Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 mam problem i nie umiem sobie z nim poradzić....
 |  Wersja do druku
toke
 luty 21 2008 19:17  (Czytany 5077 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/08
Postów:: 9

Witam wszystkich. jestem na tym forum nowa. mój problem polega na tym ze jestem zwiazana ze swoim kuzynem.oboje probowalismy sie zastanawiac nad tym czy mozemy byc razem. nie umiem rozszyfrowac tych wszystkich stopni pokrewianstwa i linii bocznych. jestesmy bardzo bliska rodzina tzn moj ojciec i jego ojciec byli bracmi ( jego tato nie zyje). bardzo prosze o pomoc. kocham go a on mnie i chemy byc razem chociaz czuje ze to niemozeliwe.. bardzo prosze kogos o pomoc. . z góry dziekuje każdej osobie ktora udzieli mi jakichkolwiek informacji.. pozdrawiam wszystkich.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 21 2008 19:36   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Art. 14 stosuje się wprost do małżeństwa zawartego przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Pośrednio ma on zastosowanie do małżeństw wyznaniowych o skutkach cywilnych (art. 1 § 2 i 3).

Przeszkody małżeńskie uregulowane w art. 14 dotyczą osób pozostających w określonych więzach rodzinnych, a mianowicie krewnych w linii prostej, rodzeństwa i powinowactwa w linii prostej. Najmniej rygorystycznie - wobec możliwości uzyskania zezwolenia (dyspensy) na zawarcie małżeństwa - potraktowane jest powinowactwo.

Wymienione przeszkody są wynikiem wagi względów eugenicznych w wypadku pokrewieństwa w linii prostej i rodzeństwa, motywów moralnych i obyczajowych w wypadku powinowactwa (patrz na ten temat: J. Winiarz, w: System prawa rodzinnego i opiekuńczego, s. 186).

Pokrewieństwo oznacza wzajemny stosunek łączący osoby pochodzące od wspólnego przodka. W wypadku pokrewieństwa w linii prostej, jedna osoba pochodzi od drugiej. Wstępnymi są rodzice, dziadkowie itd., zstępnymi - dzieci, wnuki itd. Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie posługuje się pojęciem „pokrewieństwa w linii bocznej”, gdyż zakaz zawierania małżeństwa odnosi się tylko do rodzeństwa. Rodzeństwo (bracia, siostry) to krewni w linii bocznej. Pojęcie rodzeństwa obejmuje także rodzeństwo przyrodnie i pozamałżeńskie.

Powinowactwo oznacza stosunek prawnorodzinny zachodzący między jednym z małżonków (ale nie jego krewnych) a krewnymi drugiego małżonka. Zakaz związany z powinowactwem w linii prostej (bez ograniczenia stopnia) obejmuje zakaz małżeństwa wdowca z córką z pierwszego małżeństwa (lub pozamałżeńską) zmarłej żony (pasierbicą), małżeństwa wdowy z pasierbem, między teściem a owdowiałą synową. Stosunek powinowactwa nie wygasa z ustaniem małżeństwa, z wyjątkiem jego unieważnienia (art. 26).

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
toke
 luty 21 2008 19:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/08
Postów:: 9

dziekuje bardzo za twoja pomoc ale ja kompletnie z tych prawnych artykułów nic nie rozumiem.. prosze o prosta odpowiedz...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 22 2008 00:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Z punktu widzenia prawa rodzinnego nie ma przeszkod.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
toke
 luty 22 2008 15:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/08
Postów:: 9

Czyli rozumiem że możemy wziąć ślub cywilny. A co ze ślubem kościelnym??

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Piotr
 luty 22 2008 16:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Kodeks prawa kanonicznego kan. 1058 mówi:"Małżeństwo mogą zawrzeć wszyscy, którym prawo tego nie zabrania".

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
toke
 luty 22 2008 19:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/08
Postów:: 9

Wszystko fajnie tylko ze nic nie rozumiem z tego kodeksu prawa kanonicznego...
Proszę o konkretniejsza odpowiedz.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 22 2008 23:49   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Wg prawa cywilnego tak, wg prawa KRK potrzebna jest dyspensa ordynariusza miejsca. Jesteście rodzeństwem stryjecznym. Zostało to omówione szczegółowo tutaj. W waszym przypadku punk 3-ci.
Musicie więc po wizycie u proboszcza zwrócić się do biskupa o pozwolenie.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
toke
 luty 23 2008 14:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/08
Postów:: 9

dziekuję bardzo wszystkim naprawdę!!!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 23 2008 14:21   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Oby Pan waszej miłości pobłogosławił i obyście przez całe życie się w małżeństwie wspierali.
Odwiedzaj nas częściej, nawet (a może szczególnie ) bez pytań.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
toke
 luty 23 2008 17:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/08
Postów:: 9

bardzo jesteśmy wdzieczni za udzieloną pomoc. chciałabym jeszcze zapytać na czym polega dyspensa czy to jakiś długotrwały proces i co się z nim wiąże?? mam nadzieje że nikt nas nie potępia ze tę miłość bo my sie naprawdę kochamy i dla mnie i dla niego to ogromne szczęście że prawo nie zabrania nam związać się legalnie. i bardzo się cieszę że znajduja się ludzie którzy chciali nam pomóc i napewno często będziemy odwiedzać to forum nietylko zadając pytania. będe szcześliwa jeśli mi też uda się może kiedyś komuś pomóc tak jak nam pomogli. dziękujemy jeszcze raz

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 luty 23 2008 23:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

mam nadzieje że nikt nas nie potępia ze tę miłość bo my sie naprawdę kochamy

Miłość to najpiękniejsza, rzecz bo Bóg jest miłością i tak naprawdę to cała wiara sprowadza sie do przykazań Miłości.
Cieszę się waszą miłością, ale bądźcie wyrozumiali dla tych co robią wielkie oczy, dziwne miny, lub są zadziwieni/zgorszeni (?)waszym związkiem, bo jesteście bardzo bliską rodziną, bratem i siostrą stryjeczną...więc wybaczajcie i tłumaczcie

Otrzymanie dyspensy czyli pozwolenia (zgody, zezwolenia) na ślub pewnie troche potrwa, jak każda sprawa urzędowa.
pozdrawiam

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
toke
 marzec 01 2008 14:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/08
Postów:: 9

super ze tak uwazasz. naparawde jestesmy wdzięczni dziekujemy wszystkim.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Apologeta
 marzec 02 2008 12:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 469


Pierwsze małżeństwa były między braćmi i siostrami, tak było w przypadku dzieci Adama i Ewy. Bóg polecił im wiązać się między sobą i napełniać ziemię swoim potomstwem (Rdz.1:28).

Póżniej Bóg zakazał związków między tak bliskimi krewnymi, ale taka konieczność pojawiła się dopiero w czasach Mojżesza, zaraz wyjaśnię dlaczego (Kpł.18-20). Jeszcze czterysta lat przed Mojżeszem mógł Abraham poślubić swoją siostrę Sarę, która miała tego samego ojca, co Abraham, choć inną matkę (Rdz.20:12), a więc ich stopien pokrewieństwa był znacznie bliższy niż Wasz, a jednak nie czytamy, żeby ten związek był grzechem w oczach Bożych.

Późniejszy zakaz bliskich związków wziął się stąd, że od stworzenia do czasów Mojżesza upłynęło wiele czasu i kod genetyczny człowieka zaczął się degenerować. W rezultacie im bliższy stopien pokrewieństwa, tym większe prawdopodobieństwa odziedziczenia tej samej omyłki z obu stron - ojca i matki. Człowiek dziedziczy 130 tysięcy par genów. W każdej parze - jeden po ojcu, a drugi po matce. Jeśli jeden z nich jest zmutowany, to nie powoduje szkody, ale jeśli oba geny w danej parze zawierają błąd, wówczas dziecko rodzi się z jakąś wadą (od tak drobnych jak odstające uszy, do tak poważnych jak hemofilia). Im bliższy stopień pokrewieństwa, tym większe prawdopodobnieństwo takiej wady. To było powodem praw Mojżeszowych, które zabraniały związków między braćmi i siostrami. W przypadku związku brata z siostrą prawdopodobieństwo jakiegoś defektu jest wysokie. W przypadku kuzynków jest dużo mniejsze, ale trzeba je brać pod uwagę.

===

Nie ma niczego bardziej rozumnego niż wiara w Boga, ani bardziej nierozumnego niż ślepa wiara w rozum.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 02 2008 17:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Apologeta:
Pierwsze małżeństwa były między braćmi i siostrami, tak było w przypadku dzieci Adama i Ewy. Bóg polecił im wiązać się między sobą i napełniać ziemię swoim potomstwem (Rdz.1:28).


wydaje mi się, ze akurat fundamentalistyczne interpretacje Biblii nie są pomocne pytającym w rozwiązywaniu ich problemów

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 02 2008 20:53   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by medieval_man:
Quote by Apologeta:
Pierwsze małżeństwa były między braćmi i siostrami, tak było w przypadku dzieci Adama i Ewy. Bóg polecił im wiązać się między sobą i napełniać ziemię swoim potomstwem (Rdz.1:28).


wydaje mi się, ze akurat fundamentalistyczne interpretacje Biblii nie są pomocne pytającym w rozwiązywaniu ich problemów

Co więcej Apologeto, mówiąc o "zagrożeniach" w tym przypadku trzeba wiedzieć co się mówi, a nie powtarzać bezkrytycznie obiegowe opinie.
Nie ma żadnego większego niż "normalnego" niebezpieczeństwa, że dziecko urodzi się z jakimiś wrodzonymi wadami. No chyba, ze oboje jesteście nosicielami jakieś "choroby genowej".
Trochę odpowiedzialności za swoje słowa Apologeto, szczególnie w tak delikatnej materii.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 02 2008 22:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

To prawda, Rafi F
Warto tez dowiedziec się jakie sa uwarunkowania kulturowe zakazu wspołżycia czy czy zawierania związku małżeńskiego między bliskimi sobie, przez więzy krwi, osobami.
Akurat siedzę nad bardzo interesująca ksiązką na ten temat, która wskazuje także biblijne rozumienie kazirodztwa.
Geny nie mają z tym nic wspólnego, bo niby skąd wtedy wziąlby się zakaz z Kpł 18,8:
Nie będziesz odsłaniać nagości swojej macochy
Tu, akurat geny nie pracują.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
toke
 marzec 07 2008 20:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/08
Postów:: 9

czy te wszystkie wypowiedzi oznaczają że mamy szanse na zdrowe dzieci?? ???? chyba bym płakała ze szczescia! dziekuje wszystkim za to że piszecie. cudownie że chcecie nam pomóć.dziekujemy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 07 2008 23:11   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Macie takie same szanse jak każda inna para.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
toke
 marzec 08 2008 13:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/08
Postów:: 9

nie wiem nawet co powiedziec. bylam pewna ze skoro jestesmy rodzina to jest bardzo male prawdopodobienstwo ze nasze potencjalne dziecko urodzi sie zdrowe. nawet rozmawiajac o tym ze chcielibysmy miec dzieci sadzilismy ze jedynym wyjsciem bylaby adopcja chociaz to tez byloby bardzo trudne bo niektore urzedy i instytucje moglyby miec nas za zwiazek pewnego rodzaju "patologiczny" zreszta sam proces adopcyjny dla wielu rodzin jest niezwykle trudny i czasochlonny i ta potworna biurokracja.. a co dopiero kiedy kuzynostwo stara sie o adopcje.. nawet nie wiedomo czy bysmy mogli sie starac. dlatego informacja o tym ze mamy szanse na zdrowe potomstwo jest dla mnie cudowna. i dziekuje Ci bardzo za odpowiedz. mam nadzieje ze jeszcze nas odwiedzisz na forum. pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,26 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana