Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Prawosławie
 |  Wersja do druku
Rafi F
 styczeń 09 2009 00:09   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Może i sporo polityki, bo właśnie ekumenizm na poziomie biskupów to polityka. Co więcej ekumenizm oddolny jest mocno hamowany wręcz groźbami wykluczenia z kościoła (patrz np. Wieczerza). A jednak pomimo tych zakazów i gróźb ekumenizm istnieje i żarzy się w "dołach" kościoła, czasem wybucha na krótko płomieniem (jak podczas wizyty JP2 w Rumunii) szybko gaszony przez lokalną "władzę".

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 styczeń 09 2009 00:42   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

a jak to wygląda z małżeństwem?? Bo ja widziałam gdzieś taki ślub z dwoma duchownymi
I myślałam, że w tym przypadku to tak zawsze i że to norma.
To kto decyduje o takim podwójnym nabożeństwie??

Swoją drogą chciałabym mieć ślub w którym nakładają mi koronę na głowę... ehhhh

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 09 2009 01:01   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

NIE ma podwójnych nabożeństw. Żaden historyczny kościół się na to nie godzi. Drugi z duchownych może co najwyżej towarzyszyć.
Oczywiście bywają duchowni robiący swoje, ale to wg mnie tylko przyznanie się do choroby a nie jej leczenie.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 styczeń 09 2009 01:12   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

nie rozumiem cię Rafi - co jest złego w połączeniu dwóch tradycji i zwyczajów???

Chodzi o tego samego Boga - więc co jest złego, że jeden będzie go wychwalał tak a drugi tak.

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 styczeń 09 2009 18:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Nie, nie zgodzą. Ale mogą się zgodzić na ich reinterpretację i rozwinięcie ich myśli. Podobnież jak na reinterpretację i rozwinięcie swej teologii mogliby się zgodzić prawosławni. Tylko że na początku trzeba chcieć pojednania - a, na dzień dzisiejszy, to KK stoi z ręką wyciągniętą w próżnię, wysłuchując co najwyżej wymówek Moskwy, czekającej tylko na wymarcie tureckiego duchowieństwa prawosławnego i tym samym śmierć Patriarchatu Konstantynopola.


I właśnie na taką odpowiedź liczyłem. Dzięki !

Paraklet coś mi się wydaje, że zwyczaj zwyczajem(mam na myśli obrządek) i to nie ma znaczenia (msza jest msza bez względu czy będzie w rycie trydenckim, bizantyjskim czy koptyjskim), ale różnice doktrynalne są już istotne i nie można udawać, że ich nie ma.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 styczeń 09 2009 18:26   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

I aż tak Wam to przeszkadza, że ktoś może patrzeć na te same sprawy z innej strony???
Oczywiście że są różnice - ale gdzie w takim razie tolerancja? Dlaczego chrześcijanie tak bardzo chcą wszystkich chrzcić po swojemu.

Czy jedność musi oznaczać wszystko w jednym kolorze?

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 styczeń 09 2009 20:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Paraklet a jak ty to sobie wyobrażasz? Różnice doktrynalne są bardzo istotne. Jakby to wyglądało gdyby np. ksiądz odprawiał mszę w meczecie podczas ślubu bo jeden z małżonków jest katolikiem, a drugi muzułmaninem. Tak samo jest jeśliby mieli razem odprawiać mszę duchowni prawosławni i katoliccy. Jak to sobie wyobrażasz może by odprawiali z Filioque czy bez, komunia pod dwiema postaciami czy pod jedną, że nie wspomnę o różnym jej rozumieniu itd.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 styczeń 09 2009 20:57   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

dla Muzułmanów tak, dla Prawosławnych tak a dla Rzymsko - Katolików tak... wszystko jak dla mnie zależy od tolerancji i dobrej woli - dwóch księży dwa kielichy, dwie postacie.... nie widzę problemu...

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 09 2009 20:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by paraklet: a jak to wygląda z małżeństwem?? Bo ja widziałam gdzieś taki ślub z dwoma duchownymi

co to za szczęściara miała ślub z dwoma facetami?

Quote by paraklet:
I myślałam, że w tym przypadku to tak zawsze i że to norma.
To kto decyduje o takim podwójnym nabożeństwie??

Swoją drogą chciałabym mieć ślub w którym nakładają mi koronę na głowę... ehhhh

zawarcie malżeństwa w Krk wiąże się z obrzędem sprawowanym w ramach Eucharystii.
Jeśli są niedopowiedzenia co do rozumienia tego, co najistotniejsze - obecność Jezusa w sakramencie, to nie można odłożyć ich na czas ceremonii gdzieś na bok.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 styczeń 09 2009 21:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by paraklet: dla Muzułmanów tak, dla Prawosławnych tak a dla Rzymsko - Katolików tak... wszystko jak dla mnie zależy od tolerancji i dobrej woli - dwóch księży dwa kielichy, dwie postacie.... nie widzę problemu...


joke:
zapytano kiedyś ślepego konia czy chciałby jeszcze wystartować w Wielkiej Pardubickiej.
Odpowiedział: Nie widzę przeszkód....


to naprawdę miło, że nie widzisz problemu, Paraklet, ale czy to oznacza, że problem obiektywnie nie istnieje?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 styczeń 09 2009 21:17   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

ale to znaczy że nie może być wspólnych ślubów??

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 styczeń 09 2009 23:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Ostatnio u mnie w parafii był ślub katoliczki z muzułmaninem, proboszcz spytał go czy ma jakieś życzenia uwagi- nie miał więc , było "po naszemu"
Na moje dopytywania proboszcz odpowiedział"przed Bogiem wszyscy są równi"
Jak widzisz Paraklet, nie tylko ja i ty nie mamy problemów...

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 styczeń 09 2009 23:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Ale jak?

Wedle doktryny katolickiej ślubu udzielają sobie nupturienci, świadkiem/błogosławiącym - duchowny. Jeden, koniec. Wedle doktryny prawosławnej ślubu udziela kapłan. Jeden, koniec.

Do tego Cerkiew nie ma nawet jednolitego stanowiska odnośnie przyjmowaniu na swoje łono ex-katolików. Prawosławie nie wie, czy katolicy są ważnie chryzmowani (mnisi ze Św. Góry Atos 'wiedzą', że nie są nawet ważnie ochrzczeni). W Jedndej, Świętej, Powszechnej i Apostolskiej Cerkwi panuje na tym tle samowolka, tak w praktyce, jak i teologii.

Niech się najpierw partykularne Cerkwie dogadają między sobą. A potem byłoby miło, gdyby się chciały dogadać z katolikami.

Bo tak to jak próby wspólnej rozrywki na placu zabaw przez dwie grupki dzieci. Jedna twierdzi, że jeden ze sprzętów to niebieska huśtawka, a druga, że zielona (kilkoro zaś dzieci z tej drugiej grupy twierdzi, że to w ogóle nie huśtawka, ale po prawdzie to nie mogą dojść do zgody co, ale tak czy inaczej dzieci z pierwszej grupy nie mają prawa się bawić). I jak tu się wspólnie bawić?...

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 styczeń 11 2009 19:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

ale to znaczy że nie może być wspólnych ślubów??


Według mnie głupim by było zabraniać katolikom ślubów z innymi odłamami chrześcijaństwa czy z innowiercami. Ale na litość boską nie łączmy ze sobą doktryn. Jeśli nie-katolik bierze ślub w kościele katolickim z katoliczką to jest w nim gościem i ślub ma być po katolicku bo nasze doktryny są inne. Podobnie katolik w innym kościele jest gościem i powinnien się ustosunkować do zasad tam panujących i tyle. Po prostu niech para rano weźmie ślub w cerkwi, a po południu w kościele.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 styczeń 12 2009 00:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770

Po prostu niech para rano weźmie ślub w cerkwi, a po południu w kościele.


To niemożliwe. Zarówno z prawosławnego, jak i katolickiego punktu widzenia został rano zawarty ważny związek małżeński.

Gdyby ślub miał miejsce rano w kościele katolickim, to sprawa jego odbioru przez Cerkiew jest bardziej pogmatwana. Ale nie ma sensu tu rozważać każdej możliwej ewentualności.

Pozdrawiam,
kacerz

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 styczeń 12 2009 00:27   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

wniosek: nikt nie ma takiej zdolności do komplikowania sobie życia jak ludzie

Ja tam widziałam taki ślub - może był i drugi kapłan gościnnie - nie wiem Ale ślub był w mojej parafii, a korony na głowie też były
Więc jak widać się da - tylko trzeba ciut wolnej woli i chęci kompromisów.

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz
 styczeń 12 2009 18:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/20/08
Postów:: 122

Faktycznie, nie pomyślałem, że ślub w cerkwi jest ważny dla katolika. Po prostu pomyślałem o tym jak niegdyś brano ślub cywilny rano, a kościelny po południu. Moja wina sorry. Ale i tak nie zmienia to faktu, że naszych doktryn nie wolno mieszać.

===

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Piotr
 styczeń 12 2009 18:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/08
Postów:: 529

Quote by Grigori: Ale i tak nie zmienia to faktu, że naszych doktryn nie wolno mieszać.


Dlaczego nie wolno? Bo co? Klątwa z nieba spadnie na mieszacza?

Czy tradycje będą musiały się giąć?

===

Mt6:7-8 [..]Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 styczeń 12 2009 19:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Ja sam przedstawiam bardzo dziwną mieszankę poglądów z różnych wyznań, nawet nurtów chrześcijaństwa, i żyję, więc pioruny nie grożą, z mojego punktu widzenia.

Natomiast nie wymagam od nikogo, by moją mieszankę uważał za cokolwiek zgodnego ze swoją konfesją. Czerpię z nich wszystkich, samemu w życiu sakramentalnym uczestnicząc w anglikańskiej parafii (jak cały anglikanizm otwartej na ludzi o takich mieszankach, czy to członków Wspólnoty Anglikańskiej, czy nie). Mogę jednocześnie czcić ikony, uznawać coś między transsubstancjacją a transsygnifikacją i negować sakramentalny charakter zaślubin. Nie mogę jednak wmawiać nikomu, że to, co robię, jest całkowicie zgodne z doktryną jego Kościoła. Ani być częścią Kościoła, który z tytułu takiego mieszania nie chce mnie w swoich szeregach.

Uważam jakkolwiek, że trud ekumeniczny polegać winien także na tym, żeby doktryny nie mieszać, ale tam, gdzie się da, doprowadzać do zgody. Jak w przypadku luterańsko-katolickiej nauki o Usprawiedliwieniu. Bo to nie doktryny i tradycje muszą się giąć, tylko ludzie, którym wydaje się, że taki czy inny tekst sprzed kilku wieków jest wystarczającym, definitywnym, zawsze identycznie rozumianym wykładem wiary, tak stoimy, inaczej stać nie możemy. To ludzie muszą się ugiąć i zrozumieć, że nie porzucając swojej tożsamości, można raz jeszcze przemyśleć swoje dokumenty wyznaniowe, część swojej doktryny - i z innymi sformułować nowe teksty, rozwinąć doktrynę wspólnie, by pojednać się w lepszym rozumieniu Prawdy.

Pozdrawiam,
kacerz

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,57 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana