Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 ksiega rodzaju. swiatłość i ciemność.
 |  Wersja do druku
kasandra_K80
 luty 29 2008 13:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Matejanka, Twoja ostatnia wypowiedź jest w sprzeczności do koncepcji reinkarnacji, której tak dzielnie dotychczas broniłaś....

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 luty 29 2008 15:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kasandra_K80: Matejanka, Twoja ostatnia wypowiedź jest w sprzeczności do koncepcji reinkarnacji, której tak dzielnie dotychczas broniłaś....

Kasandro! dlaczego tak uważasz?????????
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 luty 29 2008 17:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Tanczacy Kruk

Chciałem tylko poradzić... Sam tkwiłem w kłamstwie przez pewien czas. Jednak mój zarzut dotyczy tłumaczenia Słowa Bożego na własną rękę. Uwierz mi nie da sie tak, ta księga jest księgą Kościoła Chrystusa i tylko razem, modląc się możemy Słowo wdrażać w życie znając jego pełne przesłanie.

Wierzę w Twoje dobre i szczere intencje.Nikt z nas nie jest wszechwiedzący i każdy dojrzewa duchowo do stopniowego poznawania prawdy.Jest różnica między protestanckim i katolickim NT.A jeszcze większa różnica jest między nimi,a NT Świadków Jehowy z Przekładu Nowego Świata.

medieval man

matejanka do medieval mana:"To odpoczywaj...".

Słuszna uwaga.Piszesz tak dużo przez swoją słabośc do matejanki.A nie powinieneś się aż tak przemęczac.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 luty 29 2008 18:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by matejanka:
Quote by kasandra_K80: Matejanka, Twoja ostatnia wypowiedź jest w sprzeczności do koncepcji reinkarnacji, której tak dzielnie dotychczas broniłaś....

Kasandro! dlaczego tak uważasz?????????
Pozdrawiam


Nie denerwuj się....
Uśmieszek widzisz?


Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 luty 29 2008 19:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Jak obiecałem, tak czynię. Chce teraz matejanko zwrócić Ci uwagę na jedna rzecz w twoim podejściu do Pisma.
Z pewnością masz rację, że Pismo należy odczytywać w całości.
Jest to jedna z fundamentalnych zasad lektury biblijnej.

Jednak jest ona jedną z dalszych zasad.

Od czego rozpoczynamy czytanie jakiegokolwiek tekstu biblijnego?

Rozpoczynamy od noematyki: a więc od badania sensu wyrazowego, a potem dopiero typicznego (czy dane słowo jest zapowiedzią czyli typem jakiegoś wydarzenia, osoby w przyszłości) danego słowa.

Sens wywnioskowany na przykład pozwala na interpretację jednego zdania na podstawie drugiego zdania, ale tylko wtedy gdy jesteśmy pewni, że użyte w nim słowa odnoszą się do tej samej treści.

Potem przechodzimy do heurystyki: a więc do odczytywania sensu danego tekstu biblijnego według dwojakiego rodzaju kryteriów:
kryteriów literackich,
- krytyka tekstu czyli sprawdzanie czy dany werset, lub zbiór wersetów jest poprawny językowo dla danego języka, czy nie ma błędów ortograficznych, gramatycznych, itp. a potem sprawdzanie czy tekst jest przypowieścią, porównaniem, bajką, pouczeniem, czy zawiera sens przenośny, czy w danym tekście spotykamy się z wyrażeniami typowymi dla środowiska kulturowego powstawania tekstu, jakie formy wypowiadania się zawiera, w jakim celu zostały one użyte, kto był autorem i jakie cechy jego zawodu, mentalności odbite są w tekście, a co wyraża okoliczności powstania tekstu - kontekst historyczny, społeczny, religijny.

kryteriów dogmatycznych, czyli tezy, że z racji natchnienia Pismo nie może zawierać sprzeczności i fałszu, a w związku z tym, wątpliwości należy rozstrzygać biorąc pod uwagę kontekst całego Pisma, a także ze z racji tego, że Pismo jest własnością Kościoła i do niego zostało skierowane, jest jego depozytem, tylko wspólnota kościelna może je interpretować

Tymczasem Ty matejanko postępujesz zupełnie odwrotnie.
Nie zastanawiasz się w ogóle nad sensem słowa czy słów użytych w pierwotnym tekście i jakie przesłanie słowo to czy słowa miały nieść pierwotnym odbiorcom, oraz jak mogły być przez nich odebrane, co jest w ogóle podstawą rozumienia.
Bóg nie podął bowiem szyfru, który dla pierwotnych odbiorców jest niezrozumiały, a może być pojęty tylko w świetle na przykład tekstu ostatniej księgi powstałej setki lat później.

Teraz przykłady.

Quote by matejanka: A to ciekawe. Księga mówiąca o początku Stworzenia nie jest spójna i nie ma nic wspólnego z ostatnią księgą będącą spełnieniem celu Stworzenia!

Rozumiem, ze to sarkazm.
Z pewnością obydwie księgi mają ze sobą wiele wspólnego.
Jednak to należy właśnie odkryć badając sens użytych słów, i przyznać określeniom wspólność dopiero wtedy gdy wykaże się, że sens słów jest ten sam, a nie znajdując podobne słowa ferować wyroki, że jedno zdanie z księgi B wyjaśnia drugie zdanie z księgi A bo, używa podobnych w brzmieniu słow.


Quote by matejanka:
Nawet kiepskie powieści charakteryzują się spójnością i prowadzeniem wątku od początku do końca. Chyba nie sądzisz że Bóg jako Autor swojej Księgi o to nie zadbał.

Czym innym jest spójność całej Biblii, a czym innym tożsamość słów użytych w pierwszym rozdziale i w ostatnim.
Chyba się zgodzisz?

Quote by matejanka:

I to piszesz Ty, który twierdzi że Biblię należy czytać całościowo, a nie wyrywać z niej fragmentów?

Oczywiście.
Wyrwanie jednego fragmentu i porównanie go z drugim wyrwanym fragmentem nie jest czytaniem całościowym.
Chyba się zgodzisz?

Quote by matejanka:
Czy Bóg nie po to dał nam rozum abyśmy sobie sami odkrywali jaka jest ziemia, gwiazdy, co to jest czas i sięgali do początków wszechświata, a celem Biblii wcale nie jest poinformowanie nas o tym i to w tak nienaukowy sposób?

Oczywiście.
Dlatego od zawsze trąbię, że Księga Rodzaju nie jest danym nam przez Boga opisem kosmologicznym.
Tak uważają tylko niektóre grupy fundamentalistów biblijnych, do których nie zalicza się większość historycznych Kościołów.
Pierwszy rozdział Księgi Rodzaju ma przekazać kilka podstawowych prawd:
- Bóg jest Stwórcą (czyli tworzącym z niczego) wszystkiego (rzeczy widzialnych i niewidzialnych, czasu i przestrzeni, świata nieorganicznego i organicznego.
- stworzenie świata przez Boga ma na celu udzielenie Bożego dobra całemu stworzeniu

Quote by matejanka:
Czy nie widzisz ze na koncu mamy jakby odwrotność tego co zmusiło Boga do stworzenia zewnętrznego światła dla ludzi?
.
Bo w Ks. Rodzaju widzę, że stworzenie światłości i nazwanie światłości dniem a ciemności nocą wskazuje, że tak naprawdę chodzi o stworzenie czasu.
Nic więcej.


Czy chcesz przez to powiedzieć że gdy Stworzenie osiągnie swój cel jakim jest jego Odnowienie i zjednoczenie w Boskim Świetle to czas przestanie w nim płynąć? no bo jak nie będzie nocy ani dnia to pewnie i czasu nie będzie!!!!

A czemu Cię to tak bulwersuje?
Czy wieczność jest czasem?
Czy w Bogu istnieje czas?
A skoro niebo jest przebywaniem z Bogiem, to z konieczności będzie poza czasem.
Chyba się zgodzisz?

Quote by matejanka:

Niestety nie zrozumiałeś Księgi Rodzaju a szkoda!

Zrozumiałem ją inaczej niż Ty.
Też chyba się zgodzisz

Quote by matejanka:


Widzisz na początku Duch Boga unosił się nad wodami, a na końcu Bóg zostaje ze swoim stworzeniem, aby je oświecać we wszystkich jego poczynaniach!
I nadal te teksty ze sobą nie przystają.

Naciągasz


Naprawdę szkoda że nie widzisz Biblii jako Doskonałej Boskiej Księgi mówiącej od pierwszej strony do ostatniej o upadku i powrocie do Boga ludzkiego ducha .


Po prostu tego w świetle zasad odczytywania tekstu biblijnego jaki Ci wskazałem, tam nie ma. Nie ma nic o upadku i powrocie ludzkiego ducha.
Też chyba się zgodzisz?

Quote by matejanka:

Ten wers mówi tylko o tym, jaka była ta materia:
- nieuporządkowana
- niezamieszkała (to znaczy nie było tam ani człowieka ani upadłego ducha)
- ciemna (czyli nieobecna jeszcze w czasie, bo nie było podziału na dzień i noc)
- pusta (w otchłani) mająca w sobie potencję do stawania się.

Owszem w wodzie jest potencja do stawania się, ale ciemność była nad wodami!!!!!!

Ciemność, czyli w świetle pierwszych wersetów Ks. Rodzaju, brak czasu - brak aktualizacji
To wszystko doskonale się zazębia.
Potencja materii (wody) aktualizuje się dopiero z chwilą pojawienia się podziału na dzień i noc, na światło i ciemność, czyli czasu.

Quote by matejanka:

W Bogu nie ma niczego takiego, w Bogu wszystko jest doskonałe!!!!

Przepraszam, ale w tym wypadku to tylko slogan.
ta materia, jako stworzona przez Boga, była doskonała.
Ty ja tylko postrzegasz jako niedoskonałą, poprzez pryzmat swoich przesądów, co do używanego w tekście słownictwa


W biblijnych tekstach o ile cżłowiek nimi nie manipulował nie ma przypadkowości! Mogą być oczywiście różne znaczenia tego samego wyrazu ale te znaczenia zawsze wynikają z kontekstu. Jeżeli materia była tohu wabohu jeżeli była pusta a nad nią była ciemność i Bóg porządkowanie rozpoczął od rozkazu niech się stanie Światło to znaczenie ciemności jest oczywiste. Jeszcze bardziej jej negatywność podkreśla oddzielenie od Światła i danie czytelnikowi do zrozumieni że noc jest tożsamym sformulowaniem co duchowa ciemność a to wynika z innych wypowiedzi Biblii.


To w ogóle nie wynika z całego Pięcioksięgu czyli Tory.
Rozumienie nocy jako duchowej ciemności pojawia się znacznie później, jako sens dodany.
We wszystkich pięciu księgach Tory ciemność – to po prostu ciemność.
Duchowa interpretacja ciemności pojawia się dopiero później.

Quote by matejanka:
I oczywiście, że w tej materii było juz Boże światło - czyli immanentna Boża obecność (które jest inne od światła stworzonego w trzecim wersecie) - świadczy o tym liczba 4 oraz Duch Boży unoszący się nad wodami


To dopiero naciągane! Może gdybym czytelnik Biblii bardzo chciał to odkryje jej kabałę, ale na pierwszy rzut oka ma podaną Prawdę na talerzu!

Myślisz o współczesnym czytelniku Biblii.
On rzeczywiście, jak widać ma kłopoty z rozumieniem starych tekstów.
Czytelnik z czasów powstawania Tory (Pięcioksięgu) doskonale to rozumiał, bo był zakorzeniony w znajomości takich właśnie kosmogonicznych koncepcji obecnych w całym ówczesnym świecie biblijnym - od Sumerów po Fenicjan i Egipcjan.
Dzisiejszy czytelnik dlatego potrzebuje wyjaśnienia, bo prostu tak jak Ty i wielu innych "nie łapie" o co chodzi w sformułowaniach z Ks. Rodzaju.
Żyje w innym kontekście kulturowym.

Quote by matejanka:
Motyw Światła i ciemności przewijający się przez całe Pismo! Biblia to nie książka do nauki fizyki i o stwarzaniu fizycznego światła jeżeli nawet mówi o stworzeniu słońca i kiężyca to również w ich aspekcie duchowym to znaczy w odniesieniu do ducha a kartoflami dla podkreślenia, że przyszłemu mieszkańcowi ziemi będzie konieczne zewnętrzne źródło duchowego Swiatła!!!!!!


Nieprawda, matejanko
Nie taki jest pierwotny sens tych fragmentów.
To już jest po prostu pobożne naciąganie.
To jest sens duchowy, który jest sensem typicznym, lub przystosowanym*.

*dotyczą interpretacji duchowej lub dogmatycznej. Z tego też powodu trudno je zaliczyć do metod ścisłej interpretacji samego tekstu biblijnego


Quote by matejanka:

Jak powyżej. Rozdzielenie Swiała od ciemności nie jest
w tym opisie przypadkowe lecz polaryzuje całe stworzenie, które dopiero na końcu osiągnie jednośc z Bogiem w Jego Świetle(ślepy tego nie zauważy)
Ty tak uważasz.
ja upieram się, że stworzenie światłości i oddzielenie jej od ciemności, za czym idzie, co ustawicznie pomijasz - nazwanie światłości dniem, a ciemności nocą, czyli wskazanie na stworzenie czasu.

Wymowa Biblii dotyczy wylącznie duchowości i nic w niej nie zostało umieszczone bez powodu duchowego, gdyż to nie podręcznik do nauczania fizyki!!!!
Upieraj sie dalej


Wymowa Biblii wcale nie dotyczy wyłącznie duchowości.
Tu jest właśnie to, co nieustannie przemycasz do rozumienia Biblii.
Robisz z Biblii jakiś duchowy szyfr, podczas gdy w większość, zwłaszcza w ST wyraża ona podstawowe prawdy religijne
- prawdy dogmatyczne: natura Boga i cel stworzenia
- prawdy moralne: przykazania
- prawdy historii zbawienia - wskazujące na opiekę Boga nad wiernym Mu ludem
- prawdy mądrościowe - wskazania co do dobrego życia
- w końcu dopiero prawdy duchowe: życie z Bogiem

Doszukiwanie się w Biblii prawd wyłącznie duchowych jest wypaczaniem Biblii przez nagminne stosowanie sensu typicznego


Quote by matejanka:

Gdy Słowo stało się ciałem pogrązony w nocy i ciemności świat ponownie usłyszał głos Boga "niech się stanie Światło" i Światło stało się, lecz człowiek krzyżując Pana spowodował ,że na ziemi znowu zaległy ciemności(patrz ewangelie opis ukrzyżowania)
Człowiek odrzucił Swiatło , którym był Jezus. Znowu można na ten temat długo pisać!

Słusznie, ale nie w tym wątku.

Owszem w tym wątku gdyż Jezus jest obiecaną "na początku" Świałością świata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


zauważ, że w omawianym przez nas początku Księgi Rodzaju nie ma mowy o Jezusie jako Światłości.
Gdyby tak było - stworzenie przez Boga światła oznaczałoby, że Jezus jest stworzeniem a nie Bogiem.
Sugerowanie, że słowa Boga z 3 wersetu: Niechaj się stanie światłość są powoływaniem do życia Jezusa jest naciąganiem do granic absurdu

Quote by matejanka:

Sam sobie odpowiedz na pytanie dlaczego na ziemię został strącony diabeł i szatan i jego aniołowie gdy zabrakło dla niech miejsca w Niebie? I o czym w ogóle mówi ten fragment Apokalipsy?

Wiem, co czytamy w Apokalipsie.
Wskaż teraz jeśli potrafisz, że działo się to przed powstaniem ziemi, oraz, że ten upadek skutkował uczynieniem materii grzeszną?

Dwa dodać dwa jest cztery.
Czy diabeł mógł przebywać kiedykolwiek w Niebie będąc diabłem?


sprawdź w księdze Hioba 1,6

Quote by matejanka:
I jak myślisz dlaczego został strącony akurat na ziemię, gdy miejsca dla niego i jego aniołów zabrakło w Niebie?


A dlaczego nie odpowiedziałaś na pytanie: czy umiesz wskazać, że upadek szatana skutkował uczynieniem materii grzeszną?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 01 2008 11:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Jak obiecałem, tak czynię. Chce teraz matejanko zwrócić Ci uwagę na jedna rzecz w twoim podejściu do Pisma.
Z pewnością masz rację, że Pismo należy odczytywać w całości.
Jest to jedna z fundamentalnych zasad lektury biblijnej.

Jednak jest ona jedną z dalszych zasad.

Od czego rozpoczynamy czytanie jakiegokolwiek tekstu biblijnego?

Rozpoczynamy od noematyki: a więc od badania sensu wyrazowego, a potem dopiero typicznego (czy dane słowo jest zapowiedzią czyli typem jakiegoś wydarzenia, osoby w przyszłości) danego słowa.

Sens wywnioskowany na przykład pozwala na interpretację jednego zdania na podstawie drugiego zdania, ale tylko wtedy gdy jesteśmy pewni, że użyte w nim słowa odnoszą się do tej samej treści.

Potem przechodzimy do heurystyki: a więc do odczytywania sensu danego tekstu biblijnego według dwojakiego rodzaju kryteriów:
kryteriów literackich,
- krytyka tekstu czyli sprawdzanie czy dany werset, lub zbiór wersetów jest poprawny językowo dla danego języka, czy nie ma błędów ortograficznych, gramatycznych, itp. a potem sprawdzanie czy tekst jest przypowieścią, porównaniem, bajką, pouczeniem, czy zawiera sens przenośny, czy w danym tekście spotykamy się z wyrażeniami typowymi dla środowiska kulturowego powstawania tekstu, jakie formy wypowiadania się zawiera, w jakim celu zostały one użyte, kto był autorem i jakie cechy jego zawodu, mentalności odbite są w tekście, a co wyraża okoliczności powstania tekstu - kontekst historyczny, społeczny, religijny.

kryteriów dogmatycznych, czyli tezy, że z racji natchnienia Pismo nie może zawierać sprzeczności i fałszu, a w związku z tym, wątpliwości należy rozstrzygać biorąc pod uwagę kontekst całego Pisma, a także ze z racji tego, że Pismo jest własnością Kościoła i do niego zostało skierowane, jest jego depozytem, tylko wspólnota kościelna może je interpretować

Tymczasem Ty matejanko postępujesz zupełnie odwrotnie.
Nie zastanawiasz się w ogóle nad sensem słowa czy słów użytych w pierwotnym tekście i jakie przesłanie słowo to czy słowa miały nieść pierwotnym odbiorcom, oraz jak mogły być przez nich odebrane, co jest w ogóle podstawą rozumienia.
Bóg nie podął bowiem szyfru, który dla pierwotnych odbiorców jest niezrozumiały, a może być pojęty tylko w świetle na przykład tekstu ostatniej księgi powstałej setki lat później.

.


Medieval man!
Najpierw dziękuję za odpowiedź , gdyż zadałeś sobie sporo trudu i ja to doceniam. Dlatego nie gniewaj się, jeżeli pomimo Twojej pracy nie zgodzę się z Tobą, a nawet napiszę coś krytycznego dotyczącego Twojego sposobu czytania Pisma przekładającego się na sposób w jaki Ty wierzysz w Boga i z góry przepraszam, ale jest to dla jasności konieczne Uff!

1. Zgadzam się że bardzo korzystne dla rozumienia Bilii jest analiza czasu, okoliczności powstawania i słow użytych w tekście.A znajomość języka i czytanie tekstu w oryginale bardzo ułatwia!!!
2. Jest jednak ale...
Inaczej patrzę na Biblię niż Ty. Wychodzę, z założenia że Bóg potrafił natchnąć swoich ludzkich pisarzy w taki sposób , aby przekazywany tekst był możliwy do prawidłowego zrozumienia (choć nie na wszystkich poziomach) przez ludzi wszystkich czasów i kultur.(kościół w końcu nie istnieje od zawsze)
Słowo Boga nie znajduje się w literze ludzkich słów, lecz w ich sednie. Tu się chyba zgodzisz. Czy słowo Stój!!
znaczy tylko stań, czy też odpowiednio powiedziane budzi w słuchającym pewne emocje i skojarzenia.
Tak samo ze słowem Boga. Oddźwięk "litery" ma budzić w ludzkim duchu duchowe emocje i skojarzenia!!!
A Biblię jako całośc możesz porównać do podręcznika do matematyki, w kórym są zarówno podstawy jak i matematyka wyższa . Podręcznik ten jest obliczony dla wciąż tego samego ucznia, lecz na różnych etapach jego wiedzy! uczeń jest wciąż ten sam i nie ma znaczenia że na początku nie rozumie matematyki wyzszej gdyż kiedyś i tak ją pojmie jak przerobi podstawy!!




A to ciekawe. Księga mówiąca o początku Stworzenia nie jest spójna i nie ma nic wspólnego z ostatnią księgą będącą spełnieniem celu Stworzenia!
Rozumiem, ze to sarkazm.
Z pewnością obydwie księgi mają ze sobą wiele wspólnego.
Jednak to należy właśnie odkryć badając sens użytych słów, i przyznać określeniom wspólność dopiero wtedy gdy wykaże się, że sens słów jest ten sam, a nie znajdując podobne słowa ferować wyroki, że jedno zdanie z księgi B wyjaśnia drugie zdanie z księgi A bo, używa podobnych w brzmieniu słow.


Tia!
W pierwszej księdze zaczyna się pewna dramaturgia Stworzenia, a w ostatniej orzymujemy jej zakończenie i tyle!


Nawet kiepskie powieści charakteryzują się spójnością i prowadzeniem wątku od początku do końca. Chyba nie sądzisz że Bóg jako Autor swojej Księgi o to nie zadbał.
Czym innym jest spójność całej Biblii, a czym innym tożsamość słów użytych w pierwszym rozdziale i w ostatnim.
Chyba się zgodzisz?


Konstrukcja każdego dzieła literackiego dobrze napisanego wymaga, aby na końcu księgi znalazło się "zakończenie" tego co dało jej poczatek. Oczywiście zakonczenie w sensie zamknięcia tekstu. I jeżeli na pierwszej stronie czytamy o stworzeniu dnia i nocy, a na końcu o tym że nocy już nie będzie(dzień pozostaje), to tylko ktoś kto bardzo nie chce nie zastanowi się nad tym i będzie twierdził, że użyte słowa są przypadkowe i dotyczą czegoś innego. Gdyby tak było to Biblia nie byłaby księgą Boga lecz tylko wyrazem ludzkiego sposobu myślenia w czasie i przestrzeni, zlepkiem różnych mitów, wierzeń i naleciałości z innych kultur których Biblia jest pełna gdy czytamy ją literalnie !.
Jest to zresztą podstawowy zarzut stawiany Pismu Świętemu przez ateistów. Właśnie w tym lezy genialnośc Biblii, że w zależności od poziomu duchowości jest księgą dla każdego ducha z powodu swojej wielowarstwoej wymowy!














I to piszesz Ty, który twierdzi że Biblię należy czytać całościowo, a nie wyrywać z niej fragmentów?

Oczywiście.
Wyrwanie jednego fragmentu i porównanie go z drugim wyrwanym fragmentem nie jest czytaniem całościowym.
Chyba się zgodzisz?

Oczywiście, że się zgodzę. Lecz walka na ziemi Świała z ciemnością , dobra ze złem jest mottem Biblii i od pierwszych stron do ostatniej przewija się przez jej karty.
Walka oczywiście szeroko rozumiana, jako akceptowanie przez ludzkie dzieci Boskiego Prawa lub jego łamanie!!!!

]
Czy Bóg nie po to dał nam rozum abyśmy sobie sami odkrywali jaka jest ziemia, gwiazdy, co to jest czas i sięgali do początków wszechświata, a celem Biblii wcale nie jest poinformowanie nas o tym i to w tak nienaukowy sposób?

Oczywiście.
Dlatego od zawsze trąbię, że Księga Rodzaju nie jest danym nam przez Boga opisem kosmologicznym.
Tak uważają tylko niektóre grupy fundamentalistów biblijnych, do których nie zalicza się większość historycznych Kościołów.
Pierwszy rozdział Księgi Rodzaju ma przekazać kilka podstawowych prawd:
- Bóg jest Stwórcą (czyli tworzącym z niczego) wszystkiego (rzeczy widzialnych i niewidzialnych, czasu i przestrzeni, świata nieorganicznego i organicznego.
- stworzenie świata przez Boga ma na celu udzielenie Bożego dobra całemu stworzeniu


Jak miło czasem nie musieć Ci zaprzeczac!





Czy nie widzisz ze na koncu mamy jakby odwrotność tego co zmusiło Boga do stworzenia zewnętrznego światła dla ludzi?
.
Bo w Ks. Rodzaju widzę, że stworzenie światłości i nazwanie światłości dniem a ciemności nocą wskazuje, że tak naprawdę chodzi o stworzenie czasu.
Nic więcej.

Ta myśl choć nie najważniejsza, jest też zawarta w tych słowach!!!! Ale jest ona dla zbawienia duszy mało istotna a więc drugorzędna!. Chyba się zgodzisz że wiedza naukowa nie jest cżłowiekowi potrzebna do zbawienia!!! Biblia jest Księgą Boga ofiarowaną człowiekowi dla jego zbawienia

Czy chcesz przez to powiedzieć że gdy Stworzenie osiągnie swój cel jakim jest jego Odnowienie i zjednoczenie w Boskim Świetle to czas przestanie w nim płynąć? no bo jak nie będzie nocy ani dnia to pewnie i czasu nie będzie!!!!

A czemu Cię to tak bulwersuje?
Czy wieczność jest czasem?
Czy w Bogu istnieje czas?
A skoro niebo jest przebywaniem z Bogiem, to z konieczności będzie poza czasem.
Chyba się zgodzisz?

Tak, jeżeli nowe Jeruzalem dotyczyłoby życia poza ziemią.
A ono zstąpiło przecież z Nieba, aby zająć miejsce w ludzkiej duchowości na Nowej Ziemi.
Odnowiona ziemia pozostanie dalej planetą krążącą wokół słońca tylko nasze życie na niej całkowicie się zmieni.
ALe o tym powinniśmy porozmawiać osobno. W każdym razie czas na ziemi będzie dalej istniał a tylko duchowej nocy nie będzie.
Nowe Jeruzalem jest wyrazem odnowionej ludzkiej duchowości, jest królestwem Boga na ziemi, ale nie materialnie istniejącym Miastem-chyba że widzisz to inaczej.



Niestety nie zrozumiałeś Księgi Rodzaju a szkoda!

Zrozumiałem ją inaczej niż Ty.
Też chyba się zgodzisz


Ty ją zrozumiałeś w jej mniej ważnych aspektach! Nie obraź się! One są ważne w sporze o to, czy Biblia moze się mylić, z ateistami i Twoje rozumienie może być pomocne w wykazaniu, że Biblia choć nie jest podręcznikiem naukowym ,to nie jest sprzeczna z nauką . ALe najważniejszą wymową Biblii jest jej wymowa dotycząca ducha i do tego można nie mieć pojęcia, ani o kosmologii, ani innej wiedzy, gdyż Bóg objawia swoje Prawdy nawet a wręcz przdewewszystkim prostaczkom!(duchowym prostaczkom oczywiście)



Widzisz na początku Duch Boga unosił się nad wodami, a na końcu Bóg zostaje ze swoim stworzeniem, aby je oświecać we wszystkich jego poczynaniach!
I nadal te teksty ze sobą nie przystają.

Naciągasz


Oj Medieval man!
Poczytaj co pisał Orygenes. On znał kilka języków, był bardzo wykształcony i do dzisiaj teologia korzysta z jego pracy , choć zostały potępione jego tezy, ale o tym już mówiliśmy! Jak wiesz Orygenes nie był prostaczkiem, a widział jeszcze więcej duchowej wymowy w ks Rodzaju włącznie z duchowym sposobem rozumienia gatunków zwierząt stwarzanych w następnych dniach. Powiem Ci że uznałam jego rozważania za bardzo interesujące i godne uwagi.

Naprawdę szkoda że nie widzisz Biblii jako Doskonałej Boskiej Księgi mówiącej od pierwszej strony do ostatniej o upadku i powrocie do Boga ludzkiego ducha .


Po prostu tego w świetle zasad odczytywania tekstu biblijnego jaki Ci wskazałem, tam nie ma. Nie ma nic o upadku i powrocie ludzkiego ducha.
Też chyba się zgodzisz?


Jeżeli otworzę oczy ducha i czytam Biblię przy ich pomocy to jest tylko o tym!
Bóg stwarzając ludzkie niemowlę stworzył je tak, aby umiało się odżywiać mlekiem matki bez specjalnej instrukcji.
Tak samo ludzkiego ducha tak stworzył, aby on potencjalnie bez pomocy umiał odżywiać się Boskim słowem.
ALe jak widzimy, że wraz z odejściem człowieka od natury wiele ludzkich matek potrzebuje instrukcji do rodzenia, karmienia i pielęgnowania swoich dzieci, tak samo wiele ludzkich duchów z powodu odejścia od Ojca potrzebuje instrukcji w odżywianiu się duchowym, pożywieniem,!!! To co napisałam należy bardzo szeroko rozumieć i należałoby na ten temat więcej powiedzieć.



Ten wers mówi tylko o tym, jaka była ta materia:
- nieuporządkowana
- niezamieszkała (to znaczy nie było tam ani człowieka ani upadłego ducha)
- ciemna (czyli nieobecna jeszcze w czasie, bo nie było podziału na dzień i noc)
- pusta (w otchłani) mająca w sobie potencję do stawania się.
Owszem w wodzie jest potencja do stawania się, ale ciemność była nad wodami!!!!!!

Ciemność, czyli w świetle pierwszych wersetów Ks. Rodzaju, brak czasu - brak aktualizacji
To wszystko doskonale się zazębia.


Medieval man! Znowu usiłujesz zawęzić i ograniczyć treść biblijnego przekazu. Księga Rodzaju nie jest tylko zlepkiem mitów krążących w czasie w którym powstawała, bo wtedy nie miałaby większej wartości i nie jest też przekazem naukowym bo z punktu widzenia nauki jest mało przydatna, a z punktu widzenia ducha, też o niewielkim znaczeniu, gdyby miał ją tylko tak rozumieć, tak jak Ty to rozumiesz.

Potencja materii (wody) aktualizuje się dopiero z chwilą pojawienia się podziału na dzień i noc, na światło i ciemność, czyli czasu.


Zupełnie inna jest wymowa tego fragmentu! Ze Stwórzenie jest spolaryzowane i że zarówno świało jak i ciemnośc do niego należą. Że one nie są z zewnątrz lecz wewnątrz Stworzenia są jego cześcią gdyż BÓg zapalając Swiało nie zlikwidował całkiem ciemności lecz ją tylko oddzielil od Świała jako jego przeciwny biegun Czy napradę nie widzisz konstrukcji Biblii. Od ogólnych wypowiedzi, od zaznaczenia symbolicznego tego co potem coraz bardziej będzie otrzymywało uniwersalną wymowę i dotyczyło spraw stricte duchowych. Tak naprawdę wszystkie opowieści z ST ma swoje następstwo w zdarzeniach NT i już są ich pierwowzorem. No chociażby tkz Protoewangelia, a potem wszystkie historie od Abrahama i Izaaka, Jakuba i Ezawa itd.
Zreszta sam to napisłeś na początku i zgodnie z budową kazdego dzieła literacjkiego nie powinieneś przynajmnije w tej samej wypowiedzi sam sobie zaprzeczać!



W biblijnych tekstach o ile cżłowiek nimi nie manipulował nie ma przypadkowości! Mogą być oczywiście różne znaczenia tego samego wyrazu ale te znaczenia zawsze wynikają z kontekstu. Jeżeli materia była tohu wabohu jeżeli była pusta a nad nią była ciemność i Bóg porządkowanie rozpoczął od rozkazu niech się stanie Światło to znaczenie ciemności jest oczywiste. Jeszcze bardziej jej negatywność podkreśla oddzielenie od Światła i danie czytelnikowi do zrozumieni że noc jest tożsamym sformulowaniem co duchowa ciemność a to wynika z innych wypowiedzi Biblii

To w ogóle nie wynika z całego Pięcioksięgu czyli Tory.
Rozumienie nocy jako duchowej ciemności pojawia się znacznie później, jako sens dodany.
We wszystkich pięciu księgach Tory ciemność – to po prostu ciemność.
Duchowa interpretacja ciemności pojawia się dopiero później.


Medieval man! Zmiłuj się nade mną!
Chrystus na ziemi też pojawił się dopiero później. Czy odrzucasz proroctwa i zapowiedzi zawarte w ST dotyczące jego przyjcia na świat?
Droga do zbawienia też dopiero w Jezusie została w pełni objawiona, Czy to oznacza że Biblia o tym wcześniej nie mówi? Czym weług Ciebie było ofiarowanie Izaaka?


To dopiero naciągane! Może gdybym czytelnik Biblii bardzo chciał to odkryje jej kabałę, ale na pierwszy rzut oka ma podaną Prawdę na talerzu!
Myślisz o współczesnym czytelniku Biblii.
On rzeczywiście, jak widać ma kłopoty z rozumieniem starych tekstów.
Czytelnik z czasów powstawania Tory (Pięcioksięgu) doskonale to rozumiał, bo był zakorzeniony w znajomości takich właśnie kosmogonicznych koncepcji obecnych w całym ówczesnym świecie biblijnym - od Sumerów po Fenicjan i Egipcjan.
Dzisiejszy czytelnik dlatego potrzebuje wyjaśnienia, bo prostu tak jak Ty i wielu innych "nie łapie" o co chodzi w sformułowaniach z Ks. Rodzaju.
Żyje w innym kontekście kulturowym.


Tak oczywiście że to nalezy czynić i można się tym zajmować ale to jest sprawa drugorzędowa!!!!
Gdyby ktoś kto tylko umie czytać i znalazł sie z Biblią na bezludnej wyspie ,to też najważnijsze z niej zrozumie i do tego wcale nie potrzebuje znać ani kabały ani historii! Inaczej wszycy musielibyśmy iczyć się języka hebrajskiego i innych aby w ogóle móc czytać Pismo Swięte.(nie twierdzę że nie byłoby to bardzo pomocne ale nie w sposób konieczny)
Lecz osobiście uwazam, że niedoskonałe przekłady jeżeli są robione pod natchnieniem Ducha Swiętego i bez partykularnych celów, wystarczają do rozumienia Pisma!



Motyw Światła i ciemności przewijający się przez całe Pismo! Biblia to nie książka do nauki fizyki i o stwarzaniu fizycznego światła jeżeli nawet mówi o stworzeniu słońca i kiężyca to również w ich aspekcie duchowym to znaczy w odniesieniu do ducha a kartoflami dla podkreślenia, że przyszłemu mieszkańcowi ziemi będzie konieczne zewnętrzne źródło duchowego Swiatła!!!!!!


Nieprawda, matejanko
Nie taki jest pierwotny sens tych fragmentów.
To już jest po prostu pobożne naciąganie.
To jest sens duchowy, który jest sensem typicznym, lub przystosowanym*.


Jeszcze raz odsyłam cię do pism Orygenesa. Przyznam się że siegnęłam do nich już po tym jak zaczeliśmy dyskutować na temat ks Rodzaju i dodały mi dużo odwagi




Wymowa Biblii wcale nie dotyczy wyłącznie duchowości.
Tu jest właśnie to, co nieustannie przemycasz do rozumienia Biblii.
Robisz z Biblii jakiś duchowy szyfr, podczas gdy w większość, zwłaszcza w ST wyraża ona podstawowe prawdy religijne
- prawdy dogmatyczne: natura Boga i cel stworzenia
- prawdy moralne: przykazania
- prawdy historii zbawienia - wskazujące na opiekę Boga nad wiernym Mu ludem
- prawdy mądrościowe - wskazania co do dobrego życia
- w końcu dopiero prawdy duchowe: życie z Bogiem

Przecież wszystko to co wymieniłeś dotyczy duchowej sfery ludzkiego życia!

Doszukiwanie się w Biblii prawd wyłącznie duchowych jest wypaczaniem Biblii przez nagminne stosowanie sensu typicznego


Jeszcze raz pragnę podkreślić. Wychodzę z założenia że "mlekiem" Boskich słów należy się odżywiać, a nie robić ich chemicznej analizy.


Owszem w tym wątku gdyż Jezus jest obiecaną "na początku" Świałością świata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zauważ, że w omawianym przez nas początku Księgi Rodzaju nie ma mowy o Jezusie jako Światłości.
Gdyby tak było - stworzenie przez Boga światła oznaczałoby, że Jezus jest stworzeniem a nie Bogiem.
Sugerowanie, że słowa Boga z 3 wersetu: Niechaj się stanie światłość są powoływaniem do życia Jezusa jest naciąganiem do granic absurdu


Tak zwani ojcowie kościoła przyznaliby mi więcej racji niż Tobie, chociaż zanim o tym przeczytałam w ich wypowiedziach , mojej duszy samo rzuciło się to w duchowe oczy

Jeżeli, jak sam piszez Bóg stwarza wszystko ex nihilo czyli wszystko co powstaje powstaje z Boga (no bo jak niczego nie ma to Tworzywem może być tylko Bóg) to i istniejąca w Bogu Świałośc jest powołana przez Boga do oświetlenia materii ziemi, a nie stwarzana.
Porzecież Jezus chociaż był zanim powstał świat na ziemię przyszedł w czasie i przestrzeni słowami Słowo stało się ciałem. A Bóg powiedział niech się stanie Świałość..i Świałośc stała się .... i słowo stało się ciałem ...



Sam sobie odpowiedz na pytanie dlaczego na ziemię został strącony diabeł i szatan i jego aniołowie gdy zabrakło dla niech miejsca w Niebie? I o czym w ogóle mówi ten fragment Apokalipsy?

Wiem, co czytamy w Apokalipsie.
Wskaż teraz jeśli potrafisz, że działo się to przed powstaniem ziemi, oraz, że ten upadek skutkował uczynieniem materii grzeszną?
Dwa dodać dwa jest cztery.
Czy diabeł mógł przebywać kiedykolwiek w Niebie będąc diabłem?


sprawdź w księdze Hioba 1,6


Łech, łech!
To, że diabeł rozmawia z Bogiem wcale nie oznacza, że diabeł jest w Niebie!!!!!!
Prorocy też rozmawiali z Bogiem!
cyt z księgi Hioba
I zdarzyło się gdy synowie Boży udawali sie by stanąć przed Panem że i szatan też poszedł z nimi!
Bóg zawsze rozmawia ze swoim stworzeniem niezależnie od tego gdzie ono się znajduje, gdyż Bog jest wszędzie choc w Nim jest Niebo , wystarczy ze stworzenie wzniesie do Niego swojego ducha. Określenie, że szatan poszedł z synami Bożymi świadadczy o tym!
Czy Jezus nie rozmawiał będąc na ziemi z "szatanem" To nie szatan wchodzi do Nieba ,to Bóg schodzi nawet do piekła za swoimi dziećmi. Chcesz czy nie szatan jest też Boskim dzieckiem! Inaczej nie byłoby zbawienia gdyby Bóg brzydził się grzesznikiem i się do niego nie odzywał. To jest właśnie działanie Boskiego Miłosierdzia!



I jak myślisz dlaczego został strącony akurat na ziemię, gdy miejsca dla niego i jego aniołów zabrakło w Niebie?

A dlaczego nie odpowiedziałaś na pytanie: czy umiesz wskazać, że upadek szatana skutkował uczynieniem materii grzeszną?

Odpowiedziałam tylko Ty nie zrozumiałeś!
Ciąg logiczny!
Anioły upadają w Niebie i buntują się przeciwko Boskiemu Prawu zachwycone sobą i swoimi możliwościami chcą być jak Bóg. (Anioły to też my i kiedyś znowu się staniemu jak te Anioły ktróe zostały w Domu Ojca!
)

Z tego powodu nie mogą pozostać w niebie(ich materia zaczyna się zmieniać i doświadczają duchowej śmierci, gdyż duch tylko wtedy żyje, gdy żyje w harmonii z Boskim Prawem)
Czy Bog mógłby jako doskonała Miłośc zniszczyć to, co sam stworzył i obdarzył wolnością wyboru?
Oczywiście nie, ale też nie na siłę odbierając dar wolnej woli nie mógł przywrócić tym swoim dzieciom życia!.
Dlatego Bóg który wszystko wiedział i przewidział dla niekórych swoich dzieci stworzył materię. Przede wszystkim dla wychowania tych zbuntowanych dzieci i w tej materii te dzieci zostały spętane, aby idąc długą drogą od najproszych form życia do ćżłowieka, zbierając nieraz bolesne doświadczenia zrozumiały istotę Boskiego Prawa i oczyszczone powróciły do domu Ojca, który jest Duchem, a Jego Dom ogromną ilością światów na różnym poziomie uduchowienia.
Nasza ziemia i nasza materia jest na najniższym najbardziej zniewalającym, spętującym ducha poziomie!
Nie oznacza to, że materia sama w sobie jest zła, tak jak zły nie jest gipsowy gorset, czy kule do poruszania się dla człowieka bez nóg. Natomiast w samej materii został zaklęty osądzony duch, a właściwie ta jego częśc która nie wibrowała zgodnie z Boską Miłością.(dusze)
Na razie na tym zakończę gdyż to i tak bardzo długi wywód. Wiem że się ze mną nie zgodzisz, ale może inni czytający naszą dyskusję zobaczą sens w tym co piszę
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 01 2008 14:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Na razie na tym zakończę gdyż to i tak bardzo długi wywód. Wiem że się ze mną nie zgodzisz, ale może inni czytający naszą dyskusję zobaczą sens w tym co piszę
Pozdrawiam


Rzeczywiście pora konczyć tę dyskusję.
Inaczej będziemy tylko się powtarzali

Pokazała ona pewna polaryzację stanowisk co do
- sposobu odczytwywania Biblii.

a) Jedni jak Matthias czytają Biblie dosłownie uważając, że sformułowania z opisu stworzenia świata mają przekazac prawdę naukową.

b) Inni jak matejanka przejawiają tendencję do odczytwania całej Biblii w sposób alegoryczny, który nazwałem "duchowym", tak jakby autorom biblijnym przyświecał jeden cel - odnajdowanie jakiegoś "ukrytego" sensu w każdym fragmencie Pisma, czyli odnajdowaine sensu typicznego.

c) w końcu sa tacy, (większość Kościołów chrześcijańskich) ktorzy uważają, że Biblia jest zbiorem pism natchnionych, ale nie oznacza to, że każde słowo Biblii nalezy odczytywac jak element jakiegoś biblijnego szyfru (Kodu Biblii), a sens typiczny musi byc podporządkowany pierwotnemu sensowi danego słowa czy sformułowania.


Jakie sa mozliwe skutki takiego odczytywania?

ad a) niezrozumienie istoty przekazu biblijnego

ad b) zniekształcenie istoty przekazu biblijnego poprzez nieuzasadnione wprowadzanie rozumienia typicznego, tam gdzie sie nie musi, co wynika z przyjętych "odgórnie" założeń.
Na przykład matejanka, jako spirytualistka emanacjonistyczna uważa, (oczywiście upraszczam) że człowiek jest duchem upadłym w materię i jego zadaniem jest powrót do swiata duchowego, dlatego do kazdego tekstu biblijnego będzie wprowadzała rozumienia, które mają za zadanie tę tezę uzasadnić

ad c) jako sposób, który nie wprowadza do odczytywania Biblii żadnych wcześniejszych zalozeń (poza faktem natchnienia) jest otwarty na wiele rozumień a jednocześnie rygorystyczny - nie pozwalający na swobodę interpretacyjną

ps.

Matejanko
Jak widzisz cała moja walka z Twoimi poglądami, które na tym portalu głosisz opiera się na mojej negacji jednego Twojego podstawowego założenia - spirytualizmu.

Dlatego mogę tylko powtórzyć za Tobą:

Wiem że się ze mną nie zgodzisz, ale może inni czytający naszą dyskusję zobaczą sens w tym co piszę



===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 01 2008 14:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

A teraz pokażę Ci matejanko, gdzie wprowadzasz w swoją lekturę Biblii pewne "odgórne założenia" które sa tylko założeniami, a nie wnioskami z Biblii

Quote by matejanka: Inaczej patrzę na Biblię niż Ty. (...)
A Biblię jako całośc możesz porównać do podręcznika do matematyki, w kórym są zarówno podstawy jak i matematyka wyższa . Podręcznik ten jest obliczony dla wciąż tego samego ucznia, lecz na różnych etapach jego wiedzy! uczeń jest wciąż ten sam i nie ma znaczenia że na początku nie rozumie matematyki wyzszej gdyż kiedyś i tak ją pojmie jak przerobi podstawy!!


Tu pojawia się pierwsze Twoje założenie.
(Zauważ, że nie dyskutuję o treści Biblii z Tobą, ale o Twoim podejściu)

Biblia traktowana jako pewien od początku do konca przemyślany podręcznik - kod Boga.
Takie założenie bierze się z przyjęcia gnostyckiego punktu wyjścia.

Quote by matejanka:
W pierwszej księdze zaczyna się pewna dramaturgia Stworzenia, a w ostatniej orzymujemy jej zakończenie i tyle!


Jak wyżej.
Tu nie bierzesz pod uwagę, że księgi Biblii powstawały w różnych czasach, różnych środowiskach tylko od razu zakładasz istnienie pewnego wątku, do ktorego każdy autor się dostosowywał i poza ktory nic nie wychodzi.

Quote by matejanka:

Konstrukcja każdego dzieła literackiego dobrze napisanego wymaga, aby na końcu księgi znalazło się "zakończenie" tego co dało jej początek.


A Biblia nie jest taką księgą
Nie jest jednorodnym dziełem literackim

Quote by matejanka:
Właśnie w tym lezy genialnośc Biblii, że w zależności od poziomu duchowości jest księgą dla każdego ducha z powodu swojej wielowarstwoej wymowy!



Na upartego tak można powiedzieć o każdej książce.
Nawet o pierwszym z brzegu Harlekinie

Quote by matejanka:

Oczywiście, że się zgodzę. Lecz walka na ziemi Świała z ciemnością , dobra ze złem jest mottem Biblii i od pierwszych stron do ostatniej przewija się przez jej karty.

To Twoje założenie, czyli idea wprowadzona "odgórnie" dla ktorej dopiero w Biblii szukasz uzasadnień.
Zamiast wychodzić od analizy, by zmierzać do syntezy, Ty wprowadzasz najpierw syntezę (jakiś zbior tez) a potem szukasz dla niej potwierdzenia w luźnych fragmentach tekstu

Quote by matejanka:
Biblia jest Księgą Boga ofiarowaną człowiekowi dla jego zbawienia


To znowu teza gnostycka
Biblia jest księgą natchniona, ale to nie Biblia zbawia
Gnostycy głoszą istnienie prawdy hermetycznej, ukrytej. Człowieka przedstawiają jako istotę uśpioną pogrążoną w odrętwieniu. Wiedza oznacza przebudzenie z wikipedii

Quote by matejanka:

Ty ją zrozumiałeś w jej mniej ważnych aspektach! Nie obraź się! One są ważne w sporze o to, czy Biblia moze się mylić, z ateistami i Twoje rozumienie może być pomocne w wykazaniu, że Biblia choć nie jest podręcznikiem naukowym ,to nie jest sprzeczna z nauką . ALe najważniejszą wymową Biblii jest jej wymowa dotycząca ducha i do tego można nie mieć pojęcia, ani o kosmologii, ani innej wiedzy, gdyż Bóg objawia swoje Prawdy nawet a wręcz przdewewszystkim prostaczkom!(duchowym prostaczkom oczywiście)


Widzisz: znowu wkładasz "odgórne" założenie.
Najważniejszą wymową Biblii nie jest wymowa dotycząca ducha
Znowu teza gnostycka

Quote by matejanka:

Orygenes nie był prostaczkiem, a widział jeszcze więcej duchowej wymowy w ks Rodzaju włącznie z duchowym sposobem rozumienia gatunków zwierząt stwarzanych w następnych dniach. Powiem Ci że uznałam jego rozważania za bardzo interesujące i godne uwagi.


Wiesz
Wcale się nie dziwię, że tak uznałaś.
Tu typowy przykład poszukiwania w Biblii najpierw sensu typicznego, który w pewnym momencie zaczyna przeważać nad zdroworozsądkowym rozumieniem.
Czyli znowu gnostycyzm

Quote by matejanka:
Naprawdę szkoda że nie widzisz Biblii jako Doskonałej Boskiej Księgi mówiącej od pierwszej strony do ostatniej o upadku i powrocie do Boga ludzkiego ducha .


Ponownie to samo:
Wkładanie w rozumienie Biblii jednej treści - gnostyckiej.
Przyjmujesz założenie, jakie wyżej wytluściłaś i w świetle tego założenia odczytujesz wszystko w Biblii.
Nie widzisz błędu metodologicznego?

Quote by matejanka:
Tak samo ludzkiego ducha tak stworzył, aby on potencjalnie bez pomocy umiał odżywiać się Boskim słowem.

Znowu teza gnostycka.
Sugestia, że istnieje jakiś ludzki duch, który upadł ze swiata duchowego w materię, a Biblia jest księgą która ma go oświecić i przyprowadzic z powrotem do Boga

Quote by matejanka:
Czy napradę nie widzisz konstrukcji Biblii. Od ogólnych wypowiedzi, od zaznaczenia symbolicznego tego co potem coraz bardziej będzie otrzymywało uniwersalną wymowę i dotyczyło spraw stricte duchowych.

Znowu to samo.
"Odgórnie" wprowadzasz pewne założenie co do sensu Biblii i szukasz go w całym tekście.
Błąd metodologiczny.

Quote by matejanka:
Gdyby ktoś kto tylko umie czytać i znalazł sie z Biblią na bezludnej wyspie ,to też najważnijsze z niej zrozumie i do tego wcale nie potrzebuje znać ani kabały ani historii! Inaczej wszycy musielibyśmy iczyć się języka hebrajskiego i innych aby w ogóle móc czytać Pismo Swięte.(nie twierdzę że nie byłoby to bardzo pomocne ale nie w sposób konieczny)
Lecz osobiście uwazam, że niedoskonałe przekłady jeżeli są robione pod natchnieniem Ducha Swiętego i bez partykularnych celów, wystarczają do rozumienia Pisma!

Nadal Twój sposób wypowiadania się, sugeruje, że Biblia jest potrzebna do zbawienia.
Uważasz, że jak zrozumiemy Biblię (nawet na podstawoym poziomie, czy też czytając ją "duchowo") dojdziemy do zbawienia.
Znowu teza gnostycka.
To nie Biblia zbawia

Quote by matejanka:
Jeżeli, jak sam piszez Bóg stwarza wszystko ex nihilo czyli wszystko co powstaje powstaje z Boga (no bo jak niczego nie ma to Tworzywem może być tylko Bóg)

Tu juz muszę odniesć się nie do metodologii, ale sensu.
Nic nie powstaje z Boga, matejanko
Bóg tworzy świat z niczego.
Nie ma tworzywa.


===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 01 2008 15:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval man!

Dla mnie po Twojej ostatniej wypowiedzi stało się wszystko jasne!!!
Faktycznie tę dyskusję powinniśmy zakonczyć, gdyż wychodzimy z zupełnie innych założeń.
Dla mnie nie jest najistotniejsze badanie Biblii w sposób w jaki interesuje Ciebie.
Nie neguję jego wartości, ale ten właśnie sposób pozostawiam ludziom badającym Biblię w sposób metodologiczny i naukowy.
Dzięki nim mogę sprawdzić znaczenie poszczególnych słów i porównywać z oryginalnym tekstem, tak więc oczywiście z wdzięcznością korzystam z owoców ich pracy.
Ale ja sama jestem wolna w odczuwaniu i smakowaniu Słowa. Nie wiem czy mnie rozumiesz?
Dzięki pewnej "dziecięcości" w czytaniu Biblii nie jestem skrępowana wiedzą, która stoi Tobie na przeszkodzie w rozumieniu jej sedna.
To samo przydarzyło się Uczonym w Piśmie za czasów Chrystusa.
Ich materialna wiedza zamknęła im oczy na prawdziwe przesłanie Biblii.
Dlatego Jezus powiedział, "że jeżeli nie staniemy się jak dzieci, nie wejdziemy do Królestwa Niebieskiego" i że "Błogosławi Ojca, że swoje Prawdy objawia prostaczkom."
Popatrz Ty patrzysz na Biblię jednak jak na dzieło ludzkie, a przez to ograniczone, a ja uważam że Biblia wpewnym sensie już była w Bogu zanim powstał świat, gdyż w Bogu było i jest wszystko i poza Bogiem nie ma niczego.
Ciebie ograniczają pojęcia typu spirytualizm , emanacjonizm, gnoza, herezja, buddyzm, dogmat i wiele innych, tych które wykluczyłeś ze swojego pojmowania spraw wiary, a przez to pozamykałeś przed swoim duchem pewne obszary
. Sam siebie wstawiłeś w pewne ramy i poza nie nie wyjdziesz!
A duch nie ma ram, tak jak nie ma ram duchowe poznanie!
Nigdy i za nic nie włożę mojego ducha w kajdany, gdyż wtedy utracę to co jest dla mnie najcenniejsze, czyli swobodne, wolne wznoszenie mojego ducha do Ducha Ojca.
nawet jeżeli jeszcze mój lot jest niedoskonały i chociaż jeszce wiele razy nie uda mi się wzlecieć do obranego celu, to już sama nauka latania i przezycia z nią zwiazane są tak wspaniałe, że nie wejdę nigdy już do żadnej klatki!
Weług mnie Babilon z Apokalipsy to właśnie ustalone, niezmienne ramy ludzkich przekonań wmuszane sobie i innym i nie pozwalające ujrzeć Bokiego Ducha tam gdzie wszyscy mogą Go zobaczyć we własnym sercu!!!!
Dla mnie Biblia właśnie służy mi jako pomoc w zbawieniu, gdyż uwalnia mnie z egzystencjalnych lęków i pokazuje pewną drogę do Ojca!!

Biblia jest drogowskazem i instrukcją na drodze do zbawienia czyli do Ojca!


I dla mnie ta instrukcja jest od początku do końca napisana przez tego samego Autora który wiedział jak poprowadzić swoich pisarzy, aby przekaz Biblii był w całości spójny i dotarł w odpowiedniej formie do ludzkiego ducha.
Nie znaczy to wcale, że w Biblii jest ukryta jakaś tajemna dostępna tylko wybranym wiedza!
Jeżeli weźmiemy klucze od Baranka, to wszystkie tajemnice rozwiewają się ,a Prawdy Objawione przez Boga ludzkiemu duchowi osiągającemu dorosłość w naszej epoce, stają się jasne proste i zrozumiałe.
DLatego nigdy nie twierdzę i nie twierdziałam, ze w Biblii jest jakaś tajemna wiedza lecz, że ta wiedza została zabezpieczona przed manipulacją w taki sposób aby dotrwała do dorosłego wieku ludzkiego ducha czyli do naszych czasów!
Pozdrawiam


===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 01 2008 16:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Ale ja sama jestem wolna w odczuwaniu i smakowaniu Słowa. Nie wiem czy mnie rozumiesz?
Dzięki pewnej "dziecięcości" w czytaniu Biblii nie jestem skrępowana wiedzą, która stoi Tobie na przeszkodzie w rozumieniu jej sedna.
To samo przydarzyło się Uczonym w Piśmie za czasów Chrystusa.
Ich materialna wiedza zamknęła im oczy na prawdziwe przesłanie Biblii.
Dlatego Jezus powiedział, "że jeżeli nie staniemy się jak dzieci, nie wejdziemy do Królestwa Niebieskiego" i że "Błogosławi Ojca, że swoje Prawdy objawia prostaczkom."



matejanko
Gdybys czytała tylko Biblię "jak dziecko" wszystko byloby dobrze.
Ty jednak czytasz Biblię podobnie jak Matthias.
Obydwoje macie w czytanie Biblii wprowadzacie swoje założenia.
On, że Biblia ma mu odpowiedzieć na konkretne pytania dotyczące na przykład fizycznego sposobu powstania świata.
Ty, że człowiek jest upadlym duchem i może przejrzeć na oczy i obudzic się pod wplywem lektury Biblii

Co potwierdzają Twoje, poniższe słowa:

Quote by matejanka:
Dla mnie Biblia właśnie służy mi jako pomoc w zbawieniu, gdyż uwalnia mnie z egzystencjalnych lęków i pokazuje pewną drogę do Ojca!!

Biblia jest drogowskazem i instrukcją na drodze do zbawienia czyli do Ojca!

I dla mnie ta instrukcja jest od początku do końca napisana przez tego samego Autora który wiedział jak poprowadzić swoich pisarzy, aby przekaz Biblii był w całości spójny i dotarł w odpowiedniej formie do ludzkiego ducha.


Ja podejrzewam, że "dziecięctwo" w odczytywaniu Biblii to nie dowolne tej Biblii wypaczanie przez wprowadzanie filozoficznych założeń do jej interpretowania.
Taka postawa to raczej zagarnięcie Biblii dla siebie.

Tymczasem "dziecięctwo" wobec Biblii jesy postawą polegająca na tym, by Biblie przyjąć z całą prostotą. co nie znaczy: z lekceważeniem.

Kiedy czyta sie dziecku Biblię, choćby ks. Rodzaju, to dziecko nie będzie doszukiwało się w slyszanym tekście żadnych filozoficznych tez (na przykład gnostyckich) lecz przyjmie ją duzo prościej.

czego Tobie i wszytskim życzę

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 01 2008 17:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Ty, że człowiek jest upadlym duchem i może przejrzeć na oczy i obudzic się pod wplywem lektury Biblii

Medieval man!

Oj chyba upadnę na duchu jeżeli tak zrozumialeś moje pojmowanie Boskiej Prawdy
Człowiek jest trójcą posiadającą ciało duszę i ducha.
Duch jest najukochańszym dzieckiem Boga na którego Bóg z tesknotą oczekuje w swoim Królestwie i którego Bóg pragnie obsypać wszystkimi dobrami i łaskami i zwrócić mu jego królewskie dziedzictwo ! Tym jest człowiek przede wszystkim.
Dusza, która obciążyła się grzechem stoi na przeszkodzie w powrocie ducha do domu i dusza musi się z tych grzechów i swoich pomyłek uwolnić i dlatego Bóg i jego Duchowy Swiat robi wszystko, aby jej pomóc!
Prawda jest radosna i jest Dobrą Nowiną i nie możńa jej ujmować w słowa ,że człowiek jest upadłym duchem bo to brzmi nie jak Dobra, lecz jak zła nowina!
Streszczając moje Credo mogę powiedzieć, że wszystko co nas spotyka służy naszemu zbawieniu i wzniesieniu do wibracji Miłości będącej naszą prawdziwą naturą!
W mojej wierze nie ma miejsca na pesymizm i utratę nadziei, gdyż Królestwo Boże jest w nas i w każdej chwili możemy, jeżeli zechcemy, do Niego wejść,- drogę wskazał Jezus.
Jeszcze inaczej mówiąc, to co jest w nas ciemnością któregoś dnia zniknie i zamieni się w Światło zgodnie z polecieniem Boga niech się stanie Światło. Na samym początku swojej Księgi Bóg powiedział nam jaki jest cel!!!! Światło w każdym duchu i już nie tylko oddzielenie ciemności od Swiatła, ale jej zwalczenie aby już jej nie było "gdyż lampą będzie Baranek" i Boskie Słońce będzie nas oświecało bez przeszkód. Ten czas zbliża się ogromnymi krokami i ci co zechcą mogą już widzieć na horyzoncie Nowe Jeruzalem schodzące do nas od od Boga!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 01 2008 20:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
Ty, że człowiek jest upadlym duchem i może przejrzeć na oczy i obudzic się pod wplywem lektury Biblii

Medieval man!

Oj chyba upadnę na duchu jeżeli tak zrozumialeś moje pojmowanie Boskiej Prawdy
Człowiek jest trójcą posiadającą ciało duszę i ducha.
Duch jest najukochańszym dzieckiem Boga na którego Bóg z tesknotą oczekuje w swoim Królestwie i którego Bóg pragnie obsypać wszystkimi dobrami i łaskami i zwrócić mu jego królewskie dziedzictwo ! Tym jest człowiek przede wszystkim.
Dusza, która obciążyła się grzechem stoi na przeszkodzie w powrocie ducha do domu i dusza musi się z tych grzechów i swoich pomyłek uwolnić i dlatego Bóg i jego Duchowy Swiat robi wszystko, aby jej pomóc!


No więc napisałem, ze upraszczam, ale okazuje się, że to i tak sie do tego samego sprowadza.

Według chrzescijaństwa, cały czlowiek a nie duch jest ukochanym dzieckiem Boga przez usynowienie - to cały człowiek jest zbawiony przez Boga a nie tylko jakiś duch, ktoremu rzekomo przeszkadza dusza...

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 marzec 01 2008 21:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Medieval napisał

Ja podejrzewam, że "dziecięctwo" w odczytywaniu Biblii to nie dowolne tej Biblii wypaczanie przez wprowadzanie filozoficznych założeń do jej interpretowania.
Taka postawa to raczej zagarnięcie Biblii dla siebie.

Tymczasem "dziecięctwo" wobec Biblii jesy postawą polegająca na tym, by Biblie przyjąć z całą prostotą. co nie znaczy: z lekceważeniem.

Kiedy czyta sie dziecku Biblię, choćby ks. Rodzaju, to dziecko nie będzie doszukiwało się w slyszanym tekście żadnych filozoficznych tez (na przykład gnostyckich) lecz przyjmie ją duzo prościej.

czego Tobie i wszytskim życzę


Amen bracie
ale
jest jedno ale
Tobie i teologom...
też tego życzę!
abym nie musiał pisać w wątku "Czy jest w nas obecny duch/cząstka/iskra/promień Boży?"
takich rzeczy :

"Wybaczcie, że po raz któryś muszę to cytować, ale albo ja nie znam znaczenia słów w j. polskim albo inni

Jeśli Duch Boży w nas mieszka,
jeśli ktoś ma Duch Chrystusowego,
jeśli otrzymaliśmy ducha,
jeśli teologowie piszą, że Bóg przenika wszystko również ludzi
"lecz jako miłość przebywa [(dodatkowo!)] tylko w sercach prawdziwie kochających."
jeśli Bóg "przychodzi i zamieszkuje",
jeśli Bóg- Miłość przebywa w nim,
jeśli sam Zbawiciel przychodzi, by miłować w nas swojego Ojca

to na prawdę chcesz mi powiedzieć??!!, że według Ciebie, teologów i Kościoła

"w nas" - wcale nie znaczy, że "w nas"
"zamieszkuje""mieszka" - wcale nie znaczy, że "zamieszkuje" "mieszka"
"przebywa" - wcale nie znaczy "przebywa"
Jeśli COŚ się "ma" i TO "otrzymaliśmy" - to to wcale nie znaczy, że COŚ się "ma" i TO "otrzymaliśmy"
Eek! Exclaimation Question

Ja myślałem, że na tym portalu poważnie traktuje się Słowo Boże i logikę - a przynajmniej wyżej ceni od karkołomnych interpretacji sprzecznych z logiką i Biblia.


ale cieszę się , że teraz będziesz już przyjmował słowa Biblii bez karkołomnych udziwnień " z cała prostotą "

Matejanka
, z która czasami się tylko zgadzam napisała coś za co dostaje wirtualnego buziaka (siostrzanego - w policzek ):

"Popatrz Ty patrzysz na Biblię jednak jak na dzieło ludzkie, a przez to ograniczone, a ja uważam że Biblia w pewnym sensie już była w Bogu zanim powstał świat, gdyż w Bogu było i jest wszystko i poza Bogiem nie ma niczego.
Ciebie ograniczają pojęcia typu spirytualizm , emanacjonizm, gnoza, herezja, buddyzm, dogmat i wiele innych, tych które wykluczyłeś ze swojego pojmowania spraw wiary, a przez to pozamykałeś przed swoim duchem pewne obszary
. Sam siebie wstawiłeś w pewne ramy i poza nie nie wyjdziesz!
A duch nie ma ram, tak jak nie ma ram duchowe poznanie!
Nigdy i za nic nie włożę mojego ducha w kajdany, gdyż wtedy utracę to co jest dla mnie najcenniejsze, czyli swobodne, wolne wznoszenie mojego ducha do Ducha Ojca.
nawet jeżeli jeszcze mój lot jest niedoskonały i chociaż jeszcze wiele razy nie uda mi się wzlecieć do obranego celu, to już sama nauka latania i przezycia z nią zwiazane są tak wspaniałe, że nie wejdę nigdy już do żadnej klatki!
Według mnie Babilon z Apokalipsy to właśnie ustalone, niezmienne ramy ludzkich przekonań wmuszane sobie i innym i nie pozwalające ujrzeć Bokiego Ducha tam gdzie wszyscy mogą Go zobaczyć we własnym sercu!!!!
Dla mnie Biblia właśnie służy mi jako pomoc w zbawieniu, gdyż uwalnia mnie z egzystencjalnych lęków i pokazuje pewną drogę do Ojca!!

a tak osobiście ...to jestem spokojniejszy o ciebie - masz "zdrowo" w głowie poukładane i mimo "swobodnego latania ducha" widzisz jeszcze Światło i Cel
a , że tu i wódzie wyniosło cię na manowce...
nic to
pozdrawiam
dwoje niesamowitych dyskutantów

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 03 2008 14:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775


Dusza, która obciążyła się grzechem stoi na przeszkodzie w powrocie ducha do domu i dusza musi się z tych grzechów i swoich pomyłek uwolnić i dlatego Bóg i jego Duchowy Swiat robi wszystko, aby jej pomóc!


No więc napisałem, ze upraszczam, ale okazuje się, że to i tak sie do tego samego sprowadza.

Według chrzescijaństwa, cały czlowiek a nie duch jest ukochanym dzieckiem Boga przez usynowienie - to cały człowiek jest zbawiony przez Boga a nie tylko jakiś duch, ktoremu rzekomo przeszkadza dusza...


Najpierw do Dezertera za wirtualną buźkę.

Medieval man!

Przecież sam twierdziłeś że dusza jest w Piśmie często utożsamiana z ciałem a konkretniej rzecz ujmując ciało jest funkcją duszy!

A co wtedy z duchem o którym mówi sw Paweł?

17 Ciało bowiem pożąda przeciwko duchowi, duch zaś przeciw ciału. One bowiem sprzeciwiają się sobie nawzajem, abyście nie czynili cokolwiek chcecie.

Bo kto sieje dla ciala swojego z ciała żąć będzie skażenie, a kto sieje dla Ducha , z Ducha żąć będzie żywot wieczny (Ga 6:8),

„Umartwiajcie tedy to, co w członkach waszych jest ziemskiego” (Kol 3:5 BW).

Rz 8,6 Albowiem zamysł ciała to śmierć, a zamysł Ducha to życie i pokój

(Rz 7:24)
Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci
Rz 8,10
Jeżlei jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie
Rz8,3
Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała, ofiarując je za grzech potępił grzech w ciele.


Czy naprawdę z tych cytatów, które bynajmniej nie są wszystkimi, nie wynika, że ziemskie, cielesne to to samo, co bunt przeciwko Boskiemu Prawu, którym jest grzech ?
Grzech, mieszka w ziemskim człowieku w Adamie!
Jak wiemy dopiero w Chrystusie w drugim Adamie, czyli w Świałości swiata grzech w ciele czyli ciemności w cżłowieku zotają pokonane? Nie chcesz chyba mi i innym, powiedzieć, że są to przypadkowe paralele?
Podałam tutaj mało cytatów, aby nie rozwlekać tego postu. Biblia jednak jest ich pełna!
Sam twierdzisz ,że ciało symbolizuje skażoną ludzką naturę. A czy zastanawiałeś się dlaczego akurat w ciele ta natura została skażona, a nie w ludzkim duchu?
W duchu, który pragnie wypełniać Boskie Prawo, ale mu na to jego cielesna natura (czyli zmaterializowana dusza) nie pozwala!!!!
Medieval man wydaje mi się, że na dowód prawdziwości postawionej tezy że Światłośc w ks Rodzaju symbolizuje Boskie Światło, bez którego ziemia jest chaosem otoczonym ciemnością przytoczyłam rozsądną argumentację powołując się nie na wyrwane cytaty, lecz na całościową udokumentowaną wieloma(choć nie wszystkimi) cytatami wymowę Pisma Świętego, Udowodniłam, że ks Rozdaju mówi o walce Światła z ciemnością trwającą, aż do spełnienia celu Stworzenia zapowiadanym porzez Apokalipsę i inne prorocze księgi. Ta walka w spolaryzowanym Stworzeniu jest walką dwóch przeciwstawnych sił. Ta walka ma swój wyraz w człowieku(łączacym w sobie te dwa światy duchowy i materialny) czyli Światła pochodacego od Boga i ciemności, którą wnosi ze sobą to co ziemskie.
Światło i ciemność przekładające się na Duchowe i ziemskie, duchowe i cielesne, duchowe i grzeszne.
Jako konsekwencje tego podziału mamy narodzenie z ciała i narodzonie z ducha, a dramat tego podzialu ma początek "Na samym początku"
Z faktu ,że bunt przeciwko Boskiemu Prawu zawarty jest w samej materii wynikają poważne konsekwencje dla chrześcijańskiej teologii ,ale czy tylko z tego powodu należy zwalczać tę Prawdę!!!
Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 03 2008 15:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:

Dusza, która obciążyła się grzechem stoi na przeszkodzie w powrocie ducha do domu i dusza musi się z tych grzechów i swoich pomyłek uwolnić i dlatego Bóg i jego Duchowy Swiat robi wszystko, aby jej pomóc!


No więc napisałem, ze upraszczam, ale okazuje się, że to i tak sie do tego samego sprowadza.

Według chrzescijaństwa, cały czlowiek a nie duch jest ukochanym dzieckiem Boga przez usynowienie - to cały człowiek jest zbawiony przez Boga a nie tylko jakiś duch, ktoremu rzekomo przeszkadza dusza...



Sam twierdzisz ,że ciało symbolizuje skażoną ludzką naturę. A czy zastanawiałeś się dlaczego akurat w ciele ta natura została skażona, a nie w ludzkim duchu?
W duchu, który pragnie wypełniać Boskie Prawo, ale mu na to jego cielesna natura (czyli zmaterializowana dusza) nie pozwala!!!!


Matejanko
Nie mam sił do Ciebie
Wypisujesz totalne bzdury.

Słowo "cialo" w pismach św. Pawła symbolizuje upadłą, ludzką naturę.
Dlaczego to słowo? Bo ten upadek przejawia się w dążeniach typowo zmysłowych, a więc cielsnych, ktore dominują nad dążeniami duchowymi.
Natura ludzka nie została skazona w ciele.
Cóz za zawężenie?
Cała ludzka natura została osłabiona wskutek grzechu pierworodnego, nie ciało, nie dusza, nie duch.
Cały człowiek utracił stan łaski

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 03 2008 18:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775





Sam twierdzisz ,że ciało symbolizuje skażoną ludzką naturę. A czy zastanawiałeś się dlaczego akurat w ciele ta natura została skażona, a nie w ludzkim duchu?
W duchu, który pragnie wypełniać Boskie Prawo, ale mu na to jego cielesna natura (czyli zmaterializowana dusza) nie pozwala!!!!

Matejanko
Nie mam sił do Ciebie
Wypisujesz totalne bzdury.

Słowo "cialo" w pismach św. Pawła symbolizuje upadłą, ludzką naturę.
Dlaczego to słowo? Bo ten upadek przejawia się w dążeniach typowo zmysłowych, a więc cielsnych, ktore dominują nad dążeniami duchowymi.
Natura ludzka nie została skazona w ciele.
Cóz za zawężenie?h
Cała ludzka natura została osłabiona wskutek grzechu pierworodnego, nie ciało, nie dusza, nie duch.
Cały człowiek utracił stan łaski


Tylko widzisz te bzdury które wypisuję są spójne z całym Pismem Świętym od pierwszej do ostatniej strony!
Dla tych bzdur nie ma niewygodnych pytań i niejasnych fragmentów Pisma. Te bzdury są takim dziwnym Świałem dzięki któremu wszyskie tajemnice przestają być tajemnicami i Nowina staje się naprawdę Dobra a Bóg naprawdę Wszechmocny i nieskończenie Sprawiedliwy. Dzięki tym bzdurom nie trzeba dokładać nowych pojęć do Pisma Świętego takich jak np. czyściec.
A słowa Pawła są w pełni zrozumiałe!
Przypomnij sobie do tego przypowieść o synu marnotrawnym : kto jest tym Synem kórego Ojciec tęsknie wyczekuje?
Nie jest to bynajmniej cały człowiek, lecz ludzki duch!

Wynika to z treści przypowieści z faktu, że Ojcec ma w domu jeszcze innego syna tego który nigdy z domu nie odszedł. A przecież wiemy że wszyscy ludzie zgrzeszyli i nie ma sprawiedliwego! To kto jest tym synem który nigdy nie opuścił Ojca?
A inne słowa z Pisma co Ci mówią?
8:31 Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: «Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami

8:32 i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli».

8:33 Odpowiedzieli Mu: «Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: "Wolni będziecie?"»

8:34 Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu.

8:35 A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze.

8:36 Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.

W jakim to domu nie przebywa niewolnik na zawsze?

Niewolnik materii, nie może pozostać w Domu Ojca na zawsze. Dopiero, ten który się urodzi z Ducha i okaże godny tamtego świata. No bo, co urodzilo się z ciała jest ciałem , a co z Ducha duchem!
I ten kto narodzi się z Ducha stanie się jak jak Aniołowie! Czy Aniołowie posiadają ciała?
Medieval man gdzie nie ruszysz będzie w chrześcijańskiej teologii przeciekać, gdyż została zbudowana na piasku. A to dlatego, że nie na samym początku Prawdy Pisma Świętego, a bez prawidłowego zrozumienia Początku nie można zrozumieć Końca! A i to co pomiędzy też będzie miało luki!
Teologia wyklęła preegzystencję duszy głoszoną przez Orygenesa i wiele z jego prawidłowych intepretacji Pisma i dzisiaj za to pokutuje, gdyż dzisaj jest czasem pytań stawianych przez ludzkiego ducha i czasem zmartwychwstania tego co zostało głęboko ukryte. ALe Jezus przecież zapowiedział ten czas!

Pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 03 2008 21:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
Tylko widzisz te bzdury które wypisuję są spójne z całym Pismem Świętym od pierwszej do ostatniej strony!

Dlatego, że Ty tak stwierdziaś?
Nikt poza Toba nie jest w stanie tego potwierdzić

Quote by matejanka:
Dla tych bzdur nie ma niewygodnych pytań i niejasnych fragmentów Pisma. Te bzdury są takim dziwnym Świałem dzięki któremu wszyskie tajemnice przestają być tajemnicami i Nowina staje się naprawdę Dobra a Bóg naprawdę Wszechmocny i nieskończenie Sprawiedliwy. Dzięki tym bzdurom nie trzeba dokładać nowych pojęć do Pisma Świętego takich jak np. czyściec.

Do takich bzdur trzeba calego nowego "objawienia"?
Quote by matejanka:
A słowa Pawła są w pełni zrozumiałe!
Przypomnij sobie do tego przypowieść o synu marnotrawnym : kto jest tym Synem kórego Ojciec tęsknie wyczekuje?
Nie jest to bynajmniej cały człowiek, lecz ludzki duch!

Osłabiasz mnie

Quote by matejanka:
Wynika to z treści przypowieści z faktu, że Ojcec ma w domu jeszcze innego syna tego który nigdy z domu nie odszedł. A przecież wiemy że wszyscy ludzie zgrzeszyli i nie ma sprawiedliwego! To kto jest tym synem który nigdy nie opuścił Ojca?

Pociągnij to dalej....
Kto jest tym synem, który obraził sie na Ojca?

Quote by matejanka:
A inne słowa z Pisma co Ci mówią?


W jakim to domu nie przebywa niewolnik na zawsze?

Niewolnik materii, nie może pozostać w Domu Ojca na zawsze. Dopiero, ten który się urodzi z Ducha i okaże godny tamtego świata. No bo, co urodzilo się z ciała jest ciałem , a co z Ducha duchem!
I ten kto narodzi się z Ducha stanie się jak jak Aniołowie! Czy Aniołowie posiadają ciała?

Przepraszam... gonisz w piętkę
Quote by matejanka:
Medieval man gdzie nie ruszysz będzie w chrześcijańskiej teologii przeciekać, gdyż została zbudowana na piasku. A to dlatego, że nie na samym początku Prawdy Pisma Świętego, a bez prawidłowego zrozumienia Początku nie można zrozumieć Końca! A i to co pomiędzy też będzie miało luki!

matejanko
Tu nawet nie ma o czym z Toą dyskutować - operujesz takimi ogólnikami i takimi bzdurami, że nawet logika się tego nie chwyta
Quote by matejanka:
Teologia wyklęła preegzystencję duszy głoszoną przez Orygenesa i wiele z jego prawidłowych intepretacji Pisma i dzisiaj za to pokutuje, gdyż dzisaj jest czasem pytań stawianych przez ludzkiego ducha i czasem zmartwychwstania tego co zostało głęboko ukryte. ALe Jezus przecież zapowiedział ten czas!

Pozdrawiam


Do widzenia, matejanko
Do niedawna jeszcze pisałas od czasu do czasu logicznie.
teraz to juz tylko bełkot



ps.

dobrze, że jutro rano wyjeżdżam na tydzień i chyba raczej nie będę miał dostepu do neta

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 03 2008 22:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Potencja materii (wody) aktualizuje się dopiero z chwilą pojawienia się podziału na dzień i noc, na światło i ciemność, czyli czasu.


Na razie pomijam Twoje szyderstwa nad tym co napisalam poprzednio, gdyż zanalazłam coś ciekawszego w ks
Rodzaju, co całkowicie zaprzecza temu co powyzej napisałeś.

Na początku sworzył Bóg niebo i ziemię
A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemnośc była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód

Otóż "unoszenie się" Ducha Boga i sformułowanie chaos czyli słowa tohu wabohu powtarzają się w 5 Moj 32, 10
ALe zacytuję trochę więcej dla jasności

9.Gdyż działem Pana jest lud Jego
Jakub wyznaczonym mu dziedzictwem

10. Znalazł go w ziemi pustynnej
I w bezładnym zawodzeniu pustyni
Otoczył go, doglądał go
Strzegł go jak źrenicy oka
11. Jak orzeł pobudza do lotu swoje młode
Unosi się nad swymi pisklętami
Rozpościera swoje skrzydła, bierze na nie młode

Sądzę Medieval man, że wiesz, co w oryginalnym tekście oznacza to "unosił się" . Że nie jest to tylko zwykłe unosznie, ale jest to rozpościeranie skrzydeł , że jest to zachowanie ptaka, który dogląda swojego gniazda i zawartości tego gniazda. Te słowa mają jeszcze inne pokrewne znaczenia jak np wysiadywanie jaj, ale w każdym znaczeniu jest to czynność oznaczajaca działanie ochronne przyszłego życia
Tak więc ta potencja nie uaktywniła się ze słowami niech się stanie Światłość, gdyz te Boskie pisklęta już w tej materii były inaczej mówiąc w niej było już życie tak jak w jajku. I to życie potrzebowało do rozwoju Boskiego Światła.
To potem z tej ziemi Bóg ulepił wszystkie istoty żywe i z niej powstał człowiek. Tak wiec Bóg doskonale wiedział, że w tym chaosie otoczonym ciemnością były jego dzieci które On znalazł w "ziemi pustynnej" !!!
Możesz oczywiście znowu zaprzeczyć, i powiedzieć że to przypadkowa zbieżność
Pozdrawiam




===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 03 2008 23:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Do takich bzdur trzeba calego nowego "objawienia"?


Mi wystarczy Biblia!


Przypomnij sobie do tego przypowieść o synu marnotrawnym : kto jest tym Synem kórego Ojciec tęsknie wyczekuje?
Nie jest to bynajmniej cały człowiek, lecz ludzki duch!

Osłabiasz mnie


nie wyglądasz na takiego słabego

Wynika to z treści przypowieści z faktu, że Ojcec ma w domu jeszcze innego syna tego który nigdy z domu nie odszedł. A przecież wiemy że wszyscy ludzie zgrzeszyli i nie ma sprawiedliwego! To kto jest tym synem który nigdy nie opuścił Ojca?

Pociągnij to dalej....
Kto jest tym synem, który obraził sie na Ojca?


Nie należy przypowieści odczytwywać jeden do jednego lecz szukać ich sensu. W przypadku syna marnotrawnego chodzi o kilka rzeczy z których najważniejszą jest radość ojca z odzykania tego, który był nieżywy, a znowu jest żywy i to do tego stopnia, że ten który ojca nigdy nie zawiódł czuje się niedoceniony , lecz ojciec mu to tłumaczy ogromem radości z odzyskania tego który zginął. Tym synem który zginął, ale znowu będzie żył, jest cała ludzkość!!!
Podobna przypowieść opowiadała o większej radości z w niebie z jednego nawrócownego grzesznika, niż z wielu sprawiedliwych
Oczywiście tym synem, który nigdy nie opuścił Ojca jest Duchowy Świat, są to te Anioły, które nigdy nie upadły.
Czy one czują się przez to mniej kochane przez Boga? Tego nie wiem ale sądzę że nie to jest najważniejsze w tej przypowieści.
Bóg z pewnością kocha wszystkie swoje dzieci jednakowo i te upadłe i te sprawiedliwe.




dobrze, że jutro rano wyjeżdżam na tydzień i chyba raczej nie będę miał dostepu do neta


No to owocnej podróży, a ja sobie poszaleję
Dobrej nocy

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,11 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana