Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Autentyczny Katolik Niepraktykujący
 |  Wersja do druku
Edith
 czerwiec 27 2009 12:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Ad 4 - zrób rozeznania chocby wśród znajomych.
Ja mam dośc szerokie grono, z którym moge o tym podyskutowac, najlepiej chyba taki "przekrój" polskiego katolicyzmu widac w szkole kiedy nadchodzi komunia dzieci. Mam to szczęście, ze jestem w dobrych relacjach z rodzicami kolegów moich dzieci i nieraz dyskutoiwalismy o tym, stąd moje wnioski. Mam także na tyle głeboka relacje z ludźmi z innych srodowisk, ze znam histore kilku odejśc z katolicyzmu do denominacji protestanckich. Nie znam statystyk, ale znam kilka swiadectw z mojego srodowiska, i kwestia niezrozumiałych obrzedów wraca jak bumerang. Wiesz, nie kazdy jest w stanie zrozumiec specyficzny jezyk KKK..., do tego trzeba troche poznac zargon filozoficzno-teologiczny, a to nie kazdy potrafi. Tak samo jest z encyklikami.

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Morzan
 czerwiec 27 2009 12:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243


A zrobię Edith, bo sam jestem ciekaw. Jeszcze jeśli chodzi o KKK to muszę dodać, bo nie wiem jak to zrozumiałaś, że podałem to tylko jako ostateczność, jeśli ktoś chce zrozumieć coś niezrozumiałego, a nie może tego dociec. Ja szczerze przyznam nie odczuwałem nigdy ochoty do czytania KKK, wolę pismo święte i to mi wystarcza. KKK traktowałbym raczej jak coś w stylu kodeksu prawa karnego. Dotyczy każdego obywatela polski ale przecież mało kto to czyta, a jednak wielu żyje nie popełniając przestępstw.

pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 czerwiec 27 2009 14:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Dezerter

Quote by: Edith

Ok, teologicznie rzecz biorac centum jest Eucharystia, ale co to znaczy? Dla mnie znaczy to tyle, ze centrum zycia chrześcijanina jest więź, OSOBISTA więź z Bogiem, takze podczas Eucharystii.


To zdanie wyraża moją opinię. Generalnie bliższe jest mi stanowisko Edith niż Kruka i pozostałych panów.


no to poznałem Twoje stanowisko...
a teraz moje:
nie rozumiem tej tendencji do przestawiania akcentów - skoro centrum jest Eucharystia, to centrum jest Eucharystia a nie moje przeżywanie Eucharystii.
łapiesz?
Centrum jest pewna obiektywna rzeczywistość dana nam przez Boga, sprawiająca to, co oznacza, nie dzieki naszemu przeżywaniu, czy jak to nazwiesz, ale dzieki swojej obiektywnej wartości.
Osobista więź z Bogiem jest drugorzędna jako skutek pierwszorzędnej rzeczywistości jaką jest Eucharystia.
Oczywiście, osobista więź z Bogiem to pojęcie ważne ale nie absolutne.
Osobista więź z Bogiem to pojecie zbyt niejednoznaczne, zbyt subiektywne, a Krk zabiega o unikanie niejednoznaczności, o unikanie subiektywnego rozumienia prawd wiary, naszych relacji z Bogiem...

Tak więc centrum zycia chrześcijańskiego jest moim zdaniem Eucharystia, niezależnie od tego czy mam osobistą więź z Bogiem czy mi jej brakuje.

Quote by: Dezerter


na podchwytliwe pytanie Medievala

ad 1 - ktoś jest głeboko wierzący, rozmodlony, pelniący dobre uczynki, a zaniedbuje eucharystię - to wierzący ale w coś innego niż przedstawia wiara Krk
ad 2 - ktoś w ogole nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem czy pobożnością, ale "chodzi do kościółka"- to członek Kościoła katolickiego, ktory wymaga nawrócenia

co lepsze?

(Jeśli dobrze Cię zrozumiałem)
...dam się złapać Wink i odpowiem
Wolę i bardziej cenię i jest mi bliższy ten 1
jeśli według Ciebie ten 2 to członek Kościoła katolickiego to pozwól, że wyrażę swoje zdumienie i dezaprobatę do takiego stwierdzenia Eek!
ten drugi nie jest mym bratem w wierze w przeciwieństwie do tego pierwszego i coś mi głęboko w duchu mówi, że Jezus myśli podobnie

praktykujący katolik



tutaj tez jak wyżej:
człowiek z pierwszego przykladu może i jest moim bratem (na pewno jest) ale on subiektywizuje wiarę Kościoła.
Jest w pewnym sensie wyznawcą Chrystusa, ale nie zrozumiał tego, co najważnejsze:
- Jezus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, (ba, przez swoje Wcielenie) odkupił cała ludzkość nie po to, by każdy dla siebie był pobożny i wierzący, ale po to, by wszyscy stanowili Jedno, by wszyscy stanowili Kościół, ktory najpełniej realizuje sie w Eucharystii, (członkowie Ciała i Jego Głowa staja sie wtedy Jedno).

Dlatego ten, kto powodowany wolą podążania za Jezusem (a nie uczuciami "osobistej więzi") uczestniczy w Eucharystii nawet jeśli jemu samemu, indywidualnie daleko do pełnej pobożności, lepiej pełni wole Jezusa niż ten, kto ma "osobistą więź" z Jezusem, ale stanowi oddzielny Kościół sam dla siebie - po prostu grzeszy przeciwko przykazaniu miłości i jedności

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 czerwiec 27 2009 15:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 945

Zgadzam się z tym, że nie ma pojęcia "wierzący a niepraktykujący"
dosadny list św. Jakuba rozstrzyga chyba ta kwestię.

Problem tkwi /moim zdaniem / w czym innym, mianowicie słowa " praktykować"
zbyt często używa się w kontekście OBOWIĄZKU uczestnictwa we mszy.

Np. bardzo istotną z punktu widzenia praktykowania wskazań Ewangelii jest
zagadnienie napomnienia braterskiego, toż to nieomal procedura sądowa /sic !/
Jak wielką ma wartość u Najwyższego słowo sprawiedliwość.
Czym tak bardzo przypodobał się Panu Salomon ? ano , prośbą o mądrość która
pozwala rozstrzygać właśnie sprawy sądowe.
"Błogosławieni którzy łakną i pragną sprawiedliwości..." właśnie... już samo pragnienie
jest zbawcze.
Istnieje także negatywne ujecie tego samego tematu wg. św Pawła "pranie brudów "
z użyciem pogańskiego prawa i sądownictwa jest ZGORSZENIEM.
A jak sie to ma do niedzielnej mszy?
"jaki tydzień taka niedziela" nie ja to wymyśliłem, katolikowi który po pogańsku pracuje,
odpoczywa, prowadzi życie rodzinne do kościoła jakby dalej...
a dalej to już są jedynie wymówki, preteksty choćby najbardziej idiotyczne
" bo inni tak robią, bo księża są tacy a nie inni, bo takie czasy"... pomysłowość ludzka w tym
w tym zakresie jest nieograniczona, skupię sie jedynie na jednym:
"bo to niemodne"... moda? w biologii nazywa sie to owczym pędem, jedna owieczka
podąża za drugą i... sama nie wie dlaczego... niewiastom to może pasować
powiedzieć owieczka to nic zdrożnego, z chłopami jest już gorzej,
samiec owcy to ....
Wniosek : słowo "praktykujący" jest NIEROZDZIELNE jak idzie o mszę i życie bieżące,
istnieją dwa skrajne podejścia
a/ część laikatu uważa ,że można uniknąć BEZPOŚREDNIEGO kontaktu z Jezusem
i twierdzić że go kocha to, mniej więcej to samo co
"kocham cię ale będę żyć z inną"
b/ część duchowieństwa / całkiem spora / uważa że "macie być na mszy św. a dalej...
"róbta co chceta" w końcu to jest "cesarskie"
czy aby na pewno?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 czerwiec 27 2009 15:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: Rafi+F

Jakby ci tu całościowo odpowiedzieć, hmm. Może jednym zdaniem to co podkreśla Edith: nie ceremonie ale wiara i jej wpływ na codzienne życie czyni chrześcijaninem a w tym przypadku katolikiem.



Okreslenie chrzescijanin i katolik chyba nie sa synonimami.. Tak jak kazdy kawadrat jest prostokatem, ale nie kazdy prostokat jest kwadratem...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 czerwiec 27 2009 15:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by: Rafi+F

Jeżeli nie, to i tak zaprzestań dalszych pytań - zrozumiem je jako prowokacje i tak samo potraktuję.



Specjalnie odpowiadam na to w odrebnej wypowiedzi (bys sobie mogl ja potraktowac w swojej obiektywnej ocenie jak chcesz...) - to zwyczajne dranstwo i czysta hipoktyryzja... Normalnie rozmawiam i do poki nie wlaczyles sie w nasza wymiane zdan ze swoimi uprzedzeniami, nikt nie mal do mnie zadnych zstrzezen. Jak zwykle niczym nowym mnienie zaskoczyles - twoje napuchniete ego tradycyjnie blokuje mozliwosc rozmowy ktora nie odzwierciedla twojego, jedynie slusznego punktu widzenia. Jesli bowiem gdzies klamalem, kogos obrazilem - to prosz emi wskazac gdzie konkretnie a nie imputowac mi jakies "prowokacje"... No chyba ze sama moja obencosc tu (i kazdego innowiercy ktory ma odmienne zdanie od twojego) jest prowokacja - w takim razie moze warto by to zazanczyc wyrazniej w regulaminie serwisu? Generalnie mozesz mi nachuchac i szczerze mowiac wisi mi co zrobisz z tym wpisem (choc tradycyjnie obstwaiam wykasowanie)... Twisted Evil

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Edith
 czerwiec 27 2009 18:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Chłopaki, naprawde, idzcie sobie posypac piaskiem w oczka i łopatkami po główkach. Rafi, moim zdaniem jestes przewrażliwiony i węszysz podstęp, Reguly, Ty tez, a do tego troszke zdarza Ci sie przesadzac w reakcjach!!!
Błagam, troche wiecej zyczliwości i otwartości. Z tego co wiem, zaden z Was nie jest katolikiem, a jednak głos i jednego, i drugiego jest bardzo cenny, bo pewne rzeczy lepiej widac z zewnatrz.
Może zaczniecie dla odmiany podejrzewac sie wzajemnie o dobrą wolę i uczciwośc w dyskursie?
Bez urazy, Koledzy, proszę.

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zbigniew Szalast
 czerwiec 27 2009 19:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/15/09
Postów:: 322

Cóż, ja mogę ze swego życia wam pokazać? opiszę wam relację mego nieżyjącego Taty jako Wierzącego a nie praktykującego Katolika. Otórz jeden raz pamiętam mego tatę jak był w Kościele gdy była moja pierwsza komunia to był jedyny raz gdy go widziałem w kościele, jego praktykowanie polegało na tym że: obchodził wszystkie święta tj. Wielkanoc, Boże Narodzenie i Pasterkę ale w domu ja byłem zobligowany do święcenia Palmy, Wielkanocnej święconki i uczestniczenia w Środzie Popielcowej i w Pasterce. Gdy ksiądz chodził po kolędzie to mój Tato chował się do łazienki gdyż żył z moją Mamą w konkubinacie (widocznie nie chciał by ksiądz go zachęcał do wzięcia formalnego związku). I to nie zmieniało stanowiska mego Taty że jest Katolikiem choć nie praktykującym ale jest.

===

I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; I będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi 1Moj.12:3
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 27 2009 21:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

JMG - pisz jak najczęściej - jesteś najlepszą antyreklamą ateizmu Laughing Out Loud

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 czerwiec 27 2009 22:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: medieval_man

Centrum jest pewna obiektywna rzeczywistość dana nam przez Boga, sprawiająca to, co oznacza, nie dzieki naszemu przeżywaniu, czy jak to nazwiesz, ale dzieki swojej obiektywnej wartości.
Osobista więź z Bogiem jest drugorzędna jako skutek pierwszorzędnej rzeczywistości jaką jest Eucharystia.
Oczywiście, osobista więź z Bogiem to pojęcie ważne ale nie absolutne.
Osobista więź z Bogiem to pojecie zbyt niejednoznaczne, zbyt subiektywne, a Krk zabiega o unikanie niejednoznaczności, o unikanie subiektywnego rozumienia prawd wiary, naszych relacji z Bogiem...

Tak więc centrum zycia chrześcijańskiego jest moim zdaniem Eucharystia, niezależnie od tego czy mam osobistą więź z Bogiem czy mi jej brakuje.


Czy dla wszystkich chrześcijan eucharystia jest centrum wiary?
Czy tylko ona jest nam dana przez Boga ?
czy nie dał nam ducha pocieszyciela jako tego który miał go samego "zastąpić" i nas w sercu
oświecać i prowadzić do Domu Ojca ?
Kto i kiedy zadekretował pierwszeństwo/dominację eucharystii - pytam poważnie
Mój kościół nie "zabiega o unikanie niejednoznaczności" i często w nim słyszę, że podstawą dojżałej wiary katolickiej jest zbudowanie indywidualnej relacji w duchu z Bogiem
Quote by: Dezerter


Wolę i bardziej cenię i jest mi bliższy ten 1
jeśli według Ciebie ten 2 to członek Kościoła katolickiego to pozwól, że wyrażę swoje zdumienie i dezaprobatę do takiego stwierdzenia Eek!
ten drugi nie jest mym bratem w wierze w przeciwieństwie do tego pierwszego i coś mi głęboko w duchu mówi, że Jezus myśli podobnie

praktykujący katolik



człowiek z pierwszego przykladu może i jest moim bratem (na pewno jest) ale on subiektywizuje wiarę Kościoła.
Jest w pewnym sensie wyznawcą Chrystusa, ale nie zrozumiał tego, co najważnejsze:
- Jezus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, (ba, przez swoje Wcielenie) odkupił cała ludzkość nie po to, by każdy dla siebie był pobożny i wierzący, ale po to, by wszyscy stanowili Jedno, by wszyscy stanowili Kościół, ktory najpełniej realizuje sie w Eucharystii, (członkowie Ciała i Jego Głowa staja sie wtedy Jedno).

Idealista z ciebie!
o jakiej jedności ty piszesz?
gdzie ty ją widzisz?
(członkowie Ciała i Jego Głowa staja sie wtedy Jedno) - to o komunii?

Dlatego ten, kto powodowany wolą podążania za Jezusem (a nie uczuciami "osobistej więzi") uczestniczy w Eucharystii nawet jeśli jemu samemu, indywidualnie daleko do pełnej pobożności, lepiej pełni wole Jezusa niż ten, kto ma "osobistą więź" z Jezusem, ale stanowi oddzielny Kościół sam dla siebie - po prostu grzeszy przeciwko przykazaniu miłości i jedności

Nie zgadzam się całym sobą z tym co napisałeś
jaki "oddzielny Kościół"? a czy z protestantami nie tworzymy oddzielnego Kościoła?
Czy o jedności Kościoła nie stanowi wiara w Jezusa i wspólne credo tylko chodzenie do kościoła?
Wszyscy ludzie wierzący stanowimy Kościół i winniśmy sobie miłość a o naszej jedności stanowi jeden Duch, który nas wszystkich łączy z Panem
a nie "chodzenie do kościoła" i plotkowanie ze znajomymi i dziwię się, że ty nazywasz to "pełnieniem woli Jezusa" Oops!

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
JMG
 czerwiec 28 2009 00:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/06/08
Postów:: 157

Quote by: Dezerter

JMG - pisz jak najczęściej - jesteś najlepszą antyreklamą ateizmu Laughing Out Loud



Ateizm to naturalny stan dla czlowieka, wiec dazy do niego bez wzgledu na rozne antyreklamy. Z zabiegow marketingowych slyna za to zorganizowane religie, a ja jakby nie patrzec to jestem katolikiem, nigdy nie zostalem ekskomunikowany, figuruje tez w oficjalnych koscielnych ksiegach wiec jesli juz trzymamy sie tej konwencji, to jestem antyreklama ale kosciola, ktory tak antychrzescijanska istote jak jmg uwaza za swojego wiernego.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
LuTom
 czerwiec 28 2009 07:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Ateizm to niby dlaczego naturalny stan? Wg mnie naturalny stan to wtedy, gdy człowiek dąży do jedności z Bogiem.

Cieszy , że nadal jesteś uważany za katolika, a więc wierzącego w Boga. Tzn, że masz szansę na zbawienie. Dobrze, że nie wyrzekłeś się wiary. Tak trzymać !

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
JMG
 czerwiec 28 2009 12:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/06/08
Postów:: 157

Quote by: LuTom

Ateizm to niby dlaczego naturalny stan? Wg mnie naturalny stan to wtedy, gdy człowiek dąży do jedności z Bogiem.

Cieszy , że nadal jesteś uważany za katolika, a więc wierzącego w Boga. Tzn, że masz szansę na zbawienie. Dobrze, że nie wyrzekłeś się wiary. Tak trzymać !



I co teraz o kosciele kat. pomysli sobie osoba poszukujaca boga albo innowierca, skoro nawet bluzniercow uwaza za swoich wiernych, moze pomyslec ze to kosciol szatana. Mr. Green

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 czerwiec 30 2009 10:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by: JMG

Quote by: Dezerter

JMG - pisz jak najczęściej - jesteś najlepszą antyreklamą ateizmu Laughing Out Loud



Ateizm to naturalny stan dla czlowieka,



Ciekawe, że antropologia i etnologia w ogóle tej tezy nie potwierdzają, a badania mózgu dowodzą czegoś dokładnie przeciwnego, że potrzeba wiary i religii jest zakodowana w mózgu, w którym są odpowiedzialne za nią obszary (był ze dwa lata temu artykuł we WPROST).
No, ale to ty opierasz się na nauce, a my wierzymy w zabobony.

Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zbigniew Szalast
 lipiec 13 2009 04:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/15/09
Postów:: 322

Wracając do tematu to jakiś czas temu słyszałem audycję na antenie Radia eR (Radio Lubelskiej Archidiecezji) i ksiądz porównał takiego wierzącego ale nie praktykującego do odciętej gałęzi, a wiadomo że taka gałąź obumiera gdy się ją oderwie od drzewa, tak jest w przypadku takiego Katolika. Co można porównać do każdego człowieka związanego z jakąś denominacją i nie tylko.

===

I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; I będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi 1Moj.12:3
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 14 2009 21:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: Maciek

Quote by: JMG

Quote by: Dezerter

JMG - pisz jak najczęściej - jesteś najlepszą antyreklamą ateizmu Laughing Out Loud



Ateizm to naturalny stan dla czlowieka,



Ciekawe, że antropologia i etnologia w ogóle tej tezy nie potwierdzają, a badania mózgu dowodzą czegoś dokładnie przeciwnego, że potrzeba wiary i religii jest zakodowana w mózgu, w którym są odpowiedzialne za nią obszary (był ze dwa lata temu artykuł we WPROST).
No, ale to ty opierasz się na nauce, a my wierzymy w zabobony.

Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud Laughing Out Loud


Dzięki Maćku za wyręczenie
Naturalnym stanem dla ludzkości już od wyjścia z jaskiń, poprzez kilka tysiącleci była wiara w Boga (bogów)
ateizm to taki nowomodny, mikroskopijny i niegroźny ....
wydaje mi się, że jesteś zwykłym konformistom, któremu gdy urodzą się dzieci to je ochrzci i pośle do komunii jak to zrobił Sarution ... a anonimowo na forum można pojadać na swój Kościół

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 lipiec 16 2009 20:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter

Czy dla wszystkich chrześcijan eucharystia jest centrum wiary?
Czy tylko ona jest nam dana przez Boga ?
czy nie dał nam ducha pocieszyciela jako tego który miał go samego "zastąpić" i nas w sercu
oświecać i prowadzić do Domu Ojca ?
Kto i kiedy zadekretował pierwszeństwo/dominację eucharystii - pytam poważnie
Mój kościół nie "zabiega o unikanie niejednoznaczności" i często w nim słyszę, że podstawą dojżałej wiary katolickiej jest zbudowanie indywidualnej relacji w duchu z Bogiem

Twoje słowa są balsamem na moją duszę.To jest bardzo ciekawe i jak to się stało,że zgodnie z Nowym Przymierzem Ducha zapowiedzianym w ST dostaliśmy wszyscy Ducha Pocieszyciela,a Eucharystyczny Jezus ukryty w Przenajświętszym Sakramencie stał się od niego ważniejszy? Wydaje mi się,że przeciętny katolik nawet nie wie o obecności Ducha Pocieszyciela w swoim sercu.

Pozdrawiam

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 lipiec 16 2009 22:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Eviva. Odnosnie katolikow - rzeczywiscie tylko wydaje Ci sie.

Trojca Swieta jest nierozlaczna, jest Jednoscia, jak wiec majac w sercu Boga moze nie byc Ducha Sw. skoro sa nierozlaczni, jednoscia???
Dzialanie Ducha Swietego obejmuje znacznie szerszy obszar niz ograniczenie jedynie do pocieszenia; choc Pocieszycielem jest napewno, ale nie tylko.

Na czym to polega wie najlepiej ten, ktory poznal Jego Laske i Jego Dzialanie.

Lacznosc z Jezusem w Eucharystii, niezaleznie czy sie to komus podoba czy nie, faktycznie istnieje. Jesli teraz odrzuce Eucharystie, to konsekwentnie musze odrzucic Osobe Jezusa i Nowy Testament. Tego napewno nie zrobie. Skoro Trojca Swieta jest Jednoscia - lacznosc z Jezusem laczy mnie zarowno z Bogiem Ojcem jak i Duchem Swietym. Znow to samo. Oni sa nierozerwalni.

Moze to troche trudne.

Pozdrawiam

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 18 2009 10:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Marianna

Lacznosc z Jezusem w Eucharystii, niezaleznie czy sie to komus podoba czy nie, faktycznie istnieje. Jesli teraz odrzuce Eucharystie, to konsekwentnie musze odrzucic Osobe Jezusa i Nowy Testament.
Tu nie chodzi o to,co się komu podoba.Każdy wierzy w co chce.Dezerterowi i mnie chodzi o wyjaśnienie,jak to się stało,że Eucharystyczny Jezus zastąpił obecnego w naszych sercach Chrystusa,Światłość żywota wiecznego,która oświeca każdego człowieka(Jan.1,9)?

Tak samo można powiedzieć,że łączność z obecnym w nas Chrystusem istnieje niezależnie,czy się to komuś podoba,czy nie.Ostatecznie jest to kwestią wiary.Kto się łączy z Panem jest z nim jednym Duchem.Prawdziwi czciciele oddają cześć Bogu w Duchu i w prawdzie,itd.W ST było zapowiedziane Nowe Przymierze w Duchu,a nie we krwi.Eucharystyczny Jezus z krwią,zastąpił tego prawdziwego żywego,dawcę wody żywej ,który był zapowiedziany w ST.Ciekawe z jakiego powodu? Dlatego jest takie pytanie Dezertera i moje.

Pozdrawiam

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 18 2009 13:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: eviva

Marianna

Lacznosc z Jezusem w Eucharystii, niezaleznie czy sie to komus podoba czy nie, faktycznie istnieje. Jesli teraz odrzuce Eucharystie, to konsekwentnie musze odrzucic Osobe Jezusa i Nowy Testament.
Tu nie chodzi o to,co się komu podoba.Każdy wierzy w co chce.Dezerterowi i mnie chodzi o wyjaśnienie,jak to się stało,że Eucharystyczny Jezus zastąpił obecnego w naszych sercach Chrystusa,Światłość żywota wiecznego,która oświeca każdego człowieka(Jan.1,9)?


Jezus Eucharystyczny nie zastąpił obecnego w naszych sercach Chrystusa.
Obydwaj sa tym samym.
Jezus eucharystyczny to gwarancja obecności w nas Chrystusa, światłości, ktora oświeca każdego człowieka....
Jesli sadzisz, że w twoim sercu obecny jest Chrystus światłośc - to tylko Twoje subiektywne przekonanie (do ktorego przekonują cię jakieś wzniosłe uczucia , itd).
Jesli przyjmujesz Chrystusa eucharystycznego, to wg nauki Krk przyjmujesz obiektywnie Chrystusa neizaleznie od tego, czy coś w związku z tym czujesz czy nie
Quote by: eviva


Tak samo można powiedzieć,że łączność z obecnym w nas Chrystusem istnieje niezależnie,czy się to komuś podoba,czy nie.Ostatecznie jest to kwestią wiary.


Dokładnie - kwestia subiektywnej wiary, jednej osoby
Tymczasem przy przyjmowaniu Chrystusa eucharystycznego masz nie subiektywną Twoją wiarą, ale obiektywną naukę Krk
Quote by: eviva


Kto się łączy z Panem jest z nim jednym Duchem.Prawdziwi czciciele oddają cześć Bogu w Duchu i w prawdzie,itd.W ST było zapowiedziane Nowe Przymierze w Duchu,a nie we krwi.Eucharystyczny Jezus z krwią,zastąpił tego prawdziwego żywego,dawcę wody żywej ,który był zapowiedziany w ST.Ciekawe z jakiego powodu? Dlatego jest takie pytanie Dezertera i moje.
Pozdrawiam



jak wyżej Nie ma różnicy pomiędzy Twoim Chrystusem duchowym a Chrystusem eucharystycznym, za wyjątkiem stopnia obiektywizmu. Przyjmowanie Chrystusa eucharystycznego jest wchodzeniem w jedność z całą Trójcą

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marianna
 lipiec 18 2009 14:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Evivo.
Choc Medieval Man juz otym pisze, ja dolacze sie i podkresle, ze nikt nikogo nie zastapuje. Jesli stawiasz Eucharystycznego Jezusa
w opozycji do Chrystusa to znaczy, ze piszesz o dwoch roznych osobach, choc to tak nie jest.

Juz na dlugo przed przyjsciem Jezusa wierzacy w Boge doszli do wniosku, ze w kazdym czlowieku istnieje Jego czastka. Mowisz: szukaj w sercu. Tak, tam trzeba szukac. Poniewaz Bog dal nam wolnosc, nie zabiera calego serca dla siebie. Zajmuje w nim tylko malusienka czastke i od nas wlasnie zalezy, czy chcemy Mu dac w naszych sercach wiecej miejsca. To nasza otwartosc na Niego powoduje na ile tego miejsca u nas znajdzie.

Tak samo można powiedzieć,że łączność z obecnym w nas Chrystusem istnieje niezależnie,czy się to komuś podoba,czy nie.


Tak. Tak samo mozna powiedziec, tym bardziej, ze Jezus Chrystus Zlozyl ofiare za wszystkich.
Coz wiec znaczy, ze ktos "nie ma w sercu Boga"? To znaczy, ze ktos nie stara sie dac Bogu wiecej miejsca w jego sercu, a nawet probuje Go z tego minimalnego kacika serca usunac. Mozna sie wtedy spotkac z nadmiernymi wybuchami frustracji takich osob.

Po co Eucharystia? Dla lepszego i trwalszego otwarcia serca dla Boga. Dla poszerzania miejsca dla Niego w naszych sercach, niezaleznie czy cale serce ofiarowujemy Mu od razu, czy odbywa sie to po troszeczke. Ale to juz sprawa indywidualna.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 18 2009 16:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

żeby nie bylo całkiem różowo

Quote by: Marianna

Evivo.
Choc Medieval Man juz otym pisze, ja dolacze sie i podkresle, ze nikt nikogo nie zastapuje. Jesli stawiasz Eucharystycznego Jezusa
w opozycji do Chrystusa to znaczy, ze piszesz o dwoch roznych osobach, choc to tak nie jest.

Juz na dlugo przed przyjsciem Jezusa wierzacy w Boge doszli do wniosku, ze w kazdym czlowieku istnieje Jego czastka. Mowisz: szukaj w sercu. Tak, tam trzeba szukac. Poniewaz Bog dal nam wolnosc, nie zabiera calego serca dla siebie. Zajmuje w nim tylko malusienka czastke i od nas wlasnie zalezy, czy chcemy Mu dac w naszych sercach wiecej miejsca. To nasza otwartosc na Niego powoduje na ile tego miejsca u nas znajdzie.


mam nadzieję, że wypowiadając takie stwierdzenie (o tej czastce Boga istniejącej w człowieku) myślisz o tej cząstce w sensie tylko symbolicznym czy mistycznym. To mistycy poslugujac się językiem obrazu i przenoścni piszą o Bogu będacym jakąś cząstką w człowieku.
Gorzej jeśli obrazom i przenosniom czy ideom nadajemy realne bytowanie (jak Platon), bo stajemy niechcący poza chrześcijaństwem.
To własnie prezentuje na tym forum eviva
Poza tym: Twój obraz jest calkiem ladny
Quote by: Marianna


Tak samo można powiedzieć,że łączność z obecnym w nas Chrystusem istnieje niezależnie,czy się to komuś podoba,czy nie.


Tak. Tak samo mozna powiedziec, tym bardziej, ze Jezus Chrystus Zlozyl ofiare za wszystkich.


Tak. Tylko musisz znać "teologiczny" język evivy.
"Obecny w nas Chrystus" to w jej ujęciu jakiś Duch Chrystusowy istniejący poza wymiarami i czasami (także poza Biblią), ktory stanowi realną czastke naszego bytu, i bedąc w nas "poucza nas o wszystkim". Stąd niepotrzebna teologia i Kościół, bo wystarczy w razie wątpliwości zapytac tego "obecnego w nas Chrystusa" o zdanie, o wskazanie drogi i natychmiast otrzymac odpowiedź. Bez odwołania do Ciała Chrystusa.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marianna
 lipiec 18 2009 17:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Ciesze sie Medieval'u, ze spodobal Ci sie moj obraz.

A teraz uwaga. Przechodze do materii.
Zalozmy, ze Czastka o ktorej pisalam jest materialna. Skoro tak, to musi ona nalezec do materii nam nieznanej (ca. 96%),
co potwierdza kardioladzy. Jak wiec ma sie odbywac szukanie w swoim sercu tej Czastki? Doslownie? Widzi to ktos???
Jak martwa czastka (sama materia jest martwa) moze cos odpowiedziec? Microchip z materii pozaziemskiej?

Auuu... Od takich mysli wlazlam na sciane i nabilam sobie guza! Cool
To jakies niebezpieczne mysli. Frown

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 lipiec 18 2009 18:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: JMG

Katolik praktykujacy czy nie praktykujacy to nieistotna roznica, jako ze katolik malo ktory wierzy w boga, nie wspominajac o przestrzeganiu przykazan. Katolik wyroznia sie jedynie tym, ze wierzy w papieza i kler.



A co to jest wiara w papieza i kler? Chyba nie znam osoby który by twierdziła,że papież lub kler nie istnieją(abstrahując od dywagacji natury sedewakantystycznej itp.).

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
JMG
 lipiec 18 2009 20:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/06/08
Postów:: 157

Quote by: Pius

Quote by: JMG

Katolik praktykujacy czy nie praktykujacy to nieistotna roznica, jako ze katolik malo ktory wierzy w boga, nie wspominajac o przestrzeganiu przykazan. Katolik wyroznia sie jedynie tym, ze wierzy w papieza i kler.

A co to jest wiara w papieza i kler? Chyba nie znam osoby który by twierdziła,że papież lub kler nie istnieją(abstrahując od dywagacji natury sedewakantystycznej itp.).


To byl oczywiscie pewien skrot myslowy. Chodzilo mi o to, ze aby byc katolikiem wystarczy wierzyc w papieza (czytaj: uznawac go namiestnika Boga na ziemii), chodzic do kosciola przynajmniej w swieta, dawac na tace i ksiedzu jak chodzi "po koledzie".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 18 2009 21:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: JMG

Quote by: Pius

Quote by: JMG

Katolik praktykujacy czy nie praktykujacy to nieistotna roznica, jako ze katolik malo ktory wierzy w boga, nie wspominajac o przestrzeganiu przykazan. Katolik wyroznia sie jedynie tym, ze wierzy w papieza i kler.

A co to jest wiara w papieza i kler? Chyba nie znam osoby który by twierdziła,że papież lub kler nie istnieją(abstrahując od dywagacji natury sedewakantystycznej itp.).


To byl oczywiscie pewien skrot myslowy. Chodzilo mi o to, ze aby byc katolikiem wystarczy wierzyc w papieza (czytaj: uznawac go namiestnika Boga na ziemii), chodzic do kosciola przynajmniej w swieta, dawac na tace i ksiedzu jak chodzi "po koledzie".



serio? Tylko tyle?
więc co Ci przeszkadza?
Wink

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
xxx
 lipiec 18 2009 22:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: JMG

Quote by: Pius

Quote by: JMG

Katolik praktykujacy czy nie praktykujacy to nieistotna roznica, jako ze katolik malo ktory wierzy w boga, nie wspominajac o przestrzeganiu przykazan. Katolik wyroznia sie jedynie tym, ze wierzy w papieza i kler.

A co to jest wiara w papieza i kler? Chyba nie znam osoby który by twierdziła,że papież lub kler nie istnieją(abstrahując od dywagacji natury sedewakantystycznej itp.).


To byl oczywiscie pewien skrot myslowy. Chodzilo mi o to, ze aby byc katolikiem wystarczy wierzyc w papieza (czytaj: uznawac go namiestnika Boga na ziemii), chodzic do kosciola przynajmniej w swieta, dawac na tace i ksiedzu jak chodzi "po koledzie".



Dalej nie rozumiem ): piszesz:
jako ze katolik malo ktory wierzy w boga,
a pozniej
uznawac go namiestnika Boga na ziemii
. Katolik Twoim zdaniem to zatem ktoś kto wierzy że papież jest namiestnikiem Boga w którego ten katolik nie wierzy. Gdzie można poczytac o tej religii? Jak wpisuje "katolicy" na google to mi wyskakuje o tych normalnych, a ci o których wspominasz zdaja sie byc arcyciekawi.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,04 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana