Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 grzeszyć zuchwale ...
 |  Wersja do druku
jakub
 grudzień 01 2008 21:23  (Czytany 7230 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/07
Postów:: 31

co znaczy dokładniej grzeszyć zuchwale w nadziei na Miłosierdzie Boże? czy to to że ktoś nie odczuwa żalu? bo zazwyczaj grzesząc człowiek ma świadomość że grzeszy - więc co to znaczy grzeszyć zuchwale?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 grudzień 01 2008 21:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Quote by murarz24: co znaczy dokładniej grzeszyć zuchwale w nadziei na Miłosierdzie Boże? czy to to że ktoś nie odczuwa żalu? bo zazwyczaj grzesząc człowiek ma świadomość że grzeszy - więc co to znaczy grzeszyć zuchwale?

Grzesząc cały czas, można mieć wrażenie, że popełnia grzech w oczach Boga, ale wcale się tym nie przejmuje, czyli znieczulica na sumienia. Myśli sobie, jak Bóg jest miłosierny to wybaczy, a co jeśli się przeliczy gdy umrze?

Nie wiem czy przyjmiesz taki przykład, ale spójrz choćby na muzułmanów. U nich nie ma czegoś takiego jak powtarzać cały czas dany grzech w nadziei, że Bóg mu wybaczy. Może nieprzykładny katolik powinien wziąć przykład właśnie od muzułmanina?

Mam nadzieje, że dobrze zrozumiałem twą wypowiedź.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 grudzień 01 2008 22:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Wtedy starałem ci się wyjaśnić to na podstawie wiary. Teraz ci powiem coś od siebie jako ateista.

Na takiego człowieka, który wierzy w Boga, ale grzeszy dużo, choćby w jednym rodzaju grzechu i ma nadzieje na zbawienie, że Bóg mu wybaczy. Na takiego człowieka działa znieczulica, niszczy swe sumienie.

Powiem Ci, że lepiej by taki człowiek poważnie się zastanowił nad swoją wiarą. Bo jak wierzy tylko po to, aby usprawiedliwiać swe czyny w doczesnym świecie, właśnie miłosierdziem Boga, że wybaczy. To u takiego człowieka pojawia się znieczulica, zabija swe sumienie.

Lepiej by taki człowiek pozostał ateistą, bo jest mniejsza szansa, na takie czyny(aczkolwiek jest jakaś). Bo wiadomo w psychologii, że jak człowiek robi coś wbrew sobie, to jest człowiekiem nieszczęśliwym. A gdy jest ateistą, nie ma usprawiedliwienia zwykle. Dlatego taki człowiek ma mniejsze szanse na zabicie swego sumienia niż wierzący, gdzie myśli, "Bóg mnie kocha to mi wybaczy, to nic się złego nie stanie jak to powtórzę". Ale jeśli jest też człowiek który ma chęci do złego, ale nie robi tego, bo mu wiara zabrania, to też chwała mu za to, że coś go powstrzymuje.

Ale jak człowiek czyni coś wbrew swemu sumieniu niezależnie czy wierzy czy nie, to takiego człowieka chyba nic nie uratuje.

Dlatego taki człowiek niech się lepiej zastanowi nad sobą. Niech weźmie przykład z muzułmanów, bo u nich takiego czegoś nie ma, jak zawsze otwarta furtka.

Mam nadzieje, że zrozumiałeś, to co chciałem przekazać. Pozdrawiam.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 grudzień 01 2008 22:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Murarzu
sądząc po ilości zakładanych wątkach o grzech- jesteś największym grzesznikiem na tym forum

Najlepszy przykład jaki mi sie nasuwa - Cesarz Konstantyn - przyjął chrzest dopiero na łożu śmierci licząc na miłosierdzie Boże - zmazujące wszystkie grzechy . Gdyby przyjął chrzest wcześniej musiałby żyć bezgrzesznie, bo wówczas nie było spowiedzi (jedno chrzestne odpuszczenie grzechów)
Inny przykład - teraz sobie po grzeszę, bo jestem młody muszę się wyszumieć , dorobić itp, a na starość będę pobożny i bogobojny i uczciwy

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 01 2008 23:13   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

... a umrę jutro

Takie myślenie potrafi zwieść człowieka. A swoją drogą ktoś mi kiedyś powiedział, że nie da się spaść niżej niż w ramiona Boga - więc jak widać nawet skutki grzechów Bóg potrafi wykorzystać do naszego dobra

______________________

Właśnie grzeszę zuchwale - wchrzaniam 4 kitkata i popijam colą. I nie mam zamiaru umyć zębów!!! O nie! Nie przekonujcie mnie i tak to nic nie pomoże! Zamykam uszy!!!! Bla bla bla bla bla -nie słyszę was!

Idę po jeszcze jednego Kitkata - a co Jak grzeszyć to na całego

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 grudzień 02 2008 11:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Ja może przytoczę to co już słyszałem i bardzo dobrze tłumaczy ten grzech. Ponoć w średniowieczu był taki zwyczaj(nie wiem na ile to prawda, ale to dobry przykład), że rycerz jak się wybierał na wojnę to zabierał ze sobą swojego spowiednika. I np. wieczorem szedł sobie do burdelu, zrobił tam co miał zrobić, a rano wyspowiadał się u spowiednika i szedł na bitwę. I tu już każdy może zrozumieć na czym polega tan grzech. Jest to po prostu nieuczciwe względem Pana Boga.Innymi słowy człowiek może pluć Bogu między oczy, a on ma udawać, że deszcz pada. Jest to przeświadczenie, że Bóg wszystko wybacza i nie trzeba nic robić aby sobie zasłużyć na wybaczenie. A jeśli chodzi jak ustrzec się tego grzechu to uważam, że wystarczy zachować 5 warunków dobrej spowiedzi.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 02 2008 12:18   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Mam pytanie do w takim razie do .... taki ładny niebieski avart Nie pamiętam nazwy -Jak to było ze spowiedzią w średniowieczu?? Kiedy wprowadzono w ogóle spowiedź i przestano korzystać tylko z sakramentu chrztu?

Nawet jeśli ta spowiedź w jakimś tam stopniu była to po pierwsze - było niemożliwe by wojownik miał "swojego spowiednika" a jeśli już miał, to był bardziej gnuśny i grzeszny niż on sam. Księża w średniowieczu byli przede wszystkim władcami ziem i bardzo bogatymi ludźmi.
No wykluczając zakony takie jak - Franciszkańskie.
No ale nie wiem czy Franciszkanie też mogli spowiadać i udzielać sakramentów??
Załóżmy, że tak - to nawet jeśli taki wojownik wziął ze sobą załóżmy św. Franciszka, to on go w życiu na żadną wojnę nie puścił. Jak to powiedział mi pewien franciszkanin: św. Franciszek wrobił św. Klarę do zakonu zamkniętego a sam został na wolności

Za dużo niejasności jak dla mnie w tym przykładzie - ale wiem o co ci chodzi. Ludzie robią tak też i teraz, tylko moim zdaniem to oburza tylko ludzi.
Bóg naprawdę ma świetne poczucie humoru i jak dla mnie jeśli taki człowiek grzeszył wiedząc, że zaraz pójdzie do spowiedzi a potem umrze - Bóg co najwyżej się rozśmieje i powie - aleś ty głupiutki.

Określmy jedno najważniejsze - Bogu na nic nasza spowiedź. Przecież on zna nasze grzechy, które popełnimy za 10 lat. Jemu chodzi o to byśmy mieli szacunek do samych siebie - byśmy nauczyli się wrażliwości na zło itp. Spowiedź jest potrzebna tylko po to by na tym świecie żyło nam się lepiej.

A to jak Bóg na to spojrzy - czy będzie totalnie sprawiedliwym "Staro Testamentowcem" i wygna, czy miłosiernym z NT, który "przytuli" i powie: już dobrze, znam cie, nie musisz strachu ukrywać pod złem - to już nie nam oceniać.

Wydaje mi się, że tak jak my oceniamy tak i my będziemy oceniani. Jeśli taki wojownik (przytoczmy ten przykład jeszcze raz) tak się zachował, ale np. ma syna który mu cały czas robi problemy np. swoim cwaniactwem itp, a ten wojownik cały czas jest wspaniałym przykładem ojca marnotrawnego - to wydaje mi się że i Boga będzie miał plus - jakkolwiek by nie zgrzeszył.

Kolejna kwestia jest, że nie można ludzi pod względem grzechów traktować jednakowo, nigdy nie wiemy dlaczego tak zrobili - nam może się to wydawać zuchwałe grzeszenie, a oni np. mogę po prostu sobie z tego nie zdawać sprawy.

Nie możemy mówić - ale ja wiem, ja go znam - trochę pokory - nie jesteśmy w stanie poznać duszy człowieka.

Dobra rada nie oceniajmy i zajmujmy się swoim wnętrzem, a innych tłumaczmy przed Bogiem - z miłości do "człowieka", który jest w każdym nawet najbardziej plugawym "ludziu".

pozdr.

P.s
Spójrzmy na naszego moderatora jak ciężko jest mu oceniać obiektywnie niektóre posty - mądre ocenianie i sądzenie jest takie trudne - dlaczego nie zostawić tego po prostu Bogu??

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 grudzień 02 2008 12:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Nawet jeśli ta spowiedź w jakimś tam stopniu była to po pierwsze - było niemożliwe by wojownik miał "swojego spowiednika" a jeśli już miał, to był bardziej gnuśny i grzeszny niż on sam. Księża w średniowieczu byli przede wszystkim władcami ziem i bardzo bogatymi ludźmi.
No wykluczając zakony takie jak - Franciszkańskie.
No ale nie wiem czy Franciszkanie też mogli spowiadać i udzielać sakramentów??
Załóżmy, że tak - to nawet jeśli taki wojownik wziął ze sobą załóżmy św. Franciszka, to on go w życiu na żadną wojnę nie puścił. Jak to powiedział mi pewien franciszkanin: św. Franciszek wrobił św. Klarę do zakonu zamkniętego a sam został na wolności SmileSmile


To z wojownikiem to był tylko przykład i nie uważałem, że tak było w średniowieczu, ewentualnie przyjmowałem taką możliwość.
Każdy franciszkanin może udzielać sakramentów pod warunkiem, że udzielono mu święceń kapłańskich.
Określmy jedno najważniejsze - Bogu na nic nasza spowiedź. Przecież on zna nasze grzechy, które popełnimy za 10 lat. Jemu chodzi o to byśmy mieli szacunek do samych siebie - byśmy nauczyli się wrażliwości na zło itp. Spowiedź jest potrzebna tylko po to by na tym świecie żyło nam się lepiej.


Zgadzam się Bogu nie jest do niczego potrzebna, ani spowiedź, ani modlitwa, ani w ogóle jakiekolwiek sakramenty. One są potrzebne wyłącznie ludziom.

Wydaje mi się, że tak jak my oceniamy tak i my będziemy oceniani. Jeśli taki wojownik (przytoczmy ten przykład jeszcze raz) tak się zachował, ale np. ma syna który mu cały czas robi problemy np. swoim cwaniactwem itp, a ten wojownik cały czas jest wspaniałym przykładem ojca marnotrawnego - to wydaje mi się że i Boga będzie miał plus - jakkolwiek by nie zgrzeszył.


Ja nikogo nie oceniałem i nie miałem zamiaru takie rzeczy należy rozpatrywać indywidualnie. Chciałem tylko przedstawić problem i to dość przejaskrawiony właśnie po to, aby łatwiej było zrozumieć o co chodzi. Z resztą często lubię przejaskrawiać i to mocno różne rzeczy, aby mocniej uderzyć do odbiorcy.
A jeszcze pro po spowiedzi to była ona zawsze tylko różnie z nią bywało i jej wygląd trochę zmieniał się przez wieki. Na wprowadzeniu prosiłbym Cię byś przeczytała J 20 21-23. Przeczytaj sobie trochę na wikipedii
http://pl.wikipedia.org/wiki/Spowied%C5%BA
i jeszcze chciałbym Ci powiedzieć, że na początku chrześcijaństwa (tak do IIIw i nie wszędzie)panowała spowiedź powszechna polegająca na wyznawaniu swoich grzechów przed całym zgromadzeniem i ślady tej spowiedzi znajdujemy już w Didache(choć według niektórych to dyskusyjne).

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 02 2008 13:02   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Co Franiszkanów - to teraz owszem, ale wiem, że nie mieli święceń kapłańskich na początku.

Spowiedź istniała powszechna właśnie ale kiedy weszła indywidualna??

Wikipedia nie jest dla mnie niczym wiarygodnym a Didache - brrrrr aż czuję ciarki na plecach.
Na pierwszym roku miałam na podstawie Historii Ojców Kościoła i Pisma Świętego rozwinąć znaczenie Didache. Mogę szczerze powiedzieć, że to była moja pierwsza książka - tyle ile miałam przez to bezsennych nocy to moje.

Więc, tak masz rację - ale chciałam się dowiedzieć o starożytność A Didache ma się tak naprawdę ni jak do tamtych czasów.

A co do sakramentów - to zgadzamy się

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 grudzień 02 2008 14:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

spowiedź indywidualna chyba pojawiła się w III w i można było ją przyjąć 1,2 razy w życiu przy czym pokuty zadawane na spowiedzi za grzechy ciężkie trwały wiele lat.
Przez co w VI w wprowadzono spowiedź wielokrotną. Podałem tan artykuł na wikipedii ponieważ zgadzał się z tym co mówił nam ksiądz na religii w zeszłym roku. A jeśli chodzi o Didache to ja je przeczytałem przedwczoraj chyba w 20 min i nawet przyjemnie mi się czytało. Tak więc podałem Ci troche informacji ale nie radziłbym Ci się na nich opierać bo znam je raczej z niesprawdzonych i niedokładnych źródeł, więc sorry jak się pomyliłem. Najlepiej zapytaj jakiegoś księdza, albo nauczyciela historii może Ci pomogą w zdobywaniu informacji.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 grudzień 02 2008 15:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Dobrze, że Grigori jesteś samokrytyczny, bo :
"Uszna spowiedź to jest dopiero od 6-7 wiek i to dzięki celtyckiej Irlandii

W początkach chrześcijaństwa "przysługiwała" raz w życiu!"
że zacytuje siebie z wątku "Spowiedź"here
jest tam min wykład Medievala, wyjaśniający czemu kiedyś była raz na całe życie a teraz raz w miesiącu.
Ja powiem osobiście, że spowiadanie się raz w miesiącu (pierwsze piątki) to według mnie spore nadużycie Bożego Miłosierdzia - ja z niego tak "zachłannie" nie korzystam, staram się powracać powoli do wzorów starożytnych.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 02 2008 20:06   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Grigori ja studiuję teologię i miło że przeczytałeś Didache i tak to jest dobre źródło, mimo, że z wikipedii Tylko, żeby wszystko z Didache zrozumieć musisz znacznie więcej przeczytać

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arek_Sz
 grudzień 03 2008 17:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

Dez - należy się spowiadać jak najszybciej po popełnionym grzechu. Mój ksiądz wikary kiedyś powiedział takie słowa: "Dla mnie świętym jest człowiek, który będąc u spowiedzi, przychodzi następnego dnia do kratek konfesjonału i mów, że znów zgrzeszył i nie wytrzymał nawet jednego dnia"

Po co nie otworzyć sobie drogi do Boga żywego utajonego w Najświętszym Sakramencie?

Murarz - to o czym wspominasz zakrawa na grzech przeciw Duchowi Świętemu, bo jet to tak jakby "bawienie się z Bogiem" i wystawianie na próbę Jego miłosierdzia. Przynajmniej ja tak to rozumiem...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 grudzień 03 2008 23:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by Arek_Sz: Dez - należy się spowiadać jak najszybciej po popełnionym grzechu.

Zapomniałeś dodać ciężkim - wówczas pełna zgoda!

Mój ksiądz wikary kiedyś powiedział takie słowa: "Dla mnie świętym jest człowiek, który będąc u spowiedzi, przychodzi następnego dnia do kratek konfesjonału i mów, że znów zgrzeszył i nie wytrzymał nawet jednego dnia"

jestem dokładnie przeciwnego zdania niż twój wikary. ktoś kto "znów zgrzeszył i nie wytrzymał nawet jednego dnia" po spowiedzi nie jest godny nazwy "święty", lecz beznadziejny grzesznik, bo kto inny nie wytrzyma nawet 1 dnia, a gdzie szacunek dla Boga i Łaski Odpuszczenia - dla mnie to przykład "grzeszenia zuchwałego" a nie świętości

Po co nie otworzyć sobie drogi do Boga żywego utajonego w Najświętszym Sakramencie?
a po co zamykać grzesząc

nie przekonałeś mnie zupełnie do... częstego grzeszenia

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 03 2008 23:59   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Quote by Dezerter:!
szacunek dla Boga i Łaski Odpuszczenia


A dla mnie to przykład fałszywej skromności - Bóg daje nam taki ogromny dar a ja mam z niego korzystać bo nie chce Boga "nadużywać". Przecież to dla Boga sama radość jak widzi, że do niego lecimy z każdą bzdetą - sam JPII korzystał ze spowiedzi nie rzadziej niż co 2 tygodnie.

Spowiedź to nie tylko odpuszczenie grzechów - to konsultacja i kontemplacja nad swoim życiem i planami (dlatego jestem za stałym spowiednikiem).

Uważam, że jeśli się ma potrzebę duchową to trzeba korzystać ze spowiedzi tak często jak się da - Bóg dał nam taką możliwość to ją wykorzystajmy , bo po śmierci nie będzie takiej możliwości.

Nie bądźmy obłudni - dla Boga to żaden wysiłek, to my sobie tak to tłumaczymy by obronić swoje ukryte prawdziwe powody

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 grudzień 04 2008 08:52   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by paraklet:
Quote by Dezerter:!
szacunek dla Boga i Łaski Odpuszczenia


A dla mnie to przykład fałszywej skromności - Bóg daje nam taki ogromny dar a ja mam z niego korzystać bo nie chce Boga "nadużywać". Przecież to dla Boga sama radość jak widzi, że do niego lecimy z każdą bzdetą - sam JPII korzystał ze spowiedzi nie rzadziej niż co 2 tygodnie.

Nie bądźmy obłudni, jesteśmy grzesznikami i grzeszymy w każdej minucie życia. Latanie z każdym grzechem co godzinę do konfesjonału jest wg mnie źródłem pychy, a nie pokory.
Spowiedź co dzień jest wspaniała, dobrze znaleźć dla Boga chwilę, pomodlić się i przeprosić za nasze błędy. Bieganie codziennie do konfesjonału, to jak określił mój były proboszcz, jest niedojrzałością chrześcijańską, niedojrzałością sumienia, brakiem relacji osobistej z Panem i skutkiem widzenia w Bogu srogiego i mściwego sędziego, krótką mówiąc brakiem miłości do Boga, siebie i innych.
Sorry, trochę ostro wyszło.
Skoro JP2 jest dla ciebie autorytetem, to proszę bardzo: co 2 tygodnie, a nawet co tydzień.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 04 2008 09:15   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Nie piszę o lataniu do spowiedzi co sekundę ale o tym by korzystać z tego co daje Bóg - nie zakopujmy talentów danych przez króla tylko je mnóżmy - dla mnie ta przypowieść dotyczy każdej łaski i daru, który dostajemy od Boga.

Tak Jan Paweł II był, jest, będzie dla mnie autorytetem i tu bardziej chodzi o jego człowieczeństwo a nie to, że był papieżem, JPII przede wszystkim był wspaniałym człowiekiem.
Prosiłabym w ocenie takich postaci o większy obiektywizm bez względu na to czy jest się katolikiem czy luteraninem.

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 grudzień 04 2008 09:46   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by paraklet:
Tak Jan Paweł II był, jest, będzie dla mnie autorytetem i tu bardziej chodzi o jego człowieczeństwo a nie to, że był papieżem, JPII przede wszystkim był wspaniałym człowiekiem.
Prosiłabym w ocenie takich postaci o większy obiektywizm bez względu na to czy jest się katolikiem czy luteraninem.

Ja też go bardzo lubiłem, szczególnie tego wcześniejszego. Pięknie potrafił wpleść Słowo Boże w swoje kazania ( do teraz często cytują go nie zauważając, że to fragmenty Biblii ), no i potrafił prostym językiem wskazać na nasze słabości ( z biegiem czasu używał łagodniejszego języka). Wspaniały duszpasterz, dobry dyplomata, gorszy teolog - pod tymi względami przeciwieństwo B16.
Nie lubię lansowanego ostatnio tkliwego obrazu staruszka cierpiennika, przysłania on całkowicie obraz człowieka czynu.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 04 2008 10:25   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

I tu się zgadzamy w 1000%

To na zawsze zostanie dla mnie człowiek, który będąc na muszce "rosyjskich polaków" i nie tylko - krzyczał: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, TEJ ziemi.

Człowiek, który był wszędzie tam gdzie żadna władza go nie chciała. Chociażby na Kubie, w Ameryce Łacińskiej ... To był człowiek, który żył Jezusem - wypędzając kupców ze świątyni i tulący dzieci ze słowami - do nich należy Królestwo Boże i z ich ust moja chwała.

Dlatego latać do konfesjonału co sekundę - stanowczo NIE. Ale chodzić do konfesjonału ze świadomością, że samemu się nic nie zdziała i w każdym krok potrzebny jest Bóg - jak najbardziej tak. Rozmowa indywidualna oczywiście, że tak, ale z czasem wzrostu naszych grzeszków (nawet tych lekkich) i ona staję się monologiem - i wtedy przestaje nam wystarczać.

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 grudzień 04 2008 16:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by paraklet:
Ale chodzić do konfesjonału ze świadomością, że samemu się nic nie zdziała i w każdym krok potrzebny jest Bóg - jak najbardziej tak. Rozmowa indywidualna oczywiście, że tak, ale z czasem wzrostu naszych grzeszków (nawet tych lekkich) i ona staję się monologiem - i wtedy przestaje nam wystarczać.


Uporządkujmy i wyjaśnijmy
Sprawa grzechów i spowiedzi wygląda według mnie tak :

grzechy lekkie, powszednie - spowiedź ogólna - na początku mszy Św

grzechy ciężkie - spowiedź uszna w konfesjonale

Jeśli już to bardziej ta pierwsza - powszechna jest "Łaską daną od Boga" i zalecaną w Biblii

A uszna - jest dana nam przez mnichów Irlandzkich

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Arek_Sz
 grudzień 04 2008 16:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/08
Postów:: 460

paraklet - czy dobrze pamiętam, że przeżegnanie się wodą święconą, czy przyjęcie Komunii też gładzi grzechy lekkie, bo coś mi się takie kojarzy, ale nie jestem pewien...

===

Sercem można tak samo kochać jak i nienawidzić... ФΩΣ - ΖΩΗ OAZOWICZ
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 04 2008 17:54   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Bardzo dobrze pamiętasz
Przeżegnanie się woda święconą odpuszcza grzechy lekkie.

Dezerter chcesz mi powiedzieć, że spowiedź powszechna jest wymysłem człowieka i nie ma nic wspólnego z Bogiem (tym samym Jego łaską)???

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 grudzień 04 2008 20:32   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by murarz24: co znaczy dokładniej grzeszyć zuchwale w nadziei na Miłosierdzie Boże? czy to to że ktoś nie odczuwa żalu? bo zazwyczaj grzesząc człowiek ma świadomość że grzeszy - więc co to znaczy grzeszyć zuchwale?


To znaczy myslec, ze jest sie madrzejszym od Boga i mozna go przechytrzyc :p To nie znaczy powtarzac jednego grzechu, bo czesto jestesmy zwiazani z grzechem sila, ktorej nie jestesmy w stanie sie sami oprzec. Grzeszyc zuchwale to nazywac rzeczy, o ktorych wiemy, ze sa zle dobrymi. To znaczy odrzucac to co mowi Bog i robic po swojemu ze swiadomoscia tej sprzecznosci

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 grudzień 04 2008 23:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by Arek_Sz: paraklet - czy dobrze pamiętam, że przeżegnanie się wodą święconą, czy przyjęcie Komunii też gładzi grzechy lekkie, bo coś mi się takie kojarzy, ale nie jestem pewien...

- bardzo dobrze pamiętasz


nie przeżegnanie uwalnia nas od grzechów a pokropienie

a Komunię Św możesz przyjąć w stanie bezgrzesznym! po spowiedzi powszechnej( czyli ogólnej - droga Paraklet - przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post), która uwalnia od grzechów powszednich - lekkich

za Dominikanami o akcie pokuty podczas Mszy Św:
http://www.liturgia.dominikanie.pl/dokument.php?id=65
"Akt pokuty

Obecny Mszał Rzymski wymienia 4 formy aktu pokuty. Pierwszą i najstarszą formą jest "Spowiedź powszechna" czyli Confiteor (Spowiadam się Bogu...), która do Soboru Watykańskiego II była jedyną formą aktu pokuty. Drugą formą są wersety z Pisma św. recytowane na przemian przez kapłana i lud. Trzecią są wezwania błagalne skierowane do Chrystusa - ta forma aktu pokuty została bezpośrednio zaczerpnięta z pierwotnego sposobu odmawiana Kyrie eleison. Ostatnią, czwartą formą aktu pokuty jest asperges, czyli pokropienie wodą.

Akt pokuty w obrzędach mszalnych istniał już od samego początku, a najprawdopodobniej został zaczerpnięty jeszcze z liturgii żydowskiej. Ks. abp dr Nowowiejski pisze tak: "Zwyczajem było u Żydów przed złożeniem ofiary kajać się przed Bogiem za swoje grzechy, przed ofiarowaniem bożej żertwy złożyć ofiarę skruszonego serca." Zatem kapłan już na wstępie Eucharystii wzywa do aktu pokuty i wskazuje na konieczność oczyszczenia serca, "aby móc godnie złożyć Najświętszą Ofiarę".

Pierwsze formy aktu pokuty, Confiteoru (Spowiadam się...), były bardzo proste. Nie zawierały jeszcze ani wezwań do świętych, ani potrójnego "moja wina". Z czasem jednak zaczęto rozwijać tę "modlitwę o Boże przebaczenie" i stopniowo dodawano słowa "moja wina" oraz wezwanie wstawiennictwa świętych: Najświętszej Maryi Pannie, która przez Boga była zachowana od wszelkiej zmazy grzechowej; św. Michała Archanioła, który na czele swoich wojsk walczy przeciwko szatanowi i wszystkim złym mocą; św. Jana Chrzciciela, który całe swoje ziemskie życie poświęcił nawracaniu ludzi i wzywaniu do pokuty; św. Piotra i Pawła, filarów Kościoła; oraz wszystkich Aniołów i Świętych. Czasami zdarzało się, że do tej "litanii" świętych dołączano jeszcze patronów miejscowego Kościoła lub założycieli zakonów. Ostatecznie pierwszą formę aktu pokuty uporządkowała i uprościła reforma po Soborze Watykańskim II.

Ważnym elementem
spowiedzi powszechnej jest uderzenie się w pierś na słowa "moja wina". Przyznanie się do winy przed Bogiem i całym Kościołem oraz uderzenie się w pierś jest znakiem uznanie siebie za grzesznika, skruchy i żalu za popełnione przestępstwa oraz uproszeniem u Boga miłosierdzia i odpuszczenia wszystkich grzechów.

Akt pokuty kończy się modlitwą kapłana zwaną absolucją i w swej budowie jest podobna do tej sakramentalnej. Akt pokuty nie jest jednak jedną z form sakramentu pokuty i pojednania. Choć wielu teologów uważało i uważa nadal, iż ten akt połączony ze skruchą i szczerym żalem może mieś skuteczność sakramentalną to jednak Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego mówi wyraźnie: "kapłan kończy akt pokuty absolucją, która jednak nie posiada skuteczności sakramentu pokuty" (51). Akt pokuty oczyszcza nas z grzechów lekkich tzw. powszechnych i przysposabia nas do pełnego uczestnictwa w Uczcie Eucharystycznej czyli do przyjęcia Ciała i Krwi Pańskiej. Mimo to trzeba pamiętać, że w czasie przystępowania do sakramenty pokuty i pojednania należy wyznać je spowiednikowi.
(...)
Zanim Jezus w Wieczerniku ustanowił Sakrament Eucharystii dokonał obmycia nóg swoim uczniom jako zewnętrznego znaku ich oczyszczenia, bo do stołu Pańskiego należy przystąpić z czystki rękami, stopami a nade wszystko z czystym sercem.
"

a o tym, że pierwsza i pierwotna była spowiedź powszechna, to chyba nie muszę przekonywać - jest ona wywodzona z obrzędów żydowskich oczyszczenia, przed składaniem "ofiary", tak czynili pierwsi chrześcijanie i była to jedyna forma pokuty, a ż do III wieku a dalej za Katechizmem


KKK 1447 W ciągu wieków w sposób zasadniczy zmieniła się konkretna forma, w jakiej Kościół wykonywał tę władzę otrzymaną od swego Pana. W pierwszych wiekach pojednanie chrześcijan, którzy popełnili po chrzcie szczególnie ciężkie grzechy (na przykład bałwochwalstwo, zabójstwo czy cudzołóstwo), było związane z bardzo surową dyscypliną, wymagającą od penitentów odbycia publicznej pokuty za grzechy, często trwającej przez długie lata, zanim otrzymali dar pojednania. Do tego "stanu pokutników" (który obejmował jedynie popełniających pewne ciężkie grzechy) można było zostać dopuszczonym bardzo rzadko, a w niektórych regionach tylko raz w życiu. W VII wieku, pod wpływem tradycji monastycznej Wschodu, misjonarze irlandzcy przynieśli do Europy kontynentalnej "prywatną" praktykę pokuty, która nie wymagała publicznego ani długotrwałego pełnienia dzieł pokutnych przed uzyskaniem pojednania z Kościołem. Od tego czasu sakrament urzeczywistnia się w sposób bardziej dyskretny między penitentem a kapłanem. Nowa praktyka przewidywała możliwość powtarzania sakramentu pokuty i otwierała w ten sposób drogę do regularnego przystępowania do tego sakramentu. Umożliwiała – w tej samej celebracji sakramentalnej otrzymanie przebaczenia grzechów ciężkich i powszednich. Jest to zasadnicza forma pokuty, którą Kościół praktykuje do dzisiaj.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 04 2008 23:55   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

dobrze w takim razie Arku nie dobrze pamiętasz
Oj pokropienie przeżegnanie - moje roztargnienie - sorry

dziękuję Dezerter za determinację - ja po porostu czasami nie czytam całych postów, bom leniwa tylko staram się wychwycić to co najistotniejsze - sama leję wodę często i wiem jakie to męczące czytać potem - dlatego przepraszam tym razem przeoczyłam nawet to co istotne

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kasandra_K80
 grudzień 05 2008 08:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Jeśli jesteśmy już przy temacie mszy św., grzechu i pokuty to mam jedno pytanie.
Czy WAŻNE jest uczestnictwo w niedzielnej mszy św. telewizyjnej z Łagiwnik (TVP1 g.7.00) i z kanału Polonia g.13.00 ?

Wiele osób ma wątpliwości a kapłani UNIKAJĄ jednoznaczej odpowiedzi na to pytanie.

Uczestnictwo w telewizyjnej mszy św. jest tak samo ważne jak uczestnictwo w kościelenej, czy też nie jest (jest to grzech)?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 grudzień 05 2008 09:46   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by kasandra_K80: Jeśli jesteśmy już przy temacie mszy św., grzechu i pokuty to mam jedno pytanie.
Czy WAŻNE jest uczestnictwo w niedzielnej mszy św. telewizyjnej z Łagiwnik (TVP1 g.7.00) i z kanału Polonia g.13.00 ?
Uczestniczysz, czy oglądasz?
Quote by kasandra_K80:
Wiele osób ma wątpliwości a kapłani UNIKAJĄ jednoznaczej odpowiedzi na to pytanie.
Nie dziwię się, ten sam dylemat co wyżej.
Quote by kasandra_K80:
Uczestnictwo w telewizyjnej mszy św. jest tak samo ważne jak uczestnictwo w kościelenej, czy też nie jest (jest to grzech)?

Czy to aby uczestnictwo? To substytut uczestnictwa. A jeżeli masz możliwość pełnego uczestnictwa we wspólnocie i rezygnujesz na rzecz substytutu, to ... sama sobie odpowiedz.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kasandra_K80
 grudzień 05 2008 12:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/14/06
Postów:: 850

Quote by Rafi F:
Quote by kasandra_K80: Jeśli jesteśmy już przy temacie mszy św., grzechu i pokuty to mam jedno pytanie.
Czy WAŻNE jest uczestnictwo w niedzielnej mszy św. telewizyjnej z Łagiwnik (TVP1 g.7.00) i z kanału Polonia g.13.00 ?
Uczestniczysz, czy oglądasz?
Quote by kasandra_K80:
Wiele osób ma wątpliwości a kapłani UNIKAJĄ jednoznaczej odpowiedzi na to pytanie.
Nie dziwię się, ten sam dylemat co wyżej.
Quote by kasandra_K80:
Uczestnictwo w telewizyjnej mszy św. jest tak samo ważne jak uczestnictwo w kościelenej, czy też nie jest (jest to grzech)?

Czy to aby uczestnictwo? To substytut uczestnictwa. A jeżeli masz możliwość pełnego uczestnictwa we wspólnocie i rezygnujesz na rzecz substytutu, to ... sama sobie odpowiedz.


W takim razie udzielane na koniec takiej mszy błogosławieństwo jest nieważne !!!!!

W takim razie pomyłką (nieporozumieniem) jest informowanie wiernych o takich mszach.
Oglądać to sobie możemy film.
Mysłałam że każde uczestnictwo w takiej mszy jest ważne.

Musze poinformować o powyższym wszystkich, którzy myślą inaczej i powołać się na Was....

To jest następna pomyłka i dezinformacja ze strony instytucji KRK.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 grudzień 05 2008 12:52   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

Jeśli nie jesteś w stanie iść do kościoła tak jak wiele starszych osób - a pod czas takiej mszy, śpiewasz, odpowiadasz ze wszystkimi wiernymi na wezwania, robisz to samo co wierni w kościele- to jest ważna. Ale jeśli po prostu ci się nie chce iść do kościoła i włączysz sobie taką mszę i będziesz na nią zerkać jedząc przy okazji śniadanie - to wybacz ale nie.

Błogosławieństwo jest ważne jeśli nie poważnie przyjmiesz, przeżegnasz się (jeśli jesteś w stanie to najlepiej na stojąco), powiesz "Bogu niech będą dzięki" i poświęcisz temu minutę ciszy - to jest ważne.

Kurcze nie szukajmy potknięć KRK - i nie lubujmy się nimi jak już nam się wydaje, że je znaleźliśmy bo to tylko fatalnie świadczy o nas.

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 grudzień 05 2008 13:36   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by kasandra_K80:
W takim razie pomyłką (nieporozumieniem) jest informowanie wiernych o takich mszach.
Niektórzy nie mogą uczestniczyć, są przykuci do łóżka lub mają problem z poruszaniem się, albo też są daleko od najbliższych wspólnot katolickich.
Quote by kasandra_K80:
Oglądać to sobie możemy film.
Mysłałam że każde uczestnictwo w takiej mszy jest ważne.
Obecność czy uczestnictwo?
Quote by kasandra_K80:
Musze poinformować o powyższym wszystkich, którzy myślą inaczej i powołać się na Was....
Możesz na siebie, ty sama oceniłaś sytuację, my zadawaliśmy tylko pytania.
Quote by kasandra_K80:
To jest następna pomyłka i dezinformacja ze strony instytucji KRK.
Ani pomyłką, ani dezinformacją, a daje możliwość uczestniczenia gdy innej nie ma.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,03 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana