Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Pytanie prowokujące.
 |  Wersja do druku
Yasmin
 wrzesień 19 2010 11:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Quote by: suration

Rafi, prosta jest na przyklad styczna do kierunku ruchu kazdego ciala w kazdej chwili. I koniec dyskusji.

A jednak to pojęcie abstrakcyjne Smile Nigdzie nie występuje w naturze. Nawet jej nieskończoność nie występuje (wg BB przecież przestrzeń nie jest nieskończona).

Człowiek oglądając świat ma skłonności do jego uogólniania i upraszczania, tworzy abstrakcyjne figury (w szerokim sensie) aby ów świat opisać. I jako tako mu się sprawdza dopóki jest z tej dokładności zadowolony. Ba, nawet pojęcie zakrzywienia czasoprzestrzeni jest uproszczeniem!

Pzdr i dziękuję za cierpliwość. Jak widać powyżej niewielu przeczytało mnie ze zrozumieniem.


Wiesz według mnie brniesz coraz głębiej w bezsens. W ten sposób odrzucasz całą naukę i ludzkie poznanie, gdyż jest ono oparte na pojęciach abstrakcyjnych i wadliwie działającym umyśle. Kwestionujesz całą matematykę, bo wszystkie figury, liczby, zależności są abstrakcyjne. Kwestionujesz fizykę, bo obserwacje prowadzi wadliwy mózg, który wykorzystuje wadliwe narzędzia: wadliwe wzory i wadliwe mierniki.
Nikt nie obalił teorii względności i teorii BB, więc nie wiadomo czy są prawdziwe, bo dowody, to tylko przesłanki. Daj ludziom takie przesłanki na istnienie Boga, a nawrócisz najbardziej upartych ateistów. Ale tymczasem, to nie potrafisz nawet udowodnić, że sam istniejesz. Bo przecież Twoja fizyka kwantowa powiada, że Twoje składniki są w różnych miejscach z różnym prawdopodobieństwem w tym samym czasie i to względem tego samego układu, a więc jakby ich według Ciebie nie było.
Nie ma też toru Twojego ruchu i nie ma co się spierać czy idziesz po prostej.
Bóg nie stworzył świata uporządkowanym, co by dawało szansę badać ten porządek. który opisuje nauka i coraz lepszymi narzędziami, coraz lepiej poznawać. Skoro tak, to nie ma w nim racjonalności, nie stworzył zasad, więc wszystko dzieje się przypadkiem. W ogóle nie wiadomo czy stworzył świat, jak to się nasuwa niektórym wadliwym umysłom. W ogóle nie wiadomo czy istnieje, jak niektóre wadliwe umyły sądzą. Dziękuję Ci Rafi za wyjaśnienie tych złudzeń.

PS
Kwestionujesz również Objawienie, bo odczytuje go wadliwy umysł, a pojęcie Boga jest najczystszą abstrakcją.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 19 2010 12:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Rafi+F

Quote by: suration

Rafi, prosta jest na przyklad styczna do kierunku ruchu kazdego ciala w kazdej chwili. I koniec dyskusji.

A jednak to pojęcie abstrakcyjne Smile Nigdzie nie występuje w naturze. Nawet jej nieskończoność nie występuje (wg BB przecież przestrzeń nie jest nieskończona).

Człowiek oglądając świat ma skłonności do jego uogólniania i upraszczania, tworzy abstrakcyjne figury (w szerokim sensie) aby ów świat opisać. I jako tako mu się sprawdza dopóki jest z tej dokładności zadowolony. Ba, nawet pojęcie zakrzywienia czasoprzestrzeni jest uproszczeniem!

Pzdr i dziękuję za cierpliwość. Jak widać powyżej niewielu przeczytało mnie ze zrozumieniem.


Rafi, a według Ciebie przestrzeń jest nieskończona, czy nie jest nieskończona"
Sama teoria BB o ile mi wiadomo odnosi się do przeszłości Wszechświata, a nie jego stanu przyszłego czy obecnego, więc nie przesądza, czy jest on skończony.Istnieją trzy związane z nią klasyczne modele kosmologiczne,tylko jeden z nich zakłada, że Wszechświat nie jest nieskończony(jednak najnowsze pomiary WMAP parametru gęstości - omega tego nie potwierdzają, potwierdzają natomiast płaską geometrię Wszechświata - ale co to znaczy płaską dla Ciebie), więc też nie można powiedzieć, że nieskończoność nie istnieje.
Jeśli prosta nie istnieje, to w ogóle nie ma sensu mówić o jej skończoności, czy nieskończoności. Wtedy jednak i inne figury nie istnieją, nie istnieją też liczby, które są abstrakcją.. No co najwyżej może możesz policzyć cukierki w kieszeni, ale i to być może wadliwie. No i musisz zdefiniować sposób liczenia cukierków.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 19 2010 13:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: suration

Yasmin, jak czytam Twoje posty, to mam ochote Cie ucalowac! Wink

A wracajac do pytania, dlaczego Bog nie mialyby caly czas dzialac w naszym swiecie, to odpowiem, ze moglby, czemu nie. Jednak Jego obecnosci nie mozemy jak dotad zaobserwowac.


Dziękuję serdecznie raz jeszcze Suration,ale nie chwal dnia przed zachodem słońca. Smile Żebyś go nie musiał potem ganić.
Załóżmy, że Bóg stworzył świat, ale jest w nim odtąd nieobecny. Jak można się przekonać o obecności Boga w momencie powstawanie świata? Czy BB z zasady narzuca stworzenie przez Boga? Nie możemy sobie tego wyobrazić, ale może coś samo powstało z niczego bez przyczyny? Jeśli Bóg zaś stworzył tylko świat rzucając w niego atomy i prawa, to kim On jest, że nie obchodzi Go co stworzył, że się zabawił nami?

PS
Mnie też się dobrze czyta Twoje komentarze. Co będzie, gdy uwierzę, że masz rację w sprawie Boga??? Smile

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 20 2010 04:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Yasmin

Załóżmy, że Bóg stworzył świat, ale jest w nim odtąd nieobecny. Jak można się przekonać o obecności Boga w momencie powstawanie świata?


Nie mozna. I tu tki caly problem nauki oraz nadzieja dla religii. Dlatego mozemy pokojowo zyc obok siebie, bo nie poznamy calej prawdy nigdy. Moze to taka furtka pozostawiona przez Boga, bysmy mogli sie dogadac? (Gorzej, gdy oczywiste naukowe fakty sa podwazane przez ludzi zajmujacych sie religia a nie nauka, ale to inna sprawa).


Czy BB z zasady narzuca stworzenie przez Boga? Nie możemy sobie tego wyobrazić, ale może coś samo powstało z niczego bez przyczyny? Jeśli Bóg zaś stworzył tylko świat rzucając w niego atomy i prawa, to kim On jest, że nie obchodzi Go co stworzył, że się zabawił nami?
[/p]

Nie obchodzi Go, ale tylko pozornie. On, jako wszechmocny, wszystko mial zaplanowane w tym jednym ruch rzucajacym w przestrzen atomy. Czy wszechmocny bog musialby po takim rzucie, pozniej cos tam jeszcze poprawiac, wylapywac, sprawiac by polecialo w troche innym kierunku? No chyba nie.
BB nie narzuca, ze to Bog musial stworzyc swiat. Nie daje tez jasnej odpowiedzi na to jak to sie stalo. Skoro najtezsze umysly nie odkryly tego, zapewne i ja nie dam na to odpowiedzi. Podoba mi sie jednak hipoteza, ze w chwili BB nastapilo "przelanie sie" materii z innego "wszechswiata?" i utworzylo znany na Wszechswiat. Oczywiscie powstanie materii nadal jest zagadka, ale przynajmniej w naszym Wszechswiecie wszystko byloby wiadome. I nie ma sprzecznosci, ze cos powstalo z niczego. Zwyczajnie lub niezwyczajnie przelalo sie z innej czasoprzestrzeni. Smile

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 20 2010 08:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: suration

Quote by: Yasmin

Załóżmy, że Bóg stworzył świat, ale jest w nim odtąd nieobecny. Jak można się przekonać o obecności Boga w momencie powstawanie świata?


Nie mozna. I tu tki caly problem nauki oraz nadzieja dla religii. Dlatego mozemy pokojowo zyc obok siebie, bo nie poznamy calej prawdy nigdy. Moze to taka furtka pozostawiona przez Boga, bysmy mogli sie dogadac? (Gorzej, gdy oczywiste naukowe fakty sa podwazane przez ludzi zajmujacych sie religia a nie nauka, ale to inna sprawa).


Czy BB z zasady narzuca stworzenie przez Boga? Nie możemy sobie tego wyobrazić, ale może coś samo powstało z niczego bez przyczyny? Jeśli Bóg zaś stworzył tylko świat rzucając w niego atomy i prawa, to kim On jest, że nie obchodzi Go co stworzył, że się zabawił nami?


Nie obchodzi Go, ale tylko pozornie. On, jako wszechmocny, wszystko mial zaplanowane w tym jednym ruch rzucajacym w przestrzen atomy. Czy wszechmocny bog musialby po takim rzucie, pozniej cos tam jeszcze poprawiac, wylapywac, sprawiac by polecialo w troche innym kierunku? No chyba nie.
BB nie narzuca, ze to Bog musial stworzyc swiat. Nie daje tez jasnej odpowiedzi na to jak to sie stalo. Skoro najtezsze umysly nie odkryly tego, zapewne i ja nie dam na to odpowiedzi. Podoba mi sie jednak hipoteza, ze w chwili BB nastapilo "przelanie sie" materii z innego "wszechswiata?" i utworzylo znany na Wszechswiat. Oczywiscie powstanie materii nadal jest zagadka, ale przynajmniej w naszym Wszechswiecie wszystko byloby wiadome. I nie ma sprzecznosci, ze cos powstalo z niczego. Zwyczajnie lub niezwyczajnie przelalo sie z innej czasoprzestrzeni. Smile[/p][/QUOTE]
Myślisz, że Bóg mógł zostawić furtkę, żeby się ateiści dogadali z wierzącymi? Może. Smile
Żeby to jeszcze ateiści potrafili dyskutować, o tak jak Ty!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 20 2010 09:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Yasmin


Myślisz, że Bóg mógł zostawić furtkę, żeby się ateiści dogadali z wierzącymi? Może. Smile
Żeby to jeszcze ateiści potrafili dyskutować, o tak jak Ty!


Czesto mam gorsze dni i latwo puszczaja mi nerwy. Szczegolnie jak czytam jakies durnoty. Ale dzieki Tobie zrobilo sie ostatnio "naukowo", a ja lubie takie klimaty. Smile

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 20 2010 20:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: suration

Quote by: Yasmin


Myślisz, że Bóg mógł zostawić furtkę, żeby się ateiści dogadali z wierzącymi? Może. Smile
Żeby to jeszcze ateiści potrafili dyskutować, o tak jak Ty!


Czesto mam gorsze dni i latwo puszczaja mi nerwy. Szczegolnie jak czytam jakies durnoty. Ale dzieki Tobie zrobilo sie ostatnio "naukowo", a ja lubie takie klimaty. Smile



Jeśli lubisz ten temat, to może zniesiesz jeszcze jedną moją opowieść. Jaka hipoteza mi się podoba, a jest zgodna zarówno z modelem klasycznym - BB, jak o modelem kwantowej grawitacji nazwijmy go modelem Hawkinga. Mechanika kwantowa jest ciekawa, bo sięga tak bardzo w głąb materii, że aż na jej granice. Na granice materii i czystej informacji. Model kwantowo grawitacyjny Hawkinga wbrew jego deklaracjom mnie ukazuje naszą rzeczywistość z perspektywy ponadczasowej wieczności, czyli bliższej Bogu. Model BB, jest opisem tego samego świata, ale w rzeczywistości uwięzionej w rzeczywistym czasie. I tak poza rzeczywistym czasem widać wszystko i całą przeszłość i przyszłość jakby trwały i były jedną rzeczywistością już poznaną. Podobnie właśnie jak ją może widzieć Bóg. Tak więc zdarzenia takie jak BB nie są jakim wyjątkowym wyróżnionym punktem, początkiem istnienia świata. Także widać równie dobrze wszystkie zdarzenia. Oczywiście my widzimy z daleka i powierzchownie, a Bóg z dowolną dokładnością. Czy to jest dla Ciebie durnota, czy ciekawy klimat? Smile
O tym czytałam w ciekawej książce, ale było to jakiś czas temu, więc nie wiem czy moja opowieść jest wierna, czy trochę ubarwiona.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 21 2010 01:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Yasmin


Jeśli lubisz ten temat, to może zniesiesz jeszcze jedną moją opowieść. Jaka hipoteza mi się podoba, a jest zgodna zarówno z modelem klasycznym - BB, jak o modelem kwantowej grawitacji nazwijmy go modelem Hawkinga. Mechanika kwantowa jest ciekawa, bo sięga tak bardzo w głąb materii, że aż na jej granice. Na granice materii i czystej informacji. Model kwantowo grawitacyjny Hawkinga wbrew jego deklaracjom mnie ukazuje naszą rzeczywistość z perspektywy ponadczasowej wieczności, czyli bliższej Bogu. Model BB, jest opisem tego samego świata, ale w rzeczywistości uwięzionej w rzeczywistym czasie. I tak poza rzeczywistym czasem widać wszystko i całą przeszłość i przyszłość jakby trwały i były jedną rzeczywistością już poznaną. Podobnie właśnie jak ją może widzieć Bóg. Tak więc zdarzenia takie jak BB nie są jakim wyjątkowym wyróżnionym punktem, początkiem istnienia świata. Także widać równie dobrze wszystkie zdarzenia. Oczywiście my widzimy z daleka i powierzchownie, a Bóg z dowolną dokładnością. Czy to jest dla Ciebie durnota, czy ciekawy klimat? Smile
O tym czytałam w ciekawej książce, ale było to jakiś czas temu, więc nie wiem czy moja opowieść jest wierna, czy trochę ubarwiona.


Z pewnoscia jest to ciekawy temat. Troche jednak dla mnie trudny (musialem 3 razy przeczytac ten post, zeby cos troche zrozumiec...). Nie bardzo wiem, co moglbym jeszcze do tego dodac, ale jedno jest pewne - powinnismy z duza uwaga sluchac Hawkinga. "Dzieki" swemu kalectwu moze siegac umyslem tam, gdzie prawie cala reszta ludzi siegnac nie moze.

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 wrzesień 21 2010 03:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by: Rafi+F

Czy (nauka) kiedykolwiek opiszę materię w stanie w jakim był Jezus po zmartwychwstaniu (wszedł pomimo zamkniętych drzwi, nie był duchem i jeszcze głodny zjadł przy apostołach)?


Nauka ma problem z opisem tego, co sie dzieje pod czaszka o. Rydzyka, a co dopiero mierzyc sie ze zmartwychwstaniem Jezusa...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 21 2010 21:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: suration

Quote by: Yasmin


Jeśli lubisz ten temat, to może zniesiesz jeszcze jedną moją opowieść. Jaka hipoteza mi się podoba, a jest zgodna zarówno z modelem klasycznym - BB, jak o modelem kwantowej grawitacji nazwijmy go modelem Hawkinga. Mechanika kwantowa jest ciekawa, bo sięga tak bardzo w głąb materii, że aż na jej granice. Na granice materii i czystej informacji. Model kwantowo grawitacyjny Hawkinga wbrew jego deklaracjom mnie ukazuje naszą rzeczywistość z perspektywy ponadczasowej wieczności, czyli bliższej Bogu. Model BB, jest opisem tego samego świata, ale w rzeczywistości uwięzionej w rzeczywistym czasie. I tak poza rzeczywistym czasem widać wszystko i całą przeszłość i przyszłość jakby trwały i były jedną rzeczywistością już poznaną. Podobnie właśnie jak ją może widzieć Bóg. Tak więc zdarzenia takie jak BB nie są jakim wyjątkowym wyróżnionym punktem, początkiem istnienia świata. Także widać równie dobrze wszystkie zdarzenia. Oczywiście my widzimy z daleka i powierzchownie, a Bóg z dowolną dokładnością. Czy to jest dla Ciebie durnota, czy ciekawy klimat? Smile
O tym czytałam w ciekawej książce, ale było to jakiś czas temu, więc nie wiem czy moja opowieść jest wierna, czy trochę ubarwiona.


Z pewnoscia jest to ciekawy temat. Troche jednak dla mnie trudny (musialem 3 razy przeczytac ten post, zeby cos troche zrozumiec...). Nie bardzo wiem, co moglbym jeszcze do tego dodac, ale jedno jest pewne - powinnismy z duza uwaga sluchac Hawkinga. "Dzieki" swemu kalectwu moze siegac umyslem tam, gdzie prawie cala reszta ludzi siegnac nie moze.


To moja wina, że nie napisałam tego w jasny sposób. Może to zmęczenie, może nie powinnam pisać, gdy jestem w złej formie. Hawking jest świetnym fizykiem, ale teologiem, to już nie. SmileJego hipoteza wcale nie wyklucza miejsca dla Boga. Jego opis rzeczywistości pozaczasowej, to spojrzenie z Nieba. Opis klasyczny wynikający z równań Einsteina, to spojrzenie z naszej perspektywy. Ginie pozorna sprzeczność między wolną wolą człowieka, a wszechwiedzą Boga. Przemieszczamy się w innych rzeczywistościach. Bóg patrzy na nas z tego świata, gdzie nie ma problemu z kierunkiem czasu. My dokonujemy wolnego wyboru w każdej chwili, dla Boga, to "już się stało", On patrzy na to "z góry".
Kończę, bo widzę, że przynudzam. Smile) I się powtarzam. Smile
Pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 wrzesień 26 2010 18:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Pytanie prowokujące.
kontynuując z innej beczki - Moim zdanie. ale okazało się, że tylko moim Wink, życie z materii nieożywionej może stworzyć tylko Bóg - większość z was uważa, że stworzenie/człowiek również.
A co ze stworzeniem człowieka w postaci klona?
Czy to nie będzie dowodem na nieistnienie duszy? i na błędne poglądy wierzących, że człowiek to ciało + dusza?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 wrzesień 26 2010 21:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Dezerter

A co ze stworzeniem człowieka w postaci klona?
Czy to nie będzie dowodem na nieistnienie duszy? i na błędne poglądy wierzących, że człowiek to ciało + dusza?


już kiedyś o tym pisaliśmy: sklonowanie człowieka przez człowieka nie stoi w sprzeczności z tym, że to Bóg obdarza go duszą

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 wrzesień 26 2010 21:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: medieval_man

Quote by: Dezerter

A co ze stworzeniem człowieka w postaci klona?
Czy to nie będzie dowodem na nieistnienie duszy? i na błędne poglądy wierzących, że człowiek to ciało + dusza?


już kiedyś o tym pisaliśmy: sklonowanie człowieka przez człowieka nie stoi w sprzeczności z tym, że to Bóg obdarza go duszą


Czyli naukowiec ateista może powiedzieć:
"Będę jak Bóg a nawet więcej! zmuszę Boga do wykonania mojego polecenia - będzie mi posłuszny - ma dać mojemu stworzeniu duszę Twisted Evil
coś mi to nie pasuje - Rolling Eyes Confused
Nie takiego Boga znam z Biblii

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 wrzesień 26 2010 21:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Dezerter

Czyli naukowiec ateista może powiedzieć:
"Będę jak Bóg a nawet więcej! zmuszę Boga do wykonania mojego polecenia - będzie mi posłuszny - ma dać mojemu stworzeniu duszę Twisted Evil
coś mi to nie pasuje - Rolling Eyes Confused
Nie takiego Boga znam z Biblii



A myślisz, że współzyjąca ze sobą para myśli tak samo? "Zmuszamy Boga do dania duszy naszemu embrionowi"?
Laughing Out Loud

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 wrzesień 26 2010 22:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: medieval_man

Quote by: Dezerter

Czyli naukowiec ateista może powiedzieć:
"Będę jak Bóg a nawet więcej! zmuszę Boga do wykonania mojego polecenia - będzie mi posłuszny - ma dać mojemu stworzeniu duszę Twisted Evil
coś mi to nie pasuje - Rolling Eyes Confused
Nie takiego Boga znam z Biblii



A myślisz, że współzyjąca ze sobą para myśli tak samo? "Zmuszamy Boga do dania duszy naszemu embrionowi"?
Laughing Out Loud


Nie wiem co Cię tak śmieszy?
Oni robią to zgodnie z Bożym zaleceniem i błogosławieństwem, jak Bóg przykazał/zaplanował
To raczej Bóg zmusza - jak chcecie mieć dziecko to musicie współżyć
To wąż jednak nie kłamał - stajemy się jak bogowie?
Stworzenie staje się Stwórcom
ja się gubię...

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 wrzesień 28 2010 22:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: Pius

Quote by: Dezerter



To wąż jednak nie kłamał - stajemy się jak bogowie?
Stworzenie staje się Stwórcom
ja się gubię...



Zapytaj jakiegoś


zapytałem
pierwszy napotkany zasyczał ssss........

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 29 2010 00:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Dezerter

Quote by: medieval_man

Quote by: Dezerter

A co ze stworzeniem człowieka w postaci klona?
Czy to nie będzie dowodem na nieistnienie duszy? i na błędne poglądy wierzących, że człowiek to ciało + dusza?


już kiedyś o tym pisaliśmy: sklonowanie człowieka przez człowieka nie stoi w sprzeczności z tym, że to Bóg obdarza go duszą


Czyli naukowiec ateista może powiedzieć:
"Będę jak Bóg a nawet więcej! zmuszę Boga do wykonania mojego polecenia - będzie mi posłuszny - ma dać mojemu stworzeniu duszę Twisted Evil
coś mi to nie pasuje - Rolling Eyes Confused
Nie takiego Boga znam z Biblii


A może tak? Naukowiec ateista może pomyśleć: jeśli zmuszam Boga, by uczynił co ja chcę, to taki Bóg nie istnieje. A Bóg może pomyśleć tak: nie chcę tej duszy, to eksperyment się nie uda, a tę chcę stworzyć i niech ateista ruszy głową o co w tym chodzi. Co o tym myślisz?

A co do tej pary, to może ona różnie myśleć o dziecku.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 wrzesień 29 2010 11:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Dezerter

A co ze stworzeniem człowieka w postaci klona?
Czy to nie będzie dowodem na nieistnienie duszy? i na błędne poglądy wierzących, że człowiek to ciało + dusza?

człowiek=ciało fizyczne,ziemski namiot (2 Kor.5,1-9)
Ja=duch-umysł-dusza

Masz rację."człowiek to ciało + dusza"-"błędne poglądy" niektórych wierzących.
Ciało fizyczne bez naszego duchowego Ja jest martwe.
Czyli naukowiec ateista może powiedzieć:
"Będę jak Bóg a nawet więcej! zmuszę Boga do wykonania mojego polecenia - będzie mi posłuszny - ma dać mojemu stworzeniu duszę Twisted Evil
coś mi to nie pasuje
Mnie też nie pasuje.Bez duszy to się nic nie ruszy.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 wrzesień 29 2010 16:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: Yasmin

Quote by: Dezerter

Quote by: medieval_man

Quote by: Dezerter

A co ze stworzeniem człowieka w postaci klona?
Czy to nie będzie dowodem na nieistnienie duszy? i na błędne poglądy wierzących, że człowiek to ciało + dusza?


już kiedyś o tym pisaliśmy: sklonowanie człowieka przez człowieka nie stoi w sprzeczności z tym, że to Bóg obdarza go duszą


Czyli naukowiec ateista może powiedzieć:
"Będę jak Bóg a nawet więcej! zmuszę Boga do wykonania mojego polecenia - będzie mi posłuszny - ma dać mojemu stworzeniu duszę Twisted Evil
coś mi to nie pasuje - Rolling Eyes Confused
Nie takiego Boga znam z Biblii


A może tak? Naukowiec ateista może pomyśleć: jeśli zmuszam Boga, by uczynił co ja chcę, to taki Bóg nie istnieje. A Bóg może pomyśleć tak: nie chcę tej duszy, to eksperyment się nie uda, a tę chcę stworzyć i niech ateista ruszy głową o co w tym chodzi. Co o tym myślisz?
.


hmm... myślę, że ateista nie może wpływać na Boże plany - a te jakieś przecież są - myślisz, że Stwórca mówiąc "czyńcie ziemie sobie poddaną i rozmnażajcie się - miał na myśli ... klonowanie?!? - parafrazując - abyśmy byli jak bogowie i nigdy nie umierali
...takiego Jahwe znasz z Biblii Yasmin?
...ktokolwiek takiego zna? Confused

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 wrzesień 29 2010 17:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 390

Quote by: Dezerter


hmm... myślę, że ateista nie może wpływać na Boże plany - a te jakieś przecież są - myślisz, że Stwórca mówiąc "czyńcie ziemie sobie poddaną i rozmnażajcie się - miał na myśli ... klonowanie?!? - parafrazując - abyśmy byli jak bogowie i nigdy nie umierali
...takiego Jahwe znasz z Biblii Yasmin?
...ktokolwiek takiego zna? Confused


Chyba mnie nie zrozumiałeś. Nie napisałam, że ateista wpływa na plany Boga. Napisałam co myśli ateista, jak sobie uzasadnia Jego nieistnienie.

Bóg dał człowiekowi siłę i wolę, ale nie tak by pozbawiać siebie mocy. Nie my decydujemy i rozstrzygamy co jest Jego zamiarem. Jeśli dał człowiekowi wolną wolę, to dopuścił i złe wybory, ale nie znaczy, że one przeszkadzają Jego zamiarom. I, że nie może zła zamienić w dobro.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
konfolut
 styczeń 05 2011 14:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 70

Za istnieniem Boga przemawia naszego ego. Człowiek zawsze szukał kompana, ochrony, wszystkiego w jednym. Jednym z najbardziej paraliżujących strachów jest ten przed samotnością. Dzisiaj coraz rzadziej odwołujemy się do Boga, bo mamy wszelkie media (np. Internet) umożliwiające nam natychmiastowy kontakt z nawet nieznajomymi osobami więc poczucie samotności jest o wiele mniejsze niż kiedyś. Jak dobrze byłoby mieć towarzysza, który nie dość że słyszy nasze myśli, realizuje nasze marzenia to jeszcze nas kocha i zabierze do nieba, w którym będzie rewelacyjnie. Ja tak bym chciała. Chciałabym też umieć w to uwierzyć. Nie jestem jednak w stanie, bo nie było mi to rekombinacyjnie dane. Za istnieniem Boga przemawia nasza niewiedza, nasza nadpobudliwa skłonność do szukania znaków wszędzie, w każdym kapslu Tymbarka, w każdym opadniętym liściu i w każdym zachodzie słońca. Za istnieniem Boga przemawiamy my sami.

Przeciwko Bogu osobowemu, opisywanemu przez znane nam religie stoją one same. Zaprzeczając sobie sugerują jego brak wszelkiej mocy. Uwielbiając jego miłosierdzie i głosząc jaki to on nie jest wspaniały tworzą u każdej myślącej osoby grymas na twarzy- cierpienie niewinnych, szczególnie tych ledwo narodzonych, którzy nie mieli fizycznie możliwości nagrzeszyć. Obecny w naszym życiu biologiczny brak równości i sprawiedliwość wybierająca tylko najsilniejsze, co nie znaczy najlepsze według rozumienia religijnego, jednostki.

Przeciwko takiemu Bogu stoi nasz rozum. Skoro dany nam przez Boga to czemu analizując jego samego tak wielu z nas dochodzi do wniosku, że go nie ma? Wierzący powie- „wolna wola” a dla mnie wiara jest zbyt prosta i zbyt ułomna. Nie ma w niej wyzwań, nie ma w niej inteligencji. Pusta, ślepa wiara. Wiara jest lękliwa i ułomna. Przeciwko biblijnemu Bogu stoi nauka, ale o tym już pisać nie trzeba.

Moim zdaniem wszystko tkwi w głowie. Bo dla mnie Bogiem może być grawitacja i wszystkie inne siły fizyki w kompilacji z biochemią. Wzrusza mnie wschód i zachód słońca. Wzrusza mnie szum lasu i refleks słońca płynący na kojącej moją duszę fali. Po prostu nasz świat odbierany ludzkimi zmysłami. Jednak oczekiwanie od natury, że wujek wygra z rakiem, że Korea nie będzie w stanie wojennym i że dziura ozonowa ot tak zniknie to zbyt wiele.

Modlitwa sama w sobie do Boga nie ma sensu, ponieważ jest zbyt wiele konfliktów interesów. Turyści proszą o słońce do robienia pięknych zdjęć a rolnik prosi, żeby spadł deszcz.

Kiedyś wszystko co niewytłumaczalne tłumaczono Bogiem. Co silniejsze jednostki zauważyły, że przedstawiając Boga jako siłę i posługując się nią, można manipulować innymi. Stąd wzięły się takie terminy jak „bojaźń boża”, „grzech”. Nagle utworzono specjalnie normy. Jeżeli je łamano to automatycznie popełniano grzech. W czyim mniemaniu? W ludzkim. Przecież nie Boga.

Człowiek przesuwa granice poznania. Granice nie są stałe i prawie nigdy nie będzie tak, że zatrzyma się poznanie i będzie koniec- dotrzemy do czegoś niewytłumaczalnego. Nie. Stanie się tak dopiero, kiedy Ziemia przestanie istnieć a ludzie nie zdążą z niej uciec. Bóg jest czymś de facto niepotrzebnym dzisiaj. Jednak są ludzie, którzy jego wizją żyją. Jeden musi wyżyć się na rowerze czy posłuchać muzyki nad jeziorem a drugi będzie się modlić. Ani jedno ani drugie nie wyklucza istnienia Boga, ale też nie udowadnia jego istnienia.

Głównym problemem jest brak definicji Boga. Jeżeli nie wiemy co to jest to jak możemy o tym dyskutować? To czysta filozofia.

Zacznijmy więc od początku- czym jest Bóg?

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 styczeń 06 2011 18:49   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Za istnieniem Boga przemawia naszego ego. Człowiek zawsze szukał kompana, ochrony, wszystkiego w jednym. Jednym z najbardziej paraliżujących strachów jest ten przed samotnością. Dzisiaj coraz rzadziej odwołujemy się do Boga, bo mamy wszelkie media (np. Internet) umożliwiające nam natychmiastowy kontakt z nawet nieznajomymi osobami więc poczucie samotności jest o wiele mniejsze niż kiedyś. Jak dobrze byłoby mieć towarzysza, który nie dość że słyszy nasze myśli, realizuje nasze marzenia to jeszcze nas kocha i zabierze do nieba, w którym będzie rewelacyjnie.


A co to jest ego? - mniejsza z tym. Powróćmy do tematu.

Czy człowiek zawsze szukał kompana? ochrony? - hmm mi znana jest inna definicja człowieka. Wiem, że człowiek ma skłonności do ryzyka, altruizmu, podejmowania wolnych wyborów - nie ma to nic wspólnego z ochroną, a tym bardziej z szukaniem kompana.

Samotność powoduje że szukamy innych osób, z którymi kontakt pozwoli nam lepiej przeżyć życie. Oczywiście jest to myślenie życzeniowe. Człowiek nie szuka innych osób. Człowiek szuka szczęścia, a to może dawać nawet samotność, spokój, modlitwa etc. Nie wiem jak ty ale ja nie chce mieć towarzysza, który będzie podsłuchiwał moje myśli i spełniał moje życzenia, bo po prostu nie chce by jakikolwiek jegomość właził w moje życie osobiste. Bóg na pewno tego nie robi inaczej byłby tyranem. Z twojej wypowiedzi wynika, że masz zły obraz Boga chrześcijan.

Ja tak bym chciała. Chciałabym też umieć w to uwierzyć. Nie jestem jednak w stanie, bo nie było mi to rekombinacyjnie dane.


Hmm, może i tak, ale bardziej prawdopodobne, że ktoś próbował wcisnąć Ci koncepcję jakiegoś babilońskiego bożka-tyrana.

Za istnieniem Boga przemawia nasza niewiedza, nasza nadpobudliwa skłonność do szukania znaków wszędzie, w każdym kapslu Tymbarka, w każdym opadniętym liściu i w każdym zachodzie słońca. Za istnieniem Boga przemawiamy my sami.


To zdanie jest wewnętrznie sprzeczne. Skoro nie wiemy nic o istnieniu Boga to jakim cudem znamy pojęcia z nim związane i za nimi sami przemawiamy?

Przeciwko Bogu osobowemu, opisywanemu przez znane nam religie stoją one same. Zaprzeczając sobie sugerują jego brak wszelkiej mocy. Uwielbiając jego miłosierdzie i głosząc jaki to on nie jest wspaniały tworzą u każdej myślącej osoby grymas na twarzy- cierpienie niewinnych, szczególnie tych ledwo narodzonych, którzy nie mieli fizycznie możliwości nagrzeszyć. Obecny w naszym życiu biologiczny brak równości i sprawiedliwość wybierająca tylko najsilniejsze, co nie znaczy najlepsze według rozumienia religijnego, jednostki.


Ja znam taką jedną religie: Islam. Znam też inną; Materializm - perfidny i szatański kult chciwości i "świętego spokoju" w imieniu którego morduje się miliony dzieci na całym świecie, a także ludzi starszych.

Przeciwko takiemu Bogu stoi nasz rozum. Skoro dany nam przez Boga to czemu analizując jego samego tak wielu z nas dochodzi do wniosku, że go nie ma? Wierzący powie- „wolna wola” a dla mnie wiara jest zbyt prosta i zbyt ułomna. Nie ma w niej wyzwań, nie ma w niej inteligencji. Pusta, ślepa wiara. Wiara jest lękliwa i ułomna. Przeciwko biblijnemu Bogu stoi nauka, ale o tym już pisać nie trzeba.


Nie będę się wiele rozwodził nad tym fragmentem. Dodam tylko krótko, że każdy kto próbuje przeczyć istnieniu wolnego wyboru - wolnej woli, jest tyranem i totalniakiem. Chcesz żyć wedle wszystkich instynktów? żyj, twój wybór, ale nie zmuszaj do tego innych.

Moim zdaniem wszystko tkwi w głowie. Bo dla mnie Bogiem może być grawitacja i wszystkie inne siły fizyki w kompilacji z biochemią. Wzrusza mnie wschód i zachód słońca. Wzrusza mnie szum lasu i refleks słońca płynący na kojącej moją duszę fali. Po prostu nasz świat odbierany ludzkimi zmysłami. Jednak oczekiwanie od natury, że wujek wygra z rakiem, że Korea nie będzie w stanie wojennym i że dziura ozonowa ot tak zniknie to zbyt wiele.


Coś jakby próba opisania Boga uczuciami. Nie, to się nie powiedzie. Szukaj gdzie indziej. Jest fajne narzędzie, zwie się intuicja.
Natura ma fajne właściwości. Szczególnie znienawidzony CO2. Jeszcze parę lat i dzięki niemu możliwe będzie leczenie raka. Dziura ozonowa to oczywiście totalna bzdura, każdy wie, że czegoś takiego nie ma. A wojna w Korei? No cóż zdarza się. Najwidoczniej stanęły naprzeciw siebie dwie odmienne ideologie. Jak w 1939 Narodowa Demokracja w Polsce i Narodowy Socjalizm po stronie niemieckiej.

Modlitwa sama w sobie do Boga nie ma sensu, ponieważ jest zbyt wiele konfliktów interesów. Turyści proszą o słońce do robienia pięknych zdjęć a rolnik prosi, żeby spadł deszcz.


Modlitwa nie polega na prośbach. Polega na otwieraniu umysłu na działanie Boga.

Kiedyś wszystko co niewytłumaczalne tłumaczono Bogiem. Co silniejsze jednostki zauważyły, że przedstawiając Boga jako siłę i posługując się nią, można manipulować innymi. Stąd wzięły się takie terminy jak „bojaźń boża”, „grzech”. Nagle utworzono specjalnie normy. Jeżeli je łamano to automatycznie popełniano grzech. W czyim mniemaniu? W ludzkim. Przecież nie Boga.


Jako pasjonat historii czytałem wiele tekstów z przeszłości. Nigdy nie natrafiłem na to by ludzie cokolwiek tłumaczyli sobie Bogiem. Pojęcia grzechu i bojaźni bożej oznaczają zupełnie coś odmiennego niż napisałaś. A zestawienie ich z modelem Boga jako siły jest absurdalne, ponieważ nie ma takiej koncepcji w Chrześcijaństwie i nigdy nie było.

Człowiek przesuwa granice poznania. Granice nie są stałe i prawie nigdy nie będzie tak, że zatrzyma się poznanie i będzie koniec- dotrzemy do czegoś niewytłumaczalnego. Nie. Stanie się tak dopiero, kiedy Ziemia przestanie istnieć a ludzie nie zdążą z niej uciec. Bóg jest czymś de facto niepotrzebnym dzisiaj. Jednak są ludzie, którzy jego wizją żyją. Jeden musi wyżyć się na rowerze czy posłuchać muzyki nad jeziorem a drugi będzie się modlić. Ani jedno ani drugie nie wyklucza istnienia Boga, ale też nie udowadnia jego istnienia.


Fakt, człowiek przesuwa granice poznania jednak kiedyś ten pęd się wyczerpie. Wszechświat jest skończony, widać to szczególnie w przemijaniu. Skoro jest skończony to być może poznamy jego wszystkie tajemnice. Co wtedy nam zostanie poznawać?

Głównym problemem jest brak definicji Boga. Jeżeli nie wiemy co to jest to jak możemy o tym dyskutować? To czysta filozofia.


"Moje królestwo nie jest z tego świata", mówił Jezus. Nie ma definicji Boga i być nie może, właśnie przez wzgląd na słowa Jezusa. Nauką o Bogu a bardziej o Jego uczestnictwie w ludzkim życiu zajmuje się Teologia, nie Filozofia.

Zdrowia!

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,63 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana