Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Trzeci Testament vol 2
 |  Wersja do druku
matejanka
 styczeń 07 2009 19:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

W ŻADNYM wątku nie będę tolerował sugestii czy "wywodu", że Ewangelie zostały świadomie sfałszowane w wiekach pierwszych w celu zmiany niewygodnego nauczania Jezusa i powinny brzmieć inaczej. Jest to obraza dla Chrześcijan ...Rafi F

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
aszug
 styczeń 08 2009 04:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Był tylko jeden Kościół i po Soborze Jerozolimskim nie było już konfliktu, podział między samymi apostołami byłby absurdem.
Judeochrześcijanie nie musieli przestrzegać prawa żydowskiego w całości, bo polegało ono głównie na obrzezaniu, kulcie świątynnym i ofiarach, a te Jezus zniósł i zastąpił swoją. O świątyni zaś przepowiedział, że zostanie zburzona. Nie było też tak, że u judeochrześcijan rodzące się dzieci były obrzezywane, bo to przymierze obrzezania zostało zastąpione przymierzem chrztu. Nie było więc żadnych istotnych różnic między chrześcijanami wywodzącymi się z judaizmu i pogaństwa. Rozdarcie zasłony w świątyni było czytelnym symbolem dla apostołów, że czas Synagogi się skończył.
Przecież to wszystko czekało właśnie na Mesjasza i było uzasadnione tylko brakiem czasów mesjańskich, w których to, co 'mlekiem' zostało zastąpione prawdziwym pokarmem, 'mięsem'.

Pisać o fałszowaniu Ewangelii jest czymś bardzo niepoważnym. Trzeba mieć niesamowicie silną wolę, żeby chcieć uwierzyć, że ludzie Jezusowi najbliżsi, którzy w ogromnej mierze ponieśli śmierć męczeńską za Niego (z samych 12 apostołów śmierć męczeńską poniosło 11) lub kochający ich i wędrujący wszędzie z nimi ich uczniowie fałszowali Jego słowa, w imię jakichś interesów własnych, tak jakby nie po to zerwali z Synagogą i Starym Przymierzem, aby w Jego nauce znaleźć zbawienie i Życie (Panie, do kogo pójdziemy?), tylko żeby świadomie tworzyć jakieś nowe prawdy i wspólnotę, zbudowaną na zdradzie wobec Niego i narazić całą późniejszą historię 2000 lat na trwanie w kłamstwie i nieprawdzie. Nie ma w tym żadnej logiki.

Kto mógł znać Go lepiej niż ci, którzy zostawili rodziny i domy dla Niego? Którzy spali przy Nim, jedli z Nim, słuchali więcej nauk niż słuchacze publiczni? Kto bardziej Go kochał niż Mateusz, któremu dał nowe życie i przywrócił godność odebraną przez znienawidzone i pogardzane przez żydów stanowisko celnika, lub św. Jan, w którym oglądał samego siebie i którego kochał najbardziej, któremu powierzył nawet swoją Matkę?
Ten człowiek, którego pamięć była w wieku 95 lat tak żywa wyłącznie dzięki gorącej i pielęgnowanej miłości i który dzięki temu napisał najgłębszą i przedstawiającą najbardziej szczegółowe mowy Jezusa Ewangelię?

Czy może w końcu Łukasz, uczeń Pawła, dla którego żyć to Chrystus a jedyna mądrość to Chrystus ukrzyżowany?

Dla wszystkich uczniów apostołów pamięć o nich i pisma po nich przechowywane były nieocenionym skarbem, przyznać się do bezpośredniego związku z apostołem Pana było największą chlubą dla każdego chrześcijanina i nie jest do pomyślenia fałszowanie przez tych ludzi pism i słów tych, dzięki którym otrzymali nowe życie i wolność, nie mającą odpowiednika w świecie ich współczesnych.
Tak może twierdzić tylko ktoś, kto nie zna mechanizmów jakimi rządzi się miłość, kto widzi rzeczy od zewnątrz i ocenia je poprzez własny pryzmat, nie zawsze sprawiedliwie, kto nie czuje się zaangażowany w to, co krytykuje, dlatego przychodzi mu to łatwo.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 styczeń 08 2009 09:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Wszelkie uwagi co do moderacji na e-mail moderatora lub administratora...
Temat tłumaczenia Łk17.21 jest
tutaj i proszę go nie roznosić... Rafi F

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 styczeń 08 2009 09:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

post przeniesiony do tematu Królestwo Boże w nas/pośród nas - reaktywacja ... Rafi F

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 styczeń 08 2009 11:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by aszug: Był tylko jeden Kościół i po Soborze Jerozolimskim nie było już konfliktu, podział między samymi apostołami byłby absurdem.
Judeochrześcijanie nie musieli przestrzegać prawa żydowskiego w całości, bo polegało ono głównie na obrzezaniu, kulcie świątynnym i ofiarach, a te Jezus zniósł i zastąpił swoją. O świątyni zaś przepowiedział, że zostanie zburzona. Nie było też tak, że u judeochrześcijan rodzące się dzieci były obrzezywane, bo to przymierze obrzezania zostało zastąpione przymierzem chrztu. Nie było więc żadnych istotnych różnic między chrześcijanami wywodzącymi się z judaizmu i pogaństwa. Rozdarcie zasłony w świątyni było czytelnym symbolem dla apostołów, że czas Synagogi się skończył.
Przecież to wszystko czekało właśnie na Mesjasza i było uzasadnione tylko brakiem czasów mesjańskich, w których to, co 'mlekiem' zostało zastąpione prawdziwym pokarmem, 'mięsem'.

Pisać o fałszowaniu Ewangelii jest czymś bardzo niepoważnym. Trzeba mieć niesamowicie silną wolę, żeby chcieć uwierzyć, że ludzie Jezusowi najbliżsi, którzy w ogromnej mierze ponieśli śmierć męczeńską za Niego (z samych 12 apostołów śmierć męczeńską poniosło 11) lub kochający ich i wędrujący wszędzie z nimi ich uczniowie fałszowali Jego słowa, w imię jakichś interesów własnych, tak jakby nie po to zerwali z Synagogą i Starym Przymierzem, aby w Jego nauce znaleźć zbawienie i Życie (Panie, do kogo pójdziemy?), tylko żeby świadomie tworzyć jakieś nowe prawdy i wspólnotę, zbudowaną na zdradzie wobec Niego i narazić całą późniejszą historię 2000 lat na trwanie w kłamstwie i nieprawdzie. Nie ma w tym żadnej logiki.

Kto mógł znać Go lepiej niż ci, którzy zostawili rodziny i domy dla Niego? Którzy spali przy Nim, jedli z Nim, słuchali więcej nauk niż słuchacze publiczni? Kto bardziej Go kochał niż Mateusz, któremu dał nowe życie i przywrócił godność odebraną przez znienawidzone i pogardzane przez żydów stanowisko celnika, lub św. Jan, w którym oglądał samego siebie i którego kochał najbardziej, któremu powierzył nawet swoją Matkę?
Ten człowiek, którego pamięć była w wieku 95 lat tak żywa wyłącznie dzięki gorącej i pielęgnowanej miłości i który dzięki temu napisał najgłębszą i przedstawiającą najbardziej szczegółowe mowy Jezusa Ewangelię?

Czy może w końcu Łukasz, uczeń Pawła, dla którego żyć to Chrystus a jedyna mądrość to Chrystus ukrzyżowany?

Dla wszystkich uczniów apostołów pamięć o nich i pisma po nich przechowywane były nieocenionym skarbem, przyznać się do bezpośredniego związku z apostołem Pana było największą chlubą dla każdego chrześcijanina i nie jest do pomyślenia fałszowanie przez tych ludzi pism i słów tych, dzięki którym otrzymali nowe życie i wolność, nie mającą odpowiednika w świecie ich współczesnych.
Tak może twierdzić tylko ktoś, kto nie zna mechanizmów jakimi rządzi się miłość, kto widzi rzeczy od zewnątrz i ocenia je poprzez własny pryzmat, nie zawsze sprawiedliwie, kto nie czuje się zaangażowany w to, co krytykuje, dlatego przychodzi mu to łatwo.



Aszug!

Czy możesz ukonkretnić z kim polemizujesz tym postem?

Jeżeli ze mną, to bardzo proszę zacytuj miejsce w którym kiedykolwiek zarzuciłam któremuś z ewangelistów fałszowanie słów Pana!
Od razu Cię uprzedzę , że nie znajdziesz takiego cytatu, gdyż w moich oczach każdy z czterech ewangelistów był złotym piórem Pana i pisał swoją ewangelię w służbie Światła, a nie ciemności

pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
aszug
 styczeń 08 2009 12:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by matejanka:
Czy możesz ukonkretnić z kim polemizujesz tym postem?

Jeżeli ze mną, to bardzo proszę zacytuj miejsce w którym kiedykolwiek zarzuciłam któremuś z ewangelistów fałszowanie słów Pana!
Od razu Cię uprzedzę , że nie znajdziesz takiego cytatu, gdyż w moich oczach każdy z czterech ewangelistów był złotym piórem Pana i pisał swoją ewangelię w służbie Światła, a nie ciemności


Z uwagi moderatora wynikało, że chodzi o Ciebie. Ale jeśli wyciął coś, czego nie było w Twoim poście, to moja uwaga pozostaje aktualna, choć nie jest wtedy skierowana do Ciebie.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 styczeń 08 2009 13:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by aszug:
Quote by matejanka:
Czy możesz ukonkretnić z kim polemizujesz tym postem?

Jeżeli ze mną, to bardzo proszę zacytuj miejsce w którym kiedykolwiek zarzuciłam któremuś z ewangelistów fałszowanie słów Pana!
Od razu Cię uprzedzę , że nie znajdziesz takiego cytatu, gdyż w moich oczach każdy z czterech ewangelistów był złotym piórem Pana i pisał swoją ewangelię w służbie Światła, a nie ciemności


Z uwagi moderatora wynikało, że chodzi o Ciebie. Ale jeśli wyciął coś, czego nie było w Twoim poście, to moja uwaga pozostaje aktualna, choć nie jest wtedy skierowana do Ciebie.



W moim poście nie było niczego o fałszowaniu ewangelii a nawet, nie fałszowaniu w ogóle, tylko o błędnym tłumaczeniu przez późniejszych tłumaczy ewangelii na języli narodowe, użytego przez ewangelistę słowa "entos" oznaczajacego ewidentnie po grecku "w" jako "pośród" w cleu dostosowania wymowy ewangelii do istniejącej oficjalnej teologii i tyle!

pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
aszug
 styczeń 08 2009 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by matejanka:
W moim poście nie było niczego o fałszowaniu ewangelii a nawet, nie fałszowaniu w ogóle, tylko o błędnym tłumaczeniu przez późniejszych tłumaczy ewangelii na języli narodowe, użytego przez ewangelistę słowa "entos" oznaczajacego ewidentnie po grecku "w" jako "pośród" w cleu dostosowania wymowy ewangelii do istniejącej oficjalnej teologii i tyle!


Jak dla mnie to wystarczy, bo to zwyczajne nadużycie twierdzić, że motywem takiego tłumaczenia jest kombinatorstwo i chęć dostosowania słowa Bożego do własnych celów.
Kościół nie ma innych celów niż ten, aby przybliżyć ludzi do Boga i Boga ludziom i aby głosić Jego naukę, której przechowywanie jest jego istotą.

Zanim się kogoś oskarży i przypisze mu niskie i złe motywy należy lepiej się zorientować dlaczego ktoś np. przetłumaczył coś w ten a nie inny sposób, a nie lekką ręką pisać nieprawdę.
Gdybyś była tłumaczem wiedziałabyś, że to samo słowo użyte czasem w innym kontekście nabiera innego znaczenia i oddaje inny aspekt danej rzeczy, tłumacze dobrze to wiedzą i jeśli tłumaczą coś w ten, a nie inny sposób to wiedzą dlaczego to robią.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 styczeń 08 2009 15:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Był tylko jeden Kościół i po Soborze Jerozolimskim nie było już konfliktu

Jeśli chodzi o judeochrześcijan, to nowy konflikt powstał w raz ze śmiercią Jakuba który trzymał ich w ryzach. Co do reszty chyba mogę sie z tobą zgodzić, chociaż właściwie nie dysponujemy pismami apostołów po śmierci Jakuba Sprawiedliwego, co się z nimi później działo.

Judeochrześcijanie nie musieli przestrzegać prawa żydowskiego w całości

Mogę prosić o źródło do tych rewelacji?

bo polegało ono głównie na obrzezaniu, kulcie świątynnym i ofiarach, a te Jezus zniósł i zastąpił swoją.

Jezus nigdzie nie wspomina, że znosi Prawo Mojżeszowe, wręcz nakazuje przestrzegać je w całości i nawet malusieńka rzecz nie może być zmieniona. Co podałem choćby w cytatach.

Nie było też tak, że u judeochrześcijan rodzące się dzieci były obrzezywane,

Znowu proszę o historyczne źródło tych rewelacji

bo to przymierze obrzezania zostało zastąpione przymierzem chrztu

Chrzest w pierwszym wieku chrześcijaństwa odbywał się gdy ludzie byli "świadomi" czyli dorośli. A dzieci chrzczono tylko w wyjątkowych przypadkach jak już np. w czasie bliskiej śmierci dziecka. Dlatego twe zdanie może się odnieść do samych chrześcijan, nie judeochrześcijan.


Nie było więc żadnych istotnych różnic między chrześcijanami wywodzącymi się z judaizmu i pogaństwa.

W czasach apostolskich raczej nie, poza tymi paroma uchybieniami w Prawie Mojżeszowym, jednak to i tak dużo zważywszy na to co głosił Jezus. Widocznie bardzo różnice dopiero zaczęły występować w późniejszych wiekach.

Pisać o fałszowaniu Ewangelii jest czymś bardzo niepoważnym. Trzeba mieć niesamowicie silną wolę, żeby chcieć uwierzyć, że ludzie Jezusowi najbliżsi, którzy w ogromnej mierze ponieśli śmierć męczeńską za Niego (z samych 12 apostołów śmierć męczeńską poniosło 11) lub kochający ich i wędrujący wszędzie z nimi ich uczniowie fałszowali Jego słowa, w imię jakichś interesów własnych, tak jakby nie po to zerwali z Synagogą i Starym Przymierzem, aby w Jego nauce znaleźć zbawienie i Życie (Panie, do kogo pójdziemy?), tylko żeby świadomie tworzyć jakieś nowe prawdy i wspólnotę, zbudowaną na zdradzie wobec Niego i narazić całą późniejszą historię 2000 lat na trwanie w kłamstwie i nieprawdzie. Nie ma w tym żadnej logiki.

Któryś z Ojców Kościoła kiedyś powiedział, że od śmierci Jezusa, ludzie z całego chrześcijaństwa
zaczęli nie raz błędnie interpretować nauki Jezusa, przez ludzką nieidealną naturę za które nawet ginęli.
I zdawał sobie z tego sprawę, mimo, że sam był chrześcijaninem. Był to chyba Tertulian.

Ale upewnie się jeszcze.



Widzę, że Rafi dużo cięć tutaj robi. Jednak nawet dziś działają ludzi "Corectores". Bo jeśli cięcią były dlatego, że ktoś wspomniał o błędnym tłumaczeniu to właśnie to jest Corectores.

Pozdrawiam.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 styczeń 08 2009 16:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by aszug:Kościół nie ma innych celów niż ten, aby przybliżyć ludzi do Boga i Boga ludziom i aby głosić Jego naukę, której przechowywanie jest jego istotą.


Masz prawo w to wierzyc (tak jak Matejanka w co innego)... Pomijam, ze zapewne wiekszosc roznych innych Kosciolow ma (przynajmniej teoretycznie) ten sam cel, co nie przeszkadza im realizowac go na rozne sposoby...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
aszug
 styczeń 09 2009 14:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Judeochrześcijanie nie musieli przestrzegać prawa żydowskiego w całości

Mogę prosić o źródło do tych rewelacji?


Wykazałem Ci, że nie obrzezywali dzieci, nie składali ofiar w świątyni a centrum ich życia religijnego nie stanowiła już Świątynia. Czego chcesz jeszcze?


Jezus nigdzie nie wspomina, że znosi Prawo Mojżeszowe, wręcz nakazuje przestrzegać je w całości i nawet malusieńka rzecz nie może być zmieniona. Co podałem choćby w cytatach.


Jezus nie wspomina, że znosi dekalog, bo jak już pisałem Ci kilkakrotnie Prawem nazywano głównie 10 przykazań i Torę. Tą drugą zaś unieważnił w samej jej istocie, czyli kulcie ofiarniczym. Jak nie rozumiesz na czym polegała Jego śmierć i ofiara, o której Paweł pisał, że zastąpiła wszystkie inne ofiary to po prostu się dokształć.


Nie było też tak, że u judeochrześcijan rodzące się dzieci były obrzezywane,

Znowu proszę o historyczne źródło tych rewelacji


Zwyczajnie się dokształć w historii Kościoła a nie wymagaj ode mnie elementarnych informacji.

bo to przymierze obrzezania zostało zastąpione przymierzem chrztu

Chrzest w pierwszym wieku chrześcijaństwa odbywał się gdy ludzie byli "świadomi" czyli dorośli. A dzieci chrzczono tylko w wyjątkowych przypadkach jak już np. w czasie bliskiej śmierci dziecka. Dlatego twe zdanie może się odnieść do samych chrześcijan, nie judeochrześcijan.


Nie było chrześcijan i judeochrześcijan. Byli chrześcijanie i nie obrzezywano żadnych dzieci chrześcijańskich, co logicznie wynika z przyjęcia chrztu przez rodzica. Dla dziecka chrześcijanina obrzezanie nie miało już żadnej wartości, ponieważ Bóg w Chrystusie zaoferował i zawarł nowe przymierze z ludźmi.
Jak tego także nie rozumiesz to również się dokształć w zrozumieniu chrześcijaństwa na elementarnym poziomie.


Któryś z Ojców Kościoła kiedyś powiedział, że od śmierci Jezusa, ludzie z całego chrześcijaństwa
zaczęli nie raz błędnie interpretować nauki Jezusa, przez ludzką nieidealną naturę za które nawet ginęli.
I zdawał sobie z tego sprawę, mimo, że sam był chrześcijaninem. Był to chyba Tertulian.


Nie ma to nic wspólnego z fałszowaniem nauki Jezusa

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 styczeń 09 2009 14:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by reguly:
Masz prawo w to wierzyc (tak jak Matejanka w co innego)... Pomijam, ze zapewne wiekszosc roznych innych Kosciolow ma (przynajmniej teoretycznie) ten sam cel, co nie przeszkadza im realizowac go na rozne sposoby...


Nie przeczę temu. Nie uważam, że mój Kościół jest wyłącznym posiadaczem prawdy.
Odpowiedziałem tylko na pytanie w jaki sposób obecny jest Chrystus w swoim Kościele, z którym się utożsamił.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 styczeń 09 2009 16:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775



Do Aszuga w odpowiedzi na off topa z wątku Królestwo Boże...

Nie ma żadnego zbawienia duszy i odrębnego zbawienia ciała, to są niebiblijne i niechrześcijańskie kłamstwa. Nie ma żadnego podziału ontologicznego na duszę i na ciało, człowiek jest jednością na zawsze i będzie zbawiony z ciałem i duszą na wieczność. Wszystko inne jest fałszem przeczącym Pismu Świętemu i nauce chrześcijańskiej.


A co jest celem wiary?

cyt, osiągając zbawienie dusz, cel wiary naszej" (l P l, 8-9).

Jak widzisz św Piotr też uważał, że celem wiary jest zbawienie naszej duszy!

w liście do Hebrajczyków
10,39
My zas nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych którzy zbawiają swą duszę

celem natomiast każdego ducha jest doskonałość

i w tym samym liście do Hebrajczyków
12,23
..do Boga, który sądzi wszystkch, do duchów sprawiedliwych , które już doszły do celu..

a więc do celu dojdą duchy. a nie cały człowiek.
Człowiek moze uzyskać zbawienie duszy w ciele na ziemi, a ciało może zostać odnowione i odkupione od skutków grzechu. Lecz ciało nigdy nie wejdzie do wiecznośći.
Bo to co narodziło się z ciała jest tylko ciałem...
To wynika z tych i innych fragmentów Pima Sw jednoznacznie

podkreśla to święty Paweł ... oczekując [przybrania za synów] — odkupienia naszego ciała. W nadziei bowiem
już jesteśmy zbawieni" (Rz 8,22-24).

Czyli dusza ma zostać zbawiona, a ciało odkupione z niewoli i skutków grzechu!
Człowiek jako istota cielesna nie może być w pełni dzieckiem Boga dopóki ma ciało.
Dzieckiem Boga, które może wołać do Boga Abba, jest tylko nasza duchowa część, gdyż Bóg jest Duchem!

pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 styczeń 09 2009 20:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Wykazałem Ci, że nie obrzezywali dzieci, nie składali ofiar w świątyni a centrum ich życia religijnego nie stanowiła już Świątynia. Czego chcesz jeszcze?

Chrześcijanie nie obrzezali i temu wcale nie przeczyłem nigdy. Mi chodzi o judeochrześcijan, bo takiego słowa użyłeś w swym poście. Przeczytaj sam w swoim poście na który wcześniej odpisałem. Użyłeś słowa JUDEOchrześcijanie, a nie chrześcijanie. Więc pytam o judeochrześcijan. To, że chrześcijan nie choćby nie obrzezano to wie każdy.

Jezus nie wspomina, że znosi dekalog, bo jak już pisałem Ci kilkakrotnie Prawem nazywano głównie 10 przykazań i Torę. Tą drugą zaś unieważnił w samej jej istocie, czyli kulcie ofiarniczym. Jak nie rozumiesz na czym polegała Jego śmierć i ofiara, o której Paweł pisał, że zastąpiła wszystkie inne ofiary to po prostu się dokształć.

Proszę czytać biblię, ja przytoczyłem słowa Jezusa, który mówi wyraźnie, żeby w Prawie niczego nie uchybiać. Mam je powtórzyć? Czytaj biblie, bo jak ktoś jest niedokształcony to tylko ty. Bo Paweł to nie Jezus, dlatego cały czas proszę o słowa Jezusa, a ty cały czas Paweł i Paweł, co mnie męczy, bo nie potrafisz nawet argumentować.

Zwyczajnie się dokształć w historii Kościoła a nie wymagaj ode mnie elementarnych informacji.

I ty siebie zwierz człowiekiem inteligentnym? To że chrześcijan nie obrzezali jest oczywiste, ja pytam o judeochrześcijan, czego dowodu nie jesteś wstanie przedstawić tylko głupi wywody prezentujesz.

Nie było chrześcijan i judeochrześcijan.

Sam użyłeś słowa judeochrześcijanie. A jak już chcesz tylko przy chrześcijanach pozostać co sobie przeczysz jeśli chodzi o posty, to użyjmy określenia chrześcijański Żyd.

Byli chrześcijanie i nie obrzezywano żadnych dzieci chrześcijańskich, co logicznie wynika z przyjęcia chrztu przez rodzica. Dla dziecka chrześcijanina obrzezanie nie miało już żadnej wartości,

To wiem, że chrześcijan obrzezanie nie dotyczy, ja tylko pytam o judeochrześcijan.

ponieważ Bóg w Chrystusie zaoferował i zawarł nowe przymierze z ludźmi.

Wskaż mi słowa Jezusa, który mówi, że znosi obrzezanie. Ja tylko znalazłem, żeby przestrzegać Prawa w 100%, sam napisał, że nie przyszedł znosić Prawa.

Jak tego także nie rozumiesz to również się dokształć w zrozumieniu chrześcijaństwa na elementarnym poziomie.

Czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Pytałem cały czas o judeochrześcijan, które to wyrażenie sam użyłeś w poście wcześniej. A co chrześcijanie, to mnie nie interesuje, bo to co mówisz, to wiem.


Nie ma to nic wspólnego z fałszowaniem nauki Jezusa

Ty to powiedziałeś, nie ja. Nie użyłem słowa fałszowanie, a to wiele zmienia.

Wspomnę tylko, że w swym poście jesteś arogancki i niemiły wobec mnie. Ja odpowiedziałem ci kulturalnie a ty na mnie, z sposób niemiły bym się dokształcił. Ja rozumiem, wzorowy katolik który słucha nauk Jezusa. Dziękuje za taki wzór.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 styczeń 09 2009 20:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

A odnośne mojego tekstu, wybacz Rafi jeśli cie to uraziło. Napisałem to pół żartem, pół serio i nie myślałem, że cie to urazi porównanie tylu cięć do Corectores. Wybacz.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
aszug
 styczeń 10 2009 02:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by matejanka:
Tak jak Jezus był zarówno człowiekiem jak i Bogiem tak człowiek, również grzeszny, jest zarówno ciałem jak i duchem z duszą.

Człowiek jako istota cielesna może być w oczach Boga nawet wieprzem i
wart tylko unicestwienia jego życia.

O tej godności każdego cżłowieka pisał również nasz papież Jan
Paweł i ta godnośc jest niezbywalna i czymni nas wszystkich rodzeństwem z
ducha.

Zbawieni jesteśmy wszyscy bez wyjątku!!!!


Nie jesteśmy zbawieni wszyscy bez wyjątku i o tym mówił Jezus wielokrotnie. Jesteśmy odkupieni, ale nic nam to nie pomoże jesli nie zostaniemy też zbawieni.

Jezus nie przyszedł do sprawiedliwych, lecz do grzeszników i właśnie
grzeszników zbawił i to zbawienie nigdy nie zostanie im odebrane!

'ALe jako ludzie mamy wybór przyjęcia zbawienia lub nie !
Bóg jest w każdym ludzkim duchu!!!

Odbudowanie prawdziwej Świątyni odbywa się w ludzkim sercu , które
zatwardziło swoje włókna na wszystko co duchowe i przyjmuje prawie wyłącznie
to co materialne.

Dlatego są nam dawane materialne symbole i dlatego sam Bóg przyjął
ciało, aby do nas mówić od zewnątrz bo wewnątrz Go nie słyszymy.

DLatego abyśmy słuchali wewnetrznego głosu Jezus pozwolił nam spożywać
jako symbol Jego Słowa i ciała materialny chleb, abyśmy spożywając ten
chleb otwierali swoje serca na Jego obecność w nas!


Piszesz bardzo niemądre i nieprawdziwe rzeczy.

W żadnym złym i perfidnym człowieku nie mieszka Bóg na żaden sposób. I
właśnie dlatego przyszedł Jezus do ludzi i właśnie dlatego potrzebne
było odkupienie człowieka i wysłużenie mu darów Ducha św.

"Kto zachowuje Moje przykazania, tego umiłuje Mój Ojciec i zamieszkamy w
nim" (z pamięci). Bóg nie mieszka we wszystkich ludziach w ten sam sposób i
o tym mówi cała Biblia. Absurdem jest też pisanie o tym, że w duszy
człowieka mieszka Bóg tylko nie mieszka w jego sercu. Serce jest tylko symbolem
wnętrza człowieka, jego duszy właśnie a nie odrębnym organem na Ducha
świętego. Bóg może mieszkać tylko w duszy i jeśli Go nie ma w człowieku
to nie ma Go właśnie w niej.

Nie słyszałem jeszcze bardziej niemądrej teorii od tej, że w duszy
mieszka Bóg i trzeba jeszcze aby zamieszkał w sercu. Przecież to tak
naciągane, że nie ma nawet do czego się odnieść.



Jeszcze raz !

nie neguję ciała , gdyż to Bóg je ukształtował dla dobra duszy!

Również ciało poprzez oczyszczoną dusze zostanie zb awione od
konsekwencji grzechu, ale nigdy ciało materialne nie będzie wieczne!


Przecież to jest logiczny absurd. W jaki sposób ciało będzie zbawione
skoro umrze i zgnije na zawsze w ziemi?

Negujesz ciało i to na każdym kroku, jest ono tylko grobem duszy w takiej
wizji człowieka jaką Ty reprezentujesz.


Zbawienie całego człowieka dotyczy życia na ziemi, a zbawienie duszy
życia w Domu Ojca po drugiej stronie materii, gdzie będziemy jako Aniołowie,
co ani się żenią, ani za mąż wychodzą!


Zbawienie całego człowieka to jest właśnie zbawienie całego człowieka, a nie duszy, czyli unieśmiertelnienie istoty psychofizycznej jaką jest człowiek.

I zrozum wreszcie, że posiadanie ciała chwalebnego nie ma nic wspólnego z płodzeniem dzieci. Po co powtarzasz bez końca ten argument, skoro dziesięć razy już to wyjaśniałem?

Nie ma żadnego zbawienia duszy i odrębnego zbawienia ciała, to są
niebiblijne i niechrześcijańskie kłamstwa. Nie ma żadnego podziału
ontologicznego na duszę i na ciało, człowiek jest jednością na zawsze i będzie
zbawiony z ciałem i duszą na wieczność. Wszystko inne jest fałszem
przeczącym Pismu Świętemu i nauce chrześcijańskiej.


no jasne że nie może tworzyć Kościoła serce pełne nienawiści i
zbrodni!

Kościół to my wszyscy wierzący że Jezus jest Panem i Zbawicielem!

pozdrawiam



Kościół to ludzie, którzy włączają się w ten Szczep, o jakim
pisałem, a nie ci, którzy w pysze tworzą nowe prawdy i nowe objawienia.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 styczeń 10 2009 16:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Tak jak Jezus był zarówno człowiekiem jak i Bogiem tak człowiek, również grzeszny, jest zarówno ciałem jak i duchem z duszą.

Człowiek jako istota cielesna może być w oczach Boga nawet wieprzem i
wart tylko unicestwienia jego życia.

O tej godności każdego cżłowieka pisał również nasz papież Jan
Paweł i ta godnośc jest niezbywalna i czymni nas wszystkich rodzeństwem z
ducha.

Zbawieni jesteśmy wszyscy bez wyjątku!!!!

Nie jesteśmy zbawieni wszyscy bez wyjątku i o tym mówił Jezus wielokrotnie. Jesteśmy odkupieni, ale nic nam to nie pomoże jesli nie zostaniemy też zbawieni.


Jesteśmy potencjalnie zbawieni wszyscy!

Słowami "Wykonało się" Jezus dał zbawienie każdej duszy , gdyż na każdą wraz z krwią Pana spłynęło Boskie Światło.
Dzięki zbawczemu czynowi Jezusa droga do Królestwa Boga została otwarta dla każdej duszy
jeżeli będziemy na zbawienie patrzyli z punktu widzenia ziemskiej czaso-przestrzeni, to każdy człowiek w swoim czasie i indywidualnie musi przyjąc swoje zbawienie i wypełnić warunki, aby wejść do Królestwa Boga.
Ale zgodnie z tym co obiecał Jezus, że gdy zostanie wywyższony, to WSZYSTKICH do siebie przyciągnie, czyli na każdą duszę przyjdzie jej ostatni dzień, w którym Jezus ją wzbudzi do duchowego życia!

W żadnym złym i perfidnym człowieku nie mieszka Bóg na żaden sposób. I
właśnie dlatego przyszedł Jezus do ludzi i właśnie dlatego potrzebne
było odkupienie człowieka i wysłużenie mu darów Ducha św.


Aszug!

1. Ci w których nie byłoby Boga nie mogliby istnieć, gdyż tylko Bog daje życie
2. Z faktu , że Bóg jest wszechwiedzący wynika, że musi być we wszystkim i wszystko przenikać, a więc zawsze i całego człowieka, tak jak podaje ST, że Bog przenika serce i nerki
3. W jaki sposób według Ciebie możliwe byłoby nawrócenie grzesznika gdyby nie mógł usłyszeć w samym sobie Głosu Boga?
Przecież Jezus powiedział wyraźnie, że nikt nie przychodzi do Niego, o ile Ojciec go nie pociągnie.
czy sądzisz że Bóg ciągnie kogoś od zewnątrz?
Jest to oczywiśćie bzdura!
Bóg może nas pociągnąć tylko poprzez nasze sumienie, gdyż tam właśnie każdy, nawet najgorszy grzesznik, może usłyszeć Boskie wezwanie!
Mamy cały szereg przykładów w literaturze nieszczęsnych grzeszników usiłujących zagłuszyć głos sumienia(często alkoholem)
4.

Zostaliśy wszyscy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.

Czyli wszyscy nawet jeżeli zgrzeszymy dalej jesteśmy Jego dziećmi i zeby odzyskać podobieństwo do Ojca musimy stać się czysći i doskonali, tak jak On jest doskonały. A ponieważ wszyscy żyjący na ziemi zgrzeszyli więc wszyscy muszą się oczyścić ale

pomimo to przeczytaj poniższy fragment Pisma
5.

J 10,33-36
33. Odpowiedzieli mu Żydzi, mówiąc: Nie kamienujemy cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem.
34. Odpowiedział im Jezus: Czyż w zakonie waszym nie jest napisane: Ja rzekłem: Bogami jesteście?35. Jeśli nazwał bogami tych, których doszło słowo Boże [a Pismo nie może być naruszone],
36. Do mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał
na świat, wy mówicie: Bluźnisz, dlatego, że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?
(BW)

Widzisz tutj Jezus mowi o tym, że każdy człowiek ma Boga w sobie i w pewnym sensie jest przez to boski, a co dopiero On , Jezus, człowiek czysty i ze szczególną misją posłany przez Ojca na świat.

W Nim Bóg jest nie tylko obecny ale będąc Jego duchem ,całkowicie wypełnia również Jego ludzką duszę.

Jak widzisz sam Jezus podkreślał fakt boskości każdego człowieka ze względu na obecnośc Boga w nim pomimo grzechów które popełnił każdy człowiek żyjący na ziemi.

Z tego właśńie powodu , że jesteśmy duchowo iskrami z boskości, jego atmomami, Bóg nie zrezygnuje nigdy z żadnego dziecka i pozostawi 99 sprawiedliwych, aby pojśc za jedną zbłądzoną owcą. Taka zbłądzona owca kochana tak samo jak wszystkie inne może być w naszych oczach odrażającym mordercą i niegodziwcem.
Ale to co ostatnie w naszych oczach u Boga może stać się szybko przed nami, czyli pierwsze'

Bo tam gdzie jest wiele grzechu, jest też wiele Łaski i Boskiego działania!
Pierwsi będą ostatni, a ostatni pierwsi.
Czy nic ci to nie mówi?




"Kto zachowuje Moje przykazania, tego umiłuje Mój Ojciec i zamieszkamy w
nim" (z pamięci). Bóg nie mieszka we wszystkich ludziach w ten sam sposób i
o tym mówi cała Biblia. Absurdem jest też pisanie o tym, że w duszy
człowieka mieszka Bóg tylko nie mieszka w jego sercu. Serce jest tylko symbolem
wnętrza człowieka, jego duszy właśnie a nie odrębnym organem na Ducha
świętego. Bóg może mieszkać tylko w duszy i jeśli Go nie ma w człowieku
to nie ma Go właśnie w niej.


Tu właśnie się kłania nieznajomośc struktury człowieka.
nasza duchowa część składa się z ducha i duszy.
Duch dąży do doskonałość, a dusza do zbawienia.

Ludzkie serce jest miejscem, gdzie wyraża się stan jego duszy, albo jej czystość i bezgrzesznosć, albo jej zło i grzeszność To z serca człowieka pochodzą złe myśli ...itd
Są to słowa Jezusa.
Tak więc jaki jest człowiek decyduje jego serce, to czym dusza je wypełnia.

Boga człowiek może doświadczyć poprzez swojego ducha a Głos Boga usłyszeć poprzez swoje sumienie również znajdujące sie w duchu.

Dusza w czasie swojego wcielenia ma do wyboru:

czy pojdzie za głosem sumienia, czy pojdzie za głosem ciała.

Jeżeli pojdzie za głosem sumienia oczysći się i zostanie zbawiona
jezeli za głosem ciała sprzeda się światu i się zatraci.


Nie słyszałem jeszcze bardziej niemądrej teorii od tej, że w duszy
mieszka Bóg i trzeba jeszcze aby zamieszkał w sercu. Przecież to tak
naciągane, że nie ma nawet do czego się odnieść.


Wierzysz że Bóg jest trynitarny i jedyny, a nie możesz uwierzyć że człowiek jest jeden, ale jako obraz Boga również trynitarny?
Czy zastanawiałeś się co znaczą słowa obraz i podobieństwo do Boga.
Obraz to człowiek trynitarny
dusza duch ciało

podobieństwo do Boga znajduje się w naszym duchu posiadającym inteligencję i wolną wolę.



Przecież to jest logiczny absurd. W jaki sposób ciało będzie zbawione
skoro umrze i zgnije na zawsze w ziemi?

Właśnie cialo może być odkupione od skutków grzechu.
Nasze choroby, ułomności ciała są skutkiem grzechu duszy. Gdy dusza oczysci się to ciało nie będzie ponosiło skutków grzechu i na ziemi ludzie będą znowu cieszyli się zdrowiem i długim życiem.
Ale tylko na ziemi. Do wiecznosci wejdzie tylko nasz duch,
a ciało powraca tam skąd zostało wzięte do natury,
Bóg nie ulepił ciała z anielskiego tworzywam, lecz z ziemi i temu ciału dał boskie Tchnienie będące naszym duchem i to co boskie powóci do Boga a to co pochodzi ze swiata materii powróci do świata materii(w efekcie za eony czasu materia też powróci do Boga, ale o tym kiedy indziej)

Negujesz ciało i to na każdym kroku, jest ono tylko grobem duszy w takiej
wizji człowieka jaką Ty reprezentujesz.


Ono jest tak długo grobem ducha(nie duszy) jak długo dusza jest zaprzedana materii. W takim człowieku duch jest martwy!


Zbawienie całego człowieka dotyczy życia na ziemi, a zbawienie duszy
życia w Domu Ojca po drugiej stronie materii, gdzie będziemy jako Aniołowie,
co ani się żenią, ani za mąż wychodzą!

Zbawienie całego człowieka to jest właśnie zbawienie całego człowieka, a nie duszy, czyli unieśmiertelnienie istoty psychofizycznej jaką jest człowiek.

Nasze ciało jest przejściowym namiotem!
O tym mówi Pismo Święte!


I zrozum wreszcie, że posiadanie ciała chwalebnego nie ma nic wspólnego z płodzeniem dzieci. Po co powtarzasz bez końca ten argument, skoro dziesięć razy już to wyjaśniałem?


nie rozumiesz że ciało chwalebne nie ma nic wspólnego z materialnym ciałem?
To co narodziło się z ciała ciałem pozostanie!

Nie ma żadnego zbawienia duszy i odrębnego zbawienia ciała, to są
niebiblijne i niechrześcijańskie kłamstwa. Nie ma żadnego podziału
ontologicznego na duszę i na ciało, człowiek jest jednością na zawsze i będzie
zbawiony z ciałem i duszą na wieczność. Wszystko inne jest fałszem
przeczącym Pismu Świętemu i nauce chrześcijańskiej.


pewnie, ze nie ma odrębnego zbawienia ciała, gdyż ciało jest odzwierciedleniem duszy i gdy dusza się oczysci to następne ciało powstanie oczyszczone i zdrowe!
W Duchowosći dusza ma ciało duchowe i nie potrzebuje ziemskiego.
Gdy Mojżesz się objawił na górze Tabor to jakoś nie wyglądał na gołego.
Dla Boga wszyscy żyją pełnią życia w jego Domu już teraz i nie czekają na zadne ciała z ziemi! To my na ziemi jesteśmy martwi i bez życia, bo żyjemy dla ciała!


a życiem jest Duch! poczytaj słowa ew Jana 6.


Należy rozrożnić historię zbawienia ludzkosci od zbawienia samej duszy.

Bibla mówi przede wszystkim o historii zbawienia ludzkosći, i tylko w nielicznych miejscach porusza los duszy z duchem w zaświatach.

Teologia mylnie wzięła zbawienie ludzkości na ziemi od skutków grzechu za zbawienie człowieka do życia w Wiecznosci.
Gdybyś poczytał Izajasza to przekonałbyś się że mam rację.
Biblia jest spójną księgą obejmującą historię ludzkosci od Stworzenia ziemi i upadku pierwszych ludzi do odnowienia Stworzenia i życia ludzkosći na nowej Ziemi.

Księga mówiąca o życiu ducha w zaświatach jeszcze nie została napisana!
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 10 2009 16:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

podsumuję: BBBB
nawet nie ma sensu polemizować - szkoda czasu, nerwów a i wątek rozrasta się jakby było w nim cokolwiek istotnego.
Tu się własnie kłania zauroczenie przez NA.
Teksty sa tak beznadziejne, że nie ma sensu odpowiadac, w myśl zasady:
- nie dyskutuj z osłem, bo ktoś z boku nie zauwazy różnicy

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 styczeń 10 2009 18:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Aszug!
Abys łatwiej rozumiał to o czym piszę
wklejam Ci z TT niektóre fragmenty dotyczące struktury człowieka Jeżeli bez uprzedzenia przeczytasz nie będziesz mógł zaprzeczyć.


VIII CZŁOWIEK

Rozdział 32




14.Wielkie Duchowe Pouczenie jest konieczne, ażeby człowiek żył w zgodzie ze swoim sumieniem. Pomimo tego, że wszystko przeniknięte jest przez Boską Miłość, mądrze stworzone dla dobra i uszczęśliwienia człowieka, to materia, która go na świecie otacza, oznacza dla Ducha doświadczenie od momentu, gdy zamieszka w świecie, do którego nie należy i połączony jest z ciałem, którego natura jest inna niż Jego.

15.W tym możecie ujrzeć przyczynę, dlaczego Duch zapomina swoją przeszłość. Od momentu, w jakim On inkarnuje, w nieświadome stworzenie, które właśnie się urodziło, i łączy się z nim, zaczyna życie ściśle z tym ciałem związane.

16.Po Duchu zostają obecne dwie właściwości: sumienie i intuicja; lecz osobowość, dokonane czyny i przeszłość, pozostają jakiś czas ukryte. Tak jest to przewidziane przez Ojca.

17. Co stałoby się z Duchem, który przychodzi ze światła wyższej ojczyzny, aby żyć w nędznych warunkach tego świata, jeżeli mógłby przypomnieć sobie swoją przeszłość? (257, 18-19)

Prawidłowa ocena ciała i jego prowadzenie przez Ducha

18. Powiadam wam, że nie tylko powinniście swoją duszę oczyścić, ale również wzmocnić wasze ciało, ażeby nowe generację, które z was wyjdą, były zdrowe i ich dusze mogły wypełnić swoje trudne zadania. (51, 59)

19. Uważajcie na zdrowie waszego ciała, troszczcie się o jego utrzymanie i siłę życiową, Moja nauka doradza wam, troskliwe dbanie i o waszą duszę i o wasze ciało, gdyż oboje się uzupełniają i nawzajem potrzebują do wykonania trudnego duchowego zadania, które zostało im powierzone. (92, 75)

20. Nie przyznawajcie waszemu ciału większego znaczenia niż ma ono w rzeczywistości i nie pozwólcie, aby zajęło miejsce, które tylko waszemu Duchowi się należy.

21. Zrozumcie, że cielesna powłoka jest tylko narzędziem, którego wy potrzebujecie, aby Duch mógł się na ziemi objawić. (62, 22-23)

22. Spójrzcie, jak ta nauka sprzyja waszej duszy, ponieważ, podczas gdy materia ciała z każdym mijającym dniem zbliża się nieco do łona ziemi, to przeciwnie, dusza przybliża się coraz bardziej ku wieczności.

23.Ciało jest punktem oparcia, na którym opiera się wasza dusza, tak długo jak, długo żyje na ziemi. Dlaczego pozwolić, aby stało się ono łańcuchem, który krępuje, albo więzieniem, które więzi? Po co, dopuszczać, aby stało się sterem waszego życia? Czy jest to prawidłowym, aby ślepy prowadził tego, którego oczy widzą? (126, 15-16)


27. Powiadam wam, ze nie istnieje większa pokusa niż słabość waszego ciała, wrażliwego na wszystko, co go otacza; słabego wystarczająco, aby się poddawało; łatwego do doprowadzenia do upadku i uwiedzenia. Lecz jeżeli ktoś nauczył się opanowywać popędy, namiętności i słabości ciała, zwyciężył pokusę, którą w samym sobie nosi. (271, 49-50)

28. Ziemia jest miejscem walki, jest tu dużo do nauki. Gdyby tak nie było wystarczyłoby wam na tej planecie kilka lat życia i nie bylibyście raz za razem wysyłani, aby się na nowo urodzić. Nie istnieje dla Ducha żadna, bardziej ponura i ciemna grobowa jama, niż jego własne ciało, gdy jest ono oblepione brudem i materializmem.

29. Moje Słowo podnosi was z tego grobu i następnie daje wam skrzydła, abyście wznosili siebie w regiony Pokoju i duchowego światła. (213, 24-25)

Znaczenie i zadanie Duszy, Ducha i sumienia w Człowieku

30.Ciało mogłoby egzystować bez Ducha, samo, za pomocą obdarzonego duszą cielesnego życia; ale nie byłaby to wówczas istota ludzka. Wtedy posiadałoby duszę, lecz będąc bez Ducha, nie mogłoby się samo prowadzić, ani nie byłoby najwyższą istotą, która poprzez Ducha rozpoznaje Prawo, odróżnia dobro od zła i odbiera któreś z Boskich Objawień. (59, 56)

31. Sumienie ma oświecać Ducha a Duch ma prowadzić ciało. (71, 9)


34. Już od dawna nie trzymacie się Mnie, nie wiecie więcej, czym w rzeczywistości jesteście, ponieważ dopuściliście, aby w waszej istocie, wiele umiejętności, zdolności i talentów, które wasz Stwórca w was włożył, bezczynnie drzemało. Śpicie w odniesieniu do Duszy i do Ducha, a właśnie w ich duchowych właściwościach leży prawdziwa wielkość człowieka. Żyjecie jak istoty, które są z tego świata, gdyż na nim powstają i umierają. (85, 56-57)

35. Moim Słowem Miłości udowodnię wam wartość, jaką ma dla Mnie wasz Duch. Nie istnieje nic większego w materialnym stworzeniu od waszego Ducha-ani królestwo gwiazd ze swoim światłem, ani ziemia ze swoimi cudami, ani cokolwiek stworzonego jest większe od Ducha, którego wam dałem, gdyż jest On Boską cząstką, jest płomieniem, który wyszedł z Boskiego Ducha.

36. Poza Bogiem, tylko duchy posiadają duchową inteligencję, świadomość, wolę i wolną wolę.

37. Ponad instynkt i skłonności ciała, wznosi się światło, które jest waszą duszą, a ponad tym światłem Wódz, Podręcznik i Sędzia, którym jest wasze Sumienie. (86, 68)

38. Ludzkość w swoim zmaterializowaniu mówi do Mnie: "Czy istnieje w ogóle królestwo Ducha?" Lecz Ja odpowiadam wam:" O wy niewierni, jesteście Tomaszem" Trzeciego Czasu." Uczucie współczucia, miłosierdzia i tkliwości, dobroć i wspaniałomyślność nie są własnościami ciała, równie mało jak dary łaski, które ukryte nosicie w sobie.

39. Szukajcie siedziby waszego Ducha w jądrze waszej istoty, a wielką Mądrość we wspaniałości Miłości. (147, 21-22)

40. Doprawdy powiadam wam, że od najwcześniejszych dni ludzkości posiadał człowiek intuicyjną wiedzę, noszenia w sobie istoty duchowej- istoty, która chociaż była niewidzialna, objawiała się podczas różnych dzieł jego życia.

41. Wasz Pan objawiał wam od czasu do czasu istnienie Ducha, naturę Jego istoty i Jego ukryty byt.Gdyż, chociaż Go w sobie nosicie, to zasłona, którą wasze zmaterializowanie was otacza jest tak gęsta, że nie jesteście w stanie rozpoznać tego, co w waszej istocie jest Najszlachetniejsze i Najczystsze.

42. Wielu prawdom odważył się człowiek zaprzeczyć. Mimo tego- wiara w egzystencję jego Ducha nie należała do tego, co on najczęściej zwalczał, ponieważ człowiek czuł i ostatecznie pojął, że wypieranie się swojego Ducha, byłoby tym samym, co wyparcie się samego siebie.

43. Gdy ludzkie ciało, na gruncie swoich namiętności, nałogów i zmysłowości uległo zwyrodnieniu, stało się dla Ducha kajdanami, ciemną zasłoną na oczach, więzieniem i przeszkodą w rozwoju. Pomimo tego, człowiekowi, nie brakowało nigdy iskry wewnętrznego światła, które przychodziło mu z pomocą w godzinach jego sprawdzianu.

44. Doprawdy powiadam wam, najwyższym i najczystszym wyrazem Ducha jest Sumienie, owo wewnętrzne światło, które pozwala być człowiekowi, pośród wszystkich stworzeń, które go otaczają, pierwszym, najwyższym, największym i najszlachetniejszym. (170, 56-60)

45. Powiem całemu ludowi, ze najwyższy i najpiękniejszy tytuł, jaki posiada człowiek, jest ten- być "Dzieckiem Boga," aczkolwiek koniecznym jest na niego zasłużyć.

46. Sensem Prawa i Pouczeń jest objawienie wam wiedzy Mojej Prawdy, abyście mogli zostać godnymi Dziećmi Boskiego Ojca, który jest najwyższą Doskonałością. (267, 53)

47. Wiecie, że zostaliście na, "Mój obraz i podobieństwo" stworzeni, lecz wy, gdy to mówicie myślicie o waszej ludzkiej postaci. Ja powiadam wam, że nie tam jest Moje Odbicie, lecz w waszym Duchu - który aby być do Mnie podobny- musi się doskonalić, praktykując cnoty.

48. Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem, Jestem Sprawiedliwością i Dobrem, a wszystko to pochodzi z Boskiej Miłości. Rozumiecie teraz, jakimi musielibyście być, abyście byli "Moim obrazem i podobieństwem." (31, 51-52)

49. Macie w sobie odbicie Boskości, Jestem w was naprawdę. Inteligencja, Wola, umiejętności, zmysły i cnoty, które posiadacie, świadczą o Istocie Wyższej, do której należycie i są żywym świadectwem Ojca, z którego wyszliście.

50. Niekiedy, to podobieństwo, które do Mnie w swej istocie nosicie, plamicie i hańbicie poprzez nieposłuszeństwo i grzech. Wówczas nie jesteście do Mnie podobni, gdyż nie wystarczy, posiadać ludzkie ciało, Ducha i Duszę, aby być Obrazem Stwórcy,. Prawdziwe podobieństwo do Mnie składa się z waszego światła i z waszej Miłości do wszystkich waszych bliźnich. (225, 23-24)

51. Stworzyłem was na " Mój obraz i podobieństwo" i ponieważ Ja jestem jednocześnie Trzy i Jeden, ta Trynitarność istnieje również w was.

52. Wasze materialne ciało na podstawie jego doskonałego kształtu i harmonii, reprezentuje Stworzenie. Wasz inkarnowany Duch jest odbiciem "Słowa", które zostało człowiekiem, aby ludziom zostawić na ziemi ślad Miłości, a wasze Sumienie jest lśniącą iskrą z Boskiego Światła Ducha Świętego. (220, 11-12)

53. Jakie zasługi miałby wasz Duch, jeżeli działałby w ciele bez woli i bez własnych skłonności?

Walka Ducha z e swoją cielesną powłoką, jest walką władzy przeciw władzy. Tu znajdzie On kamień probierczy, na którym musi udowodnić swoją wyższość i swoją duchową wielkość. Jest to egzamin, na którym Duch, często na jedno oka mgnienie, ulega pokusom, które Mu świat dostarcza poprzez ciało Tak wielka jest moc, z jaką te działają na Ducha{pokusy},że ostatecznie możecie mieć wrażenie, że jakaś nadnaturalna i zła siła, zgubiła i zniszczyła was namiętnościami.

54. Jakże wielka jest odpowiedzialność Ducha przed Bogiem! Ciało tej odpowiedzialności nie przejęło. Spójrzcie jak na zawsze spoczywa w ziemi, gdy przyjdzie śmierć.
Kiedy zdobędziecie zasługi, aby wasz Duch był godzien w doskonalszych ojczyznach zamieszkać niż ta, w której teraz żyje?

55. Świat ofiarowuje wam korony, które świadczą tylko o próżności, dumie i fałszywej wielkości. Duchowi, który potrafi ponad te marności się wznieść, jest w zaświatach inna korona przygotowana, ta- Mojej Mądrości. (53, 9-11)

56. Życie powinno się bardziej w Duchu aniżeli w ciele objawiać. Jakże wielu żyło już na tym świecie; lecz jakże niewielu żyło duchowo, dając wyraz Łasce, która istnieje w każdej ludzkiej istocie, owej Bożej iskrze, którą Stwórca umieścił w ludziach.

57. Jeżeli ludzie potrafiliby w swoim Duchu zachować jasnowidzenie, mogliby dzięki niemu widzieć swoją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

58. Duch odpowiada księdze Boskiej Mądrości. Jakże wiele zawiera On w sobie! Bezustannie ma wam coś do odkrycia- czasem tak głębokie Objawienia, że są one dla was niepojęte.

59. Owa świetlna iskra, która znajduje się w każdej ludzkiej istocie jest węzłem, który łączy człowieka z duchowością, jest tym, co go kontaktuje z zaświatami i z jego Ojcem. (201, 37-40)

60. Ach, żeby ta wasza materialna natura mogła przyswoić to, co wasz Duch poprzez swoją umiejętność widzenia odbiera! Gdyż wasz Duch nigdy nie przestaje patrzeć, również wtedy, kiedy ciało z powodu swoich materialnych zajęć niczego sobie nie uświadamia. Kiedyż będziecie w stanie, waszego Ducha rozumieć? (266, 11)

61. Tak długo wy, którzy nie kochacie życia, gdyż nazywacie je okrutnym, nie rozpoznacie w człowieku znaczenia sumienia, ani nie pozwolicie Mu siebie prowadzić, nie odnajdziecie niczego, co ma prawdziwą wartość.

62. To Sumienie jest tym, co wznosi. Ducha do wyższego życia, ponad materię z jej namiętnościami. Uduchowienie pozwoli wam poczuć wielką Miłość Boga, jeżeli wam się uda je wprowadzić w czyn. Wówczas zrozumiecie znaczenie życia, zobaczycie jego piękno i odkryjecie jego mądrość.Wtedy będziecie wiedzieli, dlaczego Ja nazwałem to "Życiem"

63. Kto odważy się tę naukę odrzucić, poprzez powiedzenie że nie jest ona prawdą, po tym jak ją poznał i zrozumiał.

64. Gdy pojmiecie, że podstawą waszej prawdziwej wartości jest wasze Sumienie, będziecie żyć w harmonii ze wszystkim stworzonym przez Ojca.

65. Wówczas Sumienie upiększy biedne ludzkie życie; ale najpierw musi się człowiek odwrócić od wszystkich namiętności,dzielących go od Boga, aby postępować drogą sprawiedliwości i mądrości. Wówczas rozpocznie się dla was prawdziwe życie, życie, które dzisiaj traktujecie z obojętnością, gdyż nie wiecie, czym pogardzacie i nie macie żadnego pojęcia o jego doskonałości. (11, 44-48)

Świątynia Boga w człowieku


67. Człowiek musi wiedzieć, że nosi Mnie w sobie, że w swojej Duszy i w świetle swego Ducha posiada czystą obecność Boskości. (83, 50-51)

68. Cierpienie, które ludzi tego czasu przygniata, przez nich nie zauważalnie, prowadzi ich krok po kroku przed bramę wewnętrznej Świątyni, w obliczu, której, oni - nie będąc w stanie iść dalej-zapytają:"Panie gdzie jesteś" a z wnętrza Świątyni będzie słyszalny dobrotliwy głos Mistrza mówiącego do nich:" jestem tu gdzie zawsze mieszkałem- w waszym Sumieniu". (104, 50)

69. Urodziliście się we Mnie. Duchowe i materialne życie dostaliście od Ojca. I w przenośni mogę wam powiedzieć, że w tym samym czasie, w jakim wy urodziliście się we Mnie, Ja urodziłem się w was.

70. Rodzę się w waszym Sumieniu, rosnę w was poprzez wasz rozwój i objawiam się w pełni w dziełach waszej miłości, abyście z radością wołali: "Pan jest ze mną." (138, 68-69)

71. Dzisiaj jesteście jeszcze uczniami dziećmi i nie zawsze możecie rozumieć Moje pouczenia; lecz chwilowo, mówcie do Boga swoim sercem, swoimi myślami, a On odpowie wam z głębi waszej istoty. Jego przesłanie, które w waszym Sumieniu będzie mówić - będzie czystym, mądrym, pełnym miłości głosem, który raz po raz będziecie odkrywać i do którego później się przyzwyczaicie. (205, 47)

72. Urządzę w tym "Trzecim Czasie" w sercach Moich uczniów Kościół Ducha Świętego. Tam będzie Bóg Stwórca mieszkał, Bóg silny, Bóg, który w "Drugim Czasie" został człowiekiem, Bóg nieskończonej mądrości. On mieszka w was, lecz aby Go odczuwać i odbierać brzmienie Jego głosu, musicie się wewnętrznie przygotować.

73. Kto czyni Dobro, czuje wewnętrznie Moją obecność, jak również ten, kto jest pokorny, albo w każdym bliźnim widzi brata.

74. W waszym Duchu istnieje Świątynia Ducha Świętego. Ten obszar jest niezniszczalny, nie istnieją żadne szturmy lub orkany, które były by w stanie ją zburzyć. Jest Ona dla ludzkich oczu niewidzialna i niedotykalna, Jej kolumny powinny pragnąć wzrastać w dobru. Jej kopułą jest Łaska, jakiej Ojciec udziela swoim dzieciom, bramą jest Miłość Matki Boskiej; gdyż każdy, kto puka do Moich drzwi porusza Serce Matki Niebieskiej.

75. Uczniowie, oto jest prawda, która żyje w Kościele Ducha Świętego, abyście nie należeli do tych, którzy błądzą przez fałszywą interpretację. Kościoły z kamienia były tylko symbolem i z nich nie zostanie kamień na kamieniu.

76. Chcę, aby na waszym wewnętrznym ołtarzu nieustannie palił się płomień wiary i żebyście zrozumieli, ze swoimi czynami kładziecie fundamenty, na których, któregoś dnia powinna spocząć wielka Świętość. Wystawiam ludzi z ich różnymi ideami na próbę i oddziałuję na nich, gdyż wszystkim pozwolę mieć udział we wznoszeniu Mojej Świątyni.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
aszug
 styczeń 13 2009 14:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by matejanka:
A co jest celem wiary?


Celem wiary jest zbawienie człowieka a nie jego duszy.
Antropologia biblijna za człowieka uważa istotę psychofizyczną a pojęcie zamieszkującej w ciele duszy duchowej jest jej obce i pochodzi ze świata hellenistycznego.

cyt, osiągając zbawienie dusz, cel wiary naszej" (l P l, 8-9).

Jak widzisz św Piotr też uważał, że celem wiary jest zbawienie naszej duszy!

w liście do Hebrajczyków
10,39
My zas nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych którzy zbawiają swą duszę

celem natomiast każdego ducha jest doskonałość

i w tym samym liście do Hebrajczyków
12,23
..do Boga, który sądzi wszystkch, do duchów sprawiedliwych , które już doszły do celu..


Pojęcia "duch", "dusza" są używane w Biblii na określenia wnętrza człowieka, a nie duszy zamieszkującej w ciele i tak np. słowa "Czemu trwoży się dusza wasza?" wypowiedziane do przestraszonych apostołów przez Jezusa oznacza po prostu "Czemu trwoży się wnętrze wasze" lub "Czemu jesteście przestraszeni?".
I nic więcej.

a więc do celu dojdą duchy. a nie cały człowiek.


Do celu dojdzie człowiek, a człowiek jest od początku jednością, a nie samą duszą. To pogańskie pojęcie i pogląd. Czy wiesz, że w Biblii nie ma ani jednego fragmentu mówiącego o duszy zamieszkującej w ciele?
Jest tylko mowa o tchnieniu ożywiającym ciało i o duchu (pneuma, Duch św. zamieszkujący wnętrze człowieka zbawionego, a nie duch przynależny człowiekowi) zamieszkującego duszę, wnętrze człowieka.


Człowiek moze uzyskać zbawienie duszy w ciele na ziemi, a ciało może zostać odnowione i odkupione od skutków grzechu. Lecz ciało nigdy nie wejdzie do wiecznośći.
Bo to co narodziło się z ciała jest tylko ciałem...
To wynika z tych i innych fragmentów Pima Sw jednoznacznie


Ciało odnowione i zmartwychwstałe jest już duchowe, a więc będzie mogło bardzo dobrze odnaleźć się w wieczności, co pokazał Jezus, który jak pisze św. Jan zmartwychwstał realnie w prawdziwym ciele, które leżało w grobie, co już pisałem Tobie kilkanaście razy. To ciało jako przemienione i uduchowione posiadało inne cechy należne ciału duchowemu.
Dlaczego pojmujesz zmartwychwstanie infantylnie i materialistycznie, tłumaczyłem Ci już wielokrotnie, że nie ma ono nic wspólnego z powrotem do ciała ziemskiego i 'twardego'.
Zarzucasz Kościołowi materialistyczne widzenie życia przyszłego, a sama pojmujesz materialistycznie Zmartwychwstanie, które jest podstawą wiary w życie przyszłe.

podkreśla to święty Paweł ... oczekując [przybrania za synów] — odkupienia naszego ciała. W nadziei bowiem
już jesteśmy zbawieni" (Rz 8,22-24).


...co tylko wskazuje na to, że widział on odkupienie ciała jako przyszłe, a nie już obecne skoro na nie czekał, więc to tylko potwierdza moje słowa.

Czyli dusza ma zostać zbawiona, a ciało odkupione z niewoli i skutków grzechu!


To już Twoja ezoteryczna, obca Biblii i pierwszym chrześcijanom interpretacja.


Człowiek jako istota cielesna nie może być w pełni dzieckiem Boga dopóki ma ciało.
Dzieckiem Boga, które może wołać do Boga Abba, jest tylko nasza duchowa część, gdyż Bóg jest Duchem!


To są nauki obce Biblii, gnostyczne i pogańskie.
Cały człowiek, takim jakim zaplanował i stworzył go Bóg jest dzieckiem Bożym, a stworzył Go Bóg jako cielesnego także i takim go odkupił i przeznaczył na Wieczność.

Musiałbym być poganinem, obcym Biblii, judaizmowi i chrześcijaństwu, żeby twierdzić, iż zamieszkiwanie w ciele przez ludzi jest wynikiem przedświatowego upadku dusz i 'skazania' ich przez Boga na zamieszkiwanie w ciele. A ja jestem chrześcijaninem i wraz ze św. Pawłem mówię, że "jeśli Chrystus nie zmartwychwstał (realnie, w tym samym ciele, w którym umarł i które leżało w grobie) to daremna jest nasza wiara".

Bóg pomyślał materię, ciało i wszechświat stworzony jako coś dobrego i pięknego i stworzył je celowo, aby kiedyś (bez śmierci, która nie miała mieć miejsca jak mówi Biblia; a jeśli tak to w jaki sposób człowiek tylko duszą byłby zbawiony?) osiągnęły one poziom dojrzałości potrzebnej do życia w Nim i taki stopień uduchowienia, że po obdarzeniu ich przywilejem nieśmiertelności miały one uczestniczyć w wiecznym życiu Boga.

Pojęcie duszy odrębnej od ciała, zamieszkującej je i będącej prawdziwym człowiekiem jest obce Biblii jak nic innego, dlatego też wszyscy Ojcowie Kościoła zwalczali poglądy o jakich piszesz i głosili w zgodzie z antropologią ST że owoce odkupienia dotyczą także cielesności i świata materialnego (św. Paweł mówi, że wszelki byt w bólu rodzenia oczekuje odkupienia).

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 styczeń 13 2009 15:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by BLyy:
Chrześcijanie nie obrzezali i temu wcale nie przeczyłem nigdy. Mi chodzi o judeochrześcijan, bo takiego słowa użyłeś w swym poście. Przeczytaj sam w swoim poście na który wcześniej odpisałem. Użyłeś słowa JUDEOchrześcijanie, a nie chrześcijanie. Więc pytam o judeochrześcijan. To, że chrześcijan nie choćby nie obrzezano to wie każdy.


Pisałem o wszystkich chrześcijanach, bo Sobór Jerozolimski dotyczył wszystkich i tam właśnie ustalono ostatecznie brak potrzeby obrzezywania dzieci.
Nie było takiego podziału na chrześcijan i judeochrześcijan przy którym się upierasz. I daj już wreszcie spokój z tym, bo to się staje męczące.


Proszę czytać biblię, ja przytoczyłem słowa Jezusa, który mówi wyraźnie, żeby w Prawie niczego nie uchybiać. Mam je powtórzyć? Czytaj biblie, bo jak ktoś jest niedokształcony to tylko ty. Bo Paweł to nie Jezus, dlatego cały czas proszę o słowa Jezusa, a ty cały czas Paweł i Paweł, co mnie męczy, bo nie potrafisz nawet argumentować.


A ja Ci tłumaczę jak dziecku po raz 15 co oznacza Prawo, a Ty jak ktoś kto nie ma rozumu przechodzi mimo tego.
Nie masz żadnych argumentów na to, co piszesz. Całe to Twoje "Prawo" zaraz po śmierci Jezusa zakwestionowali wszyscy apostołowie i cały Kościół pierwotny skoro znieśli 3 podstawowe rzeczy stanowiące o tym, że ktoś był prawdziwym izraelitą.
I nie pisz do mnie więcej jeśli masz powtarzać po raz 23 to samo.


I ty siebie zwierz człowiekiem inteligentnym? To że chrześcijan nie obrzezali jest oczywiste, ja pytam o judeochrześcijan, czego dowodu nie jesteś wstanie przedstawić tylko głupi wywody prezentujesz.


Ja Tobie argumentuje jasno i rzeczowo, to Ty, bez żadnej przesłanki twierdzisz, wysysając z palca, że judeochrześcijanie obrzezywali dzieci i składali ofiary w świątyni. Na jakiej podstawie to robisz?


Sam użyłeś słowa judeochrześcijanie. A jak już chcesz tylko przy chrześcijanach pozostać co sobie przeczysz jeśli chodzi o posty, to użyjmy określenia chrześcijański Żyd.


Nigdzie nie pisałem judeochrześcijanach, nie przypisuj mi nieprawdziwych twierdzeń. Przewiń sobie i przeczytaj jeszcze raz. Zawsze pisałem o wszystkich chrześcijanach, bo to, że tych pochodzących z pogan nie obowiązywało Prawo ST i składanie ofiar to chyba oczywiste.


To wiem, że chrześcijan obrzezanie nie dotyczy, ja tylko pytam o judeochrześcijan.


A ja Ci już odpowiedziałem. Chrzest zastępujący stare przymierze zniósł potrzebę obrzezania dla wszystkich, zniósł także potrzebę składania ofiar.
Jak nie rozumiesz czym jest chrześcijaństwo i po co było obrzezanie, to nie mamy o czym ze sobą rozmawiać.


Wskaż mi słowa Jezusa, który mówi, że znosi obrzezanie. Ja tylko znalazłem, żeby przestrzegać Prawa w 100%, sam napisał, że nie przyszedł znosić Prawa.


Jeśli nie rozumiesz, że Jezus przyszedł aby pojednać ludzi z Bogiem i zapoczątkować nowe przymierze, i że ofiary ST były typami tej Jedynej i wiecznej ofiary a kult świątynny dyscypliną wychowującą do tego, co miało nadejść, to nic nie rozumiesz z chrześcijaństwa.

To ja się Ciebie pytam, czy wszyscy bez wyjątku apostołowie uznając, że nie potrzeba składać ofiar, ani obchodzić dzień wolny w sobotę (obchodzili go jak wiemy z Dziejów Ap. w niedzielę) i ustalając na Soborze Jerozolimskim brak potrzeby obrzezywania zdradzili Jezusa i wykazali kompletne Jego niezrozumienie?


Czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Pytałem cały czas o judeochrześcijan, które to wyrażenie sam użyłeś w poście wcześniej. A co chrześcijanie, to mnie nie interesuje, bo to co mówisz, to wiem.


Przeczytałem swój post i nigdzie nie znalazłem tego, o czym piszesz.


Wspomnę tylko, że w swym poście jesteś arogancki i niemiły wobec mnie. Ja odpowiedziałem ci kulturalnie a ty na mnie, z sposób niemiły bym się dokształcił. Ja rozumiem, wzorowy katolik który słucha nauk Jezusa. Dziękuje za taki wzór.


Napisałeś mi w tym poście, że jestem głupi i żebym się dokształcił i masz żal do mnie o to, że ja wcześniej zrobiłem to samo, a nawet mniej, bo o tym, że jesteś głupi nigdzie nie napisałem?
Rozumiem, że to typowa etyka ateisty, który poucza wierzących i wypomina im błędy a gdy tylko zajdzie odpowiednia sytuacja robi rzeczy gorsze. Potrzeba mu tylko impulsu. Z takich ateistów składa się cały portal Racjonalista.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 styczeń 13 2009 16:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by matejanka:
Jesteśmy potencjalnie zbawieni wszyscy!


Potencjalnie to nie realnie i właśnie dlatego Odkupienie nie jest gwarancją zbawienia, tylko jego możliwością.

Słowami "Wykonało się" Jezus dał zbawienie każdej duszy , gdyż na każdą wraz z krwią Pana spłynęło Boskie Światło.


Dał możliwość zbawienia, nic więcej.


Aszug!

1. Ci w których nie byłoby Boga nie mogliby istnieć, gdyż tylko Bog daje życie


Obecność Boga w sposób podtrzymujący byt nie ma charakteru zbawczego, w taki sam sposób podtrzymuje Bóg istnienie upadłych aniołów i szatana.


2. Z faktu , że Bóg jest wszechwiedzący wynika, że musi być we wszystkim i wszystko przenikać, a więc zawsze i całego człowieka, tak jak podaje ST, że Bog przenika serce i nerki


Z faktu, że Bóg zna ludzkie serca i wie wszystko nie wynika, że wszyscy chcą Go mieć za Ojca i muszą być zbawieni.

3. W jaki sposób według Ciebie możliwe byłoby nawrócenie grzesznika gdyby nie mógł usłyszeć w samym sobie Głosu Boga?
Przecież Jezus powiedział wyraźnie, że nikt nie przychodzi do Niego, o ile Ojciec go nie pociągnie.
czy sądzisz że Bóg ciągnie kogoś od zewnątrz?
Jest to oczywiśćie bzdura!


Ja, w przeciwieństwie do Ciebie wierzę i uznaję, że są ludzie, którzy nie są już wrażliwi na głos Boga w sercu i dlatego Jezus płakał nad takimi.
We wszystkich objawieniach publicznych i prywatnych Jezus skarży się na to, że ludzie nie słyszą już głosu Boga w swoich sercach z powodu ich twardości i grzeszności.

Bóg może nas pociągnąć tylko poprzez nasze sumienie, gdyż tam właśnie każdy, nawet najgorszy grzesznik, może usłyszeć Boskie wezwanie!


Może, ale nie musi. I jak uczy Biblia i Apokalipsa nie-zbawieni oraz szatan, ten "odwieczny kłamca i zabójca" jak o nim powiedział Jezus nie będą mieli udziału w życiu Boga. Na groźbie odebrania Ducha Bożego i zatwardzeniu serca oraz jego zaślepieniu i z tego powodu śmierci bez znajomości Boga polegały wszystkie proroctwa ST.

Mamy cały szereg przykładów w literaturze nieszczęsnych grzeszników usiłujących zagłuszyć głos sumienia(często alkoholem)


A ja mam przykład ziewających na sali sądowej nazistów, którzy rozbijali główki małym dzieciom a miliony posłali do gazu i którzy nie żałowali ani jednego człowieka, którego uśmiercili.


Zostaliśy wszyscy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.

Czyli wszyscy nawet jeżeli zgrzeszymy dalej jesteśmy Jego dziećmi


To jest już nieprawda. Jezus wyraźnie powiedział do uczonych w Piśmie, że mają Belzebuba za Ojca i gdyby Abraham był ich ojcem słuchaliby Jego głosu.
Jezus pisał o tych z Jego owczarni i o tych, którzy idą na zatracenie (wąska ścieżka i szeroka ścieżka, itd.)

Widzisz tutj Jezus mowi o tym, że każdy człowiek ma Boga w sobie i w pewnym sensie jest przez to boski, a co dopiero On , Jezus, człowiek czysty i ze szczególną misją posłany przez Ojca na świat.


Nigdzie Jezus nie mówi w tym fragmencie o tym, że każdy człowiek ma Boga w sobie, przeciwnie, wielokrotnie mówił, że tak nie jest. Nazywał ludzi "grobami pobielanymi", "wężami" i "synami ciemności".

Słowa Jezusa odnoszą się do tego kim ludzie mieli być pierwotnie i kim są potencjalnie w oczach Boga, ale świat upadł i ludzie stali się do Boga niepodobni, stąd potrzeba odkupienia i groźba potępienia. Nie jest to więc żaden argument.

W Nim Bóg jest nie tylko obecny ale będąc Jego duchem ,całkowicie wypełnia również Jego ludzką duszę.


W Nim bóg jest zupełnie na inny sposób niż w Tobie czy we mnie, bo jest On Słowem Odwiecznym, zrodzonym z Ojca a nie stworzonym z nicości jak Ty.

Jak widzisz sam Jezus podkreślał fakt boskości każdego człowieka ze względu na obecnośc Boga w nim pomimo grzechów które popełnił każdy człowiek żyjący na ziemi.


Nie pomimo grzechów tylko z powodu ich braku. Grzesznych nazywał "synami ciemności i diabła", a tylko o czystych powiedział. że "Boga oglądać będą".

Taka zbłądzona owca kochana tak samo jak wszystkie inne może być w naszych oczach odrażającym mordercą i niegodziwcem.


Taka zabłąkana owca może stać się wilkiem i nie życzyć sobie zbawienia ani posiadania Ojca w niebie. Ale Ty naiwnie nie bierzesz tego pod uwagę i skazujesz wszystkich na przymusowe zbawienie.

Ale to co ostatnie w naszych oczach u Boga może stać się szybko przed nami, czyli pierwsze'


Może, ale nie musi.

Bo tam gdzie jest wiele grzechu, jest też wiele Łaski i Boskiego działania!


Tam, gdzie się tą Łaskę przyjmie, a Biblia mówi wyraźnie o wieli, co ją odrzucają.

Pierwsi będą ostatni, a ostatni pierwsi.
Czy nic ci to nie mówi?


Mówi mi to tylko tyle, że każdy kto nawróci się jak Maria Magdalena będzie pierwszy. Nie mówi mi to zaś nic o zbawieniu wszystkich.


Tu właśnie się kłania nieznajomośc struktury człowieka.
nasza duchowa część składa się z ducha i duszy.
Duch dąży do doskonałość, a dusza do zbawienia.


Tu właśnie się kłania całkowita i elementarna nieznajomość antropologi judaistycznej i chrześcijańskiej.
Nasza duchowa część składa się z duszy, którą zamieszkuje Duch św. jako wolny i transcendentny Dar, który może być odebrany.

"Duch dąży do doskonałości, a dusza do zbawienia" to słowa, które zupełnie nie mają sensu. Dążenie do doskonałości jest właśnie procesem zbawienia, więc sztuczne mnożenie procesów i duchów nie ma żadnego sensu.

Ludzkie serce jest miejscem, gdzie wyraża się stan jego duszy, albo jej czystość i bezgrzesznosć, albo jej zło i grzeszność To z serca człowieka pochodzą złe myśli ...itd
Są to słowa Jezusa.
Tak więc jaki jest człowiek decyduje jego serce, to czym dusza je wypełnia.


Ludzie serce jest organem, które pompuje krew, w j. biblijnym jak i potocznym jest ono symbolem charakteru, cech człowieka oraz jego skłonności.

Dusza w czasie swojego wcielenia ma do wyboru:

czy pojdzie za głosem sumienia, czy pojdzie za głosem ciała.

Jeżeli pojdzie za głosem sumienia oczysći się i zostanie zbawiona
jezeli za głosem ciała sprzeda się światu i się zatraci.


By potem kolejny raz się wcielić i zostać zbawiona bo tak chce Bóg, mimo iż odmówiła Mu miłości i wyparła się świadomie synostwa...


Wierzysz że Bóg jest trynitarny i jedyny, a nie możesz uwierzyć że człowiek jest jeden, ale jako obraz Boga również trynitarny?
Czy zastanawiałeś się co znaczą słowa obraz i podobieństwo do Boga.
Obraz to człowiek trynitarny
dusza duch ciało


Wyżej pisałaś, że ciało nie jest obrazem Boga i że nie ma udziału w naszym dziecięctwie, tylko sam duch, bo ciało jest śmiercią. dlaczego teraz wykorzystujesz ciało dla własnych celów?

Obraz to być podobnym do Boga pod względem rozumu, woli i uczuć, a nie pod względem struktury antropologicznej. Bóg nie posiada ciała, więc w jaki sposób ma ono być Jego obrazem?

Owszem, ja uznaję, że także ciało jest w jakiś sposób obrazem Bożym, ale właśnie dlatego, iż uznaję, że człowiek jest jednością a nie samym duchem jak Ty.

podobieństwo do Boga znajduje się w naszym duchu posiadającym inteligencję i wolną wolę.


Podobieństwo znajduje się w miłości i dobroci, a nie w woli i rozumie, które są przywilejem każdego obrazu Bożego, czyli każdego człowieka. Każdy człowiek jest na obraz Boga, ale nie każdy jest do Niego podobny, bo swoją wolę i inteligencję nie każdy wykorzystuje do Dobra i Prawdy.


Właśnie cialo może być odkupione od skutków grzechu.


By potem umrzeć? Po co więc to 'zbawienie' doczesne?

Nasze choroby, ułomności ciała są skutkiem grzechu duszy. Gdy dusza oczysci się to ciało nie będzie ponosiło skutków grzechu i na ziemi ludzie będą znowu cieszyli się zdrowiem i długim życiem.


To jest bardzo niesprawiedliwe i niemoralne tak pisać.
Czy człowiek chory na raka ponosi skutki swojej grzeszności? Czy święty umierający na trąd z powodu opieki nad chorymi umiera za swoje grzechy?

Choroby weszły na świat z powodu grzechu pierworodnego, ale to nie oznacza, że każda choroba jest skutkiem osobistej winy człowieka, tylko, że natura została skażona i skutki tego ponosi teraz człowiek, także niewinny.

Ale tylko na ziemi. Do wiecznosci wejdzie tylko nasz duch,
a ciało powraca tam skąd zostało wzięte do natury,
Bóg nie ulepił ciała z anielskiego tworzywam, lecz z ziemi i temu ciału dał boskie Tchnienie będące naszym duchem i to co boskie powóci do Boga a to co pochodzi ze swiata materii powróci do świata materii(w efekcie za eony czasu materia też powróci do Boga, ale o tym kiedy indziej)


To są już Twoje ezoteryczne, niebiblijne i niechrześcijańskie nauki. Biblia wyraźnie mówi, że świat nie powstał na skutek upadku ani, że śmierć była w planach Boga od początku. Przeciwnie, jest skutkiem upadku na ziemi, a więc bez niego nie byłoby jej i cały człowiek miałby udział w Bogu bez ponoszenia śmierci.
Wszystko inne jest pogańską mitologią.



Ono jest tak długo grobem ducha(nie duszy) jak długo dusza jest zaprzedana materii. W takim człowieku duch jest martwy!


Jak to martwy? Duch nie może być martwy. Sama podkreślasz wciąż, że Bóg żyje w każdym i zamieszkuje go, bez względu na jego wolę tego lub brak woli.


Nasze ciało jest przejściowym namiotem!
O tym mówi Pismo Święte!


Pismo Święte mówi wyraźnie i jasno, że ciało jest integralnym składnikiem człowieczeństwa a wszelka myśl o duchowej duszy będącej bardziej człowiekiem jest mu obca.
Przejściowym namiotem jest nasze ziemskie i śmiertelne ciało, nie te chwalebne i zmartwychwstałe.


nie rozumiesz że ciało chwalebne nie ma nic wspólnego z materialnym ciałem?


Ma wiele wspólnego. Jest takim samym ciałem tylko uduchowionym, jak ciało Jezusa po zmartwychwstaniu, które było tym samym, które leżało w Grobie, inaczej nie miałoby sensu to, że ono zniknęło. Mógł po prostu zostawić tamto w grobie a ukazać się w pozornym, tak jak Ty to twierdzisz.

To co narodziło się z ciała ciałem pozostanie!

Paweł mówi co innego.


pewnie, ze nie ma odrębnego zbawienia ciała, gdyż ciało jest odzwierciedleniem duszy i gdy dusza się oczysci to następne ciało powstanie oczyszczone i zdrowe!


Nie ma żadnego kolejnego ciała. To ezoteryczne nauki.

W Duchowosći dusza ma ciało duchowe i nie potrzebuje ziemskiego.

Owszem, dlatego chrześcijaństwo uczy jasno i wyraźnie, że w niebie nie będziemy posiadali twardych i ziemskich ciał, ale dla Ciebie to za trudne do zrozumienia.

Gdy Mojżesz się objawił na górze Tabor to jakoś nie wyglądał na gołego.


I jakoś nie wyglądał na czystego ducha, bo miał brodę i ręce.

a życiem jest Duch! poczytaj słowa ew Jana 6.


I to, czego Duch się dotknie. Poczytaj Ezechiela trochę.


Należy rozrożnić historię zbawienia ludzkosci od zbawienia samej duszy.


Nie ma takiego podziału, jest on niebiblijny i niechrześcijański. Nie ma zbawienia samej duszy, bo człowiek nigdy nie był i nigdy nie będzie samą duszą, o czym mówi Biblia jasno i wyraźnie.


Bibla mówi przede wszystkim o historii zbawienia ludzkosći, i tylko w nielicznych miejscach porusza los duszy z duchem w zaświatach.


O duszy posiadającej ducha w ogóle nie mówi.

Teologia mylnie wzięła zbawienie ludzkości na ziemi od skutków grzechu za zbawienie człowieka do życia w Wiecznosci.
Gdybyś poczytał Izajasza to przekonałbyś się że mam rację.
Biblia jest spójną księgą obejmującą historię ludzkosci od Stworzenia ziemi i upadku pierwszych ludzi do odnowienia Stworzenia i życia ludzkosći na nowej Ziemi.


Gdybyś czytała uważnie Ezechiela i Izajasza wiedziałabyś, że nie ma żadnego rozróżnienia na zbawienie duszy i człowieka, na zbawienie duszy i ludzkości, itd.
Gdybyś uważnie czytała Biblię wiedziałabyś, że Biblia nic nie mówi o zbawieniu samej duszy posiadającej jakieś ducha tylko o zbawieniu człowieka i przemienieniu całego stworzenia, które nie jest duchowe, tylko cielesne jak widzimy.

Księga mówiąca o życiu ducha w zaświatach jeszcze nie została napisana!
pozdrawiam


Czyli będzie Czwarty Testament? Przecież ten miał być ostatni i ma odpowiedzi na wszystkie pytania.

Prosiłbym Cię abyś nie odpowiadała na mój post. Znam Twoje poglądy i nie mam zamiaru czytać ponownie tego, co już słyszałem wielokrotnie. Odpowiedziałem Ci co sądzę i jakie mam poglądy i nie chcę słyszeć już Twojej opinii. Znam ją i nie mam zdrowia i sił odpisywać na te same argumenty.

Uszanuj proszę moją prośbę i nie komentuj mojego postu.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 styczeń 13 2009 16:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by matejanka: Aszug!
Abys łatwiej rozumiał to o czym piszę
wklejam Ci z TT niektóre fragmenty dotyczące struktury człowieka Jeżeli bez uprzedzenia przeczytasz nie będziesz mógł zaprzeczyć.


Nie wierzę w TT, głosi on prawdy i nauki niezgodne z Pismem Świętym, pierwotnym i późniejszym chrześcijaństwem, przeczy realnemu Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, które jest dzięki temu zadatkiem każdego innego realnego zmartwychwstania i głosi typowe dla NA i gnostycyzmu nauki, z którymi od zawsze walczyło chrześcijaństwo.

Na ten post także nie odpisuj, proszę. Znamy swoje poglądy i nie ma sensu jakakolwiek dalsza dyskusja.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 styczeń 13 2009 21:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Aszuq ty nawet nie znasz przyczyn soboru Jerozolimskiego. Sobór nie dotyczył wszystkich, tylko dotyczył problemu przyjmowania pogan, a nie judeochrześcijan, czy jak wolisz chrześcijańskich Żydów.

A odnośne tego co pisałeś, pisałeś o judeochrześcijanach.
Zacytuje:
Był tylko jeden Kościół i po Soborze Jerozolimskim nie było już konfliktu, podział między samymi apostołami byłby absurdem.
Judeochrześcijanie nie musieli przestrzegać prawa żydowskiego w całości, bo polegało ono głównie na obrzezaniu, kulcie świątynnym i ofiarach, a te Jezus zniósł i zastąpił swoją.
czw 08 sty 2009 04:55:26 CET
Dlatego nie kłam. Pisałeś to o judeochrześcijanach, popełniając gafę na tle znajomości historii i Biblii. I jeszcze śmiesz zaprzeczać.

Podobnie Jezus mówił o Prawie Mojżeszowym. Mówisz, że nie mam argumentów na to, gdzie Jezus mówił, że znosi Prawo. Ja grzecznie i kulturalnie powtórzę:
17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.
20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
( Mt 5,17-20 )

Ty nie znajdziesz żadnej wzmianki w Ewangeliach, gdzie Jezus mówi, że znosi Prawo, powtarzam, nigdzie. Ty argumentów nie masz.

A sobór Jerozolimski, to pewnie wiesz jaki argument przekonał najbardziej część chrześcijańskich Żydów? Głównie chodzi mi o brata Jezusa, Jakuba Sprawiedliwego?
- http://histmag.org/?id=1640 - zapraszam. I pod wpływem manipulacji, zresztą Paweł nie znał Jezusa osobiście, a go posłuchali, uwierzyli mu. Ale to byli tylko ludzie, a nie same "Jezusy".
Były różnice między judeochrześcijanami, a chrześcijanami. Nawet Piotr jak zapewne wiesz, bał się reakcji Jakuba jak się dowie o..., zresztą takim znawcą Biblii jesteś to wiesz. Podobnie zresztą sama nazwa judeochrześcijanie, wskazuje, że chodzi o chrześcijańskich Żydów, a poganie którzy wstępowali do wspólnoty nie przyjmując w pełni Prawa, Żydami się nie stawali.
Sobór dotyczył wyłącznie pogan. I kościół wcale nie był jednomyślny, jeśli tak twierdzisz, przeczysz faktom historycznym bo po śmierci Jakuba Sprawiedliwego doszło do rozłamu, właśnie między innymi z powodu pogan, czego nie wiemy ilu judeochrześcijan i jakie osoby dokładnie nie chciały się bratać z chrześcijanami później, pozostaje tylko się domyślać lub tradycja, albo to i to. Dlatego mówiąc o całym kościele, pokazujesz znajomość historii. Juodechrześcijanami, którzy przestrzegali Prawa Mojżeszowego byli Jezus, brat Jezusa, Jakub Sprawiedliwy, a nawet PAWEŁ. To jest to mówi Biblia i historia jeśli chodzi o sobór Jerozolimski. Dlatego jak uważasz, że judeochrześcijanie nie obrzezali dzieci to ty to udowodnij. Bo jak niepotrafisz, jesteś ignorantem. Dlatego jeden - zero do mnie. Poza tym Judeochrześcijanie uwierzyli Pawłowi który nawet nie znał Jezusa osobiście, ale ten jeden argument miał największą siłę przebicie i się dali zwieść manipulacji. To byli zwykli ludzie, a nie "Jezusy". Zresztą sami Judeochrześcijanie przestrzegali w pełni Prawa.
Dlatego nie wciskaj mi kolego kitu, że nie wiem czym jest chrześcijaństwo. Bo chrzcili sie również judeochrześcijanie. I chrzty odbywały się w wieku świadomym, a nie niemowlęcym, a wyjątkami były choćby bliska śmierć dziecka, ale dopiero jak pamiętam groby chrzczonych niemowląt znaleziono dopiero pochodzące w II i III. Nigdzie nie znajdziesz wzmianki w Ewangeliach gdzie Jezus mówił, że chrzest zastępuje obrzezanie.
A odnośne soboty i niedzieli, to nie cierpie gdy ktoś wyrywa wszystko z kontekstu nie znając Biblii albo specjalnie nią manipulując. W ogóle nie znasz Biblii, dlatego rozmowa traci z tobą sens, jeśli udajesz znawce. Bo:
- 13 Odpłynąwszy z Pafos, Paweł i jego towarzysze przybyli do Perge w Pamfilii9, a Jan wrócił do Jerozolimy, odłączywszy się od nich. 14 Oni zaś przeszli przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień sobotni do synagogi i usiedli. 15 Po odczytaniu Prawa i Proroków przełożeni synagogi posłali do nich i powiedzieli: «Przemówcie, bracia, jeżeli macie jakieś słowo zachęty dla ludu». Dz 13,13-15

- Z dawien dawna bowiem w każdym mieście są ludzie, którzy co szabat czytają Mojżesza i wykładają go w synagogach». Dz 15,21

- 11 Odbiwszy od lądu w Troadzie popłynęliśmy wprost do Samotraki5, a następnego dnia do Neapolu, 12 a stąd do Filippi6, głównego miasta tej części Macedonii, które jest [rzymską] kolonią. W tym mieście spędziliśmy kilka dni. 13 W szabat wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie - jak sądziliśmy - było miejsce modlitwy. I usiadłszy rozmawialiśmy z kobietami, które się zeszły. Dz 16,11-13

- 1 Potem opuścił Ateny i przybył do Koryntu1. 2 Znalazł tam pewnego Żyda, imieniem Akwila, rodem z Pontu, który z żoną Pryscyllą przybył niedawno z Italii, ponieważ Klaudiusz wysiedlił2 z Rzymu wszystkich Żydów. Przyszedł do nich, 3 a ponieważ znał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich i pracował; zajmowali się wyrobem namiotów3. 4 A co szabat rozprawiał w synagodze i przekonywał tak Żydów, jak i Greków. Dz 19,1-4


A odnośne niedziel:
42 Kiedy wychodzili, proszono ich, aby w następny szabat mówili do nich o tym samym. 43 A po zakończeniu zebrania, wielu Żydów i pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga. Dz 13,42-43

Więc mówienie, że dniem wolny przestały być soboty przerwano jest kłamstwem i dowodem braku wiedzy biblijnej. A mówienie, że te miejsce zastąpiła niedziela na podstawie cytatu wyżej jest jest zwykłą manipulacją i wyrywaniem z kontesktu znaczenia Biblii wycinając sobie co się podoba dla własnych celów. Bo gdybyś czytał ten cytat dokładnie to byś zrozumiał, że Paweł zachęcał by trwać dalej po szabacie, że tak to powiem. Bo wcześniej piszę:
-46 Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca. Dz 2,46

To samo pisze dalej:
-20 Jak nie uchylałem się tchórzliwie od niczego, co pożyteczne, tak że przemawiałem i nauczałem was publicznie i po domach Dz 20,20

A odnośne tego, że pisałem, że jesteś głupi. To znajdź mi taką wzmianke w poście na który mi odpisałeś tak arogancko. pomogę:

Quote by BLyy:
Był tylko jeden Kościół i po Soborze Jerozolimskim nie było już konfliktu

Jeśli chodzi o judeochrześcijan, to nowy konflikt powstał w raz ze śmiercią Jakuba który trzymał ich w ryzach. Co do reszty chyba mogę sie z tobą zgodzić, chociaż właściwie nie dysponujemy pismami apostołów po śmierci Jakuba Sprawiedliwego, co się z nimi później działo.

Judeochrześcijanie nie musieli przestrzegać prawa żydowskiego w całości

Mogę prosić o źródło do tych rewelacji?

bo polegało ono głównie na obrzezaniu, kulcie świątynnym i ofiarach, a te Jezus zniósł i zastąpił swoją.

Jezus nigdzie nie wspomina, że znosi Prawo Mojżeszowe, wręcz nakazuje przestrzegać je w całości i nawet malusieńka rzecz nie może być zmieniona. Co podałem choćby w cytatach.

Nie było też tak, że u judeochrześcijan rodzące się dzieci były obrzezywane,

Znowu proszę o historyczne źródło tych rewelacji

bo to przymierze obrzezania zostało zastąpione przymierzem chrztu

Chrzest w pierwszym wieku chrześcijaństwa odbywał się gdy ludzie byli "świadomi" czyli dorośli. A dzieci chrzczono tylko w wyjątkowych przypadkach jak już np. w czasie bliskiej śmierci dziecka. Dlatego twe zdanie może się odnieść do samych chrześcijan, nie judeochrześcijan.


Nie było więc żadnych istotnych różnic między chrześcijanami wywodzącymi się z judaizmu i pogaństwa.

W czasach apostolskich raczej nie, poza tymi paroma uchybieniami w Prawie Mojżeszowym, jednak to i tak dużo zważywszy na to co głosił Jezus. Widocznie bardzo różnice dopiero zaczęły występować w późniejszych wiekach.

Pisać o fałszowaniu Ewangelii jest czymś bardzo niepoważnym. Trzeba mieć niesamowicie silną wolę, żeby chcieć uwierzyć, że ludzie Jezusowi najbliżsi, którzy w ogromnej mierze ponieśli śmierć męczeńską za Niego (z samych 12 apostołów śmierć męczeńską poniosło 11) lub kochający ich i wędrujący wszędzie z nimi ich uczniowie fałszowali Jego słowa, w imię jakichś interesów własnych, tak jakby nie po to zerwali z Synagogą i Starym Przymierzem, aby w Jego nauce znaleźć zbawienie i Życie (Panie, do kogo pójdziemy?), tylko żeby świadomie tworzyć jakieś nowe prawdy i wspólnotę, zbudowaną na zdradzie wobec Niego i narazić całą późniejszą historię 2000 lat na trwanie w kłamstwie i nieprawdzie. Nie ma w tym żadnej logiki.

Któryś z Ojców Kościoła kiedyś powiedział, że od śmierci Jezusa, ludzie z całego chrześcijaństwa
zaczęli nie raz błędnie interpretować nauki Jezusa, przez ludzką nieidealną naturę za które nawet ginęli.
I zdawał sobie z tego sprawę, mimo, że sam był chrześcijaninem. Był to chyba Tertulian.

Ale upewnie się jeszcze.



Widzę, że Rafi dużo cięć tutaj robi. Jednak nawet dziś działają ludzi "Corectores". Bo jeśli cięcią były dlatego, że ktoś wspomniał o błędnym tłumaczeniu to właśnie to jest Corectores.

Pozdrawiam.


Gubisz sie w słowach, znajdź mi tam takie słowa jakie mi wypomniałeś w tym poście na który mi tak odpisałeś. Wiesz jak na takich zawistnych i niekulturalnych jak ty się mówi? Moher, bez obrazy oczywiście, bo pokazujesz zawiść wobec tych co myślą inaczej i pseudokulturę, katoliku.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 13 2009 22:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Dyskusja przeniesiona do nowego wątku Prawo, Prorocy i sobór w Jerozolimie ...Rafi F

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 styczeń 14 2009 13:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

do zainteresowanych tematem!

Potencjalnie to nie realnie i właśnie dlatego Odkupienie nie jest gwarancją zbawienia, tylko jego możliwością.


potencjalnie oznacza , że kiedyś musi ten bonus zbawienia, dany każdej duszy przez Zbawiciela, zostać przez duszę zrealizowany nawet, jeżeli musi to trwać wieki zatracenia duszy, czyli jej piekła przed ktorym ostrzegał Jezus!


Słowami "Wykonało się" Jezus dał zbawienie każdej duszy , gdyż na każdą wraz z krwią Pana spłynęło Boskie Światło.

Dał możliwość zbawienia, nic więcej.


Możliwosc zbawienia każda dusza posiadała od początku upadku w materię, lecz straciła tę możliwość coraz bardziej odchodząc od Boga i zaprzedajac się światu materii. Jezus swoją ofiarą uzupełnił deficyt Światła w duszach , zasiewając w nich ziarno Królestwa Niebieskiego , które w odpowiednim czasie musi zacząc sie rozrastać, gdyż Bóg nigdy nie czyni niczego bez sensu i Jego czyny są doskonałe, a Jego plany zrealizują się na pewno. Bóg jest Bogiem, który zbawia




1. Ci w których nie byłoby Boga nie mogliby istnieć, gdyż tylko Bog daje życie

Obecność Boga w sposób podtrzymujący byt nie ma charakteru zbawczego, w taki sam sposób podtrzymuje Bóg istnienie upadłych aniołów i szatana.


Obecnośc Boga zawsze ma charakter zbawczy, gdyż Bóg jest naszym Zbawieniem!
nasze otwarcie się na Boga decyduje o tym , czy zostaniemy zbawieni w tym konkretnym życiu duszy na ziemi , czy też dusza, aby narodzić się z Ducha będzie musiała przeżyć kolejne wcielenie.


Z faktu, że Bóg zna ludzkie serca i wie wszystko nie wynika, że wszyscy chcą Go mieć za Ojca i muszą być zbawieni.



Ba,! boskie dzieci nawet mogą w ogóle nie wierzyć w istnienie Boga Ojca , i to nie zmieni faktu , ze w dalszym ciągu są Jego dziećmi, gdyż Bóg jest wierny i niezmienny i kocha nas stałą miłością. My natomiast nie!

3. W jaki sposób według Ciebie możliwe byłoby nawrócenie grzesznika gdyby nie mógł usłyszeć w samym sobie Głosu Boga?
Przecież Jezus powiedział wyraźnie, że nikt nie przychodzi do Niego, o ile Ojciec go nie pociągnie.
czy sądzisz że Bóg ciągnie kogoś od zewnątrz?
Jest to oczywiśćie bzdura!

Ja, w przeciwieństwie do Ciebie wierzę i uznaję, że są ludzie, którzy nie są już wrażliwi na głos Boga w sercu i dlatego Jezus płakał nad takimi.
We wszystkich objawieniach publicznych i prywatnych Jezus skarży się na to, że ludzie nie słyszą już głosu Boga w swoich sercach z powodu ich twardości i grzeszności.



Wszystko się zgadza. Gdyby ludzka dusza posiadała tylko jedno życie na ziemi, piekło zgodnie z Pismem Świętym byłoby pełne, a niebo ekskluzywnym miejscem dla wybranych.

na szczęście dusza nigdy nie ginie, ani nie jest na zawsze zgubiona!!!
musi co prawda za wszystkie swoje czyny odpowiedzieć, ale otrzyma tyle szans i doświadczeń , ze kiedyś Ojciec będzie mógł na podstawie jej dojrzałości ją do Siebie pociągnąć Czy może ktoś oprzeć się Boskiej Miłości?

Cży Jezus potępił swoich oprawców na krzyżu?
nie !
uznał ich za nie dość rozwiniętych duchowo, aby mogli rozumieć wagę popełnionego czynu!
Ale kiedyś zrozumieją Kogo przebodli! Przecież tak powiada Pismo!




Bóg może nas pociągnąć tylko poprzez nasze sumienie, gdyż tam właśnie każdy, nawet najgorszy grzesznik, może usłyszeć Boskie wezwanie!

Może, ale nie musi. I jak uczy Biblia i Apokalipsa nie-zbawieni oraz szatan, ten "odwieczny kłamca i zabójca" jak o nim powiedział Jezus nie będą mieli udziału w życiu Boga. Na groźbie odebrania Ducha Bożego i zatwardzeniu serca oraz jego zaślepieniu i z tego powodu śmierci bez znajomości Boga polegały wszystkie proroctwa ST.


Całe Twoje dowodzenie opierasz na błędnym tłumaczeniu słów na wieki , lub wiecznie!

Te słowa oznaczają długi czas, wiele wieków, ale nie całą wieczność!



Mamy cały szereg przykładów w literaturze nieszczęsnych grzeszników usiłujących zagłuszyć głos sumienia(często alkoholem)]

A ja mam przykład ziewających na sali sądowej nazistów, którzy rozbijali główki małym dzieciom a miliony posłali do gazu i którzy nie żałowali ani jednego człowieka, którego uśmiercili.



Widzisz gdybyś pozwolil sie przekonać Duchowi Prawdy na czym polega Objawiona przez Chrystusa Boska Sprawiedliwość, te problemy zniknęłyby w oka mgnieniu!



Nigdzie Jezus nie mówi w tym fragmencie o tym, że każdy człowiek ma Boga w sobie, przeciwnie, wielokrotnie mówił, że tak nie jest. Nazywał ludzi "grobami pobielanymi", "wężami" i "synami ciemności".

Słowa Jezusa odnoszą się do tego kim ludzie mieli być pierwotnie i kim są potencjalnie w oczach Boga, ale świat upadł i ludzie stali się do Boga niepodobni, stąd potrzeba odkupienia i groźba potępienia. Nie jest to więc żaden argument
.


A wszystko dlatego, że nie rozróżniasz zbawienia duszy od zbawienia całego człowieka.
Jezus mówił o zbawieniu właśnie z dwóch perspektyw.
Gdy mówił o ludzkiej duszy sugerował, że WSZYSCY BĘDĄ ZBAWIENI.
Gdy mówił o całym człowieku nazywał niektórych faktycznie grobami pobielanymi, a nawet wieprzami,

Bóg przyszedł na świat dla ludzkiego ducha, a nie dla wszystkich w tym czasie obecnych ludzi, których w tym jednym pokoleniu nie mógłby przecież zbawić nie odbierając im wolnej woli.
Czy naprawdę tego nie rozumiesz?
Bóg przyszedł na świat do narodu Żydowskiego z miłości do grzeszników i co, sądzisz, że ta garstka, która w efekcie Go usłyszała i za Nim poszła to całośc zbawionych dusz z tamtych czasów? Że z Sodomy i Gomory wszystke dusze zostały na całą wieczność potępione?
Podobnie z czasów następnych!
A cóż to byłby za nieudolny Bóg, który tak niewiele swoich dzieci zbawia!
Otwórz wreszcie oczy na prawdę! Na to jest najwyższy czas, aby oddać Bogu hołd za Jego Miłosć do wszystkich Jego dzieci bez wyjątku!

Bo kiedy przyjdzie On Duch Prawdy przekona świat o sądzie , o grzechu i o sprawiedliwości!

W Nim bóg jest zupełnie na inny sposób niż w Tobie czy we mnie, bo jest On Słowem Odwiecznym, zrodzonym z Ojca a nie stworzonym z nicości jak Ty
.

Z niczego może powstać tylko nic!
Ludzki duch jest iskrą z boskiego Ducha! .




Nie pomimo grzechów tylko z powodu ich braku. Grzesznych nazywał "synami ciemności i diabła", a tylko o czystych powiedział. że "Boga oglądać będą".


No i co z tego wynika.
'Gdy ludzkie dzieci są niegrzeczne, kochająca matka , zakazuje im np ogladania telewizji w ich pojęciu na całą wiecznosć!
Czy to oznacza, że je odrzuca i nie kocha?
DLaczego Bóg miałby być bardziej zawzięty i mściwy od ludzkich rodziców, których serca przecież stworzył . Czy może być uczeń nad Mistrza?



Taka zabłąkana owca może stać się wilkiem i nie życzyć sobie zbawienia ani posiadania Ojca w niebie. Ale Ty naiwnie nie bierzesz tego pod uwagę i skazujesz wszystkich na przymusowe zbawienie.


Taka owca, gdy przeżyje kilka inkarnacji i zbierze owoce swojego uporu , z beczeniem powróci do Pasterza!




Tu właśnie się kłania nieznajomośc struktury człowieka.
nasza duchowa część składa się z ducha i duszy.
Duch dąży do doskonałość, a dusza do zbawienia.

Tu właśnie się kłania całkowita i elementarna nieznajomość antropologi judaistycznej i chrześcijańskiej.
Nasza duchowa część składa się z duszy, którą zamieszkuje Duch św. jako wolny i transcendentny Dar, który może być odebrany.

"Duch dąży do doskonałości, a dusza do zbawienia" to słowa, które zupełnie nie mają sensu. Dążenie do doskonałości jest właśnie procesem zbawienia, więc sztuczne mnożenie procesów i duchów nie ma żadnego sensu.



Te słowa mają bardzo głęboki sens tylko należy je zrozumieć.

Podziel sobie ludzkie życie na etapy, a przekonasz się że ,nie każdemu człowiekowi jest dane przeżyć każdy etap.
Czy wiesz dlaczego?


By potem kolejny raz się wcielić i zostać zbawiona bo tak chce Bóg, mimo iż odmówiła Mu miłości i wyparła się świadomie synostwa...


Ty wiesz ile razy dzieci mówią swoim rodzicom ,że nie są ich rodzicami , a one ich dziećmi i ile razy ci rodzice przyjmują te dzieci z powrotem.
Czasem się jednak zdarza, że dziecko zginie poza rodzicielskim domem właśnie dlatego, że odwróciło się od swoich rodziców. I co, sądzisz, że rodzice uważają że dobrze się stało, bo przecież samo się od nich odwróciło i gdyby mogli nie daliby temu dziecku tylu szans ile konieczne, aby do nich powróciło nawet gdyby to miało wieki trwać?
Czy serce ludzkie stworzone przez Stwórcę może być lepsze i bardziej kochające od serca samego Stwórcy?



Wyżej pisałaś, że ciało nie jest obrazem Boga i że nie ma udziału w naszym dziecięctwie, tylko sam duch, bo ciało jest śmiercią. dlaczego teraz wykorzystujesz ciało dla własnych celów?


Znowu kwestia perspektywy.

W ciele nie posiadamy podobieństwa do Boga,(do Boga nosimy podobieństwo w duchu,) gdyż Bóg nie posiada ciała takiego jak my, ale z faktu posiadania częsci materialnej i duchowej jesteśmy obrazem Boga, którego ciała możemy poszukiwać w całym Jego Stworzeniu!

Obraz to być podobnym do Boga pod względem rozumu, woli i uczuć, a nie pod względem struktury antropologicznej. Bóg nie posiada ciała, więc w jaki sposób ma ono być Jego obrazem?


Stworzenie materialne jest częscią Boga i można nazwać je Boskim ciałem, gdyż jak już pisałam z niczego może powstać tylko nic..


Właśnie cialo może być odkupione od skutków grzechu

By potem umrzeć? Po co więc to 'zbawienie' doczesne?


Życie ciała polega tylko i wyłącznie na obecności w nim duszy. Samo ciało nie jest z siebie żywe, a więc nie jest mu potrzebne życie wieczne.
Ono tylko spełnia swoją rolę.
Gdybysmy teoretycznie, podłączyli do naszych nerwów sztuczną kończynę, to mielibyśmy w niej czucie jak we własnej . Czy ta kończyna chociaż miałaby własne odczucia(cofałaby sie odruchowo na bodźce bólowe) byłaby żywa? A może zmartwychwstałaby na koncu czasów?


Nasze choroby, ułomności ciała są skutkiem grzechu duszy. Gdy dusza oczysci się to ciało nie będzie ponosiło skutków grzechu i na ziemi ludzie będą znowu cieszyli się zdrowiem i długim życiem.

To jest bardzo niesprawiedliwe i niemoralne tak pisać.
Czy człowiek chory na raka ponosi skutki swojej grzeszności? Czy święty umierający na trąd z powodu opieki nad chorymi umiera za swoje grzechy?


Choroby są skutkiem grzechu, lecz nie wiemy ,ani jakiego, ani czy konkretny chory to wielki grzesznik (każdy jest grzesznikiewm i nikt nie wie kiedy jego dosiegnie choroba)
czy też jest to np. dusza która ofiarowała swoje życie dla innych i niosąca krzyż za innych grzeszników?
Sądźmy sami siebie a nie innych aby nas nie osądzono.
ALe, że choroby są skutkiem grzechu to nie podlega wątpliwości.

Choroby weszły na świat z powodu grzechu pierworodnego, ale to nie oznacza, że każda choroba jest skutkiem osobistej winy człowieka, tylko, że natura została skażona i skutki tego ponosi teraz człowiek, także niewinny.



Wolisz w ten sposób wierzyć, że świat od tysięcy lat kręci się bez żadnej kontroli , sprawiedliwości i żadnego sensu, a ludzie cierpią bez powodu i bez wyboru na zasadzie na kogo popadnie na tego....
że np trzy letnie dziecko zostaje zgwałcone i zamordowane i to odbywa sie poza Boskim Planem Zbawienia


To są już Twoje ezoteryczne, niebiblijne i niechrześcijańskie nauki. Biblia wyraźnie mówi, że świat nie powstał na skutek upadku ani, że śmierć była w planach Boga od początku. Przeciwnie, jest skutkiem upadku na ziemi, a więc bez niego nie byłoby jej i cały człowiek miałby udział w Bogu bez ponoszenia śmierci.
Wszystko inne jest pogańską mitologią.


DLaczego jeszcze wciąż pokutuje wśród chbrześcijan taki okrutny i niesprawiedliwy obraz małodusznego i nieczułego, odległego Boga , który wystawił człowieka na próbę, której on nie zdał i teraz patrzy na cierpienia ludzkości zawinione przez Ewę. To czemu nie ukręcił Ewie głowy i nie stworzył nowej pary?
zamiast zaraz potem całą ludzkosć wytracać potopem?





Jak to martwy? Duch nie może być martwy. Sama podkreślasz wciąż, że Bóg żyje w każdym i zamieszkuje go, bez względu na jego wolę tego lub brak woli.


jeżeli dusza daje posłuch tylko swojemu ciału ,to jej duch , w którym jest zawarte jej sumienie jest jak martwy, jest w stanie nieobudzonym, a przez grzech dusza oddalona od Boga, a więc też martwa bo Bóg jest życiem.
To że człowiek porusza się i dalej grzeszy nie jest życiem, tak jak nie żyje prawdziwie człowiek pod aparaturą przejmującą za niego życiowe funkcje


Nasze ciało jest przejściowym namiotem!
O tym mówi Pismo Święte!


Pismo Święte mówi wyraźnie i jasno, że ciało jest integralnym składnikiem człowieczeństwa a wszelka myśl o duchowej duszy będącej bardziej człowiekiem jest mu obca.
Przejściowym namiotem jest nasze ziemskie i śmiertelne ciało, nie te chwalebne i zmartwychwstałe.


To w końcu co zmartwychwstaje? Co powstaje z martwych?



Ma wiele wspólnego. Jest takim samym ciałem tylko uduchowionym, jak ciało Jezusa po zmartwychwstaniu, które było tym samym, które leżało w Grobie, inaczej nie miałoby sensu to, że ono zniknęło. Mógł po prostu zostawić tamto w grobie a ukazać się w pozornym, tak jak Ty to twierdzisz.


nie mógł pozostawić go w grobie, gdyż ono było utkane wyłącznie z najczystszej myśli Boga(bylo tylko podobne do naszego), a Czysta Boska Myśl nie może pozostać w osądzonej materi i tak jak nasze ciała do niej powrócić .
Jezus przecież zawsze mówił, że nie jest z tego świata a więc i Jego ciało nie będąc z tego świata nie mogło na nim pozostać

Należy rozrożnić historię zbawienia ludzkosci od zbawienia samej duszy.

Nie ma takiego podziału, jest on niebiblijny i niechrześcijański. Nie ma zbawienia samej duszy, bo człowiek nigdy nie był i nigdy nie będzie samą duszą, o czym mówi Biblia jasno i wyraźnie.


podałam Ci szereg cytatów na cel zbawienia, ale Ty do nich nie odniosłeś.
Podaj mi chociaż jeden na wieczne życie ciała w niebie!

Poza tym dusza jako taka nie jest człowiekim lecz duchową istotą przeznaczoną do rozwoju i bycie człowiekiem to jeden z etapów , wcale nie ostatni na ścieżce rozwoju jej ducha.

Człowiek to istota przeznaczona do życia na ziemi złożona z duszy, ducha i ciała.
gdy dusza zrzuca namiot ciała powraca do Domu Ojca i jest znowu dzieckiem Boga, o ile wolno jej w nim pozostać na zawsze .


Bibla mówi przede wszystkim o historii zbawienia ludzkosći, i tylko w nielicznych miejscach porusza los duszy z duchem w zaświatach.


O duszy posiadającej ducha w ogóle nie mówi.



Gdyż zadaniem Biblii jest pouczenie ludzkosći przede wszystkim o zbawieniu ludzosci na ziemi od skutków grzechu, co oczywiście splata sie ze zbawieniem ludzkiej duszy ,tyle że życie w Duchowości czyli sprawy niebieskie, tak długo, jak długo dusza przebywa w materii, są dla duszy niedostęne, gdyż niezrozumiałe dla ludzkiego umysłu ,którym na ten czas dusza się posługuje.
Lecz gdy opusci swój namiot jej poznanie wzrosnie i pozna tak jak sama jest przez Duchowy Świat poznana


Czyli będzie Czwarty Testament? Przecież ten miał być ostatni i ma odpowiedzi na wszystkie pytania.


Ten jest ostatni dany ludzkości jako ostatnia część Biblii.
Potem, po odnowie świata i Stworzenia, każda dusza w ludzkim ciele, lub poza nim, będzie odbierała, tak jak Prorocy Starego Czasu, objawienia od Boga we własnym duchu i sercu i nie będą potrzebne żadne zewnętrzne objawienia.

Prosiłbym Cię abyś nie odpowiadała na mój post. Znam Twoje poglądy i nie mam zamiaru czytać ponownie tego, co już słyszałem wielokrotnie. Odpowiedziałem Ci co sądzę i jakie mam poglądy i nie chcę słyszeć już Twojej opinii. Znam ją i nie mam zdrowia i sił odpisywać na te same argumenty.


Więc nie odpisuj, gdyż ja odpowiadam również dla tych , którzy czytają ten wątek i nie mogę pozostawić żadnych wątpliwości stawiających Bezgraniczną Miłość Ojca do Jego dzieci w zaciemnionym świetle.

zyczę zdrowia

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 styczeń 14 2009 18:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Witam wszystkich w Nowym Roku

Matejanka
Tu właśnie się kłania nieznajomośc struktury człowieka.
nasza duchowa część składa się z ducha i duszy.
Duch dąży do doskonałość, a dusza do zbawienia.

Wierzysz że Bóg jest trynitarny i jedyny, a nie możesz uwierzyć że człowiek jest jeden, ale jako obraz Boga również trynitarny?
Czy zastanawiałeś się co znaczą słowa obraz i podobieństwo do Boga.
Obraz to człowiek trynitarny
dusza duch ciało


aszug
Celem wiary jest zbawienie człowieka a nie jego duszy.



Co jest więc celem życia? Doskonalenie się ciała, duszy i ducha ludzkiego?
Hm... jak te wszystkie uogólnione pojęcia zrozumieć?
Gdzie w tym wszystkim umiejscowić świadomość i czy ona przetrwa śmierć, czy jednak umrze?

Sięgam do tego co sobie poczytałam w różnych miejscach i wnioskuję sobie...

Jedna z teorii naukowych mówi o idei wiecznego i nieskończonego wszechświata/wszechświatów.
W przeszłości musiał istnieć stan, gdy cała materia Wszechświata koncentrowała się w jednym punkcie o ogromnej gęstości.
Cała materia, energia, przestrzeń i czas, tworząc jedność, uległy eksplozji z pojedynczego punktu - osobliwości.
Wszechświat cyklicznie kurczy się i rozszerza.


Energia jest wieczna.
Materia jest wieczna.
Materia to energia i na odwrót.
Materia, która zmienia swoją postać istnieje wiecznie.
Materia i energia – to tylko różne przejawy tej samej rzeczywistości kosmicznej.
Światło, ciepło, elektryczność, magnetyzm, chemizm, energia i materia są – w swej genezie, naturze i przeznaczeniu – są jedną i tą samą rzeczą.
Istnieje nieskończona ilość przemian, jakim ulegać może energia i materia.


Chociaż podstawa Wszechświata jest materialna, to esencją życia jest Duch.
Duch jest nieśmiertelny.
Czyli istnieje świat materialny i duchowy, które na siebie wzajemnie odziałowują i przenikają się.
Żeby to wzajemnie oddziaływanie tych światów zrozumieć, trzeba sięgać do ksiąg objawionych, filozofii, innych ksiąg np. księgi Urantii.

W świetle tego, jeśli świat Materii/Energii jest wieczny i swiat Ducha jest wieczny tzn że:
1. zmartwychwstaje jednorazowo i ciało i dusza (jako część Ducha do którego należy),
czyli jako rzeczywiste zmartwychwstanie kopii naszych ciał i wyodrębnionej z Ducha - naszej duszy.
2. zmartwychwstaje i ciało i dusza, ale pojmowane jako:
reinkarnacja ciała (ciało niemowlaka) i powrót do niej naszej ewolującej duszy,
ponieważ wszysko we wszechswiecie i przyrodzie jest cykliczne i powtarzające się,
czyli umiera i odradza się na nowo, i w ten sposób wszystko doskonali się.


W tym wszystkim niezrozumiałe jest jednak rozumienie Ducha i duszy ... i powstaje szerokie pole do interpretacji różnych religii...
Gdzie zapisuje się ludzka świadomość i czy zapisuje się ?
Czyli wiemy coś, czy nic nie wiemy ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
aszug
 styczeń 14 2009 18:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Prosiłem Cię Matejanko, abyś nie odpisywała na mój post, a nie abyś odpowiedź zaadresowała do wszystkich.
Nie umiesz tego uszanować? Ile będziesz to ciągnąć? Jeśli piszesz nie do mnie, tylko do innych forumowiczów to nie wykorzystuj mojego postu i nie odnoś się do niego, bo to nieuczciwe.


===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 styczeń 14 2009 20:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kasandra_K80: Witam wszystkich w Nowym Roku

Matejanka
Tu właśnie się kłania nieznajomośc struktury człowieka.
nasza duchowa część składa się z ducha i duszy.
Duch dąży do doskonałość, a dusza do zbawienia.

Wierzysz że Bóg jest trynitarny i jedyny, a nie możesz uwierzyć że człowiek jest jeden, ale jako obraz Boga również trynitarny?
Czy zastanawiałeś się co znaczą słowa obraz i podobieństwo do Boga.
Obraz to człowiek trynitarny
dusza duch ciało


aszug
Celem wiary jest zbawienie człowieka a nie jego duszy.



Co jest więc celem życia? Doskonalenie się ciała, duszy i ducha ludzkiego?
Hm... jak te wszystkie uogólnione pojęcia zrozumieć?
Gdzie w tym wszystkim umiejscowić świadomość i czy ona przetrwa śmierć, czy jednak umrze?

Sięgam do tego co sobie poczytałam w różnych miejscach i wnioskuję sobie...

Jedna z teorii naukowych mówi o idei wiecznego i nieskończonego wszechświata/wszechświatów.
W przeszłości musiał istnieć stan, gdy cała materia Wszechświata koncentrowała się w jednym punkcie o ogromnej gęstości.
Cała materia, energia, przestrzeń i czas, tworząc jedność, uległy eksplozji z pojedynczego punktu - osobliwości.
Wszechświat cyklicznie kurczy się i rozszerza.


Energia jest wieczna.
Materia jest wieczna.
Materia to energia i na odwrót.
Materia, która zmienia swoją postać istnieje wiecznie.
Materia i energia – to tylko różne przejawy tej samej rzeczywistości kosmicznej.
Światło, ciepło, elektryczność, magnetyzm, chemizm, energia i materia są – w swej genezie, naturze i przeznaczeniu – są jedną i tą samą rzeczą.
Istnieje nieskończona ilość przemian, jakim ulegać może energia i materia.


Chociaż podstawa Wszechświata jest materialna, to esencją życia jest Duch.
Duch jest nieśmiertelny.
Czyli istnieje świat materialny i duchowy, które na siebie wzajemnie odziałowują i przenikają się.
Żeby to wzajemnie oddziaływanie tych światów zrozumieć, trzeba sięgać do ksiąg objawionych, filozofii, innych ksiąg np. księgi Urantii.

W świetle tego, jeśli świat Materii/Energii jest wieczny i swiat Ducha jest wieczny tzn że:
1. zmartwychwstaje jednorazowo i ciało i dusza (jako część Ducha do którego należy),
czyli jako rzeczywiste zmartwychwstanie kopii naszych ciał i wyodrębnionej z Ducha - naszej duszy.
2. zmartwychwstaje i ciało i dusza, ale pojmowane jako:
reinkarnacja ciała (ciało niemowlaka) i powrót do niej naszej ewolującej duszy,
ponieważ wszysko we wszechswiecie i przyrodzie jest cykliczne i powtarzające się,
czyli umiera i odradza się na nowo, i w ten sposób wszystko doskonali się.


W tym wszystkim niezrozumiałe jest jednak rozumienie Ducha i duszy ... i powstaje szerokie pole do interpretacji różnych religii...
Gdzie zapisuje się ludzka świadomość i czy zapisuje się ?
Czyli wiemy coś, czy nic nie wiemy ?


Witaj Kasandro w Nowym 2009 roku!

Ponieważ poruszyłaś bardzo wiele spraw na raz pozwól, że dopiero jutro postaram się Ci na nie odpowiedzieć

Życzę miłego wieczoru

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
aszug
 styczeń 14 2009 20:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/08/06
Postów:: 239

Quote by matejanka:
potencjalnie oznacza , że kiedyś musi ten bonus zbawienia, dany każdej duszy przez Zbawiciela, zostać przez duszę zrealizowany nawet, jeżeli musi to trwać wieki zatracenia duszy, czyli jej piekła przed ktorym ostrzegał Jezus!


Nie rozumiesz tak prostej i oczywistej rzeczy, że z tego WCALE TO NIE WYNIKA? To Twoja interpretacja, po co więc piszesz, że z jakiejś potencjalności wynika jej skutek? Nie jest tak ani w biologii, ani w fizyce, ani w duchowości.
Zacznij pisać logicznie i uczciwie i pisz, że Ty masz taki pogląd na to, a nie że tak wynika, bo NIE WYNIKA.

Jezus nie mówił o piekle duszy, tylko o piekle, które jest stanem odrzucenia Boga i Jego nieobecności.
Wszystko inne JEST TWOJĄ INTERPRETACJĄ. Zaznaczaj więc zawsze, że piszesz od siebie, a nie to co miał na myśli Jezus, bo Jego słowa są jasne i klarowne.



które w odpowiednim czasie musi zacząc sie rozrastać, gdyż Bóg nigdy nie czyni niczego bez sensu i Jego czyny są doskonałe, a Jego plany zrealizują się na pewno.


NIE MUSI SIĘ ROZRASTAĆ. I na tym polega godność człowieka, że może odmówić Bogu. I cała Biblia, na każdym kroku o tym mówi.
To, że ktoś może odmówić Bogu miłości nie oznacza, że Bóg czyni coś bez sensu, tylko, że szanuje On wolność człowieka, który sobie GO NIE ŻYCZY W SWOIM ŻYCIU.
I tylko podły, bezczelny i niegodny miłości Bóg może zniewolić człowieka aby ten Go kochał.

Bóg jest Bogiem, który zbawia


Tych, którzy to zbawienie przyjmują. Gdyby nie szanował tych, którzy go nie przyjmują byłby tyranem, a nie Bogiem.


Obecnośc Boga zawsze ma charakter zbawczy, gdyż Bóg jest naszym Zbawieniem!
nasze otwarcie się na Boga decyduje o tym , czy zostaniemy zbawieni w tym konkretnym życiu duszy na ziemi , czy też dusza, aby narodzić się z Ducha będzie musiała przeżyć kolejne wcielenie.


Nie rozumiesz, że to są TWOJE BAŚNIE? TWOJE WIERZENIA, które nie są ani biblijne, ani chrześcijańskie?

Obecność Boga nie zawsze jest zbawcza, bo Bóg przebywa w całej naturze podtrzymując ją przed obróceniem się w nicość, a wcale jej nie zbawia i nie udoskonala.


Ba,! boskie dzieci nawet mogą w ogóle nie wierzyć w istnienie Boga Ojca , i to nie zmieni faktu , ze w dalszym ciągu są Jego dziećmi, gdyż Bóg jest wierny i niezmienny i kocha nas stałą miłością. My natomiast nie!


My natomiast nie. I właśnie dlatego Bóg NIE MOŻE ZBAWIĆ TYCH, KTÓRZY SOBIE TEGO NIE ŻYCZĄ. Inaczej nie byłby godny miłości. Ty zakładasz, że takich ludzi nie ma, Biblia, Chrystus, i doświadczenie ludzkie mówią, że tacy ludzie są.


Wszystko się zgadza. Gdyby ludzka dusza posiadała tylko jedno życie na ziemi, piekło zgodnie z Pismem Świętym byłoby pełne, a niebo ekskluzywnym miejscem dla wybranych.


Zgodnie z Biblią? Czyli uznajesz, że jest tam mowa o piekle i potępionych.
Niebo jest miejscem dla wolnych, a nie przymusowym zesłaniem dla tych, którzy Bogiem gardzą. I nie posługuj się ironią i nie pisz bezczelnie o "ekskluzywności", bo nie ma to z nią nic wspólnego.

na szczęście dusza nigdy nie ginie, ani nie jest na zawsze zgubiona!!!


Jezus mówi co innego, na każdym kroku. Mówi o tym i w Ewangeliach i we współczesnych objawieniach.

musi co prawda za wszystkie swoje czyny odpowiedzieć, ale otrzyma tyle szans i doświadczeń , ze kiedyś Ojciec będzie mógł na podstawie jej dojrzałości ją do Siebie pociągnąć Czy może ktoś oprzeć się Boskiej Miłości?


Oczywiście, że może i na tym polega bycie stan odrzucenia, na niewrażliwości i wzgardzie wobec Boga i Dobra.
Ty masz kaprys uznać, bo nawet nie jest to u Ciebie nadzieją, jak u ks. Hryniewicza, tylko pewnością, że każdy pokocha kiedyś Boga i nie ma możliwości stać się zwyczajnie i nieodwracalnie złym.

Cży Jezus potępił swoich oprawców na krzyżu?
nie !
uznał ich za nie dość rozwiniętych duchowo, aby mogli rozumieć wagę popełnionego czynu!
Ale kiedyś zrozumieją Kogo przebodli! Przecież tak powiada Pismo!


Czy Ty nie rozumiesz tak elementarnej rzeczy, że to NIE MA NIC DO RZECZY? Nic. Nie rozumiesz tego?

Co ma wspólnego Boża gotowość do przyjęcia człowieka z jego wzgardą wobec Boga i zdemonizowaniem, które gardzi Dobrem?


Całe Twoje dowodzenie opierasz na błędnym tłumaczeniu słów na wieki , lub wiecznie!

Te słowa oznaczają długi czas, wiele wieków, ale nie całą wieczność!


Opieram to na rozumie i naturze życia wiecznego, a nie tych słowach. Piekło nie jest karą, tylko skutkiem. Opieram to także na tym, że żaden Bóg godny tego imienia nie może zniewalać do miłości nikogo.
Jeśli dla kogoś grzech i perfidne, świadome zło, karmienie się krzywdą kogoś są frajdą i sposobem na życie to Bóg nie może odmienić tego człowieka WBREW JEGO WOLI. I nie pisz mi, że po kolejnych wcieleniach każda wola się zmieni, bo to są Twoje domysły i Twoje wierzenia, o których Biblia nic nie mówi i którym ZAPRZECZA.


Widzisz gdybyś pozwolil sie przekonać Duchowi Prawdy na czym polega Objawiona przez Chrystusa Boska Sprawiedliwość, te problemy zniknęłyby w oka mgnieniu!


Przyjąłem Chrystusa i naukę, którą objawił światu poprzez swój Kościół, który spisał Ewangelię i wiem, co mówił Jezus o potępieniu i zbawieniu, o WIECZNYM ODRZUCENIU i zatraceniu. I wiem na podstawie zwykłego, zdrowego rozsądku, że jeśli ktoś sobie tego nie życzy to Bóg nie może go zbawić żadnym sposobem.

Gdybyś przyjęła naukę Jezusa, która jest w Ewangeliach i gdybyś nie przekłamywała Jego słów i nie dodawała nowych prawd do objawień biblijnych wiedziałabyś to.


A wszystko dlatego, że nie rozróżniasz zbawienia duszy od zbawienia całego człowieka.


To nie ja, to Biblia nie odróżnia dwóch zbawień. Mówi po prostu o zbawieniu człowieka, a nie jego duszy. I mówi o tym OD POCZĄTKU, ŻE CZŁOWIEK NIE JEST DUSZĄ, tylko jednością taką, jaką zna życie i doświadczenie. Nie widziano dotąd człowieka-duszy.

To Ty ograniczasz zbawienie Chrystusowe do samej duszy, chrześcijaństwo obejmuje nim również ciało i świat stworzony, który nie przeminie całkiem, ale zostanie odmieniony.

Jezus mówił o zbawieniu właśnie z dwóch perspektyw.
Gdy mówił o ludzkiej duszy sugerował, że WSZYSCY BĘDĄ ZBAWIENI.


Gdzie tak sugerował?

Gdy mówił o całym człowieku nazywał niektórych faktycznie grobami pobielanymi, a nawet wieprzami,


Nie ma ludzi i ludzi-duchów. Są tylko ludzie.

Bóg przyszedł na świat dla ludzkiego ducha, a nie dla wszystkich w tym czasie obecnych ludzi, których w tym jednym pokoleniu nie mógłby przecież zbawić nie odbierając im wolnej woli.
Czy naprawdę tego nie rozumiesz?


Dlaczego mi zarzucasz, że nie rozumiem? Bóg przyszedł na świat aby zapoczątkować zbawienie przez Odkupienie, którego dokonał swoją ofiarniczą śmiercią Baranka przebłagalnego za ludzie grzechy. A to Odkupienie owocuje w tych, którzy przyjmują chrzest, zanurzają się w Jego śmierci i otrzymują nowe życie w Duchu, aż do skończenia świata.

Czy naprawdę nie rozumiesz tej elementarnej prawdy, którą głoszą Ewangelie, św. Paweł i cały NT?

Bóg przyszedł na świat do narodu Żydowskiego z miłości do grzeszników i co, sądzisz, że ta garstka, która w efekcie Go usłyszała i za Nim poszła to całośc zbawionych dusz z tamtych czasów?


A skąd taki wniosek? Po co w ogóle o tym piszesz? Z moich słów nic podobnego nie wynika.
"W każdym narodzie miły jest Bogu człowiek sprawiedliwy".
Nie trzeba być ani gorliwym, ani nawet chrześcijaninem, nie trzeba nawet wierzyć w Boga, żeby być zbawionym. Po co więc przypisujesz mi poglądy, których nie głoszę?

Że z Sodomy i Gomory wszystke dusze zostały na całą wieczność potępione?
Podobnie z czasów następnych!


Potępiony jest każdy, kto umiera bez łaski i kto nie potrafi żyć Dobrem. Bez względu na czas i miejsce.

A cóż to byłby za nieudolny Bóg, który tak niewiele swoich dzieci zbawia!
Otwórz wreszcie oczy na prawdę! Na to jest najwyższy czas, aby oddać Bogu hołd za Jego Miłosć do wszystkich Jego dzieci bez wyjątku!


A cóż to byłby za Bóg-Monstrum, który zbawia wszystkich wbrew ich woli? Który gardzi wolnością i wolą człowieka?

Dojrzyj wreszcie i otwórz oczy na świat, który nie jest bajką, i dlatego właśnie Bóg pocił się krwią i był zmasakrowany, bo gdyby nie groźba potępienia wielu nie umierałby taką śmiercią i zbawiłby świat za pomocą kolejnych reinkarnacji a nie męki tak okrutnej.

Na to jest najwyższy czas, abyś oddała Bogu hołd, za to, że traktuje człowieka prawie jak równego sobie i szanuje jego wolność, a nie jak marionetkę, z którą robi co chce.
Całe objawienie św. Faustyny polegało na zaufaniu z Miłosierdzie Boże aby uniknąć potępienia, o którym mówił jej Jezus na co czwartej stronie Dzienniczka. Widziała piekło wielokrotnie i ponosiła męki oraz podejmowała pokuty, aby wyrwać z niego dusze idące tam, które ukazywał jej Jezus. To On ją prosił o te ofiary i On ją prosił to samo, czego dokonał na krzyżu - o poniesienie ofiary za zbawienie innych.

Przestań w końcu zaprzeczać objawieniom, doświadczeniom i poznaniu świętych przez całe 2000 lat.


Z niczego może powstać tylko nic!


W fizyce. Boga to nie dotyczy. Właśnie dlatego, że jest Bogiem może stwarzać z niczego, jak mówi ks. Machabejska.

Ludzki duch jest iskrą z boskiego Ducha!


Biblia mówi co innego. Wyraźnie i jasno.


No i co z tego wynika.ec
'Gdy ludzkie dzieci są niegrzzne, kochająca matka , zakazuje im np ogladania telewizji w ich pojęciu na całą wiecznosć!
Czy to oznacza, że je odrzuca i nie kocha?
DLaczego Bóg miałby być bardziej zawzięty i mściwy od ludzkich rodziców, których serca przecież stworzył . Czy może być uczeń nad Mistrza?


O czym Ty piszesz? Jaki ma związek pedagogia matki ze wzgardą dorosłego człowieka wobec Boga i miłości, który upodobał sobie zło i nie ma zamiaru kochać Boga ani nie docenia Jego otwartości?


Taka owca, gdy przeżyje kilka inkarnacji i zbierze owoce swojego uporu , z beczeniem powróci do Pasterza!


To są Twoje wierzenia, przeczące Biblii i nauce chrześcijańskiej.


Podziel sobie ludzkie życie na etapy, a przekonasz się że ,nie każdemu człowiekowi jest dane przeżyć każdy etap.
Czy wiesz dlaczego?


Etapy ludzkiego życia mają się nijak do sztucznego i niebiblijnego mnożenia bytów.


Ty wiesz ile razy dzieci mówią swoim rodzicom ,że nie są ich rodzicami , a one ich dziećmi i ile razy ci rodzice przyjmują te dzieci z powrotem.


Czy wiesz ile razy dzieci mówią rodzicom, że mają ich w nosie i żyją tak przez 50 lat a potem umierają w takim samym nastawieniu?

Czy wiesz ilu synów zabiło swoje matki?

Czasem się jednak zdarza, że dziecko zginie poza rodzicielskim domem właśnie dlatego, że odwróciło się od swoich rodziców. I co, sądzisz, że rodzice uważają że dobrze się stało, bo przecież samo się od nich odwróciło i gdyby mogli nie daliby temu dziecku tylu szans ile konieczne, aby do nich powróciło nawet gdyby to miało wieki trwać?
Czy serce ludzkie stworzone przez Stwórcę może być lepsze i bardziej kochające od serca samego Stwórcy?


Czy myślisz, że Bóg cieszy się z potępienia kogokolwiek?
Jeśli tak to masz b. nieciekawy obraz Boga.

To, że cierpi z tego powodu mówi Jezus we wszystkich objawieniach współczesnych i dodaje, że jest bezsilny wobec ludzkiej woli niekochania Boga.


Znowu kwestia perspektywy.


Tak, zmieniasz zdanie zależnie od kontekstu

W ciele nie posiadamy podobieństwa do Boga,(do Boga nosimy podobieństwo w duchu,) gdyż Bóg nie posiada ciała takiego jak my, ale z faktu posiadania częsci materialnej i duchowej jesteśmy obrazem Boga, którego ciała możemy poszukiwać w całym Jego Stworzeniu!


Bóg nie ma ciała, a wg. Ciebie świat stworzony jest w skutek upadku duchów czystych, nie jest więc obrazem Boga ani Jego ciałem.


Stworzenie materialne jest częscią Boga i można nazwać je Boskim ciałem, gdyż jak już pisałam z niczego może powstać tylko nic..


Z niczego Bóg może stworzyć coś, właśnie dlatego, że jest Bogiem.
Jesteś panteistką skoro uznajesz, że świat jest emanacją Boga i że Bóg nie jest transcendentny i wolny, a człowiek i wszechświat nie są wolnymi, odrębnymi bytami.
Kolejna herezja, z którą walczyło od początku chrześcijaństwo i każda religia monoteistyczna.


Życie ciała polega tylko i wyłącznie na obecności w nim duszy. Samo ciało nie jest z siebie żywe, a więc nie jest mu potrzebne życie wieczne.
Ono tylko spełnia swoją rolę.


Nie ma życia ciała, jest cały człowiek, jakiego zna doświadczenie, i nic ono nie mówi o tym, że jestem tylko duszą. Przeciwnie, widzę oczami cielesnymi, słyszę uszami, dotykam rękoma. Ba, poznaję Boga za pomocą słuchania Jego słowa, za pomocą miłości, która nie jest abstrakcyjna, ale w której emocje mają udział, za pomocą rozumu, który dzięki mózgowi jest sprawny, itd.

Gdybysmy teoretycznie, podłączyli do naszych nerwów sztuczną kończynę, to mielibyśmy w niej czucie jak we własnej . Czy ta kończyna chociaż miałaby własne odczucia(cofałaby sie odruchowo na bodźce bólowe) byłaby żywa? A może zmartwychwstałaby na koncu czasów?


Nie jesteśmy duchami, tylko ludźmi i takimi chciał nas i stworzył Bóg. Takimi też odkupił i przeznaczył do wieczności. Gdyby chciał nas stworzyć z trzema rękami to zrobiłby to i tacy bylibyśmy przeznaczeni do wieczności.

W chrześcijańskiej wizji świata, w przeciwieństwie do Twojej, Bóg się nie pomylił ani nie wyemanował z konieczności z siebie świat, tylko zaplanował go i w sposób wolny stworzył, aby nie istniejące byty poznały Go i miały udział w Jego szczęściu.


Sądźmy sami siebie a nie innych aby nas nie osądzono.
ALe, że choroby są skutkiem grzechu to nie podlega wątpliwości.

To Ty osądziłaś poprzednio każdego chorego jako winnego swojej choroby.

Choroby nie są skutkiem grzechów, tylko grzechu pierworodnego, którego skutki doświadczają także niewinni.


Wolisz w ten sposób wierzyć, że świat od tysięcy lat kręci się bez żadnej kontroli , sprawiedliwości i żadnego sensu, a ludzie cierpią bez powodu i bez wyboru na zasadzie na kogo popadnie na tego....
że np trzy letnie dziecko zostaje zgwałcone i zamordowane i to odbywa sie poza Boskim Planem Zbawienia


Bóg nad wszystkim ma kontrolę.

Wolę wierzyć, że Bóg nie bawi się światem, że nie jest on Jego emanacją z przymusu, że nie po to umierał w mękach masakrowany za coś, co załatwia bez Niego reinkarnacja, ale że stworzył świat w sposób godny i wolny, ukochał i wywołał byty z nicości, potem je w sposób wolny zbawił, wybierając najtrudniejszy sposób do tego. Wierzę, że wyrówna niesprawiedliwości i że szanuje zło, które chce się obchodzić bez Niego.

Bezczelny i godny pogardy w moich oczach jest Bóg, który kara 3 letnie dziecko zgwałcone i wyrzucone na śmietnik za poprzednie wcielenie i że to jest Jego sposób na odpokutowanie winy z poprzedniego wcielenia.

Już dziś, tu i teraz wyrzekam się takiego Boga na zawsze.


DLaczego jeszcze wciąż pokutuje wśród chbrześcijan taki okrutny i niesprawiedliwy obraz małodusznego i nieczułego, odległego Boga , który wystawił człowieka na próbę, której on nie zdał i teraz patrzy na cierpienia ludzkości zawinione przez Ewę.



Dlaczego ci, którzy uznają się za wysłanników Bożych negują prawdy, które objawił On w Piśmie Świętym, przekazał prorokom i i przyjaciołom?
Dlaczego, ci którzy mienią się Jego prorokami głoszą Boga, który ze stworzenia robi sobie cyrk i bawi się cierpieniem matki dziecka, które umiera w wieku 7 dni za winy popełnione jako 64 letni mafiozo w poprzednim wcieleniu? Który kara nieuleczalną chorobą skóry na całe życie, uniemożliwiającą najlżejszy dotyk i zadrapanie dziecko, które w jakimś nieznanym mu poprzednim życiu popełniło jakiś 1 lub 7 złych uczynków?


To czemu nie ukręcił Ewie głowy i nie stworzył nowej pary?


Bo nie jest taki jak Ty a przebaczenie Ewie nie zmieniłoby już skutków tego grzechu dla całej ludzkości. Nie rozumiesz idei grzechu pierworodnego, ani wygnania z Raju. Rozumiesz je dosłownie i materialistycznie.

zamiast zaraz potem całą ludzkosć wytracać potopem?

Zapytaj Wyroczni TT dlaczego wytępił ludzkość potopem, nie mnie. Lub jeśli uznajesz potop za kłamstwo zapytaj dlaczego objawił Bóg ludziom to kłamstwo w Piśmie Świętym.


jeżeli dusza daje posłuch tylko swojemu ciału ,to jej duch , w którym jest zawarte jej sumienie jest jak martwy, jest w stanie nieobudzonym, a przez grzech dusza oddalona od Boga, a więc też martwa bo Bóg jest życiem.


Skoro dusza jest boska z natury i skoro jest częścią Boga to nieporozumieniem jest mówić cokolwiek o jej oddaleniu od Boga i nieposiadaniu Boskiego ducha.

To że człowiek porusza się i dalej grzeszy nie jest życiem, tak jak nie żyje prawdziwie człowiek pod aparaturą przejmującą za niego życiowe funkcje

Ciało pod aparaturą żyje. Tak samo powinien posiadać życie duch, który z natury jest boski i którego naturą jest Życie.


To w końcu co zmartwychwstaje? Co powstaje z martwych?

Ciało. Zmartwychwstanie nie jest wskrzeszeniem tak jak u Łazarza, ale zmianą natury.

nie mógł pozostawić go w grobie, gdyż ono było utkane wyłącznie z najczystszej myśli Boga(bylo tylko podobne do naszego), a Czysta Boska Myśl nie może pozostać w osądzonej materi i tak jak nasze ciała do niej powrócić .


Rozumiem, że ciało Jezusa po śmierci rozpłynęło się w eterze, bo było tylko pozorem i myślą (kolejna klasyczna herezja tępiona od zawsze przez chrześcijaństwo) zmaterializowaną na potrzeby naszych oczu. O ludziach, którzy głoszą właśnie to pisał św. Jan jako o antychrystach.

Rozumiem, że to nie Jezus, ten sam, którego Matka i Nikodem złożyli do grobu zmartwychwstał, tylko duchowy Chrystus zrobił sobie żart i odsunął kamień z grobu aby zasiać zamieszanie, że faktycznie powstał z martwych i pokonał śmierć a z uczniami jadł rybę po to, żeby ich ogłupić.

Jezus jest Boską Myślą jako Słowo, jako człowiek był ciałem i krwią, wzrastał, cierpiał i umierał prawdziwie, w prawdziwym, realnym i ziemskim ciele. I właśnie przez tą współistotność z nami w człowieczeństwie, tak jak współistotny jest Bogu w Bóstwie jest "Pierworodnym wszelkiego stworzenia".

Jezus przecież zawsze mówił, że nie jest z tego świata a więc i Jego ciało nie będąc z tego świata nie mogło na nim pozostać


Znów głosisz niespójne poglądy. Najpierw piszesz o ciele, że jest śmiercią i nie należy do natury prawdziwej człowieka, że w przeciwieństwie do ducha jest tylko z tego świata i dlatego umrze, a teraz piszesz, że ciało Jezusa nie było z tego świata i dlatego nie mogło na nim pozostać.

Owszem, nie pozostało, wniebowstąpił On na oczach tłumu do Nowej Rzeczywistości w ciele, którego wcześniej nie miał a jako Wcielony i nasz brat (w czym jeśli nie w człowieczeństwie?) zyskał je i jako bogatszy wniósł je w wieczność, aby Bóg uwielbiony był we wszystkim, także w swoim materialnym stworzeniu, które przeznaczył do chwały.


podałam Ci szereg cytatów na cel zbawienia, ale Ty do nich nie odniosłeś.


Odniosłem się do wszystkich i okazały się żadnym argumentem.

Podaj mi chociaż jeden na wieczne życie ciała w niebie!


Musiałbym przepisać 1/4 NT. Wystarczy realne zmartwychwstanie Chrystusa w ciele, które leżało w grobie jako zapowiedź uwielbienia naszych ciał i ich udziału w życiu wiecznym oraz nauka św. Pawła o ciele duchowym, które wyrasta na zasianym ciele cielesnym, a nie na innym. Jeśli mamy duchową duszę w sobie już w tym ciele, to po co nowe ciało duchowe po śmierci dla tej duszy skoro wg. Ciebie tylko duszy dotyczy zbawienie i niepotrzebne jej żadne ciało w Wieczności? I czym się będzie ono różnić od duszy samej?

Jaki to ma sens?

Człowiek to istota przeznaczona do życia na ziemi złożona z duszy, ducha i ciała.
gdy dusza zrzuca namiot ciała powraca do Domu Ojca i jest znowu dzieckiem Boga, o ile wolno jej w nim pozostać na zawsze .


Przeczysz Biblii i św. Pawłowi. Mówi on wyraźnie o tym, że duch to pneuma, Duch Boży zamieszkujący człowieka zbawionego i nie należy on do natury człowieka jako takiego, ale jest wolnym darem Boga. I uczy on także o nowym ciele, którego mamy się spodziewać i które ma mieć udział w życiu wiecznym.

O tym, że jesteśmy dziećmi Boga tylko jako dusze, a w ciałach jesteśmy za karę i w celach pedagogicznych nic Biblia nie mówi. Mówi za to, że jesteśmy jako ludzie, a nie jako duchy, stworzeniami Bożymi i dziećmi Boga.


Ten jest ostatni dany ludzkości jako ostatnia część Biblii.
Potem, po odnowie świata i Stworzenia, każda dusza w ludzkim ciele, lub poza nim, będzie odbierała, tak jak Prorocy Starego Czasu, objawienia od Boga we własnym duchu i sercu i nie będą potrzebne żadne zewnętrzne objawienia.


Pytałem o to: "Księga mówiąca o życiu ducha w zaświatach jeszcze nie została napisana!".


Więc nie odpisuj, gdyż ja odpowiadam również dla tych , którzy czytają ten wątek i nie mogę pozostawić żadnych wątpliwości stawiających Bezgraniczną Miłość Ojca do Jego dzieci w zaciemnionym świetle.


To Ty głosisz nauki niezgodne z Biblią i zaciemniasz światło Ewangelii oraz ukazujesz obraz Boga niezgodny z biblijnym.

Szkoda, że nie można zablokować możliwości odpowiedzi na mój post. Poczekam i będę odpowiadał na każdą odpowiedz Matejanki aż się zmęczy, skoro nie potrafi uszanować prośby drugiego człowieka i narzuca swoje poglądy tym, którzy nie chcą ich dłużej czytać i wciąż zaciemnia prawdę Ewangelii oraz zaprzecza nauce chrześcijańskiej, doświadczeniom świętych, Kościoła i wszystkim objawieniom współczesnym, publicznym jak i prywatnym.

Już teraz rozumiem wasze reakcje.

===

Ilekroć poszedłem między ludzi, mniejszy wróciłem.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,12 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana