Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Koronka do Miłosierdzia Bożego
 |  Wersja do druku
strk
 styczeń 04 2005 20:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/27/04
Postów:: 133

kolejny rozsądny głos w tym bałaganie. izraelu i mrufko, jestem z wami

===

"Tam, gdzie dwóch, lub trzech zbierze się w moim imieniu, tam Ja jestem między nimi"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Izrael
 styczeń 04 2005 20:58   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/04
Postów:: 267

Ja mam tylko pytanie do moderów i adminów: gdzie Wy jesteście?! Na tym forum jest trochę do posprzątania (przykład: ten temat chociażby), ale jeden moder się nie wyrabia chyba, a admini mają ciekawsze rzeczy do roboty.

===

Nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Ania z Toronto
 styczeń 04 2005 22:24   


Do wojwy
Jak mozna zadac modlitwe jako pokute? Pokuta kojarzy mi sie jako cos nieprzyjemnego, na przyklad-przestepca dostaje wyrok wiezienia aby odpokutowac za zlo wyrzadzone. A wiec mozna wnioskowac ze zadajacy pokute ksiadz (odmowienie koronki) zaklada ze modlitwa jest czyms przykrym dla penitenta i w ten sposub ksztaltuje falszywy obraz Naszego Boga-karzacy, rozgniewany, niedostepny i niemogacy juz zniesc ludzkich grzechow. A przecirz Jezus nam przedstawia zupelnie innego Boga. Boga ktorego mamy i mozemy nazywac Ojcem. Ktoremu mozemy powiedziec wszystko, ktory przebacza, pociesza, podnosi, pomaga przejsc przez trudne chwile, daje nadzieje, daje radosc, daje pokoj nawet kiedy "...prechodze przez ciemna doline...". Jak mozna to od Boga otrzymac? Wlasnie podczas i przez modlitwe. A wiec modlitwa jest czyms kojacym, jest radosnym obcowaniem z Naszym Bogiem Ojcem. Jest czyms co czynimy z potrzeby serca, dobrowolnie a nie jako nakaz. Dla mnie czas spedzony na modlitwie to czas ktorego nie zamienilabym za nic. Tak jak samochod potrzebuje paliwa zeby silnik mogl pracowac, tak ja potrzebuje modlitwy i przebywania z Bogiem abym mogla funkcjonowac. To tyle na temat modlitwy. Jezeli chodzi o Koronke to mysle ze tok twojego rozumienia jest poprawny. Jak moze kokolwiek z ludzi ofiarowac Boga Bogu. Bog jest SWIETY. Czy ktos z was sie zastanawial kiedys nad slowem Swiety, co to znaczy. My tak czesto uzywamy tego slowa ze nam spowszednialo i tak naprawde to wiele ludzi nie zastanawia sie nad znaczeniem tego slowa. Odsylam do Bibli po definicje slowa Swiety w odniesieniu do Boga.
Jezeli chodzi o ofiarowanie Jezusa czy to podczas mszy czy w jakikolwiek inny sposob to mysle ze to jest bluznierstwo. Jezus na krzyzu powiedzial "Wykonalo sie". To byla DOSKONALA OFIARA, ktora Bog jest w pelni usatysfakcjonowany. Dlaczego to tak trudno zaakceptowac, po co Go krzyzowac podczas kazdej mszy. Najlepsza ofiara sa nasze czyste serca, przemienione zycie, milosc do blizniego i bezgraniczna milosc do Boga. Jezus Chrystus nas Kocha, gdyby tak nie bylo to nie byloby krzyza. Ilekroc zgrzeszymy to mamy oredownika u Boga Jezusa Chrystusa i kiedy wyznajemy MU nasze grzechy i pokutujemy on jest wierny i odpuszcza.
Troche zeszlam z tematu, wybaczcie.

===

 
 Cytat 
strk
 styczeń 04 2005 22:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/27/04
Postów:: 133

myślę, że należałoby podsumować toczącą się dyskusję-chyba zostały już przedstawione większość aspektów i poglądów dotyczących koronki do miłosierdzia.
ze swojej strony chciałbym podziękowac mrufkojatowi, izraelowi,wojwie i ani z toronto za trzeźwe spojrzenie i prawdziwie głęboką wiarę w Jedynego.
trzymajcie się, wiarą mocni!

od siebie, zaapeluję do reszty: wypaczeniom, odstępstwom od wiary, dogmatom i bluźnierstwom-zdecydowane NIE!!

GSUS LUVS U!

===

"Tam, gdzie dwóch, lub trzech zbierze się w moim imieniu, tam Ja jestem między nimi"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
rys
 styczeń 04 2005 22:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/05/04
Postów:: 95

Quote by Jolaaugust: Może lepiej niech wypowie się na ten temat jakiś ksiądz katolicki, chociaż na tym forum jeszcze takiego nie spotkałam. Nie będę filozofować, bo odbieram tę koronkę tak prosto, jak pisałam. Jezus ofiarował się dla nas ludzi, więc dlaczego "posiadając" Go nie możemy "dać" Go Bogu? W wierze katolickiej zresztą wiele jest tematów, których nie da się objąć rozumem, np. Trójca Święta.To pewnie wynika stąd, że Boga nie jesteśmy w stanie zrozumieć,poznać do końca,taka Jego wola.
Nie mam takich rozterek jak Ty, wojwa. Temat jest trudny, więc i małe nim zainteresowanie.
Ja wierzę w autentyczność objawień siostry Faustyny Kowalskiej, a to przecież sam Jezus nauczył ją tej modlitwy.
W moim mieście odmawia się koronkę przed Mszą św. w niedzielę w południe.


Mam pytanko!! Kiedy Jezus uczył modlitwę [koronkę] Faustynę Kowalską, bo nie przypominam sobie żeby coś takiego bylo w Biblii.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Czas na podsumowanie
 styczeń 04 2005 23:24   


Czas na podsumowanie tego tak zwanego Miłosierdzia Bożego. O tym swoim "milosierdziu" mówi sam Bóg Jahwe:
Z Księgi Ozeasza. Wielebnemu mateUszkowi dedykuję!
Słuchajcie słowa Pana,Bo Pan ma powód do skargi na mieszkańców kraju,
Nie ma w kraju ani wierności, ani miłości, ani poznania Boga,
Jest natomiast krzywoprzysięstwo, kłamstwo, zabójstwo, kradzież, cudzołóstwo, rabunek, morderstwa idą za morderstwami, - i wy w tym uczestniczycie
Lecz niech nikt nie oskarża, i niech nikt nie robi zarzutów, gdyż z tobą wiodę spór, kapłanie!
Dlatego potkniesz się za dnia, a wraz z tobą potknie się i prorok w nocy; prowadzisz swój lud do zguby, Uprawiacie nierząd, bardziej kochacie hańbę niż swoją chwałę...
Lud mój ginie gdyż brak mu poznania; ponieważ ty odrzuciłeś poznanie, i Ja ciebie odrzucę, abyś mi nie był kapłanem, a ponieważ zapomniałeś o zakonie swojego Boga, Ja też zapomnę o twoich dzieciach. Sfałszowałeś „prawdę objawioną” aby zagarnąć dobra doczesne tego świata, Zgrajo kapłanów podobna do zbójców, czyhających na ludzi...
Im więcej was jest (księży i innych habitowych) tym więcej grzeszą przeciwko mnie, swoją chwałę zamienili w hańbę.
„Żyjecie z ofiar za grzech Bożego ludu i (dlatego coraz więcej) pożądacie ich winy”
Słuchajcie tego wy kapłani... gdyż sąd was dosięgnie! Staliście się bowiem sidłem dla Mispy i siecią rozciągniętą na Taborze!
Ja Bóg wasz Jahwe, moje oczy nie znają litości, zgubię, pożrę, napadnę, wyleję swój srogi gniew, zniszczę, ukarzę, połamię, wysieczę, zdepczę, odrzucę, powalę, rozbiję, padną od miecza, wybuchnę ogniem i płomieniem, pomszczę, rozszarpię i odejdę, zabije was słowami moich ust – tak mówi Pan, miłosierny i sprawiedliwy Bóg. Amen!

===

 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 styczeń 05 2005 00:28   


Quote by Ania z Toronto: Do wojwy
Jak mozna zadac modlitwe jako pokute? Pokuta kojarzy mi sie jako cos nieprzyjemnego, na przyklad-przestepca dostaje wyrok wiezienia aby odpokutowac za zlo wyrzadzone.

Skojarzenie słuszne. Ale pokuta po spowiedzi ma służyć naszemu przybliżeniu się do Boga. I dlatego właśnie, że tego Boga NIE widzimy jako karzącego, pokutą jest modlitwa.
Quote by Ania z Toronto: Jezus na krzyzu powiedzial "Wykonalo sie". To byla DOSKONALA OFIARA, ktora Bog jest w pelni usatysfakcjonowany. Dlaczego to tak trudno zaakceptowac, po co Go krzyzowac podczas kazdej mszy.

Nie wiem, po co. Wiem, że powiedział: to czyńcie na moją pamiątkę.

===

 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 styczeń 05 2005 00:32   


A tak w ogóle to sobie myślę, że ekumenizm kwitnie tutaj jak jasno choinka. Ilu jest mądrych, którzy wiedzą, że to co robi inne wyznanie (katolicyzm) to bluźnierstwo. To może wnieście do adminów, aby zakazali katolikom wypowiadać się na forum. Nie brzydzicie się być na wspólnym forum z takimi bluźniercami?

===

 
 Cytat 
strk
 styczeń 05 2005 00:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/27/04
Postów:: 133

a się nie brzydzę. i nie chcę zakazu wypowiedzi dla katolików. i co mi zrobisz?

===

"Tam, gdzie dwóch, lub trzech zbierze się w moim imieniu, tam Ja jestem między nimi"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 styczeń 05 2005 10:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

No to jeszcze raz wypowie się katoliczka.
Chciałam zapytać tych wszystkich, którzy nie lubią dogmatów i zasłaniają się wciąż Pismem Św.:
Czy potraficie racjonalnie udowodnić, że Pismo Św. jest księgą natchnioną, napisaną przez Boga ręką ludzką? Są ludzie na tym świecie, którzy mają Pismo Św. za nic,za bajki, robią sobie z niego drwiny. Jak ich przekonać,że to święta księga? Otóż Wy wszyscy miłośnicy Pisma Św. jesteście dla takich właśnie DOGMATYKAMI zasługującymi na kpiny. Jeszcze raz więc twierdzę, że człowiek wierzy w to, w co chce wierzyć i nie powinien się tłumaczyć, dlaczego wierzy.
Niegdyś dużo czytałam o siostrze Faustynie,czytałam też jej dzienniki.A kto z Was je czytał? Żeby jej uwierzyć lub nie, to trzeba by zapoznać się z tematem. Biblia to niezły parawan dla niektórych tutaj, gdy brak im argumentów albo wiedzy na dany temat. Nie będę pisać o niezwykłych darach Faustyny, bo dla niektórych dałabym tylko pożywkę do drwin.
Rzeczywiście, jest tak jak napisał Krzysztof, katolicy na tym forum są niemile widziani.Co niektórzy uważają nawet,że Faustyna nie zasłużyła nawet na miejsce na tym forum do dyskusji. Pewnie gdyby była innego wyznania, byłoby inaczej.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Joanna Gacka
 styczeń 05 2005 11:25   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 01/01/02
Postów:: 290

Quote by Jolaaugust:
Rzeczywiście, jest tak jak napisał Krzysztof, katolicy na tym forum są niemile widziani.Co niektórzy uważają nawet,że Faustyna nie zasłużyła nawet na miejsce na tym forum do dyskusji. Pewnie gdyby była innego wyznania, byłoby inaczej.


Pani Jolu:
1. osoby "niemile widziane na tym forum" wylatują z niego w mgnieniu oka (chyba ze administratora nie ma w pobliżu). Podobnie jest z niemile widzianymi tematami. Proszę więc darować sobie uwagi jak powyższa, bo jak Pani widzi zarówno w stosunku do tematu o s. Faustynie jak i w stosunku do katolików w nim się wypowiadających nie są stosowane takie środki. Być może (co wynika z wcześniejszych uwag) są w ogóle stosowane za rzadko ale wyznanie nie ma tu nic do rzeczy - może to sobie Pani sprawdzić patrząc na wątki na tym forum - większość z nich (z przyczyn oczywistych) dotyczy katolicyzmu i katolików. I jest przez katolików rozpoczynana. Jeśli Pani koniecznie chce się uznać za prześladowaną sugeruje zmianę forum - tu Pani prześladowana nie będzie.

2. to jest forum DYSKUSYJNE. Więc się na nim DYSKUTUJE o róznych sprawach, czasem ostro ale tak to już polscy użytkownicy internetu mają. Jeśli coś Panią osobiście obraża, proszę o informacje. Podobnie inni użytkownicy. Ale nie uważam za obraźliwe wątpliwości co do autentyczości objawień s. Faustyny (zresztą zdaje się sam Kościół traktuje je w kategorii objawień prywatych?) i choć już w tym wątku sama pisałam z dystansem do kwestii przypisywania wizji chorobie psychicznej, to jednak przyjmuję do wiadomości że są tacy, którzy symptomów tejże choroby mogą sie w wizjach dopatrywać.

3. Jest to forum EKUMENICZNE. I każdy - protestant, prawosławny czy katolik włączając się w dyskusję na nim musi mieć świadomość tego, że spotka się z ludźmi kompleptnie nie rozumiejącymi lub odrzucającymi zasady jakimi kieruje się jego wspólnota wyznaniowa alebo też z ludźmi przez jego wspólnotę wyznaniową mocno poranionymi. Nieśmiało dodam, że obrażanie się na to oraz rzucanie oskarżeniami jest jednym z najgorszych sposobów na doprowadzenie do zrozumienia owych zasad i do uleczenia ran.

4. Jak uczy mnie kilkuletnia praktyka i obserwacja na chrzescijańskich listach dyskusyjnych spory o obrazy, kult maryjny, sobotę czy sposób w jaki Jezus jest obecny w Eucharystii do niczego nie prowadzą - to znaczy nie prowadzą do uzgodnienia stanowisk albo stwierdzenia z całą pewnością kto ma rację a kto nie. Innymi słowy na ogół każdy zostaje przy swoim zdaniu. Dlatego sugeruję (na razie TYLKO sugeruję) przesunięcie ciężaru dyskuzji z przerzucania się argumentami na informowanie "drugiej strony" o tym, co w moim kościele jest największym bogactwem. Tak naprawdę żadna z osób popierających kult Miłosierdzia Bożego nie przedstawiła konkretów - na przykład jego historii, rozwoju i dobrych owoców jakie przyniósł i przynosi. A to są rzeczy na których można się oprzeć. Zapraszam do skrobnięcia kawałka tekstu (niekoniecznie w komentarzach, może być nawet w części redakcyjnej) właśnie o s. Faustynie, jej życiu i posłaniu.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: Mrufkojat
 styczeń 05 2005 11:43   


Quote by Jolaaugust: Faustyna nie zasłużyła nawet na miejsce na tym forum do dyskusji. Pewnie gdyby była innego wyznania, byłoby inaczej.

Eeeee tam.... jak najbardziej zasłużyła :-)). Przypadek Faustyny jest jak najbardziej ekumeniczny. Choroby psychiczne są przecież zdecydowanie PONADWYZNANIOWE, dotykają członków różnych wyznań. Katolików, protestantów, prawosławnych, buddystów... I różne rzeczy im się wtedy ekumenicznie roją ...

Soli Deo Gloria!

===

 
 Cytat 
Gość forum: Mrufkojat
 styczeń 05 2005 11:56   


Quote by Jolaaugust: Człowiek wierzy w to, w co chce wierzyć i nie powinien się tłumaczyć, dlaczego wierzy.

Oczywiście. Przecież to jasne, że każdy wierzy, w to, co zechce. Ma przecież prawie wolną wolę. Jest jednak mały haczyk. Nie zbawia gorąca wiara w cokolwiek.Z bardzo wysokim prawdopodobieństwem nie zbawia wiara w Yeti, Krasnale, Kosmitów, Dziwożony, Pramatkę Naturę, Ostateczną Harmonię czy tam inną Korbę Przenajświętszą. Za to wiara w Jedyną, Pełną, Wystarczającą Ofiarę Jezusa Chrystusa zbawia. Jolu, wydaje mi się, że w sposób być może za ostry chcą Ci co poniektórzy tę prostą prawdę przekazać. Być może uważają, że Ty ze swoją wiarą w różne odmiany "Korby Przenajświętszej" jesteś na najlepszej drodze ku zatraceniu i - jakkolwiek dziwnie to nie brzmi - chcą Ci (może niekoniecznie w doskonały sposób) pomóc?

Tylko Bogu chwała, tylko w Chrystusie zbawienie!

===

 
 Cytat 
Jolanta
 styczeń 05 2005 12:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Pani Joanno!
Przepraszam,bo chyba nie wyraziłam się jasno i rzeczywiście mogła Pani odnieść moją ostatnią wypowiedź do siebie,to przecież Pani tu rządzi. Zapewniam,że nie miałam na myśli Pani. Wręcz przeciwnie, Pani wyrozumiałośc dla katolików jest imponująca. Chodziło mi o NIEKTÓRYCH moich przedmówców, którzy oprócz pogardy nie potrafią nic więcej wnieść do tematu. Nie czuję się obrażona,tylko trochę zasmucona, bo wydaje mi się, że chrześcijanie powinni mieć więcej zrozumienia i tolerancji dla siebie, no i szacunku. Mam wrażenie, że więcej nas dzieli niż łączy, a przecież Jezus modlił się o to,byśmy byli jedno.
Zgadzam się w zupełności z tym, co Pani do mnie napisała.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Damian Kowalski
 styczeń 05 2005 13:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/07/03
Postów:: 294

Joanno - zgadzam się z Jolaaugust, ze jestes jedną z nielicznych, którzy potrafią z obiektywizmem popatrzyć na ludzi innych wyznań. A przecież miłość nawet do nieprzyjaciół powinien cechować chrześcijanina.

Mrufkojat tak zastanawiam się dlaczego na siłę pragniesz innych nawracać (ośmieliłbym się nawet powiedziec ogniem i mieczem) nie rzadko obrażając innych. CZyżby to miałaby być ta ewangeliczna miłość, która cechuje Jezusa Chrystusa?? Myślę, że on nie zwracał uwagi na osobę, czasami to właśnie osoby pogardzane podawał za przykład wiary, miłości... Patrz chociazby Samarytaniana, etc.
Myslę sobie, ze siłą nigdy niczego dobrego nie zbudowano. Mam więc prośbę o wyrozumiałość i miłość do innych.

===

"Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada." św. Augustyn
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Ania z Toronto
 styczeń 05 2005 13:20   


Quote by Jolaaugust: Czy potraficie racjonalnie udowodnić, że Pismo Św. jest księgą natchnioną, napisaną przez Boga ręką ludzką? Są ludzie na tym świecie, którzy mają Pismo Św. za nic,za bajki, robią sobie z niego drwiny. .


Pani "katoliczko" jesli nie Pismo Swieto to co? Wolna amerykanka, co komu pasuje, ale w takim wypadku nie mowimy juz o wierze chrzescijanskiej. Jezeli pani podwaza autoryter Bibli to prosze mi powiedziec co jest podstawa pani wiary?

===

 
 Cytat 
Damian Kowalski
 styczeń 05 2005 13:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/07/03
Postów:: 294

Aniu z Toronto a próbowałaś zrozumieć Jolaaugust? Czy próbowałaś kiedykolwiek przeczytać ot chciażby jakąkolwiek egzegezę katolicką?
Cóż czasami atakować jest prościej niż szukać dróg pojednania :-)

===

"Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada." św. Augustyn
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Mathilde
 styczeń 05 2005 13:54   


Quote by DD: Mrufkojat tak zastanawiam się dlaczego na siłę pragniesz innych nawracać (ośmieliłbym się nawet powiedziec ogniem i mieczem) nie rzadko obrażając innych.


A mógłbyś mi pokazać w którym miejscu Mrufkojat "nawraca na siłę", bo jako żywo w tym watku nie zauważyłam. I mnie na ten przykład nie obraża, mimo żem katoliczka. A wręcz przeciwnie - uważam że wszyscy katolicy powinni mieć ten stosunek do Jezusa. I na taki stosunek zgadzam się być "nawracana" codziennie.

Mrufkojat - dużo piszesz, mógłbyś się zalogować, to łatwiej byłoby śledzić Twoje teksty. (przyganiał kocioł garnkowi... ale ja raczej obserwator jestem)

===

 
 Cytat 
Damian Kowalski
 styczeń 05 2005 14:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/07/03
Postów:: 294

A mógłbyś mi pokazać w którym miejscu Mrufkojat "nawraca na siłę", bo jako żywo w tym watku nie zauważyłam.


Osobiście również mam luźny stosunek do tzw. prywatnych objawień, ale to nie znaczy, że mam komuś pisać ot chociażby tak:

"Twoje rozważania psychoanalityczne można o kant czegokolwiek potłuc, fascynującymi drogami też Twoje myśli podążają, skoro dochodzisz do wniosków takich [ach, ta kobieca "logika"]. Jeśli ktoś nie ma bałwochwalczego stosunku do rojeń i halucynacji cudnej Faustynki to od razu "nie zna Boga"? Ależ zna!! Od wielu lat może nawet..."

Soli Deo Gloria!!

===

"Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada." św. Augustyn
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Mrufkojat
 styczeń 05 2005 14:47   


Quote by DD:
Osobiście również mam luźny stosunek do tzw. prywatnych objawień, ale to nie znaczy, że mam komuś pisać ot chociażby tak:

"Twoje rozważania psychoanalityczne można o kant czegokolwiek potłuc, fascynującymi drogami też Twoje myśli podążają, skoro dochodzisz do wniosków takich [ach, ta kobieca "logika"]. Jeśli ktoś nie ma bałwochwalczego stosunku do rojeń i halucynacji cudnej Faustynki to od razu "nie zna Boga"? Ależ zna!! Od wielu lat może nawet..."


DD, przecież inteligentny z Ciebie człowiek. To była ironia. I to nie tyle wymierzona w to, w co wierzy Jola, ile w Jej sposób wnioskowania. Śmiałem tylko wyrazić zdumienie z dróg jakimi podąża Jej logika, wyprowadzając implikację "uważa Faustynę za szurniętą" [zdanie A] => "nie zna Boga" [zdanie B]. Nadal zresztą nie jestem w stanię pojąć, w jaki sposób zdanie B wypływa ze zdania A. Ale ja ubogi żuczek jestem, mogę więc nie wiedzieć.


Faustynę uważam za "szurniętą". Twierdzę także, iż intensywne propagowanie jej teologicznie podejrzanych wizji przynosi wiele szkód. Szkodząc może niekoniecznie Kościołowi Katolickiemu, lecz na pewno Chrystusowi Ewangelii - jego Zbawczemu Dziełu. I Tyle...


Dlatego jeszcze raz powtarzam - moim zdaniem "faustyniści" błądzą. Niebezpiecznie błądzą. A ponieważ w tej grze stawką jest życie wieczne, staram się - oczywiście niedoskonale - zwrócić te osoby ku Chrustusowi opisanemu w Nowym Testamencie. I tylko Temu.

===

 
 Cytat 
Jolanta
 styczeń 05 2005 14:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Do Pani Ani z Toronto:
Nie podważam autorytetu Biblii, ale są na świecie ludzie, którzy to robią, których nigdy nikt nie przekona, że jest to coś więcej niż zwykła książka. Myślałam, że wyraziłam się jasno.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Damian Kowalski
 styczeń 05 2005 15:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/07/03
Postów:: 294

Mrufkojat a czytałeś kiedykolwiek jej "wywrotową" książkę?
I cóż poza propagowaniem przez Faustynę, iż Bóg jest miłością miłosierną jest jeszcze przez Ciebie nie do przyjęcia

===

"Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada." św. Augustyn
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Mrufkojat
 styczeń 05 2005 17:56   


Quote by DD: Mrufkojat a czytałeś kiedykolwiek jej "wywrotową" książkę?
I cóż poza propagowaniem przez Faustynę, iż Bóg jest miłością miłosierną jest jeszcze przez Ciebie nie do przyjęcia

1. Czytałem, fakt że mam ją w postaci dokumentu Word, ale mam. Trzeba przyznać, iż lektura dość ciężka.

2. DD, zlituj się. Jak miałbym na tym Forum polemizować z tekstem o objętości lekko licząc porównywalnej do Nowego Testamentu? Admini by mnie zabili chyba. W dużym skrócie i wielkim uproszczeniu - wizje Faustyny "gryzą się" między innymi z przymiotami ofiary Chrystusa, opisanymi w Liście do Hebrajczyków. Chrystus z wizji Faustyny też jest nieco odmienny od Jezusa Ewangelistów i Apostołów. Zależy jeszcze czy przyjmiemy do oceny owych wizji kryterium niesprzeczności z NT czy pełnej zgodności z NT. Jednak w obydwu tych przypadkach mam poważne wątpliwości, wizje F. są mocno podejrzane. Przy czym twierdzę, że jest to raczej efekt religijnej egzaltacji niezrównoważonej psychicznie kobiety nie zaś przesłanie "innej Ewangelii" niesionej przez "anioła z nieba".

===

 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 styczeń 05 2005 22:20   


Quote by Admin: Tak naprawdę żadna z osób popierających kult Miłosierdzia Bożego nie przedstawiła konkretów - na przykład jego historii, rozwoju i dobrych owoców jakie przyniósł i przynosi. A to są rzeczy na których można się oprzeć. Zapraszam do skrobnięcia kawałka tekstu (niekoniecznie w komentarzach, może być nawet w części redakcyjnej) właśnie o s. Faustynie, jej życiu i posłaniu.

Jeśli chodzi o mnie, to jak już bodajże dwa razy pisałem, nie jestem akurat specjalnie związany z tym rodzajem duchowości, więc konkretów nie przedstawię. Włączyłem się widząc poziom "argumentów" niektórych wypowiedzi. Ale szczerze mówiąc wątpię czy po takich wypowiedziach jak tu się zdarzyły (chociażby powtarzających się, lekko rzucanych określeniach "bluźnierstwo"), ktokolwiek by się odważył na napisanie np. o swoim przeżywaniu Bożego Miłosierdzia. Żeby mu potem napisano, że bluźni albo że zachwyca się wizjami osoby chorej psychicznie?
Może na koniec zwrócę uwagę na takie sprawy: Po pierwsze Boże miłosierdzie to pojęcie biblijne. Po drugie niewątpliwie kult Bożego miłosierdzia bardzo mocno wszedł w pobożność popularną, masową, ludową. I akurat wydaje mi się, że to osoby z Kościołów protestanckich powinno cieszyć. Bo ta ludowa pobożność ma tendencje do różnych przegięć, do niezgodności z teologią (katolicką!). Np. do ukazywania Boga głównie jako karzącego sędziego albo do niewłaściwego przeakcentowywania kultu Maryi. A tu mamy koncentrację na osobie Jezusa. I pokazanie Boga pełnego miłości. Ja rozumiem, że bywa to podlane mało strawnym dla niektórych sosem - ale chyba można by to odnotować pozytywnie? Wystarczyłoby tylko trochę dobrej woli.

===

 
 Cytat 
Girolamo Savonarola
 styczeń 05 2005 22:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/31/04
Postów:: 16

Umiłowani Bracia i Siostry - no nie przepraszam - Siostry i Bracia!
Czas już chyba skończyć w tą Faustyna i jej schizofrenicznym "miłosierdziem bożym". Kościół już zrobil na tym tyle kasy, że teraz czas eksponować innych. Redemptoryści dwoją się i troją, jeżdżą do Rzymu, tworzą dowody cudów, aby ich (też jakiegoś dewianta św. Gerarda Majelli)ogłosić patronem "kobiet brzemiennych" - w ściśle kobiet prawowicie zamężnych. Jak się czyta te baśnie z Tysiąca i Jednej Nocy to jak kiedyś powiedział ks. prof. Tischner (świeć Panie nad Jego duszą) - słabo się robi nie tylko na tej duszy. Dajmy zatem spokój tym świętym i ich chorym wizjom czy objawieniom.

===

[użytkownik zablokowany]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 styczeń 06 2005 09:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Jest to forum EKUMENICZNE. I każdy - protestant, prawosławny czy katolik włączając się w dyskusję na nim musi mieć świadomość tego, że spotka się z ludźmi kompleptnie nie rozumiejącymi lub odrzucającymi zasady jakimi kieruje się jego wspólnota wyznaniowa albo też z ludźmi przez jego wspólnotę wyznaniową mocno poranionymi.

Święte słowa Pani Joanny!
Całym sercem jestem również z poglądami Krzysztofa.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Krzysztof
 styczeń 06 2005 14:48   


Quote by Admin: Jest to forum EKUMENICZNE. I każdy - protestant, prawosławny czy katolik włączając się w dyskusję na nim musi mieć świadomość tego, że spotka się z ludźmi kompleptnie nie rozumiejącymi lub odrzucającymi zasady jakimi kieruje się jego wspólnota wyznaniowa alebo też z ludźmi przez jego wspólnotę wyznaniową mocno poranionymi.

To, że można się tutaj spotkać z ludźmi, którzy nie rozumieją mojego wyznania czy je odrzucają, jest dla mnie oczywiste. Skoro wybrali inne, to odrzucają moje. Ale odrzucanie nie oznacza braku szacunku. Ja w takich sytuacjach mówię: "Nie rozumiem tego, rozumiem to inaczej" a nie mówię "bluźnisz". Warunkiem elementarnym ekumenizmu jest wzajemny szacunek. Inaczej to nie jest ekumenizm. Trzeba by wówczas przedstawiać to forum jako miejsce, w którym można się spotkać z przedstawicielem innego wyznania i mu nawrzucać, ale nie o to chyba chodzi (tak mi się wydaje)?
Jeśli zaś chodzi o osoby poranione, to proszę wybaczyć, ale poranienie nie może służyć jako usprawiedliwienie zwyczajnego chamstwa. Albo inaczej - gdy znam jakąś osobę, wiem skąd się biorą jakieś jej zachowania, jestem w stanie jakoś to zrozumieć. Nie zmienia to jednak faktu, że te zachowania są niedopuszczalne - choć wina tej osoby jest mniejsza. Ale przecież nie można zakładać, że wszyscy, którzy się jakoś źle zachowują, są poranieni. A takie założenie gdzieś w tle tu się czai.
Skądinąd po wypowiedzi pani Joanny mieliśmy kolejny list będący przejawem "kultury". Ta osoba uznała zapewne, że zachowuje się w sposób ekumeniczny. I może ma do tego prawo, bo jest poraniona.

===

 
 Cytat 
Joanna Gacka
 styczeń 06 2005 14:56   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 01/01/02
Postów:: 290

Użytkownik o którym Pan mówi został już upomniany w innym wątku. I będę konsekwentnie realizować obietnicę z tego upomnienia. Ma Pan całkowitą rację - nierozumienie nie musi i nie powinno skutkować obrażaniem. Jeśli ktoś przebiera w tym miarę, będzie ponosił konsekwencje.

Na tym forum nie obowiązuje cenzura konfesyjna. Nie obowiązuje nawet cenzura "ekumeniczna" - można spokojnie mówić rzeczy, które nie są politycznie poprawne. Ale zła wola oraz programowe chamstwo (nawet w białych rękawiczkach) jest i będzie tępione. Nie mówię tu o pojedynczych komentarzach (te na ogół usuwamy gdy są zdecydowanie obraźliwe, zawierają wulgaryzmy etc) ale o prezentowaniu specyficznej "linii programowej", której celem jest wylewanie pomyj. Bez względu na to, kto i na kogo te pomyje wylewa.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: wojwa
 styczeń 06 2005 21:20   


Jeśli ktoś mówi, że zna Go osobiście to niech to potwierdza swoim odnoszeniem się do innych.
Jeśli ktoś mówi niezgodnie z Pismem to należy go strofować, pouczać itp. ( II Tym. 2,24-26 ). Oczywiście zawsze trzeba się zastanowić nim się coś powie, a to że inni mają być wyrozumiali nie zwalnia nas z myślenia.


Krzysztofie a jeśli mówiący bluźni to mam mówić - nie rozumiem tego, rozumiem to inaczej ? KK zna takie słowo jak bluźnierstwo. Tak na marginesie odsyłam do def. tego słowa.
Umiłowanie Prawdy jest ważniejsze niż religia !!!! Jeśli Prawda nie zgadza się z religią tym gorzej dla religii, a nie Prawdy.
Stając na Sądzie nie będę się tłumaczył, że inni mi tak kazali, bo przyznam się tym samym, że ich zdanie było ważniejsze.

Ludzie nie obrażajcie się - nie dopuszczajcie do serca urazy - bo to diabelska pułapka - Łuk. 17,1 !!!!. W tym względzie bądźmy twardzi. Nie na każde zdanie musimy odp zwłaszcza jak mamy rację.
Odnośmy się do twierdzenia modlitwy - tego konkretnego zdania - nie mówmy wszystkiego bo nam się zrobił bałagan i sami nie możemy się już połapać Nie chodzi również o to abyśmy mówili wszystko co wiemy na temat Miłosierdzia Boga. My ci Aniu wybaczamy ale i tak zrobił się bałagan.

Jak wiecie otrzymałem taką odpowiedź, cyt - " Oczywiście ma Pan rację, że gdybym, to ja SAM chciał coś Bogu ofiarować - tym bardziej Jezusa, byłoby to, co najmniej śmieszne, bo cóż ja człowiek mogę dać Bogu. ALE. Ale chrześcijanin nie modli się sam z siebie. Modli się mocą Ducha Św., który uzdalnia nas do tego, byśmy do Ojca mówili Abba (Tatusiu). I tylko tak (w Duchu Św.) mogę Bogu cokolwiek ofiarować, nie ja się modlę, ale Duch Św. we mnie. Polecam lekturę listów św. Pawła, szczególnie listów do Rzymian i do Galatów. "
Tylko co ta odp. mówi o prawdzie tego zdania ? A jeśli jest nieprawdziwe to czy " biorąc " moc DŚ nie wpędzę się w większe tarapaty ? Mocą DŚ ( pod warunkiem oczywiści, że mogę tak zrobić ) ofiarowuje ( w dalszym ciągu nie wiem w jaki sposób ) Ojcu Bóstwo ?

===

 
 Cytat 
Jolanta
 styczeń 06 2005 23:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Wojwa, jeśli ja bluźnię odmawiając Koronkę do miłosierdzia bliźniego w Kościele, to musisz przyznać, że bluźni cały Kościół Katolicki i to dzięki papieżowi, który zaliczył Faustynę do błogosławionych. W takim razie nie pozostawałoby mi nic innego jak zerwać z takim Kościołem, prawda?
No, ale jakoś nikt mnie jeszcze tutaj nie przekonał, że bluźnię.
Pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,30 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana