Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 europejskie dzieci
 |  Wersja do druku
Tadeusz Adam Michał
 grudzień 04 2009 08:31  (Czytany 8262 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/08
Postów:: 13

Wysłuchałem dziś rano mszy świętej w radiu Maryja. Kazanie wygłosił ksiądz Jacek Aniszewski, ojciec redemptorysta. Narzekał na sytuację w Europie - a mianowicie na to, że w krajach uznawanych za katolickie (Włochy, Hiszpania, Polska, Francja) coraz więcej jest wyznawców islamu, a to z tego powodu, że muzułmanie mają o wiele więcej dzieci niż chrześcijanie (katolicy). Przez ten pryzmat patrzył w przyszłość i martwił się o Europę uważaną za kontynent o korzeniach chrześcijańskich. Ale dlaczego tak jest? Czyż dzieci nie są darem Boga? Być może muzułmanie wierzą w Boga szczerzej i dlatego Bóg im błogosławi? A poza tym co z księżmi, co z siostrami zakonnymi związanymi ślubami celibatu? Dlaczego ksiądz dopomina się od innych o płodzenie dzieci? Czemu sam ich nie ma? Czy nie jest to trochę jak z sytuacją, którą napiętnował Jezus u faryzeuszów - że wiążą cieżary nie do uniesienia i wkładają je na plecy innych, a sami nawet palcem nie chcą ich tknąć? Pośród protestantów jest inaczej, pastorowie zwykle mają rodziny, więc ich się to nie tyczy jako chrześcijan. Również MUHAMMAD (Mahomet) miał żony i dzieci. Można zadać sobie pytanie: czy celibat jest miły Bogu? Nie czuję się na siłach odpowiedzieć na to pytanie, Bóg to wie. Ale powszechnie się uważa, że i sam Jezus Chrystus nie miał dzieci, więc jest to pewne do niego nawiązanie. No chyba, że ktoś na poważnie weźmie książkę Dana Browna - Kod Leonarda da Vinci - według której (jak słyszałem, bo sam jej nie czytałem) Jezus po zmartwychwstaniu ożenił się z Marią Magdaleną i miał z nią dzieci. Dziękuję.

===

Niech będzie Bóg błogosławiony!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 grudzień 04 2009 16:38   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Ja Ci powiem tak. Islam może być różny, a ten w europie , może się nam przydać do walki z sekularyzacją i laicyzacją. Europejskie dzieci nie są tylko zagrożone islamem. Są zagrożone projektem tworzenia nowego człowieka coś jak Homo Sovieticus w ZSRR. Jakby nie patrzeć Europa teraz to taki Związek Socjalistycznych Republik Europejskich i nieuniknione jest wychowywanie dzieci na jedną "postępową" modłę. Ja bym raczej w religiach monoteistycznych szukał sojuszów by razem przetrwać nadchodzący totalitaryzm wrogi religiom.

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: Diaz
 grudzień 10 2009 22:34   


Większość Europejczyków jest zlaicyzowana i odeszła od Boga i pośrednio, dlatego ma mniej dzieci. Główna przyczyna to system ubezpieczeń społecznych. Jak się pół pensji oddaje do ZUS-u i U.Skarb to nie pieniędzy na liczną rodzinę. Natomiast, kiedy jest się juz stary, to jest emeryturka, więc dzieci nie są tak potrzebne, nie jest się od nich zależnym.

Były czasy, kiedy spora część Bliskiego Wschodu oraz cała Afryka Płn. były chrześcijańskie i były to najbogatsze rejony świata (Syria, Egipt, dzisiejsza Turcja, itd) Potem zalał wszystko islam. Obawiam się, że podobnie będzie z Europą - na własne życzenie.

===

 
 Cytat 
skierka
 grudzień 18 2009 18:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Trudno zaprzeczać, moi przedmówcy trafnie ocenili sytuację, chciałbym jedynie dodać ,że Islam ze wszystkimi swoimi wadami
surowością, starotestamentowym podejściem do religii, ma jednak jedna określoną zaletę , tej której brak chrześcijaństwu
mianowicie posiada jasną , zrozumiałą dla ogółu koncepcję życia społecznego w tym i rodzinnego.
Nie dziwota,że jest tak zdecydowany w działaniu, szkoda, są jeszcze zdecydowana mniejszością a już mówi się
o jego przyszłej dominacji, eh ! gdyby tak chrześcijanie ....

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 grudzień 20 2009 09:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: skierka

Trudno zaprzeczać, moi przedmówcy trafnie ocenili sytuację, chciałbym jedynie dodać ,że Islam ze wszystkimi swoimi wadami
surowością, starotestamentowym podejściem do religii, ma jednak jedna określoną zaletę , tej której brak chrześcijaństwu
mianowicie posiada jasną , zrozumiałą dla ogółu koncepcję życia społecznego w tym i rodzinnego.
Nie dziwota,że jest tak zdecydowany w działaniu, szkoda, są jeszcze zdecydowana mniejszością a już mówi się
o jego przyszłej dominacji, eh ! gdyby tak chrześcijanie ....



Katolicyzm tez miał przed soborem.

Islam może zwalczy świeckość Europy ale skoro chrześcijaństwo nie daje sobie z nim rady, to wtedy bez problemu da sobie rade z nami.
Jezeli ktoś był zagranica to widział ile jest już islamistów, śmiało można mówić o Zjednoczonych Emiratach Francuskich bo Francji nie ma ...

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 grudzień 20 2009 11:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Bardzo trafna uwaga Piusie, ale nie sądzę aby tak było.
Nie mozna stosowac tych samych zależności pomiedzy Islamem a chrześcijaństwm a pomiedzy Islamem a walczacymi poganami.
A/ Tak czy inaczej musi dojść do konfrontacji pomiedzy muzułmanami a Unią to co dzieje się obecnie wygladąda na preludium
przyszłych zdarzeń, to ciąg matematyczny, im wiecej bedzie przedstawicieli Islamu tym gorętsza konfrontacja.
B/ zwiazek pomiedzy Islamem a chrzescijanstwem a Islamem, to tak jak ... zwiazek małzeński zawarty pomiedzy dwiema
skrajnie rózniącymi sie osobami on /chrześcijanstwo/ bujajacy w obłokach marzyciel a ona twardo stapająca po ziemi
"herod baba" hetera , tak ma wiele wad ale jedną zaletę :
ONA JEDNA JEST W STANIE ZMUSIĆ CHRZEŚCIJAN DO WYSIŁKU.
Wysiłku ? tak, owszem musi dojśc do konfrontacji pomiedzy Islamem , ale on będzie ona miała inny charakter, konkurencji miedzyreligijnej.
Nie mam watpliwosci kto zwycięży.
C/ Dlaczego Islam TERAZ świeci tryumfy ? co ma takiego czrgo nie posiada chrześcijanstwo ?
1/ Pomimo tego ,że jest religia młodszą jest dalej posunieta w cyklu rozwoju cywilizacyjnego, otóż tworzenie cywilizacji
składa sie z dwóch etapów
- namysłu , tworzenia koncepcji
- realizacji fizycznej w/w koncepcji.
Islam pomimo wszystkich tych cech które sa nam obce, jest własnie w fazie realizacji swojej cywilizacji,
a jakie to ma skutki ?
W zasadzie podział na szyitów i sunnitów jest juz trwały, nie przewiduje dalszych rozłamów, dyscyplina ot co,
chrześcijaństwo bładzi w coraz to nowych interpretacjach Słów Pana a dla muzułmanów to już aksjomat ,oni to już maja za sobą
oni są skupieni na zagadnieniu: JAK JE WYPEŁNIAĆ.




===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 04 2010 14:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Quote by: skierka

Bardzo trafna uwaga Piusie, ale nie sądzę aby tak było.
Nie mozna stosowac tych samych zależności pomiedzy Islamem a chrześcijaństwm a pomiedzy Islamem a walczacymi poganami.
A/ Tak czy inaczej musi dojść do konfrontacji pomiedzy muzułmanami a Unią to co dzieje się obecnie wygladąda na preludium
przyszłych zdarzeń, to ciąg matematyczny, im wiecej bedzie przedstawicieli Islamu tym gorętsza konfrontacja.


Nie chodzi o konfrontacje między przedstawicielami Islamu a Unią, lecz chodzi o jak to ujął S.P.Huntington zderzenie cywilizacji, czyli starcie się dojrzałych kultur "muzułmańskiej" z kulturą Zachodu.
W cywilizacji zachodniej zawiera się kultura Zachodu, to ogólnie sposób życia, czyli: bycia, funkcjonowania, spędzania wolnego czasu, pracy, słowem istnienia. Wyraża się to chociażby w takich zależnościach jak: stosunek państwo - obywatel, państwo - kościół, indywidualizm - kolektywizm, własność prywatna, wolność w ujęciu pozytywnym i negatywnym, jak również szereg innych czynników, które ukształtowały człowieka Zachodu.
B/ zwiazek pomiedzy Islamem a chrzescijanstwem a Islamem, to tak jak ... zwiazek małzeński zawarty pomiedzy dwiema
skrajnie rózniącymi sie osobami on /chrześcijanstwo/ bujajacy w obłokach marzyciel a ona twardo stapająca po ziemi
"herod baba" hetera , tak ma wiele wad ale jedną zaletę :
ONA JEDNA JEST W STANIE ZMUSIĆ CHRZEŚCIJAN DO WYSIŁKU.
Wysiłku ? tak, owszem musi dojśc do konfrontacji pomiedzy Islamem , ale on będzie ona miała inny charakter, konkurencji miedzyreligijnej.
Nie mam watpliwosci kto zwycięży.

Będzie miała taki charakter jak w kotle bałkańskim, a nie żadnej tam konkurencji międzyreligijnej. Możesz spodziewać się ludobójstwa i niewoli.
C/ Dlaczego Islam TERAZ świeci tryumfy ? co ma takiego czrgo nie posiada chrześcijanstwo ?

Ogromne rzesze młodych, niewykształconych ludzi, biedę, ideologię przemocy, wspólnego, precyzyjnie określonego wroga.
1/ Pomimo tego ,że jest religia młodszą jest dalej posunieta w cyklu rozwoju cywilizacyjnego, otóż tworzenie cywilizacji
składa sie z dwóch etapów
- namysłu , tworzenia koncepcji
- realizacji fizycznej w/w koncepcji.
Islam pomimo wszystkich tych cech które sa nam obce, jest własnie w fazie realizacji swojej cywilizacji,
a jakie to ma skutki ?

Cywilizacja Islamu walczy praktycznie z każdą inną cywilizacją (granice religii Islamu, są granicami wojny dar al-harb). Wcale nie są oni dalej posunięci w cyklu rozwoju cywilizacyjnego, lecz prezentują barbaryzm, fanatyzm. Są przede wszystkim społeczeństwami młodszymi, biedniejszymi, lecz posiadają potencjał demograficzny i żądzę decydowania politycznego na arenie międzynarodowej.
W zasadzie podział na szyitów i sunnitów jest juz trwały, nie przewiduje dalszych rozłamów, dyscyplina ot co,
chrześcijaństwo bładzi w coraz to nowych interpretacjach Słów Pana a dla muzułmanów to już aksjomat ,oni to już maja za sobą oni są skupieni na zagadnieniu: JAK JE WYPEŁNIAĆ.

Oni są skupieni na zagadnieniu zniszczenia wielkiego szatana, czyli prowadzenia "Świętej wojny" przeciwko innym cywilizacjom, a szczególnie przeciw cywilizacji zachodniej.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 04 2010 15:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Islam...
to jest to, do czego moze doprowadzic czlowieka religia...

- fanatyzm?
- barbarzynstwo?
- glupota?
- przyzwolenie do zabicia czlowieka za sama tylko obraze religii.?

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 06 2010 09:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Może ustalmy to co wiemy a czego nie wiemy.
Rzeczywiście możemy mieć różne zdania co do tego jaki charakter może mieć konfrontacja
pomiędzy chrześcijaństwem a Islamem ale są to twierdzenia oparte o intuicję
niż racjonalną umiejętność przewidywania przyszłości.
Wiemy na pewno to,ze Islam ciągnący się geograficznie od Indonezji po Maroko
brew pozorom nie zachowuje jednolitego stanowiska w stosunku do chrześcijan,
różne państwa muzułmańskie zachowują się odrębnie w tej kwestii.
Co by nie powiedzieć o chrześcijaństwie na zachodzie Europy to jest to religia
zanikająca w kategoriach ilościowych, więc gdyby nawet przyjąć Twoją interpretację
nie będzie owo chrześcijaństwo dla muzułmanów przeciwnikiem o znaczeniu
strategicznym.
Wiemy również i to ,że On obiecał nam iż nie zostawi nas samych do końca czasów, więc w czym może pomóc
chrześcijanom Islam, czy ktoś z internautów zastanowił się nad ta kwestią?
- Jak słusznie zauważyłeś Islam w swoich zachowaniach bywa brutalny, a co to ma wspólnego
w wyznawcami Jezusa ? ano jest to przypomnienie o tym ,ze religia nie może być li tylko
teoretycznych dywagacji ale może być kwestią życia i smierci.
Apropos, rzecz mało ważna ale wiele mówiąca o stanie ducha chrześcijan, ich ubiór w kosciele,
jak niekiedy jest nonszalancki, byle jaki prawda ?
nie to nie jest dowód na poważny stosunek do sacrum.
Kiedyś zrobiło mi się ogromnie wstyd na wiadomość o tym,że podczas festiwalu
filmowego w Ankarze podczas projekcji filmu "Ostatnie kuszenie Chrystusa" jedynym
krytykiem który na znak protestu wstał i wyszedł był recenzent z Iranu, chrzescijanie
zostali w fotelach....
Tak , masz rację to jest starcie cywilizacyjne, ale nie pomiędzy chrześcijaństwem a Islamem,
ale pomiędzy laicką Europa a Islamem, a to z tej prostej przyczyny że ta chrzescijańska po
prostu przestaje istnieć, dowód:
Każda cywilizacja nie może obejść się bez uregulowania stosunków pracy i ekonomii,
przeciętny zjadacz chleba większość czasu nie spędza w świątyni ale pracując, właśnie
pracą o której JP2 napisał że jest podstawowym wymiarem ludzkiego bytowania na ziemi
tworzy się cywilizację , spójrz na pólkach znajdziesz ekonomię polityczną socjalizmu, kapitalizmu
a chrześcijańskiej nie ma...
Piszesz ,że Islam ma precyzyjnie określonych wrogów , i słusznie piszesz, chciałbym jednak
zaznaczyć ,że precyzyjnie określone cele mają kapitalne znaczenie z punktu widzenia
zachowania się grupy ludzkiej , jasno określony cel pomaga w koordynacji działań,
znam się na tym.
Trochę im tego zazdroszczę, nieprecyzyjnie określone cele np.
"czyńcie cywilizację miłości " / co to jest ? jakie rozwiązania systemowe, kto będzie pełnił
funkcje koordynacyjne, jaki organ ?/
NIE MAJĄ JAKIEGOKOLWIEK ZNACZENIA PRAKTYCZNEGO .
Kończąc powiem że nie wiem kto wykłada teorię organizacji i zarządzania w szkołach
katolickich ale wiem o tym wystarczająco dużo by stwierdzić że brak tej wiedzy
w tym i umiejętności formułowania czytelnych zadań organizacyjnych
limituje sytacje w której kosciól może byc jedynie biernym komentatorem ,widzem,
ale nigdy głównym aktorem wydarzeń cywilizacyjnych.
Twoje postawienie sprawy jest nietuzinkowe.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 06 2010 10:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

SKIERA

Może ustalmy to co wiemy a czego nie wiemy.
Rzeczywiście możemy mieć różne zdania co do tego jaki charakter może mieć konfrontacja
pomiędzy chrześcijaństwem a Islamem ale są to twierdzenia oparte o intuicję
niż racjonalną umiejętność przewidywania przyszłości.

Są to twierdzenia oparte w znacznym stopniu o umiejętność przewidywania i racjonalne rozumowanie (zarówno Twoje jak i moje twierdzenie). W moim przekonaniu opierają się one na posiadanej wiedzy historycznej, politologicznej, socjologicznej, psychologicznej oraz na pewnych prawidłowościach jakie można dostrzec, będąc zainteresowanym tematem.
Wiemy na pewno to,ze Islam ciągnący się geograficznie od Indonezji po Maroko
brew pozorom nie zachowuje jednolitego stanowiska w stosunku do chrześcijan,
różne państwa muzułmańskie zachowują się odrębnie w tej kwestii.

To oczywiste, że na tak rozległej przestrzeni geograficznej, jak również występujących, ogromnych różnicach wewnątrz kulturowych i uwarunkowaniach geograficznych, stosunek wyznawców islamu do wyznawców innych religii jest zróżnicowany. Dużo zależy od tego, czy: a) Islam jest religią dominującą, b) "przewaga demograficzna", czyli procentowy przyrost muzułmanów w stosunku do przyrostu dzieci innych wyznań , c) poziom rozwoju cywilizacyjnego i zamożności danego państwa, d) charakter władzy w danym państwie, e) inne
Co by nie powiedzieć o chrześcijaństwie na zachodzie Europy to jest to religia
zanikająca w kategoriach ilościowych, więc gdyby nawet przyjąć Twoją interpretację
nie będzie owo chrześcijaństwo dla muzułmanów przeciwnikiem o znaczeniu
strategicznym.

Chrześcijanie, New Age, Scjentolodzy czy inne "wynalazki", włącznie z niewierzącymi, ergo wszystko co ucieleśnia: zachodni dekadencki, nihilistyczni, liberalny, laicki, słowem okcydentalny sposób egzystencji oznacza dla oponenta casus belli, czyli argument polityczny w postaci uzasadnienia stosowania przemocy.
Co do aspektu ilościowego, to Chrześcijanie nadal dominują.
Wiemy również i to ,że On obiecał nam iż nie zostawi nas samych do końca czasów, więc w czym może pomóc
chrześcijanom Islam, czy ktoś z internautów zastanowił się nad ta kwestią?

Islam może nas zniszczyć, trafisz do NIEGO i chyba w taki sposób nam pomoże.
- Jak słusznie zauważyłeś Islam w swoich zachowaniach bywa brutalny, a co to ma wspólnego
w wyznawcami Jezusa ? ano jest to przypomnienie o tym ,ze religia nie może być li tylko
teoretycznych dywagacji ale może być kwestią życia i smierci.

Islam jest brutalny, gdyż jest religią o charakterze politycznym. Słowem, jest wykorzystywany przez władzę do osiągania celów politycznych i kierowania masami wyznawców celem ich urzeczywistnienia. To transcendentny i czasami jedyny argument.
Apropos, rzecz mało ważna ale wiele mówiąca o stanie ducha chrześcijan, ich ubiór w kosciele,
jak niekiedy jest nonszalancki, byle jaki prawda ?
nie to nie jest dowód na poważny stosunek do sacrum.

Bo w naszej kulturze człowiek cieszy się wolnością pozytywną w postaci: np: wyboru odzienia, czyli ekspresji w postaci ubioru. Nikt nie zabrania Ci założyć takich szat, które w Twoim mniemaniu byłby odpowiednie w kontekście okazywania szacunku dla "sacrum". Lecz nikt nie może zmusić Cię lub innych aby takie odzienie przywdziali. Tzn. może (wewnętrzne przepisy związku wyznaniowego), lecz groziłoby to redukcją wiernych.
Kiedyś zrobiło mi się ogromnie wstyd na wiadomość o tym,że podczas festiwalu
filmowego w Ankarze podczas projekcji filmu "Ostatnie kuszenie Chrystusa" jedynym
krytykiem który na znak protestu wstał i wyszedł był recenzent z Iranu, chrzescijanie
zostali w fotelach....

Człowiek Zachodu jest swoistym człowiekiem. Śmiem stwierdzić, iż chrześcijanie np: w Afryce zareagowaliby zupełnie inaczej, bardziej emocjonalnie, wręcz analogicznie do muzułmanów, reagujących na karykatury Mahometa.
Tak , masz rację to jest starcie cywilizacyjne, ale nie pomiędzy chrześcijaństwem a Islamem,
ale pomiędzy laicką Europa a Islamem, a to z tej prostej przyczyny że ta chrzescijańska po
prostu przestaje istnieć, dowód:
Każda cywilizacja nie może obejść się bez uregulowania stosunków pracy i ekonomii,
przeciętny zjadacz chleba większość czasu nie spędza w świątyni ale pracując, właśnie
pracą o której JP2 napisał że jest podstawowym wymiarem ludzkiego bytowania na ziemi
tworzy się cywilizację , spójrz na pólkach znajdziesz ekonomię polityczną socjalizmu, kapitalizmu
a chrześcijańskiej nie ma...

Pomiędzy Zachodem (Europa i USA) a cywilizacją Islamu. W przypadku tej drugiej, wykorzystuje się religię jako nadrzędne narzędzie polityczne.
Piszesz ,że Islam ma precyzyjnie określonych wrogów , i słusznie piszesz, chciałbym jednak
zaznaczyć ,że precyzyjnie określone cele mają kapitalne znaczenie z punktu widzenia
zachowania się grupy ludzkiej , jasno określony cel pomaga w koordynacji działań,
znam się na tym.

Zachód również posiada i realizuje swoje cele. Jednakże nie mają one charakteru militarnego, opartego na przemocy uzasadnianej w oparciu o doktrynę religijną. Chociaż w przypadku USA (wypowiedzi G.W Busha) można było mieć wątpliwości.
Trochę im tego zazdroszczę, nieprecyzyjnie określone cele np.
"czyńcie cywilizację miłości " / co to jest ? jakie rozwiązania systemowe, kto będzie pełnił
funkcje koordynacyjne, jaki organ ?/

Tym się różni wolność od niewolnictwa. Ciebie nikt batem nie zmusza do posłuszeństwa, jako obywatel Zachodu jesteś wolny i odpowiedzialny w ten sposób. Muzułmanin ma nad sobą policję religijną (Mutaween), a ogólniej cały aparat państwowy, który zmusi go do posłuszeństwa i wykonywania woli "proroka", czyli aktualnie rządzących. Muzułmanin nie może oficjalnie przestać wierzyć, nie może filozofować, nie może zmienić wyznania, Islam jest wszystkim.
NIE MAJĄ JAKIEGOKOLWIEK ZNACZENIA PRAKTYCZNEGO.

No tak, era krucjat się niestety skończyła.
Kończąc powiem że nie wiem kto wykłada teorię organizacji i zarządzania w szkołach
katolickich ale wiem o tym wystarczająco dużo by stwierdzić że brak tej wiedzy
w tym i umiejętności formułowania czytelnych zadań organizacyjnych
limituje sytacje w której kosciól może byc jedynie biernym komentatorem ,widzem,
ale nigdy głównym aktorem wydarzeń cywilizacyjnych.
Twoje postawienie sprawy jest nietuzinkowe.

Na Zachodzie panuje separacja władzy Kościół - Państwo o różnych charakterach (Francja - separacja wroga, USA - separacja czysta, Polska - separacja skoordynowana, patrz Konkordat itd.). Obywatel zachodu cieszy się szeregiem wolności zarówno w sensie negatywnym jak i pozytywnym. W przypadku tej pierwszej, państwo nie ma prawa zmusić obywatela do wyznawania jakiejkolwiek wiary i uczestnictwa w praktykach religijnych. Natomiast w przypadku tej drugiej, to od obywatela zależy w co i w jaki sposób wierzy, oraz do jakiego związku wyznaniowego należy i jakie obrzędy praktykuje.
I nikt nie ma prawa takiego człowieka za jego decyzje: dyskryminować, prześladować, więzić, torturować, słowem stosować różnego rodzaju krzywdzącego oddziaływania.
To jest coś co człowiek Zachodu rozwinął na przestrzeni burzliwych dziejów, coś co dla innych cywilizacji (szczególnie islamskiej) jest nie do zaakceptowania ze względu właśnie na jej totalitarny w sensie polityczno-religijnym charakter (mariaż Kościół-Państwo).

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 luty 06 2010 11:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Cywilizacja miłości, to nowe pojęcie. Aby zrozumieć ją, trzeba zacząć od słowa miłość. Co ono oznacza? Miłość kojarzona jest teraz tylko z uczuciami między mężczyzną i kobietą. Miłość erotyczna, to nie jest ta sama miłość, którą pojmowali mistycy chrześcijańscy. Dlatego ludzie nie potrafią zrozumieć, że miłość jest dobrem, a nie złem, nie może więc szkodzić. Człowiek miłujący nie zabije, nie okradnie, nie okłamie, nie zdradzi bliźniego, ale też i Boga.
On mówi, że dzień siódmy jest przeznaczony dla niego i należy go uświęcić powstrzymując się od pracy. Czemu więc kapłani nie uczą miłości i nie widzą zła jakie jest w tolerowaniu, a nawet więc w pochwalaniu takich działalności gospodarczej, która nie uznaje dnia świętego.
Czy dla „srebrników” święcą supermarkety, które teraz można nazwać nowymi świątyniami?
Miłość przejawia się wiernością do wybranego, a ta wymaga stałego wyboru. Ten wybór to wybór dobra, na łączeniu się z dobrem, na łączeniu się z dobrymi ludźmi. Jak więc mamy się łączyć, jak nie dokonujemy wyboru w naszych codziennych kontaktach ekonomicznych. Nie staramy się widzieć dobrych ludzi i wspierać ich w ich pracy, z której żyją.
Tu mamy pracę, miłość i ekonomię, ale nadal nie ma cywilizacji miłości.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Witold
 luty 06 2010 16:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/08
Postów:: 114

Quote by: Gocek

Quote by: skierka

...owszem musi dojśc do konfrontacji pomiedzy Islamem , ale on będzie ona miała inny charakter, konkurencji miedzyreligijnej.
Nie mam watpliwosci kto zwycięży.

Będzie miała taki charakter jak w kotle bałkańskim, a nie żadnej tam konkurencji międzyreligijnej. Możesz spodziewać się ludobójstwa i niewoli.

Quote by: skierka Dlaczego Islam TERAZ świeci tryumfy ? co ma takiego czrgo nie posiada chrześcijanstwo ?
Ogromne rzesze młodych, niewykształconych ludzi, biedę, ideologię przemocy, wspólnego, precyzyjnie określonego wroga.



Można sobie gdybać różnie. Nie ma to jak doświadczenie praktyczne. Wyobraźcie sobie krainę, gdzie żyją muzułmanie w podobnej ilości do chrześcijan (po kilkanaście procent). Oprócz tego są jeszcze inne wyznania a także ateiści. Nie ma biedy i niewykształconych młodych ludzi, a więc nie ma tego czynnika, na który słusznie wskazał Gocek. Jest sprawna i społecznie akceptowana władza państwowa, nie ma więc groźby kotła bałkańskiego. I co się dzieje? Czy islam zalewa chrześcijaństwo swoją populacją? Czy jest wrogość, przemoc, zamachy itp na gruncie religijnym? Nic podobnego! Muzułmanie wcale nie mają średnio więcej dzieci od chrześcijan. Dzieci te chodzą razem do tych samych szkół choć do różnych świątyń. Dorośli pracują jeden obok drugiego i razem chodzą na lunch. Tu chrześcijanie są w lepszej sytuacji, bo mogą swobodnie jeść halal (pożywienie przygotowane zgodnie z prawem islamu), natomiast muzułmanie mają ograniczenia. Ale to nie przeszkadza aby się wzajemnie szanować i lubić.

I jaki z tego wniosek? Ano taki, że konstrukcja człowieka jest taka sama. I muzułmanina i chrześcijanina. Postawieni w podobnej sytuacji kulturowej i cywilizacyjnej będą zachowywać się podobnie. Jeśli będą cieszyć się pewnym dobrobytem, nie będą dążyć do konfliktu bo znacznie więcej będzie do stracenia, niż do zyskania.

Pozostaje jeszcze zdradzić tajemnicę jaka to też jest ta idealna niemal władza państwowa, która bez przemocy i dyskryminacji skutecznie zniechęca muzułmanów do pokazywania rogów. Europa tego nie umie, ale ktoś udowodnił, że to możliwe! Otóż są to Chińczycy a państwo, o którym piszę to Singapur.

Groźba starcia cywilizacji chrześcijańskiej i islamskiej to bzdura. Cywilizacja islamu już przegrała z Europą mniej więcej w połowie ubiegłego tysiąclecia. Obecnie poza samą religią nie ma nic do zaoferowania. To co teraz nas czeka, ba, już się dzieje, to rywalizacja z odzyskującą siły starą cywilizacją chińską.

===

Prawda leży tam, gdzie leży.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 06 2010 17:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Masz ci los bardzo wiele problemów.
Zaczynam od najłatwiejszych.
- Bez przesady z ta ekspresją stroju ,te same osoby na weselu czy imieninach są ubrane jednak staranniej.
- Co to jest religia polityczna ? to ze dostrzega Jego istnienie w prawach zbiorowości ?
a dlaczego nie ? skąd te przesądy ?
- Czas krucjat się skończył ? skoro piszesz ,ze Islam może nas unicestwić to chyba jednak nie...
oczywiście nie musi się to tak nazywać.Dlaczego skuteczność działania jest krucjatą ?
działania chybione to dowód jej braku ?
-w Europie nikt nikogo do niczego nie zmusza ? norma prawa od normy etycznej różni się min. tym
że można się posłużyć przymusem np. zmuszając nierozwinięte wiekowo do udziału
w przedwczesnym obowiązku szkolnym.
- Dlaczego piszesz o państwie jako gwarancie wolności ?
Ewangelia zostawiła nam napomnienie braterskie jako atrybut sądownictwa , kto jest bliżej tego
fragmentu Pisma Islam czy chrześcijanie ?
skoro tak dużo pisałeś o wolności, kto jest bardziej wolny od pogańskiego państwa ?
Pogańskie państwo może uchwalac co che i kiedy chce ale oni będą wiedzieli swoje,
Czym tak bardzo przypodobał się Panu Salomon, czyż nie tym ,że prosił Go o mądrość
w sprawowaniu władzy sadowniczej ?
Czy to jest Twoim zdaniem zaprzeczenie wolności ?
Istniej druga strona medalu tego zagadnienia , prowadzenie spraw spornych z pośrednictwem
pogańskich sądów jest zgorszeniem / chyba ze św Paweł się pomylił/
Jak oceniasz ,jak wielkie jest wielkość tego zgorszenia ?
Polityka Europy jest wolna od przemocy? a ja słyszałem że Clausewitz określił politykę
zbrojną jako przedłużenie tej zwykłej ,podboje kolonialne to dowód "pokojowości"?
A może po prostu Europa jest słaba , słaba bo odeszła od swych korzeni ?
Ostatnia interwencja w Bośni, gdyby nie Amerykanie.... Europa jest słaba !
Ostatni argument, "po owocach ich poznacie" Biblia jest na swój sposób empiryczna,
Islam rośnie w siłę , chrześcijaństwo słabnie , nic nie dzieje się bez przyczyny.
Wiem , bo pamiętam kościół "polityczny" wielki , zajmujący się sprawami
zasadniczymi takimi jak sprawiedliwość społeczna, wiem bo widzę kościół "dołujący "
zagubiony w marginaliach a mający pretensje o jego marginalizację,
przecież ...sam się marginalizuje.
Drogi Danielu ! tak to prawda kościół mówił o godnym wypoczynku w święta, byłbym
jednak bardziej szczęśliwy gdyby mówił także o tym co się dzieje pomiędzy nimi.
Jezeli takie pojęcia jak taktyka sprzedaży, strategia rozwoju, wywiad gosp.
ochrona ntejemnic firmy posunięta do absurdu nie są wzięte żywcem z ze słowników
militarnych to skąd się to wzięło ? z miłości ? to jak wygląda nienawiść ?
Jeżeli ktoś ma te kwestie wyjaśnić to kto jeśli nie kościół nauczający ?
To są kwestie moralne ! Stary Test. podcinanie podstaw życia mat. bliźniego traktuje
jak grzech ,słusznie ?
O praktycznych skutkach lepiej nie pisać, "życie jest brutalne " to słowa własciela
kamienicy który wyrzucił kilka rodzin praktycznie na bruk.
Nie wiem jedynie czy chrześcijanie nie chcą czy nie potrafią o tym mówić,
a jesli już to w kategoriach bardzo,bardzo ogólnych, bez zobowiązań.
"Czyż ja jestem stróżem mego brata ?"

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 07 2010 09:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

WITOLD.J.W

Można sobie gdybać różnie. Nie ma to jak doświadczenie praktyczne. Wyobraźcie sobie krainę, gdzie żyją muzułmanie w podobnej ilości do chrześcijan (po kilkanaście procent). Oprócz tego są jeszcze inne wyznania a także ateiści. Nie ma biedy i niewykształconych młodych ludzi, a więc nie ma tego czynnika, na który słusznie wskazał Gocek. Jest sprawna i społecznie akceptowana władza państwowa, nie ma więc groźby kotła bałkańskiego. I co się dzieje? Czy islam zalewa chrześcijaństwo swoją populacją? Czy jest wrogość, przemoc, zamachy itp na gruncie religijnym? Nic podobnego! Muzułmanie wcale nie mają średnio więcej dzieci od chrześcijan. Dzieci te chodzą razem do tych samych szkół choć do różnych świątyń. Dorośli pracują jeden obok drugiego i razem chodzą na lunch. Tu chrześcijanie są w lepszej sytuacji, bo mogą swobodnie jeść halal (pożywienie przygotowane zgodnie z prawem islamu), natomiast muzułmanie mają ograniczenia. Ale to nie przeszkadza aby się wzajemnie szanować i lubić.

To gwoli wyobraźni. Rzeczywistość jednak wygląda zgoła inaczej i nic nie wskazuje na to, abyśmy zbliżali się do przedstawionej przez Ciebie "onirycznej" wizji.
I jaki z tego wniosek? Ano taki, że konstrukcja człowieka jest taka sama. I muzułmanina i chrześcijanina. Postawieni w podobnej sytuacji kulturowej i cywilizacyjnej będą zachowywać się podobnie. Jeśli będą cieszyć się pewnym dobrobytem, nie będą dążyć do konfliktu bo znacznie więcej będzie do stracenia, niż do zyskania.

Właśnie istotą jest tutaj kultura, szerzej cywilizacja. Zapominasz również o rywalizacji międzynarodowej, dostępie do zasobów, słowem o czymś, czego pomijanie gwarantuje "bełkot" - polityki.
Pozostaje jeszcze zdradzić tajemnicę jaka to też jest ta idealna niemal władza państwowa, która bez przemocy i dyskryminacji skutecznie zniechęca muzułmanów do pokazywania rogów. Europa tego nie umie, ale ktoś udowodnił, że to możliwe! Otóż są to Chińczycy a państwo, o którym piszę to Singapur.

Przepraszam, ale o jakiej skali my dyskutujemy? Do tego kilka danych statystycznych:
Singapur jest również mieszanką wyznaniową:
14,8% stanowią bezwyznaniowcy, a jako główne wyznania można wymienić: [1]

* buddyzm: 42,5%,
* islam: 14,9%,
* chrześcijaństwo: 14,6%
* taoizm: 8,5%,
* hinduizm: 4%,
* inne: 0,7%.

Źródło: Wikipedia
Takie państwo możemy co najwyżej porównać z większym nawet Luksemburgiem, który de facto jest jeszcze bogatszy.
Groźba starcia cywilizacji chrześcijańskiej i islamskiej to bzdura. Cywilizacja islamu już przegrała z Europą mniej więcej w połowie ubiegłego tysiąclecia. Obecnie poza samą religią nie ma nic do zaoferowania. To co teraz nas czeka, ba, już się dzieje, to rywalizacja z odzyskującą siły starą cywilizacją chińską.

Jak to bzdura? Jak to nie ma nic do zaoferowania? To dopiero przejaw ignorancji. Nawet nie chce mi się tego szerzej komentować. Islam jest najbardziej ekspansywną i agresywną ideologią. Do zaoferowania ma próbujący się odrodzić Kalifat (aspekt polityczny, np: Iran, Turcja), rzesze młodych ludzi (aspekt demograficzny). Już te dwa aspekty szczególnie dla Europy stanowią ogromne, cywilizacyjne zagrożenie (Nawet Szwecja doświadcza problemów z mniejszością muzułmańską).
Odnośnie Chin się z Tobą zgodzę. Starcie cywilizacji ma szersze znaczenie, nie ogranicza się do jednego przypadku. Rywalizacja Chin z USA o funkcję strażnika ładu światowego (mocarstwa), znajduje się właśnie in statu nascendi.

SKIERKA
- Bez przesady z ta ekspresją stroju ,te same osoby na weselu czy imieninach są ubrane jednak staranniej.

Ale zależy to od samych osób.
- Co to jest religia polityczna ? to ze dostrzega Jego istnienie w prawach zbiorowości ?
a dlaczego nie ? skąd te przesądy ?

Gdzie dostrzegasz przesąd? Mnie taka forma religii oraz mariaż Kościół-Państwo nie odpowiada.
- Czas krucjat się skończył ? skoro piszesz ,ze Islam może nas unicestwić to chyba jednak nie...
oczywiście nie musi się to tak nazywać.Dlaczego skuteczność działania jest krucjatą ?
działania chybione to dowód jej braku ?

Krucjata odnosi się do Chrześcijaństwa, odpowiednik Islamski to Jihad.
Konotacja tych słów odnosi nas do działań o charakterze zbrojnym z dominującym czynnikiem ideologicznym, konkretniej religijnym.
-w Europie nikt nikogo do niczego nie zmusza ? norma prawa od normy etycznej różni się min. tym
że można się posłużyć przymusem np. zmuszając nierozwinięte wiekowo do udziału
w przedwczesnym obowiązku szkolnym.

Przecież dyskutujemy o wolności religijnej (wolność sumienia i wyznania), a nie o wolności od wszelkiego przymusu państwowego, co przecież byłoby absurdem.
- Dlaczego piszesz o państwie jako gwarancie wolności ? Ewangelia zostawiła nam napomnienie braterskie jako atrybut sądownictwa , kto jest bliżej tego fragmentu Pisma Islam czy chrześcijanie ?

Przecież Islam wprowadza Szarię, czy Fiqh również za pośrednictwem polityki państwa, czyli po usankcjonowaniu przez władzę (sądownictwo) państwową.
skoro tak dużo pisałeś o wolności, kto jest bardziej wolny od pogańskiego państwa ?
Pogańskie państwo może uchwalac co che i kiedy chce ale oni będą wiedzieli swoje,
Czym tak bardzo przypodobał się Panu Salomon, czyż nie tym ,że prosił Go o mądrość
w sprawowaniu władzy sadowniczej ?
Czy to jest Twoim zdaniem zaprzeczenie wolności ?

Pogańskie państwo, a co to takiego? Zachodnie, demokratyczne państwa (model idealny) funkcjonują w oparciu o prawa, opierające się na określonych, fundamentalnych paradygmatach (np: prawa człowieka itd.).
Istniej druga strona medalu tego zagadnienia , prowadzenie spraw spornych z pośrednictwem
pogańskich sądów jest zgorszeniem / chyba ze św Paweł się pomylił/
Jak oceniasz ,jak wielkie jest wielkość tego zgorszenia ?

Nie te czasy, trochę chybiona analogia. Nie unikniemy nadużyć, gwałtów, niesprawiedliwości, lecz możemy budować systemy takie, które będą starały się zapewnić suwerennej jednostce ludzkiej możliwie dużą niezależność, wyrażającą się w wolności życia w sposób, w jaki jednostka chce żyć.
Polityka Europy jest wolna od przemocy? a ja słyszałem że Clausewitz określił politykę
zbrojną jako przedłużenie tej zwykłej ,podboje kolonialne to dowód "pokojowości"?

Nikt nie twierdzi, że Europa jest wolna od przemocy w ogóle. Nie ma zresztą kontynentu od niej wolnego.
A może po prostu Europa jest słaba , słaba bo odeszła od swych korzeni ?
Ostatnia interwencja w Bośni, gdyby nie Amerykanie.... Europa jest słaba !

Europa jest słaba, gdyż w XX wieku przetoczyły się przez nią dwie wielkie wojny. Europa jest słaba, gdyż szczególnie filozofia i względny dobrobyt rozwinęły się na tyle, iż nie myśli się tutaj o wojnach i wyprawach krzyżowych, nie szuka się wroga i Szatana.
Ostatni argument, "po owocach ich poznacie" Biblia jest na swój sposób empiryczna,
Islam rośnie w siłę , chrześcijaństwo słabnie , nic nie dzieje się bez przyczyny.
Wiem , bo pamiętam kościół "polityczny" wielki , zajmujący się sprawami
zasadniczymi takimi jak sprawiedliwość społeczna, wiem bo widzę kościół "dołujący "
zagubiony w marginaliach a mający pretensje o jego marginalizację,
przecież ...sam się marginalizuje.

Kościół w Europie słabnie politycznie, lecz Chrześcijaństwo jako takie już nie.


===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Witold
 luty 07 2010 15:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/08
Postów:: 114

Quote by: Gocek

To gwoli wyobraźni. Rzeczywistość jednak wygląda zgoła inaczej i nic nie wskazuje na to, abyśmy zbliżali się do przedstawionej przez Ciebie "onirycznej" wizji.


Sprostowanie: pokojowe, bliskie sąsiedztwo z muzułmanami to nie wizja tylko rzeczywistość. Rzeczywistość, która nie wygląda zgoła inaczej, lecz właśnie tak. Muzułmanie i chrześcijanie w rozwiniętym, cywilizowanym kraju żyją zgodnie obok siebie. Prawie 5 milionowy Singapur służący tu za konkretny przykład, to nie dziesięciokrotnie mniejszy ludnościowo Luksemburg (porównanie Gocka) lecz raczej coś pomiędzy Słowacją, Danią a Irlandią, jeśli szukać w Europie kraju o podobnej ilości ludzi i podobnej sile gospodarczej.

Skoro więc Europa nie daje sobie rady z islamem, to przyczyna leży nie w islamie, lecz w Europie. Podkreślam: w Europie, nie w Chrześcijaństwie. Zamiast biadać jaki to islam groźny i potężny, lepiej zabrać się za własne podwórko. Strach ma wielkie oczy. Nie wolno postrzegać muzułmanów jak diabła wcielonego. Trzeba rozumieć, że mordercza agresywność islamu rodzi się z biedy, nieświadomości, krzywdy i braku nadziei. Gdy tych czynników nie ma, muzułmaniom przechodzi ochota na dżihad. Fakt, będą zawsze dążyć do ogarnięcia zasadami religii całego życia społecznego jeśli pojawi się szansa. Ale czy musimy im tę szansę dawać w Europie? Czy nie można wyraźnie wytyczyć granic dokąd sięga nasza gościnność i tolerancja i konsekwentnie się tego trzymać, tak na przykład jak to robi rząd Singapuru? Chińczycy potrafią a my nie? Wynika z tego, że nasza cywilizacja już przegrywa z chińską.

Islam arabski w konfrontacji z Europą od kilkuset lat jest w ciągłym odwrocie. Tak wygląda to mityczne starcie cywilizacji. Dopiero ostatnio pojawiła się wśród Arabów nadzieja na odwrócenie trendu, ale tylko dlatego, że dostrzegli jak Europa sama siebie niszczy i słabnie moralnie. A nie z powodu jakiś szczególnych osiągnięć arabskiego islamu. Świadomie tu pomijam bardziej odległe kraje islamskie, bo mówimy o sąsiedztwie Europy. Gdzie w świecie arabskim jest jakaś siła? Skłóceni między sobą przez 60 lat pozwalają aby malutkie państwo Izrael położone w centrum świata arabskiego wywijało nimi jak chce na wszystkie strony. Wojska USA dwukrotnie weszły do Iraku z zadziwiającą łatwością a reszta świata arabskiego tylko wydawała nieśmiałe pomruki niezadowolenia. I to nie cała reszta, bo niektórzy się właśnie cieszyli.

A z innej strony. Jakie to produkty arabskie są światu niezbędne? Pomińmy ropę naftową, bo ją zrobił Bóg, nie Arabowie. Jakie osiągnięcia współczesnej kultury, nauki czy społecznej organizacji arabskiej budzą szacunek i zazdrość świata? Co od nich kupujemy? Mi przychodzi jedna rzecz na myśl: wakacje nad ciepłym morzem, bardzo tanie bo w biednych krajach.

"Cywilizacja" arabskiego islamu nie jest żadnym zagrożeniem dla Europy. To Europa jest sama dla siebie największym zagrożeniem. Niestety.

===

Prawda leży tam, gdzie leży.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 08 2010 13:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

WITOLD.J.W

Sprostowanie: pokojowe, bliskie sąsiedztwo z muzułmanami to nie wizja tylko rzeczywistość. Rzeczywistość, która nie wygląda zgoła inaczej, lecz właśnie tak. Muzułmanie i chrześcijanie w rozwiniętym, cywilizowanym kraju żyją zgodnie obok siebie. Prawie 5 milionowy Singapur służący tu za konkretny przykład, to nie dziesięciokrotnie mniejszy ludnościowo Luksemburg (porównanie Gocka) lecz raczej coś pomiędzy Słowacją, Danią a Irlandią, jeśli szukać w Europie kraju o podobnej ilości ludzi i podobnej sile gospodarczej.

Muzułmanie i Chrześcijanie żyją ze sobą w zgodzie również w krajach słabo rozwiniętych np: w Kenii.
Nie chodzi mi o podważanie prawdziwości relacji muzułmanie - chrześcijanie w Singapurze, który jest państwem bardzo bogatym i zarazem bardzo małym jeżeli chodzi o powierzchnię.
Skoro więc Europa nie daje sobie rady z islamem, to przyczyna leży nie w islamie, lecz w Europie. Podkreślam: w Europie, nie w Chrześcijaństwie.

Co rozumiesz przez sformułowanie, Europa nie daje sobie rady z Islamem? Twierdzę, że Islam stanowi poważne zagrożenie dla Europy, szczególnie oparta na tej religii ideologia przemocy. Europa daje sobie radę sama ze sobą, lecz nie podoba się to np: muzułmanom w Europie jak i poza nią.
Zamiast biadać jaki to islam groźny i potężny, lepiej zabrać się za własne podwórko. Strach ma wielkie oczy. Nie wolno postrzegać muzułmanów jak diabła wcielonego. Trzeba rozumieć, że mordercza agresywność islamu rodzi się z biedy, nieświadomości, krzywdy i braku nadziei.

Sytuacja jest zgoła odwrotna. To radykalne, upolitycznione (fundamentaliści islamscy) odłamy muzułmanów postrzegają Zachód jako diabła wcielonego.
Gdy tych czynników nie ma, muzułmaniom przechodzi ochota na dżihad.

Jasne, to płaćmy im trybut aby zostawili nas w spokoju i czasem im do głowy Jihad nie przychodził.
Fakt, będą zawsze dążyć do ogarnięcia zasadami religii całego życia społecznego jeśli pojawi się szansa. Ale czy musimy im tę szansę dawać w Europie? Czy nie można wyraźnie wytyczyć granic dokąd sięga nasza gościnność i tolerancja i konsekwentnie się tego trzymać, tak na przykład jak to robi rząd Singapuru? Chińczycy potrafią a my nie? Wynika z tego, że nasza cywilizacja już przegrywa z chińską.

Nie ma co dramatyzować. Europa to nie Chiny i odwrotnie, zresztą całe szczęście. Co do granic gościnności i tolerancji, z tym się zgadzam i o to również mi chodzi.
Islam arabski w konfrontacji z Europą od kilkuset lat jest w ciągłym odwrocie. Tak wygląda to mityczne starcie cywilizacji. Dopiero ostatnio pojawiła się wśród Arabów nadzieja na odwrócenie trendu, ale tylko dlatego, że dostrzegli jak Europa sama siebie niszczy i słabnie moralnie. A nie z powodu jakiś szczególnych osiągnięć arabskiego islamu.

Dopiero ostatnio - właśnie na to trzeba zwrócić uwagę. "Arabowie" (cywilizacja islamska) korzystając z dorobku cywilizacji zachodniej (edukacja, technika, maszyny, broń, suwerenne państwa), odradzają swoją cywilizację (przykładem może być Iran). To, że wcześniej praktycznie cały świat należał do Zachodu, nie oznacza tego, aby bagatelizować zagrożenie płynące ze świata Islamu, szczególnie aspektu religijno - kulturowego.
Świadomie tu pomijam bardziej odległe kraje islamskie, bo mówimy o sąsiedztwie Europy. Gdzie w świecie arabskim jest jakaś siła? Skłóceni między sobą przez 60 lat pozwalają aby malutkie państwo Izrael położone w centrum świata arabskiego wywijało nimi jak chce na wszystkie strony.

Zapominasz, że malutkie państwo Izrael miało i nadal ma wsparcie mocarstw Zachodnich. Stanowi bufor i jak widzisz na pokój na Bliskim Wschodzie raczej nie ma szans.
Wojska USA dwukrotnie weszły do Iraku z zadziwiającą łatwością a reszta świata arabskiego tylko wydawała nieśmiałe pomruki niezadowolenia. I to nie cała reszta, bo niektórzy się właśnie cieszyli.

Mnie nic w tej łatwości nie zadziwiło. Przewaga siły militarnej robi swoje. Równie łatwo weszli do Afganistanu, lecz czy pokonanie sił zbrojnych przeciwnika oznacza zwycięstwo wojny? Odsyłam do wspomnianego już wcześniej Carla von Clausewitza, ("O wojnie", rozdział ZAKRES ŚRODKÓW OBRONY).
A z innej strony. Jakie to produkty arabskie są światu niezbędne? Pomińmy ropę naftową, bo ją zrobił Bóg, nie Arabowie. Jakie osiągnięcia współczesnej kultury, nauki czy społecznej organizacji arabskiej budzą szacunek i zazdrość świata? Co od nich kupujemy? Mi przychodzi jedna rzecz na myśl: wakacje nad ciepłym morzem, bardzo tanie bo w biednych krajach.

Pomińmy ludzi, bo ich też tworzy Bóg? Na razie ropa naftowa jest kluczowa, interwencja w Iraku jest tego dobitnym przykładem. Cywilizacja islamska ma do zaoferowania "opium dla mas" w postaci religii islamu, czyli sensu życia. To propozycja "Ucieczki od wolności" dla dekadenckiego, nihilistycznego i zrelatywizowanego człowieka Zachodu.
"Cywilizacja" arabskiego islamu nie jest żadnym zagrożeniem dla Europy. To Europa jest sama dla siebie największym zagrożeniem. Niestety.

Jedno z połączeniem z drugim. Europa musi się umocnić, tym samym bronić się przed zagrożeniami płynącymi z tej "wojującej cywilizacji".

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 09 2010 10:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

zdaje się ,ze niepotrzebnie "rozmieniliśmy się na drobne" dwie kwestie są moim zdaniem centralne,
decydujące w temacie Islam- chrześcijaństwo.
a / co to jest pogańskie państwo ? to państwo które opanowali poganie ,
jak to poznać, po ustawodawstwie, mordowanie dzieci w łonie matki itd.
b/ co jest najważniejszym wyróżnikiem miedzy dwoma monoteizmami
jeden sobie daje rade drugi nie, w tych samych warunkach.
JĄDRO PROBLEMU
Ewangelia Moi Drodzy , Ewangelia...
Piszesz Gocku / na marginesie napomnienia braterskiego / że to nie ten kontekst, nie ta czasy
a cóż to za relatywizm ? czyżby Ewangelia nie była ponadczasowa ?
W politologii mamy dwa typy władzy
a/ tytularna /np. królowa Anglii/
b/ rzeczywista , ta ma tą właściwość ,że władza nie tylko wygłasza postulaty ale i je egzekwuje.
Zdaje się ,że Mesjaszowi chodziło o ta drugą, on nie chce "pasterzy malowanych "
Jakie to może mieć skutki moralne i praktyczne ?
Pan powiedział bez ogródek, jeżeli sprawiedliwość nasza nie będzie WIĘKSZA niż u pogan
nie wejdziemy do Jego królestwa !
Nie rozumiem czego tutaj można nie rozumieć ....
Jeżeli kierujemy sie prawem państwowym to czym różnimy się od pogan ?
Prawo można zmieniać jak przysłowiowe rękawiczki, nie może ono być punktem orientacyjnym
w kategoriach etycznych.
Jakie to ma skutki praktyczne ,
a/ bez tej niezależności od prawa pastorał biskupa jest tylko bożonarodzeniową dekoracją
b/ cała instytucja i wspólnota będzie 'solą zwietrzałą" nie wnoszącą niczego nowego
do cywilizacji.
przykład : kościół w Polsce , tak !
był wielki kiedy ignorował "komuchowe" zasady etyczne, zkarlał kiedy wtopił się
w miałką rzeczywistość.
c/ optymizm, kościół atakowany medialnie, prawnie, itd może być nadal "światełkiem w ciemności"
nie taki diabeł straszny, muzułmanie to pokazują,
pod jednym warunkiem MUSI BYĆ WOLNY

P.S. Często Arabów określano słowem Izmaelici / dawniej /
Izmael to syn Abrahama, nie mógł być kontynuatorem rodu ponieważ był poczęty
w związku z niewolnicą Hagar , Bóg nie chce niewolników.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 luty 09 2010 21:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Bóg nie chce niewolników


To zależy pod czyją niewolą oni są. Z Dekalogu jasno wynika, że człowiek powinien oddać się w niewolę, służbę tylko Bogu.. Nie jest więc złem oddanie się w niewolę panu, który nas i Boga miłuje, bo służąc jemu służymy też i Panu. Natomiast gdy służymy człowiekowi złemu, który nie zna Boga, to jesteśmy niewolnikami w negatywnym tego słowa znaczeniu. Służenie świeckiemu państwu jest niczym innym jak godzeniem się na niewolnictwo i tak naprawdę jest porzuceniem Boga, bo nie można dwóm panom służyć.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 10 2010 02:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Quote by: Daniel

Bóg nie chce niewolników


To zależy pod czyją niewolą oni są. Z Dekalogu jasno wynika, że człowiek powinien oddać się w niewolę, służbę tylko Bogu.. Nie jest więc złem oddanie się w niewolę panu, który nas i Boga miłuje, bo służąc jemu służymy też i Panu. Natomiast gdy służymy człowiekowi złemu, który nie zna Boga, to jesteśmy niewolnikami w negatywnym tego słowa znaczeniu. Służenie świeckiemu państwu jest niczym innym jak godzeniem się na niewolnictwo i tak naprawdę jest porzuceniem Boga, bo nie można dwóm panom służyć.




Powyzsza wypowiedz traktuje za niekompletna za wzgledu chocby na przeciwstawienie. Idac za taka mysla mozemy dojsc do gloryfikacji
anarchii, co da w konsekwencji ...

Jesli chodzi o Islam, wydaje mi sie, ze powinnam cos wyjasnic, co wiem bezposrednio od muzulmanow. Wiele nieporozumien powstaje ze
wzgledu na roznice w uzywanej terminologii.

Jihad. Ogolne pojecie jihadu kieruje jedynie do aspektu swietej wojny, budujac przy okazji obraz fanatyzmu.
Jihad w szerszym znaczeniu jest wysilkiem, swietym wysilkiem. Takim wysilkiem dla kobiety jest np. porod czy noszenie europejskich
ubran zamiast tradycyjnej burki.
Widac tutaj,ze jihad wcale nie musi byc krwawy i to chyba wyjasnia stanowisko muzulmanow nazywajacuch islam religia pokoju. Musze
jednak tutaj cos podkreslic. Poniewaz iranczycy czy irakijczycy potrafia skrytykowac turkow, jest dla mnie wskazowka, ze pewne
terminy nie musza byc w Islamie uzywane w dokladnie tym samym znaczeniu. Jak juz kiedys chyba wspomnialam, duzo zalezy od imam'a.

CZy Europie grozi islamizacja? Tak, grozi, choc najdalej do tego jest chyba (?) Polsce, a najblizej Holandii.
Zestawie kilka faktow.
1. Kilka lat temu czytalam wypowiedz jakiegos imama odnosnie daznosci do pojednania religii (w moim odczuciu wlaczenia) pod okiem islamu, jako
najmlodzszej religii. Odezwa miala sie rozciagac na linii Afganistan- Maroko.
2. Jako chrzescijanka zostalam pouczona o : judaizmie ograniczonym tylko do Starego Testamentu, nieco wiecej zyskujacym z Nowego
Testamentu chrzescijanstwie, oraz najdalej dzieki Koranowi posunietemu islamie. (Sposob na podkraslenie wyzszosci).
3. Kazde zamieszanie z udzialem muzulmanow w Holandii powodowalo ustepstwa na rzecz islamu. (Np. znane nie podanie reki dla pani minister).
4. Udostepnienie przed laty stadionu w Amsterdamie na spotkanie wyznawcow Islamu, oraz nawolywania na stadionie do jihadu (w jakim znaczeniu?)
spowodowalo panike niektorych holendrow.
5. Podkreslanie dobrodziejstwa Islamu, przy kazdej mozliwej okazji, modly na ulicach, minarety.
6. Glownie marokanczycy z paszportami wchodza w zwiazki malzenskie z osobami z Maroka, by dac mozliwosc uzyskania paszporu, rozwodza sie i znow malzenstwo dla paszportu.
7. Rodziny wielodzietne prawie tylko wsrod muzulmanow. Wg chlodnych przeliczen, to tylko kwestia niewielu lat, by bez walki Islam zdominowal Holandie.
8. Bezsilnosc prawa europejskiego w sprawach o dzieci nalezace tradycyjnie do ojca.

Z tego wynika, ze islamizacja nie musi odbywac sie przy pomocy krwawego jihadu.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 luty 10 2010 12:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Wszystko się zgadza Marianno.
Oddajmy jednak Witoldowi co Witoldowe , to jednak muzułmanie emigrują do Europy
a nie odwrotnie, to nie jest jedynie kwestia pieniędzy, inne stosunki społ. nawet te post chrześcijanskie
Czegoś jednak nie wzięliśmy pod uwagę stosunki wewnątrz- muzułmańskie,
zaznacza się coraz mocniejsza różnica pomiędzy muzułmanami z Europy a tymi np. z Sudanu
, zwróć uwagę na to że radykalni muzułmanie powtarzają określenie"zgniły zachód "
w kontekście WEWNĘTRZNYM , oni też mają problemy...
pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 10 2010 14:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Tu, gdzie mieszkam, muzulmanow jest na peczki. Oczywiscie sa mili i raczej nikomu na ulicy, czy w pracy nie wadza, ale mozna zapomniec o scence wspolnego lunczu z takim osobnikiem. Obracaja sie tylko w swoim towarzystwie i nie integruja. Mialem w pracy jednego, ktory nawet mruczal pod nosem jakies swoje religijne mruczanki, pozniej w czasie lunczu wybiegal glosniej pomruczec do pobliskiego meczetu. Sa to ludzie raczej slabo wyksztalceni, z rzadka trafia sie inzynier lub lekarz. Nie posiadaja powaznych naukowcow i niewiele wnosza do rozwoju nauki.
Jeden nawet taki koles mi powiedzial, ze Jezus przyjdzie jeszcze raz, a jego krolestwo bedzie trwac 40 dni... Poklepalem go po ramieniu i powiedzial, ze tak, wiem... Nie ma co z takimi dyskutowac. Umysly wyprane i wykrochmalone juz za mlodu...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 10 2010 23:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Rece mi opadly.

Wlasnie pisalam tekst o integracji. Nagle przez ulamek sek. mignela ramka, nawet nie zauwazylam jaka i tekst ... przepadl. Nie mam kopii.

Moze jeszcze napisze, ale to co bylo juz chyba nie odtworze.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 11 2010 14:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Quote by: Daniel

Bóg nie chce niewolników


To zależy pod czyją niewolą oni są. Z Dekalogu jasno wynika, że człowiek powinien oddać się w niewolę, służbę tylko Bogu.. Nie jest więc złem oddanie się w niewolę panu, który nas i Boga miłuje, bo służąc jemu służymy też i Panu. Natomiast gdy służymy człowiekowi złemu, który nie zna Boga, to jesteśmy niewolnikami w negatywnym tego słowa znaczeniu. Służenie świeckiemu państwu jest niczym innym jak godzeniem się na niewolnictwo i tak naprawdę jest porzuceniem Boga, bo nie można dwóm panom służyć.


W świeckim, czy wyznaniowym państwie niewola nie zmienia swojej istoty.
Poddać się abstrakcyjnemu bóstwu możesz się w każdej chwili (zarówno w państwie totalitarnym jak i wolnym - relacja "JA" - "SACRUM"), do tego nie potrzebujesz struktur państwowych. Lecz pozwól innym ludziom wierzyć i żyć w sposób dla nich odpowiedni, czyli pozwól innym dokonać wolnego wyboru. Stąd świecka filozofia Zachodu odkryła prawa człowieka, a w nich zawarte: wolność sumienia i wyznania.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 luty 11 2010 14:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Siekierko, ciesze sie, ze sie ze mna zgadzasz.
Porownujesz muzulmanow z Europy z sudanczykami. Roznice napewno sa i beda. Muzulmanie nie tworza jednolitej zwartej masy. To tez ludzie,
dlatego ulegeja wplywom, a takze maja na innych wplyw. Nie wiem, czy afganczycy dogadali sie, kto jest gorszym zaborca: amerykanin czy rosjanin.
Stanowiska byly podzielone, jak w ich kraju.
Przypomne, ze okreslenie "zgnily zachod" jest bardzo, bardzo stare i nie robi na mnie wrazenia. Gorzej jest, jesli mowi sie o panowaniu diabla
na Zachodzie czy Ameryce. Tutaj rodzi sie chec wsrod islamitow do walki z nim. Widzialam cieszacych sie na ulicach pozamachu 11,09.
Zdjecie dymu w ksztalcie glowy diabla bylo dla nich "dowodem" na cios zadany jemu samemu. Ktos z Europy tez bardzo, razem z nimi, sie cieszyl. To cos mowi. Radosc skonczyla sie po uderzeniu na Afganistan.

Suration. Opisujesz bardzo typowy obrazek. W odroznieniu od Ciebie znam takze muzulmanow z dyplomami.

Witoldzie. Nie ma kraju w Europie, ktory mozna porownac z Singapurem bedacym jednym wielkim miastem, panstwem, wyspa. Jest takze duzym portem (wczesniej baza militarna)
na granicy kontynentow. Cztery jezyki urzedowe! Nalezy do brytyjskiej Wspolnoty Narodow od 1965 r. Po uzyskaniu niepodleglosci premierem zostal
Lee Kuan Yew, ktory owszem pochodzil z chinskiej rodziny, ale urodzil sie w Singapurze. Korzystal z porad holenderskiego ekonoma A. Winsemius.

Co do Europy przyznam Ci racje. Stanowi zagrozenie dla siebie samej. Patrze jak Holandia sie sypie. Juz polowa to ateisci. Zasady upadly i wprowadza sie nowe, na co
nawet w kryzysie znalazly sie wieksze pieniadze. W jednym tygodniu policja poszukuje platnych wolontariuszy (choc juz ich ma, oraz lekarze przymusowo), a w drugim podaja liste drobiazgow, ktore wypada meldowac. Na szefa, sasiada, rodzine. Dla bezpieczenstwa, oczywiscie. (Z lokalnej tygodniowej prasy).


===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 luty 11 2010 15:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

W świeckim, czy wyznaniowym państwie niewola nie zmienia swojej istoty.
Poddać się abstrakcyjnemu bóstwu możesz się w każdej chwili (zarówno w państwie totalitarnym jak i wolnym - relacja "JA" - "SACRUM"), do tego nie potrzebujesz struktur państwowych. Lecz pozwól innym ludziom wierzyć i żyć w sposób dla nich odpowiedni, czyli pozwól innym dokonać wolnego wyboru. Stąd świecka filozofia Zachodu odkryła prawa człowieka, a w nich zawarte: wolność sumienia i wyznania.

Nie piszę o bóstwie, tylko o Bogu i to w konkretnym kontekście zapisanym w samym Dekalogu. Jak najbardziej człowiek ma wolną wolę i nie powinien godzić się na niewolę, o czym też jest ujęte w Dekalogu. Tylko słowo niewola ma dwa znaczenia i dlatego dochodzi do wielu nieporozumień. W tym dobrym znaczeniu człowiek z własnej woli wybiera niewolę, a to nie jest to samo co spotyka nas od ludzi i państwa. Każdy ma prawo wybrać komu chce służyć: Bogu czy świeckiemu państwu z jego prawami człowieka dającymi rozgrzeszenie dla sumienia. Służyć, to znaczy być posłuszny, a tym samy przedkładać wolę tego komu się służy, nad wolę swoją. Jest to godzenie się na niewolę w woli.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 11 2010 15:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Quote by: Daniel

W świeckim, czy wyznaniowym państwie niewola nie zmienia swojej istoty.
Poddać się abstrakcyjnemu bóstwu możesz się w każdej chwili (zarówno w państwie totalitarnym jak i wolnym - relacja "JA" - "SACRUM"), do tego nie potrzebujesz struktur państwowych. Lecz pozwól innym ludziom wierzyć i żyć w sposób dla nich odpowiedni, czyli pozwól innym dokonać wolnego wyboru. Stąd świecka filozofia Zachodu odkryła prawa człowieka, a w nich zawarte: wolność sumienia i wyznania.

Nie piszę o bóstwie, tylko o Bogu i to w konkretnym kontekście zapisanym w samym Dekalogu. Jak najbardziej człowiek ma wolną wolę i nie powinien godzić się na niewolę, o czym też jest ujęte w Dekalogu. Tylko słowo niewola ma dwa znaczenia i dlatego dochodzi do wielu nieporozumień. W tym dobrym znaczeniu człowiek z własnej woli wybiera niewolę, a to nie jest to samo co spotyka nas od ludzi i państwa. Każdy ma prawo wybrać komu chce służyć: Bogu czy świeckiemu państwu z jego prawami człowieka dającymi rozgrzeszenie dla sumienia. Służyć, to znaczy być posłuszny, a tym samy przedkładać wolę tego komu się służy, nad wolę swoją. Jest to godzeniem się na niewolę w woli.


Niewola od Boga jest niewolą abstrakcyjną, zależną od wiary, czy od łaski, etc. Państwo jako pewna forma organizacji społeczno-narodowej jest rzeczywistym tworem, który nie jest zależny od wiary, lecz jest koniecznością, na którą mamy bardzo ograniczony wpływ. Państwu w ogóle musisz służyć, tak jest skonstruowany system państw narodowych.
Niewola w rozumieniu rzeczywistym oznacza brak wolności, czyli przymus, niezależnie od tego, czy władza państwowa pochodzi od "Boga" czy państwo reprezentowane jest przez świecką formę rządów. Istotą wolności są natomiast niezbywalne prawa przysługujące jednostce.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 luty 11 2010 16:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Bóg zbawiając wybrany naród z niewoli nie czynił tego abstrakcyjnie, tylko wymagał od niego przestrzegania przykazań. Taktowanie ich jako abstrakcję jest to tym samym jakby Bóg był abstrakcją. Tu nie ma niedomówień, i jasno wynika, że tylko On jest najważniejszy i człowiek żadnemu innemu bożkowi czy stworzeniu nie może służyć. To, że przez wieki łamał tą zasadę wybierając służbę królowi czy innemu władcy, to tylko świadczy, że naród wybrany nie powstał, bo wyrzekł się Boga. Obecny system władzy nie zmienia tej zasadniczej struktury i człowiek godzi się na władcę będącym człowiekiem, dla którego Bóg jest abstrakcją. Nie uważam obecnych państw narodowych przepełnionych demokracją za drogę prowadzącą do Boga. Uważam, że drogą do Boga jest przystąpienie do narodu, który miłuje Boga i przestrzega jego przykazań. Nie da się tego połączyć z żadną strukturą świecką i uwolnienie od niewoli odbędzie się tytko poprzez oddanie się w niewolę. Ale trzeba najpierw zrozumieć, co to jest niewola.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 12 2010 09:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Quote by: Daniel

Bóg zbawiając wybrany naród z niewoli nie czynił tego abstrakcyjnie, tylko wymagał od niego przestrzegania przykazań. Taktowanie ich jako abstrakcję jest to tym samym jakby Bóg był abstrakcją.


Musisz zrozumieć Danielu, że tak jak dla Ciebie inni bogowie niż Bóg Dekalogu są abstrakcją, tak samo dla innych Twój Bóg nią jest, a dla niewierzących każdy bóg ją stanowi. Dostrzegasz zatem, iż pozostaje to w istocie problemem wiary. Nie wszyscy wierzą w tę samą "abstrakcję", czego przykładem jest rzeczywistość i niemożność znalezienia jednego, spójnego obrazu Boga, jak również stworzenia idealnego państwa bożego.
Tu nie ma niedomówień, i jasno wynika, że tylko On jest najważniejszy i człowiek żadnemu innemu bożkowi czy stworzeniu nie może służyć.

Przecież człowiek może oddać się w niewolę Boga (sfera duchowa-ortodoksja) i przestrzegać jego zasad (ortopraksja). Jednakże reguły życia społeczno-państwowego obejmują szerokie sfery życia jednostek, w tym gwarantują Prawa Człowieka (cywilizacja zachodnia), czyli wolność wyboru swojej wiary i religii, której nie można narzucać i stosując przymus państwowy wymuszać dostosowanie jednostek do funkcjonowania państwa np: w oparciu o zasady spisane w Dekalogu.
To, że przez wieki łamał tą zasadę wybierając służbę królowi czy innemu władcy, to tylko świadczy, że naród wybrany nie powstał, bo wyrzekł się Boga.

Naród wybrany jest ideałem, mitem.
Obecny system władzy nie zmienia tej zasadniczej struktury i człowiek godzi się na władcę będącym człowiekiem, dla którego Bóg jest abstrakcją.

A co powiesz na władzę Ajatollahów (przecież to wysłannicy Boga). A władza papieża w Watykanie?
Nie uważam obecnych państw narodowych przepełnionych demokracją za drogę prowadzącą do Boga. Uważam, że drogą do Boga jest przystąpienie do narodu, który miłuje Boga i przestrzega jego przykazań. Nie da się tego połączyć z żadną strukturą świecką i uwolnienie od niewoli odbędzie się tytko poprzez oddanie się w niewolę. Ale trzeba najpierw zrozumieć, co to jest niewola. [/p]

Jest to po prostu niemożliwe. Państwo Boga będziesz miał w niebie. Tutaj jest szara rzeczywistość i pluralizm poglądów. Wszelka próba uniwersalizacji grozi konfliktem i konsekwencjami dychotomicznymi w stosunku do zasad Dekalogu.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 luty 12 2010 11:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Nie twierdzę, że wszyscy mają uznawać Boga. Gdy Bóg wyprowadził swój naród z domu niewoli, to nie zmienił świata. Nadal pozostał dom niewoli. Dekalog nie jest przeznaczony dla wszystkich czy tego chcą czy nie chcą. Są to przykazania dla narodu wybranego. To z wolnej woli człowieka wynika to, czy chce służyć Bogu. Jeżeli tak, to musi akceptować jego przykazania. Nie musi jednak niczego wybierać i żyć według swojego widzimisie. Dlatego nie powstanie jedno państwo ogólnej szczęśliwości, bo nieroztropni pozostaną takimi do końca czasów. Moje dociekania dotyczą tylko tych co chcą miłować Boga i zawężam je do ich obecnego bytowania na Ziemi. Uważam, że jest możliwe powstanie narodu wybranego tu na Ziemi i nie jest to żaden mit. Dzięki rozwojowi informatyki stało się to możliwe, bardziej niż kiedykolwiek. Ale aby to się ziściło, to nie można zapomnieć o tym, co między innymi mówił Chrystus: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.”.
Ubodzy w duchu, to ubodzy w wolę, to poprzez posłuszeństwo i wyzbycia się siebie dla Boga prowadzi droga do Królestwa Niebieskiego tu na Ziemi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 luty 12 2010 22:47   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Gocek

Jedno z połączeniem z drugim. Europa musi się umocnić, tym samym bronić się przed zagrożeniami płynącymi z tej "wojującej cywilizacji".


Jakieś konkretne propozycje? Bo "Imperium Osmańskie" jest tuż tuż, a UE niewiele robi w kwestii islamskiej. Masz rację co do tego że świat arabski to konkretna cywilizacja, zupełnie różna od zachodu. Najdobitniej widać to właśnie w Turcji, gdzie od dawna realizuje się poliytkę pod ideologie islamskie.
Europa popełnia kilka podstawowych błędów:

- wypiera się swoich korzeni,
- tworzy międzynarodowy aparat państwowy o mocnym stopniu zsocjalizowania i biurokracji
- bawi się w układy z międzynarodowymi korporacjami dostosowując prawo we wspólnocie za uiszczeniem odpowiednich opłat

Nie będę więcej wymieniał bo moim skromnym zdaniem te trzy punkty są najważniejsze:

-Brak wiedzy historycznej powoduje powtarzanie tych samych błedów, a nawet tworzenie sieci błędów
-Międzynarodówkę też już przerabialiśmy i obawiam się że skutkiem tej akcji będzię ostra reakcja, na czym Islam na pewno skorzysta
-Korporacjonizm i kapitalizm kompradorski zabije każdą gospodarkę, zaburzy relacje społeczno-ekonomiczne, wynik będzie prosty (stagnacja) (patrz kraje UE, jedynie Polska jakoś się trzyma, jednak podejrzewam że już nie długo....)

Zachód po wojnie był mocny, konkretnie w czasach kwitnącej wpółpracy z USA i planu Marshalla. Co się stało że tak diametralnie osłabł? Może komuś konkretnie na tym zależy. Proponuje zastanowić się dlaczego Europa umiera i co jest tego przyczyną.

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,93 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana