Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Terror wiary???!!!
 |  Wersja do druku
mjentus
 kwiecień 21 2008 01:15  (Czytany 8868 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/16/08
Postów:: 12

To już jest jakaś paranoja żeby od dzieciaków przygotowujących się do bierzmowania wymagać zbierania podpisów na dowód obecności! Dzieciaki mają do WYKUCIA parę stron maszynopisu regułek kościelnych a został tydzień do testów gimnazjalnych! Przez to że religia jest teraz na świadectwie księża i katecheci zrobili się bardzo zuchwali. Tak ma wyglądać przyciąganie młodych do kościoła?! Nie słyszałam jeszcze wypowiedzi ani jednego dzieciaka który by stwierdził "religia jest fajna" albo "z chęcią chodzę do kościoła". A teraz będzie jeszcze gorzej... kościół sam sobie szkodzi!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 kwiecień 21 2008 01:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Bez kitu, też to przechodziłem - obecność na mszy, egzamin ze znajomości religi katolickiej przed bierzmowaniem, karteczki przy spowiedzi Wspominam z sentymentem. Nie miało to przyciągać młodych do kościoła tylko uczyć ich posłuszeństwa. Słusznie.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 07:44   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Testy gimnazjalne ? Co za terror !! Nie znam żadnego dzieciaka, które je lubi. Ale zuchwali zrobili się ci nauczyciele !

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 kwiecień 21 2008 08:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Niektórzy nazywają takie praktyki: Molestowaniem psychicznym.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 21 2008 09:03   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Religia nie jest obowiazkowa - mozna nie chodzic.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 kwiecień 21 2008 10:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by maxurd: Religia nie jest obowiazkowa - mozna nie chodzic.


Dokladnie - nie podoba ci sie lekcje religii twojego dziecka, ktora nie jest obowiazkowa, to je na nia nie posylaj... Nie ucz pociechy konformizmu...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
mjentus
 kwiecień 21 2008 10:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/16/08
Postów:: 12

ale to nie chodzi o to ze dziecko ma nie chodzić na religię. Dziecko ma się CIESZYĆ z tego że na nią chodzi,żeby uzyskać odpowiedzi na swoje pytania żeby zgłębiać swoją wiarę, ma PRZEŻYWAĆ sakrament bierzmowania. Ksiądz czy też katecheta powinien ZACHĘCAĆ młode pokolenie do kościoła,a zamiast tego odpycha ich swoją sztywnością i nudą. Od dzieci wymaga się wkucia regłółek i ich wyklepania zamiast prawdziwego,wnikliwego zrozumienia tematu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 21 2008 11:18   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by mjentus: ale to nie chodzi o to ze dziecko ma nie chodzić na religię. Dziecko ma się CIESZYĆ z tego że na nią chodzi,żeby uzyskać odpowiedzi na swoje pytania żeby zgłębiać swoją wiarę, ma PRZEŻYWAĆ sakrament bierzmowania. Ksiądz czy też katecheta powinien ZACHĘCAĆ młode pokolenie do kościoła,a zamiast tego odpycha ich swoją sztywnością i nudą. Od dzieci wymaga się wkucia regłółek i ich wyklepania zamiast prawdziwego,wnikliwego zrozumienia tematu.


Jak uwazasz, ze ksiadz to robi zle to:
1. Idz porozmawiaj o tym z ksiedzem
2. Poszukaj innego miejsca dla bierzmowania dziecka
3. Sam zajmij sie przekazywaniem wiedzy religijnej Twojemu dziecku

I jeszcze trzy uwagi
1. Chrzescijanstwo nie polega na wnikliwym rozumieniu tematu, ale na dawaniu swiadectwa swoim zyciem, ze Jezus zyje. Do tego nie jest potrzebna gleboka wiedza
2. I temat sie powinien nazywac terror ksiezy katechetow a nie terror wiary, bo to nie wiara jest Twoim zdaniem opresyjna, ale slabi katecheci...
3. Zaden ksiadz nie pokarze dziecku chrzescijanstwa tak jak moze zrobic to jego ojciec. Dziesiatki godzin religii nie zastapia zazylosci, ktora jest miedzy ojcem a synem. Dziesiatki godzin wykladow nie zrobia nic jezeli dziecko bedzie widzialo, ze ojciec robi inaczej -

to nie jest do dyskusji na forum, ale zadaj sobie pytanie: Co ja pokazuje mojemu dziecku?

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 kwiecień 21 2008 11:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/13/07
Postów:: 309

Quote by mjentus: ale to nie chodzi o to ze dziecko ma nie chodzić na religię. Dziecko ma się CIESZYĆ z tego że na nią chodzi,żeby uzyskać odpowiedzi na swoje pytania żeby zgłębiać swoją wiarę, ma PRZEŻYWAĆ sakrament bierzmowania. Ksiądz czy też katecheta powinien ZACHĘCAĆ młode pokolenie do kościoła,a zamiast tego odpycha ich swoją sztywnością i nudą. Od dzieci wymaga się wkucia regłółek i ich wyklepania zamiast prawdziwego,wnikliwego zrozumienia tematu.


Gdyby rodzice przekazywali dzieciom prawdy wiary, czy też czym jest wiara chrześcijańska to uwierz mi żadne katechizmy nie byłyby potrzebne. Jednak skoro w dzisiejszym z sekularyzowanym świecie większość ma to w czterech literach, to chwała Bogu że jest jeszcze taki Kościół, który może uczyć.

===

"Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 12:09   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by maxurd:
3. Zaden ksiadz nie pokarze dziecku chrzescijanstwa tak jak moze zrobic to jego ojciec. Dziesiatki godzin religii nie zastapia zazylosci, ktora jest miedzy ojcem a synem. Dziesiatki godzin wykladow nie zrobia nic jezeli dziecko bedzie widzialo, ze ojciec robi inaczej

Amen

A propos zażyłości proponuję : spływ ojca z synem, właściwie to z dzieckiem (dziewczęta tez mile widziane), szczegóły tutaj. Byłem z synem w zeszłym roku i wybiorę się z drugim w przyszłym. Gorąco polecam.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
mjentus
 kwiecień 21 2008 12:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/16/08
Postów:: 12

Przez "terror wiary" chciałam powiedzieć że dzieci są poniekąd do niej zmuszane zamiast odpowiednio zachęcane. Z naszym księdzem nie da rady rozmawiać. Próbowałam na kolędzie i jeszcze dostałam po głowie. Poszukaj innego miejsca do bierzmowania? Gdzie?! W większości kościołów jest tak samo jak by dobrze ucho przyłożyć.
A tak w ogóle to po co mi te "złote rady"? I dlaczego Pan/Pani chcę mi mówić co ja uważam albo powinnam napisać? Po to chyba jest forum żeby podyskutować na wybrany temat. I jeszcze jedno...dlaczego ojciec? Matka jest za głupia? Ja staram sie przekazać mojemu dziecku umiejętność rozróżnienia dobra od zła, umiłowanie prawdy i miłość do świata który go otacza. Chce żeby moje dziecko było dobrze wychowane w wierze katolickiej ale uważam ze kościół wręcz zniechęca je do siebie, odstrasza.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 12:32   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072


W większości kościołów jest tak samo jak by dobrze ucho przyłożyć.

Jak się chce złe wynajdować, to sie wszędzie znajdzie. Nigdzie nie jest idealnie, a dobrze dla wszystkich wręcz niemożliwe. Tak to jest z tym przytykaniem ucha.

I jeszcze jedno...dlaczego ojciec? Matka jest za głupia?

A kto to powiedział ??? Ja osobiście uznałem nick za męski. Tym bardziej, że tak agresywny styl wypowiedzi najczęściej mężczyźni wybierają.

Chce żeby moje dziecko było dobrze wychowane w wierze katolickiej ale uważam ze kościół wręcz zniechęca je do siebie, odstrasza.

Jesteś częścią tego kościoła, wraz z jego strukturą (nad którą i ja ubolewam). Ja się z KRK identyfikuję POMIMO jego słabości, dotychczas mi sie to udaje.

W pełni zgadzam się z poprzednikami, że wiarę wynosi się z domu i w domu jest główne miejsce do głoszenia Ewangelii. Tak przygotowane dziecko, stojące pewnie na Skale, byle księdza się nie przestraszy.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
mjentus
 kwiecień 21 2008 13:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/16/08
Postów:: 12

Oczywiście że przecież nie ma księży "samo zło". Są też i dobrzy i dlatego właśnie do nich tęsknie...tęsknie do czasów kiedy to ja chodziłam na przygotowania do komunii czy bierzmowania. Zajęcia odbywały sie w małej salce katechetycznej na plebanii, przychodził kto chciał, ksiądz odpowiadał na pytania, mówił bardzo interesująco, czasem żartował, rozdawał cukierki, głaskał po głowie...wtedy czuło się miłość kościoła. po prostu burzę się przeciwko temu jak jest teraz. Że zmieniło się na gorzej.
Nie uważam żebym była agresywna. Dziele się moimi spostrzeżeniami i uwagami. Każdy ma swoje zdanie. Ubolewam że moje dziecko nie dostanie takiej wspaniałej "szkoły" katolicyzmu jaką dostałam ja a przez to odwróci się od kościoła. Jest takie pełne buntu... Staram się przekazać mu jak najwięcej ale wiara to wybór indywidualny każdego człowieka i ja uszanuje wybór mojego dziecka.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
a_capite
 kwiecień 21 2008 13:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/08
Postów:: 4

Dzień dobry.
To mój pierwszy post na tym forum i tak czytam o czym Państwo tu dyskutujecie.
Zgadzam się, że jest to pewien problem. Ja z kolei zawsze zastanawiam się- skąd wiemy, że nasze pociechy potrzebują wiary, skąd wiemy, że nasze pociechy rozumieją i czują ja tak samo jak my? Czasami wydaje mi się, że dzieci, nawet te kilkunastoletnie są za małe, aby zrozumieć wiarę i jej chwałę. Z drugiej strony nie każdy dostępuje pewnie takiej łaski. Dlatego rodzi się pytanie czy nie lepiej by było dać dzieciom wolną rękę? Wytłumaczyć w co my wierzymy, ale skoro one nie wierzą i to w większości przypadków tak dobrze widać to może dla nich nie tędy droga.
Czy można zmusić nasze dzieci, aby wierzyły tak samo jak my? Czy chodzi nam o jakość wiernych w naszej wierze, czy o samą ilość? Patrząc na większość tych dzieciaków odnoszę wrażenie, że ich wiara wcale nią nie jest, bo to tylko czysty schemat, taki sam jak schemat chodzenia do szkoły. Nie wynika on z potrzeby ducha i z wewnętrznej wrażliwości. Czy jest więc sens zmuszać nasze dzieci do wiary i tym samym produkować legiony kłamców? Kiedy w przyszłości zwrócą się ku Panu i poczują Ducha Św. to sami wrócą.
Czy nie jest to uczciwsze drodzy wierni?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 14:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Wolny wybór dla dzieci? Nie zostawisz dziecka samego przy ognisku (bo sie poparzy), nie puścisz dziecka samego do lasu (bo zabłądzi), nie dasz dziecku noża do zabawy (bo sie skaleczy), nie puścisz dziecka samego w pontonie na środek jeziora (bo się utopi) ...... a chcesz zostawić dziecko same wobec ogromu różnych "idei" ???
Chcemy dla dzieci wszystkiego co najlepsze, chcemy także i pokazać miłość Bożą, chcemy pokazać drogę do zbawienia. Co w tym dziwnego ???

Choćby dlatego:
"Jak wynika bowiem z badań przeprowadzonych również w Polsce, młodzi ludzie, których wiara nie jest oparta na Słowie Bożym, są:

* 10,6 razy bardziej skłonni do zażywania narkotyków
* 5,5 razy bardziej skłonni do prób samobójczych
* 3,7 razy bardziej skłonni do sięgania po alkohol, aby się upić"

warto wychowywać dzieci w wierze ! Najlepiej jak potrafimy, zaczynając od nas samych i naszego przykładu. Czy to właśnie nie jest uczciwe ?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 15:03   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

mjentus,
oferta specjalnie dla Ciebie : spływ rodzinny.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Pastor
 kwiecień 21 2008 15:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by a_capite: Dlatego rodzi się pytanie czy nie lepiej by było dać dzieciom wolną rękę? Wytłumaczyć w co my wierzymy, ale skoro one nie wierzą i to w większości przypadków tak dobrze widać to może dla nich nie tędy droga.

Dzieci należy przede wszystkim wychowywać; a skoro jak mówisz nawet kilkunastoletnie dzieci nie wiedzą ocb to jak im "wytłumaczyć w co wierzymy"?

Quote by a_capite:Kiedy w przyszłości zwrócą się ku Panu i poczują Ducha Św. to sami wrócą.
Czy nie jest to uczciwsze drodzy wierni?

Skoro damy im wolną rękę, one jak mówisz uznają że nie wierzą i nie tędy droga to jak wrócą?

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 kwiecień 21 2008 15:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

A prawda zapewne lezy gdzies po srodku... Bo kazda skrajnosc prowadzi do wypaczen... Zarówno zbyt daleko posunieta ochrona jak i zbyt daleko posunieta swoboda... Zarówno same nakazy i zakazy wyzadzic moga podobna szkode jak i calkowity ich brak... I wlasnie od tego jestesmy / powinnismy byc dobrymi rodzicami... By przede wszystkim nauczyc dziecko samodzielnie, racjonalnie myslec i podejmowac decyzje wraz z plynacymi z nich konsekwencjami.

PS. "młodzi ludzie, których wiara nie jest oparta na Słowie Bożym" - masz na mysli nie SJ?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 15:10   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

A kto powiedział, że nakazy i zakazy wychowują dzieci???

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 kwiecień 21 2008 15:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

A to nie maja wplywu na wychowanie???

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
joanna
 kwiecień 21 2008 16:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/10/07
Postów:: 8

Przepraszam że się wtrącę , ale dzieci wychowujemy poprzez kary i nagrody, które stosujemy w efekcie respektowania i wykonywania przez dzieci naszych nakazów i zakazów.
Natomiast powracając do tematu "terroru wiary" to przeczytałam kiedyś w wywiadzie z hiszpańskim księdzem, bardzo interesując zdanie , mianowicie w odpowiedzi na przechwałki polskiego księdza , że w Polsce jest 96% katolików, zapytał on: a ile procent mamy wiernych ochrzczonych po ukończeniu pełnoletności, czyli po 18 roku życia?
zastanowiło mnie to, czy wierzymy ,bo tak nas wychowano czy dlatego że świadomie wybieramy wiarę. Nie twierdze że wiara jest zła , wręcz przeciwnie , ale dlaczego sami nie możemy wybrać czy chcemy wierzyć . Uważam, że w wieku 15 lat podczas bierzmowania nie jesteśmy chyba w pełni dojrzali do takich decyzji.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
a_capite
 kwiecień 21 2008 17:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/08
Postów:: 4

Wolny wybór dla dzieci? Nie zostawisz dziecka samego przy ognisku (bo sie poparzy), nie puścisz dziecka samego do lasu (bo zabłądzi), nie dasz dziecku noża do zabawy (bo sie skaleczy), nie puścisz dziecka samego w pontonie na środek jeziora (bo się utopi) ...... a chcesz zostawić dziecko same wobec ogromu różnych "idei" ???

W ten sposób to wyhoduje się kolejne upośledzone, niezdolne do życia dziecko. Gdyby dzieci się nie poparzyły to nigdy nie wiedziałyby, że trzeba od ognia trzymać się zdala. W sumie to może i nawet dobrze, poparzą się religią teraz to może na starość będą mądrzejsze.
Chcemy dla dzieci wszystkiego co najlepsze, chcemy także i pokazać miłość Bożą, chcemy pokazać drogę do zbawienia. Co w tym dziwnego ???

Dziwne jest to, że zmuszamy nasze dzieci do czego, co może wcale nie jest im potrzebne, bo to że ja potrzebuję Boga nie znaczy wcale, że one też tego potrzebują. Taka jest moja opinia. Nie można myśleć za innych i mówić im jak mają czuć i w co wierzyć. Niestety. Chciałabym, aby były takie jak my z mężem, ale nie są i uważam, że niedobrze się dzieje, że wstawia się dzieci w gotową doktrynę. Lepiej by było, gdyby same znalazły tę drogę.
Choćby dlatego:
"Jak wynika bowiem z badań przeprowadzonych również w Polsce, młodzi ludzie, których wiara nie jest oparta na Słowie Bożym, są:

* 10,6 razy bardziej skłonni do zażywania narkotyków
* 5,5 razy bardziej skłonni do prób samobójczych
* 3,7 razy bardziej skłonni do sięgania po alkohol, aby się upić"

warto wychowywać dzieci w wierze ! Najlepiej jak potrafimy, zaczynając od nas samych i naszego przykładu. Czy to właśnie nie jest uczciwe ?

Te badania to jakaś kompletna bzdura i jako osoba wierząca zupełnie nie zgadzam się z nimi (doskonale pamiętam swoje bierzmowanie- jako jedyna w wielkiej parafii nie podpisałam papierku, że nie będę pić do 18 roku życia i... chyba jako nieliczna z tamtych osób nie piłam). Pewnie przeprowadzono je na 1400 dzieciach i podsumowano dla ogólncyh 38 milionów ludzi w Polsce. Z tą uczciwością nie trafiłeś, bo dla mnie uczciwa jest prawdziwa miłość a nie oszukiwanie samych siebie, że nasze dzieci są wzorowe i wierzą tak samo mocno jak my, bo widać, że tego nie robią. Dla nich jesteśmy jedynie żenującymi ludźmi, którzy biegają do świątyń. Mnie to bardzo boli, ale rozumiem, że tak to widzą i nie mogę im na siłę nakazywać, że mają chodzić ze mną i z mężem do kościoła. Jaki w tym sens? Im więcej się z nimi rozmawia tym bardziej widać, że jesteśmy dla nich odpychający.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
a_capite
 kwiecień 21 2008 17:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/08
Postów:: 4

Uważam, że w wieku 15 lat podczas bierzmowania nie jesteśmy chyba w pełni dojrzali do takich decyzji.


Zgadzam się z tobą.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 18:31   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by a_capite:
W ten sposób to wyhoduje się kolejne upośledzone, niezdolne do życia dziecko. Gdyby dzieci się nie poparzyły to nigdy nie wiedziałyby, że trzeba od ognia trzymać się zdala.

Tyle, ze mogą się poparzyć w kontrolowanych warunkach łapiąc bąbla, a nie rozległe poparzenie 3-ciego stopnia.


Dziwne jest to, że zmuszamy nasze dzieci do czego, co może wcale nie jest im potrzebne, bo to że ja potrzebuję Boga nie znaczy wcale, że one też tego potrzebują. Taka jest moja opinia. Nie można myśleć za innych i mówić im jak mają czuć i w co wierzyć.

Tak rozumuje dziecko, które nie chce założyć czapki i szalika w siarczysty mróz.
Jak możesz tak rozumować ?? Czy jesteś wierząca ? Na czym się opiera twoja ewentualna wiara ??

Niestety. Chciałabym, aby były takie jak my z mężem, ale nie są i uważam, że niedobrze się dzieje, że wstawia się dzieci w gotową doktrynę. Lepiej by było, gdyby same znalazły tę drogę.

Gdyby ludzie mogli sami znaleźć drogę, to po pchałby się wśród ludzi Jezus ze swoimi naukami i Ofiarą ??


Te badania to jakaś kompletna bzdura i jako osoba wierząca zupełnie nie zgadzam się z nimi (doskonale pamiętam swoje bierzmowanie- jako jedyna w wielkiej parafii nie podpisałam papierku, że nie będę pić do 18 roku życia i... chyba jako nieliczna z tamtych osób nie piłam). Pewnie przeprowadzono je na 1400 dzieciach i podsumowano dla ogólncyh 38 milionów ludzi w Polsce. Z tą uczciwością nie trafiłeś, bo dla mnie uczciwa jest prawdziwa miłość a nie oszukiwanie samych siebie, że nasze dzieci są wzorowe i wierzą tak samo mocno jak my, bo widać, że tego nie robią.

Odrzucasz coś, bo nie pasuje to twojej teorii, nazywasz to bzdurą i mówisz o uczciwości ??? Jakie ty masz podstawy ? Własne wąskie środowisko ?

Dla nich jesteśmy jedynie żenującymi ludźmi, którzy biegają do świątyń. Mnie to bardzo boli, ale rozumiem, że tak to widzą i nie mogę im na siłę nakazywać, że mają chodzić ze mną i z mężem do kościoła. Jaki w tym sens? Im więcej się z nimi rozmawia tym bardziej widać, że jesteśmy dla nich odpychający.

Ja nie jestem przez swoje dzieci odpychany, odrzucany, ani nie jestem w ich oczach żałosny. Moi rodzice dla mnie tez tacy nie są. Widać nawarzyłaś sobie piwa, zawaliłaś sprawę kilka lat wcześniej. Przepraszam za brutalność, ale mówiłaś o uczciwości - bądź więc uczciwa wobec samej siebie. Jeżeli tak właśnie spostrzegasz twoje relacje z dzieckiem, to zastanów się jak możesz to zmienić (wiem, to wymaga wysiłku, zależy więc od tego jak bardzo chcesz). Zwalać winę na "system" i "księży" jest łatwo, wielu przyklaśnie takiej nieuczciwości.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 18:32   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by a_capite:
Uważam, że w wieku 15 lat podczas bierzmowania nie jesteśmy chyba w pełni dojrzali do takich decyzji.


Zgadzam się z tobą.

Ja także się z tym zgadzam, dlatego tez pomagają nam w tej decyzji rodzice - od najmłodszych lat.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 18:33   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by malineczka: Przepraszam że się wtrącę , ale dzieci wychowujemy poprzez kary i nagrody, które stosujemy w efekcie respektowania i wykonywania przez dzieci naszych nakazów i zakazów.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 kwiecień 21 2008 18:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by a_capite:
Uważam, że w wieku 15 lat podczas bierzmowania nie jesteśmy chyba w pełni dojrzali do takich decyzji.


Zgadzam się z tobą.

ja też !
i co z tego
A czy zdajecie sobie sprawę, że do 13 roku życia kształtuje się wasza psychika? To jest jak programowanie - jak cię zaprogramują do tych 12-13 lat tak w ogromnej większości będzie wyglądał twój program życia. Tylko jednostki sie z tego wyłamują i mumią się zaprojektować na nowo.
Jesli nie wprogramujemy wartości chrześcijańskich to ktoś inny wprogramuje inne - jakie?
zaryzokujesz swoim dzieckiem w dobie internetu, mediów i powszechności dostępu do każdej najbardziej chorej idei?
Ja nie bo jestem odpowiedzialny z moje dzieci - krzywdy im nie robie - jak dorosną będą miały "zdrowy kręgosłup" i będą mogły wówczas Świadomie wybrać!

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
olinka
 kwiecień 21 2008 18:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/20/08
Postów:: 98

Quote by a_capite:
Uważam, że w wieku 15 lat podczas bierzmowania nie jesteśmy chyba w pełni dojrzali do takich decyzji.


Zgadzam się z tobą.


Ja też się zgadzam. I twierdzę również, że jako niemowlęta nie jestesmy dojrzali do przyjęcia Chrztu św. Ale to nie oznacza, że należy czekać do pełnej dojrzałosci, aby przyjmować te sakramenty. Właśnie wagę tych i innych sakramentów zaczynamy rozumieć, gdy rozwija się nasza wiara. A jak mogłaby się ona rozwijać, gdybyśmy zostali pozbawieni tego czasu wzrastania równoległego do rozwoju fizycznego i psychicznego?
Wiara rośnie wraz z nami. I w pełnej wolności mamy prawo zadecydować, czy wg jej zasad chcemy żyć, czy ją odrzucamy. W tym momencie zaczyna się wolność - w momencie, gdy wiemy, co chcemy odrzucić, a nie gdy negujemy wartość tego, o czym nie mamy pojęcia. To by graniczyło z głupotą.

===

Make a good thing better. Mój Bóg i moje wszystko.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 kwiecień 21 2008 19:05   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Witaj olinko na forum.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
potwor
 kwiecień 21 2008 19:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

Quote by a_capite:Uważam, że w wieku 15 lat podczas bierzmowania nie jesteśmy chyba w pełni dojrzali do takich decyzji.


ja do dzisiaj pamiętam swoje bierzmowanie.
pamietam do dziś jak xiądz zadawał pytania, typu:
dlaczego wierzysz?

padła odpowiedz:
uwaga!!

oto odpowiedz:
"Bo mi mama kazała..."

jaka była reakcja wszystkich?
8 osób zwątpiło w sens pójścia na bierzmowanie, a po usłyszeniu odpowiedzi... to grobowa cisza nastała.

oczywiście, ja pod presją rodziców przystąpiłem do bierzmowania.

a więc reasumując, również sie zgadzam z a capite.

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,41 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana