Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Chrzest niemowlaków
 |  Wersja do druku
Reguly
 maj 20 2009 21:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

B. skrotowo jako ze juz zasadniczo bylo...

Quote by: piotr.

Po pierwsze chciałbym podkreślić jedno - że chrzest nie daje nam automatycznie zbawienia. Kościół nikomu nie obiecuje, że każdy ochrzczony będzie zbawiony.



Inaczej stacilby wieksza czesc swojej racji bytu...

Po drugie: Zarzut, że chrzest dzieci jest niebiblijny wydaje mi się być zupełnie bezpodstawny, ponieważ w Biblii nie ma również wielu innych praktyk, do których stosują się chrześcijanie, co nie oznacza, że jest to błędne praktyki.


I czego to dowodzi, czy raczej nie dowodzi?

Czy chrzest jest ograniczeniem wolnej woli i narzucaniem czegokolwiek?
Cóż, równie dobrze mogę zapytać, czy moje urodziny nie są ograniczeniem mojej wolnej woli i narzuceniem mi tego świata na barki? Oto jest pytanie.


1. Tylko, ze zycie ("nazucenie tego swiata"), ktore uzyskujesz w wyniku narodzin, nie jest nieodwracalne... 2. Nalezaloby tez rozgraniczyc wage, wplyw, jak i rodzaj czynnikow tu zachodzacych oraz nie mylic przyczyn ze skutkami. 3. W trakcie narodzin uzyskujesz swiadomosc, ktora dopiero nabierze ostatecznego ksztaltu. 4. Nie masz pewnosci czy "twoje przyjscie na ten swiat" nie bylo wczesniejszym wyborem jakiegos twojego astralnego ja... Wink

Krytyka chrztu dzieci jest dla mnie więc niesamowicie niesprawiedliwa i niezasadna.


To tak jak dla mnie poddawaniu chrztowi, nieswiadome tego noworodki...

Każdy ochrzczony decyduje o dalszym swoim życiu i to od niego zależy czy będzie zbawiony czy też nie, o tym nie decyduje ksiądz, rodzice czy chrzestni dziecka.


Sam wyzej napisales ze chrzest nie deycduje o zbawieniu wiec nie widze zwiazku...

Skoro wg przeciwników chrztu dzieci chrzest zbawienia nie daje, to dlaczego sprzeciwiają się takiej praktyce jeśli równie dobrze ochrzczony w dorosłym życiu zbawienia dostąpić nie musi?


1. Poniewaz osoba poddawana temu obrzedwi nie jest go swiadoma. 2. Poniewaz w jej imieniu, nie uwzgldniajac jej wolnej woli i stopnia rozwoju, przez osoby trzecie skaldane sa pewne deklaracje majace ponoc pewne konsekwencje. 3. Poniewaz te konsekwecje (w zalezeniu osob przeprowadzajacych obrzed) sa nieodwracalne, niezmywalne. 4. Poniewaz osoba taka, po osiagnieciu stosownej samoswiadomosci, moze sobie tego nie zyczyc, nie podzielac swojego uczestnictwa. 5.Skoro wg. zwolennikow chrztu dzieci chrzest zabwienia i tak nie daje to czemu sprzeciwiaja sie by poczekac z tym np. do pelnoletnosci?...

Co jest ważniejsze dla Boga: zachowanie kolejności "wiara--> chrzest" czy może prędzej zachowanie obu warunków?


A moze po prostu czlowiek? A co jest wazne dla czlowieka? Nazucenie mu pewnego stanu czy moze dokonanie swiadomego, dojrzalego wyboru, uwzgledniajacego ponoc jego wolna wole (notabene ndana mu przez samego tegoz Boga)? Co wazniejsze jest dla Boga - swiadomy wybor tego czlowieka czy czy stan (przynajmniej w niektorych przypadkach) bedacy wynikiem nazucenia, niejako postawienia przed faktem dokonanym?

Dlaczego niby kolejność ma być ważna skoro tak jak mówiłem wyżej ochrzczony wcale zbawiony być nie musi?


Dla mnie akorat wazniejsze jest uszanowanie swiadomej wolnej woli danej osoby, w dokonywaniu tego rodzaju wyboru...
"Uwzględnienie stopnia dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonań" - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Art. 48... a skoro kolejnosc nie jest dla ciebie tak wazna, to - jak wyzej - czemu z tym nie poczekac np. do pelnoletnosci osoby ktorej obrzed dotyczy? Jesli bowiem chrzest przyrownamy do przekroczenia "bramy na drodze do nowego, nadprzyrodzonego życia", to chrzest noworodka jest przeniesieniem go przez ta brame, zas chrzest osoby doroslej jest przekroczenie tej bramy przez dana osobe na wlasnych nogach, o wlasnych silach... Tylko ze wg zalozen osob przeprowadzajacych ten obrzed, jego skutki sa nieodrwcalne - a wiec przekroczenie tej bramy wiaze sie z tym, ze nie bedzie mozna juz przez nia wrocic... I to jest kwestia zwiazana z nazueniem woli, z nieuwzglednieniem prawa do samostanowienia czy poszanowania wlnosci wyboru wlasnej wiary...

Powstaje też przy okazji pytanie, czy chrześcijanie nie uznający chrztu dzieci, uważają dorosłych ochrzczonych w niemowlęctwie w ogóle za chrześcijan?


Pewnie zalezy ja ktorzy... Podobnie jak niektorzy mieniacy sie chrzescijanami nie uznaja za chrzescijan innych mieniacych sie chrzescijanami...

I na koniec jeszcze jedno pytanie, na które jeszcze żaden przeciwnik chrztu dzieci mi nie odpowiedział:
Skoro najpierw musi być wyznanie wiary a potem chrzest, to co oznaczają słowa: "Kto się na narodzi z wody i z Ducha, nie wejdzie do królestwa niebieskiego"?
Jak dla mnie to odwrócona kolejność...


Bo moze odpowiedzi pownienes szukac w czesci poprzedzajacej ten fragment?

zatem czy ochrzczeni w dzieciństwie, czy w życiu dorosłym, bądźmy przyjaciółmi Jezusa, inaczej nikt z nas Go w niebie oglądać nie będzie.


...z tym, ze moze niektorym wystarczy zostanie przyjaciolmi Jezusa, ale moze juz nie koniecznie ogladanie go w niebie?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,11 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana