Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 cuda
 |  Wersja do druku
Dezerter
 maj 09 2007 18:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by Tadzcharti: Jak mówiłem "cuda" mogą pochodzić:
  • "z Góry"..
  • "z nas"..
  • "z dołu"..

    Bezpieczniej jest pomylić się i odrzucić "Boży cud".. niż pomylić się i ślepą wiarą przyjąć coś co nie pochodzi od Boga..


  • warto to podkreślić i powtórzyć jeszcze raz - bo mądre i trafne

    Moim zdaniem większość "cudów" pochodzi "z nas" a najmniejsza część "z góry" - więc są ciekawe jak to cuda ale nie są warte takiej uwagi jaką im poświęcamy
    Bo tak naprawdę to prawdziwym cudem jest:


    "# powrót tego który zanurzył się w otchłań a teraz znów garnie się do światła..
    # uśmiech dziecka, którego umysł nie został jeszcze zmącony..
    # spotkanie dusz uzupełniających się wzajemnie..
    # ciepły uśmiech zmęczonego człowieka.."


    a kto to pojął to sam staje się cudem najpiękniejszym

    ===

    Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Maciej Pasternak
     maj 09 2007 19:50   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 02/26/03
    Postów:: 1153

    Quote by kasandra_K80:
    Trzy osoby oglądające to samo zjawisko /wydarzenie a mające całkowicie różne poglądy - opisze i zinterpretuje je inaczej/ na swój sposób. Po przepuszczeniu przez filtr własnych najgłębszych/zakodowanych przekonań.


    Dlatego nie jest możliwe obiektywne ocenienie jednej religii przez drugą.
    Doświadczeń religijnych jednej osoby - przez wyznawcę innego kościoła.
    Po ewentualnym usunieciu różnych przeszkód, pozostaną jeszcze spory w posługiwaniu się terminologią...

    Pozdrawiam


    Jeśli chodzi ci o "walkę na cuda", to oczywiście, że nie. Chyba, że mamy taką sytuację jak Mojżesz kontra kapłani egipscy, czy Eliasz kontra kapłani Baala.

    Podobnie nie można dokonać obiektywnej oceny moralnej, gdzyż każda ocena wymaga
    - z jednej strony wyjścia poza układ, przyjęcia stanowiska obiektywnego, co w przypadku oceny systemu moralnego oznaczałoby wyjście poza moralność,
    - z drugiej strony przyjęcia jakiegoś systemu wartościującego, a to oznacza powrót do moralności.

    Mamy wiec dwie możliwości:
    a) odrzucić jakąkolwiek ocenę systemów moralnych, a co za tym idzie zrezygnować z oceny zachowań, postaw i działań człowieka, co pociąga za sobą zniesienie prawa, systemu sądowniczego i jakichkolwiek wymagań wobec siebie,
    b) dokonywać oceny subiektywnej, czyli z punktu widzenia swojej, przyjętej przez siebie etyki (np. systemu moralnego swojej religii).

    Dlatego ja nie mówię, że islam jest zły. Mówię, że wartości islamu są sprzeczne z wartościami kultury europejskiej i chrześcijaństwa i że nie da się on pogodzić z nauką chrześcijańską.

    Nie można obiektywnie, naukowo określić prawdziwości religii, której podstawą jest wiara, a więc coś pozanaukowego. Natomiast możemy stojąc na wspólnym gruncie np. Pisma Świętego Naukowymi metodami dochodzić co jest Prawdą w świetle Pisma.

    Jeśli Koran twierdzi, że jest ciągiem dlaszym Ewangelii, to stojąc na gruncie Ewangelii możemy wykazać, że nie jest. W ten sposób możemy wykazać, zę Koran nie jest prawdą w rozumieniu obiektywnym, bo sam o sobie składa fałszywe świadectwo.

    Ale jak już kilka osób, w tym ja, napisało: nie cuda są miarą prawdziwości nauczania. Miarą prawdziwości nauczania jest zgodność z tym, co się podaje jako podstawę.
    Jeśli Ewangelia jest prawdą, to musi być zgodna (przynajmniej niesprzeczna w sprawach kluczowych) ze Straym Testamentem, na który się powołuje. Jeśli Koran jest prawdą, to w sprawie kluczowej nie może być sprzeczny z Ewangelią, na którą się powołuje (a jest w sprawie fundamentalnej). Jeśli nauka Kościoła jest prawdą, to nie może być sprzeczna w sprawach kluczowych z Ewangelią i uchwałami pierwszych soborów.

    itp itd

    ===

    Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    kasandra_K80
     maj 10 2007 08:28   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 11/14/06
    Postów:: 850

    Maciek
    Mamy wiec dwie możliwości:
    a) odrzucić jakąkolwiek ocenę systemów moralnych, a co za tym idzie zrezygnować z oceny zachowań, postaw i działań człowieka, co pociąga za sobą zniesienie prawa, systemu sądowniczego i jakichkolwiek wymagań wobec siebie,
    b) dokonywać oceny subiektywnej, czyli z punktu widzenia swojej, przyjętej przez siebie etyki (np. systemu moralnego swojej religii).



    Według mnie cud jest najczęściej znakiem od Boga dla konkretnej osoby, grupy osób i nie musi być zrozumiały lub akceptowany poza tą osobą (grupą osób).
    Jest to więc najczęściej ocena subiektywna.
    Nawet konkretny kościół czy religia może klasyfikować jakieś zdarzenie jako "cud" tylko i wyłącznie z punktu widzenia jej założeń.

    Dla innej grupy czy wyznania nie będzie to już "cud".

    Dlatego ja nie mówię, że islam jest zły. Mówię, że wartości islamu są sprzeczne z wartościami kultury europejskiej i chrześcijaństwa i że nie da się on pogodzić z nauką chrześcijańską.


    Nie wszystkie jego wartości są sprzeczne.
    Sprzeczne z chrześcijańtwem są te założenia islamu, które dotyczą idei Boga ( Trójca Św. - Jeden Bóg ) oraz idei bóstwa Jezusa (dla islamu jest to prorok).
    Inne róznice w islamie to różnice społeczne i kulturalne.

    Jeśli Koran twierdzi, że jest ciągiem dlaszym Ewangelii, to stojąc na gruncie Ewangelii możemy wykazać, że nie jest. W ten sposób możemy wykazać, zę Koran nie jest prawdą w rozumieniu obiektywnym, bo sam o sobie składa fałszywe świadectwo.


    Nie zapominaj, że Koran nie sięga do Starego Testamentu i ewangelii NT, ale całą naukę czerpie z Koranu.
    Opiera się wyłącznie na własnej Ewangelii (JEDNEJ EWANGELII) no i dalej na naukach Mahometa.

    Jeśli Koran jest prawdą, to w sprawie kluczowej nie może być sprzeczny z Ewangelią, na którą się powołuje (a jest w sprawie fundamentalnej).


    Z ich Ewangelią nie jest sprzeczny.
    Może być sprzeczny z ewangeliami NT, a te islam nie obowiązują.

    Jeśli nauka Kościoła jest prawdą, to nie może być sprzeczna w sprawach kluczowych z Ewangelią i uchwałami pierwszych soborów.


    Zgoda.

    Wcześniej mówilismy również o różnym pojmowaniu pojęć. Zobacz, jak to kościoły chrześcijańskie nie potrafją uzgodnić między sobą pojęć np: "cud" czy "opatrzność".
    Podałam Ci definicję pojęcia opatrzność wprost z encyklopedii a Ty od razu zrozumiałeś ją jako odwoływanie się do jakiegoś dodatkowego "bóstwa", którego nazwałam "opatrzność".
    Jak tak wszyscy dyskutują na forum, to nie wiem czy uzgodnienie czegokolwiek jest możliwe.
    A teraz przenieś ten problem do rozmów międzyreligijnych .... nie wyobrażam sobie możliwości uzgodnienia czegokolwiek.

    Pozwolę sobie dopowiedzieć w tym miejscu na temat Opatrzności i Hitlera do postu wcześniejszego (przeoczyłam to wówczas).
    Posłuże się tym co podaje KKK.
    http://www.teologia.pl/m_k/zag02c-14.htm#1

    „Opatrzność Boża oznacza zrządzenia, przez które Bóg z miłością i mądrością prowadzi wszystkie stworzenia do ich ostatecznego celu.” (KKK 321).

    "Bóg zachowuje więc swoje stworzenia i rządzi nimi. „Wszystko zaś, co Bóg stworzył, zachowuje swoją Opatrznością i wszystkim rządzi, "sięgając potężnie od krańca do krańca i władając wszystkim z dobrocią" (Mdr 8,1), bo "wszystko odkryte i odsłonięte jest przed Jego oczami" (Hbr 4,13), nawet to, co ma stać się w przyszłości z wolnego działania stworzeń” (Sobór Watykański I: DS 3003; KKK 302)

    " Nic nie może się zdarzyć, jeśli nie chciałby tego Bóg. A wszystko, czego On chce, chociaż mogłoby wydawać się nam najgorsze, jest dla nas najlepsze" ( KKK 313).

    Czyli w kontekście Hitlera wygląda na to, że Bóg chciał, żeby on żył, działał, więc omijały go zamachy.
    Jeśli Opatrzność Boża tak zrządziła, to miało to jakiś cel.

    Pozdrawiam

    ===

     
     Profil   Email 
     Cytat 
    LuTom
     październik 10 2007 09:58   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 04/22/06
    Postów:: 235

    A czy wiadomo ile cudów uczynił Jezus? Dlaczego jest ich tak mało? Wędrując po ziemi napewno widział ogrom ludzkich nieszczęśc. Czy nie byłoby logiczne, gdyby leczył, uzdrawiał, wskrzeszał czy karmił duuuuuużo więcej ludzi niż jest to opisane?

    ===

     
     Profil   Email 
     Cytat 
    matejanka
     październik 10 2007 10:40   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    Quote by LuTom: A czy wiadomo ile cudów uczynił Jezus? Dlaczego jest ich tak mało? Wędrując po ziemi napewno widział ogrom ludzkich nieszczęśc. Czy nie byłoby logiczne, gdyby leczył, uzdrawiał, wskrzeszał czy karmił duuuuuużo więcej ludzi niż jest to opisane?

    Halo Lutom!
    Odpowiedź jest w ew.sw.Jana
    W ostatnim wersie Ewangelii św. Jana czytamy: "Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać".

    Pozdrawiam

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Dezerter
     październik 10 2007 14:06   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 05/17/06
    Postów:: 1841

    Quote by LuTom: A czy wiadomo ile cudów uczynił Jezus? Dlaczego jest ich tak mało? Wędrując po ziemi napewno widział ogrom ludzkich nieszczęśc. Czy nie byłoby logiczne, gdyby leczył, uzdrawiał, wskrzeszał czy karmił duuuuuużo więcej ludzi niż jest to opisane?


    Jezus nie narodził sie by cuda czynić!
    ON nie leczył i nie uzdrawiał - "twoja wiara cię uleczyła"
    Nie po to ludzie umierają by ich wskrzeszać - poza nielicznymi uzasadnionymi(?) i opisanymi wyjątkami.
    Nic nie wiemy o głodzie panującym w Izraelu na początku wieku więc po co karmić - ON dawał o wiele więcej -
    "chleb żywota"
    ale pewnie i matejanka ma troche racji

    ===

    Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    LuTom
     październik 12 2007 10:39   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 04/22/06
    Postów:: 235

    Oczywiście, że nie po to Jezus się narodził. Ale też nie wszystkie ozdrowienia i wskrzeszenia były wynikiem wiary danego człowieka.
    Zastanawiam się jednak nad tym, co napisała Matejanka, a właściwie św. Jan. Gdyby rzeczywiście Jezus czynił tyle cudów byłoby o tym tak głośno, że ówcześni historycy pisaliby o tym.

    ===

     
     Profil   Email 
     Cytat 
    Reguly
     październik 12 2007 13:58   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 05/07/05
    Postów:: 1964

    Quote by session: jak to mozliwe, ze Bóg pozwala by u wsrod wyznawcow innych bozkow wydarzaly sie cuda?


    Moze dla tego, ze moc Boga Najwyzszego objawiac sie moze w roznych miejscach/kulturach/spolecznosciach/wspolnotach, roznym ludziom (bez wzgledu na to, kto rosci sobie monopol na nia)?...

    PS. Dosc ciekawa opinie na temat cudow (choc w troche innym aspekcie), przedtsawilem swojego czasu w tym watku, w wypowiedzi z wto 09 maj 2006 18:32:38...

    ===

    Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Dezerter
     listopad 30 2007 02:02   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 05/17/06
    Postów:: 1841

    Znalazłem coś co mnie zszokowało - cytat poniżej, czy ktoś coś więcej na ten temat wie albo gdzie tą informacje można potwierdzić?
    :
    "Jedno z ostatnich tego rodzaju zdarzeń odnotowano w 1984 r. w Watykanie w czasie Komunii św., której Jan Paweł II udzielał w swej prywatnej kaplicy grupie pielgrzymów z Azji. Gdy Komunię przyjmowała pewna Koreanka, hostia stała się kawałkiem ciała ludzkiego. Ojciec Święty w głębokim milczeniu pobłogosławił kobietę i udzielał dalej Komunii."

    źródło wiarygodne
    http://ekai.pl/serwis/?MID=2334

    ===

    Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    matejanka
     listopad 30 2007 11:25   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    Quote by Dezerter: Znalazłem coś co mnie zszokowało - cytat poniżej, czy ktoś coś więcej na ten temat wie albo gdzie tą informacje można potwierdzić?
    :
    "Jedno z ostatnich tego rodzaju zdarzeń odnotowano w 1984 r. w Watykanie w czasie Komunii św., której Jan Paweł II udzielał w swej prywatnej kaplicy grupie pielgrzymów z Azji. Gdy Komunię przyjmowała pewna Koreanka, hostia stała się kawałkiem ciała ludzkiego. Ojciec Święty w głębokim milczeniu pobłogosławił kobietę i udzielał dalej Komunii."

    źródło wiarygodne
    http://ekai.pl/serwis/?MID=2334

    Halo Bracie Dezerterze!
    To znowu ja, ale proszę przeczytaj uważnie!
    Czytałam już dość dawno o tym i dwa razy już zmieniałam zdanie na ten temat .
    Dzisiaj nie jestem pewna. Istnieją dwie możliwości z których pomimo wszystko bardziej skłaniam się do tej drugiej.
    1. Jest to działanie Duchów Światła, które w ten sposób chcą ożywić wiarę i udział ludzi w Sakramentach. Na zasadzie cel uświęca środki. Jeżeli jest to prawdą, to moje wyjaśnienie jest następujące:
    Eucharystię ustanowił Jezus do czasu swojego przyjścia, jako widzialny znak duchowej komunii z Bogiem.
    Jezus wiedział, że ludzie potrzebują materialnych znaków, aby przeżywać duchowo więc uczynił to z powodu naszego zmaterializowania.
    A poniewaz Bóg jest wszędzie i we wszystkim, więc i w opłatku. Gdy wierni modlą się, siła modlitwy wznosi ich ducha i dochodzi do duchowej komunii z Bogiem, do wewnętrznego przeżywania Chrystusa w sercach tych którzy uprzednio przygotowali się poprzez spowiedź i oczyszczenia serca. Tak więc Ci którzy przyjmują hostię przyjmują jednocześnie duchowo Chrystusa w swoich sercach więc odżywiają swojego ducha Boskim Słowem które stało się Ciałem.
    Mogę ewentualnie zrozumieć, że cuda eucharystyczne być może przyciągną tych którzy nie widzą niczego w komunii i mszy świętej, ale jest to dla mnie trochę naciagane i bardziej skłaniam się do punktu dwa.
    2. Jest to działanie sił ciemności obliczone na zwiedzenie również wybranych.Moje uzasadnienie. Ci, co odrzucają komunię i nie chodzą na mszę, aby przyjmować hostię, albo to zignorują, albo o tym nie usłyszą, albo wyda im się to ohydne i kanibalizmem. Tak więc tego typu cuda mogą przekonać tylko tych którzy wierzą w obecnośc Pana w opłatku.
    Co w ten sposób antychryst uzyskuje?!!!
    Uzyskuje dwie rzeczy:
    a.Poczucie wybrania i przynależności do grupy prawdziwie wierzących, tych którzy tak uważali już przedtem a teraz otrzymali cudowne potwierdzenie swojej racji, a przez to jeszcze większy rozdział pomiędzy chrześcijanami. A drugą rzeczą jest, i o tę chodzi najbardziej że antychryst odwraca uwagę chrześcijan od duchowości i sprowadza znowu komunię do przyjmowania Boskiego Ciała z krwi i kości jako obrzędu odżywiania bardziej naszego ciała, z dużym pominięciem ducha. A przecież w komunii z Bogiem chodzi o odżywienie ludzkiego ducha, który w konsekwencji wzmacnia i prowadzi ciało, a nie odwrotnie. Przecież "Ciało nic nie pomaga" i to są słowa Jezusa w ew. Sw Jana. Reasumując: w ten sposób duch antychrysta przecistawia swoją naukę nauce Pana, który zawsze nauczał, że to Duch daje życie. O tym czesto się zapomina i o to chodzi antychrystowi. Antychrystem jest materializm!!!!

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Dezerter
     listopad 30 2007 22:55   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 05/17/06
    Postów:: 1841

    Przeczytałem
    ale zapomniałaś o p.3
    że, zacytuje jeszcze raz

    [Cytat za: Tadzcharti] Jak mówiłem "cuda" mogą pochodzić:
    # "z Góry"..
    # "z nas"..
    # "z dołu"..

    Nie da się wykluczyć, że czyjaś głęboka wiara i mistyczne zdolności mogą być współsprawcą takiej przemiany...
    ale nie o tym
    proszę o jakiekolwiek potwierdzenie tego faktu z udziałem JP II, albo innego ale współczesnego, bo inne podane w tym artykule pochodzą z wieków średnich...i bez urazy MM, ale mało wiarygodne dla mnie, jak oskarżenia o czary, kamień filozoficzny itp.

    ===

    Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    kazema
     grudzień 01 2007 22:28   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 06/15/07
    Postów:: 456

    [QUOTEcytat za:Matejanka]2. Jest to działanie sił ciemności obliczone na zwiedzenie również wybranych.Moje uzasadnienie. Ci, co odrzucają komunię i nie chodzą na mszę, aby przyjmować hostię, albo to zignorują, albo o tym nie usłyszą, albo wyda im się to ohydne i kanibalizmem. Tak więc tego typu cuda mogą przekonać tylko tych którzy wierzą w obecnośc Pana w opłatku.
    Co w ten sposób antychryst uzyskuje?!!!
    Uzyskuje dwie rzeczy:
    a.Poczucie wybrania i przynależności do grupy prawdziwie wierzących, tych którzy tak uważali już przedtem a teraz otrzymali cudowne potwierdzenie swojej racji, a przez to jeszcze większy rozdział pomiędzy chrześcijanami. A drugą rzeczą jest, i o tę chodzi najbardziej że antychryst odwraca uwagę chrześcijan od duchowości i sprowadza znowu komunię do przyjmowania Boskiego Ciała z krwi i kości jako obrzędu odżywiania bardziej naszego ciała, z dużym pominięciem ducha. A przecież w komunii z Bogiem chodzi o odżywienie ludzkiego ducha, który w konsekwencji wzmacnia i prowadzi ciało, a nie odwrotnie. Przecież "Ciało nic nie pomaga" i to są słowa Jezusa w ew. Sw Jana. Reasumując: w ten sposób duch antychrysta przecistawia swoją naukę nauce Pana, który zawsze nauczał, że to Duch daje życie. O tym czesto się zapomina i o to chodzi antychrystowi. Antychrystem jest materializm!!!! [/QUOTE]

    Czyli reasumujac: Jan Pawel II poblogoslawil wg ciebie te kobiete jakims demonem. Co za bzdury opowiadasz.

    Chodzenie do kosciola, przyjmowanie Eucharystii jeszcze nikomu nie zaszkodzilo, wrecz przeciwnie, to umacnia. Jezeli Ty czujes jakis dyskomfort z racji przyjmowania 'materialnej' komuni to chyba jednak te zle moce zawladnely Toba.

    A drugą rzeczą jest, i o tę chodzi najbardziej że antychryst odwraca uwagę chrześcijan od duchowości i sprowadza znowu komunię do przyjmowania Boskiego Ciała z krwi i kości jako obrzędu odżywiania bardziej naszego ciała, z dużym pominięciem ducha.!


    Eucharystią nie pozywisz wlasnego ciala. No chyba ze ktos bedzie anorektyczką.

    ===

    'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    eviva
     grudzień 02 2007 11:37   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 09/08/06
    Postów:: 1139

    kazema

    kazamy do matejanki:"Chodzenie do kosciola, przyjmowanie Eucharystii jeszcze nikomu nie zaszkodzilo, wrecz przeciwnie, to umacnia. Jezeli Ty czujes jakis dyskomfort z racji przyjmowania 'materialnej' komuni to chyba jednak te zle moce zawladnely Toba".

    Przecież można przyjmować "duchową"komunię bez pomocy księży.Gdzie pisze w Biblii,że tylko oni mają upoważnienie do udzielania komunii? A jak złe moce zawładnęły Tobą i korzystasz z niewłaściwych pośredników?Przecież w NT pisze,kto jest jedynym pośrednikiem między Bogiem i człowiekiem.

    Nie każdemu odpowiada fakt,że komunia "jest prawdziwym ciałem i krwią Jezusa".To jest przykład ze str.:here

    Molinka (2007-11-22 13:18:35)
    -----
    A ja nie chodzę do kościoła, bo w ogóle nie wierzę w to, co jest podstawą wiary katolickiej.

    Nie wierzę też, że opłatek i wino, nad którymi ksiądz odprawia mszę, zmieniają się w ciało i krew Jezusa. Kościół Katolicki jako jedyny, nie uznaje opłatka i wina za symbol ciała i krwi, tylko każe wierzyć, że to PRAWDZIWE kawałki Jezusa!

    Dzięki wielkie, jak tak, to ja nie chcę uprawiać kanibalizmu! I, swoją drogą, jak można współczesnym ludziom dawać takie dziwaczne dogmaty do wyznawania i wierzenia?..

    Nie wierzę w naukę Kościoła Katolickiego, nie podoba mi się jego sposób działania (wieczne rozliczanie ludzi, dyktatura) i tam nie chodzę, ale wierzę, że jest Bóg, bardzo niepoznany i staram się być dobrym człowiekiem - bez wiary w czary-mary.

    ===

    W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    matejanka
     grudzień 02 2007 12:34   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    2. Jest to działanie sił ciemności obliczone na zwiedzenie również wybranych.Moje uzasadnienie. Ci, co odrzucają komunię i nie chodzą na mszę, aby przyjmować hostię, albo to zignorują, albo o tym nie usłyszą, albo wyda im się to ohydne i kanibalizmem. Tak więc tego typu cuda mogą przekonać tylko tych którzy wierzą w obecnośc Pana w opłatku.
    Co w ten sposób antychryst uzyskuje?!!!
    Uzyskuje dwie rzeczy:
    a.Poczucie wybrania i przynależności do grupy prawdziwie wierzących, tych którzy tak uważali już przedtem a teraz otrzymali cudowne potwierdzenie swojej racji, a przez to jeszcze większy rozdział pomiędzy chrześcijanami. A drugą rzeczą jest, i o tę chodzi najbardziej że antychryst odwraca uwagę chrześcijan od duchowości i sprowadza znowu komunię do przyjmowania Boskiego Ciała z krwi i kości jako obrzędu odżywiania bardziej naszego ciała, z dużym pominięciem ducha. A przecież w komunii z Bogiem chodzi o odżywienie ludzkiego ducha, który w konsekwencji wzmacnia i prowadzi ciało, a nie odwrotnie. Przecież "Ciało nic nie pomaga" i to są słowa Jezusa w ew. Sw Jana. Reasumując: w ten sposób duch antychrysta przecistawia swoją naukę nauce Pana, który zawsze nauczał, że to Duch daje życie. O tym czesto się zapomina i o to chodzi antychrystowi. Antychrystem jest materializm!!!!

    Czyli reasumujac: Jan Pawel II poblogoslawil wg ciebie te kobiete jakims demonem. Co za bzdury opowiadasz.

    Chodzenie do kosciola, przyjmowanie Eucharystii jeszcze nikomu nie zaszkodzilo, wrecz przeciwnie, to umacnia. Jezeli Ty czujes jakis dyskomfort z racji przyjmowania 'materialnej' komuni to chyba jednak te zle moce zawladnely Toba.

    A drugą rzeczą jest, i o tę chodzi najbardziej że antychryst odwraca uwagę chrześcijan od duchowości i sprowadza znowu komunię do przyjmowania Boskiego Ciała z krwi i kości jako obrzędu odżywiania bardziej naszego ciała, z dużym pominięciem ducha.!

    Eucharystią nie pozywisz wlasnego ciala. No chyba ze ktos bedzie anorektyczką.

    Oj Kazema!
    I co ja mam Ci na to odpisać, gdy Ty po prostu nie czytasz dokładnie postów a przynajmniej moich i wyciągasz fałszywe wnioski!
    1. WSzystko to co napisałam nie zaprzecza roli spowiedzi i komunii jako pozytywnego obrzędu, lecz zaprzecza sprowadzaniu tego obrzędu do materialnego spożywania ciała i krwi Pana.
    2. Jezus ustanowił w czasie Ostatniej Wieczerzy rytuał mający nam pomóc wznosić ducha do Boga, miający ułatwić nam duchową komunię. Jeżeli wierni tak traktują przyjmowanie opłatka, to uważam, że jest tak własnie jak powinno być i do Przyjścia Pana jest to objaw Przymierza Boga z człowiekiem zawartego ciałem i krwią Jezusa. Tak samo za czasów starotestamnetowych symbolem Przymierza było obrzezywanie męskich noworodków i składanie ofiar ze zwierząt, jako zapowiedzi Ofiary Jezusa.
    3. Natomiast to, co krytykuję jest tworzeniem rozdziału pomiędzy chrześcijanami i spory o to czy podczas konsekracji chleba i wina zachodzą jakieś jakościowe lub substancjonalne zmiany. Uważam to właśnie za działanie antychrysta, który dąży do podziałów a nie jednoczenia chrześcijan. A cuda eucharystyczne nie wzmagają wcale wiary, lecz jeszcze pogłębiają te podziały.Gdyż starzają pozór jakby w komunii z Bogiem było działanie poprzez ciało najważniejsze! Ten spór po prostu przenosi ciężar właściwy komunii z Boskim Duchem na komunię ciała z ciałem, a Bóg jest tylko Duchem, a Jego ciałem, jest całe Stworzenie i On jest we wszystkim obecny. Tak więc, aby pożywić naszego ducha musimy odżywiać się nie tylko Boskim ciałem, które jest wszędzie, lecz musimy przyjąć Boskiego Ducha!!! A ten Boski Duch został nam ofiarowany w ciele Jezusa ,dlatego chleb jest symbolem Słowa, które dla nas stało się ciałem.
    Reasumując cuda eucharystyczne odwracają znaczenie komunii.
    Pozdrawiam

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Dezerter
     grudzień 02 2007 21:31   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 05/17/06
    Postów:: 1841

    Ciekaw jestem opinii Gocka i innych nie wierzących o tych artykułach, szczególnie z XX wieku lub współcześnie się dziejących
    po prostu cuda
    here

    Ps
    Matejanko
    już myślałem, że to ty z dzieciątkiem....gdy z tyłu głowy zauważyłem... aureole
    - to jednak nie Ty

    ===

    Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    matejanka
     grudzień 03 2007 09:03   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    Quote by Dezerter: Ciekaw jestem opinii Gocka i innych nie wierzących o tych artykułach, szczególnie z XX wieku lub współcześnie się dziejących
    po prostu cuda
    here

    Ps
    Matejanko
    już myślałem, że to ty z dzieciątkiem....gdy z tyłu głowy zauważyłem... aureole
    - to jednak nie Ty

    Halo Bracie Dezerterze!
    Widzę że na Tobie ta strona z cudami zrobiła wrażenie i ją rozpowszechniasz .
    Przyznam Ci się, że na mnie niespecjalne. Jakoś cuda a przynajmniej niektóre z nich mnie osobiście nie są potrzebne. Raczej jako ciekawostka. Może sceptykom takim jak Gocek przynajmniej będą motywem do zastanowienia nad istnieniem rzeczy pomiędzy niebem a ziemią, których samym rozumem, tak łatwo nie można wytłumaczyć. Ale wracając do cudów. Jak już pisałam cuda eucharystyczne są dla mnie mało przkonywujące!
    Inne cuda z niekrzepnącą krwią jeszcze mniej.
    Nie wypowiadam się na temat płaczących obrazów!Nie wiem!
    Ale mam do wszystkich cudów ALE!
    Gdyż cud w moim pojmowaniu musi mieć jako podłoże DZIAŁANIE MIŁOŚCI, gdyż wszystkie cuda jakie czynił Jezus zawsze wynikały z działania tej najwyższej wibracji ducha. I w tym świetle należy zastanawiać się nad każdym cudem, czy u jego podłoża leży miłość?!!!
    Czy miłośc leży u podłoża zamienionej na kawałek mięsa hostii? Mam niestety wątpliwości.
    Czy miłośc leży u podstaw krwi(lub jakiejś substancji), która trzymana lata w pojemniku po potrząsaniu nią staje się znowu płynna? Raczej jest to jakiś dziw, jak kobieta z długą brodą, albo sztuczka ! nie wiem też komu przydają się płaczące obrazy i do czego? No chyba że niektórzy nie posiadają w ogóle wyobraźni i nie potrafią sobie wyobrazić cierpiącego Duchowo Pana!
    Tak więc moja ocena większości tych cudów jest negatywna.
    Pozdrawiam serdecznie
    PS. A co do mojego avatara, to zrozumiałabym Twoje wątpliwości, gdybyś zobaczył na tym rysunku anielskie skrzydła ! Ale tylko aureolę? Po tylu rozmowach z Medieval manem ?

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    eviva
     grudzień 03 2007 12:35   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 09/08/06
    Postów:: 1139

    Dezerter

    Do tematu:"Eucharystia wystarczy".

    Dotrzymuj Mi towarzystwa w Najświętszym Sakramencie. Pozostaję w tabernakulum dzień i noc, czekając, by obdarzyć miłością i łaską wszystkich tych, którzy Mnie odwiedzą. Ale nie ma ich wielu. Jestem taki opuszczony, samotny i obrażany. (...) Wielu ludzi nie wierzy w Moje istnienie i w to, że mieszkam w tabernakulum. (...) Inni zaś wierzą, ale nie kochają Mnie i nie odwiedzają. Zachowują się tak, jakby Mnie tam nie było. Wybrałem ciebie, byś dotrzymywała Mi towarzystwa w tym małym azylu. (...) Jak Maria, wybrałaś najlepszą część. Wybrałaś miłość do Mnie w tabernakulum, gdzie możesz kontemplować mnie oczami nie ciała, lecz duszy. Jestem tam prawdziwie obecny, tak jak w niebie, tj: Cialem, Krwią, Duszą i Bóstwem.

    Jest to dla mnie bardzo dziwne stwierdzenie obecności Chrystusa w tabernakulum,a nic się nie mówi o ważniejszej Jego obecności w sercu każdego człowieka,jako daru Ducha Świętego.To jest tak,jak skierowanie na niewłaściwe tory.

    Nic już nie będziesz jadła na ziemi.
    Od tego dnia Komunia św. stała się jedynym Chlebem Alexandriny. Aż do śmierci, tj. przez kilkanaście lat, nie przyjmowała żadnych innych pokarmów ani napojów (przy stałej wadze ciała około 33 kg).

    To jest możliwe,jeśli przyjmiemy zresztą zgodnie z prawdą,że Duch Święty jest jednocześnie Bogiem i Bożą energią,która nieprzerwanie ożywia naszą duszę od chwili jej stworzenia,a poprzez nią i ciało fizyczne.Duch Święty,Boża energia rozumiana jest w tym aspekcie nieosobowo.My otrzymujemy zbyt mało tej Bożej energii,która wszystko ożywia,by żyć tylko z jej przepływu w nas.Dlatego musimy jeść pokarm fizyczny.Jeśli Alexandrina żyła jedynie przez pobieranie Komunii św.,to było to jedynie możliwe przez istnienie w niej Ducha Świętego jako Bożej energii,którą pobierała i która utrzymywała ją przy życiu.

    Dla mnie jest to potwierdzenie faktu,że istnieje Duch Święty,Boża energia,którą trzeba traktować osobowo i nieosobowo.

    Wówczas wiadomo jest na czym polega napełnienie Duchem Świętym,chrzest Duchem Świętym,bierzmowanie,święcenia kapłańskie,namaszczenie chorych olejem świętym,konsekracja wody,aby stała się wodą święconą itd.I wtedy nie ma w tym żadnych cudów,bo to wszystko jest możliwe dzięki Duchowi Świętemu,który jest obecny jako Boża energia.

    Np.Z innego tematu,jeśli opłatki lub krew zostały poprzez konsekrację zakonserwowane Duchem Świętym,jako obecną w nich Bożą energią,to one się nie psują i nie w tym żadnego cudu.Te opłatki,które nie były konsekrowane ,pokrywały się po pewnym czasie pleśnią.

    Konsekracja jest to najlepszy rodzaj konserwacji i odżywiania naszego ducha-duszy i to niekoniecznie przez Eucharystię,ale przez Ducha Świętego,wodę życia.

    A Ty jak to rozumiesz?

    ===

    W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    Łukasz
     grudzień 03 2007 21:18   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 07/13/07
    Postów:: 309

    C.U.D Całkiem Udana Demonstracja

    ===

    "Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    kazema
     grudzień 04 2007 11:06   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 06/15/07
    Postów:: 456

    Dzien Dobry,

    Nie wierzę w naukę Kościoła Katolickiego


    Jesli sie nie wierzy w nauke KK, to rzeczywiscie trudno mowic o swiadomej i owocnej przynaleznosci do owego Kosciola.

    nie podoba mi się jego sposób działania (wieczne rozliczanie ludzi, dyktatura)


    Ojej. Jesli ktos podchodzi do ksiezy jako kogos kto tylko nas rozlicza z grzechow, to znaczy, ze nie rozumie nauki Kosciola. Kosciol nie jest od wprowadzenia dyktatury, ale od dbania o nasza czystosc,od udzielenia nam ewentulnej pomocy, od dawania nam porad jak powinno sie zyc, aby sumienie nam nic nie wyrzucalo. Jesli cos robimy, nie robmy tego zeby przypodobac sie ksiedzu, ale ze wzgledu na Boga i nas samych.

    Nalezy pamietac, ze caly czas mamy te nasza (czasem powodujaca nasze nieszczescie)wolna wole i to od nas zalezy, czy chcemy przynalezec do Kosciola czy tez nie. Nikt do tego nas nie zmusza(no chyba ze sumienie )

    [QUOTEcytat za:Eviva]Dla mnie jest to potwierdzenie faktu,że istnieje Duch Święty,Boża energia,którą trzeba traktować osobowo i nieosobowo.[/QUOTE]

    Ja tez wierze w Ducha Swietego, wiem, ze On istnieje, a wcale nie jestem spirytualiska. I nie potrzbuje dzis juz zadnych dowodow na potwierdzenie tego faktu.

    ===

    'Od momentu, gdy zaczniesz podróż przez życie w jakimś obranym kierunku,nieustannie musisz korygować kurs' ('Plan lotu')
     
     Profil   Email 
     Cytat 
    matejanka
     grudzień 04 2007 14:47   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    Kosciol nie jest od wprowadzenia dyktatury, ale od dbania o nasza czystosc,od udzielenia nam ewentulnej pomocy, od dawania nam porad jak powinno sie zyc, aby sumienie nam nic nie wyrzucalo.


    Kazema może zajrzysz na ten link
    here
    Tylko znowu nie odczytaj tego jako mojej walki z kościołem. Walczę o zmiany w kościele, bo to jest kościół nas wszystkich, powszechny, a nie biskupów, watykanu czy papieża! Zmieniać nie znaczy zniszczyć!!!
    I to co dobre kiedyś musi znaleźć swoje miejsce, a to co złe umrze śmiercią naturalną!
    Pozdrawiam

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Andrzej
     grudzień 04 2007 16:42   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 01/31/05
    Postów:: 3977

    Quote by matejanka:
    Kosciol nie jest od wprowadzenia dyktatury, ale od dbania o nasza czystosc,od udzielenia nam ewentulnej pomocy, od dawania nam porad jak powinno sie zyc, aby sumienie nam nic nie wyrzucalo.


    Kazema może zajrzysz na ten link
    here


    ten link to stronka jednego z byłych uczestnikow tego forum, ktory weaz z przyjaciółmi założył w Lublinie alternatywny "Kościół". Przez pewien czas była to zdaje się typowa grupa Ruchu Światlo-Życie, lub czegoś zbliżonego, ale czytając Pismo pod kierunkiem protestanckim (wolni chrześcijanie, zielonoświaątkowcy, itp.) stwierdzili w pewnym momencie, że są mądrzejsi od miejscowego biskupa ( w interpretacji Pisma) i odeszli...

    Prawie, jak matejanka.
    Nie dziwię się, że się na te stronę powołujesz. Swój swojego zawsze pozna

    ===

    Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    matejanka
     grudzień 04 2007 17:58   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    Halo Medieval man!
    Nareszcie zareagowałeś Już myślałam, że mogę bezkarnie pisać co chcę.
    Może masz rację, że swój swego zawsze znajdzie, ale jeszcze nie jestem pewna, gdyż nie znam całego profilu tej strony, a czytałam tylko relacje tego księdza.
    W każdym razie z tego, co przeczytałam wynika dla mnie, że moje problemy w kościele nie były odosobnione i dotyczą wielu innych, ba! nawet samych duchownych. Jest więc o co kruszyć kopie i jest co poprawiać.
    Gdyby kościól nie poptrzebował odnowy, gdyby teologia pochodziła wyłącznie od Ducha Prawdy i była całą Prawdą obiecaną przez Jezusa, to nie działyby się takie rzeczy.
    Pozdrawiam

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Andrzej
     grudzień 04 2007 20:40   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 01/31/05
    Postów:: 3977

    Quote by matejanka: Gdyby kościól nie poptrzebował odnowy, gdyby teologia pochodziła wyłącznie od Ducha Prawdy i była całą Prawdą obiecaną przez Jezusa, to nie działyby się takie rzeczy.
    Pozdrawiam


    Oczywiście, wybacz: zapomniałem, że Jezus obiecał nam realizację raju na ziemi, że nie będzie pytań, wątpliwości, że wszyscy będą zgodni i wspaniali, a grzech nie będzie miał do nas dostępu...

    ===

    Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    matejanka
     grudzień 04 2007 22:03   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    Oczywiście, wybacz: zapomniałem, że Jezus obiecał nam realizację raju na ziemi, że nie będzie pytań, wątpliwości, że wszyscy będą zgodni i wspaniali, a grzech nie będzie miał do nas dostępu...

    Wybaczam
    I widzę, że wierzymy w te same proroctwa!
    Pozdrawiam

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Dezerter
     grudzień 05 2007 16:00   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 05/17/06
    Postów:: 1841

    Matejanko

    Tak więc moja ocena większości tych cudów jest negatywna.

    Nie dziwie się - nie pasują do twojej koncepcji - tym gorzej dla cudów
    że sparafrazuje...

    Evivo
    Twoje uwagi i próby tłumaczenia "cudów" są ciekawe, a uwagi trafne...
    ale mówisz o rzeczach niewyjaśnionych - więc ja nie będe gdybał

    MM i M
    wasze polemiki są ...coraz ciekawsze

    ===

    Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    matejanka
     grudzień 05 2007 17:30   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    Halo Bracie Dezerterze!

    Nie dziwie się - nie pasują do twojej koncepcji - tym gorzej dla cudów
    że sparafrazuje

    Zacznę od tego, że ja nie mam żadnej kojncepcji
    Natomiast cuda, prawidłowo pojmowane, znakomicie pasują do Boskiej Nauki danej nam w Objawieniach.
    Cuda zawsze obserwujemy wtedy, gdy świat ducha przenika i ingeruje w nasz świat materii. Mam na myśli cuda jako zdarzenia niewyjaśnialne naszą nauką. Natomiast cudów jako rzeczy nienaturalnych nie ma!Cuda są jak najbardziej naturalne i w niczym nie zaprzeczają Boskim Prawom, a uznawanie niektórych zdarzeń za nienaturalny cud wynika z naszej nieznajomości prawdziwej rzeczywistości Ducha, stojącej u podstaw naszej materialnej rzeczywistości. Pierwotna i podstawowa jest rzeczywistość duchowa, a nasz świat materialny się w niej zawiera.
    Ponieważ mylnie uważamy za rzeczywiste to, co jest tylko iluzją mózgu, to widzimy cuda czyli nienaturalne zdarzenia tam, gdzie wszystko jest jak najbardziej naturalne.
    Wszystkie cuda Jezusa były wynikiem działania Jego miłości, a nie działaniem jakiś czarów. On pochodząc nie z tego świata panował nad światem materii, gdyż On był Miłością Ojca z której powstał cały świat. My też możemy być panami materii, o ile się uduchowimy i oczyścimy!
    Pozdrawiam

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    kasandra_K80
     grudzień 05 2007 19:19   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 11/14/06
    Postów:: 850

    Matejanka

    My też możemy być panami materii, o ile się uduchowimy i oczyścimy!


    Ciekawa propozycja...
    Hm... w jaki sposób proponujesz/proponujecie, abyśmy się oczyścili, uduchowili i stali się panami materii ?



    Pozdrawiam

    ===

     
     Profil   Email 
     Cytat 
    matejanka
     grudzień 06 2007 09:07   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775

    My też możemy być panami materii, o ile się uduchowimy i oczyścimy!

    Ciekawa propozycja...
    Hm... w jaki sposób proponujesz/proponujecie, abyśmy się oczyścili, uduchowili i stali się panami materii ?

    Pozdrawiam

    Halo Kasandro!
    Ta propozycja padła już przed ok. dwoma tysiącami lat i wypowiedział ją Jezus mówiąc: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!”,
    a byłaby wam posłuszna.
    lub "Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie” (Ew. Mateusza 17:20)"
    Te słowa należy rozumieć zarówno dosłownie jak i w przenośni. Wszystko zależy od wiary i stopnia uduchowienia cżłowieka.
    Jeżeli ktoś pragnie panować nad materią, po to, aby to wykorzystywać dla siebie i dla swojego profitu to już w założeniu czyni siebie niewolnikiem materii i w ten sposób nie może być jednocześnie jej panem!
    Oczyścić się oznacza uwolnić swoją duszę z wiażących ją ze światem materii pożądań niezgodnych z Boskim Prawem!
    Pozdrawiam serdecznie

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    kasandra_K80
     grudzień 06 2007 10:35   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 11/14/06
    Postów:: 850

    Quote by matejanka:
    My też możemy być panami materii, o ile się uduchowimy i oczyścimy!

    Ciekawa propozycja...
    Hm... w jaki sposób proponujesz/proponujecie, abyśmy się oczyścili, uduchowili i stali się panami materii ?

    Pozdrawiam

    Halo Kasandro!
    Ta propozycja padła już przed ok. dwoma tysiącami lat i wypowiedział ją Jezus mówiąc: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!”,
    a byłaby wam posłuszna.
    lub "Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie” (Ew. Mateusza 17:20)"
    Te słowa należy rozumieć zarówno dosłownie jak i w przenośni. Wszystko zależy od wiary i stopnia uduchowienia cżłowieka.
    Jeżeli ktoś pragnie panować nad materią, po to, aby to wykorzystywać dla siebie i dla swojego profitu to już w założeniu czyni siebie niewolnikiem materii i w ten sposób nie może być jednocześnie jej panem!
    Oczyścić się oznacza uwolnić swoją duszę z wiażących ją ze światem materii pożądań niezgodnych z Boskim Prawem!
    Pozdrawiam serdecznie


    Twój wątek jest ciekawy, ale nie do końca jest zrozumiały.

    Czyli wg tego co piszesz
    "oczyszczenie" polega na uwolnieniu duszy od "materialnych pożądań" oraz od "pożądań niezgodnych z Boskim Prawem".
    Jak konkretnie to należy rozumieć ?

    Uduchownienie uzależniasz od wiary (zaufania Bogu).

    "Panowanie nad materią" oznacza u Ciebie głównie uwolnienie się od pożądań materialnych... ?

    Czy coś jeszcze powinno uwzględniać pojęcie "uduchowienia" i pozostałe pojęcia ?

    Pozdrawiam

    ===

     
     Profil   Email 
     Cytat 
    matejanka
     grudzień 06 2007 12:12   
    Forum

    Status: offline

    Zarejestrowany: 03/05/06
    Postów:: 2775


    Czyli wg tego co piszesz
    "oczyszczenie" polega na uwolnieniu duszy od "materialnych pożądań" oraz od "pożądań niezgodnych z Boskim Prawem".
    Jak konkretnie to należy rozumieć ?

    Uduchownienie uzależniasz od wiary (zaufania Bogu).

    "Panowanie nad materią" oznacza u Ciebie głównie uwolnienie się od pożądań materialnych... ?

    Czy coś jeszcze powinno uwzględniać pojęcie "uduchowienia" i pozostałe pojęcia ?

    Pytasz jak należy konkretnie rozumieć uwolnienie od materialnych pożądań, uduchowienie i zapanowanie nad materią?
    Jest to bardzo obszerny temat i żeby całkiem jasno się wypowiedziec potrzebowałabym dużo więcej czasu i miejsca niż jeden post.
    Najpierw trzeba uściślić pojecie panowanie nad materią.
    Czy chodzi o to, aby umieć "czarować" czy raczej o to, aby materia nie była naszą panią to znaczy, abyśmy nie byli skazani na materialne potrzeby typu pożywienie zimno, ciepło, na transport naszego ciała, aby znaleźć się w innym miejscu itd. Inaczej mówiąc, abyśmy wyzwolili się z ograniczeń jakie nakłada na nas ciało.

    Tak więc musimy Kasandro uściślić co jest przedmiotem naszych rowazań i co Ciebie interesuje!
    Sądzę też, że aby w pełni swobodnie rozmawiać powinnyśmy się przenieść na inny wątek
    Serdecznie pozdrawiam

    ===

    Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
     
     Profil   Email   Strona www 
     Cytat 
    Zawartość wygenerowana w: 1,59 sekund
    Nowy wątek Odpowiedz



     
    Zwykły temat Zwykły temat
    Temat zamknięty. Temat zamknięty.
    Gorący temat Gorący temat
    Nowy post Nowy post
    Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
    Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
    Zobacz posty gości 
    Goście serwisu mogą wysyłać posty 
    HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
    Zawartość zmoderowana