Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Biblia zaprzecza "teorii ewolucji"!
 |  Wersja do druku
Miłujący prawdę
 luty 26 2011 21:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Quote by: Pius

żeby rozmawiać ze świadkami jehowy trzeba mieć nerwy ze stali....
raz przyszli do mnie, przywitałem ich pismem świętym w oryginale bardzo się ucieszyli ale powiedzieli, ze im do badania pisma wystarczy ich przeklad... ale moga dyskutać o dowolnym...


Co to znaczy w oryginale? Miałeś od Mojżesza wypożyczony egzemplarz? A może od Ezdrasza przepisywacza?
Oryginalne manuskrypty w językach hebrajskim i aramejskim spisywali ludzie będący Bożymi sekretarzami — zaczął je sporządzać Mojżesz w roku 1513 p.n.e., a ostatnich zapisów dokonano wkrótce po roku 443 p.n.e. O ile wiadomo, do dziś nie dotrwał żaden taki oryginał.

Quote by: Pius[p
no to standardowo zapytałem ich o słowa św.Szczepana gdy modli się: Panie Jezu przyjmij dusza mego, bo oni nie modlą się do Pana Jezusa, a wszystkie zwroty typu sw Tomasza: Pan moj i Bog moj odpierają, że kady jest bogiem... No ale ze słowami sw Szczepana nie potrafili sobie poradzic zaczeli się bulwersowac, ze ja im narzucam temat itp. Po 2 tygodniach przysłali mi jakiego speca ... typo mi opowiedział jakaś bajke w ktorą chyba sam nie wierzył, że tam się Jehowa pokazuje i sie szczepan modli się do Jehowy: Słowami Panie Jezu przyjmij ducha mego, bo on widzi Jezusa, nie no taki tani kit, ze bylem zażenowany... i pozniej powiedzial, ze nawet jak sie modli do Jezusa to nic, bo mogl sie mylic... To zapytałem go o pal, ze oni mowia, ze byl przywiazany, to o czym mowi wtedy sw Tomasz, że poki nie zobacz sladow po gwoździach i ze kiedys sami uważali, że na krzyżu umarl Pan Jezus. Powiedział, że to są szczegoly.... [/p]

Wynika z tego, co piszesz, że nie ze Świadkami Jehowy rozmawiałeś. Jeśli możesz to pisz odrobinę precyzyjniej, bo nijak nie jestem wstanie niektórych słów pojąć.
Gdy zobaczysz na czerwono podkreślony wyraz, to oznacza błąd i należy poprawić, do chwili gdy zniknie owo czerwone podkreślenie.

Quote by: Pius[p
Ogólnie osoba wykształcona orientująca się w realiach historycznych musi być jakoś zahipnotyzowana, żeby należeć do wspolnoty którą założył typo który 5 razy zmieniał religię i sprzedawał magiczne fasolki. Nie mówię już o wykształceniu filologicznym, bo ich tłumaczenie na jezyk polski z angielskiego to stek bzdur, sprytnie napisali z użyciem oryginały... tłumaczenie z tłumaczenia śmiech na sali........ [/p]

On nie założył religii. Myślę, że nie za bardzo wiesz o czym piszesz.
Mówisz o nowożytnej historii Świadków Jehowy, i rzeczywiście stanowi potężne świadectwo, iż Jehowa jest Panem Wszechwładnym.
Czy to rozumiesz o czym piszę?
Czytasz:
(Zachariasza 4:6) "Toteż on odezwał się i rzekł do mnie: „Oto słowo Jehowy do Zerubbabela, mówiące:
‚„Nie wojskiem, nie mocą, lecz moim duchem” — powiedział Jehowa Zastępów"
".
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
Andrzej
 luty 26 2011 21:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA

Czy to, że sobie cos "wypraszasz" zmienia w Twoim zrozumieniu Biblii?


Proszę o poprawne formułowanie zdań w języku polskim przed wypowiadaniem się na temat poprawności rozumienia Biblii... Cool
Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA


Nic. Widać wyraźnie, że Biblii nie znasz i że narzucasz swój punkt widzenia, w przeciwnym razie porozumiałbyś się z każdym Świadkiem Jehowy.
A widać nie wychodzi Ci to.


Zdaje sie, że próbujesz wyprowadzic mnie z równowagi.
Ja twierdzę, że Biblię znam.
Znam lepiej niż ci wszyscy świadkowie, którzy usiłowali mnie zindoktrynować, bo potrafiłem im wykazać, że znają tylko formulki z broszurek propgandowych a ja umię Biblię czytac i rozumieć po hebrajsku i po grecku, oraz interpretować ją w zgodzie z naukami biblijnymi a nie według własnego widzimisie.
Poza tym: czy można Biblię gorzej rozumiec niż fundamentaliści?
Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA


Ty dalej swoje.
Nauka kiedyś była zajęciem hobbystycznym, ktoś tam gdzieś zadawał sobie pytania i sam szukał na nie odpowiedzi.
Potem dopiero dojrzano potrzebę zorganizowanego szukania odpowiedzi na wiele pytań. Nauka jest wytworem ludzkim.
Gdy więc, przykładowo, naród Izraela prowadzony był przez Boga, otrzymał konkretne przepisy prawa, które musiał stosować, nawet gdyby nie znał i nie rozumiał uzasadnień takich jego postanowień.
Dzisiaj więc gdy czytasz pewne stwierdzenia biblijne, możesz pokusić się o sprawdzenie jaki one miały sens.
Tak było z tym królikiem jako przeżuwaczem. Zainteresowali się nim najpierw przeciwnicy Biblii, w ich mniemaniu był to istotny argument przeciw racjonalizmowi Biblii, jako dowód na kolejną sprzeczność.
Gdy jednak naukowiec, prawdziwy naukowiec, uczciwy naukowiec, tym tematem się zainteresował - potwierdził prawdomówność tych słów.
I to chciałem Tobie przedstawić, że ta sytuacja dotyczy wszelkich innych podobnych stwierdzeń - skoro są umieszczone w Biblii mają znaczenie fundamentalnej - nadrzędnej prawdy.
Zobacz na ten przykład:
(Powtórzonego Prawa 23:12-13) "I masz mieć ustronne miejsce poza obozem, i tam będziesz wychodził.
A wśród swych przyborów masz mieć kołek i gdy przykucniesz na zewnątrz, wykopiesz nim dołek i się odwrócisz, i przykryjesz swoje odchody
".


Ty dalej swoje....
Daj sobie spokój z pseudonaukowcem, ktory klasyfikuje króliki do przeżuwaczy... Mr. Green
Jesli interesują Cie w Biblii jej naukowe "osiągnięcia" to jestes po prostu fundamentalistą obrażającym Boga swoja bibliolatrią.
Co do odchodów i wskazan z Powtórzonego Prawa.
Czego chciałeś dowieść?
Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA


W kwestii korzystania z internetu, czy na ten temat wypowiedział sie Bóg, to jedynie zwrócę uwagę na ten zapis proroctwa Jezusa:
(Mateusza 24:14) "I ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec".
I nie mam tu żadnych wątpliwości, jeśli coś pomaga kontaktować się z ludźmi, to w tym celu należy z tego korzystać.
Świadkowie Jehowy wykorzystują wszelkie nowości techniki i wiedzy z różnych dziedzin, by głosić o Królestwie Bożym, o prawdzie - też tej na temat ewolucji itp., itd.
W wielu dziedzinach są pionierami.
Znasz historie wynalazku "kodeksu"?


Co oczywiście kłóci się z Twoimi wcześniejszymi stwierdzeniami. Gdyby Bóg chciał, aby rozwijać interet to powiedzialby o tym jednoznacznie. A Twoje cytaty zapokajają tylko twoją żdzę popisywania sie, lecz nie wymogi argumentacji.
Gdybyś byl naprawde naukowcem z tytułem doktora wiedziałbyś o tym.
Co ma do tego kodeks?
Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA



Niczego nie trzeba robić na siłę. Po co?
Musi to jedynie robić ten, kto na pierwszy rzut okiem tego nie widzi.
Ty nie widzisz, więc będziesz kwestionował zasadność.
Ale czy trzeba Tobie przypominać, że to Biblia została spisana przed narodzinami koncepcji ewolucji?
Czy ma to jakieś znaczenie?
Mądry człowiek, znający Boga i Biblię, tej głupiej koncepcji - przeciwników Boga i Biblii, nie brał w ogóle pod uwagę.
Śmiał się z niej i z jej twórców.
Obserwuje się pewien fenomen, który zaczął się od Darwina.
Bo co takiego zrobił Darwin?
„Darwin sprawił, że ateizm jest w pełni satysfakcjonujący intelektualnie”.
Nauka stała się dla ludzkości nową nadzieją na zbawienie.
Zadajmy pytanie: Czy duchowieństwo z czasów Darwina przeciwstawiało się jego koncepcji tak uwłaczającej Bogu?
Pewien profesor z uniwersytetu w Cambridge tak się na ten temat wypowiedział: „Początkowo teoria Darwina napotykała sprzeciw głównie ze strony przyrodników, kwestionujących dowody, nie zaś teologów, którzy by się powoływali na Pismo Święte”.
Ten sam uczony dalej dodaje: „Poza nielicznymi wyjątkami czołowi myśliciele chrześcijańscy w Wielkiej Brytanii i Ameryce dość szybko pogodzili się z ewolucją i darwinizmem”.
Sam Darwin do końca traktowany był wśród nich z wielkimi honorami.
Wielu duchownych dzisiejszego chrześcijaństwa traktuje ateistyczną teorię Darwina nieomal jak prawdę Ewangelii.
Taka jest prawda.


Jak widać nie dyskutujesz tylko próbujesz na tym forum indoktrynować. Nie stosujesz żadnych argumetów tylko wielomówstwo.

A wystarczy popatrzec tylko troche używając rozumu, by stwierdzić, że Bóg nie miał zamiaru dawać nam natchnionych pism po to, bysmy kłocili się o teorie naukowe.
Cały temat w Twoim wykonaniu jest bez sensu.

Biblia nie zparzecza teorii ewolucji.
Biblia nie popiera teorii ewolucji.

Biblia zajmuje sie innymi sprawami.
Niezrozumialymi przez fundamentalistów takich jak Ty.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
xxx
 luty 26 2011 22:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+kłamstwa


Co to znaczy w oryginale? Miałeś od Mojżesza wypożyczony egzemplarz? A może od Ezdrasza przepisywacza?
Oryginalne manuskrypty w językach hebrajskim i aramejskim spisywali ludzie będący Bożymi sekretarzami — zaczął je sporządzać Mojżesz w roku 1513 p.n.e., a ostatnich zapisów dokonano wkrótce po roku 443 p.n.e. O ile wiadomo, do dziś nie dotrwał żaden taki oryginał.


w oryginale znaczy w języku w którym zostały napisane.... Chodzi mi o NT, o wydanie krytyczne.
Quote by: Mi%B3uj%B1cy+kłamstwa
Wynika z tego, co piszesz, że nie ze Świadkami Jehowy rozmawiałeś. Jeśli możesz to pisz odrobinę precyzyjniej, bo nijak nie jestem wstanie niektórych słów pojąć.
Gdy zobaczysz na czerwono podkreślony wyraz, to oznacza błąd i należy poprawić, do chwili gdy zniknie owo czerwone podkreślenie.
[/p]


aha... postaram się... widzę, że lepiej wiesz z kim rozmawiałem.. Niestety to byli tzw. Świadkowie Jehowy często nawiedzali mnie ze swoimi nawiedzonymi pomysłami np. o dacie końca świata... Na szczęście po kilku zimnych nocach pod namiotami, zaprzestali swoich "obliczeń".

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+kłamstwa


On nie założył religii. Myślę, że nie za bardzo wiesz o czym piszesz.
Mówisz o nowożytnej historii Świadków Jehowy, i rzeczywiście stanowi potężne świadectwo, iż Jehowa jest Panem Wszechwładnym.
Czy to rozumiesz o czym piszę?
Czytasz:
(Zachariasza 4:6) "Toteż on odezwał się i rzekł do mnie: „Oto słowo Jehowy do Zerubbabela, mówiące:
‚„Nie wojskiem, nie mocą, lecz moim duchem” — powiedział Jehowa Zastępów"
".
Pozdrawiam



http://www.effatha.org.pl/czytelnia/ks02/r3.htm i http://www.brooklyn.org.pl/?action=runmodule&id=2&dzial=2

to, że takie wyznania jak świadkowie jehowy nie byłem przed panem Russellem wie każdy kto ma minimalne pojęcia o historii religii na świecie


co do Jehowy to po 1 nieładnie nadużywać imienia Pana Boga. Po 2 nieładnie je przeinaczać http://www.katolikos.republika.pl/jehowa.htm . Po 3 Pan Jezus nie używał tego Imienia (w sensie nie nazywał tak Boga Ojca) i też jest Panem Wszechwładnym http://www.brooklyn.org.pl/jana11gz.htm

obawiam się, że kolega jeśli nie jest jakimś bossem w tej grupie to ma zakaz czytania takich rzeczy... a szkoda, ODWAGI!!!!

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
Miłujący prawdę
 luty 27 2011 07:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Quote by: medieval_man


Zdaje sie, że próbujesz wyprowadzic mnie z równowagi.
Ja twierdzę, że Biblię znam.


Nie jest to moim celem, jeśli co, to Ty sam się denerwujesz. Ja jestem spokojny. A Biblii nie znasz!
Sam dostarczasz na to dowody swoimi wypowiedziami twierdząc, że Biblia nie zaprzecza ewolucji.

Quote by: medieval_man


Znam lepiej niż ci wszyscy świadkowie, którzy usiłowali mnie zindoktrynować, bo potrafiłem im wykazać, że znają tylko formulki z broszurek propgandowych a ja umię Biblię czytac i rozumieć po hebrajsku i po grecku, oraz interpretować ją w zgodzie z naukami biblijnymi a nie według własnego widzimisie.


Znasz ją tak jak znają katolicy czy inaczej przedstawiciele nominalnego chrześcijaństwa - kompletnie nie maja pojęcia jaki jest biblijny przekaz.
Uważają Jezusa za Boga, czcza Trójcę itp.,itd..
I zobacz mimo, że czytasz Biblię po hebrajsku i grecku. Bo czy to stawia Ciebie na równi i obok apostołów, tych co spisali owe Pisma?
Czy rozumiesz te słowa:
(Psalm 33:4-6) "Bo słowo Jehowy jest prostolinijne, a wszelkie jego dzieło dokonuje się w wierności.
Miłuje on prawość i sprawiedliwość. Pełna jest ziemia lojalnej życzliwości Jehowy.
Słowem Jehowy zostały uczynione niebiosa, a duchem jego ust cały ich zastęp"
?
Czy tu masz potwierdzenie Wielkiego Wybuchu?

Nie rozumiesz prostego zapisu:
(2 Tymoteusza 3:16-17) "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, 17 aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła".
A jeśli nie rozumiesz tego zapisu, to również nie poddajesz się w pełni pod wpływ słów tam zawartych. Tym zaś czynisz sobie wielką krzywdę.
Dlaczego? Bo rezygnujesz z pozytywnego wpływu jaki wywiera na ludzi prostolinijnych Słowo Boże:
(Hebrajczyków 4:12) "Bo słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą, i jest ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, i przenika aż do rozdzielenia duszy i ducha, a także stawów i ich szpiku, i jest zdolne rozeznać myśli i zamiary serca".
Dlatego mówisz i piszesz opinie sprzeczne z Biblią.

Quote by: medieval_man


Poza tym: czy można Biblię gorzej rozumiec niż fundamentaliści?


I kolejny dowód jak bardzo nie znasz tematu na który się wypowiadasz, gdy nazywasz Świadków Jehowy fundamentalistami!
Wybacz ale kompromitujesz się na całej linii.
Fundamentaliści, w przeciwieństwie do Świadków Jehowy, nie są prawdziwymi przyjaciółmi Biblii, bowiem przypisując sobie ścisłe trzymanie się Pisma Świętego, a zarazem nauczają tak niebiblijnych doktryn,
jak dogmat o Trójcy (porównaj to z Księgą Powtórzonego Prawa 6:4 i Jana 14:28),
nieśmiertelności duszy (Ezech. 18:4) i
ognia piekielnego (Jer. 7:31; Rzym. 6:23),
mówią, że ziemia została stworzona w ciągu sześciu 24-godzinnych dni, podczas gdy w samej Biblii używa się słowa „dzień” na oznaczenie okresów o różnej długości? (Porównaj 1 rozdział Księgi Rodzaju z Księgą Rodzaju 2:4 i 5:1, a także z 2 Piotra 3:8)?
Obstając przy takich naukach uchybiających Bogu, jak również przy literalnej interpretacji Biblii fundamentaliści osłabiają jej wpływ na umysły wielu ludzi.
Z tego co piszę wynika raczej, iż to Ty przebywasz w gronie fundamentalistów.

Quote by: medieval_man


Ty dalej swoje....
Daj sobie spokój z pseudonaukowcem, ktory klasyfikuje króliki do przeżuwaczy...
Jesli interesują Cie w Biblii jej naukowe "osiągnięcia" to jestes po prostu fundamentalistą obrażającym Boga swoja bibliolatrią.
Co do odchodów i wskazan z Powtórzonego Prawa.
Czego chciałeś dowieść?


Dlaczego? To ważna kwestia. Na ten temat wypowiedziała się Biblia, ten więc element, obok wielu innych, ma potwierdzać fakt, iż Biblia jest Słowem Boga.
A Słowo Boga jest prawdą - tak to potwierdził Jezus.
Przeanalizuj jeszcze kolejny raz swoje wypowiedzi w których używasz określenia "fundamentalizm" - nie rozumiesz go.
Co do wersetu wskazanego przeze mnie, to chciałem byś mi wyjaśnił jak rozumiesz te słowa w świetle dzisiejszej wiedzy i nauki.
Czy taki wymóg mógł uratować tych ludzi od śmierci? Jakiej śmierci?

Quote by: medieval_man


Co oczywiście kłóci się z Twoimi wcześniejszymi stwierdzeniami. Gdyby Bóg chciał, aby rozwijać interet to powiedzialby o tym jednoznacznie. A Twoje cytaty zapokajają tylko twoją żdzę popisywania sie, lecz nie wymogi argumentacji.
Gdybyś byl naprawde naukowcem z tytułem doktora wiedziałbyś o tym.
Co ma do tego kodeks?


Uciekasz w filozofię. Odpowiadaj prosto.
Kodeks - kolejna ważna rzecz zdecydowanie usprawniająca głoszenie.
Pisma przestały być spisywane na rulonach ale w formie kodeksu - czyli w formie książkowej - tak jak jest dziś..

Quote by: medieval_man


Jak widać nie dyskutujesz tylko próbujesz na tym forum indoktrynować. Nie stosujesz żadnych argumetów tylko wielomówstwo.


To informacje ze SłoWnika i Wikipedii na temat indoktrynaji:
Indoktrynować = natarczywie wpajać jakieś idee lub doktryny
Indoktrynacja – proces korzystający z propagandy w celu wpajania określonych ideologii, poglądów lub przekonań.
Określenie to stosowane jest na przykład w odniesieniu do działań systemu państwowego w krajach totalitarnych, czasem innych w sensie negatywnym (np. przez otoczenie i rodziców wpajanie "jedynej słusznej" religii). Istotną cechą indoktrynacji jest świadome pozbawianie wiedzy o kierunkach przeciwnych do promowanych.
Typowym przykładem stosowania indoktrynacji jest hitlerowska organizacja młodzieżowa Hitlerjugend. Również radziecki okupant na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej prowadził komunistyczną indoktrynację ludności. Polityka ta przyczyniła się do niszczenia śladów polskości na ziemiach dawnej Polski.
Skrajnym przykładem indoktrynacji jest system oświaty w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej, gdzie u dzieci w wieku kilku lat rozpoczyna się proces wychowywania w ideologii komunistycznej polegający m.in. na wprowadzaniu do placówek oświatowych przedmiotów typu "dzieciństwo wielkiego wodza".

Świadkowie Jehowy nie mają z tym nic wspólnego.
Rozmawiamy, głosimy w oparciu o Biblię.
Czy indoktrynacją nazwiesz to, co nakazał Jezus czynić swym uczniom:
(Mateusza 28:19-20) "Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego,
ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy”
"?

Quote by: medieval_man


A wystarczy popatrzec tylko troche używając rozumu, by stwierdzić, że Bóg nie miał zamiaru dawać nam natchnionych pism po to, bysmy kłocili się o teorie naukowe.
Cały temat w Twoim wykonaniu jest bez sensu.


To jedynie Twoje zdanie. Nie dostrzegasz jak bardzo Teoria Ewolucji przyczynia się do spadku autorytetu Boga, Jego religii i Biblii.
Na tym tle dochodziło i dochodzi do wielu nieporozumień, a wiele złego robi Kościół katolicki akceptując tę teorię.
W październiku 1996 roku papież Jan Paweł II oznajmił:
„Dziś, niemal pół wieku po wydaniu encykliki [Piusa XII], nowe odkrycia skłaniają do przyznania, że teoria ewolucji to coś więcej niż hipoteza.
Jest doprawdy godne uwagi, iż akceptuje ją coraz więcej naukowców”.
Historyk Lucio Villari nazywa to oświadczenie papieża „decydującym wyznaniem”.
W konserwatywnym dzienniku włoskim Il Giornale pojawił się nagłówek: „Papież twierdzi, że być może pochodzimy od małp”.
A według tygodnika Time wypowiedź papieża „świadczy o zaakceptowaniu przez Kościół teorii ewolucji”.
Wielu teologów katolickich uważa Biblię za „słowo ludzi”, a nie „słowo Boga” (1 Tesaloniczan 2:13; 2 Tymoteusza 3:16, 17).
Kościół katolicki poważniej traktuje wnioski współczesnych ewolucjonistów niż wypowiedzi Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, który potwierdził prawdziwość sprawozdania o stwarzaniu zamieszczonego w Księdze Rodzaju, mówiąc:
Czy nie czytaliście, że ten, który ich stworzył, od początku uczynił ich mężczyzną i kobietą?” (Mateusza 19:4).
Czyj pogląd twoim zdaniem bardziej się liczy?

Quote by: medieval_man


Biblia nie zparzecza teorii ewolucji.
Biblia nie popiera teorii ewolucji.
Biblia zajmuje sie innymi sprawami.
Niezrozumialymi przez fundamentalistów takich jak Ty.


Ty zaś naucz się patrzeć na Biblie jako na Słowo Boga. Czyli jak?
Otóż tak:
(Rzymian 15:4) "Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia,
abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję
".
Nie wiadomo, co ludzie odrzucający Boga jeszcze wymyślą!
Mając Biblię można wszystko i wszystkich łatwo zdemaskować, poznać ich niecne zamiary i odrzucić..
Biblia podaje receptę jak z jej treści najlepiej skorzystać. Zobacz:
(Przysłów 2:1-6) "Synu mój, jeśli przyjmiesz moje wypowiedzi i zachowasz u siebie moje przykazania,
aby swym uchem zwracać uwagę na mądrość, tak by skłonić serce ku rozeznaniu;
jeśli też przywołasz zrozumienie i wydasz głos za rozeznaniem,
jeśli będziesz tego szukał jak srebra i poszukiwał jak ukrytych skarbów,
to zrozumiesz bojaźń przed Jehową i znajdziesz poznanie Boga.
Gdyż Jehowa daje mądrość; z jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie
".

Quote by: Pius


aha... postaram się... widzę, że lepiej wiesz z kim rozmawiałem.. Niestety to byli tzw. Świadkowie Jehowy często nawiedzali mnie ze swoimi nawiedzonymi pomysłami np. o dacie końca świata... Na szczęście po kilku zimnych nocach pod namiotami, zaprzestali swoich "obliczeń".


Świadkowie Jehowy nie wskazują żadnej konkretnej daty. Tę jedynie zna Bóg. Twierdzisz, że znasz Biblię a ta wypowiedź Jezusa uszła Twojej uwagi:
O dniu owym i godzinie nie wie nikt — ani aniołowie niebios, ani Syn, tylko sam Ojciec” - sprawdź i przeczytaj Mateusza 24:3-36; Marka 13:3-32.
Nie musimy dokładnie wiedzieć, kiedy rozegrają się poszczególne wydarzenia. Wielki ucisk i Armagedon musi przyjść.
Zamiast się więc zajmować obliczaniem dat, pamiętamy o tym, żeby czuwać, pielęgnować silną wiarę i być zajęci służbą dla Jehowy.
Jezus zakończył swe proroctwo:
Stale baczcie, wciąż czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy jest wyznaczony czas. (...) Czuwajcie (...) Co mówię wam, mówię wszystkim: Czuwajcie” (Marka 13:33-37). Musimy zachowywać czujność!
Czytasz: (Rzymian 13:11-13) "Czyńcie to także, gdyż znacie porę, że już nastała godzina, abyście się przebudzili ze snu, bo teraz nasze wybawienie jest bliżej niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc bardzo się posunęła; dzień się przybliżył.
Odłóżmy więc uczynki typowe dla ciemności, a nałóżmy oręż światła. Chodźmy przyzwoicie jak za dnia, nie w hulankach i pijatykach, nie w niedozwolonym współżyciu i rozpasaniu, nie w waśni i zazdrości
".

Quote by: Pius

to, że takie wyznania jak świadkowie jehowy nie byłem przed panem Russellem wie każdy kto ma minimalne pojęcia o historii religii na świecie


Mylisz się i to na całej linii. Określenie swych wiernych jako swych Świadków, Jehowa Bóg sam podał.
Jehowa się nie zmienił i Jego wymagania w stosunku do członków swego ludu nie zmieniły się. Określenie Świadek Jehowy to najwłaściwsze określenie dla wiernych i lojalnych sług Boga. Zobacz i przeczytaj Hebrajczyków 11 rozdział cały, gdzie znajdziesz przykłady osób - Świadków Boga Jehowy i dalej przeczytaj 12:1,2:
(Hebrajczyków 12:1-2) "Skoro więc otacza nas tak wielki obłok świadków, my też odłóżmy wszelki ciężar i grzech, który nas łatwo omotuje, i biegnijmy wytrwale w wyznaczonym nam wyścigu,
uważnie wpatrując się w Naczelnego Pełnomocnika i Udoskonaliciela naszej wiary, Jezusa. Dla zgotowanej mu radości zniósł on pal męki, gardząc hańbą, i zasiadł po prawicy tronu Boga
".
Nie ma wątpliwości, skoro pierwszym Świadkiem na ziemi z ludzi to Abel.

Quote by: Pius

co do Jehowy to po 1 nieładnie nadużywać imienia Pana Boga. Po 2 nieładnie je przeinaczać http://www.katolikos.republika.pl/jehowa.htm . Po 3 Pan Jezus nie używał tego Imienia (w sensie nie nazywał tak Boga Ojca) i też jest Panem Wszechwładnym http://www.brooklyn.org.pl/jana11gz.htm
obawiam się, że kolega jeśli nie jest jakimś bossem w tej grupie to ma zakaz czytania takich rzeczy... a szkoda, ODWAGI!!!!


Znam te wszystkie rzeczy bardzo dobrze.
Określam te zapisy jako głosy papug, gdyż bezmyślnie są powielane bez zrozumienia i własnego zaangażowania.
Z takimi rozmawiam od 15 lat. Żal mi ich tylko, prawda jest przed ich oczami a jej nie widzą.
Czytasz:
(Powtórzonego Prawa 30:11-16) „Bo to przykazanie, które ci dzisiaj nakazuję, nie jest dla ciebie zbyt trudne ani nie jest daleko.
Nie jest w niebiosach, by trzeba było mówić: ‚Kto nam wstąpi do niebios i weźmie je dla nas, aby je nam dać do słuchania, żebyśmy mogli je spełniać?’
Nie jest też za morzem, by trzeba było mówić: ‚Kto się nam przeprawi za morze i weźmie je dla nas, aby je nam dać do słuchania, żebyśmy je mogli spełniać?’
Bo to słowo jest bardzo blisko ciebie, w twoich ustach i w twoim sercu, żebyś je spełniał. 15 „Oto ja dzisiaj kładę przed tobą życie i dobro oraz śmierć i zło. 16 [Jeśli będziesz słuchał przykazań Jehowy, twego Boga], które ci dzisiaj nakazuję, byś miłował Jehowę, twego Boga, chodził jego drogami oraz zachowywał jego przykazania i ustawy oraz jego sądownicze rozstrzygnięcia, to na pewno pozostaniesz przy życiu i się rozmnożysz, a Jehowa, twój Bóg, będzie ci błogosławił w ziemi, do której idziesz, by wziąć ją w posiadanie
".
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
Andrzej
 luty 27 2011 14:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

W zasadzie to nie ma o czym z Toba dyskutować. I nie ma to najmjiejszego sensu.
Pozostańmy przy swoich opiniach i swoich sposobach interpretowania Biblii.
Jednak przejawem skrajnej pychy z Twojej strony jest wygłaszanie o mnie opinii, że ja nie znam Biblii, skoro rozumiem ją inaczej niż Ty.

Nazywam Cie fundamentalistą ponieważ przy interpretowaniu Biblii nie bierzesz pod uwagę:

- czym tak naprawdę jest Biblia i na czym polega natchnienie
- w jakim kontekście kulturowym dany tekst biblijny powstał i jaki poziom ówczesnej wiedzy miał wplyw na sposób wyrażenia tresci natchnionych
- jaki jest wpływy użytych przez hagiografów gatunków literackich i środków stylistycznych na przekaz biblijny
- jaka jest relacja pomiędzy ludzką częścią przekazu biblijnego (język, styl, gatunek, kontekst historyzny i kulturowy) a treściami natchnionymi

Ujawniłeś to otwierając ten temat, w którym pierwszy rozdział Księgi Rozdziału interpetujesz dosłownie tak jakby spisujący ten tekst (rzekomo Mojżesz) był przy tym i widział, albo otrzymal faks od Boga, który uznał, że dla Mojżesza najistotniejszą rzeczą będzie nabycie wiedzu co do technicznej strony powstawania kosmosu.
Nie bierzezz pod uwagę zupełnie, że ten rozdział to tylko zapis judaistycznej (ba nawet przedjudaistycznej) kosmogonii, ktora zapisującemu te słowa posłużyła jako pewne tło, dla ukazania prawd natchionych odoszących się do potęgi Boga.

Nie będe spierał sie z Tobą co Jezusa czy Trójcy. To nie ten temat. Zasygnalizuje jedynie, że to właśnie osoby o fundamentalistycznych poglądach odrzucają wiare w boskość Jezusa i w istnienie trzech Osób Bozych w Trójcy (bo tego nie ma w Biblii, nie jest napisane dosłownie)

Chcesz potwierdzenia Wielkiego Wybuchu w Biblii?
Proszę:
Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.
(W swej głowie Bóg stworzył świat duchowy i świat materialny)
Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.
(Świat materialny stanowił pierwotną próżnię. Pojawił się w czasoprzestrzeni nie posiadającej żadnej osobliwości, która tworzyłaby jego granice czy brzegi. - Stephen Hawking. W czasie, nazwanym okresem Plancka, materia jest bardzo gęsta, bardzo gorąca i nieprzejrzysta zarazem, niczym papka obdarzona tak potężną energią, iż cząsteczki nie są w stanie istnieć w niej w jakikolwiek stabilny sposób. Pojawiają się one i znikają prawie jednocześnie na wskutek tego, iż każda z cząsteczek ulega anihilacji po spotkaniu ze swoją własną antyczasteczką. Papka ta, zawierająca w sobie zalążki całego przyszłego wszechświata, której zbadanie byłoby niewątpliwie pasjonujące, pozostanie jednak niestety na zawsze poza wszelką możliwością naszego poznania)
Wtedy Bóg rzekł: "Niechaj się stanie światłość!" I stała się światłość
(Na samym początku, wszechświat powstaje z nicości. Z nierozróżnialnego fermentu kwantowej energii bąble pustej przestrzeni zaczęły nadymać się w coraz bardziej przyspieszonym rytmie doprowadzając do powstania olbrzymich rezerw energii. Ta fałszywa próżnia, wypełniona energią była niestabilna i w związku z tym przeskoczyła, przemieniając energię w ciepło a każdy z bąbli w ognistą kulę. Faza inflacyjna zostaje zatrzymana, lecz rozpoczyna się Wielki Wybuch .- Paul Davies - fizyk. Co spowodowało takie imponujące zjawisko inflacji i nadało światy jego fantastyczną energię? Fizycy odpowiadają na to: spontaniczne "złamanie symetrii" czasoprzestrzeni)

Popatrz: fizyczy odkryli to dopiero niedawno, a Biblia mówiła o tym już kilak tycięcy lat temu! Fantastyczne, prawda?

Podoba mi sie Twój cytat z Tymoteusza: Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości,. Dlaczego jednak nie widze tam: pożyteczne do nauczania teorii naukowych?Słowo "nauczanie" (pros didaskalia) w grece ma inne znaczenie niż wspólczesna "nauka". Porównaj sobie w Strongu G1319
Tak więc nie chodzi o to, że Biblia jest dobra dla rozstrzygania spraw "naukowych" we współczesnym znaczeniu, lecz do "nauki wiary".
Stąd mój wywod wyżej co do Wielkiego Wybuchu możesz odrzucić. Nie upieram się, że autor biblijny chciał nam móiwc o Wielkim Wybuchu, Tak samo jak nie wierze, i nikt rozsadny nie wierzy, że autor biblijny chciał nas przestrzec przed teorią ewolucji...

I tyle ode mnie.

Cała reszta jest kłótnią na zasadzie "strzyżono czy golono?"

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
xxx
 luty 27 2011 14:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA


Świadkowie Jehowy nie wskazują żadnej konkretnej daty. Tę jedynie zna Bóg. Twierdzisz, że znasz Biblię a ta wypowiedź Jezusa uszła Twojej uwagi:
O dniu owym i godzinie nie wie nikt — ani aniołowie niebios, ani Syn, tylko sam Ojciec” - sprawdź i przeczytaj Mateusza 24:3-36; Marka 13:3-32.
Nie musimy dokładnie wiedzieć, kiedy rozegrają się poszczególne wydarzenia. Wielki ucisk i Armagedon musi przyjść.
Zamiast się więc zajmować obliczaniem dat, pamiętamy o tym, żeby czuwać, pielęgnować silną wiarę i być zajęci służbą dla Jehowy.
Jezus zakończył swe proroctwo:
Stale baczcie, wciąż czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy jest wyznaczony czas. (...) Czuwajcie (...) Co mówię wam, mówię wszystkim: Czuwajcie” (Marka 13:33-37). Musimy zachowywać czujność!
Czytasz: (Rzymian 13:11-13) "Czyńcie to także, gdyż znacie porę, że już nastała godzina, abyście się przebudzili ze snu, bo teraz nasze wybawienie jest bliżej niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc bardzo się posunęła; dzień się przybliżył.
Odłóżmy więc uczynki typowe dla ciemności, a nałóżmy oręż światła. Chodźmy przyzwoicie jak za dnia, nie w hulankach i pijatykach, nie w niedozwolonym współżyciu i rozpasaniu, nie w waśni i zazdrości
".


[/p]
'

człowieku nie kłam pamiętam jeszcze to dokładnie, to że teraz zaprzestaliście tego zabobony to nie znaczy, że ludzie zapomną.... Przewiało was pod namiotami np. na Ślęży jak koczowaliście czekając na koniec świata i wam się odwidziało, nie obchodzi mnie co jest w PS, bo to wiem, obchodzi mnie jak ŚJ to wypaczają!
Poniżej prezentujemy listę kilkunastu bardziej głośnych "końców":

1874. - W tym roku, według obliczeń adwentystów, miał przyjść powtórnie na ziemię Chrystus. W dwa lata po tej dacie adwentysta Nelson H. Barbour zdołał przekonać C.T. Russella o rzeczywistym, lecz niewidzialnym przyjściu Pana i Jego duchowej obecności na ziemi. Tę datę będzie jeszcze uznawał przez pewien czas drugi prezydent Świadków Jehowy, „Sędzia" J.F. Rutherford. „Sędzia" zmodyfikuje później chronologię Russella i zastąpi rok 1874 rokiem 1914 (przesunie całe jego obliczenia o 40 lat).
1878. - Russell i jego zwolennicy (Badacze Pisma Świętego) oczekiwali własnego „końca". 9 kwietnia tego roku mieli oni dostąpić „przemiany w istoty duchowe" i być przeniesieni do nieba („porwani na obłoki").
1881. - Począwszy od grudnia ubiegłego roku Russell zapowiada na łamach „Strażnicy" kolejne wniebowzięcie swoich zwolenników, które ma nastąpić w październiku tego roku.1914. - Z tym rokiem Russell i jego Badacze wiązali największe nadzieje. Chronologia biblijna, opracowana przez Russella, kończyła się na tej dacie i otwierała drogę tysiącletniemu Królestwu Bożemu. Do tego więc roku miały być zniszczone wszystkie religie i systemy polityczne świata. Na ziemi mieli pojawić się zmartwychwstali patriarchowie ze Starego Testamentu: Abraham, Dawid i inni.
1915. - Po niepowodzeniu roku 1914, Russell przenosi obietnice na ten rok i tłumaczy zwłokę Jehowy Jego miłosierdziem nad światem!
1918. - Jest to ostatnia data, którą zdążył jeszcze wyznaczyć Russell. Śmierć zaoszczędziła mu kolejnego rozczarowania (zm. w 1916). Dopiero po jego śmierci otworzyły się oczy wielu jego zwolennikom, którzy zorientowali się, że dali się uwieść fałszywemu prorokowi. Dla sekty nastały najtrudniejsze chwile i niektórzy z jej członków sądzili, że jej koniec jest bliski.
1925. - W książce Miliony z obecnie żyjących nie umrą! (1920) Rutherford, następca Russella i właściwy twórca Świadków Jehowy, zapowiada na ten rok koniec świata i zmartwychwstanie patriarchów ze Starego Testamentu. Pomimo, że patriarchowie nie zmartwychwstali w 1925 r., dalej podtrzymywał swoje proroctwo i nakazał wybudowanie dla nich pałacyku (wspomniany wcześniej Beth-Sarim, czyli „Dom Książąt") w San Diego. Po jego śmierci (zmarł w tymże pałacyku w 1942 r.) Świadkowie Jehowy szybko Dom Książąt sprzedali, aby pozbyć się tego tak niewygodnego dla nich „świadka" fałszywego proroctwa ich byłego prezydenta.
1972. - Trzeci prezydent sekty, N.H. Knorr, był znacznie ostrożniejszy w wyznaczaniu dat końca świata. Ale i on nie oparł się pokusie odegrania roli proroka. W książce Prawda was wyzwoli (1943) wskazał na rok 1972, w którym ma upłynąć 6 tys. lat istnienia człowieka na ziemi (Russell nauczał, że było to w 1874 r.). Po kilku latach zmienił stanowisko i datę końca ustalił na rok 1975.
1975. - Kampania propagandowa związana z tą datą końca świata rozpoczęła się już w 1966 r. Od tego roku „Strażnica" publikuje artykuły pod znamiennymi tytułami, np. „Dlaczego oczekujesz roku 1975?", „Mądre spożytkowanie czasu, jaki jeszcze pozostał". Nadzieje, jakie wiązano z tą datą, były wśród Świadków Jehowy tak ogromne, że po niespełnieniu się obietnicy blisko milion zawiedzionych członków sekty porzuciło jej szeregi!
1984 (1994). - F.W. Franz, następca Knorra na fotelu prezydenckim, podsunął Świadkom Jehowy myśl o możliwym końcu świata w roku 1984 albo w 1994. Oparł się na psalmie 90, który mówi o 70 lub 80 latach życia człowieka i połączył te lata z tak drogim wówczas dla Świadków Jehowy rokiem 1914 (nauczano, że Chrystus mówiąc o „pokoleniu, które nie przeminie, aż się to wszystko stanie" [Mł 24, 34], myślał o roku 1914). Proste sumowanie prowadzi nas do dwóch kolejnych dat końca świata! '
2000. - Miał to być rok „graniczny". Na przykład prezydent N.H. Knorr uczył: „Mówi ona [Biblia] jednak także i o tym, że pewna grupa ludzi [tj. Świadkowie Jehowy] miała obwieszczać sprawiedliwe rządy Boże, nadto mówi o wojnie, którą Bóg ma prowadzić przeciwko wszelkiemu złu, o raju, w który ma być przekształcona cała ziemia, oraz o tym, że w owym raju nie będzie śmierci. Wszystko to według Biblii, ma się urzeczywistnić w XX wieku" („Przebudźcie się!" 11/1960, s. 12)158. Na zakończenie przytoczmy słowa Chrystusa, który przestrzegał uczniów przed fałszywymi nauczycielami i prorokami, którzy będą w Jego imię (P 354: „[Świadkowie Jehowy są] obowiązani świadczyć o Jezusie") usiłowali wprowadzić ich w błąd: „Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: «Ja jestem», oraz «Nadszedł czas». Nie chodźcie za nimi!" (Łk 21, 8; por. Mt 24, 23-27).















Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA

Mylisz się i to na całej linii. Określenie swych wiernych jako swych Świadków, Jehowa Bóg sam podał.
Jehowa się nie zmienił i Jego wymagania w stosunku do członków swego ludu nie zmieniły się. Określenie Świadek Jehowy to najwłaściwsze określenie dla wiernych i lojalnych sług Boga. Zobacz i przeczytaj Hebrajczyków 11 rozdział cały, gdzie znajdziesz przykłady osób - Świadków Boga Jehowy i dalej przeczytaj 12:1,2:
(Hebrajczyków 12:1-2) "Skoro więc otacza nas tak wielki obłok świadków, my też odłóżmy wszelki ciężar i grzech, który nas łatwo omotuje, i biegnijmy wytrwale w wyznaczonym nam wyścigu,
uważnie wpatrując się w Naczelnego Pełnomocnika i Udoskonaliciela naszej wiary, Jezusa. Dla zgotowanej mu radości zniósł on pal męki, gardząc hańbą, i zasiadł po prawicy tronu Boga
".
Nie ma wątpliwości, skoro pierwszym Świadkiem na ziemi z ludzi to Abel.

[/p]
'


Proszę Cię używaj mózgu, co z tego, ze kogos określano świadkiem, chodzi mi o system waszych wierzeń, wcześniej takiego czegoś nie było. Resztą szybko inkwizycja by sobie z wami poradziła.




Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA


Znam te wszystkie rzeczy bardzo dobrze.
Określam te zapisy jako głosy papug, gdyż bezmyślnie są powielane bez zrozumienia i własnego zaangażowania.
Z takimi rozmawiam od 15 lat. Żal mi ich tylko, prawda jest przed ich oczami a jej nie widzą.
Czytasz:
(Powtórzonego Prawa 30:11-16) „Bo to przykazanie, które ci dzisiaj nakazuję, nie jest dla ciebie zbyt trudne ani nie jest daleko.
Nie jest w niebiosach, by trzeba było mówić: ‚Kto nam wstąpi do niebios i weźmie je dla nas, aby je nam dać do słuchania, żebyśmy mogli je spełniać?’
Nie jest też za morzem, by trzeba było mówić: ‚Kto się nam przeprawi za morze i weźmie je dla nas, aby je nam dać do słuchania, żebyśmy je mogli spełniać?’
Bo to słowo jest bardzo blisko ciebie, w twoich ustach i w twoim sercu, żebyś je spełniał. 15 „Oto ja dzisiaj kładę przed tobą życie i dobro oraz śmierć i zło. 16 [Jeśli będziesz słuchał przykazań Jehowy, twego Boga], które ci dzisiaj nakazuję, byś miłował Jehowę, twego Boga, chodził jego drogami oraz zachowywał jego przykazania i ustawy oraz jego sądownicze rozstrzygnięcia, to na pewno pozostaniesz przy życiu i się rozmnożysz, a Jehowa, twój Bóg, będzie ci błogosławił w ziemi, do której idziesz, by wziąć ją w posiadanie
".
Pozdrawiam[/p]
'


Znów objawiasz swoją selektywną znajmosc sfałszowanego PS... gdybyś znał całe bys nie byl w sekcie świadków jehowy. Skoro znasz dobrze te argumenty to się ustosunkuj do tego, a nie zawalasz nas cytatami niezwiązanymi z tematem i bredniami. Ciekawi mnie czy znasz hebrajski i greke, że twierdzisz, że to bzdury.

dla mnie EOT, gada się z Tobą jak ze Świadkiem Jehowy, wyprany mozg i tyle, zero refleksji, formułkowa wyuczona odpowiedz, pomodle się tyle mogę zrobić

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
LuTom
 luty 28 2011 09:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Wiesz co, nie rozumiesz zapisów Biblii, bo ich nie znasz. Znasz jedynie jakąś wersję biblii dla świadków Jehowy. Sam dostarczasz na to dowody swoimi wypowiedziami. Znasz ją tak jak znają świadkowie albo fundamentaliści - kompletnie nie mają pojęcia jaki jest biblijny przekaz. Przeanalizuj jeszcze kolejny raz swoje wypowiedzi. Nie dostrzegasz jak bardzo przyczyniają się one do spadku autorytetu Boga, Jego religii i Biblii? Mając Biblię (tę prawdziwą, a nie jakieś dziwne wersje) można wszystko i wszystkich łatwo zdemaskować, poznać ich niecne zamiary i odrzucić. Szatan przybiera różne postaci, a z tego co czytam w tym wątku, to może przyjąć nawet postać zagorzałego świadka "przyjaciela Biblii". Znam te rzeczy bardzo dobrze. Określam je jako głosy papug, gdyż bezmyślnie są powielane bez zrozumienia i własnego zaangażowania. To smutne, bo mają prawdę przed oczami ale jej nie widzą. Być może zbyt mocno zostali już zindoktrynowani , może za dużo Strażnicy a za mało prawdziwej Biblii czytają? Nie wiem. Jeżeli chcesz uratować swoją duszę, to weź to sobie do serca i czym prędzej wyjdź z tej sekty. Pius nawet napisał, że chetnie się za ciebie pomodli. Za jedno jestem ci wdzięczny. Za pokazanie na swoim przykładzie jak głęboko można zindoktrynować człowieka . Okazuje się, że nawet ludzie po studiach (kiedyś był to pewien wyznacznik inteligencji) dają się omamiać liderom Świadków Jehowy.

===

 
 Profil   Email 
karol_dabrowski
 luty 28 2011 20:59   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

To może żeby było ciekawiej - może ktos napisze jak pogląd na sprawe przedstawiał się w historii? Jak wiemy Kościół rzymskokatolicki miał kiedyś inne zdanie na temat niż posiada aktualnie. A nawiasem czy w ogóle Krk posiada oficjalną naukę na ten temat?

===

 
 Profil   Email 
Andrzej
 luty 28 2011 21:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: karol_dabrowski

To może żeby było ciekawiej - może ktos napisze jak pogląd na sprawe przedstawiał się w historii? Jak wiemy Kościół rzymskokatolicki miał kiedyś inne zdanie na temat niż posiada aktualnie. A nawiasem czy w ogóle Krk posiada oficjalną naukę na ten temat?


Na temat czego? ewolucji? czy stosunku Genesis do teorii ewolucji?
Co to znaczy, że wiemym że Kościół rzymskokatolicki miał kiedyś inne zdanie na temat niż posiada aktualnie/

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Dezerter
 luty 28 2011 21:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: medieval_man


Chcesz potwierdzenia Wielkiego Wybuchu w Biblii?
Proszę:
Wtedy Bóg rzekł: "Niechaj się stanie światłość!" I stała się światłość
(Na samym początku, wszechświat powstaje z nicości. Z nierozróżnialnego fermentu kwantowej energii bąble pustej przestrzeni zaczęły nadymać się w coraz bardziej przyspieszonym rytmie doprowadzając do powstania olbrzymich rezerw energii. Ta fałszywa próżnia, wypełniona energią była niestabilna i w związku z tym przeskoczyła, przemieniając energię w ciepło a każdy z bąbli w ognistą kulę. Faza inflacyjna zostaje zatrzymana, lecz rozpoczyna się Wielki Wybuch .- Paul Davies - fizyk. Co spowodowało takie imponujące zjawisko inflacji i nadało światy jego fantastyczną energię? Fizycy odpowiadają na to: spontaniczne "złamanie symetrii" czasoprzestrzeni)

Popatrz: fizyczy odkryli to dopiero niedawno, a Biblia mówiła o tym już kilak tycięcy lat temu! Fantastyczne, prawda?



Big Grin To Medievalu dałeś teraz nowy oręż fundamentalistom, teraz zaczną na forach i blogach wypisywać o tym, że w Biblii już 3500 lat temu opisano GIG BEN, bo Wielki wybuch musiał się wiązać z wielkim rozbłyskiem czyli "stała się światłość" -czarno na białym! Idea

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
Robert
 marzec 01 2011 02:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Z tej dyskusji wylaniaja sie pewne wazne wnioski, ktore chyba podzielaja tu wszyscy, oprocz naszego glownego dyskutanta:

1. Biblia nie przekazuje nam informacji naukowych i nie wspiera teorii naukowych (powod spisania Biblii byl inny).
2. Nauka nie jest wymierzona w jakakolwiek religie. Podrozuje wlasna sciezka, choc oczywiscie moze sie mylic (z roznych powodow).
3. Lepiej nie przystepowac do Swiadkow Jehowy (z wielu powodow).

I jeszcze nasuwa mi sie taka refleksja - jesli przyjac interpretacje Biblii, jaka prezentuje Milujacy, jako poprawna, to dla mnie konsekwencja tego jest uznanie, ze Biblia klamie. A to chyba juz pojscie za daleko, jak myslicie?

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
Miłujący prawdę
 marzec 01 2011 09:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Quote by: Pius

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA
Świadkowie Jehowy nie wskazują żadnej konkretnej daty. Tę jedynie zna Bóg.

'
Quote by: Pius


człowieku nie kłam pamiętam jeszcze to dokładnie, to że teraz zaprzestaliście tego zabobony to nie znaczy, że ludzie zapomną....


Były różne okresy w dziejach Świadków Jehowy, bo samo dojście do prawdy wymaga wysiłku i starań, wymaga walki z kłamstwami i niewłaściwymi poglądami uznawanymi przez ogół ludzkości. Mogły się zdarzyć wypaczenia, ale nie były one celowyum wypaczaniem prawdy, jak robią inne religie, ale według poznania.
W nowożytnych dziejach Świadków Jehowy znalazły swe spełnienie słowa z Księgi Przypowieści 4:18: „Droga sprawiedliwych jest jak blask zorzy porannej, która coraz jaśniej świeci aż do białego dnia”.
Światło prawdy stawało się dla nich coraz jaśniejsze, podobnie jak blask zorzy, po której najpierw następuje wschód słońca, a potem biały dzień.
Ponieważ widzieli stan rzeczy jedynie w dostępnym wówczas świetle, ich wyobrażenia były niekiedy niepełne, a nawet niedokładne.
Chociaż bardzo się starali, po prostu nie mogli zrozumieć niektórych proroctw, dopóki nie zaczęły się spełniać.
W miarę jak Jehowa przez swego ducha rzucał coraz więcej światła na swe Słowo, Jego słudzy byli gotowi pokornie wprowadzać odpowiednie poprawki.
Zawsze głosili i głoszą, że jedynie Biblia jest natchniona przez Boga, a nie oni, ani tez, że nie są nieomylni - jak to jest w KrK.

Quote by: Pius


Proszę Cię używaj mózgu, co z tego, ze kogos określano świadkiem, chodzi mi o system waszych wierzeń, wcześniej takiego czegoś nie było. Resztą szybko inkwizycja by sobie z wami poradziła.


To jedynie potwierdza fakt, iż jest to dzieło Boga. Tak samo jak Kościół usiłował zniszczyć Biblię - paląc ja na stosach zawieszona na szyjach ludzi, którzy ja czytali.
Teraz nie ma stosów, wiec znalazł inna metodę - fałszuje przekłady oraz przyjmuje nauki ludzi tak jak ewangelie - ewolucję uznaje za swoja naukę - już pewnie by chciał by uznano jego wyłączne autorstwo tej bzdurnej teorii. I trzeba mu to dać, zasługuje na to.

Quote by: Pius[pZnów objawiasz swoją selektywną znajmosc sfałszowanego PS... gdybyś znał całe bys nie byl w sekcie świadków jehowy. Skoro znasz dobrze te argumenty to się ustosunkuj do tego, a nie zawalasz nas cytatami niezwiązanymi z tematem i bredniami. Ciekawi mnie czy znasz hebrajski i greke, że twierdzisz, że to bzdury. [/p]

Myślę, że powinieneś poddać szczegółowej analizie znaczenie tego określenia Bożego dla swych wiernych i lojalnych sług: "Świadkowie Jehowy".
Mogę Tobie w tym pomóc.
Nie mogę brać poważnie Twojej oceny trafności doboru, przeze mnie , wersetów, bo Ty prawdy nie znasz. Biblii nie czytasz. Dałeś temu wyraz wiele razy.
Już Tobie pisałem, że wymaganie znajomości tych języków jest nierozsądne ponieważ Biblia jest dla wszystkich ludzi, a nie jakiś wybranych.
Dokonywanie przekładów jest konieczne, a te muszą być nadzorowane przez Jehowę i religię prawdziwa.
Muszą być uwypuklane prawdy biblijne, a nie wierzenia jakiejś religii.

Quote by: suration

Z tej dyskusji wylaniaja sie pewne wazne wnioski, ktore chyba podzielaja tu wszyscy, oprocz naszego glownego dyskutanta:
1. Biblia nie przekazuje nam informacji naukowych i nie wspiera teorii naukowych (powod spisania Biblii byl inny).


Informacje i teorie naukowe muszą uwzględniać wyższość Biblii.

Quote by: suration


2. Nauka nie jest wymierzona w jakakolwiek religie. Podrozuje wlasna sciezka, choc oczywiscie moze sie mylic (z roznych powodow).


Religie głoszące nauki sprzeczne z Biblią, jak i naukowcy występujący przeciw stwierdzeniom biblijnym - jej zapisom, stawiają siebie w szeregu biblijnych przeciwników.
Mało tego wyraźnie występują przeciwko Bogu, to zaś zasługuje na karę.

Quote by: suration[p
3. Lepiej nie przystepowac do Swiadkow Jehowy (z wielu powodow).[/p]

Każdy ma wolną wolę i rozum, jak użyje tych rzeczy, za to go rozliczy sam Bóg. Każde słowo i każdy czyn jest poddawany ocenie.
Czytasz:
(Psalm 119:105) "Słowo twoje jest lampą dla mej stopy i światłem na moim szlaku".
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
Andrzej
 marzec 01 2011 11:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA

Kościół usiłował zniszczyć Biblię - paląc ja na stosach zawieszona na szyjach ludzi, którzy ja czytali.
Teraz nie ma stosów, wiec znalazł inna metodę - fałszuje przekłady oraz przyjmuje nauki ludzi tak jak ewangelie - ewolucję uznaje za swoja naukę - już pewnie by chciał by uznano jego wyłączne autorstwo tej bzdurnej teorii. I trzeba mu to dać, zasługuje na to.


sorry, myslałem, że jesteś choć trochę inteligentny, albo, że masz choć trochę rzetelnej wiedzy, ale po tym stwierdzeniu uważam, że dalsza z Tobą dyskusja jest jak kopanie się z koniem.
Nie będę idiotą i nie będę wchodził do boksu.

Dla twojej wiadomości: Kościół umieszczał na indeksie co najwyżej głupie, błędne, niedouczone, fałszywe, zakłamane tłumaczenia Biblii. Dla dobra takich jak Ty.
Jak widać kilka głupich tłumaczeń Biblii przetrwało i wyhodowano na nich Świadków Jehowy

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
xxx
 marzec 01 2011 15:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Mnie ciężko uwierzyć, że ten facet może wierzyć w to co pisze...

to mnie utwierdza, że jehowici to sekta i powinno się zakazać ich działalności

tekst, że znajomość oryginału jest zła, albo, że ja nie czytam PS mnie zniszczył

po ludzku mi ich szkoda, nawet nie jako katolikowi ale człowiekowi

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 marzec 02 2011 11:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA

Informacje i teorie naukowe muszą uwzględniać wyższość Biblii.


Niestety. Nie muszą. Przynajmniej w sferze naukowej.
Zapytałbym skąd przekonanie o wyższości Biblii w sprawach nauki, ale obawiam się dalszego wielomóstwa bez najmniejszego śladu argumentu, jak do tej pory.
Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA


Religie głoszące nauki sprzeczne z Biblią, jak i naukowcy występujący przeciw stwierdzeniom biblijnym - jej zapisom, stawiają siebie w szeregu biblijnych przeciwników.
Mało tego wyraźnie występują przeciwko Bogu, to zaś zasługuje na karę.


Religie głoszące doktryny religijne sprzeczne z Biblią sa przeciwnikami Biblii. To więcej niż fakt. To masło maślane.
Naukowcy wystepujący przeciw stwierdzeniom biblijnym nie istnieją. Żaden naukowiec nie polemizuje z Biblią jako urojonym przez niektórych źródłem wiedzy naukowej.
Wynika z tego, że żaden naukowiec z racji uprawiania nauki nie stawia siebie w szeregu biblijnych przeciwników, a tym w bardziej w szeregu przeciwników Boga.
Tym zaś co zasługuje na karę jest wywoływanie sztucznych podziałów i skłócanie ludzi. Jest wmawianie ludziom poczucia winy wobec Boga tylko dlatego, że traktują Biblie jako Objawienie i samoudzielanie się Boga a nie jako kompendium wszelkiej wiedzy naukowej
Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA


Każdy ma wolną wolę i rozum, jak użyje tych rzeczy, za to go rozliczy sam Bóg. Każde słowo i każdy czyn jest poddawany ocenie.
Czytasz:
(Psalm 119:105) "Słowo twoje jest lampą dla mej stopy i światłem na moim szlaku".


Dokładnie tak.
Słowo Boga jest lampą dla naszego dochodzenia do Prawdy (wiecznej a nie naukowej) i światłem na mojjej drodze do Boga (nie do naukowych tez)

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Ewa
 marzec 03 2011 23:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Quote by: LuTom




Quote by: corka

Hej hej hej,....No nie uwierzycie! tam neandertalczyk ma nawet niebieskie oczy! o zgrozo! na to patrza sie dzieci!...



Corko, nawet mnie to nie dziwi. W jeszcze nie tak dawnej III Rzeszy byli przeciez uczeni, ktorzy prowadzili "naukowe" ekspedycje i badania ludzi w Himalajach, żeby udowodnić, że naród niemiecki jest jedyny, wybrany, hiper i super Wink



a Ty koniecznie musiales mi zajechac z III Rzesza co?

Ja zyje w takim razie w IV Mr. Green

przykro mi! ja ich kocham tak jak polakow, to sa tacy sami ludzie- tylko- poprostu ludzie ,ze wszystkimi ludzkimi ulomnosciami i zaletami.Chora sie robie jak takie cos czytam.Ta ziemia tu niczym dla mnie nie rozni sie od polskiej.A ja historia nie zyje -bo nie mialam na nia wplywu,tylko terazniejszoscia- to i glosno wypowiadam moje zdanie jak umiem-zaraz napisze mi Karol ze i nie na temat Mr. Green

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
Miłujący prawdę
 marzec 06 2011 06:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Quote by: medieval_man

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA

Kościół usiłował zniszczyć Biblię - paląc ja na stosach zawieszona na szyjach ludzi, którzy ja czytali.
Teraz nie ma stosów, wiec znalazł inna metodę - fałszuje przekłady oraz przyjmuje nauki ludzi tak jak ewangelie - ewolucję uznaje za swoja naukę - już pewnie by chciał by uznano jego wyłączne autorstwo tej bzdurnej teorii. I trzeba mu to dać, zasługuje na to.


sorry, myslałem, że jesteś choć trochę inteligentny, albo, że masz choć trochę rzetelnej wiedzy, ale po tym stwierdzeniu uważam, że dalsza z Tobą dyskusja jest jak kopanie się z koniem.
Nie będę idiotą i nie będę wchodził do boksu.


Wychodzi na to, że Ty jesteś tym koniem, tylko jak Ty sam kopnąłeś się w głowę?!
Zbyt mało analizujesz i czytasz. Chociaż prawda o Kościele i jego działalności przez 17 wieków jest wszystkim znana i każdego miłującego prawdę zastanawia.

Quote by: medieval_man


Dla twojej wiadomości: Kościół umieszczał na indeksie co najwyżej głupie, błędne, niedouczone, fałszywe, zakłamane tłumaczenia Biblii. Dla dobra takich jak Ty.
Jak widać kilka głupich tłumaczeń Biblii przetrwało i wyhodowano na nich Świadków Jehowy


Chyba jednak niewiele wiesz, a jak sadze wynika to z Twojego własnego wyboru. Czy znasz ten zapis i taki dokument?
Cała ta zbrodnicza machina działała w oparciu o decyzje, które zapadały na np. synodzie w Tuluzie (Francja) w roku 1229 gdzie ogłoszono:
„Zakazujemy laikom posiadania ksiąg Starego lub Nowego Testamentu przetłumaczonych na język ludu. Jeżeli jakaś pobożna osoba pragnie, może mieć Psałterz lub brewiarz [księga hymnów i modlitw].... ale w żadnym wypadku nie powinna posiadać wspomnianych powyżej ksiąg w tłumaczeniu na język romański”.
W roku 1233 Jakub I Aragoński (król dużej części Półwyspu Iberyjskiego) nakazał, by każdy posiadacz Biblii w języku narodowym w ciągu ośmiu dni oddał ją na spalenie miejscowemu biskupowi. Kto tego nie dopełnił – czy był osobą świecką, czy duchowną – ściągał na siebie podejrzenie o herezję.

W Bibliotece Narodowej w Paryżu jest dokument, który zawiera rady, jakie kardynałowie dali papieżowi Juliuszowi III przy wyborze na tron papieski w 1551 roku.
Wybrany fragment brzmi:
„...Ze wszystkich rad jakie możemy udzielić Waszej Świątobliwości uważamy wreszcie poniższą za najważniejszą. Musimy zwrócić baczną uwagę i z całej siły zapobiec, gdyż rozchodzi się o bardzo ważną rzecz. Czytanie ewangelii powinno być, na ile to możliwe, jak najmniej dozwolone, szczególnie w nowoczesnych językach i krajach, które podlegają Twej władzy. Te trochę, które zwykle przy mszy jest czytane powinno wystarczyć i nie powinno być czytane więcej, tak długo jak naród zadowala się małym. Twoim interesom będzie się powodzić, lecz z chwilą, gdy naród zapragnie czytać więcej, Twoje interesy zaczną cierpieć. Książka ta wywołuje przeciw nam ogromny przypływ burzy, przez którą my prawie jesteśmy zgubieni. Zaprawdę, gdy kto naukę Biblii pilnie bada i porównywa z tym co się dzieje w naszych kościołach znajdzie wkrótce sprzeczność i ujrzy, że nasza nauka bardzo często się różni od Pisma świętego, a jeszcze częściej jest z nim w wielkiej sprzeczności, a gdy naród to zrozumie, będzie nas bezustannie krytykować, aż się to wszystko wyjawi. Wtedy będziemy przedmiotem wszechświatowego szyderstwa i nienawiści. Jest przeto konieczne, aby Pismo święte od oczu narodu było usunięte. Jednakże z wielką ostrożnością, ażeby nie wywołać wrzawy”.
Kto zrozumie, to wiele mu ten zapis wyjaśnia, a w tym też znajdzie powód wydania Przekładu Ekumenicznego Nowego Testamentu i Psalmów.
Wielu może się dziwić dlaczego tak głośno mówi się o tych kwestiach dotyczących fałszowania „PRAWDY” przez księży Kościoła katolickiego, bowiem okazuje się, że głównym powodem bronienia dostępu do Biblii, przez Kościoły nominalnego chrześcijaństwa, nie jest strzeżenie prawd wiary przekazanych ludziom przez Boga a zapisanych w tej Księdze. Zostały one odrzucone, przekręcone i wymieszane z tradycją i pogańskimi zwyczajami właśnie przez „uczonych w piśmie i faryzeuszy” - także współczesny kler.
Rzecz w tym aby ludzie się nie zorientowali kto i z czyjej inicjatywy to czyni.
Kto czyta Biblię, ten staje się wrogiem Kościoła!! - to niezmienne stanowisko duchownych tej religii.
Nie widzą, że uczynili siebie wrogiem Boga.

===

 
 Profil   Email 
Miłujący prawdę
 marzec 06 2011 06:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Quote by: Pius

Mnie ciężko uwierzyć, że ten facet może wierzyć w to co pisze...
to mnie utwierdza, że jehowici to sekta i powinno się zakazać ich działalności
tekst, że znajomość oryginału jest zła, albo, że ja nie czytam PS mnie zniszczył
po ludzku mi ich szkoda, nawet nie jako katolikowi ale człowiekowi


Czemu zapominasz o drugim z najważniejszych przykazań Jezusa:
(Mateusza 22:39-40) "Drugie, podobne do tego, jest to: ‚Masz miłować swego bliźniego jak samego siebie’.
Na tych dwóch przykazaniach całe Prawo zawisło, a także Prorocy
".
Świadkowie Jehowy pragnęli nie tylko oddać do rąk ludzi samą Biblię.
Chcieli ich zapoznać z imieniem własnym oraz z zamierzeniem jej Boskiego Autora, Jehowy Boga.
Dlaczego tego Kościół nie czyni, a wręcz przeciwnie usuwa imię Boga z kolejnych przekładów?
Myślisz że nie zauważył tej ważnej myśli:
(Jana 17:3) "To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa".
Przecież i ten kolejny fragment jest znany każdemu katolikowi, Tobie chyba tez:
(Mateusza 6:9) „Macie więc modlić się w ten sposób:
„‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię
".
Tam zaś nikt ich tego nie uczy, nie znają Go.
Quote by: medieval_man

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA

Informacje i teorie naukowe muszą uwzględniać wyższość Biblii.


Niestety. Nie muszą. Przynajmniej w sferze naukowej.
Zapytałbym skąd przekonanie o wyższości Biblii w sprawach nauki, ale obawiam się dalszego wielomóstwa bez najmniejszego śladu argumentu, jak do tej pory.


Odpowiedź jest najprostsza jaka może być:
Biblia jest Słowem Boga! To wszystko.

Quote by: medieval_man


Naukowcy wystepujący przeciw stwierdzeniom biblijnym nie istnieją. Żaden naukowiec nie polemizuje z Biblią jako urojonym przez niektórych źródłem wiedzy naukowej.
Wynika z tego, że żaden naukowiec z racji uprawiania nauki nie stawia siebie w szeregu biblijnych przeciwników, a tym w bardziej w szeregu przeciwników Boga.
Tym zaś co zasługuje na karę jest wywoływanie sztucznych podziałów i skłócanie ludzi. Jest wmawianie ludziom poczucia winy wobec Boga tylko dlatego, że traktują Biblie jako Objawienie i samoudzielanie się Boga a nie jako kompendium wszelkiej wiedzy naukowej


Widać, że sam tego nie rozumiesz
Quote by: medieval_man


Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA


(Psalm 119:105) "Słowo twoje jest lampą dla mej stopy i światłem na moim szlaku".


Dokładnie tak.
Słowo Boga jest lampą dla naszego dochodzenia do Prawdy (wiecznej a nie naukowej) i światłem na mojej drodze do Boga (nie do naukowych tez)


Przedstawiony przez Boga sposób pojawiania się wszelkich stworzeń "według swego rodzaju" jest jasny, kompletny i w pełni zrozumiały - Jehowa stworzył wszystko.
Czego więc tak naprawdę człowiek szuka?
Prawda jest jedna i światło jest jedno, a wszelkie źródła muszą w jedności ją potwierdzać. Jeśli tego nie robi którekolwiek z nich, musi być skorygowane.
Podstawą korekty jest znajomość Biblii.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 marzec 06 2011 08:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Moi Mili,
od pewnego czasu przygladam sie waszej dyskusji i pomimo tego, ze nie mam patentu na jasnosc widzenia pewne rzeczy jednak widze, gdyz same rzucaja sie w oczy.
Dlatego dodam swoje pare slow w nadziei, ze moze spojrzenie z boku doda troche swiatla do przedmiotu sporu.
Juz Arystoteles powiedzial, ze "prawda lezy po srodku i dlatego wszystkim przeszkadza"
tak jest rowniez w tej dyskusji
nie widac w niej nikogo kto mialby w pelni racje, lecz kazdy ma ja w jakiejs czesci ,przy czym prawda "przeciwnika", jest przyczyna slabszego lub mocniejszego protestu odpowiadajacego w zaleznosci od stau jego opanowania.

Czemu zapominasz o drugim z najważniejszych przykazań Jezusa:
(Mateusza 22:39-40) "Drugie, podobne do tego, jest to: ‚Masz miłować swego bliźniego jak samego siebie’.
Na tych dwóch przykazaniach całe Prawo zawisło, a także Prorocy
".
Świadkowie Jehowy pragnęli nie tylko oddać do rąk ludzi samą Biblię.
Chcieli ich zapoznać z imieniem własnym oraz z zamierzeniem jej Boskiego Autora, Jehowy Boga.
Dlaczego tego Kościół nie czyni, a wręcz przeciwnie usuwa imię Boga z kolejnych przekładów?
Myślisz że nie zauważył tej ważnej myśli:
(Jana 17:3) "To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa".
Przecież i ten kolejny fragment jest znany każdemu katolikowi, Tobie chyba tez:
(Mateusza 6:9) „Macie więc modlić się w ten sposób:
„‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię
".Tam zaś nikt ich tego nie uczy, nie znają Go.

w tym miejscu gdyby Milujacy Prawde nie napisal ze Sw. Jehowy cyt "Chcieli ich zapoznać z imieniem własnym oraz z zamierzeniem jej Boskiego Autora, Jehowy Boga"
mialby w peni racje, bo faktycznie Bog objawil Izraelitom swoje Imie "Jestem"
czyli Jehowa(tu nie jest mmiejsce na sprzeczanie sie Jahwe czy Jehowa) najwyrazniej zyczac sobie, aby to imie bylo znane i czczone.
Jezus nauczyl nas ze Jehowa wielki Bog i Stworca swiata jest rowniez Ojcem calego stworzenia co nie oznacza ze mamy przestac znac Imie Boga Jehowa.
Gdybym byla "sedzia" orzeklabym plus punkt dla Sw Jehowy ale z zastrzezeniem ze nikt na swiecie nie jest przedstawicielem Woli Boga i Jego zamiarow oprocz tych, ktorych Bog do tego wyznaczyl
Odpowiedź jest najprostsza jaka może być:
Biblia jest Słowem Boga! To wszystko.

tu sie nie zgadzam, bo az tak prosta nie jest.
Owszem jest Sowem Boga ale spisanym ludzkim slowem a ono podlega interpretacji i rozumieniu przez czlowieka
Slowo Boga ukryte w ludzkim slowie mozna zrozumniec tylko z pomoca Ducha Swietego i tylko Baranek moze otworzyc to co w Ksiedze jest zapieczetowane.
Zaden czlowiek ani zaden teolog ani zaden uczony nie moze otworzyc Ksiegi Boskiej Madrosci


Quote by: medieval_man


Naukowcy wystepujący przeciw stwierdzeniom biblijnym nie istnieją. Żaden naukowiec nie polemizuje z Biblią jako urojonym przez niektórych źródłem wiedzy naukowej.
Wynika z tego, że żaden naukowiec z racji uprawiania nauki nie stawia siebie w szeregu biblijnych przeciwników, a tym w bardziej w szeregu przeciwników Boga.
Tym zaś co zasługuje na karę jest wywoływanie sztucznych podziałów i skłócanie ludzi. Jest wmawianie ludziom poczucia winy wobec Boga tylko dlatego, że traktują Biblie jako Objawienie i samoudzielanie się Boga a nie jako kompendium wszelkiej wiedzy naukowej


Widać, że sam tego nie rozumiesz

tutaj widac wyraznie racje Medieval mana a kazda proba szukaniaw Biblii prawd naukowych jest dosc niebezpieczna gdyz moze w oczach niewierzacych wrecz podwazyc autorytet Biblii.


dalej

Med man napisal: "Słowo Boga jest lampą dla naszego dochodzenia do Prawdy (wiecznej a nie naukowej) i światłem na mojej drodze do Boga (nie do naukowych tez)"
i to co napisal jest w pelni sluszne, nie podlegajace zadnej dyskusji.
Milujacy Prawde napisal:
"Przedstawiony przez Boga sposób pojawiania się wszelkich stworzeń "według swego rodzaju" jest jasny, kompletny i w pełni zrozumiały - Jehowa stworzył wszystko.
Czego więc tak naprawdę człowiek szuka?"

w innych miejscach musze Milujacemu Prawde przyznac wiele racji( w postach powyzej) ale niestety nie w tym
bo
po pierwsze
przypowiesc o powstaniu swiata jest alegoria i nie nalezy jej doslownie rozumiec, lecz odczytywac w niej to co jest esencja, gdyz dopiero ta esencja moze nam przyblizyc objawiona przez Boga prawde.
a po drugie
faktycznie wszystko stworzyl Bog Jehowa, to nie podlega dyskusji, ale jak stworzyl i w jakim czasie tego nie mozemy wysnuc na podstawie opisu zawartego w Ksiedze Rodzaju chociazby slowo "dzien" podlega inerpretacji, a na prawidlowosc tej interpretacji nikt nie mna patentu.
wystarczy wiec swiadomosc ze Bog jest Stworca wszechrzeczy i z tym stwierdzeniem nikt chyba nie ma zamiaru plemizowac, a jezeli jest Stworca wszystkiego to i kazdego stworzenia wedlug swojego rodzaju. Idac dalej Bog jest rowniez Autorem procesu rozwoju czyli ewolucji na ziemi, a wiec jej przebieg nie moze byc nieukierunkowany i bezcelowy gdyz to byloby sprzeczne z wymowa Objawionej Prawdy.
Tu wiara odchodzi od tego co twierdzi nauka ale nie zaprzecza samemu procesowi tylko dodaje do niego Duchowa komponente. Lecz przeciez celem nauki nie jest odpowiedz na pytanie dlaczego, lecz jak.
Nauka nie pyta sie dlaczego i po co doszlo do powstania czlowieka na ziemi ,lecz jak i w jakim procesie wylonil sie homo sapiens sapiens.
Po co mieszac wiare i prawdy Objawione z nauka ktora rowniez pochodzi od Boga, ale zajmuje sie Jego Stworzeniem nieco od innej strony?
Te dwie dziedziny powinny sie uzupelniac i to tak dlugo az spotkaja sie we wspolnych wnioskach w czasie, ktory wyznaczal sam Bog Jehowa, a ktory dla nas dopiero nadejdzie gdyz na razie, ani nasz wiara, ani nasza nauka do tego nie dorosly.
serdecznie pozdrawiam wszystkich


===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 marzec 06 2011 19:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA
Quote by: medieval_man


Dla twojej wiadomości: Kościół umieszczał na indeksie co najwyżej głupie, błędne, niedouczone, fałszywe, zakłamane tłumaczenia Biblii. Dla dobra takich jak Ty.
Jak widać kilka głupich tłumaczeń Biblii przetrwało i wyhodowano na nich Świadków Jehowy


Chyba jednak niewiele wiesz, a jak sadze wynika to z Twojego własnego wyboru. Czy znasz ten zapis i taki dokument?
Cała ta zbrodnicza machina działała w oparciu o decyzje, które zapadały na np. synodzie w Tuluzie (Francja) w roku 1229 gdzie ogłoszono:
„Zakazujemy laikom posiadania ksiąg Starego lub Nowego Testamentu przetłumaczonych na język ludu. Jeżeli jakaś pobożna osoba pragnie, może mieć Psałterz lub brewiarz [księga hymnów i modlitw].... ale w żadnym wypadku nie powinna posiadać wspomnianych powyżej ksiąg w tłumaczeniu na język romański”.
W roku 1233 Jakub I Aragoński (król dużej części Półwyspu Iberyjskiego) nakazał, by każdy posiadacz Biblii w języku narodowym w ciągu ośmiu dni oddał ją na spalenie miejscowemu biskupowi. Kto tego nie dopełnił – czy był osobą świecką, czy duchowną – ściągał na siebie podejrzenie o herezję.
[/p]

Ten tekst potwierdza to, co wyżej napisałem.
Na poczatku XIII wieku w południowej Francji działali katarzy i waldensi.
To oni tłumaczyli (najczęsciej bez żadnej wiedzu) teksty biblijne na jezyk ludu.
Tymczasem w XIII wieku wszyscy wykształceni ludzie, na poważnie czytający i interpretujący Biblię korzystali z oficjalnego tłumaczenia św.Hieronima.
I tylko taka Biblia mogła byc podsatwą nauczania, egzegezy, dysput.
Inne wersje (te w językach romańskich) to były po prostu luźne dywagacje, zafałszowujace tekst biblijny i przedstawiajace księgi biblijne w okrojonych wersjach albo wręcz umieszczające w nich teksty, których nigdy w Biblii nie było.
Dltaego Kościół, troszcząc się o krzewienie zdrowej nauki biblijnej (co Tobie jako "Miłującemu prawdę" powinno szczególnie odpowiadać) nakazywał usuwanie z obiego takich pseudo-Biblii.
Posiadaczami Biblii w językach ludowych byli najczęsciej własnie heretycy, ktorzy nie znali wersji oficjalnych, ktore wtedy istniały tylko w jezyku łacinskim (Europa zachodnia) czy greckim (terytorium Bizancjum).
Zalecenia Kościoła i decyzja synodu w Tuluzie były więc jak najbardziej uzasadnione.
Dzisiaj dzieje się podobnie.
Istnieje mnóstwo wydań, ktore nie sa tłumaczeniami, ale manipulacjami Biblii (jak Biblia Świadków Jehowy)

Zastanów się: czy Ty bedac na miejscu biskupów w XIII wieku zezwoliłbys ludziom na czytanie zafalszowanycyh wersji Biblii w pseudo-tłumaczeniach na język ludu, gdzie w 1 rodziale Księgi Rodzaju napisano by na przykład: "Bóg postanowił, by świat rozwijał się na drozde ewolucji"?
Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA
W Bibliotece Narodowej w Paryżu jest dokument, który zawiera rady, jakie kardynałowie dali papieżowi Juliuszowi III przy wyborze na tron papieski w 1551 roku.
Wybrany fragment brzmi:
„...Ze wszystkich rad jakie możemy udzielić Waszej Świątobliwości uważamy wreszcie poniższą za najważniejszą. Musimy zwrócić baczną uwagę i z całej siły zapobiec, gdyż rozchodzi się o bardzo ważną rzecz. Czytanie ewangelii powinno być, na ile to możliwe, jak najmniej dozwolone, szczególnie w nowoczesnych językach i krajach, które podlegają Twej władzy. Te trochę, które zwykle przy mszy jest czytane powinno wystarczyć i nie powinno być czytane więcej, tak długo jak naród zadowala się małym. Twoim interesom będzie się powodzić, lecz z chwilą, gdy naród zapragnie czytać więcej, Twoje interesy zaczną cierpieć. Książka ta wywołuje przeciw nam ogromny przypływ burzy, przez którą my prawie jesteśmy zgubieni. Zaprawdę, gdy kto naukę Biblii pilnie bada i porównywa z tym co się dzieje w naszych kościołach znajdzie wkrótce sprzeczność i ujrzy, że nasza nauka bardzo często się różni od Pisma świętego, a jeszcze częściej jest z nim w wielkiej sprzeczności, a gdy naród to zrozumie, będzie nas bezustannie krytykować, aż się to wszystko wyjawi. Wtedy będziemy przedmiotem wszechświatowego szyderstwa i nienawiści. Jest przeto konieczne, aby Pismo święte od oczu narodu było usunięte. Jednakże z wielką ostrożnością, ażeby nie wywołać wrzawy”.
Kto zrozumie, to wiele mu ten zapis wyjaśnia, a w tym też znajdzie powód wydania Przekładu Ekumenicznego Nowego Testamentu i Psalmów.
[/p]

A Ty to sam czytałeś, czy przepisujesz?
Quote by: Mi%B3uj%B1cy+prawd%EA

Wielu może się dziwić dlaczego tak głośno mówi się o tych kwestiach dotyczących fałszowania „PRAWDY” przez księży Kościoła katolickiego, bowiem okazuje się, że głównym powodem bronienia dostępu do Biblii, przez Kościoły nominalnego chrześcijaństwa, nie jest strzeżenie prawd wiary przekazanych ludziom przez Boga a zapisanych w tej Księdze. Zostały one odrzucone, przekręcone i wymieszane z tradycją i pogańskimi zwyczajami właśnie przez „uczonych w piśmie i faryzeuszy” - także współczesny kler.
Rzecz w tym aby ludzie się nie zorientowali kto i z czyjej inicjatywy to czyni.
Kto czyta Biblię, ten staje się wrogiem Kościoła!! - to niezmienne stanowisko duchownych tej religii.
Nie widzą, że uczynili siebie wrogiem Boga. [/p]

Jak napisalem powyzej jest to całkowita nieprawda. Widocznie musisz sobie na siłe wytłumaczyć powody Twojego zabłąkania

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
baren
 marzec 06 2011 19:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

Witam dyskutantów wątku założonego przez "Miłującego prawdę" "Biblia zaprzecza ..." Smile
Jeśli pozwolicie, włączę się do wymiany poglądów, zdań itd. Chociaż właściwie zamiar mam tylko jeden: zdyskredytować Cię "Miłujący prawdę".
Niemniej zacznę oczywiście od wyjaśnienia: dlaczego tak chcę postąpić? Otóż głównie dlatego, że ów "Miłujący prawdę" tak naprawdę nie jest nowicjuszem na różnych chrześcijańskich forach. Udawał "zainteresowanego", "wymieniającego poglądy" itp. chociaż zawsze przekazywał poglądy sekty jehowitów. Czyżbyś zapomniał już jak wycofałeś się rakiem z dyskusji za ekumenizm.pl "bocianie"? Niestety; stylu, charakterystyczego braku logiki, a zwłaszcza ip zmienić jest trudno (lub wogóle jest to niemożliwe).
Nasz rozmówca zapewne chciałby być wręcz błyskotliwym interlokutorem, niemniej do tego potrzeba przynajmniej kilku talentów. Oczywiście talent wprowadzania w stany podwyższonego ciśnienia nie będzie przeze mnie brany pod uwagę. Już jakiś czas temu się uodporniłem.
Widzisz, drogi "Miłujący ..."; jeśli chcesz komukolwiek coś przekazać oraz skłonić go do przyjęcia Twojego stanowiska to należy potrafić w sposób logiczny (pamiętasz jak Ci przypominałem o tej "światowej" dziedzinie nauki Wink ) i jak najbardziej przystępny sposób zaprezentować swoje poglądy i je UDOWODNIĆ. Rzucenie "ja (my) tak uważamy i mam(y rację" jest warte tyle samo, co rzucenie mokrej szmaty na podłogę.
W jednym muszę Cię pochwalić; uczysz się. Raczej dotarło do Ciebie, że jak nie nadążasz za dyskutantami, to nie ma co silić się na stawianie kontrargumentów, dowodów, tez itd. Żeby znowu nie zebrać cięgów korzystasz z masy zasobów wyprodukowanych przez sektę materiałów. Gdybyś był chociaż trochę bardziej kulturalny i oblatany, to przynajmniej trochę niektóre zdania, ba całe akapity (!), byś pozmieniał. A tak narażasz się na oskarżenia o złamanie praw autorskich Wink. Wrzucasz bez ładu i składu. A nóż wyjdzie z tego nowy temat dyskusji w którym lepiej dam sobie radę? A na razie wygląda to tak: trochę stąd, trochę stamtąd, coś może z tego będzie. Gdyby była to jakaś praca w szkole - , to może dostałbyś ocenę pozytywną - wszak dzieciak się napracował. Ale tutaj podjąłeś trudną dyskusję z osobami, które są o niebo lepiej zaznajomione z aspektami wiary, Boga, Pisma Świętego od każdego członka sekty ŚJ (również i ode mnie też). I wykombinowałeś sobie taką metodę: przepiszę fragment z "świadkowej" propagandy (np. "Kwestia czasów pogan" Carla Olofa Jonssona, "O jakim Królestwie nauczał Jezus?" Tadeusza Połgenseka - zaprzeczysz?), podeprę cytatem (nieważne czy związanym z istotą wątku, bez zwracania uwagi czy jego kontekst został użyty właściwie) i uznam własne zwycięstwo. Dalej jak czegoś nie rozumiesz (np. nauka), to Ty uważasz, że jest to dzieło szatana przeciwko Bogu. To jest kruchy fundament, a na takim zbudowałeś (raczej skądś przepisałeś - może i poszukam jak dalej będziesz irytował) Swój wywód. Jak nauka sama z siebie może występować przeciwko Bogu? Zgadza się; ludzie przeciwko Niemu buntujący się mogą starać się nauką posługiwać. Ale nauka sama jako taka? Raz dla Ciebie nauka jest zła, ale gdy występuje jako przydatny, tłumaczący coś, słownik to jest dobra? Typowe podejście "świadków". Ciągle te same błędy logiczne. Przypomnę Ci po raz kolejny "Miłujący prawdę": piękno prawdy polega na tym, ze jest logiczna. A Ty wciąż próbujesz w nielogiczny sposób uzasadniać tezy brooklyńskiej sekty.
Zebrałeś baty m.in. na www.blueforum.eu (ten sam temat zresztą), na www.ekumenizm.pl, teraz próbujesz na kosciol.pl? Piszesz (pisałeś), że zaznajomiłeś się z wieloma argumentami, materiałami polemizującymi z poglądami sekty ŚJ. Uważam, że jest to nie prawda. Miałem kontakt kiedyś z sektą przez blisko dwa lata i widzę po Twojej postawie, że jesteś po prostu już zindokrynowanym materiałem na pioniera lub jesteś jehowitą udającego kogoś spoza organizacji (może ktoś nawiąże kontakt i da się zmanipulować) - przecież Mt 10:16 (przekład NS) "Oto ja posyłam was jak owce pomiędzy wilki; dlatego okażcie się ostrożni jak węże, a niewinni jak gołębie." Sztandarowy cytat, od ponad dwudziestu lat nic się nie zmieniło. Wszystko rozumiecie jak chcecie, stosujecie do czego chcecie, używacie jak chcecie. Kłamać w dyskusjach to potraficie prosto w oczy, w razie czego zawsze bracia wytłumaczą w razie rozterek, że "to dla Jehowy (nie chciałem używać Twojego imienia Panie w tak trywialnej dyskusji, wybacz proszę) i Królestwa".
Na szczęście Pan Jedyny przekazał Mt 7:16 (przekład NS) "Rozpoznacie ich po ich owocach. Czyż zbiera się z cierni winogrona albo z ostu figi?". Wiesz, owoce zbieracie te same co i sekta scjentologów: poza mamoną (nie dla takich nawiedzonych pionków, o nie - przeczytaj "Kryzys sumienia" R. Franza), rozbite rodziny, ofiary, ludzie wymagający wsparcia psychologów lub leczenia psychiatrycznego itd.
Szkoda na prawdziwą dyskusję z Tobą energii i czasu. Przynajmniej dopóki się nie podciągniesz. Niemniej zawsze jak znajdę Tobie podobnych to nie odpuszczę.
Masz się za mądrego a jesteś? No właśnie jaki "Miłujący ..." właściwie co Ty miłujesz?
I tyle

===

 
 Profil   Email 
xxx
 marzec 06 2011 20:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

za post wyżej dziękuję i gratuluję autorowi

a co do imienia rzekomo pomijanego w chrześcijańskich tłumaczeniach, to weź do ręki oryginał i sobie zobacz, a nie bredzisz

kiedyś dużą frajdę mnie sprawiało czytanie książek obnażających fałszywą naukę jehowistów, sekta ta jest bardzo groźna a jej machiny są bardzo rozwinięte, ostatnio na zajeciach z retoryki prowadzący na przykładnie ŚJ pokazywał nam praktyczne jej zastosowanie np. oni na podstawie tego, że w innych religiach znajdują jakieś "zło" jak MP pisał o indeksie (bzdury) twierdzą, że są to fałszywe religie i wyprowadzają wniosek jakoby ich była prawdziwa.... czysta manipulacja

mam zresztą kolege byłego świadka, dużo mnie mowił o nich, określe to 2 słowami: destruktywna sekta, zresztą jak kazda chyba ..

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
LuTom
 marzec 07 2011 07:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Quote by: medieval_man

..Jak napisalem powyzej jest to całkowita nieprawda. Widocznie musisz sobie na siłe wytłumaczyć powody Twojego zabłąkania



Od samego początku odniosłem takie same odczucie.

Wg mnie Miłujący Prawdę jest zabłąkaną osobą, która WIE, że zbłądziła, ale przez wywoływanie takiego tematu chce się upewnić, (otrzymując i przyswajając odpowiedzi mądrzejszych od siebie) że zrobi dobrze, porzucając niedługo tę sektę. Odwagi Miłujący Prawdę! Jest na tym forum parę osób, które też błądziły. Mogą Ci pomóc. Uwierz, to nic złego błądzić. Złem jest wiedzieć o swoim błędzie i w nim trwać. A jak będziesz chciał, możesz poprosić o modlitwę za swoje nawrócenie i jestem pewny, że wielu za Ciebie się pomodli. Z Bogiem!

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 marzec 07 2011 10:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Mam niestety wrazenie, ze ta dyskusja zamiast dotyczyc tematu zamienia sie w rodzaj sadu nad jej zalozycielem.
Pismo Swiete zdecydowanie tego zabrania

... Mat.7:1-4
Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą. A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim?
lub
"Słyszeliście, że powiedziano praojcom: Nie będziesz zabijał!; a kto by zabił, będzie wienien sądu. A Ja wam powiadam: Każdy, kto gniewa się na swego brata, podlega sądowi. A kto powie swemu bratu: głupcze, będzie winien Najwyższej Rady. A kto powie: bezbożniku, będzie winien piekła ognistego". (Mt 5,21-22)

tak wiec nie do nas nalezy osadzanie naszego brata i to czy powinien sie nawrocic, czy tez nie, bo moze to my sami powinnismy sie nawrocic?
Tylko Bog moze osadzic nasza wiare i nasze wypelnianie Jego Przykazan i to czy nalezycie oddajmy Mu czesc
nikt nie ustanowil nas sedziami naszych braci, a wszyscy mamy Jednego Sedziego
jezeli ze soba dyskutujemy dyskutujmy nad trescia tego w co wierzymy
uzywajmy argumentow
a jezeli nie umiemy, to lepiej bedzie dla nas jezeli zaniechamy dyskusji
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
baren
 marzec 07 2011 12:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

Za matejanka: "Mam niestety wrazenie, ze ta dyskusja zamiast dotyczyc tematu zamienia sie w rodzaj sadu nad jej zalozycielem.
Pismo Swiete zdecydowanie tego zabrania"

Droga siostro Anno; możesz być pewna, że z mojej strony nie jest to żaden sąd. Cenne, podane przez Ciebie, wskazania Pisma Świętego znam i życie nauczyło mnie, jak się do nich stosować. Zauważ, że w moim poście nie ma nawet popularnego zwrotu "sądzę". Właśnie dlatego, że jak przychodzi mi naturalna chęć użycia go, od razu zastanawiam się, czy przypadkiem właśnie nie zaczynam osądzać. Mam (jak każdy człowiek) prawo do swojego zdania i odniesienia się do działania kogoś innego. Zgadzam się na pewno z tym, że mój post jest szorstki, miejscami obcesowy, twardy. Taki miał być po prostu. Zauważyłem, że "Miłujący ..." posługuje się manipulacją, technikami poniżej pasa. Niestety tak samo, jak robi większość głosicieli sekty jehowitów.
Naprawdę, czuję żal, że marnuje on swoją energię i czas aktywnie angażując się na wielu forach (głównie chrześciajańskich, chociaż nie tylko) w sieci propagując kłamstwa i fałsz sekty. Uważam, że słusznie (jeżeli mogę i potrafię) wykazuję nie uczciwość w takim postępowaniu. Szkoda mi każdego, który trafia w szpony tej obłąkanej grupy. Czy można ich osądzać tylko z tego powodu? Na pewno nie! Znam "świadków" którzy są wg powszechnych standardów dobrymi ludźmi. Ale znam i takich, którzy są przewrotni, potrafią zachowywać się agresywnie. Niestety nawet i ci "dobrzy" w chwili, gdy zaczynają głosić, szerząc kłamstwa o Bogu popełniają zło. Nie mogę się na to zgadzać.
Ponadto chciałbym zauważyć, że "sąd" zakłada również karę. Czy ja, lub ktokolwiek z adwersarzy "Miłującego ...", może rzeczywiście go ukarać? Prędzej chciałbym, żeby opamiętał się, ratował siebie i innych (do zwiedzenia których może i przyłożył rękę), niż w jakikolwiek sposób go ukarać.

Modlę się za niego tak samo jak i za siebie, ogół sióstr i braci oraz wszelkich nieprzyjaciół, aby Pan pilnował naszych nóg, gdy stawiamy kroki na drodze życia. Żeby światło Ewangelii, a nie jakielkolwiek innej doktryny ze świata, zawsze dawało nam poznanie Miłosiernego Boga. Amen

===

 
 Profil   Email 
Miłujący prawdę
 marzec 14 2011 08:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Quote by: baren

Chociaż właściwie zamiar mam tylko jeden: zdyskredytować Cię "Miłujący prawdę".


Ciekawe!
Quote by: baren


Niemniej zacznę oczywiście od wyjaśnienia: dlaczego tak chcę postąpić? Otóż głównie dlatego, że ów "Miłujący prawdę" tak naprawdę nie jest nowicjuszem na różnych chrześcijańskich forach. Udawał "zainteresowanego", "wymieniającego poglądy" itp. chociaż zawsze przekazywał poglądy sekty jehowitów.


Nigdy nikogo nie udaję, ale wchodzę i rozmawiam. Nie ma nikogo takiego jak "sekta jehowitów".
Wszelkie moje wypowiedzi opieram na Biblii..

Quote by: baren


Widzisz, drogi "Miłujący ..."; jeśli chcesz komukolwiek coś przekazać oraz skłonić go do przyjęcia Twojego stanowiska to należy potrafić w sposób logiczny (pamiętasz jak Ci przypominałem o tej "światowej" dziedzinie nauki i jak najbardziej przystępny sposób zaprezentować swoje poglądy i je UDOWODNIĆ. Rzucenie "ja (my) tak uważamy i mam(y rację" jest warte tyle samo, co rzucenie mokrej szmaty na podłogę.


Zwracam uwagę na Biblię, nie na siebie, a rozmowy z Tobą nie pamiętam - jest to niemożliwe do zapamiętania - rozmówców jest wielu, a każdy inny.
Nic nie udowodniłeś, a upartych zostawiam

Quote by: baren


W jednym muszę Cię pochwalić; uczysz się. Raczej dotarło do Ciebie, że jak nie nadążasz za dyskutantami, to nie ma co silić się na stawianie kontrargumentów, dowodów, tez itd. Żeby znowu nie zebrać cięgów korzystasz z masy zasobów wyprodukowanych przez sektę materiałów. Gdybyś był chociaż trochę bardziej kulturalny i oblatany, to przynajmniej trochę niektóre zdania, ba całe akapity (!), byś pozmieniał. A tak narażasz się na oskarżenia o złamanie praw autorskich.


Jestem Świadkiem Jehowy i tak jak w rozmowach, od domu do domu, powołuje się na artykuły i akapity z tych artykułów, tak tez czynię to na forach.
Trzeba przyznać, że tak Biblia jak i bracia przedstawiają sprawy lepiej ode mnie, używają lepszych i łatwiejszych do zrozumienia zwrotów, głębiej wchodza w opis różnych kwestii - po mistrzowsku.
Nigdy nie mówię, iż każdego zdania jestem autorem, raczej podkreślam, że jestem Świadkiem Jehowy - to powinno wszystko i wszystkim wyjaśniać.
To co według Ciebie i innych nazywasz "cięgami" nie ma z nimi nic wspólnego, to jedynie rozmówcy dają swoje świadectwo, a ja nie na wszystkie odpowiedzi muszę reagować. Znasz te rade Jezusa, że w obcowaniu z ludźmi uczniowie Jezusa mieli kierować się rozeznaniem, mówi im bowiem: „Tego, co święte, nie dawajcie psom ani nie rzucajcie pereł przed świnie”.
Prawdy ze Słowa Bożego są święte. W sensie symbolicznym są jak perły. Niektórzy jednak, niczym psy lub świnie, nie doceniają ich wartości. Naśladowcy Jezusa powinni zostawić takich ludzi i szukać osób bardziej skorych do słuchania.
I tak robię.

Quote by: baren

i uznam własne zwycięstwo.


Jeśli tak chcesz. Cóż! Uznaj.
Zwycięstwo jednak nad kim? Ja się tu nie liczę, marna więc satysfakcja. Odpieraj moje argumenty wersetami z Biblii!
Taki jest cel, jeśli potrafisz!
Zwróć uwagę na to polecenie Jezusa:
(Mateusza 28:18-20) "A Jezus podszedł i powiedział do nich, mówiąc: „Dano mi wszelką władzę w niebie i na ziemi.
Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego,
ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy
”.
Wynika z tego, że uznajesz zwycięstwo nad Jezusem! Nie uważasz, że nie jest mądre zachowanie?!

Quote by: baren

Jak nauka sama z siebie może występować przeciwko Bogu? Zgadza się; ludzie przeciwko Niemu buntujący się mogą starać się nauką posługiwać. Ale nauka sama jako taka? Raz dla Ciebie nauka jest zła, ale gdy występuje jako przydatny, tłumaczący coś, słownik to jest dobra? Typowe podejście "świadków".


Nauka to ludzie. Podobnie jak głupota sama w sobie nie istnieje, a ludzie którzy są głupcami reprezentują głupotę, powodują, że jest i wzrasta, chyba, że ludzie zmądrzeją..
Mowa jest o ludziach.
Nie wszyscy naukowcy zapominają o rzetelności i uczciwości naukowej. Nie byłoby czymś mądrym odrzucać naukę w ogóle - to głupi pomysł.
Gdy chodzi o ewolucję, wielki wybuch, występowanie przeciw Bogu, dyskredytowanie Biblii, wówczas naukowcy zamieniają się w fanatyków czy kapłanów ateizmu. Przyjmują postać i zachowanie demonów zła. Rzeczywistość wyraźnie wskazuje, że bogiem tego systemu rzeczy jest Szatan Diabeł - przeciwnik oszczerca Boga, jego świat działa jak on.

Quote by: baren


Ciągle te same błędy logiczne. Przypomnę Ci po raz kolejny "Miłujący prawdę": piękno prawdy polega na tym, ze jest logiczna. A Ty wciąż próbujesz w nielogiczny sposób uzasadniać tezy brooklyńskiej sekty.


Nie ma nikogo takiego. Umiesz myśleć, to pomyśl.

Quote by: baren


Zebrałeś baty m.in. na www.blueforum.eu (ten sam temat zresztą), na www.ekumenizm.pl, teraz próbujesz na kosciol.pl?


Widzę, że masz problemy z odczytywaniem efektów dyskusji. Zawsze tak jest, że ktoś komu zależy bardziej na umieszczeniu i podkreśleniu swego wizerunku będzie kosztem prawdy i prawdziwych wartości, podkreślał swoje "JA". A to przecież puste słowa.
Grałem kiedyś w szachy ze swoim sąsiadem, przegrał 10 partii pod rząd, jedenastą po kilku godzinach gry - wygrał.
Podskoczył z radości krzycząc: A jednak jestem lepszy!
Z Tobą żadnej partii nie przegrałem, więc skąd ta radość?! Ale OK! Ciesz się!!

Quote by: baren


Piszesz (..)Królestwa".


Nie ma sensu to, co w tym miejscu napisałeś.
Wiesz jaka jest różnica między ludźmi a zwierzętami, jeśli chodzi o stosunek Boga?
(Hioba 35:11) "On uczy nas więcej niż zwierzęta ziemi i czyni nas mędrszymi od latających stworzeń niebios".
Ludzie którzy nie przyjmują nauk Bożych staja sie gorsi od zwierząt, czekają na schwytanie.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
baren
 marzec 15 2011 13:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

Po prostu "Miłujący ..." mnie rozłożył! Słowo honoru położył mnie i leżałem!! Chociaż; skoro zajęło mu tydzień skonstruowanie takiej odpowiedzi, to musiała być majstersztykiem. No tak dawno się nie uśmiałem. Co chwila, jak sobie przypominam co on wypisał, to mam atak chichotania. Normalnie "świadek" pełną gębą. Gratuluję - powinieneś jakiś kabaret założyć. Zysk gwarantowany - mógłbyś znacznymi kwotami wspomagać swoją organizację.
Wskażę na kilka kwiatków (gdyby ktoś, zwłaszcza "Miłujący ...", nie zauważył);
1. "Quote by: baren
Widzisz, drogi "Miłujący ..."; jeśli chcesz komukolwiek coś przekazać oraz skłonić go do przyjęcia Twojego stanowiska to należy potrafić w sposób logiczny (pamiętasz jak Ci przypominałem o tej "światowej" dziedzinie nauki i jak najbardziej przystępny sposób zaprezentować swoje poglądy i je UDOWODNIĆ. Rzucenie "ja (my) tak uważamy i mam(y rację" jest warte tyle samo, co rzucenie mokrej szmaty na podłogę.

Zwracam uwagę na Biblię, nie na siebie, a rozmowy z Tobą nie pamiętam - jest to niemożliwe do zapamiętania - rozmówców jest wielu, a każdy inny.
Nic nie udowodniłeś, a upartych zostawiam"
Chłopie, Ty w ogóle masz kłopot ze zrozumieniem tekstu pisanego. Nie wyłapujesz czego (wzgl. kogo) jaki zwrot dotyczy. A "nie pamiętam" - jakie to typowe.
2."Jestem Świadkiem Jehowy i tak jak w rozmowach, od domu do domu, powołuje się na artykuły i akapity z tych artykułów, tak tez czynię to na forach." - - W końcu to napisałeś. A nie wypada od tego zaczynać swoje posty, żeby wiadomo było z jakimi poglądami się spotkamy?
3. "Trzeba przyznać, że tak Biblia jak i bracia..." - A siostry nie? Przede wszystkim: czyżbyś braciom nadał status nieomylnych na równi z Biblią? Zdziwiłbyś się, ile bzdur potrafią powiedzieć. Naprawdę wiele jeszcze musisz się nauczyć- "...przedstawiają sprawy lepiej ode mnie, używają lepszych i łatwiejszych do zrozumienia zwrotów, głębiej wchodza w opis różnych kwestii - po mistrzowsku." - Tutaj myślałem, że osiągnąłeś apogeum. Nie mogłem złapać oddechu. Niemniej Twoja skromność naprawę jest na wyrost, i uwierz mi, nigdy nie zostanie doceniona.
4. "Prawdy ze Słowa Bożego są święte. W sensie symbolicznym są jak perły ..." - kilka truizmów, żeby się trochę chociaż uwiarygodnić... i zaraz następne walnięcie.
5. Tutaj wrzucę większy kawałek, żeby była jasność co do metody "Miłującego..";
"Quote by: baren
i uznam własne zwycięstwo.

Jeśli tak chcesz. Cóż! Uznaj.
Zwycięstwo jednak nad kim? Ja się tu nie liczę, marna więc satysfakcja. Odpieraj moje argumenty wersetami z Biblii!
Taki jest cel, jeśli potrafisz!
Zwróć uwagę na to polecenie Jezusa:
(Mateusza 28:18-20) "A Jezus podszedł i powiedział do nich, mówiąc: „Dano mi wszelką władzę w niebie i na ziemi.
Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego,
ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy”.
Wynika z tego, że uznajesz zwycięstwo nad Jezusem! Nie uważasz, że nie jest mądre zachowanie?!"
Przypominam co wcześniej: podstawowy brak rozumienia prostego tekstu. Więc o analizie nie wspominam. Oczywiście taki wyrwany totalnie z kontekstu fragment mógłby służyć wręcz do stworzenia nowej teologii jednego wersetu gdyby pochodził z PŚ. Na szczęście był mojego autorstwa i stał się podstawą do udzielenia połajanki. Ale wniosek podparty użytym totalnie bezsensownie fragmentem doprowadził do zacisku krtani.
Ale najlepsze przed nami!
6. "Quote by: baren

Ciągle te same błędy logiczne. Przypomnę Ci po raz kolejny "Miłujący prawdę": piękno prawdy polega na tym, ze jest logiczna. A Ty wciąż próbujesz w nielogiczny sposób uzasadniać tezy brooklyńskiej sekty.

Nie ma nikogo takiego. Umiesz myśleć, to pomyśl."
Takie sobie, chociaż niezłe. Potrafię myśleć, pomyślałem, nawet sprawdziłem i (uwaga!) istnieje brooklyńska sekta. Dokładnie Watchtower Bible and Tract Society of New York, Inc. International Biblie Students Association Brooklyn, New York, USA. W Polsce działa jako "Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe. Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce’’ ul. Warszawska 14 05 –830 Nadarzyn.
7. "Grałem kiedyś w szachy ze swoim sąsiadem, przegrał 10 partii pod rząd, jedenastą po kilku godzinach gry - wygrał.
Podskoczył z radości krzycząc: A jednak jestem lepszy! ....." itd. - nie możesz w końcu czegoś przekazać od siebie zamiast wrzucać zajawki z poradnika dla głosicieli?
8. To co na końcu nie zawsze jest najlepsze. Tym razem było.
" Quote by: baren

Piszesz (..)Królestwa".

Nie ma sensu to, co w tym miejscu napisałeś."

Chciałeś mnie wykończyć? - no przyznaj się Wink Dla mnie na jakiś czas wystarczy. Takiego cięcia tekstu jeszcze nie widziałem. Granica absurdu została przekroczona.
Z Panem Bogiem biedaku.
EOT

===

 
 Profil   Email 
Miłujący prawdę
 marzec 18 2011 10:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Quote by: baren

Po prostu "Miłujący ..." mnie rozłożył! Słowo honoru położył mnie i leżałem!!


Odpoczywaj.

Quote by: baren


uzasadniać tezy brooklyńskiej sekty.


Nie ma czegoś takiego.

Quote by: baren


Chciałeś mnie wykończyć?


Nie mam takich ambicji.
Jeśli nie poznasz Boga, to sam siebie wykończysz.
Znasz ten zapis:
(2 Tesaloniczan 1:6-8) "Bo przecież jest u Boga rzeczą prawą, by tym, którzy was uciskają, odpłacić uciskiem,
wam zaś, uciskanym — ulgą wespół z nami podczas objawienia się z nieba Pana Jezusa wraz z jego potężnymi aniołami
w ogniu płomienistym, gdy będzie wywierał pomstę na tych, którzy nie znają Boga,
oraz na tych, którzy nie są posłuszni dobrej nowinie o naszym Panu, Jezusie
".
Czy to rozumiesz?
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
Andrzej
 marzec 18 2011 11:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Ten wątek już dawno zszedł na psy - proponuję zamknięcie go

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
baren
 marzec 18 2011 18:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

Zgadzam się z opinią co co zamknięcia wątku; służy on w zamiarze "Miłującego ..." jedynie do siania propagandy jehowitów.
Chciałbym mu powtórzyć swoją odpowiedź z innego wątku:
Jakim "Miłujący..." przewrotnym człowiekiem jesteś, to aż szkoda; Ty możesz wybierać co i skąd cytować, Ty decydujesz co jest prawdą a co nie, Ty uznajesz z kim możesz (można) dyskutować, Ty dyskwalifikujesz, Ty określasz co zmierza do i pomaga poznaniu Boga a co nie itd. Po prostu żałosne, jaki poziom pychy reprezentujesz. Weź tą naukę:
Prz 16:18 "Pycha poprzedza upadek, a duch wyniosły – potknięcie."
Reprezentujesz religię, powszechnie uznaną za sektę, która wielokrotnie zmieniała zdanie co do wielu życiowych wskazań. Pociągały one za sobą m.in ludzkie cierpienie, śmierć wyznawców (również dzieci), utratę majątków, biedę, choroby. Tyle razy wyznaczano datę powtórnego przyjścia Chrystusa, Armagedonu; np. 1914, 1925, 1975, 2000 - nie jest to prawdą? Dlatego dam Ci cytat ze Strażnicy z 15 września 2000 r. str. 27: „Kiedy kłamca zostanie zdemaskowany, jego reputacja natychmiast legnie w gruzach. Kto mu ponownie zaufa? Takiego człowieka rzeczywiście dosięgnie zguba, gdyż wszystkich kłamców wymieniono pośród osób, które poniosa wieczną śmieć”(Obj.21:8).
Idź więc precz z portali człowieku bez reputacji, chociaż nie opuści Cię moja modlitwa.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
Zawartość wygenerowana w: 1,00 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana