłości (http://www.wcg.org/lit/law/sabbath/history4.htm).

Quote by Apologeta:
Jak doszło do tego, że większość wierzących święci niedzielę? Nie było tak zawsze. Adam i Ewa święcili sobotę, podobnie Abraham, Mojżesz, Dawid, Jan Chrzciciel, Józef i Maria, Piotr i Paweł. W tym dniu Jezus nie pracował, lecz był w kościele (Łk.4:16).


I tutaj mamy małą nieścisłość - wskaż na choć jeden fragment o np. Abrahamie, że zachowuje sabat. Bo na razie Twój wywód przypomina dyskusję dwóch Żydów czy Abraham nosił jarmułkę. Jeden z nich znajduję odpowiedź, że tak, ponieważ skoro wyszedł z domu ojca to tak, musiał nosić, bo żaden pobożny Żyd bez jarmułki nie rusza się z domu. Zakładasz to sobie na podstawie fragmentu z Księgi Rodzaju, który mówi o odpoczynku Boga. Nie jest to aż tak pewne.

Zwróćmy jednak uwagę, że fakt, jakoby sabat miał pochodzić sprzed czasu przymierza z Mojżeszem nie oznacza, że musi być nadal akutalny. Obrzezanie też pochodzi sprzed czasów Mojżesza a nie przestrzegamy go - zostało to anulowane przez Nowe Przymierze. Tak więc twierdzenie, że sabat nie mógł zostać anulowany ponieważ jakoby pochodzi sprzed czasów Mojżesza jest nonsensowne.

Quote by Apologeta:
Chrystus nieraz sprzeciwił się tradycjom jakimi obciążono sabat, ale święcił go zgodnie z przykazaniem (Łk.4:16). Czyniąc tak, Ten który jest doskonałym przykładem życia w „nowym przymierzu, potwierdził że Bóg uczynił ten dzień błogosławieństwem dla całej ludzkości (Rdz.2:2-3; Mk.2:27).


Oczywiście nie ma wątpliwości, że Jezus przestrzegał sabatu. Został przecież posłany do Żydów. Jednak fakt przestrzegania, przez Jezusa nie mówi nam nic o charakterze tego dnia w momencie wejścia w życie Nowego Przymierza. Ono się wiąże ze śmiercią Jezusa. Pierwszym jednak wydarzeniem po śmierci Jezusa jakie mamy opisane jest Jego zmartwychwstanie - w niedzielę.

Quote by Apologeta:
Czy Jezus zapomniałby powiadomić swoich uczniów o przeniesieniu świętości sabatu na niedzielę, gdyby należało wprowadzić taką zmianę? Taka poprawka w Prawie Bożym byłaby najpoważniejszą zmianą w dziejach wszechświata!


Problem polega na tym, że cztery ewangelie nie są zbiorem całego nauczania Jezusa. Obejmowało przecież ono trzy lata i całkiem opasły tom by tego wszystkiego nie pomieścił. Kontekst historyczny wskazuje jednak, że jednak apostołowie tak rozumieli naukę Chrystusa, Paweł jak wskazałem wcześniej mówił o szabatach jako o cieniach i w ten sposób (jak wskazałem wyżej) było to intepretowane przez pierwszych chrześcijan, którzy mieli kontakt z żywą nauką apostolską.

Quote by Apologeta:
Bóg spisał Dekalog własnym palcem, gdyż reprezentuje on niezmienność Jego charakteru! Jezus nie zapowiedział żadnej zmiany w nim. Przeciwnie, podkreślił, że ani jedna kreska nie może przeminąć w Prawie. Użył eufemizmu „dopóki niebo i ziemia nie przeminą”, który oznaczał „nigdy”.

„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść prawo albo proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę powiadam wam: Dopóki niebo i zie-mia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.” (Mt.5:17-18).


Jednak warto się zastanowić czym było dla Jezusa Prawo. Zwróć uwagę, że po tych słowach od razu przechodzi do omawiania przykazania "Nie zabijaj" i kolejnych rozszerzając je dodatkowo ponad sformułowania z oryginalnego dekalogu. Co ciekawe Jezus ma jakąś dziwną tendencję aby tak właśnie robić gdy mówi o Prawie i przykazaniach:

Mt 19:16-19
„I oto ktoś przystąpił do niego, i rzekł: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby osiągnąć żywot wieczny?(17) A On mu odrzekł: Czemu pytasz mnie o to, co dobre? Jeden jest tylko dobry, Bóg. A jeśli chcesz wejść do żywota, przestrzegaj przykazań.(18) Mówi mu: Których? A Jezus rzekł: Tych: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa,(19) czcij ojca i matkę, i miłuj bliźniego swego, jak siebie samego.”

Podobnie tutaj:

Mt 22,36-40
36 "Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?" 37 On mu odpowiedział: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. 40 Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy".

Co ciekawe w listach apostolskich pojawia się podobna interpretacja:

Rz 13,8-10
8 Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. 9 Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne - streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! 10 Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

Quote by Apologeta:
Czy apostołowie zmienili coś w Prawie Bożym? Profesor Albert E. Waffle napisał: „Jak daleko sięgają zapisy nie ma żadnych dowodów, aby apostołowie wydali jakieś polecenie w sprawie zastąpienia święcenia soboty – siódmego dnia tygodnia – przez święcenie pierwszego dnia tygodnia.”


Faktycznie - nie mamy bezpośredniego dowodu w sensie zapisu jakiegoś polecenia. Jednak uwaga ta byłaby sensowna gdybyśmy mieli wszystkie zapiski apostołów. Niestety tak nie jest, więc musimy się opierać na istniejących danych, w co wchodzą też świadectwa historyczne. Świadectwa historyczne mówią o tym, że chrześcijanie świętowali niedzielę.

Quote by Apologeta:
Dzieje Apostolskie sprawozdają, że apostołowie święcili sabat zarówno wśród chrześcijan pochodzenia żydowskiego, jak pogańskiego (Dz.13:14.42-48; 17:1-4; 18:4). Paweł i Barnaba „z Perge powędrowali dalej i dotarli do Antiochii Pizydyjskiej. A w dzień sabatu weszli do synagogi i usiedli” (Dz.13:14).


Zastanówmy się czy to faktycznie oznacza, że święcili oni sabat. Apostoł Paweł przychodzi do miasta w którym jest sporo Żydów. Chce do nich przemówić, chce trafić do tych, którzy są faktycznie wierzący. Gdzie ich można znaleźć? W sabat w synagodze. Tak więc udaje się tam. Ten tekst nie mówi o tym, że Paweł obchodził sabat tylko tyle, że nauczał Żydów w najbardziej oczywistym miejscu w najbardziej oczywistym czasie. W podobnym kontekście pojawia się nauczanie w synagodze we fragmentach Dz 17,1-4 oraz Dz 18,4.

Quote by Apologeta:
Wielu Żydów było niezadowolonych, gdy Paweł mówił o Chrystusie, natomiast poganie prosili „ich, aby w następny sabat opowiedzieli im znowu o tych sprawach” (Dz.13:42).


I to jest dopiero niezłe. Powiedz mi co poganie robili w synagodze. Czyżby oni też świętowali sabat?

Paweł zwraca się do zebranych: "Słuchajcie, Izraelici i wy, którzy boicie się Boga!". Co wskazuje na to, że w synagodze znajdowali się Żydzi i osoby nawrócone na judaizm pochodzenia nieżydowskiego. Nie są to jednak poganie. Poganie pojawiają się dopiero przy drugim spotkaniu, kiedy przybyło "niemal całe miasto".

Quote by Apologeta:
Była to sposobność, aby zachęcić pogan do święcenia niedzieli, gdyby apostołowie uważali, że niedziela powinna zająć miejsce soboty, jako dzień nabożeństwa. Paweł mógł poprosić ich, aby przyszli posłuchać kazania w niedzielę. Zamiast tego, czytamy, że „w następny sabat zebrało się prawie całe miasto, aby słuchać Słowa Bożego” (Dz.13:44) i „poganie radowali się i wielbili Słowo Pańskie” (Dz.13:48).


Paweł nauczał w sabat bo został o to poproszony:

Dz 13,42
Kiedy wychodzili, proszono ich, aby w następny szabat mówili do nich o tym samym.

Najpierw zostało "umówione" spotkanie a dopiero potem pojawili się na nim poganie. Zwróć uwagę na chronologię tych wydarzeń.

1. Paweł przybywa do miasta.
2. Paweł wygłasza mowę w synagodze w szabat.
3. Prośba aby Paweł przemówił w następny szabat w synagodze.
4. Tutaj mija cały tydzień o którym nie ma wspomnanego ani słowa, jednak nie ma wątpliwości, że wówczas Paweł głosił Ewangelię w mieście, zarówno Żydom jak i poganom.
5. Kolejny szabat, Paweł przybywa na prośbę z punktu 3, na spotkaniu pojawiają się też poganie.
6. Żydzi są niezadowoleni z takiego rozwoju sytuacji.

Sytuacja nie wskazuje na to, że Paweł kazał przyjść poganom aby święcili razem z nim sabat, ale mówi o tym, że poganie pojawili się na spotkaniu Pawła z Żydami w sabat w synagodze.

Quote by Apologeta:
Historycy stwierdzają, że chrześcijanie jeszcze przez wiele lat, a nawet wieków „obchodzili sabat regularnie”.


Niektórzy tak, wspomnę o tym później, ale dla wszystkich Dniem Pańskim była niedziela.

Quote by Apologeta:
Nowy Testament nie daje podstaw do zmiany przykazania sobotniego ani nie zawiera żadnego nakazu święcenia niedzieli. Natomiast, zarówno prorok Daniel, jak apostoł Paweł zapowiedzieli odstępstwo w chrześcijaństwie wymierzone właśnie przeciwko przykazaniom Bożym, zwłaszcza przeciwku przykazaniu, które dotyczy czasu, czyli przeciwko przykazaniu sobotniemu (Dn.7:25; 2Tes.2).


Dn 7,25
Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu
i wytracał świętych Najwyższego,
będzie zamierzał zmienić
czasy i Prawo,
a [święci] będą wydani w jego ręce
aż do czasu, czasów i połowy czasu.


Wcześniej rozpisywałem się na temat rozumienia Prawa w kontekście nauczania Jezusa.

2 Tes 2,1-12

Tutaj nie będe cytował, bo tekst jest dość długi. Mówi generalnie o tym, że przed Dniem Pańskim (w sensie ponowego przyjścia Jezusa) nadejdzie odstępstwo i dalej zawiera się opis tego odstępstwa. Niewiele to wnosi do dyskusji.

Quote by Apologeta:
W Dziejach Apostolskich czytamy, że odstępstwo miało wyjść z grona biskupów kościoła (Dz.20:28-31).


Dz 20,28-31
28 Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. 29 Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. 30 Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. 31 Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was.

I znów nic na temat. A tekst jak najbardziej prawdziwy, chociażby wystarczy spojrzeć na np. Ariusza.

Quote by Apologeta:
Zaczęło się niewinnie. Sykstus, biskup rzymski około 135 roku n.e. nakazał uczcić zmartwychwstanie Chrystusa w niedzielę wielkanocną, zamiast 14 Nisan (przypadającego na różne dni tygodnia). Chodziło o odcięcie się od Żydów, gdyż na ten dzień przypadało święto Paschy. W 200 roku biskup rzymski Wiktor uczynił święcenie wielkanocnej niedzieli obowiązkiem. Papież Sylwester (314-335) nakazał w sobotę post, zaś Innocenty (401-417) uczynił go obowiązkiem. Kolej-ni papieże zaniżali wartość sabatu, wywyższając w jego miejsce niedzielę.


I co z tego, skoro wcześniejsze źródła z przełomu I i II wieku mówią o odrzucaniu soboty i świętowaniu w niedzielę. Co ma do tego wielkanoc i papież Innocenty z V wieku?

Quote by Apologeta:
Pierwsze kościelne prawo niedzielne przeforsowała rzymska delegacja podczas synodu przywódców chrześcijańskich w Laodycei w 364 roku. W kanonie 29 tego prawa czytamy: „Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, lecz pracować; natomiast dzień Pański [niedzielę] powinni uhonorować i będąc chrześcijanami, jeśli możliwe, nie pracować tego dnia. Jeśli zaś będą judaizować, należy ich odsunąć od Chrystusa.”


Jak wyżej. Jednak jest tutaj zwrócona uwaga na pewien problem który istniał w niektórych gminach chrześcijańskich, na co wskazuje cytat z Atanazego Wielkiego, który omówię poniżej.

Quote by Apologeta:
Jakby w odpowiedzi na to, biskup Atanazy Wielki (296-373) napisał w IV wieku n.e.: „W dzień sabatu spotykamy się razem, nie dlatego, żebyśmy byli pod wpływem judaizmu, gdyż nie zachowujemy fałszywych sabatów, lecz spotykamy się, aby w sabat wielbić Jezusa, który jest Panem sabatu.”


Faktycznie, w niektórych gminach chrześcijańskich nadal świętowano sabat równolegle z Dniem Pańskim - niedzielą. Działo się to na przykład w Syrii z której pochodzą Konstytucje Apostolskie:

„Przede wszystkim w sobotę i w dzień zmartwychwstania Pana, czyli w niedzielę, udawajcie się pilnie do kościoła, aby oddać cześć Bogu, który wszystko stworzył przez Jezusa, który posłał Go do nas pozwalając, by cierpiał i którego wskrzesił z martwych”

Jednak zdawali sobie sprawę, który dzień jest ważniejszy, co także pojawia się w tym piśmie:

„Aby ludzie nie mieli żadnego pretekstu do usprawiedliwienia swej ignorancji, ustanowił szabat jako wolny od zajęć, aby nawet jedno grzeszne słowo w siódmy dzień nie wyszło z ich ust. Szabat jest bowiem odpoczynkiem stworzenia, doskonałością wszechświata, poszukiwaniem Prawa i dziękczynieniem Bogu za wszystko, co dał człowiekowi. Niedziela jednak jest większa niż to wszystko, gdyż przedstawia samego Pośrednika, Opiekuna, Dawcę Prawa, Sprawcę Zmartwychwstania, Pierworodnego całego stworzenia, Boże Słowo i Człowieka, narodzonego z Maryi bez udziału mężczyzny, który żył święcie, został ukrzyżowany pod Poncjuszem Piłatem, umarł i powstał spośród umarłych. Niedzielny dzień, o Władco, wzywa nas do dziękczynienia za to wszystko”

Quote by Apologeta:
Jako pierwsi odstąpili od sabatu chrześcijanie w Rzymie, do czego przyczynił się fakt, iż tamtejszy kościół składał się głównie z chrześcijan nawróconych z kultów solarnych, dla których niedziela była "dniem słonca". Doszło do tego zapewne około 135 roku, kiedy Żydzi stali się przedmiotem prześladowań w całym Imperium Rzymskim na skutek powstania przeciwko Rzymowi. Chrześcijanie byli uważani za żydowską sektę, dlatego aby uniknąć prześladowań przez asocjację z Żydami, wielu z nich odcięło się dcinało się od wszystkiego co judejskie, w tym od sabatu. Nie miało to jednak nic wspólnego z nakazem Boga czy apostołów.

Poprzez kompromisy ze światem rzymskim chrześcijanie pragnęli odciąć się od prześladowanych Żydów, a zarazem przybliżyć do czczących słońce pogan. Za sprawą kultów solarnych w II wieku n.e. dzień poświęcony słońcu stał się pierwszym i najważniejszym dniem tygodnia w Imperium Rzymskim. Znalazło to w kościele rzymskim odzwierciedlenie w przesunięciu dnia nabożeństwa i odpoczynku z soboty na dzień słońca (łac. dies Solis) do czego nawiązuje jego nazwa w niektórych językach (ang. Sunday, niem. Sonntag). Później przemianowano na Boże Narodzenie doroczne święto ku czci boga Sol Invictus, które przypadało na 25 grudnia, choć Jezus nie mógł narodzić się w grudniu, o czym bibliści wiedzą.


Masz jakiś dowód na poparcie tych domysłów?

Quote by Apologeta:
Historyk kościoła Sokrates Scholastyk napisał w V wieku n.e.: „Mimo, że wszystkie kościoły na całym świecie mają nabożeństwo co tydzień w sabat, to chrześcijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejś starodawnej tradycji, zaprzestali tego.”


I ten fragment jest dość ciekawy. Jednak mamy mnóstwo wcześniejszych źródeł, które mówią o świetowaniu niedzieli. Jeszcze tak nigdy się nie zdarzyło w historii aby jedno późniejsze źródło uznać za wystarczające aby unieważnić kilka niezależnych od siebie wcześniejszych. Jest możliwe, że Sokratesowi chodzi o to samo co Sozomenowi, z którego fragment podałeś poniżej.

Quote by Apologeta:
Tą tradycją były kulty słoneczne, szczególnie mitraizm, który w pierwszych wiekach był największym rywalem chrześcijaństwa. Historyk Franz Cumont pisze, że wyznawcy Mitry „święcili także niedzielę oraz 25 grudnia, jako dzień narodzin Słońca”. Historyk Arthur Weigall w książce The Paganism in Our Christianity (Pogaństwo w naszym chrześcijaństwie) napisał: „Ale jako święto słońca, niedziela była dniem poświęconym Mitrze. Warto zauważyć, że skoro Mitrę nazywano Dominus, czyli ‘Pan’, niedziela musiała być ‘Dniem Pańskim’ na długo przed czasami chrześcijańskimi.”


Co ciekawe mitraizm rozwijał się prężnie w Cesarstwie Rzymskim od II wieku, tak więc faktycznie - długo przed chrześcijaństwem. Uznany przez Cesarzy został dopiero w III wieku, wcześniej był jednym z wielu mniej lub bardziej ważnych kultów, tak więc wątpliwe jest aby miała tak wielki wpływ na chrześcijaństwo. Dzień Pański, jako wyrażenie określające dzień eucharystii pojawia się już np. w Didache, a z podanych przeze mnie fragmentów wynika, że był on identyfikowany z niedzielą jeszcze przed intensywnym rozkwitem mitraizmu.

Quote by Apologeta:
Pomimo wpływu kultów słonecznych i zaniżania wartości soboty przez kolejnych biskupów Rzymu, wielu chrześcijan wciąż uważało sabat za dzień odpoczynku i nabożeństwa. Potwierdza to historyk Sozomen, który napisał w 440 roku n.e. (V wiek!): „W Konstantynopolu ludzie zbierają się razem zarówno w dzień sabatu, jak pierwszego dnia tygodnia, ale zwyczaju tego nie przestrzega się w Rzymie czy Aleksandrii.”


Jest to dokładnie to o czym wspominają Konstytucje Apostolskie.

Quote by Apologeta:
Pierwsze świeckie prawo niedzielne wydał cesarz Konstantyn 7 marca 321 roku. Brzmiało tak: „W czcigodny dzień Słońca [venerabili die Solis], niech urzędnicy i mieszkańcy miast wypoczywają, zaś wszystkie sklepy i warsztaty niech będą pozamykane. Na wsi jednak osoby zajmujące się rolnictwem mogą swobodnie kontynuować swoje zajęcia.”

Znawca starożytności, profesor Aleksander Krawczuk, trafnie zauważył: „Można rzec bez przesady, że edykt Konstantyna obowiązuje w większości krajów świata aż po dzień dzisiejszy; ów bowiem ‘dies Solis’ to oczywiście nasza niedziela.”

W 538 roku, podczas synodu w Orleanie, kościół rzymski wydał bardziej rygorystyczne prawo niedzielne, niż edykt Konstantyna z 321 roku. W kanonie 28 uchwalonym przez ten synod czytamy, że nawet „prace wiejskie mają być zaprze-stane, aby nic nie mogło przeszkodzić ludziom w uczęszczaniu do kościoła.”


I co z tego skoro niedziela była święcona wcześniej?

Dalej tekst podany przez Ciebie mówi o czasach późniejszych. Uważam, że na ten temat już się nie ma co rozpisywać, bo interesowała nas przede wszystkim starożytność, tak więc nie widzę sensu odnoszenia się do tekstów mówiących o np. XV wieku. Faktem jest, że chrześcijanie już od samego początku świętowali niedzielę jako Dzień Pański. W niektórych miejscach dość długo święcono jeszcze sobotę, lecz najważniejszym dniem pozostawał pierwszy dzień tygodnia.

Natomiast jeśli jednak chcesz święcić szabat, to Twoja wola. Nie widzę w tym nic niewłaściwego.

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 czerwiec 29 2007 00:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Apologeta


To nie jest teza, lecz fakt rozpoznawany przez biblistów na podstawie Rdz.2:1-3; Wyj.20:11.

A Ty uważasz, że sabat został dany ludziom dopiero przez Mojżesza na górze Synaj?


Hę? Jaki fakt?
Bóg dał ludziom szabat w Raju? Gdzie o tym konretnie pisze, bo na peno nie w podanych przez Ciebie wersetach.
Gdzie też pisze, że ludzie świętowali i zachowywali szabat od czasu upadku prarodziców do Mojżesza?
Ja nie znam takiego miejsca w Biblii.
Znam za to miejsce, w którym pisze jak byk, że szabat jest przymierzem Boga z Izrealitami i ma on przypominać o wyjściu z ziemi egipskiej.



Jakie znaczenie ma to, czym dla Ciebie jest niedziela? Dyskusja nie toczy się wkoło Ciebie, ale dotyczy tego: Kto i dlaczego zmienił Boży Dekalog.


Trochę mnie niepokoi Twoja krótkowzroczność. Dyskusja jak najbardziej dotyczy też mnie bezpośrednio.
Ciekawe co jest prawdziwym powodem, z powodu którego nie w smak Ci jest to, że podzieliłem się z Tobą informacją czym jest dla mnie niedziela.
Widzisz... Zawsze powtarzam, że zrozumienie to podstawa dialogu ekumenicznego. A Ty najzwyczajniej w świecie nie rozumiesz, dlaczego niedziela jest dla nas bardziej szczególnym dniem niż sobota. Więc Ci tłumaczę.



"Jezus spojrzał nań z miłością i rzekł mu: Jednego ci brak... przyjdź i naśladuj Mnie." (Mk.10:21).


Zaiste! To zrób to, o czym Jezus mówił w tym wersecie, a co Ty wykropkowałeś.


A jeśli ma, co wtedy? Smile Zaczniesz naśladować Jezusa Chrystusa i święcić sobotę, jak On? (Łuk.4:16). Czy też powiesz Mu: "Nie, rasowy żydzie, ja mam swoją niedzielę".


No ma, czy nie ma wkońcu?
Bo nie wiem czy mam pisać do ojców Jezuitów zażalenie.

P.S. Autor tej książki bardzo fajnie zmaga się z wersetem "...czy też szabatu. Wszystko to jest cieniem spraw przyszłych a rzeczywistość należy do Chrystusa."
Nic dziwnego. Werset ten dla adwentystów nigdy nie był wygodny.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 29 2007 02:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Krzysztof: Niestety niektórzy katolicy kwestionują biblijność wielu zasad wiary, uciekając się nawet do podważania wiarygodności Pisma Świętego, by uzasadnić oparcie się na tradycji jako źródle doktryn. Może przez SV II nazywano protestantów heretykami, ale przynajmniej nie stosowano tak perfidnych i w gruncie rzeczy destruktywnych dla chrześcijaństwa metod.

Zgadza się, ale najbardziej destruktywne dla chrześcijanstwa metody historyczno-krytyczne, które obecnie dominują w katolickich seminariach i publikacjach biblistycznych, siejąc spustoszenie, jeśli chodzi o wiarę w natchnienie Pisma, wyszły niestety od protestanckich teologów niemieckich z Tybingi.

Takie wypowiedzi nie są dla mnie zadnym argumentem za przestrzeganiem sabatu, jedynie dowodem arogancji tych, którzy je wypowiadali (wypowiedzi 1 i 3) i przypisywaniem jednemu wyznaniu dziedzictwa całego chrześcijaństwa.

Wypowiedzi te są aroganckie, dlatego prorok Daniel, kiedy zapowiadał odstępczy religijno-polityczny system, zwany Małym Rogiem, powiedział, że nie tylko poważy się on na zmianę przykazan Bożych, nie tylko będzie prześladował wierzących, nie tylko będzie miał potężną moc działania sięgającą poza średniowiecze, ale także, że będzie mówił zuchwałe rzeczy, przypisując sobie atrybuty Boga (Dn.7-8).

W kontekście niedzieli jednak nie można odmówić racji wypowiedziom zwierzchników Kościoła rzymskiego, ponieważ to, że "Biblia nie wspiera ich [protestantów] nigdzie w sprawie święcenia niedzieli", jest niestety prawdą. Protestanci twierdzili, że trzymają się zasady "Sola Scriptura", wg której Biblia jest jedynym autorytetem w sprawie wiary, ale ani Luter, ani Zwingli, ani Kalwin, ani co gorsza ich naśladowcy, nie byli w tym konsekwentni i zamiast kontynuować proces powrotu do nauk apostolskich, zachowali niektóre niebiblijne praktyki, które wynieśli z kościoła rzymskiego, w tym święcenie niedzieli. Eck wykorzystał to, aby osłabić argument "Sola Scriptura", mówiąc: „Kościół przeniósł święto z soboty na niedzielę, swoją własną mocą, na co wy nie macie wsparcia Pisma Świętego.” To był jedyny argument, na który Luter nie miał biblijnej odpowiedzi. Protestanci, którzy święcą niedzielę, nie mają jej niestety do dziś, dlatego nikt nie skorzystał z mojej oferty:

Oferuję 1000 zł. każdemu, kto znajdzie w Piśmie Świętym choć JEDEN tekst, który mówi, że niedziela ma być obchodzona jako dzien święty w miejsce soboty.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
gradzik@gmx.de
 czerwiec 29 2007 02:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/17/06
Postów:: 37

Pisaniu wielu słów nie ma końca, można by sparafrazować słowa Salomona. W jednych postach widzi się konkretne fakty, w innych osobiste pragnienia i sentyment konfesyjny. W takiej sytuacji trudno dojść do obiektywnego wniosku.
Cokolwiek byśmy nie przytoczyli na obronę naszego stanowiska, to i tak najważniejszy głos ma sam Bóg i Jego Słowo. W sprawie wiecznej aktualności wszystkich przykazań Dekalogu Jezus wypowiedział się jednoznacznie; "Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie." (Mt 5:18). Nie mówił Jezus tego o prawie ceremonialnym, lecz o Dekalogu, czego dowodzi kontekst.
Ponadto prawo ceremonialne z ofiarami, kapłaństwem lewickim, obrzezką i innymi przepisami przestało obowiązywać, co tylko potwierdza fakt, że niezmienne miało pozostać prawo Dekalogu.
Zakaz zastosowania zmiany, choćby ortograficznej w treści Przykazań ( jota i kreska) jednoznacznie wyklucza możliwość osunięcia drugiego przykazania oraz zmiany czwartego (według rachuby biblijnej). Najpobożniejsza intencja aby przenieść świętość dnia Pańskiego z siódmego dnia tygodnia- soboty, na pierwszy dzień - niedzielę jest otwartym zignorowaniem słów Jezusa, albo nawet buntem.
Mogę zrozumieć przywiązanie ludzi do różnych świąt, a w tym i do niedzieli, lecz jeśli Dekalog nie może być zmieniony ani o JOTĘ czy KRESKĘ, tzn., że według Jezusa świętym dniem nadal jest szabat - nasza sobota.
Gdyby nie ta jasna wypowiedź Jezusa na temat absolutnej nieprzemijalności wszystkich elementów Dekalogu, wówczas może by miały sens argumenty za wywyższeniem niedzieli w miejsce soboty.
Słowa Jezusa są jednoznaczne, co do niezmienność najmniejszych nawet detali Dekalogu, a próby dokonania korekty przykazań, choćby za tym przemawiała chęć szczególnego wywyższenia Boga, muszą być odczytane jako odstępstwo od nauk Syna Bożego.

Przed swym wniebowstąpieniem Jezus powiedział do uczniów: :Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody...Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przekazałem" (Mt 28:19.20). Te słowa wykluczają możliwość nauczania czegokolwiek, co byłoby w opozycji do nauk Jezusa głoszonych wcześniej apostołom. Z tego wynika, że apostołowie nie nauczali o możliwości dokonania zmiany w Dekalogu, np. usunięcia przykazania zabraniającego czci obrazów i figur, lub zastąpienia świętości dnia siódmego pierwszym.

Wspomniane w naszej dyskusji proroctwo Daniela (7:25) jednoznacznie próby zmiany w Dekalogu wiąże z mocą odstępczą wobec Boga. Przypisywanie więc apostołom zmiany w Dekalogu (kult obrazów, a szczególnie zastąpienie sabatu niedzielą) jest poważnym nieporozumieniem i przerzuceniem odpowiedzialności za czyn niezgodny z wyraźną wolą Bożą z faktycznego winowajcy na apostołów.

Wreszcie, choć się to może komuś nie podobać, pozostaje przykład Jezusa, jako naszego Mistrza. On będąc Panem sabatu zachowywał ten dzień jako święty dzień Pański.
On też powiedział do wszystkich swoich naśladowców: "A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec" (J 12:26) Zaś ap. Jan dodaje: " Po tym zaś poznajemy, że Go znamy, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. Kto mówi: "Znam Go", a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy. Kto zaś zachowuje Jego naukę, w tym naprawdę miłość jest doskonała. Po tym właśnie poznajemy, że jesteśmy w Nim. Kto twierdzi, że w Nim trwa, powinien również sam postępować tak, jak On postępował" (1 J 2:3-6).

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof_P
 czerwiec 29 2007 10:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/07/06
Postów:: 78

Oferuję 1000 zł. każdemu, kto znajdzie w Piśmie Świętym choć JEDEN tekst, który mówi, że niedziela ma być obchodzona jako dzien święty w miejsce soboty.

Oprócz wersetów mówiącycho sprawowanie w niedzielę nabożeństw jest jeden, który może to sugerować. Jest to Mat 28,1. W oryginalnym tekście greckim werset brzmi:

opse de sabbatōn tē epiphōskousē eis mian sabbatōn ēlthen mariam ē magdalēnē kai ē allē maria theōrēsai ton taphon

Również Wulgata tłumaczy werset:
vespere autem sabbati quae lucescit in primam sabbati venit Maria Magdalene et altera Maria videre sepulchrum

Słowo sabbatōn oznacza "sabaty" (liczba mnoga) tak, że werset możaby prztłumaczyć "kiedy minęły sabaty i już świtało na pierwszy z sabatów, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób". Czyli albo minęły stare sobotnie sabaty i nastał pierwszy z nowych - niedzielnych, albo skończyły się starotestamentowe sabaty i zaczął się pierwszy dni, w których wierzący będą mieli odpocznienie w Chrystusie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 29 2007 13:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Moi Drodzy!
Moim zdaniem nie ma znaczenia który dzień świecimy tylko jak to czynimy, czy poświęcamy go Bogu i medytacji nad duchowością, czy też odbębnimy niedzielną mszę, aby powrócić do normalnych zajęć. Dlaczego nie możecie zrozumieć, że Bóg nie jest formalistą i że Jezus jest Panem Sabatu, a więc mamy Panu oddawać cześć i to wszystko jedno w jakim dniu.
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 29 2007 13:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Krzysztof: Oprócz wersetów mówiącycho sprawowanie w niedzielę nabożeństw (...)

Jakich wersetów? Możesz je zacytować, ale uczciwie, nie tak jak Maciek, ale biorąc pod uwagę kontekst?

W moim NT, ilekroć mowa o dniu, w którym apostołowie spotykali się z wierzącymi, tylekroć chodzi o sobotę (Dz.18:4). Np. apostoł Paweł, który przebywał w Koryncie wśród chrześcijan (a byli to nawróceni poganie, nie Żydzi) „przez rok i sześć miesięcy” (Dz.18:11), spędził z nimi 78 sabatów, a jednak ani razu nie zasugerował im zmiany dnia nabożeństwa! Nie przypadkiem. W NT czytamy: „I odpoczął Bóg w siódmym dniu od wszystkich dzieł swoich... A zatem pozostaje odpoczynek sabatu dla ludu Bożego” (Hbr.4:4.9).

Krzysztof: (...) jest jeden, który może to sugerować. Jest to Mat 28,1. W oryginalnym tekście greckim werset brzmi (...) Słowo sabbatōn oznacza "sabaty" (liczba mnoga) tak, że werset możaby prztłumaczyć "kiedy minęły sabaty i już świtało na pierwszy z sabatów, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób". Czyli albo minęły stare sobotnie sabaty i nastał pierwszy z nowych - niedzielnych, albo skończyły się starotestamentowe sabaty i zaczął się pierwszy dni, w których wierzący będą mieli odpocznienie w Chrystusie.

To jest błąd, popełniany nieraz przez nowicjuszy, którzy nie znają jeszcze za dobrze greki, a są na tyle zdesperowani, aby chwytać się brzytwy w poszukiwaniu biblijnego wsparcia dla święcenia niedzieli Ale znawcy języka greckiego (włącznie z tymi, którzy sami święcą niedzielę!) kategorycznie wykluczają takie tłumaczenie, jakie sugerujesz. Jeśli chcesz, mogę odszukać i przytoczyć takie wypowiedzi w tej sprawie. Zwrot "mia sabbaton" nie znaczy tu bynajmniej "piewszy z sabatów", lecz "pierwszy z (dni) tygodnia". Słowo "sabbaton" (zarówno w liczbie pojedynczej, jak w mnogiej) ma znaczenie: "sobota" oraz "tydzien" (siódmy dzien wienczy siedmiodniowy tydzien). Aby nie być gołosłownym podaję obok tego, który cytowałeś jeszcze dwa przykłady takiego samego użycia słowa "sabbaton" w NT:

"A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia (gr. mia sabbaton), przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób".

"Poszczę dwa razy w tygodniu (gr. sabbaton), daję dziesięcinę z całego mego dorobku." (Łk.18:12).

"Pierwszego dnia w tygodniu (gr. mia sabbaton) niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę."

Nawiasem mówiąc powyższy tekst jest jednym z tych, które świadczają, że apostoł Paweł przychodził na nabożenstwo w sobotę, a nie w niedzielę (nawet w Koryncie). Z tego tekstu jasno wynika, że niedziela była traktowana jako zwykły roboczy dzien, skoro apostoł radził, aby dar, który chcą złożyć w czasie nabożenstwa, "odłożyć u siebie" pierwszego dnia tygodnia "i przechować" do sobotniego nabożenstwa. Mieli to uczynić pierwszego dnia tygodnia, kiedy ustalają budżet na cały tydzien, nie zaś dopiero w dniu nabożenstwa.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof_P
 czerwiec 29 2007 15:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/07/06
Postów:: 78

Poszczę dwa razy w tygodniu (gr. sabbaton), daję dziesięcinę z całego mego dorobku. (łk. 18:12)

nēsteuō dis tou sabbatou (liczba pojedyncza) apodekatō panta osa ktōmai (zarówno w Nestle-Aland, Textus Receptus i Byzantine Majority Text)

Pierwszego dnia w tygodniu (gr. mia sabbaton) niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę. (1 Kro 16,2)
kata mian sabbatou (liczba pojedyncza) ekastos ymōn par eautō tithetō thēsaurizōn o ti ean euodōtai ina mē otan elthō tote logeiai ginōntai (tutaj w TR i Majority Text jest liczba mnoga, ale Nestle-Aland jest oparty na starszych rękopisach)

A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia (gr. mia sabbaton), przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób. (Mat 28,1)

opse de sabbatōn tē epiphōskousē eis mian sabbatōn ēlthen mariam ē magdalēnē kai ē allē maria theōrēsai ton taphon

Z tego tekstu jasno wynika, że niedziela była traktowana jako zwykły roboczy dzien, skoro apostoł radził, aby dar, który chcą złożyć w czasie nabożenstwa, "odłożyć u siebie" pierwszego dnia tygodnia "i przechować" do sobotniego nabożenstwa. Mieli to uczynić pierwszego dnia tygodnia, kiedy ustalają budżet na cały tydzien, nie za¶ dopiero w dniu nabożenstwa

Bardzo jasno wynika, bo ja to rozumiem, że mają po trochu odkładać podczas każdego niedzielnego nabożeństwa, a nie czekać na przybycie Pawła. Tradycja datków podczas nabożeństw przetrwała do dziś.

Ale dla wyjaśnienia, to wyraz sabbatōn pada, poza opisami zmartwychwstania także w Dz 20,7 przy opisie zstąpienia Ducha Świętego, gdzie można to zinterpretować jako pierwszy dzień odpoczynku w Duchu Świętym. Ale od razu mówię, że cała sprawa jest naciągana, bo kiedy mowa o minięciu sabatów prawdopodobnie chodzi jedynie o koniec obchodów świąt Paschy - ale można też wysnuć z tego głębsze, teologiczne znaczenie.

Aha, i kiedy mowi się, że sabat, tydzień i siedem to w języku hebrajskim to samo słowo, to popełnia się błąd. Tydzień i siedem to shawbooah (Szin - Bet - Ain, w LXX ebdoma) natomiast sabat to shabbawth (Szin - Bet - He, w LXX sabbatou).

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 29 2007 15:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Snafu,

Co do przytoczonych przez Ciebie cytatów z II wieku, to gdybyś przeczytał uważnie moje posty, zauważyłbyś, że nie kwestionowałem tego, że już w II wieku byli ludzie (np. Ignacy, Barnaba, Justyn), którzy odstąpili od święcenia sabatu i namawiali do tego tych, którzy święcili sobotę. Zajrzyj jednak do ich pism, a przekonasz się, że nie uczynili tego pod wpływem nauk Pisma Świętego. Jednym z powodów było błędne, legalistyczne zrozumienie sabatu, które do dziś pokutuje wśród chrześcijan, którzy sabat kojarzą z faryzeuszami, zamiast z Chrystusem, który jest "Panem sabatu". Biskup Atanazy Wielki (296-373) ładnie wyjaśnił, że: „W dzień sabatu spotykamy się razem, nie dlatego, żebyśmy byli pod wpływem judaizmu, gdyż nie zachowujemy fałszywych sabatów, lecz spotykamy się, aby w sabat wielbić Jezusa, który jest Panem sabatu.”

Hbr 4,1-13. Wówczas widzimy, że nie chodzi tutaj o ziemski odpoczynek, lecz, że tekst odnosię się do zbawienia. Dopiero wówczas odpoczniemy po swoich czynach.

Masz rację, ten cały fragment mówi oczywiście o odpoczynku w zbawieniu, ale mówi też o odpoczynku "siódmego dnia": "Powiedział bowiem /Bóg/ na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich... A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego." (Hbr.4:4.9).

Słowo "sabbatismos" jest greckim tłumaczeniem ST "szabat", które znaczy "sobota" lub "tydzien". Autor listu mówi, że "sabat" to dzien, który Bóg przeznaczył na szczególną społeczność z sobą (Wj.20:8-11; Rdz.2:2-3), dlatego jest on przedsmakiem tego, co czeka na zbawionych w niebie.

Bramy Jerozolimy były zamykane na czas szabatu. Tak więc jeśli by ich ucieczka wypadła na ten dzień nie mogliby się wydostać z miasta. Tak więc fragment ten nie odnosi się do świętowania szabatu przez chrześcijan, lecz do żydowskiego nakazu zamykania bram na czas szabatu.


Czy nie orientujesz się ani trochę w dziejach judaizmu? Sytuacja w I wieku była inna niż w czasach Nehemiasza, pół tysiąca lat wcześniej! Nie mam czasu, aby Cię dokształcać. Dość powiedzieć, że problemy, jakie Żydzi mieli z poprawnym obchodzeniem sabatu po niewoli babilonskiej, nie istniały w czasach Jezusa. Stronnictwo faryzeuszy (które powstało w czasach hellenskich) otoczyło sabat taką fortecą ograniczen, że w I wieku bramy mogły być otwarte w sabat, a nikt i tak nie odważyłby się handlować, bo zostałby ukamienowany.

Podaj źródło z I wieku, wg którego bramy Jerozolimy były dalej zamykane na sabat, a jeśli nie potrafisz (nóż Ockhama), to należy przyjąć, że Jezus miał na myśli to, by chrześcijanie mogli w sobotę cieszyć się odpoczynkiem i nabożenstwem, zamiast uciekać z otoczonego miasta, kiedy powiedział: "Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat" (Mat.24:20)

Doprawdy ciekawa interpretacja. Jezus w środku przepowiedni mówiącej o rzezi Jerozolimy każe się modlić chrześcijanom aby przypadkiem ucieczka przed masakrą nie przeszkodziła im w nabożeństwie. Dobre.

Sorry, ale nie masz rozeznania w sytuacji. Gdybyś kiedyś był w Izraelu, wybierz się w kierunku Pelli (która leży w drodze na Ammanu, w Jordanii), a wtedy zrozumiesz, czemu Jezus chciał oszczędzić swoim naśladowcom takiej podróży w dniu odopczynku i nabożenstwa.

I tutaj mamy małą nieścisłość - wskaż na choć jeden fragment o np. Abrahamie, że zachowuje sabat. (...)

Zadałem Ci Snafu pytanie: Czy wg Ciebie instytucja sabatu datuje się dopiero z góry Synaj, gdzie Bóg dał Mojżeszowi przykazania na tablicach kamiennych?

Nie było potrzeby, aby w księdze Rodzaju pisać o czymś, co było rzeczą oczywistą dla patriarchów. Weź pod uwagę, jak długo żył Adam, który znał prawdę o sabacie i z pewnością nie był jedynym w rodzinie, który święcił sabat. Zobacz jak długo żyli potomkowie Adama, przecież w czasach Noego żył jeszcze wnuk Adama, a w czasach Abrahama żył jeszcze Szem, syn Noego! O rzeczach, z którymi ci ludzie wyrastali od dziecka nie było potrzeby pisać w księdze Rodzaju. Potrzeba pojawiła się dopiero po niewoli egipskiej, w czasie której potomkowie Abrahama byli przymuszani w Egipcie do pracy w sabat.

Problem polega na tym, że cztery ewangelie nie są zbiorem całego nauczania Jezusa. Obejmowało przecież ono trzy lata i całkiem opasły tom by tego wszystkiego nie pomieścił. Kontekst historyczny wskazuje jednak, że jednak apostołowie tak rozumieli naukę Chrystusa,

Jesteś zabawny. Już zmiana najmniejszego z dziesięciu przykazan Bożych byłaby dla Żydów rewolucją, a przecież pierwsi chrześcijanie to byli Żydzi! Ty zaś sugerujesz, że ewangeliści, którzy sami byli Żydami, "zapomnieli" wspomnieć o takiej zmianie . A zarazem pamięali, aby zacytować takie słowa:

"Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie." (Mt 5:18).

Jezus nie mówił tu o prawie ceremonialnym, jak zauważył gradzik, lecz o moralnym. Nawet kreska nie miała się zmienić w Dekalogu, w przykazanie sobotnie jest w nim najdłuższe!

Paweł jak wskazałem wcześniej mówił o szabatach jako o cieniach i w ten sposób (jak wskazałem wyżej) było to intepretowane przez pierwszych chrześcijan, którzy mieli kontakt z żywą nauką apostolską.

Niczego nie wykazałeś. Nabrałeś wody w usta, kiedy Cię poprosiłem o choćby jeden tekst, wg którego sabat był cieniem wskazującym na Jezusa.

Zarówno Biblia, jak Józef Flawiusz, podają, że w sabat, nowie księżyca oraz święta kapłani składali w świątyni szczególne ofiary z napoju i pokarmu. Ofiary te były cieniami wskazującymi na Jezusa, o jakich pisał Paweł (Kol.2:16). Jeśli uważasz, że Paweł miał na myśli święcenie soboty, udowodnij, że sobota była cieniem wskazującym na Jezusa . Zaczynasz schodzić na poziom Maćka, cytując teksty wyrwane z kontekstu?

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 29 2007 15:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

[Cytat za: Apologeta]
Jako pierwsi odstąpili od sabatu chrześcijanie w Rzymie, do czego przyczynił się fakt, iż tamtejszy kościół składał się głównie z chrześcijan nawróconych z kultów solarnych, dla których niedziela była "dniem słonca". Doszło do tego zapewne około 135 roku, kiedy Żydzi stali się przedmiotem prześladowań w całym Imperium Rzymskim na skutek powstania przeciwko Rzymowi. Chrześcijanie byli uważani za żydowską sektę, dlatego aby uniknąć prześladowań przez asocjację z Żydami, wielu z nich odcięło się dcinało się od wszystkiego co judejskie, w tym od sabatu. Nie miało to jednak nic wspólnego z nakazem Boga czy apostołów.

Poprzez kompromisy ze światem rzymskim chrześcijanie pragnęli odciąć się od prześladowanych Żydów, a zarazem przybliżyć do czczących słońce pogan. Za sprawą kultów solarnych w II wieku n.e. dzień poświęcony słońcu stał się pierwszym i najważniejszym dniem tygodnia w Imperium Rzymskim. Znalazło to w kościele rzymskim odzwierciedlenie w przesunięciu dnia nabożeństwa i odpoczynku z soboty na dzień słońca (łac. dies Solis) do czego nawiązuje jego nazwa w niektórych językach (ang. Sunday, niem. Sonntag). Później przemianowano na Boże Narodzenie doroczne święto ku czci boga Sol Invictus, które przypadało na 25 grudnia, choć Jezus nie mógł narodzić się w grudniu, o czym bibliści wiedzą.


Snafu: Masz jakiś dowód na poparcie tych domysłów?


Bibliografię w tej sprawie znajdziesz w książce dr S. Bacchiocchi'ego, "Od soboty do niedzieli" (Znaki Czasu), wydanej z papieskim imprimatur, a napisaną i obronioną na Gregorianskim Uniwersytecie Papieskim w Rzymie.

I ten fragment jest dość ciekawy. Jednak mamy mnóstwo wcześniejszych źródeł, które mówią o świetowaniu niedzieli. Jeszcze tak nigdy się nie zdarzyło w historii aby jedno późniejsze źródło uznać za wystarczające aby unieważnić kilka niezależnych od siebie wcześniejszych. Jest możliwe, że Sokratesowi chodzi o to samo co Sozomenowi, z którego fragment podałeś poniżej.

Nikt nie mówi o wcześniejszych źródłach, Snafu, lecz o fakcie, że jeszcze w V wieku sobota była dniem święconym przez chrześcijan jako dzien odpoczynku i nabożenstwa, wyjąwszy Rzym i Aleksandrię, gdzie wpływy kultów solarnych oraz prześladowania Żydów skłoniły wielu chrześcijan do zarzucenia święcenia sabatu:
"Mimo, że wszystkie kościoły na całym świecie mają nabożeństwo co tydzień w sabat, to chrześcijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejś starodawnej tradycji, zaprzestali tego.” (Sokretes Scholastyk. Historia Kosciola, 5:22)

Tą tradycją były kulty słoneczne, szczególnie mitraizm. Historyk Franz Cumont napisał, że wyznawcy Mitry „święcili także niedzielę oraz 25 grudnia, jako dzień narodzin Słońca”. Historyk Arthur Weigall w książce The Paganism in Our Christianity (Pogaństwo w naszym chrześcijaństwie) napisał: „Ale jako święto słońca, niedziela była dniem poświęconym Mitrze. Warto zauważyć, że skoro Mitrę nazywano Dominus, czyli ‘Pan’, niedziela musiała być ‘Dniem Pańskim’ na długo przed czasami chrześcijańskimi.”

Co ciekawe mitraizm rozwijał się prężnie w Cesarstwie Rzymskim od II wieku, tak więc faktycznie - długo przed chrześcijaństwem. Uznany przez Cesarzy został dopiero w III wieku, wcześniej był jednym z wielu mniej lub bardziej ważnych kultów, tak więc wątpliwe jest aby miała tak wielki wpływ na chrześcijaństwo.

Kult Mitry przynieśli do Cesarstwa rzymscy żołnierze wracający z walk z Partami (począwszy od I wieku p.n.e.), od tego czasu mitraizm zyskiwał na popularności, konkurując w pierwszych wiekach z chrześcijanstwem. Cytowany wyżej historyk Weigall ma więcej do powiedzenia w tej kwestii od Ciebie, a wg niego termin "dzien Panski", tak samo jak niedziela i swieto slonca 25 grudnia funkcjonowały w mitraizmie, zanim powstało chrześcijanstwo.

Gradzik miał rację piszać, że niektórzy mają tutaj problem, aby odróżnić fakty od pobożnych życzen.

Dzień Pański, jako wyrażenie określające dzień eucharystii pojawia się już np. w Didache, a z podanych przeze mnie fragmentów wynika, że był on identyfikowany z niedzielą jeszcze przed intensywnym rozkwitem mitraizmu.


Niezupełnie. Występujące w tłumaczeniach Didache (14:1) słowo "dzien" jest dodawane przez tłumaczy, ale w greckim oryginale go NIE MA (gr. kata kyriaken de kyriou).

Czy samo łamanie chleba czyni dzien świętym? Nie, ponieważ pierwsi chrześcijanie spotykali się w tym celu codziennie: "Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca" (Dz.2:46).

[Cytat za: Apologeta] Pomimo wpływu kultów słonecznych i zaniżania wartości soboty przez kolejnych biskupów Rzymu, wielu chrześcijan wciąż uważało sabat za dzień odpoczynku i nabożeństwa. Potwierdza to historyk Sozomen, który napisał w 440 roku n.e. (V wiek!): „W Konstantynopolu ludzie zbierają się razem zarówno w dzień sabatu, jak pierwszego dnia tygodnia, ale zwyczaju tego nie przestrzega się w Rzymie czy Aleksandrii.”

Jest to dokładnie to o czym wspominają Konstytucje Apostolskie.

W takim razie warto je zacytować

"Mamy odpocząć w sobotę na pamiątkę Tego, który odpoczął po zakonczeniu dzieła stworzenia, ale że nie zakonczył troszczyć się o nas, dlatego i my mamy poświęcić ten odpoczynek rozwazaniu Prawa, a nie próżnej bezczynności." (Konstytucje Apostolskie 2:36).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 29 2007 15:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Snafu,

Co do przytoczonych przez Ciebie cytatów z II wieku, to gdybyś przeczytał uważnie moje posty, zauważyłbyś, że nie kwestionowałem tego, że już w II wieku byli ludzie (np. Ignacy, Barnaba, Justyn), którzy odstąpili od święcenia sabatu i namawiali do tego tych, którzy święcili sobotę. Zajrzyj jednak do ich pism, a przekonasz się, że nie uczynili tego pod wpływem nauk Pisma Świętego. Jednym z powodów było błędne, legalistyczne zrozumienie sabatu, które do dziś pokutuje wśród chrześcijan, którzy sabat kojarzą z faryzeuszami, zamiast z Chrystusem, który jest "Panem sabatu". Biskup Atanazy Wielki (296-373) ładnie wyjaśnił, że: „W dzień sabatu spotykamy się razem, nie dlatego, żebyśmy byli pod wpływem judaizmu, gdyż nie zachowujemy fałszywych sabatów, lecz spotykamy się, aby w sabat wielbić Jezusa, który jest Panem sabatu.”

[Cytat Hbr 4,1-13. Wówczas widzimy, że nie chodzi tutaj o ziemski odpoczynek, lecz, że tekst odnosię się do zbawienia. Dopiero wówczas odpoczniemy po swoich czynach.

Masz rację, ten cały fragment mówi oczywiście o odpoczynku w zbawieniu, ale mówi też o odpoczynku "siódmego dnia": "Powiedział bowiem /Bóg/ na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich... A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego." (Hbr.4:4.9).

Słowo "sabbatismos" jest greckim tłumaczeniem ST "szabat", które znaczy "sobota" lub "tydzien". Autor listu mówi, że "sabat" to dzien, który Bóg przeznaczył na szczególną społeczność z sobą (Wj.20:8-11; Rdz.2:2-3), dlatego jest on przedsmakiem tego, co czeka na zbawionych w niebie.

[Cytat Bramy Jerozolimy były zamykane na czas szabatu. Tak więc jeśli by ich ucieczka wypadła na ten dzień nie mogliby się wydostać z miasta. Tak więc fragment ten nie odnosi się do świętowania szabatu przez chrześcijan, lecz do żydowskiego nakazu zamykania bram na czas szabatu.

Czy nie orientujesz się ani trochę w dziejach judaizmu? Sytuacja w I wieku była inna niż w czasach Nehemiasza, pół tysiąca lat wcześniej! Nie mam czasu, aby Cię dokształcać. Dość powiedzieć, że problemy, jakie Żydzi mieli z poprawnym obchodzeniem sabatu po niewoli babilonskiej, nie istniały w czasach Jezusa. Stronnictwo faryzeuszy (które powstało w czasach hellenskich) otoczyło sabat taką fortecą ograniczen, że w I wieku bramy mogły być otwarte w sabat, a nikt i tak nie odważyłby się handlować, bo zostałby ukamienowany.

Podaj źródło z I wieku, wg którego bramy Jerozolimy były dalej zamykane na sabat, a jeśli nie potrafisz (nóż Ockhama), to należy przyjąć, że Jezus miał na myśli to, by chrześcijanie mogli w sobotę cieszyć się odpoczynkiem i nabożenstwem, zamiast uciekać z otoczonego miasta, kiedy powiedział: "Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat" (Mat.24:20)

[Cytat Doprawdy ciekawa interpretacja. Jezus w środku przepowiedni mówiącej o rzezi Jerozolimy każe się modlić chrześcijanom aby przypadkiem ucieczka przed masakrą nie przeszkodziła im w nabożeństwie. Dobre.

Sorry, ale nie masz rozeznania w sytuacji. Gdybyś kiedyś był w Izraelu, wybierz się w kierunku Pelli (która leży w drodze na Ammanu, w Jordanii), a wtedy zrozumiesz, czemu Jezus chciał oszczędzić swoim naśladowcom takiej podróży w dniu odopczynku i nabożenstwa.

[Cytat I tutaj mamy małą nieścisłość - wskaż na choć jeden fragment o np. Abrahamie, że zachowuje sabat. (...)

Zadałem Ci Snafu pytanie: Czy wg Ciebie instytucja sabatu datuje się dopiero z góry Synaj, gdzie Bóg dał Mojżeszowi przykazania na tablicach kamiennych?

Nie było potrzeby, aby w księdze Rodzaju pisać o czymś, co było rzeczą oczywistą dla patriarchów. Weź pod uwagę, jak długo żył Adam, który znał prawdę o sabacie i z pewnością nie był jedynym w rodzinie, który święcił sabat. Zobacz jak długo żyli potomkowie Adama, przecież w czasach Noego żył jeszcze wnuk Adama, a w czasach Abrahama żył jeszcze Szem, syn Noego! O rzeczach, z którymi ci ludzie wyrastali od dziecka nie było potrzeby pisać w księdze Rodzaju. Potrzeba pojawiła się dopiero po niewoli egipskiej, w czasie której potomkowie Abrahama byli przymuszani w Egipcie do pracy w sabat.

[Cytat Problem polega na tym, że cztery ewangelie nie są zbiorem całego nauczania Jezusa. Obejmowało przecież ono trzy lata i całkiem opasły tom by tego wszystkiego nie pomieścił. Kontekst historyczny wskazuje jednak, że jednak apostołowie tak rozumieli naukę Chrystusa,

Jesteś zabawny. Już zmiana najmniejszego z dziesięciu przykazan Bożych byłaby dla Żydów rewolucją, a przecież pierwsi chrześcijanie to byli Żydzi! Ty zaś sugerujesz, że ewangeliści, którzy sami byli Żydami, "zapomnieli" wspomnieć o takiej zmianie . A zarazem pamięali, aby zacytować takie słowa:

"Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie." (Mt 5:18).

Jezus nie mówił tu o prawie ceremonialnym, jak zauważył gradzik, lecz o moralnym. Nawet kreska nie miała się zmienić w Dekalogu, w przykazanie sobotnie jest w nim najdłuższe!

[Cytat Paweł jak wskazałem wcześniej mówił o szabatach jako o cieniach i w ten sposób (jak wskazałem wyżej) było to intepretowane przez pierwszych chrześcijan, którzy mieli kontakt z żywą nauką apostolską.

Niczego nie wykazałeś. Nabrałeś wody w usta, kiedy Cię poprosiłem o choćby jeden tekst, wg którego sabat był cieniem wskazującym na Jezusa.

Zarówno Biblia, jak Józef Flawiusz, podają, że w sabat, nowie księżyca oraz święta kapłani składali w świątyni szczególne ofiary z napoju i pokarmu. Ofiary te były cieniami wskazującymi na Jezusa, o jakich pisał Paweł (Kol.2:16). Jeśli uważasz, że Paweł miał na myśli święcenie soboty, udowodnij, że sobota była cieniem wskazującym na Jezusa . Zaczynasz schodzić na poziom Maćka, cytując teksty wyrwane z kontekstu?

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 czerwiec 29 2007 15:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469

Snafu,

Co do przytoczonych przez Ciebie cytatów z II wieku, to gdybyś przeczytał uważnie moje posty, zauważyłbyś, że nie kwestionowałem tego, że już w II wieku byli ludzie (np. Ignacy, Barnaba, Justyn), którzy odstąpili od święcenia sabatu i namawiali do tego tych, którzy święcili sobotę. Zajrzyj jednak do ich pism, a przekonasz się, że nie uczynili tego pod wpływem nauk Pisma Świętego. Jednym z powodów było błędne, legalistyczne zrozumienie sabatu, które do dziś pokutuje wśród chrześcijan, którzy sabat kojarzą z faryzeuszami, zamiast z Chrystusem, który jest "Panem sabatu". Biskup Atanazy Wielki (296-373) ładnie wyjaśnił, że: „W dzień sabatu spotykamy się razem, nie dlatego, żebyśmy byli pod wpływem judaizmu, gdyż nie zachowujemy fałszywych sabatów, lecz spotykamy się, aby w sabat wielbić Jezusa, który jest Panem sabatu.”

[Cytat Hbr 4,1-13. Wówczas widzimy, że nie chodzi tutaj o ziemski odpoczynek, lecz, że tekst odnosię się do zbawienia. Dopiero wówczas odpoczniemy po swoich czynach.

Masz rację, ten cały fragment mówi oczywiście o odpoczynku w zbawieniu, ale mówi też o odpoczynku "siódmego dnia": "Powiedział bowiem /Bóg/ na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich... A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego." (Hbr.4:4.9).

Słowo "sabbatismos" jest greckim tłumaczeniem ST "szabat", które znaczy "sobota" lub "tydzien". Autor listu mówi, że "sabat" to dzien, który Bóg przeznaczył na szczególną społeczność z sobą (Wj.20:8-11; Rdz.2:2-3), dlatego jest on przedsmakiem tego, co czeka na zbawionych w niebie.

[Cytat Bramy Jerozolimy były zamykane na czas szabatu. Tak więc jeśli by ich ucieczka wypadła na ten dzień nie mogliby się wydostać z miasta. Tak więc fragment ten nie odnosi się do świętowania szabatu przez chrześcijan, lecz do żydowskiego nakazu zamykania bram na czas szabatu.

Czy nie orientujesz się ani trochę w dziejach judaizmu? Sytuacja w I wieku była inna niż w czasach Nehemiasza, pół tysiąca lat wcześniej! Nie mam czasu, aby Cię dokształcać. Dość powiedzieć, że problemy, jakie Żydzi mieli z poprawnym obchodzeniem sabatu po niewoli babilonskiej, nie istniały w czasach Jezusa. Stronnictwo faryzeuszy (które powstało w czasach hellenskich) otoczyło sabat taką fortecą ograniczen, że w I wieku bramy mogły być otwarte w sabat, a nikt i tak nie odważyłby się handlować, bo zostałby ukamienowany.

Podaj źródło z I wieku, wg którego bramy Jerozolimy były dalej zamykane na sabat, a jeśli nie potrafisz (nóż Ockhama), to należy przyjąć, że Jezus miał na myśli to, by chrześcijanie mogli w sobotę cieszyć się odpoczynkiem i nabożenstwem, zamiast uciekać z otoczonego miasta, kiedy powiedział: "Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat" (Mat.24:20)

[Cytat Doprawdy ciekawa interpretacja. Jezus w środku przepowiedni mówiącej o rzezi Jerozolimy każe się modlić chrześcijanom aby przypadkiem ucieczka przed masakrą nie przeszkodziła im w nabożeństwie. Dobre.

Sorry, ale nie masz rozeznania w sytuacji. Gdybyś kiedyś był w Izraelu, wybierz się w kierunku Pelli (która leży w drodze na Ammanu, w Jordanii), a wtedy zrozumiesz, czemu Jezus chciał oszczędzić swoim naśladowcom takiej podróży w dniu odopczynku i nabożenstwa.

[Cytat I tutaj mamy małą nieścisłość - wskaż na choć jeden fragment o np. Abrahamie, że zachowuje sabat. (...)

Zadałem Ci Snafu pytanie: Czy wg Ciebie instytucja sabatu datuje się dopiero z góry Synaj, gdzie Bóg dał Mojżeszowi przykazania na tablicach kamiennych?

Nie było potrzeby, aby w księdze Rodzaju pisać o czymś, co było rzeczą oczywistą dla patriarchów. Weź pod uwagę, jak długo żył Adam, który znał prawdę o sabacie i z pewnością nie był jedynym w rodzinie, który święcił sabat. Zobacz jak długo żyli potomkowie Adama, przecież w czasach Noego żył jeszcze wnuk Adama, a w czasach Abrahama żył jeszcze Szem, syn Noego! O rzeczach, z którymi ci ludzie wyrastali od dziecka nie było potrzeby pisać w księdze Rodzaju. Potrzeba pojawiła się dopiero po niewoli egipskiej, w czasie której potomkowie Abrahama byli przymuszani w Egipcie do pracy w sabat.

[Cytat Problem polega na tym, że cztery ewangelie nie są zbiorem całego nauczania Jezusa. Obejmowało przecież ono trzy lata i całkiem opasły tom by tego wszystkiego nie pomieścił. Kontekst historyczny wskazuje jednak, że jednak apostołowie tak rozumieli naukę Chrystusa,

Jesteś zabawny. Już zmiana najmniejszego z dziesięciu przykazan Bożych byłaby dla Żydów rewolucją, a przecież pierwsi chrześcijanie to byli Żydzi! Ty zaś sugerujesz, że ewangeliści, którzy sami byli Żydami, "zapomnieli" wspomnieć o takiej zmianie . A zarazem pamięali, aby zacytować takie słowa:

"Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie." (Mt 5:18).

Jezus nie mówił tu o prawie ceremonialnym, jak zauważył gradzik, lecz o moralnym. Nawet kreska nie miała się zmienić w Dekalogu, w przykazanie sobotnie jest w nim najdłuższe!

[Cytat Paweł jak wskazałem wcześniej mówił o szabatach jako o cieniach i w ten sposób (jak wskazałem wyżej) było to intepretowane przez pierwszych chrześcijan, którzy mieli kontakt z żywą nauką apostolską.

Niczego nie wykazałeś. Nabrałeś wody w usta, kiedy Cię poprosiłem o choćby jeden tekst, wg którego sabat był cieniem wskazującym na Jezusa.

Zarówno Biblia, jak Józef Flawiusz, podają, że w sabat, nowie księżyca oraz święta kapłani składali w świątyni szczególne ofiary z napoju i pokarmu. Ofiary te były cieniami wskazującymi na Jezusa, o jakich pisał Paweł (Kol.2:16). Jeśli uważasz, że Paweł miał na myśli święcenie soboty, udowodnij, że sobota była cieniem wskazującym na Jezusa . Zaczynasz schodzić na poziom Maćka, cytując teksty wyrwane z kontekstu?

[Cytat za: Apologeta]
Jako pierwsi odstąpili od sabatu chrześcijanie w Rzymie, do czego przyczynił się fakt, iż tamtejszy kościół składał się głównie z chrześcijan nawróconych z kultów solarnych, dla których niedziela była "dniem słonca". Doszło do tego zapewne około 135 roku, kiedy Żydzi stali się przedmiotem prześladowań w całym Imperium Rzymskim na skutek powstania przeciwko Rzymowi. Chrześcijanie byli uważani za żydowską sektę, dlatego aby uniknąć prześladowań przez asocjację z Żydami, wielu z nich odcięło się dcinało się od wszystkiego co judejskie, w tym od sabatu. Nie miało to jednak nic wspólnego z nakazem Boga czy apostołów.

Poprzez kompromisy ze światem rzymskim chrześcijanie pragnęli odciąć się od prześladowanych Żydów, a zarazem przybliżyć do czczących słońce pogan. Za sprawą kultów solarnych w II wieku n.e. dzień poświęcony słońcu stał się pierwszym i najważniejszym dniem tygodnia w Imperium Rzymskim. Znalazło to w kościele rzymskim odzwierciedlenie w przesunięciu dnia nabożeństwa i odpoczynku z soboty na dzień słońca (łac. dies Solis) do czego nawiązuje jego nazwa w niektórych językach (ang. Sunday, niem. Sonntag). Później przemianowano na Boże Narodzenie doroczne święto ku czci boga Sol Invictus, które przypadało na 25 grudnia, choć Jezus nie mógł narodzić się w grudniu, o czym bibliści wiedzą.


Snafu: Masz jakiś dowód na poparcie tych domysłów?


Bibliografię w tej sprawie znajdziesz w książce dr S. Bacchiocchi'ego, "Od soboty do niedzieli" (Znaki Czasu), wydanej z papieskim imprimatur, a napisaną i obronioną na Gregorianskim Uniwersytecie Papieskim w Rzymie.

I ten fragment jest dość ciekawy. Jednak mamy mnóstwo wcześniejszych źródeł, które mówią o świetowaniu niedzieli. Jeszcze tak nigdy się nie zdarzyło w historii aby jedno późniejsze źródło uznać za wystarczające aby unieważnić kilka niezależnych od siebie wcześniejszych. Jest możliwe, że Sokratesowi chodzi o to samo co Sozomenowi, z którego fragment podałeś poniżej.

Mowa była o fakcie, że jeszcze w V wieku sobota była dniem święconym przez chrześcijan jako dzien odpoczynku i nabożenstwa, wyjąwszy Rzym i Aleksandrię, gdzie wpływy kultów solarnych oraz prześladowania Żydów skłoniły wielu chrześcijan do zarzucenia święcenia sabatu:
"Mimo, że wszystkie kościoły na całym świecie mają nabożeństwo co tydzień w sabat, to chrześcijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejś starodawnej tradycji, zaprzestali tego.” (Sokretes Scholastyk. Historia Kosciola, 5:22)

Tą tradycją były kulty słoneczne, szczególnie mitraizm. Historyk Franz Cumont napisał, że wyznawcy Mitry „święcili także niedzielę oraz 25 grudnia, jako dzień narodzin Słońca”. Historyk Arthur Weigall w książce The Paganism in Our Christianity (Pogaństwo w naszym chrześcijaństwie) napisał: „Ale jako święto słońca, niedziela była dniem poświęconym Mitrze. Warto zauważyć, że skoro Mitrę nazywano Dominus, czyli ‘Pan’, niedziela musiała być ‘Dniem Pańskim’ na długo przed czasami chrześcijańskimi.”

Co ciekawe mitraizm rozwijał się prężnie w Cesarstwie Rzymskim od II wieku, tak więc faktycznie - długo przed chrześcijaństwem. Uznany przez Cesarzy został dopiero w III wieku, wcześniej był jednym z wielu mniej lub bardziej ważnych kultów, tak więc wątpliwe jest aby miała tak wielki wpływ na chrześcijaństwo.


Kult Mitry przynieśli do Cesarstwa rzymscy żołnierze wracający z walk z Partami (począwszy od I wieku p.n.e.), od tego czasu mitraizm zyskiwał na popularności, konkurując w pierwszych wiekach z chrześcijanstwem. Cytowany wyżej historyk Weigall ma więcej do powiedzenia w tej kwestii od Ciebie, a wg niego termin "dzien Panski", tak samo jak niedziela i swieto slonca 25 grudnia funkcjonowały w mitraizmie, zanim powstało chrześcijanstwo.

Gradzik miał rację piszać, że niektórzy mają tutaj problem, aby odróżnić fakty od pobożnych życzen.

Dzień Pański, jako wyrażenie określające dzień eucharystii pojawia się już np. w Didache, a z podanych przeze mnie fragmentów wynika, że był on identyfikowany z niedzielą jeszcze przed intensywnym rozkwitem mitraizmu.


Niezupełnie. Występujące w tłumaczeniach Didache (14:1) słowo "dzien" jest dodawane przez tłumaczy, ale w greckim oryginale go NIE MA (gr. kata kyriaken de kyriou).

Czy samo łamanie chleba czyni dzien świętym? Nie, ponieważ pierwsi chrześcijanie spotykali się w tym celu codziennie: "Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca" (Dz.2:46).

[Cytat za: Apologeta] Pomimo wpływu kultów słonecznych i zaniżania wartości soboty przez kolejnych biskupów Rzymu, wielu chrześcijan wciąż uważało sabat za dzień odpoczynku i nabożeństwa. Potwierdza to historyk Sozomen, który napisał w 440 roku n.e. (V wiek!): „W Konstantynopolu ludzie zbierają się razem zarówno w dzień sabatu, jak pierwszego dnia tygodnia, ale zwyczaju tego nie przestrzega się w Rzymie czy Aleksandrii.”

Jest to dokładnie to o czym wspominają Konstytucje Apostolskie.


W takim razie warto je zacytować

"Mamy odpocząć w sobotę na pamiątkę Tego, który odpoczął po zakonczeniu dzieła stworzenia, ale że nie zakonczył troszczyć się o nas, dlatego i my mamy poświęcić ten odpoczynek rozwazaniu Prawa, a nie próżnej bezczynności." (Konstytucje Apostolskie 2:36).

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,92 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana