Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Spowiedź raz jeszcze
 |  Wersja do druku
Agu
 październik 13 2008 15:04  (Czytany 9513 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/18/04
Postów:: 6

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam u spowiedzi. Wielokrotnie podejmowałam w tym czasie decyzję, że wreszcie powędruję do konfesjonału, ale z reguły po dokonaniu rachunku sumienia w ostatniej chwili tchórzyłam. Panicznie boję się spowiedzi. Może wynika to z moich wcześniejszych doświadczeń (raczej nigdy nie miałam szczęścia do spowiedników), ale chyba też brak mi przekonania co do sensowności wyznawania grzechów przed księdzem. Zbyt wiele jest we mnie wątpliwości. Zdarzyło mi się nawet kilka lat temu przystąpić do Komunii bez spowiedzi i choć byłam przekonana, że spowiedź powszechna wystarczy, to do dziś mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Nie wiem, co z tym zrobić. Klasyczny syndrom "i chciałabym, i boję się". Boję się potępienia, braku zrozumienia, posłuchu czy braku chęci do zwykłej rozmowy. Nie chcę znowu spowiedzi bez nauki albo z nauką o tym, jaka jestem zła czy też bezrozumnego potępienia. Nie wiem, co robić.

===

Agu
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Arek_Sz
 październik 13 2008 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Popytaj znajomych, czy nie znają jakiegoś dobrego spowiednika. Najlepiej by było, gdybyś się spowiadała nie przed mszą, bo wtedy spowiednik ma ograniczony czas, lecz abyś może z nim uzgodniła tę spowiedź lub spowiadała się w konfesjonale tzw. "pokoju spowiedzi" gdzie się zamykasz i jesteś sam na sam z Bogiem. Nie bój się wyrzucić wszystkiego, a nawet jeśli dostaniesz naganę, to będzie ona wynikać tylko z troski o ciebie i ma na celu lekkie wystraszenie ciebie, byś więcej tego nie popełniła.

Co do lęku - też go odczuwam przed każda spowiedzią, ale zastanów się skąd on pochodzi - może jest to oznaka twojego głębokiego żalu...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 październik 13 2008 15:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Powinnaś się spowiadać Chrystusowi,który przez Ducha Świętego jest obecny w duchowym sercu każdego człowieka.Spowiedź u księdza nic nie daje,bo on tak jak i każdy człowiek jest grzesznikiem i nie ma żadnego upoważnienia do odpuszczania grzechów.

Wszystkich obowiązuje prawo przyczyny i skutku:

Gal.6.7...co człowiek sieje,to i żąć będzie.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 13 2008 15:37   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Po prostu iść do spowiedzi, przetniesz wtedy węzeł strachu. I nie przed mszą - Arek ma 100% racji.

Jak to mówię dzieciom : strach jest w tobie, więc jestes wieksza od niego - poradzisz sobie z nim wspaniale.

Zauwaz tez, że to Bóg czeka na twoja spowiedż, nie spowiednik - to tylko narzedzie (czasem udane, czasem nie)

Poszukaj stałego spowiednika, to twój strach przełamie. Jeżeli mieszkasz blisko dużego miasta, to może sa w okolicy dominikanie : polecam z całego serca.

Idź choćby dzisiaj, rachunek masz juz gotowy

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 październik 13 2008 15:41   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by eviva: Powinnaś się spowiadać Chrystusowi,który przez Ducha Świętego jest obecny w duchowym sercu każdego człowieka.Spowiedź u księdza nic nie daje,bo on tak jak i każdy człowiek jest grzesznikiem i nie ma żadnego upoważnienia do odpuszczania grzechów.

Wszystkich obowiązuje prawo przyczyny i skutku:

Gal.6.7...co człowiek sieje,to i żąć będzie.


Pytanie nie było kierowane do ciebie. Obys nie musiała pozbierać tego, co zasiałaś.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marianna
 październik 13 2008 15:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Agu.

Zdaje sobie sprawe, jak trodno wybrac sie do spowiedzi po latach. Im dluzej, tym gorzej. Ale sprobuj wyobrazic sobie inna sytuacje, kiedy chcesz, a takiej mozliwosci nie masz. Jestes wtedy w stanie zniesc wszystko, a z kazdej nawet najsrozszej pokuty bedziesz zadowolona w mysl wyrzucenia z siebie grzechow, dla duchowego komfortu oczyszczenia.

Odnosze wrazenie, ze najbardziej boisz sie spowiednika. Nieslusznie. Miej zawsze na uwadze, ze on jest tylko posrednikiem, bo tak naprawde, wyznajesz swoje grzechy przed Bogiem. O tym powinnas pamietac i tylko to miec na uwadze. Zaufaj Bogu, nie lekaj sie, a skoro szukasz pomocy, mysle, ze ona nadejdzie. Wiecej ufnosci i wiary. Wiecej modlitwy przed spowiedzia.

Zaufaj Jego laskawosci.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 październik 13 2008 18:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Agu nie bój się iść do spowiedzi. Niegdyś też miałem taki problem. Ze strachu przed spowiedzią chodziłem do niej tylko raz w roku przed Wielkanocą bo mnie rodzice przymuszali, ale przełamałem swój strach i chodzę już chyba od dwóch lat regularnie do spowiedzi, a w tym roku to chyba tylko przez kilka tygodni nie byłem w łasce uświęcającej. Najtrudniejsze jest przełamanie swego strachu i wstydu przed spowiednikiem, dzięki czemu znacznie mocniej odczuwasz żal za grzechy. To, że masz wątpliwości co do ważności tego sakramentu świadczy tylko tyle, że się go boisz, boisz się przyznania Bogu do swojej winy. Nie martw się też przez to przechodziłem. I również jak Rafi i inni na tym forum radzę Ci znaleźć jakiegoś dobrego księdza i przyjść na spowiedź w tygodniu kiedy mniej ludzi, albo w jakimś innym terminie żebyś miała więcej czasu. Pamiętam słowa księdza który spowiadał mnie po dłuższej przerwie, a brzmiały one mniej więcej tak: Nie bój się przychodzić do spowiedzi. Pamiętaj Chrystus Cię kocha i czeka na Ciebie.
Pozdrawiam

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 październik 13 2008 18:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

A i jeszcze jakby ksiądz faktycznie mówiąc dosadnie zjechał by Cię, że jaka to jesteś zła to musze Ci napisać, że czasem dobrze jest dostać w ryj, żeby się w pore opamiętać. Jeszcze raz pozdrawiam i życzę wielu łask bożych.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
potwor
 październik 13 2008 18:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

wymyśl sobie datę spowiedzi, potem sie wyspowiadaj ze okłamałeś księdza i itak dostaniesz rozgrzeszenie.

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 październik 13 2008 19:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Mathias można się było spodziewać po tobie takiej "inteligentnej" odpowiedzi. Po co to piszesz? Nie jest to ani śmieszne, ani nie rozwija dyskusji, więc po co piszesz takie bzdety?

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
potwor
 październik 13 2008 19:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

ja nie uznaję czegoś takiego jak spowiedz, nie ważne co zrobisz to i tak dostajesz rozgrzeszonko. nawet księża nie mają problemów z wyspowiadaniem się z wykorzystywania seksualnego młodych ludzi a wy macie problem z datą ostatniej spowiedzi...

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 październik 13 2008 19:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Nie chce się wypowiadać w imieniu Agu, ale ona nie chciała ustalać kiedy ostatni raz była u spowiedzi, tylko podzielić się problemem jaki ma dotyczący chodzenia do spowiedzi jako takiej,a to, że tego nie rozumiesz to nie uprawnia Cię do wyśmiewania wszystkich co chodzą do spowiedzi, albo chcą do niej przystąpić. A tak w ogóle nie wszyscy dostają rozgrzeszonko jest jeszcze 5 warunków żeby było ważne, ale i tak tego nie zrozumiesz, nie możesz pojąć, że ktoś kocha Boga i chce wyznać mu swoje grzechy, przeprosić za zło które wyrządził, i tak to wyśmiejesz bo nie rozumiesz miłości chrześcijańskiej. Ewidentnie widać, że każdym swoim postem chcesz tylko wkurzyć wierzących w Boga. Po co?

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 październik 13 2008 22:26   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

AGU

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam u spowiedzi.


Nic sie nie dzieje. Tak tez możesz powiedzieć przy spowiedzi: Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam u spowiedzi

Wielokrotnie podejmowałam w tym czasie decyzję, że wreszcie powędruję do konfesjonału, ale z reguły po dokonaniu rachunku sumienia w ostatniej chwili tchórzyłam


Wydaje mi się że twoj brak determinacji wynika z tego że pddajesz się pewnym wzorcom kulturowym które w sposób autorytatywny roszczą sobie prawo do wyznaczania tego co jest krępujące a co nie. Jeżeli twój występek podlega pod te krępujące sprawy to mówię Ci że nie ma się czego bać, nie słuchaj ludzi którzy o grzechu nie mają zielonego pojęcia i jeżeli się z grzechem źle czujesz to Chrystus czeka by go zniszczyć.

chyba też brak mi przekonania co do sensowności wyznawania grzechów przed księdzem. Zbyt wiele jest we mnie wątpliwości.


Przed księdzem grzechów nie wyznajemy. Tak jak już Rafi zauważył ksiądz jest narzędziem, a raczej namaszczonym do tej funkcji. Spowiedź ma Cie przygotować do Komunii z Bogiem - Eucharystii. Pamiętaj też że Bóg zawsze na Ciebie czeka z chęcią zmazania twoich grzechów i od Ciebie zależy czy chcesz, czy kochasz Go wystarczająco by ten Dar od Niego przyjąć.

Boję się potępienia, braku zrozumienia, posłuchu czy braku chęci do zwykłej rozmowy. Nie chcę znowu spowiedzi bez nauki albo z nauką o tym, jaka jestem zła czy też bezrozumnego potępienia. Nie wiem, co robić.


Nie wiem czy to było bezrozumne potępianie. Wiesz, człowiek już taki jest że jak wskazuje mu się na to co robił źle to się obraża, zamiast wyciągać jakąś rozumne wnioski. fakt faktem są spowiednicy nieco cięci, ale nie przejmuj się bo i taka spowiedź jest ważna. Ja bym Ci polecił znalezienie stałego spowiednika.

Módl się też dużo, w domu, w kościele lub gdziekolwiek indziej. I ja Cię wspomnę w moich modlitwach. Bądź silna. Z Bogiem.

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Agu
 październik 14 2008 00:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/18/04
Postów:: 6

Myślałam, żeby znaleźć spowiednika, który najpierw zechce ze mną pobyć i porozmawiać, żeby wyjaśnić wszystkie wątpliwości, a dopiero potem ewentualnie wyspowiadać.

Pisząc o bezrozumnym potępieniu mówiłam o sytuacji, kiedy ktoś na mnie dosłownie krzyczy i mówi, że to złe-złe-złe, chociaż przychodzę i mówię, i wyznaję, i żałuję - gdybym nie wiedziała, że to zło, przecież bym o tym nie mówiła.

Pamiętam, że przy jednej z moich ostatnich spowiedzi, którą ciężko przeżyłam, ksiądz zamiast dać jakkolwiek znać, że mnie wysłuchał, wyleciał z tekstem "a do kościółka się chodziło?". To było straszne. Takie wdeptanie w podłogę.

Myślałam o tym, żeby powędrować do dominikanów (mieszkam pod Warszawą, więc to żaden problem). Zastanawiałam się, czy może prowadzą jakieś rekolekcje dla takich osób jak ja. Może ktoś z Was ma pojęcie o tym?

W mojej parafii spowiednicy są znakomici dla dzieci i osób starszych. Mnie po prostu kilkakrotnie powalili na kolana - a to chyba niedobrze, jak człowiek wychodzi wściekły z konfesjonału po tekście w rodzaju - "za mało łożysz na kośiół, siostro i stąd Twoje grzechy". Ale mniejsza o to.

Rafi - to było znakomite: "Jak to mówię dzieciom : strach jest w tobie, więc jestes wieksza od niego - poradzisz sobie z nim wspaniale". Dziękuję za to.

Kruk, rzeczywiście, może jest w tym i dużo skrępowania, bo trudno opowiadać Bogu przez uszy kogoś zupełnie obcego o sprawach, których człowiek często sam przed sobą się wstydzi i których sam sobie nie potrafi wybaczyć.

Może rzeczywiście cały mój rachunek sumienia i chęć spowiedzi są nazbyt wyrozumowane i poobliczane, a za mało przeżyte. Powinnam chyba pomodlić się o odwagę i determinację, a nie tylko rozkładać to wszystko na czynniki pierwsze.

===

Agu
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Agu
 październik 14 2008 00:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/18/04
Postów:: 6

mathias, gdybym zamierzała ściemniać i krętaczyć, to czego w zasadzie miałabym się bać? Że kłamałam, przeklinałam i pyskowałam mamusi?

===

Agu
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 październik 14 2008 02:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Quote by agu:
W mojej parafii spowiednicy są znakomici dla dzieci i osób starszych. Mnie po prostu kilkakrotnie powalili na kolana - a to chyba niedobrze, jak człowiek wychodzi wściekły z konfesjonału po tekście w rodzaju - "za mało łożysz na kośiół, siostro i stąd Twoje grzechy". Ale mniejsza o to.

Jestem ateistą, ale może uda się mi problem dojrzeć. Może w tym właśnie problem, może choć do spowiedzi do innej parafii? Spróbuj, może tam trafisz fajnego księdza. Pozdrawiam

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 październik 14 2008 02:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Grigori

Pamiętam słowa księdza który spowiadał mnie po dłuższej przerwie, a brzmiały one mniej więcej tak: Nie bój się przychodzić do spowiedzi. Pamiętaj Chrystus Cię kocha i czeka na Ciebie.

Szkoda,że księża nie mówią prawdy o tym,że ten żywy Chrystus,który czeka na każdego człowieka,jest obecny w naszym sercu duchowym.Ten ksiądz mówił o Chrystusie"pieczonym",który jest obecny w sakramencie Komunii Świętej,ale to nie jest ten prawdziwy Chrystus,który jest w każdym z nas.

2 Kor.13.5...czy nie wiecie o sobie,że Jezus Chrystus jest w was?...

[Cytat za: agu]
W mojej parafii spowiednicy są znakomici dla dzieci i osób starszych. Mnie po prostu kilkakrotnie powalili na kolana - a to chyba niedobrze, jak człowiek wychodzi wściekły z konfesjonału po tekście w rodzaju - "za mało łożysz na kośiół, siostro i stąd Twoje grzechy". Ale mniejsza o to.

To co księża zdzierają z ludzi za śluby,pogrzeby i msze żałobne,to powinno im wystarczyć.Zapomnieli widać to co pisze w NT,że;"Nie można służyć Bogu i mamonie",a z NT też gdzieś"wyparowało" obowiązujące ich przykazanie:"Módl się i pracuj".Potwierdza to apostoł Paweł:

2 Tes.3.8.Ani też u nikogo nie jedliśmy darmo chleba,ale w trudzie i znoju we dnie i nocy pracowaliśmy,żeby dla nikogo z was nie być ciężarem.
2 Tes.3.10...Kto nie chce pracować,niechaj też nie je.

W głowie mi się nie mieści,że można tego typu głupoty wygadywać w konfesjonale:"za mało łożysz na kościół, siostro i stąd Twoje grzechy".Ponieważ w kościele Krk kobiety są traktowane znacznie gorzej niż mężczyźni,to "ojczulkowie przewielebni"wyżywają się na nich podczas spowiedzi,wypytują o różne intymne sprawy itd.Gorzej,że sami nie żyją tak jak powinni,ale za to pouczają innych.

Uzurpują sobie prawo do odpuszczania grzechów,a przecież Chrystus ich do tego nie upoważnił.Nie uznają obecności Chrystusa w każdym człowieku i bezpodstawnie uważają się za pośredników między Bogiem a ludźmi,wbrew temu co pisze na ten temat w NT:

1 Tym.2.5.Albowiem jeden jest Bóg,jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi,człowiek Chrystus Jezus.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 14 2008 08:32   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by agu: Myślałam, żeby znaleźć spowiednika, który najpierw zechce ze mną pobyć i porozmawiać, żeby wyjaśnić wszystkie wątpliwości, a dopiero potem ewentualnie wyspowiadać.

Taka rozmowa to już forma spowiedzi
Spowiedź to też i dialog.
Quote by agu:
Myślałam o tym, żeby powędrować do dominikanów (mieszkam pod Warszawą, więc to żaden problem). Zastanawiałam się, czy może prowadzą jakieś rekolekcje dla takich osób jak ja. Może ktoś z Was ma pojęcie o tym?

Zapamiętaj u kogo byłaś na spowiedzi. Spowiednicy dominikańscy mają imienne dyżury. W razie czego zapytaj się.
Dominikanie w Warszawie prowadzili szkołę wiary, chyba jeszcze aktualne.
Przy dominikanach jest też wspólnota Adonai.

To wszystko dla specjalnych ludzi, dla Ciebie. Dla specjalnych, bo Jezus w miłości umarł specjalnie dla Ciebie, zmartwychwstał dla Ciebie i z miłością oczekuje Ciebie. Jesteś więc specjalna, wyjątkowa.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Agu
 październik 14 2008 09:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/18/04
Postów:: 6

Rafi, dzięki

A tak na marginesie, to nie jest dyskusja o stanie Kościoła tudzież o mojej parafii czy ogólnej kondycji stanu kapłańskiego tylko o mojej słabości (która zapewne można uogólnić i odnieść do jakiejś grupy ludzi) i moim nieco chyba parszywym sumieniu.

===

Agu
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 14 2008 10:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

eviva
bądź łaskawa czsami wykazać się odrobiną wyczucia sytuacji i po prostu.... daj sobie na wstrzymanie.

To, że piszesz bzdury to jedno - można to zrozumieć i usprawiedliwić (może ciężkim dzieciństwem, może jakąś chorobą...) ale to, że piszesz je w zupełnie nieodpowiednim miejscu to drugie i jest to niewybaczalne.

Na drugi raz jak najdzie Cie ochota, żeby popisać się kolejnymi tego typu mądrościami.... zbierz się w sobie, skup, siądź cichutko w kąciku i poczekaj aż Ci przejdzie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 październik 14 2008 11:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

MM, jesli taki tekst :"za mało łożysz na kościół, siostro i stąd Twoje grzechy" jest prawda, to to co mowi Eviva przy tym to maly pikuś...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 październik 14 2008 12:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775



A tak na marginesie, to nie jest dyskusja o stanie Kościoła tudzież o mojej parafii czy ogólnej kondycji stanu kapłańskiego tylko o mojej słabości (która zapewne można uogólnić i odnieść do jakiejś grupy ludzi) i moim nieco chyba parszywym sumieniu.

Agu!
nigdy nie mów o swoim sumienu parszywe, gdyż właśnie sumienie jest miejscem w człowieku, jest Górą Synaj w nas na której przebywa Bóg Wszechmogący.

Większość mojego wczesnego młodego życia chodziłam regularnie do spowiedzi tak jak chodzi się do "lekarza ginekologa".
To znaczy zawsze z uczuciem, że muszę się przełamać i obcemu człowiekowi opowiedzieć swoje najtajemniejsze problemy z samą sobą.

Sądziłam, że to przełamanie siebie, że ta "ofiara" jest na mnie nałożona przez Boga, abym mogła pokazac że mi na Nim zależy!
ALe któregoś dnia przestałam chodzić do spowiedzi rozczarowana brakiem poczucia oczyszczenia od grzechów pomimo moich wielkich starań, aby tak było.
Również przyjęcie komunii nie dawało mi poczucia większego kontaktu z Bogiem.
Po upływie jakiegoś czasu chciałam jednak powrócić do tych praktyk , gdyż czułam się oddalona od Boga i miałam nadzieję, że jak we wszystkim- jako dojrzalsza osoba- będę wypełniała zalecenia koscioła, to spotkam któregoś dnia Boga i moja tęsknota za Nim będzie uśmierzona.
ALe nie zdążyłam tego uczynić , gdyż Bóg sam mnie znalazł w najmniej oczekiwanym momencie i sam osobiście mnie wyspowiadał i udzielił komunii.....
nie chciałabym, abyś to moje wyznanie potraktowała jako zwolnienie od chodzenia do spowiedzi i komunii w kościele.

Tak długo, jak długo nie odczujesz , że Bóg sam z tobą rozmawia i udziela Ci komunii , moim zdaniem jest lepiej chodzić do spowiedzi do kościoła niż wcale.
ALe to jest tylko moje zdanie i każdy musi kierować sie własnym sumieniem.

pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 14 2008 13:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

ja tylko taki mały OT:
matejanka jest typowym przedstawicielem współczesnego, poszukującego Boga, człowieka, który doznaje rozczarowania ponieważ bazuje nie na Słowie Bozym, ale na swoich odczuciach.
Pisałem o tym już kiedyś i zwracałem matejance uwagę na ten błąd, ktory pociąga za sobą ryzyko wpadnięcia w pokusę wybierania tego "co mi pasuje".
Przyjrzyjmy się temu, co pisze matejanka:

Quote by matejanka:

któregoś dnia przestałam chodzić do spowiedzi rozczarowana brakiem poczucia oczyszczenia od grzechów pomimo moich wielkich starań, aby tak było.

Matejanko
Jezus nigdy nie obiecywał, że będziemy mieli poczucie oczyszczenia, ale, że "ktorym grzechy odpuścicie są im odpuszczone".
Poszukiwanie poczucia jest wyrazem braku wiary w obietnicę zawartą w Słowie Bożym
Quote by matejanka:
Również przyjęcie komunii nie dawało mi poczucia większego kontaktu z Bogiem.

Podobnie i tutaj.
Jezus nie powiedział, że spożywając Jego Ciało i Krew bedziemy mieli poczucie z Nim kontaktu.
Powiedział tylko: "Ja jestem chlebem żywym, ktory zstąpił z nieba. Jeśi kto spożywa ten chleb będzie żył na wieki". Oraz: "Bierzcie i jedzcie" .
Quote by matejanka:
Po upływie jakiegoś czasu chciałam jednak powrócić do tych praktyk , gdyż czułam się oddalona od Boga

Matejanka, jak wielu chrześcijan zapomniala, że choćby ona o Nim zapomniała i czuła, że jest od Niego daleko, to Bóg jako dobry Ojciec nie opuszcza nigdy swoich dzieci i nie oddala się od nich.
Quote by matejanka:

ALe nie zdążyłam tego uczynić , gdyż Bóg sam mnie znalazł w najmniej oczekiwanym momencie i sam osobiście mnie wyspowiadał i udzielił komunii.....

To wyznanie matejanki przyjmuję z szacunkiem nie mogąc jednak powstrzymać się przed podejrzeniem, że matejanka jakieś swoje przeżycie na podłożu religijnym uznała (ponieważ coś odczuła) za spotkanie z Bogiem.
To bardzo subiektywne, a wiara nie opierać sie ma na odczuciach, ale na Słowie Bozym (por. List do Rzymian rozdziały 3 i 4).
Quote by matejanka:
Tak długo, jak długo nie odczujesz , że Bóg sam z tobą rozmawia i udziela Ci komunii , moim zdaniem jest lepiej chodzić do spowiedzi do kościoła niż wcale.
ALe to jest tylko moje zdanie i każdy musi kierować sie własnym sumieniem.

I znowu ta sama śpiewka.
Matejanka głosi zupełnie co innego niż Pismo święte i nauka Kościołow chrześcijańskich.
Pismo i Kościół głoszą usprawiedliwienie z wiary a nie z odczuć.

Mam nadzieję, że Agu też wyciagnie jakieś pożyteczne wnioski z mojego wpisu

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Grzegorz
 październik 14 2008 14:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

MM masz stuprocentową racje. Nie należy szukać i poznawać Boga w własnych odczuciach i wyobrażeniach bo łatwo można się na takim "bogu" zawieźć. Prawdziwego Boga należy szukać w Słowie Bożym i nauczaniu Kościoła.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 październik 14 2008 14:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

matejanka jest typowym przedstawicielem współczesnego, poszukującego Boga, człowieka, który doznaje rozczarowania ponieważ bazuje nie na Słowie Bozym, ale na swoich odczuciach

Ależ całkiem odwrotnie.
W moim przypadku odczucie zaprowadziło mnie własnie do Boskiego Słowa, choć nie do kościoła.
Moim skromnym zdaniem Bog wie najlepiej jak każdego z nas prowadzić do Siebie.
Dla jednego jest to być może kościół, a dla innego wprost przeciwnie.Wystarczająco długo pozostawałam w kościele i gdyby to była moja droga napewno bym tam pozostała.

Na pewnym etapie rozwoju kościól jest nie tylko potrzebny, lecz wręcz niezbędny.
ALe kiedyś z niemowląt, potrzebujących prowadzenia, zamieniamy sie w dorosłych, lecz ta dorosłość nie ma nic z metrykalnym wiekiem do czynienia.
Przypomnijcie sobie rozważania Pawła na temat tego co powinno się spożywać!
Kazde spożywanie przez nas pokarmów jest symbolem spożywania duchowego


"A tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy. Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. Ten, kto jada wszystko, niech nie pogardza tym, który nie wszystko jada, a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada; bo Bóg go łaskawie przygarnął. Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana. Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc utrzymać go na nogach. Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania! Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko - jada dla Pana. Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego - nie jada ze względu na Pana, i on również dzięki składa Bogu" (Rzym. 14:1-6).
i dalej czytamy u Pała w sprawie ustanoionych przez człowieka rytuałów czy sakramentów

Kol. 2:16-17: "Niechaj więc nikt o was nie wydaje sądu co do jedzenia i picia bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu! Są to tylko cienie spraw przyszłych, a rzeczywistość należy do Chrystusa."
i
Zachowujecie dni, święta nowiu i lata! Obawiam się o was: czy się dla was nie trudziłem na próżno" (Gal. 4:10-11).
Tu Paweł mówi właśnie o bezsensownym trzymaniu sie litery prawa i zewnętrznych spraw, bez zaangażowania duchowego!

Tak więc jeżeli ktoś jest przekonany że musi iśc do spowiedzi aby były mu odpuszczone grzechy, to niech idzie, a jeżeli ktoś spowiada się przed swoim sumieniem, w którym mieszka Bóg i wie, że Bóg mu odpuszcza i przebacza , to jest na drodze do oczyszczenia(lub nie jest ani jeden ani drugi w zależności od szczerości spowiedzi) gdyż najważniejszym jest, abyśmy postępowali zgodnie ze swoim sumieniem i pozwalali sumieniu się prowadzić
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 październik 14 2008 14:33   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Kazde spożywanie przez nas pokarmów jest symbolem spożywania duichowego

Bzdura.
Wymyślasz tezę i próbujesz znaleźć cytat na podparcie. To szalone działanie. W ten sposób Biblia mówi, że "Nie ma Boga", a nawet że "na całej ziemi nie ma Boga"
Umiłuj sie nad sobą

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 październik 14 2008 14:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Musze napisać mały suplement , gdyż moj post sprawia wrażenie jakbym nie miała już z kosciołem nic do czynienia, a to jest nieprawda!
Prawdą jednak jest, że wybiórczo podchodzę do nauczania koscioła i tylko z tym się zgadzam, co jest zgodne według mojego sumienia z nauczaniem Pisma Świętego !

Nie znaczy że uważam się za osobę stojącą ponad kimkolwiek, lecz dla siebie samej posiadam tylko jednego Pasterza, a jest nim Chrystus w moim sumieniu.

pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 październik 14 2008 14:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kazde spożywanie przez nas pokarmów jest symbolem spożywania duchowego

Bzdura.
Wymyślasz tezę i próbujesz znaleźć cytat na podparcie. To szalone działanie. W ten sposób Biblia mówi, że "Nie ma Boga", a nawet że "na całej ziemi nie ma Boga"
Umiłuj sie nad sobą


Cała nasza materialna rzeczywistośc jest własnie tylko cieniem rzeczywistości Ducha.
DLatego Jezus często posługiwał się przypowieściami, aby unaocznić Duchowe niedostępne naszym zmaterializowanym zmysłom i ślepym na duchowość oczom.
Pokazał swoją moc uzdrawiając ślepych , sparaliżowanych i głuchych.
ALe to nie zmysły ciała Jezus chce uzdrawiać, lecz przede wszystkim zmaterializowane zmysły naszej duszy

"Bo mają oczy, a nie widzą i mają uszy a nie słyszą"

Jego leczniczy balsam dotyczy naszego ducha, który jest ślepy, głuchy i sparaliżowany.
Również zmartwychwstanie Łazarza było przykładem, że my też zmartwychwstaniemy na mocy Chrystusa, ale nie cieleśnie, lecz duchowo
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 październik 14 2008 15:14   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

A Jezus zmartwychwstał cieleśnie, nawet jadł i pił. Jako taki przebywał wśród nich i dalej nauczał ! I jest na to wielu światków (wg Pawła tysiące, a pisał to w czasach gdy większość z nich żyła).
Wiem, że ci trudno. Podałem nowy link do książki na ten temat. Napisana jest jasno i prosto. Proszę, przeczytaj.
Tak też nauczali Apostołowie, tak ich uczniowie i uczniowie uczni.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
jakub
 październik 14 2008 15:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/07
Postów:: 31

no to teraz post nie na temat:

czy was (katolików) też denerwują te ateistyczne posty???

czemu niektórzy z atheistów muszą wepchać swoje 3 grosze wszędzie , udzielają się na temat grzechów ciężkich/lekkich , na temat Pokuty - co oni wiedzą? może gdzieś znaleźli definicję i już się wypowiadają - żeby pisać rozsądne komentarze należy najpierw stosować te definicje w życiu, dzięki czemu człowiek łatwiej je zrozumie a nie pchać się z textem: "po co do spowiedzi, nastolatek zawsze myśli o sexie " itp, itd. denerwuje mnie to

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,16 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana