Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Mieszkanie przed s ubem z narzeczoną
 |  Wersja do druku
Andrzej
 lipiec 02 2005 13:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Admin:
Ależ jest przekonujące .


Dziękuję za przybliżenie takiej koncepcji małżenstwa w protetstantyzmie.
Przy okazji: mieliśmy z moją żoną możliwość dobrania sobie tekstów czytań w trakcie naszego ślubu: I wybraliśmy sobie ten własnie psalm, a wraz z nim fragment Ewangelii o budowaniu na skale. Dlatego tym bardziej ta odpowiedź mnie ucieszyła

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 lipiec 02 2005 13:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

MACIEK - dobra uznajmy(choc do końca siez tym nie zgadzam) że wdową mogła być 5 razy ale napewno nie mogła tak jak mówisz mieszkać z 5 facetami jeden po drugim - napewno nie chodzi o wspólne mieszkanie bo to byłoby nie mozliwe.

Moje zdanie wyrwałeś z kontekstu. Bo jakbyś czytał uważnie to zauważyłbyś że twierdze podobnie jak Ty.
Wiec przeczytaj uważnie moje posty a póżniej napisz cosz sensem.
Ciagle nie skomentowałes tego że podajesz sie za człowieka niewierzącego a tyle wiesz o Bogu i wręcz uświadamiasz nam jego istnienie, czy to nie jest sprzeczne z Twoja ideologią czy byc moze nie wiesz czego chcesz ??

medieval man - nie zgodze sie z tym dlatego że Bóg to nie kościol - skoro on wie wszystko to on wie że Ty kochasz ja a ona Ciebie i na odwrót. Bogu nie jest potrebny sakrament który zosatł ustanowiony przez kościół żeby i na tym wyciągnąc z ludzi kase. Słowa tego ksiedza są po częsci sprzeczne z tym czego uczy kosciół w katechizmie(ale dziś to juznorma bo każdy ksiądz ma swoja misję i każdy mówi wiernym co innego) - bo tam kaplan jest wyłacznie świadkiem a Bóg łączy ludzi podczas stosunku - bo bez stosunku mozna uznać że ślubu kościelnego nie było bo w oczach Boga nie został zawarty - Boga nie interesują instytucje na Ziemii dla niego jestes "nagi - naga" i w zależnosci co zrobisz to w to sie ubierzesz - nie ubierze Ciebie żadna instytucja. To tak jakbyś kupił dom i jakby go poświecił kapłan to mogłbyś go wziac ze sobą do nieba - głupota.

Admin - oczywiscie że nie mogą bo oni zyją zgodnie z biblią a tam tak własnie pisze. I to jest logiczne tylko nasz kościół katolicki jakoś tak dziwnie to zrobił - zresztą jak wiadomo kościół katolicki to najdroższa pod względem finansowym "dobrowolna wspolnota wyznaniowa". I przypominam że reformacje włansie zapoczątkował wyzysk ksieży - i to że biblia nie odgrywała u nich wielkiej roli i robili z nia co chcieli, a dzis co mamy ?? prosze bardzo :

oficjalny stosunkiem do Pisma Świętego kościoła katolickiego. Zgodnie z niepodważalnym dekretem,: "Tradycje Kościoła są tak samo ważne jak Biblia".

Nie jest to tylko pogląd teologiczny, lecz jest to kanonem wiary, ustanowionym na tym samym Soborze w 1545 roku. Pogląd ten jest wyznawany w całej rozciągłości i dzisiaj(NIEMAL PÓŁ WIECZNY POGLĄD !!) :

"Nauka Kościoła będzie zawsze zgodna z Pismem świętym i właśnie przez naukę Kościoła możemy pełniej zrozumieć prawdy zawarte w Piśmie świętym. Do Kościoła Katolickiego należy ostateczna interpretacja wskazań Ducha świętego, objawionych w słowach Pisma".

A zasady interpretacji Pisma są następujące:

"Właściwego znaczenia słów Pisma poszukują zazwyczaj ci, którzy są specjalnie w tym celu wyszkoleni. A ich badania prowadzą do wniosku, że żadna interpretacja, która nie jest zgodna z niezmienną nauką NIEOMYLNEGO Kościoła (myślałem że tylko Bóg jest nieomylny) nie może być prawdziwa".

Każda myśląca osoba zdaje sobie sprawę z tego, jak niebezpieczne są takie założenia i że na ich podstawie można manipulować Pismem tak, żeby znaleźć w nim absolutnie każde znaczenie !

Można to zaobserwować na przykładzie różnorodnych kultów. Sekta Moone'a, Mormoni, Świadkowie Jehowy - wszyscy oni uzasadniają swoje fałszywe nauki "nowymi objawieniami" i "natchnionymi interpretacjami". Każda z nich twierdzi, że Duch święty objawił te nowe prawdy jej założycielowi. Można paść ofiarą różnych mistyfikacji i oszustw jeżeli interpretacji Biblii szuka się w nauce kościoła lub pastora zamiast oceniać to co mówi pastor lub kościół w świetle Biblii.

Familiaris Consortio - wystarczy spojrzec na pierwszą stronę - 1. Rodzina w czasach dzisiejszych znajduje się pod wpływem rozległych, głębokich i szybkich przemian społecznych i kulturowych. Wiele rodzin przeżywa ten stan rzeczy, dochowując wierności tym wartościom, które stanowią fundament instytucji rodzinnej. Inne stanęły niepewne i zagubione wobec swych zadań, a nawet niekiedy zwątpiły i niemal zatraciły świadomość ostatecznego znaczenia i prawdy życia małżeńskiego i rodzinnego. Inne jeszcze, na skutek doznawanych niesprawiedliwości, napotykają na przeszkody w korzystaniu ze swoich podstawowych praw.

Kosćiół nie przedstawił tu Boga ale swoją "prawdę umoralniającą" "dobrą dla ludzi" a do tego to on nie ma prawa żadnego ani od Boga ani od wiernych - a jak ktoś sie tego posłucha... no cóż...

Pozdrawiam

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 02 2005 13:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Rhodes: MACIEK - dobra uznajmy(choc do końca siez tym nie zgadzam) że wdową mogła być 5 razy ale napewno nie mogła tak jak mówisz mieszkać z 5 facetami jeden po drugim - napewno nie chodzi o wspólne mieszkanie bo to byłoby nie mozliwe.


Czemu?


Moje zdanie wyrwałeś z kontekstu. Bo jakbyś czytał uważnie to zauważyłbyś że twierdze podobnie jak Ty.

To znaczy?



Ciagle nie skomentowałes tego że podajesz sie za człowieka niewierzącego a tyle wiesz o Bogu i wręcz uświadamiasz nam jego istnienie, czy to nie jest sprzeczne z Twoja ideologią czy byc moze nie wiesz czego chcesz ??


A gdzie ja napisałem, że nie jestem wierzący? To twój domysł, a nie moje słowa. Ja nie jestem rzymskim katolikiem, tylko ewangelikiem augsburskim, czyli luteraninem. Katolicy (na szczęście) nie mają wyłączności na wiarę i sobie nawet tej wyłączności nie przypisują.

Byłem niewierzący przez 10 lat swojego życia, ale nawróciłem się pod wpływem cudu (uzdrowienie mnie samego) jakiś czas temu. Zostałem napełniony Duchem Świętym i powołany do służby Bogu w Kościele Chrystusa, co zostało poświadczone charyzmatami. Co prawda sługą jestem kiepskim, ale robię co mogę.

P.S.
Księdzem, diakonem itp też nie jestem.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 02 2005 14:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Admin:
Jako ciekawostkę podam, że w niektórych kościołach protestanckich, wbrew temu co się powszechnie sądzi nie tylko rozwód jest niemożliwy (nie ma też instytucji stwierdzenia nieważności małżeństwa), ale nawet wdowcy i wdowy nie mogą ponownie wyjść za mąż.


W tradycyjnych Kościołach ewangelickich nie ma rozwodów w rozumieniu prawa cywilnego. Co prawda nie używa się słowa "grzech" na określenie rozwodu, niemniej wyraźnie mówi się, że to jest coś złego, sprzecznego z Bożym planem.
Jest natomiast stwierdzenie, że małżeństwo się rozpadło, niejako postfaktum. jest to raczej uznanie rzeczywistośći takiej, jaka jest, niż rozwód w potocznym znaczeniu (bliższe to jest koncepcji separacji).
Przy czym dla mnie małżeństwo jest nierozerwalne i żaden rozwód w grę nie wchodzi. Co więcej, nie wchodzi w grę nawet zerwanie narzeczeństwa.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 lipiec 02 2005 17:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Quote by Maciek:
Nie jestem nawet katolikiem.


To napisałes w innym temacie - i tym sie zasugierowalem
a tak nawiasem mówiac to akurat w Twoje cudowne uzdrowienie to nie wierze - w te "napełnienie duchem świętym" tez jakos nie bardzo - cos Ci sie objawiło coś widziałeś ?? moze byłes juz w zaświatach ?? albo moze jestes jakimś prorokiem ?? hmmm ewangelia według Maćka byłoby super - sorry ale uważam że bredzisz - i co raz bardziej uświadamiasz mnie w tym ze nie masz pojęcia o tym w co wierzysz. Twoja wiara opiera się na tym co wbito Ci do głowy bo jeśli ktos ośmiela sie mówić że jest namacalnym dowodem cudu i że został napełniony duchem świętym jakby nie patrzyl publicznie to uważam że jest zuchwalcem których Bóg potepia... ale ja to zostawiam Tobie i Bogu - mów sobie i myśl co chcesz

1 - temu że kobieta była przy rodzinie i nie robiła tego na co miała ochote bez zgody obojga rodziców a w szczególnosci ojca - którzy w tamtych czasach chociażby z przyczyn czysto moralnych takich rzreczy zakazywali (mieszkania z facetem). Wiec to co piszesz to bzdura. A moze ty mi wyjaśnisz czemu akurat w tym fragmencie chodzi o to że mieszkała z mężczyznami?? jak na to wpadleś ??

2 - to znaczy tyle że wyrwałes to z kontekstu - znajdz post i kilka wcześniej które wiążą sie z tym co zacytowałes i zobacz.



===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 02 2005 19:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Rhodes:
a tak nawiasem mówiac to akurat w Twoje cudowne uzdrowienie to nie wierze - w te "napełnienie duchem świętym" tez jakos nie bardzo - cos Ci sie objawiło coś widziałeś ?? moze byłes juz w zaświatach ?? albo moze jestes jakimś prorokiem ?? hmmm ewangelia według Maćka byłoby super - sorry ale uważam że bredzisz - i co raz bardziej uświadamiasz mnie w tym ze nie masz pojęcia o tym w co wierzysz. Twoja wiara opiera się na tym co wbito Ci do głowy bo jeśli ktos ośmiela sie mówić że jest namacalnym dowodem cudu i że został napełniony duchem świętym jakby nie patrzyl publicznie to uważam że jest zuchwalcem których Bóg potepia... ale ja to zostawiam Tobie i Bogu - mów sobie i myśl co chcesz

Ha ha ha ha ha ha ha Niczego nie wbito mi do głowy. Pochodzę z rodziny komunistycznej. W domu o wierze wogóle się nie mówiło, co najwyzej krytycznie.

Ubawiłeś mnie totalnie. No cóż, do potępianych przez ciebie należą tacy ludzie jak apostoł Paweł.

Chcesz datę i miejsce napełnienia? 25 stycznia 1985 roku g. 18.30 kościół ewangelicko-augsburski św. Trójcy w Warszawie.

Nie, Rhodes, to nie ja bredzę i nie ja nie mam pojęcia o wierze, tylko ty. Pogubiłeś się i niewiesz jak z tego wszystkiego wybrnąć.


1 - temu że kobieta była przy rodzinie i nie robiła tego na co miała ochote bez zgody obojga rodziców a w szczególnosci ojca - którzy w tamtych czasach chociażby z przyczyn czysto moralnych takich rzreczy zakazywali (mieszkania z facetem). Wiec to co piszesz to bzdura. A moze ty mi wyjaśnisz czemu akurat w tym fragmencie chodzi o to że mieszkała z mężczyznami?? jak na to wpadleś ??

Skąd wiesz, kiedy zmarł jej ojciec? Skąd wiesz ile lat miała w chwili rozmowy z Jezusem? Może była już stara, 60-letnia?
Ja o mieszkaniu z mężczyznami nie napisałem. Napisałem, ze Jezus rozgranicza małżeństwo od "bycia z kimś" (ten, którego teraz masz nie jest mężem). Jak na to wpadłem? Prosto, umiem czytać. W szkole mnie nauczyli.


2 - to znaczy tyle że wyrwałes to z kontekstu - znajdz post i kilka wcześniej które wiążą sie z tym co zacytowałes i zobacz.

Ty zarzucasz, ty dowodź. Ja nie muszę.


Ewangelia według Maćka? Owszem, istnieje. Podobnie jak Ewangelia według Adminki, według Marcina W, według Mateuszawroc, według Jakuba i Verbadocenta. Każy z nas ma swoją Ewangelię spotkania ze Zmartwychwstałym. Znalezienia go, choć wielu - w tym i ja - Go nie szukało. Ale to On nas znalazł.

A kim jestem? Cóż, Ten, który dał mi zadanie wie. Przeciwnik też wie. Reszta wiedzieć nie musi. Kto się domyśli, ten się domyśli. I tyle.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 02 2005 21:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Rhodes:
medieval man - nie zgodze sie z tym dlatego że Bóg to nie kościol -
Sobór watykański II mówi:
Kościół jest w Chrystusie niejako sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego (z Konstytucji dogmatycznej o Kościele, 1).
Quote by Rhodes: skoro on wie wszystko to on wie że Ty kochasz ja a ona Ciebie i na odwrót. Bogu nie jest potrebny sakrament

A gdzie napisałem, że Bogu potrzebny jest sakrament?
Quote by Rhodes:
który zosatł ustanowiony przez kościół

Sakramenty nie zostały ustanowione przez Kościół, ale przez Jezusa.
Quote by Rhodes:
żeby i na tym wyciągnąc z ludzi kase.

Akurat ten argument do mnie nie przemawia - zbyt prostacki
Quote by Rhodes: Słowa tego ksiedza są po częsci sprzeczne z tym czego uczy kosciół w katechizmie

Tak, w którym miejscu?
Quote by Rhodes: (ale dziś to juznorma bo każdy ksiądz ma swoja misję i każdy mówi wiernym co innego) - bo tam kaplan jest wyłacznie świadkiem a Bóg łączy ludzi podczas stosunku - bo bez stosunku mozna uznać że ślubu kościelnego nie było bo w oczach Boga nie został zawarty - Boga nie interesują instytucje na Ziemii dla niego jestes "nagi - naga" i w zależnosci co zrobisz to w to sie ubierzesz - nie ubierze Ciebie żadna instytucja. To tak jakbyś kupił dom i jakby go poświecił kapłan to mogłbyś go wziac ze sobą do nieba - głupota.


Nie można porównywać kupna domu i jego poświęcenia przez kapłana z sakramentem, czyli znakiem, który wprowadza nas w Bożą rzeczywistość. Mylisz porządki. Oczywiście do slubu w szczególnych okolicznościach kapan jako świadek nie jest potrzebny. To rzeczywiście sakrament, którego on i ona sobie udzielają nawzajem i dzięki temu zanurzają się w miłość Bożą. Zaś stosunek nie jest zawarciem małżeństwa, ale jego skonsumowaniem. Myli się ten kto sądzi, że po udzieleniu sakramentu małżeństwa musimy czekać do stosunku, żeby sakrament się uprawomocnił. Piszesz, że bez stosunku mozna uznać że ślubu kościelnego nie było bo w oczach Boga nie został zawarty. Błąd! Istotą sakramentu małżenstwa jest wspólna zgoda na wspólne życie jako małżonków, skonsumowanie związku jest tej zgody potwierdzeniem. Gdy nie było skonsumowania podważyć można przez to właśnie brak zgody czyli tego, co w małżeństwie najistotniejsze. Dlatego w Krk można uznac za nieważne małżeństwo nieskonsumowane. Nie dlatego że stosunek to jakieś czary mary, który czyni małżeństwo, lecz dlatego, że zgoda małżeńska jest pełna gdy zawiera zgodę na wszystkie przemioty małżeństwa i drugiej osoby. Brak zgody na współżycie oznacza, że zgoda nie była pełna w tym zakresie.

I tyle. Oczywiście możesz się upierac przy swojej koncepcji, ale zanim zaczniesz krytykować naukę Krk zapoznaj sięz nią choć trochę.
Pozdrawiam

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 02 2005 21:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Rhodes:
a tak nawiasem mówiac to akurat w Twoje cudowne uzdrowienie to nie wierze - w te "napełnienie duchem świętym" tez jakos nie bardzo - cos Ci sie objawiło coś widziałeś ?? moze byłes juz w zaświatach ?? albo moze jestes jakimś prorokiem ?? hmmm ewangelia według Maćka byłoby super - sorry ale uważam że bredzisz - i co raz bardziej uświadamiasz mnie w tym ze nie masz pojęcia o tym w co wierzysz. Twoja wiara opiera się na tym co wbito Ci do głowy bo jeśli ktos ośmiela sie mówić że jest namacalnym dowodem cudu i że został napełniony duchem świętym jakby nie patrzyl publicznie to uważam że jest zuchwalcem których Bóg potepia... ale ja to zostawiam Tobie i Bogu - mów sobie i myśl co chcesz



Osmielam się stanąc tu po stronie Maćka. Naprawdę osoba, która nie wierzy w to, że i dzisiaj Bóg uzdrawia swój lud, że i dzisiaj napełnia swój lud Duchem Świętym, nie jest chrześcijaninem i nie wiem co robi na forum chrześcijańskim. Wymądrza się?
Też doświadczyłem na sobie działania łaski Bożej, też spotkałem Jezusa, tez zostałem napełniony Duchem Świętym i nie są to żadne czry-mary, żaden hokus-pokus,żadne mary-zwidy. Zaręczam Ci, że jestem zdrowy psychicznie, choć czasem postronnym mogłiby się wydawać, że "upiłem się młodym winem". Jeśli nigdy nie przeżyłeś żadnego z opisywanych przez Maćka czy wspomnianych przeze mnie wydarzeń, to módl się o nie. Warto

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 02 2005 21:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by medieval_man:
Nie można porównywać kupna domu i jego poświęcenia przez kapłana z sakramentem, czyli znakiem, który wprowadza nas w Bożą rzeczywistość. Mylisz porządki. Oczywiście do slubu w szczególnych okolicznościach kapan jako świadek nie jest potrzebny. To rzeczywiście sakrament, którego on i ona sobie udzielają nawzajem i dzięki temu zanurzają się w miłość Bożą. Zaś stosunek nie jest zawarciem małżeństwa, ale jego skonsumowaniem. Myli się ten kto sądzi, że po udzieleniu sakramentu małżeństwa musimy czekać do stosunku, żeby sakrament się uprawomocnił. Piszesz, że bez stosunku mozna uznać że ślubu kościelnego nie było bo w oczach Boga nie został zawarty. Błąd! Istotą sakramentu małżenstwa jest wspólna zgoda na wspólne życie jako małżonków, skonsumowanie związku jest tej zgody potwierdzeniem. Gdy nie było skonsumowania podważyć można przez to właśnie brak zgody czyli tego, co w małżeństwie najistotniejsze. Dlatego w Krk można uznac za nieważne małżeństwo nieskonsumowane. Nie dlatego że stosunek to jakieś czary mary, który czyni małżeństwo, lecz dlatego, że zgoda małżeńska jest pełna gdy zawiera zgodę na wszystkie przemioty małżeństwa i drugiej osoby. Brak zgody na współżycie oznacza, że zgoda nie była pełna w tym zakresie.

I tyle. Oczywiście możesz się upierac przy swojej koncepcji, ale zanim zaczniesz krytykować naukę Krk zapoznaj sięz nią choć trochę.
Pozdrawiam


Jak powiedziała Asia G, rozumienie protestanckie jest podobne, choć z naszej definicji sakramentu wynika, że nie nazywamy małżeństwa sakramentem.
Co więcej, w szczególnych okolicznościach może zajść sytuacja, że dwoje ludzi będzie małżeństwem w rozumieniu Kościoła, a nie będzie według ustanowień ludzkich. tak było w pierwszych wiekach w Rzymie, gdzie w świetle prawa rzymskiego chrześcijanie nie mieli małżeństw, gdyż nie zawierali ich w pogańskich świątyniach, co wiązało się ze składaniem ofiar bożkom. Niemniej akt małżeństwa, czyli wzajemne publiczne wyrażenie woli i zobowiązanie (ślubowanie), miał miejsce.
Ale to są sytuacje szczególne.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 02 2005 21:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by medieval_man:

Osmielam się stanąc tu po stronie Maćka. Naprawdę osoba, która nie wierzy w to, że i dzisiaj Bóg uzdrawia swój lud, że i dzisiaj napełnia swój lud Duchem Świętym, nie jest chrześcijaninem i nie wiem co robi na forum chrześcijańskim. Wymądrza się?
Też doświadczyłem na sobie działania łaski Bożej, też spotkałem Jezusa, tez zostałem napełniony Duchem Świętym i nie są to żadne czry-mary, żaden hokus-pokus,żadne mary-zwidy. Zaręczam Ci, że jestem zdrowy psychicznie, choć czasem postronnym mogłiby się wydawać, że "upiłem się młodym winem". Jeśli nigdy nie przeżyłeś żadnego z opisywanych przez Maćka czy wspomnianych przeze mnie wydarzeń, to módl się o nie. Warto


Dzięki. Oj, warto, to co przeżyłem tamtego styczniowego wieczora było najwspanialszym wydarzeniem w moim życiu i żadne cierpienia i prześladowania ze strony ateistów tego nie zmienią (tak, w tych teraz czasach doznałem przeladowań ze strony ateistów).
Było to właśnie takie, jak "upicie młodym winem". Euforia, radość, lekkość, taniec na ulicy
Miałem iść na imprezę, ale nie poszedłem, wolałem czytać Biblię, która w jednej chwili stała się jasna i zrozumiała.

Od stycznia do matury w maju nie przeczytałem żadnej innej książki, a maturę zdałem na 5. Na pisemnym pisałem na podstawie listu do Hebrajczyków o heroiźmie wiary, a na historii porónywałem Zakon, Kazanie na Górze i Kodeks Hammurabiego. A to wszystko w 1986 roku, kiedy na maturze obowiązkowy był egzamin z marksizmu-leninizmu

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 lipiec 03 2005 00:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Quote by medieval_man:
N Zaś stosunek nie jest zawarciem małżeństwa, ale jego skonsumowaniem. Myli się ten kto sądzi, że po udzieleniu sakramentu małżeństwa musimy czekać do stosunku, żeby sakrament się uprawomocnił. Piszesz, że bez stosunku mozna uznać że ślubu kościelnego nie było bo w oczach Boga nie został zawarty. Błąd! Istotą sakramentu małżenstwa jest wspólna zgoda na wspólne życie jako małżonków, skonsumowanie związku jest tej zgody potwierdzeniem. Gdy nie było skonsumowania podważyć można przez to właśnie brak zgody czyli tego, co w małżeństwie najistotniejsze. Dlatego w Krk można uznac za nieważne małżeństwo nieskonsumowane. Nie dlatego że stosunek to jakieś czary mary, który czyni małżeństwo, lecz dlatego, że zgoda małżeńska jest pełna gdy zawiera zgodę na wszystkie przemioty małżeństwa i drugiej osoby. Brak zgody na współżycie oznacza, że zgoda nie była pełna w tym zakresie.

Własnie brak oddania drugiej osobie to brak zgody na wzajemne życie.

To Ty sie myliszi ty sie zapoznaj z nauka kościoła bo tak pisze w Katechizmie

MACIEK - ja nie powiedziałem że rodzina Ci to wbiła do głowy - zresztą skoro mówisz o rodzinie to chyba w jakiś sposób czułeś sie od niej odtrącony to wyjasnia dlaczego uważasz ze jestes dowodem cudu i że zostałeś natchnięty przez ducha - szukasz wsparcia kogoś innego jak rodzina. Po co mi data i miejsce napełnienia ?? wiesz, chcesz date i miejsce mojego napełnienia ?? każdy moze tak powiedziec, gadasz bzdury i głupoty, co z tego że znasz biblie i historię kościóła i jego prawa skoro nie potrafisz myśleć dlaczego w to wierzysz... to załosne...

a ja sie w niczym nie pogubiłem bo nie wiem w czym miałbym sie pogubić - zresztą chyba w swoich myślach wiesz jak jest... gdzies na końcu zgubiłeś początek panie Maćku... i siew tym nie odnajdujesz - mozesz sie śmiać - żartować - my wiemy jak jest...

1. Jak mogła z kimś mieszkać to tak samo mogła miec i kochanków - takie samo prawdopodobieństwo no cóż... ale Ty zostałeś natchniony to pewnie wiesz lepiej...

2 Akurat nie w moim interesie leży latanie za syfami które Ty wciskasz wyrywajac moje zdania z kontekstu - jakbyś był fer i w porządku to byś tak nie robił... no ale jak kończą sie argumenty to sie podkłada świnie - mily gest jak na... aaa szkoda pisac...

Medieval man - 1 zobacz co Ty podajesz - slowo kościelne a nie Boże kościół przez wieki ustalił mnóstwo głupot - ale wierzysz chyba w słowo Boże co, a nie w ksiezy którzy wprowadzili taki zapis ??

2 To jak nie napisałeś to ok.

3. Miałem tu na mysli ślub kościelny który nie został ustanowiony przez Jezusa, a słowa sakrment użyłem w tym znaczniu.

4.Wystarczy spojrzeć jak żyją księża - moze i prostacki ale powszechny i znany wszedzie.

5. W całej wypowiedzi

Apropo waszych wypowiedzi na temat cudów - wiecie co - jesli zostalibyscie napełnieni przez ducha św. i powiedmzy byli w pewien sposób wyróznieni to jedna psrawa - Jezus unikał rozgłosu - a Wy nie - wasze przechwałki są beznadziejne... ale mnie to nie interesuje - skoro tak uważacie to niech tak bedzie - mnie nie przekonaliscie - ale to wasze życie.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 03 2005 02:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Rhodes:

MACIEK - ja nie powiedziałem że rodzina Ci to wbiła do głowy - zresztą skoro mówisz o rodzinie to chyba w jakiś sposób czułeś sie od niej odtrącony to wyjasnia dlaczego uważasz ze jestes dowodem cudu i że zostałeś natchnięty przez ducha - szukasz wsparcia kogoś innego jak rodzina. Po co mi data i miejsce napełnienia ?? wiesz, chcesz date i miejsce mojego napełnienia ?? każdy moze tak powiedziec, gadasz bzdury i głupoty, co z tego że znasz biblie i historię kościóła i jego prawa skoro nie potrafisz myśleć dlaczego w to wierzysz... to załosne...

Nie, no rozbrajasz mnie. Zastanów się, misiaczku, kto mógł mi kiedykolwiek wbić cokolwiek do głowy, jeśli nawróciłem się w wieku dorosłym? Pomyśl chwilę zanim napiszesz coś równie durnego. Usiłujesz udowodnić, zę wszyscy, poza tobą są idiotami? No cóż, masz pecha, bo tu parę osób ma naprawdę niezłe wykształcenie.

Twoje psychologizowanie jest po prostu pocieszne. Otóż wyobraź sobie, że z rodziną miałem zawsze dobre układy i mam do dziś. Nie potrzebowałem szukać wsparcia w tym sensie jak ty to wypisujesz.
Pomijając, że takie wjeżdżanie z butami w sprawy osobiste jest zwykłym chamstwem.

A data i miejsce została podana na dowód, że tego nie wymyśliłem. Ty wierz sobie w co chcesz, to nie zmieni rzeczywistości. Twoja opinia ma na nią niewielki wpływ, w gruncie rzeczy żaden.



a ja sie w niczym nie pogubiłem bo nie wiem w czym miałbym sie pogubić - zresztą chyba w swoich myślach wiesz jak jest... gdzies na końcu zgubiłeś początek panie Maćku... i siew tym nie odnajdujesz - mozesz sie śmiać - żartować - my wiemy jak jest...

Taaaa, typowa argumentacja gościa, który nie wie, co powiedzieć. Ale masz rację, nie miałeś w czym się pogubić, bo to, co prezentujesz terudno nazwać "czymś". Nawet na podstawie mojego pisania nie potrafiłeś powiedzieć, czy jestem wierzący, czy nie. BACK TO SCHOOL YOUNG MAN.



1. Jak mogła z kimś mieszkać to tak samo mogła miec i kochanków - takie samo prawdopodobieństwo no cóż... ale Ty zostałeś natchniony to pewnie wiesz lepiej...

Mogła, ale tekst mówi wyraźnie o pięciu mężach, no i właśnie... kim? No chyba kochanku. Ma ona kogoś, ale nie jest to jej mąż. Czyli jest to kochanek. Sam więc przyznajesz, że wsółżycie z kimś nie czyni małżeństwa. A o to nam właśnie chodzi. Czyli przyznajesz nam rację. Dziękujemy.
[QUOTE}

2 Akurat nie w moim interesie leży latanie za syfami które Ty wciskasz wyrywajac moje zdania z kontekstu - jakbyś był fer i w porządku to byś tak nie robił... no ale jak kończą sie argumenty to sie podkłada świnie - mily gest jak na... aaa szkoda pisac...

[/QUOTE]
Jasne, że nie w twoim interesie, bo napisałeś nieprawdę i musiałbyś ją odszczekać. Ale jest to twoim obowiązkiem wynikającym z zasad uczciwości w dyskusji, jakie obowiązują wśród ludzi cywilizowanych od czasów Sokratesa. Zasada ta obowiązywała nawet wobec św. Inkwizycji, natomiast nie obowiązywała przed stalinowskimi sądami.
Otóż brzmi ona tak: kto stawia tezę (lub oskarża), ten dowodzi. Ty mnie oskarżyłeś o wyrwanie z kontekstu. ja się z tym nie zgadzam, więc ty masz obowiązek wynikający z kultury i uczciwości, żeby mi udowodonić, że zrobiłęm źle. Skoro nie umiesz tego zrobić, oznacza to, że oskarżyłeś mnie fałszywie. W starożytnym Rzymie miałbyś już z urzędu sprawę o oszczerstwo.


Apropo waszych wypowiedzi na temat cudów - wiecie co - jesli zostalibyscie napełnieni przez ducha św. i powiedmzy byli w pewien sposób wyróznieni to jedna psrawa - Jezus unikał rozgłosu - a Wy nie - wasze przechwałki są beznadziejne... ale mnie to nie interesuje - skoro tak uważacie to niech tak bedzie - mnie nie przekonaliscie - ale to wasze życie.

Tak, szczególnymi przypadkami unikania rozgłosu przez Jezusa były:
kazanie na Górze,
wjazd do Jerozolimy,
kazanie z łodzi,
wypędzenie przekupniów ze świątyni.
To tak z pamięci cztery najsłynniejsze. Pomniejszych, jak uzdrowienia nie liczę. Był tak mało znany, że gdzie się pojawił, zbierały się tłumy takie, ze nie dało się przecinąć. No rzeczywiście, żaden rozgłos!
Kto ci w główkę nawkładał takich bredni?

A po drugie, czym ja się przechwalam?
Każdy chrześcijanin przeżył nawrócenie.
Każdy chrześcijanin zostaje napełniony Duchem.
Każdy chrześcijanin ma charyzmaty (jest ich kilka... naście).
Każdy chrześcijanin jest powołany do pracy w Kościele.
Napisaliśmy tylko z Medievalem, ze jesteśmy jak każdy chrześcijanin.

Nie napisałem, że kogokolwiek uzdrowiłem, lecz że ja zostałem udrowiony i uzdrowienie widziałem.
Gdzie tu przechwałka?
Dowiedź, albo jesteś oszczercą.

A przy okazji, nasze "przechwałki", to w istocie samooskarżenia, bo jeśli wiesz, że np. moją pracą w Kościele jest nauczać, to moje życie musi być tych nauk potwierdzeniem. Jeśli nie żyję zgodnie z tym, co głoszę, ponios konsekwencje za każdego, kto z mojego powodu się zgorszył.
Umiałbyś żyć z takim obciążeniem?

Albo prorok. Ja mam przyjaciela, który jest prorokiem. Ten człowiek żyje z wiedzą, której często nie wolno mu ujawnić, bo jest wyłącznie dla niego. Musiał patrzeć na szczęście swoich przyjaciół wiedząc, że niedługo gwałtownie się skończy. I musiał milczeć i być przy nich, kiedy będzie źle, żeby ich podtrzymać.
Taki jest ciężar jarzma Chrystusowego.
Przechwałki? Nie, misiaczku, to ciężar, obowiązek i samooskarżenie.

A jak już napisałem wyżej, twoja opinia niczego nie zmienia. Ona nie ma wpływu na rzeczywistość.

Pozostaję uniżonym sługą

nie umiejący samodzielnie myśleć technik elektronik, absolwent studiów z zakresu nauk społecznych i historii, psychologii, zarządzania i prawa, ponadto oficer Straży Granicznej i cichy współautor ok 20 prac naukowych, nie licząc artykułów własnych

P.S.
Gdybyś był inteligentny, to posprawdzałbyś, co rozmówcy na tym portalu pisali i autorowi artykułów rewidujących historyczne dogmaty nie zarzucałbyś brak samodzielnego myślenia.
Ale w końcu, to ty się ośmieszasz, nie ja. Co mi tam.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 03 2005 10:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Rhodes: Własnie brak oddania drugiej osobie to brak zgody na wzajemne życie.

To Ty sie myliszi ty sie zapoznaj z nauka kościoła bo tak pisze w Katechizmie



Jeśli powołujesz się na naukę Kościoła i na to, co jest napisane w Katechizmie to przytocz swoje źródła.
Dla mnie KKK pisze:
1626 Kościół uważa wzajemne wyrażenie zgody przez małżonków za nieodzowny element, który "stwarza małżeństwo" 130KPK, kan. 1057, § 1.. Jeśli nie ma zgody, nie ma małżeństwa.
Masz rację: brak oddania to brak zgody, więc sam widzisz, że idzie cały czas o zgodę a nie o oddanie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 lipiec 04 2005 16:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Medieval man :
Jak czytasz to do końca -
1627 Zgoda jest "aktem osobowym, przez który małżonkowie wzajemnie się sobie oddają i przyjmują" 131 : "Biorę ciebie za żonę" - "Biorę ciebie za męża" 132 . Zgoda, która wiąże wzajemnie małżonków, znajduje swoje dopełnienie w tym, że dwoje "STAJĄ SIĘ JEDNYM CIAŁEM" 133 .

1628 Zgoda powinna być aktem woli każdej ze stron, wolnym od przymusu i ciężkiej bojaźni zewnętrznej 134 . Żadna ludzka władza nie może zastąpić tej zgody 135 . Jeśli nie ma tej wolności, małżeństwo jest nieważne.

1629 Z tej racji (i z innych powodów, które unieważniają małżeństwo 1627 ) Kościół, po zbadaniu sytuacji przez kompetentny trybunał kościelny, może orzec "nieważność małżeństwa", to znaczy stwierdzić, że małżeństwo nigdy nie istniało. W takim przypadku obie strony są wolne i mogą wstąpić w związki małżeńskie, licząc się z naturalnymi zobowiązaniami wynikającymi z poprzedniego związku.

No włansie brak oddania to brak zgody na dalsze życie z kims. Z tego co napisłeś wynika że bez oddania nie ma zgody - dziękuje za poparcie tego co mówię

MACIEK - hmmm samo to że kpisz sobie z czyiś wypowiedzi świadczy o tym że próbujesz osmieszyc osobe z którą dyskutujesz bo brak Ci argumentów - to normalne - chińczyc mówili o takim krzyku - obrazie kogoś. Nie mieszam Ci sie w sprawy osobiste to Ty sam wstawiłeś tu swoją rodzine i cześc jej histori. A date i miejsce mozesz podawać - jak wspomniałem moge Ci podać datę i miejsce napełnienia w moim domu - skad masz pewnosc że tak było ??

1 mozesz sobie myślec że to typowa argumentacja - jak wolisz jesli mogłem sie pogubić w czymś to w tym co napisałeś Ty - a Ty nie napisałeś nic co trzymałoby sie jednej calosci.

2. hmmm Twój tok rozumowania przeczy temu co Ty napisałes - chodziło o współne mieszkanie a nie kochanków - nie chodziło mi że to to samo tylko ze równie dobrze skoro tak Ty to zinterpretowałeś to i moja interpretacja jest wporządku - napisałem że Ty jesteś natchniony wiec pwnie wiesz lepiej - niestety okazuje sie ze nie bo Twoje natchnienie jest tak smo puste jak Twoje słowa. A jesli chodzi o logike - to czytaj ze zrozumnieniem - ja napisałem jasno.

3. Nic nie musiałbym odszczekać a zasady uczciwosci w dyskusji polegają na podawaniu faktów a nie wyciaganiu zdań z kontekstu - kto wyciaga zdania z kontekstu nie powinnien brać udziału w dyskusji bo nie umnie dyskutować i przedstawic swojego stanowiska a jedynie przekręcać zdanie innych - w tym wypadku ty okzałes siebyc niekulturalny i nie miły... pozostawiam to Tobie...

Własnie w ostatnich dwóch akapitach potwierdziłeś że sie przechwalasz - nikomu na forum nie są potrzebne Twoje tytuły osiagniecia - madrosć nie świadczy o inteligencji - mozńa być oczytanym ale nie mieć wlasnego zdania - czego jestes potwierdzeniem.

Przyjaciel prorok... Ty natchniony... nie wiem kto sie ośmiesza ale nie mi to oceniać...

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 lipiec 04 2005 17:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Rhodes:

MACIEK - hmmm samo to że kpisz sobie z czyiś wypowiedzi świadczy o tym że próbujesz osmieszyc osobe z którą dyskutujesz bo brak Ci argumentów - to normalne - chińczyc mówili o takim krzyku - obrazie kogoś.

O, cytujesz mnie. Ale ja nie krzyczę, a moje argmenty są rzeczowe, w przeciwieństwie do twoich. Merytorycznie nie odezwałeś się od kilku postów.


Nie mieszam Ci sie w sprawy osobiste to Ty sam wstawiłeś tu swoją rodzine i cześc jej histori.

Kolego, poczytaj własne posty i nie kłam. Zaczęło się od tego, że napisałeś, że wierzę w to, co mi nawkładano do głowy. Więc ci wyjaśniłem, że nie miał mi kto nawkładać tego do głowy. Wtedy ty wyjechałeś z idiotycznymi aluzjami do moich relacji z rodziną. Nie wykręcaj teraz kota do góry ogonem, bo zwyczajnie łżesz.

A date i miejsce mozesz podawać - jak wspomniałem moge Ci podać datę i miejsce napełnienia w moim domu - skad masz pewnosc że tak było ??

A skąd masz pewność, że Ziemia jest okrągła? Czy nie dlatego, że ktoś ci to powiedział? Skąd masz pewność, że tak jest?


1 mozesz sobie myślec że to typowa argumentacja - jak wolisz jesli mogłem sie pogubić w czymś to w tym co napisałeś Ty - a Ty nie napisałeś nic co trzymałoby sie jednej calosci.

Ta, jasne. Dobrze, że w tej opinii jesteś odosobniony.



2. hmmm Twój tok rozumowania przeczy temu co Ty napisałes - chodziło o współne mieszkanie a nie kochanków

To się wyklucza? Dobrze poprawiam: konkubinat, a nie kochankowie. Coś to zmienia?



3. Nic nie musiałbym odszczekać a zasady uczciwosci w dyskusji polegają na podawaniu faktów a nie wyciaganiu zdań z kontekstu - kto wyciaga zdania z kontekstu nie powinnien brać udziału w dyskusji bo nie umnie dyskutować i przedstawic swojego stanowiska a jedynie przekręcać zdanie innych - w tym wypadku ty okzałes siebyc niekulturalny i nie miły... pozostawiam to Tobie...


Powiedziałem: UDOWODNIJ, że wyciągnąłem z kontekstu. Ty zamiast tego ciągniesz swoje oszczerstwa.
Piszę więc wyraźnie: RHODES JEST OSZCZERCĄ I KŁAMCĄ I NIE MA HONORU. Dowód na to w jego własnych słowach powyżej.

Co do reszty twojego bełkotu nie będę się wypowiadał, albowiem człowiek honoru z oszczercą i kłamcą się nie zadaje.
Żegnam.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 04 2005 17:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

oops dwa razy wysłałem to samo

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 04 2005 17:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

....
Sorry, ale cały czas inaczej rozkładany akcenty.
Ty upierasz się przy małżeństwie przez stosunek, ja przy małżeństwie przez obopólną zgodę, gdzie stosunek jest okazaniem, udowodnieniem zgody.

Quote by Rhodes: wynika że bez oddania nie ma zgody

A weź przypadek zawarcia małżeństwa na łożu śmierci, kiedy nie nastąpiło oddanie fizyczne.... Z twojej definicji wynikałoby, że takie małżenstwo nie jest małżeństwem. Jednak przeszkoda w skonsumowaniu związku nie unieważnia małżenstwa, jeśli małżonkowie wyrazili szczerze zgodę na wspólne życie.
Choćby nawet minutę potem obydwoje zmarli, albo jedno z nich stało się wdowcem,lub wdową

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 lipiec 05 2005 14:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Medieval man - no własnie i tu jest zonk w nauce kościoła - bo formułka malżeńska mówi - " dopóki was śmierć nie rozłączy" czyli wynikałoby z tego że wiąze ich tylko na ziemi a w niebie razem juz nie bedą...

I jescze jedna ważna kwestia napisałeś że stosunek ma byc dopełnieniem zgody - a czy to nie jest przykre że kochasz sie z dziewczyną by dopełnic ceremoniię a nie kochasz sie z czystej miłośc ?? Nie interesuje Cie jej zaufanie i swoje do niej bo po ślubie i tak mozesz bo masz to na "papierze" - moim zdaniem to jest smutne.

MACIEK - nie odezwałem siebo sa wakacje i nie każdy chce je spędzic przy kompie a Twoje argumenty są jedynie Twoimi domysłami na jakiś temat.

- Mi w żadnym wypadku nie chodziło o Twoją rodzinę tylko o kościół do jakiego należysz, akurat Twoja rodzina mnie nie interesuje i to Ty ja tu wstawiłes bo źle mnie zrozumiałeś.
Nie mów że ktos łże - nie Tobie to oceniać...

- Powiedziano mi że Ziemia jest okrągła i udowodniono to na pismie, fotografii, badaniami. I to nie podlega wątpliwosci w przeciwieństwie do cudu który opisujesz.
Zreszta podałeś nieodpowiedni przykład dlatego ze dotyczy on sfery naukowej a nie duchowej.

- No własnie widze że przekonanie o Twojej nie omylmości wyrobili u Ciebie Ci którzy przytakiwali Ci w dyskujach a tak naprawde nie mieli racji - niestety mnie dalej nie przekonujesz a wręcz przeciwnie - w moich oczach stajesz się coraz mniejszy.

- Własnie nic nie zmniea - bo dalej nie masz racji - wyjaśnij mi dlaczego uważasz że to konkubinat - jak do tego doszedłeś - dlaczego uważasz że to włansie konkubinat - gdzie tak pisze ?

- hmm własnie udowodniłeś że natchniony duchem to nie jesteś napewno - nazywasz kogoś oszczercą i kłąmcą choc dobrze go nie znasz. Uważasz sie za człowieka honoru i z tego co piszesz to być moze też uważasz sie za człowieka lepszego od innych... no coż... czy ta postawa jest zgodna z tym w co wierzysz ? moze podasz cytat z Pisma św. albo jakąs chińską "rymowankę" albo historyczne fakty, albo powesz ze jesteś natchniony żeby udowodnić że masz rację i masz do tego pełne prawo ??

Przykro mi na początku uważałem Cie za człowieka który wie co mówi i nie rzuca słów na wiatr - ale teraz idze że jest zupełni inaczej. Czy to nie jest sprzeczne ? Mówisz nam że jesteś natchniony - że doznałeś cudu i jesteś w pewien sposób naznaczony przez Boga - a na sam koniec postu obrażasz jakby nie patrzył bliźniego którego tak naprawde nie znasz i nie masz podstw sądzic.

Widzisz czasem zbyt duż wiedza sprawia że zapominamy o tym co było dla nas najważniejsze - a tego powinno sie przedewszystkim szukać w 10 przykazaniach i 2 przykazaniach milości...


P.S nie bede długo odpowiadał bo wyjeżdżam na tygodniowe wakacje

Wszystkich serdecznie pozdrawiam

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 05 2005 16:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Rhodes:
I jescze jedna ważna kwestia napisałeś że stosunek ma byc dopełnieniem zgody - a czy to nie jest przykre że kochasz sie z dziewczyną by dopełnic ceremoniię a nie kochasz sie z czystej miłośc ?? Nie interesuje Cie jej zaufanie i swoje do niej bo po ślubie i tak mozesz bo masz to na "papierze" - moim zdaniem to jest smutne.


chyba jednak Twoja interpretacja poszła za daleko
Stosunek jest urzeczywistnieniem miłości, a nie dopełnianiem ceremonii, jest najwyższym przejawem zgody.

Miłych wakacji

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Damian Kowalski
 lipiec 06 2005 14:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/07/03
Postów:: 294

Quote by Rhodes: Medieval man - no własnie i tu jest zonk w nauce kościoła - bo formułka malżeńska mówi - " dopóki was śmierć nie rozłączy" czyli wynikałoby z tego że wiąze ich tylko na ziemi a w niebie razem juz nie bedą...


Ewangeliw wg. św. Marka rozdz. 12 wersety od 18 - 27:

"Potem przyszli do Niego saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat weźmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją wziął i też umarł bez potomstwa, tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę. Jezus im rzekł: Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co zaś dotyczy umarłych, że zmartwychwstaną, czyż nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa "O krzaku", jak Bóg powiedział do niego: Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba. Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie.

===

"Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada." św. Augustyn
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Logan
 sierpień 01 2005 10:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/31/05
Postów:: 54

Quote by Maciek:A skąd masz pewność, że Ziemia jest okrągła? Czy nie dlatego, że ktoś ci to powiedział? Skąd masz pewność, że tak jest?
Nie wiem jak inni, ale ja wiem, że Ziemia jest okrągła bo widziałem na własne oczy jej cień podczas zaćmienia Księżyca. A ty wierzysz w to co ci mówią inni
Pewnie przez chwilę wierzyłeś, że Ziemia jest w centrum wszechświata, bo Kościół tak twierdził A może wierzysz, że Ziemia jest płaska, bo ktoś tak kiedyś powiedział

Jak ktoś, kto uważa się za inteligentną osobę, może wierzyć, że kilka wyrazów zapisanych w internecie pod ksywką Maciek z avatarem kiepskiej jakości (bo to zamazane to chyba Twoja twarz ), jest wiarygodne Naprawdę sądziłeś, że uwierzymy w zesłanie ducha świętego na Ciebie jak podasz datę i godzinę

Pewnie napiszesz, że nieważne czy wierzymy, czy nie bo to niczego nie zmienia. Miałbyś rację, ale mi bardziej chodzi o inteligencję Twojej wypowiedzi. Po pierwsze wynika z niej, że wierzysz w coś tylko dlatego, że ktoś tak powiedział, a to już poważny problem. Po drugie można też wnioskować, iż sądzisz że wszyscy muszą wierzyć Tobie na słowo, a to już niezłe wywyższanie się.
Wątpię abyś naprawdę tak sądził. Sam siebie oceń, a jeśli dojdziesz do tego, że jednak nie jesteś inteligentny, to zamiast o dar mówienia językami poproś Boga o dar mądrości. Przemysl też wtedy w ile rzeczy wierzysz bo ktoś Ci tak powiedział, a nie dlatego że znajdują się one w Biblii.

Swoją drogą nie rozumiem dlaczego obrzucacie się z Rhodesem błotem. "misiaczku" "pajacu" "ty zacząłeś", jak dzieci, do czego to niby prowadzi. Uważacie się za wierzących, naśladowców Jezusa? W taki sposób go naśladujecie? Odpowiadacie na czyjeś pytanie i ten ktoś ma was wziąć na serio?

A co do samego pytania, to czy Jezus nie powiedział, że najważniejsza jest miłość. Nic nie wspominał o dziewictwie przed małżeństwem. Ratował prostytutki przed ukamienowaniem, a wy będziecie wmawiać młodym kochającym się ludziom, że pójdą do Piekła bo uprawiają seks przedmałżeński? Instytucja Kościoła wielokrotnie zmieniająca swoje poglądy jest dla was wyrocznią w czymkolwiek? Za dwadzieścia lat uznają, że homoseksualizm jest zgodny ze słowem bożym i to też łykniecie? Zakazali swoim sługom z niewiadomych przyczyn brania ślubów z kobietami, a teraz powoli się z tego wycofują, bo faceci w spódnicach i tak łamią celibat albo im odbija i gwałcą dzieci. (Kapłani mieli żony a ich synowie przejmowali ten urząd.) Post też jest coraz lżejszy. Co dalej? Śledząc nauki tego Kościoła trzeba by wyciągnąć wniosek, że Bóg bez przerwy zmienia zdanie.

===

Lecz mów do nich moje słowa - czy będą słuchać, czy nie - gdyż są przekorni. Ezechiel 2:7
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
BeBe17
 sierpień 02 2005 11:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/02/05
Postów:: 1

Mnie sie wydaje, ze wniosek mozna wysnuc, nie taki, ze to Bog zmienia zdanie,ale ludzie, ktorzy rzekomo w jego imieniu sie wypowiadaja.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Logan
 sierpień 02 2005 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/31/05
Postów:: 54

Quote by BeBe17: Mnie sie wydaje, ze wniosek mozna wysnuc, nie taki, ze to Bog zmienia zdanie,ale ludzie, ktorzy rzekomo w jego imieniu sie wypowiadaja.

Wnioski można wysnuc co najmniej dwa, ale to ten podany przez Ciebie jest oczywiście poprawny.
W takim razie jak to świadczy o duchownych tego kościoła i o ludziach, którzy wolą cytować książki napisane przez nich zamiast Biblię?

===

Lecz mów do nich moje słowa - czy będą słuchać, czy nie - gdyż są przekorni. Ezechiel 2:7
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 sierpień 23 2005 09:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/05
Postów:: 145

Quote by kacerz_Marek: Oj, wydaje mi się, że nie o wspólne mieszkanie chodzi... Między wierszami wydaje mi się, że dostrzegam kamuflowane przesłanie 'Jeszcze nie jesteśmy małżeństwem, ale już ze sobą współżyjemy, jak małżonkowie'.


Po prostu nie czytaj między wierszami, to ci się nie będzie wydawać.

===

Dobrze jest - krowa zdechła, ale mięso jest!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,48 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana