Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Bycie Bogiem w postepie geometrycznym
 |  Wersja do druku
Reguly
 maj 10 2005 22:07  (Czytany 3900 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Maciek:dla mnie duch, który ma kogś nad sobą i z kimś musi się liczyć, a nie jest całkowicie nadrzędny i suwerenny nie jest żadnym bogiem.

Jako odrebny temat z innego watku


Abstrachujac - generalnie chodzi o to by nie zawezac swoich horyzontow a wrecz przeciwnie... W ramach intelektualnej zabawy rozwazmy np. aspekt skali. Dla takiego powiedzmy kota lub psa (nie wspominajac o mrowkach czy pantofelkach, ktore nawet nie sa wstanie osiagnac plaszczyzny pojmowania w tych kategoriach) jego wlasciciel wydaja sie wszechmogacy (ba, czy nawet analogicznie - dla dziecka we wczesnej fazie rozwoju wydaje sie takim jego rodzic)... Idzmy dalej - dla ludzi wszechmogaca bedzie istota dzialajaca na innej, wyzszej plaszczyznie rozumowania i dzialania... a kim bedzie dla tych istot, istota dzialajaca na jeszcze innej, wyzszej plaszczyznie (kim bedzie ona dla nas? czy bedziemy zdolni dostrzec roznice od poprzednich)? A co jesli ta wyzszasc plaszczyzny bedzie sie zmieniac np. w postepie geometrycznym?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 10 2005 22:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Tok myślenia całkiem poprawny. Kiedyś jednak dojdziemy do nieskończoności. I tu właśnie jest ten jeden, jedyny ostateczny Bóg. Jedyny tak jak jedna jest nieskończoność. Bóg nie mający imienia i nie potrzebujący go, bo imię wyróżnia spośród wielu, a Bóg tak jak nieskończoność po prostu jest i tyle.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 maj 11 2005 01:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by Maciek: Tok myślenia całkiem poprawny. Kiedyś jednak dojdziemy do nieskończoności. I tu właśnie jest ten jeden, jedyny ostateczny Bóg. Jedyny tak jak jedna jest nieskończoność. Bóg nie mający imienia i nie potrzebujący go, bo imię wyróżnia spośród wielu, a Bóg tak jak nieskończoność po prostu jest i tyle.


A na potrzeby naszego wąskiego ludzkiego rozumowania przedstawił on się jako Jahwe, a potem powiedział: "Nie będziesz miał Bogów innych przede mną", co zresztą należy rozumieć także: obok mnie, czy pode mną. Jasno zdefiniował, że jest jedynym prawdziwym. Nie Brahma, czy Wisznu, nie Manitou ;-), nie Zeus, nie Światowid, bo to wszystko ułudy - nędzne namiastki, wymyślone przez ludzi z tego prostego powodu, że nie znali oni jeszcze prawdziwego Boga, a potrzebowali mieć coś, do czego będą się modlić, bowiem człowiek nie znosi duchowej pustki - ale Jahwe. Jahwe, który od początku z ludźmi grał "fair", nie zakładając różnych "masek" i nie ukazując siebie pod róznymi postaciami. Jahwe jest Bogiem jedynym, objawionym (!) i mówiącym, że nie ma gdzie indziej zbawienia, że tylko On jest ucieczką ludzkości...

Przypominają mi się słowa popularnej pieśni kościelnej, zakorzenionej mocno w Biblii:

"Nie ma w innym zbawienia,
Bo nie dano nam, ludziom,
Innego imienia - w Nim zbawienie jest"

W pieśni Mowa o Jezusie i Jego imieniu, ale Jezus jezt przecież tożsamy z Bogiem - Ojcem.

Bóg mówi o sobie wyraźnie, że jest jedynym, a także, że nie ma mowy o tym, by gdzieś mógł występować pod innym imieniem. Bóg nie ma imienia - Jahwe znaczy "Ja jestem" - ale znaczy to, że nie mamu czcić niczego, co nie jest Nim, niczego co występuje pod innym imeiniem. W tak prosty sposób można rozprawić się z fałszywymi tezami RKP, że Światowid i Jahwe to jeden i ten sam bóg tylko inaczej nazwany w róznych kręgach kulturowych i że można być prawowiernym chrześcijaninem i rodzimowiercą równocześnie.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2005 09:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Maciek: Tok myślenia całkiem poprawny. Kiedyś jednak dojdziemy do nieskończoności. I tu właśnie jest ten jeden, jedyny ostateczny Bóg. Jedyny tak jak jedna jest nieskończoność. Bóg nie mający imienia i nie potrzebujący go, bo imię wyróżnia spośród wielu, a Bóg tak jak nieskończoność po prostu jest i tyle.


Zgoda choc z tym dojsciem do nieskonczonosci bylbym ostrozny zostanmy raczej przy ostatniej, gornej granicy naszego postrzegania - generalnie wyjdzie na to samo... Zgodze sie tez z tym ze Bog najwyzszy nie potrzebuje imienia z tad tym bardziej nie zrozumiale jest przepychanie, przez pewne zwizki wyznaniowe uzywanego przez nie imienia jako jedynie poprawnego. Kazda kultura, kazdy narod ma prawo by nazywac Go po swojemu - nazwa ta nie jest Bowiem potrzebna Jemu, lecz nam - ludziom... choć najwazniejsza dla nas i tak winna byc ta poznawalna dla nas czesc Jego istoty.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2005 10:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Marcin W:A na potrzeby naszego wąskiego ludzkiego rozumowania przedstawił on się jako Jahwe


W jednejk kulturze jako Jahwe... w innej jako Swietowit, Thor, Zeus... te imiona sa tymi jakie uznal ze dla danych kultur beda najblizsze, Jego zas prawdziwe imie (o ile o takowym mozna w ogole mowiec) jest po za wszelkimi granicami naszego pojmowania i zrozumienia, na zupelnie innej plaszczyznie.

Quote by Marcin W:a potem powiedział: "Nie będziesz miał Bogów innych przede mną"


To powiedz to stulbi, winniczkowi lub modliszce - ciekawe czy cie pojma. Tak naprawde wiesz jedynie tyle, co wydaje sie pewnym izraelitom, ze im powiedzial...

Quote by Marcin W:co zresztą należy rozumieć także: obok mnie, czy pode mną. Jasno zdefiniował, że jest jedynym prawdziwym.


Skoro mosisz nam tlumaczyc jak to nalezy rozumiec najwyrazniej nie dosc jasno... NIe na tyle tez jasno by zapobiec rozlamowi chrzescijanstwa na ciezka do zliczenia liczbe (mniejszych lub wiekszych) odlamow - nie wspominajac o samych rozlamach miedzy religiami monoteistycznymi. Abstrachujac - widze ze pan Maciej znow musial sprowadzic dyskusje wylacznie do swojej jedynnie "slusznego" swiatopogladu i oparl to na dogmatach swej wiary... a miala byc to intelektualna zabawa.

Quote by Marcin W:Nie Brahma, czy Wisznu, nie Manitou ;-), nie Zeus, nie Światowid,


Alez wlasnie tak... Wlasnie Oni... Odmienne kultury odrozniamy np. po odmiennym jezyku ktorym sie posluguja - co w tym wiec dziwnego i dla niektorych niepojetego, ze te same obiekty beda w ich mowach brzmiec roznie?

Quote by Marcin W:bo to wszystko ułudy - nędzne namiastki, wymyślone przez ludzi z tego prostego powodu, że nie znali oni jeszcze prawdziwego Boga a potrzebowali mieć coś, do czego będą się modlić, bowiem człowiek nie znosi duchowej pustki - ale Jahwe.


Dla wielu uluda jest czynienie Boga z czlowieka... Za namiastke prawdziwego Boga uwazaja obwolanie Nim czlowieka...

Quote by Marcin W:Jahwe, który od początku z ludźmi grał "fair"


Czy aby na pewno?

Quote by Marcin W:nie zakładając różnych "masek" i nie ukazując siebie pod róznymi postaciami. Jahwe jest Bogiem jedynym, objawionym (!) i mówiącym, że nie ma gdzie indziej zbawienia, że tylko On jest ucieczką ludzkości...


Te maski zalozyli mu sami ludzie - jedna z nich jest miano JAHWE... Kazda niemal rligia glosi zas ze to ich Bog jest objawiony wiec to co piszesz to zadna nowosc... Twoja religia zalozyla natomiast ze ludzkosc musi przed czyms uciekac, co wiecej - ze ta jedyna droga ucieczki jest Wasz Bog... Wspolczuje takiego zycia, z ciaglym ogladaniem sie przez ramie, ciagle uciekajac...

Quote by Marcin W:"Nie ma w innym zbawienia,
Bo nie dano nam, ludziom,
Innego imienia - w Nim zbawienie jest"


To co juz powiedzialem w poprzednim watku (link na gorze) - pewne religie nie wymagaja zadnych zbawien...

Quote by Marcin W:W pieśni Mowa o Jezusie i Jego imieniu, ale Jezus jezt przecież tożsamy z Bogiem - Ojcem.


Tak, tak - ale daruj nam polemik o jedynym Bogu
w trujcy... chech ale to juz mimo wszystko mamy dwa imiona twojego Boga... To ile on w koncu ma masek (ojciec - Jahwe, syn - Jezus i duch)... nie wspominajac o licznych zastepach istot duchowych jak anioly do ktorych istnieja stosowne modlitwy, rodzinie tegoz syna (ropwniez modlitwy i poswiecone im oltarze), swieci - jw.


Quote by Marcin W:Bóg mówi o sobie wyraźnie


JW. a od jakiegos czasu jakos nie mowi wcale...

Quote by Marcin W:że jest jedynym, a także, że nie ma mowy o tym, by gdzieś mógł występować pod innym imieniem. Bóg nie ma imienia - Jahwe znaczy "Ja jestem" - ale znaczy to, że nie mamu czcić niczego, co nie jest Nim, niczego co występuje pod innym imeiniem.


Tak glosi twoja religia i z jej dogmatami dyskutowac nie zamierzam. Kazda jednak religia monoteistyczna glosi podobnie - czemu racje mialby miec wlasnie twoja?

Quote by Marcin W:W tak prosty sposób można rozprawić się z fałszywymi tezami RKP, że Światowid i Jahwe to jeden i ten sam bóg tylko inaczej nazwany w róznych kręgach kulturowych i że można być prawowiernym chrześcijaninem i rodzimowiercą równocześnie.


Po pierwsze nie znasz w dostatecznym zakresie zagadnien drugiej strony zagadnienia (czego swiadectwo dales w jednej ze swoich poprzednich wypowiedzi - link na gorze)by moc sie w jakikolwiek sposob rozprawiac... Znajac zalety wypiekow jednej gospodyni nie mozesz na tej podstawie wykazac negatywow wypiekow drugiej gospodyni. RKP nie do konca tez wysowa tezy ze Swietowit i Jahwe to ten sam Bog - jest po prostu wyrozumialy dla tych co pragna tak sadzic... Bardziej interpretowac by to nalezalo jako przyjecie Jahwe jako zbioru pewnych przejawow (szczegolnie widocznych na ziemiach pustynnych, gdzie chrzescijanstwo powstalo) Swietowita. Swiatowit bowiem przedstawiany w ujeciou panteistycznym nie zawiera np. wylacznie absolutnej dobroci - jest jak natura, dazaca do rownowagi...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 11 2005 11:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Oczywiście, istnieje teoria, że różne imiona bogów, to różne określenia tego samego Boga objawionego w różnych kulturach. Ma ona jednak trzy słabe punkty:
- słowo Jahwe, Jahweh, Jehowa, czy też Jehowah, a naprawdę tetragram JHWH nie jest imieniem. Jod-He-Waw-He ma kilka znaczeń, wśród których najczęściej spotykane brzmi: Ten, Który Jest, ale też Tchnący oraz Dający Życie. Jak więc widzisz, nie ma tu czegoś, co uznać moglibyśmy za imię, szczególnie, że JHWH wielokrotnie przedstawia się innymi „imionami”, jak Pan, Zazdrosny itp.
JHWH nie potrzebuje imienia, bo NIE MA SIĘ OD KOGO ODRÓŻNIAĆ. Imiona mają anioły i demony, bo jest ich wiele. Imiona mają ludzie, ale imienia nie ma Ten, Który Jest.
- druga słabość, to treść objawienia – jeśli nawet różne imiona odnoszą się do jednego Boga różnie objawianego w różnych kulturach, to po odjęciu czynników kulturowych esencja objawienia powinna zostać niezmienna we wszystkich kulturach. Problem polega na tym, że takiej esencji nie ma. Nie da się w żadnej formie pogodzić religii, moralności i mentalności np. Azteków, czy w ogóle Indian Ameryki Południowej z systemem etycznym, religijnym i mentalnością Greków, czy Rzymian. Natomiast Objawienie judeochrześcijańskie jest pod wieloma względami zupełnie przeciwstawne wszelkim innym systemom religijno-etycznym. Jako jedyne bowiem wyklucza możliwość „zasłużenia” na Zbawienie. Judaizm i chrześcijaństwo różnią się wyłącznie w kwestii osoby Mesjasza, ale całkowicie zgadzają się co do potrzeby Bożego wybaczenia i niemożności zasłużenia na Zbawienie (to zresztą wyraża najstarsze po święcie Paschy święto żydowskie, czy Jom Kippur).
- trzecia słabość, to ilość bogów. Nawet jeśli Świętowid (a nie Światowid), to inna nazwa dla JHWH, to zupełnie nie wiem, co w tym systemie robi Perun, Weles, Swaróg, Trygław i paru innych.

A najlepsze, że teoria ta w istocie popiera monoteizm, a nie politeizm. Bo jeśli jest jeden Bóg, którego omyłkowo nazwano różnymi imionami, to prostując pomyłkę powinniśmy przywrócić to imię, które On sam objawił.

Odwołanie do pantofelków prowokujące intelektualnie jest bez sensu, bo pantofelki nie mają świadomości, więc Bóg, czy też Bogowie istnieją dla nich wyłącznie w naszej świadomości.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2005 13:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Maciek: Oczywiście, istnieje teoria, że różne imiona bogów, to różne określenia tego samego Boga objawionego w różnych kulturach. Ma ona jednak trzy słabe punkty:
- słowo Jahwe, Jahweh, Jehowa, czy też Jehowah, a naprawdę tetragram JHWH nie jest imieniem.


Z calym szacunkiem - wybacz - ale ja nie uzylem w tym znaczeniu tego "slowa" w zaproponowaej zabawie... TYLKO TY. Nam wiec nie musisz niczego tlumaczyc.

Quote by Maciek:Jod-He-Waw-He ma kilka znaczeń, wśród których najczęściej spotykane brzmi: Ten, Który Jest, ale też Tchnący oraz Dający Życie. Jak więc widzisz, nie ma tu czegoś, co uznać moglibyśmy za imię, szczególnie, że JHWH wielokrotnie przedstawia się innymi „imionami”, jak Pan, Zazdrosny itp.


I z now dorabiasz ideologie do faktow... coz, ogolnie widome jest, ze pewne imiona (szczegolnie historyczne) cos oznaczaja lub sybolizuja. Analogicznie Swietowit np. sklada sie z dwoch slow, ktorych znaczenie odczytac mozna jako swiety, mocny, potezny pan, wladca... No i mamy tez piekne imiona rdzennych amerykan - rowniez skaldajace sie z wielu slow (dla przykladu: Siedzacy Bawol - koledzy mowili pewnie do niego S nie wspominajac sposobu nadawania imion w dawnych Chinach czy Japoni.

Quote by Maciek:JHWH nie potrzebuje imienia, bo NIE MA SIĘ OD KOGO ODRÓŻNIAĆ. Imiona mają anioły i demony, bo jest ich wiele. Imiona mają ludzie, ale imienia nie ma Ten, Który Jest.


Czytales to co napisalismy wczesniej?... czy znow masz problem z kontekstem? JW - TO TY uzyles go w tym znaczeniu! Juz wczesniej sami natomiast zaznaczylismy w tym watku, ze najwyzszy Bog prawdopodobnie nie potrzebuje imiona - takie imiona sa raczej ulatwieniem, uproszczeniem przydatnym dla nas, ludzi... gdyz jesli takie prawdziwe jego imie istnieje, to bedzie ono funkconowac na wyzszej (prawdopodobnie nigdy dla nas nie dostepnej) plaszczyznie.

Quote by Maciek:druga słabość, to treść objawienia


Jakiego objawienia, ktorego? Czemu zakladasz ze roznym ludom, roznym kulturom zostal obwiawiony ten sam zakres, wycinek wiecznej, nieograniczonej nieskonczonoswci?

Quote by Maciek:jeśli nawet różne imiona odnoszą się do jednego Boga różnie objawianego w różnych kulturach, to po odjęciu czynników kulturowych esencja objawienia powinna zostać niezmienna we wszystkich kulturach. Problem polega na tym, że takiej esencji nie ma. Nie da się w żadnej formie pogodzić religii, moralności i mentalności np. Azteków, czy w ogóle Indian Ameryki Południowej z systemem etycznym, religijnym i mentalnością Greków, czy Rzymian.


Owszem jest - zawiera sie ono w otaczajacym nas swiecie, w naturze... wiekszosc pierwotnych religi etnicznych ma te same podstawy - oparcie na otaczajacym nas swiecie.

Quote by Maciek:Natomiast Objawienie judeochrześcijańskie jest pod wieloma względami zupełnie przeciwstawne wszelkim innym systemom religijno-etycznym.


Moze dla tego ze nie jest to zadne objawienie tylko wymysl ludzi dla ludzi?

Quote by Maciek:Jako jedyne bowiem wyklucza możliwość „zasłużenia” na Zbawienie. Judaizm i chrześcijaństwo różnią się wyłącznie w kwestii osoby Mesjasza, ale całkowicie zgadzają się co do potrzeby Bożego wybaczenia i niemożności zasłużenia na Zbawienie (to zresztą wyraża najstarsze po święcie Paschy święto żydowskie, czy Jom Kippur).


Wiele religi etnicznych wyklucza zupelnie potrzebe jakiegokolwiek zbawienia... Nie ma koniecznosci jej przeprowadzania. Zwyczajnienie ma takiej potrzeby - nie mam grzechow za, ktore jakis czlowiek czy Bog musialby umierac.

Quote by Maciek:trzecia słabość, to ilość bogów. Nawet jeśli Świętowid (a nie Światowid), to inna nazwa dla JHWH, to zupełnie nie wiem, co w tym systemie robi Perun, Weles, Swaróg, Trygław i paru innych.


Widze ze nie wiesz... skad w takim razie taki wniosek ze jest to slabosc Moze bys sie dowiedzial gdybys przesledzil ten i wywodzacy sie watek od pocztaku - link na gorze)? Zaproponowana zabawa miala na celu rozpatrzeniu pewnych plaszczyzn ale widze ze postrzeganie pewnych osob nadal pozostalo jednoplaszczyznowe... Radze tez wrocic do opisu gdzie Bog najwyzszy zawiera w sobie wszystko inne a pozostali (lub jak kto woli pomniejsi Bogowie) to Jego poszczegolne aspekty, przejawy.

Quote by Maciek:A najlepsze, że teoria ta w istocie popiera monoteizm, a nie politeizm.


J.W.Zaproponowana zabawa miala na celu rozpatrzeniu pewnych plaszczyzn ale widze ze postrzeganie pewnych osob nadal pozostalo jednoplaszczyznowe... Radze tez wrocic do opisu gdzie Bog najwyzszy zawiera w sobie wszystko inne a pozostali (lub jak kto woli pomniejsi Bogowie) to Jego poszczegolne aspekty, przejawy.
Radze tez wrocic to kwesti laczenia politeizmu, panteizmu i honteizm - tam zostalo to omowione szerzej.

Quote by Maciek:Bo jeśli jest jeden Bóg, którego omyłkowo nazwano różnymi imionami, to prostując pomyłkę powinniśmy przywrócić to imię, które On sam objawił.


Sek wlasnie w tym ze wcale nie omylkowo... Kazda kultura ma pelne prawo uzywac imienia, ktore zostalo "objawione" ich przodkom. Nie ma wiec co prostowac tym bardziej ze to chyba nie imie jest tu najwazniejsze ale czyny ktorymi dajesz swidectwo jego istnienia i swojej wiary.

Quote by Maciek:Odwołanie do pantofelków prowokujące intelektualnie jest bez sensu, bo pantofelki nie mają świadomości, więc Bóg, czy też Bogowie istnieją dla nich wyłącznie w naszej świadomości.


Nie chcialbym bys odebral to zbyt doslownie ale skad wiesz czy takiego samego zdania o tobie nie ma towj Bog?... Widze, ze pojecie metafory, analogi czy nawet zabawy jest ci niestety calkowicie obce.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Remigiusz P. Garbiec
 maj 11 2005 13:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/05
Postów:: 130

Quote by reguly:
Quote by Maciek:dla mnie duch, który ma kogś nad sobą i z kimś musi się liczyć, a nie jest całkowicie nadrzędny i suwerenny nie jest żadnym bogiem.

Jako odrebny temat z innego watku


Abstrachujac - generalnie chodzi o to by nie zawezac swoich horyzontow a wrecz przeciwnie... W ramach intelektualnej zabawy rozwazmy np. aspekt skali. Dla takiego powiedzmy kota lub psa (nie wspominajac o mrowkach czy pantofelkach, ktore nawet nie sa wstanie osiagnac plaszczyzny pojmowania w tych kategoriach) jego wlasciciel wydaja sie wszechmogacy (ba, czy nawet analogicznie - dla dziecka we wczesnej fazie rozwoju wydaje sie takim jego rodzic)... Idzmy dalej - dla ludzi wszechmogaca bedzie istota dzialajaca na innej, wyzszej plaszczyznie rozumowania i dzialania... a kim bedzie dla tych istot, istota dzialajaca na jeszcze innej, wyzszej plaszczyznie (kim bedzie ona dla nas? czy bedziemy zdolni dostrzec roznice od poprzednich)? A co jesli ta wyzszasc plaszczyzny bedzie sie zmieniac np. w postepie geometrycznym?

Widzę, że dla regulego religia pogańska jest rodzajem zabawy intelektualnej. Przypuszczam, ze to dotyczy także założyciela Rodzimego Kościoła Polskiego - Lecha Emfazego Stefańskiego, który będąc początkowo przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego, w wyniku długiej "zabawy intelektualnej" poczuł nagle ochotę do założenia nowej religii. wyznawców tej religii słusznie sie nazywa neopoganami bo tak naprawde maja nieduzo wspólnego z prawdziwymi, wczesnośredniowiecznymi poganami. Z dotychczasowej indoktrynacji regulego wynika, że Rodzimy Kościół Polski, poza fasadą (czyli Świętowitem i innymi) tak naprawde osadzony jest w duchowości hinduistycznej, albo raczej new age'owskiej. Panteizm, emanacje Bóstwa w postaci bogów niższych i wiele innych rzeczy przypomina nieokreślonego osobowo hinduistycznego Brahmana z jego emanacjami w postaci Wisznu, Sziwy, Kriszny itp. Nie zdziwiłbym sie wcale gdyby reguly oswiadczył, że wierzy w reinkarnację! Cieszyłbym sie gdyby "rodzimi" hinduisci i new age'owcy, zostawili w spokoju naszych poczciwych przodkow, którzy za wzorem Mieszka I, widząc swoje pogańskie błędy, oddali sie pod opiekę Jezusa Chrystusa.

===

"A ja odnioslem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyscie na nas sie nauczyli nie rozumieć wiecej ponad to, co napisano". (Paweł z
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2005 13:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by remigius:Widzę, że dla regulego religia pogańska jest rodzajem zabawy intelektualnej.


Gdyby tak bylo w rzeczywistosci, nie rozbijalbym tego zagadnienia na dwa odrebne watki (za to np. pan. Maciej w propozycji przeprowadzenia zabawy, od razu odniosl sie do swojej religii). Generalnie zas mam pytanie, czy p. remigius bezwzglednie wszystkie swoje procesy myslowe przeprowadza w obrebie swoj wspolnoty wnaniowej (np. zastanawiajac sie co dzis przyzadzi sobie na obiad - no chyba, ze jego dania musza byc koszerne to zrozumiem...)? Generalnie radze tez skupic sie bardziej na sobie niz wypowiadac sie za innych, szczegolnie gdy nic pan o nich nie wie ani nie zostal pan do tego upowazniony.

Quote by remigiusRazzrzypuszczam, ze to dotyczy także założyciela Rodzimego Kościoła Polskiego - Lecha Emfazego Stefańskiego, który będąc początkowo przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego, w wyniku długiej "zabawy intelektualnej" poczuł nagle ochotę do założenia nowej religii.


Czy to ma byc pruba dyskredytacji czegokolwiek? Bo jesli tak, to nie widze zwizku... ES byl jednym z kilku zalozycieli - to raz. Dwa - jesli panskie zycie, panie remigius, ogranicza sie tylko do jednej dziedziny ktora przynosi panu zadowolenie (przy czym bezwgklednie zutuje na cokolwiek czego sie pan w zyciu podejmie), to pozstaje mi jedynie wspolczuc (chyba, ze jest pan ksiedzem).
...A mowilismy o poszerzaniu horyzontow.

Quote by remigius:wyznawców tej religii słusznie sie nazywa neopoganami bo tak naprawde maja nieduzo wspólnego z prawdziwymi, wczesnośredniowiecznymi poganami. Z dotychczasowej indoktrynacji regulego wynika, że Rodzimy Kościół Polski, poza fasadą (czyli Świętowitem i innymi) tak naprawde osadzony jest w duchowości hinduistycznej, albo raczej new age'owskiej. Panteizm, emanacje Bóstwa w postaci bogów niższych i wiele innych rzeczy przypomina nieokreślonego osobowo hinduistycznego Brahmana z jego emanacjami w postaci Wisznu, Sziwy, Kriszny itp. Nie zdziwiłbym sie wcale gdyby reguly oswiadczył, że wierzy w reinkarnację!


Jesli bawi pana snucie blednych przypuszczen , szczegolnie w sytuacji gdy ma pan szanse skonfrontowac je zadajac konkretne pytania, to nic nie moge na to poradzic. Zapytam tylko czy slyszal pan o wspolnym praindoeuropejskim rodowodzie? Abstrachujac wspomnianlem wczesniej o pewnych cechach wspolnych pierwotnych religi etnicznych... Co do reinkarnacji (pomijajac fakt, iz dawni Sowianie wierzyli, iz w skrajnych przypadkach dusza ludzka moze powrocic na ziemie pod postacia zwierzecia, istoty duchowej lub poldemonicznej p. "Dziady") to osobiscie uwazam, ze majac do dypozycji metawszechswiat - nieskonczona, nieograniczona wiecznosc, zyjemy wiecznie (smierc nie jest koncem a jedynie chwilowym stanem naturalnego cyklu). Jednoczesnie pragne gwoli wyjasnienia poinformowac, ze wszelkie wierzenia hinduskie jako takie nigdy nie stanowily kierunku moich zainteresowan - jakakolwiek zbierznos jest zupelnie przypadkowa (niemniej zdecydowanie bardziej sklonny jestem przyjac to porownanie za komplemet, niz kolejna - nieudana zreszta - prube dyskredytacji).

Quote by remigius:Cieszyłbym sie gdyby "rodzimi" hinduisci i new age'owcy, zostawili w spokoju naszych poczciwych przodkow, którzy za wzorem Mieszka I, widząc swoje pogańskie błędy, oddali sie pod opiekę Jezusa Chrystusa.


Tak jak oni sie wowczas z tego cieszyli?
Nasi (jak to ujoles) poczciwi przodkowie skutecznie opierali sie zbrojnie wspomnainemu "oddaniu pod opieke Jezusa" przez kilka kolejnych wiekow. Wierzenia poganskie na terenie Polski, licznie odnotowywano jeszcze w XVII wieku... i jak widac z powodzeniem przetrwaly do dzis, na nowo odzyskujac popularnosc.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 maj 11 2005 14:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by reguly:
Quote by Maciek:Jod-He-Waw-He ma kilka znaczeń, wśród których najczęściej spotykane brzmi: Ten, Który Jest, ale też Tchnący oraz Dający Życie. Jak więc widzisz, nie ma tu czegoś, co uznać moglibyśmy za imię, szczególnie, że JHWH wielokrotnie przedstawia się innymi „imionami”, jak Pan, Zazdrosny itp.


I z now dorabiasz ideologie do faktow... coz, ogolnie widome jest, ze pewne imiona (szczegolnie historyczne) cos oznaczaja lub sybolizuja.


Maciek niczego nie dorabia, ale wyjaśnia... Nie trzeba dorabiać czegoś, co jest oczywiste, A znaczenie JHWH dla językoznwaców jest jasne - już dawno do wielu rzeczy doszli

Quote by reguly:
Quote by Maciek:jeśli nawet różne imiona odnoszą się do jednego Boga różnie objawianego w różnych kulturach, to po odjęciu czynników kulturowych esencja objawienia powinna zostać niezmienna we wszystkich kulturach. Problem polega na tym, że takiej esencji nie ma. Nie da się w żadnej formie pogodzić religii, moralności i mentalności np. Azteków, czy w ogóle Indian Ameryki Południowej z systemem etycznym, religijnym i mentalnością Greków, czy Rzymian.


Owszem jest - zawiera sie ono w otaczajacym nas swiecie, w naturze... wiekszosc pierwotnych religi etnicznych ma te same podstawy - oparcie na otaczajacym nas swiecie.


Czyli w rzeczach materialnych macie swoje oparcie, a my w świecie duchowym. A czyż świat duchowy nie jest wyższym od materialnego?

Quote by reguly:
Quote by Maciek:Natomiast Objawienie judeochrześcijańskie jest pod wieloma względami zupełnie przeciwstawne wszelkim innym systemom religijno-etycznym.


Moze dla tego ze nie jest to zadne objawienie tylko wymysl ludzi dla ludzi?


Tym samym obrażasz nas, chrześcijan. Nasz Bóg się nam objawił - przemówił poprzez pisma i natchnionych proroków, obajwił swoją moc i potęgę także w sposób widzialny, o czym czytamy w całej Biblii. Ludzie byli świadkami jego działania. Bóg działa także obecnie. Czyni wielkie cuda, choć w sposób nie zawsze widzialny. A jakie cuda można przypisać Świętowitowi? Jak on się niby objawił? Kogo uzdrowił? Chrześcijaństwo nie jest nawet religią - jest rzeczywistoiścią życia z prawdziwym Bogiem. Jest więc czymś więcej niż religią.

Quote by reguly: Wiele religi etnicznych wyklucza zupelnie potrzebe jakiegokolwiek zbawienia... Nie ma koniecznosci jej przeprowadzania. Zwyczajnienie ma takiej potrzeby - nie mam grzechow za, ktore jakis czlowiek czy Bog musialby umierac.


I tu jest sprzeczność Waszej wiary z wieloma religiami - również etnicznymi, w których są rózne formy "zbawienia", przejście do życia duchowego. Bóg objawił ludziom konieczność zbawienia i zaznaczył, że tylko On ma moc ludzi zbawić.

Naiwnością jest sądić, że ludzie to tylko ciała. Jest też nieśmiertelna dusza, która to ciało ożywia. Prawda jest taka, że kto nie zostanie zbawiony, ten zostanie potępiony - trafi w "otchłań, gdzie tylko płacz i zgrzytanie zębów." Ja - będąc chrześcijaninem - mogę mieć pewność życia wiecznego z Bogiem. A Wt, którzy uważacie, że życie kończy się na śmierci? Jaką Wy macie perspektywę? I Wy możecie o sobie mówić, że jesteście religią pełną radości? Jak można być radosnym myśląc, że czeka nas śmierć i nic potem. Chrześcijanie mogą być prawdziwie radosnymi, bo wiedzą co będzie po śmierci i wiedzą, że doświadczą wówczas dopiero czegoś naprawdę cudownego.

Sek wlasnie w tym ze wcale nie omylkowo... Kazda kultura ma pelne prawo uzywac imienia, ktore zostalo "objawione" ich przodkom. Nie ma wiec co prostowac tym bardziej ze to chyba nie imie jest tu najwazniejsze ale czyny ktorymi dajesz swidectwo jego istnienia i swojej wiary.

Quote by reguly:
Quote by Maciek:Odwołanie do pantofelków prowokujące intelektualnie jest bez sensu, bo pantofelki nie mają świadomości, więc Bóg, czy też Bogowie istnieją dla nich wyłącznie w naszej świadomości.


Nie chcialbym bys odebral to zbyt doslownie ale skad wiesz czy takiego samego zdania o tobie nie ma towj Bog?... Widze, ze pojecie metafory, analogi czy nawet zabawy jest ci niestety calkowicie obce.


A czy Ty, jako człowiek, próbujesz przemawiać do pantofelka, głosić mu prawdy życia, nauczać? Nie miej Boga za idiotę.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Remigiusz P. Garbiec
 maj 11 2005 15:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/05
Postów:: 130

Quote by reguly:
Quote by remigius:Widzę, że dla regulego religia pogańska jest rodzajem zabawy intelektualnej.


Gdyby tak bylo w rzeczywistosci, nie rozbijalbym tego zagadnienia na dwa odrebne watki (za to np. pan. Maciej w propozycji przeprowadzenia zabawy, od razu odniosl sie do swojej religii). Generalnie zas mam pytanie, czy p. remigius bezwzglednie wszystkie swoje procesy myslowe przeprowadza w obrebie swoj wspolnoty wnaniowej (np. zastanawiajac sie co dzis przyzadzi sobie na obiad - no chyba, ze jego dania musza byc koszerne to zrozumiem...)? Generalnie radze tez skupic sie bardziej na sobie niz wypowiadac sie za innych, szczegolnie gdy nic pan o nich nie wie ani nie zostal pan do tego upowazniony.

Quote by remigiusRazzrzypuszczam, ze to dotyczy także założyciela Rodzimego Kościoła Polskiego - Lecha Emfazego Stefańskiego, który będąc początkowo przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego, w wyniku długiej "zabawy intelektualnej" poczuł nagle ochotę do założenia nowej religii.


Czy to ma byc pruba dyskredytacji czegokolwiek? Bo jesli tak, to nie widze zwizku... ES byl jednym z kilku zalozycieli - to raz. Dwa - jesli panskie zycie, panie remigius, ogranicza sie tylko do jednej dziedziny ktora przynosi panu zadowolenie (przy czym bezwgklednie zutuje na cokolwiek czego sie pan w zyciu podejmie), to pozstaje mi jedynie wspolczuc (chyba, ze jest pan ksiedzem).
...A mowilismy o poszerzaniu horyzontow.

Quote by remigius:wyznawców tej religii słusznie sie nazywa neopoganami bo tak naprawde maja nieduzo wspólnego z prawdziwymi, wczesnośredniowiecznymi poganami. Z dotychczasowej indoktrynacji regulego wynika, że Rodzimy Kościół Polski, poza fasadą (czyli Świętowitem i innymi) tak naprawde osadzony jest w duchowości hinduistycznej, albo raczej new age'owskiej. Panteizm, emanacje Bóstwa w postaci bogów niższych i wiele innych rzeczy przypomina nieokreślonego osobowo hinduistycznego Brahmana z jego emanacjami w postaci Wisznu, Sziwy, Kriszny itp. Nie zdziwiłbym sie wcale gdyby reguly oswiadczył, że wierzy w reinkarnację!


Jesli bawi pana snucie blednych przypuszczen , szczegolnie w sytuacji gdy ma pan szanse skonfrontowac je zadajac konkretne pytania, to nic nie moge na to poradzic. Zapytam tylko czy slyszal pan o wspolnym praindoeuropejskim rodowodzie? Abstrachujac wspomnianlem wczesniej o pewnych cechach wspolnych pierwotnych religi etnicznych... Co do reinkarnacji (pomijajac fakt, iz dawni Sowianie wierzyli, iz w skrajnych przypadkach dusza ludzka moze powrocic na ziemie pod postacia zwierzecia, istoty duchowej lub poldemonicznej p. "Dziady") to osobiscie uwazam, ze majac do dypozycji metawszechswiat - nieskonczona, nieograniczona wiecznosc, zyjemy wiecznie (smierc nie jest koncem a jedynie chwilowym stanem naturalnego cyklu). Jednoczesnie pragne gwoli wyjasnienia poinformowac, ze wszelkie wierzenia hinduskie jako takie nigdy nie stanowily kierunku moich zainteresowan - jakakolwiek zbierznos jest zupelnie przypadkowa (niemniej zdecydowanie bardziej sklonny jestem przyjac to porownanie za komplemet, niz kolejna - nieudana zreszta - prube dyskredytacji).

Quote by remigius:Cieszyłbym sie gdyby "rodzimi" hinduisci i new age'owcy, zostawili w spokoju naszych poczciwych przodkow, którzy za wzorem Mieszka I, widząc swoje pogańskie błędy, oddali sie pod opiekę Jezusa Chrystusa.


Tak jak oni sie wowczas z tego cieszyli?
Nasi (jak to ujoles) poczciwi przodkowie skutecznie opierali sie zbrojnie wspomnainemu "oddaniu pod opieke Jezusa" przez kilka kolejnych wiekow. Wierzenia poganskie na terenie Polski, licznie odnotowywano jeszcze w XVII wieku... i jak widac z powodzeniem przetrwaly do dzis, na nowo odzyskujac popularnosc.

Sorki! Nie było moim zamiarem zdyskredytowanie osobiste kogokolwiek, lecz zdyskredytowanie systemu wierzeń. Czasem mnie ponosi. Jeśli chodzi o moje wąskie podejście wyznaniowe - to zaprzeczam. Nie jestem członkiem żadnej wspólnoty. Zdając sobie sprawę z niedostatków wszystkich istniejacych widzialnie kościołów chrześcijańskich nie należę do żadnego, ani nie mam zamiaru tworzyć czy współtworzyć żadnego nowego. Moje wypowiedzi nie pozostają pod wpływem Kościoła Katolickiego, ani jakiego kolwiek minnego. Podstawą doktryny chrześcijańskiej wyznawanej przeze mnie jest Biblia oraz Nicejsko - Konstantynopolitańskie Wyznanie wiary z 381 r. Uważam się za członka niewidzialnego Kościoła powszechnego, do którego należą wszyscy żyjący i zmarli chrześcijanie różnych wyznań, a którego głową jest Jezus Chrystus.

===

"A ja odnioslem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyscie na nas sie nauczyli nie rozumieć wiecej ponad to, co napisano". (Paweł z
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2005 15:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Marcin W:Maciek niczego nie dorabia, ale wyjaśnia... Nie trzeba dorabiać czegoś, co jest oczywiste, A znaczenie JHWH dla językoznwaców jest jasne - już dawno do wielu rzeczy doszli


...Nie odnosilo sie to, do samego znaczenia tegoz "skrutu"...

Quote by Marcin W:Czyli w rzeczach materialnych macie swoje oparcie, a my w świecie duchowym. A czyż świat duchowy nie jest wyższym od materialnego?


Moze i jest tylko ze poczatek twego zalozenia jest bledny... oparcie mamy zarowno w swiecie materialnym jak i w swiecie duchowaym (dazenie do rownowagi)... Generalnie wiec w metawszechswiecie - ktory to w sobie zawiera wszytko inne i wszystkie mozliwe swiaty.

Quote by Marcin W:Tym samym obrażasz nas, chrześcijan. Nasz Bóg się nam objawił


Nie taki byl moj zamiar - chcialem jedynie unaocznic, fakt,ze wiekszosc znanych nam religii ma swoje "objawienia" i trzeba umiec znalezc wspolna plaszczyzne poszanowania by dalsza dyskusja miala jakikolwiek sens. Jesli poczules sie urazony pozostaje mi jedynie przeprosic - nie zamierzam jednak dowolywac tego co mojemu wczesniejszemu rozmowcy mialo uswiadomic, iz dyskredytujac przeslania innych
wierzen moze liczyc sie z podobnym traktowaniem z ich strony.

Quote by Marcin W:przemówił poprzez pisma i natchnionych proroków, obajwił swoją moc i potęgę także w sposób widzialny, o czym czytamy w całej Biblii. Ludzie byli świadkami jego działania. Bóg działa także obecnie. Czyni wielkie cuda, choć w sposób nie zawsze widzialny.


Wybacz ale to sa dogmaty waszej wiary z ktorymi nie zamierzam dyskutowac szczegolnie ze nie uwazam je za prawdziwe - bez urazy.

Quote by Marcin W:A jakie cuda można przypisać Świętowitowi? Jak on się niby objawił? Kogo uzdrowił? Chrześcijaństwo nie jest nawet religią - jest rzeczywistoiścią życia z prawdziwym Bogiem. Jest więc czymś więcej niż religią.


Świetowit jest otaczajacym nas swiatem, metawszechswiatem... nie mozesz chyba zaprzeczyc istnienia natury, ktorej prawom podlegasz czy tego chcesz czy nie. Natura nie potrzebuje swietych ksiag, dowodow, objawien by jej prawa byly przestrzegane, by uwiarygodnic swe istnienie... Co jest więc rzeczywistoscia zycia z/w prawdziwym Bogiem/u?

Quote by Marcin W:I tu jest sprzeczność Waszej wiary z wieloma religiami - również etnicznymi, w których są rózne formy "zbawienia", przejście do życia duchowego.


Nigdzie nie mowilem, ze jest zgodna ze wszystkimi... Mowielem natomiast, ze zgodne sa ich pewne aspekty (i tu tez nie koniecznie w pelnym zakresie) - gdyby wszystkie byly takie same pod kazdym wzgledem nie bylyby roznymi religiami... Uzywajac zas cudzyslowow dales do zrozumienia, ze nie jest to zabwienie czysto stricte w znaczeniu chrzescijanskim...

Quote by Marcin W:Bóg objawił ludziom konieczność zbawienia i zaznaczył, że tylko On ma moc ludzi zbawić.


To jest dogmat twego wyznania - masz pelne prawo go przyjmowac za prawdziwy... ja - nie.

Quote by Marcin W:Naiwnością jest sądić, że ludzie to tylko ciała. Jest też nieśmiertelna dusza, która to ciało ożywia.


Zgadzam sie z toba i zrobi to ze mna naprawde wielu rodzimowiercow...

Quote by Marcin WRazzrawda jest taka, że kto nie zostanie zbawiony, ten zostanie potępiony - trafi w "otchłań, gdzie tylko płacz i zgrzytanie zębów."


Bardziej wlasciwe (zamiast sformulowania "prawda jest taka") byloby: Moja religia za prawde przyjmuje...
No widzisz - a w/g nas nie bedzie zadnej odchlani

Quote by Marcin W:Ja - będąc chrześcijaninem - mogę mieć pewność życia wiecznego z Bogiem. A Wt, którzy uważacie, że życie kończy się na śmierci? Jaką Wy macie perspektywę?


Coz - ruch rodzimowierczy pod tym wzgledem nie jest az tak jednorodny jak chrzescijanstwo (i taki byl od samego paczatku) ale postaram sie obiektywnie przedstawic kilka wizji:
- nic (zycie pozagrobowe nie istnieje, a slad po nas pozostaje dzieki potomstwu);
- trafimy do Nawii;
- zjednoczymy sie ze Swietowiem;
- odrodzimy sie ponownie (choc moze w innym miejscu i o innym czasie).
Osobiscie przyjmuje ostatnia odpowiedz, ktora wczesniej zarysowalem piszac o wiecznym zyciu jakie daje istnienie w nieskonczonym, nieogranioczonym, wiecznym metawszechswiecie... Tu czas czy przestrzen nie zna granic wiec kazdy element wczesniej czy puzniej sie odradza... przez nieskonczonosc.

Quote by Marcin W:I Wy możecie o sobie mówić, że jesteście religią pełną radości? Jak można być radosnym myśląc, że czeka nas śmierć i nic potem.


Tlumacze, ze rodzimowierstwo slowianskie nie bylo pod tym wzgledem zbyt jednorodne - zaleznie od regionu wierzenia roznily sie odnosnie zycia pozagrobowego. Dowod, ze dusza istnieje, mamy chocby w tradycji obchodow tzw Dziadow.

Quote by Marcin W:Chrześcijanie mogą być prawdziwie radosnymi, bo wiedzą co będzie po śmierci i wiedzą, że doświadczą wówczas dopiero czegoś naprawdę cudownego.


Nie bede wypowiadal sie za chrzescijan bo nie jestem jednym z nich. Rodzimowiercy natomiast czerpia radosc nie tylko z nadziei z potencjalnej szansy obcowania ze swoimi Bogami po smierci ale rowniez za zycia doczesnego. Pewna ich czesc uwaza tez, ze zycie wieczne juz zostalo im dane - a to obecne jest jednym z wielu ich oczekujacych (nie pierwszym i nie ostatnim), przede wszystkim jednak (niemal wszyscy rodzimowiercy) uwazaja, ze zycie doczesne stanowi niebywala wartosc sama w sobie - i to jest najwieksza radosc - ZYCIE!

Quote by Marcin W:A czy Ty, jako człowiek, próbujesz przemawiać do pantofelka, głosić mu prawdy życia, nauczać? Nie miej Boga za idiotę.


Pomijajac fakt ze znam osoby, ktore rozmawiaja nawed ze swoimi kwiatkami, znam osoby ktore ucza swoich pupili kilku sztuczek a pewni ludzie uczyli nawet pewne naczelne mowy migowej... W tej dyskusji nie dociekajmy wiec dalej kogo potencjalnie moglbym miec za idiote, bo mogloby to jeszcze niepotrzebnie urazic osoby trzecie.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 11 2005 15:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Żeby zdyskredytować cokolwiek, poza samym sobą trzeba mieć minimalną choćby wiedzę ogólną. "Zabawa intelektualna", jak to nazwałeś (o ile dyskredytowanie czegokolwiek jest zabawą), zaczęła się od przytoczonego przeze mnie fragmentu powieści Tomasza Manna "Józef i jego bracia". W powieści jest to wywód Manna włożony w usta Abrahama na temat wyłączności i jedyności JHWH. Mann w ten sposób właśnie wykazuje monoteizm i wyłączność, jedyność Boga.
To nie ja nagle zacząłem mówić o swojej religii. To ty w skutek własnej niewiedzy dałeś się wciągnąć na ten grunt Ja o JHWH piszę od pierwszego postu.


A niewiedzy i braków erudycyjnych dajesz dowody w każdym poście. Choćby w ostatnim. Piszesz:

Rodzimowiercy natomiast czerpia radosc nie tylko z nadziei z potencjalnej szansy obcowania ze swoimi Bogami po smierci ale rowniez za zycia doczesnego. Pewna ich czesc uwaza tez, ze zycie wieczne juz zostalo im dane - a to obecne jest jednym z wielu ich oczekujacych (nie pierwszym i nie ostatnim), przede wszystkim jednak (niemal wszyscy rodzimowiercy) uwazaja, ze zycie doczesne stanowi niebywala wartosc sama w sobie - i to jest najwieksza radosc - ZYCIE!

No cóż, ja mogę napisać:
Chrześcijanie natomiast czerpia radosc nie tylko z nadziei z potencjalnej szansy obcowania ze swoim Bogiem po smierci ale rowniez za zycia doczesnego. Pewna ich czesc uwaza tez, ze zycie wieczne juz zostalo im dane. Przede wszystkim jednak (niemal wszyscy chrześcijanie) uwazaja, ze zycie doczesne stanowi niebywala wartosc sama w sobie - i to jest najwieksza radosc - ZYCIE!

I spokojnie uzasadnię te słowa zarówno Biblią, jak i Tradycją.
Tak, że przypisujesz pogaństwu cechy zawarte w doktrynie chrześcijańskiej, natomiast zupełnie obce prawdziwemu pogaństwu, w którym największym szczęściem była chwalebna śmierć na polu walki, a normą ofiary z ludzi (podaję to za pogańskimi autorami rzymskimi).

Albo więc nie wiesz, o czym piszesz, albo świadomie kłamiesz.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2005 16:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Maciek: "Zabawa intelektualna", jak to nazwałeś (o ile dyskredytowanie czegokolwiek jest zabawą), zaczęła się od przytoczonego przeze mnie fragmentu powieści Tomasza Manna "Józef i jego bracia".


Ze jak??? A mnie sie caly czas wydawalo - jako inicjatorowi calej tej zabawy - ze od twojego: "dla mnie duch, który ma kogś nad sobą i z kimś musi się liczyć, a nie jest całkowicie nadrzędny i suwerenny nie jest żadnym bogiem. " No ale moze to forum i ten watek wyglada u ciebie zupelnie inaczej... to ze poleciles jakas ksiazke nie oznacza jeszcze, ze twoja wyopowiedz jest cytatem z niej zawartym ani, ze wszyscy tu obecni znaja jej tresc...


Quote by Maciek:To nie ja nagle zacząłem mówić o swojej religii. To ty w skutek własnej niewiedzy dałeś się wciągnąć na ten grunt


Chcialbys...

Quote by Maciek:Ja o JHWH piszę od pierwszego postu.


Ty o nim piszesz chyba w kazdym swoim poscie na tym forum...

Quote by Maciek:A niewiedzy i braków erudycyjnych dajesz dowody w każdym poście. Choćby w ostatnim. Piszesz:
Rodzimowiercy natomiast czerpia radosc nie tylko z nadziei z potencjalnej szansy obcowania ze swoimi Bogami po smierci ale rowniez za zycia doczesnego. Pewna ich czesc uwaza tez, ze zycie wieczne juz zostalo im dane - a to obecne jest jednym z wielu ich oczekujacych (nie pierwszym i nie ostatnim), przede wszystkim jednak (niemal wszyscy rodzimowiercy) uwazaja, ze zycie doczesne stanowi niebywala wartosc sama w sobie - i to jest najwieksza radosc - ZYCIE!

No cóż, ja mogę napisać:
Chrześcijanie natomiast czerpia radosc nie tylko z nadziei z potencjalnej szansy obcowania ze swoim Bogiem po smierci ale rowniez za zycia doczesnego. Pewna ich czesc uwaza tez, ze zycie wieczne juz zostalo im dane. Przede wszystkim jednak (niemal wszyscy chrześcijanie) uwazaja, ze zycie doczesne stanowi niebywala wartosc sama w sobie - i to jest najwieksza radosc - ZYCIE!


Niby moja niewiedza i braki erudycyjne wynikac maja z tego co ty nalogicznie napisales o chrzesciajanach wzorujac sie na mojej wczesniejszej wypowiedzi o rodzimowiercach? Ja nie musze i nie czuje sie zobowiazany wnikac w ideologie chrzescijan - zastanow sie wiec komu tak naprawde zazuciles niewiedze i barki erudycyjne... Inna sprawa ze sztuka jest napisac cos samemu, glupota zas jedynie po kims powtarzac (przyslowie).
Niemniej dziekuje, ze b. doskonale wykazales wlasnie, jak wiele wspolnych aspektow maja pewne wierzenia Czyzby jednak istniala wspolna esencja, ktora to notabene w tym watku jeszcze przed chwila negowales?

Quote by Maciek:I spokojnie uzasadnię te słowa zarówno Biblią, jak i Tradycją.


Jakos (nie obraz sie) ale mnie to nie interesuje...

Quote by Maciek:Tak, że przypisujesz pogaństwu cechy zawarte w doktrynie chrześcijańskiej


Dooooooobre - a moze to chrzesciajnstwo przypisalo sobie cechy zapozyczone z poganstwa?... Nie bylo by to z reszta po raz pierwszy - p. miejsca budowy swiatyn, czesc samych swiat, zwyczaje, pewne obrzedy...

Quote by Maciek:natomiast zupełnie obce prawdziwemu pogaństwu, w którym największym szczęściem była chwalebna śmierć na polu walki, a normą ofiary z ludzi (podaję to za pogańskimi autorami rzymskimi).


Zostan lepiej przy opisywaniu chrzesciajnskich cech - wychodzi ci to znacznie lepiej Poganstwo bylo na tyle zroznicowane (w tym takze Rzymskie), ze najwyrazniej nie jestes w stanie tego nawet pojac... Inne priorytety obowiazywaly w czasie pokoju, inne w czasie wojny. Rozne cechy przypisywano tez roznym Bogom... Jesli wiec zamiezasz poslugiwac sie cytatami rownie wybiorczo i wyrwanymi z konteksy, jak bierzesz udzial w dyskusjach ze mna, to wybacz...
Abstrachujac - wyjasnij mi prosze czemu najwazniejsze swieta rodzmiowrcze Slowian (przypadajace na przesilenia i rownonoc) jak Jare, Noc Kupalna, Swieto Plonow czy Godowe sa pelne radosci i zycia, nierozerwanie zwizane z natura, towazyszy im zabawa, spiew i taniec???

Quote by Maciek:Albo więc nie wiesz, o czym piszesz...


Dobrze ze ty np. wiesz i zdajewsz sobie sprawe, ze poganstwo rzymskie roznilo sie ociupinke od slowianskiego... ze generalnie poganstwo nigdy nie bylo (i raczej nigdy nie bedzie - co wynika z natury politeizmu) tak jednorodne ideologicznie jak chrzescijanstwo. To byla nasza slabosc wczoraj... dzis to jest nasza sila .

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 11 2005 17:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

No tak, trudno jest rozmawaić z kimś tak aroganckim, że nie znając rozmówcy rzuca insynuacje o tym, co ten ktoś może lub też nie może pojąć. Cóż, na pychę nie ma lekarstwa.

Zresztą dość zabawnie się czyta, jak tracisz nerwy i przechodzisz do ataków osobistych.
Więc ci wyjaśnię, że od 11 roku życia jestem zafascynowany kulturą antyczną i religie pogańskie znam nieźle. Nie tylko grecko-rzymskie, ale też germańskie, celtyckie i słowiańskie. Szukając miejsca dla siebie spróbowałem też pogaństwa słowiańskiego i zajmowałem się tym przez kilka lat. Co więcej, moim przyjacielem był kiedyś bułgarski etnograf, ateista, któy sporo opowiadał mi o pierwotnych kultach słowiańskich.
Więc w przeciwieństwie do ciebie, wiem o czym piszę, bo znam pogaństwo od środka.
A przy okazji, nazistowska elita należała do neopogańskiego kultu Thule. Efenty ich kultu życia można oglądać np. w Oświęcimiu lub na prawie każdej ulicy w centrum Warszawy.
Dziękuję, nie skorzystam.

Wracając, ja nie przekręciłem twoich słów, tylko napisałem, co głosi chrześcijaństwo, a czego nigdy pogaństwo nie głosiło. To ty dokonujesz podszycia wkładają w "usta" pogańskie ideały pogaństwu obce.

A twoja wypowiedź, że nie interesuje cię uzasadnienie naszego stanowiska prowokuje mnie do pytania, po co tutaj jesteś? Dla rozmowy, czy po to, żeby jednak obłudnie propagować swojego demona?

P.S.
Abstrahując pisze się przez samo h. Ale cóż, poganinowi wszystko kojarzy się z fallusem.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 maj 11 2005 20:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Maćku, przecież wiadomo po co on tu jest... Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że coraz bliższe jest powtórne nadejście Pana i Zbawiciela naszego, bo jakby coraz więcej fałszywych proroków się wokół nas kręci.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 maj 11 2005 23:36   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Ja tak sobie przeczytalem ten watek i powiem tylko tyle - ze mam wrazenie ze po raz kolejny spotykam kogos kto pod jakims niby szlachetnym plaszczykiem tu np poszerzania horyzontow - probuje odwiesc ludzi od chrzecjanstwa do swojej religi. Nie wiem czemu ale jakos ostatnio czesto mnie takie wypowiedzi spotykaja.

No ale nie przeszkadzajcie sobie - to taka moja prywatna refleksja.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2005 23:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Maciek: No tak, trudno jest rozmawaić z kimś tak aroganckim, że nie znając rozmówcy rzuca insynuacje o tym, co ten ktoś może lub też nie może pojąć. Cóż, na pychę nie ma lekarstwa.


Wystarczy poznac wypowiedzi niektorych osob... by w pewnym zakresie wysunac przypuszczenia - wyraznie napisalem, ze najwyrazniej nie jestes (przypuszczenie a nie twierdzenie).

Quote by Maciek:Zresztą dość zabawnie się czyta, jak tracisz nerwy i przechodzisz do ataków osobistych.
Więc ci wyjaśnię, że od 11 roku życia jestem zafascynowany kulturą antyczną i religie pogańskie znam nieźle. Nie tylko grecko-rzymskie, ale też germańskie, celtyckie i słowiańskie. Szukając miejsca dla siebie spróbowałem też pogaństwa słowiańskiego i zajmowałem się tym przez kilka lat. Co więcej, moim przyjacielem był kiedyś bułgarski etnograf, ateista, któy sporo opowiadał mi o pierwotnych kultach słowiańskich.
Więc w przeciwieństwie do ciebie, wiem o czym piszę, bo znam pogaństwo od środka.


Niezmiernie zabawne jest to, co przed chwila napisales
Jesli swa fascynacjie realizowales podobnie, jak podchodzisz do tego watku, to wszystko jasne!... Swa niepodwazalna wiedze wykazales w swych wypowiedziach, w calym tym watku (jak i poprzednim), skupiajac sie na Jahwe i chrzesciajanstwie (o ktorym cos tam moze i wiesz)... Odnosnie poganstwa jednak, ograniczyla się dotychczas zaledwie do drobnych wtracen (a konkretnie jednego), generalnie nic nie wnaszacych do dyskusji. Niewatpliwie wiesz o czym piszesz... szczegolnie, ze o slowianskim rodzimowierstwie nie napisales zupelnie NIC!...

Quote by Maciek:A przy okazji, nazistowska elita należała do neopogańskiego kultu Thule. Efenty ich kultu życia można oglądać np. w Oświęcimiu lub na prawie każdej ulicy w centrum Warszawy.
Dziękuję, nie skorzystam.


Przy okiazji to KuKluxKlan kierowal sie ideologia majaca podstawy w twojej religii. Nie wspomne tez o mrocznych wiekach sredniowiecza o czym mozna poczytac w podrecznikach historii czy problematycznego stanowiska owczesnego Papieza wobec zbrodni ludobujstwa. Mozemy sie wiec zaczac licytowac tylko po co? Nie jest tajemnica ze wiekszosc ideologi mozna wypaczyc i wykozystac do wlasnych, prywatnych celow - zdobycia wladzy lub majatku. Generalnie swa uwage skupiam natomiast na rodzimowierstwie slowianskim (ktorego nadal wykazujesz "biegla" znajomosc). Jesli jednak prubujesz wykazac, ze neopoganstwo jest rownowazne nazizmowi to znow wypadaloby byc konsekwetnym i nie podawac wybirczych informacji. Faktem jest ze neopogańskie zwiazki odradzające się w Niemczech hitlerowskich były zaledwie zapleczem ideowym dla realizacji politycznych ambicji ich zwolenników. Niektóre z nich okazały się jednak niepotrzebne lub nawet groźne (wobec powstajacego reżimu), zostały zlikwidowane - w 1937 roku politycy z NSDAP podjęli kampanię przeciw wszystkim organizacjom "okultystycznym", gdyż mogły się one stać zalążkiem opozycji wobec nazizmu. To tak gwoli wyjasnienia i ukazania pelnego obrazu...

Quote by Maciek:Wracając, ja nie przekręciłem twoich słów, tylko napisałem, co głosi chrześcijaństwo, a czego nigdy pogaństwo nie głosiło. To ty dokonujesz podszycia wkładają w "usta" pogańskie ideały pogaństwu obce.


P. Macku - swa zadeklarowana, niepodwazalna wiedza (potwierdzaną na kazdym kroku, niepodwazalnymi dowodami i niebywale blyskotliwym rozumowaniem oraz wywodami) odbiera mi pan wszelkie mozliwe argumnety przecwko tej rozbudowanej tezie... a tak na powaznie... Dla mnie osobscie mozesz napisac, ze chrzesciajanstwo glosi cokolwiek (nawet ze okonie zaczna w stawie wierzgac), ale o rodzimowierstwie słowianskim niemasz bladego pojecia. Gdybys mial choc minimalne pokusilbys sie odpowiedziec na zadne wczesniej pytanie.

Quote by Maciek:A twoja wypowiedź, że nie interesuje cię uzasadnienie naszego stanowiska prowokuje mnie do pytania, po co tutaj jesteś? Dla rozmowy, czy po to, żeby jednak obłudnie propagować swojego demona?


Znow komus kontekst umknol - w tym konkretnym watku dla intelektualnej zabawy (przynajmniej poczatkowo)...

Quote by Maciek:Abstrahując pisze się przez samo h. Ale cóż, poganinowi wszystko kojarzy się z fallusem.


Pozwole sobie zacytowac "dość zabawnie się czyta, jak tracisz nerwy i przechodzisz do ataków osobistych." A spotales sie z takimi terminami jak dusleksja, dysgrafia lub dysortografia? Jesli uwazasz ze popelniane bledy dyskwalifikuja mnie jako rozmowce czemu ze mna rozmawiasz?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 maj 11 2005 23:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by reguly:
Quote by Maciek:Abstrahując pisze się przez samo h. Ale cóż, poganinowi wszystko kojarzy się z fallusem.


Pozwole sobie zacytowac "dość zabawnie się czyta, jak tracisz nerwy i przechodzisz do ataków osobistych." A spotales sie z takimi terminami jak dusleksja, dysgrafia lub dysortografia? Jesli uwazasz ze popelniane bledy dyskwalifikuja mnie jako rozmowce co TY tu jeszcze robisz caly czas zemna rozmawiajac?


A ja mam pytanie - może nieco osobiste, ale mam nadzieję, że nie poczujesz się tym dotknięty:

Czy Ty na to cierpisz (a są to raczej przypadki rzadkie), czu tylko sie tym zasłaniasz?

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2005 23:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Marcin W: A ja mam pytanie - może nieco osobiste, ale mam nadzieję, że nie poczujesz się tym dotknięty: Czy Ty na to cierpisz (a są to raczej przypadki rzadkie), czu tylko sie tym zasłaniasz?


NIe obraze sie - w moim przypadku chodzi o dysortografie.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 maj 11 2005 23:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by hermes: No ale nie przeszkadzajcie sobie - to taka moja prywatna refleksja.


Przyznam sie szczerze, ze coraz wiecej czasu zabiera mi sledzenie tego watku i pewnie bym juz sobie odpuscil gdyby nie to, ze i rusz wyciagane sa nowe kwestie i stawiane kolejne zagadnienia do rozpatrzenia... Zawsze natomiast staram sie udzielic odpowiedzi gdy widze, ze ktos tego oczekuje...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 maj 12 2005 02:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Zacznę od najmniej ważnego: wiem, co to jest dysleksja, bo sam ją mam. Podobnie jak kilkoro moich przyjaciół. I co z tego? Po za tym, błąd jkest raz. Błąd powtarzany, to nieuctwo.

A co do drugiej kwestii. Jak zauważyłeś, ja nie podjemuję dyskusji z tobą sensu stricte, gdyż jest to nie celowe choćby dlatego, że nie przyszedłeś tu dyskutować, tylko - jak sam przyznałeś - dyskredytować. W dialogu udało mi się - mam nadzieję - pokazać kilka rzeczy. Kto myśli, wnioski wyciągnie. Kto nie myśli, to choćby mu i tomy napisali, nie skuma.

I tyle. Nie mam zamiaru (ani czasu) wchodzić w idiotyczne dywagacje, czy jestem bogiem dla pantofelka (BTW moja żona jest doktorem zoologii i rży ze śmiechu jak czyta o tym, że pantofelek może mieć jakiś stosunek do kogoś).
Otaczanie boskim kultem tego, co zostało stworzone, a nie Stworzyciela świadczy o głupocie (piszę to za Biblią).

Życzę dalszych sukcesów w przelewaniu z pustego w próżne.

A tak przy okazji, ja mam "głupi" zwyczaj sprawdzać, z kim rozmawiam, żeby nie popełnić idiotycznego błędu, którego ofiarą padłeś. Gdybyś zadał sobie minimum trudu, to znalazłbyś stronę, na której piszę jak Bóg mnie znalazł (bo to On mnie znalazł, a nie ja doszedłem do Niego) i skąd wiem, że On jest ten Jedyny, Wyłączny i Prawdziwy. Wiem, bo On mi to powiedział, a potwierdził znakami i cudami, o których co najwyżej możesz poczytać, a które dla nas, chrześcijan są codziennością i jak powiedział Augustyn "tylko przyzwyczajenie przeszkadza nam dostrzegać cuda". Tego doświadczenia, doświadczenia codziennej Bożej obecności w moim (i nie tylko w moim, każdego z nas) życiu nie zastąpią żadne dywagacje, ani rytuały. To się ma tylko z Łaski przez Wiarę. I to nie z nas, Boży to dar.
Polecam Twą duszę Bożej opiece i kończę wątek.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 maj 12 2005 09:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Maciek: Zacznę od najmniej ważnego: wiem, co to jest dysleksja, bo sam ją mam. Podobnie jak kilkoro moich przyjaciół. I co z tego? Po za tym, błąd jkest raz. Błąd powtarzany, to nieuctwo.


Nieuctwem w tej sytuacji jest nierozroznienie dysleksji od dysortografi...

Quote by Maciek:jak sam przyznałeś - dyskredytować


Mozesz mi jeszcze wiecej powiedziec, co sam przyznalem a o czym jeszcze nie wiem?

Quote by Maciek:W dialogu udało mi się - mam nadzieję - pokazać kilka rzeczy. Kto myśli, wnioski wyciągnie. Kto nie myśli, to choćby mu i tomy napisali, nie skuma.


To oczywiste i nie ma potrzeby tego podkreslac - wystarczy pzoostawic wyciagniecie wnioskow sledzacym ten watek.

Quote by Maciek:I tyle. Nie mam zamiaru (ani czasu) wchodzić w idiotyczne dywagacje, czy jestem bogiem dla pantofelka


Skoro nie masz zamiaru, czemu prubujesz wciskac swojego Boga wszedzie gdzie sie da - w tym m.in. do tego watku, ktory mial byc tylko pewna propozycja do rozwazenia?

Quote by MaciekFrownBTW moja żona jest doktorem zoologii i rży ze śmiechu jak czyta o tym, że pantofelek może mieć jakiś stosunek do kogoś).


Najwyrazniej pojecie metafory, analogi czy nawet zabawy jest niestety calkowicie obce wam obojgu... Coz - w malzenstwie moze to byc zrozumiale. Gwoili scislosci natomiast - gdybys raczyl opanowac czytanie ze zroumieniem to wyraznie napisalem, ze "nie wspominajac o mrowkach czy pantofelkach, ktore nawet nie sa wstanie osiagnac plaszczyzny pojmowania w tych kategoriach"... Generalnie chodzilo bowiem o zarysowanie (poslugujac sie analogia) pewnego zagadnienia, jakim jest wlasnie postrzeganie na roznych plaszczyznach przez rozne organizmy... Uswiadomienie, ze tak jak my nie jestesmy dostrzegni przez prostsze organizmy (lub postrzegani w ograncizony sposob) tak analogicznie Bog/istota wyzsza byc moze jest postrzegana przez nas (czyli w sposob nam dostepny ale nie koniecznie w pelni adekwatny).


Quote by Maciek:Otaczanie boskim kultem tego, co zostało stworzone, a nie Stworzyciela świadczy o głupocie (piszę to za Biblią).


Jesli masz na mysli metawszechswiat, to tylko wowoczas gdy nie jest on tozsamy Bogu...

Quote by Maciek:Życzę dalszych sukcesów w przelewaniu z pustego w próżne.


Rozmowa z toba wielce mi w tym pomaga...

Quote by Maciek:A tak przy okazji, ja mam "głupi" zwyczaj sprawdzać, z kim rozmawiam, żeby nie popełnić idiotycznego błędu, którego ofiarą padłeś. Gdybyś zadał sobie minimum trudu, to znalazłbyś stronę, na której piszę jak Bóg mnie znalazł (bo to On mnie znalazł, a nie ja doszedłem do Niego)


Jak stosujesz swoj "glupi zwyczaj" dales szczegolny przyklad w watku, ktorego ten jest poniekad kontynlacja (link u gory) w poscie z wto 10 maj 2005 15:03:33 (przypomne pierwsze slowa "To znaczy, że świadomie usiłuje pan [...]" i dopiero moja odpowiedz na to, ze wystarczy zaznajomic sie ze strona WWW w moim profilu...).
Osobiscie natomiast, ze swej strony, nie mam w zyczaju przeprowadzac sledztwa w stosunku do mich rozmowcow wiec nie uwazam, ze popelnilem jakikolwiek blad - ostatecznie to ty przyszedles do watku przeze mnie rozpoczetego... Jesli zas chodzi o twojego Boga i o to jaki mial na ciebie wplyw to zrozum, ze nie kazdy musi byc tym zainteresowany.

Quote by Maciek:i skąd wiem, że On jest ten Jedyny, Wyłączny i Prawdziwy. Wiem, bo On mi to powiedział, a potwierdził znakami i cudami, o których co najwyżej możesz poczytać, a które dla nas, chrześcijan są codziennością i jak powiedział Augustyn "tylko przyzwyczajenie przeszkadza nam dostrzegać cuda". Tego doświadczenia, doświadczenia codziennej Bożej obecności w moim (i nie tylko w moim, każdego z nas) życiu nie zastąpią żadne dywagacje, ani rytuały. To się ma tylko z Łaski przez Wiarę. I to nie z nas, Boży to dar.
Polecam Twą duszę Bożej opiece i kończę wątek.


Wiesz czy wierzysz? Postaraj sie zrozumiec, ze to twoje pelne (zagwarantowane przez Konstytucje) prawo podobnie ja to, ze ja moge oddawac czesc Sweitowitowi. Jesli jeszczen nie zauwazyles - staram sie nie wypowiadac w kwestiach doktrynalnych ideologi chrzescijanskiej ani nie podwazac jej dogmatow (co najwyzej przedstawiam swoje osobiste stanowisko w jakiejs kwesti poruszonej przez przedmowce)... to nie ja zaczelem w pierwszym swoim poscie tego watku, od sprowadznia go od razu, do zagadnien swojej wiary. Wiem jednak w co sam wierze i mam prawo by tego nie ukrywac... Jesli odbierasz to skolei jako atak na monopolistyczne "prawdy" swojego Kosciola radze zlozyc skarge do trybunalu konstytucyjnego. Nic bowiem nie poradze, ze osoby o odmiennych pogladach (szczegolnie politeistow) twoje wyznanie automatycznie stawia w swietle adwersaży.

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 07 2007 22:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

... Blad powtarzany to nieuctwo??? ehh Maciek ...ja moge Twoje dzieci uczyc w Polsce a robie bledy! i co Ty na to?? bo jestem na etapie ze ani dobrze po niemiecku ani dobrze po polsku nie mowie i nie pisze. I wstyd mi za to ,ale jedyny kontakt z jezykiem polskim jest dla mnie to forum-jesli chodzi o pisownie.Taki szybki w ocenie jestes Maciek, czasem to jest przykre.Bo tak jakbys zapomnial, ze sa podstawy do tego -dlaczego ktos robi bledy i nie swiadcza one o nieuctwie.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,99 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana