Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Ewolucja
 |  Wersja do druku
Gocek
 grudzień 23 2005 21:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Obcy pytał:

A teraz coś z zupełnie innej beczki:
Jakie jest Twoje zdanie o dendrochronologii (w kontekście postulowanych 6 tys. lat historii świata)?

Czytając Twoja rozmowę z Myszeczką, spostrzegłem, że jest ona prawdopodobnie zwolenniczką (wyznawcą) teorii kreacjonistycznej tzw. Kreacjonizmu Młodej Ziemii. Zakłada ona, że Ziemia według interpretacji Biblii ma około 6 tysięcy lat i wtedy też powstało życie oraz człowiek.
Geologia Ziemi może być najlepiej wyjaśniona przez katastrofizm, przede wszystkim ogólnoświatowy potop.
Ta postać kreacjonizmu, mająca spore wpływy wśród grup fundamentalistów chrześcijańskich w USA, jest sprzeczna ze współczesną biologią i geologią.

PS. Dla mnie kreacjonizm (nie mylić z teorią inteligentnego projektu) jest typowym przejawem fanatyzmu.
Dlatego "racjonalna" rozmowa z Myszeczką będzie (i chyba jest?) niemożliwa.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 26 2005 17:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Wszystkiego dobrego po świętach Bożego Narodzenia !
Obcy co ma poziom szkoły do podręczników?!
"hihi"czyżby to był naukowy argument proszę Obcego?
Myszeczka prawdopodobne w przeciwieństwie do Obcego widziała Mur Berliński na żywo i po zburzeniu była kupa gruzu,na której niektórzy zarobili spore pieniądze,ale Myszeczka nie bardzo rozumie co to ma wspólnego z tematem.
Wiesz Obcy -króliki też osiągnęły sukces w Australii .
Dobre to proszę Obcego są cukierki,a i nie każdy smak dla każdego.Może Obcy oświeci Myszeczkę co jest wspólnego w klimacie Australii,Brazylii i Peru,że tak się upiera przy "dobrych warunkach"i braku wpływu tegoż na warunki życia?Myszeczka jeszcze raz pyta co miałby jeść w Andach koala i doda jeszcze jedno pytanie co miałby do "roboty"kangur w brazylijskiej dżungli?Pewnie obaj mieliby jak w raju
Obcy zmiłuj się nad biedną Myszeczką i chociaż czytaj podawane na tym forum linki i umieszczane artykuły np.www.kosciol.pl/article.php/2005102434936391 .Poza tym są strony o kreacjoniżmie wystarczy "wrzucić"na google.Jest mnóstwo angielskich stron.
Klimat wbrew życzeniom Obcego ma duży wpływ na florę i faunę w danym regionie.
Co do jednorodnego klimatu na Ziemi przed potopem to było to związane z efektem cieplarnianym.Jak sobie Obcy poczyta to się dowie również skąd się wzięła "ta cała woda" potopu.
Myszeczka ma takie samo zdanie o faunie i florze.
Gocek ma 100% racji Ziemia jest młoda, ale "zmęczona".Przecież zachodzaca przez miliony lat erozja zafundowałaby nam "waterworld".
To może jak już Gocek wspomniał "teorię inteligentnego projektu"tak przy okazji powie kto jest tym projektantem?
Coś takiego Myszeczka nie miała zielonego pojęcia,ze jest fanatyczką,ale dziękuję bardzo za "oświecenie" w tym względzie
Pozdrowienia

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 26 2005 21:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

To może jak już Gocek wspomniał "teorię inteligentnego projektu"tak przy okazji powie kto jest tym projektantem?

A skąd mam niby to wiedzieć? Przecież to tylko teoria alternatywna dla naturalistycznej teorii ewolucji.
Coś takiego Myszeczka nie miała zielonego pojęcia,ze jest fanatyczką,ale dziękuję bardzo za "oświecenie" w tym względzie

Nie twierdzę, że Myszeczka jest fanatyczką, natomiast twierdzę, że Kreacjonizm jest przejawem fanatyzmu. Podobnie jak mocherowe berety są przejawem fanatyzmu analogicznego do muzułmańskich fundamentalistów tyle, że środki są inne - cel ten sam (tyle, że środki można zawsze zmienić).

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 27 2005 18:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Dzisiaj Myszeczka będzie baaardzo niesympatyczna(ale nie jest zła,wręcz przeciwnie jest smutna,że musi być niemiła) .
Proszę Gocka jak się nie wie to nie należy się na to powoływać.Ta teoria jest "czymś po środku"między kreacjonizmem a ewolucjonizmem,a projektant jest nazywany Stwórcą.
Cały czas Was podziwiam za upór w bronieniu teorii ewolucjonizmu.Po raz kolejny utwierdzacie mnie w przekonaniu,że nie bardzo wiecie czego bronicie.Ciekawe,że Myszeczka musi podawać przykłady z "waszego podwórka".A Wy "nic tylko furt swoje"-NIE BO NIE!To nie ma nic wspólnego z "naukowością".
Przeczytajcie Drodzy Adwersarze chociaż pisma Darwina,i tych co dalej rozwijali teorię ewolucjonizmu-zapoznajcie się z tym co piszą naukowcy popierający stworzenie świata(a nie wszyscy są chrześcijanami!),przypomnijcie sobie prawo biogenezy i prawa termodynamiki,którym jakoś nikt z ewolucjonistów nie przeczy i wyciągnijcie wnioski.Co ma sens,a co opiera się na "pobożnych życzeniach".

Myszeczka myśli,że zawziętośc bierze się z faktu,iż wersety mówiące o stworzeniu są w ludzkim mniemaniu zbyt proste,aby je przyjąć,gdyż narażają na szwank dumę człowieka pyszniącego się wspaniałą inteligencją.
A przecież"Przez wiarę poznajemy,że światy zostały ukształtowane Słowem Boga,tak iż to,co widzialne,nie powstało ze świata zjawisk"(Hebr 11,3).
No Gocku-Myszeczka nie jest fanatyczką,ale kreacjonizm jest fanatyzmem.Interesujące.Proszę o lepsze argumenty.Pierwszy poda Myszeczka FANATYZM WYNIKA ZE STRACHU I NIEWIEDZY!
Myszeczka chodzi w spodniach,modnych garsonkach i szpilkach jak również nosi ekstrawagancką biżuterię i o zgrozo maluje się !A z takim stylem "moherowy berecik"nie konweniuje(czadra czy jak ją tam zwą również)!Myszeczka nosi kapelusiki lub jak bardzo zimno czapeczki.
A co do fanatyzmu to może by tak adwersarze założyli osobny temat?
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 27 2005 22:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Proszę Gocka jak się nie wie to nie należy się na to powoływać.Ta teoria jest "czymś po środku"między kreacjonizmem a ewolucjonizmem,a projektant jest nazywany Stwórcą.

Jeżeli Myszeczce jest za trudno zrozumieć co oznacza słowo "teoria" to już nie moja wina. Nie dziwię się także, że się denerwujesz - jak nie można sobie z czymś poradzić lub zrozumieć to przeważnie się człowiek denerwuje, dlatego nie mam Ci za złe.

Różnica między kreacjonizmem a Teorią Inteligentnego Projektu (której także nie lubię) jest taka, że Kreacjonizm zakłada "stwórcę" (pierwszą przyczynę) jako Boga - tej czy innej religii (np: chrześcijańska - katolicka itp.), dowodem na to są Święte Księgi etc. Natomiast TIP (skrót), jako hipoteza - teoria(znaczenia tego słowa nie muszę chyba wyjaśniać), za "pierwszą przyczynę" nie uznaje Boga takiego czy innego, ale coś co może ale niekoniecznie musi nim być. Tym czymś może być obcy, Bóg (jeżeli jakiejś religii - to już kreacjonizm), który określony jest jako pierwsza przyczyna - projektant - a nie Zbawiciel w niebie.
Cały czas Was podziwiam za upór w bronieniu teorii ewolucjonizmu.

Teoria ewolucji jest faktem czy Ci to się podoba czy nie (są dowody), są także wątpliwości. Czego nie można powiedzieć o dogmatyczno - fanatycznym kreacjonizmie.
Po raz kolejny utwierdzacie mnie w przekonaniu,że nie bardzo wiecie czego bronicie.

A Ty nie wiesz co bagatelizujesz. Możesz żyć całe życie iluzją - proszę bardzo. Należy także brać pod uwagę słowo TEORIA - HIPOTEZA, a nie prawda objawiona - absolutna.
Ciekawe,że Myszeczka musi podawać przykłady z "waszego podwórka".A Wy "nic tylko furt swoje"-NIE BO NIE!To nie ma nic wspólnego z "naukowością".

Po co masz wypisywać absurdy? Kreacjonizm obala się ad rem, czego nie można zarzucić TEORII ewolucjonizmu.
Przeczytajcie Drodzy Adwersarze chociaż pisma Darwina,i tych co dalej rozwijali teorię ewolucjonizmu-zapoznajcie się z tym co piszą naukowcy popierający stworzenie świata(a nie wszyscy są chrześcijanami!),przypomnijcie sobie prawo biogenezy i prawa termodynamiki,którym jakoś nikt z ewolucjonistów nie przeczy i wyciągnijcie wnioski.Co ma sens,a co opiera się na "pobożnych życzeniach".

Ty cały czas nie rozumiesz! Przecież nie chodzi tutaj o PRAWDĘ absolutną, którą ty uważasz, że znasz.
Dogmaty kreacjonistyczne w stosunku do racjonalnej, empirycznej teorii ewolucji są jak muchy składające jajka na zadzie najpiękniejszych rumaków: co nie przeszkadza rumakom całować
Myszeczka myśli,że zawziętośc bierze się z faktu,iż wersety mówiące o stworzeniu są w ludzkim mniemaniu zbyt proste,aby je przyjąć,gdyż narażają na szwank dumę człowieka pyszniącego się wspaniałą inteligencją.

Myśli Myszeczki po prostu są kreowane przez zręcznych manipulatorów - znanych przez większość okresów historii ludzkości jako: szamani, duchowni, itd.
A przecież"Przez wiarę poznajemy,że światy zostały ukształtowane Słowem Boga,tak iż to,co widzialne,nie powstało ze świata zjawisk"(Hebr 11,3).

No właśnie - po co wogóle poznawać świat? Wszystko już wiemy - Biblia
No Gocku-Myszeczka nie jest fanatyczką,ale kreacjonizm jest fanatyzmem.Interesujące.Proszę o lepsze argumenty.

Tzn. Twórcy tej teorii są fanatykami A to, że jesteś pod jej wpływem nie dowodzi jeszcze Twojego fanatyzmu - skoro uważasz Biblię za prawdę absolutną, to można też wcisnąć Ci kreacjonizm nie podparty żadnymi dowodami - tylko wykorzystują dorobek nauki - teorii ewolucji
Pierwszy poda Myszeczka FANATYZM WYNIKA ZE STRACHU I NIEWIEDZY!

Ciekawe.
Myszeczka chodzi w spodniach,modnych garsonkach i szpilkach jak również nosi ekstrawagancką biżuterię i o zgrozo maluje się !A z takim stylem "moherowy berecik"nie konweniuje(czadra czy jak ją tam zwą również)!Myszeczka nosi kapelusiki lub jak bardzo zimno czapeczki.
A co do fanatyzmu to może by tak adwersarze założyli osobny temat?
Pozdrawiam

To była analogia z tymi beretami mająca wysilić Myszeczke do zastanowienia się nad tą kwestią.
Pozdrawiam

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 grudzień 27 2005 23:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Veto! Twórcy kreacjonizmu nie byli fanatykami, w każdym bądź razie nie da się tego stwierdzić patrząc na teorię kreacjonizmu. Ona powstała w czasach kiedy jedyną nauką o historii ziemi i wszechświata była filozofia. Nie bylo geologii, archeologii, paleontologii....
Naukowa wizja stworzenia świata nie istniała.
I przyjęcie, lub rozważanie teorii kreacjonizmu nie musi oznaczać żadnego fanatyzmu, jeśli jesteś świadomy wiedzy jaką ludzie posiadają, ich wątpliwości co do ewolucjonizmu, oraz jeśli wierzysz w Boga.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 grudzień 28 2005 02:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Matija -> ZTCW "kreacjonizm" rozważany tutaj powstał w XIX wieku, jako fundamentalistyczna reakcja na "ewolucjonizm"

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 grudzień 28 2005 11:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Tak, tak.. Jednakże ja uważam, iż to nie ma znaczenia.
Kreacjonizm mlodej czy starej ziemi, czy jeszcze jaki tam chcecie. Uważam kazdą z tych teorii w przyblizeniu za tak samo możliwą. Fanatyzm. Nie nazwę twórców fanatykami. Nazwę nimi tych którzy są w 100% przekonani o prawdziwości przyjętej teorii. Nieważne czy jest to fanatyk - ewolucjonista czy kreacjonista.
Po prostu nie mamy zupełnej pewności do żadnej teorii, choć rozumiem że przyjęcie kreacjonizmu wiąże sie z przyjęciem Boga, co jest najwiekszym problemem wielu ewolucjonistów.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 28 2005 16:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Tak, tak.. Jednakże ja uważam, iż to nie ma znaczenia.

Jest to znaczące, bo właśnie to decyduje o dodaniu słowa "fanatyczny" w stosunku do tej teorii.
Kreacjonizm mlodej czy starej ziemi, czy jeszcze jaki tam chcecie. Uważam kazdą z tych teorii w przyblizeniu za tak samo możliwą.

Poważnie wg. Ciebie Ziemia może mieć tylko 6 tysięcy lat (czemu przeczą dowody)? i równaż ją np: z teorią ewolucji - sprawdzalną, opartą na doświadczeniu, obserwacji itp. - Co najmniej dziwne podejście.
Fanatyzm. Nie nazwę twórców fanatykami. Nazwę nimi tych którzy są w 100% przekonani o prawdziwości przyjętej teorii. Nieważne czy jest to fanatyk - ewolucjonista czy kreacjonista.

Otóż właśnie o to chodzi. Nie bez znaczenia mówi się o TEORII ewolucji (co cały czas podkreślam), która czy chcesz czy nie, jest weryfikowalna, możliwa do sfalsyfikowania, ciągle się rozwija itd. Jak to się ma do (tutaj często brakuje tego słowa) TEORII kreacjonizmu? Twórca nie jest teorią lecz faktem - i to jest fanatyzm. Ci ludzie nie zakładają możliwości pomyłki, weryfikacji, falsyfikacji - opierając się na zdobyczach nauki - teorii ewolucjonizmu tworzą swoje podwaliny pod swoją zbrodniczą dla nauki teorię, mącąc ludziom w głowach już od wieków.
A na dodatek teoria ewolucji może okazać się błędna ad rem, co spowoduje wykluczenie jej z dotychczasowej dominującej pozycji w nauce - co wtedy zrobią kreacjoniści? Podszyją się pod nową teorię naukową (dodając swoje boskie pierwiastki i aksjomaty), która zastąpi teorię Darwina itd.
PS. Gdyby usłuchać Poppera, teoria ewolucji już dawno byłaby odrzucona - dlaczego? Bo nie jest w 100% spójna, niektóre rzeczy okazały się niezgodne z rzeczywistością!. Natomiast kreacjoniści nie mają wątpliwości - u nich wszystko jest zgodne z wolą "Boga", którego cechy i wolę sami kreują.
Po prostu nie mamy zupełnej pewności do żadnej teorii, choć rozumiem że przyjęcie kreacjonizmu wiąże sie z przyjęciem Boga, co jest najwiekszym problemem wielu ewolucjonistów.

Prawdy człowiek nie pozna nigdy w 100%. Celem nauki jest poznanie obiektywnej rzeczywistości oraz prawdy. Rozwijając się nauka dąży do prawdy - zbliża się ciągle, ale nigdy jej nie osiągnie gdyż jest to prawdopodobnie nie możliwe. Objawia to się metodologią, procesami, weryfikacjami, obiektywnością i mnogością koncepcji. W przypadku religijnych prawd są one absolutne - dogmatyczne, niesprawdzalne, jedyne, pochodzące od "wytworu rozumu ludzkiego - Boga".

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 28 2005 17:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Cóż,Gocek znowu zachowuje się nie po dżentelmeńsku. Myszeczka doskonale rozumie i wbrew życzenom Gocka nie denerwuje się bo nie ma czym.
Jak Gocek nie lubi to po co pisze?I tu się Myszeczce nasuwa pytanie czy Gocek lubi siebie?
A dlaczego Stwórca nie może być Zbawicielem?
No znowu Gocek tupie nóżką .Ewolucja jest Faktem!!Myszeczka jakoś się nie przestraszyła ,ani nie ugięła pod straszliwym ciężarem tego "argumentu".Myszeczka ma na to jedną odpowiedź-przypomniał to nie tak dawno pewien mało sympatyczny facet"kłamstwo powtórzone 100 razy za sto pierwszym staje się prawdą",a potem była II wojna Światowa.A te 100% dowody to nawet hinduiści potraktowali stosownie w książce polecanej na początku tego tematu(książkę polecono dla tych,którym chrześcijaństwo stoi ością w gardle ).Twoje argumenty Gocku można obalić wg zasady i vice versa.
Gocek straszliwie się zaperza,i wtedy zaczyna wkładać w usta Myszeczki to czego nie powiedziała.Ja o niebie ty o chlebie.Pytam jeszcze raz czytałeś Darwina i jego następców?To co Gocek nazywa"racjonalną,empiryczną teorią ewolucji" jest pięknym przykładem dogmatu właśnie.
A od kiedy to muchy składają jajka na końskich zadach ?!
Kto kreuje myśli Myszeczki to wiadomo,a kto steruje Gockowymi?
Mętnie się Gocek tłumaczy oj mętnie z fanatyzmu.
Nikt Myszeczce niczego nie wciska,Biblia jest słowem Bozym i w związku z tym jest prawdą absolutną.Jakoś przez te tysiące lat nikt jej nie poprawiał bo się nie dało .Abstrahując oczywiście od tego co mieniący się inteligentnymi i wszystkowiedzącymi próbowali i nadal próbują robić z jej treścią,ale w ten sposób sami wystawiają sobie opinię.
Czyżby Gocek nigdy tego stwierdzenia o fanatyźmie nie słyszał???Ciekawe.
Myszeczka świetnie wie co to analogia ,ale nie myślała,że Gocek nie ma poczucia humoru.Myszeczka nie przeprasza za żarty i dalej będzie sobie dowcipkować jeśli uzna za stosowne.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 28 2005 18:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Matija Twoje Veto poparte .Miłe,że pomimo wątpliwości jakie masz rozumiesz moje stanowisko.Chociaż ja ujęłabym to inaczej PRZYJĘCIE BOGA TO PRZYJĘCIE KREACJONIZMU.Do momentu powstania teorii ewolucjonistycznych jakoś nikt nie miał wątpliwości co do stworzenia i wieku ziemi.Ewolucjonizm powstał po to aby z aktu stworzenia"wykurzyć"Boga.
Myszeczka w pierwszym poscie dziwiła się jak to jest możliwe,że ludzie, którzy piszą o sobie jako o ludziach wierzących nie traktują poważnie CAŁEGO SŁOWA BOŻEGO?Przypomnę co napisałam,jeśli nie traktujemy CAŁEGO SŁOWA z powagą to czynimy z Boga kłamcę.Ciekawe,że nikt nie zareagował.
Pozdrowienia

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 28 2005 18:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Jak Gocek nie lubi to po co pisze?I tu się Myszeczce nasuwa pytanie czy Gocek lubi siebie?

A czy Myszeczka lubi siebie?
A dlaczego Stwórca nie może być Zbawicielem?

A dlaczego stwórca MUSI być Zbawicielem A dlaczego Stwórca nie może nie być Zbawicielem?
Myszeczka jest taką istotą, która przyjmie każdą nawet najbardziej absurdalną odpowiedź, byle była jakaś. Niestety na pewne pytania ludzkość nie zna odpowiedzi.
Ewolucja jest Faktem!!Myszeczka jakoś się nie przestraszyła ,ani nie ugięła pod straszliwym ciężarem tego "argumentu".Myszeczka ma na to jedną odpowiedź-przypomniał to nie tak dawno pewien mało sympatyczny facet"kłamstwo powtórzone 100 razy za sto pierwszym staje się prawdą",a potem była II wojna Światowa.

Był to Goebbels - odnieś to do religii i wiary i swoich dogmatów a nie do pluralistycznej nauki.
Twoje argumenty Gocku można obalić wg zasady i vice versa.

A niby jakie ja dowody wysówam - że ewolucja jest teorią weryfikowalną, empiryczną i falsyfikowalną? Skoro z definicji teorie naukowe można obalić - jest to tylko kwestia czasu, odkryć i nowych lepszych teroii.
Gocek straszliwie się zaperza,i wtedy zaczyna wkładać w usta Myszeczki to czego nie powiedziała

Wskaż przykłady inaczej kłamiesz.
Ja o niebie ty o chlebie.Pytam jeszcze raz czytałeś Darwina i jego następców?To co Gocek nazywa"racjonalną,empiryczną teorią ewolucji" jest pięknym przykładem dogmatu właśnie.

Jestem w trakcie, narazie zająłem się Wolterem i książkami ze szkoły. Natomiast jeżeli według Ciebie dogmat to coś co się weryfikuje i krytykuje, sprawdza i falsyfikuje - to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Dogmatem jest istnienie "Boga", "Trójcy Świętej", "Zmartwychwstanie Jezusa", oraz teoria kreacjonistyczna.
A od kiedy to muchy składają jajka na końskich zadach ?!

Nie no teraz to widać z kim się rozmawia - chyba czas to skończyć.
Kto kreuje myśli Myszeczki to wiadomo,a kto steruje Gockowymi?

Tradycja, kultura, nauka, rozum, własne refleksje, wartości chrześcijańskie, wpływy autorytetów, doświadczenie etc.
Mętnie się Gocek tłumaczy oj mętnie z fanatyzmu.

Przeczytaj siebie poniżej
Nikt Myszeczce niczego nie wciska,Biblia jest słowem Bozym i w związku z tym jest prawdą absolutną.

To jest definicja fanatyzmu.
Jakoś przez te tysiące lat nikt jej nie poprawiał bo się nie dało .Abstrahując oczywiście od tego co mieniący się inteligentnymi i wszystkowiedzącymi próbowali i nadal próbują robić z jej treścią,ale w ten sposób sami wystawiają sobie opinię.

Nikt nie poprawił także Koranu i innych pięknych "prawdziwych" boskich ksiąg. Iliadę też byś poprawiała, albo mity greckie?
Czyżby Gocek nigdy tego stwierdzenia o fanatyźmie nie słyszał???Ciekawe.

Ciekawe wąska i uproszczona była to definicja ale cóż się dziwić, jak tutaj ludzi się po prostu wrzuca albo do jednego albo do drugiego worka - typowe.
Myszeczka świetnie wie co to analogia ,ale nie myślała,że Gocek nie ma poczucia humoru.

W takim razie Myszeczka chyba wie co to jest "biblijna analogia" którą każdy rozumuje jak chce i jak mu wygodnie, bo z tą były pewne trudności. I niech Myszeczka nie broni się marnym poczuciem humoru, którego bym się wstydził a nie chwalił.
Myszeczka nie przeprasza za żarty i dalej będzie sobie dowcipkować jeśli uzna za stosowne.

Dobrze, że Myszeczka nie napisała, gdy Biblia uzna to za stosowne (żarcik ).

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 28 2005 18:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

MacTavish tak dla przypomnienia.Myszeczka pisze jeszcze raz kreacjonizm był przed ewolucjonizmem .A podwaliny pod ewolucjonizm położyli geolodzy(koniec XVIIIw.).Niejaki J.Hutton wysunął tezę,że warstwy geologiczne nie powstały w wyniku potopu ale ich powstanie było rozłożone w czasie i było powolne..Pierwsi ewolucjoniści otwarcie mówili i podkreślali,że teoria ewolucji jest alternatywnym wyjaśnieniem początków życia bez ingerencji Boga.Czyli nie jest tak jak piszesz.
Pozdrawiam















===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 28 2005 19:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Tak Myszeczka lubi siebie i są tacy w co pewnie trudno Gockowi uwierzyć lubią i cenią sobie Myszeczkę.Jak Gocek tak lubi Woltera to polecam korespondencję i peany pod adresem pewnej carycy .
Oczywiście,że Bóg nie musi-ale na nasze szczęście Bóg chce być Zbawicielem.Dla Gocka również jeśli tylko Gocek zechce Go przyjąć do swego serca.
Jak Gockowi Myszeczka nie pasuje to po co Gocek z nią gada?!
O jojoj ależ się Gocek zdenerwował-no Gocek jest ogólnie super i jego poglądy takoż,podważanie ich to świetokradztwo?
I w te nowe teorie będzie Gocek tak samo bezkrytycznie wierzył jak w te obecne?
A może by tak Gocek czytał po czym brał głęboki oddech albo i wybrał się na spacerek,a dopiero po tym odpisywał?
No to przecież Gocek pisał coś o muchach na końskich zadach i całowaniu(pewnie miało być cwałowaniu),a teraz coś insynuuje.
Czyli na Gockowe pojmowanie świata mają wpływ ludzie ze swoimi błędami,słabostkami,fobiami..... i FANATYZMEM.Gocek,Gocek przecież Mahomet czerpał garściami z Bibli.No Gocek idz Ty na spacerek Iliada "prawdziwą boską księgą"?Pomijając archeologiczny fakt,że Troja istniała pomimo,że ją w bajki włożono.
Co do wąskosci czy szerokoścu pojecia,które przytoczyłam to nie mi ani tym bardziej Tobie sądzić.Jest to stwierdzenie ze srodowisk naukowych(które podobno tak cenisz),a co za tym stoi to mozna poczytać.Gocek daj se na luz jak mawiają moje dzieci bo to już paranoja co piszesz w zacietrzewieniu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 28 2005 22:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Jak Gocek tak lubi Woltera to polecam korespondencję i peany pod adresem pewnej carycy .

Poszukam
Oczywiście,że Bóg nie musi-ale na nasze szczęście Bóg chce być Zbawicielem.

"Bóg" chce to, "Bóg" chce tamto. Jakoś mu to nie wychodzi i słaby jest ten "Bóg", skoro pozwala samego siebie kształtować przez ludzi.
Dla Gocka również jeśli tylko Gocek zechce Go przyjąć do swego serca.

Oczywiście nie wątpię. Tyle, że ja nie wierzę - odrzucam wymysły ludzi dotyczące "Boga" - jeżeli już miałbym uznać jakieś sacrum - pra przyczynę, to napewno nie byłby to "Bóg" jednej z wielkich współczesnych religii.
Jak Gockowi Myszeczka nie pasuje to po co Gocek z nią gada?!

Z tego samego powodu dla którego ty ze mną gadasz
O jojoj ależ się Gocek zdenerwował-no Gocek jest ogólnie super i jego poglądy takoż,podważanie ich to świetokradztwo?

W przeciwieństwie do Ciebie czytam co pisze mój adwersarz. A przy okazji moje poglądy są wyłącznie moimi poglądami i dzielę się z nimi tylko z tymi, którzy na to zasługują i mają ochotę je poznać - nie narzucam ich innym, ale w toku dyskusji nie omieszkam się do nich czasem odwołać.
I w te nowe teorie będzie Gocek tak samo bezkrytycznie wierzył jak w te obecne?

Nie tak jak Ty. (Czytaj co piszę ok?)
A może by tak Gocek czytał po czym brał głęboki oddech albo i wybrał się na spacerek,a dopiero po tym odpisywał?

A może przestałabyś wypisywać takie brednie nic nie warte - nie umiesz argumentować, nie masz do powiedzenia nic konkretnego - to lepiej nic nie mów ok?
No to przecież Gocek pisał coś o muchach na końskich zadach i całowaniu(pewnie miało być cwałowaniu),a teraz coś insynuuje.

To była alegoria - jeszcze trudniejsze słowo.
Czyli na Gockowe pojmowanie świata mają wpływ ludzie ze swoimi błędami,słabostkami,fobiami..... i FANATYZMEM.Gocek,Gocek przecież Mahomet czerpał garściami z Bibli.

A Biblia z Awesty i wierzeń staroirańskich, o tym zapomniałaś?
No Gocek idz Ty na spacerek Iliada "prawdziwą boską księgą"?Pomijając archeologiczny fakt,że Troja istniała pomimo,że ją w bajki włożono.

Do Ciebie chyba trzeba pisać bezpośrednio nie używając metafor i analogii, bo coś ciężko Ci idzie.
Co do wąskosci czy szerokoścu pojecia,które przytoczyłam to nie mi ani tym bardziej Tobie sądzić.

Pewnie Biblia zawiera kodeks, który to osądzi.
Jest to stwierdzenie ze srodowisk naukowych(które podobno tak cenisz),a co za tym stoi to mozna poczytać.

Oczywiście o wszystkim można poczytać - czego Tobie życzę.
Gocek daj se na luz jak mawiają moje dzieci bo to już paranoja co piszesz w zacietrzewieniu.

Paranoją są Twoje uciekające odpowiedzi, które polegają jedynie na prowokacji - brak w nich merytoryki i konkretów. Żyj sobie w swoim świecie iluzji, ze swoimi odpowiedziami i dogmatami. Tylko proszę Cię o jedno, żebyś w swoich porywach "fanatyzmu" nie oczerniała nauki, jej teorii ewolucji, która zawiera w sobie cechy teorii naukowej i nie zniżaj jej do poziomu jakiejś kreacjonistycznej bajeczki.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 grudzień 28 2005 23:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Ponieważ, trudno rozmawiać z kimś kto uważa Boga za "wytwór ludzkiego rozumu", na temat ewolucji, która jest dogmatem w 90% a w 10% oparta na nauce, zwracam sie do Myszeczki, na temat jej kreacjonizmu.

O ile się zorientowałem jesteś zwolenniczką kreacjonizmu mlodej ziemi oraz dosłownego rozumienia stworzenia biblijnego, czyż tak?

Nie mam zamiaru Cię odwodzić, bo można powiedzieć , ze sie prawie zgadzamy Powiedz mi czy eoria ewolucji na prawdę w całości uważasz za przegraną na starcie?
Co do ewolucji wewnątrzgatunkowej mamy pewnośc. Jest to udowodnione. Więc czemu nie mialo by być tej bardziej globalnej? Poza tym dla Boga parę dni jest jak tysiące lat, dlatego czy nie mogło być to rozłozone na dłuższy okres niz te 6 dni ludzkie?
Wg mnie NIC nie moze sie zdarzyć bez mocy Boga.
Nawet w chwili gdy Gockowe neurony przewodzą prąd niosący informacje "Bóg nie istnieje", to wszystko to jest tylko dzieki mocy Bożej. Bez niej nic nie istnieje, nic sie nie zmienia, porusza, żyje, powstaje.
Dlatego czemu nie ewolucja? Jeśli i tak wszystko ścisle działo sie z boskiego przepisu?
Let me know

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 grudzień 28 2005 23:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Chodzi mi o to, że ewolucja jako teoria, jest możliwa. Częściowo. Bo też różne są te odmiany tej teorii. Każdy czlowiek sobie coś dodaje, odejmuje, tłumaczy inaczej.
Nie odrzucam nawet wielkiego wybuchu. Ale to nie on był przyczyną pierwszą.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 29 2005 17:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Ponieważ, trudno rozmawiać z kimś kto uważa Boga za "wytwór ludzkiego rozumu", na temat ewolucji, która jest dogmatem w 90% a w 10% oparta na nauce, zwracam sie do Myszeczki, na temat jej kreacjonizmu.

Ewolucja jest dogmatem - natomiast teoria ewolucji nie jest. Należy to sobie uzmysłowić. I jeżeli schodzimy do poziomu nauki (specjalnie użyłem słowia schodzimy ), to należy użyć słowa paradygmat lub aksjomat, który zasadniczo różni się od religijnego dogmatyzmu. Dopiero znając znaczenie słów możemy rozmawiać racjonalnie.
Nawet w chwili gdy Gockowe neurony przewodzą prąd niosący informacje "Bóg nie istnieje", to wszystko to jest tylko dzieki mocy Bożej. Bez niej nic nie istnieje, nic sie nie zmienia, porusza, żyje, powstaje.

Istny Determinizm - a gdzie tutaj wolna wola ? To jest właśnie fanatyzm - nie wiara lecz wyimaginowane fakty, przed którymi nie można się bronić. Bo obojętnie co nie powiesz i zrobisz przypiszą to "Bogu" - absurd.
Dlatego czemu nie ewolucja? Jeśli i tak wszystko ścisle działo sie z boskiego przepisu?

No właśnie religia powinna pozostać w sferze religii i swoich praktyk (osobistą sprawą człowieka), a nie mieszać się do nauki i szukać sposobu na udowodnienie pośrednio dzięki nauce,istnienie czegoś czego nie da się dowieść. Teologia nie jest nauką , wypadałoby być tego świadomym. Kreacjonizm nie jest teorią naukową, w przeciwieństwie do teorii ewolucji i dlatego obstaję przy tej drugiej ale nie jako przy prawdzie absolutnej ale jako teorii, która nie jest idealna, ale na razie nikt niczego lepeszego nie wymyślił
Chodzi mi o to, że ewolucja jako teoria, jest możliwa. Częściowo. Bo też różne są te odmiany tej teorii. Każdy czlowiek sobie coś dodaje, odejmuje, tłumaczy inaczej.
Nie odrzucam nawet wielkiego wybuchu. Ale to nie on był przyczyną pierwszą.

Nareszcie zszedłeś do racjonalnej rozmowy . Wypadało by dodać, uważam, że nie był on przyczyną pierwszą, a przy okazji dodam, że nawet ja nie dokońca wierzę, że był on przyczyną pierwszą - paradoks? Nie! Krytycyzm

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 29 2005 19:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Ciekawe jakie wnioski o "wspaniałym"Wolterze wyciągnie Gocek z tej lektury.
Niech Gocek nie "uczłowiecza" Boga.Myszeczka przeczytała grafitti na murze"Stwórzcie sobie boga wg swego wyobrażenia-będzie tak samo malutki i parszywy jak wy".Jesli twierdzisz,że odrzucasz ludzkie wymysły to w końcu to zrób.Jak Gocek pisze na ogólnie dostępnym forum to poddaje swoje poglądy pod osąd innych.
Tu Gocek przegiął i to ostro!Zanim coś napiszesz to się dobrze zastanów-ja mogę napisać to samo o tobie.Trochę dojrzałości i kultury proszę.
A cóż takiego można ciekawego zaczerpnąć z Awesty ?Wobec Myszeczki nie trzeba uprawiać łopatologii,ale wobec Gocka ... .
Gocek znowu się zagalopował i Myszeczka napisze wprost bo inaczej chyba do Gocka nie dotrze.JESTEŚ ŚMIESZNY z tymi wyskokami pod adresem Biblii i osób wierzących,że jest Słowem Bozym.Popisujesz się brakiem tolerancji,zrozumienia racji innych osób i sposobu postrzegania świata przez inny niż twój pryzmat i brakiem umiejętności dyskutowania.To właśnie jest fanatyzm.
Chcesz dyskutować proszę bardzo-możemy nawet dyskutować dlaczego limonka jest zielona,a cytryna żółta,ale niech to będzie dyskusja z sensem,a nie obrażliwe wycieczki i kwestionowanie poczytalności adwersarza.Jeśli nie potrafisz dyskutować "bez piany na ustach"to sobie daruj.I pamiętaj jesteś na chrześcijańskim forum!
Pozdrawiam










b

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 29 2005 20:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Ciekawe jakie wnioski o "wspaniałym"Wolterze wyciągnie Gocek z tej lektury.

Ciekawe
Niech Gocek nie "uczłowiecza" Boga.

Jak mogę antropomorfizować coś, czego nie ma?
Myszeczka przeczytała grafitti na murze"Stwórzcie sobie boga wg swego wyobrażenia-będzie tak samo malutki i parszywy jak wy

No właśnie - Ty masz takiego "Boga", o to Ci chodziło? Bo jeżeli do mnie mówisz, to nie bardzo wiem jakiego ateista może mieć "Boga" - istny oksymoron.
Jesli twierdzisz,że odrzucasz ludzkie wymysły to w końcu to zrób.

Nie odrzucam wszystkich droga Myszeczko, tylko niektóre, które uważam za absurdalne i irracjonalne
Jak Gocek pisze na ogólnie dostępnym forum to poddaje swoje poglądy pod osąd innych.

W takim razie może też osądzać poglądy innych.
Tu Gocek przegiął i to ostro!Zanim coś napiszesz to się dobrze zastanów-ja mogę napisać to samo o tobie.Trochę dojrzałości i kultury proszę.

Może ściany mają uszy - ale napewno nimi nie słuchają
A cóż takiego można ciekawego zaczerpnąć z Awesty ?Wobec Myszeczki nie trzeba uprawiać łopatologii,ale wobec Gocka ... .

Apropo kultury hmm...(trochę samokrytycyzmu proszę) Zapoznaj się z Zoroastryzmem i Awestą, tylko tyle Ci powiem - bo wszelkie argumenty docierają do Ciebie jak przysłowiowy groch o ścianę. Chyba już nie zabraniają wam czytania "pewnych" książek - jak było kiedyś? A może i jest czasami nadal (Kod Leonarda da Vinci)
JESTEŚ ŚMIESZNY z tymi wyskokami pod adresem Biblii i osób wierzących,że jest Słowem Bozym.Popisujesz się brakiem tolerancji,zrozumienia racji innych osób i sposobu postrzegania świata przez inny niż twój pryzmat i brakiem umiejętności dyskutowania.To właśnie jest fanatyzm.

Ale czy ja Ci zabraniam praktyk religijnych, wiary w "Boga", narzucam Tobie swój światopogląd (co ty czynisz nagminnie!), czy po prostu dyskutuję:
CYTAT SZANOWNEJ MYSZECZKI:
ak Gocek pisze na ogólnie dostępnym forum to poddaje swoje poglądy pod osąd innych.

Co też czynię i okazuje się, że nagle jestem oskarżany o fanatyzm - tylko nie wiem wobec czego jestem fanatyczny, chyba dlatego, że nie uznaję "Boga" - ISTNE POMIESZANIE znaczenia słów i interpretacji - typowe dla Fanatyków.
Chcesz dyskutować proszę bardzo-możemy nawet dyskutować dlaczego limonka jest zielona,a cytryna żółta,ale niech to będzie dyskusja z sensem,a nie obrażliwe wycieczki i kwestionowanie poczytalności adwersarza.

Dlaczego jest zielona - DEUS VULT A co do kwestionowania poczytalności - przeczytaj jeszcze raz cały temat - znajdziesz tam mnóstwo argumentów przemawiającą za tym stwierdzeniem Jak Kuba "Bogu", tak "Bóg" Kubie.
Jeśli nie potrafisz dyskutować "bez piany na ustach"to sobie daruj.

I vice versa, widzisz do czego prowadzi dyskusja ad personam - zapoczątkowana przez Ciebie?
I pamiętaj jesteś na chrześcijańskim forum!

Oto poziom dyskusji Myszeczki - możesz mieć rację, mogę pewnych rzeczy nie wiedzieć - ale muszę mieć ja rację, ponieważ jesteśmy na forum chrześcijańskim - innowiercy i ateiści wypad - bo ja fanatyczka przypominam, że... - normalnie możesz być generałem Moherowych Beretów .


PS. Przypominam Myszeczko, że temat i mój cel tej polemiki dotyczył teorii ewolucji. Spór z tobą zaczął się od momentu jej kwestionowania i zastępowania jej bajeczką o kreacjonizmie i potopie. Nie dyskutuję z Tobą o "Bogu" i jego prawdach oraz Biblii, bo nie to jest celem mojej dyskusji. Myślę, że w tej kwestii sprawa jest jasna - Ty wierzysz w "Boga" i Biblię - JA nie!. Natomiast przedstawiłem na łamach forum argumenty przekonujące czytelnika, że nie można naukowej teorii ewolucji nawet porównywać z jakimś religijnym fanatycznym kreacjonistycznym badziewiem - bo są to dwie dychotomiczne płaszczyzny.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 29 2005 20:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Matija miło mi,że jesteś zainteresowany moim poglądem na stworzenie swiata.W poście do Gocka napisałam,co przeczytałam na murze i to jest prawda,która mnie po prostu zatrzymała w miejscu.Faktycznie przykrawamy Boga do swoich o Nim wyobrażeń,a potem mamy pretensje do Boga,że to nie działa.
Ja też kiedyś chodziłam do szkoły(w co Gocek raczy wątpić ) i nauczono mnie,że świat powstał w wyniku przypadku i ewolucji,drzewo genealogiczne też pamiętam,na lekcjach religii(chodziło się do kościoła na religię-była salka katechetyczna)nic nie mówiono na temat Biblii,a tym bardziej stworzenia.Były tylko jakieś nudne lekcje "zadawano"fragment,którego trzeba było nauczyć się na pamięć i tyle.Więc to do czego Myszeczka doszła doszła własnym rozumem i osądem tego co czytała i nadal czyta.
Gdy zaczynałam czytać Pismo Święte jakoś nie miałam problemów ze stworzeniem świata i ewolucjonizmem-uważałam,że jak najbardziej można "pożenić" jedno z drugim i przez lata nie zwracałam na temat stworzenia uwagi.Prawdę mówiąc traktowałam go tak trochę"mitologicznie"-jak zresztą niektóre inne rzeczy w Bibli.Moje drążenie tematu zaczęło się od tego,że gdzieś przeczytałam , jak to pewien znany archeolog szukał z Biblią w ręku Niniwy-ludzie ze środowiska naukowego pękali ze śmiechu,ale miny im zrzedły gdy ją znalazł.To samo było z Filistynami,potężnym Tyrem,który egzystuje jako zapyziała wioseczka jest jeszcze Babilon,Petra mozna by jeszcze parę przykładów znaleźć.
Ale wracajmy do kreacjonizmu.Przeszłam też teorię WW i w jakimś sensie to prawda(jak będę miała czas to w osobnym poście napiszę jak to rozumiem),zaliczyłam teorię dzień-era ,ewolucję skokową i co tam jeszcze ludziska se wymyśliły.
Zależy co rozumiemy pod pojęciem ewolucji.Co do wewnątrz gatunkowej to się w 100% zgadzam.Ale nie ma ewolucji między gatunkowej!Tu się zgadzam z naukowcami optującymi za nazywaniem tego zjawiska(gdyby było możliwe)transmutacją.Przeprowadzano badania na muszkach owocówkach poddając je działaniom różnych czynników(z promienowaniem włącznie)i nic poza muszkami im nie wychodziło.Tyle,że bywały nieco koszmarne z wyglądu-bez oczek lub z czerwonymi,bez nózek lub skrzydełek albo z nadmiarem czy zmienionym kształtem-ale to były nadal muszki.
Co do sześciu dni zwróć uwagę na to,że opis każdego dnia zaczyna się " nastał poranek" a potem co było?- wieczór.Co się zaczyna porankiem i kończy wieczorem?Dzień.
Dlaczego nie ewolucja Matija?Dlatego,że Bogu nie była do niczego potrzebna stworzył wszystko od razu i to doskonałe.Pewnie nie będziesz pytał czemu wszystko sparszywiało bo czytasz Biblię więc wiesz.
Dla Myszeczki podstawowym błędem ewolucji jest "metoda prób i błędów".Weźmy za przykład pająka -gdyby miał dojśc do swej fantastycznej umiejętności produkowania nici i tkania jej w sieć to zginąłby z głodu albo wymyśliłby sobie prostszy sposób łapania owadów i nie byłoby pajęczyny.Pierwszy nietoperz z "próbnym radarem"zabiłby się po prostu na pierwszym z brzegu drzewie.Poza tym jest coś co się nazywa instynkt,a tego nie można nauczyć żadnego zwierzęcia!Jeśli masz psa i nauczysz go pewnych sztuczek i pies będzie miał potomstwo to jego szczenięta trzeba będzie uczyć tych sztuczek od nowa.Instynkt to nie jest coś czego można się nauczyć.Czyli trzeba sobie zadać pytanie skąd ten numer jeden to wiedział?Dla mnie jest jasne numer jeden wiedział wszystko.Skąd?Ty wiesz i ja wiem.
Dla mnie Matjia od jakiegoś czasu ewolucja jest niemożliwa w takiej formie jak jest "sprzedawana"-dobrze napisałeś"kazdy człowiek coś dodaje,odejmuje,tłumaczy inaczej".
Piałam już o tym,że prostota biblijnego przekazu jest dla ludzi nie do przyjęcia,ale w tej prostocie jest prawda,która nie potrzebuje ozdobników.
Pozdrawiam









===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 29 2005 21:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Gocek zapomina o czymś co obowiązuje każdego i wszędzie - KULTURA.
Zanim zacznie Gocek robić przytyki do źdżbła w cudzym oku lepiej niech ze swojego wybierze belkę.
Tu nie chodzi o poglądy ,ale o FORME W JAKIEJ GOCEK JE WYRAŻA.
Taka zajadłość może uchodzić na ringu bokserskim ale i tam ma swoje granice.
Pozdrawiam
P.S.Taki Gocek skrupulatny,a nie zauważył,że w cytacie który tak rozdrażnił Gocka użyłam określenia bóg?Nic to Gockowi nie mówi?Szkoda.A Gocek ma swojego boga tylko nie chce tego zauważyć.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 grudzień 29 2005 23:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Myszeczka, dzieki za post, jakich niewiele
Zgadza sie wszystko, ale.. (niestety , chyba zawsze coś sie znajdzie jeśli nie przeciw, to wątpliwości, brak pewności )

Ale opis stworzenia świata nie mógłby być alegorią?
Biblia jest pełna symboli, alegorii, przypowieści. To nie jest łatwa "książka do czytania". Wiadomo inaczej sie ma jesli opisywane sa dzieje Jakuba, Józefa... zachowane jest otoczenie, tlo, miasta, władcy panujący itd.
Ale opis stwozrenia świata uważam, na 50/50. Mogłbyć własnie taki, alemoglo to być rozlozone na pewien okres.

Co do mutacji, i ewolucji miedzygatunkowej. Racja, też trocge czytalem, i mutacje takie przynoszą nieporównywalnie większe szkody niźli korzyści. Zwiększająca sie entropia.
ALE, czy takie mutacje (normalnie niemożliwe ) nie mogłyby być wymuszone przez Boga?
Bóg czuwający nad tworzącym sie światem. Np. lotoperz który normalnie walnął byw drzewo, wolą Bozą będzie unikał tego, lub ten mechanizm zostanie mu dany nagle. Ale jednak po dlugim czasie od stworzenia.
Lub człowiek. Załóżmy że te małpki ewoluowują coraz bardziej (też za przyczyną Boga ), aż osiągnąwszy pewien stopień Bóg wkłada duszę, świadomośc rozum tej bylej malpce,i odtąd staje sie ona czlowiekiem.
Pierwszego takiego zdarzenia Bohaterem mógł być właśnie Adam
Dla Boga nie ma nic nie możliwego, więc czemu nie??
A jednocześnie udaje sie pogodzić pewne juz odkrycia naukowe z Biblią.
p.s. A gdyby mutacje dopewnego momentu, tzn powstania czlowieka były właśnie "dobroczynne" ?
A po tym zdarzeniu, prawa te uległy odwróceniu, i mutacje niszczące zaćżęly dominować, częsciej występować

Co o tym myślisz?

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 30 2005 17:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Co do wewnątrz gatunkowej to się w 100% zgadzam.Ale nie ma ewolucji między gatunkowej!Tu się zgadzam z naukowcami optującymi za nazywaniem tego zjawiska(gdyby było możliwe)transmutacją.

Teoria ewolucji nie jest prawdą absolutną, ale paradygmatem nauki - narazie nikt nic lepszego nie wymyślił (w nauce), ale prace ciągle trwają, weryfikacja przebiega itp. I właśnie dlatego szanuję tą teorię. Podobnie było z grawitacją Galileusza, Newtona i Sczególną teorią względności Einsteina - to jest nauka - a nie wymysły duchownych.
Co do sześciu dni zwróć uwagę na to,że opis każdego dnia zaczyna się " nastał poranek" a potem co było?- wieczór.Co się zaczyna porankiem i kończy wieczorem?Dzień.

Już nie wnikam w to, bo można to interpretować jak się komu podoba - słowo "Boże" niedoskonałe.
Dla Myszeczki podstawowym błędem ewolucji jest "metoda prób i błędów".

Teoria ewolucji nie jest DOGMATEM religijnym! Tutaj się przeprowadza doświadczenia, modyfikuje, ulepsza. Czy tak trudno to zrozumieć? Czy Myszeczka jest taką istotą, która nie może pojąć, że ludzkość na niektóre pytania nie zna odpowiedzi? Ale jak ktoś wierzy, że człowieka stworzył "Bóg" (nie mówię, że tak nie mogło być)[na swoje podobieństw jeszcze], który spisał to w Biblii, która jest chyba jak on - niedoskonała i pełna sprzeczności - to teraz rozumiem na jakim poziomie się znajdujemy.
Piałam już o tym,że prostota biblijnego przekazu jest dla ludzi nie do przyjęcia,ale w tej prostocie jest prawda,która nie potrzebuje ozdobników.

Napisz po ludzku, że poprostu Ty w to wierzysz, a nie wymawiaj tego jakby tak naprawdę było bo wykazujesz cechy fanatyka i ignoranta.
Gocek zapomina o czymś co obowiązuje każdego i wszędzie - KULTURA.

Spójrz na siebie.
Zanim zacznie Gocek robić przytyki do źdżbła w cudzym oku lepiej niech ze swojego wybierze belkę.

A ty chyba święta jesteś
Tu nie chodzi o poglądy ,ale o FORME W JAKIEJ GOCEK JE WYRAŻA.

Na hamstwo odpowiadam hamstwem.
Taka zajadłość może uchodzić na ringu bokserskim ale i tam ma swoje granice.

W modzie idź z duchem czasu, natomiast w wartościach bądź nieugięty.
P.S.Taki Gocek skrupulatny,a nie zauważył,że w cytacie który tak rozdrażnił Gocka użyłam określenia bóg?Nic to Gockowi nie mówi?Szkoda.A Gocek ma swojego boga tylko nie chce tego zauważyć.

No proszę, jaka Myszeczka sprytna - tylko pogratulować, zamiast argumentów zabawy pojęciowe bóg - "Bóg" - Brawo! Wiesz czego mi jest najbardziej żal u ludzi twojego pokroju? Tego, że nie mogą pojąć, że ktoś może żyć bez wiary w "Boga" czy boga(ów).

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 grudzień 30 2005 19:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Matija dziękuję za pochwałę .
Masz pełne prawo do wątpliwości,pewnośc nie spada jak cegła na głowę-wszystko zależy tylko od tego w jaki sposób się wątpi.Jak Ci pisałam tez miałam na początku wątpliwości co do kreacjonizmu,ale szczerze szukałam bez uprzedzeń i zakładania,że to mitologia i"bajki".To co znalazłam upewniło mnie w moim obecnym przekonaniu i mam zamiar przy tym trwać bez względu na nieortograficzne połajanki pewnego zaperzonego forumowicza .
Pewnie opis stworzenia mógłby być alegorią,ale wcale nie musi,prawda?Symboli,alegorii i przypowieści jest w Biblii bardzo dużo,ale wg mnie są po to aby pobudzić nas do myślenia.Przecież Pan Jezus mówił do ludzi w przypowieściach i alegoriach-jak myślisz dlaczego?
Pewnie,że stworzenie świata mogłoby być rozciągnięte w czasie,ale powiedz-po co doskonały Bóg miałby robić coś "na raty"?Albo stosować jak to ująłeś "wymuszenie"?Owszem Matija teoretycznie mogłoby tak być z nietoperzem jak piszesz,ale pomyśl-po co Bóg miałby wypuścić "bubel"i potem się przyglądać jak "ta niedoróbka" sobie radzi?To samo dotyczy teoretycznej małpki.
Matija czytasz Pismo Święte więc wiesz kiedy zaczęło się źle dziać-do tego momentu wszystko było doskonałe.Człowiek swoim wyborem sprowadził na świat śmierć i zniszczenie.Za tym przyszły choroby,morderstwa,rozkład i zgnilizna moralna.
Sam piszesz,że u Boga nie ma nic niemożliwego.To tylko nasze wyobrażenia,a nie wiedza i poznanie podsuwają nam coraz bardziej wymyślne pomysły-no bo jak to tak?-tak po prostu?-bez jakichś "czarów-marów"?
Czytałeś moje wypowiedzi więc wiesz,że uwazam iż procesy,które zaszły przy powstaniu świata są niepowtarzalne.A taka sytuacja daje wielkie pole do popisu dla wyobrażni.W Genesis nie ma mowy o czuwaniu,obserwowaniu i poprawianiu.Opis jest w sumie krótki ale bardzo treściwy.Pomyśl-Bóg przekazał Mojżeszowi co ma napisać i on to zrobił-bez wątpliwości jak by tu napisać żeby dogodzić człowiekowi.Pamiętaj też,że starożytni nie mieli takiej wiedzy do jakiej mamy obecnie dostęp więc jak miał Bóg im przekazać jak wyglądały początki?Czy oni mieli mikroskopy,teleskopy,komputery?Nie!Oni mieli Boga,któremu wierzyli.Porównaj mitologie innych narodów z zapisem biblijnym i powiedz co jest sensowne-te wszystkie słonie,żółwie,Atlasy podtrzymujące Ziemię stojące na jeszcze czymś co stoi na... i tu mozna by wyliczać długo,a to ostatnie pływa w oceanie(tylko ciekawe na czym "trzyma się" ten ocean)?W jednym z postów napisałam jak to podał Bóg(oczywiście mój ulubiony forumowicz nie omieszkał tego obśmiać)i w żaden sposób nauka nie zaprzeczy temu,że"Bóg zwiesił ziemię na niczym".Czy takie słowa są w jakiejś mitologii?
Z czystej ciekawości czytałam sobie różne księgi święte dla wyznawców różnych religii i wiesz czego one przede wszystkim nie mają?ZMATWYCHWSTAŁEGO ZBAWICIELA!Zaden twórca innych religii nie próbował nawet się za niego podawać.Pisali tylko o tym,że wskazują drogę.
Reszta po Nowym Roku bo Myszeczka jako osobnik kopalny potrzebuje trochę więcej czasu na przygotowania przed Sylwestrem .
Dla forumowiczów jeśli się wybierają i dla tych co się nie wybierają wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku !!!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 30 2005 21:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Wierz sobie w co chcesz - nie obchodzi mnie to i wbrew Twoim oczekiwaniom także nie dotyczy. Twoja wyobraźnia i psychika - Twój świat.

Symboli,alegorii i przypowieści jest w Biblii bardzo dużo,ale wg mnie są po to aby pobudzić nas do myślenia.

Do myślenia nad czym? Czy Biblia nie jest pisana dla prostego ludu? Teraz to już sprzeczność w tym co mówisz - zdecyduj się wkońcu.
Przecież Pan Jezus mówił do ludzi w przypowieściach i alegoriach-jak myślisz dlaczego?

Bo był człowiekiem, moralistą-filozofem, a ci często używają takich sformułowań (aforyzmy, alegorie, metafory).
Pewnie,że stworzenie świata mogłoby być rozciągnięte w czasie,ale powiedz-po co doskonały Bóg miałby robić coś "na raty"?Albo stosować jak to ująłeś "wymuszenie"?

A powiedz mi czemu by nie miał? Skoro bawi się w stworzenie wszystkiego, także człowieka, bawi się światem, potopami, zmartwychwstaniem i innymi wymysłami teistów? Dlaczego akurat tutaj miałby być taki pragmatyczny i logiczny - wręcz ludzki? Dlaczego? Dlatego, że tak pasuje kreacjonistom .
Owszem Matija teoretycznie mogłoby tak być z nietoperzem jak piszesz,ale pomyśl-po co Bóg miałby wypuścić "bubel"i potem się przyglądać jak "ta niedoróbka" sobie radzi?

A człowiek i dzieje ludzkości to nie bubel? Cyborg - pół człowiek, pół "Bóg"?
To samo dotyczy teoretycznej małpki.

Odpowiedź jest prosta - "Bóg" tego nie stworzył, bo go nie ma? Znajdź inną teorię, którą będzie można sprawdzić, albo zostań w świecie religii i nie mieszaj jej z nauką.
Człowiek swoim wyborem sprowadził na świat śmierć i zniszczenie.

Jeżeli istnieje "Bóg" jakim go piszą w Biblii, to on jest za wszystko odpowiedzialny.
Pamiętaj też,że starożytni nie mieli takiej wiedzy do jakiej mamy obecnie dostęp więc jak miał Bóg im przekazać jak wyglądały początki?

Przecież dla "Boga" nie ma nic NIEMOŻLIWEGO! Uważasz, że "Bóg" nie był w stanie przekazać tej wiedzy ludziom - nie doceniasz go , albo nie myślisz.
Czy oni mieli mikroskopy,teleskopy,komputery?Nie!Oni mieli Boga,któremu wierzyli.

Umieli czytać i pisać - i to by wystarczyło! No ale "Bóg" wolał stworzyć bubel, który można interpretować jak się chce
Porównaj mitologie innych narodów z zapisem biblijnym i powiedz co jest sensowne-te wszystkie słonie,żółwie,Atlasy podtrzymujące Ziemię stojące na jeszcze czymś co stoi na... i tu mozna by wyliczać długo,a to ostatnie pływa w oceanie(tylko ciekawe na czym "trzyma się" ten ocean)?

O proszę! Jaka Myszeczka krytyczna w stosunku do innych prawd objawionych. Słonie podtrzymujące Ziemię hahaha, a u Ciebie to niby coś poważniejszego? Opis powstania świata jest zaskakująco podobny do mitologicznego, który powstał kilkaset lat wcześniej, tylko sprowadzony do monoteizmu (jednego "Boga"). Ale Myszeczka nie szanuje wierzeń i ksiąg innych, ba ona nawet nie szanuje teorii naukowych. Śmie je podważać swoimi bajeczkami.
W jednym z postów napisałam jak to podał Bóg(oczywiście mój ulubiony forumowicz nie omieszkał tego obśmiać)i w żaden sposób nauka nie zaprzeczy temu,że"Bóg zwiesił ziemię na niczym".

Nauka nie jest w stanie zaprzeczyć ani potwierdzić istnienia samego "Boga". Jednak dla nauki:"Bóg", baśniowe stwory, Zeus, Diabeł, Szatan, Zły duch Ziemii, tak często przytaczane przez ateistów - krasnoludki nie istnieją. A jak udowodnić, że nie istnieją? - Nie można!
Czy takie słowa są w jakiejś mitologii?

Faktycznie chyba masz rację - wiesz co przekonałaś mnie (oczywiście żartuję). Ty nawet nie wiesz ile różnych innych i także ciekawszych sformułowań zawierają inne księgi wielkich i mniejszych religii. Ale Myszeczka walczy z Mitologią starożytną hahaha - ale sobie wybrała przeciwnika . Zadam Ci pytanie: Skoro tak sobie kpisz z Mitologii - to udowodnij mi, że nie ma URANOSA i GAII! Nie umiesz - a za tem oni ISTNIEJĄ!!!! ISTNY ABSURD!
Z czystej ciekawości czytałam sobie różne księgi święte dla wyznawców różnych religii i wiesz czego one przede wszystkim nie mają?ZMATWYCHWSTAŁEGO ZBAWICIELA!Zaden twórca innych religii nie próbował nawet się za niego podawać.Pisali tylko o tym,że wskazują drogę.

Nawet jakbyś je przeczytała - w co wątpię, to nie wiem czemu, jakiś zmartwychwstały zbawiciel ma tutaj być tym przełomem - punktem zwrotnym? Inne księgi mają inne wiele ciekawsze rzeczy, np: sansarę, nirwanę - nie trzeba czekać do śmierci !!! To Cię nie przekonuje? Dlaczego? Bo zostałaś wychowana na Katoliczkę - dlatego.
Dla forumowiczów jeśli się wybierają i dla tych co się nie wybierają wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku !!!

Wzajemnie

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 grudzień 30 2005 22:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Gocek, easy, easy, nie irytuj się.

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 grudzień 30 2005 23:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Myszeczka, weź sobie przeciętnego człowieka, z X wieku p.n.e. , domyślamy sobie jaką oni mieli wiedzę o swiecie ich otaczającym. Nie mówię, że brakowało im mądrości, ale wiedzy. Ludzie tacy znali otaczający świat, na tyle na ile potrafili coś dostrzec, zaobserwować sami, ewentualnie korxzystali z pewnego doświadczenia przodków. Ale ogólnie msuiało być miernie.
I teraz wyobraź sobie jak Bóg miałby opisać swoje stworzenie, jaką formę musialo by to przybrać, aby tamci ludzie zdołali to zrozumieć, a jednocześnie bylo to zgodne z prawdą. Mutacje, przystosowania, było by to kompedium biologii i fizyki. A jednocześnie mijało by się z celem, bo Bóg dał czlowiekowi rozum, aby świat poznawał, prawa nim rządzące. A Biblia miała być drogowskazem jak żyć, jak postępować, a nie opisywać stworzenia Boże od podstaw. Filozofia, teologia, moralistyka, a nie biologia, fizyka .
Tak ja o czuję. Nie podręcznik naukowy, ale święta księga. Sporzmy na ksiegę Hioba. Normalnie trudno powiedzieć , że cała została zmyślona. Cala ksiega, szczególowo opisuje dzieje tego czlowieka, a w zreczywistosci to jedna wielka "przypowieść".

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 grudzień 31 2005 18:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Gocek, easy, easy, nie irytuj się.

Spoko ja się nie denerwuję siedząc przy kompie i pisząc nie wiedząc nawet do kogo . Tak już piszę i czasami rozmawiam - konkretnie i nie lubie szmuglowania pojęciami i znaczeniami tych pojęć. Nie lubię mieszania teorii naukowych z dogmatami religijnymi - oto dlaczego w tej kwestii jestem nieugięty
Sporzmy na ksiegę Hioba.

Polecam książkę Carla Gustawa Junga "Odpowiedź Hiobowi"

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 styczeń 01 2006 16:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Witam w Nowym Roku .
Matija tłumaczysz mi to o czym cały czas piszę -Biblia nie jest PODRĘCZNIKIEM!To nauka potwierdza Biblię,a nie odwrotnie.Poczytaj mój poprzedni post-przecież piszę właśnie o tym jak jest sformułowany opis stworzenia.Został tak sformułowany aby mógł go zrozumieć każdy od tego z małą wiedzą po tego z nagrodą Nobla.Sposób w jaki pojmujemy to co nam podaje Bóg do wierzenia zależy tylko i wyłącznie od intencji badacza lub najczęściej "badacza".Podano nam pewne informacje-od nas zależy przez jaki pryzmat na nie patrzymy.Pryzmat Boży lub pryzmat ludzki.
Co do księgo Hioba to bym się z Tobą nie zgodziła(kiedyś i owszem),że jest to przypowieść.
Weż sobie Biblię i przeczytaj np.Hi 40,15-18.Jakie zwierzę wg Ciebie tu opisano(pomijając nietrafnie tłumaczenie nazwy behemot)?Przeczytaj sobie 40 pytań,które zadał Bóg Hiobowi(Hi 38 i 39.)-wiesz na ile daje czytelną odpowiedź współczesna nauka?Na cztery!I nie są tą pytania filozoficzne,teologiczne czy z zakresu moralistyki.
Czy to się komuś podoba czy nie są tu też fakty czysto naukowe-niektóre nawet niedawno dopiero potwierdzono i udowodniono.
Fizyka:To co już pisałam"A ziemię zawiesił na niczym"(też księga Hioba)"siedzi nad okręgiem ziemi"(Izajasz).
Astronomia"Nie mogą być zliczone zastępy niebieskie(Jeremiasz)-czy mozna zliczyć gwiazdy?
Hydrologia i meteorologia "Wiatr wieje ku południowi i skręca ku północy;wiatr ustawicznie krąży i w swym biegu okrężnym wraca"(Kzn1,6)-potwierdzali to uczeni na przestrzeni 3-ch wieków! "Wszystkie rzeki płyną ku morzu,a jednak morze nie wzbiera;w dalszym ciągu płyną rzeki do miejsca,do którego zdążają"(Kazn 1,7)-zamkniętego obiegu wody nie akceptowano do XVIIw!
I jeszcze raz Hiob "On wyciąga kropelki z morza i te rozlewają się w oparach deszczu,którymi ociekają chmury i który spada na mnóstwo ludzi.Kto może zrozumieć,jak się układają obłoki,grzmoty w jego namiocie?"-czyż to nie obieg wody w obecnym rozumieniu?-parowanie,kondensacja,opady?
Prawa hydrauliki-prostym przykładem są wymiary arki-zbudowany wg podanych Noemu proporcji obiekt pływający okazał się praktycznie niezatapialny.A dla przypomniena najsłynniejśi starożytni żeglarze Fenicjanie budowali statki wg proporcji 1:2.
Hematologia"Gdyż życie ciała jest we krwi"(3 Mojżeszowa)-dopiero w XVIIw,Harvey udowodnił,ze krew krąży w organiźmie,potem potwierdzono,że krew jest nośnikiem"pokarmu"dla całego organizmu.
Biologia molekularna"wysławiam Cię za to,że cudownie mnie stworzyłeś"(Ps 139)-czy to się kłóci z odkryciem DNA i badaniami nad komórką?(A do tego jest potrzebny sprzęt ).
Chemia "Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz"-nie zaprzeczysz,że badania naukowe potwierdzają to stwierdzenie w pełni.
Dochodzą do tego przepisy jakie dostał Mojżesz podczas wędrówki po pustyni.Nakazy i zakazy miały czysto medyczne i higieniczno-sanitarne podłoże.I to medycyny najnowszej,a nie wg ówczesnego pojmowania.
Czyli nie tak do końca tylko teologia,moralistyka i filozofia i natchniona przypowieść .Strasznie się rozpisałam ale o Wybuchu pamietam i napiszę.
Pozdrawiam








===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,63 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana