Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Bog w jasnosci czy ciemnosci?
 |  Wersja do druku
Ewa
 lipiec 11 2007 14:35  (Czytany 6654 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

To jest powod dla ktorego ja trafilam na tutejsze forum, aby znalezc odpowiedz na pytanie: Czy nasz Bog jest Bogiem w Jasnosci czy Bogiem w Ciemnosci?.
Mialam zdazenie, w ktorym ta Boska Milosc, Dobroc, nie potrafie tego okreslic-objawiala mi sie jako Ciemny DYM, Ciemny Oblok,spoza to ktorego nic nie widzilam.Poniewaz w tym objawieniu bylam postawiona przed wyborem drogi w ten nieznany i CIEMNY oblok, lub pozostania tu gdzie sie znajdowalam.Z nietypowa zaleznoscia w umysle,zadziwial mnie fakt!-ze ten oblok byl ciemny!
Jak naucza nas KOSCIOL? BOG to Jasnosc!, Czystosc, przy kazdym zekomo "cudzie" wystepowala LUNA JASNOSCI,i to ZLO bylo przedstawiane jako CIEMNOSC, ZGROZA, do dzis w filmach uzywany jest trik z dymem podczas gdy Drakula wysysa krew.
To sa najrozniejsze asocjacje jakie mialam po tym zdarzeniu.
Bo zastanawialam sie i zasttanawiam co i jak to jest?. Ja nie mialam depresji, przewidzen, bylam przed sesja egzaminacyjna-i nie uczac sie zdawalam jeszcze wtedy wszystko prawie na "5".A oto przypadkiem, odnalazlam fragmenty na razie dwa oto One :Pismo Swiete(Biblia Tysiaclecia);wydanie piate;w roku 2005.
Ksiega Wyjscia,20-21:Cyt: "Mojzesz zekl do ludu:"Nie bojcie sie!Bog przybyl po to,aby was doswiadczyci pobudzic do bojazni przed soba,zebyscie nie grzeszyli. Lud stal ciagle z daleka, a Mojzesz zblizyl sie do ciemnego obloku, w ktorym byl BOG."

Druga Ksiega Kronik,6-1,2Cytat:"Wtedy przemowil Salomon:Panpowiedzial, ze bedzie mieszkac w czarnej chmurze"
To ja sie pytam-bo nigdy jakos nie natrafilam na te teksty, ze Starego Testamentu tak zadko sie cytuje cokolwiek-to ja sie pytam jak to jest z ta jasnoscia???? I prosze mi teraz nie wmawiac, ze jasnosc byla rozumowana jako MADROSC, bo to jest jakies nieporozumienie.
I chcialabym dodac, ze kazdy moze napotkac na swojej drodze zycia to Czego szuka.
Bylam nieprzygotowana na to zdarzenie, bo nikt mnie nie uswiadomil, ze zdarzenia zdarzaja sie i przecietnym ludziom i jak nalezy postapic, do kogo sie zwrocic aby o tym porozmawiac.
Ja bardzo sie zamknelalam w sobie,tylko ja i Pismo Swiete-kiedy chcialam pojsc i uswieci to do Kosciola...to Cos dalo mi do zrozumienia, ze ten Kosciol nie jest taki jak powinien byc, czulam i wiadzaialam nieprawosc.Nie poszlam naturalnie.
PO dwoch tygodniach miejwiecej znajomi mnie zaprosili na Film na Video, nie mialam pojecia jaki to jest film! okazalo sie ze ze no tak : Sex ze zwierzetami-nieosiagalny na rynku -a oni to mieli-wydarzenie na caly dom!, nie mialam na tyle asertywnosci w sobie aby powiedziec NIE, IDE-bo przeciez dopiero przyszlam.
Kiedy opuscilam ich mieszkanie z wielkim niesmakiem, poczulam ze lekam sie, byla noc i nie moglam trafic kluczem w zamek-i wtedy uswiadomilam sobie, ze to Cos -odeszlo odemnie.
To jak jest z ta ciemnoscia i jasnoscia?-kto czuje sie na silach mi na to pytanie odpowiedziec?.Ja nie jestem zadna swieta i nigdy nia nie bylam.
Poszukuje odpowiedzi, pragne dodac, ze to byl stan w ktorym kochalam wszystkich ludzi jednakowa miloscia blizniego,i braku innych milosci nie mialam i nie doznawalam-nie bylo tam pojecia rasy, i inne religie-wszyscy ludzie pochodza od Boga i nie bylo tam kary smierci.
Prosze rowniez o Email, jezeli ktos nie ma smialosci na forum, zeby mu niezaoponowano jego madrosci.
Dowiedziec sie prawdy to jest mi bardzo wazne, ale czy ona istnieje na tym swiecie?.
Ja czesto slyszalam , ze diabel jest czarny, w Radio Maryja za czasow Komunistopw uslyszalam nawet, ze diabel moze byc nie tylko czarny ale i czerwony.
Jak to sie ma do SWIETEJ CIEMNODCI, a moze ktos zna inne cytaty z innych zrodel, opisujacych Objawienie .
Bede wdzieczna za kazdy, wspierajacy wiedza wpis.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kazema
 lipiec 11 2007 18:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/07
Postów:: 456

Bylam nieprzygotowana na to zdarzenie,


Czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny...

bo nikt mnie nie uswiadomil, ze zdarzenia zdarzaja sie i przecietnym ludziom i jak nalezy postapic, do kogo sie zwrocic aby o tym porozmawiac.


Najpiekniejsze objawienia zdarzaja sie ludziom przez nikogo, wydawaloby sie, niezauwazanych.

I mysle, ze nie trzeba byc Swieta czy Swietym aby poczuc bliskosc Boga.

===

'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 11 2007 18:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

córka

Jeśli dobrze pamiętam jest taki cytat w Biblii,że Bóg jest światłością.Potwierdza to:

Dz.9.3.I stało się w czasie drogi,że gdy się zbliżał do Damaszku,olśniła go nagle światłość z nieba.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 11 2007 19:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Eviva, o tej jasnosci jest zawsze tam , gdzie jest mowa o Panu Jezusie-caly Nowy Testament to Jasnosc.
Ale w Starym Testamencie nie znalazlam.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 11 2007 19:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Ja podalam cytaty odnoszace sie tylko do Pana Boga,z tej czesci Starego Pisma Swietego.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 11 2007 19:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Tu potrzebny jest teolog, znajacy Pismo.Nie znalazlam tez nigdzie opracowan o Panu Bogu w rozroznieniu o objawienia w Jasnosci lub ciemnosci-oto chodzi.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 lipiec 11 2007 22:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Droga Córko,

zastanów się czy naprawdę, forma Twojego doświadczenia Boga jest tak ważna ?
Bóg objawiał się w Pś w krzaku gorejącym, przez huk jakby trąb, piorun, w lekkim powiewie wiatru, przez wielką jasność, ale i obłoki dymu. Te znaki, mówiły nam, że Bóg tu jest. Nie, że Bóg NIMI jest, ale przez te znaki, w sposób bardziej czytelny przekonywał nas, ze On jest przy nas, On uczestniczy w naszym życiu, nie jest bogiem deistów. Bóg jest przy mnie, nawet gdy nie objawia mi się w krzaku gorejącym.

Z tej perspektywy, trudno przypisywać której z powyższych form miejsce uprzywilejowane. Ich jest bardzo dużo. Wiec, może niepotrzebnie martwisz się, o formę (ciemny dym) w jakiej Ty Boga doswiadczyłaś.

Chcę dodać, że doświadczamy Boga tak naprawdę wewnętrznie. Pomimo, ze zmysły nam mówią, o znaku który postzregamy, to nasze doswiadczenie jest wewnętrzne, wewnatrz mnie jest ta główna arena, miejsce gdzie spotykam się z Bogiem. Zobacz, Eliasz doswiadczył Boga w lekkim powiewie wiatru, pomimo, ze z wiatrem miał doczynienia codziennie. Nie zjawisko na zewnątrz mówi nam o Bogu, ale doświadczenie wewnętrzne, wzmocnione zjawiskiem na zewnątrz. Bóg dotyka mojej duszy, i to roznieca we mnie płomień miłości. Przez to Jego dotknięcie, czuję Jego Osobę. Czuję mojego Oblubieńca i moje serce płacze z radości. To wszystko dzieje się wewnątrz.
Doświadczyć Boga, możemy także pzrez pośrednictwo innych ludzi. Wtedy to nie formą jest np. czarny dym, ale człowiek. Ale zawsze chodzi o Boga samego, forma jest tylko narzędziem, pomocą dla nas, którzy możemy odczuwać Boga całym naszym człowieczeństwem - duszą i.. ciałem!

Zyczę jak najwiecej takich doświadczeń Bożej Miłości, Jego obecnosci!
Szczęść Boze!

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 11 2007 23:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

córka

Czy Bóg istnieje? - Tak, On jest w każdym z nas!

Siostra Gabriela tak mówiła na ten temat w dn. 25.03.2001 r.

W dzisiejszym świecie wielu ludzi pyta: "Jestem sam, gdzie jest Bóg? On nas opuścił. Nic Mu na nas nie zależy. Może On wcale nie istnieje?"

Mogę mówić tylko o sobie: Jestem szczęśliwa i wdzięczna, że nigdy nie muszę być sama, gdyż mam Ojca, Ojca, który jest sprawiedliwy i który mnie kocha. I każdy z nas, każdy człowiek na ziemi ma Ojca, który go kocha. Jeżeli uwierzymy w to, że istnieje Ojciec, który każdego z nas kocha, wtedy budzi się w nas tęsknota za zbliżeniem się do Niego, za przebywaniem z Nim, gdyż On jest ukojeniem, On jest ojczyzną, On jest bezpieczeństwem.

Zbliżając się do Niego przez stopniowe spełnianie praw Nieskończonego, które Bóg, nasz Ojciec, nam darował i które są w głębi naszej duszy, każdego dnia doznajemy Boga w wielu sytuacjach, doznajemy Jego pomocy, Jego ojcowskiej opieki, Jego bliskości..

Może nie jest już dzisiaj w modzie wierzyć w Boga, ale ja przyznaję się do Niego i wiem, że On istnieje. Ja wiem, że On jest Ojcem wszystkich ludzi, wiem, że On kocha każdego z nas, że On jest jedynym ukojeniem, że On jest jedynym bezpieczeństwem w tym świecie, że On jest wielkim Duchem, który nas otula i p r a g n i e nas prowadzić jeżeli prowadzić się pozwolimy. On bierze nas za rękę również poprzez Chrystusa, naszego Zbawiciela i prowadzi nas w naszej wędrówce po ziemi - wtedy, kiedy my tego chcemy.

Słowo "chcemy" zapisane jest w prawie wolnej woli. Powinniśmy przyjść do Niego d o b r o w o l n i e .Żadnemu z nas nie wolno namawiać bliźniego i mówić mu: "Tak, teraz to uczynisz!". Nie wolno nam wywierać nacisku. Dobrowolnie powinniśmy przyjść do Boga, naszego Ojca. D o b r o w o l n i e , z miłości do Niego, powinniśmy spełniać Jego przykazania, Jego prawidłowości życia. Wtedy dopiero poczujemy, że Bóg istnieje i że Bóg z tym, co się obecnie dzieje na tym świecie, nie ma nic, ale to już nic wspólnego! To są ludzie, którzy odwrócili się od Boga, od życia.

Każdy z nas ma jednak możliwość skierowania się do Boga. A Boga nie można znaleźć gdziekolwiek na firmamencie.

Bóg jest w nas, w głębi naszej duszy. Jeżeli skierujemy się do Niego, a więc się Jemu oddamy, to staniemy się spokojni. Spokój jest już wskazówką od Boga, który pragnie nam powiedzieć "Bądź cichy. Ja Jestem przy tobie. Pozwól, żebym Ciebie poprowadził. Spełniaj przykazania i Kazanie na Górze. Spełniaj przez to twoje życie, gdyż w głębi twojej duszy jestem prawem miłości, którym Ja Jestem".

Nie jest już w modzie udawanie się do Boga, naszego Ojca, ale żadnego człowieka i żadnej duszy nie ominie to, że kiedyś powie: "Tak, Ty istniejesz i Ty jesteś jedynym, który może mi pomóc, gdyż Ty jesteś w Chrystusie, moim Zbawicielu. Ty jesteś Ojcem, który przysłał nam Syna, żeby On poprowadził nas do Ojca".

I każdy z nas, wcześniej czy później, jako dusza lub jako człowiek, zrozumie, że nie ma żadnej innej drogi do Niego, gdyż nasza dusza jest nieśmiertelna.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 12 2007 01:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Wiesz Matija,
dla mnie jest to o tyle wazne, ze to mnie zdezorientowalo! to jest bardzo wazne! widzisz napisalas:

Z tej perspektywy, trudno przypisywać której z powyższych form miejsce uprzywilejowane. Ich jest bardzo dużo. Wiec, może niepotrzebnie martwisz się, o formę (ciemny dym) w jakiej Ty Boga doswiadczyłaś.

, ta forma jest dla mnie istotna i byla tam wtedy istotny o tyle-ze ja mialam dokonac wyboru-gdyby to byla ta jasnosc o ktorej sie slyszy w kazdej piesni i szczerze mowiac-to byl przypadek, ze wczoraj znalazlam ten fragment o Ciemnym obloku itd.

Matija, to co sie slyszy w zyciu poprzez Kosciol, Katecheze, piesni, Liturgie SLowa Bozego-to wywiera na czlowieku ogromny wplyw-i to czy to byla jasnosc czy ciemnosc-to byloby mi wszystko jedno gdybym nie musiala podjac decyzji. Ale ja moglam podjac decyzje-moze i bym jej nie podjela tak jak to zrobilam-ale lzej jest wchodzic w swiatlosc! niz isc donikad w ciemnosc!Matija, rozumiesz? to odegralo tak znamienna role w tym wewnetrznym doznaniu-dobrze bardzo to okreslilas.

A Do Evivy:

Droga Evivo, tu nie chodzi o jakas wiare.
Praktycznie sie pytam jak to jest z tymi objawieniami-sa one w wekszosci w ciemnosci czy jasnosci. Przesledzilam Pismo Swiete i w ST(Starym Testamencie) sa opisy jakby w tej ciemnosci, w NT- sa opisy Jasnosci, nie znam innych doznan osob Swietych nie znam Pism-to jest konkretne pytanie.
I natrafilam jeszcze na cos podczas tej wedrowki Jasnosci ciemnosci: Rodowod Jezusa Chrystusa-syna Dawida? tu cos nie jest tak.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 12 2007 11:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

corka

I natrafiłam jeszcze na coś podczas tej wędrówki Jasności ciemności: Rodowód Jezusa Chrystusa-syna Dawida? tu coś nie jest tak.

To się nie zgadza z tym,że uważa się Marię za dziewicę.

1.Zarówno Mateusz jak i Łukasz stwierdzają, ze Maria była ;poślubiona" Józefowi, i stąd
tez mówią o niej jako o jego żonie". Jak ustalono, w tym wypadku poślubiona" nie znaczy zaręczona" a odnosi się do kontraktu ślubnego. Ale w jakich okolicznościach o zamężnej kobiecie można by powiedzieć "dziewica"?

Mat.1.23. Oto panna pocznie i porodzi syna..

Słowo almah błędnie przetłumaczono jako panna,dziewica.
Prawdziwe znaczenie słowa almah to młoda kobieta,więc prawidłowe tłumaczenie powinno być takie:

Mat.1.23.Oto młoda kobieta pocznie i porodzi syna.

2.W Ewangelii wg św.Mateusza jest podany rodowód Jezusa wg ciała:

1.Rodowód Jezusa Chrystusa,syna Dawidowego,syna Abrahamowego...
17.A Jakub miał syna Józefa,męża Marii,z której narodził się Jezus,zwany Chrystusem.

W ST i NT jest potwierdzenie,że Jezus jest cielesnym potomkiem Dawida,a więc synem Marii i Józefa:

Rzym.9.5.Do których należą ojcowie i z których pochodzi Jezus wg ciała...
Dz.2.30.Będąc jednak prorokiem i wiedząc,że mu BÓG zaręczył przysięgą,że jego {Dawida}cielesny potomek zasiądzie na tronie Jego.
Ps.132.11.Złożył Pan Dawidowi niezłomną przysięgę
Której nie cofnie:
Jednego z potomków twoich,
Osadzę na tronie twoim.
Ps.132.17.Sprawię,że tam wyrośnie Dawidowi potomek,
Zgotuję pochodnię pomazańcowi Mojemu.

Ostatnim cielesnym potomkiem Dawida był Jezus syn Marii i Józefa.

Potwierdzenie tego faktu jest w:

Jana 3.6.Co się narodziło z ciała,ciałem jest,a co się narodziło z Ducha,duchem jest.

Ten post raczej powinien być w temacie: Dwie natury Jezusa Chrystusa.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 lipiec 12 2007 16:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Po pierwsze, muszę chyba zmienić nick, bo już po raz któryś zostałem przyporządkowany do płci pięknej

Teraz wiem, że chodziło ci mocno o ten moment wyboru, który wiązał się z trochę dziwnym dla Ciebie znakiem, czarnym dymem. Rzeczywiście, to mogło wzbudzić jakieś wahanie, niepewność, czy aby dobrze wybierasz.
W naszej kulturze, czerń ma raczej negatywne znaczenie, chociaż wiąże się także ze smutkiem czy pokutą, które same w sobie nie są złe, owszem mogą prowadzić do dobrego.

Jednak Twoje zmysłowe doswiadczenie jest dla mnie czymś obcym, nieosiagalnym. Dlatego jedyne co mogę, to powrócić znów do Twojego wewnętrznego pzrekonania. Bo, pomimo dylematu jakim było dla Ciebie dokonanie wyboru, Ty czułaś, że to co sie dzieje jest od Boga ?
Jeśli dane Ci było to przekonanie, "to Bóg właśnie przychodzi do mnie", "On chce coś ode mnie, chce mi coś powiedzieć; chce mojego działania", jeśli to Ci towarzyszyło to myślę, że znów należy dać mandat pierwszeństwa temu wewnętrznemu przekonaniu, niż ulegać wątpliwościom, które nakładają na nas konwencja cz symbolika ludzka.
Czucie i wiara silniej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i oko. ...

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Wojciech Dastych
 lipiec 12 2007 17:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/14/07
Postów:: 37

"Albowiem jestem pierwszą i ostatnią. Jestem czczoną i znienawidzoną. Jestem dziwką i świętą. Sophia."
[Umberto Eco, Wahadło Faucaulta]
Kolor mądrości, symbolizowanej przez Sofię to czerń, nie biel :-)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 12 2007 23:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

P rzepraszam za to "przyporzadkowanie" Matija ,
i dziekuje za te odpowiedzi.
Tak ta ciemnosc byla mi czyms czego nie znalam, jak ciemna mgla ale nie widac nic co jest za nia.Stalam na murze i przed soba mialam to zycie , ktore zylam a po drugiej stronie bylo cos -to inne nalezalo tylko przejsc przez te chmure.Swiadomosc o tym byla dobra,ale w tym bylo tez i wyrzeczenie sie tego co zylam i tym co zylam i grzechu.Dziwnie brzmi -bo i dziwne to bylo i jest dla mnie-czasem mysle, ze czy to nie jest obraza jak o tym mowie czy pisze-ze naduzywam tego-czegos. Naduzywam slowem.Bo to stalo sie przy spowiedzi duchowej przy tej kolezance.
Nie, nie mialam uczucia ze to byl Pan Bog, to byl ale nie smiejcie sie ze mnie-jakby jakis Duszek? ja nie widzialam go i nie czulam fizycznie-ale on ogarnol mnie cala jakby -a to wiedzialam i czulam bo to bylo uczucie milosci samo w sobie i do Pana Boga , uwielbialam czytac Pismo Swiete- o Panu Jezusie tez-i co dziwne-to rozumialam to co czytam-a to nie zdaza mi sie tak czesto i nie zdarzalo-dlatego to zauwazylam.I bylam ciagle pochlonieta jednym, moglam rozmawiac ze znajomymi,byc na zajeciach,cos robic ale myslami bylam przy tak jakby Chwale Pana Boga?w modlitwie, kochalam dziwnie ludzi-wszystkich jednakowo,a to spostrzeglam po raz pierwszy w autobusie np. -no rzeczy ktore byly dla mnie jak nowe-i uzyskalam nowe podejscie? ciagle bylo cos nowego-ale to bylo tak, ze ja mialam pytania lub cos chcialam wiedziec i wiedzialam.Oczywiscie tez sie teraz zastanawiam, dlaczego nie zapytalam jak jest u Pana Boga albo nie wiem-ja nie pytalam-mnie to nie bylo potrzebne-bylam tak pochlonieta ta dziwna miloscia i modlitwa-jak inny swiat.I mialam uczucie takiego wewnetrznego spokoju,nic nie bylo w stanie mnie wyprowadzic z rownowagi-nawet egzamin z Kultury Slowa!u Pni X.Patrzylam na te kobiete i rozumialam ja-nie mialam leku ani obawy-dostalam 5!!.To bylo dziwne,ale nie-to nie byl sam Pan Bog-to Cos uwielbialo zemna Boga, opiekowalo sie mna, bylo we mnie jak male cos.A male bo i takie radosne i ja bylam radosna. Bylam sama a jakby w myslach mialam to Cos.Budzilam sie i juz czulam te radosc i milosc te "Obecnosc". A musze wyznac, ze bardzo tesknilam za rodzicami-a w tym czyms nie mialam tesknoty,ani za rodzicami, ani za chlopakiem w ktorym bylam nzakochana...wczesniej???.I ja wiedzialam ze mam czas na wybor-ten obraz tego muru, byl przywolywany zwykla mysla-zastanawialam sie.Gdy modlilysmy sie z kolezanka za sasiadow, ktorzy zdawali sie nie wierzyc-juz nie pamietam ale jakos oni nie wierzyli-to sasiedzi ci przyszli nastepnego dnia iopowiadajac, ze straszne koszmary im sie snily i nie mogli spac.Gdyby nie ten film, ktory moze ogladalam i to u nich wlasnie w domu.A za nich sie modlilysmy .Jak sie to uczucie skonczylo, tego wieczoru, nagle i stracilam te kolezanke, wszystko zszarzalo i zszarzalo w zyciu.
Tak, ja mialam "nalozona te symbolike"-bo przeciez glowe mialam swoja-to nie bylo tak-ze ja bylam kims innym-tylko ja bylam soba a spostrzegalam inaczej i kochalam inaczej-i z tego uczucia do blizniego wyplywalo wszystko inne-takjakby-o! tez bym teraz nie chciala czegos przekrecac.
I ja naprawde tak szczerze, chcialam uswiecic to Cos i chcialam tzn to bylo pierwsza moja mysla-chcialam pojsc do Kosciola-ale to Cos jakby dalo do poznania? ze nie ma po co isc? ze nie trzeba to inaczej wyglada?-do tego stopnia, ze nie poszlam-I TEGO TEZ NIE ROZUMIALAM- bo to bylo szczere i to znalam ze w ten sposob-utrzcic-ale to Cos dalo mi poznac, ze nie tedy droga, ze to nie jest tak jak powinno byc. Ja przepraszam za te slowa-ale tak bylo.Bylam sama zdziwiona-ale to tak jakby sie mialo "Goscia"i chcialo go ugoscic.
Pozniej mialam dlugo dlugo nic-odeszlam troche od wiary a pozniej tzn teraz ten Kurs Filippa no i tez mam znow taka zalamke obecnie-w wierze tzn ja wierze w Pana Boga (ale inne rzeczy mnie nekaja),ale przynajmniej jedno: tez zaczelam widziec te innosc i nieprawidlowosc homoseksualistow.
Czasem sobie mysle, ze Aniolowie sa wsrod nas.
t__chasyd, piekny cytat, ciekawe dlaczego czern byla tym kolorem madrosci-u nas jest biel.Dlaczego u nas ta bialosc jest, skad sie to wzielo?. Kazdy medrzec malowany jest jako starzec z biala dluga broda w bialych szatach.No w zyciu bym nie pomyslala, ze to moze byc Ciemne,jak ciemne chmury ale te najciemniejsze i jak dym.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 lipiec 13 2007 13:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Córko, jestem głęboko przekonany, że to bliskości Boga doświadczyłaś. Nic innego, nie powoduje u nas tak wielkiego zwrotu do bliźnich jak miłość Boga, w której dane jest nam uczestniczyć. Ja też tego doświadczyłem, i czuję się Twoim bratem w tym fenomenie.
Piszesz, o wielkim pragnieniu modlitwy. Był czas kiedy to samo we mnie Bóg włożył. Czuję, ze nie wykorzystałem, tego należycie. I tutaj bliskie są mi Twoje słowa.

Miałem dosyć podobne problemy. Też utraciłem po pewnym czasie, ten stan. Byłem z prośbą o poradę do mojego kierownika duchownego, on dobrze znał, to o czym mu mówiłem. Gdyż ojcowie duchowości nazywają te stany pocieszeniami i strapieniami. Wówczas był to mój pierwszy raz, gdy doznałem tak silnego pocieszenia, doświadczenie bliskości Boga, wielkie rozlanie Jego miłości, wewnętrzny pokój, pragnienie trwania w tym stanie, i pogłębiania go przez modlitwę.
Ale i strapienie, czyli stan w którym czuję samotność duchową, nawet do tego stopnia, że przychodzą wątpliwości o istnieniu Boga (może tak być), oschłość w miłości, brak skupienia na modlitwie i tego ognia, który jest paliwem dla naszej duszy, że chcemy wciąż wciąż się modlić. Mistyka dużo mówi o tym, mówią o tym mistycy chrześcijańscy chociażby Jan od KRZYżA, lub Teresa z Avila.
To nie jest stan który utraciłaś bezpowrotnie! Ja często też tak myślę, ale to raczej przez tęsknotę za tym. Ale to nieprawda.
Piszesz, że chciałaś w pierwszym porywie iśc do Kościoła, później nagle uznałaś, że to nie to miejsce.
Myślę, że tutaj trzeba pamiętać, że nie tylko Bóg ma do nas dostęp, także myśli Złego w nas goszczą, często możemy uznać je za nasze myśli, lub nawet za wolę Boga. Można ich nie odróżnić, ale trzeba pamiętać, że Zły jest i działa, nie marnuje czasu.

Nie jesteś sama w tych doświadczeniach, nie idziesz sama tą drogą, ale idziemy razem, po to aby wspierać się nawzajem! I choć różnie spotykamy się z Bogiem, spotykamy się z tą samą Osobą, towarzyszy temu ta sama miłość, i to samo pragnienie bycia z Nim.
Pozdrawiam! Miej cierpliwość i nadzieję, i nie ustawaj an modlitwie nigdy!


nie sami

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skans
 lipiec 13 2007 14:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Quote by corka: Eviva, o tej jasnosci jest zawsze tam , gdzie jest mowa o Panu Jezusie-caly Nowy Testament to Jasnosc.
Ale w Starym Testamencie nie znalazlam.

Bog jest jasnoscia,swiatlem, madroscia.

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 13 2007 16:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Matija,

A jak rozumiesz te slowa:"Królestwo Boże jest w was i wokół was, nie w budynkach z derwna czy kamienia...
Pan Bog jest posrod nas.
To mi zostalo na pamiatke po tym przezyciu.
Napisales, ze to mogly byc mysli czegos zlego,ale moje mysli byly dokladnie takie jak tu w tym cytacie, dlatego nie bylo potrzeby tam isc.
I to co mowi Kosciol...to mnie totaklnie rozsypuje, co znajde rownowage, to pojawiaja sie watpliwosci-do tego stopnia, ze staram sie modlic do Pana Boga, bo w tym nic nie moze byc zlego czy niezgodnego z Jego slowami i Prawem.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bruce Willis
 lipiec 13 2007 18:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/13/07
Postów:: 183

Mam kilka pytań do Ciebie Corko jeśli można.

Mialam zdazenie, w ktorym ta Boska Milosc, Dobroc, nie potrafie tego okreslic-objawiala mi sie jako Ciemny DYM, Ciemny Oblok,spoza to ktorego nic nie widzilam.

1. Kiedy to było? Chodzi mi datę, rok, porę dnia.
2. Gdzie to Ci się to przydarzyło?
3. Czy ktoś wtedy był z Tobą, jeśli zdarzyło się to w zamkniętym pomieszczeniu, to czy ktoś przebywał z Tobą w tym pomieszczeniu (a może ktoś był w drugim pokoju)?
4. Czy byli jacyś świadkowie tego zdarzenia (nie tylko ludzie, może chomik, albo pies)?
5. Czy przed tym zdarzeniem siedziałaś, leżałaś, a może zajmowałaś się jakąś czynnością?
6. Czy podczas tego zdarzenia zostałaś odcięta od świata zewnętrznego, czy dochodziły Cię jakieś odgłosy z zewnątrz?
7. Miałaś otwarte czy zamknięte oczy?
8. Jakie warunki oświetleniowe panowały w miejscu w którym Cię to spotkało?
9. Czy to coś co widziałaś emanowało ciepłem (z czysto fizycznego punktu widzenia), czy dym był duszący, czy miał jakiś zapach i czy w ogóle czułaś jakiś zapach?
10. Czy temu zdarzeniu towarzyszył jakiś dźwięk, czy może panowała grobowa cisza (to jest również zależne od odgłosów z zewnątrz)?
11. Ile trwało to „objawienie” – godzinę, 5 minut?
12. Czy to coś mówiło do Ciebie?
13. Czy te „objawienie” było jednorazowe, czy może się powtarzało (jeśli tak to co jaki okres czasu i w jakich porach)?
14. Czy piłaś wcześniej alkohol, zażywałaś jakieś środki odurzające, brałaś jakieś leki, czy w ogóle bierzesz jakieś leki (chodzi o możliwość wystąpienia skutków ubocznych)?
15. Czy obawiałaś się tego czegoś, czy byłaś zdziwiona, zaskoczona, a może znudzona?
16. Czy ten dym dymił się jak zwykły dym z komina i ciągle go przybywało (czy ulatywał), czy może był czymś zupełnie nieruchomym (jakby zatrzymanym w czasie), a może zachowywał się jak dym z komina, jednak w pomieszczeniu, czy w innym miejscu w którym byłaś go nie przybywało?
17. Jaka odległosć dzieliła Ciebie i to coś?
Poniewaz w tym objawieniu bylam postawiona przed wyborem drogi w ten nieznany i CIEMNY oblok, lub pozostania tu gdzie sie znajdowalam.

I co wybrałaś?

===

"Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego." - Hbr 10:31; "unicestwię cię! - i poznasz, że Ja jestem Pan" - Ez 25:7
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 13 2007 22:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Matija,
to rozumiem dlaczego "tam" jestes, badz pozdrowiony.
Matija jeszcze raz z uwaga przeczytalam Twoje posty, napisales, ze dym, czy ciemne chmury to rowniez POKUTA.Ale dlaczego ja mialam tam isc, tam wejsc? Jezeli to bylo przeciwstawienie tego ziemskiego z czym? przeciez ja zylam-balam sie ze musze umrzec Matija-serio, mialam tylko 21 lat, balam sie -przeciez ta ciemnosc....A rozumialam to jak :jestes juz bezpieczna-bo to uczucie bylo silne tej milosci i nie bylo tam nieszczerosci we wszystkim co robilam-ale i propozycja.
Matija prosze Cie, nie zrozum mnie zle, ja wiem, ze ten cytat pochodzi ze zrodla ,ktore nie ma znaczenia w naszym Kanonie Chrzescijanskim-ale tam zawarta jest ta Prawda-i jezeli miales to Doswiadczenie, te Obecnosc to Uczucie to wiesz o czym ja tu pisze.Matija czy ja sie myle?.
Oczywiscie to bylo inne zycie tylko na Chwale Pana, modlitwa-w milosci -modlitwa-zeby byc jak najblizej Pana Boga bo tylko przez modlitwe mozna bylo lub tez dzieki tej modlitwie.Sam wiesz.Ja tylko wykonywalam te inne ziemskie obowiazki i fru do Pisma Swietego w kuckach w fotelu-tym zylam i tym sie karmilam.Bylam na swoj sposob odcieta od swiata-ja zreszta tylko to pamietam, to nie trwalo dlugo, tylko jakies 2 tygodnie-przez ten wieczor z tym filmem.Ja wyploszylam to, to bylo zbyt czyste i niewinne.
A do Bruce Willis
Ojej wiedzialam, ze to co napisze sprowokuje i takie wpisy jak Twoj-to jest zenujace BRUCE!.
I co Ty chcesz mi zakomunikowac tym tekstem?, nie widzisz ze ja i tak jestem nieco zmieszana ta otwartoscia?.Oczywiscie jak sie traktuje ludzi z takimi "Doznaniami" -to malo kto sie przyznaje-zeby nie byc poczytanym za kogos nienormalnego? albo kogos kto cos udaje.Ale to jakbym udawala Bruce to napisalabym napewno-ze to byla jasnosc i bily luny i cos na ten sposob ok? -to poki co, to ze napisalam ze sie za Ciebie pomodle nie oznacza ze ja nawiedzona jestem-bo ja zadko sie i modle-a tak to mam powod: BRUCE WILLIS zeby byl madrzejszy na drugi raz i nie nasmiewal sie ze mnie.A apropo mam 37.ha?

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 13 2007 23:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Ciekawa uwaga na temat naszych przyzwyczajeń - wyobrażeń ciemność -jasność.Przyznam, że też bym był zaskoczony i jesteś albo odważna albo lubisz ryzyko bo ja bym raczej nie zdecydował się !

To co opisałaś jest bardzo ciekawe i warto to chyba umieścić w dziale świadectwa, aby nie zginęło w nawale nowych postów i wątków.

Mówisz, że raczej to nie był Bóg tylko jakiś Duszek ( mnie kiedyś tak nazywano!), skąd takie przypuszczenie , czemu nie anioł stróż np., albo Duch Św, który jest obecny/działa w nas?
Czy dopuszczałaś myśl, że to mógł być zły "Duszek"czy z perspektywy czasu nie masz wątpliwości?

Matija
Dla mnie brzmisz męsko, ale czemu nie "Matijah" było by ciekawiej.
Tobie również zazdroszczę jak Córce tego stanu mistycznego.
Jak długo to trwało czy też miałeś podwyższoną zdolność umysłową?
Jeśli można wiedzie to czemu u ciebie sie skończyło czy również przez "grzech"?
A może i ty napiszesz w dziale świadectwa dokładniej o swoim przeżyciu?

pozdrawiam was i życzę powrotu do stanu wszechogarniającej miłości

Dodane:
Córko tylko nienormalni mogą uważać cię za nienormalną po tym wyznaniu

Bruce - do czego zmierzasz tymi pytaniami?!

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 14 2007 00:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Do Dezerter,

odwazylam sie bo przeczytalam przypadkiem!...o tak, otworzylam Pismo Swiete i czytam...i czytam...i to bylo jak olsnienie!, a pozniej szukalam dalej i w Nowym Testamencie-i tam byly wszystkie objawienia w lunie, jasnosci,ogien,blask-to wszystko co najleprze-co znamy.
A do tych swiadectw to bardziej Brat Matija bo On moze swoja postawa i zyciem zaswiadczyc -Prawde i Wybor I On jest tam gdzie poniosla go Reka Boza-a ja coz ja, tu sie pomadrze, tam sie pomadrze -moja postawa chyba nie mozna dac przykladu-ja czuje sie nawet gorsza od Matiji i ja jemu do kostek nie siegam.Gdyby zawital w moim domu to chyba bym stukla szklanke tak bym ja polerowala z ktorej moglabym podac mu wody, bo on byl tak blisko Pana naszego .

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bruce Willis
 lipiec 14 2007 01:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/13/07
Postów:: 183

A do Bruce Willis
Ojej wiedzialam, ze to co napisze sprowokuje i takie wpisy jak Twoj-to jest zenujace BRUCE!.
I co Ty chcesz mi zakomunikowac tym tekstem?, nie widzisz ze ja i tak jestem nieco zmieszana ta otwartoscia?.Oczywiscie jak sie traktuje ludzi z takimi "Doznaniami" -to malo kto sie przyznaje-zeby nie byc poczytanym za kogos nienormalnego? albo kogos kto cos udaje.Ale to jakbym udawala Bruce to napisalabym napewno-ze to byla jasnosc i bily luny i cos na ten sposob ok? -to poki co, to ze napisalam ze sie za Ciebie pomodle nie oznacza ze ja nawiedzona jestem-bo ja zadko sie i modle-a tak to mam powod: BRUCE WILLIS zeby byl madrzejszy na drugi raz i nie nasmiewal sie ze mnie.A apropo mam 37.ha?

Nie rozumiem co w moich pytaniach było z naśmiewania się. Jeśli potrafisz mi to wytłumaczyć, to mi wytłumacz, a jeśli nie to odwołaj swoją opinię (to nie rozkaz, ale prośba).
Wiem, że zadałem dużo pytań, ale to tylko dlatego bo jest dużo niejasności (zresztą pomyślałem, że skoro zaczęłaś taki wątek to chcesz o tym pogadać). Chciałbym zrozumieć to co przeżyłaś, jednak już na początku napotykam problemy z powodu właśnie tych niejasności. Weszłaś w ciemny gęsty dym i co nie był duszący, nie miał zapachu? Nie napisałaś w jakim miejscu i okolicznościach miało miejsce to objawienie, ani o jakiej porze. Ja na przykład jestem ateistą i nie wierzę w żadne duchy (tym bardziej intrygują mnie takie przypadki), aczkolwiek był czas, gdy wierzyłem, jednakże o 4, 5 w nocy kiedy czasami nie śpię bo jestem czymś mocno zajęty również bywa, że zaczynam mieć jakieś małe zwidy szczególnie gdy pokój jest przyciemniony (stąd dbam o to aby było jasno). Czasem zdaje mi się, że coś się rusza w kącie, albo za oknem gdzie jest ciemno, ja dzisiaj wiem, że to wyobraźnia w połączeniu ze zmęczeniem płata mi figle, jednak jeszcze parę lat temu niewykluczone, że był bym śmiertelnie przerażony. Zmierzam do tego, że okoliczności całego zdarzenia są niezwykle ważne i wcale nie przeczę, że coś takiego Ci się przydarzyło, chcę tylko ustalić co to było? Bo powtarzam, że gdybym doświadczył takich zwidów (oczywiście nie było to coś niezwykle spektakularnego) jak parę tygodni temu w nocy w tym momencie mojego życia kiedy moja licealna katechetka nasunęła mi podejrzenia, że być może jestem opętany bez wątpienia byłbym przerażony i do końca życia utrzymywał, że prześladowały mnie demony. Dostrzegasz różnicę i to, że diabeł tkwi w szczegółach? Moim zamiarem jest próba wyjaśnienia tego co Ci się przydarzyło racjonalnie. Jeśli wykluczasz taką opcję i wokół tego zdarzenia do końca życia zamierzasz budować nadprzyrodzoną otoczkę to nasza rozmowa nie ma sensu.
Poza tym Twój wiek nie robi na mnie wrażenia i nie oceniam ludzi po wieku (bo sam nie chcę być po wieku oceniany). Wierz mi i ja chętnie pomodliłbym się za Ciebie, gdyby było do kogo. Nie uważam ludzi którzy się modlą za nawiedzonych, sam również się modliłem swojego czasu, zatem wiem co to jest modlitwa. Zresztą modlitwą nic nie zmienisz w moim życiu, tracisz czas. Jedyny realny sposób, żeby na mnie wpłynąć to podjęcie polemiki (a tu wskazane jest wygranie jej). A jeśli chodzi już o samą Ciebie Corko to dochodzę do wniosku, że jesteś nadwrażliwa, a to albo dlatego bo po prostu z natury jesteś typem wrażliwca, albo masz jakieś problemy w życiu.
Tobie również zazdroszczę jak Córce tego stanu mistycznego.
Jak długo to trwało czy też miałeś podwyższoną zdolność umysłową?

Co rozumiecie przez podwyższoną zdolność umysłową? Czy w takim stanie potraficie szybciej liczyć, szybciej myśleć, zyskujecie jakieś nieznane Wam wcześniej zdolności analityczne, podwyższa Wam się IQ, a może po prostu łatwiej przychodzi Wam np. dzielenie się z innymi? Czy wtedy dajecie biednym więcej pieniędzy niż dotychczas?
Dodane:
Córko tylko nienormalni mogą uważać cię za nienormalną po tym wyznaniu

Wbrew temu co zdaje sugerować się Dezerter Twój tekst Corko w takiej postaci niczego nie dowodzi. Przykro mi, ale mogę przytoczyć analogiczną, a nawet bardziej szczegółową historię spotkania z czymś co potocznie zwykło się nazywać UFO, czy w to również uwierzycie?

===

"Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego." - Hbr 10:31; "unicestwię cię! - i poznasz, że Ja jestem Pan" - Ez 25:7
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 lipiec 14 2007 01:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Córko
ad. królestwa
Ale te budynki z drewna czy kamienia, są miejscem zjednoczenia naszych serc, nas którzyśmy światynią Boga.
Bo gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w imię moje, tam Ja JESTEM, ale i.. czyńcie to na Moją pamiatkę. Te słowa nie przeczą, że w nas jest Królestwo Boże, ale to Królestwo Boże musi być żywe, zamieszkane, nie zostawiajmy Króla samego, nie izolujmy się jedni od drugich, ale łączmy jako Kościół.

ad. myśli
Jezus na pustyni był kuszony Słowem Bożym !
Słowa, mogą być te same, ale miejsce , czas, i rozumienie mogą być niewłaściwe. A niewłasciwości to już działka Złego. Może..dlatego nie było potrzeby tam isć.
Pamiętaj Córko, nie celuję w Ciebie, a jedynie szukam Mąciciela, bo trudno o dzień bez niego.
Nie przejmuj się brakiem tej równowagi, o której piszesz. Pamietaj o tym co Ci zostało dane, jakiego smaku doświadczyłaś. Trwaj na modlitwie, proś o Ducha mądrości, rozumu i inne dary, a Bóg nie zostawi Ciebie nigdy samej, tylko chce, abyś do Niego się zwróciła, jak do Ojca, Tatusia - Abba.

Córko masz na imię Anita, tak?
W czasie pocieszenia, nie można się wyrzec tych obowiązków życia. Ale to co otrzymałem, na modlitwie, tą siłę zamieniać na działanie moje, przepełnione miłością.
Ja taki na początku błąd zrobiłem, że to działanie postawiłem wyżej niż modlitwę, mogłem ale nie wykorzystałem tego pragnienia modlitwy maksymalnie dobrze. U Ciebie , tak to czuję, to poszło w druga stronę niż u mnie, chciałaś cały czas poświęcić Bogu, właśnie w formie modlitwy, Pś. A trzeba pamiętać, że tego szczęścia nie można wewnątrz siebie zamknąć, ale
potrzeba nim sie dzielić.
Czy powiedziałaś Bogu o tym filmie? Czy powiedziałaś o tym przez osobę kapłana? i Czy żałujesz, że wtedy nie wyszłaś, że nie sprzeciwiłaś się, przyzwoliłaś na zło ?
Prawda, że grzech zamyka na Boga. Dlatego nie "wypłoszyłaś tego", a jedynie powiedziałaś Bogu NIE, tamtym filmem, tamtym zaniedbaniem. Powiedziałaś NIE dla Jego miłości w tym momencie. Ale wystarczy żal i spowiedź, a zerwany kontakt wraca od razu. Co nie znaczy, że tamten stan wróci. To było szczególnym darem, ale jak najbardziej może wrócić. życzę Ci tego, bo i do tego powołani jesteśmy, tego Bóg dla nas chce.
Przepraszam, ale mogłem coś źle odczytać z Twojego ostatniego postu, gdyż trochę nieskładny był miejscami. Możliwe, ze czas Cię gonił...
Córko i Dezerterze,
Używam Matijah, także w necie. Tutaj akurat napisałem Matija, i już trochę oswoiłem ludzi z tym nickiem. Gdyby użyć składni hebrajskiej to chyba winno być Mattaj, a najlepiej Mattanja. A wiec nick Matija, był trochę improwizowany
Ten stan mistyczny, to coś powszechnego. Nie dla wszystkich bo wymaga modlitwy i pragnienia, ale nie ma człowieka dla którego byłoby to niedostępne.
Córka, coś o tym wspominała, bo i ja mam zawsze mieszane uczucia gdy mam to upubliczniać. To jest bardzo intymne doświadczenie. Coś między mną a Nim.
Wydaje mi się, że oddala się od tego doświadczenia ten, kto urzeczowił ten stan. On musi płynać tylko i wyłącznie z czystej miłości do Boga, albo już samego pragnienia tej miłości. Z chwilą, gdy Boga postawisz troszeczke obok, a skupisz się szczęściu, przyjemnosci, tego stanu, Bóg to odbierze. Egoizm zabija tą relację.
Ja tak miałem. Ogólny stan pocieszenia u mnie zazwyczaj trwa parę dni, ale sam punkt kulminacyjny tego, zawsze wtedy myślami jestem przy Bogu, najczęściej na modlitwie to ten punkt trwa zazwyczaj parę minut. Ale wtedy, szczególnie czuję bliskość Boga, na wskroś osobowa bliskość to jest. Bardzo trudna do opisania.
Czy miałem podwyzszoną zdolnosc umysłową? Wszystko wydawało się rzeczywiscie łatwiejsze, bezproblemowe, ale nie wiązało się to raczej ze wzmożonymi zdolnościami, a raczej z innym podejściem do otaczajacego swiata. Krótko mówiąc takie wielkie doładowanie optymizmem, wewnętrzny pokój, szczęście i WIELKA CHęć DZIAłANIA.

U mnie się to nie skończyło. "Dostaje" - bo zawsze wiem, ze to dar, nie sam z siebie to wytwarzam!- , doznaje tego co pewien czas. Ale grzech jak najbardziej zamyka, natychmiast ten stan. Sam wtedy zamykam sobie Zródło.
Czuję, że i tutaj dużo napisałem, i choć człowiek zawsze chce dzielić się szczęściem z drugim, to tutaj wyczuwam coś skarb który słowa wyrazić nie mogą, dlatego może i nie powinno się (?).
Wiem, ze wiele osób tego samego doświadcza, chociaż w szczegółach, zawsze każde doświadczenie jest bardzo osobiste, bardzo indywidualne, nie jest doskonale schematowe.

Aha, i jeszcze dosyć ważny wg mnie punkt, trudno jest doświadczyć tego np na Mszy świętej. Może tak jest u początkujących, takich jak ja. Ale tylko raz sie zdarzyło podczas Mszy, a w każdym innym razie zawsze na osobistej, dłuższej, w ciszy i samotności modlitwie.
Zachęcam, was właśnie do tej modlitwy. Jezus tylko czeka na was, jestem o tym tak głęboko pzrekonany, jak o tym, ze jest 1:40 i czas kończyć posta

Pozdrawiam!

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 lipiec 14 2007 01:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

ad. ost POST Córko!!!
Wykasuj go, bo herezje głosisz!! Miłe słowa, ale niebezpieczne i nieprawdziwe, jestem grzesznik jakich mało, wszystko inne to miłosierdzie Boze
1:49 ale późno!! Lecę!!

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 lipiec 14 2007 02:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Ja wiem, jestem okropny i czepiam się, ale...

jak do Ojca, Tatusia - Abba

Otóż J. Pilch w swoim 'Słowniku kultury biblijnej' udowadnia, że abba to nie 'tatuś' (choć fakt faktem, Żydowskie dziecko uczy się najpierw słów imma i abba), tylko że słowa te nabierają charakteru pełnego szacunku, niekoniecznie posiadają czułe zabarwienie). Dlatego też Mk 14:36 mówi: αββα ο πατηρ, czyli 'Abba, Ojcze'. Gdyby abba znaczyło 'tatuś', powinno zostać użyte słowo παππας, a Ewangelista tego nie zrobił.

Takie małe zasianie wątpliwości.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 lipiec 14 2007 08:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Może, Marek uznał to tłumaczenie za lepsze, bardziej dostojne i bliższe ówczesnej mentalności pamietajmy, żydowskiej która była o wiele bardziej poważna, dostojna, na wskroś władcza, w stosunku np kapłanów do Boga. Dopiero Duch Chrzescijanski naucza nas, o Bogu czułym Ojcu.
Myślę, że dla wielu chrześcijan zwrot Tatusiu, nie tylko Ojcze, lepiej potrafi oddać miłośc i oddanie Bogu, więc nawet w razie pomyłki, przynosi tylko dobro, i jeśli można się tak wyrazić, zostało 'usankcjonowane' emocjonalnie

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 14 2007 11:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

córka

...bo On był tak blisko Pana naszego

Doceniam duchowe przeżycia Matiji,ale chcę Ci przypomnieć,że my wszyscy jesteśmy bardzo blisko Pana,tzn.Chrystusa,który jako Duch Święty Chrystusowy jest obecny w naszych sercach i jest

Panem naszej duszy.

.Więcej na ten temat masz w temacie :Czy dusza ludzka jest nieśmiertelna...? na str.98.Podam Ci fragment z tego tematu.Są to fragmenty z Encykliki Papieża Piusa XII:

67. Z tego, cośmy dotąd przytoczyli, łatwo widać, Czcigodni Bracia, dlaczego to św. Paweł pisze tak często, że Chrystus jest w nas, a my w Chrystusie Panu.

69. Wiemy zaiste dobrze o tym, że, chcąc tę tajemniczą naukę o naszym z Boskim Odkupicielem złączeniu a zwłaszcza o mieszkaniu Ducha Świętego {Chrystusowego} w duszach ludzkich,zrozumieć i dobrze wytłumaczyć, spotykamy dużo tajemnic i zagadek... Nie ganimy wcale tych, co obierają różne drogi i sposoby, aby odkryć i wedle sił oświetlić tę wzniosłą tajemnicę naszego przedziwnego z Chrystusem Panem zjednoczenia.

Dlatego też słusznie poprzednik nasz Leon XIII, jaśniejący mądrością, mówiąc o tym naszym zjednoczeniu z Chrystusem oraz o

Duchu Świętym{Chrystusowym},zamieszkującym w nas,... itd.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 14 2007 14:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Bruce Willi
przeczytaj wpisy od poczatku Bracie Bruce


--> sluchajcie bez paniki i bez wyolbrzymiania-bo ja nie chce tu glosic herezji i obrazac mojego Stworce-jezeli nawet dane mi bylo to przezyc-to nie chce robic z tego skandalu-i chyba to umiecie uszanowac! , to nie byl Duch Chrystusowy, to byla jakas Milosc madra,kochana w sobie-ktora dawala uczucie pelnosci w tej milosci do Boga i dlatego nic co ziemskie na zasadzie: milosc do rodziny, siostry, do chlopaka--> nie miala bytu-bo wszystkich jednakowo kochalam i jedyna tesknota byla za Naszym Stworca-to bylo jak narkotyk, i ten Byt jak ja to okreslam nie byl ani plci meskiej ani zenskiej.To bylo gdzies w glebi, we mnie-wtedy tez poznalam co znaczy, ze kochaj blizniego swego jak siebie samego-O! wlasnie-ja kochalam i siebie sama-inaczej sie spostrzegalam-spostrzegalam sie tez jako Byt! nie mialam potrzeby upiekszania sie.I chyba na tym zakoncze-bo juz wszystko tu napisalam.

Odeszlismy od tematu.
Tu moim problemem w pojmowaniu nawet tego co sie wydarzylo-byla glownie swiadomosc, ze ciemnosc? ze tam nie bylo tej opisywanej swiatlosci, nawet juz czytam od poczatku Biblie! i na wstepie jest napisane i teraz to ja to widze:"..ciemnosc byla nad powiechrznia bezmiaru wod, a Duch Bozyunosil sie nad wodami.Wtedy Bog rzekl:"Niechaj sie stanie swiatlosc."

Ja nie chce nikomu dac pomyslu na prace magisterska,ani na doktorat ani na profesure!, ja sama sie dziwie i tez nie bylam pewna z ta ciemnoscia -tylko na podstawie Swiadomosci-ktora mi wlozono do glowy.
Jezeli kazdy wie, ze "smierc","ZLO" jest w kolorze ciemnym, czarny, zamglony...bo tak jest to opisywane-to ciezko nawet w tej milosci bylo mi to zrozumiec i tam bez obawy przejsc przejsc, to mi sie kojazylo z tym co ja juz poznalam i z tym co wiedzialam-ale nikt mnie tez nie gonil-ja wiedzialam, ze mam czas..ten czas byl mi tak dlugo dany jak dlugo czulam te Milosc.
Ja czytam od poczatku ST- szukam roznic-juz ich sie nie da zmienic-nikt nie bedzie zmienial Biblii-kazdy wie, ze jasnosc Stworzyl Bog, bo jej nie bylo!-i ja az taka madra nie jestem zeby to samej wymyslec.
Bo to juz istnialo przedemna.
Czasem mam wrazenie, ze ludzie chca dokladnie Stworce widziec tak jak siebie widza-i go oceniac tak jak siebie oceniaja-a to jest calkiem inaczej.Nie ma Ojca, nie ma Matki jest tylko jedna Milosc i to jeszcze zbyt malo-zeby porownac to z Panem Bogiem i to trzeba miec na uwadze.
Eviva, nie gniewaj sie, ja wiem, ze kazdy chce poznac-i ja nie twierdze ze moje poznanie jest najprawdziwsze-ale nie mozna sobie pozwolic-aby Stworce traktowac instrumentalnie!: odpusty juz na ziemi,wladza ludzka niepodwazalna-to nie ma nic wspolnego z Miloscia Boza-to wiem na 100%, bo nie ma Laski od Pana to nie ma nic.I te slowa wymienione ze w "kazdym z nas jest BOg" to-nie jest tak!-> jest tak ale tylko za przyczyna Laski Bozej-prosze to zrozumiec-bo inaczej to te slowa nie maja sensu.Tu chyba Bog oznacza MIlosc-nie mozemy byc jak Bog-to jest niemozliwe.O ile Stworca jest wspanialy ze pozwala nam zyc, chociaz w niego nie wierzymy, a mamy pokarm do woli i to nam jest pozostawione wybierac!, tak malo jestesmy przygotowani na ten WYBOR-ale to nic, samemu mozna siegnac po Pismo Swiete,a nikt nie wie jaka jest ta Laska Pana Naszego.
Ja ide szukac .

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 14 2007 14:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

corka

samemu mozna siegnac po Pismo Swiete,a nikt nie wie jaka jest ta Laska Pana Naszego.
W NT pisze,że dzięki łasce Pana Naszego, każdy ma w sobie Ducha Chrystusowego,Syna,dzięki któremu mamy żywot wieczny i jesteśmy nieśmiertelną duszą.W tym temacie o duszy podałem post o bardzo dobrych cytatach o.Sajli z NT,które to potwierdzają.Problem jest tylko w tym,żeby to zrozumieć i w to uwierzyć.W duchu jesteśmy wszyscy dziećmi Bozymi,więc każdy ma w sobie cząstkę Boga.W Bhagavad-Gicie nazywa się to Duszą Najwyższą,w Jodze Jaźnią Wyższą,w Psychologii Nadświadomośćią itd.Wszyscy mistycy mówią o znalezieniu Boga w sobie.W NT pisze,że nawet szatan potrafi przybierać postać Anioła Światłości.Ciemność zawsze mi się źle kojarzy.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bruce Willis
 lipiec 14 2007 17:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/13/07
Postów:: 183

Corko, przeczytanie tych wpisów nawet 1000 razy nie sprawi, że staną się one prawdziwe.

===

"Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego." - Hbr 10:31; "unicestwię cię! - i poznasz, że Ja jestem Pan" - Ez 25:7
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 14 2007 19:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Bruce Willis ,
Ty jestes slodki! a dlaczego mialbys w te wpisy wierzyc?.
Temat brzmi:"Bog w jasnosci czy w ciemnosci" i prosba moja jest aby podac mi przyklady z Pisma Swietego i roznych Objawien-w jakich to okolicznosciach sie one staly...bo ja Cos tam przezylam (jak wyzej w opisie)i zenujace bylo to-ze przezylam te "Ciemnosc".I ja nie rozumialam tej ciemnosci. Ty nie masz w to wierzyc!, Ty mozesz mi pomoc i poszukac...bo np. w Nowym Testamencie -opisy sa o Jasnosci a w Starym o Ciemnosci w opisach gdzie sie znajduje Bog-no to jest zdumiewajace!, a ze ja nie studiuje Pisma to sie nie znam-i dlatego poprosilam tu Braci i ksiezy i tych Ktorzy swoja wiedza moga ten aspekt mi-przyblizyc-dla porownania.To nie jest "szukanie igly w stogu siana".

Eviva napisalas:

chcê Ci przypomniec,ze my wszyscy jestesmy bardzo blisko Pana,,

Eviva al jak pomysle, ze on byl tak blisko to mysle o wielu rzeczach o Matiji, mysle, ze jest czlowiekiem czystego serca,mysle ze jest tzn musi byc wesoly i radosny jak dziecko no dobra-jak duze dziecko!,ze musza go cechowac pewne wartosci dzieki to ktorym doznal milosci,otwartosc, szczerosc,prawdziwosc, doznal Laski a tooooooo, to juz dla mnie ma najwieksza wartosc. To ludzie czcza obrazy-medaliki,krzyzyki-ktore dotykaly sie materialnie od jakichs tam uznanych za swiete relikwie-obrazy-a ja mam czlowieka nie uszanowac? nie poklonic sie z szacunkiem jaki tylko moge ofiarowac dla kogos, kto tak wielbi pana, ze doznaje jego Laski??? no to ja bym sie nie nazywala: ta ktora jestem.
Evivo jaka to jest Laska znac osobiscie kogos takiego w moich kategoriach wartosci jakie sa nam dane na ziemi . . I niech Matija pisze co chce-to i tak ja wiem swoje. . Bo ja wiem jak bardzo trzeba byc i otwartym i szczerym w sercu-ja juz taka nie potrafie byc Evivo, ja juz jestem zatwardnialego serca. ,
Tak, jak opisujesz o tym, ze " W duchu jestesmy wszyscy dziecmi Bozymi", tak jak widac to wszyscy mozemy byc dziecmi Bozymi.
Trzeba kochac siebie , zeby umiec kochac -a to jest takie trudne, do tego potrzebna jest Laska.
-----> tak i dla mnie tez ciemnosc zawsze mi sie zle kojarzy!, Matija poddal tu slowo Pokuta! ale to dlaczego ten obraz jak patrze na ten swiat i to co juz zylam na tym swiecie, grzech tez) i ta przeciwstawnosc przedziwna nieodkryta -za tym dymem ta ciemnosc, po co to?wiedzialalam ze to jest przeciwstawnosc-nie wiedzialam jak ona wyglada-bo byl ten dym! ta ciemnosc.Moja wiara byla zbyt mala aby zawierzyc Panu prawda?????ja za malo wierzylam, oczekiwano bezwzglednosci-mialam wybor-ale to ja mialam wybrac sercem-to jak moje serce jest puste???.Nie mam slow na siebie.
I Matija mial chyba racje, ja bylam taka sama dla siebie-ale ja nie mialam tego-aby sie tym z ludzmi dzielic Matijo-tego uczucia nie znam.To o ile Twoje uczucie musi byc szlachetniejsze??? Ojej!.
Matijo, dziekuje, ze przyznales sie, ze dales tez swiadectwo o sobie i o innych Twoich Braciach, ja zawsze wierzylam ze i tacy sa.To oni sa Moim Kosciolem.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,36 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana