Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 JAK WYGLĄDA NIEBO
 |  Wersja do druku
wiara i nadzeja
 sierpień 11 2005 11:40  (Czytany 12098 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/10/05
Postów:: 2

Mam pytanie ja kocham Boga i chce iść do nieba ale jak to jest jak sie umrze to sie odrazu idzie na sąd ostateczny czy nie.Chodzi mi czy osoba dobra przez całe życie idzie do nieba odrazu czy trzeba na coś czekać.Prosze o kompetentne odpowiedzi.

===

KOCHAM BOGA BO JEST MOIM OJCEM
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Markiewicz
 sierpień 11 2005 12:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1091

Najpierw jest sąd, od razu po śmierci. Nie wiem czy sąjakieś kolejki do "Trybunału"

A jak niebo wygląda, to proszę przez okno popatrzeć

===

"Nikt nie może się zbawić, jeżeli nie trwa w łonie Kościoła katolickiego i w łączności z nim." Sobór Florencki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Damian Kowalski
 sierpień 11 2005 12:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/07/03
Postów:: 294

Quote by wiara i nadzeja: Mam pytanie ja kocham Boga i chce iść do nieba ale jak to jest jak sie umrze to sie odrazu idzie na sąd ostateczny czy nie.


A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. Hbr. 9, 27-28


A jak wygląda niebo ??

Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. 1Kor. 2, 7-9

===

"Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada." św. Augustyn
 
 Profil   Email 
 Cytat 
wiara i nadzeja
 sierpień 11 2005 13:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/10/05
Postów:: 2

Dziękuje to jak do zobaczenia w niebie z Panem Bogiem

===

KOCHAM BOGA BO JEST MOIM OJCEM
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Logan
 sierpień 11 2005 14:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/31/05
Postów:: 54

Ja chcę się tylko upewnić, że wiesz iż nie wystarczy być dobrym by dostać się do Nieba?

===

Lecz mów do nich moje słowa - czy będą słuchać, czy nie - gdyż są przekorni. Ezechiel 2:7
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Wieslaw1gr
 sierpień 11 2005 22:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/27/05
Postów:: 42

Bóg mieszka w niebie, więc niebo jest tam gdzie On jest.

Jak zapewniał nas Jezus "świątynią Boga jesteście", bo Bóg mieszka w nas.

Skoro tak, to nie szukaj nieba gdzieś w zaświatach, nie wyobrażaj sobie niewiadomo czego. niebo jest w Tobie, we mnie, w każdym z nas.

Nie trzeba umierać, aby nieba doświadczyć. Wystarczy żyć w łączności z Bogiem.

===

Nawet diabeł wierzy, że Bóg istnie. Czy więc wystarczy to do zbawienia?!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 sierpień 12 2005 00:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

[QUOTE za: Logan]Ja chcę się tylko upewnić, że wiesz iż nie wystarczy być dobrym by dostać się do Nieba?[/QUOTE]
Nie???....A to ja chyba nic nie zrozumiałam z Ewangelii. Albo to nie ja, a ktoś inny.

Zgadzam się jednak całkowicie z Wiesławem1gr.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matheus
 sierpień 12 2005 00:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 14

Stanowisko Kościoła Katolickiego

Pierwotnie, zanim Pan Jezus złóżył Siebie w ofierze wszystkie dusze miały trafiać do piekła (szeolu) lub czegoś podobnego do piekła. Stąd w Wyznaniu wiary katolickiej znajduje sie informacja, że Pan Jezus po śmierci "stąpił do piekieł". Pan Jezus miał tam stąpić, by ogłosić tym duszom Dobrą Nowinę i zaprowadzić je do Nieba.
Przy czym KK zauważa dwa wyjątki: Mojżesz (Którego grobu nikt nie widział) i Eliasz (po którego przybywa ognisty wóz). Te postacie, pamiętamy, pojawiają sie podczas przemienienia Pana Jezusa na Górze Tabor.
Myślę, że Izraelici pojmowali "szeol" i "Niebo" jako miejsce.
KK rozumie je jako stan. Stan duszy po śmierci albo w obecności Boga, albo poza tą Obecnością.

Jak będą pytania to bardzo proszę. Chętnie posłucham teologii innch wspólnot na temat Nieba i piekła.

Pozdrawiam cieplutko!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Wieslaw1gr
 sierpień 12 2005 09:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/27/05
Postów:: 42

Quote by Matheus:
KK rozumie je jako stan. Stan duszy po śmierci albo w obecności Boga, albo poza tą Obecnością.


Czy aby na pewno? A co z rzeszą świętych, którzy się za nami wstawiają. a co z Matką Jezusa, która z ciałem jest w niebie. Skoro może tam być ciało fizyczne, to musi to być konkretne miejsce.

===

Nawet diabeł wierzy, że Bóg istnie. Czy więc wystarczy to do zbawienia?!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Logan
 sierpień 12 2005 09:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/31/05
Postów:: 54

Quote by Jolaaugust: [QUOTE za: Logan]Ja chcę się tylko upewnić, że wiesz iż nie wystarczy być dobrym by dostać się do Nieba?
Nie???....A to ja chyba nic nie zrozumiałam z Ewangelii. Albo to nie ja, a ktoś inny.[/QUOTE]
"I odpowiedział im: Powierzono wam tajemnicę Królestwa Bożego; tym zaś którzy są zewnątrz, wszystko podaje się w podobieństwach, aby patrząc, widzieli, a nie ujrzeli; i słuchając słyszeli, a nie rozumieli, żeby się czasem nie nawrócili i nie dostąpili odpuszczenia."

Ew. Marka 4:11-12

===

Lecz mów do nich moje słowa - czy będą słuchać, czy nie - gdyż są przekorni. Ezechiel 2:7
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Logan
 sierpień 12 2005 10:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/31/05
Postów:: 54

Jezus powiedział:
W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce.
A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli.

(Jan. 14.2-3)

To musi być konkretne miejsce skoro Jezus poszedł je przygotować, tylko czy w sensie fizycznym czy duchowym? Myślę, że rozumem tego nie obejmiemy.

===

Lecz mów do nich moje słowa - czy będą słuchać, czy nie - gdyż są przekorni. Ezechiel 2:7
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 13 2005 09:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Jolaaugust: [QUOTE za: Logan]Ja chcę się tylko upewnić, że wiesz iż nie wystarczy być dobrym by dostać się do Nieba?

Nie???....A to ja chyba nic nie zrozumiałam z Ewangelii. Albo to nie ja, a ktoś inny.

Zgadzam się jednak całkowicie z Wiesławem1gr.[/QUOTE]

No nie wystarczy, bo w oczach Boga każdy ma jakąś skazę. Niezbędna jest wiara. To wiara zbawia, a nie "bycie dobrym", bo jak powiedział Jezus: Poza Bogiem nikt nie jest dobry.

Przy czym nie chodzi tu o wiarę, że Bóg jest, bo jak napisał Jakub, także demony w to wierzą. Chodzi o wiarę będącą zaufaniem, wiarę w to, że Bóg chce mojego zbawienia i dał mi je w Jezusie.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jolanta
 sierpień 13 2005 14:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

A ja tak sobie myślę....:
W co czy w kogo wierzy człowiek zależy w dużym stopniu od szerokości geograficznej i czasów, w jakich się urodził.
W czasach przed Chrystusem ktoś, kto nie był Żydem cóż miał poza sumieniem? Był to jedyny głos Boga. Sumienie nam mówi, jak powinniśmy postępować, wytyka nam błędy, nie daje spokoju, nie potrafimy się go pozbyć, jest jak nasz cień, wszędzie z nami. A my go słuchamy albo nie i od tego zależy czy zaliczamy się do ludzi dobrych czy złych (w dużym uproszczeniu, bo poza Bogiem nikt nie jest dobry, oczywiście). Dlatego może ci, którzy regularnie chodzą do kościoła nie różnią się niczym szczególnym od tych, którzy nie chodzą wcale.
Dobry człowiek ma Boga w sercu, ale może o tym nie wiedzieć (Bóg=Dobro). Czy Bóg mógłby go odrzucić?

Ewangelia i listy apostołów mówią, że najważniejsza jest miłość. Dlatego ja stawiam na dobre uczynki, które wypływają z miłości. A wiara? Nie lekceważę jej, ale przecież gdybym żyła w Iranie, byłabym muzułmanką, a gdybym urodziła się w starożytnym Egipcie, oddawałabym cześć słońcu. Ale czy byłaby to moja wina?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 13 2005 14:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Jolaaugust: A ja tak sobie myślę....:
W co czy w kogo wierzy człowiek zależy w dużym stopniu od szerokości geograficznej i czasów, w jakich się urodził.
W czasach przed Chrystusem ktoś, kto nie był Żydem cóż miał poza sumieniem? Był to jedyny głos Boga. Sumienie nam mówi, jak powinniśmy postępować, wytyka nam błędy, nie daje spokoju, nie potrafimy się go pozbyć, jest jak nasz cień, wszędzie z nami. A my go słuchamy albo nie i od tego zależy czy zaliczamy się do ludzi dobrych czy złych. Dlatego może ci, którzy regularnie chodzą do kościoła nie różnią się niczym szczególnym od tych, którzy nie chodzą wcale.
Dobry człowiek ma Boga w sercu, ale może o tym nie wiedzieć. Czy Bóg mógłby go odrzucić?

Ewangelia i listy apostołów mówią, że najważniejsza jest miłość. Dlatego ja stawiam na dobre uczynki, które wypływają z miłości. A wiara? Nie lekceważę jej, ale przecież gdybym żyła w Iranie, byłabym muzułmanką, a gdybym urodziła się w starożytnym Egipcie, oddawałabym cześć słońcu. Ale czy byłaby to moja wina?


Oj, Jolu, mieszasz pojęcia. To, o czym piszesz porusza choćby list do Rzymian. Oczywiście, wiara bez miłości jest nic nie warta, ale warunkiem zbawienia jest jednak wiara.
Już młóciliśmy na tym forum kwestię zbawienia tych, którym nie dane bylo usłyszeć Ewangelii. Co do zmarłych przed Chrystusem, to sprawę wyjaśnia pierwszy list Piotra: Jezus sam im głosił w zaświatach w czasie, kiedy Jego ciało było w grobie.
Co do pozostałych, to masz wyjaśnione w liście do Rzymian.
Ostateczną decyzję podejmuje jednak Bóg i nie nam sądzić. Co nie zmienia faktu, że "bycie dobrym" to za mało. Szczególnie, jeśli zna się Ewangelię. Zbawia wiara, a nie uczynki. Uczynki wypływające z miłości są wyłącznie dowodem wiary. Dlatego wiara bez miłości jest niczym.
I nie buduj nauki na jednym cytacie.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jolanta
 sierpień 13 2005 14:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Kurczę, Maciek, ale jesteś szybki. Ledwo wysłałam posta, a tu już odpowiedź.

Uczynki wypływające z miłości są wyłącznie dowodem wiary

Eeeee...nie zgadzam się. Przecież ludzie niewierzący też dobrze czynią.

Ale to mi się podoba:
Ostateczną decyzję podejmuje jednak Bóg i nie nam sądzić.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 13 2005 18:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Jolaaugust: Kurczę, Maciek, ale jesteś szybki. Ledwo wysłałam posta, a tu już odpowiedź.
Uczynki wypływające z miłości są wyłącznie dowodem wiary

Eeeee...nie zgadzam się. Przecież ludzie niewierzący też dobrze czynią.

Nie zrozumieliśmy się. Ja nie powiedziałem, że człowiek niewierzący nie jest zdolny do dobrych uczynków. Powiedziałem tylko, że nie są one żadną zasługą, a wyłącznie świadectwem, dowodem naszej wiary. Jako wierzący mamy postępować conajmniej tak dobrze, jak niewierzący.

Ale to mi się podoba:
Ostateczną decyzję podejmuje jednak Bóg i nie nam sądzić.

Co nie znaczy, że każda droga jest dobra i wszyscy mają rację. Bóg powiedział wystarczająco dużo na temat Swoich warunków, żebyśmy nie musieli błądzić.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jolanta
 sierpień 13 2005 20:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

[QUOTE za: Maciek]Bóg powiedział wystarczająco dużo na temat Swoich warunków, żebyśmy nie musieli błądzić.[/QUOTE]
Tylko że ludzie chyba wciąż błądzą, bo podzielili się na wyznania i ciągle nie mogą dojść do porozumienia w tych sprawach. Każde wyznanie mówi: "Tylko my mamy rację" i powołuje się na Pismo Św..Zastanawiam się, dlaczego tak się dzieje. Czyżby Bóg niezbyt jasno podyktował swoje słowo?
Wiara bez uczynków martwa jest, ale czy dobre uczynki bez wiary naprawdę nic nie są warte w oczach Boga?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
macli
 sierpień 13 2005 22:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Quote by Jolaaugust:Każde wyznanie mówi: "Tylko my mamy rację" i powołuje się na Pismo Św.


Tak mówi nie "każde wyznanie" tylko KRK i niektóre Kościoły wschodnie (tak mówią też sekty, ale ich nie bierzemy pod uwagę).
Przy tym nie powołuje się na Biblię, bo większości ich twirdzeń nie sposób wyprowadzić ze Słowa Bożego.

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 13 2005 23:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

No nie, Macli, my też przynajmniej w podtekście mówimy, że nasze rozumienie jest to słuszne. Poza tym, większość twierdzeń KRK jest taka sama jak nasza. Czyli co, nszych też nie da się wyprowadzić z Pisma?
Ale to jest normalne i ludzkie. Czy znasz, Jolu, człowieka, który mowiłby: nie ma racji, ale uważam, że... Był za PRLu kawał o człowieku, co w każdej sprawie miał zdanie takie jak zdanie Partii. Kiedy go spytano, czy nie ma własnego zdania, odpowiedział: "Mam, ale się z nim nie zgadzam". Takie podejście jest chore. I nie ma normalnego człowieka, który głosiłby swoje przekonania, nawet błędne, bez PRZEKONANIA właśnie, że ma rację.
Jak przeczytasz Nowy Testament, przekonasz się, że już apostołowie różnili się w opiniach, a czasem dochodziło między nimi do sporów. Podstawowym był spór między Pawłem a Jakubem dotyczący przestrzegania Zakonu. Ten spór trwa w zasadzie do dziś, gdzie KRK reprezentuje stanowisko Jakuba, a ewangelicy Pawła.
Problem nie w tym, żeby zawsze mówić to samo, bo jak mawiał Józef Wissarionowicz: pełna jednomyślność jest tylko na cmentarzu (co zresztą skutecznie realizował), ale w tym, żeby umieć dojść do porozumienia. Jednomyślność jest w sprawach kluczowych i tu nie ma różnicy między mną, czy Mateuszem, cho w innych kwestiach będziemy się spierać. Ale pod krzyżem jesteśmy jednomyślni.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
macli
 sierpień 13 2005 23:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Sedno sprawy tkwi w słowie "tylko".
Czym innym bowiem jest przekonanie o swojej racji, a czym innym negowanie tego u innych.
Czy powiedziałbyś: "Kościól ewangelicko-augsburski jest jedynym, prawdziwym, świętym, apostolskim Kosciołem. Pozostałe wspólnoty, mają elementy Prawdy, ale nie dopóki nie uznają naszej zwierzchności nie są częścią Kościoła"?

Nasze rozumienie jest słuszne, ale nie oznacza to, że tylko nasze.

Co zaś do Biblii i KRK - sam piszesz, że "większość twierdzeń jest taka sama jak nasza".
Uogólniając można dodać, że te które są inne nie mają uzasadnienia w Biblii (gdyż my o to dbamy, oni zaś nie).

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 14 2005 01:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by macli: Sedno sprawy tkwi w słowie "tylko".
Czym innym bowiem jest przekonanie o swojej racji, a czym innym negowanie tego u innych.
Czy powiedziałbyś: "Kościól ewangelicko-augsburski jest jedynym, prawdziwym, świętym, apostolskim Kosciołem. Pozostałe wspólnoty, mają elementy Prawdy, ale nie dopóki nie uznają naszej zwierzchności nie są częścią Kościoła"?

Nasze rozumienie jest słuszne, ale nie oznacza to, że tylko nasze.

Co zaś do Biblii i KRK - sam piszesz, że "większość twierdzeń jest taka sama jak nasza".
Uogólniając można dodać, że te które są inne nie mają uzasadnienia w Biblii (gdyż my o to dbamy, oni zaś nie).

I przyjrzyj się, że w ostatnim fragmencie napisałeś dokładnie to, że w naszym jest pełnia Prawdy, a w KRK tlko fragmenty, o ile są zgodne z nami. Sens jest ten sam, tylko innymi słowami.
Zresztą w DI (bo do tego się odwołałeś) nie chodzi o zwierzchność, tylko właśnie o pewne różnice doktrynalne, które dla nas są marginalne, a dla KRK kluczowe. Kwestia zwierzchności papieskiej też zresztą dla KRK jest kwestią doktrynalną.

A jeśli uznaję, że ja mam rację, to automatycznie muszę uznać, żę ci, którzy myślą inaczej tej racji nie mają. Inne podejście nazywa się w medycynie schizofrenią, a w polityce poprawnością

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jolanta
 sierpień 14 2005 12:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Nigdy nie pochwalam jednomyślności, bo świadczy ona raczej o lenistwie używania mózgu i nigdy nie doprowadzi do niczego twórczego. Ale wydaje mi się, że w tym wypadku mówimy o czymś innym. PRAWDA może być tylko jedna i nie można się z nią spierać. Tym samym racja może być chyba tylko po jednej stronie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 14 2005 13:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Jolaaugust: Nigdy nie pochwalam jednomyślności, bo świadczy ona raczej o lenistwie używania mózgu i nigdy nie doprowadzi do niczego twórczego.

Zasadniczo tak, ale nie do końca. Całkowity brak jednomyślności prowadzi do paraliżu społecznego, do braku możliwości uzgodnienia czegokolwiek i podjęcia jakiejkolwiek decyzji.
Jednocześnie zwróć uwagę na to, co sama napisałaś: w kwestiach wiary brak jednomyślności jest raczej zgorszeniem i utrudnia świadectwo.

Ale wydaje mi się, że w tym wypadku mówimy o czymś innym. PRAWDA może być tylko jedna i nie można się z nią spierać. Tym samym racja może być chyba tylko po jednej stronie.


Z PRAWDĄ nie można się spierać, ale o Prawdę jak najbardziej tak. Do prawdy dochodzi się w dyskusji i ta dyskusja w Kościele była zawsze. Nawet z Jezusem apostołowie dyskutowali, choć przyjmowali Jego słowa bez zastrzeżeń. Ale choćby po to, żeby lepiej zrozumieć, trzeba zadać pytanie.
A w kwestii przez ciebie poruszonej, to jest jeszcze tak, że Słowo Boże zawsze jest odczytywane przez pryzmat osobistego doświadczenia i to często rodzi różnice stanowisk. Poza tym, bardzo często chodzi o słowa, różne rozumienie tych samych pojęć itp.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matheus
 sierpień 14 2005 18:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 14

Trochę odbiegliśmy od pytania "Jak wygląda niebo?" Nieprawdaż?

Szukam w Katechizmie Kościoła KAtolickiego i rzeczywiście często pojawia sie słowo "niebo" "jako miejsce przebywania Boga". Przy czym to "miejsce" rozumie sie raczej jako coś umownego. Bóg jest wszędzie. Niebo jest Jego tronem, a ziemia podnóżkiem...

Ciało po zmartwychwsaniu jest jakościowo inne, od tego, które obecnie posiadamy. Wystarczy zwrócić uwagę na Pana Jezusa po zmartwychwstaaniu. Jego ciało miało niesamowite właściwości. Przechodził przez ściany, przemierzał olbrzymie odległości w mgnieniu oka itp.
Więc niekoniecznie takiemu ciału potrzebny jest wygodny fotel przez całą wieczność.

Ciągle czekam na informację "Jak wygląda niebo?" według teologii innych wspólnot.

Pozwolę sie niezgodzić z twierdzeniem, że wyłącznie wiara zbawia. Ten temat był drążony przez wieki. Był główną kością niezgody pomiędzy KRK a wspólnotami protestanckimi. Różni wielcy teologowie i filozofowie (logicy) debatowali nad tym zagadnieniem. I nie doszli do konsensusu.

Osobiście uważam,że jest to zagadnienie z cyklu: "Ile diabłów zmieści sie na łepku szpilki?"

Właśnie nie na jednym cytacie powinna sie opierać cała debata. Bo oprócz podkreśleń wagi wiary znajdziemy i ten wspominany tekst o diable,który wierzy i drży i "pokaż mi swoją wiarę bez uczynków, a ja ci pokażę moją wiarę z uczynków". I pewnie wiele, wiele innych potwierdzających jedną lub drugą tezę.

Chyba nie należy tego oddzielać. Mamy wieżyć,mamy ufać, że Jezus nas zbawił i być dobrymi ludźmi. Jak najmniej "zdradzać" Jezusa poprzez grzech.

Pozdrawiam cieplutko!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Wieslaw1gr
 sierpień 14 2005 18:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/27/05
Postów:: 42

Quote by Maciek: To wiara zbawia, a nie "bycie dobrym", bo jak powiedział Jezus: Poza Bogiem nikt nie jest dobry.


Jezus powiedział: "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili" i " nie kazdy, kto mi mówi Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego".

Mówiąc o sądzie ostatecznym Jezus wyraźnie wskazywał na uczynki, a nie wiarę.
Owszem, wiara jest konieczna, ale tylko po to, by lepiej spełniac swoje uczynki (wynikające z wiary).

===

Nawet diabeł wierzy, że Bóg istnie. Czy więc wystarczy to do zbawienia?!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Wieslaw1gr
 sierpień 14 2005 18:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/27/05
Postów:: 42

Quote by Jolaaugust: PRAWDA może być tylko jedna i nie można się z nią spierać. Tym samym racja może być chyba tylko po jednej stronie.


Spierało się dwuch ludzi, czy warzywa należy gotować, czy jeść na surowo.
Jeden (myśląc o ziemniakach)twierdził, że należy je gotować, ewentualnie smażyć lub piec, ale w żadnym wypadku nie nadają sie do jedzenia na surowo.
Miał rację i prawda była po jego stronie.

Drugi (myśląc o ogórkach) twierdził, iż w żadnym wypadku nie powinno się ich gotować, chyba że wcześniej ukiszone, bo surowe są bardziej smaczne.
Miał racje i prawda była po jego stronie.

Jest wiele racji i wiele prawd, zależy tylko od uściślenia tematu.

===

Nawet diabeł wierzy, że Bóg istnie. Czy więc wystarczy to do zbawienia?!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 sierpień 14 2005 19:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Ostatnio w moich przemyśleniach, często dochodzę do punktu w ktorym sie muszę zatrzymac.Pada wtedy pytanie co to właściwie jest zło? Czy jak Bóg jest dobrem, to zlo także ma swoje uosobienie ( szatan jako jedyne zrodlo) czy zlo to po prostu odejście od woli Boga? Jestem zainteresowany co o tym Wy myślicie?

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Wieslaw1gr
 sierpień 14 2005 19:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/27/05
Postów:: 42

Quote by Matija: Ostatnio w moich przemyśleniach, często dochodzę do punktu w ktorym sie muszę zatrzymac.Pada wtedy pytanie co to właściwie jest zło? Czy jak Bóg jest dobrem, to zlo także ma swoje uosobienie ( szatan jako jedyne zrodlo) czy zlo to po prostu odejście od woli Boga? Jestem zainteresowany co o tym Wy myślicie?


Gdzieś na tym forum był już ten temat poruszany.

Zło jest odrzuceniem dobra. Jeśli możesz czynić dobrze, a tego nie robisz, popełniasz zło.

===

Nawet diabeł wierzy, że Bóg istnie. Czy więc wystarczy to do zbawienia?!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 sierpień 14 2005 19:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by wieslaw1gr:
Quote by Maciek: To wiara zbawia, a nie "bycie dobrym", bo jak powiedział Jezus: Poza Bogiem nikt nie jest dobry.


Jezus powiedział: "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili" i " nie kazdy, kto mi mówi Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego".

Mówiąc o sądzie ostatecznym Jezus wyraźnie wskazywał na uczynki, a nie wiarę.
Owszem, wiara jest konieczna, ale tylko po to, by lepiej spełniac swoje uczynki (wynikające z wiary).



Tutaj bym sie zgodzil, wiara nam pomaga byc lepszymi, nasza wiara pomaga także innym, ale nie jest konieczna do zbawienia. A wypowiedz ,iż > do konca nie wydaje sie byc sluszna. Poniewaz czlowiek ktory NAPRAWDE WIERZY nie mogl by byc takim obojetnym w stosunku do blizniego
pozdro

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 14 2005 23:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by wieslaw1gr:
Quote by Maciek: To wiara zbawia, a nie "bycie dobrym", bo jak powiedział Jezus: Poza Bogiem nikt nie jest dobry.


Jezus powiedział: "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili" i " nie kazdy, kto mi mówi Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego".

Mówiąc o sądzie ostatecznym Jezus wyraźnie wskazywał na uczynki, a nie wiarę.
Owszem, wiara jest konieczna, ale tylko po to, by lepiej spełniac swoje uczynki (wynikające z wiary).


No to przeczytaj listy Pawła, czy list do Hebrajczyków. A z jakich uczynków został zbawiony złoczyńca na krzyżu?

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,27 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana