Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Refleksje nt. NT
 |  Wersja do druku
Robert
 wrzesień 12 2008 14:46  (Czytany 15660 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Ostatnio bylem kilka dni chory, postanowilem zatem, ze przeczytam sobie Nowy Testament. Przeczytalem cztery ewangelie notujac sobie co jakis czas swoje spostrzerzenia (postaram sie o nich napisac wieczorem). Wczoraj zaczalem czytac Dzieje Apostolskie i juz po kilku kartkach nie moglem sie nadziwic co za absurdalna historyjka sie pojawila...
Otoz... Gdy Piotr i spolka przyciagali do siebie coraz wieksza liczbe ludzi, ludzie ci zaczeli oddawac im cale majatki. Pewien mezczyzna wraz z zona sprzedali cale swoje posiadlosci, ale odlozyli sobie czesc z tych pieniedzy. Reszte dali apostolom. Piotr gdy dowiedzial sie o tym, ze nie wszystko mu dali wsciekl sie. I mezczyzna padl martwy. Gdy przyszla zona, Piotr spytal, czy oddali mu wszystko, ona powiedzial ze tak. Znowu sie wkurzyl i zarzucil im klamstwo. Zona tego czlowieka tez zostala ukarana (przez Boga?) smiercia.
Co za bzdurna opowiesc! Ma ona na celu wyraznie pokazac, ze kosciolowi trzeba oddawac wszystko! Jesli nie, to kara bedzie smierc i wieczne potepienie! Jestem zniesmaczony tym, ze gangrena zzera kosciol od samego poczatku - myslalem, ze takie rzeczy zaczely dziac sie znacznie pozniej. Raczej nie bede dalej czytal Dziejow.
Rafi, mowiles, ze Kat KK wlozyles w bajki obok Janka Muzykanta. Ja tam od dzisiaj trzymam NT...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 wrzesień 12 2008 14:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by suration: Ostatnio bylem kilka dni chory, postanowilem zatem, ze przeczytam sobie Nowy Testament. Przeczytalem cztery ewangelie notujac sobie co jakis czas swoje spostrzerzenia (postaram sie o nich napisac wieczorem). Wczoraj zaczalem czytac Dzieje Apostolskie i juz po kilku kartkach nie moglem sie nadziwic co za absurdalna historyjka sie pojawila...
Otoz... Gdy Piotr i spolka przyciagali do siebie coraz wieksza liczbe ludzi, ludzie ci zaczeli oddawac im cale majatki. Pewien mezczyzna wraz z zona sprzedali cale swoje posiadlosci, ale odlozyli sobie czesc z tych pieniedzy. Reszte dali apostolom. Piotr gdy dowiedzial sie o tym, ze nie wszystko mu dali wsciekl sie. I mezczyzna padl martwy. Gdy przyszla zona, Piotr spytal, czy oddali mu wszystko, ona powiedzial ze tak. Znowu sie wkurzyl i zarzucil im klamstwo. Zona tego czlowieka tez zostala ukarana (przez Boga?) smiercia.
Co za bzdurna opowiesc! Ma ona na celu wyraznie pokazac, ze kosciolowi trzeba oddawac wszystko! Jesli nie, to kara bedzie smierc i wieczne potepienie! Jestem zniesmaczony tym, ze gangrena zzera kosciol od samego poczatku - myslalem, ze takie rzeczy zaczely dziac sie znacznie pozniej. Raczej nie bede dalej czytal Dziejow.
Rafi, mowiles, ze Kat KK wlozyles w bajki obok Janka Muzykanta. Ja tam od dzisiaj trzymam NT...

Suration!
Ja po prostu w tę historyjkę nie wierzę!!!
Też budzi we mnie niesmak!
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
potwor
 wrzesień 12 2008 15:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

religia katolicka powstała przeciez po to zeby było jak najmniej właścicieli dużych majątków, oraz jak najwiecej musi mieć krzyż na czarnym tle.

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 wrzesień 12 2008 15:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Możesz podać sigla? Bo chcę to dokładnie przeczytać...

Tak na marginesie... Pisma Świętego nie powinno się czytać, tak żeby przeczytać. Ja jedną ewangelię czytam trzeci miesiąc i dla mnie to jest za szybko. Spróbuj zagłębić się w każde słowo i każde zdania. Ja w ten sposób odkrywam rzeczy o których bym nawet nie pomyślał....

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 12 2008 17:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by Arek_Sz: Możesz podać sigla? Bo chcę to dokładnie przeczytać.....
Dzieje Apostloskie akapit 5. (Ananiasz i Safira)

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 12 2008 17:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by matejanka:
Suration!
Ja po prostu w tę historyjkę nie wierzę!!!
Też budzi we mnie niesmak!
pozdrawiam

Ciesze sie, ze w te niesmaczna bzdure nie wierzysz. Pozdrawiam serdecznie.

(kto ma rozum niechaj mysli...)

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 wrzesień 12 2008 18:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Saturation przeczytałeś to a nie wiesz o co chodzi. Pare linijek wcześniej jest napisane: "4,32 Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. 33Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę.34 Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól, albo domów sprzedawali je 35i przynosili uzyskane pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu rozdzielano według potrzeby"
Jasno z tego wynika że Kościół wspierał ubogich w swej wspólnocie,a nie że Apostołowie się bogacili. A jeszcze przypomne fragment słów św. Piotra
5.3 Anniaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedarzą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzać tym coś za nią otrzymał?
Jasno z tego wynika, że Anniasz nie miał obowiązku oddawać Apostołom pieniędzy za ziemię, otrzymał karę za to że skłamał, mógł przecież oddać tylko część majątku, albo wogóle nie musiał niczego dawać i nikt by nie miał o to do niego pretensji. Poza tym napisałeś że Piotr się zdenerwował nie ma w tej historii nic co mogło by świadczyć że Piotr się rozgniewał.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 12 2008 18:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Wracajac do moich refleksji... Oto moje spostrzezenia:

1. Jezus wyraznie stawia sie pomiedzy Bogiem i ludzmi, ale nie na rowni z nim.

2. Jezus pozwala jesc brudnymi rekoma i sam tak je. Czyli co, najpierw siusiu a pozniej do obiadku? Szkoda, ze nie ma swiadomosci co to jest choroba brudnych rak, nie wie, ze istnieja zarazki i w ten sposob sie przenosza. Bog by wiedzial. Ale oczywiscie zawsze ma jakas swoja blyskotliwa odpowiedz na to...

3. Wypedzal zle duchy, a to przeciez choroby byly, np. epilepsja... Do chlopca chorego na padaczke mowi "wyjdz zly duchu z niego". Dlaczego wiec udaje, ze czaruje i wypedza jakies demony? Bog by nie oklamywal ludzi.

4. Przeniosl zle duchy z czlowieka na stado swin, ktore pobieglo do jeziora. No jakas parodia.

5. Podane sa dwa rodowody Jezusa, oba inne. Albo jeden ewangelista klamie, albo obydwaj. (Z ciekawostek - jeden z pradziadkow Jezusa tez mial na imie Jezus.)
Poza tym, podane jest, ze okolo 90 pokolen przed Jezusem jest Adam - pierwszy czlowiek. 90 pokolen razy okolo 30 lat to powiedzmy 3000 lat. Bzdura. Szkoda, ze ewangelisci nie wiedzieli wiele o starozytnym Egipcie, Babilonii, Chinach, czy o ludziach epoki kamiennej. Mogli by wtedy troche lepiej sformulowac to klamstwo.

6. Zle duchy z zasady maja gdzies Boga. Dlaczego zatem niby sluchaja Jezusa, gdy je wypedza?

7. Bog jest duchem - powiedzial Jezus. (Cos dla Matejanki )

8. Sekret rozmnozenia chleba. A moze bylo tak - Apostolowie sie przeszli po ludziach i zebrali 5 bochenkow. Rece opadly Jezusowi, przeszedl sie sam i uzbieral od ludzi 100 bochenkow, ktore chowali za pazuchami...

9. Zydzi dziwili sie - "czy to nie jest Jezus, ktorego ojca i matke znamy? Jakze mogl przyjsc z nieba?" I wszystko sie zgadza - historyjka o cudownym narodzeniu wymyslona byla juz po smierci Jezusa. Nie ma ani jednego fragmentu, w ktorym Jezus by opowiadal uczniom o swoich narodzinach.

10. Jezus plakal jak zobaczyl Lazarza martwego. Bog by o tym wiedzial wczesniej i nie bylby zaskoczony ani zasmucony. Kolejne potwierdzenie czlowieczenstwa Jezusa.

11. Wypowiedzi Jezusa roznia sie w zaleznosci od ewangelisty. To w koncu jak powiedzial naprawde w danej sytuacji? Albo jeden ewangelista relacjonuje dokladnie wypowiedz Jezusa, albo zaden. Pewnie to drugie. A jesli zmieniaja sobie wypowiedzi, to i wydarzenia tez mogli sobie dorabiac i przerabiac...

12. W pewnym miescie, nie mogl "wiele cudow uczynic z powodu malej wiary ludzi". No prawdziwy Bog dalby rade...

13. U Jana nie ma nic o pocalunku Judasza a u Lukasza tylko jest historia o cudownie odrosnietym uchu. Cos mi sie zdaje, ze jakby usunac historie, ktore nie maja potwierdzenia w innych ewangeliach, usunelibysmy mnostwo nieprawdy. Dopiero wtedy mozna by sie zabrac do analizy zycia Jezusa. Ciekawe jakim by nam sie wydawal tylko z tych fragmentow...

14. W calym NT widac, ze Jezus nie dysponuje zadna nadzwyczajna wiedza na temat swiata, przyrody, czy historii swiata. Ma tylko te swoje blyskotliwe, i to nie zawsze, odpowiedzi.


Na koniec pytanko do Medievala, skoro sie pojawil. Mowiles kiedys, ze w Biblii sa ksiegi o charakterze bajkowym, alegorycznym, itd. Mozesz wskazac choc jedna o charakterze historycznym? Taka, ktora sobie bede mogl przeczytac, wiedzac, ze zawiera 100% prawdy. Nie mniej...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 12 2008 18:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by Grigori: Saturation przeczytałeś to a nie wiesz o co chodzi. Pare linijek wcześniej jest napisane: "4,32 Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. 33Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę.34 Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól, albo domów sprzedawali je 35i przynosili uzyskane pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu rozdzielano według potrzeby"
Jasno z tego wynika że Kościół wspierał ubogich w swej wspólnocie,a nie że Apostołowie się bogacili. A jeszcze przypomne fragment słów św. Piotra
5.3 Anniaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedarzą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzać tym coś za nią otrzymał?
Jasno z tego wynika, że Anniasz nie miał obowiązku oddawać Apostołom pieniędzy za ziemię, otrzymał karę za to że skłamał, mógł przecież oddać tylko część majątku, albo wogóle nie musiał niczego dawać i nikt by nie miał o to do niego pretensji. Poza tym napisałeś że Piotr się zdenerwował nie ma w tej historii nic co mogło by świadczyć że Piotr się rozgniewał.

Moze Ananiasz bal sie zachlannosci apostolow? A moze historia jest zmyslona, by przestrzec ludzi przed chowaniem pieniedzy przed kosciolem? Tak, zbierali dla biednych i tak zostalo do dzisiaj. Kosciol nie mial i nie ma majatkow...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 wrzesień 12 2008 19:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Saturation przeczytałeś to a nie wiesz o co chodzi. Pare linijek wcześniej jest napisane: "4,32 Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. 33Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę.34 Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól, albo domów sprzedawali je 35i przynosili uzyskane pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu rozdzielano według potrzeby"
Jasno z tego wynika że Kościół wspierał ubogich w swej wspólnocie,a nie że Apostołowie się bogacili. A jeszcze przypomne fragment słów św. Piotra
5.3 Anniaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedarzą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzać tym coś za nią otrzymał?
Jasno z tego wynika, że Anniasz nie miał obowiązku oddawać Apostołom pieniędzy za ziemię, otrzymał karę za to że skłamał, mógł przecież oddać tylko część majątku, albo wogóle nie musiał niczego dawać i nikt by nie miał o to do niego pretensji. Poza tym napisałeś że Piotr się zdenerwował nie ma w tej historii nic co mogło by świadczyć że Piotr się rozgniewał.

Co apostołów obchodzi kto za ile sprzedał ziemię i czy oddaje im cały majątek? Ile daje, tyle się bierze i dziękuje, a nie pyta czy to wszystko.

Mógł nie mówić prawdy, bo co ich obchodzi cudzy majątek, tacy wścibscy byli. Tak podobnie działają dziś sekty.

Biedny Ananiasz nie zasłużył sobie na takie traktowanie.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 12 2008 19:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by BLyy: Biedny Ananiasz nie zasłużył sobie na takie traktowanie.

Oczywiscie, ze nie. Jego zona tez nie zasluzyla. Mysle, ze Piotr, jesli nie poszedl za to do piekla, to przynajmniej dostal reprymende od Boga za chciwosc.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 wrzesień 13 2008 10:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Quote by suration: Wracajac do moich refleksji... Oto moje spostrzezenia:

1. Jezus wyraznie stawia sie pomiedzy Bogiem i ludzmi, ale nie na rowni z nim.

2. Jezus pozwala jesc brudnymi rekoma i sam tak je. Czyli co, najpierw siusiu a pozniej do obiadku? Szkoda, ze nie ma swiadomosci co to jest choroba brudnych rak, nie wie, ze istnieja zarazki i w ten sposob sie przenosza. Bog by wiedzial. Ale oczywiscie zawsze ma jakas swoja blyskotliwa odpowiedz na to...

3. Wypedzal zle duchy, a to przeciez choroby byly, np. epilepsja... Do chlopca chorego na padaczke mowi "wyjdz zly duchu z niego". Dlaczego wiec udaje, ze czaruje i wypedza jakies demony? Bog by nie oklamywal ludzi.

4. Przeniosl zle duchy z czlowieka na stado swin, ktore pobieglo do jeziora. No jakas parodia.

5. Podane sa dwa rodowody Jezusa, oba inne. Albo jeden ewangelista klamie, albo obydwaj. (Z ciekawostek - jeden z pradziadkow Jezusa tez mial na imie Jezus.)
Poza tym, podane jest, ze okolo 90 pokolen przed Jezusem jest Adam - pierwszy czlowiek. 90 pokolen razy okolo 30 lat to powiedzmy 3000 lat. Bzdura. Szkoda, ze ewangelisci nie wiedzieli wiele o starozytnym Egipcie, Babilonii, Chinach, czy o ludziach epoki kamiennej. Mogli by wtedy troche lepiej sformulowac to klamstwo.

6. Zle duchy z zasady maja gdzies Boga. Dlaczego zatem niby sluchaja Jezusa, gdy je wypedza?

7. Bog jest duchem - powiedzial Jezus. (Cos dla Matejanki )

8. Sekret rozmnozenia chleba. A moze bylo tak - Apostolowie sie przeszli po ludziach i zebrali 5 bochenkow. Rece opadly Jezusowi, przeszedl sie sam i uzbieral od ludzi 100 bochenkow, ktore chowali za pazuchami...

9. Zydzi dziwili sie - "czy to nie jest Jezus, ktorego ojca i matke znamy? Jakze mogl przyjsc z nieba?" I wszystko sie zgadza - historyjka o cudownym narodzeniu wymyslona byla juz po smierci Jezusa. Nie ma ani jednego fragmentu, w ktorym Jezus by opowiadal uczniom o swoich narodzinach.

10. Jezus plakal jak zobaczyl Lazarza martwego. Bog by o tym wiedzial wczesniej i nie bylby zaskoczony ani zasmucony. Kolejne potwierdzenie czlowieczenstwa Jezusa.

11. Wypowiedzi Jezusa roznia sie w zaleznosci od ewangelisty. To w koncu jak powiedzial naprawde w danej sytuacji? Albo jeden ewangelista relacjonuje dokladnie wypowiedz Jezusa, albo zaden. Pewnie to drugie. A jesli zmieniaja sobie wypowiedzi, to i wydarzenia tez mogli sobie dorabiac i przerabiac...

12. W pewnym miescie, nie mogl "wiele cudow uczynic z powodu malej wiary ludzi". No prawdziwy Bog dalby rade...

13. U Jana nie ma nic o pocalunku Judasza a u Lukasza tylko jest historia o cudownie odrosnietym uchu. Cos mi sie zdaje, ze jakby usunac historie, ktore nie maja potwierdzenia w innych ewangeliach, usunelibysmy mnostwo nieprawdy. Dopiero wtedy mozna by sie zabrac do analizy zycia Jezusa. Ciekawe jakim by nam sie wydawal tylko z tych fragmentow...

14. W calym NT widac, ze Jezus nie dysponuje zadna nadzwyczajna wiedza na temat swiata, przyrody, czy historii swiata. Ma tylko te swoje blyskotliwe, i to nie zawsze, odpowiedzi.


Na koniec pytanko do Medievala, skoro sie pojawil. Mowiles kiedys, ze w Biblii sa ksiegi o charakterze bajkowym, alegorycznym, itd. Mozesz wskazac choc jedna o charakterze historycznym? Taka, ktora sobie bede mogl przeczytac, wiedzac, ze zawiera 100% prawdy. Nie mniej...

1. "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" - no rzeczywiście...
Jezus był Bogiem a zarazem człowiekiem - "Nie przyszedłem tu po to, aby mi służono lecz aby służyć"

2. Tu pojawia się nieznajomość kultury i prawa żydowskiego. Żydzi poprzez nadinterpretację Pisma stworzyli sobie tysiące przepisów, których potem sami nie dawali rady wykonać. Jezus wielokrotnie upomina ich, że troszczą się o to ile kroków można zrobić w szabat, a nie troszczą się o sprawy przyszłe (swoje zbawienie). To nieumycie rąk było tylko symboliczne. Było zmoczeniem palców. Jezus w ten sposób przeciwstawił się tradycji.
Co do bakterii, o których wspomniałeś. Nie wiedzieli, że takie istnieją. Oni byli prostymi ludźmi. Jak ktoś umarł to albo na suchoty albo na śmierć.

3. Skąd wiesz, że to była epilepsja. Podobnie było z Anneliese Michel. Wszyscy myśleli, że to choroba, tylko nikt nie mógł jej wyleczyć, a to było opętanie. Dziwnym trafem zauważ - Jezus mówiąc te słowa sprawia, że chłopak staje się "normalny". Jaki dziwny zbieg okoliczności...

4. Zrobił to na prośbę złych duchów, ale miał w tym swój cel. Wiedział, że te świnie zginą poprzez utonięcie, a więc duchy razem z nimi. Duchy wróciły do piekła, a człowiek był zdrowy. "(24) Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem. (25) Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. (26) Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni." Łk 11,24

5. Są różne, bo zostały one nieco skrócone przez ewangelistów. To mówi nawet Kościół i pisze to w przypisach. Zauważ, że Adam żył ponad 600 lat według Pisma Świętego, a jego potomkowie niewiele mu odbiegali. W pewnym momencie Bóg się rozgniewał i powiedział ,że człowiek może żyć jedynie 120 lat i jakimś dziwnym trafem nikomu (oficjalnie) jeszcze nigdy nie udało się przekroczyć tejże liczby.
Co do przodka o imieniu Jezus. W tamtych czasach było to bardzo popularne imię w Galilei i okolicach. Np. Jozue tez ma podobny charakter i może pochodzenie, a Jozue wprowadzając lud do ziemi Kanaan symbolizował Jezusa wprowadzającego nas do Królestwa Bożego.

6. Bóg jest wszechmogący - jest, więc ma nad nimi władzę. Tyle...

7. Z zasady Boga nie da się określić w żaden ludzki sposób. Na marginesie. Gdzie to pisze? Podaj chociaż rozdział...

8. I 100 bochenkami wykarmili 5000 ludzi i każdy był syty i jeszcze zebrali kilka koszy ułomków. Każdy miał chleb, a apostołowie tego nie zauważyli, a lud głodował. Ciekawa interpretacja.

9. Może opowiadał, ale po co ewangelista miałby dwa razy pisać to samo Ewangelia jest streszczeniem życia Jezusa i zawiera tylko najważniejsze fakty. Wyobraź sobie 1000 dni nauczania i z każdego dnia pisać relację.
Co do rodzeństwa Jezusa - było już dyskutowane na tym forum.

10. No bo Jezus był człowiekiem...

11. Ewangelie powstały wiele lat po śmierci Jezusa. Uczniowie pamiętali sens wypowiadanych słów. Ciekawe, czy ty po takim czasie potrafiłbyś przytoczyć wszystko dokładnie co do słowa... Ważny jest sens, a nie forma...

12. Bóg nic nie zrobi bez naszej woli, a skoro my nie wierzymy w Jego moc - nie uzyskamy uzdrowienia.

13. Żadna ewangelia nie opisuje nam wszystkiego tak samo. Każdy ewangelista zauważał coś innego i coś innego go poruszało. Gdyby było tak jak ty mówisz - mielibyśmy jedną ewangelię, bo po co nam cztery prawie identyczne. Cztery ewangelie tworzą całość. Właściwie ewangelia jest jedna, a napisana przez 4 autorów, a ich dzieła wzajemnie się dopełniają.

14. To co jest tutaj jest przemijające. Troszczmy się o życie wieczne. po co Jezus ma mówić o rzeczach, które przeminą? Mówi o tym co będzie wieczne. Mówi o Królestwie Bożym wiele razy. Nie skupia się na pouczeniach jak sadzić drzewka, tylko jak ja mam być drzewem i jakie owoce mam wydać, by dostąpić zbawienia...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 wrzesień 13 2008 11:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Saturation chodziło mi o to, że morał tej historii o Anniaszu i Safirze (bez względu czy uważasz że to prawda czy nie) jest taki, że nie wolno kłamać Bogu. Już pisałem, że ludzie nie mieli obowiązku czegokolwiek dawać Apostołom, to była tylko ich dobra wola, a kłamstwo to już jest ich zła wola. Przecież jest jasno napisane, że Anniasz zginął bo kłamał, a nie że nie dał im pieniędzy. Przecież równie dobrze mógł przyjść do Apostołów i powiedzieć im:
macie tu jest część pieniędzy ze sprzedaży ziemi.
Apostołowie: wielkie dzięki.

I było by po sprawie, ale on musiał bezczelnie im nakłamać bo liczył, że będzie miał w Kościele jakieś większe fory u Apostołów i u Boga.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 13 2008 11:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by Arek_Sz: 1. "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" - no rzeczywiście...

Nic to nie znaczy. Moge podac przynajmniej 20 fragmentow, gdzie nie stawia sie na rowni z Bogiem.

2. ...
Co do bakterii, o których wspomniałeś. Nie wiedzieli, że takie istnieją. Oni byli prostymi ludźmi. Jak ktoś umarł to albo na suchoty albo na śmierć.

Jezus tez nie wiedzial? Mogl ich przestrzec chociaz.

3. Skąd wiesz, że to była epilepsja. Podobnie było z Anneliese Michel. Wszyscy myśleli, że to choroba, tylko nikt nie mógł jej wyleczyć, a to było opętanie. Dziwnym trafem zauważ - Jezus mówiąc te słowa sprawia, że chłopak staje się "normalny". Jaki dziwny zbieg okoliczności...

No pisze przeciez - uzdrowienie epileptyka. Chlopak stal sie normalny w ewangelii. Nikt nie wie, jak bylo naprawde.

4. Zrobił to na prośbę złych duchów, ale miał w tym swój cel. Wiedział, że te świnie zginą poprzez utonięcie, a więc duchy razem z nimi. Duchy wróciły do piekła, a człowiek był zdrowy. "(24) Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem. (25) Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. (26) Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni." Łk 11,24

Nie, to zwykla bajka. I jeszcze podpierasz ja przypisem tak naiwnym w swojej tresci. Mamy XXI wiek juz...

5. Są różne, bo zostały one nieco skrócone przez ewangelistów. To mówi nawet Kościół i pisze to w przypisach. Zauważ, że Adam żył ponad 600 lat według Pisma Świętego, a jego potomkowie niewiele mu odbiegali. W pewnym momencie Bóg się rozgniewał i powiedział ,że człowiek może żyć jedynie 120 lat i jakimś dziwnym trafem nikomu (oficjalnie) jeszcze nigdy nie udało się przekroczyć tejże liczby.

Ok, niech sie roznia. Wtedy staja sie klamstwem. Obydwa rodowody. Za wikipedia: Najdłużej żyjącym człowiekiem, którego metryka została jednoznacznie potwierdzona, była Francuzka Jeanne Calment (1875-1997), która przeżyła 122 lata i 164 dni.
Dlugosc zycia Adama (choc i tak absurdalna) nie tlumaczy niczego. Ludzkosc ma ok.200tys. lat a nie 5 czy nawet 10. Nazwijmy rodowody Jezusa po imieniu - nieprawda, bajka, bzdura.

6. Bóg jest wszechmogący - jest, więc ma nad nimi władzę. Tyle...
Wiele razy walkowane. NIELOGICZNE.

7. Z zasady Boga nie da się określić w żaden ludzki sposób. Na marginesie. Gdzie to pisze? Podaj chociaż rozdział...

To nie byl zarzut z mojej strony, tylko ciekawostka. Nie spisalem nr akapitu. Ale jest tak napisane, wierz mi.

8. I 100 bochenkami wykarmili 5000 ludzi i każdy był syty i jeszcze zebrali kilka koszy ułomków. Każdy miał chleb, a apostołowie tego nie zauważyli, a lud głodował. Ciekawa interpretacja.

O jejku, napisalem 100, moglem napisac 4000 bochenkow, wtedy bylbys zadowolony? Chodzi mi o to jak mogly sie one "cudownie" rozmnozyc za sprawa Jezusa. Poza tym pewnie kazdy idac na kilka dobrych godzin od domu wzialby ze soba cos do jedzenia.

9. Może opowiadał, ale po co ewangelista miałby dwa razy pisać to samo Ewangelia jest streszczeniem życia Jezusa i zawiera tylko najważniejsze fakty. Wyobraź sobie 1000 dni nauczania i z każdego dnia pisać relację.

Moze po to, zebysmy znali prawde? A tak znamy tylko legende opowiedziana tylko przez dwoch ewangelistow i to nie do konca tak samo...

10. No bo Jezus był człowiekiem...

No tu sie zgodze w 100%.

11. Ewangelie powstały wiele lat po śmierci Jezusa. Uczniowie pamiętali sens wypowiadanych słów. Ciekawe, czy ty po takim czasie potrafiłbyś przytoczyć wszystko dokładnie co do słowa... Ważny jest sens, a nie forma...

Zgoda, wazny jest sens. Ale jak widzisz, nie wiemy co dokladnie powiedzial. A przeciez Duch Sw. mogl ich natchnac troche bardziej i przekazaliby wszystko slowo w slowo. Poza tym skad wiedzieli co mowil, gdy nikogo nie bylo obok? Chyba ze Duch... Nim mozna wytlumaczyc w Waszej religii wszystko...

12. Bóg nic nie zrobi bez naszej woli, a skoro my nie wierzymy w Jego moc - nie uzyskamy uzdrowienia.
Czyli jesli ja nie wierze w Boga, to czynie go bezsilnym wobec mnie?

13. Żadna ewangelia nie opisuje nam wszystkiego tak samo. Każdy ewangelista zauważał coś innego i coś innego go poruszało. ...
Skoro kazdy cos dodawal od siebie (upiekszal), to rozumiem, ze nie moga byc identyczne.

14. To co jest tutaj jest przemijające. Troszczmy się o życie wieczne. po co Jezus ma mówić o rzeczach, które przeminą? Mówi o tym co będzie wieczne. Mówi o Królestwie Bożym wiele razy. Nie skupia się na pouczeniach jak sadzić drzewka, tylko jak ja mam być drzewem i jakie owoce mam wydać, by dostąpić zbawienia...
A moglby podzielic sie boska wiedza. Chociazby wytlumaczy jak nalezy budowac sklepienia, zeby sie nie walily wiernym na glowe w czasie mszy. A tak na teorie tego musielismy czekac prawie 2000 lat.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 wrzesień 13 2008 11:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Aresz_Sz
1. "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" - no rzeczywiście...
Jezus był Bogiem a zarazem człowiekiem - "Nie przyszedłem tu po to, aby mi służono lecz aby służyć"


Wiesz Arku, że w tej kwestii będziesz miał przeciwników, nawet ja nie wierzę w boskość Jezusa. Z tego co wiem, to Nowy Testament powinno się wiele rzeczy czytać niedosłownie. A Ewangelię Jana uważacie za najbardziej teologiczną, to ją najmniej powinno się czytać dosłownie. Bo to można interpretować zupełnie inaczej, tak jak choćby to robili Arianie.

"Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie." J 14:28

"A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się (42) tymi słowami: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!" Łk 22:41

"Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego." J 20:17

"Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec." Mk 13:32

"Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg." Mk 10:18


===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 13 2008 12:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by Grigori: Saturation chodziło mi o to, że morał tej historii o Anniaszu i Safirze (bez względu czy uważasz że to prawda czy nie) jest taki, że nie wolno kłamać Bogu. Już pisałem, że ludzie nie mieli obowiązku czegokolwiek dawać Apostołom, to była tylko ich dobra wola, a kłamstwo to już jest ich zła wola. Przecież jest jasno napisane, że Anniasz zginął bo kłamał, a nie że nie dał im pieniędzy. Przecież równie dobrze mógł przyjść do Apostołów i powiedzieć im:
macie tu jest część pieniędzy ze sprzedaży ziemi.
Apostołowie: wielkie dzięki.

I było by po sprawie, ale on musiał bezczelnie im nakłamać bo liczył, że będzie miał w Kościele jakieś większe fory u Apostołów i u Boga.

Grygoryj,
Za klamstwo smierc? Troche surowa kara.
Jest jeszcze jeden bardzo czytelny moral tej historii (nie wazne czy jest prawdziwa): oddaj kosciolowi wszystko, co masz i nie miej przed nim tajemnic, bo czeka cie smierc i potepienie. Myslisz, ze po tej historii, ludzie nie zaczeli dawac chetniej kosciolowi wszystkiego, co posiadaja?
Naprawde, moje zainteresowanie dziejami apostolskimi skonczylo sie na tej kartce. Szkoda mi czasu na reszte. Ta religia powinna sie zreformowac, bo zniknie bez sladu za 100 lat. Ludzie juz nie musza sie bac przypowiesci o Ananiaszu i Safirze - moga ja poprostu wysmiac i wykpic.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 wrzesień 13 2008 14:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Miałem napisaną długą odpowiedź, ale mi sie komputer wyłączył i się lekko zdenerwowałem i napiszę tylko jej zasadniczą część, bo nie mam ochoty stukać znów tego samego.
Suration - co odpowiem na trzy ostatnie zagadnienia, bo reszta jest jak kiedyś mówiłem wciąż powtarzającym się argumentem. W ten sposób można obalic wszystko. Ciągle piszesz: "To bajka", "Pismo Święte nie musi mówić prawdy" "Skąd wiesz co było potem" "Niekoniecznie tak musiało być".

Czyli jesli ja nie wierze w Boga, to czynie go bezsilnym wobec mnie?

Dokładnie. Bóg dając człowiekowi wolną wolę i wolność wyboru już tego nie łamie. Skoro nie wybierasz akurat Jego, to on nic nie robi, tylko czeka. może jedynie działać poprzez innych ludzi, którzy spróbują w jakiś sposób na ciebie wpłynąć.

Skoro kazdy cos dodawal od siebie (upiekszal), to rozumiem, ze nie moga byc identyczne.

Nie mówię, że dodawał, ale jeden pomijał to, co inni opisali. Nikt nic nie dodawał, tylko najwyżej pomijał. Dlatego należy patrzeć na wszystkie ewangelie jak na całość.

A moglby podzielic sie boska wiedza.

To, że pokazał nam jak sie zbawić to za mało?


BLyy - Kościół zawsze będzie miał przeciwnikow.
Co do cytatów - tu się podkreśla rola Chrystusa jako sługi. Jakby to powiedzieć... Jest Bogiem, ale nie w pełni. Ogranicza Go ciało i ogranicza się sam, bo przede wszystkim jest Bogiem i CZŁOWIEKIEM. Oczywiście, że mógłby przenosić góry, przyjść jako potężny król jak się go spodziewali żydzi, ale on rodzi się w stajni i wjeżdża do Jerozolimy na osiołku. Po co? By pokazać swoją jedność z ludźmi. by pokazać jak bardzo nas miłuje, że jest w stanie zniżyć się do naszego poziomu.

Suration. Kościół istnieje 200 lat. Przeżył krucjaty, inkwizycję, najazd islamu na Europę - 100 lat jeszcze z pewnością wytrzyma...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 13 2008 16:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

To udowodnij Arek, ze to nie bajki. Ale ty tlumaczysz bajki innymi bajkami, wiec to mnie nie przekona.

Nie wiem jak bardzo absurdalne wydarzenie musialoby byc opisane w NT, zebyscie w nie nie uwierzyli. Usilujecie wytlumaczyc kazde nawet najbardziej niedorzeczne zdarzenie, czy wypowiedz tam zapisana...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 wrzesień 13 2008 18:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Nikt nic nie tłumaczy. Rozumiesz pojęcie słowa wiara?

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 13 2008 18:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by Arek_Sz: Nikt nic nie tłumaczy. Rozumiesz pojęcie słowa wiara?

A rozumiesz pojecie slowa "prawda" i "zdrowy rozsadek"?

Wskazalem nieprawde podana w rodowodach Jezusa. Ty oczywiscie wytlumaczyles to na swoj sposob i dla ciebie sprawa zamknieta. Ale jak naukowcy raz powiedza, ze wino szkodzi a pozniej, ze wino jest zdrowe, to mowisz, ze co to jest ta nauka, ze klamie, ze wprowadza ludzi w blad. (to chyba ty byles i chodzilo o wino albo o kawe, nie pamietam dokladnie)

Niestety masz ten dyskomfort, ze okreslajac sie jako 100% katolik, musisz z automatu bronic wszystkiego z ta wiara zwiazanego. Nawet absurdalnych historii spisanych w ST, NT i Dziejach Apostolskich...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 wrzesień 13 2008 19:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

No muszę
"Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa!" 2 Tm2,3
Takie jest zadanie każdego chrześcijanina. Kościół jednak nie mówi, że ten rodowód musi być akurat taki. kościół nie przeczy teorii ewolucji. Myślę, że ma on (rodowód) charakter symboliczny.
Czy bronię PŚ - oczywiście, bo na tym opiera się cały katolicyzm, więc nie mogę zarzucać czegoś, na czym sam się opieram....

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 wrzesień 14 2008 00:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

BLyy - Kościół zawsze będzie miał przeciwnikow.

I tak będzie do samego końca.

Co do cytatów - tu się podkreśla rola Chrystusa jako sługi. Jakby to powiedzieć... Jest Bogiem, ale nie w pełni. Ogranicza Go ciało i ogranicza się sam, bo przede wszystkim jest Bogiem i CZŁOWIEKIEM. Oczywiście, że mógłby przenosić góry, przyjść jako potężny król jak się go spodziewali żydzi, ale on rodzi się w stajni i wjeżdża do Jerozolimy na osiołku. Po co? By pokazać swoją jedność z ludźmi. by pokazać jak bardzo nas miłuje, że jest w stanie zniżyć się do naszego poziomu.

Wybacz, nie chce tutaj urazić Twoich i od innych ludzi uczuć religijnych, ale dla mnie takie tłumaczenie jest wyssane z palca.

Jest parę cytatów w NT, gdzie niby pisze o boskości Jezusa i interpretuje się je dosłownie. A gdy znajdzie się trochę więcej cytatów, gdzie Jezus zaprzecza, jakoby był równy Ojcu, to już albo ma znaczenie symboliczne, przenośne lub mówiące o nim jako człowieku. To jest bardzo wygodne tłumaczenie, takie na siłe.

Gdyby jednak wszystkie te cytaty czytać tak samo, czyli niedosłownie, to wyjdzie na to, iż Jezus nie jest Bogiem.

Choćby te moje cytaty gdzie nie mówią o Jezusie jako równym Bogu uznać za fakt. To twoje cytaty wtedy będą miały charakter przenośny. Ty jednak interpretujesz je na odwrót. Swoje cytaty za fakt, moje niedosłowny. Masz do tego prawo, lecz mym zdaniem błędnie. Bo gdyby wszystkie je czytać niedosłownie, to wychodzi na to, iż Jezus Bogiem nie jest.

----------------------------------------------

Powiem coś od siebie, odnośne tych paru cytatów które mówią o wielkim bóstwie Jezusa. To kościół sobie tak ubzdurał, że jest Bogiem, te parę cytatów, które mają charakter przenośny uznaje za fakt, czyli czyta je dosłownie.

To samo z czyśćcem, na którego kościół opiera się na zlepkach poszczególnych wyrazów z paru cytatów.

To samo wniebowstąpienie Maryi. Niby pisze coś, że jest uprzywilejowana, błogosławiona czy coś, to zaraz było wniebowstąpienie i te apokryfy uznaje za fakt.

Powiem, że lepiej udokumentowani w Biblii są rodzeni bracia Jezusa, niż czyściec, wniebowstąpienie Maryi czy nawet boskość Jezusa. Przeciwnicy braci Jezusa mówią, iż chcą tekstu który mówi wprost, że są to bracia rodzeni przez Maryję. To jest śmieszne, nie uznają braci Jezusa bo mówią, że ma pisać w Biblii wprost, że Maryja ich urodziła. A czyściec czy wniebowstąpienie gdzie są zlepki wyrazów z poszczególnych cytatów, uznaje za prawdę, a bracia Jezusa są natomiast lepiej przedstawieni za fałsz. Obłuda.

Pozdrawiam.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
angelo
 wrzesień 14 2008 01:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 47

W V Ewangelii,Jezus podając dwanaście przykazań dla Królestwa Izraela według Ducha Świętego,w pierwszym mówi o jednym Bogu:

46.9.Słuchaj o Izraelu,Jofa.Twój Bóg jest jeden,...

A przy okazji też pisze,że nie było wniebowstąpienia Marii,Jezus miał rodzonych braci.Ojcem fizycznego ciała Jezusa był Józef,itd.

===

aureo
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 14 2008 10:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by angelo: W V Ewangelii,Jezus podając dwanaście przykazań dla Królestwa Izraela według Ducha Świętego,w pierwszym mówi o jednym Bogu: [...]
A przy okazji też pisze,że nie było wniebowstąpienia Marii,Jezus miał rodzonych braci.Ojcem fizycznego ciała Jezusa był Józef,itd.

Angelo, tu nawet nie trzeba podpierac sie VE, czy TT. To ze Jezus mogl miec braci, Maryja nie zostala wniebowzieta i ze Maryja zostala zaplodniona przez Jozefa wynika z dwoch rzeczy: NT + zdrowy rozsadek.
Pozdrawiam

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 wrzesień 14 2008 14:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Do dyskusji o Bóstwie Jezusa znakomicie pasuje czytanie z dzisiejszej niedzieli.

"On, istniejąc w postaci Bożej,
nie skorzystał ze sposobności,
aby na równi być z Bogiem,
lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi,
stawszy się podobnym do ludzi.
A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,
uniżył samego siebie,
stawszy się posłusznym aż do śmierci -
i to śmierci krzyżowej.
Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył
i darował Mu imię
ponad wszelkie imię,
aby na imię Jezusa
zgięło się każde kolano
istot niebieskich i ziemskich i podziemnych.
I aby wszelki język wyznał,
że Jezus Chrystus jest PANEM -
ku chwale Boga Ojca."
Flp 2,6-11

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 wrzesień 14 2008 19:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Przytoczę pewien tekst.

Postać Boga

William M Watchel


„Zachowujcie to nastawienie umysłu, jakie było też u Jezusa Chrystusa, który chociaż istniał w postaci Bożej, nie brał pod uwagę zagarnięcia, mianowicie tego, żeby być równym Bogu. Przeciwnie, ogołocił samego siebie i przybrał postać niewolnika, i stał się podobnym do ludzi. Co więcej, gdy się znalazł w kształcie człowieka, ukorzył się i stał się posłuszny aż do śmierci, i to śmierci na palu męki. Dlatego też Bóg wyniósł go na wyższe stanowisko i życzliwie dał mu imię, które przewyższa wszelkie inne imię, żeby w imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano tych w niebie i tych na ziemi, i tych pod ziemią i żeby wszelki język otwarcie uznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga, Ojca.” (Filipian 2:5-11 PNŚ)


W Filipian 2:6, Paweł pisze, że Chrystus Jezus był „w postaci Bożej”, jak oddaje greckie en morfe theos wiele angielskich tłumaczeń. Wyrażenie to dało pożywkę twierdzeniu, że Jezus jest „Bogiem prawdziwym z Boga prawdziwego”, jak stwierdza Credo Nicejskie, pierwsza oficjalna deklaracja trynitarna. Według niej Chrystus, „druga osoba” Trójcy, jest „równy, współwieczny i współistotny” Ojcu. Oznacza to, że Jezus pod każdym względem jest Bogiem, pomimo tego, że jest też człowiekiem narodzonym z niewiasty. Wszystko to nazywa się „tajemnicą”, która musi być przyjęta wiarą, pod groźbą ekskomuniki bądź – jak dawniej – śmierci.
Badacz Biblii przekonany słowami Jezusa z Jana 17:3, że Ojciec jest „jedynym prawdziwym Bogiem” i jego świadectwem przed Samarytanką, że Żydzi nie mylili się w swojej nauce o Bogu (Jana 4:21, 22) – nauce, która nie pozostawiała miejsca na nic poza absolutną jednością Boga – zostaje zaskoczony naciskiem na widzenie Boga jako „trzech osób”. Jest on tym bardziej zaalarmowany tym wymaganiem czytając kryteria Jana dotyczące zbawiającej wiary: „Wiele innych cudów uczynił Jezus wobec uczniów, które nie są spisane w tej księdze; te zaś są spisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, i abyście wierząc mieli żywot w imieniu jego” (20:30, 31). Nie ma tu nic o konieczności uznania tego, że Jezus jest w rzeczywistości wiecznym Bogiem. Nie ma żadnej aluzji do trynitarnego tytułu, „Boga Syna”. Wszystko, co znajdujemy, to proste wymaganie, aby wierzyć, że Jezus jest Chrystusem, Namaszczonym, obiecanym Mesjaszem Izraela i że jest on naprawdę Synem Boga.
W świetle tych faktów, trzeba poważnie zadać sobie pytanie, co Paweł miał na myśli mówiąc, że Jezus był w „postaci Bożej”? Przede wszystkim zauważamy, że mówi on o „Chrystusie Jezusie”, historycznej postaci, która została zrodzona a później namaszczona przez Ducha Świętego w czasie chrztu, stając się w ten sposób „Chrystusem” lub „Namaszczonym” (Dz.Ap. 10:38). Trynitarianie zakładają, że Paweł mówi o tym, kim Jezus był przed swym „Wcieleniem” – to znaczy, w czasie swego domniemanego przedludzkiego istnienia jako Boga w niebie. Jednakże Paweł, odnosząc się do historycznej osoby Chrystusa Jezusa, nie sugeruje w żaden sposób, aby miał coś takiego na myśli. Taka interpretacja może powstać tylko w umysłach tych, którzy już wcześniej przyjęli, że Jezus preegzystował jako boska osoba Trójcy, jak twierdzili trynitarianie, bądź jako istota anielska – jak uznawali Arianie.
Nie, tym, który był w „postaci Bożej” jest Człowiek zwany „Chrystusem Jezusem”, a Paweł opisuje to, co odnosiło się do tego Człowieka, kiedy był on na ziemi! Co jednak Paweł miał na myśli używając tego wyrażenia? Komentatorzy trynitarni często interpretują greckie słowo morfe w świetle niektórych z jego użyć w klasycznej literaturze greckiej, to znaczy, z okresu około pięciu bądź sześciu wieków wcześniej. Te użycia mogą implikować „to, co jest zasadnicze i stałe”. Jednak Nowy Testament nie został napisany „greka klasyczną”, ale raczej „greką koine”, odmianą tego języka popularną za dni Pawła. Na podstawie wielu odkrytych manuskryptów, datowanych już od pierwszego wieku, wiemy, że niektóre terminy nabrały całkiem nowego znaczenia. Jednym z tych terminów jest morfe, zwykle tłumaczony jako „postać”. Dzięki profesorowi greki w Moody Bible Institute, Kennethowi S. Wuestowi, który sam jest trynitarianinem, dowiadujemy się, że w grece koine słowo morfe odnosiło się do „stanowiska, pozycji jaką ktoś posiadał w życiu, jego rangi. I takie właśnie w przybliżeniu jest znaczenie morfe w tym kontekście [Filipian 2]” (The Practical Use of the Greek New Testament, str. 84).
Skąd możemy być pewni, że morfe w Filipian 2:6 oznacza „stanowisko w życiu [status], pozycję lub rangę”, a nie „wrodzoną naturę”, jak interpretuje to greckie słowo część tłumaczy i komentatorów (zobacz dla przykładu przypis NIV do Fil. 2:6)? Odwołanie się w tym miejscu do kontekstu powinno pomóc nam zrozumieć, w jaki sposób Paweł używa tego słowa. W wersecie 7 mówi on, że Chrystus przyjął „postać” (morfe) sługi – dosłownie niewolnika. Co to oznacza? Czy morfe sugeruje, że sługa posiada jakiś rodzaj „wrodzonej natury”, która czyni z niego niewolnika, lub raczej, że niewolnictwo jest per se, sprawą „pozycji, stanowiska lub rangi”? Czyjaś pozycja jako sługi jest albo sprawą wyboru, albo okoliczności. Nie widzimy więc, aby kontekst popierał jakiekolwiek inne znaczenie słowa morfe niż to, które dotyczy czyjejś pozycji i rangi. Pozycja Chrystusa jako Boga jest pokazana w kontraście do Jego pozycji jako sługi. Tłumaczenie bądź rozumienie w Fil. 2:6 morfe jako „wrodzonej natury” nie pasuje więc do sposobu w jaki używa się go w tym kontekście.
Na co to wszystko ma wskazywać? Sugeruje to, że Chrystus jako Człowiek na ziemi działał w randze, stanowisku, bądź z pozycji Boga. Zadziwiająca myśl! Jednak był już taki historyczny precedens. Kiedy Bóg powołał Mojżesza, by był jego przedstawicielem, który wyprowadzi Izraela z Egiptu, powiedział mu, „Uczyniłem cię na podobieństwo Boga dla Faraona, a twój brat Aaron będzie twoim prorokiem” (Ex. 7:1). Tekst hebrajski jest jeszcze bardziej zadziwiający ponieważ nie ma w nim słowa „na podobieństwo”. Bóg mówi raczej: „Dałem cię [by być] Bogiem Faraonowi”. Wcześniej Bóg powiedział, że Mojżesz będzie „Elohim” Aaronowi (4:16). Oznacza to, że Mojżesz działał w pewnym sensie jakby był Bogiem na ziemi; był wyznaczonym przywódcą, który miał działać dla Boga, ponieważ posiadał autorytet jaki Bóg mu przekazał przez wyznaczenie go, by nosił osobisty tytuł Jahwe, Elohim! Jest to podobne do charakteru i roli ambasadora lub innego dyplomaty, który otrzymał „poselski” autorytet, by działać w imieniu rządu, który reprezentuje, i którego decyzje i ustalenia są uznawane za tak samo ważne bądź identyczne jak zwierzchników, którzy go posłali.
Możemy więc zapytać, w jaki sposób Jezus funkcjonował w pozycji Boga w czasie swej ziemskiej służby? Czy cztery ewangelie portretują jego działalność w taki sposób, który sugerowałby, że czynił on to, co czyniłby na jego miejscu Ojciec, gdyby był widzialnie obecny, by przeprowadzić służbę, którą jego Syn wypełnił? Czy te zapisy pokazują, że na ziemi Chrystus posiadał prerogatywy, które należą tylko do Boga? Nie musimy szukać zbyt daleko, by znaleźć odpowiedzi na te pytania. Już na początku służby Chrystusa powstało pytanie, „Kto może przebaczać grzechy oprócz Boga samego?” (Mk 2:7). Jezus właśnie powiedział sparaliżowanemu mężczyźnie, „Synu, twoje grzechy są odpuszczone”. Nauczyciele Prawa, którzy słyszeli jak to powiedział oskarżyli go o bluźnierstwo. Jezus odpowiedział, „Co jest łatwiej - powiedzieć paralitykowi, ‘Twoje grzechy są odpuszczone’, czy ‘Wstań, weź swoje łoże i chodź’? Wtedy właśnie dodał te znaczące słowa, „Ale żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi autorytet, by przebaczać grzechy…” (2:10) Uczeni w Piśmie mieli rację rozumiejąc, że ostateczny autorytet odpuszczania grzechów ludziom należy do Boga. Potrzebowali jednak zrozumieć, że Bóg obdarował swego Syna tym autorytetem by działał on w zastępstwie Boga i w Jego imieniu! W tym akcie przebaczenia Chrystus więc działał w morfe – pozycji – Boga, który go posłał.
Dalszy dowód działania Jezusa w pozycji Boga na ziemi widzimy w Jana 5:21, „Gdyż tak jak Ojciec wzbudza umarłych i daje im życie, tak i Syn daje życie tym, którym chce”. Moc wzbudzania umarłych jest w rękach Boga i zamanifestował ją chwalebnie wzbudzając swego Syna z martwych do nieśmiertelności (Dz.Ap 17:30, 31; Rzym 6:9; 8:11). Kiedy jednak Chrystus był na ziemi, sam wzbudził kilka osób z martwych – najsłynniejszym było wzbudzenie jego przyjaciela Łazarza. Było to tak szokujące dla jego wrogów, że planowali zabić wzbudzonego z martwych Łazarza razem z tym, który go wzbudził! (Jana 12:9-11). Raz jeszcze, Chrystus działał w miejsce Boga, kiedy wzbudzał umarłych i pokazał się jako będący w morfe Boga. Pewnego dnia wypełni tę rolę raz jeszcze, „nadchodzi bowiem czas, kiedy ci którzy są w grobach usłyszą jego głos i wyjdą”. Głos, który usłyszą, który ich obudzi, jest „głosem Syna Bożego” (Jan 5:25-29).
Trzecie świadectwo pozycji Chrystusa jako Boga znajdujemy w Jana 5:22,23, „Ponadto, Ojciec nikogo nie sądzi, lecz przekazał wszelki sąd Synowi, aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, nie czci Ojca, który go posłał”. Paweł powiedział Ateńczykom, że pewnego dnia Bóg sądzić będzie świat sprawiedliwie „przez człowieka, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wzbudzenie go z martwych” (Dz.Ap 17:31). Bóg jest Sędzią wszechświata, tym, który jest zarówno sprawiedliwy w swoich wyrokach, a jednocześnie zdolny by „usprawiedliwić tego, kto wierzy w Jezusa” (Rzym 3:26). Powtórzmy jednak, Paweł objawia, że „Bóg sądzić będzie ukryte sprawy ludzkie przez Jezusa Chrystusa” (Rzym 2:16). Teksty te dostarczają dowodu na to, że na Sądzie przed Białym Tronem opisanym w Objawieniu Jana 20:11 będzie przewodniczył Chrystus, siedzący na sędziowskim tronie. [w tekście greckim nie ma „Boga” w wersecie 12 ale „Tron” – w przeciwieństwie do tekstu KJV].

Równość z Bogiem

Chrystus „nie uważał równości z Bogiem, ze rzecz, której powinien się uchwycić”. W jakim sensie Chrystus był „równy” Bogu? Widzieliśmy już, że Paweł mówi, że kiedy Jezus był na ziemi był „w pozycji Boga”. Rozważyliśmy również kilka jednoznacznych implikacji tego boskiego statusu: autorytet przebaczania grzechów, wzbudzanie z umarłych i władzę sądzenia. Możemy do tego dodać jego władzę nad żywiołami, tak, że nawet wiatr i morze było mu posłuszne (Mt 8:23-27). Ta pozycja umożliwiała Pawłowi ogłoszenie go „równym Bogu” w tym znaczeniu, że taka równość jest kwestią przyznanego mu przez Boga autorytetu. Równość, trzeba jednak zauważyć, nie jest tym samym, co tożsamość. Paweł nie mówi, że Chrystus był identyczny z Bogiem. To dostarczałoby dowodu zarówno trynitaryzmowi jak i modalizmowi monarchicznemu (zwanego także sabelianizmem – doktrynie mówiącej, że Bóg jest jedna osobą bądź istotą, która jawi się raz jako Ojciec, Syn lub Duch Święty). Pomocną ilustrację różnicy pomiędzy równością i tożsamością możemy znaleźć w fakcie, że według Konstytucji USA, vice-prezydent staje się równy prezydentowi, kiedy ten jest niezdolny do pełnienia służby. Vice-prezydentowi zostaje udzielony autorytet wypełniania wszelkich obowiązków prezydentury. W tej pozycji jest on równy prezydentowi, jednak przecież nie jest nim.
Grecki tekst Filipian 2:6 pokazuje, że Chrystus dostrzegał swoją równość z Bogiem jednak nie uważał tej danej przez Boga równości za harpagmos. KJV tłumaczy to słowo jako „rozbój”. Słowo to może sugerować coś, co jest porwane bądź wzięte siłą. Arndt-Gingrich Lexicon mówi, że w koine może ono oznaczać także „łup” lub „niespodziewany zysk”. Jeśli Paweł używa go w tym ostatnim znaczeniu, sugeruje on, że Chrystus nie posiadał żadnego rodzaju aroganckiego podejścia w postrzeganiu swojej równości z Bogiem oraz, że nie szukał by z niej skorzystać dla swoich własnych celów. Przyjął raczej pozycję sługi, starając się tyko by służyć Bogu i ludzkości, którą przyszedł zbawić.

Ogołocił Się

Czasownik „ogołocić” to greckie kenoo z którego niektórzy trynitarianie rozwinęli doktrynę zwaną „teorią kenozis”. Według tej doktryny „preegzystujący Chrystus” pozbawił się manifestowania pewnych swoich boskich atrybutów, aby zostać człowiekiem. Bez zagłębiania się w różne warianty tej teorii i różnice nawet pomiędzy tymi, którzy ją wyznają, możemy powiedzieć, że wszyscy oni używają terminu „kenozis” do poparcia idei osobowej preegzystencji Chrystusa. KJV ignoruje te idee tłumacząc dany tekst jako „pozbawił się reputacji”, co jest oczywistym odniesieniem do czasu jego ziemskiego życia i służby. Widzieliśmy już, że Paweł mówi o historycznym człowieku Chrystusie Jezusie, nie o osobie, która później stała się Chrystusem Jezusem! Dlatego też to ta właśnie historyczna osoba „ogołociła” siebie. W takim kontekście, słowo to sugeruje, że Chrystus odrzucił wszelką pokusę samowywyższenia we wszelkiej postaci. Królowa Saby „pozbyła się” swej dumy kiedy zobaczyła wspaniałość dworu Salomona. Nie było „już w niej ducha”! (1 Król 10:11-13). Podobnie, „samoogołocenie” Chrystusa nie pozostawiło w nim żadnego miejsca na dumę, pychę bądź jakiekolwiek plany czynione bez całkowitego poddania się woli Boga. (Hebr. 10:7-10; Ps 40:7-9).
„Samoogołocenie” Chrystusa postrzegane może być jako część przyjęcia przez niego pozycji sługi oraz stania się podobnym ludziom. „Przyjął” jest formą aorystu słowa labon a „stał się” formą aorystu słowa genomenos. Taka forma aorystu często określa czas przed konkretnym działaniem głównego czasownika. To popierałoby pogląd, że jego „samoogołocenie” (główny czasownik) miało miejsce po jego narodzeniu, nie przed. „Teoria Kenozis” może być dlatego uznawana za filozoficzne spekulacje, które nie mają żadnej podstawy w tekście. Jako takie są one przykładem „eisegesis” (wczytywania w tekst) a nie „exegesis” – egzegezy.

Okazawszy się z postaci człowiekiem

Moulton and Milligan’s Lexicon widzi w słowie schema, tutaj przetłumaczonym jako „postać, wygląd”, „zewnętrzną postawę” bądź „sposób zachowania”. Niektórzy odczuwają pokusę, by przetłumaczyć to w ten sposób, że Chrystus znaleziony został jako będący „w ludzkim kształcie rzeczy” lub „w ludzkich uwarunkowaniach”. Był on w pełni człowiekiem, pomijając kwestię grzechu. Wyglądał na to kim był – człowiekiem. Taki opis, będąc natchniony przez Boga, przeciwdziała wszelkiemu rodzajowi gnostyckiego bądź doketyckiego nauczania, że Chrystus tylko „jawił się” jako posiadający ciało i krew człowiek będąc faktycznie „wyłącznie duchem”. W ich poglądach wszystko, co materialne było, ipso facto, złe. Stąd Chrystus nie mógł posiadać materialnego ciała. On tylko „wydawał się” je posiadać, jak mawiali dokeci. Pastor C.T. Russel użył podobnego rodzaju „sztuczki” kiedy nauczał, że Jezus nie miał fizycznego ciała po swoim zmartwychwstaniu. On po prostu „materializował się” w czasowym ciele, by pokazać się swym uczniom – nauczanie to wciąż jest propagowane przez ŚJ oraz inne grupy z kręgu tradycji Russelowskiej.

Uniżył się

Paweł kontynuuje pokazując jak daleko Chrystus posunął się w poddaniu swemu Ojcu, który umieścił go na pozycji Boga, by przeprowadził swą ziemska służbę i postanowił, by zgodnie z tą pozycją posiadał statut równości z Bogiem . „Uniżył się stając się posłuszny, aż do śmierci”. Bożym planem, jak zapowiadał już Izajasz, było złożenie na jego Syna „nieprawości nas wszystkich” (Iz 53:6), starcie go i spowodowanie, by cierpiał oraz by życie jego stało się „ofiarą za winy” (w 10). Piotr mówi, że Jezus został wydany na śmierć przez Boże „postanowienie i plan” (Dz.Ap 2:23). Mimo to Jezus ochotnie poddał się temu planowi, w miłującym posłuszeństwie swemu Ojcu. „Dlatego Ojciec miłuje mnie, iż ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. Nikt mi go nie odbiera, ale ja kładę je z własnej woli”. (Jana 10:17,18). Jakakolwiek doktryna przebłagania musi brać pod uwagę to sądownicze wymierzenie śmierci Chrystusowi przez jego Ojca, tak, że Bóg Sędzia może okazać się sprawiedliwym „usprawiedliwiając” tego, kto należy do Chrystusa. (Rzym 3:26 ).
Ochotne posłuszeństwo Chrystusa „aż do śmierci” okazuje się nawet jeszcze bardziej zadziwiające przez fakt, że jego śmierć została dokonana w jeden z najbardziej okrutnych i poniżających sposobów dostępnych w tamtych czasach – przez ukrzyżowanie! Paweł podkreśla tę szokującą prawdę używając słowa „i to” („i to do śmierci krzyżowej” w Brytyjce – uwaga tłumacza). Ze wszystkich sposobów w jakie ktoś mógł umrzeć, śmierć na krzyżu jest jednym z najgorszych jakie można sobie wyobrazić – a w tym samym czasie jest ona tym rodzajem, który najbardziej objawia całkowite poddanie Chrystusa woli Boga! Jako obywatel rzymski, Paweł wiedział, że władza rezerwowała śmierć przez ukrzyżowanie dla najgorszych przestępców bądź dla osób, którymi najbardziej pogardzała – tych, które postrzegała jako jawnych wrogów swego autorytetu rządzenia światem.

Bóg wielce go wywyższył

Z tych nizin poniżenia Chrystus został wyniesiony na najwyższe szczyty władzy we wszechświecie, wyżej niż wszystko z wyjątkiem samego Boga. Jezus jako Pan jest wyniesiony „ponad wszelką nadziemską władzę i zwierzchność, i moc, i panowanie, i wszelkie imię, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym” (Ef 1:21). Jego obecna pozycja jest taka, że wszyscy Boży aniołowie muszą czcić go jako będącego „o tyle możniejszym od nich; o ile znamienitsze odziedziczył od nich imię” (Hebr. 1:4). To imię jest „imieniem ponad wszelkie imię”. Ktoś mógłby powiedzieć, że Bóg dał swemu Synowi swoje własne imię, tak jak ojciec nazywa synów swoim imieniem. Z pewnością Boże imię Jahwe (bądź Jehowa) odnosi się do Mesjasza w takich proroctwach jak Jeremiasz 23:6 – „To jest imię, którym zwać cię będą, Pan naszą sprawiedliwością [dosłownie Jahwe-cidkenu]”. Zachariasz 14:3,4 mówi o dniu kiedy „stopy Jahwe” staną na Górze Oliwnej, podczas jego walki przeciw narodom najeżdżającym Jeruzalem. Wydaje się, że odnosi się to do samego Chrystusa, przychodzącego w imieniu Ojca, by „powalić narody” i „tłoczyć kadź wina zapalczywego gniewu Bożego” (Ap 19:15). To Boży wywyższony Syn, wzgardzony i odrzucony przez ludzi, pojawi się raz jeszcze na ziemi, aby być uwielbionym w tym samym miejscu w którym został wzgardzony! W obliczu Jezusa, Króla królów i Pana panów, każde kolano musi się zgiąć – obojętnie czy jest to kolano anielskie, demoniczne czy ludzkie. Każdy język musi wyznać, że Mesjasz Jezus jest panem wszystkich, z wyraźnego nakazu Boga i ku Jego chwale, Ojca, który w ten sposób wywyższył swego Syna!


http://download.jeszua.pl/rtf/Postac_Boga.rtf


Poza tym to nie jest wypowiedź Jezusa, tylko osoby która go nawet osobiście nie znała za życia. I tak jak w tym tekście, widzisz podobnie można było nazwać Mojżesza. Poza tym nie jest tam napisane, że Bóg Ojciec=Jezus.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 wrzesień 14 2008 20:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nie rozumiem wciąż powtarzającej się debaty nad tym, Kim był Jezus?
Przecież On był Immanuelem Bogiem pomiędzy ludźmi!
W jaki inny sposób sam Bóg Ojciec mógł nam się przedstawić i pozwolić z bliska Siebie poznać?
nie ma w Bogu żadnych trzech osób.
Jest jeden jedyny Bóg, który pokazał nam swoją miłość poprzez wcielenie w Synu Jezusie.
To Duch Ojca oświecał Syna Jezusa CO W TYM TAKIEGO NIEZROZUMIAŁEGO. To od Ducha Ojca Jezus czerpał swoją wiedzę.I to z Duchem Ojca było ciało i dusza Jezusa jednością
Gdyż również ciało Jezusa było dziełem wzniosłej myśli Ojca i nie pochodziło z grzesznej materii.

DLaczego z taką trudnością przychodzi człowiekowi przyjęcie Boskiej Miłośći objawionej w Jezusie pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 wrzesień 14 2008 22:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Nie rozumiem wciąż powtarzającej się debaty nad tym, Kim był Jezus?
Przecież On był Immanuelem Bogiem pomiędzy ludźmi!
W jaki inny sposób sam Bóg Ojciec mógł nam się przedstawić i pozwolić z bliska Siebie poznać?
nie ma w Bogu żadnych trzech osób.
Jest jeden jedyny Bóg, który pokazał nam swoją miłość poprzez wcielenie w Synu Jezusie.
To Duch Ojca oświecał Syna Jezusa CO W TYM TAKIEGO NIEZROZUMIAŁEGO. To od Ducha Ojca Jezus czerpał swoją wiedzę.I to z Duchem Ojca było ciało i dusza Jezusa jednością
Gdyż również ciało Jezusa było dziełem wzniosłej myśli Ojca i nie pochodziło z grzesznej materii.

DLaczego z taką trudnością przychodzi człowiekowi przyjęcie Boskiej Miłośći objawionej w Jezusie pozdrawiam

Mówisz, że sama nie rozumiesz tej debaty, a sama w niej uczestniczysz, bo mówisz właśnie kim on był, a są tacy którzy twierdzą inaczej. I mówisz w to sposób pewny, niezaprzeczalny, tak, że ci co uważają inaczej z góry nie mają racji.

Dla mnie Jezus nie był Bogiem i mógłbym to również w sposób niezaprzeczalny powiedzieć. I też byś się odezwała i tak zaczyna się dyskusja

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 wrzesień 15 2008 09:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Mówisz, że sama nie rozumiesz tej debaty, a sama w niej uczestniczysz, bo mówisz właśnie kim on był, a są tacy którzy twierdzą inaczej. I mówisz w to sposób pewny, niezaprzeczalny, tak, że ci co uważają inaczej z góry nie mają racji.

Dla mnie Jezus nie był Bogiem i mógłbym to również w sposób niezaprzeczalny powiedzieć. I też byś się odezwała i tak zaczyna się dyskusja

Blyy!
nie zrozumiałeś mnie!
Ja uważam że tej dyskusji nie powinno być, gdyż ona obraża Miłośc Boga nam okazaną na Golgocie!
Podważanie po dwóch tysiącach lat Boskości tego Czynu, największej ofiary jaką mógł Stwórca ponieść z miłości do nas JEST STRASZLIWĄ NIEWDZIĘCZNOŚCIĄ I PONOWNYM KRZYŻOWANIEM BOSKIEGO DUCHA!!!
Cierpienie ciała Jezusa na krzyżu było niczym w porównaniu z cierpieniem Ojca, którym On był w swoim Duchu, z powodu niezrozumienia i braku miłości dzieci dla kórych SAM BÓG WSZECHMOGĄCY UCZYNIŁ SIĘ MAŁY PRZYBIERAJĄC LUDZKIE CIAŁO I WYSTAWIAJĄC SIĘ NA ZŁOŚĆ I NIENAWIŚC ŚWIATA STWORZONEGO PRZEZ TE DZIECI!!!
Czy potrafisz sobie wyobrazić BÓL OJCA!!!.
Nie jakiegoś odległego Boga Sędziego, ktorego religie nakazywały przez wieki się bać, bo nas może wtrącić nA zawsze do piekła.
nauka O SKAZUJĄCYM na wieczne piekło Bogu pochodzi z ciemności, jak również nauką ciemności jet oddzielanie Jezusa od Boga Ojca, gdyż On jest Ojcem!
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Grzegorz
 wrzesień 15 2008 18:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

[QUOTE By Saturation]Grygoryj,
Za klamstwo smierc? Troche surowa kara.
Jest jeszcze jeden bardzo czytelny moral tej historii (nie wazne czy jest prawdziwa): oddaj kosciolowi wszystko, co masz i nie miej przed nim tajemnic, bo czeka cie smierc i potepienie. Myslisz, ze po tej historii, ludzie nie zaczeli dawac chetniej kosciolowi wszystkiego, co posiadaja?[/QUOTE]

Saturation, a gdzie jest napisane, że Anniasz miał oddać cały majątek. Przecież on skłamał, że oddaje całą zapłate za swoją posiadłość, a nie że oddaje wszystko co ma, przecież mógł mieć więcej posiadłości, albo jakieś oszczędności.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,70 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana