Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Dowody doświadczalne i zdroworozsądkowe o bezsensowności istnienia instytucji religijnych
 |  Wersja do druku
Andrzej
 czerwiec 24 2010 21:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: matejanka

ewidentna maniupulacja

chyba jednak nie w swietle tego ze Piotr autor tego cytatu byl uczniem i swiadkiem Jezusa Chrystusa
jeszcze raz dla przypomnienia
1 Piotra 11
starajac sie wybadac, na ktory albo na jaki czas wskazywal dzialajacy w nich Duch Chrystusowy


Zdecydowanie manipulacja.
Dcuh Chrystusowy to po prostu Duch Święty
trzecia osoba Trójcy świętej
a nie jakis inny, nowy byt,
Patrz:
http://www.biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=1397
lub:
http://tylko-jezus.pl/?p=1574
Quote by: matejanka


podobnie ten cytat swiadczy o Chrystusie zanim narodzil sie Jezus
Ef 1,3-6.15-18
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec
Pana naszego Jezusa Chrystusa,
który napełnił nas
wszelkim błogosławieństwem duchowym
na wyżynach niebieskich w Chrystusie.
W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata,
abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem


wybrał nas w swoim Synu

Po co te manipulacje Słowem Bozym?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 24 2010 21:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Jeszcze powrocmy do cytatu wklejonego przez Evive

1 Kor.10.4.I wszyscy ten sam napój duchowy pili;pili bowiem z duchowej skały,która im towarzyszyła,a skałą tą był Chrystus.
Skala jest zawsze Bog Prawdziwy w Bibli a prawdziwym napojem Woda Zywa czyli Slowo Boga-Chrystus.
Czyli Bog Skala, Chrystus i Slowo to nie osobne byty ani rozne ososby lecz ten sam Bog Jedyny.
Po co mowiliby o Duchu Chrystusowym Piotr i Pawel gdyby Ten Duch zaczal dopiero istniec po tym jak Jezus zostal nazwany Chrystusem.
Raczej to Jezus zostal nazwany Chrystusem(Mesjaszem) dlatego ze okazal sie byc oczekiwanym Mesjaszem istniejacym w Bogu od zalozenia swiata i samym Bogiem Immanuelem czyli Bogiem pomiedzy ludzmi Zeby Bog mogl przebywac pomiedzy ludzmi i byc przez nich widziany Bog sam stal sie czlowiekiem Jezusem z ludzka dusza i ludzkim cialem nazywanym Synem Bozym a czasem Synem Czlowieczym
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 czerwiec 24 2010 21:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: matejanka


"Chrystus" nie jest samodzielnym bytem
.
pewnie ze nie bo jest Boskiem Slowem i Bogiem jedynym.
W Jezusie Bog ograniczyl sie do ludzkiego ciala. Chrystus jest centrum mocy Ojca gdyz jest Jego Miloscia do Stworzenia i Jego Slowem.


Ile razy moża powatrzać, że słowo "Chrystus" jest tylko określeniem, że nir Chrystus istniał w postaci Bozej ale po prostu Syn Boży?
Upieranie sie przy rozróżnieniu Chrystusa rzekomo preegzystującego i Jezusa jako wcielonego Boga to po prostu jawna MANIPULACJA Słowem Bożym
Quote by: matejanka


To nie Duch Chrystusa był już zanim narodził się Jezus, ale Syn Boży, Słowo Boże, Pierworodny. Jednorodzony Bóg, Pan (w skrócie: druga osoba Trójcy) był zanim ta sama druga osoba stała się człowiekiem o imieniu Jezus i przydomku Chrystus

jam, dzis Ciebie zrodzil -mowi o narodzinach Syna na ziemi a wiec ciala Jezusa w ktorym inkarnowal Duch Chrystusa
Bog i Chrystus to jedno.Bog nie moze sie narodzic bo jest wieczny i nie ma poczatku ani konca


Bzdura - Ojciec rodzi Syna nieustannie, dlatego mówi: jam Cię dziś zrodził
matejanka nagina Pismo do własnych spirytulaistycznych potrzeb
Taka interpretacja jaką przedstawia matejanka jest pozachrześcijańska i swiadczy po prostu o nieznajomośici języka biblijnego

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 czerwiec 24 2010 21:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: matejanka

Jeszcze powrocmy do cytatu wklejonego przez Evive

1 Kor.10.4.I wszyscy ten sam napój duchowy pili;pili bowiem z duchowej skały,która im towarzyszyła,a skałą tą był Chrystus.
Skala jest zawsze Bog Prawdziwy w Bibli a prawdziwym napojem Woda Zywa czyli Slowo Boga-Chrystus.
Czyli Bog Skala, Chrystus i Slowo to nie osobne byty ani rozne ososby lecz ten sam Bog Jedyny.
Po co mowiliby o Duchu Chrystusowym Piotr i Pawel gdyby Ten Duch zaczal dopiero istniec po tym jak Jezus zostal nazwany Chrystusem.
Raczej to Jezus zostal nazwany Chrystusem(Mesjaszem) dlatego ze okazal sie byc oczekiwanym Mesjaszem istniejacym w Bogu od zalozenia swiata i samym Bogiem Immanuelem czyli Bogiem pomiedzy ludzmi Zeby Bog mogl przebywac pomiedzy ludzmi i byc przez nich widziany Bog sam stal sie czlowiekiem Jezusem z ludzka dusza i ludzkim cialem nazywanym Synem Bozym a czasem Synem Czlowieczym
pozdrawiam



idź spać.
Bredzisz

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
john
 czerwiec 24 2010 21:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/28/09
Postów:: 46

Proszę Państwa, ależ w jakim celu te wszystkie dysputy "tełogiczne" w moim wątku ? Czemu to niby ma służyć ? Czy to cokolwiek zmieni ? Czyżby niektórzy chcieli odwieść poszukujących czytelników od spraw naprawdę ważnych i istotnych czyli od tych wszystkich wiadomości w tym wątku (i innych również), których autorem jestem ja ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 24 2010 22:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by: john

W jakim celu ja to piszę ? Czy dla własnej zabawy ? Bynajmniej. Chcę aby ludzie przestali być niewolnikami fałszywych poglądów (w tym również religijnych), żeby zaczęli wreszcie myśleć, zadawać sobie podstawowe pytania. Żeby przestali poniżać siebie przy "konwesjonale", i gdy klęczą przed obrazami, rzeźbami i posągami, i modlą się do nich. Żeby przestali sobie wmawiać, że są nic nie warci, gdy połykają "opłatek". Żeby przestali przyjmować bezmyślnie bezrozumną propagandę religijną. To wszystko wiąże się właśnie z wiarą i wiedzą. Trzeba rózróżnić te dwa stany świadomości, umysłu. Między nimi wieje otchłań. Wiara to coś co przyjmujemy bezmyślnie, bez weryfikacji (lub gdy na naszym poziomie wiedzy i techniki nie da się tego zweryfikować). Wiedza to coś potwierdzone i wypraktykowane przez pokolenia. Często jest tak, że ludzie w coś wierzą, a praktyka wykazuje coś zupełnie innego - czyli wierzą w fałsz. I tak jest w przypadku sporej części dogmatów Kościoła katolickiego.

Jeszcze raz powtórzę: czy Bóg w cokolwiek wierzy ? Niech każdy uczciwie sobie zada to pytanie. Skoro odpowiedź jest oczywista, to dlaczego miałby człowieka zmuszać do wierzenia w cokolwiek. Bóg nie chce, aby człowiek postawił w świątyni duszy (czyli ciele) ten obraz obrzydliwości. O wiele więcej wart jest dla Boga człowiek, który odrzuca wiarę, a poszukuje wiedzy. Ta wiedza może być weryfikowalna doświadczalnie lub logicznie. Gdy Jezus mówił o czcicielach Boga, którzy w duchu oddają Bogu cześć, to miał na myśli właśnie osoby odrzucające ślepą i bezsensowną wiarę, a poszukujących prawdziwej wiedzy.


John
nie gniewaj sie ale wydaje mi sie, ze powyzsza dyskusja wlasnie dotyczy weryfikacji prawd wiary sformulowanych przed setkami lat
Dotyczy min. dogmatu o Trzech Osobach w jednym Bogu co juz samo w sobie jest sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem
Bog na kartach Biblii obiecuje ze sprawi w Czasach Ostatnich ze wszyscy zobacza, ze Bog jest Tylko jeden i ze On jest Skala i On jest Zbawicielem
ale jezeli ta dyskusja Ci sie nie podoba w Twoim watku to juz sie wiecej nie odezwe

pozdrrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
86bozydar
 czerwiec 25 2010 12:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/06/10
Postów:: 11

Przepraszam, ale nie przeczytałem wszystkich postów bo po kilku wypowiedziach Pana john'a stwierdziłem że nie ma sensu (bez urazy Smile ). Odniosę się do jednej rzeczy. Z tego co wiem to podróże poza ciałem OOBE czy jak to się tam nazywa, to grzech. Nie jestem teologiem ani znawcą demonologii więc moja wiedza nie jest zbyt duża na ten temat, ale z tego co teraz przeczytałem i jaką mam wiedzę zasłyszaną, to "pseudo" wychodzenie z ciała, to nic innego jak bałwochwalstwo, praktyki magiczne i okultyzm co jest sprzeczne z nauką kościoła.

tutaj co znalazłem na temat tego na sąsiednim forum religijnym: http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=19395

PS. A to co mówi KKK na ten temat:

Wróżbiarstwo i magia

2115 Bóg może objawić przyszłość swoim prorokom lub innym świętym. Jednak właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Nieprzewidywanie może stanowić brak odpowiedzialności.

===

Pozdrawiam Michał
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 czerwiec 25 2010 12:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: 86bozydar

Przepraszam, ale nie przeczytałem wszystkich postów bo po kilku wypowiedziach Pana john'a stwierdziłem że nie ma sensu (bez urazy Smile ). Odniosę się do jednej rzeczy. Z tego co wiem to podróże poza ciałem OOBE czy jak to się tam nazywa, to grzech. Nie jestem teologiem ani znawcą demonologii więc moja wiedza nie jest zbyt duża na ten temat, ale z tego co teraz przeczytałem i jaką mam wiedzę zasłyszaną, to "pseudo" wychodzenie z ciała, to nic innego jak bałwochwalstwo, praktyki magiczne i okultyzm co jest sprzeczne z nauką kościoła.

tutaj co znalazłem na temat tego na sąsiednim forum religijnym: http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=19395



masz 100% racji
Mówiliśmy o tym w wielu innych wątkach

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 czerwiec 25 2010 13:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Przepraszam, ale nie przeczytałem wszystkich postów bo po kilku wypowiedziach Pana john'a stwierdziłem że nie ma sensu (bez urazy ). Odniosę się do jednej rzeczy. Z tego co wiem to podróże poza ciałem OOBE czy jak to się tam nazywa, to grzech. Nie jestem teologiem ani znawcą demonologii więc moja wiedza nie jest zbyt duża na ten temat, ale z tego co teraz przeczytałem i jaką mam wiedzę zasłyszaną, to "pseudo" wychodzenie z ciała, to nic innego jak bałwochwalstwo, praktyki magiczne i okultyzm co jest sprzeczne z nauką kościoła.

tutaj co znalazłem na temat tego na sąsiednim forum religijnym: http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=19395

OOBE nie ma nic wspólnego z okultyzmem czy magią czy Bóg wie jeszcze czym. Jest to nic innego jak kontrola własnego mózgu w czasie snu. W tym nie ma nic magicznego, to tylko biologia. Natomiast stan niższy LD czy jakoś tak mówią, jest kontrolą samego snu bez widzenia niby własnego ciała. Nie ma to nic wspólnego z magią.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 czerwiec 25 2010 13:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: BLyy

OOBE nie ma nic wspólnego z okultyzmem czy magią czy Bóg wie jeszcze czym. Jest to nic innego jak kontrola własnego mózgu w czasie snu. W tym nie ma nic magicznego, to tylko biologia. Natomiast stan niższy LD czy jakoś tak mówią, jest kontrolą samego snu bez widzenia niby własnego ciała. Nie ma to nic wspólnego z magią.



jesli tak uważasz, zapoznaj się prosze z tym, co pisałem na ten temat w tym samym wątku kilka stron wczesniej;
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=178387&mode=&show=10&page=3
zwłaszcza relację pana Monroe.

Tak czy owak z punktu widzenia chrześcijaństwa OOBE to narażanie się na wpływy zlego ducha

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 czerwiec 25 2010 14:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Quote by: medieval_man

Quote by: BLyy

OOBE nie ma nic wspólnego z okultyzmem czy magią czy Bóg wie jeszcze czym. Jest to nic innego jak kontrola własnego mózgu w czasie snu. W tym nie ma nic magicznego, to tylko biologia. Natomiast stan niższy LD czy jakoś tak mówią, jest kontrolą samego snu bez widzenia niby własnego ciała. Nie ma to nic wspólnego z magią.



jesli tak uważasz, zapoznaj się prosze z tym, co pisałem na ten temat w tym samym wątku kilka stron wczesniej;
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=178387&mode=&show=10&page=3
zwłaszcza relację pana Monroe.

Tak czy owak z punktu widzenia chrześcijaństwa OOBE to narażanie się na wpływy zlego ducha


Wiem co pisał Monroe. Jednak druga część kwalifikuje to do parapsychologii, a nie okultyzmu bo na nikogo nie wpływa, nikogo nie krzywdzi. To jest stan taki sam jak podczas śmierci klinicznej, tylko jeden wywołany sztucznie, drugi nie. Bo w ten sposób nawet uzdrawianie można ustawić pod okultyzm, a wrzucanie wszystkiego do jednego wora też nie jest wporządku. To zależy jak interpretuje się dane zjawisko, jako urojenia mózgu czy faktycznie podróże. Nawet w przypadku tych drugich, nie było nigdy przypadku gdy komuś zaszkodziły, nie było sytuacji, że ktoś z tamtąd nie wrócił lub ktoś został opętany. A jak się widzi tam jakiegoś ducha czy coś w tym stylu, też raczej bezzasadne jest nazywaniem go złym duchem, nie mając żadnych podstaw ku temu, nie udowadniając tego. Ja bym to zaliczył do tego samego jak uzdrawianie czy egzorcymy bo to w końcu też magia.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 czerwiec 25 2010 15:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

BLyy

OOBE nie ma nic wspólnego z okultyzmem czy magią czy Bóg wie jeszcze czym.

Też się z tym zgadzam,ale Kościół boi się o swoje dogmaty wiary,które wiedza z OOBE podważa lub obala.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
LuTom
 czerwiec 25 2010 16:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Quote by: eviva

......Też się z tym zgadzam,ale Kościół boi się o swoje dogmaty wiary,które wiedza z OOBE podważa lub obala.



Jasne. I żeby to zdemaskować Dan Brown pewnie już pisze kolejną częśc powieści "Kod Monroe" a w przedmowie będzie " Co jeszcze ukrywa Kościół? Chcesz spotkać się z Bogem face to face? Dowiedz się, dlaczego Papież boi się OOBE "

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 czerwiec 25 2010 16:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: eviva

BLyy

OOBE nie ma nic wspólnego z okultyzmem czy magią czy Bóg wie jeszcze czym.

Też się z tym zgadzam,ale Kościół boi się o swoje dogmaty wiary,które wiedza z OOBE podważa lub obala.



wiedza z OOBE nie jest żadną wiedzą, podobnie jak to, co Ci się przyśni nie jest wiedzą tylko co najwyżej projekcją jakichś przeżyć, czy tłumionych pragnień.

Kościół sie boi wiedzy z OOBE!!! paradne
To tak jakby ktoś napisał, że Kościół boi się snów

Zanim coś napiszesz weź młotek i puknij się w głowę, Co prawda niewielka szansa, że tam coś zatrybi, ale kto wie?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
john
 czerwiec 25 2010 16:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/28/09
Postów:: 46

Quote by: eviva

BLyy

OOBE nie ma nic wspólnego z okultyzmem czy magią czy Bóg wie jeszcze czym.

Też się z tym zgadzam,ale Kościół boi się o swoje dogmaty wiary,które wiedza z OOBE podważa lub obala.


Nie tylko o to się boi. Boi się głównie o to, że ludzie po przeczytaniu książek Monroe'a i Moen'a przestaną co niedziela biegać do kościółków, bo się dowiedzą jakie bajeczki o "piekle" i "niebie" serwuje im propaganda kościelna już od przedszkola. A wtedy Kościół straci wpływy, co spowoduje z kolei mniejszy przypływ pieniędzy z budżetu państwa. Czyli gdy ludziom wreszcie otworzą się oczy, Kościół straci na tym finansowo. I tego właśnie najbardziej się boi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 czerwiec 25 2010 16:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Sorry matejanka ale piszesz bzdury. Jezus umarł i zmartwychwstał nie aby udowadniać, że jest "życie po życiu" (to doskonale żydzi wiedzieli i było to w każdej chyba religii) ale aby swoją doskonałą ofiarą odkupić nasze winy i w ten sposób zadość uczynić sprawiedliwości umożliwając zbawienie nas pomimo naszej nieczystości. Jeżeli by ciała nie posiadał, jeżeli by nie mógł umrzeć jako człowiek, to ofiara nie mogła by nawet zaistnieć. Jeżeli nie umarł i nie zmartwychwstał w ciele, to cała nasza wiara jest bez sensu (co juz Paweł stwierdził)


Dz.Ap. 23:8 Saduceusze bowiem uczą, że nie ma zmartwychwstania ani anioła, ani ducha, natomiast faryzeusze uznają jedno i drugie.

Jak widać nie wszyscy wierzyli.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 czerwiec 25 2010 17:43   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: YasminDz.Ap. 23:8 Saduceusze bowiem uczą, że nie ma zmartwychwstania ani anioła, ani ducha, natomiast faryzeusze uznają jedno i drugie.

Jak widać nie wszyscy wierzyli.[/p]
I byli w tym osamotnieni, a po zburzeniu świątyni nie mieli racji bytu. Zaryzykuje też stwierdzenie, że utrzymywali się przy władzy tylko dlatego, że nabijali kabzy rzymianom (i sobie przy okazji).

A ludzie i tak sobie wierzyli w cudowne drzewka, jaskinie czy źródełka (z aniołkiem)

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 czerwiec 26 2010 06:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Rafi, jeśli sam piszesz, że utrzymywali się przy władzy, i mieli nabite kabzy, to chyba nie byli tak bardzo osamotnieni jak sugerujesz. A czy nie mieli przypadkiem udziału w oskarżeniach i procesie Pana Jezusa?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 czerwiec 26 2010 06:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by: Yasmin

Rafi, jeśli sam piszesz, że utrzymywali się przy władzy, i mieli nabite kabzy, to chyba nie byli tak bardzo osamotnieni jak sugerujesz. A czy nie mieli przypadkiem udziału w oskarżeniach i procesie Pana Jezusa?


Yasmin,
tak na prawde nie warto sie spierac o Saduceuszy czy Faryzeuszy, gdyz jest oczywiste ,ze na temat zycia pozagrobowego, czy w ogole zycia duszy po smierci nie bylo objawienia w Starym Testamencie, a tylko nieliczne wzmianki.. Ani Mojzesz, Salomon czy inny Prorok nie wypowiadali sie na ten temat, bo po prostu niczego, lub niewiele o tym wiedzieli.
Dopiero Jezus nauczal bezposrednio o tym, ze Bog jest Bogiem zywych, a nie umarlych ,(. bo dla Niego wszyscy zyja), mowil o istnieniu niematerialnej duszy w czlowieku jako wazniejszej niz doczesne cialo (cialo mozna zabic a dusze nie).
W ST w zasadzie (z malymi wyjatkami) caly czlowiek byl dusza.
Jezus mowil o Sobie, ze przyszedl z innego Swiata ze Swiata Ducha
Rowniez przebywajac posrod ludzi obcowal z duchami, wypedzajac te ktore opetywaly ludzi, ale tez kontaktujac sie z duchami Swiatla(gora Tabor) no i zmartwychwstal jako pierwszy czlowiek do Zycia po Prawicy Ojca, czyli do wiecznego zycia ducha.
pozdrawiam
ps mialam sie nie odzywac wiec przepraszam Johna a Yasmin prosze o ewentualna odpowiedz co o tym sadzi na TT vol2

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 czerwiec 26 2010 07:02   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Yasmin

Rafi, jeśli sam piszesz, że utrzymywali się przy władzy, i mieli nabite kabzy, to chyba nie byli tak bardzo osamotnieni jak sugerujesz. A czy nie mieli przypadkiem udziału w oskarżeniach i procesie Pana Jezusa?


A gdzie był garnizon rzymski? A dokąd płynęły podatki składane świątyni co rok (a nie raz w życiu jak wcześniej)? Tak, mieli władzę polityczna (i wojskową/policyjną) opierając się o potęge Rzymu i słono za to Rzymowi płacąc (na marginesie: system ściągania podatków wraz z licytacją "dzierżawców" podatków był w swojej prostocie i skuteczności genialny).
Osamotnieni byli w wielu swoich poglądach religijnych ale ich atutem było panowanie w swiatyni. Panowanie umocnione tradycja i garnizonem rzymskim.
Wszystkie inne ugrupowania uczyły i o aniołach i o życiu pośmiertnym.
Z reszta cała "inteligencja religijna" to ledwie kilka procent społeczeństwa, cała reszta ludowych wierzen często daleko od "ortodoksji" odbiegała. Nie dziwię się też, ze ludzie przychodziłi do swiątyni składając ofiarę i cześć Bogu.
Kilka dość dobrych katolickich opracowan jest. Poleciłbym "Wstęp do Nowego Testamentu" pod redakcja ks. Rubinkiewicza wydany w Pallottinum (troszkę przestarzała pozycja, wiele tematów pomija/nie rozwija ale wciąż wartościowa) ale podejrzewam, że masz ja juz na półce.

A tak w zasadzie, to spierasz się dla sportu, czy jakas większa idea? Ciagle w twoich postach wyczuwam zaczepna wrogość.
Skoro nadal masz jakies urazy co do stosów itp, to poczytaj moje wczesniejsze posty poświęcone temu własnie zaganieniu, to moze przestaniesz odbierac wszystko jako atak na twoja wiarę.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 czerwiec 26 2010 07:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Quote by: Yasmin

Rafi, jeśli sam piszesz, że utrzymywali się przy władzy, i mieli nabite kabzy, to chyba nie byli tak bardzo osamotnieni jak sugerujesz. A czy nie mieli przypadkiem udziału w oskarżeniach i procesie Pana Jezusa?


A gdzie był garnizon rzymski? A dokąd płynęły podatki składane świątyni co rok (a nie raz w życiu jak wcześniej)? Tak, mieli władzę polityczna (i wojskową/policyjną) opierając się o potęge Rzymu i słono za to Rzymowi płacąc (na marginesie: system ściągania podatków wraz z licytacją "dzierżawców" podatków był w swojej prostocie i skuteczności genialny).
Osamotnieni byli w wielu swoich poglądach religijnych ale ich atutem było panowanie w swiatyni. Panowanie umocnione tradycja i garnizonem rzymskim.
Wszystkie inne ugrupowania uczyły i o aniołach i o życiu pośmiertnym.
Z reszta cała "inteligencja religijna" to ledwie kilka procent społeczeństwa, cała reszta ludowych wierzen często daleko od "ortodoksji" odbiegała. Nie dziwię się też, ze ludzie przychodziłi do swiątyni składając ofiarę i cześć Bogu.
Kilka dość dobrych katolickich opracowan jest. Poleciłbym "Wstęp do Nowego Testamentu" pod redakcja ks. Rubinkiewicza wydany w Pallottinum (troszkę przestarzała pozycja, wiele tematów pomija/nie rozwija ale wciąż wartościowa) ale podejrzewam, że masz ja juz na półce.

A tak w zasadzie, to spierasz się dla sportu, czy jakas większa idea? Ciagle w twoich postach wyczuwam zaczepna wrogość.
Skoro nadal masz jakies urazy co do stosów itp, to poczytaj moje wczesniejsze posty poświęcone temu własnie zaganieniu, to moze przestaniesz odbierac wszystko jako atak na twoja wiarę.


Ale jak widzisz mieli władzę, wpływ na społeczeństwo i na to co się stało.
Zresztą później większość, bez względu na przynależność i poglądy, czy wiarę doprowadziła do procesu i skazania. A piszę o tym dlatego, że twierdziłeś, iż Pan Jezus nie po to czynił cuda, by kogoś przekonać. Chyba jednak po to też, sam czasem o tym mówił.

Nie mam urazów co co stosów, przecież ja do tego nie wracam, nie mam nawet urazów do Ciebie, pomimo tego, że od dawna odnosiłeś się do mnie z uprzedzeniem.

Spieram się dla prawdy, a Ty?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 czerwiec 26 2010 09:28   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Yasmin
Nie mam urazów co co stosów, przecież ja do tego nie wracam, nie mam nawet urazów do Ciebie, pomimo tego, że od dawna odnosiłeś się do mnie z uprzedzeniem.[/p]
hmmm
Quote by: YasminPowróćmy więc do Twoich ulubionych stosów. Winni stosów, są nie tylko ci co podpalali stos, czy skazywali na stos, ale też ci co zeznawali fałszywie, donosili fałszywie, plotkowali, podburzali, byli agresywni, walczyli i zabijali po drugiej stronie.[/p]
to z dzisiaj. Neutral

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Bartosz
 czerwiec 26 2010 12:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Quote by: Yasmin

Rafi, jeśli sam piszesz, że utrzymywali się przy władzy, i mieli nabite kabzy, to chyba nie byli tak bardzo osamotnieni jak sugerujesz. A czy nie mieli przypadkiem udziału w oskarżeniach i procesie Pana Jezusa?


Saduceusze raczej mieli niewielki wpływ na oskarżenie Jezusa. W Biblii rzadko się pojawiali, zazwyczaj czasami ale tylko razem z faryzeuszami. A podczas sądzenia Jezusa przed Sanhedrynem logiczne, że Saduceusze też uczestniczyli bo musieli, bo wchodzili w skład Sanhedrynemu, inaczej Biblia byłoby ahistoryczna w tym względzie. Nie mogli sobie powiedzieć, wiecie co faryzeusze, to wy macie jakieś ale do Jezus to sami Go sądźcie - takie coś nie miało miejsca, musieli uczestniczyć Saduceusze.
A Saduceusze utrzymali się u władzy z różnych powodów, bo to płacili forsy niemało i to mieli poparcie wśród elity społeczeństwa, natomiast faryzeusze wśród biedoty.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 lipiec 08 2010 10:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Quote by: john

Quote by: eviva

BLyy

OOBE nie ma nic wspólnego z okultyzmem czy magią czy Bóg wie jeszcze czym.

Też się z tym zgadzam,ale Kościół boi się o swoje dogmaty wiary,które wiedza z OOBE podważa lub obala.


Nie tylko o to się boi. Boi się głównie o to, że ludzie po przeczytaniu książek Monroe'a i Moen'a przestaną co niedziela biegać do kościółków, bo się dowiedzą jakie bajeczki o "piekle" i "niebie" serwuje im propaganda kościelna już od przedszkola. A wtedy Kościół straci wpływy, co spowoduje z kolei mniejszy przypływ pieniędzy z budżetu państwa. Czyli gdy ludziom wreszcie otworzą się oczy, Kościół straci na tym finansowo. I tego właśnie najbardziej się boi.


.ROZMOWY Z BRUCE MOENEM-Fragmenty

"Czy istnieje obszar/region poza Focusem 27, gdzie tracimy naszą indywidualną tożsamość i łączymy się z istotą Wyższej Istoty/Stwórcy/Kosmiczego Źródła/boga?

Tak i Nie. Twoje pytanie dotyka istoty niezwykle ważnego problemu: “Kim lub czym jestem?” Trzy rozdziały mojej pierwszej książki zaledwie stworzyły zręby odpowiedzi. Spróbuję to co w nich zawarłem streścić i mam nadzieję, że nie będzie to zbyt skomplikowane. Kiedyś sądziłem, że jestem po prostu osobowością, która zamieszkuje fizyczne ciało. Myślałem, że w chwili śmierci osobowość znika lub łączy się z jakąś inną ezoteryczną istotą, której nie rozumiałem. W trakcie moich poszukiwań odkryłem, że jestem czymś więcej niż fizycznym ciałem, czymś znacznie więcej. Odkryłem istnienie swojego drugiego ja. Dla mnie jest czymś, co nazywam moim Dyskiem, a Bob Monroe Ja/Tam. Inni mogą to nazwać Wyższym Ja, Większym Ja czy Nad-Duszą. Ja, zamieszkujący moje fizyczne ciało jestem niczym więcej niż jedynie małą cząstką Dysku. W mojej wypowiedzi będę używać “Dysk” lub “Wyższe Ja” wymiennie dla uniknięcia ciągłego powtarzania słowa “Dysk”. W moich badaniach widziałem moje Wyższe Ja. Dla mnie, wygląda jak duży dysk z wieloma małymi krążącymi w skupiskach światłami. W moim przekonaniu każde z tych świateł jest jedną z osobowości Wyższego Ja, które realizują się w poszczególnych wcieleniach. Każde niesie wiedzę i mądrość zdobyte poprzez niezliczone wcielenia. Ci inni “ja”, jeżeli tak chcesz, utrzymują swoją indywidualną osobowość jako poszczególne części mojego Wyższego Ja. Nie tracą swojej tożsamości, kiedy stają się członkami mojego Dysku, raczej dodają do niego wszystko, co w nich jest. Każda jednostka staje się integralną częścią mojego Wyższego Ja.

Ja, jeden w moim fizycznym ciele, jestem niefizycznie połączony z członkami Dysku, poprzez coś co w moim odczuciu wygląda jak wiele nici, włókien przewodów optycznych. Połączenie przebiega pomiędzy łopatkami i może być podstawą do tego co inni opisywali jako “srebrny sznur”. Informacje, które za pomocą tego sznura są przesyłane pomiędzy mną i moim Dyskiem, dają członkom dysku świadomość tego co robię, a mnie ich świadomość, co stało się możliwe gdy tylko nauczyłem się sposobu w jaki to można osiągnąć.

Uważam także, że zostałem stworzony przez moje Wyższe Ja jako unikalna kombinacja cech członków Dysku. Moje Wyższe Ja użyło części samego siebie, aby stworzyć niepowtarzalną osobowość, którą jestem. Widzę siebie jako “Sondę podobną do takiej jaką mogłoby wypuścić NASA aby poznać Nieznane ”. W innych słowach, moje Wyższe Ja, stworzyło mnie z części siebie i wysłało do rzeczywistości ziemskiego świata, aby go poznać. Myślę także, że Wyższe Ja, jest także samo w sobie podobną Sondą, stworzoną i wypuszczoną przez swojego twórcę. Spodziewam się, że moje Wyższe Ja pewnego dnia powróci do swojego twórcy, aby stać się jego częścią, czymkolwiek On jest. Spodziewam się, że kiedy tak się stanie, moje Wyższe Ja nie straci swojej tożsamości, a raczej się połączy ze swoim Wyższym Ja.

A zatem, wracając do twojego pytania, “Nie” w mojej wypowiedzi dotyczy tego, że nie tracimy naszej tożsamości. “Tak” odnosi się do tego, że jako jednostki, którymi się stajemy poprzez kolejne wcielenia w fizycznych i niefizycznych światach, powtórnie łączymy się z naszymi Wyższymi Ja. Z mojej perspektywy mogę zobaczyć jak to co mówią mistyczne tradycje pasuje do tego co odkryłem, jedyne więc co powiedziałbym to to, że zostajemy jednostkami i kontynuujemy życie jako “Wszyscy” lub “Źródło”."

Wynika z tego,że:

- Bóg nie stwarza dusz bezpośrednio przed narodzeniem się fizycznego ciała,
-nie ma zmartwychwstania ciał fizycznych,co potwierdza też V Ewangelia,Ewangelia Jezusa,
-nasza dusza/duch istnieje nadal po śmierci fizycznego ciała,
-istnieje reinkarnacja,
-preegzystujący Chrystus wcielił się jako Duch Chrystusowy w Jezusa,Syna Człowieczego,który był fizycznym ciałem,ale nie stał się przez ten fakt jakimś innym Jezusem lub Jezusem Chrystusem,
-umarł Jezus i nie zmartwychwstał,a Chrystus jako Duch Chrystusowy opuścił martwe ciało fizyczne.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 08 2010 22:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: eviva
.ROZMOWY Z BRUCE MOENEM-Fragmenty

"Czy istnieje obszar/region poza Focusem 27, gdzie tracimy naszą indywidualną tożsamość i łączymy się z istotą Wyższej Istoty/Stwórcy/Kosmiczego Źródła/boga?

Tak i Nie.
(...)W innych słowach, moje Wyższe Ja, stworzyło mnie z części siebie i wysłało do rzeczywistości ziemskiego świata, aby go poznać. Myślę także, że Wyższe Ja, jest także samo w sobie podobną Sondą, stworzoną i wypuszczoną przez swojego twórcę. Spodziewam się, że moje Wyższe Ja pewnego dnia powróci do swojego twórcy, aby stać się jego częścią, czymkolwiek On jest.
(>>>)Z mojej perspektywy mogę zobaczyć jak to co mówią mistyczne tradycje pasuje do tego co odkryłem, jedyne więc co powiedziałbym to to, że zostajemy jednostkami i kontynuujemy życie jako “Wszyscy” lub “Źródło”."

Wynika z tego,że:

-nasza dusza/duch istnieje nadal po śmierci fizycznego ciała,
-istnieje reinkarnacja,
[/p]

Z tym zgoda to z tego tekstu wynika ale nic co napisałaś poza tym
skąd wiesz, że to nie Źródło/Stwórca decyduje o powstaniu nowej duszy, przecież Wyższe ja Mu "podlega" - więc?
pozostałe wnioski gdyby Bruce przeczytał to by zrobił tak Eek!
A dlaczego Ty ciągle powołujesz się na te bezwartościowe fałszywki, bo apokryfami tego nie nazwę by nie poniżać apokryfów - to naprawdę nie rozumiem Frown

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
john
 styczeń 11 2011 20:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/28/09
Postów:: 46

Żeby nie zakładać nowego wątku... zresztą to co mam zamiar napisać wiąże się z tematem wątku.

Takie przemyślenia mnie naszły. Wiadomo, niektórzy wierzą w te czy inne dogmaty, praktykują te czy inne obrzędy w Kościele, chrześcijaństwie. Chodzi mi konkretnie o osoby stosujące zasadę: lepiej wierzyć, praktykować, bo a nuż to prawda. I tym momencie powinny te osoby pomyśleć kto wymyślił owe dogmaty i obrzędy. Bardzo dużo zostało wymyślone nie przez Jezusa. Czy zatem chodzi o to, aby wierzyć w coś i praktykować obrzędy, które zostały wymyślone przez ludzi ? Bo inaczej pójdzie się do piekła ? Zostawiam z tym pytaniem każdego z samym sobą, bo chyba nie jest aż tak trudno na nie odpowiedzieć. Idąc dalej, wiele osób mówi, że owe dogmaty i obrzędy opierają się na Biblii. Nic bardziej mylnego. Może w Biblii jest napisane, żeby wierzyć w kilka zasad, ale nigdzie nie jest napisane, że jak nie będzie się uprawiać jakichś obrzędów to pójdzie się do piekła. W żadnym miejscu Biblii nie jest napisane, że ten czy inny kapłan jest pośrednikiem do Boga, i że trzeba chodzić do kościoła, do komunii, do spowiedzi, bo inaczej pójdzie się po śmierci do piekła. Te dogmaty i obrzędy to tylko nadinterpretacja ludzi. Można uważać ze podstawne i zasadne to co powiedział Jezus, ale czy mam uważać za podstawne i zasadne to co powiedział ten czy inny biskup ? Przecież to tylko ludzie, i nawet jeśli by mieli dobrą wolę, to przecież mogą się mylić. To samo tyczy się Pawła z Tarsu - nie był Jezusem, ani tym bardziej Bogiem, więc dlaczego miałbym się stosować do jego zakazów i nakazów ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 styczeń 12 2011 12:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Czy my tutaj nie popełniliśmy błędu punktu odniesienia, nauka.
" Badania dowodzą " a cóż to są owe badania ?
Jaka jest definicja nauki ?
Jest PROCES dochodzenia do wiedzy a nie sama WIEDZA , jeżeli ktoś idzie to jeszcze nie znaczy,ze doszedł ....
Dlatego też samo postawienie sprawy "nauka dowodzi" jest podstawą do nadużyć,
można "zasponsorować" naukowca ? jeżeli ma tytuł to ...jest naukowcem i...
dwa największe ludobójstwa w historii komunizm i faszyzm można poprzedzić wstępem "nauka dowodzi"
a to niestety prawda , tak było, tam podpisywali się profesorowie...

Ale do rzeczy ,
Jeżeli istnieje Bóg to czy dopuściłby do takiego rozbicia poglądów ?
Czy raczej starałby się założyć INSTYTUCJĘ czuwającą nad interpretacjąmi Jego słów ?
nie jest chaosem ,prawda ?
Więc jaka to instytucja ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
john
 styczeń 12 2011 14:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/28/09
Postów:: 46

Quote by: skierka


Jeżeli istnieje Bóg to czy dopuściłby do takiego rozbicia poglądów ?
Czy raczej starałby się założyć INSTYTUCJĘ czuwającą nad interpretacjąmi Jego słów ?
nie jest chaosem ,prawda ?
Więc jaka to instytucja ?


Każdy ma swój rozum, i każdy powinien samodzielnie analizować. Bóg wie, że każda "instytucja czuwająca nad interpretacją jego słów" mogłaby doprowadzić do wypaczeń i manipulacji. I praktycznie każda instytucja religijna do tego doprowadziła. Poza tym skąd wiesz, że te czy inne zapisy, teksty, są "jego słowami" ? Takiej pewności mieć nie możesz. Skierka, przeczytaj moją wiadomość otwierającą ten wątek - tam wytłumaczyłem te sprawy. Odpowiedz sobie przede wszystkim na podstawowe pytanie: czy Bóg w coś wierzy ?

Mnogość poglądów ma swoją pierwszą przyczynę w tzw. grzechu pierworodnym. Gdyby nie grzech pierworodny, wtedy ludzie by nie wierzyli, a szukaliby wiedzy. Bogu jest potrzebne poszukiwanie przez ludzi wiedzy, ponieważ prowadzi to do rozwijania się Boga. Bóg też się uczy. Wiara u ludzi nie jest mu do niczego potrzebna.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 styczeń 12 2011 15:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1045

Przeczytałem wielokrotnie, mnogość problemów może wystarczyć na ... kilka rozpraw.
Niektóre z nich :
Jakże ohydą i obrzydliwością może być kościół skoro On sam go założył ?
" Ty jesteś skalą /Petrus/ na niej zbuduję kościół i bramy piekielne..." itd.

Czy Bóg jest sprawiedliwy , jeżeli tak to istnieje kara czyli piekło./ ogień nieugaszony /

Wiedza ? a czyż początkiem nieszczęść w postaci wypędzenia z raju nie jest wiedza np, o tym co dobre a co złe ?

Dlaczego wiara , bo początkiem nieszczęść było zawierzenie szatanowi a nie Bogu czyli ... brak zaufania
proste ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
john
 styczeń 12 2011 17:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/28/09
Postów:: 46

Quote by: skierka


Jakże ohydą i obrzydliwością może być kościół skoro On sam go założył ?
" Ty jesteś skalą /Petrus/ na niej zbuduję kościół i bramy piekielne..." itd.


Ale ja mówię o Kościele jako instytucji, o chrześcijaństwie oficjalnym. Kościół każdy nosi w sercu, prywatnie i to powinno wystarczyć. Niepotrzebne są żadne dogmaty i obrzędy. W obecnej formie instytucjonalnej, oficjalnej, Kościół i pozostałe religie są dla Boga ohydą i obrzydliwością.

Quote by: skierka


Czy Bóg jest sprawiedliwy , jeżeli tak to istnieje kara czyli piekło./ ogień nieugaszony /


Poczytaj np. Monroe'a i Moen'a, to zmienisz zdanie o istnieniu piekła. Bóg rozumie ludzi, rozumie ich słabości i niemożność ciągłego kontrolowania się i nikogo nigdy na żadne piekło nie skazuje. Bóg nie stworzył czegoś takiego jak piekło. Poza tym, nawet jeśli, to jak można myśleć, że piekło jest wieczne skoro nasze tutaj na Ziemi tzw. grzechy trwają przecież skończoną ilość czasu - tak więc nawet jakby piekło istniało w takiej postaci, jaką opisuje chrześcijaństwo, to na pewno nie byłoby wieczne.

Monroe i Moen zupełnie co innego o "piekle" zobaczyli w swoich podróżach poza ciałem. Przede wszystkim do tzw. "piekła" idzie się z własnej woli i wychodzi się z niego, kiedy się chce. Po drugie owe "męki" w piekle to jest głównie pewien dyskomfort psychiczny, a nie żaden ogień nieugaszony albo fizyczne męczarnie albo tym podobne bajki.

Quote by: skierka


Wiedza ? a czyż początkiem nieszczęść w postaci wypędzenia z raju nie jest wiedza np, o tym co dobre a co złe ?

Dlaczego wiara , bo początkiem nieszczęść było zawierzenie szatanowi a nie Bogu czyli ... brak zaufania
proste ?


Zainteresuj się wiedzą lek. med. Jana Kwaśniewskiego. On odkrył czym był tzw. grzech pierworodny.
http://dr-kwasniewski.pl/

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,40 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana