Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Pytanie prowokujące.
 |  Wersja do druku
Rafi F
 wrzesień 12 2010 15:42   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Oto dowód (który sam podałaś):
"Wszystkie inercjalne układy odniesienia są więc równouprawnione; nie można za pomocą żadnych doświadczeń fizycznych stwierdzić, czy dany układ pozostaje w spoczynku czy porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym." Czyli wg jednego punktu odniesienia ciało się porusza, wg innego nie Smile

Teoria Einsteina do dziś dzień nie została eksperymentalnie obalona, co nie oznacza, że jest słuszna w każdym układzie. Einstein do końca życia borykał się z cząsteczkową naturą fotonu (potwierdzoną eksperymentalnie). Na wiele jego pytań odpowiedziała fizyka kwantowa ale nadal niewiadomą jest zarówno ciemna masa jak i ciemna energia. Tak więc teoria Einsteina jako taka sprawdza się w istniejącym modelu matematycznym, jednak ów model nie potrafi opisać całej rzeczywistości, np. Model Standardowy.

Niedawno trafiłem też na pewną stronkę. Czy to jest prowokacja oceń sama.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 12 2010 16:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Oto dowód (który sam podałaś):
"Wszystkie inercjalne układy odniesienia są więc równouprawnione; nie można za pomocą żadnych doświadczeń fizycznych stwierdzić, czy dany układ pozostaje w spoczynku czy porusza się ruchem jednostajnym prostoliniowym." Czyli wg jednego punktu odniesienia ciało się porusza, wg innego nie Smile

Teoria Einsteina do dziś dzień nie została eksperymentalnie obalona, co nie oznacza, że jest słuszna w każdym układzie. Einstein do końca życia borykał się z cząsteczkową naturą fotonu (potwierdzoną eksperymentalnie). Na wiele jego pytań odpowiedziała fizyka kwantowa ale nadal niewiadomą jest zarówno ciemna masa jak i ciemna energia. Tak więc teoria Einsteina jako taka sprawdza się w istniejącym modelu matematycznym, jednak ów model nie potrafi opisać całej rzeczywistości, np. Model Standardowy.

Niedawno trafiłem też na pewną stronkę. Czy to jest prowokacja oceń sama.


Nie. To tylko oznacza, ze obierając jakiś inercjalny układ odniesienia nie możemy stwierdzić, czy on się porusza, lub nie, a nie czy ciała, lub inne układy poruszają się względem niego. Ciało zaś może się poruszać w naszym układzie, a w innym być w spoczynku, nie zaś jak napisałeś poruszać się i nie poruszać jednocześnie w tym samym układzie. Ruch zresztą zawsze się opisuje w wybranym układzie odniesienia.
Natomiast co do dowodów teorii względności:
http://www.fizykon.org/fiz_wspolczesna/tw_rozwazania.htm
Dowody doświadczalne potwierdzające teorię względności

Najbardziej typowymi są doświadczenia na cząstkach elementarnych. Cząstki te są najczęściej obiektami o bardzo krótkim czasie istnienia – zazwyczaj po ułamku sekundy rozpadają się na inne cząstki, co daje się zaobserwować w laboratoriach. Robiono więc doświadczenia na miuonach – cząstkach o czasie życia rzędu mikrosekundy. Badano więc grupę szybko poruszających się miuonów (z prędkościami porównywalnymi do prędkości światła) oraz miuonów specjalnie do celów doświadczenia spowolnionych. I okazało się, że te szybkie rozpadały się po wyraźnie dłuższym czasie. Innymi doświadczeniami związanymi z względnością czasu było wysłanie na orbitę superdokładnych zegarów atomowych. Okazało się, że rzeczywiście następują odchylenia ich „chodu” od podobnych zegarów zostawionych na Ziemi.

Wreszcie słynny wzór E = mc2. Gdyby nie był prawdziwy, to nigdy nie wybuchłaby bomba atomowa, nie działałyby reaktory jądrowe, ani akceleratory. Setki urządzeń wybudowanych za grube miliardy dolarów nie mogłoby działać, bo są one zbudowane z uwzględnieniem tej teorii. Czy można podejrzewać finansistów wykładających grube miliardy dolarów na te cele, o kierowanie się idealistycznymi przesłankami, a przynajmniej chęcią bezinteresownego oszukiwania świata? Czy możliwe jest, aby wyłożyliby oni pieniądze na coś, co nie przyniesie efektu?...

Poza tym większość efektów fizyki jądra atomowego, cząstek elementarnych czy ogólnie fizyki kwantowej zakłada prawdziwość tej teorii i na co dzień wykorzystuje ją w swoich przewidywaniach. A ponieważ wszystkie uznane aktualnie teorie muszą być (i są) potwierdzone doświadczalnie, to gdyby nagle okazało się, że teoria względności jest całkiem nieprawdziwa – oznaczałoby to absolutną ruinę całej współczesnej fizyki i chemii...


PS

Co zaś do spekulacji na ten temat, mam takie zdanie, lepiej wierzyć nauce.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 12 2010 19:41   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

nie zaś jak napisałeś poruszać się i nie poruszać jednocześnie w tym samym układzie
A gdzie pisałem, że w tym samym układzie? Laughing Out Loud

Zostanę nadal przy twierdzeniu, że Teoria względności sprawdza sie na razie w pewnym określonym przez nasze poznanie układzie, choć już wiemy, że nie obejmuje on całego naszego poznania. Podobnie nadal uczymy fizyki newtonowskiej, która w pewnym układzie się sprawdza i dla większości to wystarcza. To jest kwestia tylko naszego poznania, przyjdzie czas gdy tą teorię zweryfikujemy albo okaże się ona ogólna w układach o których nie mamy dziś zielonego pojęcia (bo i tak bywało).
Aby zobrazować ci to spojrzenie zadam pytanie: czy istnieje pierwiastek kwadratowy z -1 ?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 12 2010 20:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

nie zaś jak napisałeś poruszać się i nie poruszać jednocześnie w tym samym układzie
A gdzie pisałem, że w tym samym układzie? Laughing Out Loud

Zostanę nadal przy twierdzeniu, że Teoria względności sprawdza sie na razie w pewnym określonym przez nasze poznanie układzie, choć już wiemy, że nie obejmuje on całego naszego poznania. Podobnie nadal uczymy fizyki newtonowskiej, która w pewnym układzie się sprawdza i dla większości to wystarcza. To jest kwestia tylko naszego poznania, przyjdzie czas gdy tą teorię zweryfikujemy albo okaże się ona ogólna w układach o których nie mamy dziś zielonego pojęcia (bo i tak bywało).
Aby zobrazować ci to spojrzenie zadam pytanie: czy istnieje pierwiastek kwadratowy z -1 ?


A tu pisałeś:
Posługując się taką samą konstrukcją jaką przedstawiłas jestem w stanie udowodnić, że wszystko się porusza, a jednocześnie wszystko jest w bezruchu lub, jak wolisz, nie ma nieruchomego obiektu lub nie ma obiektu w ruchu (i tym samym samo pojęcie ruchu jest wątpliwe). Wybrany "dowód pośredni" wysyłam na żądanie.


Napisałeś: posługując się taką samą konstrukcją. A potem, gdy pisałam, że to dotyczy określonego układu odniesienia, nie tylko nie zaprzeczyłeś, ale kontynuowałeś to rozumowanie.

Dalej: pojęcie ruchu nie jest wątpliwe, lecz opis ruchu zależy od układu odniesienia. Pierwiastek z liczby -1 istnieje w zbiorze liczb zespolonych, a ruch istnieje w każdym układzie odniesienia, o ile znajdzie się tam "odpowiednie" ciało.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 12 2010 20:51   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Konstrukcja odnosiła się dowodu na istnienie nieruchomego eteru. Konkluzja owego dowodu jest taka, że ponieważ nie możemy jednoznacznie określic, czy eter jest ruchomy czy nie, to samo pojęcie nieruchomego (jak i ruchomego) eteru jest wątpliwe. Podobnie nie potrafimy jednoznacznie określić, czy dane ciało jest w ruchu czy nie tak więc samo pojęcie ruchomego czy nieruchomego ciała jest wątpliwe, tak jak sama idea ruchu czy bezruchu. Lub też, jak wolisz, w zalezności od założeń możemy udowodnić, że ciało jest jednocześnie w ruchu i jednocześnie w bezruchu, stan ruchu/bezruchu nie jest więc pojęciem globalnym/generalnym (złe słowo, szukam innego) i jako takie nie istnieje.
Ot i cała konstrukcja.
Możemy mówić o ruchu tylko w pewnym układzie. Sens zjawiska ruchu istnieje więc tylko przy daleko idących założeniach.

W matematyce klasycznej (liczb rzeczywistych) nie ma pierwiastka z -1, za inne stwierdzenie większość uczni klas średnich dostałaby jedynkę (tak jak za twierdzenie, że "i" do kwadratu = -1). Dziedzina liczb zespolonych jest dziedziną abstrakcyjną wspaniale sprawdzającą się np przy prądach przemiennych. Wspaniale obrazuje to jak różne aksjomaty wykorzystujemy w różnych obszarach. Podobnie jest z fizyką Newtonowską, kwantową i nie wiem co jeszcze w przyszłości powstanie (bo zarówno jedna jak i druga zostawia wiele do wyjaśnienia/odkrycia).

Ja nie wierzę w naukę. Wierzę w Boga. Nauka dla mnie jest tylko odzwierciedleniem naszego dzisiejszego spojrzenia na świat i wiedzy o nim. Wątpię, czy kiedykolwiek zbliży się do prawdy we wszystkich aspektach.

Kończmy tą jałową dyskusję o niczym.

Może zamiast tego rozpatrzmy w swoich domach Słowo Boże z Listu do Rzymian 5,18-21 (Tysiąclatka)
"A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi. Natomiast Prawo weszło, niestety, po to, by przestępstwo jeszcze bardziej się wzmogło. Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska, aby jak grzech zaznaczył swoje królowanie śmiercią, tak łaska przejawiła swe królowanie przez sprawiedliwość wiodącą do życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego."

Pzdr

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 12 2010 21:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Konstrukcja odnosiła się dowodu na istnienie nieruchomego eteru. Konkluzja owego dowodu jest taka, że ponieważ nie możemy jednoznacznie określic, czy eter jest ruchomy czy nie, to samo pojęcie nieruchomego (jak i ruchomego) eteru jest wątpliwe. Podobnie nie potrafimy jednoznacznie określić, czy dane ciało jest w ruchu czy nie tak więc samo pojęcie ruchomego czy nieruchomego ciała jest wątpliwe, tak jak sama idea ruchu czy bezruchu. Lub też, jak wolisz, w zalezności od założeń możemy udowodnić, że ciało jest jednocześnie w ruchu i jednocześnie w bezruchu, stan ruchu/bezruchu nie jest więc pojęciem globalnym/generalnym (złe słowo, szukam innego) i jako takie nie istnieje.
Ot i cała konstrukcja.
Możemy mówić o ruchu tylko w pewnym układzie. Sens zjawiska ruchu istnieje więc tylko przy daleko idących założeniach.

W matematyce klasycznej (liczb rzeczywistych) nie ma pierwiastka z -1, za inne stwierdzenie większość uczni klas średnich dostałaby jedynkę (tak jak za twierdzenie, że "i" do kwadratu = -1). Dziedzina liczb zespolonych jest dziedziną abstrakcyjną wspaniale sprawdzającą się np przy prądach przemiennych. Wspaniale obrazuje to jak różne aksjomaty wykorzystujemy w różnych obszarach. Podobnie jest z fizyką Newtonowską, kwantową i nie wiem co jeszcze w przyszłości powstanie (bo zarówno jedna jak i druga zostawia wiele do wyjaśnienia/odkrycia).

Ja nie wierzę w naukę. Wierzę w Boga. Nauka dla mnie jest tylko odzwierciedleniem naszego dzisiejszego spojrzenia na świat i wiedzy o nim. Wątpię, czy kiedykolwiek zbliży się do prawdy we wszystkich aspektach.

Kończmy tą jałową dyskusję o niczym.

Może zamiast tego rozpatrzmy w swoich domach Słowo Boże z Listu do Rzymian 5,18-21 (Tysiąclatka)
"A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi. Natomiast Prawo weszło, niestety, po to, by przestępstwo jeszcze bardziej się wzmogło. Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska, aby jak grzech zaznaczył swoje królowanie śmiercią, tak łaska przejawiła swe królowanie przez sprawiedliwość wiodącą do życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego."

Pzdr


Dobrze, Jeśli chcesz zakończmy tę dyskusję, ale fizyczną, naukową prawdą, a nie fałszem. Nie dało się stwierdzić, czy układ związany z Ziemią porusza się względem nieruchomego - z założenia - eteru,, czy spoczywa(a nie czy eter się porusza). Stąd wniosek, że go nie ma - eteru. Jeśli zaś utożsamiasz, to z niemożliwością stwierdzenia ruchu eteru, to ruch innych ciał istnieje, można go stwierdzić i ciała te istnieją niepodważalnie w przeciwieństwie do eteru. Chyba nie wątpisz w moje istnienie?.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 12 2010 22:27   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Nie dało się stwierdzić, czy układ związany z Ziemią porusza się względem nieruchomego - z założenia - eteru,, czy spoczywa(a nie czy eter się porusza). Stąd wniosek, że go nie ma - eteru.
Nie udało się udowodnić, czy żona mnie zdradzała czy nie, stąd wniosek że nie mam żony Twisted Evil To takie samo masło maślane. Taka owa "prawda".

Jeszcze niedawno nie dało się udowodnić, czy istnieje foton czy nie, zatem foton nie istniał?
Do dziś nie udowodniono empirycznie istnienia grawitonu, a jednak nie ma pewności, że nie istnieje.

Nie wiadomo czy eter istnieje, czy nie. Niepoznawalność i niemierzalność nie jest dowodem na nieistnienie (czy też istnienie). Cytowane przez ciebie twierdzenie jest czystą butą ludzką.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 12 2010 22:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Nie dało się stwierdzić, czy układ związany z Ziemią porusza się względem nieruchomego - z założenia - eteru,, czy spoczywa(a nie czy eter się porusza). Stąd wniosek, że go nie ma - eteru.
Nie udało się udowodnić, czy żona mnie zdradzała czy nie, stąd wniosek że nie mam żony Twisted Evil To takie samo masło maślane. Taka owa "prawda".

Jeszcze niedawno nie dało się udowodnić, czy istnieje foton czy nie, zatem foton nie istniał?
Do dziś nie udowodniono empirycznie istnienia grawitonu, a jednak nie ma pewności, że nie istnieje.

Nie wiadomo czy eter istnieje, czy nie. Niepoznawalność i niemierzalność nie jest dowodem na nieistnienie (czy też istnienie). Cytowane przez ciebie twierdzenie jest czystą butą ludzką.


Cytowane przeze mnie twierdzenia to nauka. Zdrada żony, to nie jest obszar badań fizyki. To sprawa moralności. Nawet definicja zdrady nie jest jednoznaczna, co dla jednych jest zdradą dla innych nie jest.
Nauka nie jest butą, jest sztuką poznawania świata. Bóg powiedział: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».
Czy posłuszeństwo tym słowom jest butą? Chcesz zwalczać naukę?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 12 2010 22:50   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Yasmin

Quote by: Rafi+F

Nie dało się stwierdzić, czy układ związany z Ziemią porusza się względem nieruchomego - z założenia - eteru,, czy spoczywa(a nie czy eter się porusza). Stąd wniosek, że go nie ma - eteru.
Nie udało się udowodnić, czy żona mnie zdradzała czy nie, stąd wniosek że nie mam żony Twisted Evil To takie samo masło maślane. Taka owa "prawda".

Jeszcze niedawno nie dało się udowodnić, czy istnieje foton czy nie, zatem foton nie istniał?
Do dziś nie udowodniono empirycznie istnienia grawitonu, a jednak nie ma pewności, że nie istnieje.

Nie wiadomo czy eter istnieje, czy nie. Niepoznawalność i niemierzalność nie jest dowodem na nieistnienie (czy też istnienie). Cytowane przez ciebie twierdzenie jest czystą butą ludzką.


Cytowane przeze mnie twierdzenia to nauka. Zdrada żony, to nie jest obszar badań fizyki. To sprawa moralności. Nawet definicja zdrady nie jest jednoznaczna, co dla jednych jest zdradą dla innych nie jest.
Nauka nie jest butą, jest sztuką poznawania świata. Bóg powiedział: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».
Czy posłuszeństwo tym słowom jest butą? Chcesz zwalczać naukę?


Cytowane przez ciebie twierdzenie jest niezgodne z logiką. Logika to też nauka Smile Dobranoc

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 12 2010 23:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Quote by: Yasmin

Quote by: Rafi+F

Nie dało się stwierdzić, czy układ związany z Ziemią porusza się względem nieruchomego - z założenia - eteru,, czy spoczywa(a nie czy eter się porusza). Stąd wniosek, że go nie ma - eteru.
Nie udało się udowodnić, czy żona mnie zdradzała czy nie, stąd wniosek że nie mam żony Twisted Evil To takie samo masło maślane. Taka owa "prawda".

Jeszcze niedawno nie dało się udowodnić, czy istnieje foton czy nie, zatem foton nie istniał?
Do dziś nie udowodniono empirycznie istnienia grawitonu, a jednak nie ma pewności, że nie istnieje.

Nie wiadomo czy eter istnieje, czy nie. Niepoznawalność i niemierzalność nie jest dowodem na nieistnienie (czy też istnienie). Cytowane przez ciebie twierdzenie jest czystą butą ludzką.


Cytowane przeze mnie twierdzenia to nauka. Zdrada żony, to nie jest obszar badań fizyki. To sprawa moralności. Nawet definicja zdrady nie jest jednoznaczna, co dla jednych jest zdradą dla innych nie jest.
Nauka nie jest butą, jest sztuką poznawania świata. Bóg powiedział: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».
Czy posłuszeństwo tym słowom jest butą? Chcesz zwalczać naukę?


Cytowane przez ciebie twierdzenie jest niezgodne z logiką. Logika to też nauka Smile Dobranoc


Czyli nauka/fizyka jest nie tylko butą, jest także sprzeczna z logiką? Czyli fizycy uznający teorię względności, to głupcy i heretycy? Należy ich przekonać, aby przestali uprawiać swą szkodliwą działalność?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 12 2010 23:15   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Yasmin

[Czyli nauka/fizyka jest nie tylko butą, jest także sprzeczna z logiką? Czyli fizycy uznający teorię względności, to głupcy i heretycy? Należy ich przekonać, aby przestali uprawiać swą szkodliwą działalność?

Taaa, twierdzenie o braku eteru jest podstawą fizyki Laughing Out Loud Uważam, że naukowcy twierdzący, że nauka jest rozwinięta i że poznają świat dzięki nauce bardzo błądzą. Co nie przeszkadza mi w rozwoju owej nauki uczestniczyć.
Uważam też, że ludzie odnoszący się do nauki bezkrytycznie są bałwochwalcami. Zdrowy rozsądek wskazuje na ostrożność. Wczorajsze aksjomaty dziś są podważane, dzisiejsze będą podważane jutro. Aksjomat z twojej działki z którym się nie zgadzasz : homoseksualizm nie jest ani chorobą ani zaburzeniem. Twisted Evil

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 12 2010 23:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Quote by: Yasmin

[Czyli nauka/fizyka jest nie tylko butą, jest także sprzeczna z logiką? Czyli fizycy uznający teorię względności, to głupcy i heretycy? Należy ich przekonać, aby przestali uprawiać swą szkodliwą działalność?

Taaa, twierdzenie o braku eteru jest podstawą fizyki Laughing Out Loud Uważam, że naukowcy twierdzący, że nauka jest rozwinięta i że poznają świat dzięki nauce bardzo błądzą. Co nie przeszkadza mi w rozwoju owej nauki uczestniczyć.
Uważam też, że ludzie odnoszący się do nauki bezkrytycznie są bałwochwalcami. Zdrowy rozsądek wskazuje na ostrożność. Wczorajsze aksjomaty dziś są podważane, dzisiejsze będą podważane jutro. Aksjomat z twojej działki z którym się nie zgadzasz : homoseksualizm nie jest ani chorobą ani zaburzeniem. Twisted Evil


Wnioski z Twierdzenia Michelsona o stałości prędkości światła niezależnie od układu odniesienia są jednym z postulatów teorii względności Einsteina. Rozumiem, że dla Ciebie nie jest to podstawa fizyki. Wolno Ci, ale jest to postawa sprzeczna z nauką. Co do homoseksualizmu, to twierdzenie, że takie zachowania są w normie, nie ma podstaw naukowych, a przeciwnie. Łatwo wykazać, że tak nie jest. Zresztą ani etyka, ani medycyna nie jest nauką ścisłą? Istnieje wiele rodzajów etyki i odmienne kryteria zdrowia i choroby. Fizyka jest tylko jedna.Co zostało potwierdzone empirycznie, jest uznane przez świat nauki, Co nie zostało potwierdzone, najczęściej jest wyłącznie hipotezą. Dopóki nie stwierdzono istnienia atomu, czy jakiejkolwiek cząstki były to tylko byty hipotetyczne. Takie są logiczne, zdroworozsądkowe zasady porządku w nauce.
Zresztą nie pamiętam w tej chwili eksperymentów zaprzeczających ich istnieniu, aby to porównanie było właściwe.
PS
A kto jest według Ciebie bałwochwalcą, skoro już raczyłeś ponownie, zmienić temat?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 13 2010 05:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Yasmin

Czy ateiści z tego forum są w stanie podjąć poważną dyskusję na temat relacji wiedzy i wiary? Czy chcieli by ponowić dyskusję o argumentach przeciw i za istnieniem Boga?


Fajny temat. Ateisci jak najbardziej sa w stanie podjac dyskusje na temat relacji wiedzy i wiary. Nauka (czyli ta dziedzina, ktora dostarcza nam wiedzy) sama w sobie nie stara sie odpowiedziec na pytanie o istneinie Boga. Raczej stara sie odpowiedziec na inne pytania - budowe i dzialanie wszystkiego, co we Wszechswiecie sie zawiera. Jesli Bog zawiera sie w tym Wszechswiecie lub jesli w jakis sposob na niego dziala, to nauka tez bedzie starala sie badac to zjawisko i samo istneinie lub nieistnienie Boga tez bedzie w kregu poszukiwania odpowiedzi przez nauke. Nauka bada bowiem WSZYSTKO, co da sie zbadac. Jesli cos nie poddaje sie badaniu, to nie musi oznaczac, ze nie istnieje, ale zaweza to pole dzialania nauki. Z drugiej strony jesli cos nie poddaje sie badaniu, to znaczy ze nie ma nas wplywu. Bardzo zgrabnie okreslil to S. Hawking w Krotkiej historii czasu: Bog mogl zainicjowac Wielki Wybuch, lecz od tamtego czasu nie interweniuje - nie zaobserwowano zadnego Jego udzialu w pozniejszej historii Wszechswiata. Wszystkie zjawiska "niewytlumaczalne" dla wiernych jakiejkolwiej religii, tlumaczy fizyka, chemia, kosmologia, psychologia i inne dziedziny wiedzy.
Prawdziwych dowodow na istnienie Boga nie ma. Wszystkie jakie sa zostaly obalone przez aparat logiczny i rownie dobrze moga byc dowodami na istnienie Szatana lub na istnienie systemu politeistycznego, ktory stworzyl swiat.
Z Waszych pogladow, bliski mi jest punkt widzenia Dezertera. Oczywiscie, gdyby badania np. archeologiczne zaprzeczyly Ewangelii w niepodwazalny sposob, powinno sie stracic wiare. Nie do zaakceptowania jest, jesli ktos mowi natomiast, ze gdy po cofnieciu sie w czasie i dowiedzeniu sie od apostolow, ze to nie byla prawda, nie straci wiary - to jest to grozny fanatyzm. Musi istniec jakis ulamek procenta niepewnosci, bo nikt z wierzacych nie jest w stanie udowodnic, ze nie zostalismy ofiarami jakies mistyfikacji. Mozna jedynie wierzyc, ze nie. Ale ten ulamek niepewnosci nada nam atrybutu czlowieczenstwa, w przeciwnym raziem jest sie fanatykiem, robotem bez wlasnej woli i rozumu.
Ateisci, zeby nie bylo nieporozumien, tez wierza w wiele rzeczy. Ja na przyklad wierze w nauke, ale zostawiam sobie margines niepewnosci na to, ze Bog rzeczywiscie istnieje, ze ewolucjonisci i kosmologowie sie myla i ze Jezus na prawde jest Bogiem...

PS. Wyraz ateizm niesie ze soba jakis negatywny wydzwiek. Zamiast mowic "ateisci i wierzacy", wole okreslenie "racjonalisci i irracjonalisci". To samo a jak odmiennie jednak brzmi... Wink

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 wrzesień 13 2010 10:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: suration

Quote by: Yasmin

Czy ateiści z tego forum są w stanie podjąć poważną dyskusję na temat relacji wiedzy i wiary? Czy chcieli by ponowić dyskusję o argumentach przeciw i za istnieniem Boga?


Zamiast mowic "ateisci i wierzacy", wole okreslenie "racjonalisci i irracjonalisci". To samo a jak odmiennie jednak brzmi... Wink


Tylko jedno wtrącenie w waszą dyskusję: Nie zawsze ateiści mają cokolwiek wspólnego z racjonalizmem. Wiara nie jest równoznaczną z irracjonalnością.
Kłania się znajmomość definicji.
Rozumiem, że była to prowokacja majaca zepchnąć dyskusję na inne tory. Zbędna

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 13 2010 12:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: medieval_man

Quote by: suration

Quote by: Yasmin

Czy ateiści z tego forum są w stanie podjąć poważną dyskusję na temat relacji wiedzy i wiary? Czy chcieli by ponowić dyskusję o argumentach przeciw i za istnieniem Boga?


Zamiast mowic "ateisci i wierzacy", wole okreslenie "racjonalisci i irracjonalisci". To samo a jak odmiennie jednak brzmi... Wink


Tylko jedno wtrącenie w waszą dyskusję: Nie zawsze ateiści mają cokolwiek wspólnego z racjonalizmem. Wiara nie jest równoznaczną z irracjonalnością.
Kłania się znajmomość definicji.
Rozumiem, że była to prowokacja majaca zepchnąć dyskusję na inne tory. Zbędna


Szkoda, że tylko jedno wtrącenie. Miło poczytać mądry komentarz.

Chociaż moje poglądy są czasem uznawane za skrajne, potrafię je uzasadnić bardziej racjonalnie niż ateiści. A wcale nie jestem w elicie wierzących. Popieram naukową tezę, że wiara w Boga objawionego w Piśmie świętym - a nie jakiegokolwiek Boga, bogów - jest z zasady bardziej racjonalną postawą niż ateizm. Za moją tezą przemawiają chociażby całe pokolenia wybitnych racjonalistów, którzy stworzyli naszą naukę - wzór ludzkiej racjonalności.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 13 2010 12:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: suration

Quote by: Yasmin

Czy ateiści z tego forum są w stanie podjąć poważną dyskusję na temat relacji wiedzy i wiary? Czy chcieli by ponowić dyskusję o argumentach przeciw i za istnieniem Boga?


Fajny temat. Ateisci jak najbardziej sa w stanie podjac dyskusje na temat relacji wiedzy i wiary. Nauka (czyli ta dziedzina, ktora dostarcza nam wiedzy) sama w sobie nie stara sie odpowiedziec na pytanie o istneinie Boga. Raczej stara sie odpowiedziec na inne pytania - budowe i dzialanie wszystkiego, co we Wszechswiecie sie zawiera. Jesli Bog zawiera sie w tym Wszechswiecie lub jesli w jakis sposob na niego dziala, to nauka tez bedzie starala sie badac to zjawisko i samo istneinie lub nieistnienie Boga tez bedzie w kregu poszukiwania odpowiedzi przez nauke. Nauka bada bowiem WSZYSTKO, co da sie zbadac. Jesli cos nie poddaje sie badaniu, to nie musi oznaczac, ze nie istnieje, ale zaweza to pole dzialania nauki. Z drugiej strony jesli cos nie poddaje sie badaniu, to znaczy ze nie ma nas wplywu. Bardzo zgrabnie okreslil to S. Hawking w Krotkiej historii czasu: Bog mogl zainicjowac Wielki Wybuch, lecz od tamtego czasu nie interweniuje - nie zaobserwowano zadnego Jego udzialu w pozniejszej historii Wszechswiata. Wszystkie zjawiska "niewytlumaczalne" dla wiernych jakiejkolwiej religii, tlumaczy fizyka, chemia, kosmologia, psychologia i inne dziedziny wiedzy.
Prawdziwych dowodow na istnienie Boga nie ma. Wszystkie jakie sa zostaly obalone przez aparat logiczny i rownie dobrze moga byc dowodami na istnienie Szatana lub na istnienie systemu politeistycznego, ktory stworzyl swiat.
Z Waszych pogladow, bliski mi jest punkt widzenia Dezertera. Oczywiscie, gdyby badania np. archeologiczne zaprzeczyly Ewangelii w niepodwazalny sposob, powinno sie stracic wiare. Nie do zaakceptowania jest, jesli ktos mowi natomiast, ze gdy po cofnieciu sie w czasie i dowiedzeniu sie od apostolow, ze to nie byla prawda, nie straci wiary - to jest to grozny fanatyzm. Musi istniec jakis ulamek procenta niepewnosci, bo nikt z wierzacych nie jest w stanie udowodnic, ze nie zostalismy ofiarami jakies mistyfikacji. Mozna jedynie wierzyc, ze nie. Ale ten ulamek niepewnosci nada nam atrybutu czlowieczenstwa, w przeciwnym raziem jest sie fanatykiem, robotem bez wlasnej woli i rozumu.
Ateisci, zeby nie bylo nieporozumien, tez wierza w wiele rzeczy. Ja na przyklad wierze w nauke, ale zostawiam sobie margines niepewnosci na to, ze Bog rzeczywiscie istnieje, ze ewolucjonisci i kosmologowie sie myla i ze Jezus na prawde jest Bogiem...

PS. Wyraz ateizm niesie ze soba jakis negatywny wydzwiek. Zamiast mowic "ateisci i wierzacy", wole okreslenie "racjonalisci i irracjonalisci". To samo a jak odmiennie jednak brzmi... Wink


Ciekawa odpowiedź, aczkolwiek moim zdaniem mylisz się w kilku sprawach ewidentnie. Odpowiem dokładnie wieczorem lub jutro po powrocie z pracy. Teraz jednak pragnę zauważyć, że dla mnie z kolei, jako racjonalisty, negatywny wydźwięk ma pojęcie "irracjonalność", proszę więc pozostań przy "wierzący", to jest w końcu sedno dyskusji. Jeśli nie tolerujesz słowa "ateista", możemy pisać niewierzący w Boga, bogów.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 14 2010 05:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Yasmin

Ciekawa odpowiedź, aczkolwiek moim zdaniem mylisz się w kilku sprawach ewidentnie. Odpowiem dokładnie wieczorem lub jutro po powrocie z pracy. Teraz jednak pragnę zauważyć, że dla mnie z kolei, jako racjonalisty, negatywny wydźwięk ma pojęcie "irracjonalność", proszę więc pozostań przy "wierzący", to jest w końcu sedno dyskusji. Jeśli nie tolerujesz słowa "ateista", możemy pisać niewierzący w Boga, bogów.


W ktorych to sprawach ewidentnie sie myle? Co do okreslen "ateista" i innych, to wszystko mi jedno. To tylko slowa...
A co do nauki, to podoba mi sie, ze sporo wiesz z fizyki. I mam tu oczywiscie swiadomosc, ze kazda odpowiedz przesuwa tylko problem o jeden krok dalej. Co bylo przedtem? Kto to wszystko stworzyl? Nie ma na to jasnej odpowiedzi, a tlumaczenie tego istnieniem ponadczasowego i wszystkowiedzacego Boga jest tylko logicznie niespojna proba odpowiedzi na pytanie o poczatek wszystkiego.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 14 2010 20:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: suration

Quote by: Yasmin

Ciekawa odpowiedź, aczkolwiek moim zdaniem mylisz się w kilku sprawach ewidentnie. Odpowiem dokładnie wieczorem lub jutro po powrocie z pracy. Teraz jednak pragnę zauważyć, że dla mnie z kolei, jako racjonalisty, negatywny wydźwięk ma pojęcie "irracjonalność", proszę więc pozostań przy "wierzący", to jest w końcu sedno dyskusji. Jeśli nie tolerujesz słowa "ateista", możemy pisać niewierzący w Boga, bogów.


W ktorych to sprawach ewidentnie sie myle? Co do okreslen "ateista" i innych, to wszystko mi jedno. To tylko slowa...
A co do nauki, to podoba mi sie, ze sporo wiesz z fizyki. I mam tu oczywiscie swiadomosc, ze kazda odpowiedz przesuwa tylko problem o jeden krok dalej. Co bylo przedtem? Kto to wszystko stworzyl? Nie ma na to jasnej odpowiedzi, a tlumaczenie tego istnieniem ponadczasowego i wszystkowiedzacego Boga jest tylko logicznie niespojna proba odpowiedzi na pytanie o poczatek wszystkiego.


Nie mam na razie zbyt dużo czasu więc nie wiem czy będę w stanie dziś odpowiedzieć na wszystko. Podoba mi się, że unikasz wielu błędów, które popełniają ateiści.
Być może to źle, ale nie mam wielkiego problemu z "początkiem", Zawierzam nauce na ile to możliwe, a przyjmuję Boga jako Absolut, rzeczywiście poza czasem istniejący Byt niematerialny i mający nieograniczoną wiedzę i władzę nad materią, Jakoś tak się składa, że nie pojawiają się sprzeczności z nauką, gdyż Stwórca uczynił świat takim jakim go poznajemy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 16 2010 09:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Yasmin

Podoba mi się, że unikasz wielu błędów, które popełniają ateiści.


Byc moze dlatego, ze sam unikam okreslania sie jako ateista. Nie jestem w stanie rozstrzygnac, czy Bog istnieje, czy nie. Na sama wiare nie mam zamiaru tego przyjmowac. Jestem raczej ewolucjonista w sensie darwinowskim, i ta teoria znakomicie tlumaczy cala biologie Ziemi. Az do powstania Wszechswiata, tlumaczy wszystko fizyka. A Bog? Moze to On rozrzucil te wszystkie czastki w chwili t=0... Nie odbieram mu do tego prawa. Wink

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 16 2010 10:58   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: suration

Byc moze dlatego, ze sam unikam okreslania sie jako ateista. Nie jestem w stanie rozstrzygnac, czy Bog istnieje, czy nie.

Jesteś, zdaje się, agnostykiem - skoro juz ktoś potrzebuje szufladki Wink
Na sama wiare nie mam zamiaru tego przyjmowac. Jestem raczej ewolucjonista w sensie darwinowskim, i ta teoria znakomicie tlumaczy cala biologie Ziemi.
Z grubsza tłumaczy (przy wielu założeniach), "inteligentny projekt" także (śmiem twierdzić, że lepiej).
Az do powstania Wszechswiata, tlumaczy wszystko fizyka.
Właśnie nie tłumaczy Smile Jest wiele dziur, a teza wielkiego wybuchu jest ciągle tezą (założeniem ideologicznym Big Grin ).
A Bog? Moze to On rozrzucil te wszystkie czastki w chwili t=0... Nie odbieram mu do tego prawa. Wink
On tobie do takiego myślenia prawa też nie odbiera Big Grin

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 wrzesień 16 2010 23:12   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Suration

Jestem raczej ewolucjonista w sensie darwinowskim, i ta teoria znakomicie tlumaczy cala biologie Ziemi.


Taaak? Od kiedy? bo z Twoich wielu wypowiedzi wynika, że jesteś mało konsekwentny w tej swojej wierze Evil

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 17 2010 02:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Rafi+F


Az do powstania Wszechswiata, tlumaczy wszystko fizyka.
Właśnie nie tłumaczy Smile Jest wiele dziur, a teza wielkiego wybuchu jest ciągle tezą (założeniem ideologicznym Big Grin ).


Oj, dlatego napisalem, ze tlumaczy az do chwili powstania swiata, tuz do chwilki po t=0.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 17 2010 02:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Kruk

Suration

Jestem raczej ewolucjonista w sensie darwinowskim, i ta teoria znakomicie tlumaczy cala biologie Ziemi.


Taaak? Od kiedy? bo z Twoich wielu wypowiedzi wynika, że jesteś mało konsekwentny w tej swojej wierze Evil


Taaak? A mozesz mi w kilku slowach objasnic na czym ta moja niekonsekwencja polega?

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 17 2010 10:00   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: suration

Quote by: Rafi+F


Az do powstania Wszechswiata, tlumaczy wszystko fizyka.
Właśnie nie tłumaczy Smile Jest wiele dziur, a teza wielkiego wybuchu jest ciągle tezą (założeniem ideologicznym Big Grin ).


Oj, dlatego napisalem, ze tlumaczy az do chwili powstania swiata, tuz do chwilki po t=0.


Ale właśnie nie tłumaczy wcale chili t=0 Smile Jest to teza! Wcale też nie wyjaśnia jak tak wielka materia miałaby się w chwili t=0 zgromadzić (założenie:była i tyle). Wiele założeń, wiele niewiadomych, ot nowoczesna mitologia Big Grin Bo czymże jest taka opowieść.
Na początku była osobliwość o nieskończonej masie, gęsta i gorąca. Pewnego dnia znudziła jej się egzystencja grawitacyjnej osobliwości i postanowiła stworzyć świat. Dając ze swego jestestwa pierwszego dnia stworzyła czas, przestrzeń, materię i dała im prawa jak mają na siebie oddziaływać. W ten sposób wielka osobliwość rozszerzając się dała życie nowym układom, a pewnego czasu wymieszała w tyglu kilka dziwnych związków (sama się zdziwiła skąd się wzięły) i powstało pierwsze prymitywne życie - przodek człowieka.
Do dziś wielka osobliwość rozszerza się w nieskończoność niosąc ze sobą czas, przestrzeń, materią i prawa .... i życie.
Piękny mit Big Grin

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 wrzesień 17 2010 10:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Rafi+F


Ale właśnie nie tłumaczy wcale chili t=0 Smile Jest to teza! Wcale też nie wyjaśnia jak tak wielka materia miałaby się w chwili t=0 zgromadzić (założenie:była i tyle). Wiele założeń, wiele niewiadomych, ot nowoczesna mitologia Big Grin Bo czymże jest taka opowieść.
Na początku była osobliwość o nieskończonej masie, gęsta i gorąca. Pewnego dnia znudziła jej się egzystencja grawitacyjnej osobliwości i postanowiła stworzyć świat. Dając ze swego jestestwa pierwszego dnia stworzyła czas, przestrzeń, materię i dała im prawa jak mają na siebie oddziaływać. W ten sposób wielka osobliwość rozszerzając się dała życie nowym układom, a pewnego czasu wymieszała w tyglu kilka dziwnych związków (sama się zdziwiła skąd się wzięły) i powstało pierwsze prymitywne życie - przodek człowieka.
Do dziś wielka osobliwość rozszerza się w nieskończoność niosąc ze sobą czas, przestrzeń, materią i prawa.
Piękny mit Big Grin


Rafi
nie masz dobrej wiedzy, a przede wszytskim suration napisał: tłumaczy aż do chwili (rozumiem: wstecz od naszych czasów) tuz po t=0
Nie twierdzi się tez niczego o osobliwość o nieskończonej masie, gęstej i gorącej, ale o próżni kreującej materię

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 17 2010 12:24   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Rafi
Nie masz dobrej wiedzy, a przede wszytskim suration napisał: tłumaczy aż do chwili (rozumiem: wstecz od naszych czasów) tuz po t=0
Nie twierdzi się tez niczego o osobliwość o nieskończonej masie, gęstej i gorącej, ale o próżni kreującej materię[/p]

Jak to! Przecież nie ma przestrzeni bez osobliwości! Teoria Wielkiego Wybuchu nie mówi o ekspansji w przestrzeni/próżni ale mówi o ekspansji przestrzeni!
Nie, to ja już tego surationa nie rozumiemFrown

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 wrzesień 17 2010 16:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: Rafi+F

Rafi
Nie masz dobrej wiedzy, a przede wszytskim suration napisał: tłumaczy aż do chwili (rozumiem: wstecz od naszych czasów) tuz po t=0
Nie twierdzi się tez niczego o osobliwość o nieskończonej masie, gęstej i gorącej, ale o próżni kreującej materię


Jak to! Przecież nie ma przestrzeni bez osobliwości! Teoria Wielkiego Wybuchu nie mówi o ekspansji w przestrzeni/próżni ale mówi o ekspansji przestrzeni!
Nie, to ja już tego surationa nie rozumiemFrown[/p][/QUOTE]
Przed T=O Bóg - "próżnia (bez masy czasu i przestrzeni, ale...) kreująca materię"
T=O Stworzenie świata - Wielki wybuch
po T=0 ( tu pełna zgoda obu koncepcji) rozszerzanie się przestrzeni i przekształcanie się materii

Czy dobrze rozumiem?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 17 2010 17:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Quote by: suration

Quote by: Rafi+F


Az do powstania Wszechswiata, tlumaczy wszystko fizyka.
Właśnie nie tłumaczy Smile Jest wiele dziur, a teza wielkiego wybuchu jest ciągle tezą (założeniem ideologicznym Big Grin ).


Oj, dlatego napisalem, ze tlumaczy az do chwili powstania swiata, tuz do chwilki po t=0.


Ale właśnie nie tłumaczy wcale chili t=0 Smile Jest to teza! Wcale też nie wyjaśnia jak tak wielka materia miałaby się w chwili t=0 zgromadzić (założenie:była i tyle). Wiele założeń, wiele niewiadomych, ot nowoczesna mitologia Big Grin Bo czymże jest taka opowieść.
Na początku była osobliwość o nieskończonej masie, gęsta i gorąca. Pewnego dnia znudziła jej się egzystencja grawitacyjnej osobliwości i postanowiła stworzyć świat. Dając ze swego jestestwa pierwszego dnia stworzyła czas, przestrzeń, materię i dała im prawa jak mają na siebie oddziaływać. W ten sposób wielka osobliwość rozszerzając się dała życie nowym układom, a pewnego czasu wymieszała w tyglu kilka dziwnych związków (sama się zdziwiła skąd się wzięły) i powstało pierwsze prymitywne życie - przodek człowieka.
Do dziś wielka osobliwość rozszerza się w nieskończoność niosąc ze sobą czas, przestrzeń, materią i prawa .... i życie.
Piękny mit Big Grin


Rafi, z przykrością i niejakim zdumieniem stwierdzam, że odnosisz się lekceważąco do nauki. To Ty tworzysz mity na jej temat. To nieprawda, że "teza wielkiego wybuchu jest ciągle tezą (założeniem ideologicznym Big Grin ).", jak raczyłeś napisać.
To dobra teoria naukowa poparta wynikami obserwacji:
1. Mikrofalowego promieniowania reliktowego tła, będącego pozostałością po wysokiej temperaturze po BB - co przewiduje teoria, a za badania Penzias i Wilson otrzymali Nobla.
2. Przesunięcia widma galaktyk ku podczerwieni - efekt Dopplera - świadczącego o rozszerzaniu Wszechświata - zgodnie z prawem Hubble'a.

Teoria oparta na rozwiązaniach równań Einsteina, które właśnie przewidują istnienie wielkiej osobliwości na początku czasu.

Poza tym wspominasz coś chyba o rozszerzającej się wciąż osobliwości? Jeśli tak, to błądzisz, to już nie jest osobliwość.

Uwaga!
To ateiści kontestują teorię BB, nazywając ją ideologicznym mitem mającym dowieść aktu kreacji.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 17 2010 18:03   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Yaśmin, to są wszystko tylko poszlaki! Przyczyna może być zupełnie inna.
Czy sama idea wielkiej osobliwości nie jest fantastyczna (sama nazwa jest osobliwa)?

Poszlaki do istnienia Zeusa też były: gromy i błyskawice.

Zadam tobie takie pytanie: czy stawisz swoją duszę na to, że faktycznie tak powstał świat, że nauka już to rozszyfrowała?

Tak, odnoszę się dość lekceważąco nie tyle do nauki, co do wiary ludzi w naukę, szczególnie po tym jak na nagrobkach znalazłem epitafia typu profesor, dr hab i podobne. Patrząc wstecz na upadki i wzloty nauki, na pychę ludzką uważającą, że poznał daną dziedzinę, pychę obecną w każdym stuleciu, mam na tyle dystansu aby uważać, że w przyszłości nasi potomkowie podobnie będą patrzeć na nas.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 wrzesień 17 2010 18:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Dezerter


Przed T=O Bóg - "próżnia (bez masy czasu i przestrzeni, ale...) kreująca materię"
T=O Stworzenie świata - Wielki wybuch
po T=0 ( tu pełna zgoda obu koncepcji) rozszerzanie się przestrzeni i przekształcanie się materii

Czy dobrze rozumiem?



Prawie:
Nie ma: przed T=0 (jesli już to raczej metaT=0)
jest tylko T=0 Bóg / Próznia (niestety fizyczne pojęcie próżni nie jest równoznaczne z nicością) kulminujace w:
Stworzenie / Big Bang

oraz po T=0 rozszerzanie się materii i przestrzeni

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,17 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana